92 przemyślenia nt. „Palmowa Niedziela

  1. „Wiarę”, „Nadzieję” i „Miłość” Miłosza od kilku dni czytam po wielekroć. Najczęściej rozważam „Nadzieję”. Piękny mamy fluid, Chesterko.

  2. „I dlatego nadzieja – to oczekiwanie. Gdy mamy nadzieję, mamy na Kim się oprzeć, od Kogoś się spodziewać Jego przyjścia”.
    ks. Herbert Hlubek

    Kochanej Pani Małgosi i Pani Rodzinie, i miłemu Ludowi Księgi, ślemy całą rodziną życzenia radosnych Świąt Wielkiej Nocy. Oby nam nigdy nie zabrakło nadziei!

  3. Kochanej Pani Małgosi i Ludowi Księgi życzę, byśmy w tych dniach jeszcze bardziej przybliżyli się do Tajemnicy naszej wiary, otworzyli drzwi do kolejnego ogrodu, odkryli w nim to, czego nie widzieliśmy dotąd. I niech nasze serca staną się pojemniejsze.
    Gdy to napisałam, echo z przeszłości przyniosło mi słowa:”jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną w ogrodzie świata byśmy zobaczyli”. To Miłosz oczywiście, ale czy dokładnie? I co to było? „Wiara”, Nadzieja” czy „Miłość”? Kiedyś to recytowałam.

  4. Pięknych, radosnych niosących nadzieję Świąt Wielkiej Nocy dla DUA i rodziny oraz wszystkich Księgowych!
    życzy Kokosza z rodziną

  5. A więc ma Pani, DUA ogród księżycowy jak się patrzy :) Trzy drzewa w bieli, Księżyc, a pod nim najmilsza Pisarka. Jakie to malarsko inspirujące.

    A propos. Jest niedaleko mnie, bo w Żninie wystawa litografii proszę sobie wyobrazić…Chagalla! Oj będzie uczta, ale to po Świętach.

  6. U mnie niestety nie kwitna jeszcze drzewa, ale roza ktora przycielam juz wypuscila liscie i snieg i mrozy jej niestraszne.
    Magdo Z juz wrzucilam do koszyka, jeszcze nie zamowilam, bo wciaz ten koszyk zapelniam, a jak juz zamowie to i tak sie okaze, ze o czyms zapomnialam, albo ktos poleci kolejna ksiazke.
    Ech zucie …
    Ja juz upieklam literaturka, nawet dwa.

  7. Naprawdę jest ślicznie, żeby tak być mogło przez całe Święta!
    Zmieliłam właśnie orzechy na tradycyjnego już Mazurka Literaturka. :)
    A zakup powieści Romana Brandsteatera należy rozważyć, książka jest tak dobra, że właściwie mogłabym powielić zwyczaj lektury przedświątecznej.:)

  8. Dziękuję!
    Właśnie wróciłam z wyprawy samochodowej – jak ślicznie jest na świecie! Jasnozielono i żółto.
    A w nocy wyniosło mnie do ogrodu, pod księżyc, który świecił niezwykle mocno. Trzy wielkie drzewa owocowe obsypane białymi kwiatami, kwitnąca biało tawuła wiosenna – wszystko było doskonale widoczne w tym jasnym blasku. I zapach! Zapach!

    Aka – jeśli to prawda z tymi pszczołami ( no bo – jak to stwierdzono?!)- to cieszę się bardzo.
    A swoją drogą: czy wiecie, dlaczego dawniej przy kościołach sadzono lipy? Bo pszczoły uważano za wysłańców niebios, za pośredników. A lipy zawsze przywabiają wielkie ilości pszczół.

    Piętaszku, dziękuję za Syrokomlę.

    Krzysztofie, jaki piękny obraz. I jaki romantyczny w ścisłym sensie tego słowa.

  9. „Elisabeth i jej ogród” oraz „Jezus z Nazarethu” zamówione … Dziękuję Księgowym i DUA za polecanie cennych pozycji, zwłaszcza w tym okresie. Błogosławionych Świąt dla wszystkich Księgowych z rodzinami, a dla DUA dodatkowo – wiosennych powiewów na świątecznych spacerach.

