Księga gości

Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
1552 wpisy.
Ania z B. napisał/a 28 lipca 2021 o 17:16:
Witam serdecznie!! To mój pierwszy wpis na stronie. Jestem 33-letnią wielką fanką Jeżycjady. Uwielbiam klimat dawnych lat umieszczony zwłaszcza w pierwszych jej częściach. Wracam do nich co jakiś czas. Przez kilka ostatnich lat, absorbowała mnie głównie praca, a jedyne książki jakie czytałam były związane z pedagogiką. Dzisiaj spojrzałam na zakurzoną półkę i przypomniałam sobie że najwyższy czas uciec do świata Jeżyc. Okazało się niestety że podczas mojej karygodnej (!) "nieobecności" ukazało się tyle wspaniałości, że z jednej strony jest mi wstyd że o tym nawet nie wiedziałam, a z drugiej okropnie się cieszę, że będę mogła umilić sobie czas oczekiwania na moje drugie dziecko nowościami (bo dla mnie wszystko od wydania "ciotki zgryzotki" to nowości). Pozdrawiam i dziękuję za całą Pani twórczość, którą uwielbiam!!!!
Witam serdecznie!! To mój pierwszy wpis na stronie. Jestem 33-letnią wielką fanką Jeżycjady. Uwielbiam klimat dawnych lat umieszczony zwłaszcza w pierwszych jej częściach. Wracam do nich co jakiś czas. Przez kilka ostatnich lat, absorbowała mnie głównie praca, a jedyne książki jakie czytałam były związane z pedagogiką. Dzisiaj spojrzałam na zakurzoną półkę i przypomniałam sobie że najwyższy czas uciec do świata Jeżyc. Okazało się niestety że podczas mojej karygodnej (!) "nieobecności" ukazało się tyle wspaniałości, że z jednej strony jest mi wstyd że o tym nawet nie wiedziałam, a z drugiej okropnie się cieszę, że będę mogła umilić sobie czas oczekiwania na moje drugie dziecko nowościami (bo dla mnie wszystko od wydania "ciotki zgryzotki" to nowości). Pozdrawiam i dziękuję za całą Pani twórczość, którą uwielbiam!!!!
Aga z Hed napisał/a 28 lipca 2021 o 08:18:
Droga MM! Na pewno jest jakiś powód dla którego nie chcesz umieszczać pandemii w Chucherko etc. Osobiście uważam że byłoby to budujące móc zobaczyć jak Borejkowie sobie z nią radzą. Bo na pewno sobie radzą:) lepiej czy gorzej. Poza tym kocham to że w Pani książkach mogę odnaleźć własną rzeczywistość. Wydaje mi się jakbym mogła przenieść się do świata Jezycjady i żyć w nim. A właśnie dlatego kocham Pani książki. Są dla mnie jak powietrze gdy jest mi ciężko. Uciekam w nie jak w drugą rzeczywistość gdzie mogę zawsze czuć się dobrze i bezpiecznie. Dlatego też czekam z utęsknieniem na Chucherko aby znów zanurzyć się w ten dobry świat. Bez względu na to jaką będzie ostateczna wersja Chucherka. Cudowny pomysł o sadze Bukoliki! Kocham wieś,,🙂 z przerażeniem przeczytałam że Chucherka może nie być!!! Marzę że napiszę pani jeszcze mnóstwo kilogramów Bukolików/Jeżycjady. A ja... będę mogła te kilogramy a najchętniej TONY 😉 przeczytać. Czytać i czytać i czytać od nowa i bez końca. O tym marzę ...żeby Pani książki nigdy się nie kończyły,💚💜💙
Droga MM! Na pewno jest jakiś powód dla którego nie chcesz umieszczać pandemii w Chucherko etc. Osobiście uważam że byłoby to budujące móc zobaczyć jak Borejkowie sobie z nią radzą. Bo na pewno sobie radzą:) lepiej czy gorzej. Poza tym kocham to że w Pani książkach mogę odnaleźć własną rzeczywistość. Wydaje mi się jakbym mogła przenieść się do świata Jezycjady i żyć w nim. A właśnie dlatego kocham Pani książki. Są dla mnie jak powietrze gdy jest mi ciężko. Uciekam w nie jak w drugą rzeczywistość gdzie mogę zawsze czuć się dobrze i bezpiecznie. Dlatego też czekam z utęsknieniem na Chucherko aby znów zanurzyć się w ten dobry świat. Bez względu na to jaką będzie ostateczna wersja Chucherka. Cudowny pomysł o sadze Bukoliki! Kocham wieś,,🙂 z przerażeniem przeczytałam że Chucherka może nie być!!! Marzę że napiszę pani jeszcze mnóstwo kilogramów Bukolików/Jeżycjady. A ja... będę mogła te kilogramy a najchętniej TONY 😉 przeczytać. Czytać i czytać i czytać od nowa i bez końca. O tym marzę ...żeby Pani książki nigdy się nie kończyły,💚💜💙
Weronika napisał/a 26 lipca 2021 o 13:56:
Dominiko, tak jak napisała Hania "Chucherko" jeszcze nie wyszło. Z tego co wywnioskowałam z jednego z wpisów MM to ta książka jeszcze nie jest skończona.
