Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
499 wiadomości.
Mimi M napisał/a 19 listopada 2020 o 08:48:
Te słowa Papieża wypowiedziane na Westerplatte są i moim mottem przewodnim na życie. Trzeba nam bardzo w dzisiejszych czasach takiego mocnego przekonania, że mamy zobowiązania, powołanie życiowe, i że trzeba je wypełnić mądrze i do końca. Zgadzam się, Wannabe, że dziś często świat robi karykaturę z tego, co powinno być powodem do dumy. Ale róbmy swoje, śmiało i z podniesioną głową. Gdy pomyślę, że jest wielu takich właśnie ludzi (Jak Wy tutaj, na czele z Ulubioną) to od razu się lżej na sercu robi, i tej ufności więcej się czuje.
Te słowa Papieża wypowiedziane na Westerplatte są i moim mottem przewodnim na życie. Trzeba nam bardzo w dzisiejszych czasach takiego mocnego przekonania, że mamy zobowiązania, powołanie życiowe, i że trzeba je wypełnić mądrze i do końca. Zgadzam się, Wannabe, że dziś często świat robi karykaturę z tego, co powinno być powodem do dumy. Ale róbmy swoje, śmiało i z podniesioną głową. Gdy pomyślę, że jest wielu takich właśnie ludzi (Jak Wy tutaj, na czele z Ulubioną) to od razu się lżej na sercu robi, i tej ufności więcej się czuje.
Marcin z Poznan napisał/a 18 listopada 2020 o 23:37:
Dobry wieczór Pani Małgorzato, Chcę tylko napisać, że w młodości przeczytałem całą Jeżycjadę. Zainspirowały mnie dwie posiadane przeze mnie siostry:) I pochwalę się, że maturę ustną z polskiego oparłem właśnie o Pani twórczość :) Kobieca część komisji była zachwycona! Realizm miejscowy - zdany na 5. Aha, moja córka ma na imię Ida - cudownie! Dziękuję ❤️
Dobry wieczór Pani Małgorzato, Chcę tylko napisać, że w młodości przeczytałem całą Jeżycjadę. Zainspirowały mnie dwie posiadane przeze mnie siostry:) I pochwalę się, że maturę ustną z polskiego oparłem właśnie o Pani twórczość :) Kobieca część komisji była zachwycona! Realizm miejscowy - zdany na 5. Aha, moja córka ma na imię Ida - cudownie! Dziękuję ❤️
Justyna z Brodnica napisał/a 18 listopada 2020 o 23:00:
Dobry wieczór, czuję się zaszczycona, że Pani mnie pamięta. Tym bardziej, że i u mnie stoi podobna fortyfikacja (nie jest co prawda tak rozległa, ale zakładam, że z czasem się rozrośnie), a na niej zdjęcie tego samego Autorytetu - nieco inne, ale też chyba wycięte z jakiegoś czasopisma. P. S. Pierwszy wiersz jest, moim skromnym zdaniem, wyjątkowo trafny w tym dziwnym czasie...
Dobry wieczór, czuję się zaszczycona, że Pani mnie pamięta. Tym bardziej, że i u mnie stoi podobna fortyfikacja (nie jest co prawda tak rozległa, ale zakładam, że z czasem się rozrośnie), a na niej zdjęcie tego samego Autorytetu - nieco inne, ale też chyba wycięte z jakiegoś czasopisma. P. S. Pierwszy wiersz jest, moim skromnym zdaniem, wyjątkowo trafny w tym dziwnym czasie...
Wannabe napisał/a 18 listopada 2020 o 21:55:
Piękna fortyfikacja :) Przyciąga wzrok ten wspaniały łeb psa :) Ostatnio prawie adoptowałam psa ze schroniska, ale akurat w tym samym czasie dopadło mnie okropne uczulenie (chyba od miodu!) i musiałam zmienić plany. Teleporady okazały się bardzo profesjonalne, tak że polecam śmiało dzwonić po wsparcie i nie bać się! Bardzo sympatyczny jest ten regalik ze zdjęcia. U mnie przy książkach stoi indeks mojej babci ze studiów. Postawiłam go sobie, bo babcia była zawsze bardzo dumna, że ukończyła studia i jest magistrem farmacji. Czuję się poruszona kiedy dziś myślę o tym, jak szybko takie wartości jak duma z własnej pracy i wykształcenia potrafią być zastąpione ich karykaturą. Ufam jednak, że taki stan rzeczy nie jest trwały.
