Uwaga, Lunofile!

john atkinson grimshaw

                                                                                                  mal. John Atkinson Grimshaw (1836-1893)

 

 

Kazimierz Wierzyński

PODJUDZANIE KSIĘŻYCA

 

.                                                     …to dla Juliety

.                           I dla Romea łza ta znad planety

.                                                                           Norwid

 

 

 

Nuże, wysoki! To za nisko.

Wyżej nam piąć się, górniej, stromiej!

Płonącą głową nad urwisko,

Nad noc, nad świat, w księżycowisko!

To nas dopiero oszołomi.

 

Bez lęku, stary! Jednym skokiem

Mijaj ten czerep łysy, ziemię.

Nad zbiegowiskiem chmur, nad mrokiem

W bezmierną przestrzeń rzuć swym okiem,

Dalekowzroczny polifemie.

 

Gdzież twoja broń promieniejąca,

Tarcza ognista! Dziś w nią stuka

Byle kiep rymem i z miesiąca

Wyświeca blaski, gwiazdy strąca

Do strof garściami, u kaduka!

 

I cóż ty na to? Snadź zbyt łatwo

Dostępna wszystkim twa potęga,

Gdy somnambulik w śnie, włóczęga,

Jak po drabinie idąc w światło,

Znad gzymsu ręką cię dosięga.

 

Ongi na pułap wchodząc boski

Kropkę nad „i” stawiałeś ziemi,

Książę ciemności i alchemii…

Poświeć nam, wnuku mussetowski,

Nocami znów romantycznemi.

 

Wyżej się wspinaj. Zarzuć sznury

Na krokwie świata. Znad planety

Niech jeszcze raz się łza poety

Potoczy deszczem gwiazd u góry,

Łza dla Romea, dla Juliety.

 

(z tomu „Róża wiatrów”)

 

*

 

A tu – fragment  wiersza, do którego nawiązuje Wierzyński:

.

C’était, dans la nuit brune,
Sur le clocher jauni,
La lune
Comme un point sur un i.(…)

.
(Alfred de Musset – Ballade à la lune)

 

*

Kochani Lunofile, tylko nie przegapcie porannego widowiska! Całkowite zaćmienie Księżyca można będzie zaobserwować w poniedziałek  przed godziną 5 rano, a moment kulminacyjny nastąpi o 06:12.
Łatwo możecie też stwierdzić, że Księżyc w ogóle nie posłuchał Wierzyńskiego, bowiem znów będzie bardzo blisko Ziemi. Ostatnio był tak bliziutko w 1948 roku, czyli 71 lat temu.
Będzie w pełni i będzie się wydawał bardzo duży! (Już się wydaje, mam go za oknem, jak olbrzymi balon światła).
Patrzmy w niebo, łatwiej nam będzie na Ziemi!
.
 **
PS (22.01.2019)  – A oto, jak w niedzielę, w kulminacyjnym momencie  o 23:12 tamtejszego czasu,  wyglądał nasz Ulubiony nad Chicago. Fotografowała niezastąpiona KC Atena – dziękuję!
.

1

Śnieg!

Stanisław_Witkiewicz_-_Wiatr_halny_1895

                                                                                  Wiatr halny – mal. Stanisław Witkiewicz (1851-1915)

 

 

 

Kazimierz Wierzyński

PROCHU PERŁOWY!

 

Prochu perłowy! Rozgwizdana wrzawo!

Wichrze mój, wichrze, oblubieńcze biały

Burz, co pod niebem gdzieś się rozszumiały

I teraz gonią po ziemi kurniawą!

 

Tańcu weselny serca, oczu, uszu!

Całego świata, co na słońcu świeci

Skier brylantami, radosna zamieci!

Śniegu, mój boski, świetny pióropuszu!

 

 

Leon Wyczółkowski las zimą

                                                                             Las zimą (pastel)  – rys. Leon Wyczółkowski (1852-1936)

 

Galeria Piernika 2018 – część 2

W części drugiej naszego piernikowego koncertu (całość materiału nie mieściła się w jednym wpisie) następuje parada solistów.

 

LUNOFILIA

 

Teraz odbędzie się prawdziwy recital znanej lunofilki Sowy P. Ależ cudeńka!!!

Oto „Pełnia”:

 

sowa9

 

„Księżycowe pawie, czyli w poszukiwaniu Peacock Blue (Pantone 3005)”:

 

sowa13

 

A oto „Osiołek Platero”:

 

sowa11

 

Sowa P: „Tajwański niedźwiedź księżycowy”:

 

sowa15

 

Sowa P. „Krasnoludki pracują zwykle nocą:”

 

sowa18

 

Sowa P: „Srebrne Drzewo – aluzja literacka, którą KrzysztO rozpozna bez trudu”.

 

sowa12

 

Sowa P – ” Paw księżycowy”:

 

sowa20

 

oraz „Księżycowa sowa”:

 

sowa16

 

i znów paw:

 

sowa19

 

i księżycowy nietoperz:

 

sowa17

 

Sowa P: „Pierrot lunaire”

 

sowa10

 

Sowa P: „Krajobraz zimowy z księżycem”

 

sowa14

 

I, dla kontrastu: Adminka z Adminiątkiem i ich „Pejzaż polarny w blasku księżyca” –

 

adm4

 

Teraz KC Blanka, najwyraźniej kinomanka:
W ramach wątku księżycowego powstał piernik filmowy – na podstawie filmu Georges’a Méliesa ” Podróż na Księżyc”. Niezbyt mi się udał, liczę jednak na wyrozumiałość – to mój debiut, jeśli chodzi o piernikowe wariacje – pisze.

Jak to, Blanko, jak to? Jako stara kinomanka rozpoznałam go natychmiast! – a więc udał się na pewno! Swoją drogą, w filmie ten księżyc z rakietą w oku był znacznie brzydszy na buzi niż Twój!

 

blanka6

 

Tu zresztą jest ktoś podobny. KC Mama Kniżki twierdzi, że to tylko „buźka”, ale my i tak wiemy, kto zacz!

 

knizka2

 

KC Magda Z – wyrafinowane barwy i odcienie księżycowe:

 

magda-z2

 

Adminiątko: „Blask księżyca” (właśnie tu nastąpiło odkrycie techniki twórczego dmuchania pozłotką!)

 

adm6

 

KC KokoszaNel – czarne księżyce! (płci obojga, jak się zdaje):

 

USER COMMENTS

 

Na finał zostawiłam imponującą kompozycję KC Piętaszka, czyli „Ogród Lunofila” – w dwóch wersjach:

 

pietaszek2

 

pietaszek1

Brawo lunofile!

 

.
ALUZJE KULTURALNE

 

Nasza kochana KC Chesterka znalazła czas i machnęła dwa śliczne pierniki aluzyjne.

Jeden muminkowy –

 

chseerka2

 

a drugi nazywa się: „Według Chagalla”.

 

chesterka1

 

KC Casciolina wykonała lekką, utalentowaną ręką (na specjalne życzenie Mareczka), portret dobrego dinozaura Arlo (oczka skrzą mu się inteligencją, a już ten migdałowy uśmiech mnie oczarował!) –

 

cascio6

 

oraz kompozycję złożoną ze smerfa i ludzika Michelin (albo cyklopa-albinosa, jak kto woli), a towarzyszy im smutny Ciastek ze „Shreka”.

