Czekając

 

Bajka_zimowa ruszczyc

                                                   Bajka zimowa – mal. Ferdynand Ruszczyc (1870-1936)

 

 

 

Leopold Staff

WIGILIA W LESIE

 

I drzewa mają swą wigilię…
W najkrótszy dzień Bożego roku,
Gdy błękitnieje śnieg o zmroku:
W okiściach, jak olbrzymie lilie,
Białe smereki, sosny, jodły,
Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę,
Snują zadumy jakieś mnisze
Rozpamiętując święte modły.
Las niemy jest jak tajemnica,
Milczący jak oczekiwanie,
Bo coś się dzieje, coś się stanie,
Coś wyśni się, wyjawi lica.
Chat izbom posłał las choinki,
Któż jemu w darze dziw przyniesie?
Śnieg jeno spadł na drzewa w lesie,
Dłoniom gałęzi w upominki.
Las drży w napięciu i nadziei,
Niekiedy srebrne sfruną puchy
I polatują jak snu duchy…
Wtem bić przestało serce kniei,
Bo z pierwszą gwiazdą nieb rozłogów,
Z  gęstwiny, rozgarniając zieleń,
Wynurza głowę pyszny jeleń
Z świeczkami na rosochach rogów…

Już idzie! Już idzie…

mikolaj1

 

…blaskiem nieziemskim oblany, wiatr kosmiczny szaty i włosy mu rozwiewa, a on w worku pełno prezencików niesie. Szykujcie buty, półbuty, butki i buciki, pantofle, mokasyny, czółenka, trepki, boty, botki i saboty, kozaczki, tenisówki, trampki, paputki, kapcie, klapki, kalosze, a nawet buty narciarskie, łyżwiarskie lub wręcz ortopedyczne – każde się nadadzą, byle były czyste, starannie wypastowane lub wymyte do połysku.

Następnie ustawcie je wszystkie długim dwuszeregiem w przedpokoju i udajcie się do łóżek, po czym postarajcie się zasnąć, co nie będzie łatwe, bo oczekiwanie sprawia, iż człowiek staje się podminowany, podekscytowany, niespokojny i ciekawy. Co też Święty Mikołaj zostawi nam w bucikach?  Co w nich rano (pewnie około czwartej, bo dłużej w dzień św. Mikołaja uleżeć w łóżku się nie da) znajdziemy?

Niegrzeczni – przynajmniej tak jest w naszej rodzinie – dostają po ziemniaczku za każde grubsze przewinienie. Na szczęście tych ziemniaków nigdy nie było więcej niż dwa, no, góra trzy! A to jest jednak – sami przyznajcie – niewiele, zważywszy perspektywę całego minionego roku.

Grzeczni i mili za to obdarowani zostają szczodrze i serdecznie. Prezenty bywają różne – choć na ogół drobne, bo niewiele ostatecznie da się wcisnąć do buta.

No, chyba że są to prezenty mniej namacalne niż czekolada, linijka z tabliczką mnożenia, guma do żucia lub ciekawa książka. Wtedy prezenty mogą być wręcz niezmierne, o takie:

 

mikolaj

 

PS Pieczcie pierniki, a z fantazją!!! I róbcie im zdjęcia!

Po Świętach uruchomimy specjalny adres, pod który będzie można nadsyłać te zdjęcia, a po Nowym Roku – jak zwykle w Trzech Króli – uroczyście otworzymy tu doroczną Galerię Piernika!