Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
186 wiadomości.
Rta z Zielona Góra napisał/a 20 września 2020 o 23:36:
Kocham Panią za książki ,za to ,że dzięki tym książkom można wyjść z dołka.
Kocham Panią za książki ,za to ,że dzięki tym książkom można wyjść z dołka.
Polonistka z Poznań napisał/a 20 września 2020 o 22:26:
Droga Pani Małgosiu, na portalu Wielkopolska Historycznie, opisującym historię naszego wspaniałego regionu, ukazał się artykuł o Pani cyklu! "Wycieczka po Wielkopolsce śladami bohaterów sagi Małgorzaty Musierowicz". Pozdrawiam serdecznie!
Droga Pani Małgosiu, na portalu Wielkopolska Historycznie, opisującym historię naszego wspaniałego regionu, ukazał się artykuł o Pani cyklu! "Wycieczka po Wielkopolsce śladami bohaterów sagi Małgorzaty Musierowicz". Pozdrawiam serdecznie!
Madziejka napisał/a 20 września 2020 o 00:12:
Szanowna Autorko! Drodzy "Księgoście"! Jak to dobrze, że jest miejsce, w którym można wzmocnić wiarę w drugiego człowieka. Ta Księga to taka filia Jeżycjady. Tu też jest dobrze, mądrze i ciepło... Pani Małgorzato! Nie umiem opisać radości, którą poczułam, gdy przeczytałam o Pani pracy nad drugą częścią " Na Jowisza"! Pierwsza mnie zachwyciła. Czuję, że z drugą będzie podobnie. Wiem, że dalsza część mojego wpisu może przywodzić na myśl koncert życzeń, ale byłoby cudownie, gdyby zechciała Pani zamieścić w tej książce dwie rzeczy. 1. Rzut mieszkania Borejków. 2. Drzewo genealogiczne rodu Borejków, a przynajmniej wykaz lat urodzin poszczególnych ich członków. Serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkich Czytelników!
Szanowna Autorko! Drodzy "Księgoście"! Jak to dobrze, że jest miejsce, w którym można wzmocnić wiarę w drugiego człowieka. Ta Księga to taka filia Jeżycjady. Tu też jest dobrze, mądrze i ciepło... Pani Małgorzato! Nie umiem opisać radości, którą poczułam, gdy przeczytałam o Pani pracy nad drugą częścią " Na Jowisza"! Pierwsza mnie zachwyciła. Czuję, że z drugą będzie podobnie. Wiem, że dalsza część mojego wpisu może przywodzić na myśl koncert życzeń, ale byłoby cudownie, gdyby zechciała Pani zamieścić w tej książce dwie rzeczy. 1. Rzut mieszkania Borejków. 2. Drzewo genealogiczne rodu Borejków, a przynajmniej wykaz lat urodzin poszczególnych ich członków. Serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkich Czytelników!
Anette napisał/a 19 września 2020 o 21:19:
Ja jestem bardzo ciekawa relacji Nutrii i Robrojka, bo tak mało o nich wiemy, w porównaniu z pozostałymi siostrami Borejko. Cieszę się, że Natalia nie zaprzestała pisać wierszy, że Robrojek dumny jest ze swoich synów (fajna scena rozmowy Jędrka i Szymona z Agą w "Febliku" podczas zapoznawczego obiadu). PS. Dziś uświadomiłam sobie, że nie wiemy jak wyglądał Sławek Lewandowski, niegdyś narzeczony Idusi!
Ja jestem bardzo ciekawa relacji Nutrii i Robrojka, bo tak mało o nich wiemy, w porównaniu z pozostałymi siostrami Borejko. Cieszę się, że Natalia nie zaprzestała pisać wierszy, że Robrojek dumny jest ze swoich synów (fajna scena rozmowy Jędrka i Szymona z Agą w "Febliku" podczas zapoznawczego obiadu). PS. Dziś uświadomiłam sobie, że nie wiemy jak wyglądał Sławek Lewandowski, niegdyś narzeczony Idusi!
Jowisia z Poznań napisał/a 19 września 2020 o 20:22:
DUA, mam małe pytanie: czy planuje Pani zrobić w najbliższym czasie spotkanie autorskie? przybędę choćby i z koła podbiegunowego! strasznie za Panią tęsknię! no i mam pytanie, pewnie głupie za co z góry przepraszam: czy lubi Pani czekoladki z nadzieniem miętowym? dla mnie TO JEST SMAK...