  10. Dobra wiadomość jest taka, że pszczołom mieszkającym na dachu katedry Notre Dame nic się nie stało.
    Wesołych Świąt Wielkanocnych dla wszystkich.

  11. „Noc na dworze – a w kościółku
    Uroczyste światła płoną;
    Grób Chrystusa oświetlono
    Od podłogi do wierzchołku.
    Malarz wiejski, prosty, tani,
    Wymalował skały groty,
    Wymalował szczyt Golgoty
    I trzy krzyże widne na niej…

    (Wł. Syrokomla: „Dni Pokuty i Zmartwychwstania”

    Niestety, znalazłam tylko taki fragment, który pozwoliłam sobie tutaj zamieścić, z nadzieją, że gdzieś istnieje taki kościółek.

  12. Tak się obawiałem, że wiersz okaże się zbyt długi.

    Pracuję dzisiaj w nocy – z bezchmurnego nieba jasny księżyc kładzie srebrną poświatę na spokojną wodę.
    Ten sam i taki sam, jak wtedy, w Ogrójcu…

    Życzę wszystkim błogosławionego czasu Triduum Sacrum, zwieńczonego radością Zmartwychwstania.

  13. Widywałam go na zebraniach w Stowarzyszeniu Pisarzy i na mszy w kościele Dominikanów. Ale był już wtedy schorowanym, starym i dostojnym mędrcem, a ja – jak zwykle zabieganą matką wielodzietną, piszącą dla dzieci i młodzieży. Chyba mnie nie zauważał.:)

  14. Wilku Morski, dziękuję za wpisanie wiersza Romana Brandstaettera „Ostatnia Wieczerza”. Niestety, jest tak długi, że automat wrzucił go do spamu, bo nie mieści się tutaj. Nie chcę pięknego wiersza kawałkować, więc pozostaje mi tylko zachęcić wszystkich, by znaleźli ten utwór w sieci lub własnej bibliotece.

  15. Dziękuję, Pani Małgosiu! I cieszę się, że choć późno, to jedanak – dotarły. :)

    Ateno, z tego co pamiętam, to Afrykander w Adwencie czytywał tom pierwszy, a pozostałe – w Wielkim Poście.:)

  16. Jak co roku wysiały mi się same miesiącznice roczne, zwane też miesięcznicami rocznymi, lub też srebrnikami Judasza, a po łacinie Lunaria annua. Bardzo na czasie, bo i pełnia księżyca i Wielkanoc za pasem. Miły kwiatek, który w dodatku bardzo lubi półcień.
    Niepokoją mnie nieco zapowiedzi w ramach odbudowy Notre Dame, że będzie bardziej pluralistyczna i nowoczesna. Tak to jest, jak świątynie są własnością laickiego państwa.

  17. Madziu droga, dziękuję za życzenia świąteczne – nadeszły dzisiaj, pocztą – i bardzo przepraszam, że już nie zdążę wysłać Ci swoich. Ale wiesz przecież, że Twoje piękne życzenia szczerze odwzajemniam i że życzę Ci radosnych Świąt!

  18. Pamiętamy! Piłat był mocno cierpiący w MiM. I tak coś mi się wydawało, że skojarzenie Zgreda jest rodzajem kontaminacji, ale że pora już była późna, nie wnikałam głębiej.
    Chesterko! Dziękuję:)

  19. „Jezusa z Nazarethu” zawsze w poscie czytala Afrykander, (a moze w adwencie).
    Musze koniecznie przeczytac.

    U mnie kwiecien w tym roku przyslowiowy. W niedziele spadlo 20 cm sniegu, wczoraj bylo lato, a dzisiaj jest wiosennie.

  20. A skojarzenie Piłata z chorobą – też z „Mistrza i Małgorzaty”. Pamiętacie? Cierpiał na straszliwe migreny.

  21. A to skojarzenie księżyca z Piłatem oczywiście z „Mistrza i Małgorzaty”?:)
    „Jezusa z Nazarethu” dostałam od kochanej matki chrzestnej na 14 urodziny i zostałam oczarowana. Pewnie nie wszystko rozumiałam, ale to na pewno, że każde słowo w Biblii prowadzi cię do wielu innych, przez co rozumienie tego pierwszego coraz bardziej się pogłębia i nabiera coraz to innych odcieni znaczeniowych. Miałam wrażenie, że wpadam w studnię pełną tajemnic. To jedna z tych książek, która mnie ukształtowała.

