Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
282 wiadomości.
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 19 października 2020 o 23:53:
Dobry wieczór Myślę oba Sławki są dobre, ale bliższy mojemu wyobrażeniu Sławek pierwszy. Popieram zdanie wszystkich którzy napisali, że Idusia też by go wolała. Dołączam się również do próśb o trzeci portrecik :) Pozdrawiam ciepło Kocimiętka
Dobry wieczór Myślę oba Sławki są dobre, ale bliższy mojemu wyobrażeniu Sławek pierwszy. Popieram zdanie wszystkich którzy napisali, że Idusia też by go wolała. Dołączam się również do próśb o trzeci portrecik :) Pozdrawiam ciepło Kocimiętka
Mimi M napisał/a 19 października 2020 o 23:09:
Ależ ten drugi, Pani Małgosiu, drugi! Ten pierwszy przypomina mi mgliście Słowackiego, a jak sama Pani słusznie i że znaczną dozą samokrytycyzmu (🙂) stwierdza, taki typ nie wyrósłby na kluskach z kapustą Pani Lewandowskiej :) A naczynko na konfiturę różaną- cacuszko! Oj, miłe, miłe te Pani "życia drobiazgi"...! Pozdrawiam gorąco Panią i Pana M., życzę zdrówka i twórczych natchnień, i już cieszę się, że "Na Jowisza 2" rośnie w siłę!
Ależ ten drugi, Pani Małgosiu, drugi! Ten pierwszy przypomina mi mgliście Słowackiego, a jak sama Pani słusznie i że znaczną dozą samokrytycyzmu (🙂) stwierdza, taki typ nie wyrósłby na kluskach z kapustą Pani Lewandowskiej :) A naczynko na konfiturę różaną- cacuszko! Oj, miłe, miłe te Pani "życia drobiazgi"...! Pozdrawiam gorąco Panią i Pana M., życzę zdrówka i twórczych natchnień, i już cieszę się, że "Na Jowisza 2" rośnie w siłę!
Ula napisał/a 19 października 2020 o 22:16:
Śliczne naczynie - róża przypomniało mi niedawną scenkę z mojego domu. Pryskałam twarz wodą różaną (w charakterze toniku), a mój czteroletni synek skwitował to, mówiąc że mama pryska się zapachem rogalikowym. Często piekę rogaliki kruchodrożdżowe z nadzieniem różanym. Pomyślałam, że synek ilekroć w życiu poczuje ten zapach, pomyśli o mamie i ciepym rodzinnym domu. Miło mi i ciepło na sercu gdy to sobie wyobrażę. PS Głosuję na Sławka nr 2, jest poczciwy. Nr 1 ma obłęd w oczach.
Śliczne naczynie - róża przypomniało mi niedawną scenkę z mojego domu. Pryskałam twarz wodą różaną (w charakterze toniku), a mój czteroletni synek skwitował to, mówiąc że mama pryska się zapachem rogalikowym. Często piekę rogaliki kruchodrożdżowe z nadzieniem różanym. Pomyślałam, że synek ilekroć w życiu poczuje ten zapach, pomyśli o mamie i ciepym rodzinnym domu. Miło mi i ciepło na sercu gdy to sobie wyobrażę. PS Głosuję na Sławka nr 2, jest poczciwy. Nr 1 ma obłęd w oczach.
