Księga gości

Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
2484 wpisy.
Anette napisał/a 26 maja 2022 o 17:21:
Wszystkim Mamom z okazji Dnia Matki wszystkiego co najlepsze! Bądźcie silne i szczęśliwe! 💐 PS. To mój pierwszy Dzień Matki, więc wzruszeń dziś ogrom ♥
Wszystkim Mamom z okazji Dnia Matki wszystkiego co najlepsze! Bądźcie silne i szczęśliwe! 💐 PS. To mój pierwszy Dzień Matki, więc wzruszeń dziś ogrom ♥
mama Isi napisał/a 25 maja 2022 o 17:36:
Zgredzie, niech będzie harmoniczna. Tys piknie.
Zgredzie, niech będzie harmoniczna. Tys piknie.
Zgred napisał/a 25 maja 2022 o 11:23:
Mamo Isi, najniższa jest chyba średnia harmoniczna.
Mamo Isi, najniższa jest chyba średnia harmoniczna.
mama Isi napisał/a 25 maja 2022 o 09:04:
Nie znałam zachwycającego określenia - country bumpkin - wieśniak, prowincjusz. Bardzo ciepłe, życzliwe. Znalazłam u Rhys Bowen, oczywiście.
Nie znałam zachwycającego określenia - country bumpkin - wieśniak, prowincjusz. Bardzo ciepłe, życzliwe. Znalazłam u Rhys Bowen, oczywiście.
Wójt Wiewiórka z Lublin napisał/a 24 maja 2022 o 22:14:
Magdo, cieszę się, że się moje uporczywe sprawdzanie na coś przydało. Sprawdzałam tak sobie średnio co miesiąc i ot, wreszcie się doczekałam :)
Magdo, cieszę się, że się moje uporczywe sprawdzanie na coś przydało. Sprawdzałam tak sobie średnio co miesiąc i ot, wreszcie się doczekałam :)
Wójt Wiewiórka z Lublin napisał/a 24 maja 2022 o 22:13:
Sama w sobie, Mamo Isi, indeed. Dobrze powiedziane.
Sama w sobie, Mamo Isi, indeed. Dobrze powiedziane.
Magda Z napisał/a 24 maja 2022 o 18:42:
Wójcie, i ja dziękuję. Bardzo mnie ta informacja uradowała. I ja widziałam te ceny w antykwariatach internetowych!...
Wójcie, i ja dziękuję. Bardzo mnie ta informacja uradowała. I ja widziałam te ceny w antykwariatach internetowych!...
mama Isi napisał/a 24 maja 2022 o 18:10:
Wójcie, ta okładka z kozą przeżuwajacą sznurowadło na tle gór była sama w sobie też bardzo ładna./ Trzydzieści siedem godzin tygodniowo - no proszę, niezła dniówka. Powinni już wypłacać uczniom pensje; choćby najniższą średnią.
Wójcie, ta okładka z kozą przeżuwajacą sznurowadło na tle gór była sama w sobie też bardzo ładna./ Trzydzieści siedem godzin tygodniowo - no proszę, niezła dniówka. Powinni już wypłacać uczniom pensje; choćby najniższą średnią.
Zgred napisał/a 24 maja 2022 o 15:49:
Mamo Isi, dzięki za dobre słowo w temacie. Obawiam się, że problem trzydziestu siedmiu godzin w tygodniu na tym poziomie nauczania dotyczy niestety okolicy o powierzchni bagatela 312 696 kilometrów kwadratowych.
Mamo Isi, dzięki za dobre słowo w temacie. Obawiam się, że problem trzydziestu siedmiu godzin w tygodniu na tym poziomie nauczania dotyczy niestety okolicy o powierzchni bagatela 312 696 kilometrów kwadratowych.
Wójt Wiewiórka napisał/a 24 maja 2022 o 14:59:
Prawda, Mamo Isi, że okładki śliczniutkie? Bardzo się cieszę, bo przecież mogli dać coś w stylu kozy żującej but.
