57 przemyśleń nt. „Lato czeka!

  1. Hehe lato za nami ! A ja chce lata ! Feblik przeczytany cudo ! Nie lubię zimy … Brrr może przez to że się urodziłam w lipcu hihih :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    P.s proszę pani ja feblik dostałam niedawno innych części nie czytałam i sie za nie zabieram ! Czy tak można?

  2. Moja mama nalega żeby zmienić nazwę tego ciasta. Mówi, że budyń nadaje mu lekkości i przez to Tłuścioch nie pasuje. Może rzeczywiście ja zmienię?

  3. To nasza Adminka wspomniała o niespodziance we wpisie z osiemnastego sierpnia na tej stronie, droga Karambolo.

    Właśnie skończyłam robić tłuste ciasto bez nazwy. Przynajmniej do tej pory nie miało nazwy. To będzie Tłuścioch. Jest to kruche ciasto z żurawinami, budyniem i kruszonka. Jeszcze nie wiem, ale myślę, że pyszne!

  4. O jakiej niespodziance mowa? Przyznam, że mnie wakacje też szybko przeleciały, chociaż nigdzie nie tutaj zaglądałam. Wręcz przeciwnie głownie biegałam na różne badania. Z racji nieobecności Pani Małgosi też tutaj nie zaglądałam ostatnio. Gdzie jest wspomniane o niespodziance? Może ktoś z Księgowych mi odpowie? Zresztą początek września niedługo Poczekam. :-)

  5. Wczoraj wróciłam od cioci i zostało mi kilka dni na przygotowania do szkoły (już się za nia bardzo stęskniłam). Czeka mnie spotkanie z koleżankami i nauczycielami, nauka oraz supernieoczekiwanka od Pani Małgosi ;D! Nie mogę się doczekać! Kurczę się i marszczę, słowem- usycham jak inni.

  6. Ja też już się nie mogę doczekać… :) Przypomina mi to niecierpliwe oczekiwanie na jakiś przyjemny moment :)

    Pozdrowienia dla Wszystkich oraz dla Naszej Kochanej Adminki! :)

  7. Wiewiorko, ja tez strasznie schne z tesknoty. Z tego wyschniecia odechcialo mi sie tu nawet kontrolnie wpisywac.
    Nie moge sie doczekac zwyklego ruchu na tej stronie, madrych i dowcipnych wpisow pani Malgorzaty.
    Ile to dni jeszcze? Piec?

    Pozdrawiam Adminkow i wszystkich stale tu zagladajacych!

  8. A ja jutro wybieram się na Giewont:-D W tym roku czuję górski niedosyt ale mam inne piękne wspomnienia (obozy konne, ogniska). Czekam na wrześniową niespodziankę!

  9. Ach, Starosta to potrafi umilić powrót do szkoły! Niespodzianka, niespodzianka, niespodzianka, hura! A i Adminka szykuje niezgorszą. Hura po raz drugi!
    Na zdjęciu góry takie tajemnicze i jak zaczarowane, a ja chciałam powiedzieć, że kocham też nasze morze. Piękne jest i pełne Meduz :) Chłodniutkie przyjemnie, pomogło mi przetrwać te koszmarne upały. Dopiero gdy minęły, mogłam wrócić spokojnie do domku. Siedzę sobie teraz i czekam na Niespodziankę. Czekam i tęsknię za Waszymi mądrymi rozmowami, ale najbardziej, najbardziej, najbardziej tęsknię za Starooooooostą, wręcz schnę. Jeszcze ta susza na Lubelszczyźnie, przyspiesza schnięcie.

  10. Ach, ach, ja też uwielbiam niespodzianki!!! No to niech już ta (zapowiadająca się bardzo pracowicie) końcówka sierpnia przemija jak najszybciej!
    A póki nie przeminęła, to sobie obejrzę nowy wpis na stronie Adminki. :)
    Pozdrowienia i serdeczności.

  11. Reni-Ferka, co powiesz na to?
    Jestem panem na emeryturze, a czytam Jeżycjadę od początku już kolejny raz. W zależności od duchowej potrzeby sięgam po kolejne tomy. Nie koniecznie chronologicznie.
    Pozdrawiam wszystkich.
    Pani MM kłaniam się nisko

  12. Dzień dobry!
    Och,Adminko, jak to dobrze,już się zaczęłam denerwować!Muszę Pani jeszcze powiedzieć,że śniła mi się Pani dzisiaj:)
    Ale cudownie,będzie niespodzianka!
    Pozdrawiam.Skończyły się upały!:)

  13. Uwielbiam niespodzianki! A tej wrześniowej trochę się domyślam… :) i nie mogę się doczekać.
    Pozdrawiam wszystkich wypoczywających, a tych ciężko zapracowanych jeszcze bardziej. ;)

  14. Piszę z serdecznymi wyrazami poparcia w wiadomej sprawie.
    Pozdrawiam Kochanego Starostę i Adminki (dwa, a może raczej trzy).

