Piwoniowe kraje

IMG_20200609_170708

Wszystkie zdjęcia:  MM

 

Czesław Miłosz

PRZY PIWONIACH

 

Piwonie kwitną, białe i różowe,

A w środku każdej, jak w pachnącym dzbanie,

Gromady żuczków prowadzą rozmowę,

Bo kwiat jest dany żuczkom na mieszkanie.

 

Matka nad klombem z piwoniami staje,

Sięga po jedną i płatki rozchyla,

I długo patrzy w piwoniowe kraje,

Dla których rokiem bywa jedna chwila.

 

Potem kwiat puszcza i, co sama myśli,

Głośno i dzieciom, i sobie powtarza.

A wiatr kołysze zielonymi liśćmi

I cętki światła biegają po twarzach.

 

.

IMG_20200609_170351

.

 

 

IMG_20200609_170508

.

 

 

IMG_20200609_170917

.

 

 

IMG_20200609_171403

.

 

 

 

IMG_20200609_173811

 

 

53 przemyślenia nt. „Piwoniowe kraje

  1. Och, DUA, niesamowita sprawa, Mojry plotą te nitki jakby pisały jedną wielką wspólną księgę życia.
    Pozdrowienia i od nas :)

  2. Dziękuję bardzo, Bogno!
    A co do wiadomości prywatnej: mam IDENTYCZNĄ sytuację, co do szczegółu i co do osoby. I też po długim czekaniu! Nawet termin się zgadza!
    Coś niebywałego. To mi dopiero Fluid, stuprocentowy!
    Pozdrowienia dla Was od nas!

  3. Wieczorne pozdrowienia z Malborka! Mam tu ze sobą „Tartą różę” – dziś dowiedziałam się czym jest quodlibet… Kupiłam tomik dzięki Pani wpisowi. Do „usłyszenia”! :-)

  4. Peonie niezwykłej urody, dla mnie to najbardziej subtelne i tajemnicze kwiecie, żaden inny kwiat nie daje takich wspaniałych wrażeń pomieszania światła i cienia, a płatki zdają się tańczyć.
    A tymczasem walczyłam w ogródku z pleśnią szarą na praktycznie każdym krzaku i drzewku różanym, wyczekiwane wcześniej deszcze za bardzo polewały różyczki, ale udało się zwalczyć paskudztwo.
    Dołączam do wszystkich życzeń dla naszej DUA – dużo zdrowia Pani Małgosiu :)

  5. Bożenko z rodziną, dziękuję za trafny dobór wiersza i jeszcze trafniejszy – przekładu!:) (Prawda, że piękny?!)
    Pozdrawiam Was wszystkich, wyjątkowych i pustelniczych w najlepszym znaczeniu tego słowa!

  6. Dziękuję, mamo Kniżki! Ach, ogród taki bujny i piękny w tym roku, kwiaty kwitną tak zdrowo i obficie! To chyba dlatego, że nie było zimy.
    Masz rację, tak powinno być zawsze!

  7. Kochana Pani Małgorzato! Proszę i ode mnie przyjąć życzenia, spóźnione troszeczkę, ale szczere i serdeczne :).
    Zdrowia, radości i zawsze rozkwitniętego ogrodu :)

  8. Ze wszystkich Dźwięków w świat wysłanych
    Żaden nie działa na mnie
    Tak jak ta stara śpiewka Liści –
    Niezmienne falowanie
    Melodii, którą Wiatr – jak Niebo
    Przeczesująca Ręka –
    Wyrywa Bogom i mnie wręcza
    W roztrzepotanych pękach –

    Emily Dickinson w przekładzie Stanisława Barańczaka

    Taka jak wczoraj fala ciepła nie jeden dzień, lecz co dzień płynie…
    Kochanej Pani Małgorzacie serdeczności najszczersze wraz z naręczami „roztrzepotanych pęków” piękna świata tego. Za Wczoraj, za Dzisiaj, za Zawsze.

  9. Anito i Grzegorzu, oczywiście, że chętnie zamieszczam ten wiersz! (Poszerzyłam w tym celu, jednorazowo, pojemność formularza – zwykle apelujemy tu o krótkie wpisy). Niechże i inni go przeczytają, bo wart tego!
    Dla autorki, Agnieszki, przesyłam gratulacje i serdeczne pozdrowienia!
    A dla Was obojga – uściski!

