Taki dzień jak dziś

Wiosna_ ruszczyc

                                                                               Wiosna, mal. Ferdynand Ruszczyc (1870-1936)

 

Leopold Staff

MARCOWE SŁOŃCE

 

Marcowe słońce ozłaca

Daleką, szczerą równinę,

Na której, jak okiem sięgnąć.

Drzewko widnieje jedyne.

 

Jeszcze się nic nie zieleni,

Nago i pusto, jak w stepie.

Tylko wiatr tańczy i hula,

I drzewkiem targa i siepie.

 

A drzewko chwieje gałęźmi

W wesołej z wiatrem przekorze,

Że choć mu liść zwiał w jesieni,

Cienia zwiać z ziemi nie może.

 

*

 

Leopold Staff

PRZEDWIOŚNIE

 

Przemija szarość wielkopostna,

Budzi się ziemia letargiczna.

Połowa marca. Idzie wiosna,

Nie tylko już astronomiczna.

 

Po gorzkich żalach wnet się ocknie

Świat długo chmur okryty kwefem.

Lśnią szyby czyste wielkanocnie

I w słońcu pachnie już Józefem.

 

Józefem, lilią i bocianem,

Który coroczną wróci drogą

I na swem kole odzyskanem

Stanie chorągwią laskonogą.

 

169 przemyśleń nt. „Taki dzień jak dziś

  1. Pani Małgorzato dziękujemy za odpowiedź dotyczącą wieku Tosi. Szykujemy się do udziału w III ogólnopolskim czytaniu Jeżycjady. Serdecznie pozdrawiamy.

  2. Naprawdę, Gio? Świetnie! Dziękuję.
    Tylko jak taką chęć (natychmiast) zadeklarować? Na chybcika i w pracy nie mogę się doszukać.

  3. Dzień dobry! Z okazji urodzin programu drugiego PR organizowany jest plebiscyt, w którym można wybrać wakacyjną lekturę w cyklu”książka do słuchania”. Właśnie zaglosowalam, każdego dnia można oddać jeden głos.
    Pozdrawiam wszystkich!

  4. A ja dzisiaj spotkałam bardzo sympatyczną panią, która była wychowawczynią siedmiolatków. Ach, jak lubię, gdy przychodzi nauczyciel i przypomina dzieciom: „A pamiętacie, co mówiliśmy o zachowaniu się w muzeum?” (A wcale nieczęsto to się zdarza). Pierwszaki z tej klasy były naprawdę i grzeczne, i miłe – tak spontaniczne i ochoczo wykrzywiały chóralne „wooow”, gdzieśmy tylko nie zajrzeli. I chętnie odpowiadały na różne pytania.

  5. Elko M, (wiad.pryw.) – dziękuję za cenne uwagi!:)
    Już wykorzystane, nota bene. Z wdzięcznością, bo te błękitne oczy przepuściłam!

  6. Z ciekawości zerknęłam i uff! – ta cena, tak ładnie zapowiadającej się kolekcji, jest jeszcze do przełknięcia. Takiej się (mniej więcej) spodziewałam. Choć miło by było, gdyby Wydawnictwo zdecydowało się także na sprzedaż ratalną; rozkojarzonej polonistce skłonnej do robienia spontanicznych zakupów np. książkowych znacznie ułatwiłoby to ogarnięcie sytuacji życiowej. :)

  7. Rozumiem, klaso V wraz z Panią Polonistką, że pytanie skierowane jest w zasadzie do Emilii. Ale także i do mnie, więc odpowiadam: u niektórych kobiet data urodzin jest ruchoma lub też niesprecyzowana. Kwestia próżności, jak sądzę. Postronnym trudno za tym nadążyć. ;) Ale skoro problem ten wydaje się Wam aż tak istotny, postaram się wprowadzić stosowną korektę (czyli: 32) do najnowszego wydania.

    Swoją drogą, nie wiedziałam, że już startuje przedsprzedaż kolekcji – ja jeszcze w najlepsze robię korekty nowych składów (jestem przy „Córce Robrojka”). Ale mówią mi wydawcy, że jest wielkie zainteresowanie, a nakład kolekcji, niestety, z konieczności nieduży.

