Księga gości

Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
1552 wpisy.
Ania z B. napisał/a 28 lipca 2021 o 17:16:
Witam serdecznie!! To mój pierwszy wpis na stronie. Jestem 33-letnią wielką fanką Jeżycjady. Uwielbiam klimat dawnych lat umieszczony zwłaszcza w pierwszych jej częściach. Wracam do nich co jakiś czas. Przez kilka ostatnich lat, absorbowała mnie głównie praca, a jedyne książki jakie czytałam były związane z pedagogiką. Dzisiaj spojrzałam na zakurzoną półkę i przypomniałam sobie że najwyższy czas uciec do świata Jeżyc. Okazało się niestety że podczas mojej karygodnej (!) "nieobecności" ukazało się tyle wspaniałości, że z jednej strony jest mi wstyd że o tym nawet nie wiedziałam, a z drugiej okropnie się cieszę, że będę mogła umilić sobie czas oczekiwania na moje drugie dziecko nowościami (bo dla mnie wszystko od wydania "ciotki zgryzotki" to nowości). Pozdrawiam i dziękuję za całą Pani twórczość, którą uwielbiam!!!!
Witam serdecznie!! To mój pierwszy wpis na stronie. Jestem 33-letnią wielką fanką Jeżycjady. Uwielbiam klimat dawnych lat umieszczony zwłaszcza w pierwszych jej częściach. Wracam do nich co jakiś czas. Przez kilka ostatnich lat, absorbowała mnie głównie praca, a jedyne książki jakie czytałam były związane z pedagogiką. Dzisiaj spojrzałam na zakurzoną półkę i przypomniałam sobie że najwyższy czas uciec do świata Jeżyc. Okazało się niestety że podczas mojej karygodnej (!) "nieobecności" ukazało się tyle wspaniałości, że z jednej strony jest mi wstyd że o tym nawet nie wiedziałam, a z drugiej okropnie się cieszę, że będę mogła umilić sobie czas oczekiwania na moje drugie dziecko nowościami (bo dla mnie wszystko od wydania "ciotki zgryzotki" to nowości). Pozdrawiam i dziękuję za całą Pani twórczość, którą uwielbiam!!!!
Aga z Hed napisał/a 28 lipca 2021 o 08:18:
Droga MM! Na pewno jest jakiś powód dla którego nie chcesz umieszczać pandemii w Chucherko etc. Osobiście uważam że byłoby to budujące móc zobaczyć jak Borejkowie sobie z nią radzą. Bo na pewno sobie radzą:) lepiej czy gorzej. Poza tym kocham to że w Pani książkach mogę odnaleźć własną rzeczywistość. Wydaje mi się jakbym mogła przenieść się do świata Jezycjady i żyć w nim. A właśnie dlatego kocham Pani książki. Są dla mnie jak powietrze gdy jest mi ciężko. Uciekam w nie jak w drugą rzeczywistość gdzie mogę zawsze czuć się dobrze i bezpiecznie. Dlatego też czekam z utęsknieniem na Chucherko aby znów zanurzyć się w ten dobry świat. Bez względu na to jaką będzie ostateczna wersja Chucherka. Cudowny pomysł o sadze Bukoliki! Kocham wieś,,🙂 z przerażeniem przeczytałam że Chucherka może nie być!!! Marzę że napiszę pani jeszcze mnóstwo kilogramów Bukolików/Jeżycjady. A ja... będę mogła te kilogramy a najchętniej TONY 😉 przeczytać. Czytać i czytać i czytać od nowa i bez końca. O tym marzę ...żeby Pani książki nigdy się nie kończyły,💚💜💙
Droga MM! Na pewno jest jakiś powód dla którego nie chcesz umieszczać pandemii w Chucherko etc. Osobiście uważam że byłoby to budujące móc zobaczyć jak Borejkowie sobie z nią radzą. Bo na pewno sobie radzą:) lepiej czy gorzej. Poza tym kocham to że w Pani książkach mogę odnaleźć własną rzeczywistość. Wydaje mi się jakbym mogła przenieść się do świata Jezycjady i żyć w nim. A właśnie dlatego kocham Pani książki. Są dla mnie jak powietrze gdy jest mi ciężko. Uciekam w nie jak w drugą rzeczywistość gdzie mogę zawsze czuć się dobrze i bezpiecznie. Dlatego też czekam z utęsknieniem na Chucherko aby znów zanurzyć się w ten dobry świat. Bez względu na to jaką będzie ostateczna wersja Chucherka. Cudowny pomysł o sadze Bukoliki! Kocham wieś,,🙂 z przerażeniem przeczytałam że Chucherka może nie być!!! Marzę że napiszę pani jeszcze mnóstwo kilogramów Bukolików/Jeżycjady. A ja... będę mogła te kilogramy a najchętniej TONY 😉 przeczytać. Czytać i czytać i czytać od nowa i bez końca. O tym marzę ...żeby Pani książki nigdy się nie kończyły,💚💜💙
Weronika napisał/a 26 lipca 2021 o 13:56:
Dominiko, tak jak napisała Hania "Chucherko" jeszcze nie wyszło. Z tego co wywnioskowałam z jednego z wpisów MM to ta książka jeszcze nie jest skończona.
Dominiko, tak jak napisała Hania "Chucherko" jeszcze nie wyszło. Z tego co wywnioskowałam z jednego z wpisów MM to ta książka jeszcze nie jest skończona.
Hania napisał/a 21 lipca 2021 o 19:01:
Dominiko, ona chyba jeszcze nie wyszła
Dominiko, ona chyba jeszcze nie wyszła
Dominika z Warszawa napisał/a 16 lipca 2021 o 09:51:
Szanowna Pani Małgorzato, gdzie mogę zdobyć książkę "Chucherko"? Bardzo mi zależy, by wręczyć ją mojej córce.
Szanowna Pani Małgorzato, gdzie mogę zdobyć książkę "Chucherko"? Bardzo mi zależy, by wręczyć ją mojej córce.
Mimi M napisał/a 9 lipca 2021 o 15:34:
Ja bym raczej określiła to mianem propozycji, grzecznej sugestii (warto zauważyć, że wyrazonej z pełnym szacunkiem i kulturą) niż "lepszego pomyslu"... Szymon zresztą na końcu swojej wypowiedzi podkreśla to samo, co Zgred i Mama Isi ;)
Ja bym raczej określiła to mianem propozycji, grzecznej sugestii (warto zauważyć, że wyrazonej z pełnym szacunkiem i kulturą) niż "lepszego pomyslu"... Szymon zresztą na końcu swojej wypowiedzi podkreśla to samo, co Zgred i Mama Isi ;)
mama Isi napisał/a 9 lipca 2021 o 10:33:
I tu bym się podpisała pod wypowiedzią Zgreda. Nasza DUA niech wieje, kędy chce. A jak ktoś ma lepsze pomysły, to niech je sam wprowadza w życie;)
I tu bym się podpisała pod wypowiedzią Zgreda. Nasza DUA niech wieje, kędy chce. A jak ktoś ma lepsze pomysły, to niech je sam wprowadza w życie;)
Mimi M napisał/a 9 lipca 2021 o 00:01:
Też racja, Zgredzie.
Też racja, Zgredzie.
Zgred napisał/a 8 lipca 2021 o 20:33:
Wiatr wieje, kędy chce.
Wiatr wieje, kędy chce.
Mimi M napisał/a 8 lipca 2021 o 00:03:
Myślę, że podpisalabym się pod apelem Szymona. Jest bardzo przekonujący, a przy tym delikatny i taktowny :) może rzeczywiście, Kochana DUA, po powrocie z zasłużonego wypoczynku warto rozważyć tę prośbę? 😊 niezależnie jednak od Pani decyzji, my, wierni czytelnicy, zawsze z utęsknieniem będziemy czekać na kolejne książki! 😄
Myślę, że podpisalabym się pod apelem Szymona. Jest bardzo przekonujący, a przy tym delikatny i taktowny :) może rzeczywiście, Kochana DUA, po powrocie z zasłużonego wypoczynku warto rozważyć tę prośbę? 😊 niezależnie jednak od Pani decyzji, my, wierni czytelnicy, zawsze z utęsknieniem będziemy czekać na kolejne książki! 😄
KokoszaNel z Katowice napisał/a 7 lipca 2021 o 22:14:
Dziękuję serdecznie MimiM i Zuzannie za muzyczne dziecięce polecanki - chętnie skorzystam! Szymonie powiem Ci że masz "gadane" ;). Jestem bardzo ciekawa co Pani Małgorzata Ci odpowie.
Dziękuję serdecznie MimiM i Zuzannie za muzyczne dziecięce polecanki - chętnie skorzystam! Szymonie powiem Ci że masz "gadane" ;). Jestem bardzo ciekawa co Pani Małgorzata Ci odpowie.
Aldona z Rzeszów napisał/a 7 lipca 2021 o 13:52:
Dzień dobry, jestem bibliotekarką w WiMBP w Rzeszowie. Razem z dwiema koleżankami organizujemy 30 lipca zlot fanów Pani powieści w formie online (platforma ClickMeeting) pod hasłem „Z miłości do Jeżycjady”. Chcemy, by była to miła pogawędka, spotkanie przyjaciół, przy herbatce i mimo dystansu spowodowanego możliwościami technicznymi, obfitowało w bliskość, serdeczność, wyrozumiałość i miłość do świata, zupełnie tak, jak Jeżycjada. Będzie nam bardzo, bardzo miło jeśli Pani zaszczyci nas swoją obecnością, posłucha gawędy, może włączy się do dyskusji albo powie lub napisze kilka słów do uczestników. Oczywiście zrozumiemy każdą decyzję. Pozdrawiam serdecznie Aldona Wiśniowska
Dzień dobry, jestem bibliotekarką w WiMBP w Rzeszowie. Razem z dwiema koleżankami organizujemy 30 lipca zlot fanów Pani powieści w formie online (platforma ClickMeeting) pod hasłem „Z miłości do Jeżycjady”. Chcemy, by była to miła pogawędka, spotkanie przyjaciół, przy herbatce i mimo dystansu spowodowanego możliwościami technicznymi, obfitowało w bliskość, serdeczność, wyrozumiałość i miłość do świata, zupełnie tak, jak Jeżycjada. Będzie nam bardzo, bardzo miło jeśli Pani zaszczyci nas swoją obecnością, posłucha gawędy, może włączy się do dyskusji albo powie lub napisze kilka słów do uczestników. Oczywiście zrozumiemy każdą decyzję. Pozdrawiam serdecznie Aldona Wiśniowska
Zuzanna z Tarnowskie Góry napisał/a 7 lipca 2021 o 00:56:
Ukochana Autorko! Bardzo dziękuję za Pani twórczość, która tak ubogaca nasz świat. Jeżycjada towarzyszy mi już od ponad 20 lat i nie zliczę ile razy pomogła wyhamować na życiowych zakrętach i ile życiowych burz wyciszyła. Nie zapomnę jak w dawnych czasach szkoły podstawowej zachodziłam z drżącym sercem do biblioteki, by wypożyczyć kolejny tom Jeżycjady, a później przepadałam w domu z książką w ręku i cały świat przestawał istnieć! Dziś cała seria pięknie prezentuje się na jednej z półek, ale emocje pozostają te same. Odnośnie dbałości o to, co dzieci czytają i czego słuchają chciałabym odpowiedzieć na pytanie KokoszaNel: ogromnie i z całego serca polecam projekt POMELODY. Tworzą piękną i wartościową muzykę. Moje córki (4 I 2 lata) uwielbiają! A ja razem z nimi. ☺ Pozdrawiam serdecznie.
Ukochana Autorko! Bardzo dziękuję za Pani twórczość, która tak ubogaca nasz świat. Jeżycjada towarzyszy mi już od ponad 20 lat i nie zliczę ile razy pomogła wyhamować na życiowych zakrętach i ile życiowych burz wyciszyła. Nie zapomnę jak w dawnych czasach szkoły podstawowej zachodziłam z drżącym sercem do biblioteki, by wypożyczyć kolejny tom Jeżycjady, a później przepadałam w domu z książką w ręku i cały świat przestawał istnieć! Dziś cała seria pięknie prezentuje się na jednej z półek, ale emocje pozostają te same. Odnośnie dbałości o to, co dzieci czytają i czego słuchają chciałabym odpowiedzieć na pytanie KokoszaNel: ogromnie i z całego serca polecam projekt POMELODY. Tworzą piękną i wartościową muzykę. Moje córki (4 I 2 lata) uwielbiają! A ja razem z nimi. ☺ Pozdrawiam serdecznie.
Szymon z ze Zgierza napisał/a 6 lipca 2021 o 10:19:
Droga Pani Małgorzato, jestem wielkim fanem Pani twórczości, bardzo lubię Pani styl pisania, kreowanych bohaterów oraz poczucie humoru. "Małomówny" towarzyszył mi od małego i znam go prawie na pamięć. Od niedawna na nowo zacząłem sięgać po “Jeżycjadę”szczególnie te nowsze części, których wcześniej nie znałem. Wspaniale jest móc poznać współczesne losy bohaterów, których wcześniej traktowałem bardziej jako postacie historyczne, a obserwując ich życie budowałem moje wyobrażenie o czasach PRL-u (urodziłem się w '97). Jednak piszę do Pani nie tylko po to aby wyrazić moje przywiązanie do pani twórczości. Piszę, ponieważ zdziwiłem się gdy usłyszałem, iż w swych najnowszych książkach nie zamierza Pani poruszać tematu pandemii i lockdownu, ze względu na to, że jest to czas trudny, przytłaczający i związany ze śmiercią, a Pani celem jest tworzenie ku pokrzepieniu serc. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż ostatni czas naznaczony był cierpieniem. Wirus odcisnął (i nadal odciska) olbrzymie piętno w życiu każdego człowieka oraz na stałe wpłynął na funkcjonowanie naszego społeczeństwa. Z pewnością jest to czas o którym chętnie byśmy zapomnieli, niestety nie jest tomożliwe. Nie potrafiłem zweryfikować informacji, czy rzeczywiście zamierza Pani tworzyć w książkach świat, który nie doświadczył pandemii. Jednak jeżeli jest tak w rzeczywistości, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Wielką zaletą Pani książek jest możliwość utożsamienia się z bohaterami. Bardzo często obserwując ich losy znajdowałem pocieszenie, wskazówki i inspiracje które mogłem odnieść do własnego życia. Było to związane z tym, że oni również doświadczyli podobnych zjawisk społecznych - np. powszechne pojawienie się kapitalizmu, telefonów i tabletów, a także wątek filmików z klockami Lego. Natomiast we wcześniejszych książkach pojawiały się nawiązania do stanu wojennego, o którym słyszałem od moich dziadków i rodziców. Z pewnością nie był to okres, który wspomina się z radością - również wiele osób poniosło śmierć i znalazło się w więzieniach. Czy jednak dobre... Czytaj więcej
Droga Pani Małgorzato, jestem wielkim fanem Pani twórczości, bardzo lubię Pani styl pisania, kreowanych bohaterów oraz poczucie humoru. "Małomówny" towarzyszył mi od małego i znam go prawie na pamięć. Od niedawna na nowo zacząłem sięgać po “Jeżycjadę”szczególnie te nowsze części, których wcześniej nie znałem. Wspaniale jest móc poznać współczesne losy bohaterów, których wcześniej traktowałem bardziej jako postacie historyczne, a obserwując ich życie budowałem moje wyobrażenie o czasach PRL-u (urodziłem się w '97). Jednak piszę do Pani nie tylko po to aby wyrazić moje przywiązanie do pani twórczości. Piszę, ponieważ zdziwiłem się gdy usłyszałem, iż w swych najnowszych książkach nie zamierza Pani poruszać tematu pandemii i lockdownu, ze względu na to, że jest to czas trudny, przytłaczający i związany ze śmiercią, a Pani celem jest tworzenie ku pokrzepieniu serc. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż ostatni czas naznaczony był cierpieniem. Wirus odcisnął (i nadal odciska) olbrzymie piętno w życiu każdego człowieka oraz na stałe wpłynął na funkcjonowanie naszego społeczeństwa. Z pewnością jest to czas o którym chętnie byśmy zapomnieli, niestety nie jest tomożliwe. Nie potrafiłem zweryfikować informacji, czy rzeczywiście zamierza Pani tworzyć w książkach świat, który nie doświadczył pandemii. Jednak jeżeli jest tak w rzeczywistości, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Wielką zaletą Pani książek jest możliwość utożsamienia się z bohaterami. Bardzo często obserwując ich losy znajdowałem pocieszenie, wskazówki i inspiracje które mogłem odnieść do własnego życia. Było to związane z tym, że oni również doświadczyli podobnych zjawisk społecznych - np. powszechne pojawienie się kapitalizmu, telefonów i tabletów, a także wątek filmików z klockami Lego. Natomiast we wcześniejszych książkach pojawiały się nawiązania do stanu wojennego, o którym słyszałem od moich dziadków i rodziców. Z pewnością nie był to okres, który wspomina się z radością - również wiele osób poniosło śmierć i znalazło się w więzieniach. Czy jednak dobre skutki przyniosłoby pominięcie tych wydarzeń? Czy wtedy narracja mogłaby być równie bliska czytelnikom? Myślę, że siłą “Jeżycjady” jest właśnie to, że bohaterowie potrafią się odnaleźć właśnie w tak skomplikowanych i trudnych sytuacjach. Potrafią znaleźć drogę dobra i miłości. Obecnie wyrasta nowe pokolenie, dla którego rok zdalnej nauki pozbawiony spotkań ze znajomymi, a często też połączony z chorobą lub utratą bliskich będzie jednym z wyraźniejszych wspomnień, które w znaczny sposób ich ukształtuje. Być może nie wszystkich dotknie to w równym stopniu, ale na pewno odczują skutki pandemii. Myślę, że książki których bohaterowie nie doświadczyli podobnych przeżyć mogą nie zostać zrozumiane. Nie trafią na grunt podatny wystarczająco aby znów zafascynować i pociągnąć kolejne rzesze dorastających. Co więcej, to właśnie książki, które pokazywałyby siłę rodziny w tym trudnym czasie, są teraz bardzo potrzebne. Byłaby to iskra nadziei i wskazanie fundamentu na którym warto budować, aby przetrwać fale nieszczęść, które są nieodzowną częścią naszego życia. Nie będę ukrywał, że dla mnie, to właśnie przedstawione w Jeżycjadzie stosunki rodzinne, są wzorem, a także marzeniem o domu, który mam nadzieję w przyszłości zbudować. Chciałbym także zauważyć, że nie prawdą jest, że okres pandemii niósł ze sobą tylko śmierć i nieszczęście - podobnie jak miało to miejsce w przypadku wojny, co dobrze oddaje 5 list z “Listów starego diabła do młodego” C.S.Lewisa. Nie będę się tutaj rozpisywał o pracy lekarzy, ratowników czy innych służb, ponieważ to są rzeczy oczywiste i szeroko nagłaśniane. Napiszę tutaj o współlokatorze, który w pierwszym tygodniu, gdy wirus pojawił się w Polsce napisał i powiesił na klatce schodowej kartkę z ofertą zrobienia zakupów dla seniorów. Ponieważ jestem harcerzem to ośmielę się stwierdzić, że miałem mniejszy problem z zaangażowaniem się w pomoc w trakcie epidemii. Bardzo szybko zostało powołane “Pogotowie harcerek i harcerzy”, którego zadaniem stało się szycie maseczek oraz dostarczanie żywności osobom z grupy ryzyka. Naprawdę budujący był obraz młodych ludzi zaangażowanych w służbę i działanie na rzecz innych. Nawet wielu byłych już harcerzy wróciło w tym okresie do służby, aby wykorzystać pożytecznie swoje umiejętności. Rozumiem, że zawiązywanie akcji i budowanie napięcia w rzeczywistości lockdown’u jest wyzwaniem i wymaga niezłego pomysłu. Zarówno ja, jak i wielu innych wychowawców czy nauczycieli doświadczyło tego próbując zorganizować pożyteczne zajęcia dla młodzieży online. Liczę jednak, że przychyli się Pani do mojej prośby o uwzględnienie w książkach pojawienia się Covid-19. Niezależnie od tego, z niecierpliwością czekam na kolejną część przygód Borejków. Pozdrawiam, Szymon
Mimi M napisał/a 4 lipca 2021 o 20:46:
Droga KokoszaNel, moja córeczka dostała kiedyś w prezencie książkę zatytułowaną "Piosenki naszego dziecinstwa" z dołączoną płytą CD. Piosenki śpiewają znani polscy aktorzy. Utwory tam zamieszczone to tradycyjne piosenki, przyśpiewki, piosenki harcerskie, a nawet pieśni patriotyczne i kolędy. Bardzo miły zbiór, kolorowo opracowany, a piosenki zaśpiewane ładnie, z dobrą dykcją i melodyjnie. Aranżacja muzyczna też porządna. Myślę, że mogłoby Wam się spodobać. Książka wyszła nakładem wydawnictwa Martel. Jeśli natomiast chciałabyś sięgnąć po piosenki anglojezyczne dla najmłodszych, polecam na YT kanał Cocomelon. Moja córeczka nauczyła sie śpiewać naprawdę porządnie kilka angielskich piosenek dla dzieci, czym wprawiala w niemałe oslupienie choćby panią w sklepie odziezowym 😊 wydaje mi się, że najbardziej przekonują u nich melodyjnie, wyraźnie śpiewane piosenki, a gdy dziecko będzie starsze i zdecydujesz się mu pokazać filmik, byc moze polubi wesoła rodzinkę i jej przyjaciół oraz kolorowe, budzące sympatię otoczenie :)
Droga KokoszaNel, moja córeczka dostała kiedyś w prezencie książkę zatytułowaną "Piosenki naszego dziecinstwa" z dołączoną płytą CD. Piosenki śpiewają znani polscy aktorzy. Utwory tam zamieszczone to tradycyjne piosenki, przyśpiewki, piosenki harcerskie, a nawet pieśni patriotyczne i kolędy. Bardzo miły zbiór, kolorowo opracowany, a piosenki zaśpiewane ładnie, z dobrą dykcją i melodyjnie. Aranżacja muzyczna też porządna. Myślę, że mogłoby Wam się spodobać. Książka wyszła nakładem wydawnictwa Martel. Jeśli natomiast chciałabyś sięgnąć po piosenki anglojezyczne dla najmłodszych, polecam na YT kanał Cocomelon. Moja córeczka nauczyła sie śpiewać naprawdę porządnie kilka angielskich piosenek dla dzieci, czym wprawiala w niemałe oslupienie choćby panią w sklepie odziezowym 😊 wydaje mi się, że najbardziej przekonują u nich melodyjnie, wyraźnie śpiewane piosenki, a gdy dziecko będzie starsze i zdecydujesz się mu pokazać filmik, byc moze polubi wesoła rodzinkę i jej przyjaciół oraz kolorowe, budzące sympatię otoczenie :)
Natalia napisał/a 28 czerwca 2021 o 13:10:
Bardzo bym sie chciala dowiedziec czy ksiazki Pani Musierowicz zostaly kiedykolwiek przelozone na jezyk angielski? Jesli tak, gdzie mozna je kupic? Dziekuje!
Bardzo bym sie chciala dowiedziec czy ksiazki Pani Musierowicz zostaly kiedykolwiek przelozone na jezyk angielski? Jesli tak, gdzie mozna je kupic? Dziekuje!
Kalafiorka z Zwola napisał/a 28 czerwca 2021 o 07:29:
Cóż, ja może bym jej tak nie traktowała, ale za Magdą nie przepadam.
Cóż, ja może bym jej tak nie traktowała, ale za Magdą nie przepadam.
Hania napisał/a 27 czerwca 2021 o 19:22:
KokoszaNel, nie wiem, czy to zalicza się do piosenek dla maluchów, ale ja kocham „Kołysankę dla Okruszka”
KokoszaNel, nie wiem, czy to zalicza się do piosenek dla maluchów, ale ja kocham „Kołysankę dla Okruszka”
Zosia z Warszawa napisał/a 27 czerwca 2021 o 16:00:
Witam! Ja chciałam tylko tak krótko: Czytam właśnie "McDusię" i bardzo mi się podoba 😊 Ale Ida jest dla Magdy bardzo nie miła 😉 Pozdrawiam, Zosia
Witam! Ja chciałam tylko tak krótko: Czytam właśnie "McDusię" i bardzo mi się podoba 😊 Ale Ida jest dla Magdy bardzo nie miła 😉 Pozdrawiam, Zosia
KokoszaNel z Katowice napisał/a 26 czerwca 2021 o 22:10:
Dziękuję za informację o dostępnym na fejsbuku nagraniu wręczenia nagród. Dbanie o to co czytają, oglądają i słuchają dzieci traktuję jako zadanie dla rodziców. Niestety w bibliotekach szkolnych i publicznych pełno jest byle czego, a dzieci polecają sobie wzajemnie również byle co. Dlatego obu Autorkom należą się szczególne wyrazy uznania za trud tworzenia literatury z górnej półki dla naszych Skarbów Narodowych! Zbaczając nieznacznie z tematu: czy mili księgowi możecie polecić muzykę lub piosenki dla malucha? Pisklątko niedawno skończyło dwa latka i nieco obrosło w piórka, kupiłam jej płyty z piosenkami bez uprzedniej możliwości odsłuchania i kompletny zgrzyt, klapa, kakofonia :(
Dziękuję za informację o dostępnym na fejsbuku nagraniu wręczenia nagród. Dbanie o to co czytają, oglądają i słuchają dzieci traktuję jako zadanie dla rodziców. Niestety w bibliotekach szkolnych i publicznych pełno jest byle czego, a dzieci polecają sobie wzajemnie również byle co. Dlatego obu Autorkom należą się szczególne wyrazy uznania za trud tworzenia literatury z górnej półki dla naszych Skarbów Narodowych! Zbaczając nieznacznie z tematu: czy mili księgowi możecie polecić muzykę lub piosenki dla malucha? Pisklątko niedawno skończyło dwa latka i nieco obrosło w piórka, kupiłam jej płyty z piosenkami bez uprzedniej możliwości odsłuchania i kompletny zgrzyt, klapa, kakofonia :(
Hania napisał/a 26 czerwca 2021 o 20:46:
Dodam szybciutko, że do każdej części krzyżóweczka :)
Dodam szybciutko, że do każdej części krzyżóweczka :)
Hania napisał/a 26 czerwca 2021 o 20:45:
Pani Małgosiu, „Jeżycjada” jest przecudowna! Czytam teraz inną serię książek, ale stwierdziłam, iż gdy tylko skończę, przeczytam „borejkowe spisy” od początku (ale raczej bez „Małomównego i rodziny”, tego w ogóle nie czytałam). Kiedy czytam te książki, co aktualnie, idzie mi to strasznie ciężko, zawieszam się. A gdy porywa się którąś z Pani książek, idzie jak po maśle! Przyjemnym maśle. Chwyciłam właśnie fragmentowo „Dziecko piątku” (zakończenie roku, wakacje, wyjazd do babci) i jestem zakochana!
