Szczęśliwych godzin w Nowym Roku!

 

 

This is the clock dial on a Revere grandfather clock. (Algerina Perna/Baltimore Sun)

 

                                                                                                            fot. Angelina Perna/Baltimore Sun

 

 

Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy!

Niechże  Wam ten Nowy Rok przyniesie wiele dobra, radości i miłości!

Zrobi to, oczywiście, zwłaszcza gdy Wy wejdziecie w jego obszar z tymi samymi darami. Dajcie mu dużo dobra, dajcie mu całą swoją radość i miłość – odpłaci Wam tym samym. Nie szczędźcie mu entuzjazmu, pracowitości i energii. A wtedy na pewno będzie to prawdziwie

UDANY ROK!!!

Tego Wam życzy serdecznie –

przygotowując się do entuzjastycznego skoku w najbliższych dwanaście miesięcy –

Wasza

MM

 

PS – UWAGA! – W Trzech Króli, jak co roku, odbędzie się tu uroczyste otwarcie Galerii Piernika; oczywiście pod warunkiem, że nadejdą od Was zdjęcia eksponatów. Komentarze i opisy mile widziane! Można zdjęcia przysyłać od dzisiaj do 4 stycznia włącznie na adres:

 

  pierniki2018@musierowicz.com.pl

 

Zapraszam wszystkich twórców piernikowych, niezależnie od wieku i płci!

 

165 przemyśleń nt. „Szczęśliwych godzin w Nowym Roku!

  1. Kochani czytelnicy z Przelewic, serdecznie Wam dziękuję za miłe życzenia i mam nadzieję, że nie będzie jedynek z powodu mojego „Opium”!
    Życzę Wam samych miłych chwil przy lekturze ! A Waszą Panią mile pozdrawiam!
    Łączę uściski dla wszystkich –
    MM

  2. Szanowna Autorko,właśnie dziś rozpoczynamy omawianie książki „Opium w rosole”. Poznając Pani życiorys, zauważyliśmy, że dziś są Pani urodziny. Życzymy Pani wszystkiego co najlepsze, zdrowia, weny twórczej i samych szczęśliwych chwil. Klasa VI z wychowawczynią z NSP w Przelewicach

  3. Serdecznie pozdrawiam wszystkich składajàc życzenia cudownego Nowego Roku!
    Nie pisałam od dawna, choć czytam wszystkie wpisy wraz z komentarzami.
    Nie wysłałam w tym roku niestety nic do galerii, chatka z piernika upieczona przed Šwiętami wciáż czeka na lukrowany montaż..
    Ale czekam (cierpliwie) na dzieła sztuki Ksiègowych szanownych ze Starostà na czele.

  4. Pewnie wrzucę wpis z Galerią po północy.
    Ależ cudeńka przyszły w ostatniej chwili!
    Dziękuję!

  5. A powiem Ci, Casciolino, że jestem pod wrażeniem Twoich rosnących możliwości twórczych…!

  6. Dotychczas przybyło 67 przesyłek mailowych (nie licząc tych od Nini i Beatuszki). Wszystkie już pracowicie obrobiłam i załadowałam do szkicu.
    Zobaczymy, co będzie jutro!

  7. Ufff, poszło.. mam nadzieję, że nie zapchałam Staroście skrzynki i że i inni się zmieszczą. :o)
    Kokoszko – wielkie gratulacje!

  8. Poszły i nasze pierniki (dzięki Adamowi), jak zawsze na ostatnią chwilę, ale tak mnie coś rozłożyło, że od trzech dni ledwo chodzę.
    Dobrej nocy!

  9. Dobry wieczór, właśnie wysłałam zdjęcia do Galerii Piernika. Pierwszy raz, więc jestem podekscytowana.

  10. Pozdrawiam Was ciepło, a szczególne uściski zalaczam dla najmłodszej córeczki Chesterki !

  11. Wysłałam i nasze zdjęcia.
    Pewnie nie będą sie wyróżniać niczym szczególnym na tle Waszych arcydzieł, ale i tak bylo warto.
    W tym roku odwazylam sie je udekorować nowym, gęstym lukrem.
    Przy okazji dziękuję Aleksandrze za niezawodny przepis, który stosuje od lat.
    A Giorgio nie mógł się doczekać ich spalaszowania i wycinal razem ze mną :))
    Nie mogę sie juz doczekać GP,
    a Pani Małgosi życzę miłych chwil w jej układaniu!

  12. Tam jest pełno najciekawszych miejsc.

    Uuu, ale Galeria wychodzi! Już układam, na razie w szkicu.