  8. Dzień dobry. Chciałabym poprosić wraz z uczniami klasy V Pani mamę o wyjaśnienie pewnej nurtującej nas zagadki. Czytając Kłamczuchę natknęliśmy się na dwa fragmenty. w jednym z nich Tosia Mamert ma 30 lat, w drugim 32. Która odpowiedź jest właściwa?

  9. Rozmarynie, a ja dodam jeszcze, że synagoga w Dabrowie Tarnowskiej została odnowiona z zachowaniem przedwojennego wyglądu, jest to druga co do wielkości zabytkowa synagoga w Europie. Warto się zatrzymać w drodze w Bieszczady, aby ja obejrzeć. Mieści się w niej ośrodek spotkania kultur, można dowiedzieć się wiele nie tylko o kulturze żydowskiej, ale i o lokalnych tradycjach, jak np.zalipianskiej sztuce zdobienia kwiatami. Synagoga jest licznie odwiedzana przez turystów z zagranicy (przez Polaków wciąż mało…), a i Zalipie ( ok.10 km dalej) chętnie odwiedzają obcokrajowcy, szczególnie Japończycy.

  10. Hej, hej, Ludu! W pierwszy dzień wiosny ruszyła przedsprzedaż Jeżycjady w pudełku. Zamówienia można składać na stronie internetowej Świata Książki.

  11. Bardzo niewielu nauczycieli źle wspominam.
    Zdecydowana większość to ludzie, po których było widać, że lubią swoją pracę i jednocześnie rozumieją, że ich pasji nie musi podzielać każdy uczeń. To wspaniałe osoby, które nie tylko uczą, ale i wychowują do wartości.

    Mojej ukochanej wychowawczyni (polonistce) w albumie- podarunku od całej klasy, zadedykowałam myśl niemieckiego pedagoga, Friedricha Fröbela: „wychowanie to przykład i miłość, nic więcej”.
    Najlepiej wspominam tych nauczycieli, którzy byli dobrym przykładem i kochali, ludzi i swoją pracę.

  12. Dzień dobry! Dzisiejszy poranek umilił mi utwór w wykonaniu Stanisława Sójki pt. „Zależy mi”. Polecam posłuchać Ulubiona Autorko oraz Księgowi :)

  13. „The Killing’ (jeśli ktoś lubi takie klimaty), to książka, która powstała na podstawie serialu a bardziej mi się podoba niż sam serial. Przedziwna sprawa, co?! Z kolei „Hrabia Monte Christo” tu żaden film się do książki nie umywa…
    Dodam małą historyjkę a propos nauczycieli; „Colas Breugnion” był polecony przez nauczycielkę francuskiego, straszną kosę. Opowiadała mi kiedyś, że jak świat się wali, bierze Colasa (w oryginale), kładzie się do wanny z gorącą wodą, plus świeczki, pachnące sole i czyta. Śmieje się na zapas bo przecież zna treść na pamięć.
    I właśnie taka terapia pomaga:) Wiem bo spróbowałam na sobie.

  14. Rozmarynie, odpowiadam w zastępstwie Mimi M. – tak, dawna synagoga w Dąbrowie Tarnowskiej stoi, nawet niedawno została odnowiona.

  15. Izabelo M (wiad.pryw.)- sęk w tym, że trzy to strasznie mało. Zawsze mam problem z odpowiedzią na powtarzające się pytanie o ukochane książki.
    Kocham wszystkie!(wszystkie dobre, rzecz jasna). I są ich setki, tysiące. Wszystkie mi towarzyszą w różnym stopniu i w różny sposób. Dokonywanie jakichś wyborów wydaje mi się krzywdzące dla tych niewybranych.
    Nie, to pytanie nie do mnie, zdecydowanie.