Dominiko, tak jak napisała Hania "Chucherko" jeszcze nie wyszło. Z tego co wywnioskowałam z jednego z wpisów MM to ta książka jeszcze nie jest skończona.
Hania napisał/a 21 lipca 2021 o 19:01:
Dominiko, ona chyba jeszcze nie wyszła
Dominiko, ona chyba jeszcze nie wyszła
Dominika z Warszawa napisał/a 16 lipca 2021 o 09:51:
Szanowna Pani Małgorzato, gdzie mogę zdobyć książkę "Chucherko"? Bardzo mi zależy, by wręczyć ją mojej córce.
Szanowna Pani Małgorzato, gdzie mogę zdobyć książkę "Chucherko"? Bardzo mi zależy, by wręczyć ją mojej córce.
Mimi M napisał/a 9 lipca 2021 o 15:34:
Ja bym raczej określiła to mianem propozycji, grzecznej sugestii (warto zauważyć, że wyrazonej z pełnym szacunkiem i kulturą) niż "lepszego pomyslu"... Szymon zresztą na końcu swojej wypowiedzi podkreśla to samo, co Zgred i Mama Isi ;)
Ja bym raczej określiła to mianem propozycji, grzecznej sugestii (warto zauważyć, że wyrazonej z pełnym szacunkiem i kulturą) niż "lepszego pomyslu"... Szymon zresztą na końcu swojej wypowiedzi podkreśla to samo, co Zgred i Mama Isi ;)
mama Isi napisał/a 9 lipca 2021 o 10:33:
I tu bym się podpisała pod wypowiedzią Zgreda. Nasza DUA niech wieje, kędy chce. A jak ktoś ma lepsze pomysły, to niech je sam wprowadza w życie;)
I tu bym się podpisała pod wypowiedzią Zgreda. Nasza DUA niech wieje, kędy chce. A jak ktoś ma lepsze pomysły, to niech je sam wprowadza w życie;)
Mimi M napisał/a 9 lipca 2021 o 00:01:
Też racja, Zgredzie.
Też racja, Zgredzie.
Zgred napisał/a 8 lipca 2021 o 20:33:
Wiatr wieje, kędy chce.
Wiatr wieje, kędy chce.
Mimi M napisał/a 8 lipca 2021 o 00:03:
Myślę, że podpisalabym się pod apelem Szymona. Jest bardzo przekonujący, a przy tym delikatny i taktowny :) może rzeczywiście, Kochana DUA, po powrocie z zasłużonego wypoczynku warto rozważyć tę prośbę? 😊 niezależnie jednak od Pani decyzji, my, wierni czytelnicy, zawsze z utęsknieniem będziemy czekać na kolejne książki! 😄
Myślę, że podpisalabym się pod apelem Szymona. Jest bardzo przekonujący, a przy tym delikatny i taktowny :) może rzeczywiście, Kochana DUA, po powrocie z zasłużonego wypoczynku warto rozważyć tę prośbę? 😊 niezależnie jednak od Pani decyzji, my, wierni czytelnicy, zawsze z utęsknieniem będziemy czekać na kolejne książki! 😄
KokoszaNel z Katowice napisał/a 7 lipca 2021 o 22:14:
Dziękuję serdecznie MimiM i Zuzannie za muzyczne dziecięce polecanki - chętnie skorzystam! Szymonie powiem Ci że masz "gadane" ;). Jestem bardzo ciekawa co Pani Małgorzata Ci odpowie.
Dziękuję serdecznie MimiM i Zuzannie za muzyczne dziecięce polecanki - chętnie skorzystam! Szymonie powiem Ci że masz "gadane" ;). Jestem bardzo ciekawa co Pani Małgorzata Ci odpowie.