    Palemka śliczności!

  22. Ten Piłat właśnie nasunął mi myśl o srebrniku. W kształcie nereczki.
    Dobranoc, zmyłkarzu.

  23. Ach, najwyraźniej.
    A ja przez chwilę myślałam, że to była refleksja Zgreda nad wielkanocnym księżycem, jeszcze niepełnym, a więc w kształcie nereczki.

  24. A może to chodzi o cesarza Augusta? Z tomu pierwszego:
    „Czyżby znowu atak kamieni nerkowych? – pomyślał cesarz. Nie zbudzi Liwii, nie wezwie lekarza. Zaczeka. Może ból minie”.

  25. Bardzo krzepiące!

    Czyżby Zgredowi mogło chodzić o jakieś schorzenie, na które cierpiał Piłat?? Czy też raczej przekombinowałam?
    (Jestem jeszcze przed tomem czwartym i ostatnim, a więc przed tymi najbardziej dramatycznymi scenami, w których udział weźmie Piłat).

  26. Z tej książki było kilka zagadek. Między innymi jedna, gdzie mieliśmy przypadłości medyczne Piłata. Nie mniej jednak, ta książka w tym i wielu innych miejscach jest przejmująca. Piłat rozważał przepowiednie dotyczące nieznanego mu Zbawiciela.

  27. Zatrzymania sie nad pustym Grobem Pańskim. Znowu Zmartwychwstal ! Spokoju ducha i wiary, ktora jak zrodlo czystej wody dla spragnionego potrzebna jest nam do zycia. Rodzinnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych życzę obecnym tu i Pani Malgosi ktora ku pokrzepieniu serc zawsze jest niezastapiona.

  28. Madziu, zostało ich MNÓSTWO. Stary mól książkowy, jakim jestem, bynajmniej nie zdążył przeczytać wszystkiego, co piękne i ciekawe.
    To jest krzepiące.

  29. Powtórnie polecono, Pani Małgosiu.
    Tak naprawdę usłyszałam o niej już z 15 lat temu na zajęciach z poetyki. Lub wcześniej.
    I tak jakoś zeszło – długo.
    (Co mnie jednak troszeczkę cieszy to to, że choć często i – co tu kryć – sporo czytam, przebywając niekiedy w chaotycznym wręcz wirze lektur, to zostało jeszcze parę dobrze napisanych i mądrych książek, które w jakiejś być może przyszłości przeczytam po raz pierwszy).

  30. Madziu, pamiętam, że tę książkę Brandstaettera polecono Ci za pomocą zagadek literackich. :)

  31. Mądrzy ludzie zalecają nieufność wobec mediów i ich sensacyjnych wiadomości.
    No i – żadnych uogólnień oraz pochopnych osądów. Tego się trzymajmy.

    Ciekawostka: ów ksiądz jest kapelanem strażaków i został specjalnie przeszkolony do zadania ochrony tej relikwii.

    Raz jeszcze polecam na FB „European Medieval Heritage” – ciekawe miejsce w sieci.

    Piętaszku, widzę go przez okno, uprzejmie oświetla mi kwitnące śliwy.

  32. Kiedy oglądałam zdjęcia płonącej katedry, miałam wrażenie, że na naszych oczach żywioł odbiera światu wielki pomnik ludzkiej wiary, ogromną część naszego dorobku kulturowego i historycznego.
    W mediach, niestety, towarzyszyły temu bezsensowne spekulacje na temat winnych, polityki itp. Tak mało mówiono o samej katedrze, jej symbolice, znaczeniu, miejscu w historii.
    Pani Małgosiu, ta strona to balsam dla duszy. Jak to wspaniale, że tyle ocalało! Relikwiarze, witraże, zabytkowe organy, ba, nawet świece! Czytałam też o bohaterskim księdzu, który wyniósł z płomieni Najświętszy Sakrament i relikwie cierniowej korony. Jego postawa jest godna podziwu.
    Czasem Bóg dopuszcza przecież nieszczęścia, a z nich wyprowadza dobro. Widok mieszkańców zlaicyzowanego kraju, śpiewających pieśni pod plonaca katedra wzrusza i daje do myślenia. A przed nami przeciez wspomnienie najciemniejszych dni, z których wypłynęło największe dobro…

