168 przemyśleń nt. „Palmowa Niedziela

  1. Basiu Zet, dzień dobry!
    Nie, nie mam profilu na fb, a skontaktować się ze mną najłatwiej za pomocą tej właśnie strony – wpisz po prostu tę wiadomość tutaj, dodając, jeśli trzeba, że jest tylko dla mnie – i gotowe! Przeczytam, odpowiem.

  2. Droga, Kochana Pani Małgorzato…
    Szukałam na stronie adresu mailowego do Pani lub innej formy kontaktu, ale znalazłam tylko tę możliwość – komentarz.
    Chcę do Pani napisać dłuższą prywatną wiadomość.
    Bardzo proszę o podanie adresu mailowego lub czy ma Pani swój profil na fb, abym tam mogła napisać wiadomość – znalazłam tylko strony prowadzone przez fanów.

    Pozdrawiam Panią serdecznie i dużo Bożego błogosławieństwa życzę Pani, całej Rodzinie i wszystkim odwiedzającym tę stronę.

  3. Prawda, Piętaszku, dla chcącego nic trudnego :)
    A swoją drogą to bardzo ciekawe o tych świecach. O tym nie słyszałam.

  4. Hm, wyszło na to, że nie odróżniam drzew od krzewów… Dodam tylko, że na pocztówce, która wisi u mnie obecnie na lodówce, wystają same ukwiecone na różowo gałęzie. Stąd ta niepewność.

  5. Dziękuję Ako za ten trop z różowo kwitnącymi drzewami lub krzewami :) Spróbuję ten temat podrążyć. Tymczasem dotarłam jedynie do informacji, że pszczoły te są tam od pokoleń, a z wosku który produkują wytwarza się świece wykorzystywane podczas mszy.

  6. Dzień dobry, przepraszam, że przerwę na chwileczkę tę miłą pogawędkę kulinarno – poświąteczną, ale muszę serdecznie podziękować Sowie i Staroście za dobre słowa. Ucieszyły mnie bardzo i uprzyjemniły powrót do poświątecznej rzeczywistości. Dziękuję!

  7. A jeśli chodzi o pisanki, to najlepszy w zdobieniu okazał się narzeczony mojej kolejnej siostry. Szło mu to zręcznie, precyzyjnie, szybciutko. Nieco humorystycznie (łańcuch pokarmowy z motyli, gąsienic i mrówek).
    Niezły też jest w krojeniu sałatek. ;)

  8. Beatuszko, dziękuję za kciuki, Sowo, dziękuję za wyjaśnienia. To teraz odnajduję przepisy i natychmiast drukuję, po czym chowam do teczki; nie zginą. Za rok zaszaleję mazurkowo, hej! ;)

    Ma, zapytałaś o trudności z wchodzeniem na stronę; jestem co prawda komputerowym lamerem, ale zdaje się, że to może być kwestia oprogramowania antywirusowego. Od kilku tygodni, czyli od kiedy mam nowy program, ten „problem” też mi się pojawia. Podczas gdy włączona jest ochrona bankowości (a włącza się samoczynnie, gdy loguję się do banku), wejść się tutaj nie da. Można zabezpieczenie zamknąć łatwo, jednym kliknięciem (ale samoczynnie się już nie zamyka) – i nawet trzeba, bo inaczej strona „niezabezpieczona” jest niedostępna. Toż to byłby kłopot, gdyby się nie dało! ;) Może nie jestem uzależniona, ale przywiązana przywiązaniem wiernym, systematycznym i ponad dziesięcioletnim. Lubię zaglądać. :)) Uff, zaczynam się rozpisywać. Mam nadzieję, że moje zawiłe tłumaczenia na coś się zdadzą. :)

  9. Ha, fistaszkowy był też u mnie. Popularny w tym roku. Poza tym migdałowy i ulubiony przez całą rodzinę, z suszonymi śliwkami. I sernik. I babka piaskowa. Chyba trochę poszło w boczki. :)

  10. Magdo, mazurek pomarańczowy pochodzi z „moich wypieków” – robię go od lat, bo mąż bardzo go lubi; limonkowy z „make cooking easer” – nie taki znów łatwy, bo krem gotuje się na parze (średnio mi wychodzi). Mazurek Neli ma krem banalny i mało wykwintny: miksujesz roztopione masło z mlekiem w proszku, cukrem i niewielką ilością gorącej wody. Proporcje na oko, powinien być gęsty. Smakiem przypomina przysmak znany każdemu z dzieciństwa – jest jak mleko z tubki. Jego główną zaletą jest to, że robi się go błyskawicznie, no i świetnie nadaje się do robienia dekoracji-inkrustacji.