  16. Karino, ja mam jeszcze świeże wspomnienia, ale chyba też mogą być.

    Nasza Pani Polonistka, a jednocześnie moja była wychowawczyni jest wspaniałą obserwatorką i powiedziała mi o mnie więcej niż sama wiem. I zawsze można do niej przyjść, odwiedzić, poopowiadać o szkole, wyżalić się i otrzymać konstruktywną radę. Jest absolutnie wspaniała, ale była straszną kosą. Zawsze dopisywała mi przecinki, choć i tak dawałam ich sporo, i kiedyś na ponad dwustronicowej pracy dopisała mi tylko jeden, a pod spodem widniał komentarz: „Bardzo sprawnie rozwinęłaś temat. Ćwicz interpunkcję.”

    Z kolei pani od biologii była jeszcze większą kosą, a mówiła do nas per Skrzaciki lub Słoneczka, co bardzo śmiesznie kontrastowało z jej sposobem nauczania. Pamiętam jak wkuwałam optymalne pH do pracy poszczególnych enzymów trawiennych (te wszystkie amylazy i lizozymy). To było w gimnazjum, lecz nie była to klasa biologiczna. Pani miała swój program i nie przejmowała się podstawą programową.
    Moje ulubione słowo używane przez nią w nadmiarze, gdy omawialiśmy grzyby to „drożdżyczki”.

    Natomiast nasz obecny pan od matematyki na lekcję o funkcjach przyszedł w koszulce z hiperbolą i napisem: „you shall not pass”. Jak tu nie lubić człowieka.

  17. Karino całe mnóstwo dobrych wspomnień! :) i dotyczą one moich własnych doświadczeń jak również kontaktów z nauczycielami mojego syna. Moi rodzice są emerytowanymi nauczycielami i do tej pory uczniowie im się kłaniają na ulicy (często nawet rodzice ich nie pamiętają). Tak, zwykła ludzka życzliwość – ona wraca.

  18. Mimi M., czy w Dąbrowie Tarnowskiej nadal stoi zagadkowy dla mnie stary budynek, mijany w drodze z centralnej Polski w Bieszczady? Miałam okazję mijać go kilkakrotnie wiele lat temu i bardzo mnie zaintrygował. Dawna synagoga czy coś innego, usytuowany w centralnym punkcie miasta. Coś o tym wiesz?

  19. Ja mam. Całkiem liczne, zważywszy sytuację (generalna niechęć do szkoły jako takiej). A wszystkie z tych miłych wspomnień – wszystkie bez wyjątku!- dotyczą ludzkiej dobroci, którą mnie obdarzono.
    Wniosek: ona jest najważniejsza.

  20. Dobry wieczór Miłośnicy Książek Wszelakich :)
    Czy macie jakieś miłe wspomnienia o swoich nauczycielach? Potrzebuję dobrego słowa…

  21. O! Książka pana Falkowskiego jak zwykle wspaniała! I zaskakująca: on tyle widzi.

  22. Przepraszam Wójcie. Dziś koło 10 nadrabiałam zaległości na stronie DUA i natrafiłam na wiadomość Sowy P. Mam nadzieję, że przeczucia Sowy się sprawdzą i wszyscy będziemy mogli się cieszyć nowymi wydaniami. Sowy naprawdę wiedzą wszystko, a na pewno Sowa P ! Ja mogę polecić dla miłośników poezji Norwida – Stanisława Falkowskiego Gladiator Prawdy Norwid – poeta naszych czasów. A dla dzieci – Kto z was chciałby rozweselić pechowego nosorożca? Leszka Kołakowskiego.

  23. Dobra nowina. Już dopisuję do listy.
    Wójciku, nie martw się, jest wiosna, a z wiosną ludzie robią porządki w domu, na pewno jeszcze pokaże się niejeden komplet. Poza tym sowi nos mi mówi, że Wierzyńskiego prędzej czy później wznowić muszą.
    Magdaleno, nie ma za co, naprawdę. Nie zliczę, ile ja Wam zawdzięczam.