DUA, mam małe pytanie: czy planuje Pani zrobić w najbliższym czasie spotkanie autorskie? przybędę choćby i z koła podbiegunowego! strasznie za Panią tęsknię! no i mam pytanie, pewnie głupie za co z góry przepraszam: czy lubi Pani czekoladki z nadzieniem miętowym? dla mnie TO JEST SMAK...
WiolaM. napisał/a 19 września 2020 o 17:29:
Ależ bym dołączyła do tej bieszczadzkiej wyprawy Madzi Z.! Nie byłam już dwa lata w górach, i tak tęsknię, tęsknię, przeglądając zdjęcia i mapki... I za Bisią, i drogą mi Nutrią, bliską charakterem, która ciągle gubiła się w życiu i wszystko tak głęboko przeżywała też tęsknię. I za Robrojkiem, przy którym naprawdę można poczuć się sobą, usiąść w swetrze pełnym drewnianych pachnących wiór i trwać w poczuciu bezpieczeństwa. Powodzenia Wam Mamusie w dzieleniu się ukochanymi książkami ze swoimi dziećmi. To na pewno będzie radość! Pozdrowienia dla Pani Małgosi i wszystkich Księgowych! : )
Ależ bym dołączyła do tej bieszczadzkiej wyprawy Madzi Z.! Nie byłam już dwa lata w górach, i tak tęsknię, tęsknię, przeglądając zdjęcia i mapki... I za Bisią, i drogą mi Nutrią, bliską charakterem, która ciągle gubiła się w życiu i wszystko tak głęboko przeżywała też tęsknię. I za Robrojkiem, przy którym naprawdę można poczuć się sobą, usiąść w swetrze pełnym drewnianych pachnących wiór i trwać w poczuciu bezpieczeństwa. Powodzenia Wam Mamusie w dzieleniu się ukochanymi książkami ze swoimi dziećmi. To na pewno będzie radość! Pozdrowienia dla Pani Małgosi i wszystkich Księgowych! : )
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 19 września 2020 o 10:23:
O tak! Też jestem ciekawa co u Belli :) Dołączam się do maleńkiej prośby Mimi M.
O tak! Też jestem ciekawa co u Belli :) Dołączam się do maleńkiej prośby Mimi M.
Ilka napisał/a 18 września 2020 o 21:33:
Kochanej Autorce i Wam mili Goście przesyłam serdeczne uściski. Dołączam do nich ciepłe, jesienne pozdrowienia z gałązką owocującej dzikiej róży (rosa canina) i fragmentem wiersza K. I. Gałczyńskiego: Za Dzi­kiej Róży za­pa­chem idź na za­wsze upo­jo­ny wśród dróg - bę­dzie cię wiódł jak cza­ro­dziej­ski flet i bę­dziesz szedł, i bę­dziesz szedł, aż zo­ba­czysz furt­kę i próg (...)
Kochanej Autorce i Wam mili Goście przesyłam serdeczne uściski. Dołączam do nich ciepłe, jesienne pozdrowienia z gałązką owocującej dzikiej róży (rosa canina) i fragmentem wiersza K. I. Gałczyńskiego: Za Dzi­kiej Róży za­pa­chem idź na za­wsze upo­jo­ny wśród dróg - bę­dzie cię wiódł jak cza­ro­dziej­ski flet i bę­dziesz szedł, i bę­dziesz szedł, aż zo­ba­czysz furt­kę i próg (...)
