Galeria Piernika 2018 – część 2

W części drugiej naszego piernikowego koncertu (całość materiału nie mieściła się w jednym wpisie) następuje parada solistów.

 

LUNOFILIA

 

Teraz odbędzie się prawdziwy recital znanej lunofilki Sowy P. Ależ cudeńka!!!

Oto „Pełnia”:

 

sowa9

 

„Księżycowe pawie, czyli w poszukiwaniu Peacock Blue (Pantone 3005)”:

 

sowa13

 

A oto „Osiołek Platero”:

 

sowa11

 

Sowa P: „Tajwański niedźwiedź księżycowy”:

 

sowa15

 

Sowa P. „Krasnoludki pracują zwykle nocą:”

 

sowa18

 

Sowa P: „Srebrne Drzewo – aluzja literacka, którą KrzysztO rozpozna bez trudu”.

 

sowa12

 

Sowa P – ” Paw księżycowy”:

 

sowa20

 

oraz „Księżycowa sowa”:

 

sowa16

 

i znów paw:

 

sowa19

 

i księżycowy nietoperz:

 

sowa17

 

Sowa P: „Pierrot lunaire”

 

sowa10

 

Sowa P: „Krajobraz zimowy z księżycem”

 

sowa14

 

I, dla kontrastu: Adminka z Adminiątkiem i ich „Pejzaż polarny w blasku księżyca” –

 

adm4

 

Teraz KC Blanka, najwyraźniej kinomanka:
W ramach wątku księżycowego powstał piernik filmowy – na podstawie filmu Georges’a Méliesa ” Podróż na Księżyc”. Niezbyt mi się udał, liczę jednak na wyrozumiałość – to mój debiut, jeśli chodzi o piernikowe wariacje – pisze.

Jak to, Blanko, jak to? Jako stara kinomanka rozpoznałam go natychmiast! – a więc udał się na pewno! Swoją drogą, w filmie ten księżyc z rakietą w oku był znacznie brzydszy na buzi niż Twój!

 

blanka6

 

Tu zresztą jest ktoś podobny. KC Mama Kniżki twierdzi, że to tylko „buźka”, ale my i tak wiemy, kto zacz!

 

knizka2

 

KC Magda Z – wyrafinowane barwy i odcienie księżycowe:

 

magda-z2

 

Adminiątko: „Blask księżyca” (właśnie tu nastąpiło odkrycie techniki twórczego dmuchania pozłotką!)

 

adm6

 

KC KokoszaNel – czarne księżyce! (płci obojga, jak się zdaje):

 

USER COMMENTS

 

Na finał zostawiłam imponującą kompozycję KC Piętaszka, czyli „Ogród Lunofila” – w dwóch wersjach:

 

pietaszek2

 

pietaszek1

Brawo lunofile!

 

.
ALUZJE KULTURALNE

 

Nasza kochana KC Chesterka znalazła czas i machnęła dwa śliczne pierniki aluzyjne.

Jeden muminkowy –

 

chseerka2

 

a drugi nazywa się: „Według Chagalla”.

 

chesterka1

 

KC Casciolina wykonała lekką, utalentowaną ręką (na specjalne życzenie Mareczka), portret dobrego dinozaura Arlo (oczka skrzą mu się inteligencją, a już ten migdałowy uśmiech mnie oczarował!) –

 

cascio6

 

oraz kompozycję złożoną ze smerfa i ludzika Michelin (albo cyklopa-albinosa, jak kto woli), a towarzyszy im smutny Ciastek ze „Shreka”.

 

cascio4

 

KC Magda Z zrobiła, jak obiecała, koty literackie. Pisze:

 

– oto koty. Ten jeden (o nieco błędnym spojrzeniu) jest pozbawiony tułowia, ponieważ właśnie
znika:

„ – Powiedziałam „w prosiaka” – odparła Alicja – i bardzo bym sobie życzyła, żebyś nie pojawiał się i znikał tak niespodziewanie: można od tego dostać zawrotu głowy!

