Galeria Piernika

sowa drzewo aluzje

Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy,

znów nadeszło Święto Trzech Króli, lecz nie upiekłam w tym roku stosownej rzeźby  piernikowej, by je uczcić, bo pilnie kończyłam pisać „Ciotkę Zgryzotkę”, chcąc zdążyć przed Bożym Narodzeniem.

Książka jest! – pierników nie ma. Ale mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone, bowiem Rajska Jabłoń, i to raczej ta sprzed wiadomego wydarzenia, dzieło znakomitej KC SowyP,  doskonale  się nadaje na afisz naszej dorocznej Galerii Piernika.

Piękne jest to drzewko, pod każdym względem, nie mogę się napatrzyć!

A tu jeszcze tyle do oglądania!

Ponad 50 osób nadesłało swe piernikowe prace, i to wcale nie po jednej. Musiałam wybierać, co nie było łatwe.  Plon jest  zachwycający! Zaraz sami zobaczycie.

Jak zwykle podzieliłam go na działy tematyczne, dla lepszego rozeznania i dla możliwości podziwiania dzieł w pewnym porządku.

Zacznijmy ab ovo :

 

PROCES TWÓRCZY

 

 

casciolin proc tw

Tak to się zaczyna.

Na zdjęciu – Marco, czyli Mareczek, syn KC Cascioliny, a znów wnuk DC KrzysztofaO, naszego Wilka Morskiego.

Piękny młodzieniec o silnych dłoniach i obliczu wyrażającym wolę czynu.  Kuchnia włoska, daleko stąd.

 

W tym samym czasie, w polskiej kuchni, nad  Bałtykiem,  śliczne  bliźniaczki, córeczki KC Isi oraz DC Pana Piotrusia, urodzone niemalże  pod naszym zbiorowym bokiem (ich szczęśliwie zakończone perypetie przeżywaliśmy tu wszyscy!), zabrały się równie energicznie do dzieła. Ich babcia, czyli KC Mama Isi,  z pewnością  patronowała wydarzeniu  z sąsiedniej kondygnacji, gdzie lepiła swoje piernikowe dzieła.

 

isia proces tw

 

Wycięte dziecięcymi łapkami (tu: należącymi do Tapati, dziecka naszej KC Viburnum z Wielkopolski)  i już  upieczone pierniczki  wyglądają tak oto:

 

viburnum f i f 2

 

Albo tak – jak w przypadku  KC Joli:

 

jola proces tw 3

 

Tu  widzicie  upieczone, a jeszcze nie polukrowane  pierniczki KC KokoszaNel, w sąsiedztwie jej Kogucika, który, jak się zdaje,  zapewnia właśnie mamę: „Ja tylko patrzę, ja tylko patrzę!”:

 

kokoszanel pier miesz

 

Inni wszelako, porwani entuzjazmem,  żądają natychmiastowej degustacji, jakże słusznie!  Tu –  nasz Skrzacik (którego, odzianego w zieloną czapeczkę  poznaliście zaraz po urodzeniu), czyli  wnuczka KC Beatuszki i DC Adama) wykazuje doskonały gust, domagając się tego cudnego króliczka:

 

Zdj_cie1863

 

A pierniczki, pachnąc po upieczeniu, zaczynają również  intensywnie kusić swą równą, niczym nie skalaną powierzchnią, do użycia całego bogactwa dostępnych dziś środków. Oto warsztat pracy KC Joli i jej siostry Madzi:

 

jola proces tw 2

 

A tu  – praca wre u KC Kreski 15; spójrzmy tylko na to  instrumentarium!

 

kreska proces tw 1

 

kreska proces tw 2

 

Inni znów idą na całość i  – ciach! –  od razu zuchwale sięgają po wszystkie kolory tęczy – jak nasza wspaniała KC Zośka:

 

 

zośka piern miesz tęczowe

 

I następuje istne szaleństwo zdobienia.

Coś zachwycającego!- ile inwencji, ile starania, fantazji i biegłości!

 

SERCA

 

To serce wykonała   KC Kapucynka, dziewczę z dołeczkami w policzkach, a także z rozmachem i lekką ręką :

 

kapuc serce p miesz

 

To zaś zrobiła jej mama, KC Chesterka, też pełna wdzięku i też z dołeczkami, oraz z podobnie utalentowaną, lekką  ręką:

 

chesterka serce varia

 

To zaś są dwa  dzieła czarującej i perfekcyjnej KC Nini, która po mistrzowsku eksperymentuje z kolorami lukrów:

 

nini serca

 

 

nini p miesz 2

 

Dzieło naszej serdecznej KC Beatuszki ( a, nie, dzieło jej męża, DC Adama!):

 

beatuszka varia 1

 

Tu widzimy misternie haftowane lukrem folkowe serduszka, nadesłane z Wilna przez naszą miłą KC Pannę z mokrą głową:

 

 

panna z m gł aluzje

 

Serduszko z diademem –  czyli jak landrynka niezawodnie wykipiała naszej niezawodnej KC Gio:

 

Serduszko z diademem

 

 

GWIAZDY

 

Przepyszne (wiem coś o tym!) gwiazdki  kochanej KC Aleksandry, u której co roku w adwencie zbiera się cała  rodzina i przy wielkim, zabytkowym stole wykonuje ogromne ilości piernikowych skarbów:

 

aleks p miesz 4

 

aleks p miesz 5

 

aleksandra p miesz 2

 

Żółte gwiazdki  KC Nini (z księżycami):

 

nini p miesz

 

Złote i srebrne gwiazdki Nini :

 

nini p mies 3

 

Dzieło którejś z polskich odnóżek licznego szczepu pod dowództwem  Wilka Morskiego, czyli DCKrzysztofaO :

 

krzyszto pier miesz 2

 

Subtelna w tonacji plejada niezwykle apetycznych, rumianych gwiazdek (i pozłacanych serduszek) wykonanych przez naszą mądrą KC MagdęZ, która w tym roku upiekła ponad 500 przepysznych podobno pierników, a ozdobiła 80 z nich (i padła):

 

magda z pier miesz

 

Pięknie kolorowe gwiazdki KC Cascioliny i jej Mareczka:

 

casciolina p miesz2

 

I zaskakująca (jak ona to zrobiła?!) bombka z gwiazdkami Sowy P.:

 

sowa bombka 1 varia

 

Misterne gwiazdki Kali:

 

kala pier miesz

 

Złote gwiazdki  KC Beaty, mamy Zuzi i Jasia:

 

beata mama pier miesz 2

 

I na koniec – wspaniałe gwiazdy  KC Sondelani:

 

sondel pier miesz 2

 

sondel varia

 

 

ANIOŁY

 

Samotny wśród szarych, zimnych  księżyców żegluje  szary aniołek Nini, któremu jednak przyświeca jakaś złota nadzieja. Całość bardzo wyszukana kolorystycznie i wytworna formalnie, jak to u Nini (ciekawa osoba!):

 

nini pier miesz 4

 

Przepiękne dwa ludowe  anioły  z czeskiej foremki pana Slavika, upieczone, bogato (z czerwonym winem!) polukrowane i otoczone innymi slavikowymi elementami – przez naszą stylową KC AnięG:

 

ania g foremk 2

 

Śliczny, kolorowy i wesoły jest anioł KC PatrycjiF, którą kolega zbił z tropu, bo zamiast jej  podziękować za taki radosny wytwór, powiedział, że mu on przypomina nogę kurczaka. Ech, te chłopaczyska! Patrycja się zmartwiła, ale  ja myślę, że jej jakże indywidualny aniołek o różnych skrzydełkach (który po stronie lewej ma u stóp rybę, a po prawej – serduszko, oba elementy szczodrze polukrowane, mniam!) będzie przebojem tej galerii!

 

patrycja f anioł

 

Aniołki Isiątek– bliźniątek z bliska wyglądają tak:

 

isia aniołki

 

A to są aniołki naszej  KC Zuzi 12:

 

sdr

 

Cieplutko jest tym aniołom KC Ozdobniczki!

 

ozdobniczka anioły

 

A tu widzimy nadesłane przez KC Psiankę unikalne „anioły anatomiczne”, które wyprodukowała jej córka Łucja (będąca  najwyraźniej świeżo po lekcji biologii), zdecydowanie tym samym podważając opinię, iż anioły to byty bezcielesne.

Trzeba przyznać, że  młoda dama zademonstrowała  sporą znajomość przedmiotu! Rozróżniam przełyk, żołądek  i wątrobę, wyodrębnioną kolorystycznie, a także dalszy ciąg układu pokarmowego, wraz z jego zakończeniem (jest i okrężnica, jeśli dobrze widzę!):

 

Psianka anioł anatom 1

 

Tu – prawidłowo ukrwione płucka:

 

psianka anioł a 3

 

I układ nerwowy –

 

psianka anioł a 2

 

oraz kostny:

 

psianka anioł a 4

 

Młodsza córka Psianki natomiast, Emilka,  zrobiła Anioła-Husarza. Moim zdaniem, przemiły to jest poczciwina, w tych zacnych oczach ma wiele dobroci. Jako husarz mógłby się nie sprawdzić.

 

psianka anioł husarz

 

 

INSPIRACJE MUZYCZNE

To też są anioły, ale najwyraźniej  tworzą zespół muzyczny, więc trafiły do odpowiedniego działu. Wykonała je  KC Kala. Brawo!  Jest  waltornista! A znów drugi  gra na saksofonie! A trzeci uderza w trójkąt, zwany trianglem! Znakomity pomysł, prawda? A jaka pewna  lukrująca ręka!

 

kala anioły

 

Tu też niewątpliwie muzyczny anioł Elvis, wykonany przez KC Jolę i jej siostrę Madzię:

 

jola elvis varia

 

W dalszym ciągu znakomita Kala, która piekła pierniczki zaniedbując nieco pracę magisterską:

 

kala muzyka

 

kala dzwony

 

SowaP też  machnęła znaczący muzyczny akcencik, a jakże, i oto co nadesłała:

 

sowa bombka muz

 

Muzyczne są też przecież dzwonki Nini:

 

nini dzwonki

 

I  miłe pierniczki Ozdobniczki:

 

ozdobnicz muzyka

 

ozdobniczka muzy

 

FLORA I FAUNA

 

W tym dziale – istna orgia pomysłów, form i kolorów. Jakże nas ta Natura inspiruje!

Zacznijmy od kotka ze szczepu Wilków Morskich

 

krzyszto f i f 2

 

oraz od nieznanego mi chyba warzywa korzeniowego (źródło to samo):

 

krzysztof f i f

 

A oto ptaszki kardynały i  listek- godło,  od kochanej Justysi, z Kanady:

 

justysia f i f

 

Przemiłe zwierzątka od KC Agi  z synem Dawidem:

I kto by pomyślał  – pisze Aga –  że pieczenie pierniczków i ich ozdabianie to taka wielka przygoda. Wspaniały czas spędzony w gronie rodzinnym, a potem smakowanie przy herbatce. Zdobienie pierników to także cała sztuka. O! Na przyszły rok będę już mądrzejsza, a za dwa lata! Ho ho! W
załączniku przesyłam próbkę naszych skromnych dokonań. W piernikowych kształtach dominują motywy zoologiczne z uwagi na zainteresowania młodszej latorośli. Już wiem, że muszę poszerzyć
formy o inne zwierzęta, bo tych było zdecydowanie za mało. Jednym słowem: będę polować.

 

aga f i f

 

Jak  żywe!- od  KC Mamy Isi:

 

mama isi f i f 5

mama isi f i f 4

 

mama isi f i f 1

 

Cudny Rudolf, czerwononosy renifer, od Kapucynki:

 

kapuc rudolf f i f

 

I rozkoszne reniferki (dzieło Józefiny), a także motylki  (pieczone przez całą trójkę dzieci dla pacjentów hospicjum), przesłane  nam przez ich mamę KC Viburnum:

 

viburnum f i f 3

 

viburnum f i f 1

 

Grzyb i komunikat od Kapucynki:

Niestety, jakiś nieuważny grzybiarz oderwał mu kapelusz:( (złamał się podczas lukrowania i
dogorywa w pudełku). Wiem, że ma znowu ten sam kształt. Kiedyś się zmobilizuję i powykrawam nowe kształty grzybów:) Ale proszę zwrócić uwagę na okazały hymenofor:)))

 

kapuc f i f grzyb

 

Ptak kiwi od Ozdobniczki:

 

ozdobniczka kiwi f i f

 

Bardzo miłe Misie od Sowy P:

 

sowa misie f i f

 

I  kolekcja prześlicznych  klejnocików od Nini:

 

nini f i f 9

 

nini f i f 14

 

 

nini f i f 8

 

 

nini f i f 13

 

 

nini f i f 3

 

 

nini f i f 5

 

 

nini f i f 12

 

 

nini f i f 10

 

 

nini f i f 7

 

 

nini f i f 6

 

 

nini f i f 11

 

 

nini f i f 6

 

 

nini f i f 4

 

 

nini f i f 2

 

nini f i f 1

 

 

ALUZJE LITERACKIE I MITOLOGICZNE

 

Ponieważ nasza KC Atena, słusznie zwana Boginią, zamiast wypiekać pierniczki  bryknęła  w tym roku z kolegami  na narty, opanował nas pewien niedosyt  na tle dotkliwego braku piernikowych marynarzy z jednym zębem lub żaglóweczek dziwnej konstrukcji, które  zwykle przybywały do nas z Chicago.

O to, żeby jednak nie było Galerii Piernika bez Ateny, postarała się fantastyczna nasza KCBeatuszka, przysyłając takie oto dzieło:

 

Beat atena 1 aluzje

 

Atena jak żywa! W dodatku wspiera się na nartach, nie na włóczni! Mało tego, Beatuszka postanowiła jej zapewnić odpowiednie  towarzystwo, łącząc, że tak powiem, dwa żywioły :

 

 

Gienia1

 

Ten  portrecik nadszedł nieomal w ostatniej chwili (Beatuszka doznała przypływu natchnienia, oglądając ostatni przebój „AkapitPress”, czyli pocztówki z Geniusią). Autorka gęsto się sumituje, pisząc:

Pomyślałam sobie, że Geniusia jest idealna do ciasta piernikowego. Zeskanowałam kartkę od pani Iwony i wzięłam się do pieczenia, ale niestety ta piernikowa buźka bardziej mi pasuje do Jagienki Oracabessy i wyraz twarzy ma lekko przerażający.

Ale nic to, prześlę ją choćby po to, żeby uczcić jubileusz Jeżycjady i żeby trochę śmiechu było.

 

Gienia2

 

Beatuszko, co tu gadać, jestem zachwycona! I jak zwykle bardzo Ci (Wam!) dziękuję za takie jeżycjadowe aluzje. Wielka to dla mnie uciecha! I przyjemność!

Zwłaszcza gdy widzę, że książka, nad którą jeszcze tydzień temu ciężko pracowałam, już w najlepsze sobie żyje w piernikowym świecie: to też dzieło Beatuszki.

 

beatuszka ciotka aluzja

 

Tu zaś  zaszalała w temacie Zgryzotki nasza nieprawdopodobna SowaP. Coś  fantastycznego! Czy wiesz, Sowo, ja bym tak nie umiała! Jakie śliczne liście!

 

sowa zgryz aluzje

 

KC Magpie także napomyka o „Ciotce Zgryzotce”, i nie tylko:

 

magpie aluzje

 

Obecne jest też, że tak powiem, logo „Feblika”,  w wykonaniu  KC Jesiennej Ady:

 

jesienna ada wiśnie aluzje

 

Są  też i inne aluzje literackie.

 

KC Nini zechciała zilustrować w pierniku znaczący wątek andersenowskiej „Królowej śniegu”:

 

nini aluzje

 

KC Kapucynka  przedstawiła wariację na temat buta Pippi:

 

kapuc pippi aluzje

 

A jej mama, Chesterka,  nadesłała dwie piernikowe zagadki literackie, zapytując:  z jakiej bajki jest ten ptak?

 

chesterka ptak aluzje

 

I ta Królowa?

 

chesterka krolowa aluzje

Jestem chwilowo zbyt zajęta żmudnym układaniem tej Galerii obrazek po obrazku, żeby w ogóle ruszyć pamięcią, ale może Wy spróbujecie zgadnąć, a Chesterka odpowie?