  15. Adminko Droga,
    już wczytałam stronkę, weszłam po prostu przez inną przeglądarkę . Już pędzę nadrobić zaległe wpisy! Pozdrawiam serdecznie!

  16. To banał jeśli powiem, źe wychowałam się na Pani książkach… To banał, że czytałam większość z nich po kilka razy.
    Mam 40 lat. Jestem teatrologiem, dorosłą poważną panią…Ciągle wracam do Jeżycjady. Pani książki przynoszą radość, uśmiech. Przynoszą wzruszenia. Przynoszą nadzieję, że są możliwe normalne piękne relacje. Teraz w wakacje odświeżyłam sobie Jeżycjadę…pani w bibliotece patrzy na mnie dziwnie ale trudno:) Dziękuję, że Pani jest.
    Pozdrawiam. Reniferka

  17. Ago, dzień dobry!
    Ostatnio wprowadziliśmy tam parę zmian, wydaje mi się, że po odświeżeniu powinno się wszystko otworzyć. Jeśli nie zadziała, bardzo proszę o wiadomość, będziemy się zastanawiać, co się dzieje!

    Poza tym:
    Jak zwykle po przerwie wakacyjnej, już 1 września, strona Małgorzaty Musierowicz rusza na nowo – i uwaga, będzie NIESPODZIANKA!

    Aha, do Jaśka: żadna z nas nie była w Krakowie w ostatnim czasie :)

    Pozdrowienia!

  18. Pani Małgosiu,
    ja już baardzo tęsknie za Panią, za naszym aktywnym kącikiem, Wyspą pełną książek, dobrych myśli i życzliwych ludzi. Już niedługo koniec wakacji, więc, mam nadzieję, że dowiemy się, jak i gdzie je Pani spędziła. Ciekawa jestem, co robili nasi Księgowi? Tymczasem przesyłam gorące pozdrowienia znad „Córki Robrojka”.
    PS Czy nie wiecie, co się dzieje ze stroną internetową naszej Adminki? Bo u mnie pokazuje się komunikat:”Nie znaleziono strony”!

  19. Głośne czytanie to jest super pomysł a „Ania z Zielonego Wzgórza” jest jedna z moich ulubionych książek ja obecnie czytam „Pulpecję” bo odświeżam sobie Jeżycjadę jak co roku latem ;). I coraz częściej się zacznam zastanawiać nad główną bohaterką „Feblika”. Jednego jestem pewna, że jak mojej koleżance urodzi się córeczka to na pewno jako ciocia będę małej kupować książki Pani Małgorzaty Musierowicz ;).

  20. Bardzo dawno tu nie zaglądałam, ale najpierw była nauka i walka do końca, a potem podróże (także po Polsce) które zakończyłam w niedzielę dochodząc pieszo na Jasną Górę. A obecnie razem z mamą czytamy i rodzinnie na głos:) Od Plastusiowego Pamiętnika, którego słucha moja najmłodsza siostra, poprzez Anię z Zielonego Wzgórza i Pana Tadeusza. Nie ma to jak głośne czytanie, a z rodzinką może sprawić wiele radości:D
    Pozdrawiam wszystkich wakacyjnie, może jeszcze pójdę w ślady pani Małgosi i pochodzę po Tatrach, ale to już jak zagoję nogi po pielgrzymce:)

  21. Dzień dobry! Już tak dawno nic nie pisałam, że aż można zwariować! Cały lipiec spędziłam na Kaszubach, a za kilka dni znowu w drogę! Tym razem na Mazury, do cioci. Można powiedzieć, że zwiedzam polskie wsie :). Za oknem od wczoraj kosza trawy, a my z powodu upału bez przerwy wietrzymy. Nie da się tego znieść! Jeszcze tylko kilka dni…
    Co do wpisu Nuelki: ja też dopiero niedawno zaczęłam się zastanawiać nad bohaterka „Feblika”. Na razie myślę, że to Marysia, siostra Magdusi. Ciekawe, ciekawe.
    Pozdrawiam wszystkich… chłodno, bo zbyt upalnie na gorace pozdrowienia.
    Kapucynka ;)

  22. nota bene: W Księgowo-gościowym archiwum ostatni post jest z moich urodzin!!!!!!!!!!!! :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D Jestem w ciężkim szoku!!! Ależ ja w ogóle nie wierze w przypadki! muahhahahha przepraszam za masę wykrzykników ale inaczej musiałabym wspomóc się Caps lockiem a takie rzeczy to tylko w nagłych przypadkach, tutaj jeszcze nie osiągnęłam szczytu zaskoczenia – hmmm, nie no raczej nie… ale i tak! SZOK ! :D Człowiek znika na parę miesięcy a tu takie numery!!!
    Ah i gratulacje nowej strony! Jest bardzo ładna, przejrzysta, optymistyczna, nowoczesna, odrobinę tajemnicza ale i zarazem ciepła. Wszystko się na niej pięknie zmieściło i to stare i to nowe ;)
    besos! :D

