I już znowu – lato czeka!

cze2016

 

Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy,

z głębi ogrodowego cienia, przy wtórze mruczących z daleka grzmotów, w powiewie gorącego, słodkiego zapachu róż i piwonii, składam Wam wszystkim – dzieciom małym, średnim i dużym – najlepsze i najmilsze życzenia z okazji Waszego jutrzejszego święta!

Życzę Wam, żebyście szczęśliwie rosły wśród dobrych, serdecznych i kochających  ludzi, żeby Was zawsze szanowano tak, jak na to zasługujecie, żebyście nigdy nie musiały przeżywać rozczarowań i nigdy – mimo wszystko! – nie straciły wiary w Dobro i w Miłość. Im wytrwalej bowiem w nie wierzymy, tym bardziej i tym pewniej one istnieją.

I życzę Wam pięknych wakacji! Jeszcze trochę i szkoła Was wypuści ze swoich kleszczy, odetchniecie i ruszycie w przyrodę, zanurkujecie w zieleń, wskoczycie z pluskiem do wody albo będziecie wspinać się na góry. Bawcie się wspaniale!

I nie zapominajcie o odpoczynku z ciekawą książką!

 

Do zobaczenia we wrześniu!

 

Przesyłam Wam prawdziwie gorące uściski, a sama już teraz  ruszam w wakacyjną drogę –

Wasza

Małgorzata Musierowicz

 

PS

Zdjęcie zrobiła nasza kochana Adminka, Emilia Kiereś, z tego samego miejsca, co rok temu. Można się zabawić w wyszukiwanie różnic!

128 przemyśleń nt. „I już znowu – lato czeka!

  1. Bardzo mi się podoba, co w związku z wiadomą rocznicą napisała Kris: że ta strona otwiera wiele miłych i ciekawych dróg. Potwierdzam: otwiera. Dziękuję za to! I oby tak dalej! :-)

  2. Dzień dobry!
    (Chyba niechcący wysłałam przed chwilą niedokończoną wiadomość, proszę ją skasować.)

    A miałam napisać jedynie tyle, że podpisuję się pod słowami Wójta! Nie smażyłam co prawda truskawek, jeno w pracy troszkę zabiegana jestem- i rocznica strony też mi umknęła. A przecież tkwię sobie tu, pod regałem, już prawie połowę z tych ośmiu minionych lat! I bardzo często dodajecie mi Wszyscy otuchy. :)
    Dziękuję, że DUA wciąż tak się właśnie „chce” tu z nami być. Bardzo dziękuję!

  3. Faktycznie,Wójcie,nie każdemu się chce.Mamy wyjątkowe szczęście,że DUA pojawiła się w naszym życiu i jest tutaj z nami.Ta strona to taka enklawa ciepła i pogody w nie zawsze przyjaznym świecie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i zastanawiam się,czy tegoroczne wakacje też masz zamiar poświęcić na pisanie?
    Po tak udanym debiucie chyba byłoby warto.:)

  4. A ja znów czytam „Feblika”, który fantastycznie wpływa na mój nastrój, no i czekam na kolejny tom bardzo niecierpliwie :)

  5. Dzień dobry !
    Ja od pół roku jestem na stronie… Ale tak dobrze się tu czuję!
    Jakbym była tu od zawsze… Ergo która to rocznica?
    Pozdrawiam wszystkich z deszczowej Warszawy!

  6. Od początku czerwca myślałam o rocznicy, potem smażyłam truskawki i zapomniałam, a teraz znów sobie przypomniałam. Pamiętam, pamiętam te pierwsze wpisy i te emocje, gdy Starosta komentował, lub nawet odpowiadał wprost. Aż się nie chce wierzyć, że to już tyle lat DUA rozmawia tu z nami, w dobrych i ciężkich chwilach. Dzięki, kochany Starosto, za ten codzienny wysiłek. Za to, że zawsze można znaleźć tu parę słów otuchy, nawet gdy samej Autorce jest smutno. Wiecie co? Szybko się człowiek przyzwyczaja do dobrego, ale to naprawdę nie jest rzecz zwyczajna w dzisiejszych czasach, że komuś się tak „chce”, jeśli wiecie o co mi chodzi.
    Dziękuję też Adminkom za administrowanie, a Admince za piękne zdjęcia.