  10. O tak, wszystko się Mu udało! Tylko my czasem jesteśmy psuje paskudne. A On i tak pełen miłości i miłosierdzia dla nas, niepojęte!…
    Rozsiani po Polsce jesteśmy, a gdy sięgnąć korzeni, to wiele nas łączy. Cieszę się, że miło wspominasz te okolice Dominiko. Mnie bliżej w drugą stronę, do ziemi Sienkiewicza, ale kocham cały nasz kraj, jest piękny!

  11. Ślę pozdrowienia dla osobistych Łasuchów (mam podobne skojarzenia!) i niecierpliwie czekam na makowy zawrót głowy.

    Dziś pierwszy raz przyleciał do mnie śmieszny szary ptaszek w czarnej czapeczce. Wyszło mi, że to pan Czarnogłówka i że ma dużo wspólnego z sikorkami.

  12. Wszystkiego, co najpiękniejsze, także i ode mnie! Zdrowia, niezmiennego optymizmu i wielu natchnien twórczych. Spełnienia marzen- tych wielkich i tych małych. Wielu radości na każdy dzień :)

  13. Pani Małgosiu, one są perfekcyjnie piękne! Arcydzieło Mistrza! W ogóle, kwiaty bardzo Mu się udały:) jak i wiele innych dzieł.

  14. Polny standard, Justyno.:)
    Dobranoc, Sosno z Małgosią, dobranoc wszystkim!
    Dziękuję za dzisiejszą falę ciepła!

  15. To chyba fluid, bo dla mnie również polny bukiet to od zawsze: maki, chabry i rumianki.

  16. Ann, masz różę Queen of Sweden! I żółtą piwonię! O, ludziska!
    Dziękuję, dziękuję – za przesyłkę również, gorąco!

  17. Kochana Pani Małgosiu, wszystkiego najmilszego i ulubionego w imieninowy wieczór! Wręczam bukiet moich ogrodowych piwonii we wszystkich odcieniach, od porcelanowej źółci, przez wszystkie odmiany jasnego i amarantowego różu po soczysty koral, do tego jasnoróżowe pachnące goździki, pachnący groszek i róża Queen of Sweden, imieninowe uściski!

  18. Oczywiście, Karolino! I jeszcze rumianki, żeby trio było idealne.
    Dziękuję za chabry i życzenia!

    Piętasiu, niektórym (znanym mi osobiście) łasuchom ta piwonia kojarzy się z lodami śmietankowymi, oblanymi wiśniowym sosem.
    Dzięki za dobre myśli!

  19. Droga Solenizantko, do maków Anette dołączam bukiet polnych chabrów, we wspomnieniach z mojego dzieciństwa te kwiaty zawsze występują w parze, wraz z najlepszymi życzeniami!

  20. Piwoniowe Kraje – bardzo piękne. Zwłaszcza te białe, w których nieskazitelności KTOŚ zanurzył przez urocze roztargnienie pędzelek umoczony w czerwonej, a może raczej malinowej farbie. I w ten sposób sprawił radość Naszej Wspaniałej Solenizantce, której samych wspaniałości dziś i zawsze życzy Piętaszek :)

  21. Sosno, to Natura zdziałała! Z pomocą hodowcy. Taką mam piwonię śliczną. Różowa ze złocistym, postrzępionym środkiem.
    Dziękuję i pozdrawiam imienniczkę! (Czy ona też ma dzisiaj imieniny, czy jesienią?)

    Anette, jutro się wybiorę na pola.

  22. O tak! Uwielbiam polne maki – ich kolor, delikatną materię płatków, ich lekkość i jednocześnie intensywność.

  23. Dzień dobry
    Wiele radosnych promyków przemykających po ogrodzie, zdrowia i mnóstwa pomysłów na nowe perypetie bohaterów życzymy :) Zdjęcie z piwonią i żuczkiem przepiękne w kolorach.

  24. O, to są prawdziwe cuda, te maki polne!
    Anette, znakomity wybór. To mi przypomina, że muszę przecież zrobić takie „dogłębne” zdjęcie właśnie makowi polnemu. Póki czas!
    Tam to musi być cudownie i purpurowo, w jego wnętrzu.
    I czarno też.