 

Kolejna zagadka  literacka Beatuszki jest jednakże bardzo łatwa i zaraz odgadłam : „Babcia na jabłoni”!

 

beatuszka babcia na j aluzje

 

A tu jest wspaniały smok od KC Maryś – czy dobrze zgaduję, że wawelski?

 

maryś aluzje

 

Niewątpliwą aluzją do jakiejś baśni jest wspaniałe dzieło młodszego Gąsiątka, czyli córeczki KC Babci Gąski, Helenki (ta również przyszła na świat całkiem niedawno, hej, hej!-  i to nieomal na łamach  naszej Księgi Gości).

Babcia Gąska dołączyła opis do dzieła:

Jako jedyna z rodziny nie złożona boleścią, Helena wykazywała się artystycznie. Reszta zdychała w pościeli- daliśmy lukier i oddaliliśmy się w łoża. A ocalały piernik dobitnie świadczy o tym, kto w domu rządzi.

Zawsze mówiłam! Potężny charakter miała Helenka  wypisany na twarzy już w powijakach. Oto jej król (pełen wyrazu!) :

 

babcia gąska

 

Na koniec zostawiłam zaskakującą kolekcję aluzji  nadesłaną przez  DC Włóczykija, a wykonaną absolutnie innowacyjną, nieznaną dotąd nigdzie na świecie techniką piernikorytu.

Włóczykij objaśnia:

Są to:

-Wesoły Wodnik
-Goplana w białej sukni
-Dziewczyna Wodnika (rusałka)
-Tata Włóczykija czyli Jok (przekopiowane na piernik z jakiegoś
rysunku znalezionego głęboko w internecie)
-Groźny Chochoł z widłami w ręku, od tegorocznego maturzysty czyli
mnie
Cztery pierwsze powyższe wyryła moja starsza siostra

P.S.
Niestety nie są estetycznie obrobione, widać cień telefonu.

Nie darowałbym sobie gdybym ich nie wysłał mimo późnej godziny.

Pozdrawiam wesoło!

 

włoczykij aluzje 3

 

włoczykij aluzje 4

 

włoczykij aluzje 5
włoczykij aluzje 1

 

włoczykij aluzje 2

 

 

WITRAŻE

 

Landrynkowe witraże z piernika przysłała nam po raz pierwszy chyba Beatuszka, ale SowaP natychmiast podjęła wyzwanie, a za nią ruszyli inni. Teraz  witraży mamy już tyle, że musiałam dla nich  utworzyć specjalny dział!

Zaczynam od Beatuszki i Adama.  Oto dzieło w stylu art-deco pod tytułem  „Bombki”:

 

beatuszka witraz 2

 

Tu zaś – „Trzy serca”:

 

beatuszka witraz serca 2

 

Zaraz za nimi  pojawia się imponująca SowaP z  precyzyjną repliką  detalu średniowiecznej katedry:

 

 

sowa witraz

 

 

A także  KC Gio z piękną lampą Tiffany’ego:

 

gio lampka witraz

 

oraz witrażowym okienkiem

Okienko

 

i serduszkami:

 

gio serduszka witraz

 

KC Magpie także zrobiła piękne okno, raczej katedralne:

 

magpie witraż

 

A KC Szalona Kapeluszniczka nadesłała dwa rozkosznie szalone witrażyki:

 

szal kap witraz 1

 

szal kap witraz 2

 

Nasza Adminka natomiast stworzyła serię całkowicie poprawnych architektonicznie kamieniczek:

 

emi_domek2

emi_domek6

 

W którym to dziele niemal doścignęło ją Adminiątko:

 

emi_domek1

 

KC Jane  zadbała o obecność witrażowych gwiazdek:

 

jane witraz

 

A to jest urocze , baśniowe, wiejskie  okienko AniG :

 

ania g witraz 2

 

I jej witrażowe  figle:

 

ania g witraz 1

 

ania g witraz 3

 

 

SZOPKI,  DOMKI,  FORTYFIKACJE

 

Zacznę od elementu budowli, który jest dziełem KC Kasztanowłosej. Ponieważ najwyraźniej  jest to okno katedralne, lecz pozbawione witraży, niechże się znajdzie w ich sąsiedztwie.

kasztanowłosa varia

 

A tu jest bardzo  udana i wdzięczna szopka Kasztanowłosej:

 

kasztanowł szopka

 

Ujmująca szopkę zrobiła też, mimo bólu ręki, KC Mama Isi:

 

mama isi szopka

 

A Panna z mokrą głową przysłała z Wilna taką oto imponującą, przysypana śniegiem  fortyfikację:

 

panna z m g zamek

 

oraz dwa przyjemne domeczki,  jeden z płotkiem :

 

panna z mokrą gł 1- domek

 

a drugi z milutkim reniferkiem:

 

panna z m g domek 2

 

To jest Domek Elizy, domek numer 18, jak widzimy –   przysłany przez KC Kasię:

 

kasia domek elizy

 

A  KC  Historynka pisze:

To już szósty raz wysyłam pierniki do galerii, pierwszy raz był, gdy byłam w ciąży z Ulą. Teraz wysyłam już jej prace, piękne i kolorowe robione z ogromnym zaangażowaniem (moje też są).
I to ona z dumą częstuje gości piernikami, więc pewnie będzie szczęśliwa oglądając je w piernikowej galerii.

 

Brawo, nasza Ulko!

 

SONY DSC

 

Domek od  KC SowyP . (Nadesłała bliższe objaśnienie: to jest piernikowy zestaw dla Alka – maczany w herbacie nie zgrzyta między zębami)

 

 

sowa domek

 

I wreszcie prześliczne holenderskie ciasteczka korzenne speculatius, upieczone i stylowo  ozdobione także przez naszą  niesłychaną SowęP :

 

sowa domki 1

 

 

VARIA

 

w tym dziale pomieszczę różne różności, które nie wiadomo jak zaklasyfikować.

 

Oto pierniczek, który czekał specjalnie na Galerię Piernikową. – pisze KC Hanusia. – Moje
dzieci zrobiły Świętego Józefa! Bo chyba nikt nie ma wątpliwości,
że to On , prawda? :))

Prawda!

Jak żywy!

 

hanusia św józef

 

A tu mamy, jak każdy zaraz widzi, po prostu koparkę. I jest to Koparka Mikołajka:

 

koparka

Mama artysty pisze:

Mam na imię Magdalena i wychodzę spod regału (do czego od kilku lat namawia mnie mój mąż Mariusz) aby przesłać nasze skromne wypieki piernikowe. Tak naprawdę autorem pierniczków jest Mikołajek (w kwietniu skończy 3 latka), a rodzice tylko pomocnikami. Pierwsze  zdjęcie przedstawia koparkę i dom, który wybudowała. Piernik koparka wziął się stąd, że od prawie dwóch lat codzienne spacerki muszą uwzględniać okoliczne place budowy. Drugie zdjęcie przedstawia naszą rodzinkę MMMM – mamę, tatę i dwóch braciszków (Mikołaja i 6-miesięcznego Maksymiliana).

 

Dziękuję, Magdaleno, męża pozdrawiam, a Mikołajkowi gratuluję! Wasz portret rodzinny jest ujmujący!

 

madzia varia

 

Tu będzie dobre miejsce dla spotkania dwóch pojazdów. Po koparce, oto samochód, wykonany z talentem przez Stasia (najmłodszego syna KC Psianki), w towarzystwie innych jego pierniczków (czy to możliwe, że pierwszy aniołek z lewej też ma płucka? Bo ten górny ma serduszko, o,  bez żadnych wątpliwości, i to po właściwej stronie!):

 

psianka varia

 

Wreszcie dzieło naszej miłej KC Jadzi, matematyczki (studiuje rachunkowość!), która postanowiła upiec Piernik Panny na wydaniu. Coś jednak poszło nie tak, jak obliczyła.

Był to drugi raz w moim życiu, kiedy piekłam piernik, a nie same ciastka. W zeszłym roku z mojej winy
piernik toruński był twardy jak kamień i nie chciałam powtórzyć tego w tym roku, zwłaszcza, że jeden piernik miał trafić do babci.
Spieszyłam się (bo piekłam późną porą), trochę bałam się, że cienkie blaty nie urosną wystarczająco, a trochę chciałam poeksperymentować, dlatego jeden piernik zrobiłam zgodnie z przepisem,
a drugi upiekłam w całości z zamiarem przekrojenia. Jednak brak doświadczenia w pieczeniu ciast oraz odzwyczajenie od domowego piekarnika zaowocowały dość sporym zakalcem na środku, który
odkryłam dopiero 2 dni później, czyli po przekrojeniu. (Wcześniej rodzice mi mówili, że chyba jest niedopieczony, ale ja uparcie twierdziłam, że taka jego uroda.) Wykroiłam więc dość spory kawał
ciasta z jednej i drugiej strony (krzywo, bo i niedopieczony był nierównomiernie) i tak powstała moja wersja Piernika panny na wydaniu, czyli Piernik panienki z okienkiem. Przełożony powidłami, a polewa to masło orzechowe z kremówką (robiłam 2 porcje, każdą na oko, stąd ta różnica koloru). Na szczęście wszystkim smakowało. Piernik upieczony według przepisu trafił do babci i w nim żadnych
niespodzianek nie było.

 

Jadziu, brawo za odwagę, decyzję  i przytomność umysłu!

A Piernik Panienki z Okienkiem jest niezwykle apetyczny!

 

jadzia varia

 

Na koniec w tym dziale przesyłka od  KC Kreski15 .

W tym roku miałyśmy 2 tury pierniczkowania.  – pisze.- Najpierw w naszym studencko-przyjacielskim gronie a następnego dnia piekłyśmy z babcią. Niektóre pierniczki spakowałyśmy w celofan i podrzuciłyśmy w różne miejsca na mieście, ot, taka nasza mała pierniczkowa tradycja.
Zawsze potem zastanawiam się, kto znalazł te pierniczki, i czy kogoś
one ucieszyły.

Już mogę Ci powiedzieć, Kresko: mnie ucieszyły!

Co za śliczny pomysł.

 

kreska varia

 

SKARBY SEZAMU

W ostatnim dziale pomieszczą się pierniczki mieszane, zarówno pod względem tematycznym pod względem koloru, jak i formy oraz sposobów zdobienia. Wszystkie piękne!

 

Od niepowtarzalnej Nini:

 

nini p miesz 3

 

Od Viburnum (wykonał Cudzysłów) :

 

viburnum f pier miesz

 

Od Ani G:

ania g foremkowe 1

 

Od Zośki:

zośka pier miesz

 

Od Magdy:

 

magda pier miesz

 

Od Magpie:

 

magpie pier miesz 1

 

Od  KC Martyny, która pisze:

Szanowna Pani, Ulubiona Pisarko Wczesnej i Późnej Młodości,
Wysyłka zdjęć jest tylko pretekstem, by do Pani napisać. Dziękujemy za wszystkie powieści, z niecierpliwością czekamy na „Ciotkę Zgryzotkę”, z całego serca życzymy błogosławionych Świąt!  Nasze pierniczki najpierw były pieczołowicie ozdabiane, a potem jak zwykle poniosła nas fantazja i skończyło się na esach-floresach. Jak widać jest również coś dla lunofilów…
Mama Martyna lat 47, Dobrochna córka lat 13 oraz Staszek, który też podczytuje MM, lat 16.

 

Martyno, bardzo dziękuję za miłe słowa i za pierniczki! Ściskam i pozdrawiam całą rodzinę!

 

martyna p miesz 2

 

martyna p miesz 1

 

Pierniczki od Psianki  (jelenia zrobiła Emilka, a ciekawa jestem, kto zrobił choinkę rażoną piorunem?):

 

psianka varia 2

 

Od Wilka Morskiego i jego szczepu:

 

krzyszto p miesz 2

 

krzyszto p miesz 1

 

Od Zgreda, Szarotki i ich dzieci:

 

zgred pier miesz 1

 

Od Kass  (pomagała jej najmłodsza córka):

 

kass pier miesz

 

Od KC  Elki m:

elka m p miesz

 

Od Just, z Rzymu:

just pier miesz

 

 

Jpeg

 

Od  KC Jesiennej  Ady:

 

jesienna ada pier miesz

 

Muminki od  KC Jane:

 

jane f i f

 

Pulchne pyszności od  KC Jadzi:

 

jadzia pier miesz

 

 

A tu – radosna twórczość  radosnego Adminiątka:

 

emi pier miesz

 

Od KC Kasztanowłosej:

 

kasztanowł p miesz 2

 

kasztanowłosa pier miesz 1

 

Od  KC Beaty,  mamy Zuzi i Jasia  (Beata piekła, Zuzia dekorowała):

 

beata mama pier miesz 1

 

Cacuszka od KC Panny z mokrą głową z Wilna:

 

panna z m g pie miesz

 

Pierniczki od KC Milesale ze Szkocji (niektóre służyły za wizytówki przy międzynarodowo obsadzonym stole wigilijnym):

 

milesale pm2

 

milesale p mi 1

 

Od KC Joli i jej siostry Madzi:

 

jola pier miesz calość

 

Od KC Sondelani :

 

sondel pier miesz 1

 

Od KC Aleksandry:

aleks p miesz 6

 

 

aleksandra p miesz 1

 

Od KC Babci:

babcia pm 1

 

babcia pm 3

 

Od Cascioliny i Mareczka:

 

casciolina p miesz

 

Ufff! To wszystko!

 

Teraz jeszcze pokażę uroczą rudą Zuzię (córkę KC Jesiennej Ady), która siedzi sobie pod choinką z pierniczkami i ogląda piękną książkę.

 

jesienna ada rude dziecko

 

 

I powiem: szczęśliwe są dzieci, którym mamy i babcie pieką pierniczki na Gwiazdkę. A jeszcze szczęśliwsze są te, które same mogą piec, wycinać, lukrować, smarować, ozdabiać i wieszać pierniczki na choince.

Czy będą szczęśliwe w przyszłości?- nie wiemy. Różnie być może.

Ale jedno jest pewne: rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia nie zapomną już nigdy. Blask szczęśliwego dzieciństwa będzie  rozjaśniał  życie dorosłych już ludzi, wzruszał ich  zapachem choinki i pierników sprzed lat, ogrzewał  wspomnieniem miłości, dobroci i wspólnoty bliskich dusz, ukazując, że miłość, dobroć, bliskość  i wspólnota SĄ, są możliwe.  Nawet w tym niełatwym świecie.

Wszystkim Wam,  KC i DC, tak licznym i tak utalentowanym, dziękuję za wspaniałe przeżycie, jakim było układanie tej galerii, za możliwość wejrzenia w Wasze domy i za udział w Waszej radości.

Znów zrobiliśmy razem coś dobrego i pięknego!

 

Myślcie już o przyszłorocznej Galerii Piernika.

Ściskam wszystkich gorąco, a Dziatwę całuję –

Wasza

MM

 

 

sowa domki2

 

 

274 przemyślenia nt. „Galeria Piernika

  1. Czyzby Kala grala na waltorni? Jakie to intrygujace…. Znalam kiedys w zamierzchlych licealnych czasach zabojczo przystojnego i tajemniczego waltorniste. Znikl mi gdzies z oczu dawno temu.

  2. Tak! Koniec i kropka. Jeszcze ostatni rzut oka – i idzie do redakcji.
    Teraz czas na ilustracje:). Już obmyślam.

    Dziękuję za życzenia i pastorałkę!

  3. Pani Małgosiu,spóźnione, ale z całego serca, życzenia wszelkiego dobra. Jako prezent przywołuję pastorałkę „Hej,hej, lelija..”. Prześliczne pierniczki, ale mnie najbardziej zachwyca fakt, że „Ciotka zgryzotka” jest ukończona!

  4. „Szpak tenorem krzyknie czasem a gołąbek gruchnie basem…”
    Nie znałam tej pastorałki, jaka ładna!
    Skoro tak – podnoszę rękawicę i zrobię nietoperza, a co!

  5. Hu-hu! Niedługo będziemy mogli w KG niezłą orkiestrę sobie stworzyć, z chórem i solistami.

    Mamo Isi, Sowiątko nie miało urodzin, tylko gardłowo zachorzało. Dziękuję wszystkim za miłe życzenia, już mu lepiej. Syropek sobie popijamy, prawoślazowy, mniam.
    Niestety nie wiem, z jakiej opery jest zsiadły bas.