  7. Ajajaj jak dawno mnie tu nie było! Zmieniła się strona i zmienił się sposób kontaktu, jednak mam nadzieję, że mój komentarz przykuje Pani uwagę. Obawiam się, że może mnie Pani nie pamiętać – w końcu ostatni raz odezwałam się ponad rok temu. I wstyd przyznać – dopiero wczoraj przeczytałam „Wnuczkę”. Choć może to nie aż taki wstyd, zważywszy na to, ile godzin siedziałam z nosem w książkach przyrodniczych (niczym Dorotka!) ucząc się do matury.
    Jestem zachwycona „Wnuczką”, szczególnie z tego względu, że główną rolę gra tam mój ulubieniec – Józef.
    I to, jak się okazuje, już mój rówieśnik! Wątek miłosny tak ciekawie opisany powodował u mnie niekontrolowane wybuchy pisków, natomiast dialogi między siostrami Borejko były jak zwykle przezabawne. Serdecznie dziękuję za pewien fragment na stronie 102, wywołał na mojej twarzy szeroooki uśmiech:)
    Teraz zabieram się za Feblika i z niecierpliwością czekam na kolejną część.

    Pozdrawiam cieplutko z Lublina!

  8. Jaka wspaniala Rocznica! Z przyjemnoscia czestuje sie torcikiem. :)
    Dziekuje, kochana DUA, za te strone – tyle milych i ciekawych drog otwiera!

  9. To ja też się wpiszę z okazji Jubileuszu! Śledzę stronę niemal od początku i za każdym razem kiedy tu wchodzę, mam wrażenie, jakbym weszła do przytulnego, ciepłego domu (ale z dużą ilością powietrza), gdzie rozmawiają mądrzy, dobrzy i barwni ludzie. Pod ścianami regały z książkami, no i ten widok z okna na ogród! Od razu się robi w życiu znośniej i raźniej;)… Dziękuję, Kochana Pani Małgosiu i dziękuję Wam Wszystkim:)

  10. Jaki miły Jubileusz, Kochani :)
    Serdeczne podziękowania dla Założycielki tej strony i wszystkich Księgowych; i dla Kris, ktora dala mi namiary na Was :)
    Udanych wakacji, brawa dla Patrycji!

  11. Dzień dobry!
    No nie, dopiero co zjadłam obiad, a musi wystarczyć miejsca na torcik, skromny kawałeczek, bo długo ta tu nie jestem.
    Tak dokładnie, to od dwóch lat, a ile zyskałam, to… ho, ho! Nie wyobrażam więc sobie ile musieli zyskać (i zyskują) ci Księgowi co od lat już ośmiu tu zaglądają.

    Piękny dzień, a mimo to chce mi się płakać. Zaraz kończę podstawówkę i z tym wszystkim się rozstaję. Chlip…

    I u nas burza szalała. Pozdrawiam gorąco!!!:)))))

  12. Dzień dobry,Kochani.
    U nas prawdziwy wiatrodzień,chłodny dzień czerwcowy jak te z początkowych stron „Dziecka piątku”,do którego ostatnio wracałam,gdy z okazji wizyty w Pobiedziskach namierzałam dom kochanej babci Jedwabińskiej.
    Jak miło,że DUA jednak nie wytrzymuje i czasem wychynie z tej ogrodowej zieleni.Pozdrawiam Panią serdecznie i -mam nadzieję-załapuję się na kawałek torcika (może coś zostało od wczoraj,zwłaszcza że nieco mniej nas tutaj zagląda),bo co prawda odzywam się systematycznie dopiero od kilku miesięcy,ale stronę podglądam niemal od samego początku jej istnienia.:)
    Ściskam DUA i wszystkich mooocno,a Patrycji do uścisków dołączam serdeczne gratulacje.Nie mogło być inaczej,tak trzymać,dziewczyno!

  13. No, nie mogłam się nie odezwać.

    Mamo Isi (wiad.pryw.), ależ oczywiście, kochana, oczywiście, całym sercem!
    Mocno ściskam!

    Wielkie brawo dla Patrycji! Gratuluję, mały Zuchu! Dumna jestem z Ciebie!
    Eviku, Sondelani, ach, nie masz powrotu!- zaraz by nas znowu zhakowali, gdzieś tam znaleźli „otworek”.

    I natychmiast nurkuję w las. Ale już na dobre!
    Co prawda właśnie burza szaleje, i to jaka! – ale przecież lubię burzę. (Tylko trzeba wyłączyć komputer, bo w niego rąbnie!). Pa, pa!