Pani Małgosiu, „Jeżycjada” jest przecudowna! Czytam teraz inną serię książek, ale stwierdziłam, iż gdy tylko skończę, przeczytam „borejkowe spisy” od początku (ale raczej bez „Małomównego i rodziny”, tego w ogóle nie czytałam). Kiedy czytam te książki, co aktualnie, idzie mi to strasznie ciężko, zawieszam się. A gdy porywa się którąś z Pani książek, idzie jak po maśle! Przyjemnym maśle. Chwyciłam właśnie fragmentowo „Dziecko piątku” (zakończenie roku, wakacje, wyjazd do babci) i jestem zakochana!
celestyna napisał/a 26 czerwca 2021 o 16:08:
Zgredzie, Gio, powiedziałabym nawet, że to wlasciwie cztery. Kolejne tomy mogą byc chudsze o cztery-pięć hasełek. Przed nami wspaniała perpektywa! :-D
Zgredzie, Gio, powiedziałabym nawet, że to wlasciwie cztery. Kolejne tomy mogą byc chudsze o cztery-pięć hasełek. Przed nami wspaniała perpektywa! :-D
celestyna napisał/a 25 czerwca 2021 o 21:15:
Pani Małgorzato ukochana! Ależ pięknie Pani wygląda! Obejrzałam bardzo sympatyczną relacje z wręczenia nagród w Bibliotece Raczyńskich, musiałam się wpisać:) Zaglądam tu na stronę codziennie, za każdym razem świerzbią mnie rączki, żeby cos napisać, czymś się podzielić, jednak szybko się miarkuje. Efekt jest taki, że prawie 2 lata nic tu nie wpisałam. Moja przypadłość to rozwlekłość kiedy już decyduję się cos napisać (po każdym rozdziale "Na Jowisza!" chciałam radośnie dzielić się refleksjami, podziękowaniami i wzruszeniami), jednak w porę rezygnuję. Korzystam teraz z okazji, ze "dorwałam się do mikrofonu", by raz jeszcze z wdzięcznością przepełnionym sercem podziękować za WSZYSTKO, a teraz zwłaszcza za "Jowisza". Dziękuję również Emilii! Hołdy składam za podzielenie się tyloma dobrymi, pięknymi historiami rodzinnymi.
Pani Małgorzato ukochana! Ależ pięknie Pani wygląda! Obejrzałam bardzo sympatyczną relacje z wręczenia nagród w Bibliotece Raczyńskich, musiałam się wpisać:) Zaglądam tu na stronę codziennie, za każdym razem świerzbią mnie rączki, żeby cos napisać, czymś się podzielić, jednak szybko się miarkuje. Efekt jest taki, że prawie 2 lata nic tu nie wpisałam. Moja przypadłość to rozwlekłość kiedy już decyduję się cos napisać (po każdym rozdziale "Na Jowisza!" chciałam radośnie dzielić się refleksjami, podziękowaniami i wzruszeniami), jednak w porę rezygnuję. Korzystam teraz z okazji, ze "dorwałam się do mikrofonu", by raz jeszcze z wdzięcznością przepełnionym sercem podziękować za WSZYSTKO, a teraz zwłaszcza za "Jowisza". Dziękuję również Emilii! Hołdy składam za podzielenie się tyloma dobrymi, pięknymi historiami rodzinnymi.
mama Isi napisał/a 25 czerwca 2021 o 07:37:
Magdo Z., Bożenko, Gio, Sowo P. - dziękuję za info:) Obejrzałam transmisję z wielką radością - bardzo elegancko się prezentuje nasz kochany Starosta jako jasna blondynka; jako że sama jestem w tej grupie wiekowej ( powyżej osiemnastki), więc również mam tę przyjemność. I całym sercem popieram złotą myśl wypowiedzi DUA - literatura dziecięca jest literaturą pierwszej kategorii!
Magdo Z., Bożenko, Gio, Sowo P. - dziękuję za info:) Obejrzałam transmisję z wielką radością - bardzo elegancko się prezentuje nasz kochany Starosta jako jasna blondynka; jako że sama jestem w tej grupie wiekowej ( powyżej osiemnastki), więc również mam tę przyjemność. I całym sercem popieram złotą myśl wypowiedzi DUA - literatura dziecięca jest literaturą pierwszej kategorii!
Gio napisał/a 24 czerwca 2021 o 22:26:
Zgredziku!!! To jest bardzo dobra koncepcja! Pozostaje tylko przekonać do niej nasze Ulubione Autorki. :-)
Zgredziku!!! To jest bardzo dobra koncepcja! Pozostaje tylko przekonać do niej nasze Ulubione Autorki. :-)
Zgred napisał/a 24 czerwca 2021 o 21:13:
500 podzielić przez 130 to będzie trochę ponad trzy, if you know what I mean.
500 podzielić przez 130 to będzie trochę ponad trzy, if you know what I mean.
kris napisał/a 24 czerwca 2021 o 18:09:
Kochana Pani Malgosiu, obejrzalam transmisje z uroczystosci w Bibliotece Raczynskich, jak milo bylo zobaczyc i uslyszec Pania i Emilke! Gratuluje raz jeszcze wspanialej nagrody i bardzo czekam na druga czesc "Na Jowisza". Pozdrawiam cieplo!
Kochana Pani Malgosiu, obejrzalam transmisje z uroczystosci w Bibliotece Raczynskich, jak milo bylo zobaczyc i uslyszec Pania i Emilke! Gratuluje raz jeszcze wspanialej nagrody i bardzo czekam na druga czesc "Na Jowisza". Pozdrawiam cieplo!
Bożena napisał/a 24 czerwca 2021 o 18:05:
Mamo Isi, na facebooku Biblioteki Raczyńskich transmisja z wręczenia Nagród im. Józefa Łukaszewicza jest ciągle dostępna. I świetne zdjęcia naszych Laureatek :). "Codzienna radość"! Ach :)
Mamo Isi, na facebooku Biblioteki Raczyńskich transmisja z wręczenia Nagród im. Józefa Łukaszewicza jest ciągle dostępna. I świetne zdjęcia naszych Laureatek :). "Codzienna radość"! Ach :)
Magda Z. napisał/a 24 czerwca 2021 o 16:58:
Kochana Mamo Isi, jest szansa. Na Facebooku - profil Biblioteki Raczyńskich. Też skorzystałam.
Kochana Mamo Isi, jest szansa. Na Facebooku - profil Biblioteki Raczyńskich. Też skorzystałam.
mama Isi napisał/a 24 czerwca 2021 o 10:43:
Kochana Bożenko, też dziękuję za codzienną radość, którą sobie dawkuję iście po aptekarsku, żeby na dłużej starczyło;)
Kochana Bożenko, też dziękuję za codzienną radość, którą sobie dawkuję iście po aptekarsku, żeby na dłużej starczyło;)
mama Isi napisał/a 24 czerwca 2021 o 10:42:
Oj, znowu coś przegapiłam. Jest jakaś szansa na obejrzenie tej transmisji po czasie? A w ogrodzie pełno róż. Najbardziej wystawiony na skwar Westerland już okwitł, ale reszta cieszy oko i nos: Graham Thomas, Louise Odier, Arthur Bell, Bienhereux de la Salle, Big Purple, Don Juan, Haendel (niestety nie pachnie) i takie różowe cudo, którego nazwy nie znam. I ślicznie pachnące biały oraz herbaciany krzew jeszcze sadzony przez Tatę. Wyobrażam sobie, jak pięknie teraz wygląda ogród naszej DUA. Nie ma piękniejszego kwiatu niż róża.
Oj, znowu coś przegapiłam. Jest jakaś szansa na obejrzenie tej transmisji po czasie? A w ogrodzie pełno róż. Najbardziej wystawiony na skwar Westerland już okwitł, ale reszta cieszy oko i nos: Graham Thomas, Louise Odier, Arthur Bell, Bienhereux de la Salle, Big Purple, Don Juan, Haendel (niestety nie pachnie) i takie różowe cudo, którego nazwy nie znam. I ślicznie pachnące biały oraz herbaciany krzew jeszcze sadzony przez Tatę. Wyobrażam sobie, jak pięknie teraz wygląda ogród naszej DUA. Nie ma piękniejszego kwiatu niż róża.
Bożena napisał/a 23 czerwca 2021 o 22:00:
Dzięki transmisji z uroczystości w Bibliotece Raczyńskich można było uśmiechnąć się do Pani Małgorzaty i Pani Emilii, poczuć się jak na spotkaniu. Szczególnie ujęły mnie słowa o znaczeniu tego, co dzieci będą czytać; o tym, że co przeczytają i przetworzą one przez własną wyobraźnię, to pozostanie w ich głowach, duszach i sercach – i będzie tworzyć przyszłość.
Dzięki transmisji z uroczystości w Bibliotece Raczyńskich można było uśmiechnąć się do Pani Małgorzaty i Pani Emilii, poczuć się jak na spotkaniu. Szczególnie ujęły mnie słowa o znaczeniu tego, co dzieci będą czytać; o tym, że co przeczytają i przetworzą one przez własną wyobraźnię, to pozostanie w ich głowach, duszach i sercach – i będzie tworzyć przyszłość.
Bożena napisał/a 23 czerwca 2021 o 21:58:
Jesienna Ado, jakże radują mnie Twoje słowa. I w ogóle teraz czuję się troszkę tak, jakbym z Tobą i wieloma Księgowymi jechała na wakacje :). Jeżycjadowa wspólnota. Weroniko, trzymam kciuki za wygraną w konkursie!
Jesienna Ado, jakże radują mnie Twoje słowa. I w ogóle teraz czuję się troszkę tak, jakbym z Tobą i wieloma Księgowymi jechała na wakacje :). Jeżycjadowa wspólnota. Weroniko, trzymam kciuki za wygraną w konkursie!
Kalafiorka z Zwola napisał/a 22 czerwca 2021 o 17:18:
Ja niestety nie posiadam labiryntow, ale dosyć znam cała jezycjadę więc chętnie służę pomocą
Ja niestety nie posiadam labiryntow, ale dosyć znam cała jezycjadę więc chętnie służę pomocą
Gio napisał/a 22 czerwca 2021 o 11:52:
Droga Ulubiona Autorko, podczas wczorajszej uroczystości powiedziała Pani, że sztuka dla dzieci i młodzieży powinna być najlepsza, ponieważ dzieci i młodzież to nasz najprawdziwszy skarb narodowy. Dziękuję Pani za te słowa. Tak! Właśnie tak! To ogromnie ważne!
Droga Ulubiona Autorko, podczas wczorajszej uroczystości powiedziała Pani, że sztuka dla dzieci i młodzieży powinna być najlepsza, ponieważ dzieci i młodzież to nasz najprawdziwszy skarb narodowy. Dziękuję Pani za te słowa. Tak! Właśnie tak! To ogromnie ważne!
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 21 czerwca 2021 o 18:22:
Bożenko. Dziękuję za fantastyczną książkę, ogrom pracy i serca, które w nią włożyłaś. W labiryntach jeżycjady jedzie ze mną na wakacje.
Bożenko. Dziękuję za fantastyczną książkę, ogrom pracy i serca, które w nią włożyłaś. W labiryntach jeżycjady jedzie ze mną na wakacje.
Weronika napisał/a 20 czerwca 2021 o 13:06:
Dzień dobry! Chciałam się pochwalić że kupiłam dzisiaj w kościele (jak co miesiąc) "Małego Gościa". A tam co? Konkurs, a nagrodą jest książka "W labiryntach Jeżycjady". Pytanie było bardzo łatwe (W jakiej poznańskiej dzielnicy mieszkają bohaterowie Jeżycjady, książek Małgorzaty Musierowicz?) Więc od razu napisałam odpowiedź i wysłałam teraz muszę czekać całe wakacje ale może się uda. Jeśli nie to kupię sama. Pozdrawiam cieplutko (jak ktoś chce to zimniutko bo cieplutko na zewnątrz), Weronika.
Dzień dobry! Chciałam się pochwalić że kupiłam dzisiaj w kościele (jak co miesiąc) "Małego Gościa". A tam co? Konkurs, a nagrodą jest książka "W labiryntach Jeżycjady". Pytanie było bardzo łatwe (W jakiej poznańskiej dzielnicy mieszkają bohaterowie Jeżycjady, książek Małgorzaty Musierowicz?) Więc od razu napisałam odpowiedź i wysłałam teraz muszę czekać całe wakacje ale może się uda. Jeśli nie to kupię sama. Pozdrawiam cieplutko (jak ktoś chce to zimniutko bo cieplutko na zewnątrz), Weronika.
mama Isi napisał/a 20 czerwca 2021 o 09:27:
Dziękuję:) Nie ma to, jak podpowiedzi! Czuję się, jak w szkole. Pani Sznytek, czyli kobieta ze śledziem.
Dziękuję:) Nie ma to, jak podpowiedzi! Czuję się, jak w szkole. Pani Sznytek, czyli kobieta ze śledziem.
Kalafiorka napisał/a 20 czerwca 2021 o 08:09:
Sznytek napewno, ale imienia nie pamiętam
Sznytek napewno, ale imienia nie pamiętam
KokoszaNel napisał/a 19 czerwca 2021 o 22:46:
B. Sznytek?
B. Sznytek?
mama Isi napisał/a 19 czerwca 2021 o 15:06:
Filipek nie Jacuś! Strasznie mnie to męczyło. Dzięki! To teraz dla odmiany będę rozmyślać, jak brzmiało nazwisko wychowawczyni Kozia.
Filipek nie Jacuś! Strasznie mnie to męczyło. Dzięki! To teraz dla odmiany będę rozmyślać, jak brzmiało nazwisko wychowawczyni Kozia.
Call Tate z Skądś tam... napisał/a 19 czerwca 2021 o 10:57:
Filipek. Aniela dla egoistycznych potrzeb wymyśliła, że to jej brat przyrodni. a Marylka macochą została Jacuś był, ale w Małomównym, a poiza tym kolega Pulpecjii Jacunio, złodziej popielniczek.
Filipek. Aniela dla egoistycznych potrzeb wymyśliła, że to jej brat przyrodni. a Marylka macochą została Jacuś był, ale w Małomównym, a poiza tym kolega Pulpecjii Jacunio, złodziej popielniczek.
Patrycja z Warszawa napisał/a 19 czerwca 2021 o 10:41:
Kochana Pani Małgorzato! Właśnie skończyłam "Na Jowisza!..", zaraz po tym jak po raz kolejny przeczytałam całą Jeżycjadę <3. Po tysiąckroć DZIĘKUJĘ! Za Panią, za książki. Mam nadzieję, że moja Córka pokocha je tak jak ja :D
Kochana Pani Małgorzato! Właśnie skończyłam "Na Jowisza!..", zaraz po tym jak po raz kolejny przeczytałam całą Jeżycjadę <3. Po tysiąckroć DZIĘKUJĘ! Za Panią, za książki. Mam nadzieję, że moja Córka pokocha je tak jak ja :D
mama Isi napisał/a 18 czerwca 2021 o 18:55:
Czy to nie był przypadkiem anonimowy "mały"? A może Piotruś? Nic to, drążymy temat dalej.
Czy to nie był przypadkiem anonimowy "mały"? A może Piotruś? Nic to, drążymy temat dalej.
Aka z Łódź napisał/a 18 czerwca 2021 o 18:50:
A ja się zastanawiam, czy nasza DUA pamięta kim był Jacuś? Lecę do księgarni!
A ja się zastanawiam, czy nasza DUA pamięta kim był Jacuś? Lecę do księgarni!
mama Isi napisał/a 18 czerwca 2021 o 18:30:
Nie Jacusia?! Nic dziwnego, że Hanka nie kojarzyła takowego. No to teraz będę miała zagwozdkę, komu ten Kurka plecki wycierał. Świetna zabawa i dawkuję ją sobie powolutku, żeby na dłużej starczyło. Żadnych ekskursji do przodu książki, tylko stroniczka za stroniczką;) Dzięki!
Nie Jacusia?! Nic dziwnego, że Hanka nie kojarzyła takowego. No to teraz będę miała zagwozdkę, komu ten Kurka plecki wycierał. Świetna zabawa i dawkuję ją sobie powolutku, żeby na dłużej starczyło. Żadnych ekskursji do przodu książki, tylko stroniczka za stroniczką;) Dzięki!
Bożena napisał/a 18 czerwca 2021 o 17:35:
Potwierdzam: Kurka. Ale plecki nie były Jacusia :) Anette, cieszę się! Ja się teraz dzięki Wam ciągle cieszę :) I miło, że tak spodobała Ci się gra planszowa. Świetnie się wymyślało do niej polecenia :)
Potwierdzam: Kurka. Ale plecki nie były Jacusia :) Anette, cieszę się! Ja się teraz dzięki Wam ciągle cieszę :) I miło, że tak spodobała Ci się gra planszowa. Świetnie się wymyślało do niej polecenia :)
mama Isi napisał/a 18 czerwca 2021 o 06:31:
To jest niesamowite, jak działa umysł! Dziś budzę się i po prostu wiem, kto miał wytrzeć plecki Jacusiowi - Kurka. Sąsiad z dołu. A jako żywo, nie chodziłam wte i wewte rozmyślając nad tym tematem przez ostatnie dwa dni. Czyli on (umysł) gdzieś tam siedział w kąciku i dumał, kto to był taki. W taką piękną pogodę, jak mógł się zająć czymś innym! A to dopiero!
To jest niesamowite, jak działa umysł! Dziś budzę się i po prostu wiem, kto miał wytrzeć plecki Jacusiowi - Kurka. Sąsiad z dołu. A jako żywo, nie chodziłam wte i wewte rozmyślając nad tym tematem przez ostatnie dwa dni. Czyli on (umysł) gdzieś tam siedział w kąciku i dumał, kto to był taki. W taką piękną pogodę, jak mógł się zająć czymś innym! A to dopiero!
Anette napisał/a 17 czerwca 2021 o 18:49:
Mam i ja "W labiryntach Jeżycjady"! KC Bożenko- ta książka jest wspaniała! Ogrom materiału do główkowania, różnorodność krzyżówek, quizów i zachwyciła mnie gra planszowa!!! Świetny pomysł! Jestem pod ogromnym wrażeniem i dziękuję! :)
Mam i ja "W labiryntach Jeżycjady"! KC Bożenko- ta książka jest wspaniała! Ogrom materiału do główkowania, różnorodność krzyżówek, quizów i zachwyciła mnie gra planszowa!!! Świetny pomysł! Jestem pod ogromnym wrażeniem i dziękuję! :)
Hania napisał/a 17 czerwca 2021 o 12:34:
Mamo Isi, ja nie pamiętam nawet, kto to Jacuś
Mamo Isi, ja nie pamiętam nawet, kto to Jacuś
Marta z Katowice napisał/a 17 czerwca 2021 o 10:10:
Witam serdecznie wszystkich. Pozdrawiam Panią Małgorzatę - od 30 lat jestem ogromną fanką Jeżycjady i cały czas do niej wracam. Dziękuję
Witam serdecznie wszystkich. Pozdrawiam Panią Małgorzatę - od 30 lat jestem ogromną fanką Jeżycjady i cały czas do niej wracam. Dziękuję
Administracja napisał/a 17 czerwca 2021 o 10:04:
Gabrysiu, wiadomości, opisane jako prywatne, są oczywiście niewidoczne dla gości tej Księgi. A jeśli wymagają one odpowiedzi, to MM odpowiada na nie w swoich wpisach, w sposób dyskretny.
Gabrysiu, wiadomości, opisane jako prywatne, są oczywiście niewidoczne dla gości tej Księgi. A jeśli wymagają one odpowiedzi, to MM odpowiada na nie w swoich wpisach, w sposób dyskretny.
Gabrysia napisał/a 17 czerwca 2021 o 08:20:
Czy wtedy nie będzie to niewidoczne dla innych?
Czy wtedy nie będzie to niewidoczne dla innych?
Administracja napisał/a 16 czerwca 2021 o 23:02:
Gabrysiu, wpisz się po prostu tu, do Księgi Gości, dodając: "to jest wiadomość prywatna", albo: "tylko do wiadomości MM". To wystarczy.
Gabrysiu, wpisz się po prostu tu, do Księgi Gości, dodając: "to jest wiadomość prywatna", albo: "tylko do wiadomości MM". To wystarczy.
Gabrysia z Zaniemyśl napisał/a 16 czerwca 2021 o 21:13:
Prosze o pilną odpowiedź. Czy mogaby pani napisac na mój adres email? Ewentualnie czy poda pani swój adres, abym mogła przesłać list pocztą?
Prosze o pilną odpowiedź. Czy mogaby pani napisac na mój adres email? Ewentualnie czy poda pani swój adres, abym mogła przesłać list pocztą?
Gabrysia z Zaniemyśl napisał/a 16 czerwca 2021 o 20:15:
Co zrobić kiedy chce się do pani napisac prywatną wiadomość?
Co zrobić kiedy chce się do pani napisac prywatną wiadomość?
Anna Cecylia napisał/a 16 czerwca 2021 o 19:47:
Uwielbiam Panią mamo Isi. Cokolwiek Pani napisze, uśmiecham się od razu. Podoba mi się "po prostu groza". Też mam od kilku dni labirynty i na razie boję się wypełniać nawet ołówkiem. Tak tylko sobie zaglądam co jakiś czas, czytam wyrywkowo zagadki i też wielu rzeczy nie wiem. Też uważam, że to groza ;-)
Uwielbiam Panią mamo Isi. Cokolwiek Pani napisze, uśmiecham się od razu. Podoba mi się "po prostu groza". Też mam od kilku dni labirynty i na razie boję się wypełniać nawet ołówkiem. Tak tylko sobie zaglądam co jakiś czas, czytam wyrywkowo zagadki i też wielu rzeczy nie wiem. Też uważam, że to groza ;-)
Paweł z Straszyn napisał/a 16 czerwca 2021 o 19:46:
Dzień dobry. Podoba mi się Pani książka "Kwiat Kalafiora". Moja mama przeczytała całą serię i bardzo się jej podobała. Zachęca mnie do przeczytania innych części.
Dzień dobry. Podoba mi się Pani książka "Kwiat Kalafiora". Moja mama przeczytała całą serię i bardzo się jej podobała. Zachęca mnie do przeczytania innych części.
atena napisał/a 16 czerwca 2021 o 19:33:
Jeszcze sobie troche poczekam na Labirynty... Czyzby to bylo dzisiaj, (dzien szostkowy), urodziny Ksiegi Gosci. Trzynaste Swietujemy !!!
Jeszcze sobie troche poczekam na Labirynty... Czyzby to bylo dzisiaj, (dzien szostkowy), urodziny Ksiegi Gosci. Trzynaste Swietujemy !!!
mama Isi napisał/a 16 czerwca 2021 o 17:41:
Przypomniało mi się! Biedronka ma uszy; to znaczy, nie ma ich, oczywiście. Chyba żeby miała.
Przypomniało mi się! Biedronka ma uszy; to znaczy, nie ma ich, oczywiście. Chyba żeby miała.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 16 czerwca 2021 o 17:17:
Dzień Dobry Małgorzato! Czytam "wnuczkę do orzechów" i bardzo mi się podoba postać Doroty Rumianek. Chce też spytać czy przytrafiła się pani podobna przygoda jak Idzie Pałys? Ja chciałabym znaleźć się w takim domu obok orzecha.
Dzień Dobry Małgorzato! Czytam "wnuczkę do orzechów" i bardzo mi się podoba postać Doroty Rumianek. Chce też spytać czy przytrafiła się pani podobna przygoda jak Idzie Pałys? Ja chciałabym znaleźć się w takim domu obok orzecha.
mama Isi napisał/a 16 czerwca 2021 o 16:50:
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady"! Od razu przysiadłam do krzyżówek; no tak, tylko mi się wydawało, że znam Jeżycjadę na pamięć! Pojęcia nie mam, jaki był tytuł arcydzieła, które stworzyła Danusia. Nie pamiętam też, kto mył plecki Jacusiowi, ani co ma biedronka! Po prostu groza.
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady"! Od razu przysiadłam do krzyżówek; no tak, tylko mi się wydawało, że znam Jeżycjadę na pamięć! Pojęcia nie mam, jaki był tytuł arcydzieła, które stworzyła Danusia. Nie pamiętam też, kto mył plecki Jacusiowi, ani co ma biedronka! Po prostu groza.
Bożena napisał/a 15 czerwca 2021 o 18:49:
Aleksandro G., Mary Meg, Haniu, Justyno z Brodnicy - cieszy mnie Wasz odzew, tak jak wszystkie wcześniejsze sygnały od Księgowych. Kiedy czytam o Księgowych świetnej zabawie i jeżycjadowej radości, moja praca nagrodzona :). Mary Meg, znakomita strategia :)
Aleksandro G., Mary Meg, Haniu, Justyno z Brodnicy - cieszy mnie Wasz odzew, tak jak wszystkie wcześniejsze sygnały od Księgowych. Kiedy czytam o Księgowych świetnej zabawie i jeżycjadowej radości, moja praca nagrodzona :). Mary Meg, znakomita strategia :)
Bożena napisał/a 15 czerwca 2021 o 18:33:
"Zmącony spokój..." - no właśnie. Rozważałam, czy rzeczona Pani Labiryntu nie poczuła się jakoś urażona. A lubię wszystkie kryminały Joe Alexa; mam do nich sentyment z dawnych czasów, kiedy to poznawałam go obok Agathy Christie i Arthura Conana Doyle'a. I pamiętam swoje ówczesne zdziwienie, gdy odkryłam, że Joe Alex to nie Joe Alex...
"Zmącony spokój..." - no właśnie. Rozważałam, czy rzeczona Pani Labiryntu nie poczuła się jakoś urażona. A lubię wszystkie kryminały Joe Alexa; mam do nich sentyment z dawnych czasów, kiedy to poznawałam go obok Agathy Christie i Arthura Conana Doyle'a. I pamiętam swoje ówczesne zdziwienie, gdy odkryłam, że Joe Alex to nie Joe Alex...
Justyna z Brodnica napisał/a 14 czerwca 2021 o 22:58:
Dobry wieczór, "W labiryntach..." dotarło do mnie kilka dni temu. Niestety ze względu na przedwakacyjny maraton dopiero dziś udało mi się zajrzeć. Doskonała przygoda z "Jeżycjadą". Życzę wszystkim udanych wakacji i uciekam do czekających obowiązków.
Dobry wieczór, "W labiryntach..." dotarło do mnie kilka dni temu. Niestety ze względu na przedwakacyjny maraton dopiero dziś udało mi się zajrzeć. Doskonała przygoda z "Jeżycjadą". Życzę wszystkim udanych wakacji i uciekam do czekających obowiązków.
Hania napisał/a 14 czerwca 2021 o 20:05:
Mojej Mamie śniło się m.in., że tańczyłam z Panią polkę😂 Labirynty są super❤️
Mojej Mamie śniło się m.in., że tańczyłam z Panią polkę😂 Labirynty są super❤️
KrzysztO z Atlantyk napisał/a 14 czerwca 2021 o 16:24:
"Zmącony spokój Pani Labiryntu" - aż musiałem sprawdzić, w której to książce się rzeczona ukrywa. Niewiele z tej lektury pamiętam, właściwie tylko to, że mi się podobała.
"Zmącony spokój Pani Labiryntu" - aż musiałem sprawdzić, w której to książce się rzeczona ukrywa. Niewiele z tej lektury pamiętam, właściwie tylko to, że mi się podobała.
Mary Meg napisał/a 14 czerwca 2021 o 11:53:
Bożenko, przyłączam się do podziękowań! To wspaniała okazja, by znów przeczytać wszystkie części! Już zaczęłam. Plan jest prosty: jeden tom plus jedna krzyżówka. A żeby "Labirynty" nie stały się jednorazową przygodą, postanowiłam rozwiązywać krzyżówki w zeszycie w kratkę. :) Zapowiada mi się fantastyczne lato! Czego i Wam wszystkim serdecznie życzę! :))
Bożenko, przyłączam się do podziękowań! To wspaniała okazja, by znów przeczytać wszystkie części! Już zaczęłam. Plan jest prosty: jeden tom plus jedna krzyżówka. A żeby "Labirynty" nie stały się jednorazową przygodą, postanowiłam rozwiązywać krzyżówki w zeszycie w kratkę. :) Zapowiada mi się fantastyczne lato! Czego i Wam wszystkim serdecznie życzę! :))
Mimi M napisał/a 14 czerwca 2021 o 06:44:
Dzień dobry! Kochana Pani Małgosiu, gratuluję serdecznie w pełni zasłużonej nagrody -Pani i Pani Emilce :) napawam się widokami z Pani przepięknego ogrodu ("ogród Pani Musierowicz zielenieje na wymroczu..." hi, hi:) ) i życzę spokojnego, zdrowego, radosnego i twórczego lata 🙂 pozdrowienia dla wszystkich Księgowych!