  24. A nie wiem, czy pamiętasz, Nutrio, wpis pt. „Savannah” z 19 sierpnia 2017, ze zdjęciami Ateny?
    Jeśli nie, to zajrzyj koniecznie. O Flannery O’Connor pisała tam pani Małgosia: „Sama była przecie człowiekiem dobrym. Odważnym, dzielnym, mądrym i niezwykłym”.
    A tymczasem nie znam jej wszystkich opowiadań, dlatego tak się ucieszyłam na tę książkę.

  25. Ach, to dlatego mnie się już nie udało, Magdaleno! Ale gratuluję zdobyczy. A sama będę polowała nadal.
    Pozdrawiam wszystkich ze słonecznego Lublina, jest pięknie i wiosennie.

  26. Dodam jeszcze tylko króciutko, że M. to nie tylko koneser śmiesznych nazw klubów, ale prawdziwy kibic sportowy, kiedyś intensywnie uprawiający sport ,w tym piłkę nożną oraz pływanie. Z meczów, na których był, miło wspomina m.in. te z udziałem Viktorii Gnojno, Mustanga Ostaszewo, Mikrusa Szadłowice, Amatora Bydgoszcz, Łokietka Wierzchucin Królewski, Gromu Więcbork, Orła Przyłęki, Hermesa Radłowo, CukrownikaTuczno, Fregaty Polanowice, Burzy Nowa Wieś Wielka i Lidera Włocławek.

  27. Pekam ze smiechu, czytajac te nazwy! One az zachecaja do tworzenia limerykow, brawa dla Nutrii!

  28. Dzień dobry.
    A to też się podzielę dobrą wiadomością czytelniczą – w kwietniu ma się ukazać całkiem nowiutkie wydanie wszystkich opowiadań Flannery O’Connor (nawet takich niepublikowanych dotąd w Polsce). Tom nosi tytuł „Ocalisz życie, może swoje własne”, tłumaczyli Maria Skibniewska , Michał Kłobukowski.

  29. Ja też się bardzo ucieszyłam. I jestem bardzo wdzięczna Drogiej Autorce za Wszystko!

  30. Pani Małgosiu, chciałam bardzo podziękować Sowie P. za informacje o tomikach wierszy Wierzyńskiego, udało się zakupić.

  31. To znaczy, że jesteś bardzo muzykalna, Nutrio.

    Blanko, śmieję się do rozpuku! Co za wesoły poranek dzięki Tobie. KS Orzeł Wieprz!

  32. A, dziękuję, Pani Malgosiu. Prawdę mówiąc, nie do końca pamiętam, co to takiego to metrum (dawno nie czytałam ,,Brulionu” – ale ma to chyba związek z sylabami, prawda?). To tylko taki na chybcika ułożony limeryk, zwyczajnie wszystko sobie poukładałam w głowie tak, żeby rytmicznie dobrze brzmiało.

  33. Inter Gnojnica,Opatrunki Toruń
    Foto – Higiena Gać,Tutti Frutti Rozpędziny czy Żyrzyniak Żyrzyn
    to są autentyczne nazwy klubów w naszym kraju, ryczalam ze śmiechu, gdy je kiedyś odkrylam w internecie.
    Jest jeszcze Gnojownik Kurzeszyn, Phytofarm Klęka, Wolf Całowanie, Orzeł Wieprz,Unifreeze Miesiączkowo..cała lista

  34. Piętaszek M. padł, ale z samego rana wszystko mu przekażę, a to jeszcze nie wszystko z tego co wiem. Ulubiona Autorko i Nutrio – dziękujemy! Świetny limeryk:). Dobranoc.

  35. Nutrio, wyrazy uznania!
    Twój limeryk ma przepisowe metrum, a ponadto poprawne rymy.

    Niejedna dorosła osoba nie potrafi napisać limeryku zgodnego z zasadami. Nigdy nie mogłam zrozumieć – dlaczego? Przecież to proste.

    Wyrazy uznania także dla Piętaszka Męskiego za zebranie soczystych okazów z natury. Bardzo sprawne oko ma Piętaszek M. i poczucie humoru również.

