Radosnych Świąt!

Georges-de-la-Tour-Pokłon-pasterzy-ok.-1644-810x571

Pokłon Trzech Króli  (fragment) – mal. Georges de La Tour (1593-1652)

 

 

 

Kazimierz Wierzyński

 

KOLĘDA DZIECINNA

 

Zbieram się długo, od samego lata

Zobaczyć ciebie w świętym Betlejemie,

Tylko że od nas trzeba przejść pół świata,

By w twą zamorską zawędrować ziemię.

 

Pokaż mi dzisiaj za naszym ogrodem

Najbliższą drogę do twojej stajenki,

Za to opłatek przyniosę ci z miodem,

Stanę na palcach i podam do ręki.

 

Snop wezmę z sobą, przyda ci się słoma:

Niech Matka Boska w jakąś noc zadymną

Żłób nią wyścieli świętymi rękoma,

By ci nie było w tej kołysce zimno.

 

A gdy ci twardo będzie bez poduszek

I smutno – zapal na gwiazdach światełka,

Ja ci dam trochę mych suszonych gruszek

I zeszłoroczne opowiem jasełka.

 

Jak szli trzej króle z koroną na głowie,

Jakeśmy wtedy zabili Heroda,

I jak na skrzypkach grali pastuszkowie.

Tak ślicznie było. Tyś nie widział. Szkoda.

 

A  potem razem z Betlejem pójdziemy

Do nas pomodlić się gdzieś na pasterce,

I tu usłyszysz malusieńki, niemy,

Jak kolęduje tobie moje serce.

 

 

 

147 przemyśleń nt. „Radosnych Świąt!

  1. O, ja wyjątkowo dziś nie czytam, tylko się nurzam w życiu rodzinnym. Jak dobrze mieć koło siebie całą progeniturę!

  2. Dzień dobry i piękny :)
    Jak to miło poczytać o fascynacjach i miłościach czytelniczych. Ja właśnie odświeżam dawne znajomości ; aktualnie – ,,Madame” Libery. Mmmmm- pychota! Uwielbiam ten czas i takie nieśpieszne czytanie, odnajdywanie nowych smaczków… Oprócz wizyty Madame miałam dziś arcyciekawe spotkanie z pewną 18-letnią mademoiselle i inspirującą rozmowę o literaturze i sztuce. W konkluzji – pełnej zachwytów nad powieścią Libery pojawiło się wyznanie: tyle emocji to dostarczyła mi wcześniej tylko Małgorzata Musierowicz ;) Chylę czoła i pozdrawiam serdecznie Autorkę oraz wszystkich Księgowych.

  3. Izo M., odpowiadam na Twoje pytania!

    Robiłam dyplom z grafiki użytkowej: z plakatu u prof. Waldemara Świerzego, który przez dobrych kilka lat wykładał w naszej PWSSP w Poznaniu; i dyplom z grafiki książki (moja główna specjalność) – u prof. Zbigniewa Makowskiego, też gościnnie u nas wykładającego.

    Pytanie o Borejków: są w całości wymyśleni, jak wszyscy moi bohaterowie, choć oczywiście małe realia życia rodzinnego mimo woli czerpie się z własnych doświadczeń.
    Powodzenia w pisaniu życzę i pięknego dyplomu!

  4. U nas pod choinką:
    Atramentowa seria oraz parę komiksów mangi – to dla starszej wiewiórki
    „Aleksander Hamilton” – biografia autorstwa Izabelli Rusinowej, wydanie Ossolineum – to dla młodszej wiewiórki
    „Pegaz zdębiał” S. Barańczak, „Tajemnice Amy Snow” – Tracy Rees oraz „O modzie XIX wieku” A. Banach- to dla mnie.

    Mamo Isi, jak ja Cię rozumiem, biedaku. Trzymajcie się!

  5. Tak, tak, zdrowiejcie mamo Isi. Wasz brak był dziś odczuwalny przy poświątecznej degustacji ciast u KrzysztO (ależ nasz Wilk Morski ciasta piecze, zwłaszcza makiełki, mniam, mniam).

    Łucja dostała od Mikołaja na Święta „Ballady i romanse” z komentarzami Pani Emilii (pomysł i realizacja wspaniałe!!) – nastąpił upragniony czas delektowania się tą piękną książką!! Dziękujemy!

  6. A! – ta dopiero przede mną. Teraz czytam „Eternity Ring” – niezła.

    Mamo Isi, zdrowiejcie jak najszybciej!

  7. A u nas dalej tragedia w dwóch aktach z prologiem i intermedium pt:”Niespodziewana wizyta grypy żołądkowej”. Czujemy się jak tych dziesięcioro Murzynków, z których coraz i jeden padał. I ja się pytam zgnębiona wielkim głosem: Za co?! I słyszę jak zwykle: „Za drzwi.” Wot, żicje.

  8. U nas pod choinką znalazło się też wydanie „Czytelnika ubezwłasnowolnionego” (wyd. Ossolineum), zawierające nie tylko tytułowy tekst, ale i zebrane felietony, eseje etc.

    Zgredzie, bardzo dobre te dwie Patrycje, prawda?

  9. A pan Stanisław pisał też o tej mrocznej stronie powieści kryminalnej.
    Chyba np. w „Książkach najgorszych”.
    A każde kolejne wydanie „Pegaz zdębiał” jest jeszcze bardziej rozszerzone.

    Skończyłem „Danger point” i „Spotlight” Patricii Wentworth.

  10. Jak to ładnie, Madziu. A ja stale po nie sięgam.

    Casciolino, zachowuję Twoją wiadomość tylko dla siebie. Kiedyś wyjaśnię.

  11. A ja sięgnęłam dziś po „Z Tobą, więc ze wszystkim”. 222 arcydzieła angielskiej i amerykańskiej liryki religijnej. :)

  12. Dobry wieczór!
    Dołączam się do grona tych szczęśliwców, który pod choinką znaleźli „Pamiętnik poety”. Nareszcie mam coś Wierzyńskiego!
    Oczywiście, szczęśliwcem jestem także z innego powodu. Takiego samego, co wszyscy tu obecni. Przecież to Gwiazdka.