Dzień dobry! Kochana Pani Małgosiu, gratuluję serdecznie w pełni zasłużonej nagrody -Pani i Pani Emilce :) napawam się widokami z Pani przepięknego ogrodu ("ogród Pani Musierowicz zielenieje na wymroczu..." hi, hi:) ) i życzę spokojnego, zdrowego, radosnego i twórczego lata 🙂 pozdrowienia dla wszystkich Księgowych!
AleksandraG napisał/a 13 czerwca 2021 o 13:34:
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady". Świetnie się bawię rozwiązując kolejne krzyżówki. Jak na razie brakuje mi pojedynczych haseł, ale idę chronologicznie, a pierwsze części znam jednak lepiej (z tej prostej przyczyny, że czytałam je częściej, gdyż są ze mną dłużej). Obawiam się, że im dalej w las, tym więcej drzew 😉 Dziękuję, Bożenko, za tyle radości 🙂
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady". Świetnie się bawię rozwiązując kolejne krzyżówki. Jak na razie brakuje mi pojedynczych haseł, ale idę chronologicznie, a pierwsze części znam jednak lepiej (z tej prostej przyczyny, że czytałam je częściej, gdyż są ze mną dłużej). Obawiam się, że im dalej w las, tym więcej drzew 😉 Dziękuję, Bożenko, za tyle radości 🙂
Zgred napisał/a 13 czerwca 2021 o 13:25:
Ariadna pokonała Panią Labiryntu (ktokolwiek to jest).
Ariadna pokonała Panią Labiryntu (ktokolwiek to jest).
Bożena napisał/a 12 czerwca 2021 o 21:00:
Wspaniałych wakacji wszystkim życzę! I przyjemnych chwil z "Labiryntami Jeżycjady" :). Mamo Isi, sama się już zastanawiałam, czy nie wmieszała się tu Pani Labiryntu z Joe Alexa - i strąciła "Labirynty" w jakąś otchłań. No, ale jednak nie :). Tosieńko, Anastazjo, cieszę się.
Wspaniałych wakacji wszystkim życzę! I przyjemnych chwil z "Labiryntami Jeżycjady" :). Mamo Isi, sama się już zastanawiałam, czy nie wmieszała się tu Pani Labiryntu z Joe Alexa - i strąciła "Labirynty" w jakąś otchłań. No, ale jednak nie :). Tosieńko, Anastazjo, cieszę się.
Ola. M z Leszno napisał/a 12 czerwca 2021 o 10:20:
Dzień dobry. Uczęszczam do klasy 6 i omawiamy pani książkę pod tytułem,, kalmczucha". Książka ta jest bardzo interesująca. Ostatnio bardzo chciałam przeczytać książke coś mniej więcej w tej tematyce co jest,, Kłamczucha"i ta tematyka była idealna jak ta która chciałam przeczytać . Zaczynam czytać inne książki z tej serii. Słyszałam, że ma się ukazać jeszcze jedna część. Myślę, że przeczytam wszystkie. Pozdrawiam
Dzień dobry. Uczęszczam do klasy 6 i omawiamy pani książkę pod tytułem,, kalmczucha". Książka ta jest bardzo interesująca. Ostatnio bardzo chciałam przeczytać książke coś mniej więcej w tej tematyce co jest,, Kłamczucha"i ta tematyka była idealna jak ta która chciałam przeczytać . Zaczynam czytać inne książki z tej serii. Słyszałam, że ma się ukazać jeszcze jedna część. Myślę, że przeczytam wszystkie. Pozdrawiam
Anastazja z Toruń napisał/a 11 czerwca 2021 o 20:45:
Właśnie otrzymałam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY. Teraz dopiero będzie główkowanie. Wiele rzeczy będzie trzeba poszukać we wcześniejszych tomach albo w wiedzy najbliższych miłośników Jeżycjady. Bardzo dziękuję, pani Bożeno,że stworzyła pani coś tak świetnego. Serdecznie pozdrawiam, gratuluję i nie mogę się doczekać Chucherka!
Właśnie otrzymałam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY. Teraz dopiero będzie główkowanie. Wiele rzeczy będzie trzeba poszukać we wcześniejszych tomach albo w wiedzy najbliższych miłośników Jeżycjady. Bardzo dziękuję, pani Bożeno,że stworzyła pani coś tak świetnego. Serdecznie pozdrawiam, gratuluję i nie mogę się doczekać Chucherka!
Olga napisał/a 11 czerwca 2021 o 09:45:
Już przeczytałam całą jeżycjadę i na Jowisza. a teraz czekam niecierpliwie na Jowisza 2 i na chucherko. Przesyłam uściski :D
Już przeczytałam całą jeżycjadę i na Jowisza. a teraz czekam niecierpliwie na Jowisza 2 i na chucherko. Przesyłam uściski :D
Bartek Kicajk z Leszno napisał/a 11 czerwca 2021 o 08:44:
Przeczytałem ostatnio lekturę kłamczucha i mi się ona spodobała. Podobało mi się poczucie humoru i niektóre zabawne akcje. Polęcam tą książkę.😀
Przeczytałem ostatnio lekturę kłamczucha i mi się ona spodobała. Podobało mi się poczucie humoru i niektóre zabawne akcje. Polęcam tą książkę.😀
atena napisał/a 10 czerwca 2021 o 23:13:
Sle imieninowe usciski. Przynosze "ogrodowy" bukiet, a w nim fuksje, roze, bratki i lobelie.
Sle imieninowe usciski. Przynosze "ogrodowy" bukiet, a w nim fuksje, roze, bratki i lobelie.
babcia gąska z Kraków napisał/a 10 czerwca 2021 o 22:09:
Przykicałam z piwoniami- dopiero teraz rozkwitają- coś niebywałego. Wszystkiego naj-naj DUA od całej naszej ekipy. Serdeczności
Przykicałam z piwoniami- dopiero teraz rozkwitają- coś niebywałego. Wszystkiego naj-naj DUA od całej naszej ekipy. Serdeczności
kris napisał/a 10 czerwca 2021 o 21:24:
Kochana Pani Malgosiu, wszystkiego, co najpiekniejsze z okazji imienin, duzo zdrowia, slonecznego, kolorowego lata i milej, spokojnej pracy! Tradycyjnie dolaczam ogromny bukiet sardynskiej bugenwilli w kolorze fuksja!
Kochana Pani Malgosiu, wszystkiego, co najpiekniejsze z okazji imienin, duzo zdrowia, slonecznego, kolorowego lata i milej, spokojnej pracy! Tradycyjnie dolaczam ogromny bukiet sardynskiej bugenwilli w kolorze fuksja!
Szarotka i Zgred napisał/a 10 czerwca 2021 o 20:59:
Kochany Młodosto! Wszystkiego dobrego! Pociechy z rodziny i z czytelników! I, dodam egoistycznie, wiele sił twórczych na długie lata! Niech lato będzie pomyślne i inne pory też. Imaginować sobie proszę bukiet frezji oraz cokół ze Starostą na koniu w geście triumfalnym. W marmurze. Najlepiej karraryjskim. Miłego świętowania!
Kochany Młodosto! Wszystkiego dobrego! Pociechy z rodziny i z czytelników! I, dodam egoistycznie, wiele sił twórczych na długie lata! Niech lato będzie pomyślne i inne pory też. Imaginować sobie proszę bukiet frezji oraz cokół ze Starostą na koniu w geście triumfalnym. W marmurze. Najlepiej karraryjskim. Miłego świętowania!
mama Isi napisał/a 10 czerwca 2021 o 17:21:
Kochanej Solenizantce wręczam bukiecik błękitnych irysów, amarantowych maków wschodnich, liliowych bodziszków i białych margerytek i ściskam czule.
Kochanej Solenizantce wręczam bukiecik błękitnych irysów, amarantowych maków wschodnich, liliowych bodziszków i białych margerytek i ściskam czule.
błotowij napisał/a 10 czerwca 2021 o 16:54:
Wszystkiego najlepszego, DUA! Dużo radości, dużo weny i dużo czasu – i pachnący bukiet piwonii.
Wszystkiego najlepszego, DUA! Dużo radości, dużo weny i dużo czasu – i pachnący bukiet piwonii.
Beata z Adamem napisał/a 10 czerwca 2021 o 15:50:
Wszystkiego co najmilsze i najpiękniejsze w dniu imienin Ukochanej Autorce życzą Beata i Adam. Dołączamy ogromny bukiet pachnących piwonii z naszego ogrodu. Gratulujemy również serdecznie wspaniałej nagrody. Ślemy całusy i najmocniejsze uściski.
Wszystkiego co najmilsze i najpiękniejsze w dniu imienin Ukochanej Autorce życzą Beata i Adam. Dołączamy ogromny bukiet pachnących piwonii z naszego ogrodu. Gratulujemy również serdecznie wspaniałej nagrody. Ślemy całusy i najmocniejsze uściski.
Tosieńka napisał/a 10 czerwca 2021 o 15:47:
Właśnie doszedł do mnie egzemplarz "Labiryntów"! Jakie to przepiękne wydanie, jaki piękny format, jakie ciekawe, niebanalne zagadki! Dziękuję i serdecznie gratuluję autorce, książka jest naprawdę niezwykła, a i Jeżycjadę trzeba będzie sobie odświeżyć ;) Życzę wszystkim pięknej pogody, wspaniałego czasu, zasłużonego odpoczynku i wymarzonych wakacji!
Właśnie doszedł do mnie egzemplarz "Labiryntów"! Jakie to przepiękne wydanie, jaki piękny format, jakie ciekawe, niebanalne zagadki! Dziękuję i serdecznie gratuluję autorce, książka jest naprawdę niezwykła, a i Jeżycjadę trzeba będzie sobie odświeżyć ;) Życzę wszystkim pięknej pogody, wspaniałego czasu, zasłużonego odpoczynku i wymarzonych wakacji!
Jane z Łódź napisał/a 10 czerwca 2021 o 13:36:
Kochana Pani Małgorzato! Wszystkiego najlepszego w dniu imienin! Przesyłam wirtualne uściski.
Kochana Pani Małgorzato! Wszystkiego najlepszego w dniu imienin! Przesyłam wirtualne uściski.
Tymoteusz Przybylski z Leszno napisał/a 10 czerwca 2021 o 09:12:
Dzień dobry Pani Małgorzato. Nie jestem zwolennikiem książek o zakochanych dziewczynach - ,,Kłamczucha". W tej książce spodobało mi się zachowanie Mamerciątek, które zwróciły uwagę, że Aniela kłamie. Pozdrawiam i życzę kolejnych książek.
Dzień dobry Pani Małgorzato. Nie jestem zwolennikiem książek o zakochanych dziewczynach - ,,Kłamczucha". W tej książce spodobało mi się zachowanie Mamerciątek, które zwróciły uwagę, że Aniela kłamie. Pozdrawiam i życzę kolejnych książek.
Sondelani napisał/a 10 czerwca 2021 o 08:36:
100 lat, 100 lat niech żyje, żyje nam!!!! Najmilsza DUA, bądź szczęśliwa❤️❤️❤️❤️❤️❤️
100 lat, 100 lat niech żyje, żyje nam!!!! Najmilsza DUA, bądź szczęśliwa❤️❤️❤️❤️❤️❤️
Magda Z. napisał/a 9 czerwca 2021 o 22:32:
Ach, Mamo Isi, bądź dobrej myśli. Do mnie "W labiryntach Jeżycjady" dotarło już dziś!
Ach, Mamo Isi, bądź dobrej myśli. Do mnie "W labiryntach Jeżycjady" dotarło już dziś!
Niebieska Żabka napisał/a 9 czerwca 2021 o 21:10:
Tak właśnie o to mi chodziło Mamo Isi.
Tak właśnie o to mi chodziło Mamo Isi.
Jusia K. z Leszno napisał/a 9 czerwca 2021 o 10:31:
Droga Pani Małgorzato! Znowu czytamy "Kłamczuchę" na języku polskim. Na szczęście już uczymy się w szkole. Moi Uczniowie napiszą do Pani. Pozdrawiamy serdecznie. Justyna Kubiak
Droga Pani Małgorzato! Znowu czytamy "Kłamczuchę" na języku polskim. Na szczęście już uczymy się w szkole. Moi Uczniowie napiszą do Pani. Pozdrawiamy serdecznie. Justyna Kubiak
Nikola z Leszni napisał/a 9 czerwca 2021 o 09:38:
Witam pani Małgorzato Musierowicz bardzo mi się spodobała pani powieść pod tytułem "Kłamczucha" . Aniele bardzo polubiłam lecz mnie przeraziła swoimi kłamstwami .zakochała się w naprawdę krótkim czasie i za swoją miłością pojechała do poznania co w dzisiejszych czasach nikt by tego nie zrobił. Szanowałam ją bardzo bo nie interesowała się opinią innych ludzi i ubierała się tak jak chciała. Była też bardzo wrażliwa i pozytywna. Chętnie przeczytam pozostałe części że również będą ciekawe . Pozdrawiam Nikola
Witam pani Małgorzato Musierowicz bardzo mi się spodobała pani powieść pod tytułem "Kłamczucha" . Aniele bardzo polubiłam lecz mnie przeraziła swoimi kłamstwami .zakochała się w naprawdę krótkim czasie i za swoją miłością pojechała do poznania co w dzisiejszych czasach nikt by tego nie zrobił. Szanowałam ją bardzo bo nie interesowała się opinią innych ludzi i ubierała się tak jak chciała. Była też bardzo wrażliwa i pozytywna. Chętnie przeczytam pozostałe części że również będą ciekawe . Pozdrawiam Nikola
Jessica z Łuczak napisał/a 8 czerwca 2021 o 20:13:
Dzień dobry Pani Małgorzato Musierowicz. Bardzo mnie zafascynowała książka pt: "Kłamczucha". Aniela najbardziej mnie zaskoczyła i przeraziła swoimi kłamstwami, które wykorzystywała w różnych sytuacjach. Lecz jak to mówią? "Kłamstwo ma krótkie nogi". Aniela miała oczywiście też pozytywne cechy byłą dziewczyną wrażliwą która potrafiła się poświęcić dla dobra sprawy. Podobało mi się to że Aniela wylała mleko którego Tomcio i Romcia nie lubili choć nie musiała tego zrobić. Chętnie przeczytam kolejne części i jestem pewna że też będą tak ciekawe jak "Kłamczucha". Pozdrawiam Jessica
Dzień dobry Pani Małgorzato Musierowicz. Bardzo mnie zafascynowała książka pt: "Kłamczucha". Aniela najbardziej mnie zaskoczyła i przeraziła swoimi kłamstwami, które wykorzystywała w różnych sytuacjach. Lecz jak to mówią? "Kłamstwo ma krótkie nogi". Aniela miała oczywiście też pozytywne cechy byłą dziewczyną wrażliwą która potrafiła się poświęcić dla dobra sprawy. Podobało mi się to że Aniela wylała mleko którego Tomcio i Romcia nie lubili choć nie musiała tego zrobić. Chętnie przeczytam kolejne części i jestem pewna że też będą tak ciekawe jak "Kłamczucha". Pozdrawiam Jessica
FJN napisał/a 8 czerwca 2021 o 18:46:
Dzień dobry, bardzo podobała mi się pani książka pod tytułem "Kłamczuch" chociaż trochę mnie zdziwiło że Aniela rzuca wszystko aby jechać do Poznania za Pawełkiem nawet wybiera szkołę która zupełnie jej nie interesuje Pozdrawiam
Dzień dobry, bardzo podobała mi się pani książka pod tytułem "Kłamczuch" chociaż trochę mnie zdziwiło że Aniela rzuca wszystko aby jechać do Poznania za Pawełkiem nawet wybiera szkołę która zupełnie jej nie interesuje Pozdrawiam
mama Isi napisał/a 8 czerwca 2021 o 18:40:
Przyszedł e-mail w sprawie "W labiryntach Jeżycjady": "Uprzejmie informuję, że wysyłka zamówienia nastąpi w pon/wt." Niestety, nie napisali, który poniedziałek/ wtorek ;(
Przyszedł e-mail w sprawie "W labiryntach Jeżycjady": "Uprzejmie informuję, że wysyłka zamówienia nastąpi w pon/wt." Niestety, nie napisali, który poniedziałek/ wtorek ;(
Zgred napisał/a 8 czerwca 2021 o 18:37:
W bonito można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" z odbiorem w piątek. Com też i uczynił.
W bonito można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" z odbiorem w piątek. Com też i uczynił.
mama Isi napisał/a 8 czerwca 2021 o 10:52:
Niebieska Żabko, zapewne streszczałam wspomnienia Janiny Porazińskiej "I w sto koni nie dogoni", gdzie opisuje, jak jej pradziadkowie po stracie majątku Dziwle po powstaniu przeprowadzali się do nowego, dzierżawionego majątku i prababunia wykopała cebulki lilii i przeniosła do nowego miejsca. A potem w ramach kolejnej przeprowadzki te same lilie znalazły się przed domem dziadków w Warszawie. I niestety po powstaniu warszawskim zostały wypalone.
Niebieska Żabko, zapewne streszczałam wspomnienia Janiny Porazińskiej "I w sto koni nie dogoni", gdzie opisuje, jak jej pradziadkowie po stracie majątku Dziwle po powstaniu przeprowadzali się do nowego, dzierżawionego majątku i prababunia wykopała cebulki lilii i przeniosła do nowego miejsca. A potem w ramach kolejnej przeprowadzki te same lilie znalazły się przed domem dziadków w Warszawie. I niestety po powstaniu warszawskim zostały wypalone.
mama Isi napisał/a 8 czerwca 2021 o 10:46:
Kochany Starosto, okiem duszy widzę Cię na podeściku pod katalpą, jak nieobowiązująco czytasz sobie, w wolnych chwilach coś tam pisząc w laptopie - w miarę jak muza polatując podrzuca nowe pomysły. A górą polatują ptaszkowie niebiescy, a jeszcze wyżej miłe, puchate obłoczki. I tak trzymać! Skubałam sobie wczoraj płatki kwiatków dla Isiątek na wieczorną procesję, a z krzewu głogu płynął śpiew słowika. Niestety jednocześnie na niedalekiej budowie panowie budowlańcy przerzucali się uwagami, w których przeważały przydawki zdobiące, a sąsiad uprawiał swój ulubiony sport ogrodowy polegający na strzyżeniu godzinami trawnika wielkości chustki do nosa takim traktorkiem. Drzewiej nie bywało traktorków, ale budowlańcy nie sądzę, aby bardzo zmienili obyczaje, więc nawet westchnąć za dawnymi, dobrymi czasami nie można było. Ale nic to! Najważniejsze, że słowik wytrzymał konkurencję. I że w ogóle był. Ściskam, pozdrawiam i do zobaczyska we wrześniu!
Kochany Starosto, okiem duszy widzę Cię na podeściku pod katalpą, jak nieobowiązująco czytasz sobie, w wolnych chwilach coś tam pisząc w laptopie - w miarę jak muza polatując podrzuca nowe pomysły. A górą polatują ptaszkowie niebiescy, a jeszcze wyżej miłe, puchate obłoczki. I tak trzymać! Skubałam sobie wczoraj płatki kwiatków dla Isiątek na wieczorną procesję, a z krzewu głogu płynął śpiew słowika. Niestety jednocześnie na niedalekiej budowie panowie budowlańcy przerzucali się uwagami, w których przeważały przydawki zdobiące, a sąsiad uprawiał swój ulubiony sport ogrodowy polegający na strzyżeniu godzinami trawnika wielkości chustki do nosa takim traktorkiem. Drzewiej nie bywało traktorków, ale budowlańcy nie sądzę, aby bardzo zmienili obyczaje, więc nawet westchnąć za dawnymi, dobrymi czasami nie można było. Ale nic to! Najważniejsze, że słowik wytrzymał konkurencję. I że w ogóle był. Ściskam, pozdrawiam i do zobaczyska we wrześniu!
Niebieska Żabka napisał/a 7 czerwca 2021 o 20:41:
Dzień dobry, dobrze, że już nadchodzą wakacje. Pierwszy raz nie przeczytałam zadanej lektury na j. polski, a mianowicie "Harrego Pottera", jutro omawiamy więc już nie przeczytam (może i dobrze, bo to dosyć grubaśna książka tylko nie tak ciekawa zapewne jak "Na Jowisza"). Mam jedno pytanko do Mamy Isi, ponieważ robimy teraz w grupie pracę na historię, na dowolny temat, więc wybrałyśmy historię Polskich ogrodów, no i Mama Isi coś kiedyś wspominała o Liliach w starych polskich ogrodach. Czy mogła bym dowiedzieć się więcej? Pozdrawiam
Dzień dobry, dobrze, że już nadchodzą wakacje. Pierwszy raz nie przeczytałam zadanej lektury na j. polski, a mianowicie "Harrego Pottera", jutro omawiamy więc już nie przeczytam (może i dobrze, bo to dosyć grubaśna książka tylko nie tak ciekawa zapewne jak "Na Jowisza"). Mam jedno pytanko do Mamy Isi, ponieważ robimy teraz w grupie pracę na historię, na dowolny temat, więc wybrałyśmy historię Polskich ogrodów, no i Mama Isi coś kiedyś wspominała o Liliach w starych polskich ogrodach. Czy mogła bym dowiedzieć się więcej? Pozdrawiam
Jakub Goździecki z Leszno napisał/a 7 czerwca 2021 o 20:24:
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pod tytułem „Kłamczucha”. Najbardziej się zdziwiłem że Aniela nie kłamała tylko w swoich sprawach też pomagała tym kłamstwem w kilu sytuacjach np. Aniela wylała to Mleko choć nie musiała tego robić . Ale książka mi się bardzo podobała i czekam na kolejną część Pozdrawiam
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pod tytułem „Kłamczucha”. Najbardziej się zdziwiłem że Aniela nie kłamała tylko w swoich sprawach też pomagała tym kłamstwem w kilu sytuacjach np. Aniela wylała to Mleko choć nie musiała tego robić . Ale książka mi się bardzo podobała i czekam na kolejną część Pozdrawiam
Anette z Żabno napisał/a 7 czerwca 2021 o 18:00:
Pani Małgorzato- wspaniałego lata życzę! Dużo odpoczynku w pięknym ogrodzie, dobrych książek i pięknej muzyki, może jakichś ciekawych wojaży jeśli zdrowie pozwoli. I Wam, Księgowi - wspaniałego lata! Cudownie będzie wrócić we wrześniu z perspektywą rychłego "Na Jowisza 2".
Pani Małgorzato- wspaniałego lata życzę! Dużo odpoczynku w pięknym ogrodzie, dobrych książek i pięknej muzyki, może jakichś ciekawych wojaży jeśli zdrowie pozwoli. I Wam, Księgowi - wspaniałego lata! Cudownie będzie wrócić we wrześniu z perspektywą rychłego "Na Jowisza 2".
Zgred napisał/a 6 czerwca 2021 o 14:42:
A na razie raczej: ku polanie.
A na razie raczej: ku polanie.
Kama z Warszawa napisał/a 6 czerwca 2021 o 13:06:
Pani Małgosiu:) Wspaniałych wakacji dla Pani! Lata pełnego cudownie smacznych owoców i warzyw, powietrza, którego wszyscy potrzebujemy, spokoju ale i przygód wielu aby było co wspominać jesienią i zimą:) czekam na Panią i " Na Jowisza 2" nie mówiąc już o "Chucherku":) zdrowia!!!pozdrawiamy rodzinnie:)
Pani Małgosiu:) Wspaniałych wakacji dla Pani! Lata pełnego cudownie smacznych owoców i warzyw, powietrza, którego wszyscy potrzebujemy, spokoju ale i przygód wielu aby było co wspominać jesienią i zimą:) czekam na Panią i " Na Jowisza 2" nie mówiąc już o "Chucherku":) zdrowia!!!pozdrawiamy rodzinnie:)
Jeremiasz Kosiński z Leszno napisał/a 6 czerwca 2021 o 12:42:
Dzień dobry Podobała mi się książka ,,Kłamczucha”. Lecz nie podobało mi się to że Aniela bez przerwy kłamała. Dzięki ilustracjom można było wyobrazić sobie niektóre sytuacje. Nie przepadam za bardzo za takimi książkami, ale ta zaciekawiła mnie. Czytałem i ciekawiłem się jak Aniela wybrnie z kłamstw. Może będę czytać dalsze przygody Anieli. Pozdrawiam
Dzień dobry Podobała mi się książka ,,Kłamczucha”. Lecz nie podobało mi się to że Aniela bez przerwy kłamała. Dzięki ilustracjom można było wyobrazić sobie niektóre sytuacje. Nie przepadam za bardzo za takimi książkami, ale ta zaciekawiła mnie. Czytałem i ciekawiłem się jak Aniela wybrnie z kłamstw. Może będę czytać dalsze przygody Anieli. Pozdrawiam
Maja Kosińska z Leszno napisał/a 6 czerwca 2021 o 11:12:
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pt. : „Kłamczucha”. Najbardziej zdziwiłam się tym jak Aniela kłamała i coraz bardziej się w tych kłamstwach pogrążała, tylko po to, by osiągnąć swój cel. Jednak na koniec wszystkie jej kłamstwa wyszły na jaw, a ona była bardzo zawstydzona. Aniela jednak nie była całkiem zakłamana, miała naprawdę wiele zalet, które ja zauważyłam. Można się z tej książki wiele nauczyć. Moja mama mi opowiadała, że jak była w moim wieku to Pani książki były hitem. Moim zdaniem nadal są. Dlatego z chęcią przeczytałabym kolejne jej części. Maja Kosińska
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pt. : „Kłamczucha”. Najbardziej zdziwiłam się tym jak Aniela kłamała i coraz bardziej się w tych kłamstwach pogrążała, tylko po to, by osiągnąć swój cel. Jednak na koniec wszystkie jej kłamstwa wyszły na jaw, a ona była bardzo zawstydzona. Aniela jednak nie była całkiem zakłamana, miała naprawdę wiele zalet, które ja zauważyłam. Można się z tej książki wiele nauczyć. Moja mama mi opowiadała, że jak była w moim wieku to Pani książki były hitem. Moim zdaniem nadal są. Dlatego z chęcią przeczytałabym kolejne jej części. Maja Kosińska
AleksandraG napisał/a 6 czerwca 2021 o 09:45:
Cudownego lata, Pani Małgosiu, na pewno takie będzie 🙂
Cudownego lata, Pani Małgosiu, na pewno takie będzie 🙂
Zgred napisał/a 6 czerwca 2021 o 02:08:
I to jest krok we właściwą stronę. Ku jesieni, jak mówi poeta. ;-)
I to jest krok we właściwą stronę. Ku jesieni, jak mówi poeta. ;-)
Iwona napisał/a 5 czerwca 2021 o 22:28:
Pani Małgorzato, mam lat 27 i choć nie "wychowałam" się na Jeżycjadzie, to starsze części (których czas akcji dzieje się w starym milenium), wypożyczane z miejskich i szkolnych bibliotek, wygrywane w konkursach i rozdawane za dobrą frekwecję, darzę wielką sympatią. Zawsze gdy do nich wracam, mam wrażenie jakbym siedziała w babcinej kuchni, a na taborecie ciotka z niezapalonym w roztargnieniu papierosem i popijająca Liptona z cytryną opowiada mi historie z czasów dzieciństwa swojego i mojej mamy. Czy wróci Pani jeszcze do tamtych czasów swoją prozą? Pozdrawiam serdecznie
Pani Małgorzato, mam lat 27 i choć nie "wychowałam" się na Jeżycjadzie, to starsze części (których czas akcji dzieje się w starym milenium), wypożyczane z miejskich i szkolnych bibliotek, wygrywane w konkursach i rozdawane za dobrą frekwecję, darzę wielką sympatią. Zawsze gdy do nich wracam, mam wrażenie jakbym siedziała w babcinej kuchni, a na taborecie ciotka z niezapalonym w roztargnieniu papierosem i popijająca Liptona z cytryną opowiada mi historie z czasów dzieciństwa swojego i mojej mamy. Czy wróci Pani jeszcze do tamtych czasów swoją prozą? Pozdrawiam serdecznie
Irys napisał/a 5 czerwca 2021 o 20:56:
Życzę Ci Kochana Autorko wielu przepięknych chwil w Twoim bajkowym wręcz ogrodzie, z uroczym podeścikiem do czytania. Bądź nam zdrowa, radosna, wolna i pełna uśmiechu. I pełna weny twórczej! Niech ona Cię nigdy nie opuszcza, a wszystkie pomysły, które kłębią się w Twej bujnej wyobraźni nabierają realnych kształtów w postaci kolejnych odsłon historii tak bliskich nam, kochanych bohaterów Twych powieści. Czekam z utęsknieniem na kolejne tomy. Dziękuję Ci Kochana Autorko za wszystko, za wszystkie Twoje starania, za całe dobro, które nam ofiarowałaś. Wszystim miłym Gościom również życzę dużo zdrowia, słońca i pięknych wakacji:)
Życzę Ci Kochana Autorko wielu przepięknych chwil w Twoim bajkowym wręcz ogrodzie, z uroczym podeścikiem do czytania. Bądź nam zdrowa, radosna, wolna i pełna uśmiechu. I pełna weny twórczej! Niech ona Cię nigdy nie opuszcza, a wszystkie pomysły, które kłębią się w Twej bujnej wyobraźni nabierają realnych kształtów w postaci kolejnych odsłon historii tak bliskich nam, kochanych bohaterów Twych powieści. Czekam z utęsknieniem na kolejne tomy. Dziękuję Ci Kochana Autorko za wszystko, za wszystkie Twoje starania, za całe dobro, które nam ofiarowałaś. Wszystim miłym Gościom również życzę dużo zdrowia, słońca i pięknych wakacji:)
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 5 czerwca 2021 o 18:44:
DUA! Podoba mi się oczywiście idea porzucania na wakacje internetu, komputera i tym podobnych. Sama z niej w tym roku skorzystam i na całe wakacje odkładam internet. Zostawiam sobie w telefonie opcję robienia zdjęć, dzwonienia i odtwarzania muzyki a resztę blokuję. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Co u naszego Chucherka?:) Pozdrawiam serdecznie, ciepło i słonecznie Kocimiętka
DUA! Podoba mi się oczywiście idea porzucania na wakacje internetu, komputera i tym podobnych. Sama z niej w tym roku skorzystam i na całe wakacje odkładam internet. Zostawiam sobie w telefonie opcję robienia zdjęć, dzwonienia i odtwarzania muzyki a resztę blokuję. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Co u naszego Chucherka?:) Pozdrawiam serdecznie, ciepło i słonecznie Kocimiętka
Anette napisał/a 3 czerwca 2021 o 09:52:
Pani Małgorzato i Adminko- gratuluję nagrody od Biblioteki Raczyńskich! W pełni zasłużona! Zacieram rączki na myśl, jakie ciekawostki o Poznaniu i okolicach znajdziemy w "Na Jowisza 2" :) Ogród wspaniały - widać ile pracy zostało w niego włożone i teraz ta praca daje owoce. PS.. Na stronie Akapit Press można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" KC Bożenki.
