Żeby był lepszy!…

IMG_20211230_104644

fot. MM

Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy!

„Żeby był lepszy ten Nowy Rok!” – ha, właśnie sobie zdałam sprawę, że przecież tego sobie wzajemnie życzymy każdego sylwestra.

No i… różnie bywa, prawda?

Mój empirowy zegar, znany Wam z „Na Jowisza 1” (dostałam go w prezencie po maturze), towarzyszył mi w powitaniu nowego roku aż 59 razy!

Niejedno razem witaliśmy. Z kolejnymi latami pojawiały się nowe, codzienne i zwyczajne radości oraz smutki, ale i wielkie, zupełnie niespodziewane wydarzenia polityczne, ustrojowe, gospodarcze, sytuacje groźne i epizody groteskowe, niepokoje, wstrząsy, zmiany – to na lepsze, to na gorsze. I oczywiście żadne sylwestrowe życzenia, towarzyszące kolejnej nowej nadziei kalendarzowej, nie miały na te nadchodzące wydarzenia żadnego wpływu.

Bo też wcale nie o to tu chodzi.

Te noworoczne życzenia są po to, żebyśmy pamiętali, JAK POWINNO BYĆ. I to dopiero od nas zależy!

Życzmy więc sobie nawzajem pogody ducha, odwagi, radości życia, życzliwości wobec ludzi i świata, wierności dobrym zasadom, wytrwałości, pracowitości, przyjaźni, miłości, dobroci, poczucia humoru i wdzięku!

Jeśli będą nam towarzyszyć codziennie – to, daję głowę, ten Nowy Rok będzie lepszy! O wiele!

Żeby nie wiem co! – jeżeli tylko będziemy pamiętali, JAK POWINNO BYĆ!

I jaki powinien być porządek świata – przynajmniej naszego, tego najbliższego, tego, na który mamy wpływ.

Trzymajmy się, nie dajmy się!

Łączę sylwestrowe uściski –

Wasza

MM