W górę, w górę!

kosciol_mariacki_sklepienie_prezbiterium

 

Koniecznie spójrzcie w górę, kochana Młodzieży, kiedy już znajdziecie się w krakowskiej Bazylice Mariackiej. Jej sklepienie, malowane w złote gwiazdki, jest urzekająco piękne. (Fot. ze strony Przewodnicy po Krakowie)

Ale zaraz potem obejrzycie – dokładnie, jak najdokładniej! – Ołtarz Wita Stwosza.

Tu – jeden z jego najbardziej wymownych fragmentów: przedstawia Zesłanie Ducha Świętego.

 

Mariacki-ołtarz-prawe-skrzydło-Zesłanie-Ducha-Świętego-1024x952

 

Życzę Wam jasnych, pięknych, wspaniałych dni, spotkań i rozmów!

I jestem z Wami, całym sercem!

Wasza –

MM

 

29 przemyśleń nt. „W górę, w górę!

  1. To był arcyważny i piękny czas! To, co pozostało jest jednak jeszcze wspanialsze.
    Kraków się zmienił, ludzie otworzyli domy serca łazienki lodówki oczy.
    I niech już to trwa! Niech już zawsze, codziennie, niebo, gwieździste czy nie, spotyka się z ziemią w taki sposób.
    Gwiazdy są też na sklepieniu krakowskich Dominikanów. Ta sama parafia.

    Uściski!

  2. A ja juz wróciłam z Krakowa i zachwycona jestem atmosferą która tam panowała.
    I oczywiście patrzyłam w gore
    Uhhh… Jaki widok !!!
    Pozdrawiam gorąco ❤❤❤

  3. I moja córka też jest w Krakowie. Jak dobrze! Ja byłam w Częstochowie w ’91 roku…, co za emocje i wspomnienia.
    Pozdrawiam DUA i wszystkich kochanych Księgowych

  4. Jak wiele innych, także i to wydarzenie mi umyka, nad czym ubolewam. Co prawda i tak jest lepiej niż przed laty, bo mogę przynajmniej śledzić relacje internetowe. Niestety, statkowe łącze jest zbyt słabe, by odbierać pliki audio czy video, pozostaje jedynie słowo pisane. Ale dobre i to. Najważniejsze, że w Krakowie jest pięknie.

  5. Joanno, też bardzo cieszę się, że młodzi przyjechali do nas, do Krakowa. Dziś poznałam Algierczyka – tyle kilometrów musiał pokonać! Ale czuję też ciepło w sercu, gdy widzę flagi Chin. W ogóle wielu jest Azjatów, a przyznam, że nie spodziewałam się, że tak będzie. Ale to, że przyjechali cieszy mnie jeszcze bardziej.

    Pozdrawiam wszystkich, a szczególne pozdrowienia ślę dla siostry Anette i Mamy Kniżki – może nawet minęłyśmy się już… :D

  6. I jeszcze na zakończenie polecam felieton Franciszka Kucharczyka w ostatnim numerze „Gościa Niedzielnego”(cały numer zresztą wart jest lektury),który pomógł rozproszyć moje matczyne lęki o bezpieczeństwo mego dziecka i innych młodych w Krakowie.W kontekście ostatnich wydarzeń ten niepokój nie mógł się nie pojawić.Autor pisze tak:
    „Kto unika wszystkiego,co grozi śmiercią, nie da rady żyć.[….]Wszędzie grozi śmierć,ale nie wszędzie czeka życie.Na ŚDM akurat czeka – i to w wielkiej ilości.I tu są wyjątkowe szanse na zyskanie życia.Można nie skorzystać i ciułać kolejne minuty jałowej wegetacji,żyjąc na ćwierć gwizdka w strachu o to,nad czym i tak nie ma się żadnej władzy.Ale można też zaufać Bogu i zasiąść do Jego stołu.To jest życie.”
    Tak bardzo się cieszę,że ci modzi ludzie się nie wystraszyli i są tam ze sobą i z Papieżem.Wbrew światu.

