Czas tulipanów

IMG_20210510_184939

Wszystkie zdjęcia: MM

 

 

Beata Obertyńska

TULIPAN

 

Jak ptak jesteś – o piórach z purpury i złota!

Nakrapianyś – jak skóra cudownego węża!

Jak płomień – którym wiatr bezgłośnie miota!

Jak płomień – co w pośpiechu ostygłby i stężał!

 

Chrzęścisz cicho jedwabiem pod zakrzepłym żarem,

Siarkę mieszasz z krwi pąsem w chlasty, bryzgi, smugi –

aż  powalony własnym, szkarłatnym ciężarem,

masz w sobie coś z Mefista i chorej papugi…

 

 

IMG_20210510_190902

 

 

 

IMG_20210510_184602

 

A teraz popatrzcie: takie oto dziwne zjawisko uchwyciła ta doskonała, precyzyjna kamera w moim smartfonie. Gołym okiem nie widać we wnętrzu tulipana owych trzech srebrzystych jakby skrzydełek. Co to jest, u licha? Zastanawiająca i zachwycająca jest też ta idealna trójdzielna symetria wokół trójdzielnego słupka – prawda? Ach, cuda przyrody! Żałuję, że nie zostałam botanikiem.

 

IMG_20210510_191426

 

 

Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy, słyszę, że na maturze z polskiego „była Obertyńska” i cieszę się – lubię ją i podziwiam. 

A o maturach pamiętam nieustająco i wiernie trzymam za zdających kciuk lewej tylko ręki, bo prawa jest mi potrzebna na co dzień. Nie mogłabym bez niej robić zdjęć, a to właśnie teraz zajmuje mnie niezmiernie. Ogród bowiem jest w pełni rozkwitu! Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko tego, by do akcji przystąpiły bzy – ale to już niedługo nastąpi i wtedy popadnę w doroczną a całkowitą euforię wiosenną!

Na razie słaniam się z zachwytu na widok japońskiej śliwy w całej jej krasie. Co za radość! Szkoda, że ten stan świeżej obfitości potrwa zaledwie kilka dni. Ale nawet dla tych kilku warto było czekać całą długą zimę i całe przedwiośnie!

 

IMG_20210511_105849

 

Witam nowych Gości! – są to: Mama Igora, KatkaAniella z Józefowa, Marysia, Musia, a także Dorota i Konrad – przedstawiciele ananasów z szóstej klasy, oraz Aluś i Nata – która właśnie pisze maturę we Wrocławiu (powodzenia!!!). Bardzo miło było przeczytać Wasze wpisy – wielkie dzięki za każde dobre słowo!

Są też w Księdze Gości pytania i uwagi, na które zaraz odpowiem. Ale najpierw wiadomość dla Mamy Isi: z przykrością donoszę, że wytworzona przeze mnie sadzonka róży pnącej Rambling Rector nie przetrwała tej wyjątkowo zimnej wiosny, choć dała sobie radę z prawdziwą zimą. Nic to, zaraz Rector znów zakwitnie i rzucę się do sadzonkowania! Przyszłość przed nami, Mamo Isi!

Anastazja zapytuje, kogo w pierwotnej wersji „Szóstej klepki” chciałam uśmiercić, i dlaczego się rozmyśliłam. Otóż, rozmyśliłam się pod wpływem surowych uwag Danki, mojej Wspaniałej Redaktorki w Naszej Księgarni. Powiedziała ona, że rynek pełen jest, aż do obrzydzenia,  ponurych opowieści, które tylko przygnębiają czytelników. A młodzi ludzie lubią się śmiać! Zaproponowała, bym zrobiła użytek ze swojego poczucia humoru i napisała „Szóstą klepkę” na nowo, pamiętając, że młodzież potrzebuje w tych ciężkich czasach pociechy, otuchy i podtrzymania na duchu. A kto miał zginąć? Siostra głównej bohaterki. Ale nie, nie była to Cesia, ją wymyśliłam znacznie później. Szczegóły powstania tej powieści znajdziesz w książce „Na Jowisza!”.

Haniu, czyli Scarlet Flame – tak, lubię Gwiezdne Wojny, oglądałam te filmy najpierw z własnymi dziećmi, a potem z wnukami! Kupowałam też kolejne miecze świetlne oraz sporo innych gadżetów, a w okolicach Gwiazdki nie szczędziłam  grosza na komplety klocków Lego z serii Star Wars. Bycie fanem kosztuje (mamy i babcie fanów…)! Co do farb z roślin, o które pytasz: tak, to prawda, można je wytwarzać, jak Aga z Feblika, i nawet kiedyś tego próbowałam. Subtelne kolory, jakie się uzyskuje, wydają mi się jednakże trochę mdłe – wolę intensywne!

Magdo Z., to była srebrna cukiernica.

Marysiu, w sprawie planu mieszkania Borejków muszę Cię odesłać do książki „Na Jowisza 2”, która ukaże się jesienią (właśnie dostałam z wydawnictwa pierwszą jej korektę). Dużo by wyjaśniać!

Hanka Nutria pyta, co takiego zrobił Wolfi na studniówce – aha, oto mi pytanie! Rzecz w tym, że zostawiłam tę kwestię otwartą, tak by każdy czytelnik mógł sobie sam wyobrazić tę zbrodnię. Popatrz, jaką udaną propozycję przedstawiła Ci Hania!

Tatiano, ostatecznie kolor wiodący „Na Jowisza 2” będzie pomarańczowy. Żółty trochę anemicznie wychodził w próbach, zwłaszcza litery tytułu na okładce były słabo czytelne.

Aniello, poduszka pod brodą, przy długotrwałym czytaniu w pozycji leżącej, to mój własny sposób. Miło, że i Ty na to wpadłaś!

Zgredzie (wiad.pryw.) dziękuję za dobre wieści i życzę, żeby nadal były tylko dobre, coraz lepsze!

Bożenko, pamiętam o Tobie w związku ze zbliżającą się przeprawą! Dużo siły i dużo zdrowia! No i – czekamy na „Labirynty”!

Musiu, osiem lat to dużo, zwłaszcza dla dzieci. Brawo za dobrą decyzję – a jeśli istotnie w jej podjęciu pomogłam, czuję się dumna! Dziękuję za ten wpis, wszystkim także dziękuję za dobre słowa i życzliwość, bez których jakże smętne byłoby nasze życie!

Trzymajmy się, nie dajmy się!

Łączę uściski  bardzo tulipanowe –

Wasza

MM

 

IMG_20210511_111019