  11. Ech, ale tu pyszności wielkanocne! W przyszłym roku i ja się chyba skuszę na mazurka. U nas w domu mazurków się nie piekło, za to królują serniki, baby i wszelkiej maści przekładańce:-) A że po Świętach zawsze coś pysznego zostaje, życzę wszystkim miłego dojadania i świątecznej atmosfery- niech jak najdłużej trwa!

  12. Przyznam się, że z braku czasu nie zrobiłam ani jednego ciasta na te święta, lecz mili goście przynieśli ze sobą aż trzy :)
    Piętaszku, niestety, nie wiem w jakim miodzie specjalizują się pszczoły z katedry Notre Dame. Wiem jednak, że dookoła katedry kwitną na różowo jakieś drzewa lub krzewy. W swoim czasie, oczywiście :)

  13. Ho, ho, ho!
    A pisanki się udały?
    Moją najładniejszą (ciemnobrązową w złote grochy) natychmiast zjedzono, ze względu na jej urodę.

  14. A u nas wypieki takie:
    1. sernik
    2. mazurki: czekoladowy, kajmakowy (pod kajmakiem dżem pomarańczowy własnej roboty) i węgierski orzechowiec, ciasto kruche, warstwa dżemu morelowego, gruba warstwa orzechowa, mniam mniam. Ale to moja siostra robiła. Ja natomiast upiekłam olbrzymią tacę ciasteczek waniliowych w kształcie jajeczek (mniej więcej wielkości zwykłego jajka) i parę kurczaków, bo takie miałam foremki. Zostały prześlicznie polukrowane i ozdobione, chyba nawet ładniejsze wyszły niż pierniczki. Kruchutkie, pyszne.

  15. A to orzeźwiający serniczek na zimno z sokiem cytrynowym na bazie sera mascarpone i śmietanki udekorowany połówkami moreli i pokryty przezroczystą galaretką. Wygląda to tak realistycznie, że człowiek spodziewa się smaku jajka sadzonego, a tu taka niespodzianka.

  16. Beatuszko, tę mąkę migdałową dostałam w sieci – polska firma sprowadza ją z Hiszpanii. Świetna jakość. I właśnie nie jest to mąka, tylko sypka migdałowa substancja o fakturze wiórków kokosowych. Kupiłam sporo i teraz sypię sobie migdały do wszystkiego, na przykład do porannego jogurtu.
    A jakie jest to „jajko sadzone”?

  17. Dzień dobry (we Wrocławiu piękny i słoneczny)!
    O mazurku fistaszkowym Starosta tylko wspomniał z zachwytem parę lat temu, to ja siup do internetu i już był nasz.
    Zapisałam sobie w „Łasuchu” modyfikację migdałową do „Puchatki”, wypróbuję na kolejne święta. To musi być pyszne.
    Sowo, mazurek limonkowo-kokosowy mmm…
    W tym roku nasza Asia (od Skrzacika) zaskoczyła nas ciastem „jajko sadzone”, jakże wielkanocne i zaskakująco dobre :-D
    Madziu, trzymam kciuki za Twoje mazurkowe wyzwanie :-)

  18. Dzięki, Beatuszko! Sowo, zapytam podstępnie, czy przepisy też z Internetu? :)

    U nas babki piecze zazwyczaj moja siostra, Kasia – w tym roku z 8 (jak nie więcej), każdy rodzaj w sztukach dwóch. Co ją będę dublować, zresztą, choć dobra babka nie jest zła, coś czuję, że pełniej zrealizuję się w tworzeniu mazurków, zwłaszcza że zapoczątkuję tę tradycję w rodzinie. ;) U nas mazurków się nie piekło, tylko baby, babki i babeczki i parę zwykłych i pokaźnych ciast (w tym roku sernik, makowiec, ciasto seven days i tzw. „Pijany Izydor”). A mazurki lubię i ja! Smaczne, chociaż niepokaźne i całkiem wyjątkowe, bo pieczone specjalnie na wyjątkowe święta.