Mimi M. napisał/a 18 września 2020 o 21:33:
A właśnie, kochana Pani Małgosiu, czy można mieć maleńka prośbę? Otóż, skoro głównym bohaterem "Chucherka" ma zostać Jędruś, a zatem (przypuszczam) wyceluje Pani obiektyw w stronę rodziny Rojkow, czy powie nam Pani również kilka słów na temat Belli, córki Robrojka? Ciekawa jestem, jak jej się życie ułożyło u boku Czarka:) w "Ciotce" zostawiła nam ja Pani w finale ciąży - ciekawe, kto tam się urodził? ;) pozdrawiam poznowrzesniowo:)
A właśnie, kochana Pani Małgosiu, czy można mieć maleńka prośbę? Otóż, skoro głównym bohaterem "Chucherka" ma zostać Jędruś, a zatem (przypuszczam) wyceluje Pani obiektyw w stronę rodziny Rojkow, czy powie nam Pani również kilka słów na temat Belli, córki Robrojka? Ciekawa jestem, jak jej się życie ułożyło u boku Czarka:) w "Ciotce" zostawiła nam ja Pani w finale ciąży - ciekawe, kto tam się urodził? ;) pozdrawiam poznowrzesniowo:)
Mimi M. napisał/a 18 września 2020 o 21:27:
Gabrielo, mam podobne macierzyńskie ambicje :) też czekam, aż moja Córeczka podrośnie, żeby ją zarazić miłością do Jeżycjady! Aniu, podziwiam Cię! Wychować szóstkę dzieci to nie lada sztuka! Zwłaszcza, jeśli któreś z nich wymaga wyjątkowej opieki. Wielki szacunek dla dzielnej Mamy! ♡
Gabrielo, mam podobne macierzyńskie ambicje :) też czekam, aż moja Córeczka podrośnie, żeby ją zarazić miłością do Jeżycjady! Aniu, podziwiam Cię! Wychować szóstkę dzieci to nie lada sztuka! Zwłaszcza, jeśli któreś z nich wymaga wyjątkowej opieki. Wielki szacunek dla dzielnej Mamy! ♡
Ania z Rudzica napisał/a 18 września 2020 o 16:29:
Z całego serca pozdrawiam!Wiersze,które Pani prezentuje na swojej stronie stały się dla mnie inspiracją.Mottem tegorocznej wiosny i lata były słowa:"W przedziwnym mieszkam ogrodzie, gdzie żyją kwiaty i ludzie(...)." Pięknie zakwitły tulipany, żonkile, orliki,róże, hortensje...(a myślałam,że ja to "nie mam ręki do kwiatów"). Jeszcze się uczę kwiatów obłaskawiania, ale każdego roku trawy mniej,kwiatów więcej. "Jeżycjadę" poznałam po trzydziestce, to moje ukojenie i wytchnienie(mamy 6 dzieci,najstarszy Dominik ma 15 lat, jest niemówiącym niepełnosprawnym intelekt. autystą, najmłodsza trzyletnia Hiacynta,pomiędzy nimi:Paweł,Mikołaj,Marta). Dziękuję za tytaniczną pracę, za ciepło, za mądrość.Nie chcę pisać laudacji, ale jestem Pani niezmiernie wdzięczna za każdą książkę i felietony!Może powstaną nowe Frywolitki...Ania
Z całego serca pozdrawiam!Wiersze,które Pani prezentuje na swojej stronie stały się dla mnie inspiracją.Mottem tegorocznej wiosny i lata były słowa:"W przedziwnym mieszkam ogrodzie, gdzie żyją kwiaty i ludzie(...)." Pięknie zakwitły tulipany, żonkile, orliki,róże, hortensje...(a myślałam,że ja to "nie mam ręki do kwiatów"). Jeszcze się uczę kwiatów obłaskawiania, ale każdego roku trawy mniej,kwiatów więcej. "Jeżycjadę" poznałam po trzydziestce, to moje ukojenie i wytchnienie(mamy 6 dzieci,najstarszy Dominik ma 15 lat, jest niemówiącym niepełnosprawnym intelekt. autystą, najmłodsza trzyletnia Hiacynta,pomiędzy nimi:Paweł,Mikołaj,Marta). Dziękuję za tytaniczną pracę, za ciepło, za mądrość.Nie chcę pisać laudacji, ale jestem Pani niezmiernie wdzięczna za każdą książkę i felietony!Może powstaną nowe Frywolitki...Ania
Gio napisał/a 18 września 2020 o 12:59:
Niebieski hipopotam? Czemu nie? Może to znaczyć, że jest zintegrowany z niebem. Albo z wodą. :-)
Niebieski hipopotam? Czemu nie? Może to znaczyć, że jest zintegrowany z niebem. Albo z wodą. :-)
Gabriela z Kraków napisał/a 18 września 2020 o 11:58:
Droga Pani Małgorzato! Kocham Jeżycjadę! Zaczęłam ją czytać jeszcze w szkole, a teraz z przyjemnością wróciłam do lektury od samego początku i nadrobiłam wszystkie zaległości. (Myślę, że przeczytam je jeszcze nie raz). Z niecierpliwością czekam na "Chucherko" (z przyjemnością przeczytałabym obie wersje!). Niedawno sama zostałam mamą i już nie mogę się doczekać, kiedy zapoznam moją córeczkę z Pani książkami. Oby było ich jak najwięcej! Przesyłam ciepłe pozdrowienia, Gab!
