
(malował ok. roku 1380 Mistrz Ołtarza z Trzeboni)
…życzę wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom dobroci, miłości, radości i pokoju – czyli tego, czego w każdej absolutnie ilości, nawet zupełnie malutkiej, świat potrzebuje jak powietrza, bo inaczej się dusi i szaleje. Jesteśmy żywymi cząstkami tego świata, mamy więc na niego wpływ. Przyłóżmy się!
Przydajmy się!
A w prezencie pod choinkę przynoszę Wam mały, uroczy zabytek z wieku XVI, zapisany w kancjonale oo. bazylianów w Supraślu. Prawdopodobnie jest to ocalony szczątek misterium o Bożym Narodzeniu. Zapisany w rękopisie kórnickim z r. 1711, a także w kantyczce prof. Chybińskiego z roku 1721 i u Oskara Kolberga, utwór ten był już powszechnie znany przed rokiem 1630, kiedy to opublikowano go w księdze „Symfonie anielskie”. Kto go ułożył – nie wiadomo. Ten ktoś nie uważał, że to ważne, by się pod swoim dziełem podpisać.
Spójrzcie, jakich mieliśmy miłych i zacnych przodków, którzy tak sobie przez wieki wyśpiewywali:
Pomaluśku, Józefie, pomaluśku, proszę:
widzisz, że ja nie mogę
bieżeć tak prędko w drogę.
Wyrozumiej, proszę, wszak widzisz, co noszę:
w mym żywocie mam Boga,
przeto mi przykra droga.
Bo już czas nadchodzi, że się już narodzi
Ten, którego zwiastował
anioł, z Ducha mianował.
A tak myślę sobie, i chcę mówić tobie
o gospodę spokojną,
mnie w czas taki przystojną.
Bo teraz w miasteczku i lada domeczku
trudno o kącik będzie,
gdy gości pełno wszędzie.
Wolą pijanice szynkarskie szklenice,
niżeli mię ubogą,
strudzoną wielką drogą.
Wnidźmy, rada moja, do tego pokoja,
w tę szopę na spocznienie,
kędy zrodzę zbawienie.
A tak my oboje, i te bydląt dwoje,
weźmiem pokój, ochłodę,
Bóg z człowiekiem ugodę.
Już nam czas godzina, wielka to nowina:
Twórcę zjawić zbawienia,
z niewoli uwolnienia.
Choć pałac ubogi, ale klejnot drogi:
niebo, ziemia i morze
ogarnąć Go nie może.
A Józef, mąż zacny, służył jako baczny:
Najświętszą Pannę cieszył.
bo to jego klejnot był.
Wtym Panna klęcząca, bólu nie czująca,
ujrzy tuż leżącego
Synaczka zrodzonego.
Na to się zdumiała, Józefa przyzwała,
Jezusa okazując
i to mu oznajmując:
Mój Józefie drogi, toć to w ten mróz srogi
uziębnie nam Dzieciątko,
niebieskie Pacholątko.
Przynieś, proszę, siana, padłszy na kolana,
maluśkiemu Dzieciątku,
Boskiemu Pacholątku.
A Józef, mąż zacny, na Dzieciątko baczny,
wziąwszy sianka niewiele,
we żłobie mu pościele.
A zaś bydląteczko, wół i ośląteczko
Parą nań swą chuchali,
Dzieciątko zagrzewali.
Witaj, Królewicu, niebieski Dziedzicu!
bądź pochwalon bez miary
za Twe niezmierne dary.








Cieszę się, że zdjęcia doszły. Pozdrawiamy serdecznie Ukochaną Autorkę i wszystkich Księgowych. Życzę Wam dużo radości, pokoju, odwagi, wiary, nadziei i pogody ducha w 2017 roku.
Jejciu, jejciu, nie nadążam z czytaniem wpisów, bo widzę, że kolejny się już pojawił!
Chcę także dołączyć się do tych ciepłych życzeń na Nowy Rok, zwłaszcza takimi słowami jak Mama Isi, słyszanymi wczoraj w Kościele. Wszelkiej dobroci, miłości, Bożego błogosławieństwa.