  19. U nas też trzy mazurki: pomarańczowy, limonkowo-kokosowy i z kremową polewą Neli Rubinstein.

  20. Ach, co za fluid nieprawdopodobny!
    Lubię fluidy i mazurki :-)
    Dla mnie Literaturek zawsze najlepszy.

    Madziu, przepis znaleziony w internecie, popatrz na „mazurek kawowy z bezami i solonym karmelem” na stronie „moje wypieki”.

  21. Korzystając z nieoczekiwanego wolnego (dzieci cały dzień spędziły na oblewaniu się wodą w ogrodzie), zasiadłam w fotelu, by przeczytać wreszcie „Łaty na fotelu”. Wójcie, jestem pod wielkim wrażeniem. To naprawdę dobra rzecz! Dziękuję za tak mile spędzone popołudnie.

    PS Wójcie, a zajrzyj pilnie na swoją wiewiórczą pocztę, może się ucieszysz.

  22. A u nas były pisanki, baranki, kurki i zajączki piernikowe z ciasta jeszcze bożonarodzeniowego!:) i miałam dylemat – baranek paschalny jest jednoroczny (?) – z rogami czy bez?
    Miastowa Chesterka

  23. Niesłychane!
    U nas były takie same, jak u Beatuszków!!!
    To ci dopiero Fluid!
    Z nowości: babka z ciasta „Puchatka” (patrz: „Łasuch literacki”), do którego zamiast należnego 1/2 kg mąki dałam trzy części mąki migdałowej (to zmielone dość grubo migdały) i jedną – tortowej. Plus skórka otarta z cytryny i ekstrakt migdałowy naturalny. Babka po wierzchu rumiana i chrupiąca, wewnątrz puszysto-wilgotna, przepyszna. Lukier cytrynowo=-śmietankowy.
    PS – babki tej już nie ma.

  24. Beatuszko, a czy można Cię prosić o podanie przepisu na mazurek kawowy?
    Upiekłam tylko Literaturka, acz nieco późnawo, bo w Wielką Sobotę i nie zdążył zmięknąć. (Okazuje się, że z mazurkami jak z pierniczkami – lepiej je piec z wyprzedzeniem). W przyszłym roku zamierzam się poprawić i wręcz rozwinąć skrzydła w kwestii mazurkowej, upiekę ze trzy. A nie ma to jak przepisy sprawdzone i wypróbowane! – i to jeszcze taką zdolną i doświadczoną ręką. ;)
    Pozdrawiam Was serdecznie. :)

  25. Dobry wieczór, jeszcze świąteczny.
    Ciekawa jestem czy pojawił się na Młodostowym czy Adminkowym świątecznym stole jakiś nowy pyszny mazurek. U nas był Literaturek, fistaszkowy i kawowy ze słonym karmelem. Wszystkie dobre.

  26. Dzień dobry, chciałam życzyć Pani, żeby Zmartwychwstanie przyniosło jak najwięcej nadziei i radości, która będzie pokrzepiać przez cały rok!
    Pozdrawiam serdecznie
    Hania

  27. Kochani, dodatkowy powód do radości. Na Grójecką znów powróciła księgarnia, którą zamknięto wiele lat temu. Pierwszy raz przykro mi było z powodu mojej ignorancji i niechęci do wielu urządzeń technicznych . Bardzo pragnęłam zrobić zdjęcie i przesłać je Ludowi Księgi. Na wystawie, w najważniejszym miejscu , wiersze Emily Dickinson. Przekład Stanisław Barańczak. Poczułam się obdarowana.

  28. Radosnych Świąt Wielkanocnych dla DUA, Adminki i wszystkich Księgowych,
    niech wzmocnią w nas Wiarę, Nadzieję i Miłość!

  29. Chrystus zmartwychwstan jest
    nam za przykład dan jest..

    Wesołych Świąt Zmartwychwstania Ulubiona Pani Małgosiu i Ludu Miły!

  30. Ukrzyżowanie jest punktem wyjścia filmu „Risen” – rzymski trybun prowadzi śledztwo w sprawie zmartwychwstania. Warto obejrzeć.