    KokosazNel, doskonale wiem, że się nie zgłaszałaś. Tak się wybiera przymusowych ochotników ;)
    Bombka gra „W dzień Bożego”.

    Lubię aniołki Zuzi i aniołka z trójkątem. Elvisa też lubię. Wszystko lubię.

  6. Miła i wspaniała Kalu (wiad.pryw.), jaka ja jestem dumna z moich czytelniczek! – a Ty jesteś istnym kwiatuszkiem w tym licznym gronie.
    Aha, aha! Ta waltornia przychodziła mi do głowy, powtarza się jako motyw!
    Zuch dziewczyna!
    Jasne, że kochasz działania plastyczne, to widać! Mówiłam od razu o Twojej pewnej ręce!
    No,cieszę się bardzo, że się tak przedstawiłaś, od razu jesteś nam bliższa.
    Moja Mama i Babcia były rude, a w dodatku Dziadek też rudawy. Aha, i jeden z wujków (brat Mamy)! Mama opowiadała mi, jak to kiedyś rudzielcom dokuczano, więc postanowiłam trochę im pomóc.
    Swoją drogą, ja za nimi przepadam!
    No, ściskam Cię i dobranoc mówię! Zuchu!

  7. Dziękuję, Kalu! A powiedz, czy Ty grasz na jakimś instrumencie? Pierniczki Twoje coś mi mówią.

    Anette, oni już tańczą.

  8. DUA, mam nadzieję, że świętuje Pani urodziny przynajmniej oktawę, dlatego spóźnione: STO LAT! Dużo zdrowia, obfitości Bożych Łask oraz spełnienia tych życzeń, które Pani chciałaby samej sobie życzyć. :)

  9. Dzięki, Bożenko i Psianko!
    Anette (wiad.pryw.), dzięki, chyba ta ostatnia propozycja się nada!

  10. Dobre myśli ślę, DUA, nawet jak mnie tu nie ma :)
    Życzenia serdeczne, uśmiechy najmilsze i bukiety pachnące od Bożeny z Pustelnikiem i Młodymi.

  11. I my się dołączamy, z lekką zadyszką i poślizgiem, do wszystkich pięknych życzeń.
    Wielu wzruszających chwil i niegasnącego humoru dla wciąż młodego ducha !

  12. Pani Małgosiu, to jest z pewnością najmilsze miejsce w całym internecie, a jedno z najmilszych w całym świecie:0) Kochana DUA. Przesyłam spóźnione co prawda, ale najszczersze życzenia urodzinowe od wszystkich naszych rodzinnych młodszych, starszych i najstarszych czytelniczek!

  13. Ach, Anette! Przypomnij mi jeszcze, co miało być wg. Ciebie śpiewane (lub grane) w „Zgryzotce”. Jeszcze mam chwilkę, poszukam dla tego utworu okazji.
    Może coś tanecznego?

  14. Mój telefon żyje własnym życiem i wysłał wczoraj niedokończony wpis. Ale widocznie zasłużył na tytuł smart-Phone, bo przewidział paskudny głowoból. Nie zdążyłabym z życzeniami. A tak to zdążyłam. :)
    Chciałam napisać Sowie, że nie było moim zamiarem dobrowolne zgłaszanie się do produkcji piernikowych nietoperzy (osobiście wolałabym tukany, mam nawet foremkę – przerobiłam z kaczki) tylko zaznaczyć, że to całkiem proste i wręcz zachęcić. Oraz życzyć zdrowia Sowiątku. Oraz pogratulować cudnych pierniczków – czy bombka gra ” Z narodzenia Pana”?

  15. Jakie ekscytujące są te konsultacje Pani Małgorzaty z Sową P. i Zośką!!! Dotyczące, jak mniemam, „Ciotki Zgryzotki”!

  16. W ogóle to polecam lekturę książki „Duch liturgii” Benedykta XVI, sporo jest tam o muzyce i także o bardzo ważnym elemencie, który niemal wszyscy ignorują – momentach ciszy. To jedna z piękniejszych i mądrzejszych lektur o liturgii jakie w życiu czytałam.

  17. Zośko (wiad.pryw.)- tak, z dodatkowymi konsultacjami liturgicznymi, bo są wymogi.;) Sowa wsparła. Chyba się domyślasz.
    Obu Wam dziękuję!

  18. Życzliwość i sympatia zawsze się liczą, Paczko Chusteczek!
    Dziękuję!

    Sowo (wiad. pryw.)- Właśnie taki manewr wykonałam wczoraj, dzięki Twoim radom, ale też i dzięki fluidowi: przesunięcie i Mozart, L.D.
    Niepotrzebnie przedtem zafiksowałam się wyobraźniowo na tym wejściu, nie musiało być.
    Dziękuję Ci za pomoc!

  19. Dzień po też się liczy prawda? Zawsze próbuję tłumaczyć spóźnienie, że to takie przedłużanie świętowania ;)
    a zatem: sto najlepszych lat! pięknych dni, szerokich uśmiechów, czułych uścisków, głębokich spojrzeń i szczerego śmiechu! Wszystkiego dobrego DUA! i dziękuję!

  20. Dziękuję wszystkim!
    Piękne były urorurodzinki, ściskam wszystkich serdecznie!
    Magdaleno, Twoją wiadomość zachowuję tylko dla siebie, dobrze? I dziękuję.
    Pozdrawiam cztery M!

  21. Byle się nie spóźnić, byle się nie spóźnić… No i masz! Po czasie. Ech… Już po północy, ale nic to! Przebierałam nóżkami (przepiórczymi) tak szybko, jak mogłam. Zawsze marna była ze mnie sprinterka. :) Pani Małgosiu Najdroższa! Wszystkiego, co najlepsze! Spełnienia marzeń wszelakich! Sto lat, sto lat!
    PS Torcik zostawiam na stole i zmykam czym prędzej, bo sesja za pasem. Do przeczytania, Ludu Księgi! ;)

  22. Ach, Ann, mam na dzisiaj taką miłą niespodziankę do czytania.
    Pachnie lawendą. I wygląda BARDZO obiecująco!:) Pod każdym względem!
    Dziękuję! I ściskam!
    Ucieszyłam się.

    Jesienna Ado, jak na Akapit, to dobrze. Dochodzą do mnie wszystkie listy tą drogą.

  23. A torcik dali?
    DUA, dobrego wieczoru i przemiłej lektury do poduszki! Oczywiście najlepiej uroczego morderstwa :-)

  24. Nie zdążyłam dopisać pod życzeniami, teraz więc będzie ten Ps.
    Galeria piernikowa przepiękna!
    Chylę czoła a właściwie to gnę się w ukłonie przed wszystkimi, którym z ciasta piernikowego udało się zrobić takie cudeńka. Niewiarygodne!
    Atmosferę powstawania świątecznych wyrobów w gronie rodzinnym znam z autopsji ale efekty końcowe w niczym nie przypominają Waszych dzieł sztuki.
    Dobranoc Jubilatce i Wam drogi Ludu

  25. Dobry wieczór. Bardzo ucieszyła mnie wiadomość o spotkani z Panią w Poznaniu. Czas szybko płynie. Już planuję wyjazd, hura. Przepraszam, że znowu pytam, ale czy dotarła do Pani kartka świąteczna ? Może napisałam zły adres, bo na Akapit Press w Łodzi. Dziękuję za wszystko co Pani dla mnie zrobiła. Miłego wieczoru.

  26. DUA, wiele radości, wiele miłości, wiele nowych książek do przeczytania, muzyki do posłuchania, ludzi do kochania. Z bukietem dzikich róż zerwanych po sąsiedzku monik

  27. Julio, można i krzepko, jowialnie.
    Kawał kobity ze mnie!

    („Ciumlając”!- ładne słówko, nie znałam!)

  28. jakież to cuda.
    tak lubię tu wpadać, przysiadać, herbatę popijać z imbirem i pomarańczą.
    pierniki oglądać, ciumlając ostatni – ukryty w gąszczu choimknowych igiełek.
    dobrze tu.

    wszystkiego dobrego kochane Dziewczyny.
    wszystkiego dobrego – najważniejsza nasza i Ulubiona Dziewczyno. Zdrowia Pani Małgosiu i cudów codziennych.
    bardzo delikatnie ściskam.

  29. Miło mi pomyśleć o Asi i Zosi, śpiących smacznie w identycznych pozycjach. Dziękuję za ten obrazek!

  30. Bardzo dziękuję, Isiu i Hanusiu!
    Isiu, lampa do lizania w chwilach nerwowych – to mi pomysł!
    Cukier krzepi.

  31. Kochana Pani Małgorzato! My również z bliżej nieokreślonego powodu uczuliśmy przemożną chęć, by życzyć Pani wszystkiego najlepszego i uściskać Panią mocno, mocno, ach, jak mocno! Kochamy Panią.
    Isia, Pan Piotruś z Asią i Zosią, już słodko śpiącymi, w tych samych, nota bene, pozycjach (główki zwrócone na prawo, prawe ręce uniesione spoczywają na poduszce, lewe luźno leżą z boku).
    PS. Galeria Piernika wspaniała i zachwycająca!
    Najbardziej rozczuliły mnie święty Józef i koparka. Zachwyciły witraże (w przyszłym roku podejmę wyzwanie!). Taką lampę od Gio chciałabym sobie postawić przy łóżku. Piękna, a w razie bezsenności zawsze można sobie liznąć dla uspokojenia. Beatuszka, Chesterka, Nini, Sowa – mistrzynie! Wzruszyła mnie też bardzo myśl o tych dziecięcych, ciepłych, radosnych wspomnieniach. Prawda, wszystko prawda. Aż mam ochotę z głębi serca wykrzyknąć – jejku, jak ja się ogromnie cieszę byciem mamą!

  32. Szanowna Pani Małgorzato!
    Życzę samych radosnych dni w bardzo dobrym zdrowiu, z bardzo dobrymi książkami zawsze pod ręką:)
    Z bukietem tulipanów – Hanusia z Rodziną

  33. Mario Anno, dziękuję za prywatnie dostarczone niezapominajki wirtualne!:)

    KokoszaNel – aaaa, jakie trafione życzenia! Dołączyłabym jeszcze coś na temat czarnej plamistości róż, ale minionego lata odkryłam, że istnieje nowy, skuteczny na tę chorobę preparat – i już nie ma tematu!

  34. Kochana Jane, prezent w postaci linku do biblioteki cyfrowej – to jest to, co tygrysy lubią najbardziej! Dziękuję i na pewno skorzystam!
    Ale Wilkiego Collinsa już sobie sprowadziłam i przeczytałam w formie książkowej.

    Co do urodzin naszego kochanego Karola Capka – z ich okazji poczytałam sobie dziś „Rok ogrodnika”- jak zawsze zimą. Pozwala mi myśleć o niej bez niechęci.

  35. Kochana DUA! Zastanawiam się czego można życzyć osobie tak wielokierunkowo spełnionej. A jednak wiem! Życzę żeby prawica nie bolała, internetu i prądu nie brakowało, mszyce trzymały się z dala od róż, a pies nie zjadał najładniejszych pierników. W załączniku bukiecik stokrotek tych z różowymi brzegami. =)
    Sowo nie zgłaszałam się wcale do piernikow

  36. Zawsze też tego dnia (tj. 9 stycznia :)) myślę ciepło o autorze „Roku ogrodnika” :)
    (dzięki Pani, oczywiście)

  37. Dobry wieczór. Tyle serdecznych życzeń popłynęło do Pani, Droga Ulubiona. Dołączam się do nich permanentnie z bukietem eustomy. Wszystkiego najpiękniejszego!!!

  38. Kochana Pani Małgorzato,
    z całego serca życzę wszystkiego najlepszego dzisiaj i zawsze, z okazji i bez okazji. Przesyłam uśmiechy.

  39. Serdeczności urodzinowe Pani Małgosiu. Dłuugich, dłuugich lat w zdrowiu i pogodzie ducha.

    No i myślę, że jakieś maleńkie, ” całkiem nowe ” wnuczę to rzeczywiście byłaby dla Pani wielka radość, a skoro wszystko jest możliwe to ośmielam się życzyć właśnie tego.

  40. Serdeczne życzenia słonecznych dni, księżycowych nocy i wielu, wielu pięknych chwil na co dzień i od święta. Ściskam mocno, Pani Małgosiu :)

  41. Kochana Pani Małgorzato, proszę przyjąć bukiecik pachnących fiołków wraz z najlepszymi życzeniami, zdrowia, dobrych ludzi wokół i dużo czasu na czytanie. I pisanie!

  42. Pani Małgosiu życzę w dniu urodzin radości z codzienności okraszonej niespodziewanymi, miłymi wydarzeniami i wielu ludzi do kochania i kochających Panią.

  43. Aha, widze, ze frezje juz byly. Chodzily za mna caly dzien, to znaczy mysl, ze musze je Pani zaniesc. Takie mocno pachnace w chlodny dzien. Dobrze, ze ania g. juz tez przyniosla:)
    Duzo, duzo pachnacych frezji!!
    (Mam jakies piekne zapachowe wspomnienia z tymi kwiatami, z zamierzchlej przeszlosci, w latach 80 byly b.popularne, na Rynku od kwiaciarek sie roznosilo. No i Maciek, rzecz jasna).
    I jeszcze zycze Pani sporo zasluzonego odpoczynku! Napracowala sie Pani ostatnio poteznie. Prosze sie delektowac czym tam ma Pani ochote:) Zanim ogrod znow zacznie wymagac (niby mrozna zima strasza, a ja dzisiaj przechodzac mimo widzialam PRZEBISNIEGI w jednym ogrodeczku..Czy to juz niedlugo..??)

  44. DUA, bukiet różnokolorowych tulipanów i najserdeczniejsze życzenia urodzinowe:
    jeżycjadowego ognia oraz pociechy z Czytelników ;)
    proszę przyjąć od
    -Biedronki.

  45. Szanowna Pani Małgorzato,
    na Urodziny życzę (egoistycznie trochę) jak najwięcej zdrowia, bo potrzebna jest nam Pani zdrowa i silna, jako Dobro Narodowe!
    Dziękuję, za Jeżycjadę i inne książki. Tyle razy ratowały mi życie, kiedy już nie było siły…
    Stworzyła mi Pani rodzinę zastępczą i za to bardzo, bardzo dziękuję!
    Niech otacza Panią wszystko co piękne i dobre!
    ps. pierniczki – szaleństwo! podziwiam wszystkich piernikotwórcow

  46. A ja życzę Pani takiego malutkiego, maluteńkiego wnuczęcia! Córki i synowie nie słyszą, więc mogę sobie pozwolić;)

  47. Anette, Babciu Gąsko, dzięki!
    Oj, teraz sobie poczytam z czystym sumieniem!
    Szkoda, że Wilkie Collins już przeczytany, w całości. Żal.

  48. Z powiąszowowywaniem urorurodzin. Od gąsek. Bukiet- róże plus goździki i takie coś zielone, co nie wiem jak się nazywa. Ale ładne. Uśmiechów, radości wszelakiej i ODPOCZYNKU /wraz z czasem na czytanie he,he/

  49. Pani Małgorzato, wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin! Nieustannej pogody ducha, radości życia, satysfakcji z wykonywanej pracy, wielu wspaniałych książek do przeczytania oraz mnóstwa zachwytów majowo-czerwcowych :) I dziękuję za wszystko co dała mi Pani dzięki swoim książkom :)

  50. Kasztanowłosa, dziękuję za miłe życzenia! A co do nowej opcji – nic nie wiem. U mnie tu widac inaczej, bo od strony administracyjnej, gdzie nic się nie zmieniło.
    Adminki pewnie zaraz zobaczą, co i jak.

  51. Zuziu, ależ oczywiście.
    Nikt nie może być w pełni szczęśliwy – zwłaszcza kiedy wie, że inni obok niego cierpią.
    Ale spełnienie marzeń jednak daje satysfakcję.
    Dziękuję za uściski i serdecznie je oddaję!