– W porządku – powiedział Kot i tym razem zniknął z wolna, rozpocząwszy od koniuszka ogona i skończywszy na uśmiechu, który trwał jeszcze przez pewien czas, gdy reszta już zniknęła”.

To tyle gwoli wyjaśnień – aha, w przypadku Kota w butach, całkowicie zapomniałam o ogonku, nie da się jednak udawać, że jest to Filonek Bezogonek (pamiętałam o butach). Spektakularnego lukrowania
kotów zaniechałam, co by im bardziej nie zaszkodzić – mandatu wprawdzie bym sobie za piernikowanie nie wystawiła, ale medalu też bym nie dała. Liczę raczej na jakiś cichy kącik w Galerii, skąd z zapartym tchem będę mogła podziwiać dzieła innych – a jak czytam podziwiać będzie co. W związku z tym już się cieszę, a kończąc składam raz jeszcze najlepsze życzenia noworoczne i przesyłam serdeczne pozdrowienia, dobre myśli i uściski gorące – i wszystko, co tylko można przesłać.

 

magda-z3

 

Niestrudzona Sowa P błysnęła piękną aluzją do Wierzyńskiego:

 

sowa1

 

A Beatuszka upiekła pomysłowy piernik (z wykorzystaniem prawdziwych żołędzi!) pod tytułem „Pegaz zdębiał”!

 

beata8

 

KC Kapucynka zaaranżowała „Godzinę pąsowej róży”:

 

kapucynka2

 

A KC Kokoszanel upiekła Kogucikowi ulubionych bohaterów „Star Wars”:

 

USER COMMENTS

 

Nasze Adminiątko w tym samym czasie wytworzyło piernika po tytułem „Niszczyciel Imperium”:

 

adm1

 

oraz przejmującą kompozycję pod tytułem „Han Solo zamrożony w karbonicie””:

 

adm2

 

Tu jest „Dziadek do orzechów” Naszej Wszechstronnej Sowy P:

 

sowa24

 

A tu – o, mamo, co za przebój! – wykonany przez KC Nini portret bohaterki, której jeszcze nie ma, ale już jest!

 

nini10

 

Tu to samo Chucherko, ale w asyście aniołów:

 

nini9

 

A tu znów niemożliwa Sowa P z uroczą i misterną aluzją do holenderskiej serii książkowej „Julek i Julka” (albo „Jaś i Janeczka”) Annie M. G. Schmidt:

 

sowa4

 

Tu kochana Beatuszka daje wyraźną – bardzo wyraźną! – aluzję literacką:

 

beata1

 

beata2

 

Po czym dorzuca drugą:

 

beata3

 

I oczywiście znów Muminki!

Sowa P:

 

sowa2

 

A tu – KC Nini:

 

nini5

 

Oraz Józefina z Kreską 15:

 

joz-stan4

 

Na koniec – zagadka literacka Sowy P (trzy tytuły!):

 

sowa5

 

 

VARIA CZYLI RÓŻNE RÓŻNOŚCI

 

Na wejście – od razu strzelamy z tzw. grubej rury. Takiego eksponatu jeszcze nie mieliśmy!

 

Mam na imię Marcela, dwa tygodnie temu skończyłam 16 lat, wyglądam na 14 a czuję się na 13. Mieszkam co prawda jeszcze przed górami, ale już za lasami, w małym miasteczku. Przesyłam Pani zdjęcia tegorocznego dość nietypowego wypieku – piernikowej hulajnogi. Jest to symbol wielkiej miłości z… przedszkola, coś w rodzaju wątku Pulpecji i Floriana. Mam nadzieję, że będzie ona miała równie szczęśliwe zakończenie, a właściwie kontynuację.

 

marcela1

 

marcela2

 

Wielkie oklaski dla Marceli! Podziwiam! I życzę, by jej nadzieje się spełniły!