Prawda, Mamo Isi, że okładki śliczniutkie? Bardzo się cieszę, bo przecież mogli dać coś w stylu kozy żującej but.
mama Isi napisał/a 24 maja 2022 o 09:53:
Jak zwykle, kochana UA ma rację i podpisuję się pod Jej wypowiedzią z przytupem. Zgredzie, obowiązek socjalizowania się w swojej grupie rówieśniczej wydaje mi się jednym z idiotyzmów, które wmawia się nam w ramach obowiązujących dziś norm wychowania. Jeżeli nie ma w okolicy naprawdę dobrej szkoły, tylko nauczanie domowe! Szczególnie jeśli dziecko tego chce! / Wielkie dzięki, kochany Wójcie, za informację! Natychmiast zamówiłam; nb.jakie ładne okładki dali.
Jak zwykle, kochana UA ma rację i podpisuję się pod Jej wypowiedzią z przytupem. Zgredzie, obowiązek socjalizowania się w swojej grupie rówieśniczej wydaje mi się jednym z idiotyzmów, które wmawia się nam w ramach obowiązujących dziś norm wychowania. Jeżeli nie ma w okolicy naprawdę dobrej szkoły, tylko nauczanie domowe! Szczególnie jeśli dziecko tego chce! / Wielkie dzięki, kochany Wójcie, za informację! Natychmiast zamówiłam; nb.jakie ładne okładki dali.
Mimi M. napisał/a 24 maja 2022 o 00:05:
Mam nadzieję, że moja Córeczka również za kilka lat sięgnie po "Jezycjadę". Miło czyta się wpisy mam, które czytają razem z córkami ulubione książki:) z radością patrzę, jak Mała Pięciolatka przynosi z biblioteki kolejne zestawy książek i prosi o czytanie (aktualnie fascynacja Muminkami) lub samodzielnie czyta coraz więcej wyrazów, upewniając się od czasu do czasu, czy "tak jest tu napisane?" :) Pozdrawiam serdecznie wszystkich początkujących Księgowych :)
Mam nadzieję, że moja Córeczka również za kilka lat sięgnie po "Jezycjadę". Miło czyta się wpisy mam, które czytają razem z córkami ulubione książki:) z radością patrzę, jak Mała Pięciolatka przynosi z biblioteki kolejne zestawy książek i prosi o czytanie (aktualnie fascynacja Muminkami) lub samodzielnie czyta coraz więcej wyrazów, upewniając się od czasu do czasu, czy "tak jest tu napisane?" :) Pozdrawiam serdecznie wszystkich początkujących Księgowych :)
Wójt Wiewiórka z Lublin napisał/a 23 maja 2022 o 18:39:
Spieszę z informacją książkową, może ktoś będzie zainteresowany. Wyszło wznowienie "Miasteczka Middlemarch" George Elliot. Sama poszukiwałam tej książki od dawna, ceny w antykwariatach były zawrotne. Kiedyś nawet pożyczyłam od Kochanej Autorki, ale w końcu musiałam oddać :) A teraz wreszcie jest! Natychmiast zamówiłam. Nie ma to jak dobra angielska literatura i filiżanka ulubionej ziołowej herbatki przed snem. Jeśli ktoś poszukiwał tak jak ja, to też się ucieszy.
Spieszę z informacją książkową, może ktoś będzie zainteresowany. Wyszło wznowienie "Miasteczka Middlemarch" George Elliot. Sama poszukiwałam tej książki od dawna, ceny w antykwariatach były zawrotne. Kiedyś nawet pożyczyłam od Kochanej Autorki, ale w końcu musiałam oddać :) A teraz wreszcie jest! Natychmiast zamówiłam. Nie ma to jak dobra angielska literatura i filiżanka ulubionej ziołowej herbatki przed snem. Jeśli ktoś poszukiwał tak jak ja, to też się ucieszy.
MałgM napisał/a 22 maja 2022 o 23:03:
AniuCzyManiu - czy pamiętam?! Ha! Oczywiście! Nie zapomniałam nawet Waszych pierniczków! Cieszę się bardzo z nowej czytelniczki i serdecznie Was pozdrawiam!
AniuCzyManiu - czy pamiętam?! Ha! Oczywiście! Nie zapomniałam nawet Waszych pierniczków! Cieszę się bardzo z nowej czytelniczki i serdecznie Was pozdrawiam!
