Jesień z takim brunecikiem?

ciotka-tyl-mn

 

Jeszcze nie wiem na pewno.

To taki tylko szkic roboczy.

Bohaterka „Ciotki Zgryzotki” może się jeszcze rozmyślić. Gdyby się jednak nie rozmyśliła, to tak będzie wyglądała druga strona okładki. Ale kto ją tam wie! Kapryśnica z niej. Rogata. Z charakterkiem. Wciąż muszę zmieniać to, co napisałam, tak smarkula rozrabia.

Ciekawe – po kim to?!

A jeszcze – mały wierszyk, istna perełka (czym prędzej, bo jaskółki już odleciały i niedługo zima!):

 

Leopold Staff

JESIEŃ

 

Słońce nietowarzyskie

Przez mgły lotną pianę

Lśni na wpół nieobecne,

Jakby zakazane.

 

Jaskółki, szyjąc przestrzeń

Igłami świergotu,

Zarzucają na siebie

Lasso swego lotu.

 

Ospały powiew, orząc

Staw w bruzdy i skiby,

W sieć zmarszczek wodnej szyby

Złowił wszystkie ryby.