Piękna fortyfikacja :) Przyciąga wzrok ten wspaniały łeb psa :) Ostatnio prawie adoptowałam psa ze schroniska, ale akurat w tym samym czasie dopadło mnie okropne uczulenie (chyba od miodu!) i musiałam zmienić plany. Teleporady okazały się bardzo profesjonalne, tak że polecam śmiało dzwonić po wsparcie i nie bać się! Bardzo sympatyczny jest ten regalik ze zdjęcia. U mnie przy książkach stoi indeks mojej babci ze studiów. Postawiłam go sobie, bo babcia była zawsze bardzo dumna, że ukończyła studia i jest magistrem farmacji. Czuję się poruszona kiedy dziś myślę o tym, jak szybko takie wartości jak duma z własnej pracy i wykształcenia potrafią być zastąpione ich karykaturą. Ufam jednak, że taki stan rzeczy nie jest trwały.
Miłka napisał/a 18 listopada 2020 o 20:28:
Mamo Isi, dziękuję, że przywołałaś te mocne, mądre słowa. Są nadal ważne, jak te z wiersza "Dzieci": "Tego, co w was się zaczęło, czy potraficie nie popsuć, czy będziecie zawsze oddzielać dobro od zła?"
Mamo Isi, dziękuję, że przywołałaś te mocne, mądre słowa. Są nadal ważne, jak te z wiersza "Dzieci": "Tego, co w was się zaczęło, czy potraficie nie popsuć, czy będziecie zawsze oddzielać dobro od zła?"
Julia z Poznań napisał/a 18 listopada 2020 o 19:41:
Nie znałam tych wierszy, są takie proste, mocne, dreszcze mnie przeszły. DUA, ma Pani piękny bastion:). A czy ten obraz to Pani namalowała? Niesamowity i dziwny, więc obstawiam że nie...Ale podoba mi się.
Nie znałam tych wierszy, są takie proste, mocne, dreszcze mnie przeszły. DUA, ma Pani piękny bastion:). A czy ten obraz to Pani namalowała? Niesamowity i dziwny, więc obstawiam że nie...Ale podoba mi się.
Krystyna napisał/a 18 listopada 2020 o 18:37:
Pani Małgosiu, dziękuję za ten wpis! Tak bardzo na czasie.
Pani Małgosiu, dziękuję za ten wpis! Tak bardzo na czasie.
Mimi M napisał/a 18 listopada 2020 o 18:09:
Pięknie to ujęłas, Mamo Isi, jak zawsze.
Pięknie to ujęłas, Mamo Isi, jak zawsze.
mama Isi napisał/a 18 listopada 2020 o 17:48:
To jest chyba zdjęcie z przemówienia do młodych na Westerplatte 12 czerwca 1987: "(...)Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.(...)Każdy z was znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych."
To jest chyba zdjęcie z przemówienia do młodych na Westerplatte 12 czerwca 1987: "(...)Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.(...)Każdy z was znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych."
mama Isi napisał/a 18 listopada 2020 o 17:12:
Ten płomyczek miechunki na lichtarzyku chwyta za serce.
Ten płomyczek miechunki na lichtarzyku chwyta za serce.
mama Isi napisał/a 18 listopada 2020 o 16:50:
Dziękuję, kochany Starosto, za wsparcie duchowe! Potężny książkowy bastion! I zdjęcia. I ulubione drobiazgi. i kwiaty. I pewnie każdy z Księgowych u siebie też sobie taką fortyfikację buduje. Dom, w którym jest ciepło i jasno, w którym plączą się dzieci, psy i koty, a przyjaciele wpadają na herbatkę - nie ma potężniejszej ochrony przed światem, który się zrobił nieprzyjazny. Ale jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
Dziękuję, kochany Starosto, za wsparcie duchowe! Potężny książkowy bastion! I zdjęcia. I ulubione drobiazgi. i kwiaty. I pewnie każdy z Księgowych u siebie też sobie taką fortyfikację buduje. Dom, w którym jest ciepło i jasno, w którym plączą się dzieci, psy i koty, a przyjaciele wpadają na herbatkę - nie ma potężniejszej ochrony przed światem, który się zrobił nieprzyjazny. Ale jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
Mimi M. napisał/a 18 listopada 2020 o 16:28:
Dzień dobry! (A może raczej juz: dobry wieczór?). I poezja dobra- na listopad, na wszystko. Ma Pani piękna fortyfikacje, Pani Małgosiu, chyba rzeczywiście najpewniejsza na te smutne czasy. Dobrze się za książka schronić. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry! (A może raczej juz: dobry wieczór?). I poezja dobra- na listopad, na wszystko. Ma Pani piękna fortyfikacje, Pani Małgosiu, chyba rzeczywiście najpewniejsza na te smutne czasy. Dobrze się za książka schronić. Pozdrawiam serdecznie.