Pani Małgorzato i Adminko- gratuluję nagrody od Biblioteki Raczyńskich! W pełni zasłużona! Zacieram rączki na myśl, jakie ciekawostki o Poznaniu i okolicach znajdziemy w "Na Jowisza 2" :) Ogród wspaniały - widać ile pracy zostało w niego włożone i teraz ta praca daje owoce. PS.. Na stronie Akapit Press można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" KC Bożenki.
Estera z Białystok napisał/a 3 czerwca 2021 o 04:54:
Uwielbiam Jezycjade ! Co prawda mam już 30 lat i trochę czasu upłynęło odkąd czytałam każdą część po kolei (oczywiście że z wypiekami na twarzy) 😊, ale do tej pory lubię wrócić do poszczególnych części, to taki mój relaks. Ale mam pytanko - kiedy ukaże się książka - w labiryntach Jezycjady ? Bo czekam na nią z utęsknieniem.
Uwielbiam Jezycjade ! Co prawda mam już 30 lat i trochę czasu upłynęło odkąd czytałam każdą część po kolei (oczywiście że z wypiekami na twarzy) 😊, ale do tej pory lubię wrócić do poszczególnych części, to taki mój relaks. Ale mam pytanko - kiedy ukaże się książka - w labiryntach Jezycjady ? Bo czekam na nią z utęsknieniem.
Julia Kubaszewsks z LESZNO WIELKOPOLSKIE napisał/a 1 czerwca 2021 o 14:08:
KSIĄŻKA pod tytułem Kłamczucha to ciekawa powieść i naprawdę przeczytałam ją do końca. Na początku akcja niezbyt mnie interesowała. Jednak z czasem było tylko ciekawiej .Czytając książkę widziałam jak Aniela dojrzewa .Bohaterka miała pogodne usposobienie, była samodzielna .Mimo ,że zdarzało się jej kłamać. Ale robiła to w dobrej wierze. Nieprzewidzidziała jednak ,że każde kłamstwo w końcu wyjdzie na jaw. Ale w końcu zrozumiała ,że każde kłamstwo wyjdzie i tak naprawdę się nie opłaca .Rani się wtedy drugą osobę . I wcale nie jest przyjemnie gdy ciebie ktos okłamie a Paweł ją oszukał. Chyba polubiłabym Anielę a nawet mogłabym się z nią zaprzyjażnić . Moim zdaniem książka nie jest tylko z humorem, chodzi o motyw kłamiącej Anieli. Bo ksiażka ta to nie tylko podśmiechywanie się z kłamiącej Anieli .Autorka tak naprawdę chciała nam pokazać jak ważne jest ulokowanie uczuć .I w okresie nastoletnim ,gdy wchodzi sie w dorosłość bardzo często można zostać zranionym.
KSIĄŻKA pod tytułem Kłamczucha to ciekawa powieść i naprawdę przeczytałam ją do końca. Na początku akcja niezbyt mnie interesowała. Jednak z czasem było tylko ciekawiej .Czytając książkę widziałam jak Aniela dojrzewa .Bohaterka miała pogodne usposobienie, była samodzielna .Mimo ,że zdarzało się jej kłamać. Ale robiła to w dobrej wierze. Nieprzewidzidziała jednak ,że każde kłamstwo w końcu wyjdzie na jaw. Ale w końcu zrozumiała ,że każde kłamstwo wyjdzie i tak naprawdę się nie opłaca .Rani się wtedy drugą osobę . I wcale nie jest przyjemnie gdy ciebie ktos okłamie a Paweł ją oszukał. Chyba polubiłabym Anielę a nawet mogłabym się z nią zaprzyjażnić . Moim zdaniem książka nie jest tylko z humorem, chodzi o motyw kłamiącej Anieli. Bo ksiażka ta to nie tylko podśmiechywanie się z kłamiącej Anieli .Autorka tak naprawdę chciała nam pokazać jak ważne jest ulokowanie uczuć .I w okresie nastoletnim ,gdy wchodzi sie w dorosłość bardzo często można zostać zranionym.
Zgred napisał/a 1 czerwca 2021 o 00:29:
Ale śmieszny wierszyk! I jakie fajne tłumaczenie! A swoją drogą ostatnio odczuwam pewne zużycie ;-) Dzieci! Wszystkiego najlepszego! Miejcie wiele miłych dni / Jak wyżej wym. Clarence Lee.
Ale śmieszny wierszyk! I jakie fajne tłumaczenie! A swoją drogą ostatnio odczuwam pewne zużycie ;-) Dzieci! Wszystkiego najlepszego! Miejcie wiele miłych dni / Jak wyżej wym. Clarence Lee.
Mania z Łódź napisał/a 31 maja 2021 o 20:48:
Ha! Kochana Autorko! Nareszcie złapałam chwilę, żeby o coś zapytać, a dręczy mnie to już od dawna! Otóż od kiedy chwyciłam w swe zachłanne łapska "Imieniny", poczęłam się zastanawiać, jaka jest opinia Kochanej Autorki na temat "Ogniem i mieczem" w reżyserii Jerzego Hoffmana z 1999r. Borejkowie (szczególnie pan Ignacy!) wypowiadali się o niej niezbyt pochlebnie i zastanawiałam się, czy to było to dyskretne przelanie własnych uczuć na papier. Ach, ach i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji sukcesu "Na Jowisza!". Wspaniała wiadomość!!
Ha! Kochana Autorko! Nareszcie złapałam chwilę, żeby o coś zapytać, a dręczy mnie to już od dawna! Otóż od kiedy chwyciłam w swe zachłanne łapska "Imieniny", poczęłam się zastanawiać, jaka jest opinia Kochanej Autorki na temat "Ogniem i mieczem" w reżyserii Jerzego Hoffmana z 1999r. Borejkowie (szczególnie pan Ignacy!) wypowiadali się o niej niezbyt pochlebnie i zastanawiałam się, czy to było to dyskretne przelanie własnych uczuć na papier. Ach, ach i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji sukcesu "Na Jowisza!". Wspaniała wiadomość!!
Karinka napisał/a 30 maja 2021 o 22:55:
Zakochałam się w Pani ogrodzie!!!
Zakochałam się w Pani ogrodzie!!!
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 30 maja 2021 o 20:17:
Serdecznie gratuluję Mamie i Córce. Jesteście wspaniałe.
Serdecznie gratuluję Mamie i Córce. Jesteście wspaniałe.
mama Isi napisał/a 30 maja 2021 o 16:10:
Właśnie skończyłam "Lapis" - jest przepiękny! I jak ślicznie, starannie i elegancko wydany!
Właśnie skończyłam "Lapis" - jest przepiękny! I jak ślicznie, starannie i elegancko wydany!
Bożena napisał/a 30 maja 2021 o 16:02:
Serdeczne gratulacje dla obu Pań Autorek! Piękna, ciepła i mądra książka, to i zasłużona nagroda.
Serdeczne gratulacje dla obu Pań Autorek! Piękna, ciepła i mądra książka, to i zasłużona nagroda.
Agnieszka z Poznan napisał/a 29 maja 2021 o 22:44:
Dziekuje za Pani ksiazki bo byl czas kiedy pozwolily mi przetrwac bardzo zle stany psychiczne.
Dziekuje za Pani ksiazki bo byl czas kiedy pozwolily mi przetrwac bardzo zle stany psychiczne.
Rta z Zielona Góra napisał/a 29 maja 2021 o 17:12:
A może na okładce Jowisza 2 będzie jakiś ufoludek uwielbiający czytać .W niektórych rodzinach mole książkowe bywają ,jak ufoludki z kosmosu.
A może na okładce Jowisza 2 będzie jakiś ufoludek uwielbiający czytać .W niektórych rodzinach mole książkowe bywają ,jak ufoludki z kosmosu.
Agreścik z Warszawy napisał/a 29 maja 2021 o 10:57:
Bardzo podobają mi się Pani książki :) W szczególności podobał mi się Brulion Bebe B., Tygrys i Róża oraz Ciotka Zgryzotka. Znam też niektóre słowa po łacinie (przypisów w tym języku jest dużo, zwłaszcza gdy w książkach pojawia się Ignacy Borejko). Mam nadzieję że niedługo wyjdzie kolejna książka!👍
Bardzo podobają mi się Pani książki :) W szczególności podobał mi się Brulion Bebe B., Tygrys i Róża oraz Ciotka Zgryzotka. Znam też niektóre słowa po łacinie (przypisów w tym języku jest dużo, zwłaszcza gdy w książkach pojawia się Ignacy Borejko). Mam nadzieję że niedługo wyjdzie kolejna książka!👍
Katarzyna napisał/a 29 maja 2021 o 01:45:
Droga MM, Serdecznie gratuluję ! Cieszę się, że Twoja i Twojej córki książka została doceniona i nagrodzona. Oczekując kolejnych, życzę dużo radości i satysfakcji. Nieustannie jestem pod wrażeniem zdjęć ogrodu. Maj mógłby trwać i trwać...
Droga MM, Serdecznie gratuluję ! Cieszę się, że Twoja i Twojej córki książka została doceniona i nagrodzona. Oczekując kolejnych, życzę dużo radości i satysfakcji. Nieustannie jestem pod wrażeniem zdjęć ogrodu. Maj mógłby trwać i trwać...
Druga Joanna napisał/a 28 maja 2021 o 15:38:
Kochana Pani Małgosiu, serdecznie dziękuję za zdjęcie ogrodu! Da się pracować w takich warunkach, prawda? Wyobrażam sobie ten oszałamiający zapach bzu!
Kochana Pani Małgosiu, serdecznie dziękuję za zdjęcie ogrodu! Da się pracować w takich warunkach, prawda? Wyobrażam sobie ten oszałamiający zapach bzu!
Weronika napisał/a 28 maja 2021 o 15:07:
DUA! Ja tylko chce podziękować za Łasucha i zamieszczony w nim przepis na Paluszki Aspazji! Już 2 raz w tym roku robię je na obiad dla całej rodziny. Weronika
DUA! Ja tylko chce podziękować za Łasucha i zamieszczony w nim przepis na Paluszki Aspazji! Już 2 raz w tym roku robię je na obiad dla całej rodziny. Weronika
mama Kniżki napisał/a 28 maja 2021 o 06:47:
Serdecznie gratuluję!!!
Serdecznie gratuluję!!!
Rozmaryn z Łódź napisał/a 26 maja 2021 o 19:22:
Serdecznie gratuluję nagrody Mamie i Córce! Składam także serdeczne życzenia Wszystkim Matkom w dniu Matki! Niech będą radosne i zdrowe!
Serdecznie gratuluję nagrody Mamie i Córce! Składam także serdeczne życzenia Wszystkim Matkom w dniu Matki! Niech będą radosne i zdrowe!
Zoska z Warszawa napisał/a 26 maja 2021 o 17:30:
Wspaniała wiadomość! Miałam nadzieję, że uda mi się przyjechać do Poznania i osobiście wyściskam Autorki. Już wiem, że się nie uda dlatego ślę wirtualne uściski majowe :)
Wspaniała wiadomość! Miałam nadzieję, że uda mi się przyjechać do Poznania i osobiście wyściskam Autorki. Już wiem, że się nie uda dlatego ślę wirtualne uściski majowe :)
Hania napisał/a 26 maja 2021 o 12:22:
Gratuluję obu zacnym Paniom i całemu wydawnictwu! :) <3
Gratuluję obu zacnym Paniom i całemu wydawnictwu! :) <3
Zgred napisał/a 25 maja 2021 o 22:27:
DUA, czy DUA zaszczyci? Znaczy się obecnością. Swoją.
DUA, czy DUA zaszczyci? Znaczy się obecnością. Swoją.
Józefina napisał/a 25 maja 2021 o 22:22:
Melduję obecność po, jak zwykle, paskudnie długiej przerwie. Czytam Tuwima bzowego i jednocześnie bzy wącham, których bukiet w rogu biurka mego nasłuchuje, czy to o nim sprawa i czy aby pochlebnie? I czekam na jaśminy, czekam na piwonie - jeszcze wiele wesołości kwiecistej przed nami! Gratuluję sukcesu "najowiszowego" i życzę kolejnych. Do wszystkich tu zerkających wysyłam uśmiech majowy. Trzymajcie się zdrowo i serdecznie!
Melduję obecność po, jak zwykle, paskudnie długiej przerwie. Czytam Tuwima bzowego i jednocześnie bzy wącham, których bukiet w rogu biurka mego nasłuchuje, czy to o nim sprawa i czy aby pochlebnie? I czekam na jaśminy, czekam na piwonie - jeszcze wiele wesołości kwiecistej przed nami! Gratuluję sukcesu "najowiszowego" i życzę kolejnych. Do wszystkich tu zerkających wysyłam uśmiech majowy. Trzymajcie się zdrowo i serdecznie!
Magda Z. napisał/a 25 maja 2021 o 22:15:
Gratulacje!!! 💝
Gratulacje!!! 💝
Zgred napisał/a 25 maja 2021 o 15:54:
Tu jej ekscelencja. Jutro dzień wolny. Zarządzam natychmiastowe rozpoczęcie jesieni.
Tu jej ekscelencja. Jutro dzień wolny. Zarządzam natychmiastowe rozpoczęcie jesieni.
mama Isi napisał/a 25 maja 2021 o 15:28:
Ech, internetowa księgarnia zawiadomiła mnie ponownie, że "W labiryntach Jeżycjady" ma kolejne opóźnienie. Tak i cóż zrobić, kiedyś w końcu książkę wydadzą. Gratulację dla kochanych DUA i Adminki na okoliczność otrzymania przez "Na Jowisza" nagrody im. Józefa Łukaszewicza! I to w zacnym towarzystwie dwóch bardzo ciekawych książek.
Ech, internetowa księgarnia zawiadomiła mnie ponownie, że "W labiryntach Jeżycjady" ma kolejne opóźnienie. Tak i cóż zrobić, kiedyś w końcu książkę wydadzą. Gratulację dla kochanych DUA i Adminki na okoliczność otrzymania przez "Na Jowisza" nagrody im. Józefa Łukaszewicza! I to w zacnym towarzystwie dwóch bardzo ciekawych książek.
Justyna z Brodnica napisał/a 25 maja 2021 o 15:20:
Dzień dobry, gratuluję nagrody. To rzeczywiście majowa radość w ten deszczowy dzień. Ale jak to mawia mój bratanek: "Deszczyk jest dobry dla roślin". Miłego popołudnia!
Dzień dobry, gratuluję nagrody. To rzeczywiście majowa radość w ten deszczowy dzień. Ale jak to mawia mój bratanek: "Deszczyk jest dobry dla roślin". Miłego popołudnia!
błotowij napisał/a 25 maja 2021 o 14:47:
Serdeczne gratulacje, DUA i Adminko!!! Jakaż to dobra nowina ♥♥♥
Serdeczne gratulacje, DUA i Adminko!!! Jakaż to dobra nowina ♥♥♥
Tosieńka napisał/a 25 maja 2021 o 14:27:
Gratulacje z powodu nagrody! "Jowisz" w pełni na nią zasługuje. A ja tymczasem czekam na "W labiryntach Jeżycjady", ciekawe, kiedy się ukaże. Pozdrawiam wszystkich, a ósmoklasistom życzę powodzenia na egzaminach, na pewno dacie radę!
Gratulacje z powodu nagrody! "Jowisz" w pełni na nią zasługuje. A ja tymczasem czekam na "W labiryntach Jeżycjady", ciekawe, kiedy się ukaże. Pozdrawiam wszystkich, a ósmoklasistom życzę powodzenia na egzaminach, na pewno dacie radę!
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 24 maja 2021 o 21:36:
Dzień dobry! Drodzy Ósmoklasiści! Życzę powodzenia na jutrzejszym egzaminie z polskiego! Sama też do niego podejdę. Pozdrawiam Kocimiętka:)
Dzień dobry! Drodzy Ósmoklasiści! Życzę powodzenia na jutrzejszym egzaminie z polskiego! Sama też do niego podejdę. Pozdrawiam Kocimiętka:)
Aniella z Józefów napisał/a 24 maja 2021 o 20:27:
Jakie śliczne bzy! Zawsze w maju z niecierpliwością czekam na to, aż zakwitną. Właśnie filuję na "W labiryncie Jeżycjady" i gdy tylko się pojawi od razu kupuję. Uwielbiam wszelkiego rodzaju krzyżówki itp., a zwłaszcza gdy mają być o mojej ulubionej serii książek. Pozdrawiam wszystkich majowo!
Jakie śliczne bzy! Zawsze w maju z niecierpliwością czekam na to, aż zakwitną. Właśnie filuję na "W labiryncie Jeżycjady" i gdy tylko się pojawi od razu kupuję. Uwielbiam wszelkiego rodzaju krzyżówki itp., a zwłaszcza gdy mają być o mojej ulubionej serii książek. Pozdrawiam wszystkich majowo!
AleksandraG napisał/a 24 maja 2021 o 18:13:
Potwierdzam, "Lapis" jest cudowne!
Potwierdzam, "Lapis" jest cudowne!
Gio napisał/a 24 maja 2021 o 14:39:
Mamo Isi, leć, bo warto. Książka jest piękna! Pod każdym względem.
Mamo Isi, leć, bo warto. Książka jest piękna! Pod każdym względem.
mama Isi napisał/a 24 maja 2021 o 10:43:
Ale jest już w księgarni "Lapis" Emilki Kiereś! Miłe, opasłe tomisko. Lecę kupić.
Ale jest już w księgarni "Lapis" Emilki Kiereś! Miłe, opasłe tomisko. Lecę kupić.
Bożena napisał/a 23 maja 2021 o 21:58:
Mamo Isi, sama nie mogę się doczekać :)
Mamo Isi, sama nie mogę się doczekać :)
mama Isi napisał/a 23 maja 2021 o 19:57:
Widzę że termin wysyłki W LABIRYNTACH JEŻYCJADY znowu przesunięty na 24 maja. Ech, nie ma letko, trza się uzbroić w cierpliwość. A w dodatku u nas leje i ślimaki obrodziły. Wygląda na to, że rację mają ci, którzy twierdzą, iż life is brutal and full of zasadzkas.
Widzę że termin wysyłki W LABIRYNTACH JEŻYCJADY znowu przesunięty na 24 maja. Ech, nie ma letko, trza się uzbroić w cierpliwość. A w dodatku u nas leje i ślimaki obrodziły. Wygląda na to, że rację mają ci, którzy twierdzą, iż life is brutal and full of zasadzkas.
Aluś z Warszawa napisał/a 23 maja 2021 o 12:18:
Jakie piękne zdjęcia lilaków, i cudowne wiersze o bzach. Od czasów studiów (kiedy dowiedziałam się że prawidłowa nazwa to lilak) zastanawiam się przy każdym utworze literackim którą roślinę autor ma na myśli. Czy właśnie tego lilaka zwyczajowo nazywanego bzem, czy właściwy bez czarny. A ostatni wiersz Tuwima mocno trafił do mojego serduszka bo akurat jutro (24.05) mamy z mężem 7 rocznicę ślubu i bardzo dobrze nam się majowo kocha (nie jestem przesądna) wśród tylu kwiatów i przyrody tak pięknie obudzonej do życia.
Jakie piękne zdjęcia lilaków, i cudowne wiersze o bzach. Od czasów studiów (kiedy dowiedziałam się że prawidłowa nazwa to lilak) zastanawiam się przy każdym utworze literackim którą roślinę autor ma na myśli. Czy właśnie tego lilaka zwyczajowo nazywanego bzem, czy właściwy bez czarny. A ostatni wiersz Tuwima mocno trafił do mojego serduszka bo akurat jutro (24.05) mamy z mężem 7 rocznicę ślubu i bardzo dobrze nam się majowo kocha (nie jestem przesądna) wśród tylu kwiatów i przyrody tak pięknie obudzonej do życia.
Evik7@o2.pl napisał/a 22 maja 2021 o 23:20:
Bzy cudownie pachną, teraz mam okazję codziennie się delektować na spacerze :)
Bzy cudownie pachną, teraz mam okazję codziennie się delektować na spacerze :)
Bożena napisał/a 21 maja 2021 o 23:03:
Tuwim, Tuwim, czarodziej słowa. Jakież amplitudy emocjonalne jego dzieł - i duszy. A o bzach, o kwiatach polskich - Zgredzie, Mamo Isi :) - tak, tylko on. Zaś cały wpis to odsłona istnego raju na ziemi: bez, wiersze i podeścik do czytania.
Tuwim, Tuwim, czarodziej słowa. Jakież amplitudy emocjonalne jego dzieł - i duszy. A o bzach, o kwiatach polskich - Zgredzie, Mamo Isi :) - tak, tylko on. Zaś cały wpis to odsłona istnego raju na ziemi: bez, wiersze i podeścik do czytania.
Justyna z Brodnica napisał/a 21 maja 2021 o 20:54:
Dobry wieczór, tak sobie z przyjemnością zaglądam i podziwiam wyjątkowe zdjęcia z ogrodu. Sama takowego nie posiadam. Mieszkam w centrum miasta i nie posiadam balkonu. Zawsze jednak wiosna staram się przynosić do domu kwiaty, A w tym roku wysiałam sobie stokrotki. Miłego wieczoru wszystkim życzę
Dobry wieczór, tak sobie z przyjemnością zaglądam i podziwiam wyjątkowe zdjęcia z ogrodu. Sama takowego nie posiadam. Mieszkam w centrum miasta i nie posiadam balkonu. Zawsze jednak wiosna staram się przynosić do domu kwiaty, A w tym roku wysiałam sobie stokrotki. Miłego wieczoru wszystkim życzę
Sylwia z Poznań napisał/a 21 maja 2021 o 20:43:
Pani Małgorzato, zainteresowałam się wizerunkiem okładek Pani książek (w przekładzie), szczególnie Szóstą klepką. Czy może mi Pani udzielić informacji, co wpłynęło na taki, a nie inny ich wygląd? Odbiegają one dość znacznie od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Pozdrawiam serdecznie, Sylwia.
Pani Małgorzato, zainteresowałam się wizerunkiem okładek Pani książek (w przekładzie), szczególnie Szóstą klepką. Czy może mi Pani udzielić informacji, co wpłynęło na taki, a nie inny ich wygląd? Odbiegają one dość znacznie od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Pozdrawiam serdecznie, Sylwia.
mama Isi napisał/a 21 maja 2021 o 19:00:
Policjant mówił: „Ja nie frajer I pan nie weźmiesz mnie na bajer, Pan się zatrudniasz ankoholem” (...) A Józio w pysk, a Józia w mordę, I już w powietrzu pachnie mordem, I wszyscy do komisariatu, A z winy – majowego kwiatu.
Policjant mówił: „Ja nie frajer I pan nie weźmiesz mnie na bajer, Pan się zatrudniasz ankoholem” (...) A Józio w pysk, a Józia w mordę, I już w powietrzu pachnie mordem, I wszyscy do komisariatu, A z winy – majowego kwiatu.