PS: Fajerwerki – mam podobne odczucia jak Wy, na nie. Wystrzelone w górę pieniądze na ulotną chwilę, a tak wielu można byłoby za nie w jakiś sposób pomóc, bardziej trwale niż taka chwila tych strzałów, które co niektórych cieszą.
Bardzo dziękujemy i odwzajemniamy. Również dla całej Rodziny!
Wszystkiego dobrego w Nowym roku! I pozdrowienia z Gliczarowa Górnego, skąd jest piękna panorama Tatr. Dobrej nocy!
A jeszcze dziękuję:
Marple – za cudowne zdjęcia zimowe,
Dagmarze i Stasiowi za miłą szopkę,
a Agacie M. za zdjęcia małej Marysi z „Feblikiem”!
Agajowe doszły! Ach, ach! Jakie piękne!
Tak, dam znać jutro, Nutrio.
Jane, dziękuję za miłe życzenia i swoje Wam składam!
Polonez!- W Sandomierzu!
No, coś takiego.
W nowym roku serdecznie pozdrawiam życząc wszelkiego dobra – jak w dzisiejszym błogosławieństwie Aaronowym…
Wysłałam pierniki, mam nadzieję, że dojdą… aż się chce napisać „w całości” :)
Dobrze. Jakby okazało się, że nie doszły, niech Pani da znać jak najszybciej. Spróbuję wtedy wysłać jeszcze raz, a jeśli się nie uda -nic straconego! Cudów to my tam nie mamy.:)
Dobry wieczór!
Ciekawostka – byliśmy z przyjaciółmi o północy na sandomierskim Rynku. Wyobraźcie sobie po obowiązkowym pokazie fajerwerków, wszyscy zgromadzeni zatańczyli wokół ratusza poloneza (to już podobno tamtejsza tradycja).
Piękne powitanie Nowego Roku.
Wszystkiego najlepszego Staroście, Adminkom i Ludowi.
Dziękuję
O! Babette, a to był niezły fluid!
Witam Cię serdecznie i wcale nie wierzę w tę soplowatość.
Pierniczki – bardzo cieplutkie.
Nutrio, chyba jeszcze nie dostałam Twoich pierniczków. Sprawdzę z Adminką i damy znać, czy nie powinnaś wysłać powtórnie.
Ale to już jutro.
<<<-
Witam wszystkich Państwa w pierwszy wieczór Nowego Roku 2017!!!
Życzę całemu szlachetnemu gronu, by był to rok wypełniony dobrem według tego jak hojny jest dla nas Pan Jezus.
Jestem tu "nowa" i pierwszy raz wysłałam rodzinne pierniki do Galerii :)
Jednak od wielu lat zachodzę do ciepłej kuchni państwa Borejko, by rozgrzać zmarznięte serce :)
– Babette, cioteczna siostra Ewci Sopel
Dziękuję, kochane dziewczyny oraz Wójcie luby!
Wciąż nadchodzą przesyłki piernikowe: teraz – od Babette. Spod regału!
Najlepsze życzenia noworoczne dla Wszystkich! To cudowne, że przed nami kolejne 365 dni, podczas których możemy tu zaglądać :)
Dzień dobry, wszystkiego najlepszego w nowym roku! Życzę Wam, aby każdy dzień był dla Was odkrywaniem małych cudów tego świata :)
U nas w domu nasza mała Noworoczna tradycja – słuchamy Topu Wszechczasów w radiowej Trójce. Dla mnie to już chyba 6 rok z rzędu. Prześcigamy się z siostrą w podawaniu tytułów piosenek ;)
Pozdrawiam :)
Przestałam się martwić, że czas mija, kiedy dotarło do mnie, że żyję WIECZNIE! A skoro to, co dobre trwa, bo ma w sobie MIŁOŚĆ, to znaczy, że przemija tylko zło, bo nie ma w nim utrwalacza. Niech więc przemija!
A moja Kota-Niecnota wyniosła się wczoraj do łazienki, bo tam brak okien.