  23. Heeeej Ekipo! ;)
    Witaj Droga DUA! :)
    Ja też na wakacjach… Tatrzański widok prześliczny, mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane cieszyć nim oczy i nos, bo takie przyrodnicze cudo przecież musi wspaniale pachnieć! :D
    Pozdrawiam gorąco znad deszczowego oceanu i lecę nadrabiać zaległości we wpisach… :)
    Hasta luego! :D

  24. O! Pani też w Tatrach była! I to takich dość wysokich.
    Podróże po Polsce?
    Wspaniałego wypoczynku!!!!!!!

  25. Ja właśnie kończę urlop i poza krótką wycieczką w Beskid Sądecki żadnych dalszych wojaży niestety nie było. Ciekawi mnie cały czas jak i gdzie nasza Pani Małgorzata odpoczywa. Mam nadzieję, że będzie nam dane zobaczyć jakieś wakacyjne zdjęcia.

  26. Pani Małgosiu, a ja właśnie jestem w Poznaniu i wchodzę do każdej księgarni łudząc się, że Panią spotkam:)))) Pozdrawiam

  27. Pani Małgosiu, a na Czerwonych Wierchach też pani była? Ja byłam, nie chwaląc się, i to zaledwie tydzień wcześniej (sądząc z daty pod zdjęciem) niż pani na Kasprowym. Szkoda, że się nie spotkałyśmy…

  28. Przepiękny widok! Życzę Pani udanej pogody i wielu wrażeń :) ja po obronie pracy licencjackiej i dostaniu się na studia magisterskie wybywam nad morze :)

  29. Ja niedawno byłam w Tatrach – na Hali Gąsienicowej, nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, w Dolinie Kościeliska, na Polanie Rusinowej. Widoki piękne!

  30. Dziś przeszliśmy – ja i Grześ, Doliną Roztoki na Szpiglasową Przełęcz, a stamtąd do Morskiego Oka.
    Widzieliśmy cztery kozice.
    Pozdrawiamy serdecznie Starostę i Adminki! ;-)

  31. Ach, jak tu cudnie! Aż się oddycha pełną piersią, patrząc na te góry.

    Nuelko – ja się cały czas zastanawiam nad tą dziewczyną ;) i nic…

  32. Kochani, dziś dotarła do mnie książeczka o Mozarcie Costanzy i po jej ponownej, dokładniejszej lekturze powiem oględnie, że jeśli ktoś jeszcze zastanawia się nad jej kupnem, to niech lepiej zrezygnuje z polskiego tłumaczenia i kupi oryginał. Miejscami zgrzyta.

  33. Wspaniale zdjecie, piekne ma barwy! Tatry sa mi bardzo bliskie, wiele milych chwil tam spedzilam w czasach licealno-studenckich. A i moje dwie starsze Pociechy tez mialy okazje je poznac (choc pewnie tego nie pamietaja).
    My na razie korzystamy, jak co roku, z urokow tutejszego morza, ale i na Polske czas przyjdzie – tym razem polnocna.
    Pani Malgosiu, jeszcze raz duzo odpoczynku zycze i wielu cudownych widokow!
    Dolaczam usmiechy dla Adminki.

  34. Ciekawe, Dobrywieczorku!
    Domyslam sie, ze Muzungu, to odpowiednik Gringo w Ameryce Lacinskiej. Zycze Ci szczesliwego powrotu do domu po pracowitym czasie na misjach.

    Ja rowniez pozdrawiam tych co na urlopie i po urlopie i przed urlopem, jak tez i bez urlopu.

  35. Linia kolejowa, zbudowana przez Ernesta Malinowskiego w XIX wieku w Peru, była najwyższa na świecie do 2005.
    4817,8 m n.p.m
    W planach Tatry.
    Pozdrawiamy.

  36. Drodzy Adminkowie, jak miło, że przejęliście pałeczkę (o ile się dobrze domyślam, że tym razem to nie DUA wkleiła kolejne piękne zdjęcie) i że strona oddycha mimo upałów w Polsce.
    Justysiu, „zazdroszczę” tych And, ale kto wie, gdzie mnie jeszcze Duch Święty wywieje. A tymczasem korzystam z ostatnich dni w moim ukochanym Lubumbashi i w gruncie rzeczy nawet nie mam potrzeby jeżdżenia gdzieś dalej (po dwóch wyprawach do buszu). Zastanawiam się jeszcze nad wizytą w ZOO (najstarsze w Afryce, zbudowane przez Belgów – Mobutu trzymał tu nawet polarne niedźwiedzie – jak one wytrzymywały upały?!), ale jakoś nie lubię oglądać zwierząt w klatkach… No i tutejszy rasizm – cena dla Muzungu jest trzykrotnie wyższa niż dla Kongijczyków…
    Pozdrawiam wszystkich wypoczywających oraz wszystkich, którzy nie mają urlopu :-)

  37. Aż chciałoby się wyruszyć i iść, i iść! Choć te chmurzyska mogłyby nieco odstraszyć, nie wiadomo, czy nie czai się tam za nimi ulewa.