Mila napisał/a 21 maja 2021 o 18:47:
Dobry wieczór droga Pani Musierowicz! Chciałam się tylko pochwalić, ze ma Pani w norymberdze w Bawarii cała Polonię wiernych czytelniczek, w tym moja mama i ja zwłaszcza :) Moja mama, kiedy miałam 5 lat, dzięki Pani książkom nauczyła mnie czytać :) Mieszkamy już kupę lat w Niemczech, ale pielęgnuje moja polszczyznę czytając z zapałem Pani książki. Wracam w kółko do starych i pochłaniam z radością nowe części. Dziękuje Pani za to! Moja ukochana postacią jest Laura, dziwi mnie doprawdy, ze tak wiele czytelniczek jej nie lubi! To bardzo wrażliwa inteligentna młoda kobieta, która poprzez fasada egocentryzmu i złośliwości kryje swoje łatwe do zranienia kruche wnętrze. Będąc nastolatka zawsze się z nią utożsamiałam (tez byłam wredna - ale tylko z powodów kompleksów i ze strachu przed odrzuceniem). Uważam, ze to piękna wielowarstwowa postać o złożonym charakterze; nie każdy to zrozumie lub polubi. Ja ja uwielbiam i chciałam się spytać, czy w dalszych częściach będzie jeszcze jakiś wątek Tygryska? Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuje Pani za wzbogacenie smutnego życie na emigracji o piękna szlachetna Polskość :) Z góry przepraszam za sporadyczny brak polskich znaków etc. Pozdrawiam serdecznie Mila
Dobry wieczór droga Pani Musierowicz! Chciałam się tylko pochwalić, ze ma Pani w norymberdze w Bawarii cała Polonię wiernych czytelniczek, w tym moja mama i ja zwłaszcza :) Moja mama, kiedy miałam 5 lat, dzięki Pani książkom nauczyła mnie czytać :) Mieszkamy już kupę lat w Niemczech, ale pielęgnuje moja polszczyznę czytając z zapałem Pani książki. Wracam w kółko do starych i pochłaniam z radością nowe części. Dziękuje Pani za to! Moja ukochana postacią jest Laura, dziwi mnie doprawdy, ze tak wiele czytelniczek jej nie lubi! To bardzo wrażliwa inteligentna młoda kobieta, która poprzez fasada egocentryzmu i złośliwości kryje swoje łatwe do zranienia kruche wnętrze. Będąc nastolatka zawsze się z nią utożsamiałam (tez byłam wredna - ale tylko z powodów kompleksów i ze strachu przed odrzuceniem). Uważam, ze to piękna wielowarstwowa postać o złożonym charakterze; nie każdy to zrozumie lub polubi. Ja ja uwielbiam i chciałam się spytać, czy w dalszych częściach będzie jeszcze jakiś wątek Tygryska? Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuje Pani za wzbogacenie smutnego życie na emigracji o piękna szlachetna Polskość :) Z góry przepraszam za sporadyczny brak polskich znaków etc. Pozdrawiam serdecznie Mila
Emanuela z Okolice Poznania napisał/a 21 maja 2021 o 18:37:
Jak cudownie, że jest nowy wpis.przybieglam zameldować,że moja najstarsza siostra,której pożyczyłam na Jowisza przeczytała go szybciej ode mnie (studiowała ekonomię) i wciąż nie polubiłam swojego imienia, wolę jak się nazywa mnie Emma 😊a bzy uwielbiam, pozdrawiam! 🙂
Jak cudownie, że jest nowy wpis.przybieglam zameldować,że moja najstarsza siostra,której pożyczyłam na Jowisza przeczytała go szybciej ode mnie (studiowała ekonomię) i wciąż nie polubiłam swojego imienia, wolę jak się nazywa mnie Emma 😊a bzy uwielbiam, pozdrawiam! 🙂
Zgred napisał/a 21 maja 2021 o 18:24:
Kocham Tuwima. >>„Niech ja skonam, niech ja skonam (Zawsze dwa razy! rzecz stwierdzona), Skoro jeżeli znakiem tego Nie jest to wina bzu danego, Któren cholernie się uwietrzniał I mocny zapach uskuteczniał; Ciut, ciut mnie z niego zamroczyło I właśnie bez to się zdarzyło”<<
Kocham Tuwima. >>„Niech ja skonam, niech ja skonam (Zawsze dwa razy! rzecz stwierdzona), Skoro jeżeli znakiem tego Nie jest to wina bzu danego, Któren cholernie się uwietrzniał I mocny zapach uskuteczniał; Ciut, ciut mnie z niego zamroczyło I właśnie bez to się zdarzyło”<<
Sosna z Kraków napisał/a 21 maja 2021 o 13:13:
Dzień dobry Taki widok za oknem to skarb. Zieleń to ukojenie dla serca i oczu, szkoda że ostatnio na balkonach coraz mniej kwiatów. Takie balkonowe mini ogrody naprawdę mogą dawać wiele radości , sama taki malutki mam :) I mam na nim różę giganta, nie pamiętam nazwy ale nawet będzie kwitła w co nie wierzyłam, ponieważ słońca u mnie malutko. Pozdrawiam :)
Dzień dobry Taki widok za oknem to skarb. Zieleń to ukojenie dla serca i oczu, szkoda że ostatnio na balkonach coraz mniej kwiatów. Takie balkonowe mini ogrody naprawdę mogą dawać wiele radości , sama taki malutki mam :) I mam na nim różę giganta, nie pamiętam nazwy ale nawet będzie kwitła w co nie wierzyłam, ponieważ słońca u mnie malutko. Pozdrawiam :)
mama Isi napisał/a 21 maja 2021 o 08:58:
Podeścik do czytania - jaki świetny pomysł. Natura podgoniła i bzy oraz niezapominajki u nas też już szaleją. Piękny ten cytat z Kingsleya.
Podeścik do czytania - jaki świetny pomysł. Natura podgoniła i bzy oraz niezapominajki u nas też już szaleją. Piękny ten cytat z Kingsleya.
Aka z Łodzi napisał/a 20 maja 2021 o 16:10:
Czasami ludzie potykają się o prawdę. Ale prostują się i idą dalej, jak gdyby nic się nie stało. Winston S. Churchill
Czasami ludzie potykają się o prawdę. Ale prostują się i idą dalej, jak gdyby nic się nie stało. Winston S. Churchill
Beata z Jerzmanowice napisał/a 19 maja 2021 o 18:32:
Droga Pani Małgorzato! Ja także, jak wielu przed mną chcę podziękować za każdą z Pani książek. Jeżycjada to mój ukochany cykl od 40 lat. Nie zliczę ile razy wracam do ukochanych tytułów. Niedawno czytelniczka Joanna pisała, że nawet na salę porodową zabrała Pani książkę. Nie była jedyna!! Potwierdzam ten trend (wart może jakichś badań..?:) - ja również, kobieta (wtedy) blisko czterdziestoletnia, spakowałam Dziecko Piątku (tak się złożyło, że był to piątek) po to by mieć w tej wyjątkowej chwili przy sobie coś bliskiego, co mnie uspokaja, pociesza, bawi. Aurelia musiała ze mną być. Zadziwiłam panią położną czytając ze stoickim spokojem, choć pora już była nieco nerwowa:). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepiękne fotografie kwiatów! Chcemy więcej:)
Droga Pani Małgorzato! Ja także, jak wielu przed mną chcę podziękować za każdą z Pani książek. Jeżycjada to mój ukochany cykl od 40 lat. Nie zliczę ile razy wracam do ukochanych tytułów. Niedawno czytelniczka Joanna pisała, że nawet na salę porodową zabrała Pani książkę. Nie była jedyna!! Potwierdzam ten trend (wart może jakichś badań..?:) - ja również, kobieta (wtedy) blisko czterdziestoletnia, spakowałam Dziecko Piątku (tak się złożyło, że był to piątek) po to by mieć w tej wyjątkowej chwili przy sobie coś bliskiego, co mnie uspokaja, pociesza, bawi. Aurelia musiała ze mną być. Zadziwiłam panią położną czytając ze stoickim spokojem, choć pora już była nieco nerwowa:). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepiękne fotografie kwiatów! Chcemy więcej:)
Drzewiasty napisał/a 18 maja 2021 o 15:01:
Dzień dobry, długo biłem się z myślami czy do Pani napisać, ale ten zamysł siedzi mi z tyłu głowy na tyle długo, bym nie mógł go zlekceważyć. 17 lat temu pochłonąłem Pani książki; wszystkie które oczywiście były w owym czasie dostępne. Wracałem do nich bardzo często, nawet wziąłem udział w konkursie wiedzy na temat Jeżycjady. Minęło tyle czasu... a kiedy w odmętach Internetu mignęła mi wzmianka na Pani temat, z radością wróciłem do znanych mi postaci - i do nowych, bo od "Języka Trolli" w Pani sadze doszło do wielu zmian. Kuchnia Borejków zawsze będzie dla mnie tak samo przytulna jak w latach szkolnych. A czytając Jeżycjadę obecnie, w wieku lat trzydziestu, tym bardziej dostrzegam wyjątkowość wykreowanego przez Panią świata. W związku z tym - serdecznie dziękuję za te emocje. Życzę Pani dużo zdrowia i spokoju w tych dziwnych czasach.
Dzień dobry, długo biłem się z myślami czy do Pani napisać, ale ten zamysł siedzi mi z tyłu głowy na tyle długo, bym nie mógł go zlekceważyć. 17 lat temu pochłonąłem Pani książki; wszystkie które oczywiście były w owym czasie dostępne. Wracałem do nich bardzo często, nawet wziąłem udział w konkursie wiedzy na temat Jeżycjady. Minęło tyle czasu... a kiedy w odmętach Internetu mignęła mi wzmianka na Pani temat, z radością wróciłem do znanych mi postaci - i do nowych, bo od "Języka Trolli" w Pani sadze doszło do wielu zmian. Kuchnia Borejków zawsze będzie dla mnie tak samo przytulna jak w latach szkolnych. A czytając Jeżycjadę obecnie, w wieku lat trzydziestu, tym bardziej dostrzegam wyjątkowość wykreowanego przez Panią świata. W związku z tym - serdecznie dziękuję za te emocje. Życzę Pani dużo zdrowia i spokoju w tych dziwnych czasach.
Ola_z_Bibic z Bibice napisał/a 18 maja 2021 o 14:57:
Dzień dobry Wszystkim Gościom, dzień dobry, Kochana Pani Małgosiu! Bardzo się cieszę, że Księga Gości jest znów otwarta, działa i cudownie tętni życiem! Mam z nią takie przepiękne wspomnienia, pamiętam, że kilka lat temu zadawaliśmy sobie tutaj różne zagadki literackie, odbywały się również bardzo ciekawe, przemiłe rozmowy. Zarówno to miejsce, jak i cała seria Jeżycjada są dla mojej Rodziny i dla mnie takim azylem, pełnym ciepła, humoru, umiłowania tego, co dobre i piękne. Książki te, wraz z występującymi w nich Bohaterami towarzyszą mi od pierwszych lat podstawówki aż dotąd, kiedy za rok stronie mi osiemnastka (jestem tym trochę przerażona), zarówno w domu, czytane wspólnie z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem, czy też w szkole. Jestem Pani bardzo wdzięczna, Pani Małgosiu, za Pani pracę, zaangażowanie w relacje z nami -- Jeżycjadowymi miłośnikami, za taką uważność i ciekawość tego, jak tworzone przez Panią historie splatają się z naszymi. To bardzo cenne i wyjątkowe. Dziękuję też ogromnie za inspirację do malowania, rysowania, ilustracje wykonane Pani pędzlem od lat niezmiernie mi się podobają i pobudzają wyobraźnię. Życzymy Pani dużo zdrowia, wiosennej radości z drobnych dobrych rzeczy, słonecznego pokoju w sercu i podmuchu natchnienia w żagle tworzenia ;). Całą Rodziną przesyłamy serdeczne uściski i pozdrowienia z wyjątkowo dziś ozłoconych Słońcem Bibic pod Krakowem. Ola z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem
Dzień dobry Wszystkim Gościom, dzień dobry, Kochana Pani Małgosiu! Bardzo się cieszę, że Księga Gości jest znów otwarta, działa i cudownie tętni życiem! Mam z nią takie przepiękne wspomnienia, pamiętam, że kilka lat temu zadawaliśmy sobie tutaj różne zagadki literackie, odbywały się również bardzo ciekawe, przemiłe rozmowy. Zarówno to miejsce, jak i cała seria Jeżycjada są dla mojej Rodziny i dla mnie takim azylem, pełnym ciepła, humoru, umiłowania tego, co dobre i piękne. Książki te, wraz z występującymi w nich Bohaterami towarzyszą mi od pierwszych lat podstawówki aż dotąd, kiedy za rok stronie mi osiemnastka (jestem tym trochę przerażona), zarówno w domu, czytane wspólnie z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem, czy też w szkole. Jestem Pani bardzo wdzięczna, Pani Małgosiu, za Pani pracę, zaangażowanie w relacje z nami -- Jeżycjadowymi miłośnikami, za taką uważność i ciekawość tego, jak tworzone przez Panią historie splatają się z naszymi. To bardzo cenne i wyjątkowe. Dziękuję też ogromnie za inspirację do malowania, rysowania, ilustracje wykonane Pani pędzlem od lat niezmiernie mi się podobają i pobudzają wyobraźnię. Życzymy Pani dużo zdrowia, wiosennej radości z drobnych dobrych rzeczy, słonecznego pokoju w sercu i podmuchu natchnienia w żagle tworzenia ;). Całą Rodziną przesyłamy serdeczne uściski i pozdrowienia z wyjątkowo dziś ozłoconych Słońcem Bibic pod Krakowem. Ola z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem
Magdalena Brykczyńska z Warszawa napisał/a 18 maja 2021 o 07:03:
Droga Pani Małgorzato, Oglądam zdjęcia kwiatów i myślę sobie, że ich piękno to dowód na istnienie Boga. Nie widziałam nigdy wcześniej istot tak bogatych - tyle wyrafinowania na pozór bez konieczności wykorzystania go w jakimś celu. Na pozór, bo mam też silne wrażenie, że tu "chodzi" o nas, że to całe piękno zwraca się ku nam delikatnie, w taki sposób, aby nas nie uwieść, abyśmy pamiętali o sobie. Zastanawiam się, gdzie jest to piękno w estetyce naszego codziennego życia i po chwili refleksji powiedziałabym, że wszędzie, Pani zdjęcia są jak lupa do oglądania świata w jego realnej postaci.
Droga Pani Małgorzato, Oglądam zdjęcia kwiatów i myślę sobie, że ich piękno to dowód na istnienie Boga. Nie widziałam nigdy wcześniej istot tak bogatych - tyle wyrafinowania na pozór bez konieczności wykorzystania go w jakimś celu. Na pozór, bo mam też silne wrażenie, że tu "chodzi" o nas, że to całe piękno zwraca się ku nam delikatnie, w taki sposób, aby nas nie uwieść, abyśmy pamiętali o sobie. Zastanawiam się, gdzie jest to piękno w estetyce naszego codziennego życia i po chwili refleksji powiedziałabym, że wszędzie, Pani zdjęcia są jak lupa do oglądania świata w jego realnej postaci.
Gabriela napisał/a 17 maja 2021 o 10:23:
Kochana Pani Małgorzato, goszczę tutaj dziś po 9(!) latach przerwy, niegdyś jako 12-letnia dziewczynka spędzałam tu miłe godziny na zagadkach literackich :) Od wczoraj lat mam już 21, ale na szczęście Pani książki pozwalają mi przenieść się do beztroskiego dzieciństwa. Chciałabym życzyć Pani dużo zdrowia i szczęścia, tak po prostu! I podziękować za Pani twórczość, która towarzyszy mi już tyle lat! Pozdrawiam, Pulpa12 :)
Kochana Pani Małgorzato, goszczę tutaj dziś po 9(!) latach przerwy, niegdyś jako 12-letnia dziewczynka spędzałam tu miłe godziny na zagadkach literackich :) Od wczoraj lat mam już 21, ale na szczęście Pani książki pozwalają mi przenieść się do beztroskiego dzieciństwa. Chciałabym życzyć Pani dużo zdrowia i szczęścia, tak po prostu! I podziękować za Pani twórczość, która towarzyszy mi już tyle lat! Pozdrawiam, Pulpa12 :)
Niebieska Żabka napisał/a 17 maja 2021 o 10:02:
Dzień dobry! Przepiękne tulipany! U mnie na działce też już są, czerwone, pomarańczowo pomarańczowe(jaśniejszy i ciemniejszy odcień:))i powinny być jeszcze żółte. Właśnie patrzałam ile w empiku kosztuje "Działkowiec" i zobaczyłam całkiem ciekawe czasopismo. Jest ono na temat róż ich historii, jak je uprawiać itp. Nazywa się "Róże Biuletyn Polskiego Towarzystwa Różanego". Niestety jak na czasopismo jest trochę drogie, bo 27.99, ale może znajdę gzieś jakiś używany egzemplarz. Marzy mi się też angielskie "gardens Illustratet", ale to ma już zupełnie kosmiczną cenę. Ostatnio wsadziłam takiego ślicznego skalniaczka do ziemi i się przyjął. Co do okładki "Jowisza 2" to myślę sobie, że chyba będzie tam jakaś twarz, ale to tylko moje przypuszczenia. Pozdrawiam :)
Dzień dobry! Przepiękne tulipany! U mnie na działce też już są, czerwone, pomarańczowo pomarańczowe(jaśniejszy i ciemniejszy odcień:))i powinny być jeszcze żółte. Właśnie patrzałam ile w empiku kosztuje "Działkowiec" i zobaczyłam całkiem ciekawe czasopismo. Jest ono na temat róż ich historii, jak je uprawiać itp. Nazywa się "Róże Biuletyn Polskiego Towarzystwa Różanego". Niestety jak na czasopismo jest trochę drogie, bo 27.99, ale może znajdę gzieś jakiś używany egzemplarz. Marzy mi się też angielskie "gardens Illustratet", ale to ma już zupełnie kosmiczną cenę. Ostatnio wsadziłam takiego ślicznego skalniaczka do ziemi i się przyjął. Co do okładki "Jowisza 2" to myślę sobie, że chyba będzie tam jakaś twarz, ale to tylko moje przypuszczenia. Pozdrawiam :)
Joanna z Kluczbork napisał/a 17 maja 2021 o 08:26:
Dzień dobry, kiszona surówka z kapusty wg przepisu z "Jowisza" jest świetna! Chyba przejrzę Jeżycjadę w poszukiwaniu innych receptur ;-)
Dzień dobry, kiszona surówka z kapusty wg przepisu z "Jowisza" jest świetna! Chyba przejrzę Jeżycjadę w poszukiwaniu innych receptur ;-)
Blanka napisał/a 17 maja 2021 o 00:32:
Jedna małpa drugiej małpie wygrażała wałkiem. Jedna małpa drugiej małpie wyjadała chałkie. Dobrej nocy wszystkim!
Jedna małpa drugiej małpie wygrażała wałkiem. Jedna małpa drugiej małpie wyjadała chałkie. Dobrej nocy wszystkim!
JoannaM napisał/a 15 maja 2021 o 20:02:
A ja chcę podziękować za polecenie "Chwały córy królewskiej" Marshalla. Przeglądałam niedawno "Frywolitki" i akurat ten tytuł wpadł mi w oko, chociaż wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. Właśnie skończyłam czytać i jestem pod wrażeniem aktualności tej książki (przy czym nie jestem pewna, czy się z tej aktualności cieszyć, czy smucić - ale na pewno warto było przeczytać).
A ja chcę podziękować za polecenie "Chwały córy królewskiej" Marshalla. Przeglądałam niedawno "Frywolitki" i akurat ten tytuł wpadł mi w oko, chociaż wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. Właśnie skończyłam czytać i jestem pod wrażeniem aktualności tej książki (przy czym nie jestem pewna, czy się z tej aktualności cieszyć, czy smucić - ale na pewno warto było przeczytać).
Rysiek z Wrocław napisał/a 15 maja 2021 o 17:31:
Z okazji Dnia Niezapominajki niezapomnianych książek :)
Z okazji Dnia Niezapominajki niezapomnianych książek :)
mama Isi napisał/a 15 maja 2021 o 08:15:
To pierwsze zdjęcie płomienistego wnętrza tulipana jest niewiarygodne! Nie mogę się napatrzeć.
To pierwsze zdjęcie płomienistego wnętrza tulipana jest niewiarygodne! Nie mogę się napatrzeć.
Hania napisał/a 14 maja 2021 o 22:02:
Podzielę się, iż dzisiaj Pan od chemii zadał nam pracę domową m. in. o bilansowaniu reakcji chemicznych. Powiedział, że dla niektórych może być to rozrywka umysłowa. I teraz siedzę o 22 i robię to bilansowanie dla rozrywki umysłowej (serdecznie polecam, haha).
Podzielę się, iż dzisiaj Pan od chemii zadał nam pracę domową m. in. o bilansowaniu reakcji chemicznych. Powiedział, że dla niektórych może być to rozrywka umysłowa. I teraz siedzę o 22 i robię to bilansowanie dla rozrywki umysłowej (serdecznie polecam, haha).
Joanna napisał/a 14 maja 2021 o 20:05:
Kochana Pani Małgosiu! Nie zliczę, ile razy chciałam do Pani napisać, i ile razy rezygnowałam… Bo przecież Pani już wie, całe rzesze fanek od wielu lat piszą pewnie to samo, co i ja chciałabym wyrazić - olbrzymią wdzięczność! Za wszystkie Pani książki, za bijące z nich ciepło, mądrość i piękno! Mąż straszliwie zazdrości mi tego świata Borejków (i Musierowiczów), bo znajduję w nim ukojenie w chwilach zwątpienia czy zmartwień. Czy to nie szaleństwo, że kobieta dobrze po trzydziestce na salę porodową bierze „Szóstą klepkę” (na wszelki wypadek), albo w bezsenne noce (na szczęście rzadkie) wyobraża sobie układ mieszkania Borejków, i myśli te kołyszą ją do snu? No, ale niechby każdy miał taki niezawodny sposób na smuteczki i stresy, prawda? A tak na poważnie - z wielką radością czytam wciąż i w kółko „Na Jowisza”. Leży sobie ta księga koło łóżka, sięgam po nią kiedy dzieci jeszcze lub już śpią i przeglądam, czasem czytam tylko kilka haseł, czasem wiele stron, ale za każdym razem mam wrażenie pokrzepiającej wizyty u Przyjaciół… Z niecierpliwością czekam na część drugą! Ściskam mocno i przesyłam moc dobrych fluidów! P.S: Jak miewa się Pani ogród po tym przydługim, zimnym wstępie do wiosny?
Kochana Pani Małgosiu! Nie zliczę, ile razy chciałam do Pani napisać, i ile razy rezygnowałam… Bo przecież Pani już wie, całe rzesze fanek od wielu lat piszą pewnie to samo, co i ja chciałabym wyrazić - olbrzymią wdzięczność! Za wszystkie Pani książki, za bijące z nich ciepło, mądrość i piękno! Mąż straszliwie zazdrości mi tego świata Borejków (i Musierowiczów), bo znajduję w nim ukojenie w chwilach zwątpienia czy zmartwień. Czy to nie szaleństwo, że kobieta dobrze po trzydziestce na salę porodową bierze „Szóstą klepkę” (na wszelki wypadek), albo w bezsenne noce (na szczęście rzadkie) wyobraża sobie układ mieszkania Borejków, i myśli te kołyszą ją do snu? No, ale niechby każdy miał taki niezawodny sposób na smuteczki i stresy, prawda? A tak na poważnie - z wielką radością czytam wciąż i w kółko „Na Jowisza”. Leży sobie ta księga koło łóżka, sięgam po nią kiedy dzieci jeszcze lub już śpią i przeglądam, czasem czytam tylko kilka haseł, czasem wiele stron, ale za każdym razem mam wrażenie pokrzepiającej wizyty u Przyjaciół… Z niecierpliwością czekam na część drugą! Ściskam mocno i przesyłam moc dobrych fluidów! P.S: Jak miewa się Pani ogród po tym przydługim, zimnym wstępie do wiosny?
Kala napisał/a 14 maja 2021 o 18:07:
Jedna małpa drugiej małpie posprzątała w chałpie. Pozdrawiam serdecznie! :)
Jedna małpa drugiej małpie posprzątała w chałpie. Pozdrawiam serdecznie! :)
Kala napisał/a 14 maja 2021 o 17:33:
Dzień dobry DUA! Po dość długiej nieobecności chciałam poraz kolejny podziękować za Pani twórczość - książkową, rysunkową i fotograficzną. I też za tę stronę, gdzie tyle ciepła. Aktualnie jestem na misji - nie jakoś daleko, bo we Włoszech. Ale to, że tu jestem zawdzięczam też Pani i Pani twórczości - przede wszystkim "Jeżycjadzie". I dlatego chciałbym w ramach podziękowania przesyłać Pani listy z misji, które piszę co jakiś czas. Czy można? Tak mailowo? (Podobno da się je czytać bez przysypiania ;D). Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie! Kalina (Kala)
Dzień dobry DUA! Po dość długiej nieobecności chciałam poraz kolejny podziękować za Pani twórczość - książkową, rysunkową i fotograficzną. I też za tę stronę, gdzie tyle ciepła. Aktualnie jestem na misji - nie jakoś daleko, bo we Włoszech. Ale to, że tu jestem zawdzięczam też Pani i Pani twórczości - przede wszystkim "Jeżycjadzie". I dlatego chciałbym w ramach podziękowania przesyłać Pani listy z misji, które piszę co jakiś czas. Czy można? Tak mailowo? (Podobno da się je czytać bez przysypiania ;D). Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie! Kalina (Kala)
KokoszaNel napisał/a 14 maja 2021 o 16:03:
Gio :) W punkt.
Gio :) W punkt.
Gio napisał/a 14 maja 2021 o 14:25:
Jedna małpa drugiej małpie iskała pchły na łbie. ;-)
Jedna małpa drugiej małpie iskała pchły na łbie. ;-)
mama Isi napisał/a 14 maja 2021 o 12:57:
Jedna małpa drugiej małpie dała po katalpie. Bo to były małpy ogrodniczki.
Jedna małpa drugiej małpie dała po katalpie. Bo to były małpy ogrodniczki.
Sylwia z Marianowo napisał/a 14 maja 2021 o 12:56:
Witam raz jeszcze, czytam sobie po raz kolejny Feblika i taka mnie naszła zaduma dotycząca Magdusi (Mcdonaldusi - jak ją Ida nazwała): jak to możliwe, że z tak wspaniałej dziewczyny, jaką jest Kreska i naprawdę wartościowego chłopaka, jakim niewątpliwie jest jej mąż - Maciek, wyszła tak niegodziwa, mało wrażliwa córka? W pewnym sensie trochę mnie to pociesza, ponieważ choć trochę usprawiedliwia matczyne zaniechania i błędy (sama mam czworo pociech). Jaki więc mamy wpływ na to, kim są nasze dzieci? Co Pani o tym sądzi Pani Małgosiu? A może z Magdusią wcale nie jest tak źle jak mi się wydaje?...
Witam raz jeszcze, czytam sobie po raz kolejny Feblika i taka mnie naszła zaduma dotycząca Magdusi (Mcdonaldusi - jak ją Ida nazwała): jak to możliwe, że z tak wspaniałej dziewczyny, jaką jest Kreska i naprawdę wartościowego chłopaka, jakim niewątpliwie jest jej mąż - Maciek, wyszła tak niegodziwa, mało wrażliwa córka? W pewnym sensie trochę mnie to pociesza, ponieważ choć trochę usprawiedliwia matczyne zaniechania i błędy (sama mam czworo pociech). Jaki więc mamy wpływ na to, kim są nasze dzieci? Co Pani o tym sądzi Pani Małgosiu? A może z Magdusią wcale nie jest tak źle jak mi się wydaje?...
Sylwia z Marianowo napisał/a 14 maja 2021 o 12:48:
Pani Małgosiu, jakim to cudownym smartfonem robi Pani tak bogate w szczegóły zdjęcia? Jeśli to nie tajemnica, proszę się podzielić :)
Pani Małgosiu, jakim to cudownym smartfonem robi Pani tak bogate w szczegóły zdjęcia? Jeśli to nie tajemnica, proszę się podzielić :)
Helena z Łódź napisał/a 14 maja 2021 o 10:55:
Dzień dobry! Rzeczywiście, tej wiosny zakwitło naprawdę wiele cudownych roślin. I za każdym spacerem nie mogę się nadziwić! Coś takiego!
Dzień dobry! Rzeczywiście, tej wiosny zakwitło naprawdę wiele cudownych roślin. I za każdym spacerem nie mogę się nadziwić! Coś takiego!
WiolaM. napisał/a 13 maja 2021 o 13:18:
Jedna małpa drugiej małpie za ramiona szarpie. (Z karpiami lepsze Weroniko!) Zdjęcia z ogrodu przepiękne. Jak teraz oczy się cieszą i podziwiają! Tyle piękna wokół!
