Niedziela Palmowa

wielkanoc-2016

 

***

 

Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś

za to, że nie mieścisz się w naszej głowie, która jest za logiczna

za to, że nie sposób Cię ogarnąć sercem, które jest za nerwowe

za to, że jesteś tak bliski i daleki, że we wszystkim inny

za to, że jesteś już odnaleziony i nie odnaleziony jeszcze

że uciekamy od Ciebie do Ciebie

za to, że nie czynimy niczego dla Ciebie, ale wszystko dzięki Tobie

za to, że to czego pojąć nie mogę – nie jest nigdy złudzeniem

za to, że milczysz. Tylko my – oczytani analfabeci

chlapiemy językiem

 

(Ksiądz Jan Twardowski, 1969)

 

231 przemyśleń nt. „Niedziela Palmowa

  1. Mam Sebalda! Czeka grzecznie za opowiadaniami Connie Willis. Ugryzłam już kilka zdań – lubię taki styl. Czy cała ksiażka jest warta czytania?
    Alienor to też imię męskie?
    Ciekawe, co znaczy to cudne brzmienie?

  2. Wesołego Alleluja dla kochanego Starosty, Adminków i wszystkich Księgowych od naszej rodziny!

  3. Wesołego Alleluja dla DUA, Adminkow i wszystkich Ksiegowych od naszej trójki. Niech serca nasze wypełnią sie radością, nadzieją i miłością!
    Całusek od Giorgia, który dziś kończy pierwszy miesiąc życia :)

  4. Kochana DUA wraz z całą Pani Rodziną!Kochani Księgowi!
    Pragnę złożyć Wam wszystkim życzenia jednym z moich ulubionych fragmentów „Rozważań o śmierci” Karola Wojtyły:
    „W przestrzeni tej, w najpełniejszym świata wymiarze,
    J E S T E Ś
    i wtedy ja mam sens i moje w grób opadanie
    i przechodzenie w śmierć-
    a rozpad,który mnie czyni prochem niepowtarzalnych atomów,
    jest cząstką Twojej Paschy.”

    Z całego serca życzę nam wszystkim, abyśmy umieli patrzeć na nasze życie właśnie w takiej perspektywie.Niech ten świąteczny czas po raz kolejny nam o tym przypomni i niech przyniesie prawdziwą Radość i Nadzieję.Błogosławionych Świąt!

  5. Po liturgii u karmelitanek w domu „Pasja”, okazało się, że moje nastolatki nigdy jeszcze tego filmu nie widziały. A ja porywam się na sztandarowy wypiek mojej Żony, czyli szarlotkę „księdzowską” (tak w oryginalnym przepisie pewnej gospodyni z Lubelszczyzny), rozrobiłem zaczyn na amoniaku i zostawiam na noc. Kolejny debiut kuchenny.
    Świątecznego błogosławieństwa dla wszystkich.

  6. Wesolego Alleluja!
    (Mam tu piecioletniego Jakuba, ktory nie moze zrozumiec, ze mozna miec brata, nie majac dzieci, chyba bede do niego mowic Gienius. Jakubek nie ma nic przeciwko temu.)

  7. O, tak!
    A już tam się coś nowego wymyśla.
    Mamo Isi, i dla Twojej kochanej gromadki – najlepsze życzenia od nas wszystkich!

    Anette, Magpie, Radosnych Świąt!

  8. Kochana Adminko i Adminku i cała wspaniała Rodzino Starosty – błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Jak mogłam o Was zapomnieć:) A „Haczyk” lada chwila! Jak to przyjemnie czekać na piękne rzeczy:)

  9. Nadziei, miłości i spokoju z okazji Świąt Zmartwychwstania życzy Marta i Romek!
    Pozdrawiamy!

  10. He. he, mam już pięć.
    Malujcie, dzieci, pisanki, malujcie.
    MadziuZ, szklana?- jasne, że może być!

    Dziękuję za wszystkie piękne życzenia!

    Radosnych, pięknych Świąt!

  11. Galeria Pisanki? Postaram się zrobić choć jedna, wyjatkowa, bo mam do nich dwie prawe ręce (jestem leworęczna) :). Może któraś pisanka Księgowych mnie natchnie na przyszły rok?

  12. Dzień dobry.
    Już pojutrze będziemy mogli zaśpiewać:
    Alleluja, biją dzwony, głosząc w świata wszystkie strony,
    że zmartwychwstał Pan. Alleluja, Alleluja, Alleluja.
    Biją długo i radośnie, że aż w piersiach serce rośnie,
    triumf prawdzie dan. Alleluja, Alleluja, Alleluja.
    Życzę Pani, DUA, oraz wszystkim tu zaglądającym jak najwięcej takiej radości, jaka została wyrażona w tej pieśni, oraz Bożego błogosławieństwa na każdy dzień życia, i nieustającej nadziei, bo nadzieją trzeba zawsze żyć.
    A na dobry humorek pozwolę sobie jeszcze zacytować uroczą piosenkę z Teatrzyku Eterek, z odcinka zatytułowanego „Wielkanoc Profesora Pęduszki”:
    Wielkanoc, ach, Wielkanoc!
    Lodów spływ, słońca wzrost,
    trudno wierzyć jest wprost,
    że już kończy się post,
    wiosna idzie przez most –
    to Wielkanoc!

    Przedświąteczne skończone porządki,
    więc w wesoły puszczajmy się tan,
    po porządkach – radosne obrządki,
    wkoło pachną kiełbasa i chrzan!

    Wielkanoc, ach, Wielkanoc!
    Srebrne kotki u wierzb,
    już nie możesz, a jesz,
    radość, radość dla rzesz,
    wiosna wzdłuż oraz wszerz –
    to Wielkanoc, to Wielkanoc!

    PS Od zeszłego tygodnia słucham w Jedynce Dzieciom „Lawendowej Czarownicy”. To bardzo zabawna i mądra książka.

  13. Przepiękny wiersz!
    Wszystkiego co dobre na Wielkanoc. A kiedy będzie Ciotka Zgryzotka :)

  14. Ach jej, ile tu się nadziało w międzyczasie! Masz ci los, nie nadążam, ot co.

    Ingrediencje na mazurki nabyte i dzisiaj będą upieczone (mazurki, nie ingrediencje. Chociaż właściwie to oba.). Wczoraj zaś maleństwa najpierw odwróciły na lewą stronę zieloną czapeczkę rzeżuchy, potem część wyskubały i zjadły i teraz nieszczęsna rzeżucha wygląda, jak psu z gardła wyjęta. Musiałam nabyć na rynku doniczkę owsa; mam nadzieję, że choć on jakoś przetrwa.

    Zosieńka pół dnia spędza śpiewając z uczuciem „Ludu mój, ludu, cóżeś mi uczynił.” Udatnie połączyła zwrotkę: „Jam ciebie karmił manny rozkoszami”
    z
    „a tyś mnie wydał książętom kapłanów”,
    dzięki czemu wszelkie szczegóły drastyczne znikają, a sprawa zaczyna być tajemnicza.

    W ogrodzie kwitną połacie przylaszczek, cebulicy, przebiśniegów i krokusów, ale wciąż zimno.
    Sikorki, mądrale, nauczyły się jeść orzeszki ziemne! Za oknem na wietrze klekocą dziurawe skorupki fistaszków na sznurku i trzeba by zawiesić ptaszynom następny sznur w nagrodę za nabycie nowej umiejętności.

    Kochany Starosto, kochany Ludu Księgi, błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Niech Was Bóg ma w Swojej opiece!

  15. Dla Kochanej Autorki i Drogiego Ludu życzenia dobrych, spokojnych Świąt Wielkiej Nocy przesyła Jane z rodziną.

  16. Dla Drogiej Ukochanej Autorki i całego Jej Ludu Księgi: mnóstwo miłości wokół, wspaniałego nastroju i wielu chwil na zatrzymanie się i na kontemplację Piękna! Alleluja!

  17. Bardzo apetycznie mi się zrobiło czytając przepis na mazurek krówkowy, muszę wypróbować. Mam tylko dwa techniczne pytania.
    1. Jak duża powinna być blaszka? Standardowa, czy mniejsza?
    2. Cukier Demerrara – on jest gruboziarnisty, czy więc dobrze się rozpuści podczas pieczenia i nie będzie zgrzytał w zębach?

    Jeszcze raz ściskam serdecznie i pozdrawiam gorąco, choć tu u nas gorąca nie ma. Zima znów wczoraj wróciła, pomimo, że we wtorek zakwitły mi pierwsze żonkile (te malutkie – tête-à-tête) i krokusy. Teraz te biedaki rosną pod oblodzoną i twardą jak skorupa warstwą śniegu. I pomyśleć, że już kilka razy mieliśmy 15-17 stopni ciepła w tym roku.

  18. Dzień dobry!

    Życzę błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy i radosnego Alleluja dla Ukochanej Autorki, Adminków i wszystkich Księgowych. Niech Zmartwychwstały Pan umacnia, błogosławi i obdarza pokojem.

  19. Iskro, dzis ( wczoraj) na zakonczenie odspiewalismy po lacinie wszystkie zwrotki hymnu „Pange lingua gloriosi”
    Sw. Tomasza z Akwinu, z ktorego pochodzi zacytowany przez Ciebie fragment.

    Zainteresowana historia tlumaczen na jezyk polski (a obecna znana wszystkim wersja jest przepiekna), znalazlam tekst na ten temat. Na portalu PCh24 „Slaw jezyku tajemnice Ciala i najdrozszej Krwi” Krystiana Kratiuka, polecam.

  20. Ślinka mi cieknie jak czytam te przepisy na mazurki ale pozjeżdżały się moje iskierki, więc mam nadzieję,że wyczarują coś równie smacznego. Jeszcze raz życzę wszystkim dotknięcia łaski w tych dniach. ,,CO DLA ZMYSŁÓW NIEPOJĘTE, NIECH DOPEŁNI WIARA W NAS..”

  21. Muzyka na Ciemne Jutrznie:

    Tomás Luis de Victoria -„Amicus meus” z cyklu „Tenebrae Responsories”.
    The Sixteen.

    Amicus meus osculi me tradidit signo:
    Quem osculatus fuero, ipse est, tenete eum:
    Hoc malum fecit signum, qui per osculum ad implevit homicidium.
    Infelix praetermisit pretium sanguinis, et in fine laquaeo se suspendit.
    Bonum erat illi, si natus non fuisset homo ille.
    Infelix praetermisit pretium sanguinis, et in fine laquaeo se suspendit.

  22. Dobry wieczór :)
    O, jeśli Galeria Pisanki będzie tak obfita jak ta Piernika, to jest na co się cieszyć. :)
    Przyślę zdjęcie pisanki. Gdybym nie pomalowała jajka (jestem trochę niezręczna manualnie i aż do soboty chodzę do pracy), czy może to być pisanka szklana (własnoręcznie ozdabiana)? ;)

  23. MAZUREK KRÓWKOWY (2016)

    Upiec na płaskiej blaszce kruchy spód wg tego przepisu:

    1 jajko
    1/2 kostki masła
    1/4 kg mąki krupczatki
    1/4 kg cukru brązowego Demerrara
    łyżeczka proszku do pieczenia
    zapach waniliowy (najlepsza jest naturalna esencja z wanilii)
    – zagnieść ciasto, rozwałkować raczej cienko na blaszce, piec w średniej temperaturze do lekkiego zrumienienia.

    I niech sobie stygnie. Jak wystygnie, będzie cudownie chrupiące!

    Tymczasem do szerokiego, ale nie niskiego garnka o grubym spodzie wlać 1/4 litra śmietany tortowej i dodać 350 g cukru, po czym smażyć na średnim ogniu, często mieszając. Uwaga, z początku masa może kipieć! Dlatego warto jej nie opuszczać ani na chwilę.
    Stopniowo będzie gęstniała i nabierała koloru kremowego, ale trzeba odczekać aż stanie się ciemnobeżowa, jak cukierki „krówka”. Wciąż ubijać! (można sobie przy tym czytać albo słuchać muzyki).
    Im bardziej się ubija, tym bardziej kruche są te krówki. Gdyby pod koniec masa nagle zgęstniała za bardzo, można dodać parę łyżek mleka, wciąż gotując i energicznie ubijając. Wyłączyć płomień, dorzucić garść włoskich orzechów i wylać masę kajmakową na ciasto. Wyrównać.

    Olimpijski przysmak! Słowo daję!

  24. MAZUREK LITERATUREK

    1/4 kg orzechów włoskich, 1/4 kg cukru, 12 dkg mąki, 12 dkg masła, 3 żółtka,. Na lukier 3 białka i 4 pełne łyżki cukru pudru.

    Utrzeć żółtka z cukrem, dodać masło, ucierać na delikatna masę, dodać mąkę i zmielone orzechy.
    Wysmarować blachę masłem, ułożyć wafle andruty, rozsmarować na nich masę na ok. 2 cm grubości.
    Ukręcić białka z cukrem pudrem na śliską masę, rozsmarować równo po wierzchu mazurka. Piec wolno w niezbyt gorącym piekarniku, aż lukier nabierze beżowej barwy.

  25. To była AniaCzyMania, z tymi listkami w pończoszce.
    Chesterko, tak nie ma. Ma być Galeria? Dawaj pisankę!
    Sowo, tak, tak ma wyglądać, on się zamieni w bezową powłoczkę. Smaruj cienko!

    Zaraz, Zuziu, momencik.

  26. Dobry wieczór! Droga Ulubiona i Drodzy Ulubieni, życzę Wam wspaniałych świąt wśród bliskich osób.
    Jutro produkuję pisanki według księgowego przepisu: zwiędłe listki pietruszki kleję na wodę do jaja, jajo w pończochę i gotuję z łupinkami. Dziękuję Księgowej inspiratorce. :)

  27. Dobry pomysł! Choć moje łapki nie radza sobie z jajkiem, chętnie będę podziwiać prace Ludu Księgi.

  28. Szkoda, że nie Galeria Mazurka.

    A propos lukru do Literaturka – czy tylko mi wychodzi taki przezroczysty, z białymi smugami cukru, czy tak właśnie powinien wyglądać? A może powinnam dodać więcej cukru, stosownie do wielkości białek? Bo jakoś miałam przeświadczenie, że lukier powinien wyjść biały, podobny do piernikowego.

  29. Ooo! Galeria pisanki! Dopiero co wróciłam z kościoła,zmarzłam trochę, a tu takie wieści rozgrzewające się pojawiają.
    Ale będzie piękna galeria! Obawiam się tylko, że nie jestem zbyt zdolna w tej dziedzinie.;)
    Już się nie mogę doczekać!!
    Lecę pomagać. :))

    PS Gdzie można znaleźć przepis na Mazurka Literaturka? Przeglądałam wpisy dawne, ale znalazłam tylko wiadomość, że jest w archiwalnych wpisach, lecz ich, jak wiemy, już nie ma. :)

  30. Chesterko, no to będą śliczne!
    Ale, ale… czy macie ochotę na Galerię Pisanki?
    Jutro malujemy i farbujemy jajka!
    Róbcie zdjęcia! – a my znów uruchomimy specjalny, pojemny adres.
    I zobaczymy, jaki nadejdzie plon.

  31. Kaucynko, Literaturek jest faktycznie nadzwyczajnie pyszny, zawsze najpierw ten mazurek znika. Ex aequo z kajmakowym (właśnie także wylizałam garnek po tej krówkowej masie z orzechami).

    Błotowijku, czy już zauważyłaś , że e-kartki działają jak rakieta? Raz jeszcze dziękujemy za czujność.

  32. Zośko, właśnie od Ciebie przecież jest ta rekomendacja!
    Jak najsłuszniej!
    A dziś przyszła od Ciebie prześliczna w treści i formie kartka! Wielkie dzięki!

    Wszystkim Wam dziękuję za życzenia i jak najserdeczniej je odwzajemniam.

  33. Straż nad buchajacym kajmakiem (do 3 mazurków) ukończona! Przyjemnie się mieszało, słuchajac audiobooka z Wodehausem. Dekorację powierzyłam młodocianym artystkom.

  34. Wspaniałych świąt Wielkiej Nocy dla Drogiej Autorki i wszystkich Księgowych! Dobrego świętowania :) Sebalda polecam gorąco!

  35. Aaa! Pani Małgosiu, jaka ta polewa na Literaturka niewiarygodnie pyszna! (Właśnie wylizuję garnek).

  36. Kochana UA, Ludu Księgi – wszystkim prosto z serca najlepsze życzenia pięknych, błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Alleluja!!

  37. Asiu,dziękuję:)
    Swoje życzenia dla wszystkich wpiszę wieczorem,bo chciałam się z Wami czymś podzielić i muszę to znaleźć,ale już teraz u progu Triduum wstępnie życzę błogosławionych Świąt.

  38. Nie wiem czy zajrzę tu jeszcze przez najbliższe dni, więc życzę wszystkim błogosławionych Świąt i prawdziwej radości ze zmartwychwstania!
    I zanurzenia się w tę tajemnicę… „Lecz z tej śmierci życie tryska…”
    :)

  39. Kochana Pani Małgosiu, Kochani Księgowi, z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam spokoju, pogody ducha i wielkiej ufności w Sens Wszystkiego.

    Szczególne życzenia, dla mojej imienniczki Joanny:)

  40. Jadziu, dziękuję i życzenia odwzajemniam!

    Joanno, ale zwróć uwagę na świetnie zarysowane tło historyczne oraz polityczne. Jest bogatsze niż bywa w zwykłych powieściach kryminalnych.
    Moim zdaniem to SĄ bardzo dobre powieści historyczne, tyle że nie nudne, a dla zachęty mają zagadkę. Ellis Peters była Walijką, od dziecka interesowała się historią swojego kraju.
    Warto popatrzeć w Googlu na okolice, opisywane w sadze o Cadfaelu. Piękne!
    Pojechałabym.

  41. Drodzy Księgowi oraz Szanowna Pani Małgosiu, życzę Wam dobrego przeżycia Triduum Paschalnego, a także zdrowia dla Was wszystkich i pokoju oraz miłości w Waszych rodzinach.
    Pozdrawiam :)

  42. DUA,odnośnie Ellis Peters jak zwykle zwięźle i celnie trafia Pani w samą istotę rzeczy.Zdaję sobie sprawę,że moje miłe czytanie i lekkie wchodzenie w świat wykreowany przez autorkę to efekt jej niebanalnego talentu oraz ciężkiej pracy. Myślę,że Pani jako osoba pisząca o wiele bardziej jest świadoma wysiłku,jaki autor musi włożyć,aby stworzyć świat tak ciekawy i zachęcający czytelnika do pozostania w nim na dłużej.Zawsze mój ogromny podziw budzili i budzą twórcy, którzy potrafią,pisząc o bardzo odległej przeszłości historycznej, czynić to z takim znawstwem i swobodą,że czytelnik nie ma wrażenia sztuczności i zaczyna się równie swobodnie po tym świecie poruszać.Mogę sobie tylko wyobrażać,jak gigantyczną pracę badawczą trzeba wykonać, by stworzyć wiarygodny obraz dawnej epoki.E.Peters rzeczywiście doskonale się to udaje, a postać
    Cadfaela także jest niezwykła pod każdym względem.
    Na marginesie dodam,że owa lekkość w poruszaniu się autorki po świecie odległym czasowo fascynuje mnie również nieodmiennie w „Krystynie”. Tu również jest to niewymuszone i pozbawione sztuczności. Jest to jeden z wielu powodów,dla których kilkakrotnie już w życiu wracałam do tej powieści.Bo oczywiście powodem głównym jest bohaterka i jej -jak to również w jednym z ostatnich wpisów trafnie Pani ujęła- walka o siebie.
    Wygląda na to,że moja przygoda z braciszkiem Cadfaelem również potrwa nieco dłużej.Swoją drogą bardziej odpowiada mi powrót do przeszłości w wersji kryminalnej,aniżeli w klasycznej powieści historycznej.
    Dobrej nocy!

  43. Moja znajomość Eco skończyła się na „Imieniu Róży” i „Zapiskach na pudełkach od zapałek”, a teraz widzę, że koniecznie nadrobić zaległości!
    Ostatnio odkurzyłam czytana wiele lat temu, a wspomniana przez papieża Franciszka, piękna ksiażkę Marshalla – „Ale i oni otrzymali po denarze” i zatęskniłam do tych nie spotykanych już w bibliotekach pozycji.

  44. „Krańce świata” to z kolei zbiór tekstów – felietonów i przemówień – obecnego prowincjała zakonu Dominikanów, o. Pawła Kozackiego.
    To jest dobry, mądry i sprawiedliwy człowiek, a pisze pięknie. Teksty są orzeźwiająco spokojne, porządkują nieco ten chaotyczny, skłócony świat, w którym żyjemy. Bardzo podnoszą na duchu!
    „Pierścienie Saturna” W.G. Sebalda to eseje. Autor urodził się w Niemczech, mieszkał i wykładał w Anglii. Jeszcze nie czytałam, ale widzę, że jest esej o młodym Conradzie. Ciekawe! Czarno-białe, dziwne ilustracje – na ogół zdjęcia, ale są i jakieś stare rękopisy.
    Próbka stylu:
    „To, co widzimy, to tylko odosobnione światełka w otchłani niewiedzy, w spowitej głębokimi cieniami budowli świata. Studiujemy porządek rzeczy, ale co jest w nim założone, tego nie pojmujemy”.
    Przekład Małgorzaty Łukasiewicz.

  45. Otz, bardzo, bardzo dziękuję.
    Ignacego B., prawdę mówiąc, sama sobie z trudem takiego wyobraziłam!
    A przecież i on MUSIAŁ kiedyś być dzieckiem!

    Chesterko, Eco napisał szaloną książkę o ludzkiej potrzebie tworzenia kolekcji i wszelkich zbiorów. Coś niebywałego! Myślę, że Twoja dusza artystyczna bardzo by lubiła się w tym pozanurzać. Jest wiele zdjęć, reprodukcji i stosownych cytatów. Moje ulubione: wnętrze Muzeum Czasu w Parmie. Tak to przełożono, choć zapewne chodzi o Muzeum Archeologiczne. Zdjęcie na rozkładówce przedstawia obszerne wnętrze, od podłóg po belkowany sufit, bez centymetra wolnego miejsca, wyłożone i pozawieszane eksponatami. Są to drewniane i żelazne narzędzia i sprzęty rolnicze, kowalskie , rzemieślnicze i im podobne. Słowem, zdumiewający obraz ludzkiej pracowitości i niebywałej pomysłowości.

  46. Kochana Pani Małgosiu, Drodzy Księgowi,
    u progu Triduum Paschalnego życzę wszystkim radosnych, głęboko przeżytych i pełnych nadziei Świąt Zmartwychwstania.

  47. No teraz to mnie Pani zaintrygowała! Nie znam żadnej z tych pozycji. Czy można uchylić rabka tajemnicy?

  48. Najbardziej żal mi, że nigdy (? :)) nie zobaczę Stefanii. Cudowna postać. Ale to samo można by powiedzieć o Monice, Gizeli. I jeszcze o młodym Ignacym. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić go jako nastolatka. :)

    Tę pracę włożoną w tę powieść widać . Jest dobra, mądra, piękna, ciekawa i podnosi na duchu. :)

  49. Otz, to fakt, mogłyby być.
    Ale tak się przy tej książce napracowałam, że już nie starczyło czasu na rysunki. Zresztą, zastanawiałam się bardzo nad nimi. Jak miałyby wyglądać? Czy inaczej niż n.p. w „Kłamczusze”? Na pewno. Ale jak? Na ogół są żartobliwe – w „Kalamburce” takie byłyby nie na miejscu.
    A ponieważ nie miałam czasu na dalsze rozmyślania, ostatecznie zdecydowałam się tylko na winietki z gałęzią kasztanowca.

  50. Chesterko, nie czytałam jeszcze (choć, kupione, czekają w kolejce). Teraz kończę „Krańce świata” o. Pawła Kozackiego (b.ciekawe), a jutro się rzucę (przy pieczeniu mazurków) na „Pierścień Saturna” W.G. Sebalda. Słyszę, że bardzo warto.
    A jeszcze po drodze mi się spodobał albumik Umberto Eco „Szaleństwo katalogowania”.

  51. Jaka szkoda, że w „Kalamburce” (jednej z najukochańszych części) nie ma rysunków bohaterów. :(

  52. Otz, fluid!
    Miałam napisać, że gdyby technologia nie poszła w górę, Ignaś biedaczek, nie musiałby włazić do studni, aby powiedzieć komuś, żeby już więcej nie dzwonił.

    Przepiękną mamy wiosnę! Zaczęła się przyjemnym deszczykiem, a dziś rano, aż się chciało iść tyłem i śpiewać. Znowu. ;)

    Zakupiłam ostatnio powiastki Beatrix Potter! Byłam niezwykle zadowolona, że w końcu je zdobyłam. Do momentu, kiedy to entuzjazm opadł, gdyż uświadomiłam sobie, że to nie jest tłumaczenie Pani Małgosi! Ale i tak się cieszę, gdyż nigdy ich nie czytałam! Wstyd!
    A tak w ogóle to dobry wieczór!:))

  53. Dobry wieczór DUA!
    Przeczytałam „Przewodnika” z duża przyjemnościa. Czy opowiadania z tomów „Śmierć na Nilu” i „Niebieski księżyc” sa równie dobre?

  54. Ach, to Twoja klasa była, Jusiu!
    Bardzo mi miło.
    Racja, z tymi telefonami stało się coś niewiarygodnego przez ostatnich kilkanaście lat. Przełom!
    Akcja większości powieści i filmów karmiła się niemożnością porozumienia, kontaktu, wołania o pomoc etc.
    Dziś kontakt jest natychmiastowy – jak nie taki, to inny, zawsze pod ręką.
    No, chyba że się zapomni telefonu, albo jest się w dolince poza zasięgiem.
    Sporo masz do tłumaczenia, nasza pani polonistko!

    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci pięknych Świąt.

  55. Droga Pani Małgorzato! To znów ja – „miła pani do polskiego”. Minął rok i z kolejną klasą czytam „Kłamczuchę”. Cieszę się, że kilkoro moich uczniów napisało do Pani :) Taki kontakt z autorem lektury to jest „Coś”. Im więcej lat upływa, tym dłużej muszę tłumaczyć uczniom rzeczywistość 1977 roku („nie było telefonów?!”). Dziękuję za życzenia, pozdrowienia i miłe chwile książką. Życzę radosnych Świąt i pozdrawiam serdecznie.

  56. Dziękuję, nawzajem, Aniu!

    KokoszaNel, cieszę się, że Kogucikowi lepiej. To tak smutno patrzeć, jak dziecko choruje.
    Co do czytania w oryginale: oprócz oczywistej przyjemności i satysfakcji jest to w dodatku znakomita gimnastyka umysłowa!
    A ja ją lubię.
    Lady Agathę czyta się bardzo łatwo i dlatego jest dobra na rozgrzewkę.

  57. Dobry wieczór,
    Chciałabym życzyć wszystkim już dziś zdrowych pogodnych Świąt Wielkiejnocy, aby każdy mógł znaleźć czas zarówno na głębsze przemyślenia jak i na odpoczynek z nowymi lekturami :)
    Czytałam właśnie księgę i ucieszyłam się bo widzę że nie tylko ja mam sentyment do Wielkopostnych pieśni.
    Najbardziej lubię Boleściwą Matkę w Wielki Piątek i całą oprawę muzyczną Rezurekcji, która u nas trwa prawie 4 godziny, ale zawsze chodzę na nią bardzo chętnie, a podczas niej najbardziej lubię stworzenie świata w wersji śpiewanej, Kantyk Mojżesza i wielogłosową Alleluje. :)
    Pozdrawiam świątecznie

  58. Zachecona przez DUA wzielam sie za czytanie kryminalow w oryginale, na poczatek The ABC murders, rzeczywiscie cos w tym jest, wciaga i zacheca do dalszego wysilku. Choc aktualnie ten wysilek jest minimalny- slowniki w komorkach itd. Mam nadzieje ze po jakims czasie ten slownik zagosci w moich szarych komorkach;) P.S. Kogucik na szczescie po antybiotyku kaszle coraz mniej, ale widac ze jest jeszcze oslabiony biedaczek. Przedwiosnie dalo nam sie we znaki w tym roku.

  59. O, dobry pomysł, Kris!
    Pomyślimy nad tym.

    Joanno, Ellis Peters była wielce utalentowaną pisarką, która poświęciła się akurat, szanowanemu skądinąd w Anglii, gatunkowi powieści kryminalnej. To, że książkę czyta się lekko i miło, jest zasługą jej perfekcyjnego rzemiosła, nad którym warto się z uwagą pochylić. A jaka wiedza historyczna i psychologiczna stoi za tymi książeczkami! Popatrz, z jaką swobodą autorka porusza się w realiach średniowiecznej Walii! Stworzyła cały fikcyjny świat, spójny i bogaty, nasycony szczegółami, barwnymi portretami, absolutnie przekonujący. I do tego – wartka akcja, piękne przesłanie, szlachetność i urok.
    Popatrz na jej zdjęcia w Googlu, wszystko widać na tej przemiłej twarzy.

  60. Bardzo ladny i praktyczny jest nowy dzial e-kartek! Podziekowania dla DUA i Adminkow!

    Mam taka niesmiala, luzna propozycje: moze choc niektore kartki moglyby sie pojawiac takze w innej wersji jezykowej, chocby po angielsku? Sporo Ksiegowych mieszka zagranica i na pewno chetnie by wysylali kartki do znajomych, ktorzy nie sa Polakami (zreszta Ksiegowi mieszkajacy w Polsce tez pewnie maja sporo takich znajomych). Zdaje sobie sprawe, ze stworzenie takich kartek wiazaloby sie z dodatkowa praca, ale moze choc od czasu do czasu? :)

    Milego dnia! (U nas rano padalo i byl silny wiatr, ale teraz wychodzi slonce!)

  61. Ellis Peters czyta się lekko i miło.Dziękuję za polecenie lektury,która sprawia mi mnóstwo frajdy.
    Postanowiłam też zdobyć „Przewodnika stada”, bo po tutejszych wpisach zaczyna mnie intrygować.Muszę się pospieszyć,bo Księgowi wykupią.:)

  62. Dzień dobry. Dawno temu,gdy jeden z moich synów chodził jeszcze do podstawówki, zostałam wezwana na dywanik do pani polonistki. Znowu nie odrobił ćwiczeń gramatycznych. Zapytana,co on robi zamiast odrabiać lekcje, odpowiedziałam zgodnie z prawdą,że czyta książki. Rzeczywiście pod ćwiczeniami miał książkę w której zakładka przesuwała się o kilkadziesiąt stron a w nich pustkę. Do dziś widzę przed oczami scenę jaka się wtedy rozegrała w pokoju nauczycielskim.Polonistka cała czerwona poderwała się i waląc pięścią w stół wykrzykiwała: A POZABIERAĆ MU TE KSIĄŻKI! Może i pani Małgorzacie trochę schować tych książek żeby nam Ciotkę Zgryzotkę dokończyła ;-) Miłego dnia

  63. Dobranoc.:)
    Jutro co prawda wstaję skoro świt,ale jeszcze chwilka z braciszkiem Cadfaelem po pracowitym dniu zdecydowanie mi się należy.Bo wciągnęło mnie,DUA.:)

  64. Ale wolę czytać…:)
    Właśnie czeka na mnie ciekawa książka: „Krańce świata” Pawła Kozackiego OP.

    Dobranoc, Joanno, dobranoc wszystkim!

  65. Kochani, ja Was jednak uwielbiam.
    Nigdy nigdzie nie spotkałam w takiej liczbie ludzi,którzy czują tak samo jak ja i to samo ich wzrusza.
    Chesterko kochana,”Krzyżu święty” jest moją ulubioną pieśnią wielkopostną.
    „Odszedł Pasterz nasz” niepomiernie przejmuje i wzrusza.Myślę o tym tekście dokładnie tak jak Wójt Wiewiórka – w zeszłym roku, słuchając pięknego wykonania chórzystów z naszego seminarium ,płakałam,ale z radości- ta pieśń nie ma w sobie smutku, to zapowiedź największego Zwycięstwa, jakie dokonało się w dziejach świata.
    Asiu,imienniczko moja,”Cienista dolina” jest filmem,który oglądałam już niezliczoną ilość razy i wciąż chwyta za serce.Podobnie jak „Okruchy dnia”,również z A.Hopkinsem.
    A książki Kochanej DUA spełniają wszystkie wymienione przez Nią kryteria.:)
    Zaniepokoiło mnie tylko jedno zdanie UA-„niestety muszę też pisać.”Dla nas zdecydowanie- na szczęście musi Pani też pisać.:)

  66. Dziękujemy, miłe Zgredziki!
    Odwzajemniamy – jak najserdeczniej, piękna rodzino!

  67. Przesyłamy serdeczne życzenia wielkanocne dla Starosty z rodziną i Adminki z rodziną oraz wszystkich gości.
    Pełnej radości i pokoju serc.

  68. Ciekawe, kto się będzie zaczytywał w książkach Connie Willis w „Ciotce Zgryzotce”. :)

  69. O, była tu Agaja – przepraszam, dopiero teraz zauważyłam!

    Całej rodzinie przesyłam najlepsze myśli i życzenia.
    I zapraszam do wysyłania ułożonych na nowo e-kartek!

  70. Tak, smutny dzień.
    Staramy się tu nie komentować wydarzeń politycznych, bo to strona przeznaczona przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Ale trudno się oprzeć współczuciu, kiedy cierpią nasi bliźni.

  71. Wielkie wydarzenia domagają się uroczystej oprawy, stąd tyle monumentalnej muzyki wielkotygodniowej. Ja wolę jednak oszczędniejsze formy, sprzyjające skupieniu, a najbardziej – wielkopiątkową ciszę. Bez niej rezurekcyjne Alleluja nie wybrzmiałoby z taką samą siłą.

    Emilio Cavalieri – „Lamentations”: „In te Domino speravi”.
    Le Poème Harmonique.

  72. Bardzo dziękuję za życzenia Pani Małgosiu i już czmycham pod regał, skąd podczytuję czasami wpisy.
    Może kiedyś się odważę napisać coś jeszcze :)
    Życzę wszystkim pięknych Świąt i czekam sobie grzecznie na „Ciotkę Zgryzotkę”.

  73. Ten rzekomy Anonim to nasza miła Zośka właśnie!:)
    Pewnie, że prawdę powiadam.
    Radosnych świąt, niech żyją Bibliotekarze!

    Krzysztofie, ja też mam od zawsze i od zawsze lubię ten właśnie przekład Wandy Kragen (PAX 1966). Jest bardzo piękny (jeśli idzie o polszczyznę) i to nam musi wystarczyć, dopóki się nie nauczymy czytać w oryginale.
    Nie wiem, czy ktoś to świeżo przełożył. Kontentuję się tym, co mam.

  74. Trochę od rzeczy, ale na temat ulubionej książki co niektórych :-). „Krystynę…” kupiłem Żonie na początku małżeństwa, Ona zapewne przeczytała, a ja do dzisiaj nie. Zamierzam naprawić to zaniedbanie, ale zaniepokoiło mnie, że wydanie, jakie posiadam (Książka i Wiedza, 1986), jest tłumaczone z języka niemieckiego. Czy istnieje tłumaczenie bezpośrednio z norweskiego?

  75. Wszystko to prawda: jestem muzykologiem. Bywam rzadko ale jestem blisko :) Pozdrawiam zza lady (bibliotecznej :))

  76. Lubię i to, i to.
    Zazdroszczę, a pewnie, i zazdrościć będę aż do chwili, gdy zakwitną zawilce w naszych lasach!

  77. Tak czułam, że się Staroście te zdjęcia spodobają :)
    Mijam ten ogród każdego dnia podczas porannego spaceru z psami – można mi tego zazdrościć (widoku, rzecz jasna,… i psów – jak ktoś lubi) ;)

  78. Raz jeszcze przejrzałam e-kartki. Są śliczne! Koniecznie komuś wyślę.
    Otz, gratuluję!
    Ja natomiast zgłosiłam się do dwóch konkursów z francuskiego- na jeden pod przymusem, na drugi dobrowolnie :)

  79. Dziękuję za mój ukochany wiersz młodości wydobyty z głębin zapomnienia! Tak pięknie napisać o spojrzeniu, a ile tam uczuć „słychać” pomiędzy wierszami!
    Z tymi Mariami to Ci się udało Sowo! I Marty sa Mariami, gdy do działania biora natchnienie z najlepszego Źródła:)

  80. I wszystko jasne-muzykolog.Sowo-cieszę się,że dzielisz się z innymi światem dźwięków. Celestyno-jak dobrze,że są tacy jak Ty,którzy zabieganym artystom i aktywistom zapewniają ciepełko domowe i smakowite kąski ;-)

  81. Wpadłam na chwilę i pięknie dziękuję za palemkę przewiązaną tak ślicznie subtelnym w swej wymowie sznurkiem.
    Wszelkiego dobra na ten Najważniejszy Czas życzę :)

  82. Dokladnie tak, Sowo! :) Podczas, gdy ona musiala byc w pelnej gotowosci sluzebnej przez pare godzin, ja sobie w kaciku spokojnie moglam sluchac Slowo Boze.

  83. Celetyno, ciesz się, że siostra tą scholą nie dyrygowała, wtedy by już całkiem jej w domu nie było. ;)
    Tak to już jest, że jedni mają pozycję Marii, a inni Marty. Ale wiesz, zwykle w zależności, po której stronie się siedzi, gdzie indziej się tę Marię dostrzega. :)

    Norwid też by się z kwiatków cieszył, gdyby nie kobiety.

  84. Agato Karolino, chyba mamy po prostu ten sam gust!;)

    Uwaga, Ludu, kochana Adminka dodała do e-kartek nową kategorię: „Zaczepki” !

  85. Nasza Sowa jest muzykologiem.
    Podobnie jak miła Zośka, która bywa tu nieco rzadziej, ale i tak jest blisko.

  86. Jestem tu z Wami dopiero od miesiąca więc nie we wszystkim się orientuję. Sowo P.- jeśli to nie tajemnica to poproszę o odpowiedź. Intryguje mnie czy podawane przez Ciebie utwory muzyczne są wynikiem podzielenia się zachwytem zwyczajnej melomanki czy też edukacja muzyczna miała w tym swój udział? Myślę,że mrugających do Ciebie jest więcej :-)

  87. Sowo :) W scholi zawsze była moja siostra, ale tez i przez to (dzięki temu?) permanentnie była nieobecna przy palących pracach domowych:) Przygotowania do Triduum trwają parę miesięcy, trzeba tez być na probie w każdy Tych dni.
    Każdy ma jakiś charyzmat: jeden śpiewa, drugi haruje:)) Ale korzystamy z nich sobie nawzajem.

  88. Dzień dobry!
    Piękna kartka!
    Oraz poezja – i x. Twardowski, i Norwid. Nie wiem, jak to się dzieje, że ile razy tu zajrzę, czytam któryś ze swoich ulubionych wierszy.

    Niedawno skończyłam „Przewodnika stada” – i jestem zachwycona. Książka tak dobra i zabawna, że chciałabym, żeby wszyscy ją przeczytali; zaczęłam już nakłaniać do tego natrętnie najbliższą rodzinę i planować zakup kilku egzemplarzy (używanych – szkoda, że już tego nie drukują) na prezenty dla przyjaciół. Pozdrowienia dla Alka!
    Miłego dnia wszystkim!

  89. Chyba muszę dodać wyjaśnienie dla Dziatwy:

    JAK

    Cyprian Kamil Norwid

    Jak gdy kto ciśnie w oczy człowiekowi
    Garścią fijołków i nic mu nie powié…

    *

    Jak gdy akacją z wolna zakołysze,
    By woń, podobna jutrzennemu ranu,
    Z kwiaty białymi na białe klawisze
    Otworzonego padła fortepianu…

    *

    Jak gdy osobie stojącej na ganku
    Daleki księżyc wplata się we włosy,
    Na pałającym układając wianku
    Czoło – lub w srebrne ubiera je kłosy…

    *

    Jak z nią rozmowa, gdy nic nie znacząca,
    Bywa podobną do jaskółek lotu,
    Który ma cel swój, acz o wszystko trąca,
    Przyjście letniego prorokując grzmotu,
    Nim błyskawica uprzedziła tętno –
    Tak…

    …lecz nie rzeknę nic – bo mi jest smętno.

  90. Trzeba by mieć kogoś, kto by cisnął ci w oczy garścią fijołków, Sowo. Wtedy ty byś mrugała.

  91. Mrugnął, mrugnął. Może jeszcze raz mrugnie, jeśli fiołki u mnie zakwitną przed Świętami. ;)

    Celestyno, trzeba było do scholi się zaciągnąć, miałabyś dobre miejsce i do siedzenia, i do patrzenia.

    Edukacja dwulatka w zakresie słuchania muzyki chóralnej zdaje egzaminy: dziecię zeszłej niedzieli wytrzymało całą śpiewaną pasję bez większych ekscesów.

  92. Serdeczne dzięki! Jak wróci ze szkoły, to jej przekażę, ale się ucieszy :):)

  93. Nutko, wszystkiego dobrego dla Ciebie :)
    Moja prywatna (nieśmiała) Wiosenka także obchodzi dzisiaj urodziny. Obchody bardziej huczne (bez fajerwerków jednakowoż) odbędą się podczas Świąt, w większym gronie rodzinnym, no i obowiązkowo
    z tortem w stylu Bernarda. A tak swoją drogą, ciekawe co u niego słychać ?:)

  94. Ach, ładny obrazek, Celestyno!

    Kochane Adminki, co za niespodzianka od rana! Zarwaliście noc, lecz e-kartki znów działają! Brawo! Wszystko zmienione, lepiej wygląda i funkcjonuje.
    Bardzo, bardzo dziękuję!
    A naszych gości zachęcam do wysyłania życzeń! Kartka z wierzbowymi baziami już też się znalazła w galerii.

  95. O, tak Kantyk Mojzesza porusza doslownie i w przenosni :)
    Pojawia sie w momencie dosc „kryzysowym”, w polowie rozbudowanej Liturgii Slowa w Wigilie Paschalna, czyli juz po dobrej godzinie po rozpoczeciu liturgii. (U krakowskich dominikanow np.pierwsze dlugie czytanie- Stworzenie swiata- tez bywalo spiewane, nie wiem czy tak jest zawsze). A zanim czytania – jest jeszcze cala czesc wstepna na zewnatrz, a potem Exultet.
    Siedzial wiec sobie czlowiek (jak zdobyl miejsce siedzace) gdzies boczkiem na schodkach konfesjonalu, albo na innej przestrzeni nadajacej sie do siadania, wcisniety miedzy braci i siostry, cieplo jak u Pana Boga za piecem, oczka -bywalo – przymykaly sie same, az tu- jak bracia i chór nie hukną!- czlowiek budzil sie natychmiast i juz do konca ladnie uczestniczyl:)

  96. Dzień dobry, ja w sprawie e-kartek: DZIAŁAJĄ!

    Zaprowadziliśmy gruntowne zmiany, które polegają na tym, że obrazki (uporządkowane w kategoriach) można rozsyłać na zasadzie udostępniania: e-mailem, wrzucać na facebooka, twittera itp. Pewną niedogodnością (?) pozostaje to, że życzenia/pozdrowienia itd. należy wpisać we właściwej treści e-maila (nie jak dotąd: w okienku pod kartką), do którego zostanie dołączony również link odsyłający bezpośrednio do wybranego obrazka. Aby to zrobić, wystarczy kliknąć na wybraną ikonkę pod wybranym obrazkiem.

    Co najważniejsze: wszystko dochodzi do adresata! Przykro nam, że poprzednia formuła okazała się niedoskonała i że niektóre kartki nigdy nie dotarły na miejsce przeznaczenia. Teraz już to nam nie grozi :)

    Miłego rozsyłania!

  97. Och!
    To prawda.

    Pozdrawiam Szarotkę.

    SowoP, Chopin do Ciebie mrugnął z góry, widziałaś?

  98. Mnie akurat najbardziej porusza Kantyk Mojżesza w aranżacji spotykanej u Dominikanów.
    Chociaż nie wiem, co by o tym powiedział ks. Jan Zieja, który wykreślał sobie z brewiarza niektóre psalmy.

    No i niezapomniane jest bardzo rozbudowane solowe Alleluja, śpiewane trzykrotnie – co raz wyżej – na zakończenie liturgii Wielkiej Soboty przez pewnego znajomego. Szkoda, że nie można być w kilku miejscach na raz.

  99. Wszystkiego najlepszego, Nutko.

    Z cyklu cudze chwalicie, swego nie znacie:

    Józef Elsner – „Passio Domini Nostri Jesu Christi” op. 65.

  100. Serdecznie dziękuję Wszystkim za miłe życzenia. Zrobiło mi się bardzo ciepło na sercu i cieszę się, że mogłam razem z Wami, tu, pod Regałem, świętować ważny dla mnie dzień. :)
    Przesyłam również gratulacje dla Otz! Mistrz Ortografii to piękny tytuł.
    Serdecznie pozdrawiam, życzę dobrej nocy.
    Nutka

  101. Zuzo K i Mateuszu P, dziękuję za miłe słowa!
    Zuzo, która postać najlepsza? – to już muszą ocenić czytelnicy!
    Autorka skromnie zamilczy.
    Mateuszu, całkiem być może, że gdzieś żyje taka Aniela Kowalik. Ale ja jej nie znam. Wymyśliłam swoją Kłamczuchę, ale – rzecz ciekawa – czytelniczki mi pisały, że czują się do niej podobne. Albo do innych moich bohaterek, jak Gabrysia, Ida czy Laura.

  102. Dobry Wieczór!
    Jak już Pani wiadomo całą klasą omawiamy,,Kłamczuchę”.Książka jest wspaniała!!!Najbardziej podobają mi się dwa łobuzy, które w niej występują. Ja także mam pytanie, która postać jest według Pani najlepsza?
    Serdecznie Pozdrawiam;)

  103. Jest to opowieść spisana na podstawie prywatnych objawień autora-ale proszę się nie bać-to zupełnie nie przeszkadza. Nawet jeśli to nie były objawienia a jedynie (lub aż) natchnienie twórcze to i tak jest piękna. Polecam :-)

  104. I mnie zawsze porusza ta pieśń z Wielkiego Piątku. Chciałabym jednak podkreślić, że jej celem jest nie tylko kruszenie sumień i wzbudzanie żalu. W tych słowach jest już zawarta zapowiedź zwycięstwa i wielkiej radości, która przecież jest istotą tych Wielkich Świąt! „Ten, co pierwszych ludzi złowił w swoje sidła,
    Sam już w więzach leży, opadły Mu skrzydła.” I tak dalej.

  105. Pani Małgorzato przepraszam że tak późno. Ja również jestem z tej samej klasy co Marta D. Basia U. itp. A jeżeli chodzi o Pani książki. Jak Pani myśli? Czy może gdzieś tam w USA czy Wlk. Brytanii żyję taka ,,Aniela Kowalik”? Oczywiście dołączam się do życzeń Basi. Bardzo mi się podoba jak Pani maluje ilustracje i dokłada do nich przepiękne wiersze. Jeśli chodzi o samą książkę ,,Kłamczucha” podobała mi się bardzo. Opowiada o tym jak żyją ludzie tacy jak my i jakie problemy mają. Jak by popatrzeć przez pryzmat takiego nastolatka jak ja to można zobaczyć że takimi osobami będziemy za chwilę. Bardzo podobała mi się Pani książka.
    Pozdrawiam.

  106. Nicos! Wpadłaś jednak do nas przed świętami! Cześć i czołem!
    Jak tam, humor dopisuje?

  107. Iskro, a któż to się odważył patrzeć oczami Jezusa?
    Ojej, śmiały autor.
    Czy to powieść, czy inny gatunek?

  108. Asiu, widziałam „Cienistą dolinę”, dzięki. Już tylko chyba angielskie filmy da się oglądać. Wciąż trzymają poziom.

    Otz, wielkie brawa! Mistrz Ortografii! No, wspaniale!

  109. Dobry wieczór.
    Nutko, życzę Ci dużo zdrowia, szczęścia i błogosławieństwa Bożego. A tort pyszny ;)

    Bardzo lubię wszystkie pieśni, które śpiewa się w czasie Triduum Paschalnego. Pomagają one coś więcej zrozumieć, bardziej się skupić i lepiej uczestniczyć w liturgii. U nas w kościele śpiew prowadzą pan organista oraz schola. To właśnie ta druga zawsze podczas przeniesienia Pana Jezusa do grobu śpiewa „Odszedł Pasterz od nas”. Natomiast w Wielki Czwartek na koniec mszy jest albo „Na Ostatniej Wieczerzy” albo „Nocą ogród oliwny”. Wszystkie pieśni uwielbiam, zwłaszcza te śpiewane przez scholę – tworzą one pewną narrację podczas Mszy lub liturgii.

    Rozgadałam się dziś, ale jeszcze szybko napiszę, że polecam obejrzeć na YT filmy o. Szustaka. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „Jednym słowem langusta na palmie”. Dzisiejszy odcinek oraz następne dwa mają przygotować do przeżycia Triduum Paschalnego. Bardzo polecam wszystkim :)

  110. Tak sobie pomyślałam: może i ja coś zaszczepię w tym przemiłym towarzystwie? Książka ,,Oczami Jezusa” wyd.Esprit spełnia wszystkie kryteria pani Małgorzaty, a autor Carver Alan Ames zapewnia nam szczególnie ten ostatni punkt-podnoszenia na duchu. :-)

  111. Iskro, tak! Też bardzo lubię tę pieśń! To jest w ogóle taki czas, w którym śpiewa się wiele pięknych pieśni, takich śpiewanych raz w roku.
    A my z kolei ostatnio ćwiczymy „Ogrodzie oliwny” w opracowaniu Surzyńskiego. Tego akurat nigdy nie lubiłam jakoś szczególnie, ale ta wersja bardzo mi się podoba.
    Dobranoc:)

  112. Pani Małgosiu, czy oglądała Pani Cienistą dolinę? Bardzo podoba mi się Anthony Hopkins w roli głównej.
    Spokojny, angielski klimat.

    Miłego wieczoru:)

  113. Czterokolorowy długopis jako „mroczny przedmiot pożądania”:):)
    Pamietam, z jaka zazdroscia patrzylo sie na posiadacza takiego przedmiotu.

  114. Dziękuję za gratulacje – miło być docenioną przez samą Ukochaną Autorkę. :)

    Beato S., masz rację. Lud, a przynajmniej jedna Księgowa się zgadza. Wszystkie te przymiotniki idealnie pasują do „Jeżycjady”.

    Korzystając z tego, że Kapucynka pochwaliła się konkursem (gratulacje!) ja również się pochwalę – zostałam Mistrzem Ortografii! Nie jest to może tak ważne jak wygrana Kapucynki, ale jednak zawsze coś. :)

    I jeszcze jedno :). Wiecie, że 2016 jest rokiem Henryka Sienkiewicza? 15 listopada minie 100. rocznica śmierci pisarza.

  115. Swoją drogą, DUA, ta Terpentula, to świetna postać! Agnieszka z „Feblika” pewnie znalazłaby z nią wspólny język. Wspólna pasja artystyczna i do tego powściągliwość:).

  116. Jak to, jak to, Kogucik jeszcze kaszle?
    Czy znowu?

    Wielokolorowy pstrykający długopis był w PRL mrocznym przedmiotem pożądania. Nader często stawał się cennym prezentem przy okazjach imieninowych lub mikołajowych.
    Ale to nie mógł być ten sam, przecież Tomcio by go zaraz wypisał do imentu.
    Po prostu kochał takie długopisy i wiedział, czego Piotruś może oczekiwać.

  117. Wesołych Świąt,Baśko U., życzę Tobie nawzajem i całej klasie, i Waszej miłej Pani!

    Iskro, dziękuję. Posłucham sobie.

  118. Pięć czytelniczek pamięta Terpentulę z większą pewnością niż autorka! Gratulacje.
    I dziękuję!

  119. Terpentula. Przy okazji czy wielokolorowy pstrykajacy dlugopis ktory pojawia sie dwukrotnie w zwiazku z Tomciem Kowalikiem raz sw Mikolajem ( w ‚Klamczusze’ T. dostaje go w prezencie, a w ‚Noelce’ ofiaruje jako sw Mikolaj dziecku sasiadow Piotrusia) to przypadek, deja vu, czy moze to ten sam dlugopis? :)
    Pozdrawiamy: Kokosza i kaszlacy Kogucik

  120. Witaj, miła Lady Grey!:)
    Zgadza się, są tacy autorzy, że bez słownika ani rusz. Bez trudu czytałam w oryginale Ellis Peters, piszącą przecież piękną, bogatą angielszczyzną, ale Ngaio Marsh – to również autorka powieści kryminalnych, ten sam mniej więcej okres tworzenia, więc nie jest to kwestia gatunku ani epoki – zmuszała mnie do nieustannego sprawdzania nowych, oryginalnych, rzadko spotykanych słów. Bardzo pouczające. Ja też to uwielbiam!
    Connie Willis zarekomendował nam Alek, lecz zaraz potem niestety przepadł. (Wiosna? Praca? Zdrowie?) I nie może zobaczyć, jakiego bakcyla nam wpuścił. Ja sobie kupiłam WSZYSTKO tej autorki i mam dużo pysznego czytania przed sobą. Szkoda, że muszę pisać.

  121. A ja dziękuję za wspomnienie w Księdze o Connie Willis. Po długich oczekiwaniach dotarła do mnie książka „To Say Nothing of the Dog”. Wspaniała, cudownie się czyta, ale muszę przyznać, że nigdy w życiu jeszcze tak często przy czytaniu nie musiałam zaglądać do słownika. Ja, filolog angielski :-) Ale to świetnie, tyle nowych rzeczy można się dowiedzieć. Jedno słowo prowadzi mnie do następnego. Uwielbiam :-)

  122. Dobry wieczór!
    Oczywiście, jak pisze DUA, „Kobietę w czasach katedr” czytała Terpentula, siedząc sobie wygodnie na wędkarskim krzesełku. Reakcja zerkającej na okładkę Elki: „O rany” :)

    Nutko, wszystkiego najlepszego! Torcikowy poczęstunek uroczy:)

  123. „(…) a sprzedająca obrazy dziwaczna starsza pani siedziała sobie wygodnie na wędkarskim krzesełku składanym. Czytała książkę. Elka z przyzwyczajenia zerknęła na okładkę. „Kobieta w czasach katedr”! O rany.”
    Uwielbiam „Noelkę”!:)

  124. Witam wszystkich polecających piękną muzykę. Gorzkie Żale to nasza perełka. Chciałam zwrócić Waszą uwagę w tym tygodniu na jedną pieśń wykonywaną tylko raz w roku w Wielki Piątek : Odszedł Pasterz od nas. Przejmująca i krusząca sumienia. Jeśli jest jeszcze dobrze wykonana-powalająca. Serdeczne życzenia dla Nutki :-)

  125. Domyśliła się Pani.
    Jesteśmy z jednej klasy i mamy bardzo miłą i dobrą Panią od polskiego, którą na pewno pozdrowię. Dziękuję za odpowiedź i również życzę Pani WESOŁYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH!

    BASIA

  126. „Czytała książkę. Elka z przyzwyczajenia zerknęła na okładkę. „Kobieta w czasach katedr”! O rany.” – musiałam sprawdzić :)

    Dzień dobry!

    Nutko, wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia spokoju i miłości. Życzę Ci również wspaniałych przeżyć zarówno książkowych, jak i literackich. :)

  127. Maksymilianie T, Baśko U., Marto D, Jagno W,. Malwino, Aniu S., Baśko U. oraz Ines J.- dobry wieczór! Założę się, że chodzicie do jednej klasy i że macie bardzo miłą panią od polskiego – zgadłam?
    Proszę ją ode mnie pozdrowić!
    Życzę Wam radosnych Świąt!

    A co do „Kłamczuchy”- odpowiadam na pytania. Wszystko wymyśliłam! Nie wzorowałam się na żyjących osobach!

  128. Aaa! no, to dobrze, uff- :). Dzięki, Beato!

    Aleksandro, uprzejmie przypominam, że „Kobietę w czasach katedr” czytała już dawno temu (tak, razem ze mną) jedna z moich bohaterek (nie pamiętam, niestety, która. Terpentula?).

    Zuziu12, jesteś kochana.

  129. Lud na pewno się ze mną zgodzi, że wszystkie wymienione przez DUA cechy książek można przypisać „Jeżycjadzie”, spokojnie :)

  130. Dzień dobry!
    Przepiękny wiersz, który tak pięknie oddaje rzeczywistość! Bardzo wszedł mi w pamięć wers: „za to, że nie czynimy niczego dla Ciebie, ale wszystko dzięki Tobie”.

    Wczoraj mnie naszły wyrzuty sumienia, po przeczytaniu wpisów Kochanych Księgowych, że niewystarczająco dobrze przeżywam święta wielkanocne. Są przecież bardzo ważne, dla wszystkich, dla mnie również, ale nie mogłam się pozbyć wrażenia, że zbyt mało wszystko doceniam i próbuję zrozumieć. Ech.
    Szczerze powiedziawszy zmotywowało mnie to poprawy!:) Mam nadzieję, że mi się uda.

    A tymczasem życzę wszystkim na te piękne święta wielkanocne dużo radości z bycia razem, miłości dla bliskich i mokrego Śmigusa!!:)))

  131. Podobała mi się pani książka „Kłamczucha” i też pani obraz ładnie pani maluje .
    Dowidzienia .

  132. Właśnie ostatnio myślałam o Pani Profesor Annie Drzewickiej – miałam szczęście słuchać jej wykładów o francuskiej literaturze średniowiecznej – sięgnąwszy po książkę „Kobieta w czasach katedr”; polecała ją nam. Jakoś podczas studiów nie było czasu, żeby przeczytać, były pilniejsze lektury. Teraz delektuję się ciekawostkami o średniowiecznych kobietach i z sympatią wspominam Panią Profesor. Zaraz poszukam tych Gorzkich Żali po francusku.
    Serdeczne życzenia urodzinowe dla Nutki :)

  133. Witam,
    Pani Małgorzato jestem w trakcie omawiania „Kłamczuchy”. Fascynuje mnie ta książka! Najbardziej podobała mi się matczyna intuicja Tosi. Bardzo podobają mi się ilustracje wykonane przez panią. Wyglądają dziecinnie, lecz gdy się na nie dłużej popatrzy, to widać w nich rękę artysty. Na koniec chcę spytać, czy opisując Anielę wzorowała się pani na jakiejś osobie?

    Basia 12lat

  134. Ostatnio przeczytałam Pani książkę pt ,,Kłamczucha”. Lektura wcągnęła mnie od razu.
    Historia, którą Pani opisała może spotkać każdego z nas.
    Po zakończeniu czytania zastanawiałam się jak ja postąpiłabym w takiej sytuacji, w której znalazła się Aniela.
    Jestem ciekawa, czy Pani wersja wydarzeń była odzwierciedleniem rzeczywistości, czy też fikcją literacką?
    Pozdrawiam Marta

  135. Dzień dobry.
    Ostatnio przeczytałam dwie pani książki. Bardzo mi się spodobały.
    Wkrótce przymierzam się do następnych.
    ŻYCZĘ WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.
    Pozdrawiam
    Malwina

  136. Pani Małgorzato!
    Bardzo podoba mi się pani kartka z okazji Niedzieli Palmowej. Dzisiaj na języku polskim zaczęliśmy omawiać pani książkę pt.:”Kłamczucha”. Bardzo mi się spodobała.Przeczytałam już „Szóstą klepkę” gdy postanowiłam iść na konkurs z języka polskiego. Zbliżają się Święta Wielkanocne i gdy tylko znajdę czas zacznę czytać dalsze tomy „Jeżycjady”.
    Pozdrawiam, Jagna 12 lat

  137. Pani Małgorzato, przeczytałam pani książkę pt. „Kłamczucha”, bardzo mi się spodobała.

  138. Oj, już spieszę z odpowiedzia Pani Małgosiu! Smutne, bo drugiej części brakuje jakiegoś nieokreślonego czaru. Ale z Szekspira trzeba się cieszyć <3! WIOSNA! WIOSNA DZISIAJ!

  139. Dziękuję, Mateuszu.
    Po głębokim namyśle odpowiadam: najbardziej lubię książki:

    dobre
    mądre
    piękne
    ciekawe
    podnoszące na duchu

    – i wszystko już jedno, z jakiego gatunku.

    Wesołych Świąt!

  140. Bardzo podoba mi sie ta kartka pani Małgorzato. A tak trochę odbiegając od tematu: jaki rodzaj książek lubi Pani najbardziej? (Fantasy, Romantyczne itp.)

  141. Karikari!!!
    Dziękuję za zdjęcia!
    Ucieszyły, i to jak jeszcze! śliczne!

    Pokażę je tu zaraz po Świętach, niech się Lud nacieszy.

  142. Eh, i już dwa nowe wpisy, a mnie tu nie było…
    Bardzo lubię wiersze ks. Twardowskiego. Mówi prostym, zwyczajnym językiem a jednocześnie bardzo pięknie. I trafia w samo sedno.

    Celestyno, też muszę przeczytać to tłumaczenie! Widziałam informację na stronie naszego instytutu, ale jeszcze nie dotarłam.

    Pozdrawiam serdecznie!

  143. Dzień dobry!
    Nutko! Primavero! Badź zawsze tak piękna jak z obrazów Botticellego! Gdzie spojrzysz, niech wyrasta kwiat w miejscu dotad pustym i smutnym!

    A ja bardzo lubię pieśń: Krzyżu Święty, nade wszystko.

  144. Dziękujemy za torcik na gwoździu, Nutko kochana! Wszystkiego najlepszego, żyj nam zdrowo i rozwijaj się jak ten kwiatuszek!

  145. Dzień dobry!
    W dniu swoich urodzin chciałam się z Wami, DUA oraz Drodzy Księgowi, podzielić tortem urodzinowym, który przygotowała moja Mama (gwóźdź programu każdej uroczystości z tortem :)).
    Serdecznie pozdrawiam
    Nutka

  146. Celestynko dziękuję za trop :) Życzę Ci , aby nasze piękne postne pieśni pomogły silniej odczuć Jego obecność, a Wszystkim życzę RADOSNYCH ŚWIĄT !:)

  147. Mam egzemplarz tych „Gorzkich żalów”.:)
    Piękne wydanie i takiż przekład, potwierdzam!
    Bazie nasze, miejscowe. Rosną za młynem. Dzięki, Celestynko!

    AniuK., kto by nie lubił. Cieszę się, że jesteś z nami i pozdrawiam Maleństwa!

    Joanno, (wiad.pryw.) moja reakcja ta sama, z podobnych powodów. Rozumiem wszystko i przesyłam dobre myśli. Tak, po przyjacielsku.

  148. Beato S., podzielam miłość do polskich pieśni postnych. Jedyne w swoim rodzaju- nie znane gdzie indziej- polskie nabożeństwo Gorzkich Żalów – własnie zostało przetłumaczone na język francuski. Niedawno przeczytalam – przepięknie! Tłumaczką jest profesor UJ – Anna Drzewicka, a muzycznie dzieło opracował pan Jacek Kowalski. Niedawno ukazało się bibliofilskie wydanie w obu językach, z płytą, w wydawnictwie Dębogóra, Poznań. Pan Jacek zaś udostępnia na swojej stronie, za zgoda wydawcy, śpiewnik z nutami, do ściągnięcia w formie plików pdf. Jak ktoś ma znajomych Francuzów – można podzielić się nowina:)

  149. Milo tu z Wami lubię tu pobyć kiedy moje maleństwa śpią juz otulone kolderkami. Lubię Wielki Tydzień. Wesołych świat Pani Małgorzato Autorko kochana i wszyscy goście.

  150. DUA,dziękuję za przypomnienie wiersza Ks.Jana.
    Jak dobrze mieć świadomość ,że nawet jakby nam przyszło do głowy uciekać od Niego, to wszystkie drogi i tak prowadzą – do Niego.

  151. A dla mnie, nie ma bardziej smutnych, ale także pięknych utworów religijnych, niż polskie pieśni postne. Polecam przejmujące wykonania Antoniny Krzysztoń.

  152. Dzięki, miły Jaśku, a uściskaj ode mnie siostrę i rodziców! Najlepsze życzenia dla Waszej czwórki!

  153. To Pani,stworzyła te bazie? Śliczne! Ale tu, w Zakopanem jeszcze nie ma ani liści, ani kwiatków ani bazi:( Za to są resztki śniegu i chmury :/ Ale już niedługo, mam nadzieję :))) A teraz życzę wszystkim Damom i Dżentelmenom (którzy są w mniejszości, ale jednak są Anusiu_123:))spokojnych, ale i wesołych i szczęśliwych Świąt Wielkanocnych, spędzonej wśród rodziny Wielkiej Niedzieli, mokrego Śmingusa-Dyngusa i ogólnie wszystkiego co najlepsze :))))
    Pozdrawiam Wszystkich ciepło :)))

  154. Tak. Oba te utwory domagają się odłożenia wszystkiego na bok i całkowitego zasłuchania się, kontemplacji. Coraz rzadziej mamy na to czas, muzyka zwykle staje się tłem dla innych zajęć, a przecież powinno się ją przeżywać tak samo jak i inne sztuki, bez rozpraszania się. Sam na sam z muzyką.

    A dla NiNutki, na ciemne jutrznie, też już coś przygotowałam. Będzie w czwartkowy wieczór.

  155. Wiersz, przeciez tyle razy czytany, tak samo przenika i uderza w sedno.
    Dziekuje za przypomnienie. Bazie przecudne.
    Sowo P, po prostu dziekuje za muzyczna (i nie tylko) edukacje.

  156. Chciałabym zwrócić waszą uwagę na proponowany przez Sowę utwór.
    „Stabat mater” Vivaldiego to – moim zdaniem- jeden z najpiękniejszych i najsmutniejszych utworów świata.
    Mamy go w innym wykonaniu, ale to też jest cudowne.

    Wczoraj nie miałam czasu posłuchać „Membra Jesu nostri”, ale dzisiaj był na to dobry dzień.
    Potęga.

  157. Dobry wieczór!
    Zawsze bardzo czekam na Wielki Piątek i Wielką Sobotę – śpiewa się wtedy u mnie w Parafii Ciemną Jutrznię. Kiedyś śpiewaliśmy ze scholą, ale już od kilku lat śpiewałam/czytałam ją praktycznie tylko z Proboszczem i Organistą. W tym roku jest już nowa schola, więc może będzie większa frekwencja.
    Ot, taka ciekawostka z nutkowego życia.
    Serdecznie pozdrawiam!

  158. Mamo Isi, kiedy usłyszałam po raz pierwszy to oratorium, to było jak rażenie piorunem. Nie mogłam przestać słuchać, w kółko nastawiałam płytę, a jak ją wyłączałam, to i tak śpiewałam sobie poszczególne fragmenty w głowie. Po kilku latach to już nie jest ta sama siła, ale „Membra Jesu nostri” wciąż pozostaje moim ulubionym oratorium wielkopostnym. Niestety nie ma na YT tego wykonania, które mam, dużo bardziej kontemplacyjnego niż te co są.

    A na dzisiejszy wieczór:

    Antonio Vivaldi – „Stabat mater”.
    Philippe Jaroussky albo Andreas Scholl.

  159. A mnie się szczególnie podoba (i to z kilku powodów) sznureczek, którym jest przewiązana baziowa palemka.

  160. Dzięki, Krzysztofie, dzięki, Wiewiórku. (Jeszcze za mało żółtawa ta szarość, mogłabym poprawiać i poprawiać, ale już czas minął!)

  161. Starosto, bazie rzeczywiście udały się wspaniale. Widać nie tylko tę ich szarość z błękitnawą głębią, ale i puchatość!

  162. Wróciłem właśnie z Krakowa z rekolekcji u salwatorianów, przez trzy dni słuchałem analizy przypowieści o miłosiernym ojcu i jej ilustracji w postaci znanego obrazu Rembrandta. A w domu odszukałem taki wiersz:

    nie wiedziałam nic
    o szalonej miłości Boga

    a On dla mnie wszystkie gwiazdy
    a On dla mnie wszystkie perły
    i korale w morzach skrył

    wiatrem dłonie me całował
    śmiał się do mnie słońca blaskiem
    moje stopy deszczem mył

    do snu mrokiem mnie otulał
    przy swej piersi czule nosił
    karmił chlebem swoich ran

    a dla siebie skradł me grzechy
    a dla siebie skradł me serce
    zakochany święty Pan

    s.Maria od Jezusa Miłosiernego, karmelitanka bosa

  163. Daisy, nie zdążyłam jeszcze odkurzyć pod tym regałem, więc mi tam nie właź!
    Zasiądż sobie wygodnie tu, z nami, i oddaj się miłej gawędzie!

    Czarna Koteczko, merci, bazie malowane z natury. To tylko tak się wydaje, że wierzbowe kotki są zwyczajnie szare. Ta szarość jest bardzo szczególna. Troszkę więc posiedziałam nad tym obrazkiem.

  164. oj tak Pani Malgosiu! To prawda, i z tym wywabieniem tez:))))
    Ksiedza Twardowskiego zaczelam czytac w wieku lat – nastu i kazdy z jego wierszy byl dla mnie malym objawieniem. Pamietam tez, ze kiedy mieszkajac w Warszawie przejezdzalam kolo kosciola Wizytek, zawsze z ciekawoscia wbijalam wzrok w glab ogrodu, gdzie stala jego drewniana chatka. Byl wyjatkowy:-)
    A moja wstrzemiezliwosc bierze sie po czesci z tego, ze boje sie po 20tu latach na obczyznie, ze moja polszczyzna juz nie taka gietka:-).
    Dziekuje za zachete co do Krystyny, wczoraj o wpol do drugiej w nocy zakonczylam pierwszy tom i musze powiedziec, ze ja podziwiam. Za taki konkretny umysl, ktorego ja np w ogole nie posiadam. No ale to tak na marginesie. Wtedy jak Pani do mnie napisala, bylam taka przejeta ze az czmychnelam pod regal, a nawet Pani mi sie potem snila:-) Widzi Pani, ja caly czas jestem, zwlaszcza jak mnie nie ma:-)

  165. Dziękuję, Kris – i dla Was nasze najmilsze życzenia!

    Kapucynko, dlaczego: smutne? Szekspir przełożony!
    Non omnia possumus omnes.

  166. Życzę wszystkim Świąt Wielkanocnych pełnych ciepła, miłości i odpoczynku!
    (A palemka piękna)

  167. Dziekuje, Kochana DUA, za ten wspanialy wiersz, ktory od dawna jest mi bliski. Trafia do serca, jak to Pani ujela. Ks. Twardowski umie nazwac to, co zdawaloby sie nieopisywalne. Jak dobrze, ze sa poeci!

    Zycze Wszystkim dobrego, refleksyjnego Wielkiego Tygodnia.

  168. Być może chciano zlecić mu kolejne tomy, ale Brat nie miał już czasu na taką znaczną robotę. Przecież tłumaczył całego Szekspira!

  169. Bardzo ładna kolorystycznie ta palemka. Taka szlachetna prostota.
    A co do tłumaczenia Ziemiomorza, to wielka szkoda. Ale takie to niedobre czasy były. Koleżanka, Latorosłka, która czytała kolejne tomy mówi, że przepaść językowa jest tak wielka, jakby czytało się zupełnie innego pisarza.

  170. Przypomniałam sobie, że dzisiaj moja 1. rocznica wpisania się na tę stronę! Jak to szybko minęło!

    DUA, dlaczego Pan Barańczak przetłumaczył tylko pierwsza część Ziemiomorza? Przecież to taka wspaniała ksiażka.

  171. Radosnych Świąt Wielkiej Nocy!
    Piękny wiersz, obrazek !
    Jeszcze raz wszystkiego dobrego !
    Dla wszystkich mam, córek, babć, cioć, które czytają Jeżycjadę i dla Pani Małgorzaty !

  172. Ależ przepiękny ten Buxtehude, Sowo P.! Lubię, kiedy głos jest traktowany jak jeden z instrumentów i włączony integralnie do utworu, a nie najpierw piłuje orkiestra, potem chór na trzysta osób, a potem znowu orkiestra.
    I jakie to kameralne, proste i czyste; a każdego głosu po jednym. Małe, a piękne:)

  173. Palma bije, nie zabije,
    Wielki Dzien za tydzien,
    malowane jajko zjem!!
    Dobrego Wielkiego Tygodnia dla DUA i wszystkich Ksiegowych – zycza Sondelanki

  174. Ten wiersz przypomniał mi jak w (chyba:))trzeciej klasie czytałem księdza Jana Twardowskiego, Patyki i Patyczki. Ale nie zbyt wiele pamiętam, poza właśnie Patykami i Patyczkami, powieści o chłopcu który sprzeciwiał się skracaniu psom ogonów i opowieścią o dziewczynce, która bodajże była samolubna i miała włosy czesane,,pod włos”. Wiersz bardzo ładny, ale nie będę się za wiele wypowiadał, bo nie jestem znawcą. Ale podoba mi się fragment o uciekaniu przed Nim do Niego. Bardzo prawdziwe.
    Pozdrawiam Wszystkich ciepło:))))

  175. Muzyka na Wielki Tydzień:

    Dietrich Buxtehude – „Membra Jesu Nostri”
    The Amsterdam Baroque Orchestra, Ton Koopman.

  176. Przepadłam. Teraz nie oderwę się od tej strony. Moja ukochana autorka zamieszcza jeden z cudownych wierszy ulubionego poety. Jak dobrze poczuć to współodczuwanie najważniejszych prawd. Życzę wszystkim na nadchodzące dni dotknięcia łaski i radosnego poczucia zwycięstwa Miłości.

  177. Fluid. Bo to także ksiądz Twardowski, dodajmy.
    Dobranoc, kochana Patrycjo!
    Dobranoc wszystkim!

  178. Fluid! Akurat w momencie udostępnienia nowego wpisu czytałam znaleziony w szufladzie wiersz pt.,,Sprawiedliwość”. Zachwycił mnie.
    ,,jest noc żeby był dzień
    ciemno żeby świeciła gwiazda
    jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
    modlimy się bo inni się nie modlą
    wierzymy bo inni nie wierzą
    umieramy za tych co nie chcą umierać
    kochamy bo innym serce wychłódło”

  179. Nie chciałam o tym pisać, bo to mało interesujące, ale przepisując w sposób tak niefortunny wiersz ks. Jana, nie potrafiłam jeszcze wtedy prawidłowo rozmieścić poszczególnych wersów i stąd wielokropki, ale teraz już umiem i to się więcej nie powtórzy, obiecuję :)

  180. Przed chwila przyjaciółka zapytała mnie, czy dobrze przygotowałam się duchowo na przeżycie Świat.
    Nie wiedziałam, co odpowiedzieć.
    To był bardzo trudny czas. Po prostu szłam, trzymajac za rękę mocniejszego ode mnie. I choć często milczał, po prostu szłam krok za krokiem. Przez lęk. Nie wiem nawet, czy dobrze to przeżyłam.
    I chcę patrzeć tak, jak pisze o tym mój przyjaciel, ks. Krzysztof Konkol:

    „Upadek

    Oczami ciała
    widzę, kolejny dowód
    ludzkiej bezsilności.

    Oczami serca
    widzę Zbawiciela,
    który nie przestaje kochać.”

    I jest jaśniej.

  181. Beato, prawda, że wielokropki byłyby tu zgrzytem?
    NIGDY ich ks. Jan nie używał!
    Sprawdź sama.
    Wielokropek sugeruje wahanie, niepewność, rozkojarzenie – a to nie on, o nie!

  182. Dobry wieczór, Daisy!
    A to się cieszę, że Cię tym właśnie wierszem wywabiłam na światło.
    Ja sama nie wiem, który z utworów Księdza Twardowskiego jest mi najbliższy. Większość z nich trafia wprost do serca, prawda?

  183. az sie boje pisac….pierwszy komentarz..ale kocham ten wiersz! Dziekuje Pani Malgosiu:-)!

  184. Dziękuję za te NIEZAWODNE SŁOWA ks. Jana, bez wielokropków pięknie przedstawione i dech w piersi zapierające. Jaka piękna wiara – prosta i zwyczajna.

Dodaj komentarz