  13. Ładne ilustracje pan Dulac tworzył. Odnoszę wrażenie, że zetknął się z nimi J.M.Szancer i również go zachwyciły, bo jest między jego
    i Dulaca ilustracjami ,moim zdaniem, pewne podobieństwo. Dostrzegam je najbardziej w ilustracjach obu panów do „Słowika” H.Ch.Andersena.

  14. Prerafaelici, Arts and Crafts Movement i złoty wiek ilustracji angielskiej – wszystko to jest zachwycające. Szkoda, że przeminęło, dobrze, że wciąż możemy podziwiać.

  15. Świąteczną obecnością Stanisława Barańczaka jest u mnie „Pegaz zdębiał”, nowe, rozszerzone wydanie, na które miałam ogromną ochotę. Zaczytuję się i zachwycam.

  16. Piękny rodzinny obrazek, Kochana Autorko. U nas starszak ozdobił pierniczki-ludziki i stworzył z nich „obraz na choince”: góruje Pan Bóg w koronie, niżej fruwają aniołki, w dalszej kolejności występują rodzice, braciszek, dziadkowie i prababcia. Braciszek w czerwonej koszulce z napisem „Let’s dress up for Christmas” całkowicie zignorował choinkę i światełka. Choinka przegrała z nowo poznaną ciocią.:)

  17. Sowo, mam tego Andersena, po angielsku.
    Piękne, przepiękne ilustracje namalował do jego baśni Monsieur Dulac (był Francuzem, na imię miał Edmond, ale wyemigrował do do bractwa prerafaelitów, i postanowił zostać Anglikiem).
    „The Dreamer of Dreams”, powiadasz? Idę obejrzeć.

  18. Bóg zapłać, bracie Jakubie.
    I my tu o nim pamiętamy, wspominamy go całą rodziną.
    Msza św. była, jak co roku, 2 grudnia, w rocznicę śmierci naszej Mamy (ten sam grudzień 2014).

    A z Tobą, tam na obczyźnie, łamiemy się wirtualnie opłatkiem, żeby Ci nie było smutno.
    Tak, polska biblioteka to niekiedy prawdziwy ratunek.
    Trzymaj się tam dzielnie!

  19. Pamiętam dzisiaj szczególnie o Panu Stanisławie,
    wolimy bracie Jakubie,
    dzięki Natalio za dokładne przytoczenie, taki już los emigranta że nie można mieć przy sobie wszystkich ulubionych książek, dobrze że mam polską bibliotekę nieźle wyposażoną.

  20. Ależ piękne wydanie „The Dreamer of Dreams” i baśni Andersena z ilustracjami Dulaca znalazłam w Inernecie! Natychmiast dopisuję do listy życzeń.

  21. Ba! Sama nie wiem, jak to zrobić…
    Czas: najcenniejsze z tego, co możemy oddać innym ludziom – tak mówią we Francji, co słyszałam na własne uszy.

  22. O, to jest naprawdę dobra myśl! Proszę, niech Pani napisze. Pracę, zbiór szkiców czy frywolitek. Toż to by była przepyszna lektura! :) Pani tak ładnie pisze, o tym, co Pani lubi. ;) A temat w Polsce nie jest chyba szczególnie wyeksploatowany. Kiedyś pisałam pracę o powieściach kryminalnych na studiach i tak mi się jakoś wydaje.
    Z tym że, no tak, rozumiem, chyba przy każdej nadarzającej się okazji należy Pani życzyć czasu, czasu i jeszcze więcej czasu. Jakby to zrobić, żeby to nie były tylko pobożne życzenia?

  23. Karikari, tak myślałam, że to Ty byłaś.

    Tak się cieszę Waszym szczęściem!:)

    PS. Pamiętam, jak pod choinką, na podłodze, położyliśmy naszego najmłodszego synka (urodzonego 1 listopada!) odzianego w śliczny biały śpioszek frotowy z napisem czerwono-zielonym: „My First Christmas”. Ten śpioszek nadesłany został z Bostonu przez wujka Stasia.
    A dzieciaczek leżał sobie, wpatrzony z fascynacją w złote bombki i kolorowe ptaszki, dyndające mu nad głową, i ani pisnął przez całą Wigilię! A my nie mogliśmy od niego oderwać wzroku.
    O, tak, to takie szczęśliwe chwile. Będziesz je pamiętała przez całe życie.

    Całusy dla Kozia!

  24. Dostałam, Madziu, zestaw 15 dzieł Josephine Bell, kolejnej autorki z brytyjskiej złotej ery powieści kryminalnych. Jeszcze jej nie znałam, z wyjątkiem jednej jej książeczki, kiedyś czytanej w polskim przekładzie.
    Powoli staję się ekspertką, może napiszę pracę naukową na temat tych utworów? Cechuje je naprawdę wysoki poziom literacki, gdyż, jak powiedziała Dorothy Sayers, prezeska owego słynnego klubu powieści detektywistycznej: „W tym właśnie gatunku zamierzamy kontynuować i rozwijać wielką tradycję powieści angielskiej”. Radość czytania tych książek, zwłaszcza w oryginale, jest ogromna.

    „Britain’s Tree Story” nie było pod choinką, chyba sama muszę sobie kupić!

  25. Kochani, pozdrawiam swiatecznie!
    Dziekuje za informacje o ciekawych grach (Fotosynteza, Azul…). Zapisalam sobie, wydaja sie interesujace. :) Od Was zawsze sie mozna czegos ciekawego dowiedziec!