(Dziękuję też za tyle dobrych słów o Jeżycjadzie!)

 

Oto śliczne pojazdy KC Nini:

 

nini1

 

A tu świetny Kamil Stoch, którego bardzo lubi autor piernika, młodszy brat naszej KC Motylek, pasjonujący się skokami narciarskimi:

 

motylek1

 

Tu natomiast jest noworoczny pociąg samej KC Motylek: wiezie nam życzenia szczęścia i książek!

 

motylek2

 

KC Kapucynka stworzyła z piernika kompozycję pod tytułem „Kielich kwiatu z winem”:

 

kapucynka3

 

Mama Kniżki nadesłała Mikołajków w różnych formatach:

 

knizka1

 

KC Isia: „Prezent”.

 

isia3

 

KC AleksandraG – „Świeczka”. Jest to jeden z wielu pierniczków foremkowych, a pokazuję go z bliska dlatego, by zwrócić Waszą uwagę na pomysłowość, z jaką wykorzystano tu formę przekrojonej figi.

 

ola11

 

KC Sondelani przysłała wzruszającą pamiątkę – pierniczki, wykonane przez jej ś.p. Mamę:

 

sond

 

KC Kasztanowłosa:

 

kasztan2

 

KC Atena upiekła swą żaglówkę, płynącą beztrosko na morskich bałwanach, pod słońcem , ale te bałwany ją zdruzgotały.

 

aneta4

 

Klan Wilka Morskiego: dwa pajacyki.

 

krzyszt9

 

Sowiątko: „Wiatrak”

 

sowa7

 

KC Casciolina przedstawia zestaw podwójnie patriotyczny:

 

cascio2

 

A KC Magpie oświadcza, że zamiast pierników woli robótki ręczne!

 

magpieA

 

 

SKARBY SEZAMU CZYLI NIESŁYCHANA OBFITOŚĆ

 

Oto pierniki wykonane i pomalowane przez Sowiątko w ramach warsztatów z wypiekania pierników figuralnych organizowanych przez Piernikarnię Śląską i Muzeum Etnograficzne. Nie korzystaliśmy,
rzecz jasna, z muzealnych form, ale ich replik dostarczonych przez Piernikarnię. Są to typowe dziewiętnastowieczne motywy pierników śląskich, posiadające bogatą symbolikę. Największy piernik to granat – symbol miłości, szczęścia, małżeństwa i płodności  – pisze słusznie dumna matka.

 

sowa6

 

Adminiątko i obfitość:

 

adm8

Nasza miła KC Elka M pisze:

Pierniczki autorstwa ElkiM (babcia drżącymi rękami w trakcie terapii
sterydami) i wnuczki Joasi (4 lata i 4 miesiące). Lukry z wyjątkiem
zielonego barwione własnym pomysłem: żółty  i pomarańczowy
kurkumą,  czerwony domowym sokiem  z czarnej  porzeczki, biały  puder
z sokiem z cytryny.

.

elka-m

 

KC Hania Okruszek:

 

ania-okrKC

 

KC Andreadoria z córeczką pisze ( a ja serdecznie dziękuję i ściskam!):

 

Kochana Pani Małgosiu,

dziękuję bardzo za Galerię Piernika, stała się jednym z bodźców do działania w kwestii piernikowej akcji. Moja córeczka była zachwycona zarówno wycinaniem, jak i ozdabianiem, bawiłyśmy się
świetnie. Kiedy zobaczyłam efekty tej zabawy wiedziałam, że nie mogą się one równać z tym, co zwykle jest prezentowane w Galerii Piernika. Nasze pierniczki nie cieszą może oka, ale za to serce, nasze na pewno, a mam nadzieję, że i Pani. Chciałam Pani podarować kawałek naszego świata.

 

andrea1

 

Kolej na naszą miłą KC Merynos.