Dorota z Toruń napisał/a 18 listopada 2020 o 16:19:
Witam w trudnym czasie pandemii. Ja już, niestety, po covidzie. Teraz dochodzę do siebie. Czytam z córką lat 13 od początku całą Jezycjadę. Aktualnie skończyłyśmy KALAMBURKĘ. Piękna, ale ja ciągle płakałam, bo opis czasów powojennych i PRLu często mnie przygnębiał. Ech, ta nasza trudna historia. Dzsiaj pomyślałam sobie, że Borejkówie zmagają się też z pandemią i dlatego mała prośba o parę ilustracji Rodziny B. w maseczkach.... No i pytanie o Idę czy leczy teraz w szpitalu jednoimiennym? Może jednak warto w kolejnym tomie utrwalić ten czas? Czekam na odpowiedź i dobre wieści. Pozdrawiam serdecznie z Torunia!
Witam w trudnym czasie pandemii. Ja już, niestety, po covidzie. Teraz dochodzę do siebie. Czytam z córką lat 13 od początku całą Jezycjadę. Aktualnie skończyłyśmy KALAMBURKĘ. Piękna, ale ja ciągle płakałam, bo opis czasów powojennych i PRLu często mnie przygnębiał. Ech, ta nasza trudna historia. Dzsiaj pomyślałam sobie, że Borejkówie zmagają się też z pandemią i dlatego mała prośba o parę ilustracji Rodziny B. w maseczkach.... No i pytanie o Idę czy leczy teraz w szpitalu jednoimiennym? Może jednak warto w kolejnym tomie utrwalić ten czas? Czekam na odpowiedź i dobre wieści. Pozdrawiam serdecznie z Torunia!
Karolcia napisał/a 18 listopada 2020 o 12:49:
Kocham Kalamburkę i Żabę. Oczywiście każdą z innych powodów. Pani Małgorzato, Pani zdjęcia są piękne. I mam aż trzy pytania, jeśli można. Dokąd prowadzi ta śliczna zielona furtka? Jak nazywa się ten odcień zieleni, którym jest pomalowana? I czy ten krzew z lewej strony to hortensja bukietowa? I już o nic nie pytam tylko bardzo, bardzo gorąco Panią pozdrawiam. Życzę zdrowia Pani i wszystkim tu zaglądającym.
Kocham Kalamburkę i Żabę. Oczywiście każdą z innych powodów. Pani Małgorzato, Pani zdjęcia są piękne. I mam aż trzy pytania, jeśli można. Dokąd prowadzi ta śliczna zielona furtka? Jak nazywa się ten odcień zieleni, którym jest pomalowana? I czy ten krzew z lewej strony to hortensja bukietowa? I już o nic nie pytam tylko bardzo, bardzo gorąco Panią pozdrawiam. Życzę zdrowia Pani i wszystkim tu zaglądającym.
Anette napisał/a 18 listopada 2020 o 11:09:
Również widziałam informacje o śmierci Pastora Gamble. Bardzo mnie wzrusza fakt, że Wigilia pod Rondem z "Noelki" miała swój odpowiednik w rzeczywistości i to przez wiele lat! Krzepiące to. KrzysztOfie - o tak! Jeżycjada to zdecydowanie kilka ton Piękna i Dobra.
