Słonecznych godzin w Nowym Roku!

14

Zdjęcie pochodzi ze strony: wrocławski portal matematyczny

 

 

 

ks. Jan Twardowski

JAK SIĘ NAZYWA

 

Jak się nazywa to co nienazwane

jak się nazywa to co uderzyło

ten smutek co nie łączy a rozdziela

przyjaźń lub inaczej miłość niemożliwa

to co biegnie naprzeciw a było rozstaniem

wciąż najważniejsze co przechodzi mimo

przykrość byle jaka jak chłodny skurcz w piersi

ta straszna pustka co graniczy z Bogiem

 

to że jeśli nie wiesz dokąd iść

 sama cię droga poprowadzi

 

 

Pięknej drogi, która sama Was poprowadzi przez  cały rok 2020

życzy

Wasza

MM

128 przemyśleń nt. „Słonecznych godzin w Nowym Roku!

  1. Szczęśliwego Nowego Roku! Dużo uśmiechów, jeszcze więcej pięknych dni i wspaniałych ludzi wokół.
    Wspaniałe jest to, iż można złożyć tak bezpośrednio wielkiemu autorytetowi życzenia.
    Dzięki Pni zaczęłam czytać jakiekolwiek książki, poznałam Poznań przed tym niż tam przyjechałam i upajałam się przy każdej kolejnej książce Jeżycjady do 4 nad ranem. Co bym dała za spotkanie autorskie. Pozdrowienia prosto ze Śląska

  2. W Tarnowie dziś śnieg, wiatr, chmury i słońce:) A mówi się, że to w marcu jak w garncu ;)

  3. Kochany Robrojku, bardzo dziękuję za potrójną, obszerną i wzruszającą wiadomość prywatną. Ach, więc to Ty!:) Bardzo się cieszę z takiego świetnego czytelnika (ho, ho!) i wdzięczna jestem Chesterce, za wszystko zresztą.
    Zostań tu z nami, zapraszam – miło mi, że Ci się tu podoba.
    Tak, miejmy nadzieję, że uda nam się kiedyś spotkać. A na razie tylko serdecznie Cię pozdrawiam, siostrę Twoją także.

    PS – Z tego Poznania, który Ci pomógł, jestem prawdziwie dumna!

  4. Gdynia jest w cieniu wzgórz morenowych i jak słoneczko chodzi nisko, to mamy go tyle, co kot napłakał.

  5. Dzień dobry, u nas też słoneczny dzień. Aż miło popatrzeć, tylko śniegu brakuje
    Spokojnej niedzieli .

  6. U nas też!
    A wczoraj przez chwilę padał deszcz ze śniegiem.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!

  7. Oj, tak, żeby już wiosna. Albo chociaż żeby trochę słońca się pokazało, a nie cały czas ciemno, zimno i wiatr uszy obrywa.

  8. Ale i w zachodniopomorskie też przyleciały, I gdzieś pod Pelplinem. A w dodatku doczytuję się, że część w ogóle została na zimę. Czyli ten samotny żuraw, którego widziałam w powietrzu na początku grudnia to był śmiałek, który postanowił zostać.

  9. Pierwsze żurawie już przyleciały do Puszczy Białowieskiej! Zazwyczaj pierwsze ptaki przylatują w połowie lutego.

  10. Czytanie metek może być pouczające:
    „Produkt nie jest przeznaczony dla dzieci w wieku poniżej lat 14. Produkt jest artykułem dekoracyjnym, a nie zabawką. Produkt musi być umieszczony w miejscu niedostępnym dla dzieci.”
    Nie będę męczyć P.T.Księgowych aby zgadli, jaki to groźny produkt, tylko od razu powiem,że jest to mały drewniany konik na biegunach.

  11. Cudownie, że „Chucherko” nabiera powoli kształtów. Czy już wiadomo w jakim roku/miesiącu będzie toczyć się akcja? I czy Natalia z Robrojkiem zamieszkają na wsi jak było pierwotnie planowane?