  26. Wróciłam z kościoła i oglądam. Same śliczności! (Warto było zapytać).
    Z Adminką będziemy miały tę samą lekturę na przełomie lub na początku roku – jeszcze nie zdążyłam przeczytać „Pamiętnika poety”. Oj, ale o mały włos nie zepsułam niespodzianki, kiedy u początków Adwentu zapytałam, czy ma już Pani ten „Pamiętnik”. Przepraszam, nie pomyślałam. :)
    A czy Pani też została obdarowana książką? ;)

  27. Doskonale to rozumiem. Marzę o spokojnej chwili na lekturę inną niż dziecięcą lub zawodową.
    A „Britain’s Tree Story” Juliana Highta było pod choinką? U nas znalazła się książka o człowieku, który wspina się na drzewa, ale jeszcze nie wiem, czy dobra.

  28. Madziu, a wśród innych książek znalazła się taka perełka: „Architektura – wizje niezrealizowane” Philipa Wilkinsona – warto zerknąć na nią przez googla, bo ślicznie wydana, a na okładce ma dawny projekt łuku triumfalnego w kształcie słonia (w przekroju poprzecznym!).

  29. Zdaje się, że tak! Ja jeszcze z nimi w „Azul” nie grałam, choć sama to kupiłam. No, nie na wszystko ma się czas, niestety.

  30. O, to się cieszę! My też bardzo lubimy Fotosyntezę. A jak tam Azul? Też przypadło do gustu Adminiątku?

  31. Oczywiście, że rozumiem.
    Ale teraz miałam już pewność, że prezenty trafiły do właściwych rąk, więc postanowiłam zadać to, nurtujące mnie czas jakiś, pytanie. Dziękuję Pani za odpowiedź. Dobranoc.

  32. Oczywiście „Pamiętnik poety” Wierzyńskiego – dostała Emilka, plus aż trzy książki z baśniowymi ilustracjami Edmunda Dulaca – dwa albumy zbiorowe oraz „Sindbad the Sailor” i inne opowieści z 1001 nocy, przez Dulaca ilustrowane. I MacDonalda (autora „Lekkiej księżniczki”) „The Princess and the Goblin”. Przecież nie mogłam tu wcześniej o nich pisać, sama rozumiesz.
    Dobranoc!

  33. Prezenty już rozpakowane, a jakie wspaniałe i ciekawe książki znalazły się pod choinką? :)

  34. Ach, miłe te myśli. Dzięki.
    Adminiątko dostało też „Fotosyntezę” i błyskawicznie rozgryzło oraz zagrało ze smakiem. Dzięki za naprowadzenie, Sowo!

  35. U nas pod choinką Sagrada i Arboretum. Właśnie rozgryzamy reguły.
    Uśmiecham się do ostatniego pawia jaki mi został i przesyłam dobre myśli.

  36. Najważniejsze, by w tym czasie być z Bliskimi i dla Bliskich. A dla nas jest ważne, że Pani jest tu z nami, Pani Małgosiu, i że Pani o nas ciepło myśli.
    Świąteczne pozdrowienia :)

  37. Pani Małgosiu! Pani, Pani Rodzinie i wszystkim Księgowym ślę życzenia tak pięknych, tak radosnych i rodzinnych Świąt, jakie mam ja z moją rodziną. Ściskamy Was mocno! Największym cudem Bożego Narodzenia jest maleńki Jezus i każde dziecko, któremu pokazujemy pierwszą gwiazdkę, które napycha sobie buzię opłatkiem, które na co dzień rozmawia z psem i kotem i które próbuje zdjąć z choinki te najbardziej delikatne ozdoby. Wesołych Świąt!

  38. I ja też życzę Wam, Kochani, dobrych, błogosławionych Świąt. Droga Pani Małgorzato, ściskam najserdeczniej!

  39. A my Ciebie ściskamy, kochana, dobra Ateno!
    Myśleliśmy o Tobie, łamiąc się opłatkiem!
    I o Miłej Nutrii także (dziękuję za rozczulającą wiadomość prywatną, wzruszyła mnie!) i o wszystkich tutejszych przyjaciołach.
    Sondelani, dziękuję za śliczne witrażyki i pierniczki!
    Nie zdążyłam napisać do Ciebie i do tylu, tylu osób!- ale niech mnie usprawiedliwi fakt, że zdążyłam (ostatkiem sił!) ze wszystkim, co powinnam była zrobić dla najbliższych.

    Sowo, dostałam pod choinkę od syna oksfordzką grę „Flummoxed”, Emilka – takąż ” Ex Libris”, a Adminiątko – „Anagrams”. Wyglądają apetycznie, niebawem zaczniemy rozgryzać tajniki.

    Na mojej choince pysznią się dwa pawie z piernika (landrynkowe oka na ich ogonach pięknie opalizują) oraz pierniczki od Aleksandry, Beatuszki i Sondelani.

    Dziękuję za te piękne życzenia, wszystkich ściskam najserdeczniej!
    Dziękuję w ogóle wszystkim za wszystko!

  40. Kochani, narodziła się Milość, największy dar. Pamietajmy o tym przez cały rok. Ściskam serdecznie, dobrzy ludzie.

  41. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia! Oby to był czas przepełniony miłością i dobrocią :)

  42. Kochana Pani Małgosiu, Adminko, Drodzy Księgowi!
    Rodzinnych Świat, wielu łask Bożych i radości z narodzenia Dzieciątka Jezus !
    Słoneczne uściski od Just i Giorgia!

  43. Kochana Pani Malgosiu, kochani Ksiegowi,
    zycze Wszystkim radosnych, pelnych milosci Swiat Bozego Narodzenia!
    „Pojdzmy wszyscy do stajenki…”

    Pozdrawiam cieplo ze slonecznej Sardynii!

    PS Kochana DUA, przesylka w drodze, mam nadzieje, ze szybko dojdzie. :)

  44. „Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie…”
    I myśmy poszli i znaleźli.
    Radosnego świętowania, Kochani!