Nata z Poznań-Wrocław napisał/a 19 października 2020 o 21:22:
Dobry wieczór Pani Musierowiczowo i dobry wieczór wszystkim Gościom w Księdze Gości! (Czy mogę się do Pani zwracać „Pani Musierowiczowo”? Razem z mamusią tak Panią nazywamy i nie mogę sobie wyobrazić, żeby zwracać się do Pani inaczej. ) Często wchodzę sobie na tę stronę - najczęściej w króciutkich przerwach od nauki - aby zarazić się poznańską pracowitością i zmotywować do dalszej pracy, ale dopiero dzisiaj odważyłam się na swój pierwszy wpis w Księdze Gości. Może dlatego, że na stronie była mowa o bohaterze „Opium w rosole” a my teraz czytamy tę książkę na głos – to znaczy ja, mama i moja młodsza siostra.( Jeszcze nigdy głośne czytanie nie sprawiało mi tyle frajdy!) Przyznam się, że nigdy nie poświęciłam Sławkowi zbyt wiele uwagi, a to dlatego, że byłam oczarowana pięknością Idy. W jednej chwili ten mały podlotek, malujący z rozmachem Lisieckich na zielono, zmienił się w pełną wdzięku i uroku, tajemniczą i uwodzicielską kobietę. Jednakże nie znaczy to, że Sławek nie jest znaczącą postacią. Wręcz przeciwnie! To pierwszy chłopak, który zwrócił na Idę uwagę! Tak wiem, wiem, byli inni, ale jak dotąd to Idusia musiała starać się o względy swego wybrańca, wymyślać skomplikowane intrygi, wskakiwać przez okno, zapraszać na imieniny itd. Sławek był pierwszym chłopcem, który wyznał, niemal wykrzyczał, Idzie miłość, a ona nic w tym względzie nie musiała robić, tylko stać, pachnieć, ewentualnie gryźć rękawiczkę. Przyjrzałam się obu portretom. Myślę, że pierwszy jest zbyt romantyczny, a drugi – za mało romantyczny. Być może to dwie strony jego osobowości? Czy Sławek jest rozpieszczony? Mam wrażenie, że otoczony rodzinnym ciepłem i miłością, wyrósł w przekonaniu, że zasługuje na wszystko co najlepsze i stanowczo domagał się swoich praw do szczęścia. I mam nadzieję, że je zdobył, pomimo odtrącenia przez Idę, ale tak między nami, jej odmowa bardziej ugodziła w jego dumę niż w... Czytaj więcej
Dobry wieczór Pani Musierowiczowo i dobry wieczór wszystkim Gościom w Księdze Gości! (Czy mogę się do Pani zwracać „Pani Musierowiczowo”? Razem z mamusią tak Panią nazywamy i nie mogę sobie wyobrazić, żeby zwracać się do Pani inaczej. ) Często wchodzę sobie na tę stronę - najczęściej w króciutkich przerwach od nauki - aby zarazić się poznańską pracowitością i zmotywować do dalszej pracy, ale dopiero dzisiaj odważyłam się na swój pierwszy wpis w Księdze Gości. Może dlatego, że na stronie była mowa o bohaterze „Opium w rosole” a my teraz czytamy tę książkę na głos – to znaczy ja, mama i moja młodsza siostra.( Jeszcze nigdy głośne czytanie nie sprawiało mi tyle frajdy!) Przyznam się, że nigdy nie poświęciłam Sławkowi zbyt wiele uwagi, a to dlatego, że byłam oczarowana pięknością Idy. W jednej chwili ten mały podlotek, malujący z rozmachem Lisieckich na zielono, zmienił się w pełną wdzięku i uroku, tajemniczą i uwodzicielską kobietę. Jednakże nie znaczy to, że Sławek nie jest znaczącą postacią. Wręcz przeciwnie! To pierwszy chłopak, który zwrócił na Idę uwagę! Tak wiem, wiem, byli inni, ale jak dotąd to Idusia musiała starać się o względy swego wybrańca, wymyślać skomplikowane intrygi, wskakiwać przez okno, zapraszać na imieniny itd. Sławek był pierwszym chłopcem, który wyznał, niemal wykrzyczał, Idzie miłość, a ona nic w tym względzie nie musiała robić, tylko stać, pachnieć, ewentualnie gryźć rękawiczkę. Przyjrzałam się obu portretom. Myślę, że pierwszy jest zbyt romantyczny, a drugi – za mało romantyczny. Być może to dwie strony jego osobowości? Czy Sławek jest rozpieszczony? Mam wrażenie, że otoczony rodzinnym ciepłem i miłością, wyrósł w przekonaniu, że zasługuje na wszystko co najlepsze i stanowczo domagał się swoich praw do szczęścia. I mam nadzieję, że je