  52. Andreadoria, dziękuję za prywatne życzenia i za tę miłą wiadomość.:)
    Powodzenia- dzisiaj i zawsze!
    Beatuszko i Adamie, taki targany i szarpany najlepiej pachnie!
    Dziękuję i ściskam Was!

  53. Wszystkiego najlepszego i najmilszego w dniu urodzin!
    No po prostu ledwo nas widać spod naręczy bzu. Białego i tego bzowego.
    Ach, aleśmy go naszarpali, nadarli, natargali i nanieśli.
    Proszę.
    Z najmocniejszymi uściskami.
    BiAS

  54. Oglądam i zachwycam się.
    I ten pomysł z podrzucaniem… Kresko- świetny!

    Obiecuję sobie, że za rok upiekę witrażowe…

    Upiekłyśmy z Charlotką pierniczków 900. Polukrowałam osobiście większość (u nas to zawsze idzie na dwie tury, pieczenie i lukrowanie takiej ilości w jednym rzucie przekracza moje możliwości). I nawet zrobiłam fotki… I nawet niektóre mi sie podobały… w przyszłym roku przyślemy (Jak Pan Bóg pozwoli i będziemy zyli – dodajmy filozoficznie).

    Z serca gratuluję tak pięknych pomysłów. Ileż tu inspiracji! Dziękuję!!!

  55. Pamięta Pani co mówiła Ania Shirley? Nie sądziła, że człowiek, którego wszystkie marzenia się spełniły jest w pełni szczęśliwy.

  56. Pierniczki śliczne! Na pewno pięknie pachną i jeszcze lepiej smakują.

    Za rok moje pierniki chyba będą krzyżówkami genetycznymi, bo od wczoraj jestem absolutnie, nieodwracalnie i na wieki zakochana w genetyce.

    Mamo Isi, szopka jest genialna, taka swojska. I bardzo miła. Taka wesolutka.

    Jest jakaś nowa opcja? Chodzi mi o to „Szukaj…” przy miejscu na wpisywanie komentarzy.

  57. Chciałabym życzyć Pani przede wszystkim czasu: na czytanie książek, pisanie książek, kupowanie książek, układanie książek, [tu wstawić dowolną czynność, ale z rozwagą] książek, a także czasu na odpoczynek i na to wszystko, co chciałaby Pani jeszcze zrobić. I jeszcze (nieśmiało) chciałabym Panią poczęstować tortem czekoladowym z różyczkami, a także dołączam delikatny, ślicznie pachnący bukiecik.

  58. Wpadam na chwilę, aby wręczyć obfity bukiet róż (bo co to za urodziny bez róż) – niech się święci 9 stycznia. Wszelkiego dobra i błogosławieństwa życzę.

  59. Droga Ulubiona Autorko, dobrego zdrowia, dobrych natchnień i dobrych ludzi wokół – zarówno w przestrzeni realnej, jak i w tej wirtualnej! Wszystkiego uszczęśliwiającego! Tak ogólnie. A szczegółowo to już wedle własnego Pani życzenia. Przesyłam wirtualny bukiet bladoróżowych lizjantusów i słoneczne uściski (słońce świeci, więc potraktujmy je jako realne). :-)

  60. ပျော်ရွင်ဖွယ်ရာမွေးနေ့! መልካም ልደት! 生日快樂! お誕生日おめでとうございます!i po polsku- STO LAT! :)
    Z zachodniej strony Europy!

  61. Przemądra Sowo, ogromne dzięki za wyczerpującą odpowiedź prywatną. Już myślę nad właściwym rozwiązaniem, nie odrywaj się od Sowiątka. Zmienię to i owo, a właściwie – obejdę bokiem – i dobrze będzie.
    PS – gratuluję brata!
    Czy już wspominałam, że obój to mój ulubiony instrument?

  62. SwowoP (wiad.pryw.)- dziękuję już i za to!
    Wiele mi ta najważniejsza wiadomość wyjaśnia i ułatwia.
    Ale już się nie odrywaj od Sowiątka, ja mam czas, a ono Cię potrzebuje.

  63. Dziękuję, kochane dziewczęta!
    Życzenia Wasze najwyraźniej już się spełniają, we właściwym porządku i tempie: na początek – jest śliczny dzień słoneczny!
    Reszta zapewne spełni się potem.

  64. Kochana Pani Małgosiu!
    Najlepsze życzenia urodzinowe, zdrowia i poczucia humoru! Całuski od Just i Giorgia

  65. Samych dobrych dni, samych życzliwych osób wkoło, dużo, dużo zdrowia, nieustającego błogosławieństwa Bożego i żeby się Pani chciało chcieć być z nami, czego i nam życzę z tej pięknej okazji

  66. Pani Małgosiu, przecież dziewczęciem jest Pani nadal, czyż nie? moje życzenia pozostają aktualne, wszak marzenia towarzyszą nam zawsze, szczęśliwy ten, kto stale je ma. Zatem jeszcze raz: marzeń i ich spełnienia!

  67. Kochany Starosto,
    Najlepsze zyczenia z okazji urodzin i zawsze!! Spelnienia marzen najskrytszych i przede wszystkim zdrowia. Bo jak zdrowie jest, to o cala reszte nasz Dzielny Starosta sam sie postara. 100 LAT !!!
    Sciskamy urodzinowo********* Sondelanki

  68. Nie wiem co to jest, ale jakoś tak dzisiaj zapragnęłam jeszcze mocniej niż zwykle uściskać Starostę. No to ściskam po wiewiórczemu i wójtowemu zarazem ( czyli mocno i miękko i ciepło równocześnie).
    A z tymi dziewczęcymi marzeniami to bajka po prostu! Jak to dobrze, że się spełniły. Niechaj nadal się spełniają, bo przecież całe życie marzymy.
    Dołączam życzenie muzyczne ” Midnight Waltz” David Garrett. Niech sobie Starosta zatańczy o północy, przy księżycu!

  69. Pani Małgosiu, z bukietem frezji, kłaniając się nisko, składam najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Radości, śmiechu, zdrowia, dobrych ludzi wokół, dorodnych róż w ogrodzie, przyjemnych wycieczek rowerowych, dobrych pomysłów na nowe książki.
    Uściski
    Ania.g
    PS. W archiwaliach w Dwójce z okazji urodzin DUA był króciutki wywiad sprzed lat.
    Miałam miły początek dnia jadąc samochodem do pracy.

  70. Uściski dla drogiego Koziorożca od Raczka! Nawet słońce wyszło dzisiaj zza chmur (przynajmniej na Mazowszu:))

  71. Jak to dobrze, że się Droga Ukochana Autorka urodziła! Jest co świętować, permanentnie.
    Dziękuję za wytrwałe sprawianie, że ten świat staje się lepszy i życzę nieprzemijającego spokoju ducha.

  72. A u nas słońce świeci pięknie- mam nadzieję, że choć jeden promyczek słońca dotrze dzisiaj na Wielkopolskę i ucałuje od nas Naszą Ulubioną.
    Samych pocałunków słońca, energii życiowej, witalności, poczucia humoru na co dzień, pogody ducha, zdrowia oraz szczęścia, życzą ,kładąc u stóp piękny róży kwiat (wirtualny):
    Aga&Syn Dawidek

  73. Lecę, lecę z torcikiem ze świeczkami i różowym lukrem! Osiemnastoma, bo niewątpliwie Kochany Starosta ma ukończone osiemnaście lat i tego się trzymajmy. Błogosławieństwa Bożego! Plurimos annos i drugie tyle tomów Jeżycjady! Oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i nawzajem;)
    Nb. Sowo, z której to opery żeśmy przyswoili tę wersję tych życzeń. Tam wkracza dziarski tenor i śpiewa:
    – Zdrowia, szczęścia, pomyślności!
    A drugi pan mu odpowiada zsiadłym basem:
    – I nawzajem!
    No a myśmy to wcięli zusammen i do kupy.

    Piętaszku, dziękuję za komplement:)

    Ateno, nic dziwnego w takim razie, że nawet Święta Rodzina u mnie przypomina dinozaury, żółwie i raki. Siła wyższa. Dzięki Piętaszkowi wszystko jasne;)

    Zgredzie, święta racja. Pies ma swój rozum i jak ma do wyboru mały pierniczek i duży piernik, to weźmie ten duży.

  74. Co za piękne życzenia!
    Dziękuję wszystkim serdecznie!

    Blanko, dziękuję i o rety, wszystkie dziewczęce marzenia mi się spełniły, co do joty! Aż się zlękłam, pisząc te słowa. Chyba odpukam, czy coś.

  75. Przy okazji czy bez, nieodmiennie życzę Pani zdrowia, radości, spokoju, szczęścia i dużo, dużo czasu – spożytkowanego do ostatniej kropelki. :) I można by jeszcze długo wymieniać, więc po prostu życzę: Wszystkiego najlepszego, Pani Małgosiu!!!:)

  76. Cudne, cudne i jeszcze raz cudne, zachwycające i pełne radości tworzenia są wszystkie pierniczki! Wspaniałości! A jaka inwencja :).

    Ale ja tu z życzeniami dla Kochanej Pani Małgorzaty: zdrowia, sił, zawsze radości i pokoju oraz Bożego Błogosławieństwa! I bardzo Pani dziękuję za ogromne dobro, które od Pani płynie!
    Serdecznie pozdrawiamy całą rodzinką!

  77. Ulubiona Autorko ! Spełnienia marzeń dziewczęcych i wszystkiego co najlepsze dla Pani. Posyłam serdeczne uściski!☺️

  78. Wspanialego dnia Ukochanej Pani Malgorzacie!

    Sowo, to na pewno nie jest Biblia z rysunkami Doré. Przyjrzalam sie ilustracji (pod specjanym katem), o ile moje kaprawe oko dobrze widzi, to przedstawia ona siedzaca w fotelu ciemna postac, a u jej stop – druga, w jasnej sukience. Jakos tak.
    Przepyszny ten Twoj zestaw do herbatki!

  79. Galeria piękna i pachnąca. Oglądając maleństwa wycinające pierniczki, aż się popłakałam. W przyszłym roku Zuzia też będzie robiła. Gio , dziękuję za dobre słowo. Sowo P. już odpowiadam, książka na kolankach Zuzi to baśnie. Za biblią już się rozglądam i dziękuję za podpowiedź odnośnie ilustracji. Jest tyle wydań, że trzeba pomyśleć, aby kupić coś naprawdę wartościowego. Ha baśnie Andersena z ilustracjami Szancera już dostała. Pozdrawiam ciepło. Miłego dnia.

  80. Serdecznosci, uśmiechy i uściski z wiadomej okazji ślą Marta i Romek. Gończy się dołączył do życzeń, chrupiąc pierniczka (uwielbia każdy kształt – może to te przyprawy!?), całusa.
    Ps. Ostatnio z mężem oglądaliśmy po raz kolejny „O północy w Paryżu” i skojarzyły mi się z tym miejscem słowa Hemingway’a o ruchomym święcie. :-)

  81. Sciskam czule i permanentnie, tez bez okazji.
    Nini, dla syropku to czasem udawalam chorobe, kaszlalam niczym Gizela przy czytaniu “Krystyny”.
    Sowiatko caluje w czolko tez czule.

  82. Od razu przypomina się Gieniusia w rozmowie z Mamą Borejko. :o)

    Ale tymczasem dobranoc!

    Zdrowia Sowiątku!

  83. Sowo, nie wiem, czy istnieje wersja dla dzieci, ale syrop pini pije się, żeby właśnie w nocy nie kaszleć (jak już muszę to i nadużyć się zdarza – pyszny!).

  84. Ja sobie kupiłam te nożyki przez internet, jak wszystko w zasadzie. Co za ulga, ze nie trzeba tracić czasu na łażenie po sklepach.
    Ale skalpel też bym miała, gdybym poszukała po szufladach (jestem dzieckiem lekarzy).

  85. Później się odezwę, Sowiątko mi się obudziło. Choruje biedactwo, mocno kaszle w nocy.
    Nożem tnę przecież, ale wokół szablonu.

  86. A nie, Pani Małgosiu, śmiało!
    Zdaje mi się, że Sowa już Ciotkę wycinała jakimś ostrym narzędziem? Swoją drogą Ciotka – jesienne marzenie!
    (skalpelem dlatego, że nigdzie nie mogłam namierzyć tego Pani nożyka)

    A piosenkę dla Ciotki kompozytor nagrał niedawno jeszcze raz, bez słów i nie jestem w stanie stwierdzić, czy któraś lepsza? Obie z przyjemnością słyszę.

  87. Na noc polecam nieodmiennie Baba Yetu, jest już w wielu wersjach, ja najbardziej lubię z całkiem przystojnym młodzieńcem w czerwonej szacie :).

    Zgredziku, brawo, jesteś niesamowicie spostrzegawczy. Oczywiście do ślubu zawiezie piernikowych młodych Zygzak Mc Queen, choć sądząc po minie Pana Młodego, do ślubu może nie dojść. Albo jest już po :). Nie wiem, czy ktoś zauważył różowy autobus, pragnę tylko nadmienić, że był wybitnie smaczny, ponieważ udało mi się go zjeść, więc osobiście mogę zaświadczyć.

    Wszystkie pierniczki wzbudziły mój zachwyt, ale najbardziej podziwiam kreatywność przy stworzeniu piernika z okienkiem oraz wszystkie witraże, bo bardzo lubię witraże. Podziwiam też cudowne kamieniczki, szopki, anioły i wszystkie, dosłownie wszystkie ciasteczka, bo bez wątpienia jest to Twórczość (przez duże T), która i w twórcach i w odbiorcach wyzwala same pozytywne emocje.
    Też jestem tego zdania, że wspomnienia samego procesu tworzenia pozostaną, szczególnie u dzieci, jednymi z najmilszych wspomnień z dzieciństwa.
    Choć i dla mnie ten dzień był jednym z najpiękniejszych dni w zeszłym roku.

    Dobranoc wszystkim. Słodkich, pierniczkowych snów.

  88. Nie wiedzieć dlaczego, przypomniało mi się przyjęcie urodzinowe pani Durrell w „Menażerii” ulubionego Geralda :-) Dobrej nocy, dobrego dnia :-)

  89. Cha,cha, Zgredziku! Racja, racja! Po co nam te monotonne, a w dodatku stale przyspieszające, okazje.
    Świętujmy permanentnie!

  90. Ann (wiad.pryw.)- jutro? Pisanie, rzecz jasna. Tak, to na obecnym etapie już sama przyjemność. Dziękuję i ściskam, Mamie zdrowia życzę, dobranoc!

  91. Pani Małgorzato, wszystkiego dobrego bez żadnej w ogóle okazji, której przecież nie trzeba.
    Święto jest tu permanentne. Jesteśmy w nim zanurzeni.

    A dla Ciotki piosenka Abby „The day before you came”.

  92. Swoją drogą, niezwyczajna Nini, wcale mnie nie rozczarowuje, że korzystasz z szablonów znalezionych w internecie. Każdy może. Ale tylko Ty potrafisz wyczarować takie piękne, pełne prostoty i wdzięku, pawie. Jak zawsze: kwestia smaku.

    Skalpelem! A ja używam ulubionego nożyka kuchennego Fiskarsa, z ostrym jak skalpel czubkiem!
    Namówimy Sowę, żeby się noża nie bała?

  93. Ach, Nini!
    Piernikowy torcik od ciebie to musi być coś bajecznego!
    A kolorek lukru – jaki?

  94. nini się rumieni, a serce jej rośnie od miłych słów. Dziękuję pięknie!
    I jakżeż tu teraz rozczarowywać Jubilatkę?
    Pani Małgosiu, nini jest całkiem zwyczajna, pawie wycina skalpelem z kolorowanki znalezionej w internecie i nie „robi” w drogocennych metalach ani kamieniach.