 

cascio4

 

KC Magda Z zrobiła, jak obiecała, koty literackie. Pisze:

 

– oto koty. Ten jeden (o nieco błędnym spojrzeniu) jest pozbawiony tułowia, ponieważ właśnie
znika:

„ – Powiedziałam „w prosiaka” – odparła Alicja – i bardzo bym sobie życzyła, żebyś nie pojawiał się i znikał tak niespodziewanie: można od tego dostać zawrotu głowy!

– W porządku – powiedział Kot i tym razem zniknął z wolna, rozpocząwszy od koniuszka ogona i skończywszy na uśmiechu, który trwał jeszcze przez pewien czas, gdy reszta już zniknęła”.

To tyle gwoli wyjaśnień – aha, w przypadku Kota w butach, całkowicie zapomniałam o ogonku, nie da się jednak udawać, że jest to Filonek Bezogonek (pamiętałam o butach). Spektakularnego lukrowania
kotów zaniechałam, co by im bardziej nie zaszkodzić – mandatu wprawdzie bym sobie za piernikowanie nie wystawiła, ale medalu też bym nie dała. Liczę raczej na jakiś cichy kącik w Galerii, skąd z zapartym tchem będę mogła podziwiać dzieła innych – a jak czytam podziwiać będzie co. W związku z tym już się cieszę, a kończąc składam raz jeszcze najlepsze życzenia noworoczne i przesyłam serdeczne pozdrowienia, dobre myśli i uściski gorące – i wszystko, co tylko można przesłać.

 

magda-z3

 

Niestrudzona Sowa P błysnęła piękną aluzją do Wierzyńskiego:

 

sowa1

 

A Beatuszka upiekła pomysłowy piernik (z wykorzystaniem prawdziwych żołędzi!) pod tytułem „Pegaz zdębiał”!

 

beata8

 

KC Kapucynka zaaranżowała „Godzinę pąsowej róży”:

 

kapucynka2

 

A KC Kokoszanel upiekła Kogucikowi ulubionych bohaterów „Star Wars”:

 

USER COMMENTS

 

Nasze Adminiątko w tym samym czasie wytworzyło piernika po tytułem „Niszczyciel Imperium”:

 

adm1

 

oraz przejmującą kompozycję pod tytułem „Han Solo zamrożony w karbonicie””:

 

adm2

 

Tu jest „Dziadek do orzechów” Naszej Wszechstronnej Sowy P:

 

sowa24

 

A tu – o, mamo, co za przebój! – wykonany przez KC Nini portret bohaterki, której jeszcze nie ma, ale już jest!

 

nini10

 

Tu to samo Chucherko, ale w asyście aniołów:

 

nini9

 

A tu znów niemożliwa Sowa P z uroczą i misterną aluzją do holenderskiej serii książkowej „Julek i Julka” (albo „Jaś i Janeczka”) Annie M. G. Schmidt:

 

sowa4

 

Tu kochana Beatuszka daje wyraźną – bardzo wyraźną! – aluzję literacką:

 

beata1

 

beata2

 

Po czym dorzuca drugą:

 

beata3

 

I oczywiście znów Muminki!

Sowa P:

 

sowa2

 

A tu – KC Nini:

 

nini5

 

Oraz Józefina z Kreską 15:

 

joz-stan4

 

Na koniec – zagadka literacka Sowy P (trzy tytuły!):

 

sowa5

 

 

VARIA CZYLI RÓŻNE RÓŻNOŚCI

 

Na wejście – od razu strzelamy z tzw. grubej rury. Takiego eksponatu jeszcze nie mieliśmy!

 

Mam na imię Marcela, dwa tygodnie temu skończyłam 16 lat, wyglądam na 14 a czuję się na 13. Mieszkam co prawda jeszcze przed górami, ale już za lasami, w małym miasteczku. Przesyłam Pani zdjęcia tegorocznego dość nietypowego wypieku – piernikowej hulajnogi. Jest to symbol wielkiej miłości z… przedszkola, coś w rodzaju wątku Pulpecji i Floriana. Mam nadzieję, że będzie ona miała równie szczęśliwe zakończenie, a właściwie kontynuację.

 

marcela1

 

marcela2

 

Wielkie oklaski dla Marceli! Podziwiam! I życzę, by jej nadzieje się spełniły!

(Dziękuję też za tyle dobrych słów o Jeżycjadzie!)

 

Oto śliczne pojazdy KC Nini:

 

nini1

 

A tu świetny Kamil Stoch, którego bardzo lubi autor piernika, młodszy brat naszej KC Motylek, pasjonujący się skokami narciarskimi:

 

motylek1

 

Tu natomiast jest noworoczny pociąg samej KC Motylek: wiezie nam życzenia szczęścia i książek!

 

motylek2

 

KC Kapucynka stworzyła z piernika kompozycję pod tytułem „Kielich kwiatu z winem”:

 

kapucynka3

 

Mama Kniżki nadesłała Mikołajków w różnych formatach:

 

knizka1

 

KC Isia: „Prezent”.

 

isia3

 

KC AleksandraG – „Świeczka”. Jest to jeden z wielu pierniczków foremkowych, a pokazuję go z bliska dlatego, by zwrócić Waszą uwagę na pomysłowość, z jaką wykorzystano tu formę przekrojonej figi.

 

ola11

 

KC Sondelani przysłała wzruszającą pamiątkę – pierniczki, wykonane przez jej ś.p. Mamę:

 

sond

 

KC Kasztanowłosa:

 

kasztan2

 

KC Atena upiekła swą żaglówkę, płynącą beztrosko na morskich bałwanach, pod słońcem , ale te bałwany ją zdruzgotały.

 

aneta4

 

Klan Wilka Morskiego: dwa pajacyki.

 

krzyszt9

 

Sowiątko: „Wiatrak”

 

sowa7

 

KC Casciolina przedstawia zestaw podwójnie patriotyczny:

 

cascio2

 

A KC Magpie oświadcza, że zamiast pierników woli robótki ręczne!

 

magpieA

 

 

SKARBY SEZAMU CZYLI NIESŁYCHANA OBFITOŚĆ

 

Oto pierniki wykonane i pomalowane przez Sowiątko w ramach warsztatów z wypiekania pierników figuralnych organizowanych przez Piernikarnię Śląską i Muzeum Etnograficzne. Nie korzystaliśmy,
rzecz jasna, z muzealnych form, ale ich replik dostarczonych przez Piernikarnię. Są to typowe dziewiętnastowieczne motywy pierników śląskich, posiadające bogatą symbolikę. Największy piernik to granat – symbol miłości, szczęścia, małżeństwa i płodności  – pisze słusznie dumna matka.

 

sowa6

 

Adminiątko i obfitość:

 

adm8

Nasza miła KC Elka M pisze:

Pierniczki autorstwa ElkiM (babcia drżącymi rękami w trakcie terapii
sterydami) i wnuczki Joasi (4 lata i 4 miesiące). Lukry z wyjątkiem
zielonego barwione własnym pomysłem: żółty  i pomarańczowy
kurkumą,  czerwony domowym sokiem  z czarnej  porzeczki, biały  puder
z sokiem z cytryny.