zdobył, pomimo odtrącenia przez Idę, ale tak między nami, jej odmowa bardziej ugodziła w jego dumę niż w serce. Jedyne co mi się w nim nie podobało, to to, że nie zaopiekował się małą Genowefą. Rozumiem, był zakochany, ale gdyby był najstarszym bratem - a nie najmłodszym – zadbałby o to, by mała bezpiecznie dotarła do domu. No dobra, przynajmniej zapytałby, czy zna drogę. A on z ulgą się jej pozbył! Ten brak troski i odpowiedzialności musiał dać Idzie do myślenia... Ojej. Ależ się rozpisałam. Mam nadzieję, że nie uraziłam Pani, tak się wtryniając i wtrącając do Pani książek, ale kocham je całym sercem i jak zacznę o nich mówić to nie mogę przestać! Cichutko i nieśmiało proszę więc, o trzeci portret. Dla naszej kochanej Idusi! Przecież Sławek, w jakiś sposób, podkreśla jej wspaniałą przemianę i dlatego musi, po prostu musi, być z niego nie lada urodziwiec! (Fajne słowo, prawda? Usłyszałam je z ust pewnej pani, na spacerze. Dotyczyło mojego psa. Rudego setera irlandzkiego ) Do widzenia! Życzę Pani i wszystkim Gościom miłej pracy w te jesienne dni, przepełnione skupieniem, świeżością i nostalgią, który to nastrój jest najlepszy do artystycznej pracy! P.S. Moja mama mówi, że Sławek jest stanowczo za młody na takie długie wąsy! Przeprasza za wściubianie nosa w pracę twórczą i gorąco pozdrawia!
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 19 października 2020 o 21:17:
Obaj Sławkowie mają w sobie coś średniowiecznego - właśnie! :-)
Obaj Sławkowie mają w sobie coś średniowiecznego - właśnie! :-)
Tosieńka napisał/a 19 października 2020 o 20:52:
Kochana autorko! Mam 15 lat i chciałam serdecznie podziękować Pani za całą twórczość. Dziękuję za lekturę, która nie jest przesłodzona, ani zbyt pesymistyczna, tylko pełna otuchy i ciepła. Jeżycjadę przeczytałam niedawno (wykorzystałam kwarantannę na przeczytanie wszystkich części). Czekam z wielką niecierpliwością na kolejne tomy, bo okropnie tęsknię za Borejkami. (Uważam, że Idusia wybrałaby jednak Sławka numer 1) Zastanawiam się także, co stało się z Hildegardą Schoppe? Czy ma rodzinę? Podczas czytania bardzo ją polubiłam. Mam nadzieję, że dobrze się jej wiedzie. Chciałam się też zapytać o to, czy planowany jest jakiś dodruk ,,Frywolitek"? Latem miałam to szczęście, że udało mi się znaleźć w księgarni tom drugi i trzeci, ale pierwszego nigdzie nie mogę znaleźć. Jeszcze raz dziękuję Pani za wspaniałe grono przyjaciół z Jeżyc. Na pewno słyszy to Pani cały czas, ale dzięki Pani można naprawdę przenieść się w czasie i żyć życiem bohaterów. Czekam na Chucherko, żeby znów móc odwiedzić poznańską rodzinę. Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo optymizmu i kolorowej jesieni.
Kochana autorko! Mam 15 lat i chciałam serdecznie podziękować Pani za całą twórczość. Dziękuję za lekturę, która nie jest przesłodzona, ani zbyt pesymistyczna, tylko pełna otuchy i ciepła. Jeżycjadę przeczytałam niedawno (wykorzystałam kwarantannę na przeczytanie wszystkich części). Czekam z wielką niecierpliwością na kolejne tomy, bo okropnie tęsknię za Borejkami. (Uważam, że Idusia wybrałaby jednak Sławka numer 1) Zastanawiam się także, co stało się z Hildegardą Schoppe? Czy ma rodzinę? Podczas czytania bardzo ją polubiłam. Mam nadzieję, że dobrze się jej wiedzie. Chciałam się też zapytać o to, czy planowany jest jakiś dodruk ,,Frywolitek"? Latem miałam to szczęście, że udało mi się znaleźć w księgarni tom drugi i trzeci, ale pierwszego nigdzie nie mogę znaleźć. Jeszcze raz dziękuję Pani za wspaniałe grono przyjaciół z Jeżyc. Na pewno słyszy to Pani cały czas, ale dzięki Pani można naprawdę przenieść się w czasie i żyć życiem bohaterów. Czekam na Chucherko, żeby znów móc odwiedzić poznańską rodzinę. Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo optymizmu i kolorowej jesieni.
