Księga gości

Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
1976 wpisów.
WiolaM. napisał/a 8 listopada 2021 o 16:26:
Drogie dziewczęta, Córki KrzysztOfa, Bożego wsparcia, z modlitwą...
Drogie dziewczęta, Córki KrzysztOfa, Bożego wsparcia, z modlitwą...
Celestyna napisał/a 8 listopada 2021 o 15:20:
Trudno uwierzyc:((((( Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie.
Trudno uwierzyc:((((( Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie.
Blanka z Wawa napisał/a 8 listopada 2021 o 12:47:
Coooooo???? Tak mi żal….
Coooooo???? Tak mi żal….
Dewajtis napisał/a 8 listopada 2021 o 11:50:
RIP...
RIP...
mama Isi napisał/a 8 listopada 2021 o 08:22:
Nasz Wilk Morski nie żyje. Pomódlmy się, proszę, o spokój Jego duszy.
Nasz Wilk Morski nie żyje. Pomódlmy się, proszę, o spokój Jego duszy.
Basia z Kraków napisał/a 7 listopada 2021 o 20:54:
Droga Pani Małgosiu, pisałam tu jakieś 5 lat temu,gdy moja pierworodna była niemowlakiem. Od tego czasu nasza rodzina powiększyła się o kolejne dwie kruszyny. Ostatnio co wieczór delektuję się "Na Jowisza 2" i już śpieszę, by podzielić się moimi wrażeniami. Jak dotąd najbardziej poruszyła mnie historia Marka Pałysa, tak zarazem smutna i piękna. To wspaniałe,że ktoś o tak szlachetnym wnętrzu, które zachował mimo cierpienia, tak bardzo pokochał postać z książki. To zresztą znamienne, że pokochał właśnie Idę,która tak bardzo pragnęła intensywności i akceptacji, a zarazem miała tak wielki głód bycia potrzebną. Mam poczucie,że Marek potrafiłby obdarzyć ją tym wszystkim. Zaiste jest on częścią Jeżycjady. Choć już go nie ma, to jednak jest, podobnie jak postaci przez Panią stworzone: niby ich nie ma, a przecież żyją, i to jak...Dziękuję za to, że teraz ten chłopak,który doświadczył tak wiele cierpienia i samotności, przetrwa w pamięci ludzi, dzięki Pani. To cudowny dar nieśmiertelności,mógłby śmiało powiedzieć "non omnis moriar".Na pewno spodobałaby mu się "Pulpecja", to zresztą moja ulubiona książka z serii. Szalenie urzekła mnie opowieść o tym, jak Pani brat podsumował Pani młodzieńczą poezję. Dawno nic mnie tak nie rozbawiło, jak jego komentarz. Jestem zachwycona Pani poczuciem humoru i dystansem do siebie. Dziękuję, że w tej książce jest tak wiele opowieści o Pani dzieciństwie, tyle uroczych i zabawnych historii, dzięki którym można lepiej poznać Panią i Stanisława Barańczaka. Cudownie jest móc popatrzeć na kogoś z innej perspektywy, zobaczyć przez chwilę w genialnym poecie i tłumaczu młodszego brata ukochanej pisarki. Dziękuję za to. 😊 Basia z Ķrakowa
Droga Pani Małgosiu, pisałam tu jakieś 5 lat temu,gdy moja pierworodna była niemowlakiem. Od tego czasu nasza rodzina powiększyła się o kolejne dwie kruszyny. Ostatnio co wieczór delektuję się "Na Jowisza 2" i już śpieszę, by podzielić się moimi wrażeniami. Jak dotąd najbardziej poruszyła mnie historia Marka Pałysa, tak zarazem smutna i piękna. To wspaniałe,że ktoś o tak szlachetnym wnętrzu, które zachował mimo cierpienia, tak bardzo pokochał postać z książki. To zresztą znamienne, że pokochał właśnie Idę,która tak bardzo pragnęła intensywności i akceptacji, a zarazem miała tak wielki głód bycia potrzebną. Mam poczucie,że Marek