    Poczekam, KokoszaNel, poczekam.

  13. Jakim cudem zasługuję, pojęcia nie mam, ale skutek bardzo mi się podoba;)
    Wgryzłam się w momentalnie w „Danger Point” i teraz waham się, czy to właściwie warto iść na próbę. Ale pewnie jednak pójdę, bo tyle ćwiczę, co na próbie, więc jak zarwę próbę, to potem nie nadrobię materiału. Ech, w najciekawszym miejscu mi przerywają.

  14. Poczekajcie Starosto i na nas -wyślemy za pięć dwunasta, ale wyślemy! Mamy też zdjęcia z piernikowego miasteczka na w Dzierżoniowie Dolnym Śląsku :)

  15. Ho, ho, w tym roku to nie będzie zwyczajna Galeria, to będzie cały Ermitaż! Ależ będzie oglądania!

  16. Potwierdzam!
    Przybyły przesyłki od:
    Chesterki i Kapucynki, Zgreda, Kass, Joanny i Anny W., Kreski 15, Jadzi, od Madzi i Marcina, oraz Noelki i
    Mola Książkowego.
    Dziękuję!

  17. Chesterko, potwierdzę, jak tylko mi je Adminka przekaże. A teraz pewnie już śpi, strudzona pracą twórczą (w odróżnieniu od matki jest porannym skowronkiem).

  18. Tak trzymać, Chesterko!
    Nini, dziękuję za wiadomość prywatną (bynajmniej nie zapomniała!!!)
    Zgredziku, merci.

  19. Zofio, dziękuję za te słowa zachęty! Przydadzą się bardzo!
    Miło pomyśleć o takich czekających…

  20. Wszystkiego najlepszego w Nowym roku Pani Małgosiu i wszystkim czytelnikom jeżycjady. Mnie niestety zaczyna rozkładać przeziębienie i dzisiaj z pracy wróciłam z bólem gardła. Na całe szczęście mam Pani książki na poprawę humoru. Właśnie sobie czytam „szósta klepke ” przed snem.
    Bardzo się cieszę, że rozpoczęła Pani pracę nad „Chucherkiem” . Jestem ciekawa czym tym razem nas Pani zaskoczy. No i nie mogę się doczekać tych pięknych ilustracji w najnowszej książce. Zawsze lubię je oglądać.

  21. Dobrze! Wspaniale!

    Chesterko, przesyłam uściski dla dziecka, a dla Ciebie – wyrazy zrozumienia. To zawsze są trudne chwile.

  22. Ojej, jak miło, że pamiętacie!:) poprawię się i doślę. Dziecko najmłodsze znowu w szpitalu na długich badaniach, w celu ustalenia diagnozy, stąd „jestem niepoprawny dystrakt”. Ale zdążymy z Kapucynką!
    I już cieszę się na Wasze cuda!

  23. O, ulżyło mi, Beatuszko.
    Chesterka, jak mi doniesiono, piekła pierniki, a nawet miała podówczas gości z klanu Wilka M. Cierpliwie czekam na zdjęcia!

  24. Dzień dobry!
    Ojej, nie zapomniałabym nigdy o Galerii Piernika. Mam nadzieję, że uda mi się dosłać zdjęcia na czas (pamiętam, do jutra!). W tym roku nasza wnuczka pierwszy raz uczestniczyła w pieczeniu pierniczków, nie tylko je wyjadając :-)

    Wszystkiego dobrego na ten nowy rok dla wszystkich!

  25. Cieszę się, że chce się Pani chcieć układać te Galerie. A przesyłek pojawiło się już sporo, sądząc po raportach odbioru. To jest na pewno godny podziwu ogrom pracy i namysłu i czasu, który trzeba poświęcić. Ale zabawa jest tak miła, że wprost nie mogę się doczekać efektów, choć wiem, że Chucherko fiołkowe w tym czasie czeka. (Ale czeka, to się i doczeka). Dziękuję z góry za te miłe chwile, które spędzę na oglądaniu piernikowych zdjęć. :) Jest Pani naprawdę kochana, jeśli mogę być aż tak bezpośrednia. ;)

  26. Właśnie je odebrałam! Dziękuję! Oooo, naturalnie barwione lukry! Brawo!
    Dziękuję za miłe słowa w załączonym liściku. Przesyłam Wam uściski! Zwłaszcza maluszkowi!

    Przyszły też zdjęcia od Marcysi – aaależ piernik, no, czegoś takiego jeszcze w
    galerii nie mieliśmy!