  33. Podobnie jak Wójt Wiewiórka odkładam świąteczne życzenia do Wielkiej Soboty (choć zawsze życzę wszystkim tu obecnym wszystkiego dobrego), ale chciałabym się podzielić swoją wielkotygodniową lekturą. Zachwycam się i polecam „Jezusa z Nazarethu” Romana Brandstaettera (jeśli ktoś jeszcze nie czytał) i żałuję, że sama zwlekałam tak długo. Pięknie napisane.
    Cieszy mnie dobra wiadomość o witrażach, w Internecie pojawiały się początkowo sprzeczne informacje i w pewnym momencie myślałam, że się stopiły.

  34. Z okazji pięknych świąt zwycięstwa dobra nad złem, Pani Małgorzacie i Jej Bliskim życzę wszystkiego, co dobre i piękne. Pozdrawiam z serca.

  35. Jakże wymowny jest ten znak górującego Złotego Krzyża nad zgliszczami, znak wiecznej nadziei, kotwicy naszego życia. I drugi, sfilmowany z góry, apokaliptyczny obraz płonącej Katedry w kształcie czerwonego krzyża. Takie memento. Serce płakało.

  36. Straty szacuje się na 5-10%.
    Mogło być gorzej.

    Kamienne mury i koronki przetrwały bez szwanku. Są wiecznotrwałe.

  37. Te witraże! Są przepiękne ( znam tylko ze zdjęć) , jak dobrze, że tyle piękna ocalało. Może kiedyś nawet zobaczę je na żywo! I co za ciekawa informacja z relikwiami, nie słyszałam o tym.
    Jeszcze nie piszę życzeń, jeszcze tu będę zaglądała aż do Wielkiej Soboty. Lubię przygotowania świąteczne spędzane z Wami ( jednym okiem, bo drugie poświęcam mazurkom).

  38. Casciolino, widząc płonącą Katedrę , serce mi się ścisnęło właśnie na myśl o organach. Łatwiej odbudować kamień i całą katedrę niż brzmienie instrumentu… Ale to wspaniale, że tyle rzeczy się uratowało.
    W takich momentach człowiek lepiej sobie uzmysławia, że całe piękno świata i tak kiedyś przeminie, ale pozostanie to najważniejsze.

    Na czas nadchodzącego Triduum, dobrego świętowania życzę wszystkim.

  39. Straty są zaskakująco małe. Ocalały wszystkie witraże!
    Polecam na FB „European Medieval Heritage” – pokazano tam wiele zdjęć zrobionych po pożarze. Ołtarz ocalał, nawet nie stopiły się świece, stojące przed nim w wielkich lichtarzach.
    W miedzianym kogucie, który zdobił szczyt spalonej wieży, a spadł wraz z nią, znaleziono ukryte relikwie.

  40. Dobra wiadomość: organy w Notre Dame ocalały! Pisze o tym organista, Oliver Latry, który gra na nich od 1985 roku.

    Chers tous,

    En ces moments tragiques pour la Cathédrale, vous avez été extrêmement nombreux à m’envoyer des mots de soutien, plus émouvants les uns que les autres, soit par e-mail, soit par SMS, FaceBook, Instagram ou en téléphonant.

    Je ne vous remercierai jamais pour cela. J’aurais aimé pouvoir répondre personnellement à chacun d’entre vous, mais eu égard aux urgences dues à la situation, cela ne m’est malheureusement pas possible, du moins pour l’instant. J’espère que vous ne m’en tiendrez pas rigueur.

    Notre-Dame, qui avait résisté aux révolutions, aux guerres, est partie en fumée en quelques instants. 855 ans disparus en quatre heures… Comme vous, je ressens une énorme tristesse, de la colère contenue, un abattement total. Les images qui nous sont données à voir sont atroces. Comment ne pas croire à un mauvais rêve? La réalité nous rattrape malheureusement durement.