  31. „Ty zaś, chrześcijaninie katoliku, który chcesz być uczestnikiem zmartwychwstania ku żywotowi wieczne­mu w uwielbionym ciele, powstań naprzód z śmierci grzechowej ku żywotowi sprawiedliwości i bogobojności i odpraw przede wszystkim Wielkanoc w duszy twojej. Wielkanoc bowiem, czyli Pascha, znaczy to samo, co przejście. A jako Żydzi przeszli z niewoli egipskiej do ziemi obiecanej, tak i ty przejdź już od grzechu do pokuty i poprawy, od grzesznego przywiązania do rze­czy ziemskich i doczesnych do pożądania niebieskich i wiecznych; wymieć z serca stary kwas nieprawości i złych nawyknień, a stań się nowym zaczynieniem Chrystusowym. ”
    Krótkie nauki homiletyczne na niedziele i uroczystości całego roku według Postyli Katolickiej Większej Ks. Jakóba Wujka opracował Ks. Władysław Krynicki. Włocławek 1912, s.132.

  32. Bóg nie umarł! A „ale” jest tylko jedno: ALLELUJA!
    Z okazji Z-MAR-TWYCH-WSTANIA dużo błogosławieństwa!

  33. Radosnych i pięknych Świąt Wielkanocnych dla całego Ludu Księgi, Pani Małgosi i jej rodziny!

  34. WESEL SIĘ, KRÓLOWO MIŁA

    tekst: ant. Regina Caeli (X w.)

    Wesel się Królowo miła,
    Bo Ten, któregoś zrodziła,
    Zmartwychwstał – Pan nad panami.
    Módl się do Niego za nami.
    Alleluja, alleluja!

    Ciesz się i wesel się w niebie,
    Proś Go za nami w potrzebie,
    Byśmy się też tam dostali
    I na wiek wieków śpiewali
    Alleluja, alleluja!

  35. Kochani,
    Alleluja, nie zapominajmy o radosci Zmartwychwstania.
    Dobrych Swiat spedzonych w milosci wsrod najblizszych.

  36. Najlepsze życzenia wielkanocne – zdrowia, miłości i spokoju – dla DUA, Adminkow i Ludu Księgi przesyłają Sondelanki

  37. „I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek”.

    „Niech światłość Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów!”

    Radosnego świętowania Młodostwu, Administracji i całemu Ludowi Księgi życzą Sowy.

  38. Bardzo dziękujemy :)

    Wszystkiego Dobrego dla Wszystkich: Kurczaczków, Zajączków, Kwiatków, Motylków i Trzmieli na Łące…

  39. Odzywam się rzadko, co nie przeszkadza fluidom. ,, Jezus z Nazarethu ” to książka, do której wracam , również przed Bożym Narodzeniem . Teraz , cytując Klasyka, jak mogę sobie pozwolić na książki które lubię, a nie te do pracy, doszła jeszcze jak zwykle Bożena Fabiani i ,, Zapiski więzienne ” z pięknym tekstem o jodle i wronie . Z ciszą w domu już gorzej , bo po pierwszych dzwonach chłopcy na boisku zaczęli próbować petardy. Pies domowy Gapcio Lwie Serce nie boi się huku , tylko z jazgotem pędzi w stronę okna. Ludu Księgi , czy ktoś wie, dlaczego czasem trudno mi wejść na stronę , bo pojawia się napis ,, niezabezpieczona ” ?

  40. Świetlistej , radosnej Wielkanocy DUA , Pani Rodzinie i całemu Ludowi Księgi . Taka jestem wdzięczna, że możemy się tu spotykać i razem czekać na kolejne tomy Jeżycjady. Jak to dobrze ciągle czytać bardzo wspólczesne książki , doskonałe w formie i treści. W zalewie tekstów usiłujących nam wmówić iż kazdy, kogo sprawdzono zawiódł , książki DUA sa jak łyk świeżej wody. Dziękuję

  41. Wszystkiego najmilszego dla wszystkich: Autorki Naszej Kochanej, nie mniej Kochanej Adminki z przyległościami i dla Was- Księgowi od babci g.z ekipą

  42. Niech Ten, Który Zmartwychwstał prowadzi Was od bólu i cierpienia do radości ku miłującemu Ojcu w Niebie. Radosnych i pełnych pokoju serc DUA, wszystkim Księgowym i Waszym rodzinom życzy WiolaM.

  43. Niech Radość Chrystusa Zmartwychwstałego gości w Waszych sercach
    i niech Jego Święto trwa bez końca

  44. Ulubionej Autorce oraz wszystkim Tutejszym
    szczęśliwych Świąt Wielkanocnych, przepełnionych światłem, nadzieją i radością
    życzy Gio

  45. „Cud Zmartwychwstania należałoby widzieć jako ZNAK ZNAKÓW, najgłębszy ich sens, a tym jest po prostu ZYCIE – dynamizm tak potężny, że pochłania śmierć.” o. Joachim Badeni
    Kochani, życzę Wam i Pani Małgosi z Rodziną codziennego dynamizmu, którego źródłem jest Zmartwychwstały
    Chrystus.
    Dziękuję, że jesteście

  46. Kochanej Autorce z Rodziną oraz Wszystkim Gościom składamy życzenia.
    Właśnie radość dobrego serca i niezłomna pogoda ducha są nam potrzebne.
    Dobrych świąt!