    Wielu jeszcze następczyń tęgich „Ciotek” i ciekawych lektur pod lampą Akermanu!
    Piernikowy torcik dla Pani! :o)

  95. Też się nad tym zastanawiałam, Sowo – co to za barwniczki na spekulatiusach.

    Kochane Nini i Ma, dziękuję za te miłe słowa, okazję do których staram się wyrzucić ze świadomości:)))

  96. Za pozwoleniem – masz rację Piętaszku z tym umiłowaniem piękna. Jest ono wspólne nam wyszstkim, a piękna kolorystyka jest przecież widoczna w wielu galeriowych piernikach. Właśnie zachwycam się się jasną kompozycją Magdy Z., radosnymi kolorami u Adminiątka, żółto-brązowymi piernikami Magpie i zielonymi sercami Kass, wysmakowanymi księżycami Wilka, tęczą Zośki i wszystkimi witrażami. A już szczególnie piękne kolorystycznie są prace Nini i Chesterki!
    Drzewo nie jest foremkowe, to prawda, ale jest szablonowe. Tylko gałęzie lepiłam „z wolnej ręki”. DUA machnęłaby takie równie precyzyjne samym nożem. Ja może też bym potrafiła jako tako machnąć coś nożem, ale jeszcze brakuje mi odwagi. Jestem z tych, co na hasło „proszę cię, narysuj mi baranka”, na wszelki wypadek rysują zwierzaka w pudełku.

    Jadziu, struktura ciastek spekulatius jest chropowata i pewnie wynika z ich składu – zamiast miodu dodaje się do ciasta masę marcepanową. Po upieczeniu nie są takie gładziutkie jak pierniki i kolor to podkreśla. Malowałam je barwnikiem żelowym, brokatem jadalnym, cukrem i kakao rozcieńczonymi koniakiem.
    A ciastka są pyszne, maślano-korzenne w smaku. Polecam!

  97. Plurimos annos ,plurimos ! Dziękujemy -wszyscy , którym Pani książki dają tyle radości i którym są drogowskazem . Jest nas dużo. Wiem to na pewno , bo w mojej pracy rozmawiam z wieloma znającymi Józefa. .Dla nas dzisiejszy dzień też jest świętem . Miłego świętowania i smakowania pierniczków . Jest czym sycić oczy.

  98. Jak to miło wyjść spod regału. Casciolino dziękujemy za pozdrowienia. DUA całuski przekazałam w śpiące już czółko Mikołajka. Skorzystam też z podpowiedzi z masą plastyczną, stygnącą na surowo lub do wypieku, będzie to dobra alternatywa dla ciastoliny. Życzę przyjemnej lektury nocną już porą. Ja uciekam do Lekkiej księżniczki:)

  99. Miły Włóczykiju, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Cieszę się z tego oswajania.
    Co do Ciotki Zgryzotki: premiera będzie jednak w Empiku poznańskim. W którym – jeszcze powiem. Empiki w całym kraju organizują 14 i 15 kwietnia jakieś święto gier(?) i w związku z tą imprezą przesunęliśmy się o tydzień w czasie, żeby nie robić zamieszania.
    Szczegóły podam, jak tylko je poznam!

    Panów Chrobotów poznaję tu, na wsi, osobiście:) Sól ziemi!

    Jestem zachwycona Twoimi uzdolnieniami, Włóczykiju! Dyplom z kontrabasu,brawo! Heligonki nie znałam do dzisiaj, zaraz sobie o niej poczytam.
    Zapewniam Cię, że w okresie maturalnym będę trzymała pilnie kciuki za Twoje powodzenie.

  100. Nietopyrzyk tyż stworzynie Boże. Hoho sąsiad Chrobot jest postacią bardzo autentyczną na wsi :) Wspaniały komizm postaci Pani Małgorzato, ostatnio kolejny raz czytam Wnuczkę to się zachwycam :) Niestety nie jesteśmy typowym braciszkiem z siostrzyczką i pierniczkiem ani bliźniakami płci przeciwnej (a szkoda, wystarczyłoby spojrzeć w lustro i już by było raźniej) :D ja mam 18 lat i gram na kontrabasie i na heligonce (taka śmieszna harmoszka, znana może tylko w woj. Małopolskim?!) a siostra chyba 23 (nigdy nie byłem pewny, w końcu się później urodziłem :)) na skrzypcach jak mama. Już od dawna czekam na Ciotkę Z., siostra mi szepnęła że podobno w kwietniu premiera w Łodzi, jak zdążę zagrać dyplom w SM to przed moją maturką chętnie przyjedziemy :)
    Kapucynko, nie martw się, ja też chyba czytam za wolno, ale za to czytamy dokładnie i smakujemy książki :D Moja siostra (proponowalem jej pseud. Mimbla, ale w końcu nie wiadomo czy była siostrą Włóczykija :)) to tak śmiga te książki, że jak przynosze lekturę szkolną to na drugi dzień jest przez nią przeczytana, a ja potrafię przez 2 tyg., imponujące…
    Piszę rozwlekle bo nie wiem kiedy znowu będzie czas tu zajrzeć a tym bardziej napisać. Powoli się zadomawiam i oswajam jak ten lis z Małego Księcia.
    Też mam już pomysł na księżycowy piernik(-oryt)
    Dobranoc :)

  101. Oglądamy rodzinnie i indywidualnie i po wielokroć i to mnie wzrusza, że każdemu co innego się podoba. To jest niesamowite, najpierw różnorodność twórcza, a potem upodobania również całkiem odmienne. Na szczęście !!!!
    Prawdę mówiąc to przy tych cudach Księgowych to nasze wytwory wymagają w przyszłym roku mocnego podrasowania. Mnie zachwyciły wszystkie pierniki perfekcyjne. Nie wiem dlaczego :)
    A Dzieci zachwycały się szczególnie nawiązaniem do bajek – muminki rozczuliły Łucję (to jej ulubiona bajka z dzieciństwa) oraz fortecą z Wilna. A także aniołkami PatrycjiF i Zuzi.
    Podziwiamy niedoścignione wytwory ogromnie zdolnych Księgowych małych i dużych oraz pracowitość DUA.

    PS. Łucja mówi, że to nie są dwa układy kostne – ten z mózgiem to nerwowy :)

  102. Dobry wieczór! GP zachwycająca, przeglądam ją codziennie i odkrywam nowe cudowności. Dzisiejsze odkrycie to jeże Jane. Rodzina niezmiennie trwa w uwielbieniu anioła z płuckami.
    Dziękuję wszystkim pierniczkowym Twórcom za przeżycia artystyczne i inspiracje na kolejny rok.

  103. Mamo Isi, no jak to! Przecież nie raz deklarowałaś swoje uwielbienie dla J. Herriota (też go uwielbiam), a Twoje pierniczki znalazły się w dziale „Flora i fauna”. Zawsze lepisz i malujesz zwierzątka oraz bardzo dowcipnie o nich opowiadasz. Czy to mało?!:)

  104. Nie chodziło mi Sowo o proces twórczy, ale o efekt końcowy i miałam na myśli właściwie tylko „Drzewo”, które nie wygląda na wycięte foremką. W niektórych pracach Starosty także jest dużo symetrii i takiego poukładania (patrz strona tytułowa „M. Musierowicz Na Gwiazdkę”, choćby- mam skojarzenia dalekowschodnie).
    Zaś umiłowanie piękna łączy ze Starostą chyba nas wszystkich tutaj za pozwoleniem.

  105. Piękna jest tegoroczna Galeria! Drzewko Sowy wygląda cudownie, a jabłka są tak starannie wykonane, cuda! I jeszcze kamieniczki. Powiedz, to jest kolorowy cukier, lukier czy jeszcze coś innego? Bo bardzo ciekawa jest ta faktura. Nini, kiedy widzę Twoje pierniczki, to jestem zachwycona – mistrzowsko posługujesz się lukrem. Kapucynko, Twój Rudolf ma bardzo pomysłowo zrobione rogi. :o) Beatuszko, Twoje pierniczki mają taki miły ciepły kolor, który w dodatku bardzo pasuje do Gieniusi. Gio, czy Twoje serduszka z witrażami są oblane czekoladą? Pięknie błyszczą. :) Kresko, Twoje malunki na piernikach są piękne, a jeszcze bardziej podoba mi się pomysł podrzucania paczuszek piernikowych w mieście. Sondelani, Twoje gwiazdy są kunsztownie ozdobione i w dodatku każda jest inna!
    Wszystkie pierniczki bardzo mi się podobają. Kiedy oglądałam Galerię pierwszy raz, to przy każdym zdjęciu mówiłam: „O, jejku!”. Nawet nie byłam w stanie powiedzieć nic więcej, bo zachwyt odbierał mi mowę.
    Podoba mi się też to zaangażowanie całej rodziny, a przede wszystkim dzieci w robienie pierników. My też kiedyś piekliśmy rodzinnie, a potem jakoś tak wyszło, że sama piekę. Odkąd mieszkam w Krakowie, to właśnie tu lubię to robić, bo nie trzeba odganiać od ciastek. („Zostaw, to na Święta!”) ;) W tym roku pierwszy raz piekłam pierniki z moim trzyletnim siostrzeńcem. Przyznam, że jego energia była dla mnie trochę nie do ogarnięcia, ale najważniejsze, że podobało mu się na tyle, że chce to powtarzać częściej. :)
    Dziękuję DUA, Adminkom i Ludowi za Galerię, bo samo pieczenie sprawia radość, ale oglądanie tych wszystkich cudownych ciastek również wprawia mnie w cudowny nastrój! :)

  106. Słuszny argument, ale skoro KokoszaNel się już zgłosiła…

    Jesienna Ada nie odpowiada, a mnie nurtuje, czy Zuzinkowa księga to Biblia z ilustracjami Gustawa Doré, czy jednak księga baśni.

    Z mas plastycznych polecamy glinę samoutwardzalną. Robiliśmy z niej szopkę, a teraz planujemy magnesy na lodówkę, takie trochę piernikowe. Potem można gliniane wyroby glazurować siarczkiem ołowiu ;).

  107. Kochany Ludu Piernikowej Księgi, toż to cuda prawdziwe. Wysyłałam i ja pierniczki do GP, ale korzystając z telefonu, pomyliłam coś w adresie. Nic to, może w przyszłym roku się uda. Dziękuję za całe ciepło rozprzestrzeniające się stąd, jak z rozgrzanego piekarnika, pełnego pierników oczywiście. Dzieciaczki śliczne.
    Dobrze mieć takie wspomnienia w głowie i sercu.
    Wspaniałego Roku DUA i wszystkim Księgowym.
    Jolu, witrażykowe pierniczki można ponakłuwać ostrożnie wykałaczką pod koniec pieczenia (ich „szkiełka „).

  108. Powinnaś chyba, Casciolino, kupić sobie masy plastyczne, takie stygnące na surowo, i takie, które się wypieka (jak pierniczki) w piekarniku i potem maluje lub lakieruje. To był mój gwiazdkowy prezent dla wnuczki. Są nawet takie, które zastygają w formie rubinowej, bursztynowej i szmaragdowej (przejrzyste, jak prawdziwe drogie kamienie). Wspaniała zabawa, dla Mareczka także! (mógłby lepić figurki zwierzątek, albo wręcz koparki!)
    Mikołajku, tu są moje całuski dla Ciebie: & & & !!!

  109. Magdaleno, odpowiadamy rownie serdecznymi pozdrowieniami! Mikolaja i Mareczka dzieli wiec tylko 5 dni, Marco urodzil sie na tydzien przed swoimi imieninami :)
    Jesli chodzi o inspiracje jubilerskie, ja chetnie nosilabym serce z powycinanymi serduszkami, czyli projekt autorstwa DC Adama, meza KC Beatuszki.

  110. Witam,
    u nas codziennym rytuałem stało się oglądanie Galerii, Mikołajek mówi ciacho, pokazując na komputer i już nie ma wyjścia, pokaz piernikowy rozpoczynamy. Jeszcze raz dziękujemy DUA i wszystkim Twórcom.
    Casciolino, przesyłamy serdeczne pozdrowienia Mareczkowi, nasz Mikołaj jest spod szczęśliwej 13 (kwietnia:)

  111. Jejku jak tu kolorowo i jak pięknie pachnie! :)
    Nietoperza łatwo zrobić, kiedyś przygotowałam niespodzianki dla rodziny i kuzynka z zainteresowaniami chiropterologicznymi dostała piernikowego gacka wielkoucha.

  112. Też o tym myślałam, ale pewnie rodzina by się zaniepokoiła, czy właściwe święta obchodzę ;)

  113. Tematyka księżycowa, tak jest. Już nawet mam pomysł na piernik.

    W tegorocznej galerii bardzo mi się podoba zestaw dla Alka. Zresztą, postanowiłam więcej nie wyróżniać, bo naprawdę, wszystkie pierniki są zachwycające. To najlepsze określenie.

  114. Wspaniale, Zytko i Blanko! Proszę o tematykę księżycową.

    Mamo Isi, dlaczego psy lubią zżerać właśnie szopkę?! U nas się to zdarzyło w ubiegłym roku, a w tym słyszałam przynajmniej kilka podobnych relacji.

    Tak, pierniczki Nini i mnie się kojarzą z klejnotami. I to nieszablonowymi, w dodatku!- bo choć często wycinane foremką (ale niespotykaną, a duże pawie chyba jednak „z ręki”, co, Nini?), cechują się niezwykłymi kolorami. Całość niezwykle oryginalna, dlatego tak ciekawa jestem samej Nini. Chyba jest bardzo elegancka i subtelna.

    Co do pawia: ulubiony to motyw w sztuce i w jubilerstwie. Kiedyś muszę zrobić galerię-antologię z pawiami.

  115. Po raz kolejny oglądam galerię, czytam opisy i ogarnia mnie wzruszenie…to wszystko jest piękne po prostu. Ile tu serca, talentów, poczucia humoru, radości życia!
    To, co DUA pisze o blasku szczęśliwego dzieciństwa rozjaśniającym późniejsze życie – nic dodać, nic ująć. Dziękuję Wam, drodzy, za te cudowności i po cichu postanawiam i ja za rok z dziatwą swoją do galerii przygotować małe co nieco.

  116. Piętaszku kochany, bardzo lubię Jamesa Herriotta i porównanie do niego jest dla mnie zaszczytem, ale męczy mnie, dlaczego zostałam do niego porównana?
    Biedny św.Józef nie dość, że przypomina dinozaura, ale w dodatku jest niepełnosprawny, bo w pośpiechu gdzieś mu się zgubiły ręce. A w dodatku zaraz po zrobieniu zdjęć, kiedy przenosiłam pierniczki wyżej, nasze psisko pożarło właśnie tę szopkę. Dobrze, że choć zdążyłam ją sfotografować.
    A pierniczki nini powinny być wykonane w szlachetnych metalach i kamieniach, żeby można je było przypiąć w charakterze broszki. Ach, mieć taką broszkę – pawia! Toż bym się z nią nie rozstawała. Że też jubilerom nigdy takie pomysły nie przychodzą do głowy.

  117. Jak ciepło i domowo… :) Poczułam się jak Genowefa Trombke, zaglądając do Was „na obiadek”, tj. na pierniczki. Każde zdjęcie odsłania kawałek człowieka, charakteru, relacji, tego wszystkiego co nazywamy Domem. Bardzo miło było u Was gościć i naładować się Dobrą Mocą! :) Można bez strachu startować w Nowy Rok!

  118. Dzięki, Sowo. Racja z wolną ręką. Mnie gotowe szablony nudzą. Zresztą w każdej dziedzinie życia.
    Precyzję i symetrię w Twoich pracach podziwiam. Wyczucie koloru również!

  119. Dziękuję wszystkim za słowa uznania. Pani Małgorzata ma rację, słuchanie pochwał jest autorowi wielce miłe!

    W sprawie księżycowej – przyjmuję lunofilskie wyzwanie na przyszły rok. Trzeba zadbać o nowy dział.

    Piętaszku, powiedziałabym, że moje pierniki wyrażają wspólnotę odczuć estetycznych z DUA, czy też zwyczajne umiłowanie piękna. Obie np. przywiązujemy wagę do harmonii koloru i piernikowego tła. Styl zaś mamy bardzo odmienny – pierniki DUA charaktryzuje rozmach, mnie skłonność do precyzji i symetrii; DUA czerpie pomysły z głowy, ja przetwarzam to, co wcześniej widziałam u prawdziwych piernikowych artystów. DUA tworzy z wolnej ręki, a ja wciąż potrzebuję szablonów i foremek. W rzeczywistości piernikom DUA bliżej do wypieków Chesterki i Kapucynki. Chesterka z córkami także reprezentują odmienny styl, ale cechuje je ta sama co DUA swoboda i rozmach godny najwyższego podziwu!

    PS. Zaintrygowały mnie tajemnicze konsultacje z Zośką. Dobrze, że kwiecień już tuż-tuż.

  120. Galeria Piernika cudowna. Wszystkie pierniki piękne. Za rok ja też wychodzę spod regału z moimi pierniczkami. W tym roku się nie udało, zrobić zdjęć,bo były tak dobre, że zjedzono je w mig. Widzieliście dzisiaj ksiezyc? Jest taki grozny. Beata Maria

  121. I jeszcze podziękuję za dobre słowa o naszych Muminkach – ta tura pierniczków była szykowana do IIIA na klasową Wigilię, pomagaliśmy córce i stąd, jak widać, każdy Muminek wyszedł spod innej ręki. Mam nadzieję, ze córeczka zachowa te wspomnienia na zawsze (a jaka była szczęśliwa, że jesteśmy częścią Galerii :)).

  122. Aha, no i oczywiście natychmiast wygooglowałam Purcella (Henry’ego) – dobrze, że kwiecień już niedługo :)

  123. Kochany Starosto, Kochane Księgowe i Księgowi – z doskoku, w wolnych chwilach, ale już któryś raz oglądam, oglądam i napatrzeć się nie mogę. Cóż za wspaniała galeria, uśmiech nie schodzi z twarzy podczas oglądania. I to wspaniałe poczucie wspólnoty. Dziękuję, dziękuję bardzo Pani Małgorzacie, Adminkom, Ludowi. I, jak szczerze powiedziała Helenka, podoba mi się wszystko.
    Dobrej nocy dla Was.

  124. Magdo! Jesteś prawdziwym książkowym detektywem! Tak, to Żar – ptak!
    Gio, przypinam Ci. Tę broszkę! Dziękuję wszystkim za miłe słowa.
    Uwielbiam przepych i różnorodność Galpier! Ileż tu inspiracji!

  125. Dziękuję za docenienie reniferka:)
    A ja właśnie zgładziłam mojego połamanego grzybka i teraz z pełnym brzuszkiem idę spać, dobrej nocy:) **)***

  126. Jolu, do pierników z witrażem trzeba obniżyć temperaturę do ok. 165 stopni.
    Aleksandro, Twój przepis na pierniczki przesłałam dalej do drugiej babci mojej wnuczki. poprosiła o niego, bo bardzo jej smakowały, a te, które przesłałam na święta wyjadła podobno nasza wspólna wnuczka.
    Bardzo to możliwe, bo wczoraj jak tylko przyszła wybrała sobie pierniczka i zjadła natychmiast.
    I potwierdzam pierniczki z mąką orkiszową równie pyszne.

  127. Nie to, że podobny styl, Piętaszku, tylko podobny (śmiem twierdzić) gust. :)
    (Albowiem, jak mówiła Łusia, styl to człowiek)

  128. Nasza pracowita Sowa zaś, ma do tego stopnia styl podobny do Starosty (ale tylko podobny zaznaczam), żem pomyślała, iż Starosta jednak w ostatniej chwili swoimi zwinnymi paluszkami coś dla nas ulepił i dlatego wcale się nie dziwię, że to „Jabłonka” stała się wizytówką tegorocznej G.P. gratuluję Sowo!:)

    A w ogóle każdy, nawet najmniejszy pierniczek wzruszył mnie bardzo, a wszystkie one razem tworzą wspaniałą OPOWIEŚĆ WIGILIJNĄ :)

  129. Pięknie się dopełniają ujmujące dziełka dziecięcych łapek i kunsztowne arcydzieła doroślejszego Ludu. A na zdjęciach męski Mareczek, skupione Isiątka, malusi Skrzacik, radosny Kogucik, zaczarowana Zuzia… Ogarnia mnie fala nostalgii za czasem, kiedy to piekło się pierniczki z gromadką dzieciaczków – własnych, „bliskorodzinnych” i sąsiedzkich. Jak pisze DUA, to szczęśliwe wspomnienia. I nie tylko dla niegdysiejszych dzieci; także dla niegdysiejszych młodych mam czy tatusiów.

  130. Prześliczna Galeria!
    Barwne, oryginalne, kunsztowne, wesołe – serdeczne pyszności. Wprost emanuje tu radosne ciepło, włożone w tę słodką pracę: tworzenia pierniczkowych cacuszek – i tworzenia Galerii.
    Wszystkich podziwiam, wszystkim dziękuję. Powtórzę za wieloma Księgowymi: przy kolejnych oglądach odkrywa się coraz to inne skarby.

    Piękne jest Drzewo SowyP. na otwarcie. Fenomenalna i dowcipna Atena z nartami Beatuszki. Prześmieszny, najmilszy święty Józef dzieci Hanusi. Czarowne witrażowe okienko AniG. Do tego różane serce Chesterki, anioł-husarz Emilki, konik i dinozaury mamy Isi, Muminki Jane, renifer Kapucynki, lampa Gio, plejada MagdyZ. Kamieniczki Sowy, Adminki, Adminiątka. Elegancka Nini. Pomysłowe wizytówki Milesale, sympatyczne pierniczki „podrzutki” Kreski. Bombki! Piernikoryty!

    Nie sposób wymienić wszystkich godnych uznania, bo przecież trzeba by skopiować Galerię.

  131. Dziękuję, Jolu! A także Nini oraz Włóczykiju za tę plejadę gwiazdek. Rzeczywiście miło tak przeczytać dobre na słowo na temat swoich pierniczków! ;) Nawet jeśli samemu uważa się je za trochę nieporadne w zdobieniach. Za to przyznam, że biała czekolada smakowo do pierników pasuje. A sama poczęstowałabym się chętnie pierniczkami Aleksandry. Te z migdałami i innymi zdobieniami muszą być pyszne. Sama napatrzeć się nie mogę na kamieniczki (też aluzja literacka? – przypomniał mi się świetny „Kwadrans”) i wszelkie inne pierniczki, o których jeszcze bym to i owo napisała, ale…padam. (Kraków jest bardzo piękny, ale dobrze też wrócić
    do domu). Pokazywałam temu, kto się tam nawinął, galerię i choć nie było to jakieś liczne grono, twórczość piernikowa spotkała się z należytym uznaniem. :)

  132. Nasz ” J. Herriot w spódnicy” – Mama Isi (mam nadzieję, że się nie obrazi za to porównanie), tworzy swoje dzieła od niechcenia mam wrażenie, a (mimo obolałej ręki) są wybitne. Cóż by to było, gdyby była w pełni sił i zechciała użyć całej palety swoich umiejętności. Ewentualne podobieństwo do istot innych niż zamierzone wynika wszak z przyczyn wymienionych wyżej oraz zwykłej złośliwości tworzywa jakim jest ciasto piernikowe :)
    Konik – kochany, a portrecik Gaci – Melaci (dobrze zapamiętałam?) – uroczy.

  133. Aleksandro, a jednak się nie pomyliłaś, napisałaś „skala”. :) Nie „skała”, jak sądziłam.

  134. Zośko (wiad.pryw.), dziękuję Ci serdecznie!
    Oczywiście znam te utwory, wszystkie lubię (dawne też, Purcella bardzo), problem jest tylko w tym, co wolno, a czego nie wolno (są przepisy!)- i w którym momencie, i w jakiej kolejności.
    Ale już się rozejrzałam po sieci i znalazłam zbiór przepisów. I odetchnęłam.
    Coś wymyślę. Byle dziś, bo już mam dosyć ściubolenia, odpocząć by się chciało.

  135. Siarczek ołowiu (galena) znalazł się na pierniku geologicznym, z racji tego, że jego autor, mój brat, zawodowo jest związany z geologią. Dzisiaj dopytałam u źródła i okazało się, że błędnie opisałam piernik w liście do DUA. Księgowi mieli rację. Skala wzięła mi się stąd, że brat podawał, jaką ma twardość w skali Mohsa. Tak to jest, gdy człowiek podczas malowania krąży między kuchnią i jadalnią donosząc kolejne porcje lukru i tylko jednym uchem słucha komentarzy dotyczących powstających dzieł.

  136. Pierniczki dzieci są wzruszające. A jakie te dzieci mają poważne, skupione minki przy lukrowaniu. Widać, że poważnie podchodzą do tematu.

  137. Wobec tego muszę przyznać, że Trzy Królowe Galerii to dla mnie Sowa P., nini i Beatuszka. Prawdziwe artystki. Uwielbiam też Rudolfa Kapucynki (co za ciekawy pomysł na zaznaczenie poroża!) i baśniowe postacie jej mamy Chesterki. Fortyfikacja Panny z Mokrą Głową jest imponująca. Z podziwem patrzę na wszystkie witraże (lampa Gio!), ponieważ mnie nie wychodzą, robią się w nich takie jakby bąble. Przebogate pierniczki Aleksandry sprawiają, że na sam widok cieknie ślinka. Madziu Z. jakie finezyjne są Twoje wypieki i jak pięknie ułożone do zdjęcia, ta kompozycja z gwiazdek! A znowu gwiazdki Cascioliny i Mareczka przypominają trochę te nasze, dlatego tak je polubiłam. Zadziwia mnie perfekcja Kali i Sondelani, a także technika lukrowania AniG. PatrycjoF, Twój anioł jest przesympatyczny! A anioły anatomiczne, coś niebywałego. A! I kardynały z liściem klonu w centrum, co za kolor. Oprócz tego Święty Józef i smok Maryś należą do moich ulubionych. A Kreska 15, co to za przyjazna dziewczyna być musi, że zostawia pierniki na mieście, żeby je ktoś znalazł. I cudne są też precyzyjne kamieniczki Adminki i Adminiątka. I mogę tak jeszcze dłuuugo wyliczać.

  138. Prawda, Włóczykiju!? Mam taką dłuuugą listę książek do przeczytania, a czasu za dnia tak mało… Aż wstyd mi się przyznać ile książek przeczytałam od września. Na pewno dałoby się to łatwo zliczyć:( Ale nawet gdybym miała całe dnie na czytanie, nigdy nie nadgoniłabym żadnego z Księgowych. Może ja za wolno czytam?

  139. No tak, serduszka Chesterki są dwa. Chodziło mi o to z różyczkami. Jejku, jaka piękna byłaby ta broszka! :-)

  140. Jolu, a nie żałuj sobie!
    Autorzy lubią być chwaleni. Nic dziwnego! – napracowali się!

  141. Oglądam GP już któryś raz z kolei. Miałam nie ujawniać swoich faworytów (lista jest długa, jak co roku zresztą), ale muszę to napisać: serduszko Chesterki to dla mnie gotowy wzór na broszkę. Chciałabym taką.
    I jeszcze: oczarowały mnie oczy Anioła-Husarza, aniołki Zuzi i gąseczki Nini (przypominają mi Kaczusię, którą mamy na wsi – nasz rodzinny odpowiednik Małomównego).

  142. Piernikowy zawrót głowy! Już nie zliczę ile razy obejrzałam od wczoraj te cuda. Wszystkie, wszystkie mi się podobają. Są jedyne i niepowtarzalne, i wszystkie maja w sobie „to coś”. O piernikach każdego chciałabym coś powiedzieć, ale formularz nie pomieści. Wobec tego przesyłam Wam, DUA, Adminki oraz Wszyscy Księgowi zbiorowy, ciepły uścisk.
    P.S. Zanim przeczytałam opis nad zdjęciem, próbowałam sama odgadnąć czyje to pierniki. Wiele razy się udało!

  143. Aaa, MoniuS, niestety! Galeria już zamknięta! Jaka szkoda!
    W przyszłym roku musisz o nas pamiętać na dzień przed datą zamknięcia!
    Brakowało mi przy układaniu wystawy Twoich skarbów sezamu!

  144. Już widzę to zderzenie jakże różnych osobowości, zupełnie jak u braci Strybów.
    Z tym, że ci ostatni różnili się fizycznie.

  145. A „Ciotka Z.” mi się podoba. Zadowolona z niej jestem.
    Jeszcze mi tylko malutkiego szczególiku brakuje; czekam na wynik konsultacji z Zośką.
    I wtedy już – juhuu!- koniec będzie. Ciotka pójdzie do redakcji, a ja zajmę się ilustracjami.

  146. Włóczykiju miły, niezależnie od tego, ile książek już zdążyłeś w ciągu 17 życia lat przeczytać, z całą pewnością jesteś „nasz” i swój, a to samo dotyczy Twojej siostry, którą też byśmy chętnie poznali, choćby pod nickiem „Goplana” na przykład.

    A, więc piernikoryty ryje się przed upieczeniem. Tak myślałam.

    Ciekawa jestem, na jakich to instrumentach gracie oboje. A ciekawi mnie jeszcze, czy jesteście, jak powiedziałby Bernard Ż. , „bliźniętami w identycznym wieku” lat 17?
    Nota bene, właśnie przed chwilą o nim pisałam, robiąc poprawki w „Ciotce Zgryzotce”. Oto bliźniacy Piotruś i Pawełek są obecnie „w identycznym wieku lat 28” !
    Na Jowisza, jak ten czas leci!

  147. Dobry wieczór! :)
    Galeria przepiękna, jak zawsze. Wszystkie pierniczki wyglądają wyjątkowo apetycznie, tym bardziej że u nas ich już brakuje (rodzeństwo zjadło, gdy mnie zęby bolały) zwłaszcza plejada misternych gwiazdek Magdy Z.
    Wrażenie robią na mnie wszystkie witraże i domki piernikowe (jakiś atawizm chatki z piernika :)) chyba dlatego, że techniki ich wytwarzania to dla mnie jako DC czarna magia. Tak samo bombka Sowy i zasypana śniegiem warownia, bardzo fajne piernikowe dzieła sztuki :) Ptak kiwi jest przesympatyczny, natomiast te kamieniczki kojarzą mi się z taką przepyszną galaretką owocową.
    Faktycznie wygląda na to że technika piernikorytu jest zupełnie innowacyjna, nie spodziewaliśmy się z siostrą :D Jej główną zaletą jest fakt, że gdy coś nie pójdzie tak, jak się chciało, zawsze można zagnieść z powrotem i spróbować od nowa. A po wszystkich zachwytach to… zjeść :) Urocza rzeźba jadalna, jak by rzekł Bernard.
    Kapucynko, z wykształcenia nie jesteśmy humanistami jako takimi, ale renesansowymi już tak ;) Czytamy książki, gramy na instrumentach i uczymy się przedmiotów ścisłych. Jedno drugiemu nie przeszkadza :) Ale i tak w porównaniu do literackich wpisów Księgowych, ilekroć je tutaj czytam, zawsze mam wrażenia że przeczytałem w swoim życiu bardzo mało książek, z czego większość dotychczasowa to były jakieś bajki :D bez żadnej głębszej myśli. Haha w porównaniu do Ignacego Grzegorza Stryby tym bardziej :)
    Gdyby się ktoś zastanawiał co ten Jok taki dziwny… Trzyma on paczkę jabłek w ręce, a jedno sobie chrupie z całą swoją swobodą i prostotą ducha :)

  148. Chesterko, dziękuję za miłą pamięć! Pozdrawiam Cię najserdeczniej, pogłaszcz ode mnie koteczka. Uśmiecham się do DUA i księgowych :-)

  149. Zośko, fluid nieziemski. Właśnie o Tobie mówiłyśmy z Emilką, (ma Cię w moim imieniu o coś zapytać)- i to, uwaga, o tej godzinie, o której – jak widzę – się tu wpisałaś.
    Masz silny odbiornik.

  150. Śliczne pierniczki, wszystkie! Chciałam na początku wybrać któreś, które mi się najbardziej podobają, ale po prostu się nie da, są tak różnorodne i tyle włożono w nie pracy, że we wszystkich jest coś wyjątkowego i pięknego. Niektóre to po prostu dzieła sztuki!
    I poczułam inspirację, by w przyszłym roku zrobić pierniczki witrażowe (może je wtedy przyślę…).
    Życzę miłego wieczoru!

  151. Och! Tyle piękna. Siedzę przed komputerem z czerwoną herbatą i podgryzam pierniczki (jeszcze trochę zostało). Gorąco dziękuję za trud przygotowania Galerii! Ale przecież warto :) Tyle radości.
    Chesterko: Ognisty ptak?

  152. Dzień dory!
    Pozdrawiam wszystkich.
    Jestem Celestyno, dziękuje za pamięć. Bardzo podobają mi się pierniczki. Cudowne witraże Sowy, piernik – bombka, pierniczki literackie.
    Zawsze Galeria czymś zaskoczy :)
    W tym roku miałam tylko pierniczki darowane :)

    Również kibicowałam Kamilowi i cieszę się z jego zwycięstwa.

  153. Otóż myślè sobie, że gdyby tak ZJEŚĆ te wszystkie cudeńka, spotègowanie pièkna w człowieku mogłoby spowodować wielki wybuch Dobrej energii.
    A tak, patrzác i podziwiajàc, po prostu siè człowiek wzrusza i po raz kolejny uświadamia sobie, że świat i ludzie sà wszelako wspaniali. Zazwyczaj..
    Dzièkujè za możliwość bycia z Wami tutaj- ukłony dla Pani Małgorzaty, ktòra to w przyjazny sposòb nam umożliwia.
    Droga Cascolino, dzièkujè, zgadnij skàd wzièła siè moja inspiracja? ;)

  154. Dziękuję za Galerię Piernika wszystkim, którzy się przyczynili do tego, że ona po prostu jest.
    Wyróżnienie kogokolwiek jest dla mnie niemożliwe, bo podoba mi się wszystko. Obejrzałam najpierw całość, jednym tchem, można powiedzieć. A teraz oglądam po kawałku, co za przyjemność!
    Jesteście wspaniali!

  155. Charakterystyczne i owiane tajemnicą pierniczki Chesterki traktuję już, jak ulubioną bombkę na choince – bez nich nie ma Galerii Piernika. Masz swój bardzo wyraźny styl Chesterko. Wyczuwa się w nim Twoje zamiłowanie do baśni, a baśnie zilustrowane przez Ciebie to byłoby coś niepowtarzalnego :).

  156. Galena czy gwiazda geologiczna… PbS wciąż pozostaje siarczkiem ołowiu (II), ukryty jest tylko pod piękniejszymi nazwami:)
    Sowo, podobają mi się takie kapcie! Byleby były duże;)

  157. Też myślałam, że będzie dużo pierników lunofilskich. Nawet się pokusiłam o zrobienie takowych, ale chyba moje księżycowo-astronomiczne zdjęcie nie doszło… ;-)

  158. Zach-wy-ca-ją-ce!!! Cudowne! Inspirujące! Fenomenalne! Nawet nie będę próbowała wybrać tych, które podobają mi się najbardziej. Wszystkie pierniczki są przepiękne! A słowa DUA o szczęśliwym dzieciństwie… ech, jakoś się ostatnio zbyt łatwo wzruszam, oczy mi wilgotnieją co chwila.

  159. Miło mi bardzo to usłyszeć (raczej przeczytać). Księżyc był tam jednak tylko jednym z wielu elementów (no, nie tak znowu wielu, patrząc na te ilości piernikowych cudeniek). Z Wiosenką i moją Mamą bawiłyśmy się w układanie piernikowych „opowiastek”. Ogólnie wszystko się udało i będzie z czego czerpać siły na cały rok, czego Wszystkim tutaj, z UA na czele życzę. Podziwiam trud włożony w powstanie GP :).

  160. Piętaszku, nie doszły w rzeczy samej, a ja się zastanawiałam, dlaczego, bo czekałam na pierniczki lunofilskie.

  161. Aleksandra w opisie przesyłki wyjaśniła tę sprawę po swojemu, Zgredzie i Kapucynko: „gwiazdka geologiczna (litery PbS oznaczają nazwę jakiejś skali)”.
    Może raczej: skały?

  162. Dobry wieczór (dzień dobry?) Piernikowi Ludkowie :) Miałam ostatnio kłopoty z internetem i pewnie dlatego nie doszły moje zdjęcia oraz wpisy, ale problem został rozwiązany i mogę już rozkoszować się widokiem Waszych cudowności. Och, jak się tu dzisiaj ogrzałam i niemal nakarmiłam wszystkie zmysły. Pomysł ze sklepem – fantastyczny. Ja, najpierw długo bym oglądała wystawę, a później kupiłabym ku pamięci – „Aniołki anatomiczne”, które powaliły mnie zupełnie swoją oryginalnością w podejściu do tematu i uświadomiły, że niektórzy są ANIOŁAMI już za życia oraz, że wiem, gdzie JE można łatwo znaleźć :).

  163. Dobry wieczór!
    Cuda! Tego jeszcze tu nie było! Tyle wspaniałych dzieł.
    A u Aleksandry siarczek ołowiu.
    Kula (i nie tylko) Sowy.
    Jedno ze skrzydeł anioła PatrycjiF ma warstwy. Jak Ogry.
    Mi ten anioł przypomina raczej loda Bambino.
    Jejku, anioły anatomiczne!
    Nini, Beatuszko!
    Babciu, czy ten samochód obok młodej pary to Zygzak McQeen? (po numerze poznaję)
    I wiele jeszcze innych pięknych dzieł.
    Starosto, wiele było i Starosty pracy i talentu.
    Kapucynko: Nini zrobiła księżyce.
    A w ogóle, to mam jak Patrycja: ja wszystko lubię.
    Dobranoc!

  164. Nini, ze świeczką nie ryzykowałabym, bo piernikowa bombka jest dość mała i pewnie by się przypaliła. Ale lampkę choinkową można by do niej włożyć, jak najbardziej. Niestety nie mogę tego zrobić, bo bombki na choince już nie ma, podejrzewam, że za sprawą nadprzyrodzonej ingrencji. Otóż Sowiątko, które nie ma żadnych obiekcji, by zjadać natychmiast to, co ładnie wygląda, natarczywie domagało się zjedzenia właśnie tej bombki zaraz po jej powieszeniu i sfotografowaniu. Rodzina próbowała wynegocjować chociaż kilka dni zwłoki, ale Sowiątko było uparte. Ostatecznie obiecałam mu, że dostanie bombkę wieczorem, ale w tym momencie, z niewiadomych przyczyn, poluzowała się wstążeczka i bombka rozbiła się widowiskowo o podłogę, a Sowiątko z piskiem radości rzuciło się zajadać odłamki. W sumie dobrze się stało, bo gdyby nie Sowiątko, to większość moich pierników zjadłyby mole.
    Producenci bombkowych foremek sugerują chowanie w nich małych świątecznych prezencików, co jest całkiem niezłym pomysłem i motywacją do ich zjadania.

    Kapucynko, pantofle-kapcie. Nie wiem, po co takie, może też na prezenty.

    PS. Helenka ma rację.

  165. Dobry wieczór!
    Razem z mężem dziękujemy za wszystkie pochwały, dla porządku muszę dodać, że piernik z samych serc i witraże to jego dzieła, ja tylko przygotowałam mu pokruszone landrynki i podziwiałam.
    Oglądam kolejny raz galerię i myślę sobie jak bardzo Was wszystkich lubię. I jak Helence Babci Gąski „wszystko mi się podoba!!!”
    Zuziu12, Patrycjo, urocze są Wasze aniołki. Mikołaj od Kass i jej córeczki świetny, a wileńskie cacuszka, a piernikoryty od Włóczykija, okienko i witrażowy kwiatek Ani G., kamieniczki Adminki, szczęka mi opadła przy ilustracji do Zgryzotki od Sowy – to mistrzostwo świata!, fantastyczne pierniki Chesterki i Kapucynki poznaję po stylu, tak samo delikatne i cudne pierniczki Nini, podziwiam precyzję Sondelani i Kali, kardynałki Justysi są doskonałe. Ale najbardziej wzruszające są te pierniczki wykonane dziecięcymi łapkami Mareczka, Asi i Zosi, Kogucika, Dawida.
    Dziękuję za Galerię Piernika!

  166. Dobry wieczór!
    Jeszcze o drugiej w nocy sprawdziłam – Galerii nie było. Ale jak już rano się objawiła (tak! „objawiła” to jedyne pasujące słowo!), to słów mi zabrakło. Ludu, powiem Wam, że z każdym rokiem przerastamy samych siebie i bardzo podoba mi się pomysł z otworzeniem sklepu z naszymi pierniczkami, to byłoby dopiero zachwycające miejsce! U Gio w witrażowym oknie tak radośnie, jakby ze wchodzącego słońca, światło przenika, babcia na jabłoni wygląda na taką szczęśliwą i wolną, a odważne dzieła od Włóczykija jakoś tajemniczo mnie intrygują… ach, nie będę wymieniać wszystkiego, żeby nie obrazić żadnego Wspaniałego Twórcy, ale z pewnością – warto było czekać.
    Dziękuję Wam także za odpowiedzi na kurczakowego anioła. Mój przyjaciel ma po prostu wyjątkowe poczucie humoru, a ja wyjątkowy zmysł piernikowo-artystyczny (to żart). Chesterko – zostałaś moim mistrzem na dziś, miło mi, że mogłam zwizualizować Twojego anioła.

  167. A ja na przyszłorocznym wigilijnym stole wyobrażam sobie pierniki-wizytówki, dziękując za inspirację Milesale.

  168. To ja szybko wymienię cudowności najbliższe memu sercu:
    ~Elvis (Joli albo Madzi albo ich obu) jest świetny (wyobraziłam go sobie leżacego jako ozdoba na wigilijnym stole i pękłam z radosnego śmiechu)
    ~kardynały Justysi są wprost GENIALNE
    ~ten pierwszy dinozaur Mamy Isi, suuuper
    ~Atena – boska, nie odważyłabym się jej zbeszcześcić zjedzeniem jej
    ~bardzo fajne są pierniczki Włóczykija i jego siostry (tata Włóczykija! Chochoł!) (czyżbyście oboje byli humanistami?)

    No i teraz przyznawać się! Dlaczego nie ma żadnych lunofilskich (lunofilowych? Aa, pomocy!) pierników? Hm?!

    I jeszcze! Co robi siarczek ołowiu na pierniku Aleksandry? Myślałam, że padnę!

    Sówko P. pantofle czy pantofelki? Zasadnicza różnica, jedne z obcasikami drugie z rzęskami, hehe!

  169. Oniemiałam z zachwytu!… Co za piękno i dziwy, taka wspaniała galeria! Bez biletu wpuszczają, a świat jeszcze nic nie wie. Niech żałują! Nie będę nawet komentować poszczególnych dzieł (inaczej zwać ich nie można), co by kogoś pominięciem nie pokrzywdzić. Ależ talenty! I pracusie!
    Dziękuję Wam i DUA. To nic, że tym razem bez własnych pierników, wszak otwarcie galerii też kosztowało niemałym poświęceniem. Uśmiechy ślę : )
    PS: Jaki miły pomysł z tymi pierniczkami na mieście.

  170. Hej, hej, zdolni piernikotwórcy! Jak wspaniale ogląda się Wasze wypieki – i w masie, i każde z osobna!
    Ogromnie mi się podobają pierniczki nini i Zośki (ze względów kolorystycznych), Beatki (inwencja + maestria, nazwijmy to, techniczna), piernikowa forteca Panny z Mokrą Głową, porządnie przysypana śniegiem (z lukru) i jeszcze wiele, wiele innych – ale w równym stopniu zachwycają wszystkie piernikowe wytwory dziecięcych łapek, bo na dodatek jeszcze rozczulają (koparka!! Anioł-husarz!!!). No i piękne jest drzewo otwierające galerię.
    Ale zaraz obejrzę sobie całość jeszcze raz i zmienią mi się faworyci – po raz kolejny. Bo przy każdym obejrzeniu zauważa się coś nowego.

  171. Wszystkie pierniczki są wspaniałe i wyjątkowe. Bardzo spodobały mi sie te z muminkami i te, które nawiązują do Jeżycjady. Żałuję, że sama nie pokusiłam się o zrobienie takich. Ale nic straconego! Spróbuję zrobić takie w przyszłej edycji. Podziwiam wszystkie domki, tym bardziej, że i ja usiłowałam zrobić swoje i kompletnie nie chciały mi wyjść. Cieszę się, że nasza pierniczkowa inicjatywa tu się spodobała :)

  172. Ale, ale, nie widzę misternych dzieł Ann ani bajkowych Isi!:(
    Ciekawe te piernikoryty!
    Charakterystyczny styl mamy Isi poznam wszędzie! Lubię!
    I cóż to za ruda czarodziejka na końcu w magicznej wręcz oprawie!

  173. Kochani, wyobraźcie sobie taki sklep, pełen naszych pierniczków i oczarowanych klientów, z których każdy znalazłby coś odpowiadajacego jego marzeniom i charakterowi. Od progu uderzałby go cudowny zapach, a tego nie dałoby się zrobić przez internet.
    Beatuszko, Sowo jestem Wasza wielbicielka!
    Patrycjo! Już wiem, jak wyglada mój anioł stróż.
    Cudne kardynałki i kamieniczki, do których mam słabość. I Smok Wawelski (?)!
    Nini, tak, Królowa Śniegu, dziękuję!
    Ale ptak z innej bajki, zgaduj zgadula!

  174. Piękne! Ech… piękne! Przeglądam. I przeglądam. Od końca do początku
    I od początku do końca.
    I takie.. różnorodne! To zachwyca. Ile rąk (głów, serc), tyle pomysłów! Ile inspiracji!
    Pani Małgosiu, dziękuję za nocny trud!
    Wzrusza niebieskooki Husarz.
    Śmieszą miny państwa młodych i narty w rękach Bogini (fajny pomysł!).
    Tęczowa kompozycja Zośki i kosmiczna Magdy Z. jakoś apetycznie wołają – z mgławicy gwiazdek wyłania się morze serc!
    Kamieniczki Sowy jak ze starego arrasu! Zachciewa się od razu nini takiego arrasu, tak jak na widok migdałów w łapkach misiów – pierniczka do natychmiastowego schrupania.
    Ciekawe, Sowo, czy w Twoje bombki da się włożyć maciupką świeczuszkę?
    Chesterko, obstawiam Królową Śniegu, wygląda dokładnie tak, jak chciałabym!
    A ptak, nie wiedzieć czemu, kojarzy mi się z baśnią o pięknej Parysadzie.
    To jeszcze raz.. od końca do początku.

  175. Zapytałam Helenę, które pierniczki najładniejsze. A ona na to „Wszystkie!!!” /było słychać te wykrzykniki/. Całuję- b.g.

  176. O, to ciesze sie bardzo, ze wreszcie doszla i ze drobiazgi sie przydaja! Szopka jest rzeczywiscie mikroskopijna :)
    Pozdrawiam cieplo!

  177. Bardzo jestem ciekawa, czy w tym roku spadnie śnieg. Niestety mam co do tego nie jestem pewna. Ale co tam, po co się martwić śniegiem, można o nim układać wierszyki na przykład :
    W grudniu padał śnieg.
    W styczniu padał też.
    Ale w lutym padać przestał.
    A w marcu znów wyskoczył.
    Wiewiórka zapasów już szukała
    a tu spadł jej deszcz.
    Pieski biegać się uczyły, a tu spadł im śnieg.

  178. Dobry wieczór!
    Powiem krótko: IMPONUJĄCE!!!
    Brawa dla wszystkich!
    A dla naszej DUA wielkie podziękowania!

  179. Doszła, doszła, Kris! Dziękuję za pamięć i za „miłe życia drobiazgi”. Mikroskopijna szopka jest w sam raz do domku dla lalek! A zakładki do książek zużywam w każdej ilości!

  180. Zapomnialam dodac, ze zdjecie czytajacej Zuzi jest przepiekne! Wyglada jak ilustracja do ksiazki, jest takie malarskie… Piekne swiatlo! A Zuzia slodka :)

    PS DUA, a czy przesylka doszla? Ach, ta poczta…

  181. Oglądam i oglądam, nie mogę sie nasycić tym pięknem. Aniołki Zuzi i Anioł Patrycji – porywaja za serce. Pierniczki Ani G.i Panny z Mokra Głową to małe dzieła sztuki.
    Aż chciałoby sie poznać tajniki ich produkcji.

    Dziękuję za mile słowo, Casciolino, rzeczywiście, w tym roku po raz pierwszy odwazylam sie ozdobić pierniczki.