    Malgré tous les dommages qu’a subis la Cathédrale, l’orgue a miraculeusement échappé aux flammes, et aussi à l’eau censée les éteindre. Il est très empoussiéré, mais pourra continuer à nous émouvoir dès lors que son écrin aura retrouvé sa magnificence. Quand? Nul ne le sait aujourd’hui. « Détruisez ce temple et en trois jours je le relèverai. » est-il dit dans l’Evangile de Saint-Jean. Ca prendra sûrement plus de temps à Notre-Dame, mais j’ai confiance et espoir.

    Avec toutes mes amicales pensées.

    Olivier Latry

  41. Jak cienka w nas jest granica od „Hosanna!” do „Ukrzyżuj Go !”.
    Dobrze, że jest ratujące nas milczenie Wielkiego Piątku i radosne ALLELUJA Wielkiej Nocy.
    Kochanej pani Małgosi i całej jej rodzince oraz wszystkim zaglądającym tu bratnim duszom życzę spotkania i pogłębienia relacji z naszym Odkupicielem.

  42. Jaka urodziwa palemka! Muszę chyba w przyszłym roku zaproponować rodzince takie kwieciste rozwiązanie…
    Wesołych Świąt wszystkim! Ale takich naprawdę wesołych (z całą fontanną wykrzykników w ramach tego przymiotnika), wypełnionych po brzegi radością, dobrem i szczęściem. I pięknem świata!

  43. Uratowano koronę cierniową i najstarsze polonicum w skarbcu Notre Dame – relikwiarz drzewa Krzyża Świętego obecny przy koronacjach królów Polski – od Władysława Jagiełły do Jana II Kazimierza. Ten ostatni po swej abdykacji bezprawnie wywiózł relikwiarz z Polski.

    Kochani – w przededniu Wielkiejnocy błogosławieństwa Bożego i Jego opieki życzę.

  44. Najmilszej Pani Małgosi i wszystkim Księgowym życzę radosnych, spokojnych, pełnych miłości i dobroci Świąt Wielkiej nocy. Błogosławieństwa Bożego. Dziękuję, że jesteście.

  45. Dziękuję, MaryMeg.
    Tak. Nowa nadzieja wyrasta zwykle na gruzach i zgliszczach. Tak będzie i tym razem.

  46. Dziękując wszystkim za życzenia i ja życzę Wam pięknych Świąt w bliskości Zmartwychwstałego Pana. I w bliskości drugiego człowieka – dobrych spotkań. Nowej nadziei i ufności. Radości i pokoju. I czego tam każdemu z nas potrzeba najbardziej – On wie.

    PS. U nas czeremcha w pełni rozkwitu. Dorodna (sięga do naszych okien na trzecim piętrze!), ujmująco pachnąca, łagodnie kołysze się na wietrze. Co roku niecierpliwie czekam na ten moment. Czeremcha – to mogłoby być drugie imię wiosny :)

  47. Z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń!

    Lecz zdjęło mnie z iglicy jak z haka Wnętrze – przerażenie.

    Wyszydzony i opluty wśród poczwar rozdziawionych deszczem
    wiem: Co znaczę ja żywy o krok od filarów!
    Te mury z odrąbanych skał – jak łby ponade mnie
    zmartwychwstają z sarkofagu.

    Kto wstrząsnął tą ciemnością, nagiął –
    i ogarnął?

    Wiem. Obciążone Jezusami krzyże
    trzeba wyostrzyć w piony budowniczych drabin
    i swoją wolę, zrównaną z niezgłębionym lazurem,
    swoją śmierć
    z ostrołuku
    trafić –

    – tam na klucz sklepienia
    drga zamknięty pęd strzał –

    I trwać pod hurgotem głazów szybujących wyżej i wyżej,
    aż je, nie skończone, nagły zawrót
    stoczy ze szczytu
    w dwie wieże, urwane dna.

    Kto pomyślał tę przepaść i odrzucił ją w górę.