  12. O, tak, zdecydowanie! A już wspaniale,gdy ma się ze swoimi czytelnikami bezpośredni kontakt, jak Pani :) możemy nie tylko spotykać się na płaszczyźnie Pani twórczości, ale i porozmawiać, podzielić wrażeniami, podumac i pośmiać, jak z najlepszym przyjacielem :D i to jest piękne dopełnienie świata, który tworzy Pani na kartach swoich książek. No i chyba mogę powiedzieć, że trochę uchyla nam Pani rąbka tajemnic swojego warsztatu, a to dla czytelnika nie lada gratka:)

  13. O, ja wolę nocami pracować, Mimi, żadne to poświęcenie. A pracę swoją bardzo lubię, zwłaszcza gdy takich mam wspaniałych jej odbiorców!
    Pewnie gorzej by się pisało, gdyby tego nikt nie chciał czytać.
    Wielka jest rola czytelników!

  14. Chuchereczko rośnie w siłę, a my się cieszymy! Niedługo znów sympatyczni, życzliwi ludzie uchyla nam drzwi swojego domu, abyśmy mogli ogrzać serca i naładować baterie na rozsyłanie ESD wokół nas. Podziwiam Pani mrowcza pracę (nocami, ech…) i niegasnacy entuzjazm.

  15. (Poza tym, to legenda dla turystów, bo to nie było we Wrocławiu, tylko w Norymberdze; i nie chłosta lecz wypalone znamię.)

  16. Legendy miejskie twierdzą, że pod tym pręgierzem wychłostano Wita Stwosza, za podrabianie weksli. Ale tej tarczy zegara tam wówczas nie było, więc co innego musiało spowodować osłupienie słoneczka.

  17. Hm, syte zadowolenie też, bardzo syte, bo niby skąd inaczej ten podwójny podbródek. Wąskie zaciśnięte w pewnym siebie półuśmiechu wargi wskazują, że w istocie rządzi, jak chce i nikt mu nie podskoczy. Natomiast na osłupienie wskazuje solidny wytrzeszcz oczu. I cóż nasze słoneczko takiego zobaczyło, oto jest pytanie.

  18. W Nowym Roku życzę DUA i wszystkim pokrewnym duszom nieoczekiwanych a dobrych zwrotów akcji w codzienności.
    Ps. Z życzeniami świątecznymi nie zdążyłam pochłonięta bez reszty obecnością dawno nie widzianych dzieci. Był to przepiękny borejkowski czas.

  19. Ha, Rozmarynie!- a więc: „Dziękuję!” :)
    Wspaniałego roku życzę Tobie i wszystkim bliskim Ci duszom!

  20. Dołączam się z życzeniami na Nowy Rok z Łodzi, która w tym roku zamiast oficjalnego „miejskiego” pokazu fajerwerków zorganizowała okraszony muzyką pokaz świetlistych dronów w „Manufakturze”. Chwalebna inicjatywa i może nowa forma sztuki?
    Dla DUA szczególnie serdeczne życzenia i nieustające wyrazy podziwu i wdzięczności za Jej pracę, która zwiększa dawkę dobra w świecie. „Dziękuję!” – jak mówiła Mama Borejko przy każdej okazji, gdy coś trudnego w życiu jej i jej rodziny rozwiązało się pomyślnie. To także moja dewiza od czasu, gdy znam Borejków.

  21. A na zdjęciu widać, że ta ciemna strona księżyca wcale nie jest czarna tylko niebieska w złote gwiazdki.

  22. Prawda, że to zegar mechaniczny wskazujący tylko godziny. To uśmiechnięte słoneczko w środku tarczy mnie zmyliło.
    Przeczytałam właśnie, że księżyc umieszczony w tarczy zegara był w połowie czarny, w połowie złoty i wykonywał obrót wokół osi w ciągu 28 dni wskazując fazy księżyca. A to ciekawe.

  23. Dziękuję, Agnieszko!
    Wpisy nie ukazują się od razu (muszę je zatwierdzić ja, albo Adminka), więc nie trzeba ich ponawiać, tylko troszkę poczekać. Na pewno wpis się ukaże, jeśli nie należy do gatunków: spam lub hejt. Te dwa ostatnie odsiewa specjalny, zmyślny program.

    Odwzajemniam serdeczne życzenia – dla Ciebie i całej szkoły!
    Najserdeczniejsze!