Kochany Starosto, Adminki, Mili Księgowi,
dobrego Nowego Roku! Cokolwiek ” dobrego” oznacza indywidualnie dla każdego z nas. Ale także ” dobrego” w znaczeniu ogólnym: dla Polski, świata i całej ludzkości. Tego Wam i sobie życzę.
Zostało mi trochę szampana, który nawet jeszcze nieźle bąbelkuje, więc wznoszę nim noworoczny toast.
Do siego Roku!
Przeczytałam sobie właśnie ponownie swój komentarz o Nowym Roku i muszę przeprosić za nadużycie słowa ,,zmieniło”…
Pierniczki wysłane. Proszę jeszcze tylko o potwierdzenie odbioru.:)
Ps. Dołączyłam tez zdjęcia Gabriela.:)
Dzień dobry!
Wszystkiego najlepszego!
Całkiem możliwe, że o pieniądze.
Karikari, Zośko, śliczne cudeńka, dziękuję!
No właśnie. ,,Na oko większych zmian nie ma”. Niby takie wielkie wydarzenie. Cały nowy rok przed nami. Wszystko się może zdarzyć. Ale właściwie poza datą nic się nie zmieniło. Życie toczy się dalej. Normalnym tempem. Ludzie piją szampana, wystrzelają fajerwerki… Witają Nowy Rok jak jakiegoś wyjątkowego gościa, a tymczasem równie dobrze mógłby być cały czas 2016-ty i nic by się w naszym życiorysie nie zmieniło. O co więc chodzi?
Czas ucieka,
słońce wschodzi,
noc przychodzi.
Pozwól im przemijać,
bo miłość jest nad wszystkim.
/anonim/
Żeby była i zwyciężała, tego nam wszystkim życzę!
ania.g – a w której filharmonii? Ja spędziłem ten wieczór w Bałtyckiej w Gdańsku, bardzo przyjemny koncert.
Co do fajerwerków – faktycznie, hałasu wiele, a powodu żadnego.
Starosto drogi, dziękuję za dedykację i świąteczne życzenia (dopiero dzisiaj dotarły).
Dzień dobry w noworoczne popołudnie!
Mili Wytwórcy Pierniczków – chcę poinformować, że mimo dziwnych komunikatów, które dostają niektórzy z Was, wszystkie (jak nam się zdaje) zdjęcia doszły – Karikari, Zośko, mamy je!
Nie mamy za to pojęcia, co to za komunikat i dlaczego Wam się pokazuje, ale skoro wszystko działa mimo niego, prosimy nadal o wysyłanie zdjęć na adres: pierniki@musierowicz.com.pl – czekamy!
Wszystkiego najlepszego w nowym roku!
Wysłałam zdjęcia pierniczków – bardzo proszę o potwierdzenie, czy doszły, bo dostałam jakąś dziwną odpowiedź z systemu, że jednak nie doszły.
Bije zegar godziny,
My wtedy mawiamy:
Jak ten czas szybko mija!
– a to my mijamy.
Stanisław Jachowicz.
Czas wcale nie ucieka i wcale nie mija, czas jest wieczny. To my przemijamy.
E tam, kto by się tym smucił, Ewo! Uszka do góry.
Jak widzicie, nie przywiązuję zbytniej wagi do dat.:)))) A liczby zawsze mi się myliły, zwłaszcza w szkole.
I ja składam Wam wszystkim najlepsze życzenia! Wielu lekturowych przyjemności, miłości i zdrowia, i jeszcze raz miłości.
Zawsze smutno mi w Sylwestra, wtedy fakt, że czas mija i wszystko płynie staje się jakby bardziej namacalny. I choć z jednej strony ciekawość nowych doświadczeń, to czasem mimowolna nostalgia bierze górę.
Zuzia12, ja kiedy czytałam tę książkę pierwszy raz jakieś 15 lat temu, w ogóle nie zwróciłam uwagi na tło społeczne i historyczne. Dlatego tak lubię wracać do przeczytanych książek, niczym do starych przyjaciół – niby doskonale je znam, ale wciąż można wydobyć z nich coś nowego.