  14. Sondelani, ja też chciałabym wrócić :)
    Jeszcze raz zobaczyć galerię pierniczków, galerię warkocza, galerię przedmiotu…
    Trafiłam tu w połowie, gdzieś w 2011 roku, o ile pamięć nie zawodzi ;)
    Pozdrawiam wszystkich w ten piękny dzień!

  15. Też Wam dziękuję. Co prawda jestem tu dwa i pół roku, ale jakże owocne te lata!

    PS.Wyniki z egzaminu już są. 100% z polskiego :)

  16. Kochani, jak miło!
    Dziękuję Drogiej Autorce za wszystko (już widzę DUA z gałązkami we włosach, jak wychyla się z kniei i macha do nas), dziękuję Admince i Wam, Kochani Księgowi. Jest tu miło, bezpiecznie i fajnie. Lubię z Wami być, lubię Jeżycjadę. Całuję Was mocno!
    A torcik smaczny! Wyśmienity!

  17. Kochana KG, ile ja jej zawdzięczam.
    Ateno, przemiła i czujna kobieto jak dobrze, że przypomniałaś- to osiem lat temu wkroczyliście w moje życie. Mili Księgowicze, wszystkiego co najlepsze.
    Pani Małgosiu, torcik przepyszny. U nas dziś kalafiorek po wenecku, na winku…. będzie więc mały toaścik na Waszą cześć.:)

  18. No i znów nie wytrzymuję: wynurzam się z zieleni, żeby cichutko i potajemnie ustawić na stole piękny tort okolicznościowy: osiem świeczek, cztery piętra, marcepan, truskawki i serduszka z czekolady! I mnóstwo kremu! To dla Was!

    Dziękuję za tych osiem pięknych lat z Wami!

    Życzę wszystkim cudownych wakacji – i prędko się chowam w lesie, zanim ktoś zobaczy, że wbrew obietnicy korzystam z internetu….!!!!

  19. Dobry pozny wieczor,
    Ateno, pamiec Cie nie myli :). Ojejku, jej, to juz osiem lat!!
    A ja weszlam na te (tzn na tamta:)) strone dokladnie dwa miesiace pozniej.
    Gdyby tak mozna bylo wrocic do tamtych Wpisow…
    Najlepszego urodzinowego, Kochana KG!! Jak pieknie bylo razem z Toba, DUA i wszystkimi milymi Ksiegowymi przez te osiem lat :). Wielkie dzieki za wszystko!!!
    Serdeczne pozdrowienia wakacyjne od Sondelankow trzech i od Onki, cudownej, prawie czteromiesiecznej beagielki :)

  20. O ile mnie pamiec nie myli, dzisiaj mija osiem lat odkad powstala ta strona.(Znaczy tamta:)). Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  21. Aurelia pojawia się jeszcze w Sprężynie. Rozmawia z Dziadkiem Borejko o PanuPoloniście i o szkole, do której chodzi Łusia. A potem jeszcze chyba odwiedza Gabrysię po wypadku??

  22. Dzień dobry
    Po 1,5 dnia deszczu w końcu wyszło słoneczko :D

    Celestynko, Szwajcaria ma chyba wyjątkowe szczęście do potyczek piłkarskich z Francją.
    Chyba za niedługo znowu razem się spotkają ;)

    Pozdrawiam!

  23. Bartku, jak dziecko ufne i przylepa, to chyba dobrze. Najlepiej jak przylepne do rodzicow:)

    Pozdrawiam serdecznie.
    Moje dziecko, juz prawie panienka (12 lat), od wczesnego dziecinstwa kochala caly swiat, biegla z radoscia do kazdej milej osoby, zwlaszcza staruszek. Teraz oczywiscie jej sie to zmienilo, zachowuje dosc spory dystans do doroslych. Za to w domu przytula sie do nas notorycznie, jeszcze na szczescie nie musimy zebrac o „przydzial” od czasu do czasu (bo podobno roznie w tym wieku bywa).

  24. Bartku, Aurelia występowała jeszcze w tomach pt.: „Żaba” (krótko) i w „McDusia” (trochę więcej).

  25. Dzień Dobry!
    Przede wszystkim udanego wypoczynku.
    Wczoraj a w zasadzie dzisiaj w nocy, zafundowałem sobie sentymentalną podróż do świata Jeżycjady. Padło na „Opium w Rosole”.
    Od ostatniego czytania Jeżycjady minęło u mnie wiele lat, bo bodaj 16.