  36. Piętaszku!!!!! No, nie!!! Co za cuda!!!!!
    Proszę zaraz Pietaszka męskiego odemnie serdecznie wyściskać i wycałować (natychmiast!). Za tak globalne odkrycia należy mu się co najmniej Nobel. Albo też – jeśli woli — tarta Sowy lub ciasteczka Łusianki Pałysianki.

  37. Raz pan Tomasz (meldunek: Koszary)
    Chciał swe ziemie sprzedawać na ary.
    Lecz ambicje miał większe,
    A pomysły nie cieńsze,
    Więc już wiedział – zbuduje koszary!

  38. Całkiem blisko, Anette! Obecnie mieszkam w Tarnowie, ale pochodze z okolic Dąbrowy Tarnowskiej :-)

  39. Piętaszek męski wrócił właśnie z podróży i postanowił włączyć się do zabawy. Oto Jego nowe odkrycia:

    Inter Gnojnica
    Opatrunki Toruń
    Foto – Higiena Gać
    Tutti Frutti Rozpędziny

    Proponuje On również rozegranie meczu istniejących drużyn Iskra Samoklęski Duże z Iskrą Stolec.

  40. Mimi M. – wspomniana Skrzynka leży w Gminie Szczucin, a ja mieszkam w Gminie Żabno, w powiecie tarnowskim. Ty również z tych okolic?!

  41. Anette, Skrzynka? Czyzbysmy pochodziły z tych samych stron? :-) czytam Twój wcześniejszy wpis o okolicach Tarnowa i chyba oto nasze drogi jakoś się krzyżują…

    A w Miejscu Piastowym uczył się mój kolega, w liceum księży Michalitow. Jadąc w Bieszczady, mija się to liceum ;)

  42. W moich okolicach jest miejscowość Skrzynka. – Gdzie Pani mieszka? W Skrzynce.
    A sama bardzo lubię nazwę Miejsce Piastowe (trasa w kierunku Bieszczad moich ukochanych).

  43. Przedszkole Niepubliczne Niedźwiadek w Kosmatym Borku

    Przedszkole Dzielne Smyki filia w Koszarach

  44. Czy to Koza Wielka
    czy Krowica Sama
    wokół Wielkiej Choiny
    tańcowała z rana?

    Niedaleko za to
    Borek był kosmaty,
    w którym Kostomłoty
    biegały Kudłate.

    Lecz wyjęła Koza
    Gotówkę swą całą
    i „Ku Kępce” poszły
    z Kuchnią doskonałą.

  45. Polski Klub Kynologiczny oddział Kudłata zaprasza na wystawę pekińczyków. :D
    Milesale dzięki za rady, samo na szczęście przechodzi. No i gratuluję kondycji!

  46. KS Do Boju Kostomłoty.

    A skoro mowa o różach czy ktoś posiada Amadeusa? Czy rzeczywiście tak ładnie się prezentuje i dobrze hoduje?

  47. Blanko, no to masz jeszcze trochę wdzięcznych nazw miejscowości polskich – końcówka tych na „K”:

    Kosmaty Borek
    Kostomłoty
    Kostry- Podsędkowięta
    Koszary – (Gdzie pani mieszka? – W Koszarach.)
    Koza Wielka
    Koza Gotówka
    Krągła Choina
    Krempachy
    Krowica Pusta
    Krowica Sama
    Ku Gnojnicy
    Ku Grabom
    Ku Kępce
    Kuchnia
    Kudłata

  48. Znam takich, co niechciane książki wrzucają za regał.

    Blanko, cieszę się, że pekanowa tarta Ci smakuje. Jest niemal tak słodka jak szarlotka na rozchwiawkę.

    Jeden Wierzyński już poszedł.

  49. Sowo „A domowy regał jest jak okno do ludzkiej duszy…” z malymi wyjatkami, czasem sa tam ksiazki, ktore znalazly sie dziwnym trafem na regale iz dusza wlasciciela nie maja nic wspolnego. Wiem mozna sie pozbyc.
    Mamo Isi ja tez nie umiem zalozyc holu (pewnie bym cos wykombinowala),a grzyby daje do sprawdzenia :).
    Dzisiaj rano (bardzo) jechalam prowadzona ta sama linka co BBabette, a z drugiej strony juz zaczynalo switac. Pieknie.