Aaa, jaki śliczny, staroświecki hafcik pod talerzem! Jaki talerz! I jakie na nim apetyczne ciasteczka! Podobno tylko jedno z nich jest pierniczkiem; cóż, i jedno wystarczy!

 

merynos

 

KC Isia pisze:

Na zdjęciu pierniczki Asi i Zosi, robione własnoręcznie od początku do końca (z wyjątkiem wkładania do pieca i wyjmowania z niego, rzecz jasna), podczas gdy ja zajęta byłam wykonywaniem szopki.
Zaraz po zrobieniu ww. pierniczków wszyscy po kolei zapadliśmy na grypę żołądkową. Zapadając mieliśmy jednak tę miłą świadomość, żeśmy zdążyli.

 

isiatka1

 

isiatka2

 

 

Kolorowe pierniczki KC Kass:

 

kass

 

Pierniczki KC Józefiny i Kreski 15  – (czy ja dobrze widzę, że dziewczyny użyły śrubokrętu?!) –

 

joz-stan1

 

KC Oda:

Pozdrawiam piernikowo! Przesyłam wizerunki tegorocznych wyrobów – może znajdzie się dla nich kącik… To efekt pracy moich córek-studentek, które tradycyjnie (oby jeszcze jak najdłużej) bawią
się dekorowaniem upieczonych wcześniej pierników. Całuski dla wszystkich – Oda.

 

oda

 

Bielutkie pierniczki KC Joanny W. i Ani:

 

Hisilicon Balong

 

KC Nutria i KC Mól Książkowy:

 

nutria

 

A oto przyjemne muzyczne pierniczki wszechstronnie utalentowanej Misi, ozdoby klanu Wilka Morskiego.

Witamy debiutantkę i przytulamy do zbiorowej piersi!

 

krzyszt15

 

Skarby KC Babci Gąski: ten większy urodził się nam nieomal w Księdze Gości, pewnego upalnego lata!

Pierniczki są wyłącznym dziełem tej młodej mocarki ducha!

 

dav

 

Pierniczki Giorgia, synka KC Just:

 

just1

 

KC Karikari pisze o pieczeniu pierniczków:

.
Po raz pierwszy w ich robieniu brał udział Kozio (20 miesięcy), którego pomoc była całkiem spora: w trakcie wałkowania podsypywał mąką ciasto, ostrożnie przenosił wykrojone pierniczki ze stolnicy na
blachę, a po upieczeniu zupełnie samodzielnie dekorował je lukrem i cukrowymi ozdóbkami (ja jedynie polukrowałam większe pierniczki). No i od razu zajadał te, które wyglądały jak „dzedzy” (księżyc) i
„dadza” (gwiazda).
Byłam dość zaskoczona postawą Kozia w czasie pieczenia pierniczków, bo, obserwując jego zabawy ciastoliną, spodziewałam się jakichś gniotów z dziurami od wciskania paluszków albo pokruszonych
kulkopodobnych stworów. Tymczasem synek podszedł do robienia pierniczków profesjonalnie, a w czasie dekorowania na jego twarzy widać było ogromne przejęcie i zaangażowanie.

 

kari1

 

kari2

 

Metodyczne szaleństwo KC Joli P.:

 

jolanta-p8

 

KC AniaG – mimo grypy – zaszalała razem z siostrzeńcami, Karolkiem i Emilką:

 

ania-g

 

Klan Wilka Morskiego przebił absolutnie wszystkich: to podobno zaledwie część wspólnego urobku!

 

krzyszt12

 

Ile tego! Ile tego!!!

Ale wiemy przecież, że to nie o pierniczki przede wszystkim tu chodzi. One są tylko pretekstem. Do czego? Do tworzenia. Do tworzenia czego? Wspólnoty! Kiedy coś razem się tworzy, wspólnota robi się silniejsza.

„Razem, młodzi przyjaciele!”