potrafiłby obdarzyć ją tym wszystkim. Zaiste jest on częścią Jeżycjady. Choć już go nie ma, to jednak jest, podobnie jak postaci przez Panią stworzone: niby ich nie ma, a przecież żyją, i to jak...Dziękuję za to, że teraz ten chłopak,który doświadczył tak wiele cierpienia i samotności, przetrwa w pamięci ludzi, dzięki Pani. To cudowny dar nieśmiertelności,mógłby śmiało powiedzieć "non omnis moriar".Na pewno spodobałaby mu się "Pulpecja", to zresztą moja ulubiona książka z serii. Szalenie urzekła mnie opowieść o tym, jak Pani brat podsumował Pani młodzieńczą poezję. Dawno nic mnie tak nie rozbawiło, jak jego komentarz. Jestem zachwycona Pani poczuciem humoru i dystansem do siebie. Dziękuję, że w tej książce jest tak wiele opowieści o Pani dzieciństwie, tyle uroczych i zabawnych historii, dzięki którym można lepiej poznać Panią i Stanisława Barańczaka. Cudownie jest móc popatrzeć na kogoś z innej perspektywy, zobaczyć przez chwilę w genialnym poecie i tłumaczu młodszego brata ukochanej pisarki. Dziękuję za to. 😊 Basia z Ķrakowa
Kijanka napisał/a 7 listopada 2021 o 12:58:
Cześć i czołem wszystkim tu obecnym! Chciałabym zapytać się czy istnieją jakieś plany mieszkania Borejków (albo może chociaż jednego pokoiku...) A tak po za tym to cała seria jest ssuuuuuuupeerrowa!!! Nawet po 8 przeczytaniu!
Cześć i czołem wszystkim tu obecnym! Chciałabym zapytać się czy istnieją jakieś plany mieszkania Borejków (albo może chociaż jednego pokoiku...) A tak po za tym to cała seria jest ssuuuuuuupeerrowa!!! Nawet po 8 przeczytaniu!
Sr.Anawim z Warszawa napisał/a 7 listopada 2021 o 10:20:
Wybylam na moj doroczny czas pustyni w przepiekne miejsce z olbrzymia biblioteka. Wyszukiwalam w niej ksiazki na ten czas i ku mojemu zdziwieniu znalazlam kilka tomow Jezycjady. No to przeciez znak 😁 tak wiec towarzysza mi pani dziela w chwilach rozerwania sie. Pozdrawiam z pustyni miasta.
Wybylam na moj doroczny czas pustyni w przepiekne miejsce z olbrzymia biblioteka. Wyszukiwalam w niej ksiazki na ten czas i ku mojemu zdziwieniu znalazlam kilka tomow Jezycjady. No to przeciez znak 😁 tak wiec towarzysza mi pani dziela w chwilach rozerwania sie. Pozdrawiam z pustyni miasta.
atena napisał/a 5 listopada 2021 o 05:11:
Karikari, potwierdzam, dzieciaki wypożyczają instrumenty, jednakże nie każda ze szkół ma ten program. Dzięki temu programowi okazało ze syn koleżanki jest utalentowanym skrzypkiem ( gra w kwartecie z nauczycielem muzyki). W jego ślady poszło rodzeństwo, śliczna wysoka Weronika (tak to ta, już ma 15 lat) i Matek.
Karikari, potwierdzam, dzieciaki wypożyczają instrumenty, jednakże nie każda ze szkół ma ten program. Dzięki temu programowi okazało ze syn koleżanki jest utalentowanym skrzypkiem ( gra w kwartecie z nauczycielem muzyki). W jego ślady poszło rodzeństwo, śliczna wysoka Weronika (tak to ta, już ma 15 lat) i Matek.
Anette napisał/a 4 listopada 2021 o 21:31:
Na gorszy dzień Jeżycjada (tym razem "Ciotka Zgryzotka") znów podziałała jak plasterek przyłożony do serca. Pani Małgosiu, dziękuję kolejny raz!
Na gorszy dzień Jeżycjada (tym razem "Ciotka Zgryzotka") znów podziałała jak plasterek przyłożony do serca. Pani Małgosiu, dziękuję kolejny raz!