  47. Ciekawi mnie w jakim miodzie specjalizują się niżej wymienione pszczoły. Wiesz może Ako?

    Ciekawi mnie również, co pieczecie. U mnie dzisiaj ciasto czekoladowe, babka cytrynowa oraz mazurek makowy. Miłych Świąt!

  48. No to nadszedł ten świąteczny moment, na który czekam co rok: święcenie pokarmów. Wielkanoc uważam za oficjalnie rozpoczętą :-) Wesołych Świąt!

  49. Wesołego Alleluja!
    Dużo radości Wam życzę, Kochani!
    I pogody w sercach, takiej jak za oknami.

  50. Od 2013 roku na dachu katedry Notre Dame stoją trzy ule, a w każdym około 60 tysięcy pszczół. Stoją w miejscu, w którym pożar ich nie objął czyli na tych płaskich murowanych częściach kompleksu. „Rzecznik katedry potwierdził, że pszczoły wychodzą i wychodzą z uli.”
    Ech, cuda, cuda…

  51. Wspaniałych Radosnych Świąt niosących nadzieję i udzielających się potężną energią Zmartwychwstania, Kochanemu Staroście, Adminkom i Wszystkim, którzy to czytają
    życzy wójt wiewiórka

  52. Pięknych Świąt! Niech nigdy nam nie zabraknie wiary, nadziei i miłości oraz głębokiego przekonania, że On naprawdę zmartwychwstał.

  53. Pani Małgorzacie, Adminkom i wszystkim Księgowym Gościom życzę Radosnych Świąt Zmartwychwstania, aby w każdym z nas wciąż żywa była nadzieja, że Miłość zwycięża zawsze i ostatecznie zwycięży.

  54. Pani Małgorzato droga, Ludu Księgi, lubię tę ciszę liturgiczną Soboty i nagi ołtarz, pustkę i to czekanie na Noc. Biskup Ryś przypomniał, że wszystko co robimy w tym czasie od czwartku do brzasku niedzielnego jest częścią Liturgii. Praca, nic nie robienie, ostatnie porządki. I chociaż spędzam część tego czasu w pracy, o smutny losie, mam to przekonanie, że jednak jestem w samym środku. Kochani bardzo Was wszystkich lubię :) i życzę Wam naprawdę dobrych świąt Wielkanocnych!

  55. Drogiej Ulubionej Autorce (z Rodziną!) oraz ulubionym Gościom ulubionej Autorki życzę radosnego świętowania w gronie najbliższych, pięknych, wiosennych spacerów, a nade wszystko czasu na zadumę nad istotą Świąt i błogosławieństw od Chrystusa Zmartwychwstałego. Wszystkiego, wszystkiego dobrego!

  56. „Wiarę”, „Nadzieję” i „Miłość” Miłosza od kilku dni czytam po wielekroć. Najczęściej rozważam „Nadzieję”. Piękny mamy fluid, Chesterko.

  57. „I dlatego nadzieja – to oczekiwanie. Gdy mamy nadzieję, mamy na Kim się oprzeć, od Kogoś się spodziewać Jego przyjścia”.
    ks. Herbert Hlubek

    Kochanej Pani Małgosi i Pani Rodzinie, i miłemu Ludowi Księgi, ślemy całą rodziną życzenia radosnych Świąt Wielkiej Nocy. Oby nam nigdy nie zabrakło nadziei!

  58. Kochanej Pani Małgosi i Ludowi Księgi życzę, byśmy w tych dniach jeszcze bardziej przybliżyli się do Tajemnicy naszej wiary, otworzyli drzwi do kolejnego ogrodu, odkryli w nim to, czego nie widzieliśmy dotąd. I niech nasze serca staną się pojemniejsze.
    Gdy to napisałam, echo z przeszłości przyniosło mi słowa:”jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną w ogrodzie świata byśmy zobaczyli”. To Miłosz oczywiście, ale czy dokładnie? I co to było? „Wiara”, Nadzieja” czy „Miłość”? Kiedyś to recytowałam.