Jedna małpa drugiej małpie za ramiona szarpie. (Z karpiami lepsze Weroniko!) Zdjęcia z ogrodu przepiękne. Jak teraz oczy się cieszą i podziwiają! Tyle piękna wokół!
Milcia napisał/a 13 maja 2021 o 11:40:
Lekcje online mają to do siebie, że można je spędzać na dworze... Siedzieć sobie w cieniu pigwy i słuchać(lub rozwiązywać zadania) ... Takie spędzanie zajęć szkolnych jest bardzo miłe i chyba nawet bardziej efektywne.
Lekcje online mają to do siebie, że można je spędzać na dworze... Siedzieć sobie w cieniu pigwy i słuchać(lub rozwiązywać zadania) ... Takie spędzanie zajęć szkolnych jest bardzo miłe i chyba nawet bardziej efektywne.
Zuzia napisał/a 13 maja 2021 o 10:42:
Witam serdecznie! Tak bardzo nie mogę się doczekać Chucherka, że chyba zaraz zacznę czytać Jeżycjadę od nowa. Pozdrawiam Panią i dziękuję za każdy uśmiech, który zagościł na mojej twarzy dzięki lekturze Pani książek.
Witam serdecznie! Tak bardzo nie mogę się doczekać Chucherka, że chyba zaraz zacznę czytać Jeżycjadę od nowa. Pozdrawiam Panią i dziękuję za każdy uśmiech, który zagościł na mojej twarzy dzięki lekturze Pani książek.
Joanna z Legnica napisał/a 13 maja 2021 o 09:15:
Dzień dobry.Dawno tu nie zaglądałam,a dziś w ponury u nas poranek lektura zaległości sprawiła mi wielką przyjemność i podniosła na duchu.Zwłaszcza opowieści i zdjęcia ogrodowe.Bardzo Ulubionej Autorce dziękuję. Dziś rozpoczynam sprawdzanie prac maturalnych, trzymajcie kciuki za dobrą kondycję egzaminatorów, bo oczywiście zrobiono dużo,żeby wszystko nadmiernie skomplikować.Maturzystów pocieszę,że większość sprawdzających jest naprawdę życzliwa i pełna troski.Będzie dobrze. Pani Małgorzato, tak bardzo się cieszę, że w zmieniającym się i budzącym niepokój świecie (już nie daję rady słuchać wiadomości i bardzo to ograniczam) tu jest tak samo - ciepło, miło i bezpiecznie.Uściski dla Pani i wszystkich Księgowych.
Dzień dobry.Dawno tu nie zaglądałam,a dziś w ponury u nas poranek lektura zaległości sprawiła mi wielką przyjemność i podniosła na duchu.Zwłaszcza opowieści i zdjęcia ogrodowe.Bardzo Ulubionej Autorce dziękuję. Dziś rozpoczynam sprawdzanie prac maturalnych, trzymajcie kciuki za dobrą kondycję egzaminatorów, bo oczywiście zrobiono dużo,żeby wszystko nadmiernie skomplikować.Maturzystów pocieszę,że większość sprawdzających jest naprawdę życzliwa i pełna troski.Będzie dobrze. Pani Małgorzato, tak bardzo się cieszę, że w zmieniającym się i budzącym niepokój świecie (już nie daję rady słuchać wiadomości i bardzo to ograniczam) tu jest tak samo - ciepło, miło i bezpiecznie.Uściski dla Pani i wszystkich Księgowych.
Weronika napisał/a 13 maja 2021 o 08:58:
Kochana MM! Wymyśliłam rym do wierszyka który Tomcio zaczął, a nie skończył: Jedna małpa drugiej małpie podbierała karpie. Pozdrawiam Weronika
Kochana MM! Wymyśliłam rym do wierszyka który Tomcio zaczął, a nie skończył: Jedna małpa drugiej małpie podbierała karpie. Pozdrawiam Weronika
Kocimiętka napisał/a 12 maja 2021 o 21:07:
Zuzanno! Czytaj jak najbardziej! I przeczytaj też trzy wcześniejsze (części 0,1,2). Mi osobiście książki Pani Małgosi czyta się bardzo przyjemnie. Zarówno starsze części, jak i nowsze. Te starsze mają w sobie coś bardzo mnie przeciągającego. Taki specyficzny klimat. Co do ilustracji - zgadzam się w stu procentach. Wasza (intensywnie odżywająca po zimie i pełna wiosennej werwy) Kocimiętka :)
Zuzanno! Czytaj jak najbardziej! I przeczytaj też trzy wcześniejsze (części 0,1,2). Mi osobiście książki Pani Małgosi czyta się bardzo przyjemnie. Zarówno starsze części, jak i nowsze. Te starsze mają w sobie coś bardzo mnie przeciągającego. Taki specyficzny klimat. Co do ilustracji - zgadzam się w stu procentach. Wasza (intensywnie odżywająca po zimie i pełna wiosennej werwy) Kocimiętka :)
Zuzanna napisał/a 12 maja 2021 o 10:46:
Bardzo zainteresowała mnie książka "Kwiat Kalafiora" i zastanawiam się czy czytać kolejne części. Książka jest trochę trudna w czytaniu ale za to ilustracje są przepiękne!
Bardzo zainteresowała mnie książka "Kwiat Kalafiora" i zastanawiam się czy czytać kolejne części. Książka jest trochę trudna w czytaniu ale za to ilustracje są przepiękne!
Bożena napisał/a 11 maja 2021 o 22:43:
Madziu Z., cieszę się, że zaciekawiła Cię „Księga labiryntu”. Też sięgałam po nowe lektury dzięki Księdze Gości. I mam nadzieję, że "Labirynty" rzeczywiście przysporzą Ci miłych chwil nad Jeżycjadą - taka jest ich idea :)
Madziu Z., cieszę się, że zaciekawiła Cię „Księga labiryntu”. Też sięgałam po nowe lektury dzięki Księdze Gości. I mam nadzieję, że "Labirynty" rzeczywiście przysporzą Ci miłych chwil nad Jeżycjadą - taka jest ich idea :)
Bożena napisał/a 11 maja 2021 o 22:27:
Ten sam aparat, to samo oko, ten sam ogród, a ileż rodzajów artystycznego ujęcia – od sztuki abstrakcyjnej po baśń. Fotografie – i obrazy; niemal widać ślady pędzla Najwyższego Artysty. Obraz trzeci zdumiewający. Pani Małgosiu, dziękuję za pamięć i wsparcie. Od razu raźniej :)
Ten sam aparat, to samo oko, ten sam ogród, a ileż rodzajów artystycznego ujęcia – od sztuki abstrakcyjnej po baśń. Fotografie – i obrazy; niemal widać ślady pędzla Najwyższego Artysty. Obraz trzeci zdumiewający. Pani Małgosiu, dziękuję za pamięć i wsparcie. Od razu raźniej :)
Emanuela nuelka napisał/a 11 maja 2021 o 21:53:
Nie wiem co napisać po długiej nieobecności. Chciałam podziękować za Na Jowisza 1 Pani Małgosiu,która ciągle podczytuje z przyjemnością. Wpadłam się przywitać:) Brat i Tata mają urodziny,a siostra imieniny więc jest co świętować. Świętujemy piękny maj na co dzień! :) Ściskam moja ulubioną pisarkę i cała księgę.obiecuje wpadać częściej
Nie wiem co napisać po długiej nieobecności. Chciałam podziękować za Na Jowisza 1 Pani Małgosiu,która ciągle podczytuje z przyjemnością. Wpadłam się przywitać:) Brat i Tata mają urodziny,a siostra imieniny więc jest co świętować. Świętujemy piękny maj na co dzień! :) Ściskam moja ulubioną pisarkę i cała księgę.obiecuje wpadać częściej
Tosieńka napisał/a 11 maja 2021 o 20:53:
A jak pięknie było wyjść wczoraj do ogrodu i zostać zaskoczonym przez pełen rozkwit i całą paletę wiosennych zapachów! Wszystko kwitnie, białe płatki się sypią i możnaby było tylko leżeć w hamaku pod wiśnią i czytać dobre książki...
A jak pięknie było wyjść wczoraj do ogrodu i zostać zaskoczonym przez pełen rozkwit i całą paletę wiosennych zapachów! Wszystko kwitnie, białe płatki się sypią i możnaby było tylko leżeć w hamaku pod wiśnią i czytać dobre książki...
Magda Z. napisał/a 11 maja 2021 o 19:48:
Ha! Wiedziałam! Mnie się te szczegóły dotyczące przedmiotów jakoś w ogóle nie trzymają głowy. Inaczej gdy chodzi o relacje, perypetie i losy bohaterów. Oj, często ja będę zaglądać do Jeżycjady, gdy już przyślą mi zamówione labirynty Bożenki. Zaglądanie do Jeżycjady jest jednak i przyjemne i pożyteczne. Miłe chwile przede mną ;)
Ha! Wiedziałam! Mnie się te szczegóły dotyczące przedmiotów jakoś w ogóle nie trzymają głowy. Inaczej gdy chodzi o relacje, perypetie i losy bohaterów. Oj, często ja będę zaglądać do Jeżycjady, gdy już przyślą mi zamówione labirynty Bożenki. Zaglądanie do Jeżycjady jest jednak i przyjemne i pożyteczne. Miłe chwile przede mną ;)
Sowa P. napisał/a 11 maja 2021 o 17:56:
A u nas bzy już w rozkwicie! W tym upale pachną oszałamiająco. Była jeszcze srebrna pudernica (od Gwiazdora).
A u nas bzy już w rozkwicie! W tym upale pachną oszałamiająco. Była jeszcze srebrna pudernica (od Gwiazdora).
mama Isi napisał/a 11 maja 2021 o 17:27:
Dopiero po zdjęciach widać różnicę klimatyczną między Wielkopolską a Pomorzem. Jesteśmy spóźnieni o jakieś dziesięć dni. Rambling Rector padł, biedulek! Ta wiosna wszystkim dała w kość. Nic to, trudno, świetnie, będę czekać do przyszłej wiosny. Lubię czekać.
Dopiero po zdjęciach widać różnicę klimatyczną między Wielkopolską a Pomorzem. Jesteśmy spóźnieni o jakieś dziesięć dni. Rambling Rector padł, biedulek! Ta wiosna wszystkim dała w kość. Nic to, trudno, świetnie, będę czekać do przyszłej wiosny. Lubię czekać.
mama Isi napisał/a 11 maja 2021 o 10:34:
Tak się cieszę , że Beata Obertyńska wreszcie trafiła pod strzechy szkolne; oczywiście, jeżeli podręczniki nie zohydzą odpowiednio preparowanymi analizami tego, co autor miał na myśli oraz omówieniami wątku patriotycznego w twórczości.
Tak się cieszę , że Beata Obertyńska wreszcie trafiła pod strzechy szkolne; oczywiście, jeżeli podręczniki nie zohydzą odpowiednio preparowanymi analizami tego, co autor miał na myśli oraz omówieniami wątku patriotycznego w twórczości.
mama Isi napisał/a 11 maja 2021 o 06:22:
Świat się kończy! Obertyńską dali na maturach! "Pamięć jest jak strych mroczny. Zastojem i ciszą / w kątach pełnych starzyzny nasiąkają cienie.(...)"
Świat się kończy! Obertyńską dali na maturach! "Pamięć jest jak strych mroczny. Zastojem i ciszą / w kątach pełnych starzyzny nasiąkają cienie.(...)"
Zgred napisał/a 10 maja 2021 o 15:19:
Ja tam nie wiem, ale w Idzie Sierpniowej chyba jest coś o byciu czyjąś jedyną nadzieją, tak że w sumie jak zwykle nie wiadomo.
Ja tam nie wiem, ale w Idzie Sierpniowej chyba jest coś o byciu czyjąś jedyną nadzieją, tak że w sumie jak zwykle nie wiadomo.
Weronika napisał/a 10 maja 2021 o 12:11:
Dzień dobry ja tak szybko się pochwalić i pozdrowić: 2 czwartki temu sprzątnęłam z mamą balkon i zrobiłyśmy miejsce więc sobie teraz na nim siedzę. Pozdrawiam z lekcji na balkonie, Weronika.
Dzień dobry ja tak szybko się pochwalić i pozdrowić: 2 czwartki temu sprzątnęłam z mamą balkon i zrobiłyśmy miejsce więc sobie teraz na nim siedzę. Pozdrawiam z lekcji na balkonie, Weronika.
mama Isi napisał/a 10 maja 2021 o 11:14:
Przeglądam katalog róż i co ja widzę? Różę Brother Cadfael (Austin, 1986) Różowa, bardzo silny zapach, podobny do zapachu róż burbońskich. No ale zawsze musi być jakiś minus. Niestety, nie mają w magazynie.
Przeglądam katalog róż i co ja widzę? Różę Brother Cadfael (Austin, 1986) Różowa, bardzo silny zapach, podobny do zapachu róż burbońskich. No ale zawsze musi być jakiś minus. Niestety, nie mają w magazynie.
Scarlet Flame czyli Hania Róża napisał/a 10 maja 2021 o 08:38:
Dzień dobry!!! Wreszcie przyszła wiosna (przynajmniej do mnie, ale mam nadzieję, że do wszystkich) Na dworze zrobiło się zielono i cieplutko. Takimi wrażeniami warto się dzielić. Byłam wczoraj w ogrodzie botanicznym. Rosną tam teraz tulipany (prześliczne) i mnóstwo innych kwiatów oraz drzew i krzewów (wszystkie prześliczne) Czytałam też ich nazwy i najbardziej urzekła mnie jedna "Scarlet Flame" czyż to nie brzmi cudownie? Tak mi się spodobała ta nazwa, że postanowiłam jej używać jako pseudonimu. Przybywam tu dzisiaj z pytaniem (nietypowym) A więc Pani Małgosiu czy lubi Pani gwiezdne wojny? (tak, ja wiem, że to pytanie jest dość dziwne, ale bardzo chciałam je zadać) Natomiast drugie pytanie. W febliku jest fragment, w którym Agnieszka pokazuje Pulpecji (i chyba Nutrii) jak tworzy farby z kwiatów, chciałam się zapytać, czy Pani także sama tworzy takie kwiatowe farby? To by było ode mnie na tyle dzisiaj i niech wiosna nadal trwa!! :D
Dzień dobry!!! Wreszcie przyszła wiosna (przynajmniej do mnie, ale mam nadzieję, że do wszystkich) Na dworze zrobiło się zielono i cieplutko. Takimi wrażeniami warto się dzielić. Byłam wczoraj w ogrodzie botanicznym. Rosną tam teraz tulipany (prześliczne) i mnóstwo innych kwiatów oraz drzew i krzewów (wszystkie prześliczne) Czytałam też ich nazwy i najbardziej urzekła mnie jedna "Scarlet Flame" czyż to nie brzmi cudownie? Tak mi się spodobała ta nazwa, że postanowiłam jej używać jako pseudonimu. Przybywam tu dzisiaj z pytaniem (nietypowym) A więc Pani Małgosiu czy lubi Pani gwiezdne wojny? (tak, ja wiem, że to pytanie jest dość dziwne, ale bardzo chciałam je zadać) Natomiast drugie pytanie. W febliku jest fragment, w którym Agnieszka pokazuje Pulpecji (i chyba Nutrii) jak tworzy farby z kwiatów, chciałam się zapytać, czy Pani także sama tworzy takie kwiatowe farby? To by było ode mnie na tyle dzisiaj i niech wiosna nadal trwa!! :D
Mimi M napisał/a 7 maja 2021 o 21:42:
Musiu, ja również jestem wzruszona Twoim pięknym, szczerym wpisem. To prawda, że Jezycjada nas buduje, tworzy mosty miedzy na pozór obcymi sobie ludźmi. To, że miałaś w sobie siłę, by postępować według swojego serca, jest godne podziwu. Niełatwo wytyczyc sobie własną drogę pod prąd zbiorowym tendencjom i modom! Sama piszesz, jak wiele zyskalas dzięki temu:) i jak to dobrze, że dzięki mądrym ludziom, wartościowym książkom i w ogóle szeroko pojętej kulturze, możemy dojrzewać, stawać się bardziej świadomi - i to wcale nie dzięki modnym obecnie poradnikom samoswiadomosci typu "Jak mniej myslec" :)
Musiu, ja również jestem wzruszona Twoim pięknym, szczerym wpisem. To prawda, że Jezycjada nas buduje, tworzy mosty miedzy na pozór obcymi sobie ludźmi. To, że miałaś w sobie siłę, by postępować według swojego serca, jest godne podziwu. Niełatwo wytyczyc sobie własną drogę pod prąd zbiorowym tendencjom i modom! Sama piszesz, jak wiele zyskalas dzięki temu:) i jak to dobrze, że dzięki mądrym ludziom, wartościowym książkom i w ogóle szeroko pojętej kulturze, możemy dojrzewać, stawać się bardziej świadomi - i to wcale nie dzięki modnym obecnie poradnikom samoswiadomosci typu "Jak mniej myslec" :)
Magdalena Brykczyńska z Warszawa napisał/a 7 maja 2021 o 12:09:
Droga Pani Małgorzato, Brykczyńska to moje nazwisko, nie miejscowość, byłam tak przejęta możliwością napisania do Pani, że nie zauważyłam, iż w formularzu nie ma miejsca na nazwisko. Ale to moje nazwisko zawsze było mi obce (tak jak Tygryskowi mogło być obce nazwisko Pyziak), całkiem mi się podoba myśl, że to jakieś miasto, z którego można w razie czego wyjechać.
Droga Pani Małgorzato, Brykczyńska to moje nazwisko, nie miejscowość, byłam tak przejęta możliwością napisania do Pani, że nie zauważyłam, iż w formularzu nie ma miejsca na nazwisko. Ale to moje nazwisko zawsze było mi obce (tak jak Tygryskowi mogło być obce nazwisko Pyziak), całkiem mi się podoba myśl, że to jakieś miasto, z którego można w razie czego wyjechać.
Konrad z Ciepłowody napisał/a 7 maja 2021 o 10:20:
Szanowna Pani Małgorzato, dziękujemy za napisanie pięknej książki jaką jest „Kłamczucha”. Przeczytaliśmy ją z wielką przyjemnością. Lektura nie pozwalała się nudzić, akcja trzymała w napięciu oraz było mnóstwo zabawnych wątków, szczególnie motyw zaklinowania w okienku od spiżarni oraz sytuacje związane z jej kłamstwami. Naszą uwagę zwróciła śmieszna scena, w której Aniela podszyła się pod księgową Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu. Książka sprawiła, że wiemy, jakie konsekwencje mogą wynikać z małych i drobnych kłamstw. Ananasy z szóstej klasy😊. Klasa VIB z Ciepłowód
Szanowna Pani Małgorzato, dziękujemy za napisanie pięknej książki jaką jest „Kłamczucha”. Przeczytaliśmy ją z wielką przyjemnością. Lektura nie pozwalała się nudzić, akcja trzymała w napięciu oraz było mnóstwo zabawnych wątków, szczególnie motyw zaklinowania w okienku od spiżarni oraz sytuacje związane z jej kłamstwami. Naszą uwagę zwróciła śmieszna scena, w której Aniela podszyła się pod księgową Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu. Książka sprawiła, że wiemy, jakie konsekwencje mogą wynikać z małych i drobnych kłamstw. Ananasy z szóstej klasy😊. Klasa VIB z Ciepłowód
Hania napisał/a 7 maja 2021 o 09:35:
Hanko - Nutrio, zapewne począł gromadzić armię do zbrojnego powstania przeciwko maturom ;)
Hanko - Nutrio, zapewne począł gromadzić armię do zbrojnego powstania przeciwko maturom ;)
Aniella z Józefów napisał/a 6 maja 2021 o 20:22:
Kochana Pani Małgosiu, jestem wielką fanką Pani książek. Przeczytałam wszystkie części Jeżycjady oprócz "Idy sierpniowej", gdyż chcę zakończyć czytanie serii razem z bratem, któremu brakuje do końca jeszcze kilku tomów. W Pani książkach uwielbiam atmosferę przytulności, którą tworzą opisy mieszkania Borejków na Roosevelta (stół i książki) i powtarzająca się obecność samych członków rodu (ale oczywiście również uwielbiam, gdy pojawiają się nowi bohaterowie). Z seniorem rodziny B. dzielę zamiłowanie do książek, a od najstarszej jego córki przejęłam zwyczaj czytania, leżąc z zawiniętą poduszką pod brodą. Moimi ukochanymi częściami natomiast są: "Feblik" (którego główni bohaterowie, czyli Ignacy Grzegorz S. i Agnieszka Ż., są moimi ulubieńcami z całej serii), "Sprężyna" oraz "Pulpecja". Gdy czytam Pani książki, muszę przyznać, nie tylko ja je pochłaniam, ale i one mnie. Czuję się wtedy jakbym sama siedziała przy stole z Borejkami albo grała z nimi w Scrabble. Bardzo podobało mi się "Na Jowisza" i z niecierpliwością czekam na drugą część. Zastanawiam się, kto będzie na okładce... Kolorystyka też bardzo trafiła mi do gustu i już widzę drugiego "Jowisza" w kolorze żółto- pomarańczowym. Dziękuję bardzo za Jeżycjadę, dzięki której mam bardzo wielu nowych przyjaciół! Pozdrawiam bardzo-bardzo serdecznie Aniela
Kochana Pani Małgosiu, jestem wielką fanką Pani książek. Przeczytałam wszystkie części Jeżycjady oprócz "Idy sierpniowej", gdyż chcę zakończyć czytanie serii razem z bratem, któremu brakuje do końca jeszcze kilku tomów. W Pani książkach uwielbiam atmosferę przytulności, którą tworzą opisy mieszkania Borejków na Roosevelta (stół i książki) i powtarzająca się obecność samych członków rodu (ale oczywiście również uwielbiam, gdy pojawiają się nowi bohaterowie). Z seniorem rodziny B. dzielę zamiłowanie do książek, a od najstarszej jego córki przejęłam zwyczaj czytania, leżąc z zawiniętą poduszką pod brodą. Moimi ukochanymi częściami natomiast są: "Feblik" (którego główni bohaterowie, czyli Ignacy Grzegorz S. i Agnieszka Ż., są moimi ulubieńcami z całej serii), "Sprężyna" oraz "Pulpecja". Gdy czytam Pani książki, muszę przyznać, nie tylko ja je pochłaniam, ale i one mnie. Czuję się wtedy jakbym sama siedziała przy stole z Borejkami albo grała z nimi w Scrabble. Bardzo podobało mi się "Na Jowisza" i z niecierpliwością czekam na drugą część. Zastanawiam się, kto będzie na okładce... Kolorystyka też bardzo trafiła mi do gustu i już widzę drugiego "Jowisza" w kolorze żółto- pomarańczowym. Dziękuję bardzo za Jeżycjadę, dzięki której mam bardzo wielu nowych przyjaciół! Pozdrawiam bardzo-bardzo serdecznie Aniela
Rozmaryn z Łódź napisał/a 6 maja 2021 o 19:47:
DUA, dziękuję za wyjaśnienia w kwestii wpływu( czy raczej jego braku) "Małych kobietek" na Pani twórczość. Widać pewne ideały są wspólne dla niektórych ludzi na całym świecie i ta WSPÓLNOTA jest budująca. Musiu, pięknie napisałaś o tym, jak ważna dla Ciebie jest "Jeżycjada". Mogłabym powtórzyć za Tobą niektóre sformułowania. Tutaj znów ta WSPÓLNOTA. Zgredzie, "Labirynt nad morzem" Herberta - warto, warto. Podobnie jak "Barbarzyńcę w ogrodzie".
DUA, dziękuję za wyjaśnienia w kwestii wpływu( czy raczej jego braku) "Małych kobietek" na Pani twórczość. Widać pewne ideały są wspólne dla niektórych ludzi na całym świecie i ta WSPÓLNOTA jest budująca. Musiu, pięknie napisałaś o tym, jak ważna dla Ciebie jest "Jeżycjada". Mogłabym powtórzyć za Tobą niektóre sformułowania. Tutaj znów ta WSPÓLNOTA. Zgredzie, "Labirynt nad morzem" Herberta - warto, warto. Podobnie jak "Barbarzyńcę w ogrodzie".
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 6 maja 2021 o 12:51:
Droga,kochana Małgorzato! Chce spytać co Wolfi zrobił na studniówce?
Droga,kochana Małgorzato! Chce spytać co Wolfi zrobił na studniówce?
Anastazja z Toruń napisał/a 6 maja 2021 o 10:58:
Dzień dobry, właśnie przeczytałam ,,Wpływ Roślin" z książki ,,Musierowicz dla zakochanych". Od razu kiedy przeczytałam o pierwotnym pomyśle na książkę ,,Szósta Klepka" zaczęłam się zastanawiać kogo chciała pani uśmiercić w tym tomie i dlaczego zrezygnowała pani z tego ?
Dzień dobry, właśnie przeczytałam ,,Wpływ Roślin" z książki ,,Musierowicz dla zakochanych". Od razu kiedy przeczytałam o pierwotnym pomyśle na książkę ,,Szósta Klepka" zaczęłam się zastanawiać kogo chciała pani uśmiercić w tym tomie i dlaczego zrezygnowała pani z tego ?
Dorota z Ciepłowody napisał/a 6 maja 2021 o 10:12:
Dzień dobry, jesteśmy uczniami Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Ciepłowodach (woj. dolnośląskie). Czytaliśmy "Kłamczuchę" i bardzo nam się podobała, z chęcią ją teraz opracowujemy. Jest Pani bardzo zdolna. Lektura jest niesamowicie ciekawą książką, pełną przygód. W książce podobało nam się to, że przygody bohaterów dzieją się w kilku miejscach. Lektura jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, czytało się ją z zapartym tchem. Uważamy, że ma Pani bardzo bogatą wyobraźnię. Nauczyliśmy się, że nie warto kłamać, ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi. Książka uczy nas, żebyśmy nie udawali kogoś innego, tylko po to, aby się komuś przypodobać. Dzięki tej książce można nauczyć się mówić prawdę. Książka ponadto opowiada o tym, jak łatwo wpaść w tarapaty i z nich wyjść. Już wiemy, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Uczniowie klasy VI c.
Dzień dobry, jesteśmy uczniami Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Ciepłowodach (woj. dolnośląskie). Czytaliśmy "Kłamczuchę" i bardzo nam się podobała, z chęcią ją teraz opracowujemy. Jest Pani bardzo zdolna. Lektura jest niesamowicie ciekawą książką, pełną przygód. W książce podobało nam się to, że przygody bohaterów dzieją się w kilku miejscach. Lektura jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, czytało się ją z zapartym tchem. Uważamy, że ma Pani bardzo bogatą wyobraźnię. Nauczyliśmy się, że nie warto kłamać, ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi. Książka uczy nas, żebyśmy nie udawali kogoś innego, tylko po to, aby się komuś przypodobać. Dzięki tej książce można nauczyć się mówić prawdę. Książka ponadto opowiada o tym, jak łatwo wpaść w tarapaty i z nich wyjść. Już wiemy, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Uczniowie klasy VI c.
Zgred napisał/a 5 maja 2021 o 23:10:
Może kiedyś przeczytam "Labirynt nad morzem".
Może kiedyś przeczytam "Labirynt nad morzem".
Magda Z. napisał/a 5 maja 2021 o 21:16:
Bożenko, chyba właśnie poleciłaś mi kolejną ciekawą książkę :) Bardzo dziękuję i cieszę się na lekturę!
Bożenko, chyba właśnie poleciłaś mi kolejną ciekawą książkę :) Bardzo dziękuję i cieszę się na lekturę!
Nata z Wrocław/Poznań napisał/a 4 maja 2021 o 20:30:
Dzień dobry Pani Musierowiczowo! Chciałam tylko pozdrowić Panią, oraz wszystkich Gości, w Księdze Gości, w pierwszym dniu matur! W ostatnich dniach, żyję z uczuciem, że coś definitywnie się kończy. Dlatego, łapię każdą chwilę, delektuję się nią i wchłaniam w siebie, jak gąbka! P. S. Matura bardzo zbliża ludzi! I łączy! Miłego wieczoru!