Droga Pani Małgorzato! Kocham Jeżycjadę! Zaczęłam ją czytać jeszcze w szkole, a teraz z przyjemnością wróciłam do lektury od samego początku i nadrobiłam wszystkie zaległości. (Myślę, że przeczytam je jeszcze nie raz). Z niecierpliwością czekam na "Chucherko" (z przyjemnością przeczytałabym obie wersje!). Niedawno sama zostałam mamą i już nie mogę się doczekać, kiedy zapoznam moją córeczkę z Pani książkami. Oby było ich jak najwięcej! Przesyłam ciepłe pozdrowienia, Gab!
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 18 września 2020 o 08:08:
Dzień dobry! Dobrego dnia dla Kochanej UA i miłych Gości! Ja to jestem ciekawa jak taka miechunka wygląda gdy jest młodziutka, gdy rośnie. Ta kompozycja jest prześliczna. Czy miechunki nie są wesołe i bajkowe? Że też Pan Bóg obmyślił taki kwiatuszek. Lampionik, miłość w klateczce :-) Jak ładnie napisane Rozmarynie. Być jak Mila Borejko! Doczekać z moim „Ignacym” sędziwego wieku... Synek rysuje właśnie hipopotama i zastanawia się czy może on być niebieski :-) Co za świetlisty poranek! Serdeczności!
Dzień dobry! Dobrego dnia dla Kochanej UA i miłych Gości! Ja to jestem ciekawa jak taka miechunka wygląda gdy jest młodziutka, gdy rośnie. Ta kompozycja jest prześliczna. Czy miechunki nie są wesołe i bajkowe? Że też Pan Bóg obmyślił taki kwiatuszek. Lampionik, miłość w klateczce :-) Jak ładnie napisane Rozmarynie. Być jak Mila Borejko! Doczekać z moim „Ignacym” sędziwego wieku... Synek rysuje właśnie hipopotama i zastanawia się czy może on być niebieski :-) Co za świetlisty poranek! Serdeczności!
Jesienna Ada napisał/a 17 września 2020 o 20:53:
Pięknie tu, jesiennie. Wiadomości zachwycające Na Jowisza 2 - pysznie. Miechunki śliczne, że też do tej pory mnie się nie udało ich wysiać, ale wciąż próbuję. Bieszczady w październiku, to jest mój miesiąc i co roku, od ładnych paru lat, tam jeżdżę.Pozdrawiam i ściskam najmilszą Autorkę i cały Lud.
Pięknie tu, jesiennie. Wiadomości zachwycające Na Jowisza 2 - pysznie. Miechunki śliczne, że też do tej pory mnie się nie udało ich wysiać, ale wciąż próbuję. Bieszczady w październiku, to jest mój miesiąc i co roku, od ładnych paru lat, tam jeżdżę.Pozdrawiam i ściskam najmilszą Autorkę i cały Lud.
AgnieszkaO z Rzeszów napisał/a 17 września 2020 o 20:14:
A ja dopiero dziś zamówiłam Na Jowisza. Po pierwsze inne książki czekały w kolejce, a po drugie samo czekanie na coś dobrego jest przyjemnością :-)
A ja dopiero dziś zamówiłam Na Jowisza. Po pierwsze inne książki czekały w kolejce, a po drugie samo czekanie na coś dobrego jest przyjemnością :-)
Rozmaryn z Łódź napisał/a 17 września 2020 o 18:17:
Miechunki śliczne! Ma Pani zatem, droga UA, całe bukiety "miłości w klateczkach" (po francusku miechunka to "amour en cage" czyli właśnie "miłość w klatce"). Jakaż radość z oczekiwania na "Na Jowisza 2" i "Chucherko" przeszłościowe lub przyszłościowe. A może by tak oba razem lub "en alternance" czyli na przemian? To byłoby dopiero wyzwanie formalne! Kolory na cudownych Pani zdjęciach po prostu takie jak u Staffa! Jeszcze raz gratuluję nowego talentu i widzę, że "wszystko jeszcze przed nami", jak powiedział Ignacy Borejko do swej żony Mili, gdy mieli po 65 lat. Mam niewiele więcej, więc znów dodaje mi Pani skrzydeł. Dziękuję.