Wannabe napisał/a 19 października 2020 o 20:48:
Głosuję na pierwszego Sławka! Może Cezar nie byłby z niego dumny, ale Józef Piłsudski już tak! No, może przy minimalnie większej powściągliwości mimiki. Drugi Sławek natomiast pasuje na giermka tego pierwszego.
Głosuję na pierwszego Sławka! Może Cezar nie byłby z niego dumny, ale Józef Piłsudski już tak! No, może przy minimalnie większej powściągliwości mimiki. Drugi Sławek natomiast pasuje na giermka tego pierwszego.
Jowisia z Poznań napisał/a 19 października 2020 o 17:50:
Moim zdaniem, Idusia wybrałaby zdecydowanie Sławka-Numer-Jeden- jest w nim coś, w czym nasza szalona rudowłosa mogłaby się zakochać! Natomiast Sławek-Numer-Dwa wygląda mi na typowe ciepłe kluchy- kompletnie nie w jej stylu!
Moim zdaniem, Idusia wybrałaby zdecydowanie Sławka-Numer-Jeden- jest w nim coś, w czym nasza szalona rudowłosa mogłaby się zakochać! Natomiast Sławek-Numer-Dwa wygląda mi na typowe ciepłe kluchy- kompletnie nie w jej stylu!
Dewajtis z Warszawa napisał/a 19 października 2020 o 17:02:
Droga Autorko, bardziej podoba mi się pierwszy Sławek. Idusia, jak wiemy, nie lubi dobrze odżywionych. Z drugiej strony ten pierwszy ma rys ascetyczno-neurotyczny, a pamietajmy, że Sławek, w bardzo złym stylu, popisywał się po zerwaniu dobrymi samochodami. Co wskazywałoby na rys dorobkiewiczowsko-cwaniacki (dziwne to jednak-z takiej porządnej i uczciwej rodziny?).
Droga Autorko, bardziej podoba mi się pierwszy Sławek. Idusia, jak wiemy, nie lubi dobrze odżywionych. Z drugiej strony ten pierwszy ma rys ascetyczno-neurotyczny, a pamietajmy, że Sławek, w bardzo złym stylu, popisywał się po zerwaniu dobrymi samochodami. Co wskazywałoby na rys dorobkiewiczowsko-cwaniacki (dziwne to jednak-z takiej porządnej i uczciwej rodziny?).
Ola z Lublin napisał/a 19 października 2020 o 13:37:
Droga MM! Z tej strony Ola, ta z jeżycjadowego facebooka. Jeżeli będzie to jakaś wskazówka to 99 dziewczyn na naszym profilu zapałało uczuciem do pierwszego Sławka. A z innych ciekawostek to ostatnio pojawił się pomysł stworzenia tak zwanych fan fiction jezycjadowych. I co? W zasadzie nikt nie chciał niczego dopisywać! Wszystko jest dobrze tak, jak jest. Jedna osoba zastanawiała się co by było, gdyby Natalia została z Nerwusem. Ja jedynie pogrymasiłam na temat braku kotów w serii, ale typowa kociara wszędzie by je chętnie widziała, tak że to tylko kaprys. Nie mogę się doczekać drugiego Jowisza. :) Pozdrawiam ciepło.
Droga MM! Z tej strony Ola, ta z jeżycjadowego facebooka. Jeżeli będzie to jakaś wskazówka to 99 dziewczyn na naszym profilu zapałało uczuciem do pierwszego Sławka. A z innych ciekawostek to ostatnio pojawił się pomysł stworzenia tak zwanych fan fiction jezycjadowych. I co? W zasadzie nikt nie chciał niczego dopisywać! Wszystko jest dobrze tak, jak jest. Jedna osoba zastanawiała się co by było, gdyby Natalia została z Nerwusem. Ja jedynie pogrymasiłam na temat braku kotów w serii, ale typowa kociara wszędzie by je chętnie widziała, tak że to tylko kaprys. Nie mogę się doczekać drugiego Jowisza. :) Pozdrawiam ciepło.