Oby ten rok mógł konkurować z poprzednim w dobrych wydarzeniach, małych zwycięstwach w pracy nad sobą i pięknych relacjach z ludźmi życzę pani Małgorzacie i wszystkim bywalcom tej księgi- Iskra
Ps.Cudowny świąteczny czas z Iskierkami przybyłymi do rodzinnego gniazda pozwolił mi tylko na nocne podczytywanie Was, ale i przy łamaniu opłatkiem i w modlitwach tych dni pamiętałam o Was. Jak ktoś raz tu wsiąknie to powiększa mu się krąg bliskich osób… Ściskam Was serdecznie!
To było jeszcze przed szampanem, po przezornie się już nie wpisywałam :)
Kochany Starosto! Toż to istne szaleństwo! Tym razem przesunąłeś nas o rok dalej! Aż tak to ten czas nie ucieka;)
To też po szampanie, Faneczko!:)))) O, rety.
Witam oczywiście w roku 2018! (tak z kolei się pomyliłam w esemesach).
Szampan Martini. Pyszniutki.
Pani Małgorzato, wysłałam pierniczki, kilkakrotnie. Niestety, za każdym razem pojawił się komunikat, że wiadomość nie została dostarczona ;( Ojoj…może jednak dotarła? Pozdrawiam noworocznie!
Niby względny, a jak ucieka, Mamo Isi.
Miałam wrażenie, że jesteśmy 100 lat dalej, ale w końcu czas jest pojęciem względnym;)
UA cofnęła zegar o 100 lat… to się nazywa magia i rozmach.
Wszystkiego dobrego, Kochani. U nas zamiast fajerwerków był pokaz filmowy, ale i tak znaleźli się amatorzy huku, którzy strzelali bez opamiętania. Na szczęście nasza kicia postanowiła przespać całe zamieszanie i o północy słodko chrapała na zagłówku fotela. Sen to ona ma kamienny… chyba dla równowagi, bo futerko to aksamit.
Dzień dobry w roku 1917!
Na oko większych zmian nie ma.
Magdo, spójniki po szampanie bąbelkują w sposób niekontrolowany.
Aniu G, bardzo ładna ta muzyczna tradycja sylwestrowa.
Nasz pies szczekał gniewnie na fajerwerki, których zresztą w okolicy nie było przesadnie dużo i dość szybko ucichły. Gorzej pewnie zniosły hałas sarny i daniele.
Errata. Oczywiście zamiast „dużo”, powinno być „wiele”.
„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem”.Lb 6, 22-27
To jest najpiękniejsze życzenie, jakie zaistniało, więc nie wysilając własnego, marnego konceptu wklejam je;)
Biedne zwierzaki odsypiają kanonadę nocną, a i ja jestem przez to mocno śnięta. Nie lubię fajerwerków. Dużo hałasu o nic.
Na szczęście, na zdrowie, na ten nowy rok!…
Bardzo proszę, Nutrio. :)
Chyba sobie zrobię wyjątkowo postanowienie noworoczne; zajrzałam do swojego pospiesznego wpisu sprzed północy – i zdecydowanie uważam, ze czterokrotne użycie spójnika „bo” to przesada. Korci mnie teraz, żeby dokonać korekty i przynajmniej ze dwa z nich zamienić na „ponieważ” i gdyż”. I oczywiście ciekawa jestem, co przyniesie cały nowy rok, a nie tylko Nowy Rok. :)
Wszystkiego najlepszego w nowym roku 2017 pani Małgosi i całemu Ludowi Księgi życzę.
Sylwester spędzany w filharmonii to nasza tradycja:))
Do domu zdążyliśmy przed kanonadą. Psiny zlekceważyły fajerwerki. Burza jako porządny pies myśliwski, nie boi huku, a okazało się że maleńki jamniczek jest tak samo dzielny. Tylko pod krzaczkiem było trudno, bo jednak petardy rozpraszały uwagę. A strzelali już od 22.00
Najlepsze życzenia noworoczne dla Kochanej DUA i Najmilszych Księgowych! Wszystkiego radosnego, Drodzy :-)
Wszystkiego dobrego w nowym roku! Abyście byli jak najlepszą wersją siebie.