Aldona z Rzeszów napisał/a 7 lipca 2021 o 13:52:
Dzień dobry, jestem bibliotekarką w WiMBP w Rzeszowie. Razem z dwiema koleżankami organizujemy 30 lipca zlot fanów Pani powieści w formie online (platforma ClickMeeting) pod hasłem „Z miłości do Jeżycjady”. Chcemy, by była to miła pogawędka, spotkanie przyjaciół, przy herbatce i mimo dystansu spowodowanego możliwościami technicznymi, obfitowało w bliskość, serdeczność, wyrozumiałość i miłość do świata, zupełnie tak, jak Jeżycjada. Będzie nam bardzo, bardzo miło jeśli Pani zaszczyci nas swoją obecnością, posłucha gawędy, może włączy się do dyskusji albo powie lub napisze kilka słów do uczestników. Oczywiście zrozumiemy każdą decyzję. Pozdrawiam serdecznie Aldona Wiśniowska
Dzień dobry, jestem bibliotekarką w WiMBP w Rzeszowie. Razem z dwiema koleżankami organizujemy 30 lipca zlot fanów Pani powieści w formie online (platforma ClickMeeting) pod hasłem „Z miłości do Jeżycjady”. Chcemy, by była to miła pogawędka, spotkanie przyjaciół, przy herbatce i mimo dystansu spowodowanego możliwościami technicznymi, obfitowało w bliskość, serdeczność, wyrozumiałość i miłość do świata, zupełnie tak, jak Jeżycjada. Będzie nam bardzo, bardzo miło jeśli Pani zaszczyci nas swoją obecnością, posłucha gawędy, może włączy się do dyskusji albo powie lub napisze kilka słów do uczestników. Oczywiście zrozumiemy każdą decyzję. Pozdrawiam serdecznie Aldona Wiśniowska
Zuzanna z Tarnowskie Góry napisał/a 7 lipca 2021 o 00:56:
Ukochana Autorko! Bardzo dziękuję za Pani twórczość, która tak ubogaca nasz świat. Jeżycjada towarzyszy mi już od ponad 20 lat i nie zliczę ile razy pomogła wyhamować na życiowych zakrętach i ile życiowych burz wyciszyła. Nie zapomnę jak w dawnych czasach szkoły podstawowej zachodziłam z drżącym sercem do biblioteki, by wypożyczyć kolejny tom Jeżycjady, a później przepadałam w domu z książką w ręku i cały świat przestawał istnieć! Dziś cała seria pięknie prezentuje się na jednej z półek, ale emocje pozostają te same. Odnośnie dbałości o to, co dzieci czytają i czego słuchają chciałabym odpowiedzieć na pytanie KokoszaNel: ogromnie i z całego serca polecam projekt POMELODY. Tworzą piękną i wartościową muzykę. Moje córki (4 I 2 lata) uwielbiają! A ja razem z nimi. ☺ Pozdrawiam serdecznie.
Ukochana Autorko! Bardzo dziękuję za Pani twórczość, która tak ubogaca nasz świat. Jeżycjada towarzyszy mi już od ponad 20 lat i nie zliczę ile razy pomogła wyhamować na życiowych zakrętach i ile życiowych burz wyciszyła. Nie zapomnę jak w dawnych czasach szkoły podstawowej zachodziłam z drżącym sercem do biblioteki, by wypożyczyć kolejny tom Jeżycjady, a później przepadałam w domu z książką w ręku i cały świat przestawał istnieć! Dziś cała seria pięknie prezentuje się na jednej z półek, ale emocje pozostają te same. Odnośnie dbałości o to, co dzieci czytają i czego słuchają chciałabym odpowiedzieć na pytanie KokoszaNel: ogromnie i z całego serca polecam projekt POMELODY. Tworzą piękną i wartościową muzykę. Moje córki (4 I 2 lata) uwielbiają! A ja razem z nimi. ☺ Pozdrawiam serdecznie.
Szymon z ze Zgierza napisał/a 6 lipca 2021 o 10:19:
Droga Pani Małgorzato, jestem wielkim fanem Pani twórczości, bardzo lubię Pani styl pisania, kreowanych bohaterów oraz poczucie humoru. "Małomówny" towarzyszył mi od małego i znam go prawie na pamięć. Od niedawna na nowo zacząłem sięgać po “Jeżycjadę”szczególnie te nowsze części, których wcześniej nie znałem. Wspaniale jest móc poznać współczesne losy bohaterów, których wcześniej traktowałem bardziej jako postacie historyczne, a obserwując ich życie budowałem moje wyobrażenie o czasach PRL-u (urodziłem się w '97). Jednak piszę do Pani nie tylko po to aby wyrazić moje przywiązanie do pani twórczości. Piszę, ponieważ zdziwiłem się gdy usłyszałem, iż w swych najnowszych książkach nie zamierza Pani poruszać tematu pandemii i lockdownu, ze względu na to, że jest to czas trudny, przytłaczający i związany ze śmiercią, a Pani celem jest tworzenie ku pokrzepieniu serc. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż ostatni czas naznaczony był cierpieniem. Wirus odcisnął (i nadal odciska) olbrzymie piętno w życiu każdego człowieka oraz na stałe wpłynął na funkcjonowanie naszego społeczeństwa. Z pewnością jest to czas o którym chętnie byśmy zapomnieli, niestety nie jest tomożliwe. Nie potrafiłem zweryfikować informacji, czy rzeczywiście zamierza Pani tworzyć w książkach świat, który nie doświadczył pandemii. Jednak jeżeli jest tak w rzeczywistości, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Wielką zaletą Pani książek jest możliwość utożsamienia się z bohaterami. Bardzo często obserwując ich losy znajdowałem pocieszenie, wskazówki i inspiracje które mogłem odnieść do własnego życia. Było to związane z tym, że oni również doświadczyli podobnych zjawisk społecznych - np. powszechne pojawienie się kapitalizmu, telefonów i tabletów, a także wątek filmików z klockami Lego. Natomiast we wcześniejszych książkach pojawiały się nawiązania do stanu wojennego, o którym słyszałem od moich dziadków i rodziców. Z pewnością nie był to okres, który wspomina się z radością - również wiele osób poniosło śmierć i znalazło się w więzieniach. Czy jednak dobre... Czytaj więcej
Droga Pani Małgorzato, jestem wielkim fanem Pani twórczości, bardzo lubię Pani styl pisania, kreowanych bohaterów oraz poczucie humoru. "Małomówny" towarzyszył mi od małego i znam go prawie na pamięć. Od niedawna na nowo zacząłem sięgać po “Jeżycjadę”szczególnie te nowsze części, których wcześniej nie znałem. Wspaniale jest móc poznać współczesne losy bohaterów, których wcześniej traktowałem bardziej jako postacie historyczne, a obserwując ich życie budowałem moje wyobrażenie o czasach PRL-u (urodziłem się w '97). Jednak piszę do Pani nie tylko po to aby wyrazić moje przywiązanie do pani twórczości. Piszę, ponieważ zdziwiłem się gdy usłyszałem, iż w swych najnowszych książkach nie zamierza Pani poruszać tematu pandemii i lockdownu, ze względu na to, że jest to czas trudny, przytłaczający i związany ze śmiercią, a Pani celem jest tworzenie ku pokrzepieniu serc. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż ostatni czas naznaczony był cierpieniem. Wirus odcisnął (i nadal odciska) olbrzymie piętno w życiu każdego człowieka oraz na stałe wpłynął na funkcjonowanie naszego społeczeństwa. Z pewnością jest to czas o którym chętnie byśmy zapomnieli, niestety nie jest tomożliwe. Nie potrafiłem zweryfikować informacji, czy rzeczywiście zamierza Pani tworzyć w książkach świat, który nie doświadczył pandemii. Jednak jeżeli jest tak w rzeczywistości, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Wielką zaletą Pani książek jest możliwość utożsamienia się z bohaterami. Bardzo często obserwując ich losy znajdowałem pocieszenie, wskazówki i inspiracje które mogłem odnieść do własnego życia. Było to związane z tym, że oni również doświadczyli podobnych zjawisk społecznych - np. powszechne pojawienie się