Oczko do korekty

dzwonek-nowy-maly

 

Przyszła tu w niedzielę wieczorem – ożywiona po pobycie na targach Książki w Poznaniu – autorka „Srebrnego dzwoneczka”, a że jest przede wszystkim moją młodszą córką (proszę zajrzeć na emilia.kieres.net), podzieliła się natychmiast swoją dobrą nowiną. Mianowicie, ta właśnie jej debiutancka książka rozeszła się w bardzo porządnym nakładzie; dzieci ją lubią, bo jest miła i ciekawa, a mamusie chwalą, bo porusza ważny problem dziecięcych obaw przed pójściem po raz pierwszy do szkoły.

Wydawczyni zaś podjęła szybką decyzję o kolejnym nakładzie „Srebrnego dzwoneczka”!

Ponieważ tym razem zmieni się format, postanowiłyśmy, że autorka ilustracji do tej książki (czyli ja) namaluje projekt nowej okładki.

Dobrze, że wszystko, czego potrzeba, mam w zasięgu ręki, na stole lub regale. Ciach!

Oto nowa Marysia w wianku z chabrów, i wszystko byłoby dobrze, tylko oczko oczku nierówne. To po prawej stronie nie ma odrobiny cienia pod powieką.

Się poprawi jutro.

Ale na razie pokazuję obrazek Wam, bo to zawsze ciekawe, jak się twórca zmaga,  dyszy i sapie, a z nosa pot mu rzęsisty kapie.

Po korekcie i wykończeniu okładki też Wam wszystko zademonstruję.

(Chabry zadowalające).

10 przemyśleń nt. „Oczko do korekty

  1. Przede wszystkim gratulacje dla Emilki! Powtórzę to, co napisałam na wiadomość o dodruku Starosty – gratuluję i się nie dziwię. Sama byłabym bardzo wdzięczna za tę książeczkę, gdy moje dzieci rozpoczynały , hm „przygodę” ze szkołą podstawową i żałuję, że „Dzwoneczka” jeszcze wtedy nie było. Ale teraz jestem wdzięczna za wszystkie mamy moich małych uczniów. Zresztą to nie jest książka tylko o obawach przed szkołą, ale także o rozstaniach, a to jest temat zawsze aktualny. I o wielu jeszcze innych mądrych rzeczach.
    Jeśli chodzi o portrecik, to ja widzę różnicę, widzę ją, o tak! Nie wiem co Starosta dokładnie zrobił, ale w tej drugiej twarzy od razu jakby poprawiły się proporcje, mimo że oczka pozostały naturalnie nieidentyczne. Więc jednak widzę, a myślałam, że mam zeza do takich rzeczy.

  2. To są drobiazgi, Celestyno. Ale drobiazgi właśnie stanowią o całości.
    Oczywiście, że oczka nie będą identyczne, ale trzeba zwrócić uwagę na to, że oba są oświetlone z boku, toteż pod powiekami cienie układają się na gałce ocznej w określony sposób.Tu pod prawą (patrząc z naszej strony) powieką brakuje odrobiny cienia.
    Jest jeszcze parę innych rzeczy, ale wszystko już poprawiłam, namalowałam też tło, które podłoży się z drugiego skanu (co za wygoda!) i teraz zacznę szukać odpowiedniego liternictwa.
    Nawiasem mówiąc, usta są drugim ważnym punktem ludzkiej twarzy. To oczy i usta mówią o duszy, o charakterze i o nastroju.

    Od zawsze uwielbiam portrety!

  3. Tak, jest bardzo miła i nieśmiała. Poprawiłam jej też trochę usteczka, żeby ten uśmiech bardziej wyrażał onieśmielenie, niż ten, który widzicie.
    Świetne jest to, że można zeskanować i zachować pierwszą wersję rysunku, a potem sam oryginał poprawiać, bez obawy, że się zepsuje coś, co było dobre. Dawniej tak nie mieliśmy, ileż to pracy poszło na marne – ale może nie całkiem na marne, może dzięki temu rysownik musiał, po prostu musiał, osiągać pewność ręki.

  4. Nawet gdyby byly rozne te oczka, to taka „nieprawidlowosc” jest norma.
    Zaobserwowalam w naturze. Zeby to udowodnic, przyslaniam sobie reka polowe twarzy obserwowanego. Prawie zawsze jedna polowa jest inna od drugiej, a sprawia to wyraz oka. Jedno jest weselsze, drugie smutniejsze (albo powazniejsze) nawet jesli usta usmiechaja sie tak samo.
    A wiec z oczkami Marysi wszystko w porzadku. Tez juz sobie zrobilam cwiczenie z zaslanianiem.
    Ale oczywiscie, ciekawa jestem poprawek:)

  5. Dzień dobry,chabry jak żywe (piękny kolor),podobnie jak Celestyna też nie widzę nierówności .Marysia wygląda na sympatyczną osóbkę.

  6. Przeczytaj, Jejku, a przekonasz się, że styl Emilii nie przypomina żadnego innego, o magii też bym nie mówiła; jest za to piękno, szlachetna prostota i wiele mądrości. Dumna jestem z córki!

    Dzięki za miłą ocenę dzwoneczkowej Marysi. Celestyno, zobaczysz różnicę, kiedy zamieszczę wersję właściwą. Kto wie, może będzie to nawet, jak w zgadywance, piętnaście różnic.

    Biedronko, idealne i cieszące oko zestawienie koloru chabrów z zielenią lub kolorem złocistym zawdzięczamy samej Matce Naturze. A same chabry (podobnie jak maki, lecz o kąkolu już tego nie powiem) – czyż to nie arcydzieła kreacji?

  7. O, pani Emilia! :) Mam ogromną ochotę na przeczytanie „Brata”, sądząc po wspaniałych recenzjach mam wrażenie, że pani Emilia to druga Dorota Terakowska: mamy magię i słowiańskie duchy (co przypomina mi książkę „Samotność bogów”). Oczywiście „Brat” jest unikalny… a jeśli chodzi o nową okładkę „Srebrnego dzwoneczka” to wyszła bardzo zgrabna. :)

  8. Dzień dobry!
    DUA, ten wianek jest w rzeczy samej wspaniały! (a DUA tylko- „chabry zadowalające”…)
    Kwiaty jak żywe! :)
    Czy ja mówiłam, że bardzo lubię takie złocisto- chabrowe zestawienia? No, więc lubię.

  9. Marysia przesliczna! A wianek – zachwycajacy.
    Przygladamy sie i przygladamy oczkom, i nierownosci nie widzimy. Moze z naszymi cos nie tak?:)
    Gratulujemy Emilce wznowienia nakladu!

Dodaj komentarz