Dziękuję wszystkim za nadesłanie pierniczków. Sami rozumiecie, w świetle tego, co powyżej, że nie chodzi tu nawet o to, by wszystkie pierniczki były piękne czy wybitnie pomysłowe. Dziękuję więc i tym, którzy nadesłali nawet pierniczki połamane, przypalone czy takie, które ich samych nie zachwycają. Po pierwsze to dowód zaufania, a po drugie – zrozumienia tego, że liczy się po prostu wspólna praca i wspólna zabawa. Całość, jaka dzięki temu powstała, jest prawdziwa, miła i ciepła.

„Żyje się nie tylko dla siebie”, jak mówi nasza mądra KC Kasztanowłosa. 

Raz jeszcze najlepsze życzenia szczęśliwego, twórczego Nowego Roku

– Wasza MM.

 

PS

KC Aleksandra G obiecała nam pokazać swój haft „Anielska piekarnia” –  i dotrzymała słowa. Oto on, przypięty zatrzaskami do gwiaździstej ściereczki, która okrywa dojrzewające, słynne śląskie ciasto piernikowe Aleksandry.

 

ola10

 

235 przemyśleń nt. „Galeria Piernika 2018 – część 2

  1. Bardzo się cieszę, to ja dziękuję, Pani Małgosiu!
    A wiersz pochodzi z tej skarbnicy niewyczerpanej, jaką jest antologia „Miłość jest wszystkim, co istnieje” :)

  2. Bożenko, nie do wiary!
    Nie znałam ani tego wiersza, ani też przekładu!
    Albo po prostu nie pamiętam?
    Dziękuję, zacna istoto!

  3. Och, i spóźniłam się nawet na tego nowego szampana! Ale hojna i łaskawa jest Pani Małgosia, czasu nam nie reglamentuje, tu nie „24 kartki na dobę i ani grosza więcej” :)
    W ramach ekspiacji, wraz z bukiecikiem róż i serdecznymi życzeniami wszystkiego najlepszego, pean gorący:

    John Skelton
    Do pani Małgorzaty Hussey

    Miła Małgorzata,
    Jak kwiat pełni lata,
    Jak sokolik zacny,
    Co pod niebo wzlata:
    Pociecha nie od parady,
    Wesele, a bez przysady,
    Dobroć, która nie zna zdrady:
    Tyle radości
    W jej dziewiczości,
    Tyle niewieściej
    Czci się pomieści
    W jej postawie
    W każdej sprawie –
    Nie wiem ja prawie,
    Czy dość wysławię
    To, iż Małgorzata
    To kwiat pełni lata
    I sokolik zacny,
    Co pod niebo wzlata.
    Cierpliwa i cicha,
    Pomaga, nie wzdycha,
    Nieba nam przychyli
    Wzorem Izafili,
    Pachnie jak pomandry
    Albo palisandry,
    Lepsza od Kassandry,
    W myślach stała,
    Zbożnie działa,
    Ziemia cała
    Nie zna takiej pani,
    Nikt jej nie przygani,
    Wie i łeb barani
    To, iż Małgorzata
    To kwiat pełni lata
    I sokolik zacny,
    Co pod niebo wzlata.

    Przełożył Stanisław Barańczak

  4. Zaraz zrobimy nowy wpis, Chesterko!

    Bracie Jakubie, dzięki za znak pamięci i sympatii!

    Nutrio, bardzo mi miło w tym towarzystwie. Ale dwulatka?! …
    Co do księgozbioru: nie martw się, urośnie. To pewne.

  5. Dzieńdoberek!
    Tak przy okazji tylko dodam, że mój księgozbiór jest, niestety, raczej niewielki (a półki jeszcze mniejsze…), ale ma to i swoje plusy. Stoi sobie tam Pani, przytulona ciaśniutko do Mickiewicza i w bilskim towarzystwie Prusa oraz Agathy Christie – że już nie wspomnę o zwyczaju ucinana sobie pogawędek z pewnym miłym chłopcem, zwanym Małym Księciem… pewnie to jest ten sekret wiecznej młodości…:o)
    PS Wszystkiego najlepszego dla dwulatki!