Aka z Łodzi napisał/a 19 października 2020 o 12:08:
Sławek -zdecydowanie ten trzeci! Chyba, że zapomnieliśmy już, jaki model piękna obowiązywał w latach 80-tych :)
Sławek -zdecydowanie ten trzeci! Chyba, że zapomnieliśmy już, jaki model piękna obowiązywał w latach 80-tych :)
Magda Z. napisał/a 19 października 2020 o 11:31:
Sławek nr 2 bardzo poczciwy, choć mniej w typie amanta. A gdyby tak skrócić mu wąsy?
Sławek nr 2 bardzo poczciwy, choć mniej w typie amanta. A gdyby tak skrócić mu wąsy?
Ilka napisał/a 19 października 2020 o 10:44:
Dzień dobry! !!!! Ja także głosuję na pierwszego Sławka. W mojej wyobraźni był jednak nieco młodszy, nieco łagodniejszy i nie miał wąsa! !!! Takie figle wyobraźni. ... Pani Małgosiu, bardzo,bardzo w tych trudnych czasach wyczekujemy "Chucherka" ! !!!!!! Mam nadzieję, że jesień wesprze Panią w pisaniu....
Dzień dobry! !!!! Ja także głosuję na pierwszego Sławka. W mojej wyobraźni był jednak nieco młodszy, nieco łagodniejszy i nie miał wąsa! !!! Takie figle wyobraźni. ... Pani Małgosiu, bardzo,bardzo w tych trudnych czasach wyczekujemy "Chucherka" ! !!!!!! Mam nadzieję, że jesień wesprze Panią w pisaniu....
Zgred z Wyspy napisał/a 18 października 2020 o 21:30:
Drogi Starosto! Różnica między oliwiarką a lampą zaciera się wraz ze wzrostem temperatury. A ta stale niebezpiecznie rośnie.
Drogi Starosto! Różnica między oliwiarką a lampą zaciera się wraz ze wzrostem temperatury. A ta stale niebezpiecznie rośnie.
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 18 października 2020 o 20:51:
Dobry wieczór! Ja wyobrażam sobie Sławka jeszcze inaczej, chyba zgodzę się z Mamą Isi! :-) Pani Małgosiu jestem pod przeogromnym wrażeniem lektury „Na Jowisza”! Razem z mężem stwierdziliśmy, iż Najmilsi Bohaterowie teraz ożyli, stali się nam jeszcze bliżsi! Oczywiście już wcześniej byli naszymi przyjaciółmi, ale Pani opowieść ma w sobie taką piękną i ogromną, ożywiającą moc! Jaką cudowną Rodziną byliście i jesteście! Tylko się od Was uczyć! No i te wspaniałe zdjęcia! Sama nie wiem, które jest najpiękniejsze. Czy to gdy jesteście we czworo przy Stole, zagadani i roześmiani - Pani, pan Bolesław, Mama i Brat. Zachwyciło mnie! Czy zdjęcie z Ciotką Zgrzotką - miny całej trójki, taka sympatyczna buzia Emilki o zacnym, kochanym spojrzeniu. Emilka musiała być bardzo miłą dziewczynką - jak Pyza! Ja też miałam często rumieńce. I Pani zdjęcie „już bez warkocza” - piękna twarz; i Pan Musierowicz jaki przystojny! Też bym się w nim zakochała. Fotografie Wasze chyba najmocniej poruszyły moje serce. Dziś nieco (a może nawet sporo) tracimy szukając idealnego ujęcia, kasując te nieudane. Tęsknię do dawnych czasów. Chciałbym też przesłać serdeczności Wannabe bo wyjątkowo zasmucił mnie Jej wpis. Dlatego przesyłam moc uścisków dla Wannabe! I Wszystkim Czytelnikom! I Kochanej UA!