  45. Drodzy moi cieszmy się i radujmy narodził się nam Zbawiciel. Wszystkiego najlepszego dla Was tu goszczacych dla Pani Małgosi i Adminek. A od jutra na Boże Narodzenie- na kurze stąpienie, na Nowy rok- na barani skok. A na 3 Króli? Kto wie? Dua wie to na 100 procent. Pozdrawiam Kochani dobrych Świąt życzę

  46. Kochana DUA, Drodzy Księgowi!
    W ten piękny Wieczór, gdy wszyscy oczekujemy na Cud Narodzenia, chciałam wraz z Rodzicami i Podobnym złożyć Wszystkim najserdeczniejsze życzenia! Oprócz zdrowia i Bożego Błogosławieństwa niech Maleńkie Dziecię Jezus ześle Wam Swoją Łaskę i przymnaża Wam miłości, wiary, nadziei, odwagi i ufności w to, że droga, na którą Pan Was posyła jest najlepszą z możliwych dróg.
    Przesyłam najserdeczniejsze ukłony dla Was i Waszych Rodzin.
    Nutka

  47. Przybiegam z najserdeczniejszymi życzeniami! Cieszmy się Nowonarodzonym i Jego darami.
    PS makowce wyszły przednie. Choć w trakcie pracy nad nimi nawiedzały mnie chwile zwątpienia i czarne wizje, że nie wyjdzie i zmarnuję tyle produktów. A tu wyszły, rumiane, pulchne i jak na moje wypieki całkiem zgrabne. Upiekłam tez piernik i sernik i poczułam się prawdziwym Potworem Cukierniczym.

  48. I avoid looking forward or backward, and try to keep looking upward. /Charlotte Brontë/

    I my pragniemy złożyć serdeczne życzenia: abyśmy wszyscy potrafili w tym świątecznym czasie zatrzymać się i spojrzeć w górę w zachwycie, który jest początkiem miłości.
    Jeśli patrzeć w przeszłość to tylko z wdzięcznością, jeśli w przyszłość- tylko z nadzieją.

  49. Najlepsze zyczenia świąteczne i noworoczne Kochanemu Staroście, Adminkom i całemu Ludowi Księgi przesyłają Sondelanki

  50. Droga Ulubiona Autorko z Rodziną, drodzy Księgowi,
    radosnych i świetlistych Świąt
    życzy Gio

  51. Błogosławionych , dobrych Świąt Narodzenia Pańskiego . Dziękuję , że jesteście.
    DUA, jestem samą wdzięcznością . Mama po wyjściu ze szpitala poprosiła o Idę sierpniową . Dziękuję. Reszta bez zmian-pamiętamy.

  52. Dobrych Świąt Narodzenia Pańskiego, dla wszystkich i dla każdego!
    Cieszmy się, że rodzi nam się Zbawiciel, bo bez Niego to by było z nami niewesoło. A tak, to jest wesoło :)

  53. Czy karp aby w porę rozmrożony?;)

    Dużo radości i spokoju jeszcze raz życzy Piętaszek z rodziną.

  54. Kochani, sama nie wiem, czego Wam życzyć. Macie wszystko – jesteście szczęśliwi. Znacie tajemnicę – że naprawdę szczęśliwym i najbardziej człowiekiem można poczuć się dopiero wtedy, gdy się żyje dla innych. Więc chcę Wam życzyć, abyście zawsze potrafili rozpoznać Maryję i Józefa, gdy zapukają do Waszych drzwi. I żebyście w każdym człowieku widzieli posłańca niebios, który jest tak samo umiłowany przez Boga jak Jego Najświętsi oraz, co najważniejsze, warty szacunku i Miłości. I jeszcze pojednania w rodzinach, nawet jeśli nie zawsze wszystko jest idealnie. I żebyście zawsze czuli się potrzebni, bo to naprawdę pomaga, gdy się upada.
    Bo jesteście potrzebni. Jesteście potrzebni bliskim, jesteście potrzebni światu, jesteście potrzebni mnie. To, że istnieje ta strona, że mogę się z Wami wymieniać przemyśleniami i radościami, te wszystkie latające fluidy… Tak wiele mnie uczycie (czasami naprawdę czuję się jak jakaś ignorantka; podziwiam Was) i tak wiele mi dajecie. Żałuję, że nie mogę odwdzięczyć się Wam za to całe Dobro. Dlatego po prostu – dziękuję.
    Pomyślcie o mnie przy opłatku, bo ja też będę o Was wtedy myśleć.
    PS Pada śnieg!!!

  55. Najserdeczniejsze życzenia
    zdrowych, pogodnych, radosnych świąt dla kochanej DUA z Rodziną i Wszystkich Księgowych.
    Wesołych świąt.

  56. Najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia- rozświetlonych znakami Dobra, Pokoju i Nadziei

    Staroście, Adminkom i wszystkim Księgowym
    -życzy Biedronka.
    :)

  57. Dziękuję, dziękuję, Kochane Okruszki!

    A, i mam wiersz w sam raz:

    Józef Baran

    WIGILIA

    jacy jesteśmy w tym dniu
    do siebie podobni
    jeden niesie karpia
    drzewko i życzenia
    za nim setny i milionowy
    kolejne całki tego samego Człowieka
    który rozprysnął się kiedyś na Ziemi
    w ułamki tęskniące za jednością

    a kiedy już jesteśmy
    upodobnieni wigilijnie
    przychylamy sobie opłatek nieba
    z pierwszą Gwiazdką
    która choć raz w roku
    wschodzi wszystkim w Oku równocześnie
    i wszyscy łamiemy się Słowem
    Które Było Na Początku Wszystkiego

    z tomu „115 wierszy”, 1994

  58. Droga Pani Małgorzato, Kochani Księgowi,
    życzę Wam dużo pokoju, radości i nadziei w Święta Bożego Narodzenia, żeby Miłość, która rodzi się tego pięknego dnia, została w nas przez cały rok!