    Strasznie się wzruszyłem Aurelią. Mam już córkę mniej więcej w jej wieku. Strasznie ufne dziecko, taka przylepa.
    Naszło mnie przez chwilę, że może też popełniam okropne błędy rodzicielskie.
    Drodzy czytelnicy – gdzie, poza „Dzieckiem piątku” w późniejszych tomach (no, powiedzmy – po „Imieninach”) można się natknąć na jakieś wspomnienie o Aurelii? Tak z czystej ciekawości chciałbym od razu do niej trafić, choć chyba w wakacje odkurzę i stare wydanie „Szóstej klepki” aby znów zacząć czytać.

  26. Kochana Pani Malgosiu, prosze przyjac ode mnie spoznione, ale bardzo szczere zyczenia imieninowe: zdrowia, usmiechu, pogody ducha, wspanialych lektur, pieknych chwil w ogrodzie… Dziekuje za wszystko!
    Zyczenia spoznione (przepraszam!), bo dopiero wczoraj wieczorem wrocilam z wojazy, ubiegly tydzien byl bardzo intensywny (ale i ciekawy!). Dolaczam ogromne narecze bugenwilli!

  27. Zamiast wpisywać przepisy na lody powinnam wpisać dwa dni temu życzenia!!!
    Spieszę nadrobić to niedopatrzenie!
    Życzę Kochanej DUA aby zasłużony odpoczynek wzmagał wspaniałą pogodę ducha, którą u DUA niezmiennie podziwiam. Pogodę Ducha – należałoby napisać. Bo cóż to za Duch wielki w naszym nieocenionym Staroście :)
    A oprócz tego życzę pociechy z wnuków, ogrodu, pięknych spacerów i wypraw rowerowych i wiele czasu na lekturę…
    Uściski imieninowe od całej buczynowej rodziny!

  28. To ja też się zjawiam z życzeniami imieninowymi, spóźniona zaledwie o parę dni, ale cóż to jest wobec wieczności;) Opieki Bożej życzę i obyśmy obchodzili te imieninki Starosty jeszcze tak z pół wieku każdorazowo radując się następnym tomem Jeżycjady!
    Mam wrażenie, że życzenia te złożyłam w większej części nam, czytelnikom;)

  29. Cała tajemnica, Beato S, zawiera się w tym, że Adminka jest po prostu wyjątkowo mądrą młodą kobietą!:)

    Dziękuję Ci za te słowa, dziękuję też Wam wszystkim za kochane, piękne, dobre życzenia.
    I naprawdę znikam już na całe lato! Jest w tym roku takie nie-upalne, sprzyja wędrówkom! Muszę porządnie odpocząć!
    Trzymajcie się, do zobaczenia jesienią!

  30. Masz rację Sowo, róża „New Dawn” jest bardzo wdzięczna w uprawie, również ją polecam, a ten jej kwiat, który najpiękniej zakwitnie ofiarowuję z życzeniami zdrówka naszej Ulubionej Autorce… i też znikam w zieleni
    (choć noc ):):)

    P.S. Cóż za fascynująca historia z kwietnym zegarem. Uwielbiam wszystko, co wiąże się z zegarami.
    Zawsze chciałam być zegarmistrzem i ubolewałam nad tym, że to zawód zarezerwowany dla mężczyzn.
    Przy tej okazji chciałabym baaaardzo podziękować Admince kochanej za „Kwadrans”. Jest w tej książce
    wszystko, co lubię : zegary, przedmioty z duszą, tajemnicze historie i mądre słowa skłaniające do refleksji na temat czasu .:)

  31. Kochana Pani Małgorzato – proszę przyjąć spóźnione lecz gorące życzenia imieninowe – przyjemnych, niezbyt upalnych wakacji – to na najbliższy czas, a na cały rok dużo szczęścia i zdrowia.