  59. Pięknych, radosnych niosących nadzieję Świąt Wielkiej Nocy dla DUA i rodziny oraz wszystkich Księgowych!
    życzy Kokosza z rodziną

  60. A więc ma Pani, DUA ogród księżycowy jak się patrzy :) Trzy drzewa w bieli, Księżyc, a pod nim najmilsza Pisarka. Jakie to malarsko inspirujące.

    A propos. Jest niedaleko mnie, bo w Żninie wystawa litografii proszę sobie wyobrazić…Chagalla! Oj będzie uczta, ale to po Świętach.

  61. U mnie niestety nie kwitna jeszcze drzewa, ale roza ktora przycielam juz wypuscila liscie i snieg i mrozy jej niestraszne.
    Magdo Z juz wrzucilam do koszyka, jeszcze nie zamowilam, bo wciaz ten koszyk zapelniam, a jak juz zamowie to i tak sie okaze, ze o czyms zapomnialam, albo ktos poleci kolejna ksiazke.
    Ech zucie …
    Ja juz upieklam literaturka, nawet dwa.

  62. Naprawdę jest ślicznie, żeby tak być mogło przez całe Święta!
    Zmieliłam właśnie orzechy na tradycyjnego już Mazurka Literaturka. :)
    A zakup powieści Romana Brandsteatera należy rozważyć, książka jest tak dobra, że właściwie mogłabym powielić zwyczaj lektury przedświątecznej.:)

  63. Dziękuję!
    Właśnie wróciłam z wyprawy samochodowej – jak ślicznie jest na świecie! Jasnozielono i żółto.
    A w nocy wyniosło mnie do ogrodu, pod księżyc, który świecił niezwykle mocno. Trzy wielkie drzewa owocowe obsypane białymi kwiatami, kwitnąca biało tawuła wiosenna – wszystko było doskonale widoczne w tym jasnym blasku. I zapach! Zapach!

    Aka – jeśli to prawda z tymi pszczołami ( no bo – jak to stwierdzono?!)- to cieszę się bardzo.
    A swoją drogą: czy wiecie, dlaczego dawniej przy kościołach sadzono lipy? Bo pszczoły uważano za wysłańców niebios, za pośredników. A lipy zawsze przywabiają wielkie ilości pszczół.

    Piętaszku, dziękuję za Syrokomlę.

    Krzysztofie, jaki piękny obraz. I jaki romantyczny w ścisłym sensie tego słowa.

  64. „Elisabeth i jej ogród” oraz „Jezus z Nazarethu” zamówione … Dziękuję Księgowym i DUA za polecanie cennych pozycji, zwłaszcza w tym okresie. Błogosławionych Świąt dla wszystkich Księgowych z rodzinami, a dla DUA dodatkowo – wiosennych powiewów na świątecznych spacerach.

  65. Dobra wiadomość jest taka, że pszczołom mieszkającym na dachu katedry Notre Dame nic się nie stało.
    Wesołych Świąt Wielkanocnych dla wszystkich.

  66. „Noc na dworze – a w kościółku
    Uroczyste światła płoną;
    Grób Chrystusa oświetlono
    Od podłogi do wierzchołku.
    Malarz wiejski, prosty, tani,
    Wymalował skały groty,
    Wymalował szczyt Golgoty
    I trzy krzyże widne na niej…

    (Wł. Syrokomla: „Dni Pokuty i Zmartwychwstania”

    Niestety, znalazłam tylko taki fragment, który pozwoliłam sobie tutaj zamieścić, z nadzieją, że gdzieś istnieje taki kościółek.

  67. Tak się obawiałem, że wiersz okaże się zbyt długi.

    Pracuję dzisiaj w nocy – z bezchmurnego nieba jasny księżyc kładzie srebrną poświatę na spokojną wodę.
    Ten sam i taki sam, jak wtedy, w Ogrójcu…

    Życzę wszystkim błogosławionego czasu Triduum Sacrum, zwieńczonego radością Zmartwychwstania.

  68. Widywałam go na zebraniach w Stowarzyszeniu Pisarzy i na mszy w kościele Dominikanów. Ale był już wtedy schorowanym, starym i dostojnym mędrcem, a ja – jak zwykle zabieganą matką wielodzietną, piszącą dla dzieci i młodzieży. Chyba mnie nie zauważał.:)