32 przemyślenia nt. „Wczoraj w Czorsztynie :)!

  1. Kibicowałam jak szalona! Dzieciaki piszczały z radochy że ich mama rozum straciła skacze do góry i krzyczy: Kubaaaa! Brawo!!! Szkoda że odpadli ech super drużyna super trener i Łukasz bramkarz i kibice i atmosfera i P. Szarzanowicz i cala Polska! Wiwat My ! Pozdrawiamy z Warszawy

  2. Ach! Pani tak blisko naszego domu, a my tak daleko! Rodzice poszli wczoraj oglądać mecz i byli dosyć smutni, gdy przegraliśmy, ale cóż, będę szczery -Nie obchodzi mnie zbytnio piłka. Ale co kto lubi . Pozdrawiamy serdecznie całą rodziną (z wyjątkiem psa) ze słonecznej Krety ✈!!!

  3. Ależ nie upadamy!
    Nasi chłopcy pokazali prawdziwą klasę. Gloria victis! Tylko przykro: ślepy los rozstrzygnął.
    Dobranoc, Dewajtis.:) Uszka do góry.

  4. Oj tak:( Kuba to mój ulubieniec! Dzielni byli bardzo… Nie upadajmy na duchu;)

  5. Och!!!!
    Biedny Kuba.
    Ale jak oni wspaniale grali dzisiaj!

    I przez cały turniej, zresztą.
    Klasa!

  6. To juz, tuz tuz, te emocje. Bede jednym okiem podgladac w pracy( zez murowany, w pracy sie wgapiam w dwa monitory, teraz dojdzie tablet:)). Przyszedl do pracy mlody chloptas w polskiej koszulce, w ramach kibicowania, mlodzienki, tutaj urodzony. Odebralam to jako dobra wrozbe.
    Czorsztyn bardzo lubie, zdjecie przeednie. Sciskam podekscytowana.

  7. Czorsztyn – piekny!
    Just, dzisiejszy mecz bedzie mozna obejrzec na RaiUno. :) A w sobote kibicujmy Wlochom!
    (Jesli o mnie chodzi, to ogladam tylko te mecze, w ktorych graja Polacy lub Wlosi).

    Milego, pelnego emocji wieczoru!

  8. Dzień dobry!
    Dawno mnie tu nie było, chociaż zaglądałam tu częściej niż 2 razy dziennie ;) Egzaminy mnie pochłonęły, ale koniec z nimi (co prawda tylko do września, ale przynajmniej będę się czuła jakbym do szkoły wracała).
    I jeszcze DUA jest tu ze mną w tym samym czasie – fluid! :D
    Korzystając z okazji życzę Pani i wszystkim tu zaglądającym dobrych wakacji :)
    Dziś obejrzę pierwszy mecz Euro, chociaż piłka nożna to nie jest mój ulubiony sport, to będę kibicować Polakom :)
    Pozdrawiam!

  9. Jasne!!!
    Oj, jak nerwowo jest.
    Żeby tylko im szczęście dopisało, bo świetni są i tak!

    Odpowiedź dla Agnieszki Ch-a (przepraszam, że dopiero teraz, zaglądam tu rzadziej w wakacje) – Nie, to oczywiście czysty przypadek. Nie odważyłabym się przecież na użycie prawdziwego nazwiska.

    Goszu, KasiuP, dziękuję i ściskam najserdeczniej!

  10. Cukinia z cytryną i galaretka malinowa „Lato w Nohant”? Brzmi fantastycznie:) Czy może ktoś mógłby się podzielić przepisem?…

  11. To może być wiadomość prywatna, ale nie musi ;-)

    Są jeszcze teatry w Warszawie.
    Dziś byliśmy z Szarotką na bardzo dobrym przedstawieniu „Juliusza Cezara” Szekspira
    (w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka) w Teatrze Powszechnym.
    Jako ciekawostkę mogę podać, że w postać Marka Antoniusza wcieliła się reżyserka.

  12. Jakże piękne te okolice Czorsztyna! Miłego wypoczynku, DUA!
    Włoska rodzina również kibicuje Polsce, mimo że relację ostatniego meczu można było usłyszeć tylko przez radio (ewentualnie satelitę, jesli ktoś posiada).
    Czekamy na czwartkowy wieczór i będziemy trzymać kciuki :)
    Pozdrawiamy z Rzymu, gdzie dziś święto patronów miasta : Piotra i Pawła :)

  13. Dobry wieczór! Ale mnie dawno nie było! Aż wstyd! Człowiek taki zalatany. A myślę sobie ostatnio, że trzeba zrobić cukinie z cytryną i galaretkę malinową „Lato w Nohant” i najwyższy czas zajrzeć w to miłe miejsce. :) Pozdrawiam ciepło, męcząc pierwszy rozdział pracy magisterskiej. :)

  14. I o Ignacym, i o panu Traku, porządnym człowieku.

    I o wykładzie o upadku Cesarstwa Rzymskiego.

    I o tym, że wprost prowokują.

  15. Wiwat! Wiwat!

    Alesmy mieli tutaj fete:! Bialo- czerwone, szwajcarsko-polskie morze:) Mieszkam tuz obok strefy kibica, co ma swoje rozne strony, ale raz na dwa lata mozna wytrzymac, zwlaszcza jak nasi tak wspaniale graja.
    Beda nerrrwy we czwartek.

    A dzisiaj mysle o Kalamburce i Gizeli, i Czerwcu.

    Pani Malgorzato kochana i towarzysze wedrowek! Najserdeczniej pozdrawiamy!!