  7. Bo teraz potrzeba nam tego Dobra, dobrych ludzi, dobrych słów…Ja, mimo wszystko, wierzę, że Dobro zawsze zwycięża. Tyle ludzi z całego świata przyjeżdża, pokonuje tyle tysięcy kilometrów, po co? Właśnie po to, by pokazać, że Dobro istnieje. Tak sobie dzisiaj myślałam. I wszyscy, wszyscy młodzi ludzie są tacy uśmiechnięci. Aż miło na to popatrzeć.

  8. A mnie bardzo wzruszyło przywołanie przez Papieża postaci ś.p. Maćka Cieśli – wolontariusza,któremu Kraków zawdzięcza swój odświętny wygląd.To dowód wrażliwości Ojca Świętego,myślę,że dla rodziny tego niezwykłego młodego człowieka było to bardzo ważne.Przejmujące było też pokazywane dziś w mediach przesłanie nagrane przez bardzo już chorego Maćka,który mówi o pięknie życia i docenianiu każdej chwili.

  9. Mnie bardzo poruszyła i wzruszyła transmisja z pierwszego dnia – z wtorku: msza na Błoniach, tak naprawdę dopiero preludium do ŚDM, bo Papież jeszcze nie przyjechał do Polski a w czasie kazania Kardynała Dziwisza kamera pokazywała młode osoby z łzami w oczach, niemal płaczące, tak mocno przeżywające słowa kierowane do nich. Z drugiej strony ogromna, spontaniczna radość. Wzruszające i piękne.

  10. To tak jak ja, Anette! Już bym nie wytrzymała trudów, żałuję. Więc nie pojechałam do Krakowa. Ale wszystko dokładnie obejrzałam w internecie i bardzo przeżyłam. Może mocniej, niż gdybym stała w tłumie. Świetna transmisja. Ileż pięknych twarzy, jakie bogactwo typów i wyrazów, zachwycająca oprawa plastyczna. I jakież emocje!
    Piękne, mądre słowa Papieża, proste, lecz głębokie i zapadające w serce. ( Metafora o wspinaczce! No właśnie: „W górę, w górę”!)

    Najbardziej mnie wzruszyli młodzi pielgrzymi z Afryki.

  11. Jak dobrze, że istnieje Internet! (Z telewizora bardzo rzadko korzystam). Dzięki niemu mogę/możemy oglądać to co się dzieje bezpośrednio w Krakowie! Możemy słuchać Papieża, widzieć go, widzieć cały ten entuzjastyczny, wspaniały tłum młodych, zbliżenie na konkretne twarze. Wspaniałe! (Moja siostra też tam jest jako wolontariuszka).

  12. Zuziu kochana,na szczęście Ty jeszcze długo będziesz młoda i w kolejnych ŚDM na pewno będziesz uczestniczyć.Ciekawe,gdzie one się odbędą,prawda?
    Ściskam Cię serdecznie i życzę pełnych wrażeń jeszcze tych kilku wakacyjnych tygodni .:)

  13. DUA,jak dobrze,że Pani tu jednak z nami troszkę jest.Pozdrawiam serdecznie.:)
    Gwiazdki w Kościele Mariackim zawsze mnie zachwycały!

  14. Dzień dobry!
    Podpisuję się pod tym co napisała Joanna. To takie wspaniałe, że takie ważne i cudowne wydarzenie jest w Polsce. Jaka tam musi być atmosfera!!
    Też troszkę zazdroszczę.
    Łącze się duchem i cieszę się szczęściem tych, którzy mogą w tym uczestniczyć.
    Pozdrawiam ciepło!!

  15. I my pozdrawiamy z Krakowa. Jest wspaniale – bardzo międzynarodowo i bardzo radośnie :)
    A sklepienie w Bazylice Mariackiej – pamiętam, jak mnie zachwyciło, gdy zobaczyłam je po raz pierwszy tuż po renowacji. W ogóle cały kościół jest tak kolorowy, przecudny.