Ewelina z Szczecin napisał/a 3 listopada 2021 o 12:43:
Pani Małgorzato, dzisiaj odsłuchałam wywiad ze spotkania autorskiego miłośników Jerzycjady. Chciałam tylko dać znać ze wiadomosć iż będą dwa wersje Chucherka jest naprawde czymś wyjątkowym dla mnie i sprawiło że ten dzień jest lepszy 😊😊😊
Pani Małgorzato, dzisiaj odsłuchałam wywiad ze spotkania autorskiego miłośników Jerzycjady. Chciałam tylko dać znać ze wiadomosć iż będą dwa wersje Chucherka jest naprawde czymś wyjątkowym dla mnie i sprawiło że ten dzień jest lepszy 😊😊😊
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 1 listopada 2021 o 23:15:
Kochana Pani Małgosiu! Dawno mnie tu nie było. Ale wracam. Jestem właśnie w trakcie lektury drugiego Jowisza. Jak na razie hasło "dziadek jako zjawisko" Wzruszyło mnie najbardziej. Bije z niego niesamowite ciepło. To jak wspomina Pani swojego dziadka jest tak miłe, tak cudownie przytulne, tak wzruszające! Dziekuję pani z całego serca. Naprawdę. Lubię czytać o dobrych ludziach. Pozdrawiam jesiennie - Kocimiętka
Kochana Pani Małgosiu! Dawno mnie tu nie było. Ale wracam. Jestem właśnie w trakcie lektury drugiego Jowisza. Jak na razie hasło "dziadek jako zjawisko" Wzruszyło mnie najbardziej. Bije z niego niesamowite ciepło. To jak wspomina Pani swojego dziadka jest tak miłe, tak cudownie przytulne, tak wzruszające! Dziekuję pani z całego serca. Naprawdę. Lubię czytać o dobrych ludziach. Pozdrawiam jesiennie - Kocimiętka
Zuzia z Kraków napisał/a 1 listopada 2021 o 20:44:
Kochana Pani Małgorzato, Nie było mnie tu przeszło kilka dobrych lat, co oznacza też niestesty nad zbyt długi okres bez Pani twórczości.. Ale wracam! Dzięki mojej kochanej siostrze, która upatrzyła dla mnie drugie wydanie (!) szóstej klepki.. Tak więc zaczytuje się na nowo i pozdrawiam :)
Kochana Pani Małgorzato, Nie było mnie tu przeszło kilka dobrych lat, co oznacza też niestesty nad zbyt długi okres bez Pani twórczości.. Ale wracam! Dzięki mojej kochanej siostrze, która upatrzyła dla mnie drugie wydanie (!) szóstej klepki.. Tak więc zaczytuje się na nowo i pozdrawiam :)
Basia z Poznań napisał/a 1 listopada 2021 o 08:23:
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jak miło zacząć dzień z książką! Właśnie czytam jeszcze ciepłą Jowisza część 2, dzieci jeszcze śpią, za oknem drgają złote listki brzozy i winobluszcza... Rzadko to się zdarza - więc upajam się tą chwilą i myślę o Pani ciepło! Dostarczyła mi Pani tylu miłych chwil. Dziękuję! Jestem na literce B i przeczytałam, że rodzina Borejko ma podobną historię jak moja - Mama de domo Starosta z dwiema siostrami i Rodzicami uciekały spod Wilna i po wielu perypetiach w końcu osiadły w Poznaniu! Serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkie czytelniczki! Miłego dnia! Basia
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jak miło zacząć dzień z książką! Właśnie czytam jeszcze ciepłą Jowisza część 2, dzieci jeszcze śpią, za oknem drgają złote listki brzozy i winobluszcza... Rzadko to się zdarza - więc upajam się tą chwilą i myślę o Pani ciepło! Dostarczyła mi Pani tylu miłych chwil. Dziękuję! Jestem na literce B i przeczytałam, że rodzina Borejko ma podobną historię jak moja - Mama de domo Starosta z dwiema siostrami i Rodzicami uciekały spod Wilna i po wielu perypetiach w końcu osiadły w Poznaniu! Serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkie czytelniczki! Miłego dnia! Basia
Noemi napisał/a 31 października 2021 o 16:56:
Kupiłam ostatnio Na Jowisza pierwszą i drugą część i chciałam bardzo za nie podziękować - świetne książki! :)
Kupiłam ostatnio Na Jowisza pierwszą i drugą część i chciałam bardzo za nie podziękować - świetne książki! :)
Rozmaryn z Łódź napisał/a 30 października 2021 o 05:24:
DUA, bardzo dziękuję za drugiego Jowisza! Czuję się zaszczycona umieszczeniem mojej wypowiedzi w dyskusji na temat Sławka Lewandowskiego. Historia związana z wierszem Staffa "O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa..." bardzo zabawna. Ten wiersz był także jednym z moich ulubionych w czasach licealnych i wybrałam go do nauczenia się na pamięć spośród wierszy Staffa. Nasz Pan Polonista dawał nam regularnie takie zadanie domowe: wiersz na pamięć, lub fragment dłuższej całości. Teraz, gdy mój najstarszy wnuk uczy się na pamięć Inwokacji z "Pana Tadeusza", mogę mu śmiało podpowiadać, co dalej. Dziękuję memu Panu Poloniście.