    Biedronko, dzięki, miła istoto! (Także czerwono-czarna)

  25. Pani Małgorzato,
    Wszystkiego najwspanialszego! Radości, weny twórczej, dużo czasu na odpoczynek i załączam bukiet polnych maków :)

  26. Pięknie!!!
    Wszystkiego najmilszego piwoniowego, kochana Starosto! :)

    Z uściskami od Biedronki.

  27. Zachwycające!…
    Donoszę, że w wojwództwie lubelskim ciemno i leje. Przynajmniej tutaj, gdzie teraz jestem. Z Lublina udało się uciec na trochę na wieś.

  28. A ja dedykuję dziś Pani mój ukochany psalm 131 (w przekładzie Czesława Miłosza) – Panie, serce me nie było harde i nie wywyższały się oczy moje, i nie goniłem za rzeczami zbyt wielkimi i zbyt cudownymi dla mnie. Czyż nie uspokajałem i nie uciszałem duszy mojej jak niemowlęcia przy matce? Jak niemowlę jest we mnie dusza moja. Wiersz prześliczny i takie piwonie. Piękno Stworzenia zachwyca jak zawsze! Uściski pachnące akacją i kwiatem czarnego bzu Pani Małgorzato!

  29. Zwłaszcza ten malinowy, Sowo. Samo zdrowie!

    Kris, wyobrażam sobie, jak Wam tam dobrze, nad tą wodą lazurową.

  30. A mróweczki lubią mszyce, dlatego po piwoniach łażą.

    No proszę, nawet nie wiedziałam, że surowy rabarbar może smakować.

  31. Tak, DUA, lubie plaze w czerwcu – bo nie ma tlumow i nie jest zbyt upalnie. Korzystamy wiec od czasu do czasu, bo Dzieci bardzo tego potrzebuja, zwlaszcza w tym roku, bo tylu tygodniach w domu…

  32. Sowo, ależ oczywiście, na surowo też, i to od dziecka.
    Ale najbardziej chyba lubiłam maminy kompocik rabarbarowy, słodziutki i pachnący, z cytrynową skórką.

    Tak, właśnie o żuczkach i mrówkach myślę (jak mama Miłosza), robiąc te dogłębne zdjęcia kwiatowe. Co za bajeczne pałace, prześwietlone i pachnące, pełne koloru!

  33. Ateno, dzięki, mój skarbie i robaczku, a dostaję też bukiety w realu!- na przykład taki pachnący, goździkowy, w białym koszyczku ślicznym…

  34. Kochana Solenizantko, przynoszę bukiet dobroci, miłości, słońca, wiatru, blasku księżyca i wszystkie kolory tęczy.
    Nawet rożnego rodzaju robaczki lubią piwonie.
    Cóż im się dziwić . Przecudne są.

  35. Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani duzo zdrowia i pogody ducha, wielu pieknych chwil kazdego dnia, nieustajacej weny i czasu na odpoczynek przy ciekawej lekturze! Dolaczam wirtualny bukiet bladorozowych piwonii (tez je bardzo lubie i lubie wiersz Milosza). Piekne zdjecia!
    Zycze milego dnia, pozdrawiam bardzo cieplo.

  36. „Bo kwiat jest dany żuczkom na mieszkanie”. Jak im dobrze!

    (Czy Starosta jada rabarbar również na surowo?)

  37. Wirtualny bukiet niczym jest wobec Pani pięknego ogrodu, a słowa najgorętszych życzeń nie oddają tego co czuje serce („w ustach wietrzeją, na powietrzu stygną”).
    Najmilsza Ulubiona – wszelkiej radości i zadowolenia z życia, czasu na wszystko, sił i zdrowia!

  38. Kochany Starosto!
    Życzymy wszystkiego najlepszego w dniu imienin!
    Może zapach frezji od nas przypadnie Staroście do gustu.
    Wilgotna pogoda sprzyja ogrodowi.
    Niech będzie dobrym miejscem miłego wypoczynku i ciekawych pomysłów.

  39. Cudowne kwiaty i piękny wiersz. W naszych okolicach piwonie są jeszcze w pączkach…

Dodaj komentarz