    Hania

  59. Dla naszej Ulubionej Autorki, miłych Księgowych i ich rodzin i w ogóle dla wszystkich ludzi, najlepsze życzenia Pokoju i Miłości, która jak co roku przyjdzie na świat, żeby zmienić nas na lepsze. Nadziei, że tym razem się uda, życzy Kass.
    PS. Pierniczki zrobione, zdjęcia się dzisiaj zrobią, zanim będzie za późno. Już czekam z uciechą na zapowiedziane arcydzieła sztuki cukierniczej. :)

  60. Radosnych, spokojnych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia – dla wszystkich czytających te życzenia. Niech Dzieciątko Jezus ma nas w swojej opiece, a nasze serca – jak pisze poeta – niech mu radośnie kolędują. Serdecznie, ciepło i świątecznie ściskam Panią Małgosię, Adminkę i wszystkich Księgowych.

  61. Pięknych, radosnych, pełnych nadziei i miłości Świąt Narodzenia Pańskiego dla Wszystkich. Niech gwiazda betlejemska nas prowadzi!

  62. „Narodziła nam się Dobroć
    Ufne miłowanie
    Nad stajenką światła obłok
    Spada z serca kamień.”

    Życzenia radosnych Świąt, pełnych Dobroci i Miłości dla całej księgowej Wyspy przesyła Sowa z Rodziną.

  63. Dziękuję za wszystkie życzenia i za dobre słowa!
    I witam miłą Sosnę (a także Nuelkę) po tak długiej nieobecności!

  64. Najmilszej Pani Małgosi i wszystkim Księgowym, spokojnych, radosnych, pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia. Cieszę się, że jesteście.

  65. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, serca wypełnionego pokojem i miłością, bajkowych zimowych krajobrazów i wiele ciepła , życzliwości na każdy dzień Nowego Roku 2019 życzy Sosna

  66. Moja Babcia też rozpoznała po moich oczach, że właśnie powstało we mnie nowe życie. A to był naprawdę sam początek.
    A potem Babcia szybko odeszła i nie doczekała się prawnuczki. Ale jest stale ze mną…

  67. Oczywiście, że Jeżycjada jest cudowną psychoterapią :)
    Zapisałam sobie kiedyś myśl Zenty Mauriny Raudive: „Dobre słowa są jak kochające dłonie”. Jeżycjada, Księga Gości, „Złota Gwiazdka” – to są dobre słowa.

    Kochanej Pani Małgorzacie, Adminkom, Ludowi Księgi – Radosnych Świąt!

  68. Spokoju, zgody, życzliwości, wzajemnego zrozumienia, czasu dla siebie nawzajem i namysłu nad istotą świętowania. Niech „wzgardzony, okryty chwałą, śmiertelny Król nad wiekami” pozwoli nam przypomnieć sobie o tym, co jest najważniejsze.
    Wesołych Świąt!

  69. Przesyłamy Kochanej Pani Małgorzacie z Rodziną oraz wszystkim gościom z rodzinami serdeczne życzenia z okazji Bożego Narodzenia. ♥
    On Jest.
    Bądźmy i my. Dobrzy dla innych.

  70. Ooo, jakie dobre wiadomości! Cieszymy się i gratulujemy!
    A Kogucikowi proponujemy przeczytać „Złotą gwiazdkę”!

  71. Kochani:DUA, Adminkowie, wszyscy Księgowi i Zaglądacze!
    Życzymy Wam tego właśnie radosnego nasłuchiwania, wypatrywania i niecierpliwego oczekiwania nadchodzącej Tajemnicy.
    Błogosławionych Świąt!
    Kokoszka, P. Kogut, Kogucik i Pisklątko (w drodze) :D

  72. Natalio, dziękuję! A oto i owo uduchowienie. Chciało Ci się poszukać!

    Radosnych Świąt i Tobie życzę!

  73. Dziękuję, Babciu Gąsko i Błotowijku!

    Droga MP (wiad. pryw.) – bardzo dziękuję za tak długi list i tyle gorących słów. Bardzo się z nich cieszę, no i z faktów, które za słowami stoją.
    Dodam, że psychologowie już się do mnie odzywali, informując, że wprowadzili w czyn to, co Ty masz na razie w sferze projektów, czyli że Jeżycjada służy im jako pomoc w terapiach. Bardzo się z tego ucieszyłam i cieszę się nadal, bo dobrze jest pomagać, choćby pośrednio, a tym samym – być pożytecznym człowiekiem.
    Przesyłam Ci wiele najcieplejszych życzeń świątecznych i pozdrawiam tego, który musi słuchać fragmentów;)!

  74. A oto i Laura w „Febliku” :) Naprawdę, naprawdę piękne.
    „Laura była jakaś… zmartwiona? Nie, nie – roztargniona? – czy raczej: odwrócona do wewnątrz, jakby czegoś nasłuchiwała, jakby zaprzątnięta była jakąś tajemnicą”. I jeszcze: „To jest coś w oczach, pomyślał Ignacy. W takich uduchowionym wyrazie oczu. To jest ta nowość”

  75. Dobry wieczór!
    Również chciałabym się dołączyć do tych wszystkich wspaniałych życzeń. Mnie aż brakuje słów, żeby za nie podziękować, i za tę stronę, która nas łączy („może od tego są poeci? Oni potrafią znaleźć słowa”).
    Pani Małgosi, Adminkom, Księgowym, rodzinom i przyjaciołom ich wszystkich – prawdziwie radosnych Świąt Bożego Narodzenia :)

  76. Ach, to już już wiem, Jakubie! (ojcze Jakubie?) – z życia wzięte. Otóż znałam lekarza wiejskiego, starego praktyka, który potrafił rozpoznać, że pacjentka jest we wczesnej fazie stanu błogosławionego wyłącznie na podstawie wyrazu jej twarzy, a zwłaszcza – jej oczu. Twierdził, że jest to wyraz uduchowienia, jakby też namysłu, a oczy cechuje szczególny blask.
    Nigdy się nie pomylił w takiej diagnozie!

