Fortyfikacje

 

Thomas Schmall; http://www.oxpal.com/

Mal. Caspar David Friedrich

 

Leopold Staff

ŁASKA

 

O, czuję, wiem, o, pewność mam:

Nie jestem sam, nie jestem sam.

 

Nade mną piecza tajnych rąk

Jak ponad ziemią słońca krąg,

 

Gdzie każde źdźbło ma z niego cień,

Co je okrąża cały dzień.

 

 

hills-and-ploughed-fields-near-dresden.jpg!Large

mal. Caspar David Friedrich

 

Leopold Staff

UKŁON

 

Niezrozumiała to chwila:

Gdy czasem idę ulicą,

Czoło się moje pochyla,

Jak gdyby przed tajemnicą.

 

Nic niezwykłego nie czuję,

Nawet nie myślę o niczem,

Nagle wiem, że się znajduję

Przed jakimś wielkim obliczem.

 

Gdy mijam tłumy i domy,

Niesposób mi się obronić 

– Choć nikt nie idzie znajomy –

Ażeby się nie ukłonić.

 

skrzynia

Fot. MM

 

A oto moja własna mała fortyfikacja, Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy: tak, księgozbiór. I zdjęcia przodków. Pamiątki. Miniatura Chrystusa, którą w latach 60-tych podarowano mi (ukradkiem!) w ZSRR, gdzie byłam wraz z wycieczką studencką w celu obejrzenia zbiorów  malarskich Ermitażu. Jest i ładny portrecik, wycięty z czasopisma, a przedstawiający mój największy i niepodważalny Autorytet – stoi u mnie wśród książek już ponad 20 lat. Niezmiennie.

„Miłe życia drobiazgi” są tu także.

A wszystko razem wspiera mnie i ratuje przed zakłamaniem dzisiejszego świata, przed wulgarnością, tandetą i prostactwem. Bastion ze słów, myśli, obrazów i symboli.  Nawet już nie muszę sięgać po tych moich starych, drukowanych przyjaciół, by wiedzieć, co mają mi do powiedzenia – znam ich tak dobrze i tak długo. Ale wspaniale jest czuć ich przyjazną obecność i ich siłę. A wręcz – potęgę.

Zakładajcie swoje fortyfikacje! – naprawdę warto. Staniecie się niezwyciężeni.

Kilka słów o Księdze Gości: Sowo P, bardzo Ci dziękuję za pochodzący z roku 1939 cytat z Czechowicza – o potrzebie piękna. Nie znałam go. Jakże trafne i przejmujące słowa! – zwłaszcza gdy się zna dalsze losy poety (zginął 9 września 1939 podczas bombardowania Lublina). Można więc je odczytać  jako jego testament.

Witam serdecznie nowych Gości. Są to: April, Ania, Ada, Weronika, Jesienna, Tosia, Katka, Be-ta, Jesionek, Joanna, Jola, Annuszka (wiad.pryw.), AdamPolinka.

Adamie – i ja Ciebie pamiętam – chłopczynę wówczas! – z owych lat radiowych. Pozdrawiam serdecznie!

Anette – owa Wigilia Pod Rondem rzeczywiście zainspirowana została moim czytaniem, w Radiu Obywatelskim, świeżo napisanej „Noelki” – czułam się jednak trochę niezręcznie, kiedy mnie potem z tym cyklicznym wydarzeniem łączono. Rzeczywistość bowiem, jak to ona, odbiegła dość daleko od moich intencji.

Karolciu, witaj! – otóż, furtka ta prowadzi z ogrodu na podjazd przed domem. Kolor wybierała Emilia, moja córka, i to dość dawno, więc nie umiem Ci podać odcienia. Hortensje „Lime Light” wyrosły w tym roku wprost olbrzymie! Piękna odmiana, polecam.

Weroniko miła, cieszę się, że Ty się cieszysz na lekturę. Pozdrawiam Waszą Panią Polonistkę, a także koleżanki z klasy i mam nadzieję, że „Opium”  im także się spodoba.

Jolu ! – Trudno! –  się mówi, pisze się dalej. I mnie nie zachwycają czasy współczesne, a wszechobecność smartfonów i tabletów jest faktycznie niezłą trudnością w konstruowaniu akcji – ale takie czasy nam właśnie dano i musimy to traktować jako kolejne zadanie do spełnienia, kolejną próbę. Nota benenastolatka Polinka to aprobuje i jej rówieśnicy też! – a przecież ja głównie dla nich piszę! Nawiasem mówiąc, masz rację: ostatecznie to właśnie autor wie najlepiej, co napisać. Więcej: POWINIEN to wiedzieć najlepiej! – bo jest to jego zadanie i jego odpowiedzialność.

Piętaszku (wiad.pryw.) – tak jest, wskutek ogromnej frekwencji na tej (mojej autorskiej, przypomnijmy) stronie  musieliśmy się zdecydować na nowe reguły, stąd nowy kształt i charakter Księgi Gości.

KrzysztOfie, Anette, AgnieszkoO, Annuszko – bardzo, bardzo dziękuję za dobre słowo. Wzruszacie mnie!

Gio – dobrze wiedzieć… ale trzeba będzie jeszcze sporo poczekać. „Chucherko” odłożone do lepszych czasów, teraz skupiam się na „Jowiszu 2”.

Justyno z Brodnicy, miałabym Ciebie nie pamiętać?! – no, coś ty… tamto powitanie było dla Justyny K.

Wszystkim bardzo gorąco dziękuję za obecność i za tyle życzliwości – i przesyłam mocne uściski!

Trzymajmy się w pionie (moralnym)!

Wasza

MM

PS – Kochana Nutko, właśnie odczytałam Twoją wiadomość prywatną w KG – jakże się z niej cieszę! Dziękuję Ci bardzo za zrozumienie i pozdrawiam gorąco Was oboje!