    Przynoszę ciasto o niespotykanym kolorze i wdzięcznej nazwie „Leśny mech”. Składnikiem jest oczywiście szpinak – choć wcale się go nie wyczuwa w smaku. Bardzo mi ta zieleń pasuje do jesiennej aury „Ciotki Zgryzotki” :)

    (byliśmy dziś na pikniku w Domu Kultury i wręcz rzuciliśmy się na ten oryginalny wypiek – ciasto jest pyszne, a przepis łatwy do znalezienia w internecie:) )

  32. Justysiu, tu dziwaczek musiałby nazywać się „Five o’clock” :). Nazwy bywają bardzo śmieszne, jeśli wierzyć Wikipedii, Linneusz nadał pewnemu chwastowi nazwę pochodzącą od nazwiska nielubianego kolegi, a innego znajomego „uczcił” łacińską nazwą ropuchy.

    Widzę nowość na tegorocznym zdjęciu – pergolę nad furtką. DUA, czy coś już tam rośnie?
    Początkującym ogrodnikom polecam na pergolę bardzo przyjemną odmianę pnącej róży „New Dawn”, mrozo- i choroboodporną. Nic z nią nie trzeba robić, a kwitnie jak szalona. Niestety mszycom też się podoba.

  33. DUA, kochana nasza,
    snop frezji we wszystkich kolorach i moc uścisków i buziaków.

    PS.
    Do kochanych krakowianek- całusy i pozdrowienia, bawcie się dobrze.

  34. Kochana DUA!
    Spóźnione, ale prosto z serca, najlepsze życzenia imieninowe!
    Dołączamy półmisek czereśni i 2 caluski -ode mnie i od Giorgia :)

  35. Pani Małgosiu, składam nieco spóźnione, ale najlepsze życzenia imieninowe. Wielu łask Bożych, wszystkiego, co najlepsze!!!

  36. Zaległe, ale szczere- życzenia wszystkiego naj-najlepszego razem z bukietem róż /obowiązkowo czerwone/ i ostróżek /obowiązkowo granatowe z czarnym środkiem/ od zapracowanej b.g. która wczoraj przybyła z pracy prawie w nocy i padła od razu złożona migreną. Burze, burze, fronty itp. Moc uścisków, kochany Starosto!

  37. Również spóźniona Nutka Marnotrawna chciała przyłączyć się do wczorajszych serdecznych, najserdeczniejszych, z serca płynących, pełnych uśmiechu i najlepszych myśli życzeń.
    Wszystkiego dobrego, DUA! Niech Pan Bóg błogosławi!
    Serdeczne uściski przesyła Nutka!

  38. Spóźnione lecz z serca życzenia olśniewajacych zachodów słońca na tajemniczej wyprawie (na która docieraja ciasteczka z Wrocławia – uwaga Kapucynki;)) i nocnych tańców z natchniuzami!

  39. Szanowna Pani Musierowicz,

    nie wiem, czy już ktoś dawał Pani znać, więc ja daję – w nowym numerze ,,Kuchni – magazynu dla smakoszy” jest długi artykuł o kuchni Wielkopolski i Adamie Mickiewiczu, o daniach pojawiających się w ,,Panu Tadeuszu” – smakowita lektura. No i jest wzmianka o nowej książce ,,Kulinarne podróże z Panem Tadeuszem”.
    To tyle.

    Pozdrawiam serdecznie i oczywiście czekam na nową książkę :)

  40. Dziwaczek peruwiański. Jak śmiesznie. Mam go od lat, a nie wiedzałam, że tak się po polsku nazywa. Tutejsza nazwa, to prostu „Four o’clock”. Dzięki Sowo.

  41. Miłe imieninki z Wami.

    Renato, Merynosie, i Wy wszyscy, dobranoc, przyjemne istoty!
    Naprawdę muszę znikać.

    Ps. Najbardziej przepyszne są ciasteczka z Wrocławia!:)

  42. A bo też pomysł Linneusza jest przedni. W sieci można znaleźć oryginalną rycinę zegara. Właśnie zastanawiam się, czy sobie takiego nie założyć, tylko z mniej wyszukanymi kwiatami.
    Celestyno, to jest właśnie jaśmin nocny.

  43. Wszystkiego najlepszego ukochana autorko!
    Frezje. Żółte. Fioletowe. Czerwone.

    Szarotka też życzy, ale nie mogę jej zerwać, bo raz, że pod ochroną,
    a po drugie, jedzie teraz przez Polskę autokarem do domu.
    Powrót z zielonej szkoły na zielone wiadomo co.

  44. Juz wiem, odmiana jasminu pachnacego w dzien (Cestrum diurnum), w przeciwienstwie do galant de nuit (Cestrum nocturnum).