  77. Urzekła mnie scena gdy pojawia się Laura a obserwuje ją jej brat Ignacy Grzegorz i odkrywa lub domyśla się
    że coś się w niej zmieniło,
    niestety nie mam Feblika by zacytować, a temat był typowo adwentowy Słowo…, lectio divina etc

  78. Kapusta z grochem gotowa, kapusta z grzybami też. Sernik upieczony, gotuje się kompot z suszu owocowego, mak się moczy na makiełki, śledziki w oleju z cebulką już czekają w słoiczku, a te „pod pierzynką” będą się robić dopiero jutro, na świeżo. Choinka świeci i pachnie. Czuje się Święta…
    Życzę Pani Małgorzacie, Jej córce Autorce i całej ich rodzinie jak najwięcej takich chwil, gdy „miłość – energia, która krąży” daje się wyczuć niemal namacalnie i gdy cieplej się robi nie tylko od wielu rozgrzanych ciał, ale przede wszystkim od wielu kochających serc.
    Tego samego wszystkim Księgowym!

  79. Życzę Pani Małgorzacie i wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom błogosławionych Świąt. Niech zrodzony w Betlejem Zbawiciel ciągle na nowo rodzi się w naszych sercach.

  80. Wesołych świąt wszystkim, spokoju i rodzinnej harmonii oraz zapachu zielonej żywej choinki oraz bogatego gwiazdora! Pani Małgosiu, natchnienia i twórczej weny do pisania w nowym roku :-)

  81. Chesterko, chyba masz rację! To to – robimy tak wiele rzeczy, szybciej, lepiej, dokładniej i do większości z nich nie potrzebujemy już tak koniecznie tej drugiej osoby. Powstają całe masy pojedynczych istotek, a coraz rzadziej tworzymy z tego jakąś jedną zgraną grupę. I pewnie stąd też potem na świecie tyle nieporozumień, irytacji. Bardzo to smętna wizja. Takie piernikowe chwile rzeczywiście pozwalają obnażyć wady tego typu formujących się tendencji i dają sposobność, by docenić towarzystwo innych w swoim życiu. I racja, szkoda, że tylko raz i że czasem tak trudno zmobilizować większą grupkę. Zawsze znajdzie się ktoś zbyt zabiegany. Tak wszyscy teraz lubią biegać, a co jeśli cel, do którego tak nam spieszno, akurat usiadł na krześle, odsapnął i czeka, aż się zreflektujemy?!

  82. Dziękuję!:)

    Józefino, rzeczywiście jest coś niezwykłego w tym „piernikowaniu”. Chyba jest tak, że brakuje nam wspólnej pracy, która nas jednoczy, takiej zwykłej, codziennej – lepienia pierogów, darcia pierza ect. Ostatnio zapraszamy do robienia pierników kuzynostwo, koleżanki i sympatie córek i to ma w sobie niezwykły urok. Co prawda, trudniej mi skupić się wtedy nad wymyślaniem nowych wzorów, bo samo spotkanie jest czymś tak fascynującym, że łatwiej wychodzą mi wykrawane szablony, ale co tam – to spotkanie jest czymś niezwykłym, niepowtarzalnym. Szkoda, że raz w roku!

  83. Chesterko, jak pięknie to napisałaś!
    Jak trafnie!

    Józefino, dziękuję za miłe „kilka słówek” i za życzenia.

    Jakubie, a to ci dopiero!!! A cóż to za cytat mógł być? Teraz będę gubić się w domysłach!
    Ale nie szkodzi. Lubię zagadki.

  84. Czy schronili się pod gospodą czy w szopie, nikt zapewne nie rozpoznał w tej Rodzinie najważniejszych Osób w historii świata. Musiały huknąć Anioły, a królowie później. Nic się różnimy od ludzi sprzed 2 tys. lat. Życzę Wam Kochani i sobie byśmy umieli rozpoznać posłańców Bożych w niepozornych ludziach i rzeczy ważne w pomijanych na co dzień wydarzeniach.

  85. Dobry wieczór!
    Zbieram się w końcu do napisania kilku słówek po chaotycznym czasie studenckiego zagonienia pospolitego. Wreszcie nadszedł upragniony okres przedświąteczny (i niedługo już świąteczny), więc można sobie bez wyrzutów sumienia spokojnie ponadrabiać zaległości wszelkie.
    To jest takie miłe, że tutaj wszystko dzieje się poza tym pędzącym światem, a przepływające fluidy są wyłącznie pozytywne. Dziękuję – ta wyjątkowa społeczność, to naprawdę ogrom pociechy, kiedy wszystko wokół wiruje w natłoku różnych spraw, kłopotów, zadań i pośpiechów.
    Nie mogę się już doczekać piernikowej galerii, och, nie wątpię, że czeka nas cały kosz wrażeń z tym związanych. Z siostrą urządziłyśmy dwie serie pierniczkowych zgromadzeń. Raz w gronie przyjaciół, a raz z bratem i babcią. Wyśmienita zabawa, towarzystwo zawsze daje się porwać magii ozdabiania, a wszelkie niesnaski i trwogi odchodzą w dal. W pierniczkach tkwi jakaś mocna jednocząca siła!
    Na koniec chciałabym życzyć Wszystkim najpiękniejszych, najmilszych, najszczerzej przeżytych Świąt Bożego Narodzenia! Niech ten czas wypełniony zostanie sympatycznymi wspomnieniami i górą dobrego jedzenia (swoją drogą, czy to nie fascynujące, jak różnorodnie prezentują się wigilijne stoły w zależności od rodzinki – jej gustów i przemieszanych tradycji w kolejnych pokoleniach?).
    P.S. Jedyna sprawa nad którą ubolewam, to fakt, że tuż (tak blisko!!) przed Świętami śnieg zdecydował się zdezerterować z mojej okolicy. Zniknął zupełnie, a tak na niego liczyłam w tym roku… No, nic, jeszcze skrycie trzymam za niego kciuki, może jednak się zdecyduje pojawić na ostatnią chwilę w ramach małego cudu :(

  86. Znajdźmy Go w naszych sercach i bądźmy dla Niego czuli. Tak jak Autor tego pięknego wiersza.
    Radosnych Świąt dla Kochanej Autorki z Rodziną i wszystkich Księgowych.