Również widziałam informacje o śmierci Pastora Gamble. Bardzo mnie wzrusza fakt, że Wigilia pod Rondem z "Noelki" miała swój odpowiednik w rzeczywistości i to przez wiele lat! Krzepiące to. KrzysztOfie - o tak! Jeżycjada to zdecydowanie kilka ton Piękna i Dobra.
KrzysztO z Yellow Sea napisał/a 18 listopada 2020 o 04:23:
Sowo P., popieram. Aczkolwiek - utopia. Dowodem obecne traktowanie kultury w naszym pięknym kraju. Jeśli jednak "przyczynić się możemy bodaj ziarnkiem piasku", to Jeżycjada nawiozła tego parę ton. Skutki są widoczne.
Sowo P., popieram. Aczkolwiek - utopia. Dowodem obecne traktowanie kultury w naszym pięknym kraju. Jeśli jednak "przyczynić się możemy bodaj ziarnkiem piasku", to Jeżycjada nawiozła tego parę ton. Skutki są widoczne.
Adam z Poznań napisał/a 17 listopada 2020 o 19:00:
Dziś zmarł Pan Robert Gamble... A ja przypomniałem sobie Panią Musierowicz, czytającą w Jego/naszym Radiu Obywatelskim "Noelkę"; pamiętam Emilię, działającą w Radiu i niezwykłe wieloletnie święto, jakim była Wigilia pod Rondem. Pastorze Bobie - R.I.P.
Dziś zmarł Pan Robert Gamble... A ja przypomniałem sobie Panią Musierowicz, czytającą w Jego/naszym Radiu Obywatelskim "Noelkę"; pamiętam Emilię, działającą w Radiu i niezwykłe wieloletnie święto, jakim była Wigilia pod Rondem. Pastorze Bobie - R.I.P.
mama Isi napisał/a 17 listopada 2020 o 15:21:
Doszłam bowiem do wniosku, że czytanie któregokolwiek z tomów Jeżycjady jeszcze lepiej smakuje wspomagane realiami z "Na Jowisza". No i teraz, kiedy nasturcje w ogrodzie kwitną jak szalone, przyjdzie mróz i je zwarzy - po prostu świństwo. Gdzie jest to zakichane ocieplenie klimatu, którego nie mogę się doczekać! Jak ja nie lubię listopada.
Doszłam bowiem do wniosku, że czytanie któregokolwiek z tomów Jeżycjady jeszcze lepiej smakuje wspomagane realiami z "Na Jowisza". No i teraz, kiedy nasturcje w ogrodzie kwitną jak szalone, przyjdzie mróz i je zwarzy - po prostu świństwo. Gdzie jest to zakichane ocieplenie klimatu, którego nie mogę się doczekać! Jak ja nie lubię listopada.
mama Isi napisał/a 17 listopada 2020 o 15:08:
Przeczytałam ciurkiem"Kalamburkę" i "Na Jowisza" i nareszcie sprawdziłam, gdzie ta ulica Polna, a ściślej, gdzie stała ta oficynka, czyli pierwszy domeczek Mili i naszego Starosty - a to też Jeżyce!
Przeczytałam ciurkiem"Kalamburkę" i "Na Jowisza" i nareszcie sprawdziłam, gdzie ta ulica Polna, a ściślej, gdzie stała ta oficynka, czyli pierwszy domeczek Mili i naszego Starosty - a to też Jeżyce!
AgnieszkaO z Rzeszów napisał/a 16 listopada 2020 o 19:44:
Droga Pani Małgorzato! Proszę nigdy nie wątpić w wartość Kalamburki, to perła w Jeżycjadzie. Dla mnie bardzo wzruszająca i pouczająca była ta wędrówka przez różne etapy życia bohaterów na tle wydarzeń historycznych. A w Na Jowisza 2 proponuję znacznie zmniejszyć marginesy w porównaniu do pierwszej części. Zmieści się więcej treści :) Pozdrawiam.
Droga Pani Małgorzato! Proszę nigdy nie wątpić w wartość Kalamburki, to perła w Jeżycjadzie. Dla mnie bardzo wzruszająca i pouczająca była ta wędrówka przez różne etapy życia bohaterów na tle wydarzeń historycznych. A w Na Jowisza 2 proponuję znacznie zmniejszyć marginesy w porównaniu do pierwszej części. Zmieści się więcej treści :) Pozdrawiam.