  6. <>
    a tak śpiewają w Quebecu na urodzinach
    Jeszcze zdążyłem przed północą kanadyjską,
    wszystkiego co najpiekniejsze.

  7. Pomyślałam i nic nie wymyśliłam. Zgrozo, zgroza.
    Ludzie wtedy jakby byli mało praktyczni, delikatnie mówiąc.

    Chyba trzeba się przerzucić pod GalPier nr1, bo tam pusto w komentarzach.

  8. Pani Małgosiu, „Ciotkę…” czytam po raz trzeci, jako ostatnią (jak na razie) część całości, którą to całość przeczytałam już chyba po raz 123 ;) A żeby trochę prywaty było, to powiem, że jutro swoje drugie urodziny obchodzi moja córeczka, więc jest od Pani młodsza tylko o jeden dzień ;)

  9. … na próżno nie wabi nas.

    Pomyśl o praniu tych sukien i czyszczeniu tych trenów uszarganych, Chesterko. O, zgroza, zgroza.

    Piętaszku (wiad.pryw.), adres pierniczkowy już zamknięty do przyszłego roku!
    Ale my mamy Twój, więc poproszę Adminkę, by się odezwała.

  10. Szanowna Pani Małgorzato, Droga Ulubiona Autorko, u schyłku dnia życzę Pani tego co najpiękniejsze, tego co najmilsze, tego co najbardziej upragnione i – nieodmiennie – wielu, wielu powodów do radości. Ślę moc urodzinowych serdeczności.

  11. Co one robiły, gdy podczas klimakterium oblewały się potem kilka razy dziennie? U Dickensa nic o tym. Nie był kobietą. A nawet gdyby był, pewnie wiktoriańska konwencja by na to nie pozwoliła.

  12. Ja też całuję czule acz nieśmiało i zostawiam kawałek ciasta przywieziony prosto z Roosevelta 5. Oby zawsze tak pięknie Pani pachniało Pani Małgosiu, jak teraz tymi wszystkimi pierniczkami ^^

    P.S. Zdębiały pegaz jest mistrzowski!!!

  13. Obejrzałam ów filmik. No, biedne, jak im musiało być gorąco, stale! I oczywiście bez służącej ani rusz; w gruncie rzeczy były uwięzione w tych strojach, gorsetach, rusztowaniach pod krynolinę, serdaczkach z tyłu zapinanych na sto guziczków etc. Rozumiemy już, dlaczego ruch wyzwolenia kobiet zaczął się od likwidacji gorsetu!
    No i w tym wszystkim Wilkie Collins, opisujący wiktoriańskie burze uczuć… Tak, tak.

  14. Och, frezje! Ten ich zapach anielski!
    Merci, Aniu droga.

    PS – otworzyłam nowego szampana, korek tylko leciutko osadziłam – kto tu jeszcze wpadnie nocą, niech pije!
    Żeby nie było, że resztki trza zlizywać!
    Aniu, łap za puchar!

  15. Pani Małgosiu kochana,
    Składam najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, snop frezji do stóp rzucam, kłaniam się szastając nogą( niech dygają mdłe dziewice) i całuję w oba policzki.
    Niech żyyyyje naaam!
    A teraz zlizuję resztkę szampana pozostałą z nocnej libacji.
    Uf, zdążyłam
    Całusy.

  16. Plurimos annos plurimos
    Plurimos annos plurimos
    Annos annos plurimos!
    Wszystkiego najlepszego!:) Czuję wielką wdzięczność za Panią, Pani talent i piękny świat, który Pani stworzyła i w którym można żyć i który można powoli starać się budować na swoim podwórku.Niech Panią Bóg błogosławi, niechaj strzeże!