  87. Jakubie, serdecznie dziękuję i równie serdecznie odwzajemniam Twe życzenia.
    Jak to miło, że wciąż do nas zza morza zaglądasz! Cieszę się.

  88. Niech Boże Narodzenie napełni Was pokojem i radością,
    a Nowy Rok niech będzie dobry i niech obfituje w łaskę Pana.
    Pani Małgorzacie, Admince oraz wszystkim Księgowym życzę błogosławionych Świąt
    i pozdrawiam „z zamorskiej ziemi”

  89. Dzieńdoberek, jeszcze przedświątecznie. Uszka z grzybami gotowe (syn robił), dwie partie pierniczków zjedzone .
    Dzisiaj – dzień kapustny – z grochem (Kujawy) i z grzybami (Wielkopolska).
    Miłego dnia DUA i Księgowi. Radosnych Świąt!:)

  90. Pani Małgorzacie, Adminkom oraz wszystkim Księgowym życzę Radosnych, Pięknych Świąt Bożego Narodzenia, ciepłych chwil w gronie rodzinnym, wytchnienia od codzienności oraz namysłu nad tym co najważniejsze – rodzi się nasz Bóg!

  91. Wiele radości przed Tobą, a i wielka przygoda duchowa. Śledzenie ewolucji twórczej tego niezwykłego poety nas samych rozwija, podnosi, uczy. I co za kawał polskiej historii zawiera się w tych dwu tomach!

    A motto zawdzięczasz mojej Mamie, za którą je powtarzam.

  92. Pani Małgorzato, tak, to właśnie to wydanie! A wczoraj przeskoczyłam do posłowia i tak mnie wciągnęło, że pół nocy przeleciało nie wiadomo kiedy.
    Bardzo dziękuję, bo to dzięki Pani poczułam, że muszę solidnie zapoznać się z twórczością tego poety, a jeszcze tyle radości przede mną :).
    Radosnego, pożytecznego dnia dla wszystkich! I też dzięki Pani jest to moje codzienne motto :).

  93. Dziękuję za wszystkie piękne życzenia!
    U mnie też już się zjeżdżają, i też gawędzimy.:)

    A co do Galerii Piernika: róbcie zdjęcia! Zamieścimy tu adres, który specjalnie utworzymy, ale to już po Świętach.

  94. ” i usłyszysz…jak kolęduje Tobie moje serce” Serca nas wszystkich niech kolędują bez fałszowania i markowania, niech mądre łzy staną w oczach a słowa czułe budują.
    Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia życzę pani Małgorzacie z całą rodzinką i Wam wszystkim dalekim ale jakże bliskim.
    Iskierki już się zjeżdżają, więc następuje etap czarowania w kuchni i długich pogawędek.

  95. Już doczytałam. Zatem czekam cierpliwie ze swoim piernikowym urobkiem.
    Dziękuję kolejny raz za to miejsce, dzięki któremu „chce mi się chcieć”. Za życzenia, piękne strofy i obrazy.

    Radości, pokoju i miłości na nadchodzące święta dla Pani Małgosi i Jej całej rodziny a także wszystkim tu zaglądającym!

  96. Kochani, jak wysłać zdjęcia do galerii piernika? Jest chyba specjalny adres,tak? Pomocy…
    Pozdrawiam przedświątecznie!
    Blanka

  97. Pani Małgosiu, właśnie jestem w trakcie pieczenia świątecznych pierniczków w specjalnym wydaniu. Chciałam się spytać, kiedy będzie można zacząć wysyłać zdjęcia na emaila z gotowymi wypiekami do Galerii Piernika?

  98. Także cieplutko pozdrawiam! Nie będę chyba miała okazji, żeby tu zajrzeć w najbliższe dni, więc czynię to teraz.
    Bożego Narodzenia! W Waszych sercach, w Waszych domach.
    Pięknego świętowania razem w miłości, pokoju, radości, zdrówku. Błogosławionych Świąt.

  99. Piekne wszystko! Wiersz i fragment obrazu.
    Widok spiacego dziecka to cos. co przepelnia serce czuloscia bez granic.

    Ja mysle, ze Jemu bylo cieplutko jednak i nie plakal z zimna. Madrzy Rodzice o to zadbali. Kiedys jedna siostra biblistka dowodzila, ze to nie byla grota a dolna sala pod gospoda, tam gdzie trzymano zwierzeta (gospody byly przepelnione bo wszyscy byli w drodze, czas powszechnego spisu ludnosci). Musze zglebic temat w wolnej chwili.

    Pozdrawiam Pania Malgorzate, cala Rodzine i wszystkich Gosci tego wspanialego miejsca!

  100. Niektórzy dominikanie też, Krzysztofie. To dzięki jednemu z nich poznałam wspaniałą książkę o sztuce życia, a także o sensie sztuki, zatytułowaną od niechcenia: „Zen w sztuce łucznictwa”.
    (Autor: Eugen Herrigel.
    Widzę, że jest na Allegro.
    Casciolino, kup tacie.;))

  101. Pisała Pani o tym we „Frywolitkach”, prawda? Dziękuję, to takie cenne. Czemu najważniejsze rzeczy są tak ulotne?

  102. Zuziu, musisz chyba poznać mój ulubiony cytat z Janusza Korczaka, Starego Doktora:

    DO DOROSŁEGO CZYTELNIKA.

     Powiadacie:
     — Nuży nas obcowanie z dziećmi.
     Macie słuszność.
     Mówicie:
     — Bo musimy się zniżać do ich pojęć.
     Zniżać, pochylać, naginać, kurczyć.
     Mylicie się.
     Nie to nas męczy. — Ale że musimy się wspinać do ich uczuć.
     Wspinać, wyciągać, na palcach stawać, sięgać.
     Żeby nie urazić.