  24. Blanko, dziękuję bardzo oraz gorąco!
    Lubię światło. Fascynuje mnie.
    No, cieszę się zawsze tak samo, kiedy spowoduję czyjś dobry nastrój. A jeśli jest on wręcz cudowny – ha! Jestem szczęśliwa.

    Beatuszko droga, dzięki za potwierdzenie, ale oho, słoneczny? Nie wydaje mi się. Podobnie działający zegar (mechaniczny) jest na wieży katedry świętych Janów w Toruniu. Od zwykłych zegarów odróżnia oba to, że wskazują – złotym palcem – tylko pełne godziny. Ten w Toruniu (nazywa się „Digitus Dei” czyli Palec Boży) znajduje się na wieży katedry od strony Wisły, tak, by przepływający z tratwami flisacy mogli z daleka zobaczyć, która jest godzina (minuty nie były im potrzebne, tak bardzo, jak potrzebne są nam).
    Możliwe, że podobne jest zadanie zegara wrocławskiego. Ale na słoneczny to on nie wygląda, ani rusz.

  25. Szanowna Pani Małgorzato, Wszystkiego co piękne, dobre i twórcze życzę w 2020 roku w imieniu własnym i naszej społeczności szkolnej!

  26. Zgadzam się w pełni z tym, co pisze Robrojek. Dodam jeszcze, że to światło bije zarówno z treści jak i z przepięknych ilustracji DUA. Tych w Jeżycjadzie i wszelkich innych.
    Kończę Szóstą klepkę i jestem w cudownym nastroju. Marzę o tym, by moje córki pokochały kiedyś te wspaniałe książki -drogowskazy.

  27. Dzień dobry i słoneczny z Wrocławia!
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!
    A tak, potwierdzam, to zegar słoneczny z wrocławskiego ratusza.

  28. Robrojku, najserdeczniej dziękuję za te inspirujące słowa. I za to, ze chciało Ci się je tu wpisać!
    Natychmiast po ich przeczytaniu poczułam przypływ wielkiego zapału do pracy – i ostro ruszyłam dalej z „Chucherkiem”! A ponieważ przeczytałam Twój wpis późnym wieczorem, jasne jest, że pracowałam w nocy! (Tak jak lubię, zresztą, bo wtedy nikt i nic w pisaniu nie przeszkadza).
    Pozdrawiam Cię z wdzięcznością! Dzięki Tobie powstał niezły kawałek!

  29. Dziękuję, Kris!
    Uściski i najlepsze życzenia dla Waszej gromadki!

    Jak mi się zdaje, jest to zegar z wrocławskiego ratusza. ale pewności nie mam, więc wiedzących proszę o ewentualne potwierdzenie.

    Boża Krówko z warkoczem (wiad.pryw.)- a to miło usłyszeć! I dziękuję zarówno za życzenia, jak i za dodatek.

  30. Witam cieplo w Nowym Roku!
    Zycze kochanej DUA i drogim Ksiegowym duzo milosci i spokoju.
    Dziekuje za pobudzajacy do refleksji wiersz ks. Twardowskiego i za piekny zegar.

  31. Życzę Pani, aby ten Nowy Rok owocował zdrowiem szczęściem i radością. Niech Pani książki rozświetlają kolejne serca, a ciepło w nich drzemiące otuli ramionami miłości cały świat.

    Jeszcze raz dziękuję za uwiecznienie pięknego obrazu ogniska domowego. Ogarnia mnie radość z jego podziwiania i doświadczania! :)

    PS. Dziękuję za żółtopomarańczową plamę na stronie wejściowej. Brama do dzieciństwa. Radość, Słońce, uśmiech. Śmiech dziecka! :) Wszystko co najpiękniejsze w świecie. Światło które jest w Pani książkach.

  32. Dziękuję ślicznie. Ja również nie mam telewizora i to już od wielu wielu lat i jestem szczęśliwym ludziem :D Pozdrawiam.

  33. O, lubię takie smaczki językowe, Pani Małgosiu:) przechodziłem kiedyś obok sklepu z odzieżą używaną, a tam napis: „Swetry -5 zł, spodnie – 7 zł, dziecko – 2 zl” :)

  34. „Wszystko sprowadza się do manifestacyjnego obiektywnie stopnia prawdopodobieństwa”, Mamo Isi.