    /J. Przyboś/

  48. (….)
    Paryż. I noc. I Notre-Dame.
    I wiatr. Na pustym placu sam
    odprawiam modły do Madonny.

    Trzy gwiazdki nad wieżami brzęczą
    i drżą. Modlitwa kręci mną
    jak wiatr natchniony, wir szalony.
    (…)

    K.l. Gałczyński

    Płakać się chce…

  49. O! To ja też przesyłam wszystkim życzenia, choć może spóźnione: pokoju i radości w sercu oraz miłosiernego spojrzenia na świat.
    Nawiasem mówiąc, ta palma jest rzeczywiście prześliczna.

  50. Ave Maria!
    Reine des cieux!
    Vers toi s’élève ma prière
    Je dois retrouver grâce à tes yeux.
    C’est en toi, Vierge Sainte, en toi que j’espère.
    Mon fils consolait ma misère
    Il souffre, hélas! Il est mourant
    Comprends mes pleurs, toi qui fus mère
    Rends-moi, rends-moi mon pauvre enfant!
    Ave Maria!

  51. Droga Pani Małgorzato i Ludu Księgi,
    Z całego serca życzę dobrych, radosnych świąt Wielkiej Nocy. Niech Zmartwychwstały Chrystus przyniesie nadzieję na lepsze jutro wszystkim, którzy potrzebują wsparcia.

  52. Kochana Pani Małgosiu, Księgowi i Administracjo, Dobrych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

    Czy to nie wspaniała pogoda towarzyszy nam w tym Tygodniu? Najwyraźniej Najwyższy chcąc załagodzić tę eskalację ludzkiego niezadowolenia i pretensji zesłał nam śliczną wiosenną aurę – niech się dzieci cieszą.

    Piękna ta Pani palemka.

  53. I ja chciałabym życzyć wszystkim radosnych, spokojnych, pełnych pokoju i nadziei Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
    W tym szczególnym czasie Bóg chce nas umocnić w nadziei, miłości i wierze. Pozwólmy się Mu prowadzić.

  54. Poruszona wierszem Anny Kamieńskiej „Modlitwa Hioba” chciałabym życzyć wszystkim, żeby ten święty paschalny czas uczył nas milczenia. Żebyśmy w ciszy odnaleźli to, co najważniejsze.

  55. Pamiętajmy jutro o ósmoklasistach: to ich pierwszy egzamin. Dziękuję nauczycielom, dzięki którym stres jest nieco mniejszy…

  56. Dzień dobry!
    Piękne życzenia, palma niby taka zwyczajna jak bukiecik, a taka piękna w swej prostocie. Życzę Wszystkim zdrowego i błogosławionego świętowania – abyśmy nie przegapili żadnej z łask, które do nas płyną szerokim strumieniem.
    Dziękuję też za czyste wody i za przypomnienie o kardynale Nguyen Van Thuanie. Jest mi on szczególnie bliski, bo to rodak mojego męża.

  57. Śliczna palma.
    Przed nami najważniejszy i najbardziej poruszający tydzień w roku. Zawsze jak tylko mogę (a tym roku na szczęście będę mogła), uczestniczę w nabożeństwach Triduum Paschalnego i przeżywam najczarniejszą Noc, kiedy umarł nasz Bóg, a potem radość Zmartwychwstania.

  58. Bardzo dziękuję,DUA ,za wsparcie.
    Postaram się nie zawieść.
    I raz jeszcze życzę Pani i całej Rodzinie oraz drogim Księgowym błogosławionych Świąt Zmartwychwstania.

  59. Błogosławionych Świąt Droga UA! Właśnie wróciłam z ostatnich Gorzkich Żali i wciąż jestem pod wrażeniem rozważania pasyjnego – jak ważna w naszym życiu jest nadzieja, ale dopiero poparta wiarą i miłością będzie mocna i niewzruszona. Niech trwają zatem w nas – „te trzy… „- tego życzę wszystkim tu zaglądającym!