PS.Ostrzę ząbki na Galerię.
PS. Dziękuję, Magdo. :)
Mól kazał was pozdrowić i przeprosić za nieobecność. Twierdzi, że wpada tutaj codziennie, żeby po cichu podczytywać sobie wszystkie komentarze.
Wspaniałego, dobrego roku!
Najlepsze życzenia dla Was wszystkich!
Aha. Obiecuję już nie zadawać pytań. Do siego roku! :)
Dołączam się do wszystkich życzeń , a najbardziej, bo obiema rękami, podpisuję się pod życzeniami Nutrii, bo jakoś tak świetnie wyrażają to, co chciałabym Ulubionej Autorce i Wszystkim życzyć. Bądźmy lepsi – bo to jest do zrobienia. :) ;)
Nie wiem, co przyniesie Nowy Rok , ale spodziewam się jednej świetnej rzeczy, czyli Zgryzotki. Zaczęłam się niecierpliwić, bo właśnie przeczytałam Feblika (wiem jak się czuje Ignacy za kierownicą ;) i poczułam wielki apetyt na ciąg dalszy. :) Ale zaraz mi przejdzie – Jeżycjada, tak jak prezenty przed rozpakowaniem, jest też świetna, kiedy się na nią czeka. :)
Wszystkiego Dobrego w 2017 roku! – i zmykam, bo jednak napiję się szampana o północy. Ponoć mają być też u nas fajerwerki! Dosiego Roku!
Chyba że myszy szopkę zwąchają, Sowo.
Cóż to za miły dziadek być musi!:) Najlepsze życzenia dla całej Waszej rodziny!
Nutrio, nie, nie, my tu mieszkamy blisko lasów i pól. Nie będziemy zwierzyny płoszyć.
Życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku, lepszego, szczęśliwego, pełnego miłości,książek ( ciotki zgryzotki:))
Oraz aby codziennie towarzyszył wam uśmiech!!!
Dziękuję za każdą chwile uśmiechu, kora spowodowała ta strona
I dziękuję za katedre !
Babciu Gąsko, ponoć już starożytni Grecy dodawali do zaprawy murarskiej kurzych białek. Twoja szopka ma szansę przetrwać kilka stuleci.
U nas jednoosobowy kinderbal. Sowiątko tańcuje z Dziadkiem do Glenna Millera.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, najmilsi!
No, to miło, naprawdę fajnie. Wystrzelacie fajerwerki?
Nie mamy telewizora. Od lat.
Siedzimy, rozmawiamy sobie, śmiejemy się, a ja od czasu do czasu zaglądam tutaj, albo do kuchni.:)
Aha. Cieszę się, że jest Pani miło. Słuchacie radia, oglądacie sylwestrowy koncert w telewizji, czy też puszczacie muzykę z płyt? Chyba jestem trochę wścibska, ale cały czas o Pani myślę…
Olu, a to mi zobowiązanie nałożyłaś!
Postaram się sprostać zadaniu:)
Dziękuję za miłe życzenia!
Nutrio, Sylwestra spędzamy w domu, rodzinnie. Jest miło i serdecznie.
kOCHAM WAS WSZYSTKICH.NAJBARDZIEJ PANIĄ MAŁGORZATĘ MUSIEROWICZ.jAK MIŁO TĘSKNIC ZA PANI NOWĄ KSIĄŻKĄ. DOBREGO ROKU.NAJLEPSZEJ ZE WSZYSTKICH KSIĄŻEK JEŻYCJADY.
Dziękuję, Pani Małgosiu!
Zastanawia mnie, jak spędza pani Sylwestra? Jeśli oczywiście mogę zapytać…
Dziękuję, dziękuję!
Piję Wasze zdrowie szampanem!