  45. Hehe, Nasza ukochana Solenizantka zniknela w ogrodzie by zweryfikowac Linneusza- obserwac ktoraz to godzina. Czuje, ze ja dotrwalabym chyba tylko do jasminu – 3 w nocy.

    Pani Malgorzato kochana! Upojnego zapachem kwiatow swieta!

    Sowo P, a co to za kwiat „galant du jour”? Jeszcze nie posluchalam polecanej muzyki, moze w jakims komentarzu w filmie sie wyjasni.

  46. Ukochanej Autorce ślemy moc najlepszych życzeń i najmocniejsze uściski w dniu imienin!
    BiAS

  47. Ha,wiedziałam,że Starosta jednak nie wytrzyma i na chwilkę do nas zajrzy.:)Dzięki,Sowo-sprężyno wydarzeń,za tego Linneusza.:)
    Miłego imieninowego wieczoru w gronie – jak mniemam-miłej rodziny.:)
    Może by nam jeszcze DUA zdradziła,co tam w tej zieleni miłego czyta?

  48. Kochana Małgosiu! Usciski imieninowe z Warszawy-jakie cudo,jakie cudo ten Twój ogród …

  49. Aaa! Na takie dictum Linneusza jednak się odzywam, łamiąc tym samym dane sobie i bliskim słowo, że odpocznę od internetu przez caluśkie lato.
    Dziękuję, kochane Istoty Ludzkie!
    Jakie piękne życzenia!
    Wszystkich ściskam i natychmiast znikam w zieleni.
    Już mnie nie ma, już mnie nie ma!

  50. Lipy kwitną w najlepsze (choć to jeszcze nie lipiec), a kasztany mają już całkiem spore zawiązki owoców. Jesień już blisko, nie martwcie się.

    Dla DUA, z okazji imienin, przesyłam moc serdeczności i bukiet kwiatów, jak zwykle muzycznych:

    Jean Françaix – „Galant Du Jour” i „Cupidon Bleu” z „L’horloge de flores”, suity na obój i orkiestrę.

    Horologium florae, czyli kwiatowy zegar, to bardzo sympatyczny pomysł szwedzkiego botanika, Linneusza. Zauważył on, że są kwiaty, które otwierają się albo zamykają stale o tej samej porze dnia lub nocy, niezależnie pogody i długości dnia. Wystarczy ponasadzać takie kwiaty na okrągłej rabatce, w odpowiedniej kolejności i w ten sposób, siedząc w ogrodzie, można zorientować się, która jest właśnie godzina. Françaix wybrał takich kwiatków siedem: nocny jaśmin (rozkwita o 3 w nocy), kupidynek błekitny (o 5), selenicereus wielkokwiatowy (o 10, podobno kwitnie tylko jeden dzień, a pachnie wanilią), dziki jaśmin (o 12), dziwaczek peruwiański (o 17), pelargonia (o 19) i lepnica nocna (o 21). Chyba dość oryginalny bukiet z tego wyjdzie…

  51. Spotkanie Księgowych brzmi dobrze.Do dziś żałuję,że nie udało mi się być w Poznaniu na premierze „Feblika” i nie dane mi było spotkać DUA i przynajmniej niektórych spośród Was.Ale wierzę,że jeszcze kiedyś się uda.Myślę,że tylu ludzi znających Józefa ciężko gdzie indziej znaleźć i warto o te znajomości zadbać,żeby czegoś ważnego nie przegapić.
    Pozdrowienia dla Adminki,bo to chyba Ona nas tu teraz wpuszcza.:)

  52. Droga Ulubiona Autorko, przynoszę snop bladoróżowych lizjantusów i wołam: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

  53. Zapomniałam dodać,że usycham z tęsknoty i zupełnie nie wiem jak wytrzymać do września,ale dla Pani,DUA – wszystko.:)

  54. Miło mi Duśko! A w kilku pierwszych dniach sierpnia będę też w naszym wspólnym rodzinnym mieście M.
    Tylko jak my się skontaktujemy? Mój email ma Ann, Atena i być może Celestyna (które autoryzuję do podzielenia się) jeśli masz z nimi kontakt bezpośredni lub pośredni. Pozdrawiam serdecznie.