Dzień dobry Pani Musierowiczowo! Chciałam tylko pozdrowić Panią, oraz wszystkich Gości, w Księdze Gości, w pierwszym dniu matur! W ostatnich dniach, żyję z uczuciem, że coś definitywnie się kończy. Dlatego, łapię każdą chwilę, delektuję się nią i wchłaniam w siebie, jak gąbka! P. S. Matura bardzo zbliża ludzi! I łączy! Miłego wieczoru!
Bożena napisał/a 3 maja 2021 o 22:29:
Zgredzie, wszystko dostrzegasz. W samej rzeczy w tytule, migotliwym, wieloznacznym, chciałam zawrzeć aspekt poszukiwania, odkrywania, co wydało mi się pasować do książeczki, będącej zachętą do wędrówki po jeżyckiej epopei, do wejścia w głąb. Niemałą rolę w jego wyborze odegrała "Księga labiryntu" Paola Santarcangelego, z pewnością czytana przez filologa klasycznego i bibliotekoznawcę Ignacego Borejkę :).
Zgredzie, wszystko dostrzegasz. W samej rzeczy w tytule, migotliwym, wieloznacznym, chciałam zawrzeć aspekt poszukiwania, odkrywania, co wydało mi się pasować do książeczki, będącej zachętą do wędrówki po jeżyckiej epopei, do wejścia w głąb. Niemałą rolę w jego wyborze odegrała "Księga labiryntu" Paola Santarcangelego, z pewnością czytana przez filologa klasycznego i bibliotekoznawcę Ignacego Borejkę :).
Bożena napisał/a 3 maja 2021 o 22:25:
Jak dobrze zajrzeć tutaj do ogrodu, gdy za własnym oknem znowu pada deszcz. Szafirowy ocean zaskoczył (zanurzyłabym się w te pachnące fale), ale prawdziwie oszałamia widoczna na zdjęciach kipiąca w pąkach moc.
Jak dobrze zajrzeć tutaj do ogrodu, gdy za własnym oknem znowu pada deszcz. Szafirowy ocean zaskoczył (zanurzyłabym się w te pachnące fale), ale prawdziwie oszałamia widoczna na zdjęciach kipiąca w pąkach moc.
Hanka - Nutria, Julcia Noelka, Pola - Robrojka z Kutno napisał/a 3 maja 2021 o 19:13:
Wszystkie trzy jesteśmy w Kutnie na majówce. Więc jako kuzynki chcemy zrobić wspólny wpis. Od Hanki - Nutrii: Dziękuje za wyjaśnienie okładki "Sprężyny". Cieszę się też że zgadłam kto jest rodzicami chłopca z twojego szkicu. To zresztą nie było zbyt trudne bo miał oczy jak Laura. Chce też napisać że majówkę spędzam Kutnie z moimi kuzynkami a teraz słówko od nich. Od Poli - Robrojki: Dzień dobry Małgorzato! Bardzo mi się podobała książka "Kłamczucha". A teraz czytam "Nutrię i Nerwusa". Mam pytanie: czy ma pani jakieś zwierzę domowe? Ja mam świnki morskie, które nazywają się Bolek i Lolek ale bardzo chce mieć psa. Od Julci Noelki: Bardzo mi się podobała książka "Opium w rosole" było w niej dużo miłości. Bardzo chciałabym mieć wszystkie twoje książki bo są ogromnie fajne. Chcę zapytać czy często jeździłaś do Pobiedzisk? Które są w "Dziecko piątku". Pozdrawiamy z Kutna :-)
Wszystkie trzy jesteśmy w Kutnie na majówce. Więc jako kuzynki chcemy zrobić wspólny wpis. Od Hanki - Nutrii: Dziękuje za wyjaśnienie okładki "Sprężyny". Cieszę się też że zgadłam kto jest rodzicami chłopca z twojego szkicu. To zresztą nie było zbyt trudne bo miał oczy jak Laura. Chce też napisać że majówkę spędzam Kutnie z moimi kuzynkami a teraz słówko od nich. Od Poli - Robrojki: Dzień dobry Małgorzato! Bardzo mi się podobała książka "Kłamczucha". A teraz czytam "Nutrię i Nerwusa". Mam pytanie: czy ma pani jakieś zwierzę domowe? Ja mam świnki morskie, które nazywają się Bolek i Lolek ale bardzo chce mieć psa. Od Julci Noelki: Bardzo mi się podobała książka "Opium w rosole" było w niej dużo miłości. Bardzo chciałabym mieć wszystkie twoje książki bo są ogromnie fajne. Chcę zapytać czy często jeździłaś do Pobiedzisk? Które są w "Dziecko piątku". Pozdrawiamy z Kutna :-)
Zgred napisał/a 2 maja 2021 o 13:08:
Nie wiem czy wolno? Ale jeśli tak, to polecam film "Sekret. Odważ się marzyć".
Nie wiem czy wolno? Ale jeśli tak, to polecam film "Sekret. Odważ się marzyć".
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 1 maja 2021 o 23:57:
Musiu! Cudowny wpis! Naprawdę. Wzruszyłam się. Myślę, że książki pani Małgosi wywierają pozytywny wpływ na wielu zarówno młodszych jak i starszych czytelników. I chociaż większość ważnych życiowych wyborów i decyzji jeszcze jest przede mną to już teraz podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś. Pozdrawiam ciepło, wiosennie i kwitnąco - Kocimiętka Ps. Lubię ciepły żółty! Urządziłam sobie pokój m. in. W tym kolorze! :)
Musiu! Cudowny wpis! Naprawdę. Wzruszyłam się. Myślę, że książki pani Małgosi wywierają pozytywny wpływ na wielu zarówno młodszych jak i starszych czytelników. I chociaż większość ważnych życiowych wyborów i decyzji jeszcze jest przede mną to już teraz podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś. Pozdrawiam ciepło, wiosennie i kwitnąco - Kocimiętka Ps. Lubię ciepły żółty! Urządziłam sobie pokój m. in. W tym kolorze! :)
Marysia napisał/a 1 maja 2021 o 21:33:
Droga MM! Czy ma pani plan mieszkania Borejków po remontach. Z opisów jest takie ciepłe i rodzinne że aż chcę się dowiedzieć jak wygląda
Droga MM! Czy ma pani plan mieszkania Borejków po remontach. Z opisów jest takie ciepłe i rodzinne że aż chcę się dowiedzieć jak wygląda
Musia napisał/a 1 maja 2021 o 14:16:
Dzień dobry Wszystkim :) Dziś podczas gotowania obiadu dotarło do mnie, chcę podziękować. Od początku. Pierwszy raz zetknęłam się z "Jeżycjadą" w szóstej lub siódmej klasie szkoły podstawowej, kiedy to nauczycielka języka polskiego poleciła nam, aby przeczytać "Kłamczuchę". Pochłaniałam wtedy książki niczym Smok Wawelski owce. Każde popołudnie spędzałam z książką. 3 razy w tygodniu odwiedzałam bibliotekę. (Na początku pani bibliotekarka nie wierzyła, że czytam te wszystkie książki i raz mnie nawet z jednej przepytała. Od tego momentu byłam już nawet nieco uprzywilejowana). "Kłamczucha" na tyle mi się spodobała, że gdy tylko zauważyłam na końcu, że są inne książki z tej serii, przeczytałam je wszystkie. Borejkowie mnie urzekli. Od tego czasu przeczytałam całą serię już kilka lub kilkanaście razy. Nie zliczę. Uwielbiam w tych książkach wszystko. Dzisiaj dotarło do mnie, jak wiele im zawdzięczam. Dzięki nim w odpowiednim momencie zadałam sobie pytania: "jaką mamą chcę być?", "jaki dom chcę stworzyć?" i wreszcie "jak chcę reagować na to, co się dzieje w moim życiu?", "jakim chcę być człowiekiem?". W swoich lekkich, obyczajowych książkach pokazuje Pani czasami dwie skrajne postawy wobec tego samego wydarzenia. To wychowawcze. Refleksja nasuwa się sama. Cokolwiek się dzieje, mamy wybór, możemy zdecydować. Kiedy urodziłam pierwszą córeczkę, poczułam ogrom, po prostu ogrom miłości. Wraz z tą wielką miłością przyszła niewytłumaczalna intuicja, większa pewność siebie i większa odporność na to, żeby nie żyć tak, jak oczekują tego ode mnie inni. Pomimo wielu głosów z zewnątrz, mówiących, żebym inaczej coś robiła, ja słuchałam tylko siebie. Postanowiłam, że pomimo dopiero co skończonych studiów, póki dziewczynki są małe (po dwóch latach urodziłam kolejną córeczkę) i bardzo potrzebują mojej bliskości, będę mamą, która zawsze jest, zapewnię im ciepły i spokojny dom. W 100% byłam dla nich. Nie pracowałam zawodowo przez 8 lat. Było skromnie, ale nigdy nie żałowaliśmy tej decyzji. To był przepiękny czas,... Czytaj więcej
Dzień dobry Wszystkim :) Dziś podczas gotowania obiadu dotarło do mnie, chcę podziękować. Od początku. Pierwszy raz zetknęłam się z "Jeżycjadą" w szóstej lub siódmej klasie szkoły podstawowej, kiedy to nauczycielka języka polskiego poleciła nam, aby przeczytać "Kłamczuchę". Pochłaniałam wtedy książki niczym Smok Wawelski owce. Każde popołudnie spędzałam z książką. 3 razy w tygodniu odwiedzałam bibliotekę. (Na początku pani bibliotekarka nie wierzyła, że czytam te wszystkie książki i raz mnie nawet z jednej przepytała. Od tego momentu byłam już nawet nieco uprzywilejowana). "Kłamczucha" na tyle mi się spodobała, że gdy tylko zauważyłam na końcu, że są inne książki z tej serii, przeczytałam je wszystkie. Borejkowie mnie urzekli. Od tego czasu przeczytałam całą serię już kilka lub kilkanaście razy. Nie zliczę. Uwielbiam w tych książkach wszystko. Dzisiaj dotarło do mnie, jak wiele im zawdzięczam. Dzięki nim w odpowiednim momencie zadałam sobie pytania: "jaką mamą chcę być?", "jaki dom chcę stworzyć?" i wreszcie "jak chcę reagować na to, co się dzieje w moim życiu?", "jakim chcę być człowiekiem?". W swoich lekkich, obyczajowych książkach pokazuje Pani czasami dwie skrajne postawy wobec tego samego wydarzenia. To wychowawcze. Refleksja nasuwa się sama. Cokolwiek się dzieje, mamy wybór, możemy zdecydować. Kiedy urodziłam pierwszą córeczkę, poczułam ogrom, po prostu ogrom miłości. Wraz z tą wielką miłością przyszła niewytłumaczalna intuicja, większa pewność siebie i większa odporność na to, żeby nie żyć tak, jak oczekują tego ode mnie inni. Pomimo wielu głosów z zewnątrz, mówiących, żebym inaczej coś robiła, ja słuchałam tylko siebie. Postanowiłam, że pomimo dopiero co skończonych studiów, póki dziewczynki są małe (po dwóch latach urodziłam kolejną córeczkę) i bardzo potrzebują mojej bliskości, będę mamą, która zawsze jest, zapewnię im ciepły i spokojny dom. W 100% byłam dla nich. Nie pracowałam zawodowo przez 8 lat. Było skromnie, ale nigdy nie żałowaliśmy tej decyzji. To był przepiękny czas, pełen spokoju, radości i miłości. Dziś dziewczynki są już nastolatkami. Są dobrymi, radosnymi i mądrymi ludźmi. Jestem wzruszona, że udało nam się je wychować na tak cudowne istoty. W pewnym stopniu to też Pani zasługa. Jestem pewna, że "Jeżycjada" bardzo wpłynęła na moje życiowe decyzje i tym samym na moje macierzyństwo i dzieci. Z całego serca, dziękuję! MS
Katka napisał/a 1 maja 2021 o 12:50:
Czytelniczką Pani książek jestem od bardzo dawna choć tutaj zaglądam pierwszy raz. Dzień dobry zatem! Moją ulubioną częścią Jeżycjady jest "Wnuczka do orzechów" (mistrzostwo humoru sytuacyjnego i słownego -moim skromnym zdaniem) i myślę, że narysowany chłopiec o popielatej czuprynie, z poprzedniego Pani wpisu, jest to syn Doroty i Józefa (tak przy okazji - najlepsza postać, za którą bardzo dziękuję! Ach...gdyby więcej takich Józinków było na świecie a przynajmniej w moim otoczeniu, to świat (he he) byłby o wiele przyjemniejszy ;). Dziękuję za każdy tom Jeżycjady. Nie raz, gdy rzeczywistość wydawała mi się zbyt szara, ludzie samolubni a otoczenie pędziło za tym, co mi obce, zaglądałam do rodziny Borejków i zawsze czułam się tam "u siebie". Nie wiem, czy przyjęliby mnie do kuchni z dużym, drewnianym stołem ale ja lubię tak do nich zaglądać - sercem i myślami. Proszę pisać nadal i nigdy nie przestawać - tylko i aż tyle? Rodowita Poznanianka (która nie raz wysiadała z pociągu na stacji Promno a zajazd "Rzepicha" z przepięknymi okolicami ma specjalne miejsce w jej pamięci) pozdrawia serdecznie.
Czytelniczką Pani książek jestem od bardzo dawna choć tutaj zaglądam pierwszy raz. Dzień dobry zatem! Moją ulubioną częścią Jeżycjady jest "Wnuczka do orzechów" (mistrzostwo humoru sytuacyjnego i słownego -moim skromnym zdaniem) i myślę, że narysowany chłopiec o popielatej czuprynie, z poprzedniego Pani wpisu, jest to syn Doroty i Józefa (tak przy okazji - najlepsza postać, za którą bardzo dziękuję! Ach...gdyby więcej takich Józinków było na świecie a przynajmniej w moim otoczeniu, to świat (he he) byłby o wiele przyjemniejszy ;). Dziękuję za każdy tom Jeżycjady. Nie raz, gdy rzeczywistość wydawała mi się zbyt szara, ludzie samolubni a otoczenie pędziło za tym, co mi obce, zaglądałam do rodziny Borejków i zawsze czułam się tam "u siebie". Nie wiem, czy przyjęliby mnie do kuchni z dużym, drewnianym stołem ale ja lubię tak do nich zaglądać - sercem i myślami. Proszę pisać nadal i nigdy nie przestawać - tylko i aż tyle? Rodowita Poznanianka (która nie raz wysiadała z pociągu na stacji Promno a zajazd "Rzepicha" z przepięknymi okolicami ma specjalne miejsce w jej pamięci) pozdrawia serdecznie.
Tatiana napisał/a 1 maja 2021 o 09:34:
Miodowy, jasny żółty to mój ulubiony kolor!
Miodowy, jasny żółty to mój ulubiony kolor!
Tatiana napisał/a 1 maja 2021 o 09:33:
Dziękuję za odpowiedź! Kiedy napisałam o Paulince, to przypomniało mi się, że gdzieś ją już widziałam (to znaczy jej portret). I rzeczywiście - początek rozdziału i ilustracja, a na niej Ida i Paulinka. Już jestem ciekawa Waldusia! A ten człowiek w pociągu to nie mógł być student Gabrysi. Ale lekarz pasuje idealnie. Hiacynty kwitną, kwitną śliwki. Wiosna przyszła na dobre. Pozdrawiam serdecznie Tatiana
Dziękuję za odpowiedź! Kiedy napisałam o Paulince, to przypomniało mi się, że gdzieś ją już widziałam (to znaczy jej portret). I rzeczywiście - początek rozdziału i ilustracja, a na niej Ida i Paulinka. Już jestem ciekawa Waldusia! A ten człowiek w pociągu to nie mógł być student Gabrysi. Ale lekarz pasuje idealnie. Hiacynty kwitną, kwitną śliwki. Wiosna przyszła na dobre. Pozdrawiam serdecznie Tatiana
Mama Igora z Sanok napisał/a 1 maja 2021 o 08:15:
Dzis osiemnasty raz połknęłam całą Jeżycjadę. Pełnoletność... Kiedy to było... Kocham, kocham, kocham... I dziękuję!
Dzis osiemnasty raz połknęłam całą Jeżycjadę. Pełnoletność... Kiedy to było... Kocham, kocham, kocham... I dziękuję!
Hania napisał/a 1 maja 2021 o 07:03:
Ale Pani wybrnęła z mego pytania ;)
Ale Pani wybrnęła z mego pytania ;)
Mimi M napisał/a 30 kwietnia 2021 o 22:36:
Pani Małgosiu, alez u Pani pięknie w ogrodzie! Cud życia, wiosna w pełni:) A teraz przed nami najpiękniejszy jej miesiąc.
Pani Małgosiu, alez u Pani pięknie w ogrodzie! Cud życia, wiosna w pełni:) A teraz przed nami najpiękniejszy jej miesiąc.
Anette napisał/a 30 kwietnia 2021 o 20:08:
Pani Małgorzato, dziękujemy za kolejne przecieki! Ilustracja Elki i Tomka z dziećmi! Kolorystyka "Na Jowisza 2"! Bardzo ciekawe kto będzie na okładce? Intuicja podpowiada mi, że innym Rozpoznawalnym Znakiem Graficznym poza Bobciem jest Geniusia... Albo może rodzina Borejków (portret zbiorowy w "Noelce" mi się przypomina)...
Pani Małgorzato, dziękujemy za kolejne przecieki! Ilustracja Elki i Tomka z dziećmi! Kolorystyka "Na Jowisza 2"! Bardzo ciekawe kto będzie na okładce? Intuicja podpowiada mi, że innym Rozpoznawalnym Znakiem Graficznym poza Bobciem jest Geniusia... Albo może rodzina Borejków (portret zbiorowy w "Noelce" mi się przypomina)...
mama Isi napisał/a 30 kwietnia 2021 o 12:40:
Od miesiąca oglądam sobie na live postępy wulkanu na Islandii o rzut kapciem od Reykjaviku. Płyta amerykańska znowu się bardzo spektakularnie ciut odsunęła od płyty euroazjatyckiej i wzdłuż tego pęknięcia w ziemskiej skorupie pojawiają się nieduże, oswojone kratery buchające ogniem piekielnym.
Od miesiąca oglądam sobie na live postępy wulkanu na Islandii o rzut kapciem od Reykjaviku. Płyta amerykańska znowu się bardzo spektakularnie ciut odsunęła od płyty euroazjatyckiej i wzdłuż tego pęknięcia w ziemskiej skorupie pojawiają się nieduże, oswojone kratery buchające ogniem piekielnym.
mama Isi napisał/a 30 kwietnia 2021 o 10:44:
To zdjęcie stareńkiej czereśnio-wiśni pełnej młodzieńczego wigoru mnie natchnęło (ogrodniczo)! Bo naszej starej czereśni też by się chyba przydało cięcie odmładzające.
To zdjęcie stareńkiej czereśnio-wiśni pełnej młodzieńczego wigoru mnie natchnęło (ogrodniczo)! Bo naszej starej czereśni też by się chyba przydało cięcie odmładzające.
mama Isi napisał/a 30 kwietnia 2021 o 10:40:
Ech, niech to gęś kopnie, zawsze najpierw coś napiszę, a potem dopiero pomyślę. Ale właśnie byłam odkryłam takie chwalebne informacje dotyczące rodziny wzmiankowanego bohatera i od razu chciałam się tym odkryciem podzielić ze wszystkimi;)
Ech, niech to gęś kopnie, zawsze najpierw coś napiszę, a potem dopiero pomyślę. Ale właśnie byłam odkryłam takie chwalebne informacje dotyczące rodziny wzmiankowanego bohatera i od razu chciałam się tym odkryciem podzielić ze wszystkimi;)
Casciolina napisał/a 30 kwietnia 2021 o 10:25:
Bardzo jestem ciekawa kogo ujrzymy na okładce "Na Jowisza 2"! Pewnie będzie to jeżycjadowe dziecko, ale które? Za zachodnią ścianą wiosna w pełni, nawet magnolie zdążyły już przekwitnąć. Niedługo zacznie się sezon truskawkowy, a lasy wypełnią się białymi dywanami kwitnącego czosnku. Małe cuda wszędzie.
Bardzo jestem ciekawa kogo ujrzymy na okładce "Na Jowisza 2"! Pewnie będzie to jeżycjadowe dziecko, ale które? Za zachodnią ścianą wiosna w pełni, nawet magnolie zdążyły już przekwitnąć. Niedługo zacznie się sezon truskawkowy, a lasy wypełnią się białymi dywanami kwitnącego czosnku. Małe cuda wszędzie.
Sowa P. napisał/a 30 kwietnia 2021 o 00:48:
Etos być musi, wszak porządna literatura dziewczęca wzrusza, bawi, ale i uczy, n'est-ce pas? Ja mam sentyment do "Kobietek", bo czytałam je w odpowiednim ku temu wieku. Teraz w wolnych chwilach oglądam chronologicznie i porównawczo kolejne ekranizacje. A sporo ich było! Miodowy "Jowisz"? Mmm.. mihi placet!
Etos być musi, wszak porządna literatura dziewczęca wzrusza, bawi, ale i uczy, n'est-ce pas? Ja mam sentyment do "Kobietek", bo czytałam je w odpowiednim ku temu wieku. Teraz w wolnych chwilach oglądam chronologicznie i porównawczo kolejne ekranizacje. A sporo ich było! Miodowy "Jowisz"? Mmm.. mihi placet!
Zgred napisał/a 29 kwietnia 2021 o 23:22:
Dzięki, DUA. Zdjęcia, jak z bajki. Ale przecież żyjemy w bajce. A nawet w baśni. Widocznie tak musi być. Bożeno, trzymamy kciuki za Labirynty. Nawiasem mówiąc, świetny tytuł. Godny filologa klasycznego. I bibliotekoznawcy.
Dzięki, DUA. Zdjęcia, jak z bajki. Ale przecież żyjemy w bajce. A nawet w baśni. Widocznie tak musi być. Bożeno, trzymamy kciuki za Labirynty. Nawiasem mówiąc, świetny tytuł. Godny filologa klasycznego. I bibliotekoznawcy.
Aluś z Warszawa napisał/a 29 kwietnia 2021 o 21:53:
Przepiękne to zdjęcie hiacynta w zbliżeniu ale i futerko na jabłonich kwiatkach ma swój urok. Ja bym chciała (pewnie marzenie niespełnione), żeby na okładce "Na Jowisza 2" pojawiła się Geniusia-Aurelia. Miałabym wtedy idealny komplet do mojego własnego kompletu dzieci (4,5 letniego Florka i 1,5 rocznej Aurelki). Pozdrawiam gorąco i czekam na kolejne wieści zarówno literackie jak i fotograficzno-florystyczne.
Przepiękne to zdjęcie hiacynta w zbliżeniu ale i futerko na jabłonich kwiatkach ma swój urok. Ja bym chciała (pewnie marzenie niespełnione), żeby na okładce "Na Jowisza 2" pojawiła się Geniusia-Aurelia. Miałabym wtedy idealny komplet do mojego własnego kompletu dzieci (4,5 letniego Florka i 1,5 rocznej Aurelki). Pozdrawiam gorąco i czekam na kolejne wieści zarówno literackie jak i fotograficzno-florystyczne.
Tosieńka napisał/a 29 kwietnia 2021 o 18:33:
DUA, jak ja czekałam na nowy wpis! U mnie także zaczynają się przebijać kolory wiosny, ale coś powolutku to idzie w tym roku. Chciałam też przy okazji tego wpisu życzyć wszystkim zdającym powodzenia na maturach! Na pewno pójdzie świetnie :)
DUA, jak ja czekałam na nowy wpis! U mnie także zaczynają się przebijać kolory wiosny, ale coś powolutku to idzie w tym roku. Chciałam też przy okazji tego wpisu życzyć wszystkim zdającym powodzenia na maturach! Na pewno pójdzie świetnie :)
Magda Z. napisał/a 28 kwietnia 2021 o 22:43:
O, ja chyba będę musiała zaglądać ;) Ciągle zapominam o jakichś szczególikach takich jak np. guziki (Bernarda) czy srebrna bomboniera (?). Ale nic to! - nie zamierzam się tym przejmować; przecież bardzo lubię zaglądać do Jeżycjady! :)
O, ja chyba będę musiała zaglądać ;) Ciągle zapominam o jakichś szczególikach takich jak np. guziki (Bernarda) czy srebrna bomboniera (?). Ale nic to! - nie zamierzam się tym przejmować; przecież bardzo lubię zaglądać do Jeżycjady! :)
Bożena napisał/a 28 kwietnia 2021 o 19:48:
O, KokoszaNel, powinnam była się domyślić: tłuczenie mięsa, oczywiście :) Męska sprawa!
O, KokoszaNel, powinnam była się domyślić: tłuczenie mięsa, oczywiście :) Męska sprawa!
Bożena napisał/a 28 kwietnia 2021 o 19:47:
Rzeczywiście, na książkę "W labiryntach Jeżycjady" jeszcze trochę poczekamy. Mówię sobie jak Mama Isi: "Trudno, świetnie". Anno Cecylio, podejrzewam, że znajdzie się tutaj sporo osób, które rozwiążą wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady. Choć starałam się, żeby nie było za łatwo :).
Rzeczywiście, na książkę "W labiryntach Jeżycjady" jeszcze trochę poczekamy. Mówię sobie jak Mama Isi: "Trudno, świetnie". Anno Cecylio, podejrzewam, że znajdzie się tutaj sporo osób, które rozwiążą wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady. Choć starałam się, żeby nie było za łatwo :).
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 28 kwietnia 2021 o 18:39:
Szkoda, że przełożyli premierę "W labiryntach jeżycjady" ale gdy nareszcie się pojawi ja na pewno ją kupie. Chciałam też powiedzieć, że mam nową ulubioną bohaterkę jeżycjady: Łucję Pałys myślę, że to ona jest do mnie najbardziej podobna. I mam pytanie czy to ona jest na okładce "Sprężyny" ?
Szkoda, że przełożyli premierę "W labiryntach jeżycjady" ale gdy nareszcie się pojawi ja na pewno ją kupie. Chciałam też powiedzieć, że mam nową ulubioną bohaterkę jeżycjady: Łucję Pałys myślę, że to ona jest do mnie najbardziej podobna. I mam pytanie czy to ona jest na okładce "Sprężyny" ?
Anna Cecylia napisał/a 28 kwietnia 2021 o 12:11:
Dziękuję za odpowiedź. Już nie mogę się doczekać. Ciekawe czy komuś się uda rozwiązać wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady.
Dziękuję za odpowiedź. Już nie mogę się doczekać. Ciekawe czy komuś się uda rozwiązać wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady.
Weronika napisał/a 28 kwietnia 2021 o 08:46:
Anno Cecylio, premiera została przełożona na 14.05 (w każdym razie tak pisze na stronie empik.com). Pozdrowienia z Radomia Weronika
Anno Cecylio, premiera została przełożona na 14.05 (w każdym razie tak pisze na stronie empik.com). Pozdrowienia z Radomia Weronika
mama Isi napisał/a 28 kwietnia 2021 o 06:55:
Dostałam wiadomość z aukcji przedsprzedażowej, że "zapowiedź wydawcy jest opóźniona. Książka nie została jeszcze wydana i udostępniona przez wydawcę. Planowany nowy termin 14.05." Trudno, świetnie.
Dostałam wiadomość z aukcji przedsprzedażowej, że "zapowiedź wydawcy jest opóźniona. Książka nie została jeszcze wydana i udostępniona przez wydawcę. Planowany nowy termin 14.05." Trudno, świetnie.
