Proszę bardzo!

prezenty_ksiazkowe

Już się robi, Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy, odpowiadam na zapotrzebowanie. Otóż Gwiazdorek w tym roku znowu zabłysnął!

Pierwsza książka w górnym rzędzie, od lewej, to piękny album wydany przez Royal Botanic Kew Garden  autorstwa Ambry Edwards – The Plant Hunter’s Atlas, a world tour of botanical adventures, chance discoveries and strange specimens.  Album jest wspaniale zilustrowany – niemal na każdej stronie znajdujemy zachwycające precyzją i kunsztem rysunki i ryciny dziewiętnastowiecznych (w większości) botaników i odkrywców niezwykłych roślin. Podobałyby się Sowie P! Nawiasem mówiąc, ja także, jak ona, czekam „z łopotem spragnionych ust” (J.Przybora) na zapowiedziane przez naszego Botanikona rewelacje o bodziszku!

 

plants_rozkl

 

Gruba księga The Rose to  dzieło Jennifer Potter, która zajmuje się historią ogrodów. Bogato ilustrowana, głównie reprodukcjami dzieł sztuki, książka opowiada niezwykłą  historię róży, począwszy od czasów greckich i rzymskich, na współczesności skończywszy. Jennifer Potter stara się odpowiedzieć na pytanie, co właściwie sprawiło, że ten kruchy i najpiękniej  pachnący  kwiat zyskał taką moc i wzbudza taką fascynację wśród społeczeństw całego świata, na przestrzeni tylu wieków.  Autorka przytacza mity na temat róży, inne znów obala, bada też bogatą symbolikę tego kwiatu, i tropi jego obecność w sztuce całego świata. Słowem – gratka!

Fabric – dzieło bestsellerowej w Anglii autorki, Victorii Finlay, dokonuje w zasadzie podobnych, arcyciekawych badań,  lecz nie o róży pisze autorka, tylko o tkaninie, jej pochodzeniu i jej historii, jej przygodach, symbolice z nią związanej i  o związkach ludzi z tym ich wynalazkiem. Napisana żywo i ciekawie, książka ta słusznie stała się bestsellerem. Już czytam, z zapałem!

Równocześnie podczytuję wspomnienia znanego kompozytora, Krzysztofa Meyera – Mistrzowie i przyjaciele (Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków): jakież lekkie pióro, miły ton gawędy, elegancja stylu!

I wreszcie  album, a właściwie obszerny i piękny katalog z japońskiej wystawy Lucie Rie, artystki urodzonej w roku 1902, w Wiedniu. Wyemigrowała ona do Anglii i tam stała się jedną z największych i najbardziej podziwianych twórczyń ceramiki, a ściślej: ceramicznych naczyń. Podziw ten podzieliła publiczność w Japonii, gdzie dzieła Lucie Rie są niemal kultowe i uchodzą za uduchowione, przepełnione harmonią i spokojem, bardzo „zen”.   

A na koniec zostawiam najlepszy smakołyk: pierwsze wydanie „Wielkiej  Niedźwiedzicy” Kazimierza Wierzyńskiego (1923, Warszawa). Prezent ten nadszedł pocztą znad morza, a kochana ofiarodawczyni zamierzyła ucieszyć zarówno mnie, jak i córkę Emilię, która z zapałem kolekcjonuje pierwsze wydania tomików poetyckich. Cel został osiągnięty! Obie raz jeszcze gorąco dziękujemy!

 

wierzynski2

 

wierzynski

 

A poza tym dostałam jeszcze praktyczny, duży i nowoczesny szybkowar  oraz rozkładany parasolodaszek, przeznaczony do osłaniania przed słońcem stołu ogrodowego, przy którym mam zwyczaj czytać i malować w porze letniej.

Brawo, Gwiazdorku! Tylko tak dalej!

 

IMG_20211212_120244

 

Wiadomości dla Księgi Gości: Wdzięczna Czytelniczko Katarzyno!-  dziękuję za długi i bardzo miły oraz budujący wpis. Zamieszczony został w KG i… zaraz potem trzeba go było schować, bo wywołał natychmiastową reakcję, czyli odezwały się tzw. nożyce. Już się domyślasz, jakie… a nie chcemy na tej stronie gościć ludzi aroganckich  oraz agresywnych. Ich towarzystwo jest zwyczajnie niemiłe. Nożyce wyrzuciłam więc do kosza, a Twój wpis zachowałam tylko dla siebie i teraz, kiedy jest ukryty, podczytuję go sobie z wdzięcznością oraz radością. Pozdrawiam Ciebie oraz rodzinę!

Marigold – nie, nie mam książeczki An den Mond, ani albumu rysunków Goethego. Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa o „Jowiszach”!

A wszystkie inne wpisy na temat obu Jowiszów przyjęłam równie wdzięcznym sercem.Tak się cieszę, że umiliły Wam Gwiazdkę!

Dziękuję też za życzenia świąteczne i noworoczne, za wszystkie dobre i serdeczne słowa. Odwzajemniam je gorąco!

Patrycjo, pytasz o listę książek, które posłużyły nam tu kiedyś do zagadek literackich. Otóż, mamy ją, w archiwum, ale nie bardzo jest tu miejsce na jej wyeksponowanie. Była dłuuuga! Może kiedyś, przy okazji przebudowy tej strony, rzecz się da zrobić…

Izabelo, pytasz o zapowiadaną niegdyś (przez wydawcę!) moją książkę „Na Wielkanoc”. Na razie szkoda mi na nią czasu, ale kto wie? Może kiedyś?

Magdaleno z lubelskiej drużyny harcerskiej! Dzięki za miłe słowa i za zaproszenie, ale z różnych względów nie jeżdżę już na spotkania autorskie. Pozdrawiam Ciebie i całą drużynę – czuwaj!

Jakubie! – jak zwykle bardzo ucieszył mnie głos od Ciebie. Miło pomyśleć, że jesteś tu wciąż z nami! Polecamy się!

Zgredzie, dziękuję za długi i szczegółowy list z wiadomościami od Was. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało i żeby było Wam jak najlepiej! I wielu sił życzę!

Jesienna AdoFanko Robrojka, dziękuję za pocztowe życzenia!

Wszystkich gorąco i noworocznie pozdrawiam, życząc siły ducha i odwagi.

Wasza

MM