.

elka-m

 

KC Hania Okruszek:

 

ania-okrKC

 

KC Andreadoria z córeczką pisze ( a ja serdecznie dziękuję i ściskam!):

 

Kochana Pani Małgosiu,

dziękuję bardzo za Galerię Piernika, stała się jednym z bodźców do działania w kwestii piernikowej akcji. Moja córeczka była zachwycona zarówno wycinaniem, jak i ozdabianiem, bawiłyśmy się
świetnie. Kiedy zobaczyłam efekty tej zabawy wiedziałam, że nie mogą się one równać z tym, co zwykle jest prezentowane w Galerii Piernika. Nasze pierniczki nie cieszą może oka, ale za to serce, nasze na pewno, a mam nadzieję, że i Pani. Chciałam Pani podarować kawałek naszego świata.

 

andrea1

 

Kolej na naszą miłą KC Merynos.

Aaa, jaki śliczny, staroświecki hafcik pod talerzem! Jaki talerz! I jakie na nim apetyczne ciasteczka! Podobno tylko jedno z nich jest pierniczkiem; cóż, i jedno wystarczy!

 

merynos

 

KC Isia pisze:

Na zdjęciu pierniczki Asi i Zosi, robione własnoręcznie od początku do końca (z wyjątkiem wkładania do pieca i wyjmowania z niego, rzecz jasna), podczas gdy ja zajęta byłam wykonywaniem szopki.
Zaraz po zrobieniu ww. pierniczków wszyscy po kolei zapadliśmy na grypę żołądkową. Zapadając mieliśmy jednak tę miłą świadomość, żeśmy zdążyli.

 

isiatka1

 

isiatka2

 

 

Kolorowe pierniczki KC Kass:

 

kass

 

Pierniczki KC Józefiny i Kreski 15  – (czy ja dobrze widzę, że dziewczyny użyły śrubokrętu?!) –

 

joz-stan1

 

KC Oda:

Pozdrawiam piernikowo! Przesyłam wizerunki tegorocznych wyrobów – może znajdzie się dla nich kącik… To efekt pracy moich córek-studentek, które tradycyjnie (oby jeszcze jak najdłużej) bawią
się dekorowaniem upieczonych wcześniej pierników. Całuski dla wszystkich – Oda.

 

oda

 

Bielutkie pierniczki KC Joanny W. i Ani:

 

Hisilicon Balong

 

KC Nutria i KC Mól Książkowy:

 

nutria

 

A oto przyjemne muzyczne pierniczki wszechstronnie utalentowanej Misi, ozdoby klanu Wilka Morskiego.

Witamy debiutantkę i przytulamy do zbiorowej piersi!

 

krzyszt15

 

Skarby KC Babci Gąski: ten większy urodził się nam nieomal w Księdze Gości, pewnego upalnego lata!

Pierniczki są wyłącznym dziełem tej młodej mocarki ducha!

 

dav

 

Pierniczki Giorgia, synka KC Just:

 

just1

 

KC Karikari pisze o pieczeniu pierniczków:

.
Po raz pierwszy w ich robieniu brał udział Kozio (20 miesięcy), którego pomoc była całkiem spora: w trakcie wałkowania podsypywał mąką ciasto, ostrożnie przenosił wykrojone pierniczki ze stolnicy na
blachę, a po upieczeniu zupełnie samodzielnie dekorował je lukrem i cukrowymi ozdóbkami (ja jedynie polukrowałam większe pierniczki). No i od razu zajadał te, które wyglądały jak „dzedzy” (księżyc) i
„dadza” (gwiazda).
Byłam dość zaskoczona postawą Kozia w czasie pieczenia pierniczków, bo, obserwując jego zabawy ciastoliną, spodziewałam się jakichś gniotów z dziurami od wciskania paluszków albo pokruszonych
kulkopodobnych stworów. Tymczasem synek podszedł do robienia pierniczków profesjonalnie, a w czasie dekorowania na jego twarzy widać było ogromne przejęcie i zaangażowanie.

 

kari1

 

kari2

 

Metodyczne szaleństwo KC Joli P.:

 

jolanta-p8

 

KC AniaG – mimo grypy – zaszalała razem z siostrzeńcami, Karolkiem i Emilką:

 

ania-g

 

Klan Wilka Morskiego przebił absolutnie wszystkich: to podobno zaledwie część wspólnego urobku!

 

krzyszt12

 

Ile tego! Ile tego!!!

Ale wiemy przecież, że to nie o pierniczki przede wszystkim tu chodzi. One są tylko pretekstem. Do czego? Do tworzenia. Do tworzenia czego? Wspólnoty! Kiedy coś razem się tworzy, wspólnota robi się silniejsza.

„Razem, młodzi przyjaciele!”

Dziękuję wszystkim za nadesłanie pierniczków. Sami rozumiecie, w świetle tego, co powyżej, że nie chodzi tu nawet o to, by wszystkie pierniczki były piękne czy wybitnie pomysłowe. Dziękuję więc i tym, którzy nadesłali nawet pierniczki połamane, przypalone czy takie, które ich samych nie zachwycają. Po pierwsze to dowód zaufania, a po drugie – zrozumienia tego, że liczy się po prostu wspólna praca i wspólna zabawa. Całość, jaka dzięki temu powstała, jest prawdziwa, miła i ciepła.

„Żyje się nie tylko dla siebie”, jak mówi nasza mądra KC Kasztanowłosa. 

Raz jeszcze najlepsze życzenia szczęśliwego, twórczego Nowego Roku

– Wasza MM.

 

PS

KC Aleksandra G obiecała nam pokazać swój haft „Anielska piekarnia” –  i dotrzymała słowa. Oto on, przypięty zatrzaskami do gwiaździstej ściereczki, która okrywa dojrzewające, słynne śląskie ciasto piernikowe Aleksandry.

 

ola10

 

Galeria Piernika 2018 – część 1

jolanta-p5

 

Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy!
Zdążyłam!
Na Trzech Króli otwieramy tegoroczną Galerię.
Została ona przez Was hojnie obdarowana eksponatami wielkiej urody, za co bardzo Wam dziękuję.
Wiele z nich to prawdziwe dzieła sztuki – cóż z tego, że tworzywem nie jest tu glina i glazura, a zaledwie ciasto i lukier! I tak są piękne, budzą zachwyt, radość i podnoszą na duchu zarówno twórców, jak i publiczność.
Oczywiście nie mogłam tu zmieścić wszystkich nadesłanych przez Was zdjęć – mam nadzieję, że mi to zostanie wybaczone. Starałam się wybierać te najładniejsze!
Jak zwykle podzieliłam eksponaty wedle tematyki i starannie ułożyłam.
A więc – przecinam wstęgę i…

Otwieramy!!!