DUA, bardzo dziękuję za drugiego Jowisza! Czuję się zaszczycona umieszczeniem mojej wypowiedzi w dyskusji na temat Sławka Lewandowskiego. Historia związana z wierszem Staffa "O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa..." bardzo zabawna. Ten wiersz był także jednym z moich ulubionych w czasach licealnych i wybrałam go do nauczenia się na pamięć spośród wierszy Staffa. Nasz Pan Polonista dawał nam regularnie takie zadanie domowe: wiersz na pamięć, lub fragment dłuższej całości. Teraz, gdy mój najstarszy wnuk uczy się na pamięć Inwokacji z "Pana Tadeusza", mogę mu śmiało podpowiadać, co dalej. Dziękuję memu Panu Poloniście.
Tatiana napisał/a 29 października 2021 o 19:03:
Tylko nie moreny denne i czołowe! Akurat uczę się o lodowcach i naprawdę mam tych moren dość. W moim podręczniku do j. polskiego też są słowa pani Małgorzaty. Pozdrawiam!
Tylko nie moreny denne i czołowe! Akurat uczę się o lodowcach i naprawdę mam tych moren dość. W moim podręczniku do j. polskiego też są słowa pani Małgorzaty. Pozdrawiam!
Weronika napisał/a 29 października 2021 o 17:11:
Witam DUA, witam drogich księgowych, dosyć dawno mnie tu nie było, ale to przez brak czasu :(. JA niestety jeszcze Jowisza 2 nie mam, ale w zeszłą sobotę (23.X), miałam urodziny. W niedzielę przyszli goście i w jednym z prezentów znajdowało się......................... "W labiryntach Jeżycjady". Bardzo się z tego ucieszyłam, jestem na drugiej krzyżówce (Małomównego nie zrobiłam. Muszę powtórzyć). Pozdrawiam DUA i księgowych, Weronika
Witam DUA, witam drogich księgowych, dosyć dawno mnie tu nie było, ale to przez brak czasu :(. JA niestety jeszcze Jowisza 2 nie mam, ale w zeszłą sobotę (23.X), miałam urodziny. W niedzielę przyszli goście i w jednym z prezentów znajdowało się......................... "W labiryntach Jeżycjady". Bardzo się z tego ucieszyłam, jestem na drugiej krzyżówce (Małomównego nie zrobiłam. Muszę powtórzyć). Pozdrawiam DUA i księgowych, Weronika
mama Isi napisał/a 29 października 2021 o 16:54:
Z okien rozciąga nam się widok na ścianę lasów bukowych porastających moreny denne, górne i czołowe - wygląda na to, że nawet lodowiec wyszedł nam na zdrowie. Piękny to widok o każdej porze roku. Berberysa też mamy w ogrodzie, ale takiej palety barw nie osiągnął, jak ten na zdjęciu. Ulubiony to wiersz Staffa. No i popatrz, kochany Starosto, nawet ulubionego samuraja mamy tego samego. Tak to już jest z tymi bratnimi duszami. Z serca dziękuję za gratulacje w imieniu rodziny, Isiątek i własnym.