    Albo to, też pyszne:
    „Nie była to wielka tancerka, ale była to wielka pani, taka dość monumentalna, która bardzo wiedziała, czego chce.”
    Albo to:
    „Przejeżdżając szybko przez kałużę wody, woda ta jest tak mocno roztrącana, że potrafi strącić nam nogi z podnóżków.”

    Lub wreszcie to:

    „W Lublinie mało jest ośrodków, gdzie można się – za przeproszeniem – rozerwać.”

    To i wiele innych przysmaków – w książce „Polszczyzna płata nam figle” (pod redakcją Jerzego Podrackiego), wyd. Medium 1993.

  35. Jak ja lubię czasami zrobić sobie prasówkę. „Siatkarki chcą ugryźć faworytki.” „Amerykańskie koncerny zacierają ręce.”

  36. Dzięki, kochany Starosto, uzbroję się w cierpliwość po zęby i czekając będę przytupywać, wycinać hołubce etc.
    Sprawdziłam to obwieszenie; okazuje się, że jednak ma sens. Obwieszenie na suchej gałęzi ma/miało być formą nauczki. „Ten, kto spowodował ten bałagan, zasłużył na to, by go powiesić na suchej gałęzi.” Łomatko, czego to ludzie nie wymyślą. Istni gangsterzy. Nie podoba mi się ta forma nauczki.

  37. Chyba wszyscy z wolna nabieramy rozumu w tej materii, Gio.
    Dobrego, miłego, spokojnego roku!

  38. Nasza psiuńcia w sylwestra (a był to dopiero drugi w jej życiu) stała się na kilka godzin podłóżkowcem i łóżkowcem, jak NIGDY wcześniej (chodzi o łóżka ludzkie, a te dotąd były dla niej obszarem zakazanym). Na co dzień psiuńcia jest raczej chojrakiem; burzy na przykład nie boi się wcale – w przeciwieństwie do poprzednich naszych miśków – ba! kiedy usłyszy grzmot, to wyskakuje w dzikim pędzie (nieduża, na cieniutkich nóżkach, raczej chudeł niż grubeł i raczej dłużeł niż króceł) i obszczekuje niebo (bardzo to komicznie wygląda). Rok temu sylwestrowo-noworoczne wystrzały nie zrobiły na niej wielkiego wrażenia (szczenięca beztroska?), a tym razem jednak się stresowała. Ale ogólnie pod względem wystrzałowym było nieźle – o wiele ciszej niż jeszcze kilka lat temu. Idzie ku lepszemu? Oby! Czego życzę Wam, Kochani, i sobie, i w ogóle wszystkim „stworzyniom” Bożym.

  39. OK, Sowo, trzymam za słowo!
    Mamo Isi (wiad.pryw.)- na suchej gałęzi, konkretnie. Ale to jeszcze mniej zrozumiałe.
    Dobrze, uszykuję Berkeleya, wytrzymaj chwilkę.

  40. Aniu G, my już też. Po pierwszych upojeniach fajerwerkami (ostatnie lata ubiegłego tysiąclecia) naszła nas refleksja i wydorośleliśmy. Już nie strzelamy, a i oglądanie nam spowszedniało.

  41. Dziękuję, dziękuję za wszystkie piękne życzenia (Mamo Kniżki! Blanko!). Jak miło znać tyle życzliwych osób!
    I Wam nawzajem – wszelkiej pomyślności i codziennej radości!

    Sowo (wiad. pryw.)- to ja proszę, żeby i je mi pokazać!
    Koronki – cacuszko!

  42. W Nowym Roku wszelakiego dobrobytu i ogólnego dobrostanu dla Pani Małgosi, Jej bliskich i wszystkich księgowych życzy Blanka.

  43. Błogosławionego, dobrego, radosnego i zdrowego całego nowego roku dla Kochanej Pani Małgorzaty z całą Rodziną i dla wszystkich Księgowych!
    Cóż więcej mogę dopisać do wszystkich przepięknych życzeń już tu napisanych :).

