Dziesięć lat?!…!!!

rozza

 

No, kto by to pomyślał?! – w głowie się nie mieści!

Dziesięć lat – od 16 czerwca 2008 – istnieje już ta moja autorska strona, a przez ten czas odwiedziło ją niewiarygodne mnóstwo ludzi. Jak wskazywały statystyki tej pierwszej strony „z regałem”, zaglądało tu od 800 do 1000 nowych osób dziennie, a wielka z nich część wpisywała się do Księgi Gości. Potem – w grudniu 2014 – kiedy formułę strony trzeba było zmienić na bezpieczniejszą i obszerniejszą, już nawet przestaliśmy sprawdzać i liczyć, tylko się cieszyliśmy – Adminki i ja – tą nieustannie rosnącą, barwną bujnością. Tylu serdecznych nowych i starych znajomych, tyle przyjaciółek i przyjaciół! Tyle miłej wymiany myśli i uczuć, tyle radości z bycia razem, tyle wspólnej zabawy – w dobrej atmosferze, w pogodzie ducha i z poczuciem humoru oraz radości życia!

Kto by pomyślał, że jest Was – takich świetnych istot – aż tyle! Jakie to krzepiące!

Dla Was, o Świetne Istoty, zawsze Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy, moi wyjątkowi, dobrzy i mili, porządni i kulturalni ludzie w wieku od dziecięcego po dojrzały i bardzo dojrzały, przeznaczam dziś, z podziękowaniem, dwie spośród moich najpiękniejszych tegorocznych róż.

Ta powyżej  to Eden Rose, a ta poniżej, na tle jaśminu, to oczywiście śliczny Graham Thomas, bardzo literacki nota bene, gdyż obrazujący myśl Antoniego Malczewskiego z „Marii”: Bo na tym świecie Śmierć wszystko zmiecie, robak się lęgnie i w bujnym kwiecie! (Tak, tu się lęgnie ten utrapiony chrząszczyk-różojadek, którego autorka zdjęć, nasza Adminka Emilia Kiereś, w dobroci swej nie zgładziła. Pozwalamy żyć nawet paskudztwu!)

 

bell1

 

Gdybym mogła, zasypałabym Was różami (bez robaczków).

Cóż to bowiem byłoby bez Was przez tych 10 lat! Możliwe, że gdybym nie była dopingowana tak żywiołowo i gorąco, tak bezpośrednio, codziennie i wręcz od rana do nocy, tak zasypywana pomysłami i postulatami, tak naglona oraz  poganiana, popadłabym w rozleniwienie i nie napisałabym pięciu ostatnich powieści. A tak – nie miałam wyboru! I oto są – począwszy od „Sprężyny” (2008) aż po „Ciotkę Zgryzotkę” (2018) – i tworzą, w pewnym sensie, wspólne nasze dzieło i dokument Księgowej Bliskości. To chyba dosyć unikalna sprawa, taka symbioza autorsko-czytelnicza, prawda?

Dziękuję za tę dziesięcioletnią, niezastąpioną bliskość!

Na sam jubileusz otrzymałam dwa urocze upominki – kolejne dowody na ową symbiozę. Przywiezione zostały przez Adminkę, której je przekazano we Wrocławiu, na spotkaniach „Z książką na walizkach”.

Tu – urocza Geniusia włóczkowa (autorką jest KC Agnieszka Wojda):

 

genowefa

 

A to Rodzina B. w składzie podstawowym, ulepiona z modeliny:

 

borejkowie_mod1

 

Dla Pani Małgorzaty Musierowicz w podziękowaniu za terapię u Borejków – „uzależnione” od Jeżycjady Martynka Sierzan z Mamą – głosi załączona karteczka.

Martynko z mamą, dziękuję!

Dziękuję wszystkim, właśnie za to, że jesteśmy tak bardzo RAZEM!

To naprawdę wielki dar.

Mocno i jubileuszowo ściskam wszystkich absolutnie!

Wasza

– uszczęśliwiona doprawdy ponad miarę i ponad zasługi –

MM

 

PS Cudownych wakacji życzę po raz drugi i – do zobaczenia od nowa we wrześniu!