  55. Moc imieninowych uścisków i wielki bukiet kwitnących róż i jaśminów z mojego ogrodu dla Kochanej DUA, której życzę samych tak pięknych dni jak dzisiejszy.:)

  56. A ja przybywam z bukietem piwonii i jaśminu, uściskiem i mnóstwem ciepłych uczuć! Wszystkiego, wszystkiego najlepszego, Droga Pani Małgosiu!

  57. Kochanej DUA, moc życzeń: a w szczególności, aby Jej nigdy nie zabrakło ciekawych książek do czytania i miejsca w ogrodzie do sadzenia!:) Przynoszę bukiet bławatków, przetykany makami i ciasto z rabarbarem.

    P.S. Justysiu, jak tylko będę w owym czasie w Krakowie, bardzo chętnie bym się spotkała z Tobą i innymi Księgowymi.

  58. Najmilszy Starosto, Kochana Solenizantko,
    Najlepszego imieninowego!!! Zdrowia przede wszystkim, pociechy z Rodziny, spokoju i radosci, a takze ciagle nowych ciekawych ksiazek do czytania i pomyslow na nowe cudowne ksiazki do pisania!!
    Tego Ci, DUA, zycza Sondelanki wszystkie trzy z kwitnacego ogrodu. Sciskamy serdecznie i zapraszamy ogrodowo:).

  59. Ściskam DUA imieninowo! I życzę nieustannego przypływu weny i samych pięknych wakacyjnych chwil- na rowerze wśród soczystej zieleni i z najsmakowitszą lekturą (ależ ten koszyk wytrzymały!) w rękach. :)

    Zostawiam wielki bukiet chabrów i wirtualnie ściskam!
    -stęskniona Biedronka.

  60. Kochana Pani Małgosiu-Droga Niezastąpiona Autorko!
    Moc najcudowniejszych, pachnących truskawkami życzeń imieninowych, dużo uśmiechu, zdrowia, miłości, żeby wracały do Pani same dobre i szczere myśli, które do Pani codziennie przesyłamy!

  61. Z najlepszymi życzeniami wszystkiego najpiękniejszego zostawiam bukiet pachnących piwonii.

  62. Kochanemu Staroście składam dziś najpiękniejsze życzenia imieninowe. Wpadam z wizytą imieninową niosąc tradycyjny już bukiet róż( ogromny!). W tym roku są to róże w naszym wspólnie ulubionym kolorze – pomarańczowe, przeplatane białymi margerytkami. Myślę, że pięknie wyglądałby ten bukiet w pokoju o zielonych ścianach, proszę go sobie zwizualizować i myśleć, że jest on od wiewiórki ( bukiet,a nie pokój).
    Wszystkiego najlepszego, nasza Ukochana Autorko!

  63. Pani Magorzato,

    Składam Pani serdeczne życzenia, aby ten dzień imienin był pogodny i radosny, pełen zapachu piwonii, róż i innych kwiatów , które w tym momencie u Pani kwitną.

    Pozdrawiam serdecznie licząc, że jeśli więcej życzeń się dziś pojawi, to może Pani do nas – usychających tu na wiór – odezwie się dziś pod koniec dnia i opowie jak minęło imieninowe świętowanie.

  64. oj, zeschniemy się na wiór…
    Dobrego lata!
    A co do lodów – ostatnio robimy takie: śmietanka kremówka lekko ubita, do niej mleko skondensowane słodzone (do smaku, ja na 500ml smietanki dawałam 1/3 puszki mleka). To jest baza. A dalej to już hulaj dusza. Wanilia albo gorzka czekolada w wiórkach, albo gorzka czekolada rozpuszczona w odrobinie mleka, albo kilka łyżeczek kawy do smaku, albo zmiksowane owoce etc.

  65. Jak tam u Pani pięknie w ogrodzie :) Cudnie – przecudnie. Życzę Pani dobrych, dobrych i zdrowych wakacji, i wszystkim Księgowym także!
    Trudno będzie, ale przetrwamy, może też odpoczniemy od internetu…

  66. Ale macie cudownie, Just i Casciolino! Byłam miesiąc temu w Rzymie, piękne miasto:)
    A Drogiej Autorce życzę bajecznych wakacji (ale już tęsknica okropna).

  67. To może ja też się z kimś umówię? Albo może więcej Księgowych chciałoby się spotkać razem?
    Na przykład w Krakowie, 6 lub 7 sierpnia.