  50. Absolutnie TAK!
    Świat jest cudownie piękny. Nawet jeśli nie umiemy patrzeć.

    Milesale, 10 km z takim obciążeniem!- o, zuchu jeden!

  51. Blanko, co za świetna decyzja różana! Ta odmiana jest znakomita, łatwa w uprawie, nie choruje, a jak ślicznie pachnie!

  52. KokoszaNel – pieknie dziekuje, klaniam sie. I z wzajemnoscia jak najbardziej rowniez podwojna, bo wszelkie dobre zyczenia, gratulacje itp. nalezy, uwazam, przyjmowac z wdziecznoscia – a nam sie bardzo przydadza, nieprawdaz?!;)
    Smaruj stopy, plecy i klatke piersiowa olbas oil, amolem a najlepiej ziolami szwedzkimi.
    Wiosna to cudowny czas… Rozne wirusy tez ja bardzo lubia ..
    Droga Pani Malgosiu ja wczoraj przeszlam 10km. Po Glasgow, gdzie przebywalam w zwiazku z pracowa konferencja.
    To ciekawe miasto, raz na jakis czas mozna sobie zaaplikowac:)
    Osladzajac wizyte takimi perelkami jak muzeum Kelvingrove.
    Juz sie nie moge doczekac pokazywania tego wszystkiego dziewczynkom.
    Po raz kolejny stwierdzam, ze swiat jest piekny. Trzeba tylko umiec patrzec.

  53. Wpadam na sekundkę przywitać się z UA i całym ludem, czytam Was regularnie, zaśmiewam się z nazw miasteczek i wiosek…tak Was lubię!
    Gratuluję kochanej Autorce statuetki, bliźniaczkom sukcesów, trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiazanie dla KokoszaNel i Milesale.

    Ostatnio kupilam róże Arthur Bell, posadzę je wkrótce pod oknem i będę myśleć o Borejkach i o Was, tak samo ilekroć podziwiam księżyc.
    Sowo, wypróbowałam tartę Złoto jesieni, jest genialna! Dzięki za przepis.
    Pozdrawiam wszystkich!

  54. BBabette, a jakże, codziennie na niego patrzę.
    Jaka ładna ta Twoja srebrna linka…

  55. Kochana Maryś, bardzo dziękuję za wzruszającą wiadomość prywatną i za całe to dobro: dobre intencje, dobry czyn, dobre słowa.
    Teraz ja jestem wdzięczna – Tobie.
    I ściskam Cię serdecznie!

  56. Kochani,
    czy patrzyliście dzisiaj, już nocą, na niebo?
    Księżyc jest taki wielki, magnetyczny i świeci mocniej niż kiedykolwiek.
    Z trudem oderwałam wzrok. Zmusza po patrzenia nawet w czasie jazdy samochodem! Jeszcze nie śpię, a czuję się prowadzona na srebrnej lince.
    Dojechałam do domu w mojej spokojnej wsi i nadal się gapię i dziwuję…

  57. I proszę, marzenie poety się spełniło – jego „księgi trafiły pod strzechy”. Nie tylko pod te polskie.

  58. A to dopiero! Azalię!
    Mój rododendron ma dopiero nieśmiałe pączki. Zmarniał mi coś przez zimę.

    Sowo, no kudy systemowi komputerowemu do Bacha, szczerze mówiąc. Ubogo wypada, choć na mistrzu żeruje.

  59. Taką piękną melodię skomponowałam, a harmonizacja, że uszy bolą. Bach to się chyba w grobie przewraca;)

    Wiecie, co dziś widziałam na spacerze, w sąsiedzkim ogródku? Azalię w pełnym rozkwicie!!

  60. Hej, a zobaczcie tylko, co na dzisiaj przygotował dla nas Google! Można samemu skomponować kawałek melodii (a system to po bachowsku zharmonizuje). Pyszna zabawa!