MałgM napisał/a 22 maja 2022 o 23:01:
Dobry wieczór! Just, Moniko, dziękuję za te interesujące szczegóły zdrowotne. Ho, ho, nawet na obolałą kostkę pomogło! - nie do wiary. * Zgredzie, dzięki za wiadomość prywatną. Prosisz o radę: ależ posłuchaj córki! Ona najlepiej wie, co mówi. Nota bene, jeden z moich wnuków od lat jest już poddany nauczaniu domowemu - z najlepszymi efektami! Wzięła to na siebie jego mama. Nauka trwa u nich dwie do trzech godzin dziennie (a chłopiec jest już w liceum), bo pracują we własnym tempie. A teraz mają już wakacje! Jedyny minus: brak życia koleżeńskiego. Ale nigdzie nie trzeba dojeżdżać, a to jest potężny plus!
Dobry wieczór! Just, Moniko, dziękuję za te interesujące szczegóły zdrowotne. Ho, ho, nawet na obolałą kostkę pomogło! - nie do wiary. * Zgredzie, dzięki za wiadomość prywatną. Prosisz o radę: ależ posłuchaj córki! Ona najlepiej wie, co mówi. Nota bene, jeden z moich wnuków od lat jest już poddany nauczaniu domowemu - z najlepszymi efektami! Wzięła to na siebie jego mama. Nauka trwa u nich dwie do trzech godzin dziennie (a chłopiec jest już w liceum), bo pracują we własnym tempie. A teraz mają już wakacje! Jedyny minus: brak życia koleżeńskiego. Ale nigdzie nie trzeba dojeżdżać, a to jest potężny plus!
AniaCzyMania napisał/a 22 maja 2022 o 18:02:
Droga Pani Małgosiu! Bywam tu czasem i miło sobie czytam, uśmiecham się do Pani i czytelniczek. A dziś chcę podzielić się wspomnieniem. Czy pamięta Pani wpis na Dzień Mamy z bodajże z 2011 roku? Obraz Olgi Boznańskiej i trochę zdjęć czytelniczek i ich dzieci? Było i moje. To było tak miłe i wzruszające, że aż zrobiłam sobie kopię i miałam ostatnio do czego zajrzeć :) Piszę, gdyż moja Zuzia, wtedy na zdjęciu kilkumiesięczna, wpatrzona w moje oczy, jakoś tak szybko zamieniła się w zagorzałą czytelniczkę. Do biblioteki docieramy raz w miesiącu... z wózkiem na zakupy i wychodzimy obładowani (młodsza dwójka też lubi czytać). :)) Zuzia już od jakiegoś czasu przyglądała się Jeżycjadzie u mnie na półce, ale podpowiadałam jej, by trochę jeszcze poczekała. Zeszłego lata już czekać nie chciała, w dwa miesiące przeczytała wszystko do "Kalamburki", zrobiła chwilę przerwy i doczytała pozostałe. A w tej chwili czyta całą serię ponownie. I chichocze. I są momenty, gdy przerzucamy się ulubionymi cytatami :)) Przedstawiam więc kolejną miłośniczkę Jeżycjady. Pozdrawiam serdecznie
Droga Pani Małgosiu! Bywam tu czasem i miło sobie czytam, uśmiecham się do Pani i czytelniczek. A dziś chcę podzielić się wspomnieniem. Czy pamięta Pani wpis na Dzień Mamy z bodajże z 2011 roku? Obraz Olgi Boznańskiej i trochę zdjęć czytelniczek i ich dzieci? Było i moje. To było tak miłe i wzruszające, że aż zrobiłam sobie kopię i miałam ostatnio do czego zajrzeć :) Piszę, gdyż moja Zuzia, wtedy na zdjęciu kilkumiesięczna, wpatrzona w moje oczy, jakoś tak szybko zamieniła się w zagorzałą czytelniczkę. Do biblioteki docieramy raz w miesiącu... z wózkiem na zakupy i wychodzimy obładowani (młodsza dwójka też lubi czytać). :)) Zuzia już od jakiegoś czasu przyglądała się Jeżycjadzie u mnie na półce, ale podpowiadałam jej, by trochę jeszcze poczekała. Zeszłego lata już czekać nie chciała, w dwa miesiące przeczytała wszystko do "Kalamburki", zrobiła chwilę przerwy i doczytała pozostałe. A w tej chwili czyta całą serię ponownie. I chichocze. I są momenty, gdy przerzucamy się ulubionymi cytatami :)) Przedstawiam więc kolejną miłośniczkę Jeżycjady. Pozdrawiam serdecznie
Just z Roma napisał/a 20 maja 2022 o 17:28:
Przy okazji chciałabym Wam również polecić ciekawa lekturę autorstwa Guadalupe Nettel " pt. Jedynaczka" ( "La figlia unica"). Połknęłam ja w 3 dni. Nie wiem tylko, czy jest wydana po polsku, w oryginale została napisana w języku hiszpańskim.