 

 

PRELUDIA WARSZTATOWE

 

Zdjęcia nadesłane przez:

 

KC Beatuszkę i DC Adama z Wrocławia:

 

beata5

 

KC Just z Rzymu:

 

just2

 

DC Zgreda z Warszawy:

 

zgred2

 

KC Natalię, która pisze:

.
Dołączam się do wielu innych Księgowych i wysyłam pierniki do Galerii. To będzie mój debiut.
W zeszłym (już) roku odbyliśmy dwie tury pieczenia pierników, gdyż pierniki z tej pierwszej zniknęły w bardzo szybkim tempie. Był to najprawdopodobniej dopiero drugi raz, kiedy rodzinnie je ozdabialiśmy, bo nie przypominam sobie, żebyśmy robili to wcześniej. Te bez niczego przecież też są bardzo smaczne. Ale teraz, gdy mój najmłodszy brat ma już 6 lat, bardzo chętnie wziął się do ozdabiania.

 

natalia2

 

KC Alicję:

 

alicja2

 

KC Blankę:

.
Pani wpis pod zeszłoroczną galerią piernika tak na mnie podziałał motywująco, że postanowiłam co roku urządzać dzieciom przedświąteczny wypiek pierniczków. Wcześniej piekłyśmy zwykłe ciastka „dla Mikołaja”, ale to nie było to.
W tym roku moje córki, Aga i Kasia, zaprosiły swoje koleżanki, Zofię i Dankę, każda miala swoje stanowisko pracy, każda dostała kawał ciasta i zaczęła się wspaniała zabawa. Oczywiście mąka zdmuchiwana z dziecięcych dłoni, niczym pocałunek posyłany na odległość, osiadła na wszystkim wokół stołu, włącznie z lampą, sprzątania było co niemiara, ale wspaniałe wrażenia i wspomnienia są i to jest najważniejsze.
Poniżej uwieczniony etap zdobienia :

 

blanka1

 

KC Jolę i Madzię P:

 

jolanta-p1

 

KC Madzię i DC Mateusza:

 

madzia2

 

KC Ale-Piemont:

 

ale1

 

 

ZASTĘPY ANIELSKIE

 

Ten dział Galerii otwieramy portretem swojskiego, rubasznego i rozradowanego anioła KC Ateny, grającego na harfie.
Grany jest tu, moim zdaniem, jakiś utwór skoczny a radosny (Sowa P i Zośka będą wiedziały, jaki mianowicie) – taki z przytupem; a na pewno nie delikatne a wzniosłe szemranie.
On mi na takie nie wygląda.

 

aneta1

 

Nasza KC Atena pisze z Chicago:

.
Proszę, oto moja wersja anioła artysty z harfą, się robiło 3 rzeczy naraz i nie wyciągnęło się go z pieca na czas (tak pikał piec i pikał) i anioł się bardzo przywiązał do blaszki, po prostu nie mogłam ich rozdzielić. Dlaczego jest łysy? Nie wiem. Przypomina mi trochę postać z obrazu Edvarda Muncha (wiadomo którego). Ma jednak harfę i wierzę, że gra na niej Panu.
Uśmiech też ma przerażający, no horror.

 

E, ja tam się nie boję. Ja się cieszę. Wymowne to dzieło stworzone zostało na specjalne zamówienie KC Magdy Z, a potem KC Sowy P i nas wszystkich; widzimy dzięki niemu, że nasza Atena to skądinąd mistrzyni portretu psychologicznego, a nawet, rzekłabym, stomatologicznego. Zbliżenie anielskiego oblicza wyjaśni Wam, co mam na myśli:

 

aneta2

 

W sumie to miły jegomość.

 

Tu z kolei jest anioł kochający, przysłany przez KC Blankę:

 

blanka5

 

To miał być anioł, ale z przejęcia zapomniałam o skrzydłach. Aureola też się ukruszyła i została sobie dzieweczka z wielkim sercem ?? – pisze Blanka.
Ależ, Blanko, bez najmniejszej wątpliwości – TO JEST ANIOŁ! – on po prostu wygląda na anioła.
(Czy się mylę, czy też on naprawdę na coś się smakowicie oblizuje?
Może dostrzegł te inne pierniczki.
A może to tylko mina zdradzająca namysł?)

 

Kolejny anioł też jest wyraźnie kochający i życzliwy. Subtelne i staranne, urocze dzieło uroczej KC Kasztanowłosej:

Dzień dobry,
Przesyłam zdjęcia pierniczków. Uważam je za wyjątkowo udane, jak na całkowity brak talentu plastycznego. Niestety, od ok. 3 kl. szkoły podstawowej nie widzę żadnej poprawy w tej materii, za to wyrównuje się to w ozdabianiu.
Mam nadzieję, że innym też przypadną do gustu, a nawet jeśli nie, to absolutnie nic nie szkodzi, bo w smaku są przepyszne (wszystkie już znikły, oprócz tych z choinki).
Tegoroczne „piernikowanie” było jedną z milszych rzeczy, jakie mnie ostatnio spotkały. Jednak najmilsze było to, że można się było nimi dzielić (przy okazji odkryłam nowy talent w pakowaniu pierników w zgrabne paczuszki i przewiązywaniu ich srebrnymi tasiemkami. Jak człowiek ma dla kogo się starać, to zawsze wychodzi). Jak wspaniałe było móc zobaczyć uśmiech obdarowanej osoby! Aż chce się pomagać innym. I przypomina nam to również o tym, że nie żyjemy tylko dla siebie – pisze słusznie (i jakże ładnie) nasza mądra i miła Kasztanowłosa.

.
kasztan1

 

Anioł naszego Adminiątka (też, nota bene, uroczej dziewczynki) zupełnie nie jest subtelny, a wręcz przeciwnie: przy kości, mocny, charakterny, zdecydowany, silnie włochaty, zasobnie przyodziany i cały aż się iskrzy od gwiezdnego pyłu (gorczyca i kolendra), z rozmachem rzuconego jakże energiczną dłonią!

 

adm9

 

Bardzo kobiece i wdzięczne aniołki KC Gio mają misternie zróżnicowane nie tylko osobowości i wiek, ale także fryzurki; ten z lewej ma nawet warkocz!

Wesołe anioły – bo chciałabym, żeby wzbudzały wesołość.
Cieszę się jak szalona z tej możliwości! I dziękuję Pani za nią. To naprawdę wspaniała rzecz. Zawsze, za każdym razem, powstaje coś tak pięknego i radosnego, że człowiekowi robi się cieplej na sercu i jaśniej na duchu.

 

gio2

 

Tu – znany Wam już dziarski zespół pięciu aniołów (przysłany przez siostry Jolę i Magdę P.), gra i wyśpiewuje naprzeciwko tego szóstego, który został dyrygentem (i nigdy nie ujrzymy jego twarzy).

 

jolanta-p5

 

Droga Pani Małgorzato! – pisze Jola. – Z radością przesyłam zdjęcia pierniczków do wspaniałej Galerii. Są one wspólnym dziełem moim i mojej siostry Madzi. czekoladowe choinki to moja specjalność. Madzia stworzyła prawdziwie anielską orkiestrę, jest gitara, flet, bębenek, nie zabrakło też solisty. Anioł po prawej również należy do orkiestry, ale chyba zapomniał tekstu, co pokrywa czarującym uśmiechem. Widać też plecy dyrygenta.