  16. Kochana Pani Małgosiu! Czytam Pani książki z wielkim zapałem i nie mogę się doczekać ,,Ciotki Zgryzotki ”
    Również jestem dumna z polskiej drużyny, a jakże! Pozdrawiam najgorącej jak potrafię, Panią, Borejków i wszystkich ludzi na świecie! ;)

  17. Pani Małgosiu – mam nadzieję, że Pani się nie obrazi że tak napisałam jakże ja te Pani książki ukochałam sobie strasznie mocno, od 15 lat jestem z Borejkami za pan brat jednak nie przyszło mi nigdy do głowy żeby zajrzeć na Pani stronę http://www... tak bardzo odpowiada mi klimat Pani książek i ich zbawienna moc przesłania jakie ze sobą niosą =) pozdrawiam Panią serdecznie na wakacyjnych wojażach będę tu zaglądać częściej…

  18. Dobry wieczór Pani Małgorzato. W związku ze zbliżającą się rocznicą Czerwca ’56 nasunęła mi się pewna myśl i nie daje mi spokoju. Czy zbieżność nazwisk Teofili (Tosi) Kowalik i Teofili Kowal (myślę, że wie Pani, o kogo chodzi) jest przypadkowa? Jeżeli nie to co próbowała Pani uzyskać tym podobieństwem?

    Agnieszka Ch-a

    Ps. Jeżeli Pani nie chce to może tego nie upubliczniać. Pytam z ciekawości i liczę na odpowiedź – może być taka żebym tylko ja wiedziała o co chodzi.

  19. Prywatność bądź poufność wiadomości do decyzji Odbiorców.

    Wahałem się, czy o tym pisać, ale jest pretekst.
    Chciałbym polecić książkę Pawła Beręsewicza „Więcej niż klub”.
    Dla dzieci. Małych i dużych. Z dużym polotem. Książka, ale dzieci lepiej też.
    Głównym bohaterem jest dwunastoletni piłkarz amator z klubu piłkarskiego w małym miasteczku.

    Gloria victores.

  20. Olu, mozna. Po prostu napisz wiadomosc i oznacz jako prywatna. Pani Malgorzata zachowa ja tylko dla siebie.

  21. O jak miło! Moje nieco dalsze okolice! (wszak jam ze wschodniej Małopolski). A nasza drużyna rzeczywiście wspaniała i mężna! :)

  22. Ooo Czorsztyn! Jeździłam tam często, kiedy w dzieciństwie spędzałam wakacje u rodziny w Beskidzie Niskim (Grybów, piękne miasteczko, któremu prawa miejskie nadał Kazimierz Wielki, położone między Krynicą i Nowym Sączem; warto się tam zatrzymać na trasie wędrówki:). Pozdrawiam serdecznie i łączę się w kibicowaniu!!!

  23. Ja też pozdrawiam z entuzjazmem!
    W Kanadzie zewnętrzną oznaką kibicowania jakiejś drużynie jest umieszczenie flagi na samochodzie. Ja jeżdżę z polską flagą, sąsiadka dwa domy dalej z węgierską, sąsiad po drugiej stronie ulicy z portugalską. Na poprzecznej ulicy widzę zaparkowane dwa samochody, jeden z flagą niemiecką, drugi chorwacką. Jadąc do pracy mijam samochody z flagami Walii, Hiszpanii, Włoch, Angli, no i Polski, ale wtedy to już machamy do siebie i przyjaźnie trąbimy. Mało tego, jeżdżą też samochody z flagami Columbii, Chile, Argentyny, bo jednocześnie trwały mecze Copa America, czyli nie tylko Puchar Europy, ale i Puchar Ameryk, który właśnie się zakończył zwycięstwem Chile.

  24. Wiwat, a jakże !:)
    Ach, jak to miło otrzymać znak iż wakacyjne wędrówki trwają i to po ukochanych przeze mnie stronach :):)
    Najczulej wspominam pewien kilkudniowy pobyt na zamku w Niedzicy poza tzw. sezonem. Ależ to była gratka.
    Oprócz rezydujących tam historyków sztuki , tylko mój świeżo Poślubiony i ja. Posiłki wjeżdżały specjalną, kuchenną windą. Oprócz licznych wędrówek po okolicy , obowiązkowo podążanie szlakiem bohaterów filmu
    „Wakacje z duchami ”
    Życzę DUA i Wszystkim tutaj dalszych miłych wakacyjnych wrażeń :)

  25. Witam, nie wiem, gdzie mogę się tego dowiedzieć, więc piszę tutaj: czy pani Małgosi można w jakiś sposób wysłać wiadomość prywatną?
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie! :)

  26. Dzień dobry! :)
    Jak miło poczytać wiadomości o Pani – a tak się składa, że Czorsztyn zwiedziłam w zeszłym roku: wspaniałe widoki, a w oddali zauważyć można piękny zamek w Niedzicy :)
    Pozdrawiam cieplutko!

  27. Wiwat , Starosto, zaiste! Trzymajmy kciuki w czwartek. Wszak mamy takie doświadczenie, że nasze księgowe kciuki raczej nie zawodzą :)
    No i jak miło tutaj odkryć mały, wakacyjny znak życia:)
    Gorące, choć poburzowe, wójtowe pozdrowienia dla Wszystkich wakacjujących.

  28. Wiwat! Możemy być dumni z naszej Drużyny! A i miejsce kibicowania niezwykłe; emocje były takie, że wszystkie duchy stanęły dęba!

  29. Diękujemy za ten ESŻ (ż jak życie)! Mam nadzieję, że sa tam jakieś ziiimne piwnice bez pajakòw, DUA!

Dodaj komentarz