  16. Ja melduję się z Torunia. Na ŚDM tylko duchem, choć ciągnie mnie do domu jak patrzę na transmisje z Krakowa…

  17. Jacy piękni są Ci młodzi w Krakowie i jak zaraźliwy jest ten ich entuzjazm!I jak dobrze widzieć,że jest ich aż tak wielu- pragnących dobrego i pięknego życia! Oto siła Kościoła.
    Dziękuję Wam,że jesteście właśnie tacy.To daje mi chęci do pracy z młodymi ludźmi i poczucie jej sensu.
    Cieszę się,że w Krakowie jest również mój syn -zmęczony w ostatniej fazie przygotowań,a potem obchodów dni w diecezji,za organizację których był współodpowiedzialny,ale szczęśliwy i chłonący atmosferę tego niezwykłego czasu.Myślę o Was ciepło,drodzy Księgowi,którzy uczestniczycie w ŚDM.I troszkę Wam zazdroszczę tych doświadczeń i przeżyć.:)No i tej młodości chyba trochę też,choć młoda duchem się czuję, tylko- jak mówiła bodajże Gabrysia- „kostium mi się trochę marszczy”. Ale kto by się tym przejmował.Szkoda czasu.:)
    Uściski dla Pani Małgorzaty!

  18. Wybierzcie się też do Muzeum Narodowego w Krakowie – jest tam wspaniała, absolutnie wyjątkowa wystawa (codziennie od 10 aż do 20)…a dziś spotykamy się pod najważniejszym oknem w Krakowie. Być może sama Kochana Pani MM też tam będzie? Jest tak kolorowo, radośnie – w moim 34-lenim życiu przenigdy nie widziałam tak pięknego miasta. To wyjątkowy czas – przeżywajmy go! Do zobaczenia

  19. Dobry wieczór!
    Wpadam tylko na chwilę, żeby przekazać Wam wspaniały obraz jaki dziś zobaczyłam. Podczas mszy niebo było całe zachmurzone i szare, ale na znak pokoju Słońce zaświeciło nad Błoniami. Pięknie to wyglądało i tak symbolicznie.

    Pozdrawiam i ślę mnóstwo radości :D

  20. A ja dołączam w piątek.
    Pomyślę o Was w tym czasie!
    Przesyłam uśmiechy :) :) :)

  21. Połowa moich iskierek rozmodlona i służąca swoimi muzycznymi darami w Krakowie a ja dzisiaj właśnie pożegnałam nocujących u mnie Włochów-z diecezjalnych dni też już pojechali pod Wawel. Mają w planach zwiedzanie. Młodość,radość i entuzjazm w każdym zakątku Polski w tych dniach :-) Pozdrawiam serdecznie panią Małgorzatę-największą przyjaciółkę młodzieży :-)

  22. Dobry wieczór! Chciałabym Panią serdecznie pozdrowić i zapewnić, że pamiętam :)
    Pisałam tu często, kiedy zaczynałam liceum, później odezwałam się w klasie maturalnej, a teraz informuję, iż zaczynam nowe studenckie życie na profilu fizjoterapia dwa województwa od mojego :)
    Życzę udanych wakacji i cudownych wspomnień!
    Ciepłe uściski, Zamyślona

  23. Dziękuję bardzo! Mam nadzieję, że wszyscy przyjezdni będą mogli zwiedzić choćby Kościół Mariacki albo kościół oo. Franciszkanów. Wszak wiemy, że Księgowe są z nim mocno związane ;)

  24. Tego się obawiałam: że wśród tych rozlicznych punktów programu na zwiedzanie nie będzie czasu.
    Aha, i też jestem ciekawa, jak wielu naszych Księgowych jest teraz w Krakowie!
    Pozdrawiam Cię, Jadziu, i wszystkich wokół Ciebie!:)

  25. Nie wiem, czy w tym czasie uda mi się zajrzeć do Kościoła Mariackiego. Jutro pierwszy dzień na Błoniach. Bardzo się cieszę :) Wszędzie wielu pielgrzymów i wolontariuszy – piękny widok!
    Ciekawe ile Księgowych jest teraz w Krakowie?
    W mojej grupie wolontariuszy jest kilka osób z Poznania i okolic – to cieszy mnie podwójnie :D
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz