
mal. MM – ilustracja do książki Emilii Kiereś „Cynowy rycerzyk”
Znów mi ostatnio księżyc świecił jak szalony, włażąc w okno pracowni; zawsze to robi, więc rzecz jasna bez „bladego planety” (cytat z K. I. Gałczyńskiego) nie mogłoby się obejść. Emilia znów go pięknie opisała, a ja jeszcze raz namalowałam (jak sobie wschodzi nad majową łąką).
18 maja (kiedy to przewidziana jest premiera nowej części „serii z błyskiem”, jak ją nazwała nasza nieoceniona KC Gio) będzie można się przekonać, czy nam ta twórcza córczyno-matczyna współpraca dobrze wyszła.
Cieszę się z powodzenia tej pięknej i mądrej serii opowiastek Emilii Kiereś. Dzieci znajdują w nich wiele ważnych dla siebie spraw, a rodzice – użyteczne wskazówki i tematy do namysłu. Czwarta część cyklu – „Cynowy rycerzyk” – opowiada przede wszystkim o odwadze – temat bardzo na czasie, prawda? Ale jest w tej książce i przyjaźń, i miłość, i troska, jest uśmiech i ciepło. I dużo przyrody! – bo rzecz znów dzieje się na wsi.
Lubię malować las! Bo „cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa”!

mal. MM – ilustracja do książki Emilii Kiereś „Cynowy rycerzyk”
Jak widzicie, praca u nas bezustannie wre, a nawet kipi. Kiedy nie maluję, to obmyślam wierszyki absurdalne albo różne sceny do powieści, notuję i piszę. Mam też MNÓSTWO wspaniałych nowych książek do czytania, więc zima nie jest mi groźna, a szczęście moje nie zna granic. (Tak, pokażę przy okazji to i owo z tych skarbów! – na urodziny znów dostałam rozkoszne książkowe prezenty!)
Dostałam też śliczną turkusową miseczkę od Nieocenionej JD. Wzruszający prezent, nawiązujący do naszych dawnych Galerii Piernikowych, kiedy to wspólnie się zachwycaliśmy ceramiką, dającą tło co piękniejszym pierniczkom. Dziękuję, dziękuję! Kochana Ofiarodawczyni niech sama spojrzy, jak utrafiła z kolorem – mam bowiem ostatnio upodobanie do barw chłodnych, a do ich odcieni turkusowych – zwłaszcza. A miseczka na swój sposób także łowi światło!

Dziękuję też za życzenia urodzinowe – to jest za piękną laurkę i uroczy list – dwunastoletniej Gabrysi z Księgi Gości. Gabrysiu, odpisałam Ci i wysłałam list pocztą – czy doszedł?
Pani Oli, prowadzącej na FB udany fanpage o Jeżycjadzie, dziękuję za wiadomość prywatną – już napisałam do pana Mateo i właśnie dostałam w odpowiedzi bardzo interesującą propozycję wydawniczą.
Pani Olu, proszę ode mnie podziękować wszystkim fankom i fanom, którzy tak obficie nadesłali życzenia dla mnie. Wzruszyłam się, kiedy mi córka pokazała, co tam się u Was dzieje i ile ciepła z tego bije!
Dziękuję za wszystkie – liczne! – wiadomości prywatne w KG. Sondelani! Przeczytałam także i Twoją wiadomość – życzę Ci wielu sił, odwagi i umiejętności brania byka za rogi; ale przecież Ty to świetnie umiesz, prawda? Trzymam kciuki za powodzenie akcji. I przesyłam pozdrowienia dla Czarka!
Dla wszystkich – gorące uściski
od
MM
A dla Zgreda i Szarotki dodatkowe serdeczności!