  182. Piernik z okienkiem, grunt to sie nie zalamywac niepowodzeniami. Zawsze jest jakis sposob na uratowanie dziela.
    Witraze mnie hipnotyzuja, piekne dziela.
    Uwielbiam pierniczki, ktorzy wyszly z pod dzieciecych raczej, przeurocze to wszystko.
    Sowo P, to juz tradycyjnie twoje pienikowe dziela otworzylo GP.
    Dziekuje za ulozenie piernikow w logiczna i jakze pomyslowa galerie, to tez sztuka, podzielic to w odpowiednie dzialy.
    Smakowita Galeria.

  183. To ja chyba nie napiszę nic. Na takie wspaniałości nie ma słów. Można tylko patrzeć i patrzeć, i patrzeć. Obejrzałam już trzy razy i za każdym kolejnym odnoszę wrażenie, że coś pominęłam i widzę to po raz pierwszy. Nie wiem też jak to działa, że każdy piernik oglądy powtórnie wydaje się jeszcze milszy i piękniejszy. A z tego piękne rodzi się kolejne piękno.
    Czy tylko mi się wydaje, że czuję jak pachną te pierniki?

  184. Jaka piękna ta Galeria Piernika!
    Dziękuję bardzo wszystkim za podzielenie sie Waszymi pomysłami, a Pani Małgosi za pracę nad jej powstaniem.
    Zachwyciło mnie wiele pierniczków: szopki, okna witrażowe, kardynałki, drzewo i bombki Sowy P., pierniczki Beatuszki, Aleksandry, Nini, Sondelani, Adminki. Uśmiech na twarzy wywołały pierniczki zainspirowane Jezycjada.
    Bardzo podobają mi się pierniki Chesterki i jej córek, brawo za pomysł i lekką rękę.
    Wzruszaja tez pierniczki zrobione przez Dzieci, wszystkie sa urocze.
    Pięknie napisała DUA o nastroju, jaki towarzyszy robieniu pierników ( nie mówiąc juz o zapachu ). Nasze Dzieci na pewno będą o nim pamietac.
    Pozdrawiam słonecznie z Rzymu!

  185. Piekny Galeria. Dziekuje Beatuszko za wlaczenie mnie do Galerii. Piekna jest piernikowa Atena i w jakze doborowym towarzystwie sie znalazla. Uwielbiam Gieniusie, mam do niej slabosc. Czulam te fluidy :).
    Z przyjemnoscia stwierdzilam, ze wiekszosc pierniczkow, tak jak autorow ksiazek, mozna bezblednie rozpoznac, po stylu.
    Cuda stworzyliscie, a pierniki przestrzenne w ksztalcie bombek, pyszne.
    Piernik laczy.(“Cukier krzepi” hi hi) Jakie mile chwile spedzily dzieci, zdobiac je, wspolnie z rodzicami.
    Podziwialam wszystko, ale tez padlam ze smiechu kilka razy. Mamo Isi, Twoja szopka mnie doprowadzila do lez. Maryja nie wiedziec czemu kojarzy mi sie z zolwiem, Jozef z dinozaurem, Dzieciatko przypomina raka, a kot wyglada na siebie, no chyba ze to mial byl ptak. Cudna.

  186. DUA, Adminki i Piernikowy Ludu KG,
    Cudna jest nasza Galeria!! Wielkie dzieki wszystkim za trud wlozony w jej stworzenie. Tyle piekna i radosci!
    Nawet zaziebienie, ktore dopadlo mnie wczoraj, jakby mniej dokucza ;).
    Obejrzalam zdjecia juz trzy razy i ciagle mi malo.
    Serdecznie pozdrawiam!

  187. Bliskie mojemu sercu są też wszystkie witraże i dwie szopki.
    Chciałabym jeszcze dodać, że nasze zdjęcie (ostatnie przed zaczytaną Zuzią) przedstawia zimowy nocny pejzaż leśny :)

    Jak dobrze móc się delektować taką ilością piękna!

  188. Prześliczne pierniki.W przyszłym roku postaram się też o jakiś artystyczny pierniczek.Przed świętami 2 razy wylądowałam na SORze raz z chorą mamą,której miała kamicę nerkową i ostry stan zapalny,raz do męża po wypadku.Sama się dziwię jak sobie z tym wszystkim poradziliśmy.Dzięki Bogu wszyscy jesteśmy zdrowi i jestem pełna podziwu do autorów pierników.Jest się czym pochwalić.

  189. Kontempluję od rana Galerię, która cieszy oczy i serce.
    Sowa i Beatuszka to absolutne mistrzynie! Co do tego nie ma dwóch zdań. Czysta maestria!
    Szczególnie podoba mi się też twórczość Sondelani, Kali (lukrowe koronki są takie eleganckie w swojej prostocie!) i nini (te kolorowe kolibry i inne ptactwo, ach!).
    Wyrazy podziwu przesyłamy też wszystkim dzieciom (Mikołajek z rodziny 4M jest rówieśnikiem Mareczka) i debiutującej w produkcji pierniczkowej Just.
    Dziękuję za te chwile radosnego zachwytu!

    Ach, PatrycjoF, może kolega był wyjątkowo głodny kiedy pokazałaś mu anioła o dwóch różnych skrzydłach? Tylko to usprawiedliwia porównanie go do nogi kurczaka. Anioł jest niezwykle pocieszny!

  190. Mi tez sie lezka zakrecila, Aleksandro. Z tego wzruszenia trwam na razie w niemym zachwycie. Boje sie mowic, co podoba mi sie najbardziej, bo co i rusz zauwazam, ze inne dziela tez podobaja mi sie najbardziej:)
    W ogole sama mysl o wszystkich tworcach (tez w tym roku sobie tworzylysmy z corka, i byly to piekne godziny spedzone na milych rozmowach) mnie wzrusza: wyobrazanie sobie tych bezcennych chwil spedzonych w gronie rodziny na tworzeniu czegos tak sympatycznego.
    Kocham Was, a pania Malgorzate, dobrego ducha przedsiewziecia, ukladajaca i komentujaca te galerie – najmocniej na swiecie.

    (Kamila Stocha tez ;-), za ktorego mocno dzisiaj trzymamy kciuki. Gdzie jest Evik z jej pasja sportowa, pytam ja sie…?)

  191. SowoP., myślałam o Tobie robiąc je. Pozdrów ode mnie Sowiątko!

    Chciałabym przekazać wszystkim, którzy upiekli pierniczki i podzielili się ich wyglądem z nami, że są przepiękne. Tak bardzo, że chyba bałabym się je zjeść :-). Dzięki Wam, i DUA oczywiście, poczułam już pod koniec tego świątecznego czasu, radość i zapach świeżo upieczonych pierników. Chciałabym więc, Ludu, Adminko i Adminku podziękować. Doceniam Waszą pracę. I czekam na przyszły rok!

  192. Dzień dobry, cieszę się, że mogłam wpaść przelotem i zobaczyć wszystkie cudeńka, dzięki temu już jedna dobra rzecz mnie dzisiaj spotkała. Nie będę wymieniać kolejnych dzieł i twórców – wszystkie są cudowne, bo wszystkie powstawały z radością i z miłości. DUA, Mili – dobrego dnia!

  193. Droga Ukochana Autorko,
    bardzo dziękuję za zamieszczenie w Galerii Piernika Koparki Mikołajka i portretu naszej rodzinki, sprawiło nam to ogromną radość. Mąż odwzajemnia pozdrowienia i cieszy się, że w końcu wyszłam spod regału. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem talentów wszystkich twórców, a Mikołajkowi szczególnie spodobały się: samochód synka Psianki, kot Wilka Morskiego, misie Sowy P, konik Mamy Isi, aniołek Patrycji F., domki Adminki, Adminiątka i Sowy P oraz zdjęcia wszystkich dzieci. Gratulujemy wszystkim Artystom i dziękujemy DUA i Admince za ukazane Piękno.

  194. Cuda, cuda! Dzielnie asystowałam DUA do trzeciej w nocy i się doczekałam, ale drzewa na afiszu to się nie spodziewałam! Dziękuję pięknie!
    Zawsze najbardziej czekam na to, jakie nowe działy pojawią się w Galerii. Rok temu były pierniki foremkowe, teraz witrażowe. Zauważam też wzrost ilości pierników pozłacanych. A piernikoryt! Padłam.

    Magdo, zapewniam Cię, że jeszcze nie przeszłam samej siebie ;) Miałam w planie pewną bardzo ambitną konstrukcję piernikową, zbierałam na nią siły całe Święta, ale ostatecznie zrezygnowałam. Może będzie za rok.

    DUA, oczywiście, że potrafiłaby Pani. Zamiast akwareli – barwnik spożywczy z rumem, zamiast papieru podkład z piernika, pędzel do ręki i Ciotka maluje się sama. W gruncie rzeczy sporo inspiracji piernikowych można znaleźć w Internecie. Na przykład jesienne liście. A bombki robi się na specjalnych, kulistych foremkach, czeskiej produkcji. Są też w kształcie jaj i – uwaga, Kapucynko – pantofli.

    Uwielbiam pierniki Nini,to jest sam smak, Nini ma wspaniałe wyczucie koloru.

    Justysiu, dziękuję pięknie za kardynałki! Śliczne są.

    Ozdobniczko, bardzo mnie uradowały Twoje pierniki, Sowiątko zdobi swoje identyczną techniką. Pełen wyrazu minimalizm.

    A Atena z nartami!! I Geniusia!! Beatuszka to piernikowa mistrzyni. I jeszcze kamienice Adminki, ślicznie secesyjne. Witrażowe okienko wiejskie, lampa Tiffany, babcia na Jabłoni…. Można wymieniać i wymieniać.

  195. Carissimi, Buona Epifania!

    Co za cudowna Galeria! Jestem pod ogromnym wrazeniem, jak to mozliwe, ze co roku pierniczki Ksiegowych zaskakuja coraz wiekszym kunsztem?
    Az trudno wybrac te najpiekniejsze, wszystkie sa sliczne! A niektore takie oryginalne… Najbardziej zaskakujace sa aniolki anatomiczne Lucji, co za pomysl! Gratuluje (i pomyslu, i wykonania). :) Przepiekne sa bombki Sowy, barwne pierniczki Nini, Geniusia (!), kamieniczki, pierniczki muzyczne, witraze, Atena… Jestescie wspaniali!

    Ja tez zrobilam z Dziecmi pierniczki, bo to dla nich wazne i piekne chwile (jak napisala DUA, ich wspomnienie pewnie na dlugo w nich pozostanie…), to dla nas czesc przygotowan do Swiat. Nie wyslalam zdjec, bo wszystko odbylo sie krotko przed wyjazdem na Swieta i wsrod przygotowan do przeprowadzki.

    Na pewno wroce do Galerii, zeby wszystko znow obejrzec na spokojnie. Pozdrawiam z Wyspy!

  196. I jeszcze koniecznie muszę napisać o aniele Patrycji F. Noga kurczaka? Gdzie? Z której strony? Cudny anioł, który z pewnością będzie przebojem Galerii. Patrycjo, jesteś godną następczynią, a nawet w tym roku zastępczynią Ateny w zakresie tworzenie oryginalnych aniołów :)
    Poprzednio chyba wystąpiłam jako anonim, bo piszę z innej przeglądarki ;)

  197. Cuda, cuda, cuda!!! Jak co roku jestem oczarowana. Sowa rzeczywiście jest Mistrzynią – przestrzenne bombki mnie powaliły na kolana (pieczone na jakiejś miseczce żaroodpornej?). Aniołki anatomiczne, kardynałki jak żywe, urocza Geniusia, lampa Tiffaniego, wszelkiej maści zwierzątka, koparka św. Mikołaja, ośnieżone fortyfikacje – wyliczam to, co mi najbardziej utkwiło w głowie po pierwszym oglądaniu. Pierniczki zostawiane w różnych punktach miasta są wzruszające, podobnie jak to, co nasza DUA napisała na koniec Galerii – aż mi się łezka zakręciła w oku… Pani Małgosiu wielkie dzięki za udostępnienia nam tego całego piękna. Wielkie gratulacje dla Wszystkich Twórców i dobrego świętowania :)

  198. Dzień dobry!
    Dotarła, Aniu, dziękuję, dotarło wszystko – ale posłucham dopiero dziś, na spokojnie.
    Siedziałam do trzeciej w nocy nad Galerią, potem robiłam poprawki, a zresztą i dziś rano jeszcze wyrzuciłam jeden zbędny przecinek.

    Cieszę się, że Wam się podoba!
    Ileż my tu mamy talentów, co?

  199. Ach, ach, ach! Cuda, cuda!
    Jakie śliczne, kolorowe, likrowane, glazurowane, dowcipne, literackie, witrażowe, koronkowe, anatomiczne, architektoniczne, anielskie, przyrodnicze, portretowe, przedszkolne, szkolne i calkiem dorosłe(babcine).
    No słów mi zabrakło.

    Dzieciaczki przeurocze i słodkie.

    Sowo, jesteś Sową Renesansu, cóż za artyzm i wielość talentów.

    DUA, czy dotarła piosenka od moich panów?

    Upiekłam 3 blachy pierniczków, żeby sworzyć nastrój do oglądania Galerii. Dam je dziecku, gdy do szkół wracać będzie.

    Idę karmić psy, bo od zapachu pierników dostały małpiego rozumu i demolują mi chałupę.

    Miłego świętowania.

  200. To my dziękujemy, Droga Autorko, za wszystko: za pomysł stworzenia Galerii, za pracę włożoną w jej powstanie, za mądre podsumowanie.
    Pierniczki są śliczne, pomysłowe, widać, że stworzono je z sercem, w rodzinnej atmosferze. Sowo-jak zrobiłaś te wiszące??? Aurelka jako żywa, Beatuszko!
    Wszystkie dzieła są przepiękne, no nie mogę się napatrzeć. Pozdrawiam Wszystkich świątecznie, idę oglądać jeszcze raz!

  201. Piękna Galeria! :) Imponująca jest piernikowa Atena, wszystkie pierniki z elementem witrażowym (małe arcydzieła!), bardzo lubię pierniki Nini – delikatne, z klasą. Chyba pora, abym i ja zaczęła piec pierniczki! Myśl na 2018 rok…)

  202. Cuda, cudeńka! Piękna galeria!
    Podziwiam talent Księgowych.
    PS. Te pierniki z tytułami książek DUA ozdobił mój mąż! ;-)

  203. Ludzie! Jakie one wszystko piękne!
    Niektóre przyciągają wzrok jako dzieła sztuki, że można oglądać i oglądać, innych smak aż czuje się w ustach, a jeszcze inne dają słyszeć głosy zgromadzonych w zamączonej kuchni Autorów, odczuć gorąco piekarnika i ten niepowtarzalny, rodzinno-przyjacielski piernikowy nastrój, a tym samym obudzić wspomnienia (np. tych jeżyków, którym przy wykrawaniu łamały się kolce).
    Pani Małgosiu, wielkie dzięki za tę galerię! Dzięki, Piernikowi:) Autorzy!

    PS
    Jedyne noworoczne postanowienie: wrócić do pieczenia pierników!

  204. Specjalnie wstałam 6.30, żeby zdążyć obejrzeć Galerię przed wyjazdem. Zdołałam tylko pobieżnie, ale…
    i tak widzę, że piernikowa twórczość i zręczność zapiera dech w piersiach. Cuda, cudeńka! – wiedziałam, że tak będzie.
    Wszystkie pierniczki są śliczne. Specjalnie podobają mi się te w intensywnej kolorystyce (np. Patrycji F., Adminiątka, nini), witrażyki, aluzje literackie (Atena Beatuszki!!), pierniczki anatomiczne (w życiu by mi to do głowy nie przyszło – ale świetne).
    Sowa przeszła samą siebie – brak mi słów z podziwu!
    A i tak muszę się już zbierać, żeby zdążyć!
    Chyba już wiem co będę robić przez 3 godziny jazdy busem. ;)

  205. Co za cuda!!!
    Warto było przebudzić się w środku nocy i obejrzeć tę wspaniałą galerię.
    Starosto, Admineczko, Ludu miły – Dziękuję!!!

    Mnie też ucieszył pomysł Kreski o pozostawieniu paczuszek z pierniczkami w różnych punktach miasta :-)
    Wrócę tu trochę późniejszym rankiem.

Dodaj komentarz