kapitalizmu, telefonów i tabletów, a także wątek filmików z klockami Lego. Natomiast we wcześniejszych książkach pojawiały się nawiązania do stanu wojennego, o którym słyszałem od moich dziadków i rodziców. Z pewnością nie był to okres, który wspomina się z radością - również wiele osób poniosło śmierć i znalazło się w więzieniach. Czy jednak dobre skutki przyniosłoby pominięcie tych wydarzeń? Czy wtedy narracja mogłaby być równie bliska czytelnikom? Myślę, że siłą “Jeżycjady” jest właśnie to, że bohaterowie potrafią się odnaleźć właśnie w tak skomplikowanych i trudnych sytuacjach. Potrafią znaleźć drogę dobra i miłości. Obecnie wyrasta nowe pokolenie, dla którego rok zdalnej nauki pozbawiony spotkań ze znajomymi, a często też połączony z chorobą lub utratą bliskich będzie jednym z wyraźniejszych wspomnień, które w znaczny sposób ich ukształtuje. Być może nie wszystkich dotknie to w równym stopniu, ale na pewno odczują skutki pandemii. Myślę, że książki których bohaterowie nie doświadczyli podobnych przeżyć mogą nie zostać zrozumiane. Nie trafią na grunt podatny wystarczająco aby znów zafascynować i pociągnąć kolejne rzesze dorastających. Co więcej, to właśnie książki, które pokazywałyby siłę rodziny w tym trudnym czasie, są teraz bardzo potrzebne. Byłaby to iskra nadziei i wskazanie fundamentu na którym warto budować, aby przetrwać fale nieszczęść, które są nieodzowną częścią naszego życia. Nie będę ukrywał, że dla mnie, to właśnie przedstawione w Jeżycjadzie stosunki rodzinne, są wzorem, a także marzeniem o domu, który mam nadzieję w przyszłości zbudować. Chciałbym także zauważyć, że nie prawdą jest, że okres pandemii niósł ze sobą tylko śmierć i nieszczęście - podobnie jak miało to miejsce w przypadku wojny, co dobrze oddaje 5 list z “Listów starego diabła do młodego” C.S.Lewisa. Nie będę się tutaj rozpisywał o pracy lekarzy, ratowników czy innych służb, ponieważ to są rzeczy oczywiste i szeroko nagłaśniane. Napiszę tutaj o współlokatorze, który w pierwszym tygodniu, gdy wirus pojawił się w Polsce napisał i powiesił na klatce schodowej kartkę z ofertą zrobienia zakupów dla seniorów. Ponieważ jestem harcerzem to ośmielę się stwierdzić, że miałem mniejszy problem z zaangażowaniem się w pomoc w trakcie epidemii. Bardzo szybko zostało powołane “Pogotowie harcerek i harcerzy”, którego zadaniem stało się szycie maseczek oraz dostarczanie żywności osobom z grupy ryzyka. Naprawdę budujący był obraz młodych ludzi zaangażowanych w służbę i działanie na rzecz innych. Nawet wielu byłych już harcerzy wróciło w tym okresie do służby, aby wykorzystać pożytecznie swoje umiejętności. Rozumiem, że zawiązywanie akcji i budowanie napięcia w rzeczywistości lockdown’u jest wyzwaniem i wymaga niezłego pomysłu. Zarówno ja, jak i wielu innych wychowawców czy nauczycieli doświadczyło tego próbując zorganizować pożyteczne zajęcia dla młodzieży online. Liczę jednak, że przychyli się Pani do mojej prośby o uwzględnienie w książkach pojawienia się Covid-19. Niezależnie od tego, z niecierpliwością czekam na kolejną część przygód Borejków. Pozdrawiam, Szymon
Mimi M napisał/a 4 lipca 2021 o 20:46:
Droga KokoszaNel, moja córeczka dostała kiedyś w prezencie książkę zatytułowaną "Piosenki naszego dziecinstwa" z dołączoną płytą CD. Piosenki śpiewają znani polscy aktorzy. Utwory tam zamieszczone to tradycyjne piosenki, przyśpiewki, piosenki harcerskie, a nawet pieśni patriotyczne i kolędy. Bardzo miły zbiór, kolorowo opracowany, a piosenki zaśpiewane ładnie, z dobrą dykcją i melodyjnie. Aranżacja muzyczna też porządna. Myślę, że mogłoby Wam się spodobać. Książka wyszła nakładem wydawnictwa Martel. Jeśli natomiast chciałabyś sięgnąć po piosenki anglojezyczne dla najmłodszych, polecam na YT kanał Cocomelon. Moja córeczka nauczyła sie śpiewać naprawdę porządnie kilka angielskich piosenek dla dzieci, czym wprawiala w niemałe oslupienie choćby panią w sklepie odziezowym 😊 wydaje mi się, że najbardziej przekonują u nich melodyjnie, wyraźnie śpiewane piosenki, a gdy dziecko będzie starsze i zdecydujesz się mu pokazać filmik, byc moze polubi wesoła rodzinkę i jej przyjaciół oraz kolorowe, budzące sympatię otoczenie :)