  38. Hej, jaki pikny widocek! Ale na widok z Kasprowego to mi nie wygląda, bo tam dalej nie ma zębatki Orlej Perci.
    Prędzej z Grzesia albo Rachonia na Wołowiec. A cóż to za ustrojstwo Słowacy tam postawili?

  39. Dzien Dobry!

    O, to chyba jeszcze jedno zdjecie Adminki z wyprawy w Tatry! Dwa lata temu, tez stalismy dokladnie w tym samym miejscu, na Kasprowym Wierchu! Podziwiajac tutejsze Andy, stwierdzam, ze nasze ojczyste Tatry sa bardziej urocze. Andy niemal przytlaczaja swoja wielkoscia…no i trzeba najpierw przejsc chorobe wysokosciowa, by normalnie tu funkcjonowac.

    Kilka dni temu przejezdzalismy autobusem przez Andy, przez przelecz Ticlio (4818 m). Jest tu tez linia kolejowa, ktorej budowe nadzorowali nasi rodacy Ernest Malinowski i Edward Habich w drugiej polowie XIX w. Byla to wtedy najwyzej polozona na swiecie kolej. Dzis jezdza tamtedy tylko pociagi towarowe, a jedynie w sezonie turystycznym (czerwiec-wrzesien), raz w miesiacu odjezdza pociag osobowy. Niestety, termin naszych wakacji rozminal sie z rozkladem pociagu, o ktorym dowiedzielismy sie dopiero w Limie.

    Dodam jeszcze, ze obaj Polscy inzynierowie zasluzyli sie dla Peru i w wielu miastach sa ulice ich imienia. Jest tu nawet rzeka Rio Malinowski.

  40. Dzień dobry!
    To zdjęcie zaparło dech w moich piersiach. Toż to arcydzieło,chyba nikt nie zrobiłby piękniej.Wprost nie potrafię opisać piękności tego zdjęcia i mego zachwytu.
    Jak ja zazdroszczę,tak bym chciała się tam teraz znaleźć.
    Jak ktoś mówi,że w Polsce nie ma nic ładnego,to naprawdę ludzie nie doceniają tego co mają…
    Wczoraj poszłam z rodzicami do brata ciotecznego mojej babci,wujka Pawła i również oglądaliśmy podobne zdjęcia z gór i w ogóle takie bardzo stare,pełne uroku,a ile przy tym było śmiechu i wspaniałych historii.
    Czy można to zdjęcie ustawić na tapetę?Mogłabym się na nie wpatrywać godzinami,ile w nim jest uroku,tajemnic…
    Pozdrawiam znad pochmurnego,zielonego Mazowsza.

  41. Pani Małgosiu, wspaniały widok! Życzę Pani miłego odpoczynku i wspaniałych wakacji! Ja w tym roku pięknych gór nie będę oglądać, bo jadę nad morze. Może w przyszłym roku się tam wybiorę. :-) Ale nad morzem też bardzo miło.

  42. Och, Starosto kochany, co za piękny widok! Nareszcie nadeszły wakacje. Ja, lecąc zupełnie niedawno samolotem, zastanawiałam się, czy UA wybrała się może w podróż za Ocean, ale chyba nie trafiłam. Zastanawiałam się, czy ma Pani lęk wysokości i czy boi się Pani latać samolotem (ja się boję!)? Tak czy inaczej, życzę miłej i bezpiecznej podróży, ciekawego zwiedzania i wspaniałych wrażeń. Cieszę się bardzo, że „Feblik” nabiera kształtów, a akcja rozwija się, aż miło…Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Lecę robić placuszek z jagodami i kruszonką..mniam..mniam..uwielbiam go…

  43. Widok zapierający dech w piersiach. Pierwsze co zrobię ,jak będę miała 18 -stkę, to pojadę natychmiast w góry :) A ja mam bardzo szybkie tempo i dopiero teraz się zastanawiam kim może być ta dziewczyna z okładki. Niby można dojść do tego drogą eliminacji, bo wiem, że to nie córka Staszki, nie córka Robrojka i nie Esmeralda, ale i tak nie dojdę do tego kim ona jest. Miłych wakacji wszystkim życzę ( :I brakuje mi tych minek ze starej Księgi :)

Dodaj komentarz