Siostra podsumowała to w jednym zdaniu: „Twoje są piękne, a moje hecne”. (Hecne czyli śmieszne, draczne, nie wiem czy zna Pani takie słówko gwarowe? My je bardzo lubimy) Pierników wyszło mnóstwo, ale uległam szaleństwu i za kilka dni zrobiłam jeszcze jedną turę , żeby było co rozdawać rodzinie i przyjaciołom. Wszystkie mi się podobają, ale hecne najbardziej.

Już nie mogę się doczekać Galerii, bo najlepsze będzie zobaczenie innych pierniczków, zupełnie różnych, upieczonych w tylu domach na całym świecie, a przecież jednak takich samych jak wszystkie,
zrobionych z miłością, radością i poczuciem, że bierzemy udział w czymś dobrym i budującym. Dziękuję, że wkłada Pani tyle mrówczej pracy, żebyśmy co roku mogli się cieszyć GP.

 

I ja dziękuję! Wszystkim!

Przecież bez Waszych eksponatów, Waszej radości, talentu i zapału, nie byłoby żadnej Galerii!

Z bliska można zobaczyć, jak pyszne są te portreciki:

 

jolanta-p4

 

jolanta-p7

 

jolanta-p9

 

jolanta-p12

 

jolanta-p11

 

jolanta-p10

 

Oto wesołe a przysadziste aniołki KC Jesiennej Ady; jakże eteryczne mają skrzydełka! Gwiezdny pył na sukienkach także występuje, lecz roztropnie rozmieszczony:

 

jes-ada

 

Nieśmiały aniołek KC Isi, cieplutko ubrany i ładnie rudy:

 

isia-aniol

 

Kolejny anioł KC Ateny piastuje nieokreślony kwiat doniczkowy, a może raczej eksponuje serce w rozkwicie? Skrzydła ma solidne, podobnie jak biodra. Buzia pulchna. Motyw stomatologiczny i tu jest zauważalny: brak górnej jedynki, moim zdaniem.

 

aneta3

 

Przemiły aniołek KC Beatuszki: z radością zauważam na jej choince swoje dawne papierowe ptaszki i gwiazdki frywolitkowe mojej Mamy. Przetrwały! Kochana Beatuszka!

 

beata6

 

Anioł Patrycji F.:

 

patrycjaf

 

Tu widzimy miłe aniołki KC Zuzi 12. Wyznaje ona, że bardziej lubi tego rudego pieguska (który ma włosy z suszonych moreli). Faktycznie, ten jasnowłosy ma minę rozkapryszoną oraz lekko podbite oko:

 

zuzia

 

Teraz wystąpią zjawiskowe anioły KC Nini; oto ich forma pierwotna, jakże znamienna:

.
nini15

 

a następnie…

 

nini18

 

nini19

 

…tworzy się anielski chór:

 

nini23

 

Tu – dwa złotowłose anioły KC Nini, także grające na harfach:

 

nini13

 

pod egidą Sów – znanych Melomanek:

 

nini12

 

Ten zaś aniołek, rozpędzony i z trąbą, otoczony napisem, nadesłany został przez znakomitą i sympatyczną rodzinę Witczaków –

 

wit4

 

i wprowadza nas w kolejny dział, czyli –

 

 

LITERNICTWO

 

Aniołki KC Gio:

 

gio1

 

Znów Witczakowie:

 

wit3

 

Tu też Witczakowie. Trzej Królowie bieżą przez lasy świerkowe, gwiazda ich prowadzi:

 

wit7

 

A tu – Witczakowski pejzażyk z padającym śniegiem i górką, pod którą podejść muszą nawet królowie:

 

wit1

 

Wykonał młody od Witczaków:

 

wit5

 

Wśród tegorocznych pierniczków tradycyjnie akcent motoryzacyjny autorstwa Janka – logo samochodu MAN, jakże sprytnie sporządzone ze zmodyfikowanej foremki konika;-) – piszą.
Galeria Piernika mobilizuje nas co roku do rodzinnej zabawy przy kuchennym stole – cieszymy się, że możemy przesłać efekty naszej pracy, a po otwarciu Galerii inspirować się i zachwycać dziełami innych!

 

wit6

 

A najmłodszy! Jaki jest przy tym stole szczęśliwy! Nic dziwnego.

 

 

SZOPKI I ŻŁÓBKI

 

Miła i ładna, zamaszysta szopka przysłana przez KC Blankę:

 

blanka7

 

Skromny Anonim M. nadesłał taką oto szopkę. Brawo! Piękne, stylowe, skrótowe figurki w ruchu, śliczny żłóbek:

 

anonim

 

Malownicza szopka KC Isi:

 

isia-szopka2

 

…dwukolorowa szopka. Dysponowałam dwoma kolorami ciasta piernikowego dzięki wymianie ciast z Wilkiem Morskim, która nastąpiła podczas wspólnego pieczenia pierniczków w Mikołajki.

 

Inna szopka Isi – tę, podobnie jak nieśmiałego anioła, wykonała Isia na sesji piernikowej u klanu Wilka Morskiego, który dzieła te z szacunkiem nadesłał:

 

isia-szopka

 

Żłóbek Cascioliny, która wyjaśnia:

To symboliczny żłóbek (takie opłatki stosuje się jako bazę do niemieckich ciasteczek migdałowych).

 

cascio5

 

Tu także dzieło Cascioliny:

 

cascio1

 

Żłóbek Ateny: Dzieciątko porządnie otulone, dużo siana.

 

aneta5

 

Aha, a tu jeszcze, na zakończenie działu, znajdźmy miejsce na godną uwagi stajenkę betlejemską – nie wykonano jej, co prawda, z piernika, lecz z ciasta chlebowego (sama szopka, a raczej grota- to wydrążony bochen!). Nie została też wykonana przez naszych Księgowych, tylko przez zawodowego piekarza z Piemontu we Włoszech; ale pomysł jest tak ujmujący, a figurki tak śliczne, że korzystam z pretekstu, by pokazać Wam to zdjęcie, nadesłane przez KC Ale-Piemont:

 

ale-chlebki

 

 

BUDYNKI

.
Pisze KC Emilia C. :

.
Przesyłam do Galerii Piernika moje Piernikowe Miasteczko. W tym roku wdomu zostały mi do sfotografowania tylko domki. Wszystkie pierniki powędrowały na południe Polski, na dużą rodzinną Wigilię. Zebrało się nas w tym roku 47 osób,od 90-letniego pradziadka do 2-letniego prawnuka. Domki i kościół wyszły trochę krzywe, a to przez to, że zechciało mi się wypróbować nowy przepis na pierniki. Na szczęście dużo można zamaskować lukrem, co też uczyniłam dodając wszędzie gdzie się da dużo sopli.

 

el-cierl1

 

el-cierl2

 

el-cierl4

 

el-cierl3

 

KC Aleksandra G. zbudowała kościół z witrażami w gotyckich oknach!

 

ola2

 

ola3

 

KC Józefina i KC Kreska 15 skonstruowały wdzięczne domki, lecz spowodowały też małą katastrofę budowlaną!