Miechunki śliczne! Ma Pani zatem, droga UA, całe bukiety "miłości w klateczkach" (po francusku miechunka to "amour en cage" czyli właśnie "miłość w klatce"). Jakaż radość z oczekiwania na "Na Jowisza 2" i "Chucherko" przeszłościowe lub przyszłościowe. A może by tak oba razem lub "en alternance" czyli na przemian? To byłoby dopiero wyzwanie formalne! Kolory na cudownych Pani zdjęciach po prostu takie jak u Staffa! Jeszcze raz gratuluję nowego talentu i widzę, że "wszystko jeszcze przed nami", jak powiedział Ignacy Borejko do swej żony Mili, gdy mieli po 65 lat. Mam niewiele więcej, więc znów dodaje mi Pani skrzydeł. Dziękuję.
kris napisał/a 17 września 2020 o 17:35:
Kochana Pani Malgosiu, usmiecham sie do Pani z daleka i bardzo dziekuje za dobre slowo. Bedzie "Na Jowisza 2", jaka wspaniala wiadomosc! Dolaczam sie tez do prosb o "Chucherko" - wyobrazam sobie, ze pisanie o obecnej sytuacji to nielatwe zadanie, ale Pani na pewno znajdzie dobre rozwiazanie (mam nadzieje, ze z tej pierwszej wersji duzo tekstu nie zostalo jednak wyrzucone...). Wiadomosc o dwoch wstepnych wersjach jest budujaca, ciesze sie, ze juz powstaly. Jakie piekne plomieniste kolory na zdjeciach! (W naturze sa z pewnoscia jeszcze piekniejsze). Bardzo lubie jesien, jakos mi nie zal mijajacego lata, moze tez dlatego, ze u nas jest naprawde dlugie i gorace, a wiec dosc meczace. Zycze wiec wszystkim duzo jesiennego, spokojnego slonca i pieknych kolorow, pozdrawiam cieplo z Wyspy!
Kochana Pani Malgosiu, usmiecham sie do Pani z daleka i bardzo dziekuje za dobre slowo. Bedzie "Na Jowisza 2", jaka wspaniala wiadomosc! Dolaczam sie tez do prosb o "Chucherko" - wyobrazam sobie, ze pisanie o obecnej sytuacji to nielatwe zadanie, ale Pani na pewno znajdzie dobre rozwiazanie (mam nadzieje, ze z tej pierwszej wersji duzo tekstu nie zostalo jednak wyrzucone...). Wiadomosc o dwoch wstepnych wersjach jest budujaca, ciesze sie, ze juz powstaly. Jakie piekne plomieniste kolory na zdjeciach! (W naturze sa z pewnoscia jeszcze piekniejsze). Bardzo lubie jesien, jakos mi nie zal mijajacego lata, moze tez dlatego, ze u nas jest naprawde dlugie i gorace, a wiec dosc meczace. Zycze wiec wszystkim duzo jesiennego, spokojnego slonca i pieknych kolorow, pozdrawiam cieplo z Wyspy!
AgnieszkaO z Rzeszów napisał/a 17 września 2020 o 16:06:
Czuję się pozdrowiona przez Kocimiętkę. Dziękuję :) Na obrzeżach Rzeszowa mamy widoki lekko bieszczadzkie, więc też jest pięknie!
Czuję się pozdrowiona przez Kocimiętkę. Dziękuję :) Na obrzeżach Rzeszowa mamy widoki lekko bieszczadzkie, więc też jest pięknie!
Magda Z napisał/a 17 września 2020 o 14:51:
Zielona kompozycja z miechunkami jest urocza, Pani Małgosiu. Te wazony! :)
Zielona kompozycja z miechunkami jest urocza, Pani Małgosiu. Te wazony! :)