  17. Kochana Pani Małgosiu wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Żyj nam 100 lat! I pisz ku pokrzepieniu serc.

  18. Jakże te suknie były piękne! (Obejrzałam filmik).
    A ja je sobie wyobrażałam zawsze jako przede wszystkim niewygodne.

  19. Kochana, Nieustająco Młoda, Pani Małgorzato!
    Dołączam się do wszystkich pięknych życzeń. Szczególnie do tego „kręgosłupa ze stali” Kasztanowłosej. Życzę też Pani po prostu Czasu: czasu na czytanie, czasu dla najbliższych, czasu na spacery i ogród, czasu na miłe pogawędki tu, na stronie. Żeby było jak najmniej tych uciążliwych, często nieprzewidzianych rzeczy, które ten czas Pani zabierają. Na przykład wybuchy Galerii.
    Dziękuję za wszystko!
    PS. Piękna, piękna, piękna Galeria! Nini – te faktury i kolory! Ten zasobny i strojny anioł Adminiątka! Krajobraz zimowy z księżycem Sowy… Jesteście wszyscy niemożliwi.
    Pani Małgosiu, Drogie Adminki: dzięki stokrotne za Wasz wielki trud i wytrwałość!

  20. Tak może być i tak jest najlepiej!
    Starosta natomiast postarza, zdecydowanie.

    Sondelani (wiad.pryw.)- nie trzeba, dziękuję za troskę. I tak, jestem rozsądna i słucham lekarzy. Kręgosłup ma się tylko jeden!

  21. Lub: Wiecznie Młoda Duchem = WMD
    Ale najbardziej lubię pisać: Pani Małgosiu. Mam nadzieję, że może tak być? :)

  22. O, i jeszcze przesyłam skromny bukiecik goździków. ,,Tanie i efektowne, a przy tym bezkonfliktowe.” :o)

  23. Piętaszku, ależ proszę! W tym roku wypróbowaliśmy nowy przepis – z karmelem! Pyszności!
    A ja sobie w zamian skubnę torciku nini (smakowity! niemal czuję jego smak!) i jeszcze ukradkiem dołożę na talerzyk kawałek choinki Beatuszki i Adama (chyba nikt nie widział…?).
    A Pani, Pani Małgosiu, życzę tego, o czym mówiłam już wcześniej – ale przede wszystkim błogosławieństwa Bożego. I niech Pani żyje jak najdłużej. Resztę Pani wie.

  24. Trzeba chyba obejrzeć ten film, polecany przez Chesterkę!
    Lubię historię ubioru, to fascynujące zwierciadło czasu.

  25. Och! Ileż tu piękna!!!
    Absolutnie mnie zauroczył chór aniołków w otoczeniu choinek Joli i Magdy P.!!! Śliczne!!! W ogóle pierniki Joli P. to istne arcydzieła!
    Tak samo Sowa!!! CUDA! Pawie -przepiękne! A ,,Pełnia”!… Mowę mi odbiera! Zresztą, cała lunofilia Sówki zachwyca!
    A serduszka Nini!!! A Adminki – te ,,czyste i jasne”!!! Och… I te ,,szmaragdy” Blanki!… A tukany Kokoszanel!… I subtelny aniołek Kasztanowłosej! Piękny! A aniołek Beatuszki… Ten z rozwianym włosem… A gwiazdka Emilii C…. A muminkowy pierniczek aluzyjny Chesterki…
    Tak tylko sobie przeglądam i zapisuję, co jeszcze muszę koniecznie pochwalić… Choć pewnie i tak nie wspomnę o wszystkich, bo jest tego po prostu z dużo! Za dużo…!
    Chwycił mnie za serce również żłóbek Cascoliny… Taki piękny i symboliczny…
    Wpadła mi też w oko świeczka AleksandryG. – pomysł z figą rzeczywiście genialny!
    O! I Kami Stoch! Od razu widać pasję autora!
    Spodobała mi się jeszcze ,,Godzina Pąsowej Róży” Kapucynki, ale chyba nie potrafię w pełni docenić jej piękna, bo nigdy nie lubiłam tej książki (główna bohaterka nieodmiennie mnie irytowała…).
    Cóż! Same cuda! Tak czy siak, gratuluję wszystkim, bo każdy spędził ten czas miło i rodzinnie, a pierniczki upiekł – jestem tego pewna – z miłością.
    PS Magpie, tego skrzacika też ty dziergałaś? Przeuroczy!