Kochana DUA, Ludu Księgi, wszystkiego co dobre i piękne w Nowym Roku, zdrowia i radości :-) Wspominam dawny księgowy, zagadkowy Sylwester :-) Uśmiechy i serdeczności!
Kochani, zycze Wam dobrego Nowego Roku! Zdrowia, radosci i spelnienia marzen!
(Wlasnie zjedlismy kolacje – tradycyjnie z soczewica).
Usciski z Wyspy!
Dziękuję, kochana Nutrio!
W tej chwili roztaczam aurę szampana Martini. Otworzyliśmy go już teraz, bo pity o północy nam szkodzi. A teraz – wręcz przeciwnie.
Wspaniałego roku!
Życzę Wam, Drodzy Księgowi, żebyście wkroczyli w ten Nowy Rok z przytupem, wesoło i gwarnie. Aby dostarczył Wam on nowych wrażeń i nowych przeżyć. Abyście byli w nadchodzącym roku jeszcze lepsi niż w mijającym i by on także był jeszcze lepszy. Abyście nadal potrafili się dzielić dobrem i miłością, którą dostaliście od Boga. A Pani, kochana DUA, aby Pani nigdy nie traciła weny i zapału i aby Pani nadal roztaczała wokół siebie tą aurę dobra i szczęścia, za którą Panią kochamy.
O, tak, Ma! Bądźmy dobrej myśli!
Kamilu, wszystkiego najlepszego!
Dziękujemy, DUA . Tak jest . Dobrego, harmonijnego roku dla Wszystkich .
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Życzę Pani, aby przyszły rok przyniósł wiele sukcesów, zdrowia i radości. :) W 2017 nie mogę się już doczekać ,,Ciotki Zgryzotki”(mam nadzieję,że już niedługo). Niedawno skończyłem ,,Żabę” i ,,Wnuczkę do orzechów”. Zostało mi jeszcze kilka tomów. Proszę trzymać kciuki! :)
Czy pamiętamy? No, pewnie!
Kamienną się teraz stała, jak sądzę.
Babciu Gąsko, dla całej gęsiej gromadki – najlepsze życzenia!
Niech Wam się szczęści!
A pamiętacie naszą piernikową szopkę, którą kleiliśmy lukrem jakieś trzy /?/ lata temu? Dacie wiarę, że lukier trzyma do tej pory? Szopka znów stoi na pianinie i roztacza piernikowy aromat. I już nie trzeba jej bronić przed łakomymi… cha, cha
Dobrego nowego roku dla wszystkich- b.g.
Wszystkiego najlepszego i miłego świętowania dla Starosty z Rodziną i Ludu Xięgi!
Trzeba, trzeba…
Tymczasem dziękuję za kolejną piernikową przesyłkę (z kotkiem) Zuzannie od Omdleń.:)
A tu już rok nam się kończy – najlepsze życzenia dla wszystkich!
To rzekłszy, znikam w otchłani sylwestrowych uciech.
Donoszę, ze grypa juz nam minęła, został tylko kaszel i katar, ale jest dużo lepiej :)
Pierniki czekają na swoja kolej, narazie mamy ciasto w lodówce od 2 tygodni…
Trzeba sie pospieszyć, by zdążyć na czas :)
Witajcie Kochani!
Dziękuję Wam wszystkim za obecność tutaj, za to ciepło i usmiechy, którymi sie dzielicie.
Życzę Wam i DUA, by najbliższy rok obfitował w dobre wydarzenia, by nas wzbogacił o nowe przeżycia; byśmy szli zawsze z podniesionym czołem nie zapominajac, ze inni sa tez naszymi braćmi.
Uściski!
Będzie wspaniała Galeria!
Chesterko!!!:)))
Dziękuję!
Co za pomysły! Co za wykonanie!
Kwituję odbiór nowych pierniczków. Łucjo z Narnii! Arturianko!
Aaa! Jestem zachwycona!
Witam Cię, Milesale!
Jakie ładne życzenia. Dziękuję!
Tobie także życzę wszelkiej pomyślności i prawdziwie Dobrego Roku!