  44. DUA, a propos fajerwerków, hałasowali już od południa, potem kanonada o północy, a później pukanie od czasu do czasu. Dziś rano też kilku zapóźnionych wielbicieli huku dało znać o sobie. Moje psy myśliwskie, niepolujące, mają fajerwerki w nosie. Śpią snem sprawiedliwego nie unosząc powieki. Ale psiak mojej Mamusi spędził Sylwestra na bezpiecznych kolanach swej pani.
    Nie strzelamy od lat, nawet nie oglądamy, jesteśmy całą rodziną solidarnie przeciw.

  45. Beniaminku (wiad.pryw.)- dziękuję! Życzę powodzenia!(Nie obejrzę, bo od lat nie mam telewizora.)

  46. Cascolino, co za miła wiadomość!
    Wzruszyłam się.
    Stanisław Lem w zaświatach pewnie się cieszy.

  47. A propos Słońca: nowa „polska” gwiazda otrzymała nazwę Solaris, a planeta Pirx, mimo, że w głosowaniu zorganizowanym przez Międzynarodową Unię Astronomiczną wygrała propozycja Geralt/Ciri.

  48. Witaj, Boża Krówko! Miło Cię widzieć! Jak tam warkocz, nadal piękny?

    Monik, dziękuję za życzenia, jakie mądre. Masz rację: nigdy! One są właśnie po to, byśmy nabrali nowych sił.

  49. Wszystkim Kochanym Wyspiarzom, z Panią Małgosią na czele, życzę wspaniałego Nowego Roku. Niech wszystkie trudy i niełatwa droga dodają siły – nie zniechęcają. Nigdy. Błogosławionego roku i dzięki za to, że jesteście.
    Monik

  50. Madziu, tak, to wspaniały wiersz. Też go bardzo lubię, i też od dawna.
    Ileż wszyscy zawdzięczamy temu skromnemu księdzu Janowi!

  51. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, kochani!
    Starosto, „Chucherko ” zaczęte? A to dobry start w ten nowy 2020 rok.

  52. O tak, niech tluścieje. Akurat jemu wyjdzie to na zdrowie :)

    A u nas ponurość dnia rozjaśnia coroczny trójkowy top wszechczasów, a w nim np. „Ticket To The Moon” Electric Light Orchestra”.

    Mamo Isi, nasza Psina krótko przed kanonadą odbyła spacerek i cała zadowolona, z wywieszonym jęzorem wróciła do domu zapadając w zasłużoną drzemkę.

  53. Dzień dobry, każdy początek roku napawa mnie nadzieją. Po czym u jego schyłku staję zaskoczona, jak niewiele jestem w stanie przewidzieć. I najpiękniejsze jest to, że to co nienazwane jest lepsze niż moje wyobrażenia pięknych przeżyć !

  54. Pycho rumiane, zdrowe to, i przy kości! Zbliża się nietypowe tłuściejące „Chucherko”. Jak to cieszy, dziękujemy! : )
    Wszelkiego dobra! Niech Pan błogosławi i darzy pokojem.

  55. Zaufałem drodze
    wąskiej
    takiej na łeb na szyję
    z dziurami po kolana
    takiej nie w porę
    jak w listopadzie spóźnione buraki
    i wyszedłem na łąkę
    stała święta Agnieszka
    – nareszcie – powiedziała
    – martwiłam się już
    że poszedłeś inaczej
    prościej
    po asfalcie
    autostradą do nieba –
    z nagrodą od ministra
    i że cię diabli wzięli

    Zawsze kiedy myślę o drodze i księdzu Twardowskim, przypomina mi się najpierw ten wiersz. Nauczyłam się go kiedyś na pamięć, tak mi się spodobał.

  56. Pół godzinki kanonady! U nas całą noc z nasileniem o północy. Jeszcze o trzeciej nad ranem jakiś idiota odpalił nam bombę tuż pod domem. I potem się człowiek jeszcze musi spowiadać z zupełnie niechrześcijańskich myśli i życzeń.

  57. Kochana Ateno, dzięki za głos z przeszłości!
    Najlepszego roku życzę! – i żeby widoki po drodze były przepiękne!
    Masz rację z tym przystawaniem dla przeżycia zachwytu. Tak trzeba.