  68. Zastanawiam się, czemu bohaterki Jezycjady są w większości krótko ostrzyzone? Nawet te, które często noszą długie włosy, miały w swoim życiu epizod z fryzurą „na chłopaka”. Mam tylko nadzieję, że Laura nie zetnie już wiecej ciemnych, długich włosów, bo to jej znak rozpoznawczy (piękna jest scena pocałowania pasma włosów przez Adama).

  69. Szanowna Pani Małgorzato, przepięknych wakacji! :)

    Na zdjęciu widzę róże… No właśnie, róże! Wczoraj odbyłam długą rozmowę z moim narzeczonym. Opisywałam mu, jak romantycznym wydarzeniem wydało mi się dokonanie Przeszczepa, kiedy to ogołocił z róż cały swój ogród i wykopał krzew Rosa Bonica, żeby podarować to wszystko Belli.

    Przyznał mi rację, po czym zapytał: Co stało się z tym krzewem? Czy aby się przyjęło?

    Obiecałam mu, że zapytam u źródła! Pozdrawiam serdecznie! :)

  70. Droga Pani Małgorzato oraz Księgowi!

    Życzę wesołych wakacji –
    niebieskiego, falującego morza,
    gorących promieni słońca,
    zimnej wody w strumieniu,
    bezchmurnego nieba i dużo, dużo uśmiechu dla nas Wszystkich :)

    Powyższe życzenia pochodzą z naszej gazetki klasowej (jeszcze z czasów szkoły podstawowej, ale pamiętam je do dziś).

    Dużo odpoczywajmy i ładujmy akumulatory na chłodniejszą część roku :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Aga

  71. Just, z tej strony Kasia-Casciolina. Koniecznie musimy sie spotkac, skoro obie nasze drogi doprowadzily nas do Rzymu. Pozdrowienia dla Giorgio od Marco (13,5m) :) szkoda, ze tutaj malo kto wie o Dniu Dziecka, prawda?

    Anusiu, pyszne lody bananowe: zamroz banany (obrane), potem zmiksuj je dodajac odrobine miodu i cynamonu (albo kakao, wiorkow kokosowych, zmielonych migdalow czy orzechow) i ponownie zamroz. Pychotka!

    Udanych wakacji, niech beda czasem od-poczynku, ponownego narodzenia!

  72. Życzę Pani, DUA, a także Wszystkim Księgowym miłych i udanych wakacji, które już niedługo się zaczną. :)

    A jeszcze przed wakacyjnymi wojażami podzielę się – w ramach zupełnej ciekawostki – fragmentem z „Czarnego horyzontu” Tomasza Kołodziejczaka. Już kiedyś wspominałam o uniwersum Ostatnia Rzeczpospolita, w którym Polacy u boku elfów walczą ze złem zalewającym świat. Otóż w tym tomie jest opis badań nad zresocjalizowaniem ludzi zmanipulowanych działaniem zła, prowadzonych w jednym z instytutów w Warszawie. Jedną z metod jest przywoływanie dobrych i pozytywnych emocji, wzorców, wydarzeń ze świata. Jeden z elementarnych sposobów został opisany we fragmencie: „Próbowano zmuszać jeńców do oglądania starych komedii romantycznych i seriali familijnych, puszczano im audioksiążki z powieściami Flagg, Montgomery i Musierowicz, prezentowano przyrodnicze dokumenty (…)”.

    Proszę tę ciekawostkę potraktować z uśmiechem! :) Jeżycjada wkładem w międzygalaktyczną walkę o pokój!

  73. Życzę, Pani Małgorzato oraz wszyscy Księgowi, wspaniałego lata!
    * I po cichutku pewnie wszyscy tutaj liczymy na taką Niespodziankę, jaką zrobiła nam Pani rok temu na początku września*

  74. Mały,nieplanowany wpisik gdzieś w środku lata byłby jak najbardziej wskazany,bo inaczej – na wiór.:)
    Pięknych wakacji życzę wszystkim.:)

  75. „Odtąd nic już nie będzie tak jak było przedtem” – święte słowa. Macierzyństwo zmienia punkt widzenia na wszystko.

    Życzę Pani, kochana DUA wspaniałych, niezapomnianych wakacji, dobrej weny twórczej i sprzyjających okoliczności do napisania „Ciotki Zgryzotki”.
    A przy tym, nie zapomnieć o odpoczynku!

    Będzie nam Pani brakowało.
    Całuski ode mnie i Giorgia z deszczowego dziś Rzymu ( Święto Republiki ).