  60. Życzę wszystkim radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych, które są już za tydzień! Rodzinnej atmosfery i dużo miłości! Niestety nie było mnie na tegorocznym Misterium Męki Pańskiej w Poznaniu czego ogromnie żałuję. Może ktoś był i opowie swoje wrażenia? Ps. czytam sobie Jeżycjado – Bukoliadę, Pani Małgosiu :-)

  61. Serdecznie dziękujemy za życzenia i odwzajemniamy je szczerze. Oprócz tych pięknych, bo pierwszych w tym roku kwiatków, na podziw zasługuje z czułością przewiązana wstążeczka. Ten gest sprawia, że palemka jest nam jeszcze milsza.

  62. Anonimie, czyli Babciu Jasiu (Jasia?) – niestety, zaszła chyba pomyłka, albo czegoś nie pamiętam. Nie nadawałam imienia jeżowi!
    Chyba to muszę nadrobić – mamy jeże w ogrodzie, pewnie nawet nam się młode lada dzień pokażą.

  63. Jakubie, dziękuję za przytoczenie tej inspirującej myśli.
    Tak mi miło, że nas tu odwiedzasz i że pamiętasz.

    Radosnych Świąt!

  64. Dziękuję serdecznie, Nino J.!
    Książka Elisabeth von Arnim jest mi znajoma. Lubię książki o ogrodach.

    Co do mojej palemki: tak,Justysiu, znakomita botaniczko! To pigwowiec chiński.

    Kasztanowłosa, są tam jeszcze szafirki, cebulice, śliwa biała i różowa ozdobna, pierwszy tulipanek i hiacynty.

    Joanno (wiad.pryw.) – brawo za dzielność i godną postawę. Tak, nie zawsze za to czeka nagroda. Trzeba się przyzwyczaić.
    Nagrodą jest tylko czyste sumienie.

  65. Droga Pani Małgorzato, urocza jest Pani palemka! jej widok przypomniał mi o książce Elisabeth von Arnim „Elisabeth i jej ogród”. To subtelna, nieco ironiczna opowieść o przyrodzie, ludziach i o tym, jak tworzyć swój świat … Bardzo polecam, zwłaszcza na wiosnę. Spokojnych i udanych Świąt życzę!

  66. Dzień dobry,
    Śliczna palma lub bardziej bukiet, ale to w sumie nie ma znaczenia. Najważniejsze, że ładna (ładny?). Niestety, rozpoznaję tylko tulipana i dwa rodzaje drzew owocowych. Poczekam na znawców i wtedy się dowiem co to za kwiaty.

    Mam nadzieję, że na Wielkanoc będzie ładna pogoda, bo wtedy od razu się wszystko inaczej przeżywa. Jak przyroda też jest pełna życia. Na razie szaro, wietrznie i deszczowo.

  67. Witam serdecznie Pani Małgosiu. Nigdzie nie mogę znaleźć imienia Pani jeża, tego małego zwierzątka. A jest mi to potrzebne do takiego małego konkursu. Bardzo prosze o to imię. Pozdrawiam babcia Jasia

  68. Śliczna palemka. Domyślam się, że zawiera wszystko, co w Pani ogrodzie teraz kwitnie. Czy ten mocno różowy kwiatuszek po środku to pigwowiec?

    Ja również życzę Pani, Admince i rodzinie oraz wszystkim Księgowym błogosławionego i świętego Wielkiego Tygodnia.

  69. Dziękuję Pani Małgosiu! Z radością odwzajemniam życzenia.
    Przepiękna palemka. Wszystko, co aktualnie kwitnie w ogrodzie. U mnie też z ogrodowych zasobów, ale tych niekwitnących (bukszpan, jałowiec, tuja, cisza, dereń) a spoza ogrodu leszczyna i bazie .

  70. O, dziękuję Ulubiona Autorko! I ja życzę Pani i Pani najbliższym radości serca, obfitości łask od Zmartwychwstałego, wspaniałych i krzepiących spotkań przy świątecznym stole.
    Serdecznie ściskam!

  71. Nie można „zatrzymywać się na tym, co już się pojęło, lecz wciąż i nieustannie poszukiwać więcej, niż się pojęło” pisał Grzegorz z Nyssy. Z pamięcią i modlitwą w ten piękny Tydzień dla naszej Ukochanej Autorki i wszystkich ksiegowych.

Dodaj komentarz