  58. No, troszkę cienia też może być!- rzekła ta, co nie znosi upałów.

    Nasz gończy został zaproszony do domu i przespał spokojnie, przy zamkniętych drzwiach i oknach, cała kanonadę, która, nawiasem mówiąc, nie trwała przesadnie długo. Ot, pół godzinki. To mi się podoba! Potem było jeszcze trochę sporadycznego pukania spóźnionych petard i już można było iść spać o normalnej porze (1.30), noc była cicha, jak to na wsi.
    Zaczęłam pisać „Chucherko”!

  59. Wszystkiego Najwspanialszego w Nowym Roku dla Pani Małgorzaty, Adminków i wszystkich Księgowych! Niech każdy dzień przynosi małe radości, niech pojawią się duże, pozytywne niespodzianki i trzymajmy się! :)

  60. Nasze psie zbójniki w ogóle nie przejęły się kanonadą noworoczną. Cud! Jeśli ostrzał przybliżał się zbytnio do domu, warczały ponuro zapowiadając kanonierom kęsim, po czym znów zasypiały, bo o tej porze porządny pies śpi.

  61. Jaki przejmujący wiersz i piękne życzenia.
    Musimy iść naprzód bez względu na wszystko.
    Życzę, żeby na drodze Nowego Roku spotykać życzliwych ludzi, którzy pomogą gdy droga będzie wyjątkowo stroma i tchu będzie brak. Życzę też, żeby cel nie uświęcał środków.
    Jeśli jakiś odcinek drogi będzie wyjątkowo piękny, to życzę czasu na zadumanie i zachwycanie się nim.
    Nini świetne to, muszę sobie zapisać.
    Kochani, pisze do was poniekąd z przeszłości. :)

  62. Samych szczęśliwych chwil oraz smacznych lektur w świeżutko rozpoczętym 2020 roku życzą Kokosza z Panem Kogutem, Kogucikiem i Pisklątkiem!

  63. O! To jest świetne!
    Dzięki, Nini!
    Babciu Gąsko, Piętaszku, ściskam Was już w roku 2020, kto by pomyślał!

  64. Wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku, DUA i Księgowi! ;o)

    „Jeśli idziesz na szczyt, nie narzekaj, że masz pod górkę..”

  65. Kochani! Wszystkiego najmilszego w nowym, nadchodzącym roku 2020! Spełnienia marzeń /nawet tych najbardziej nieśmiałych:-)/. Wasza- babcia g z kompaniją. Dla DUA szczególnie gorące uściski

  66. Zdrowia, radości z rzeczy małych, wspaniałych i mądrych książek, otwartości, rodzinnych ciepłych chwil życzy Wszystkim tutaj z DUA na czele Piętaszek :).
    Szczęśliwego Nowego Roku!

  67. Kochana DUA i Ludu Księgi, zbliza się północ, a wiec ruszajmy w drogę, w Nowy Rok 2020!
    Nieważne, czy droga będzie prosta, czy z zakrętami, pod górkę, czy błotnista – byle iść nią razem.
    A póki mamy nasza Wyspę tutaj, to „razem” jest bardzo realne.
    Do siego roku wszystkim!

  68. Pani Małgosiu i drodzy Księgowi, Szczęśliwego Nowego Roku!
    Ściskam mocno i wznoszę toast bezalkoholowym szampanem.
    Do północy zapewne nie doczekam, usnę sobie przygnieciona dwoma psimi cielskami.
    Do siego roku!

  69. Mistrz bez wątpienia. Właśnie jestem w środku „Trial and Error” i nie mogę się oderwać. Chociaż brakuje mi trochę lochów;)

  70. Nie, nie, miałam zaiste trzy egzemplarze „Trial and Error”, ale ten trzeci pojechał na południe Polski. Mam więc kolekcję bez dubletów – całą serię z Rogerem Sheringhamem i pozostałe powieści Berkeleya też. Naprawdę świetnie się go czyta. To mistrz!