Przy okazji chciałabym Wam również polecić ciekawa lekturę autorstwa Guadalupe Nettel " pt. Jedynaczka" ( "La figlia unica"). Połknęłam ja w 3 dni. Nie wiem tylko, czy jest wydana po polsku, w oryginale została napisana w języku hiszpańskim.
Just z Roma napisał/a 20 maja 2022 o 17:22:
Witam Was, Kochani! U nas już prawdziwe lato, temperatury około 30 stopni, a o wiośnie nikt już nie pamięta ( od jakiegoś czasu wiosna i jesień trwają coraz krócej). Zmuszona do przebywania w domu przez ostatnie 10 dni ( niestety, "ten" wirus jest bardzo podstępny, dopadł i mnie ), zaczęłam czytać do poduszki fragmenty książek Kochanej DUA. Stan samopoczucia poprawił się znacznie. Dziękuję i przesyłam wirtualne uściski!
Witam Was, Kochani! U nas już prawdziwe lato, temperatury około 30 stopni, a o wiośnie nikt już nie pamięta ( od jakiegoś czasu wiosna i jesień trwają coraz krócej). Zmuszona do przebywania w domu przez ostatnie 10 dni ( niestety, "ten" wirus jest bardzo podstępny, dopadł i mnie ), zaczęłam czytać do poduszki fragmenty książek Kochanej DUA. Stan samopoczucia poprawił się znacznie. Dziękuję i przesyłam wirtualne uściski!
Monika z Warszawa napisał/a 20 maja 2022 o 10:34:
Dzień dobry, 1 maja (co za data !); zachwycając się piękną wiosenną łąką , wpadłam nogą do niewidocznego dołka, upadłam i skręciłam nogę w kostce. Noga spuchła, bolała i nasuwała niemiłe bardzo myśli o konieczności podjęcia spotkań z polską medycyną :-(. Unieruchomiłam się sama, smarowałam kostkę maścią, a jedyne co mogłam robić, to czytać po raz kolejny od początku Jeżycjadę. I co - już przy 14 tomie zaczęłam prawie normalnie funkcjonować, a teraz już mam przekonanie, że obejdzie się bez interwencji medycyny. Jeżycjada dobra nie tylko dla duszy, ale i dla ciała. Dziękuję.
Dzień dobry, 1 maja (co za data !); zachwycając się piękną wiosenną łąką , wpadłam nogą do niewidocznego dołka, upadłam i skręciłam nogę w kostce. Noga spuchła, bolała i nasuwała niemiłe bardzo myśli o konieczności podjęcia spotkań z polską medycyną :-(. Unieruchomiłam się sama, smarowałam kostkę maścią, a jedyne co mogłam robić, to czytać po raz kolejny od początku Jeżycjadę. I co - już przy 14 tomie zaczęłam prawie normalnie funkcjonować, a teraz już mam przekonanie, że obejdzie się bez interwencji medycyny. Jeżycjada dobra nie tylko dla duszy, ale i dla ciała. Dziękuję.
Ania z Rudzica napisał/a 19 maja 2022 o 08:09:
Przysiadłam w kąciku i czytam wpisy Gości, dziękuję Państwu, tak tu majowo, ciepło, zabawnie, rodzinnie. Dobrego dnia!
Przysiadłam w kąciku i czytam wpisy Gości, dziękuję Państwu, tak tu majowo, ciepło, zabawnie, rodzinnie. Dobrego dnia!