  103. Dzień dobry w ten jasny dzień!
    Och, Patrycjo, jak idealnie ujęłaś moje ostatnie przemyślenia a propos rzadszego bywania tu. Bo ja wciąż czuję, że jestem. Stąd się nie da uciec. Świat nas odciąga, ale nie daje rady.
    Och, drogi Kazimierzu, jak idealnie ująłeś moje ostatnie przemyślenia a propos Świąt. A zostało mi: „Stanę na palcach”. To chyba dobra recepta na życie, nieprawdaż? Żeby wciąż stawać na palcach.
    Na rekolekcjach doszłam do wniosku, że bycie człowiekiem to największy dar. I największa atrakcja! Dlatego tak się zastanawiam, że te Święta nie są też świętami człowieczeństwa?
    A więc, jeśli mam już wolne, mogę z czystym sumieniem gapić się w okno bez przerwy, czytać „Złotą gwiazdkę” i iść fotografować pierniki (zdążyłam się już zaprzyjaźnić z rudą dzieweczką, którą ulepiłam, ciężko będzie ją zjeść)

  104. O, Mamo Kniżki, jeśli to jest zbiór wydawnictwa Łuk z Białegostoku (1994), to masz prawdziwy skarb bibliofilski. Bardzo trudno dostać to jedyne pełne wydanie. Uwaga: koniecznie przeczytaj znakomite posłowie Waldemara Smaszcza!

  105. Zamiast życzeń, a może jednak w ich ramach…
    Zasłyszane kilka dni temu na kazaniu w karmelu (ale głosił jezuita):

    „To, kim jesteś, krzyczy tak głośno, że nie słyszę, co mówisz”

  106. Znalazłam w bibliotece dwa tomy „Poezji zebranych” Kazimierza Wierzyńskiego i od kilku dni czytam przed snem w zachwycie po kilka wierszy. Wystarczy mi na całą długą zimę :).

    Zdrowych i radosnych Świąt dla Pani Małgorzaty, całej Rodziny oraz wszystkich Księgowych. Pokoju i radości w sercu :).

  107. Wróciłam z Rorat i trwam w zachwycie nad ” Pieśnią nad Pieśniami”. I jeszcze ta wielka wdzięczność, że będzie nam dane przeżycie kolejnych Świąt Bożego Narodzenia z okazji, których życzę Wam Kochani Księgowi wszystkiego co najlepsze. A Panią Małgosię ściskam radośnie, obiecuję, że tym razem nie będę o Pani myśleć przy bigosie;) Opłatek to najlepszy moment.

    Zabieram się za ostatnie porządki.

  108. W domu cicho. Słychać tylko delikatne tykanie zegarów. Za oknem – czapy śniegu na sosnach i małe czapeczki na płocie. Wiatr ustał. Wszystko zastygło i już zdaje się jakby wyczekiwać. W tej ciszy, przyglądam się poważnej twarzyczce małego Jezusa …

  109. Tak sobie myślę, że czasem w tym całym zamieszaniu świątecznym zapominamy o najważniejszej rzeczy. Że w tym wszystkim nie chodzi tylko o pierniki, barszcz z uszkami, prezenty, spotkania po latach i porządki. Tylko o przyjście Jego.
    Ja uwielbiam to: ,,i nie ma miejsca dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy..”. To takie smutne i prawdziwe. Ta kolęda będzie chyba w tym roku moją ulubioną.

    A tak zupełnie z innej beczki, dzisiaj u nas sypało!! Są zadatki na białą Gwiazdkę!✴

  110. Jaki piękny, wzruszający wiersz! Pan Kazimierz potrafił nazwać te najprostsze, pierwotne emocje bez naiwności, ale właśnie ze szlachetną prostotą. Piękne!

  111. Dobry wieczór,
    tak sobie ostatnio wspominałyśmy z Kapucynką i Zuzią, że nie zaglądamy tu już tak często, przeoczamy wiele mądrych myśli, trafiających w punkt wierszy i obrazów pięknych relacji międzyludzkich. Jednak tak sobie właśnie pomyślałam, że może to dobrze, że wciąż – jesteśmy, i to już razem, wspólnie, tyle że poza Księgą.
    Może o to chodzi w życiu, aby być RAZEM?
    To taka mała dygresja wyłaniająca się spośród świątecznej atmosfery.
    Wspaniałych w swej prostocie Świąt Wam życzę!
    PS. Wczoraj z przyjaciółmi piekliśmy pierniczki urodzinowe dla koleżanki. Zdjęcie zrobione; jeszcze tylko ozdobię zrobionego z inną bliską duszą anioła i jestem gotowa, by przyłączyć się do GP.
    Ach, uśmiecham się do Was mocno! :))))

  112. Książę Pokoju.
    Dzieciątko Jezus z pewnością było najspokojniejszym noworodkiem wszechczasów.

  113. Zapewne go przegapiłam, ale pojęcia nie mam na jaki adres należy wysłać zdjęcia do GalPier?

    Przyszły wieści od zaprzyjaźnionej karmelitanki bosej z Islandii. W tym roku mieli latem słońce całe 72 godziny. Z radośniejszych wieści: nawiedziły ich klasztor: relikwia św.Tereski z Lisieux ze świętymi Jej Rodzicami. To się nazywa wizyta!

    Tak sobie myślę czytając znaki czasu, że najbardziej bym wszystkim (i sobie) życzyła, aby święciło się Jego Imię, przyszło Jego królestwo i stała się Jego wola. Jak najszybciej.

  114. Jak to dobrze zaczynać świętowanie z Wierzyńskim. Dzieciątko z obrazu wymyka się tym ciepłym klimatom, skłania raczej od myślenia o powadze drogi zbawienia. Może śpiew Aniołów rozweseli Dzieciątko? Radosnych Świąt!

  115. Och, taki piękny, prosty wiersz! Najzwyczajniejszy w świecie, ale właśnie dlatego zapada w pamięć. KOjarzy mi się z pasterką. :)

Dodaj komentarz