 

joz-stan2

 

 

CHOINKI

 

Klan Wilka Morskiego:

 

krzyszt3

 

 

Oto dzieło KC Mamy Kniżki, która tak pisze:

W tym roku postanowiłam odważyć się i wysłać zdjęcia naszych piernikowych wytworów. Tworzyliśmy z Toniem, naszym już prawie czteroletnim maluszkiem, a najwięcej inwencji wykazaliśmy przy mikołajach i jednej pyzatej buźce, reszta poszła z foremek. Robienie lukru dostarczyło nam dużych emocji, ponieważ jego składniki były w 100% naturalne (sok z buraków, sok z
czernic, sok z cytryny, kurkuma) i poza lukrem cytrynowym nie wiadomo było do końca, jaki też wyjdzie ten kolor.

Bardzo Pani dziękuję za Pani ogromną pracę dla nas, czytelników, za miejsce, które Pani dla nas tworzy, jedyne w swoim rodzaju, tyle tu dobra, piękna i mocy. Jestem od Pani twórczości i Księgi Gości
uzależniona i nie zamierzam się z tego leczyć.

 

knizka3

 

KC Nini także robi choinki z gwiazd, eksperymentując z kolorami lukrów:

 

nini2

 

Mama KC Nutrii też dała się namówić:

 

nutria2

 

Bardzo przyjemna i bujna choineczka, nadesłana przez debiutantkę, KC Zuzię K.

Dziękuję!

 

zuzia-k

 

KC Natalia i kolejna choinka z gwiazd:

 

natalia1

 

KC Marianka: gwiazda z choinek

 

marianka1

 

Nadesłała KC Blanka:

 

blanka3

 

Choinka Cascioliny: na pierwszym planie jest chyba i srebrny dzwoneczek? Nie, złoty.

 

cascio7

 

Nasza Adminka: choinki i ptaszynki.

 

adm5

 

Jola P (tak, to jej specjalnością są czekoladowe choinki) – jakie to śliczne i precyzyjne!

 

jolanta-p6

 

Popatrzcie, co zrobiła KC AleksandraG: każda choinka inna! Każdy pierniczek inny! A jakie pyszne! (Wiem, bo próbowałam.)

 

ola9

 

KC Beatuszka i DC Adam piszą:

 

Pokusiliśmy się o zrobienie dużych choinek (z całej blachy), wykonanych z trzech warstw piernika staropolskiego, przełożonych marcepanem i powidłami oraz polanych czekoladą.

 

beata7

 

beata4

 

No, koniec świata!

 

 

GWIAZDY I GWIAZDKI

 

.
Ten dział otwieramy niesłychanymi cacuszkami od KC Cascioliny, która pisze:

To są graficzne płatki śniegu (dzięki pierniczkom odkryliśmy talent plastyczny znajomego inżyniera, po którym nikt się nie spodziewał takich umiejętności!)

 

cascio3

 

Gwiazdka KC Emilii C:

 

emi1

 

KC Zośka:

 

renata2

 

Gwiazdki spod rąk klanu Wilka Morskiego:

 

krzyszt4

 

krzyszt5

 

Aleksandra G: gwiazdki różnorakie –

 

ola4

 

ola5

 

KC Piętaszek: „Gwiazda Betlejemska”.

 

 

pietaszek3

 

KC Nini Mistrzyni: jak ona to robi, jak ona to robi?!

 

nini6

 

 

nini3

 

 

SERCA

 

Adminka, moje złote serduszko, czyste i jasne:

 

adm11

(technikę dmuchnięcia złotym pyłkiem na lukier wymyśliło Adminiątko! Są efekty.)

 

Klan Wilka Morskiego: przepiękne!

 

krzyszt11

 

KC Nini: festiwal bajecznych serc!

 

nini16

 

nini8

 

nini17

 

nini20

 

nini21

 

nini22

 

Pyszności KC Aleksandry G:

 

ola6

 

I KC Blanka: istne szmaragdy!

 

blanka4

 

KC Kasztanowłosa: serduszko w kratkę!

 

kasztan3

 

Adminka:

 

adm3

 

KC Monika B (to jest to serce z odciskiem stopy niedźwiedzia, o którym mowa będzie dalej):

 

monika2

 

Mama Kniżki:

 

knizka4

 

KC Blanka:duże i wyraziste!

 

blanka2

 

KC Magda Z :

 

magda-z1

 

KC Madzia i DC Mateusz przysłali serce, wykonane przez ich synków, a mające symbolizować miłość braterską:

.
madzia1

 

 

FLORA I FAUNA

 

Przyroda to obszar przepełniony pięknem, więc też mamy w tym dziale sporą ilość nie tylko pomysłowych, lecz i ślicznych eksponatów.
KC Kapucynka potrafi dostrzec i uwypuklić piękno nawet w grzybie!

 

kapucynka1

 

KC Zośka wytworzyła czarujące ptaszki i melduje:

W załączeniu przesyłam kilka zdjęć pierniczków. To drugie podejście. Pierwsze ciasto nie udało się (pozornie, jak życie pokazało) – wysuszyło się tak bardzo, że nie było mowy o jakimkolwiek wycinaniu wzorów. Zrobiłam więc zapiekane jabłka z kruszonką piernikową. Mniam! Tym sposobem zostałam nie tylko wytwórcą ale i twórcą (hi,hi).

W tym roku, podobnie jak i w poprzednich, piekłam głównie pierniczki z różnymi ziarenkami – moje ulubione. Ale dla potrzeb GP, i z potrzeby odkrywania nowego, wycięłam kilka ptaszków i poeksperymentowałam z lukrem z białek. Błyszczy się wspaniale, co do innych efektów proszę ocenić sama. Dużo w tych pierniczkach serca i sody.

 

renata3

 

renata1

 

A rozległy i utalentowany klan DC KrzysztOfa, czyli naszego Wilka Morskiego, tu po prostu zaszalał! I to jak! Oto piernikowy motyl, który, wykonany z kości słoniowej i bursztynu, mógłby być ozdobą sklepu jubilerskiego:

 

krzyszt2

 

Te dwa zresztą także są wdzięczne:

 

krzyszt8

 

jak i rybka…

 

krzyszt10

 

reniferek w groszki…

 

krzyszt6

 

i te dwa drobiazgi:

 

krzyszt7

 

Adminiątko wytworzyło radosną złotą ptaszynę z inkrustacjami na ogonku:

 

adm12

 

KC Isia stworzyła milutkiego osiołka (nadesłał go Wilk Morski):

 

isia2

 

KC Nini przysłała dwie nocne sowy, które także wyglądają jak ceramiczne broszki dużej urody:

 

nini11

 

oraz czarną owcę w towarzystwie czarnego kota:

 

nini7

 

Monika B. przypiekła ptaszki w trzy odcienie: są to, jej zdaniem, kawki.

.
Dzień dobry! – pisze. – Jako stała i wieloletnia czytelniczka postanowiłam po raz pierwszy w życiu zaprezentować Pani moje tegoroczne ciasteczkowe wytwory. Swego czasu dzięki pracom prezentowanym u Pani odkryłam witraże i wyszperałam w Internecie technikę ich wykonania. Nie spodziewałam, że będzie tak prosta. W ubiegłym roku pochłonęło mnie ta praca i stworzyłam kilka oryginalnych. W tym roku jest znacznie skromniej, ale jest. Część ciastek rozdałam w prezencie bliskim, jako symbol tego nic, które mogę im zaoferować: kawka i serce. Niewiele, prawda? Kawki są ciemne i jasne w zależności od czasu pieczenia, czyli czujności piekarki. Serca mają różne dziury. Ktoś rozpoznał tam nawet odcisk stopy niedźwiedzia. Cóż, przecież bywa i tak. Są to ciastka maślane z dużą ilością cynamonu. Kruche i aromatyczne.