  27. Pięknego i szczęśliwego kolejnego roku dla Kochanej Pani Małgorzaty z całą Rodziną i wszystkich Księgowych!!!
    Melduję, że wysłałam parę zdjęć pierniczkowych :).

  28. Sondelani, właśnie odebrałam Twoją przesyłkę, bardzo wzruszającą. Oczywiście, że znajdzie się w Galerii, oczywiście, że pasuje!
    Przy okazji: bardzo dziękuję za pierniczki na żywo, jakie smaczne! – i przepraszam, że tak w tym roku nawaliłam z pisaniem życzeń. Były liczne powody! Ale przecież pamiętałam o Was wszystkich i tak!

  29. Ależ Ludu, ależ Nutrio, jeśli mam zdążyć z wernisażem piernikowym na Trzech Króli, muszę mieć komplet eksponatów do końca 4 stycznia! To wymaga czasu.
    Proszę więc nie zwlekać i się nie spóźniać!
    4 stycznia o północy adres piernikowy zamkniemy!

  30. Pani Małgosiu, my pierniczki wyślemy może jutro. W każdym razie czekać proszę.
    Ponawiam życzenia bożonarodzeniowe, szczególnie że ponoć ,,jaka Wigilia, taki cały rok”.:o)
    A co do wiadomości prywatnej – czego się tu wzruszać, przecież to sama prawda. Pani je naprawdę opromienia.
    Przesyłam uściski – wszystkim!

  31. Sylwester w filharmonii to w Gdańsku bardzo popularny sposób spędzania ostatniego dnia roku
    Bilety rezerwuje się 2-3 msc wcześniej.
    Dla chętnych po koncercie jest regularny bal przy muzyce na żywo plus wystawny bankiet.

  32. Kochani, życzę Wam dobrego roku. Zaniedbałam trochę wysyłanie życzeń w tamtym roku i poprawię się w tym roku.
    Wszystkim Ewom i Adamom spóźnione życzenia, ściskam każdego z osobna.

  33. Odebrałam pierniczki od Ani.g, Marianki, Anonima M., Hani Okruszek, Magdy Z, Ale-Piemont oraz Asi i Oli.
    Dziękuję i podziwiam!

  34. Pani Małgosiu, cieszę się, że zdjęcie dotarło.
    U nas też biało, jechałam w zadymce do pracy.
    Za to wczoraj byłam w Filharmonii Bałtyckiej na koncercie noworocznym.
    Od lat tak spędzamy sylwestra lub Nowy Rok. Było wspaniale, energetycznie, świątecznie. Bilety zakupione w ostatniej chwili, siedzieliśmy praktycznie w orkiestrze, co dawało dodatkowe, nieplanowane atrakcje. Do pana grającego na rogu miałam 1,5m !
    Ściskam noworocznie!
    PS. A miałam takie plany piernikowe, a tu program minimum. Przeklęta grypa.

  35. Próbowałam zapalić w kozie, ale okazało się, że z okazji sztormu ciąg odwrócił kierunek. I tak dobrze, że dmuchnął na mnie tylko kłąb dymu, a nie wywiało przy okazji całego ogniska.

  36. Kris, a to wspaniałą mieliście wyprawę. Pamiętam, jak mi pisałaś o nuragach, zaraz ich poszukałam w sieci i tak!- są niezwykłe.

  37. I u nas duje. Brrr. Podobno mają zaraz nadejść mrozy.
    Układam Galerię z tego, co już nadeszło – ależ śliczności!- i czuję się tak, jakbym przebierała skarby w skrzyni z Sezamu.
    Czekam na klejnoty od Nini.
    I od wszystkich!

    pierniki2018@musierowicz.com.pl

  38. Tak się cieszę, że „Chucherko” się rozpoczęło! Hip, hip, hurra!
    Wierzyć się nie chce, że to już cztery lata minęły od odejścia Mamy i Brata; przysięgłabym, że to było rok, góra dwa lata temu. Ależ ten czas przyśpieszył. Słonimski w „Jawie i mrzonce” opisuje, jak to na stację niebieską zajeżdża pociąg i wysypują się z niego podróżni, a na nich już czekają na peronie uradowani bliscy, którzy od dawna tam mieszkają.

    Cieszę się, Zgredzie, że żywica kadzidłowca pomogła:)

    Ależ mamy sztormisko i nawrót zimy. Wicher duje w kominie.

  39. Kochana Pani Malgosiu, ciesze sie, ze przesylka doszla (choc z opoznieniem…).
    My ostatnie trzy dni spedzilismy na zwiedzaniu polnocnej czesci Sardynii, starozytnej i sredniowiecznej. Widzielismy nuragi (antyczne fortece) i przepiekne koscioly romanskie, wspaniale zachowane. Okolica jest tam bardzo malownicza!
    Pozdrawiam cieplo.

  40. Kris, Iskro, jakie piękne życzenia!
    Kris, Tobie osobno dziękuję za pyszną niespodziankę w korkowym opakowaniu! Przybyła w sam raz, by ucieszyć!
    Wybacz, że w tym roku nie nadążyłam z życzeniami. Poprawię się!

  41. W nocy: aaaależ będzie Galeria Piernika!
    Już ją po trochu układam. Macie czas na przysyłanie do 4go stycznia włącznie.
    Mnóstwo już jest eksponatów, a jakie cuda!

  42. Zdążyłam. Jeszcze nie ma północy.
    W tym pierwszym dniu Nowego Roku życzę DUA i wszystkim tu zaglądającym dużo uskrzydlających radości i najlepszych rozwiązań dla nieuniknionych drobnych kłopotów.
    Błogosławionego roku !

  43. Dobrego Nowego Roku, Kochani! Duzo zdrowia i milosci! I nowych, ciekawych drog.
    I wielu pieknych ksiazek!
    Mysle o Was cieplo. Kochana DUA, ciekawa jestem tegorocznej Galerii Piernika (my niestety nie dolaczymy, nie zdazylismy z upieczeniem, ale moze powstana pierniczki noworoczne?).

  44. Zofio, dziękuję Ci za słowa zachęty, zamieszczone właśnie pod wpisem „Praca wre”. Oświadczam, że zgodnie z tradycją, na dobrą wróżbę, weszłam w Nowy Rok pisząc nową książkę – i jest to właśnie ” Chucherko”.
    Ładnie się zaczyna:).
    I rok, i książka.

  45. Dobrego, ciekawego, inspirującego, Nowego Roku!
    Z lekkim opóźnieniem, ale jestem z życzeniami.
    Jak tu się miło rozmawia.
    I u nas dzisiaj byli tajniacy. Tradycją już stało się w naszej rodzince granie świąteczne i noworoczne.
    Ale jeszcze nie graliśmy na tyle długo, żeby musieć dorabiać nowe hasła. Natomiast nasze ulubione Taboo znamy już na pamięć, więc przydałby się nowy zestaw. Problem w tym, że ten, kto będzie wymyślał główne hasła i słowa taboo, ten będzie już znał odpowiedź, więc sami dorobić nie możemy.
    Nasza Fibi (maltańczyk) wykazała się absolutną obojętnością w stosunku do fajerwerków. Nie tylko słuchała ale i patrzyła z kompletnym lekceważeniem na te wybuchy. Zastanawiam się czy ona nie jest może przygłucha.

  46. Och, dziękuję, Chesterko, za piękne życzenie.
    I owszem, za mazurem przepadam, za krakowiaczkiem też, a już najbardziej za zbójnickim krzesanym!

  47. Kwituję odbiór przesyłek piernikowych od Witczaków z Chomęcic, od ElkiM i od Zośki.
    Piękne!
    Jeszcze raz, dla wygody, wpisuję adres:

    pierniki2018@musierowicz.com.pl

    Zośko, dzięki za miły liścik towarzyszący! Masz rację, ” Shooting the Past” Poliakoffa to film fascynujący. Przepadam za nim.

  48. A ja w nowy rok wskoczyłam siarczystym mazurem, bo pełno go było wczoraj i dziś z okazji Roku Moniuszkowskiego. Piękny ten mazur ze „Strasznego dworu” – tak polski, wesoły, a przecież podniosły. Wskrzesiłby umarłego! Gdybyśmy częściej tańczyli mazury i krakowiaki, pewnie połowa z nas nie zapadałaby na depresje.
    Życzę Pani Małgosi i Ludowi Księgi, żeby płonął w Was taki ogień, radość życia i nadzieja jak w tym tańcu!

  49. Kasztanowłosa. stary kawał Twojej Babci zrobiono. Ja go znam w rosyjskiej wersji zimowej.
    Tajga. Pod chałupkę podjeżdża facet na saniach.
    – Babciu!- wrzeszczy.- A drewna nie potrzebujecie?
    – Nie, syneczku, nie potrzebuję – woła babcia z okna.
    Budzi się rano, patrzy, a tu drewna nie ma.