  71. Dzięki, ciężar niepewności spadł mi z serca;) Mam nadzieję, że nie jest to trzeci egzemplarz w posiadaniu?

    A rodzina od dwóch tygodni co dzień rano na śniadanie zrywa pomarańcze i gujawy w sadzie na farmie, a potem moczy nogi w oceanie. Mają 28 stopni plus – nietypowo jak na grudzień, ale akurat wieje gorący wiatr z Sahary. I ponad 10-godzinny, słoneczny dzień. Kwitną dzikie agawy, aloesy i poinsecje. Ech, sprawiedliwość występuje wyłącznie w słowniku pod literą S.

  72. Szczęśliwego Nowego Roku!
    Niech droga dobrze prowadzi! Tak żeby zawsze udawało się dotrzeć do celu!

  73. Doszła, mamo Isi!- tuż przed Świętami. Ubawiłam się. Dziękuję i przepraszam, że dopiero teraz!

  74. Zajrzałam do noty biograficznej Berkeleya – bardzo to ładnie z jego strony, bo sporo napisał. Mogę się bezpiecznie przywiązać do autora.
    Czy doszła do Ciebie, kochany Starosto, ta śmieszna książczyna w temacie Twelve Days of Christmas?

    Kochanemu Staroście i Jego Rodzinie oraz Wszystkim tu zgromadzonym życzę obfitości Bożej łaski na ten nowy rok.
    Jako smarkate dziecię usiłowałam sobie wyobrazić, co to będzie w roku dwutysięcznym, ale już poza niego nosa nie wystawiałam. A tu mamy już 2020. Nic to, byle do wiosny.

  75. To i ja Wam prześlę przedwczesne życzenia. Życzę Wam w przyszłym roku dużo takich małych promyków radości, które nagle – ni z tąd, ni z owąd – wywołują uśmiech na pochmurnej twarzy. I żebyście sami takim promyczkiem byli. To ważne!

  76. Buon Anno!
    Do Siego Roku Wam wszystkim życzę z pełni serca!
    I dziękuję za piękne życzenia, właśnie tego mi było trzeba :)

  77. I ja dziękuję za życzenia, bo bardzo wzięłam sobie je do serca. A sama życzę wszystkim po prostu szczęśliwego Nowego Roku.

  78. A ja dziękuję za piękne życzenia świąteczne od Was – Bożenko i Pustelniku!
    Wspaniałego roku!

  79. Mocno wierzę w te słoneczne godziny! I piękną drogę.
    Dziękuję i wzajem życzę Drogiej Autorce i Miłemu Ludowi jasnych horyzontów i radosnych niespodzianek na szlaku życia.

  80. Mamo Isi, odwagi, Berkeley jest wyśmienity i zamierzam Ci go pożyczyć (mam wszystko, co napisał -tj. powieści, bo opowiadań nie kolekcjonuję).

  81. Zuziu K, wybacz, w tym roku nie dam rady urządzić Galerii Piernika – to mnóstwo pracy, a ja właśnie jestem mocno zajęta.
    Szczęśliwego Nowego Roku!

  82. Aleksandro, dziękuję za pyszną przesyłkę! Wybacz, że nie było życzeń w odpowiedzi, ale cały czas poświęciłam rodzinie, zwłaszcza synkowi, przybyłemu na Święta.
    Za to teraz Ci serdecznie dziękuję – za pamięć i życzliwość.
    Wspaniałego roku bez górek!

  83. Dzień dobry, ks. Twardowski – jak zawsze prosto i mądrze. Dobrego nowego roku. Pozdrawiam z Wrocławia!

  84. Bardzo dziękuję i również życzę Szczęśliwego Nowego Roku!
    Ps. Kiedy będzie można wysyłać zdjęcia do Galerii Piernika?

  85. Ulubionej Autorce i wszystkim Księgowym wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze na każdy dzień zbliżającego się roku. Niech Wasza droga będzie drogą szczęścia, radosci, miłości i nieustannego zadziwienia nad – nieraz niepozornym i nieoczywistym – pieknem codzienności. Wielu łask Bożych i otwartości na Dobro życzy Mimi z rodziną.

  86. Dziękuję, Pani Małgosiu! Wiele radości na tej drodze, nawet jak trzeba iść pod górę. Ściskam mocno ☺

Dodaj komentarz