 

monika1

 

No, a tu mamy wreszcie wspaniałą pawią serię KC Sowy P:

 

sowa22

 

sowa23

 

sowa21

 

KC Nini: piękne jesienne liście –

 

nini4

 

Sowiątko zrobiło liść miłorząbu (Gingko biloba):

.
sowa8

 

Zgredziątko upiekło portret własnego króliczka o imieniu Lusia:

 

zgred1

 

Adminka: znów ptaszek, ale inny –

 

adm10

 

KC Niebieska Żabka, córka miłej KC Jas upiekła taki obrazek : interesujące technicznie drzewo z ptakami, a pod nim – igrające żółwie.

 

jas

 

KC Kokoszanel wraz z miłym Kogucikiem wytworzyła te oto tukany:

 

USER COMMENTS

 

KC Asia upiekła apetyczne pieczarki. Oto jej liścik:

Dzień dobry, Pani Małgosiu,
przesyłamy z moją Olą zdjęcia naszych pierniczków, pieczonych wg
przepisu Aleksandry i piernika „Panny na wydaniu”.
Wprawdzie nad pierniki przekładamy makowce i serniki, ale pieczenie
tych małych gwiazdeczek, serduszek i grzybków o przyjemnym aromacie
korzennym zawsze dostarcza nam wiele radości i czekamy rokrocznie na to
wydarzenie. No i istnienie Galerii motywuje dodatkowo. Nasze mini
dziełka na pewno nie dorównają dziełom Księgowiczów ale to tak
miło znaleźć się w gronie fajnych ludzi.
„Piękno to pewna dziwność w proporcji”, jak to mniej więcej ujął
Einstein, a i Wójt ładnie nas ośmielił pisząc o urokach dzieł
niedoskonałych, dlatego przesyłamy kilka zdjęć. Mam nadzieję, że
nastrój światełek nie przytłoczył naszych pierniczków, bo one tam
są naprawdę!
.

asia-ola2

 

KC Aleksandra G zadbała o ryby i grzyby oraz ptactwo wodne:

 

ola8

 

ola7

 

(c.d. w kolejnym wpisie: Galeria Piernika 2018 – część 2)

Szczęśliwych godzin w Nowym Roku!

 

 

This is the clock dial on a Revere grandfather clock. (Algerina Perna/Baltimore Sun)

 

                                                                                                            fot. Angelina Perna/Baltimore Sun

 

 

Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy!

Niechże  Wam ten Nowy Rok przyniesie wiele dobra, radości i miłości!

Zrobi to, oczywiście, zwłaszcza gdy Wy wejdziecie w jego obszar z tymi samymi darami. Dajcie mu dużo dobra, dajcie mu całą swoją radość i miłość – odpłaci Wam tym samym. Nie szczędźcie mu entuzjazmu, pracowitości i energii. A wtedy na pewno będzie to prawdziwie

UDANY ROK!!!

Tego Wam życzy serdecznie –

przygotowując się do entuzjastycznego skoku w najbliższych dwanaście miesięcy –

Wasza

MM

 

PS – UWAGA! – W Trzech Króli, jak co roku, odbędzie się tu uroczyste otwarcie Galerii Piernika; oczywiście pod warunkiem, że nadejdą od Was zdjęcia eksponatów. Komentarze i opisy mile widziane! Można zdjęcia przysyłać od dzisiaj do 4 stycznia włącznie na adres:

 

  pierniki2018@musierowicz.com.pl

 

Zapraszam wszystkich twórców piernikowych, niezależnie od wieku i płci!

 

Radosnych Świąt!

Georges-de-la-Tour-Pokłon-pasterzy-ok.-1644-810x571

Pokłon Trzech Króli  (fragment) – mal. Georges de La Tour (1593-1652)

 

 

 

Kazimierz Wierzyński

 

KOLĘDA DZIECINNA

 

Zbieram się długo, od samego lata

Zobaczyć ciebie w świętym Betlejemie,

Tylko że od nas trzeba przejść pół świata,

By w twą zamorską zawędrować ziemię.

 

Pokaż mi dzisiaj za naszym ogrodem

Najbliższą drogę do twojej stajenki,

Za to opłatek przyniosę ci z miodem,

Stanę na palcach i podam do ręki.

 

Snop wezmę z sobą, przyda ci się słoma:

Niech Matka Boska w jakąś noc zadymną

Żłób nią wyścieli świętymi rękoma,

By ci nie było w tej kołysce zimno.

 

A gdy ci twardo będzie bez poduszek

I smutno – zapal na gwiazdach światełka,

Ja ci dam trochę mych suszonych gruszek

I zeszłoroczne opowiem jasełka.

 

Jak szli trzej króle z koroną na głowie,

Jakeśmy wtedy zabili Heroda,

I jak na skrzypkach grali pastuszkowie.

Tak ślicznie było. Tyś nie widział. Szkoda.

 

A  potem razem z Betlejem pójdziemy

Do nas pomodlić się gdzieś na pasterce,

I tu usłyszysz malusieńki, niemy,

Jak kolęduje tobie moje serce.

 

 

 

Czekając

 

Bajka_zimowa ruszczyc

                                                   Bajka zimowa – mal. Ferdynand Ruszczyc (1870-1936)

 

 

 

Leopold Staff

WIGILIA W LESIE

 

I drzewa mają swą wigilię…
W najkrótszy dzień Bożego roku,
Gdy błękitnieje śnieg o zmroku:
W okiściach, jak olbrzymie lilie,
Białe smereki, sosny, jodły,
Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę,
Snują zadumy jakieś mnisze
Rozpamiętując święte modły.
Las niemy jest jak tajemnica,
Milczący jak oczekiwanie,
Bo coś się dzieje, coś się stanie,
Coś wyśni się, wyjawi lica.
Chat izbom posłał las choinki,
Któż jemu w darze dziw przyniesie?
Śnieg jeno spadł na drzewa w lesie,
Dłoniom gałęzi w upominki.
Las drży w napięciu i nadziei,
Niekiedy srebrne sfruną puchy
I polatują jak snu duchy…
Wtem bić przestało serce kniei,
Bo z pierwszą gwiazdą nieb rozłogów,
Z  gęstwiny, rozgarniając zieleń,
Wynurza głowę pyszny jeleń
Z świeczkami na rosochach rogów…

Już idzie! Już idzie…

mikolaj1

 

…blaskiem nieziemskim oblany, wiatr kosmiczny szaty i włosy mu rozwiewa, a on w worku pełno prezencików niesie. Szykujcie buty, półbuty, butki i buciki, pantofle, mokasyny, czółenka, trepki, boty, botki i saboty, kozaczki, tenisówki, trampki, paputki, kapcie, klapki, kalosze, a nawet buty narciarskie, łyżwiarskie lub wręcz ortopedyczne – każde się nadadzą, byle były czyste, starannie wypastowane lub wymyte do połysku.