Życzę Wam (oraz sobie), abyśmy się jak najwiecej uśmiechali W tym nowym roku. Aby było ku temu mnóstwo przyjemnych powodów.
Do innych i do siebie samych.
Twórzmy dobro nawet maluczkimi krokami.
Lubię Was bardzo – na czele z szanowną Panią Małgosią ! Uściski z północnej Szkocji.
Wysłać i dosłać, Nutrio miła.
Pani Małgosiu, mamy już zdjęcia wszystkich pierników, brak nam tylko szopki. Problem polega na tym, że chatkę dostała od mojej mamy ciocia, u której będziemy jakoś po nowym roku. Zastanawiam się, czy lepiej poczekać aż będę miała i szopkę i dopiero wtedy wysłać zdjęcia, czy też wysłać to co mam, a szopkę dosłać najwyżej później?
Jolu, Kasiu – potwierdzam odbiór pięknych przesyłek! Dziękuję! – zwłaszcza za te łacińskie…;)
Doszły, Kasztanowłosa, a jakże! Piekne.
Zuziu, śliczności! A czy mi się tylko zdaje, czy też Ty także zrobiłaś Sowę?
Patrycjo, a i owszem. Mówią.:)
Wysłałam zdjęcia pierników. Mam nadzieję, że doszły :)
Idę zrobić pastę kanapkową Mamy Borejko – twarogową pomidorową. Oby była przepyszna!
Fluid, Ewo!
Właśnie skończyłam „Opium” odzyskane po prawie roku (koleżanka miała lekturę).
Dopiero zobaczyłam jak tęskniłam za tą książką.
Muszę też powiedzieć, że gdy czytałam ją po raz pierwszy nie zauważałam nic co by miało związek ze stanem wojennym, nie miałam pojęcia co się stało z Ignacym Borejką ani rodzicami Kreski. A teraz chyba wiem.:)
Dziękuję, Ewo, i bardzo się cieszę!
Po wizycie w rodzinnym domu i lekturze „Noelki” przywiozłam sobie Jeżycjadę zimową (Na jutro koniecznie „Kalamburka”) i kończę właśnie „Opium” już nawet nie wiem który raz, a tak samo jak zawsze łezka mi się w oku kręci jak pani Lelujkowa mówi o swoich dzieciach. Jakbym własną mamę słyszała. Piękne słowa. Nie wiem jak to się dzieje, Pani Małgorzato, ale im starsza jestem, tym więcej ciepła znajduję w Pani książkach, a i za każdym razem odkrywam w nich coś nowego. Balsam dla duszy :)
Dzieńdoberek. Coś tam zupełnym przypadkiem może i się uda. Dziękuję za pochylenie się nad L.:)
Dzięki, nasza Zuziu kochana!
Jeszcze mi Adminka nie przesłała, zrobi to wieczorkiem. Teraz za to napawam się twórczością Beaty S czyli Piętaszka.
(„Portret L.”- wspaniały! Wielkie brawo!)
Dzień dobry!
Wysłałam!:)))
(Co za ulga, udało mi się…)
Tak!
Patrycjo, wszystko jest ciekawe. Wytwarzanie ozdobnych pierników jest tak samo twórczością, jak malowanie czy rzeźbienie. A twórczość wiele mówi o człowieku.
Lubię!
Przysyłaj!
( A mówiłam, fotografować zaraz po upieczeniu i polukrowaniu, zanim znikną)
Wszystkich zapraszam do udziału w Galerii Piernika:
pierniki@musierowicz.com.pl
Tylko żeby nie na ostatnią chwilę, OK?
Dzień dobry!
Jak słyszę, że takie cuda dochodzą, to aż mi wstyd wysyłać moje pierniczki (ocaliłam tylko dwa marniutko ozdobione). Czyż jest sens?
Dzień dobry!
Ale wciąż jeszcze za mało zdjęć piernikowych na porządną galerię.
Dalejże, Ludu, zmobilizujcie się w ten weekend, albo tuż po, przysyłajcie teraz, żeby potem nie było spiętrzenia tuż przed Trzema Królami.