  50. Popatrzcie, jak to ten konik zapadł w pamięć zbiorową. W czym sekret?
    Pewnie w pogodnej skoczności.

    Sowo, u nas „Tajniacy” zdominowali popołudnia i wieczory, a nawet noce. Dorobiliśmy setki nowych karteczek i zabawa rozkręciła się szaleńczo.

  51. Starosto, bardzo dziękujemy i wszyscy pozdrawiamy.

    To nie chustka, tylko boswelia, za którą jesteśmy Mamie Isi dozgonnie wdzięczni.

    „Wio koniku, a jak się postarasz” – pamiętam bardzo dobrze z dzieciństwa, ale tylko fragment refrenu.
    Ale za to z melodią.

  52. Wszelkiego dobra! Bądźcie dobroczyńcami każdego dnia. : )

    (Mnie też to zastanawia, gdzie oni są, ci ekolodzy. Jak można w Zakopanem – i wszędzie indziej też – takie harce i hołubce wyprawiać, przecież tam teren Parku Narodowego. Jak nam po 22-giej sąsiedzi nad głową tupią to się bulwersujemy, ale tupać innym sami to już możemy, eh, eh).

  53. Mamo Isi, przypomniałam sobie, że babcia często śpiewała mi tę piosenkę, ale tylko połowę drugiej zwrotki. Reszty nie znałam. Tylko że zamiast „akurat” śpiewała „wraz”.

    A wracając jeszcze do babci, to dzisiaj, gdy u niej byliśmy, opowiedziała nam śmieszną historię, która jej się ostatnio przydarzyła. Zadzwonił domofon i babcia poszła odebrać.
    – Dzień dobry. Czy potrzebuje pani telewizor?
    – Nie, dziękuję. Nie potrzebuję.
    – To proszę go znieść.

    Kolejny rok przed nami. Ciekawe co przyniesie. Pewnie będzie trochę smutku i problemów, ale mam nadzieję, że radości będzie o wiele więcej. I tego też wszystkim życzę.

  54. To nie konik miał na imię Galambosz, tylko stary jego właściciel. I zarazem właściciel wozu.
    Piosenka pochodziła chyba z Węgier?

  55. O, wcale nie wiedziałam, że ten konik, który zdążył na kolację akurat, miał na imię Galambosz. A milion razy mi o nim śpiewano, kiedy byłam całkiem mała i siedziałam u taty na barana. Lubiłam tę zabawę;)

  56. Wszystkiego dobrego na cały nowy rok! Zawsze pamiętam, choć nie zawsze daję o tym znać tutaj… Ściskam!
    A pierniczki Agaja prześle zdaje się, jeśli jeszcze nie przesłała :)

  57. Dopiero teraz widzę, jaki to konserwatyzm nam wpajano w szkołach PRL.
    Żeby tak się z motoryzacji natrząsać!

    Stara Myszko miła, dziękuję za wszystkie dobre słowa. Do siego roku!

  58. No i „Siedzieliśmy jak w kinie/ Na dachu przy kominie.” Wstrząsająca piosneczka nie uwzględniająca zasad BHP.

  59. Onże Galambosz, w samej rzeczy.

    „Powoli człapał konik skrajem szosy
    Starego Galambosza ciągnąc wóz
    Wtem piękne auto, trąbiąc wniebogłosy
    Przemknęło obok nich, wzbijając kurz
    „Hej, ojcze – krzyknął szofer – widzi mi się
    Że piechtą jednak prędzej by się szło!”
    A stary mruknął: „Ej, ty tam urwisie
    Patrz swego nosa, bo ci utrze kto!”

    Wio, koniku, a jak się postarasz
    Na kolację zajedziemy akurat
    Tobie owsa nasypiemy zaraz
    A ja z miski smaczną zupę będę jadł
    A dla nich, choć w godzinę kilometrów robią sto
    Ni zupy nie ma, ani owsa – wio, koniku, wio!
    Wio, koniku, dla nich zimny garaż
    Nam się lepiej żyje mimo starych lat.”

  60. Cieszę się, że Pasiecznik i Mozart wprowadziły Starostę w siódme niebo :) A przy okazji, proszę też posłuchać pieśni Roxany z Króla Rogera w jej wykonaniu. Na żywo jest jeszcze piękniej. Pamiętam, jak na koniec „Imeneo” Haendla w Operze Kameralnej, miałam łzy w oczach.

  61. Szanowna DUA oraz Księgowi! Niech Pan rozpromienia nad Wami swoje oblicze przez 365 kolejnych dni. Pomyślnego roku 2019 życzy wierna podglądaczka mysza