Następnie ustawcie je wszystkie długim dwuszeregiem w przedpokoju i udajcie się do łóżek, po czym postarajcie się zasnąć, co nie będzie łatwe, bo oczekiwanie sprawia, iż człowiek staje się podminowany, podekscytowany, niespokojny i ciekawy. Co też Święty Mikołaj zostawi nam w bucikach?  Co w nich rano (pewnie około czwartej, bo dłużej w dzień św. Mikołaja uleżeć w łóżku się nie da) znajdziemy?

Niegrzeczni – przynajmniej tak jest w naszej rodzinie – dostają po ziemniaczku za każde grubsze przewinienie. Na szczęście tych ziemniaków nigdy nie było więcej niż dwa, no, góra trzy! A to jest jednak – sami przyznajcie – niewiele, zważywszy perspektywę całego minionego roku.

Grzeczni i mili za to obdarowani zostają szczodrze i serdecznie. Prezenty bywają różne – choć na ogół drobne, bo niewiele ostatecznie da się wcisnąć do buta.

No, chyba że są to prezenty mniej namacalne niż czekolada, linijka z tabliczką mnożenia, guma do żucia lub ciekawa książka. Wtedy prezenty mogą być wręcz niezmierne, o takie:

 

mikolaj

 

PS Pieczcie pierniki, a z fantazją!!! I róbcie im zdjęcia!

Po Świętach uruchomimy specjalny adres, pod który będzie można nadsyłać te zdjęcia, a po Nowym Roku – jak zwykle w Trzech Króli – uroczyście otworzymy tu doroczną Galerię Piernika!

Praca wre!…

Szosta klepka_okladka.indd

 
…i to na przekór listopadowej rozchwiawce (słowo wynalezione przez znakomitego Dariusza Basińskiego, patrz: „Motor kupił Duszan”), która jest po prostu jesienną chandrą, wywołaną niedoborem słonecznego światła.

Zapala się dlatego wszystkie okoliczne lampy, a nawet świece, piecze się boską szarlotkę, która wypełnia cały dom upojnym zapachem gorących jabłek, cytryny i cynamonu, zaparza się aromatyczną czarną herbatę English Afternoon, włącza się piękne nagranie „Così fan tutte” Mozarta i wyśpiewując dziarsko: „Bella vita militar!” maluje się z rozmachem  serię akwarelowych ilustracji do nowej książki Emilii Kiereś, na zakończenie dnia wykonując kompletny projekt okładki do powieści „Chucherko”, której jeszcze nie ma.

Ale będzie!

Pani Iwona Pakuła, szefowa wydawnictwa „Akapit Press”, przez 25 lat naszej udanej współpracy stosuje ten sam stymulator, zawsze niezawodny: ledwie oddam jej tekst nowej powieści, słyszę, że pilnie potrzeba podać tytuł następnej (żeby to zrobić, rzecz jasna, zmuszona jestem wymyślić z grubsza bohaterów i fabułę), po czym następuje chwila zwodniczego spokoju, lecz za jakiś czas trzeba koniecznie przygotować projekt nowej okładki, gdyż powinna ona znaleźć się w najnowszym katalogu.

Co uczyniwszy, nie mam żadnego wyjścia i muszę siadać do pisania, no bo jakże tak: wszystko już gotowe, bohaterowie, zarys fabuły, okładka – grzechem byłoby zwlekać!

Czyli, krótko mówiąc, od dziś Mozart milknie, szarlotka upieczona wczoraj starczyć musi na długo, gdyż tej jesieni nic już nie upiekę: „Chucherko” czeka!

W tej sytuacji pozostaje mi tylko przekazać Wam przepis:

 

CIASTO JABŁKOWE „NA ROZCHWIAWKĘ”

6-7 jabłek obrać i pokrajać w kostki. Wycisnąć na nie sok z pół cytryny, posypać 2 łyżkami cynamonu lub przyprawy szarlotkowej, wymieszać.

5 jajek zmiksować na jasny krem, dodając po trochu pół kilo cukru.

Wmieszać duże opakowanie (330 g) jogurtu greckiego.

Roztopić kostkę masła, przestudzić, dodać, mieszając, do masy jajecznej.

Dodać esencję waniliową lub cukier wanilinowy.

Dosypać partiami, wciąż miksując, pół kilo mąki tortowej, zmieszanej z małym proszkiem do pieczenia.

Dodać garść smażonej w cukrze skórki pomarańczowej.

Dokładnie wymieszane, gładkie ciasto wyłożyć na blachę, wyścieloną papierem do pieczenia.

Rozłożyć na cieście jabłka.

Piec w temp. 200 stopni aż do zrumienienia. Wtedy polać ciasto po wierzchu masą o następującym składzie:

200 g cukru

2 jajka

160 g roztopionego i przestudzonego masła

skórka otarta  z cytryny

( jajka ubić trzepaczką z cukrem, dodać, ubijając, masło, potem skórkę)

Rozprowadzić polewę równo, aż po brzegi, po czym piec jeszcze 12 min, w temperaturze 170 stopni.

DELICJE!!!

Wierzcie mi, rozchwiawka zanika w błyskawicznym tempie: ten zapach, wygląd, smak – bajeczne! No i te kalorie, rzecz oczywista, tak niezbędne nam do szczęścia w ponurą listopadową pogodę: dużo ich.

 

Łączę wiele gorących uścisków-

Wasza

MM

Hibernacja

aleja

(Arboretum w Wojsławicach – fot: KC Sowa P)

 

 

Kazimierz Wierzyński

 

HIBERNACJA

 

Liście spadają całe dnie i noce,

Spadają wieczorem i rano:

Chcemy przykryć was kocem,

Chcemy przykryć was chustką,

Kożuchem i futrem

Przed zimą nieubłaganą,

Przed śniegiem i pustką,

Przed jutrem.

 

Prześpicie się jak w chorobie

Pod naszą opieką,

W ciepłym, liściastym grobie,

W kącie ogrodu, pod parkanem, daleko.

 

Przeleżycie przez styczeń i luty

Na podściółce trawiastej, na puchu,

Jak w skrzyni mrozem okutej

W słodkim, bezpiecznym zaduchu.

 

Oczy z wolna zatoczą się bielmem,

Serce miękką zagoi się pleśnią,

W takim życiu liściastem, popielnem

Żadne widma ludzkie się nie śnią.

 

Tak do marca lub kwietnia aż spadnie

Deszcz, Zmartwychwstaniec wesoły,

Docieknie, odszuka was na dnie

I gąbczaste napoi popioły.

 

Przyjdzie ogrodnik na wiosnę, na wiosnę

Spokój pod liśćmi widłami potarga,

Pożytecznem użyźni kompostem

Młode róże, co pną się na parkan.

 

( z tomu „Siedem podków”, Nowy Jork 1954)

 

 

20181021_130834

 

(Las w górach – fot. KC KokoszaNel)

 

20181007_142838

(Staw w parku miejskim – fot. KC Nutria i KC Mól Książkowy)