Z okien rozciąga nam się widok na ścianę lasów bukowych porastających moreny denne, górne i czołowe - wygląda na to, że nawet lodowiec wyszedł nam na zdrowie. Piękny to widok o każdej porze roku. Berberysa też mamy w ogrodzie, ale takiej palety barw nie osiągnął, jak ten na zdjęciu. Ulubiony to wiersz Staffa. No i popatrz, kochany Starosto, nawet ulubionego samuraja mamy tego samego. Tak to już jest z tymi bratnimi duszami. Z serca dziękuję za gratulacje w imieniu rodziny, Isiątek i własnym.
karikari napisał/a 29 października 2021 o 11:22:
Kochana Pani Małgosiu! Czytam "Na Jowisza 2" i czuję się tak, jakbym Panią trzymała za rękę - tak mi miło, tak ciepło, tak blisko. Rzecz jasna z największym zainteresowaniem przeczytałam o Konradzie Bitnerze i o Aurelii, a portrety ich córeczek mnie zachwyciły. Dawno nie pisałam (ale często tu zaglądałam), zatem spieszę z informacją, że mój 4,5-letni Kozio wspaniale się rozwija ku radości całej rodziny. Dużo razem czytamy. Za regularne wizyty w bibliotece otrzymał już swój pierwszy dyplom Małego Czytelnika. Coraz bardziej angażują go czytane historie. Wczoraj, podczas wieczornej lektury "O dziewczynce, która chciała ocalić książki" (z magicznymi ilustracjami Lisy Aisato), prosił: "Ale proszę, proszę, jeszcze jedna strona". Rozczuliło mnie to prawie do łez. I jeszcze refleksja w nawiązaniu do Pani poprzedniego wpisu, tego o muzyce. Kolega (organista) powiedział mi, że podobno co dziesiąte dziecko rodzi się ze słuchem absolutnym. A ile z tych dzieci ma szansę rozwijać te swoje talenty, uzdolnienia muzyczne, ile z nich zostaje muzykami albo chociaż osobami, które są na muzykę wrażliwe, rozumieją ją, czują? I trochę dla kontrastu przykład (może Atena potwierdzi?), o którym opowiadała mi koleżanka z USA: w amerykańskich szkołach są wypożyczalnie instrumentów muzycznych, z których każde dziecko wypożycza na pół roku instrument, na którym chce się uczyć grać. Przez kolejne półrocze może kontynuować instrument lub wybrać nowy. U nas w ogrodzie i w okolicznych górach jesień równie zjawiskowa :) Cieszę oczy tymi wszystkimi kolorami, którymi Natura w tym roku hojnie sypnęła, gromadzę te obrazki na zimę. Mocne uściski, Pani Małgosiu!
Kochana Pani Małgosiu! Czytam "Na Jowisza 2" i czuję się tak, jakbym Panią trzymała za rękę - tak mi miło, tak ciepło, tak blisko. Rzecz jasna z największym zainteresowaniem przeczytałam o Konradzie Bitnerze i o Aurelii, a portrety ich córeczek mnie zachwyciły. Dawno nie pisałam (ale często tu zaglądałam), zatem spieszę z informacją, że mój 4,5-letni Kozio wspaniale się rozwija ku radości całej rodziny. Dużo razem czytamy. Za regularne wizyty w bibliotece otrzymał już swój pierwszy dyplom Małego Czytelnika. Coraz bardziej angażują go czytane historie. Wczoraj, podczas wieczornej lektury "O dziewczynce, która chciała ocalić książki" (z magicznymi ilustracjami Lisy Aisato), prosił: "Ale proszę, proszę, jeszcze jedna strona". Rozczuliło mnie to prawie do łez. I jeszcze refleksja w nawiązaniu do Pani poprzedniego wpisu, tego o muzyce. Kolega (organista) powiedział mi, że podobno co dziesiąte dziecko rodzi się ze słuchem absolutnym. A ile z tych dzieci ma szansę rozwijać te swoje talenty, uzdolnienia muzyczne, ile z nich zostaje muzykami albo chociaż osobami, które są na muzykę wrażliwe, rozumieją ją, czują? I trochę dla kontrastu przykład (może Atena potwierdzi?), o którym opowiadała mi koleżanka z USA: w amerykańskich szkołach są wypożyczalnie instrumentów muzycznych, z których każde dziecko wypożycza na pół roku instrument, na którym chce się uczyć grać. Przez kolejne półrocze może kontynuować instrument lub wybrać nowy. U nas w ogrodzie i w okolicznych górach jesień równie zjawiskowa :) Cieszę oczy tymi wszystkimi kolorami, którymi Natura w tym roku hojnie sypnęła, gromadzę te obrazki na zimę. Mocne uściski, Pani Małgosiu!