Trzej królowie, monarchowie

Gentile_da_Fabriano_-_Adorazione_dei_Magi_-_Google_Art_Project

Gentile da Fabriano (ok.1379-1427) – Adoracja Trzech Króli

 

…Potem i króle widziani,

Cisną się między prostotą,

Niosąc dary Panu w dani:

Mirrę, kadzidło i złoto.

Bóstwo to razem zmieszało

Z wieśniaczymi ofiarami!

A Słowo Ciałem się stało

I mieszkało między nami.

 

Podnieś rękę, Boże dziecię,

Błogosław ojczyznę miłą,

W dobrych radach, w dobrym bycie –

Wspieraj jej siłę swą siłą,

Dom nasz i majętność całą,

I Twoje wioski z miastami!

A Słowo Ciałem się stało

I mieszkało między nami.

 

Franciszek Karpiński (1741-1825), „Pieśń o Narodzeniu Pańskim” (fragment)

 

 

Sant%u2019Apollinare-Nuovo-Ravenna-the-Magi-presenting-their-gifts-mosaic-detail-late-6th-century-wearing-Persian-dress-and-Phrygian-cap-

„Trzej Królowie”, mozaika, ok. 520 r. naszej ery, bazylika San Apollinare Nuovo, Rawenna

 

A więc powiadają, że choinka powinna stać w domu tylko do Trzech Króli? Nie może to być! Ależ ona wciąż nam jeszcze pachnie i trzyma się znakomicie!

A my nadal się cieszymy prezentami pod nią znalezionymi, jak też i tymi, które pod choinkę przysłano z mniej lub bardziej daleka.

Na przykład ze Śląska (od KC Ann) i z Chicago (od KC Ateny):

 

IMG_20220105_205306

 

Penelope Lively – Life in Garden – to prezent od KC Ann – rozkoszna książeczka! Dziękuję! Czytam z zapałem! Ceniona i nagradzana pisarka angielska (laureatka nagrody Bookera) zwierza się, że pasja ogrodnicza występuje u niej równolegle z pasją do czytania i z pisaniem, oczywiście. W książce mowa jest o jej ogrodach (miała ich kilka), ale także o ogrodach literackich (omawiane są: Rebeka, Tajemniczy ogród, Małe kobietki, Mansfield Park i inne dziełaa także – uwaga, uwaga! – Rok ogrodnika Karela Čapka!). Miło!

A od KC Ateny przyleciała piękna opowieść Elizabeth Berg o Marii i Józefie (The Handmaid and the Carpenter). Pojawiła się także nasza ulubiona, a polecona nam przez Alka-Nietoperza (pamiętacie? Co też się z nim dzieje?) Connie Willis. Najnowsza książka tej sympatycznej autorki (Take a Look at the Five and Ten) to opowieść wigilijna – jak zwykle u niej wsparta o wątek naukowy (tym razem – medyczny). Już przeczytałam – rzecz pełna wdzięku i zabawna! (Podobałaby się Nietoperzowi). Ateno, wielkie dzięki!

Zauważcie też, jaki to rarytasik dostałam od Ateny: na stronie przedtytułowej złożony został autograf Connie Willis. Drobne literki głoszą, że jest to specjalna edycja w nakładzie 1500 numerowanych egzemplarzy. Mam całkiem niski numerek! – 330!

 

IMG_20220105_205431

 

Na książce Elizabeth Berg zresztą też odkryłam jej zamaszysty autograf! Dziękuję, Ateno!

Kuleczka zaś, którą widzicie na zdjęciu obok książek, to śliczny prezencik od KC Palto6 – doprawdy, Uwieczniony Dmuchawiec! Kulka jest wielkości niedużego jabłka, ale w powiększeniu wygląda tak oto:

 

IMG_20220105_210004

 

Cudeńko, prawda?

Nie umiem dociec, czy to w szkle zatopiono ów okazały dmuchawiec, czy w jakiejś innej masie – a w ogóle,  jak to zrobiono? Prawdziwa zagadka. Dmuchawiec jest calusieńki i ani troszkę nie uszkodzony!

Wspaniale, bo my tu lubimy dmuchawce.

Paltko, dziękuję!

Witam nowe osoby w Księdze Gości – Patrycję, FraniOlę, Magdalenę Ismenę Suzuki! (Magdaleno, dziękuję za zaufanie. Nie zawiodę Cię, bądź pewna.)

Dziękuję Wam za przemiłe wpisy i dobre słowa! Bardzo mnie cieszą i podnoszą na duchu!

Weroniko! Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: zupełnie nie myślałam o tej siostrze Moniki, tylko raz o niej wspomniawszy, ale jestem pewna, że żyje ona sobie w najlepsze.

 

Wszystkich ściskam gorąco, dziękując za tyle serca i życzliwości –

Wasza

MM