Dobry wieczór! Ja wyobrażam sobie Sławka jeszcze inaczej, chyba zgodzę się z Mamą Isi! :-) Pani Małgosiu jestem pod przeogromnym wrażeniem lektury „Na Jowisza”! Razem z mężem stwierdziliśmy, iż Najmilsi Bohaterowie teraz ożyli, stali się nam jeszcze bliżsi! Oczywiście już wcześniej byli naszymi przyjaciółmi, ale Pani opowieść ma w sobie taką piękną i ogromną, ożywiającą moc! Jaką cudowną Rodziną byliście i jesteście! Tylko się od Was uczyć! No i te wspaniałe zdjęcia! Sama nie wiem, które jest najpiękniejsze. Czy to gdy jesteście we czworo przy Stole, zagadani i roześmiani - Pani, pan Bolesław, Mama i Brat. Zachwyciło mnie! Czy zdjęcie z Ciotką Zgrzotką - miny całej trójki, taka sympatyczna buzia Emilki o zacnym, kochanym spojrzeniu. Emilka musiała być bardzo miłą dziewczynką - jak Pyza! Ja też miałam często rumieńce. I Pani zdjęcie „już bez warkocza” - piękna twarz; i Pan Musierowicz jaki przystojny! Też bym się w nim zakochała. Fotografie Wasze chyba najmocniej poruszyły moje serce. Dziś nieco (a może nawet sporo) tracimy szukając idealnego ujęcia, kasując te nieudane. Tęsknię do dawnych czasów. Chciałbym też przesłać serdeczności Wannabe bo wyjątkowo zasmucił mnie Jej wpis. Dlatego przesyłam moc uścisków dla Wannabe! I Wszystkim Czytelnikom! I Kochanej UA!
WiolaM. napisał/a 18 października 2020 o 20:34:
Nie tak wyobrażałam sobie tego jegomościa! A jak, tego dokładnie też bym nie opisała. Ten drugi kogoś mi przypomina, tylko jeszcze nie wiem kogo. Jak już musi być, to ten pierwszy według mnie. Albo... trzeci?? Klaudyno, wszystkiego naj...! : )
Nie tak wyobrażałam sobie tego jegomościa! A jak, tego dokładnie też bym nie opisała. Ten drugi kogoś mi przypomina, tylko jeszcze nie wiem kogo. Jak już musi być, to ten pierwszy według mnie. Albo... trzeci?? Klaudyno, wszystkiego naj...! : )
Rozmaryn z Łódź napisał/a 18 października 2020 o 20:06:
Tak, tak, pierwszy Sławek zdecydowanie! Szczupły i bardzo przystojny o wspaniałym męskim spojrzeniu. Dużo jadł, ale na pewno dużo spalał w pracy lub w aktywności sportowej. A mimo to Ida wybrała Marka. Serce nie sługa. Dziękuję, Zgredzie i DUA, za informacje o numeracji domów na Roosevelta. Tak się domyślałam, ale wolałam dowiedzieć się tego u źródeł. Na Jowisza! Będzie już wkrótce "Na Jowisza 2"! Cóż za radość!
Tak, tak, pierwszy Sławek zdecydowanie! Szczupły i bardzo przystojny o wspaniałym męskim spojrzeniu. Dużo jadł, ale na pewno dużo spalał w pracy lub w aktywności sportowej. A mimo to Ida wybrała Marka. Serce nie sługa. Dziękuję, Zgredzie i DUA, za informacje o numeracji domów na Roosevelta. Tak się domyślałam, ale wolałam dowiedzieć się tego u źródeł. Na Jowisza! Będzie już wkrótce "Na Jowisza 2"! Cóż za radość!
mama Isi napisał/a 18 października 2020 o 19:49:
Drugi Sławek sympatyczniejszy, ale żaden mi się nie podoba. Nic dziwnego, że Idusia puściła go w trąbę.
Drugi Sławek sympatyczniejszy, ale żaden mi się nie podoba. Nic dziwnego, że Idusia puściła go w trąbę.
Obywatelka Warszawy ( Marysia) napisał/a 18 października 2020 o 19:49:
Dzień Dobry. Mi Sławek 2 przypomina Niemena
Dzień Dobry. Mi Sławek 2 przypomina Niemena
aknordeiB napisał/a 18 października 2020 o 19:46:
Sławek numer 1, moim zdaniem. :)
Sławek numer 1, moim zdaniem. :)