Droga KokoszaNel, moja córeczka dostała kiedyś w prezencie książkę zatytułowaną "Piosenki naszego dziecinstwa" z dołączoną płytą CD. Piosenki śpiewają znani polscy aktorzy. Utwory tam zamieszczone to tradycyjne piosenki, przyśpiewki, piosenki harcerskie, a nawet pieśni patriotyczne i kolędy. Bardzo miły zbiór, kolorowo opracowany, a piosenki zaśpiewane ładnie, z dobrą dykcją i melodyjnie. Aranżacja muzyczna też porządna. Myślę, że mogłoby Wam się spodobać. Książka wyszła nakładem wydawnictwa Martel. Jeśli natomiast chciałabyś sięgnąć po piosenki anglojezyczne dla najmłodszych, polecam na YT kanał Cocomelon. Moja córeczka nauczyła sie śpiewać naprawdę porządnie kilka angielskich piosenek dla dzieci, czym wprawiala w niemałe oslupienie choćby panią w sklepie odziezowym 😊 wydaje mi się, że najbardziej przekonują u nich melodyjnie, wyraźnie śpiewane piosenki, a gdy dziecko będzie starsze i zdecydujesz się mu pokazać filmik, byc moze polubi wesoła rodzinkę i jej przyjaciół oraz kolorowe, budzące sympatię otoczenie :)
Natalia napisał/a 28 czerwca 2021 o 13:10:
Bardzo bym sie chciala dowiedziec czy ksiazki Pani Musierowicz zostaly kiedykolwiek przelozone na jezyk angielski? Jesli tak, gdzie mozna je kupic? Dziekuje!
Bardzo bym sie chciala dowiedziec czy ksiazki Pani Musierowicz zostaly kiedykolwiek przelozone na jezyk angielski? Jesli tak, gdzie mozna je kupic? Dziekuje!
Kalafiorka z Zwola napisał/a 28 czerwca 2021 o 07:29:
Cóż, ja może bym jej tak nie traktowała, ale za Magdą nie przepadam.
Cóż, ja może bym jej tak nie traktowała, ale za Magdą nie przepadam.
Hania napisał/a 27 czerwca 2021 o 19:22:
KokoszaNel, nie wiem, czy to zalicza się do piosenek dla maluchów, ale ja kocham „Kołysankę dla Okruszka”
KokoszaNel, nie wiem, czy to zalicza się do piosenek dla maluchów, ale ja kocham „Kołysankę dla Okruszka”
Zosia z Warszawa napisał/a 27 czerwca 2021 o 16:00:
Witam! Ja chciałam tylko tak krótko: Czytam właśnie "McDusię" i bardzo mi się podoba 😊 Ale Ida jest dla Magdy bardzo nie miła 😉 Pozdrawiam, Zosia
Witam! Ja chciałam tylko tak krótko: Czytam właśnie "McDusię" i bardzo mi się podoba 😊 Ale Ida jest dla Magdy bardzo nie miła 😉 Pozdrawiam, Zosia
KokoszaNel z Katowice napisał/a 26 czerwca 2021 o 22:10:
Dziękuję za informację o dostępnym na fejsbuku nagraniu wręczenia nagród. Dbanie o to co czytają, oglądają i słuchają dzieci traktuję jako zadanie dla rodziców. Niestety w bibliotekach szkolnych i publicznych pełno jest byle czego, a dzieci polecają sobie wzajemnie również byle co. Dlatego obu Autorkom należą się szczególne wyrazy uznania za trud tworzenia literatury z górnej półki dla naszych Skarbów Narodowych! Zbaczając nieznacznie z tematu: czy mili księgowi możecie polecić muzykę lub piosenki dla malucha? Pisklątko niedawno skończyło dwa latka i nieco obrosło w piórka, kupiłam jej płyty z piosenkami bez uprzedniej możliwości odsłuchania i kompletny zgrzyt, klapa, kakofonia :(
Dziękuję za informację o dostępnym na fejsbuku nagraniu wręczenia nagród. Dbanie o to co czytają, oglądają i słuchają dzieci traktuję jako zadanie dla rodziców. Niestety w bibliotekach szkolnych i publicznych pełno jest byle czego, a dzieci polecają sobie wzajemnie również byle co. Dlatego obu Autorkom należą się szczególne wyrazy uznania za trud tworzenia literatury z górnej półki dla naszych Skarbów Narodowych! Zbaczając nieznacznie z tematu: czy mili księgowi możecie polecić muzykę lub piosenki dla malucha? Pisklątko niedawno skończyło dwa latka i nieco obrosło w piórka, kupiłam jej płyty z piosenkami bez uprzedniej możliwości odsłuchania i kompletny zgrzyt, klapa, kakofonia :(