  26. Bardzo dziękuję!

    Ale czy muszę być tym Bardzo Staro-Stą?
    Wcale nie chcę!
    Mówcie mi: młódko!

  27. Zdrowia, zdrowia, miłości, uśmiechu, wszystkiego, co potrzebne i upragnione. Niech się spełnia, hej! Pozdrawiam znad „Ciotki Zgryzotki” po raz trzeci czytanej.

  28. Jane: do czwartej.

    AleksandroG: a może to apostoł w wieczerniku (okiem Picassa lub Makowskiego)?

  29. Kochany Starosto,
    wszystkiego najlepszego w tym pięknym dniu. Jak to dobrze, że Starosta przyszedł na świat. O ileż mniej piękny byłby tenże świat, bez takiego człowieka. Ile dobrych rzeczy nie wydarzyłoby się wcale.
    Vivat, dobry Starosta!

  30. Kochany Starosto! Życzymy jeszcze stu lat w zdrowiu i pogodzie ducha, a także w ogrodzie, lesie i warsztacie pisarskim (dobrze wiemy, że Starosta go ma). Itepe, itede, itepe.

    Z bukietem frezji fryzowanym frymuśnie.

  31. Galeria jest prześliczna! Wspaniała! I bardzo się za nią stęskniłam przez ten czas, kiedy znikała. Muszę ją co dziennie oglądać i czytać opisy, co skutkuje niewyspaniem, gdyż mam na to czas tylko późnym wieczorem, a potem leżę i się śmieje, bo Wasze dzieła dają tyle otuchy i prawdziwej radości.

    Każdy piernik jest inny, każdy wykonany z miłością do najbliższych. Dziękuję za dostarczenie tylu wrażeń. Jesteście wspaniali.

    Zdecydowanie kogucik. Śliczny jest.

  32. Zapomnieć? W życiu. Specjalnie ustawiłam sobie przypomnienie w telefonie dzień wcześniej i wpisałam tę datę do kalendarza jak tylko go dostałam (wigilia).

    Wszystkiego najlepszego! Dużo siły, zapału i kręgosłupa ze stali. I dołączę jeszcze szarlotkę, żeby wśród tych przepysznych tortów było ciasto „nietortowe”. Tak dla urozmaicenia.

    Czuje się Pani na 16? Od tylu lat? Ja już mam dosyć mojego wieku i mam nadzieję z niego wyrosnąć. Ale rzeczywiście muszę przyznać, że ducha ma Pani młodego, czasami mam wrażenie, że młodszego niż ja i dzięki temu mogę się nauczyć, że „starcza demencja nie zaczyna się tuż po trzydziestce”. Pamięta ktoś, czyje to myśli? ;) (bez tego „nie”, ale musiałam tak napisać, by pasowało do kontekstu)

  33. Coś wartego obejrzenia na yt, zwłaszcza dla Starosty – jaką kreację wybrałaby Pani na urodziny? Chodzi o śliczny filmik 60 years of Victorian fasion, gdzie modelka ubierana jest na naszych oczach w kilkanaście wiktoriańskich kreacji prezentujących zmieniające się z biegiem lat style tej mody. Bardzo przyjemne!

  34. Kochana pani Małgorzato, jak to dobrze, że Pani jest! Ślę moc uścisków i uśmiechów urodzinowych :))