Anna Cecylia z Toruń napisał/a 27 kwietnia 2021 o 12:33:
Drodzy Czytelnicy, czy ktoś z Was już nabył książkę "W labiryntach Jeżycjady"? Z tego co pamiętam to premiera miała być wczoraj. Jeśli tak to może mi ktoś podpowie w jakiej księgarni internetowej już ją można kupić?
Drodzy Czytelnicy, czy ktoś z Was już nabył książkę "W labiryntach Jeżycjady"? Z tego co pamiętam to premiera miała być wczoraj. Jeśli tak to może mi ktoś podpowie w jakiej księgarni internetowej już ją można kupić?
KokoszaNel napisał/a 26 kwietnia 2021 o 22:21:
Ooo widzę, że już odliczanie czas zacząć ;) Niezła gratka się szykuje, bardzo lubimy krzyżówki! I jeżycjadę oczywista. Bożenko na tłuczenie mięsa wykorzystałam pierwszy bon. :D
Ooo widzę, że już odliczanie czas zacząć ;) Niezła gratka się szykuje, bardzo lubimy krzyżówki! I jeżycjadę oczywista. Bożenko na tłuczenie mięsa wykorzystałam pierwszy bon. :D
Bożena napisał/a 26 kwietnia 2021 o 11:12:
Dzięki, mili Przyjaciele :)
Dzięki, mili Przyjaciele :)
Zuza napisał/a 26 kwietnia 2021 o 04:09:
O ja! Księga Gości jednak istnieje :o Byłam pewna, iż uległa anulowaniu w pewnym momencie kilka lat temu, a tu tętni życiem. Nawet pamiętam niektórych użytkowników sprzed dekady (cześć wszystkim!!! niesamowite że wciąż tu jesteście) ależ dużo wspomnień mi się obudziło z tym miejscem!
O ja! Księga Gości jednak istnieje :o Byłam pewna, iż uległa anulowaniu w pewnym momencie kilka lat temu, a tu tętni życiem. Nawet pamiętam niektórych użytkowników sprzed dekady (cześć wszystkim!!! niesamowite że wciąż tu jesteście) ależ dużo wspomnień mi się obudziło z tym miejscem!
atena napisał/a 26 kwietnia 2021 o 03:28:
Słówko, nie byłam jeszcze, ale może się wybiorę, kiedyś przyjdzie pora. Bożenko, przysporzy.
Słówko, nie byłam jeszcze, ale może się wybiorę, kiedyś przyjdzie pora. Bożenko, przysporzy.
Zgred napisał/a 25 kwietnia 2021 o 22:49:
Ja to wiem, że przysporzą.
Ja to wiem, że przysporzą.
Zgred napisał/a 25 kwietnia 2021 o 20:56:
Może tam inaczej wymawiają tę łacinę?
Może tam inaczej wymawiają tę łacinę?
Rozmaryn napisał/a 25 kwietnia 2021 o 20:23:
Sowo P., oj tak, ten sam etos. Te przemycane mimochodem mądrości (i u jednej, i u drugiej autorki - ale bardziej u Drugiej - Drogiej Ukochanej) coraz bardziej doceniam z wiekiem i staram się do nich stosować. Nigdy nie jest za późno na naprawę i naukę.
Sowo P., oj tak, ten sam etos. Te przemycane mimochodem mądrości (i u jednej, i u drugiej autorki - ale bardziej u Drugiej - Drogiej Ukochanej) coraz bardziej doceniam z wiekiem i staram się do nich stosować. Nigdy nie jest za późno na naprawę i naukę.
Bożena napisał/a 25 kwietnia 2021 o 19:37:
Bony na pomaganie w kuchni! Wyrazy uznania dla Kogucika. Ciekawe, na co został wykorzystany pierwszy bon :). Ateno, im bliżej premiery, tym bardziej się cieszę – i niepokoję :). Mam nadzieję, że „Labirynty” przysporzą Ludowi Księgi wielu chwil przyjemności.
Bony na pomaganie w kuchni! Wyrazy uznania dla Kogucika. Ciekawe, na co został wykorzystany pierwszy bon :). Ateno, im bliżej premiery, tym bardziej się cieszę – i niepokoję :). Mam nadzieję, że „Labirynty” przysporzą Ludowi Księgi wielu chwil przyjemności.
KrzysztO z Rumia napisał/a 25 kwietnia 2021 o 13:12:
Lithien, czy przypadkiem nie omsknęła Ci się dłoń na klawiaturze i tak naprawdę to jesteś Lúthien?
Lithien, czy przypadkiem nie omsknęła Ci się dłoń na klawiaturze i tak naprawdę to jesteś Lúthien?
Sowa P. napisał/a 25 kwietnia 2021 o 09:21:
Można jeszcze wołać "na Krzysztofa Kolumba". Ateno, czy byłaś (będziesz) kiedyś w Orchard House?
Można jeszcze wołać "na Krzysztofa Kolumba". Ateno, czy byłaś (będziesz) kiedyś w Orchard House?
Beata napisał/a 24 kwietnia 2021 o 18:50:
Doznałam olśnienia, czytając po raz dziesiąty "Kalamburkę". Mama Ignacego- Hanna Borejko ma taki sam sposób mówienia jak Ida! Czyli logorea genetyczna po kądzieli!
Doznałam olśnienia, czytając po raz dziesiąty "Kalamburkę". Mama Ignacego- Hanna Borejko ma taki sam sposób mówienia jak Ida! Czyli logorea genetyczna po kądzieli!
atena napisał/a 24 kwietnia 2021 o 17:29:
Miły widok, półki z książkami, przez pryzmat żółtych żonkili i niebieskiej kanapy( turkusowej :). Bożenko super wiadomość. Pędzę zamawiać. Będę używała zwrotu „By Jove”. Wyobrażam sobie te spojrzenia, pewnie będą podobne do tych, kiedy mówię „Et tu”. Juz się nie mogę doczekać (tych spojrzeń). Jestem jednak podła w głębi duszy. Ech żucie...
Miły widok, półki z książkami, przez pryzmat żółtych żonkili i niebieskiej kanapy( turkusowej :). Bożenko super wiadomość. Pędzę zamawiać. Będę używała zwrotu „By Jove”. Wyobrażam sobie te spojrzenia, pewnie będą podobne do tych, kiedy mówię „Et tu”. Juz się nie mogę doczekać (tych spojrzeń). Jestem jednak podła w głębi duszy. Ech żucie...
KokoszaNel napisał/a 24 kwietnia 2021 o 14:09:
I ja dziękuję Sowie :) chętnie przypomnę sobie małe kobietki. A propos gotowania pochwałę się synem. Otóż w ramach prezentu urorurodzinowego Kogucik wręczył mi siedem własnoręcznie wypisanych bonów na pomaganie w kuchni! Jeden wykorzystałam :) Serdeczności!
I ja dziękuję Sowie :) chętnie przypomnę sobie małe kobietki. A propos gotowania pochwałę się synem. Otóż w ramach prezentu urorurodzinowego Kogucik wręczył mi siedem własnoręcznie wypisanych bonów na pomaganie w kuchni! Jeden wykorzystałam :) Serdeczności!
Magda Z. napisał/a 24 kwietnia 2021 o 13:41:
O, i ja bardzo lubię Tomka i Elkę! To jest niestety ta para, która nie załapała się na znaczącą kontynuację swoich losów w Jeżycjadzie. Wiadomo, że wyjechali kiedyś do Japonii i mają samych synów. ;) (Mała Nora to pierwsza wnuczka Grzegorza Stryby). Pozdrawiam, Polu! :)
O, i ja bardzo lubię Tomka i Elkę! To jest niestety ta para, która nie załapała się na znaczącą kontynuację swoich losów w Jeżycjadzie. Wiadomo, że wyjechali kiedyś do Japonii i mają samych synów. ;) (Mała Nora to pierwsza wnuczka Grzegorza Stryby). Pozdrawiam, Polu! :)
Tosieńka napisał/a 24 kwietnia 2021 o 12:35:
Sowo P. Dziękuję za informację o nowej książce! Skoro wczoraj obchodziliśmy dzień książki, to wybrałam się do księgarni i wypatrzyłam jedyny egzemplarz. Naprawdę piękne wydanie. Żadnego przepisu jeszcze nie zdążyłam wypróbować, ale coś czuję że będzie pysznie :)
Sowo P. Dziękuję za informację o nowej książce! Skoro wczoraj obchodziliśmy dzień książki, to wybrałam się do księgarni i wypatrzyłam jedyny egzemplarz. Naprawdę piękne wydanie. Żadnego przepisu jeszcze nie zdążyłam wypróbować, ale coś czuję że będzie pysznie :)
Pola napisał/a 24 kwietnia 2021 o 11:40:
Karinko, życzę powodzenia na maturze! Również pozdrawiam Ciebie i wszystkich czytelników. A zmieniając temat, ostatnio zastanawiam się jak potoczyły się losy Tomasza Kowalika i Elki, czyli jednej z moich ulubionych par. Nie jestem pewna czy nieuważnie czytałam, czy po prostu nie było o nich nic wspomniane w kolejnych częściach. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Życzę wszystkim miłego dnia!
Karinko, życzę powodzenia na maturze! Również pozdrawiam Ciebie i wszystkich czytelników. A zmieniając temat, ostatnio zastanawiam się jak potoczyły się losy Tomasza Kowalika i Elki, czyli jednej z moich ulubionych par. Nie jestem pewna czy nieuważnie czytałam, czy po prostu nie było o nich nic wspomniane w kolejnych częściach. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Życzę wszystkim miłego dnia!
Sowa P. napisał/a 24 kwietnia 2021 o 10:18:
Marynowane limonki są bezglutenowe. To i owo można też dostosować.
Marynowane limonki są bezglutenowe. To i owo można też dostosować.
Zgred napisał/a 23 kwietnia 2021 o 18:56:
A czy te kobietki gotują dla osób z celiakią? Czyli ściśle bezglutenowo?
A czy te kobietki gotują dla osób z celiakią? Czyli ściśle bezglutenowo?
Karinka napisał/a 23 kwietnia 2021 o 14:44:
Dzień dobry, pozdrawiam z całego serca kochaną MM i wszystkich czytelników "Jeżycjady", która w gorącym okresie tuż przed maturą wspiera mnie nieustannie swoją życzliwą mądrością (chociaż przyznać trzeba, że unikam ostatnio tomu poświęconego Pulpecji, nie chcąc iść w jej ślady). Pięknego wiosennego dnia dla wszystkich!
Dzień dobry, pozdrawiam z całego serca kochaną MM i wszystkich czytelników "Jeżycjady", która w gorącym okresie tuż przed maturą wspiera mnie nieustannie swoją życzliwą mądrością (chociaż przyznać trzeba, że unikam ostatnio tomu poświęconego Pulpecji, nie chcąc iść w jej ślady). Pięknego wiosennego dnia dla wszystkich!
Jane napisał/a 23 kwietnia 2021 o 13:48:
Niektóre nie zorientowały się wcale. Sowo, dzięki :)
Niektóre nie zorientowały się wcale. Sowo, dzięki :)
Sowa P. napisał/a 23 kwietnia 2021 o 12:38:
Nie wiem, czy wszystkie łasuchy literackie już się zorientowały, że ostatnio ukazała się książka "Małe kobietki gotują"?
Nie wiem, czy wszystkie łasuchy literackie już się zorientowały, że ostatnio ukazała się książka "Małe kobietki gotują"?
Sowa P. napisał/a 23 kwietnia 2021 o 12:31:
W tłumaczeniu, które posiadam Laurie woła "na Jupitera!" - po rzymsku. Rozmarynie: "Biedna Hanna pierwsza się otrząsnęła i z nieświadomą mądrością dała przykład pozostałym, gdyż dla niej praca była lekarstwem na wszelkie nieszczęścia". "Kiedy [pani March] uniosła zasłonę u okna, by wyjrzeć w posępną noc, spoza chmur ukazał się nagle księżyc i zaświecił na nią niczym życzliwa, jasna twarz, która zdawała się szeptać wśród ciszy: 'Pociesz się, dobra duszo! Tam za chmurami zawsze jest światło'". To jest po prostu ten sam etos.
W tłumaczeniu, które posiadam Laurie woła "na Jupitera!" - po rzymsku. Rozmarynie: "Biedna Hanna pierwsza się otrząsnęła i z nieświadomą mądrością dała przykład pozostałym, gdyż dla niej praca była lekarstwem na wszelkie nieszczęścia". "Kiedy [pani March] uniosła zasłonę u okna, by wyjrzeć w posępną noc, spoza chmur ukazał się nagle księżyc i zaświecił na nią niczym życzliwa, jasna twarz, która zdawała się szeptać wśród ciszy: 'Pociesz się, dobra duszo! Tam za chmurami zawsze jest światło'". To jest po prostu ten sam etos.
Justyna z Brodnica napisał/a 23 kwietnia 2021 o 12:22:
Dzień dobry, dziś dzień, który wyjątkowo lubię: Międzynarodowy Dzień Książki. To fakt, że moją przyjaźń z książkami staram się celebrować każdego dnia, ale te wyjątkowe dni są niezwykle przyjemne.
Dzień dobry, dziś dzień, który wyjątkowo lubię: Międzynarodowy Dzień Książki. To fakt, że moją przyjaźń z książkami staram się celebrować każdego dnia, ale te wyjątkowe dni są niezwykle przyjemne.
Weronika napisał/a 23 kwietnia 2021 o 09:46:
Niebieska Żabko, tak jak pisałam to raczej nie będzie Krzysio z Idy Sierpniowej, ponieważ pisze, że o. Krzysztof chodził z Idą do przedszkola muzycznego, a Krzysia Frączaka poznała właśnie w ww. części. Pozdrawiam Weronika
Niebieska Żabko, tak jak pisałam to raczej nie będzie Krzysio z Idy Sierpniowej, ponieważ pisze, że o. Krzysztof chodził z Idą do przedszkola muzycznego, a Krzysia Frączaka poznała właśnie w ww. części. Pozdrawiam Weronika
Zgred napisał/a 22 kwietnia 2021 o 19:52:
Dzięki Magdo, faktycznie mi się zlały w jedno. Ale o imieniu pamiętałem.
Dzięki Magdo, faktycznie mi się zlały w jedno. Ale o imieniu pamiętałem.
Megi z z Kosmosu, ale tego w Polsce! napisał/a 22 kwietnia 2021 o 19:26:
Czy obrazek z 14 kwietnia to syn Laury i Adama? :) wzrok wygląda na Laurowy,ale czy to już ten wiek?:) Pozdrawiam wszystkie czytelniczkii i czytelników oraz Panią Małgorzatę M.!!!!
Czy obrazek z 14 kwietnia to syn Laury i Adama? :) wzrok wygląda na Laurowy,ale czy to już ten wiek?:) Pozdrawiam wszystkie czytelniczkii i czytelników oraz Panią Małgorzatę M.!!!!
Zosia z Warszawa napisał/a 22 kwietnia 2021 o 11:44:
Kochana MM! Dziękuję że odpisałaś na moje pytanie 😄 Jak widzę, "Na Jowisza 2" wyjdzie już niebawem, więc muszę w końcu kupić "Na Jowisza 1" 😉 Pozdrawiam, Zosia
Kochana MM! Dziękuję że odpisałaś na moje pytanie 😄 Jak widzę, "Na Jowisza 2" wyjdzie już niebawem, więc muszę w końcu kupić "Na Jowisza 1" 😉 Pozdrawiam, Zosia
Niebieska Żabka napisał/a 22 kwietnia 2021 o 09:57:
Cóż błotniaki w bambolandii były. Coś pamiętam. też oczywiście nazwa ptasia. A co do tego księdza, ja bym chyba obstawiała na tego do którego Ida w młodości zaprowadziła do lekarza. Tylko nie pamiętam jak miał na nazwisko. Jest to możliwe. Mógł nie mieć powołania do małżeństwa z którąkolwiek kobietą, a, że jak większość bohaterów był chrześcijaninem (i dobrze) więc został księdzem.
Cóż błotniaki w bambolandii były. Coś pamiętam. też oczywiście nazwa ptasia. A co do tego księdza, ja bym chyba obstawiała na tego do którego Ida w młodości zaprowadziła do lekarza. Tylko nie pamiętam jak miał na nazwisko. Jest to możliwe. Mógł nie mieć powołania do małżeństwa z którąkolwiek kobietą, a, że jak większość bohaterów był chrześcijaninem (i dobrze) więc został księdzem.
Weronika napisał/a 22 kwietnia 2021 o 09:25:
Lithein, tam pisze, że brat Krzysztof był przyjacielem Idusi z przedszkola muzycznego jeśli dobrze pamiętam. Więc to nie był ten Krzysio z Idy Sierpniowej. A co do tego, że to nie Jurek no to fakt. Pewnie by go pamiętała, szczególnie, że był on wujkiem Ulki Kołodziejanki, z którą Laura była w klasie.
Lithein, tam pisze, że brat Krzysztof był przyjacielem Idusi z przedszkola muzycznego jeśli dobrze pamiętam. Więc to nie był ten Krzysio z Idy Sierpniowej. A co do tego, że to nie Jurek no to fakt. Pewnie by go pamiętała, szczególnie, że był on wujkiem Ulki Kołodziejanki, z którą Laura była w klasie.
Magda Z. napisał/a 21 kwietnia 2021 o 22:11:
Jeśli Noelka, to chyba mylisz, Zgredziku. Mila i Monika Pałys (z domu Kałużna). I to spotkanie po latach. Lonia i Mila zaprzyjaźniły się na studiach. Dzięki Loni Gabrysia nie została Wergilią (Kalamburka)
Jeśli Noelka, to chyba mylisz, Zgredziku. Mila i Monika Pałys (z domu Kałużna). I to spotkanie po latach. Lonia i Mila zaprzyjaźniły się na studiach. Dzięki Loni Gabrysia nie została Wergilią (Kalamburka)
Zgred napisał/a 21 kwietnia 2021 o 21:53:
Pięknie pachną te kwiaty mirabelek.
Pięknie pachną te kwiaty mirabelek.
Zgred napisał/a 21 kwietnia 2021 o 21:52:
Lithien, brat Krzysztof może być postacią ze świata rzeczywistego. Ale niezależnie od tego, czy tak jest, czy nie, moim zdaniem Ida mogła raczej zaprzyjaźnić się z nim, kiedy już był księdzem, np. w duszpasterstwie akademickim. To zupełnie normalne. Bardzo ważna jest też przyjaźń Mili i Loni (o ile nie mylę imion). Patrz: Kalamburka i Noelka.
Lithien, brat Krzysztof może być postacią ze świata rzeczywistego. Ale niezależnie od tego, czy tak jest, czy nie, moim zdaniem Ida mogła raczej zaprzyjaźnić się z nim, kiedy już był księdzem, np. w duszpasterstwie akademickim. To zupełnie normalne. Bardzo ważna jest też przyjaźń Mili i Loni (o ile nie mylę imion). Patrz: Kalamburka i Noelka.
Magda Z. napisał/a 21 kwietnia 2021 o 21:35:
Nie za bardzo pamiętam Błotniaki. A może by tak odświeżyć jeszcze Bambolandię, idąc za ciosem?
Nie za bardzo pamiętam Błotniaki. A może by tak odświeżyć jeszcze Bambolandię, idąc za ciosem?
Hania napisał/a 21 kwietnia 2021 o 17:45:
Kapuśniaczki z Łasucha Literackiego są bardzo dobre. Moja Mama modyfikuje ten przepis i mieliśmy już mięśniaczki i dżemiaczki!
Kapuśniaczki z Łasucha Literackiego są bardzo dobre. Moja Mama modyfikuje ten przepis i mieliśmy już mięśniaczki i dżemiaczki!
Lithien napisał/a 21 kwietnia 2021 o 17:03:
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Pulpecji" ślubu Idzie i Markowi udziela brat/ksiądz Krzysztof, który ma być Idusi starym przyjacielem. I cóż to za przyjaciel? Nurtuje mnie to od lat i zaczęło znowu, kiedy ponownie usiadłam do Pulpecjowych wypadków. Nie mogę się domyślić. Jedynie Krzysiu Frączak przychodzi mi do głowy, ale czy on by to był?
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Pulpecji" ślubu Idzie i Markowi udziela brat/ksiądz Krzysztof, który ma być Idusi starym przyjacielem. I cóż to za przyjaciel? Nurtuje mnie to od lat i zaczęło znowu, kiedy ponownie usiadłam do Pulpecjowych wypadków. Nie mogę się domyślić. Jedynie Krzysiu Frączak przychodzi mi do głowy, ale czy on by to był?
Zgred napisał/a 21 kwietnia 2021 o 16:54:
W Bambolandii były jeszcze Błotniaki.
W Bambolandii były jeszcze Błotniaki.
Małgorzata - babcia Siunia z GDAŃSK napisał/a 21 kwietnia 2021 o 16:47:
Tatiano, "robaczywa" Paulinka ma piękny portret: "Ida sierpniowa" str.77 (w nowszych wydaniach). Ilustracja rozpoczyna rozdział "ŚRODA, 8 SIERPNIA" Na niej, obok Paulinki ~ spanikowana Ida, która otwiera drzwi myśląc, że to ciotka Felicja "wreszcie dopadła ją w domu" :-)
Tatiano, "robaczywa" Paulinka ma piękny portret: "Ida sierpniowa" str.77 (w nowszych wydaniach). Ilustracja rozpoczyna rozdział "ŚRODA, 8 SIERPNIA" Na niej, obok Paulinki ~ spanikowana Ida, która otwiera drzwi myśląc, że to ciotka Felicja "wreszcie dopadła ją w domu" :-)
Obywatelka Warszawy (Marysia) napisał/a 21 kwietnia 2021 o 16:45:
Dzień Dobry, Mnie chłopczyk się od razu wydał podobny do Doroty Rumianek, ale niestety wiek by się nie zgadzał, więc chyba również obstawiam na Julka Fidelisa. Miłego popołudnia Ps. Zakwitła mi za oknem mirabelka. Bajeczne.
Dzień Dobry, Mnie chłopczyk się od razu wydał podobny do Doroty Rumianek, ale niestety wiek by się nie zgadzał, więc chyba również obstawiam na Julka Fidelisa. Miłego popołudnia Ps. Zakwitła mi za oknem mirabelka. Bajeczne.
Magda Z napisał/a 21 kwietnia 2021 o 15:24:
Weroniko, z tego co pamiętam, to Zgred ma rację. Sama napisałaś: "Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny". Uczeń Gabrysi (może student, może licealista). Przygodny znajomy, postać epizodyczna! - pojawia się na kartach Jeżycjady w tej jednej scenie, ani wcześniej, ani później. Nie musi być znany z imienia i nazwiska. Dla Laury to wręcz nieznajomy - jako małe dziecko nie mogła go zapamiętać z czasów, gdy jej mama udzielała mu lekcji. Jasno to wynika z treści; Filifionka ma rację: nie Jerzy Hajduk. Oczywiście postacie epizodyczne też są ciekawe i czasem chciałoby się o nich wiedzieć więcej. Ale tu rację ma Ulubiona Autorka - bohaterów jest wielu (nawet tych pierwszo- i drugoplanowych) - nie sposób napisać o wszystkich. Serdeczności
Weroniko, z tego co pamiętam, to Zgred ma rację. Sama napisałaś: "Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny". Uczeń Gabrysi (może student, może licealista). Przygodny znajomy, postać epizodyczna! - pojawia się na kartach Jeżycjady w tej jednej scenie, ani wcześniej, ani później. Nie musi być znany z imienia i nazwiska. Dla Laury to wręcz nieznajomy - jako małe dziecko nie mogła go zapamiętać z czasów, gdy jej mama udzielała mu lekcji. Jasno to wynika z treści; Filifionka ma rację: nie Jerzy Hajduk. Oczywiście postacie epizodyczne też są ciekawe i czasem chciałoby się o nich wiedzieć więcej. Ale tu rację ma Ulubiona Autorka - bohaterów jest wielu (nawet tych pierwszo- i drugoplanowych) - nie sposób napisać o wszystkich. Serdeczności
Filifionka z Gdzieś w Polsce napisał/a 21 kwietnia 2021 o 13:47:
To na pewno nie Hajduk, Weroniko Rzecz niemożliwa. Primo, że Hajduka Laura znała. Był wszak wychowawcą Róży! Przychodził do nich zapewne sam i z Cesią Wielokrotnie. Zresztą to wynika z tegoż trzynastego Tomu. Zaś czarnowłosego brodacza z gazetą w ogóle nie nie kojarzyła! On natomiast mówił; Były tam dwie dziewczynki trzyletnia i niemowlak. Dalej, kiedy się już dowiedział: Często brałaś udział w lekcji. Płakałaś i twoja mama nie mogła cię zostawić. Coś w ten deseń\
To na pewno nie Hajduk, Weroniko Rzecz niemożliwa. Primo, że Hajduka Laura znała. Był wszak wychowawcą Róży! Przychodził do nich zapewne sam i z Cesią Wielokrotnie. Zresztą to wynika z tegoż trzynastego Tomu. Zaś czarnowłosego brodacza z gazetą w ogóle nie nie kojarzyła! On natomiast mówił; Były tam dwie dziewczynki trzyletnia i niemowlak. Dalej, kiedy się już dowiedział: Często brałaś udział w lekcji. Płakałaś i twoja mama nie mogła cię zostawić. Coś w ten deseń\
Justyna z Brodnica napisał/a 21 kwietnia 2021 o 11:12:
Dzień dobry, też zawsze mnie intrygowało, kim jest ów tajemniczy mężczyzna. Miło, że nie jestem w tych poszukiwaniach sama.
Dzień dobry, też zawsze mnie intrygowało, kim jest ów tajemniczy mężczyzna. Miło, że nie jestem w tych poszukiwaniach sama.
Aka z Łódź napisał/a 21 kwietnia 2021 o 10:25:
Weroniko, brodacz z Tygrysa i Róży nie miał obrączki, dlatego wycofałam kandydaturę Jurka Hajduka :)
Weroniko, brodacz z Tygrysa i Róży nie miał obrączki, dlatego wycofałam kandydaturę Jurka Hajduka :)
Weronika napisał/a 21 kwietnia 2021 o 10:04:
Zgredzie, wg. mnie nie jest to student Gabrysi, ponieważ on przychodził na korepetycje, a jeśli dobrze pamiętam moi rodzice (nauczyciele) mówili, że nauczyciel nie może mieć korepetycji ze swoim uczniem z klasy, czyli prawdopodobnie to nie student. Natomiast Aka może mieć rację..... Jurek Hajduk? W końcu on tam mówi tak: "Znam twoją mamę-powiedział tymczasem brodacz, wkładając kurtkę.- A więc i ciebie. Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny." A na początku książki pisze coś takiego, że oboje brodaci (Grzegorz i Hajduk) więc coś w tym może być. Ale wiem kto wie kto to jest. Osobą która wie jest nasza DUA! Pozdrawiam Weronika.
Zgredzie, wg. mnie nie jest to student Gabrysi, ponieważ on przychodził na korepetycje, a jeśli dobrze pamiętam moi rodzice (nauczyciele) mówili, że nauczyciel nie może mieć korepetycji ze swoim uczniem z klasy, czyli prawdopodobnie to nie student. Natomiast Aka może mieć rację..... Jurek Hajduk? W końcu on tam mówi tak: "Znam twoją mamę-powiedział tymczasem brodacz, wkładając kurtkę.- A więc i ciebie. Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny." A na początku książki pisze coś takiego, że oboje brodaci (Grzegorz i Hajduk) więc coś w tym może być. Ale wiem kto wie kto to jest. Osobą która wie jest nasza DUA! Pozdrawiam Weronika.
Hania Róża napisał/a 21 kwietnia 2021 o 09:38:
Dzień dobry, jeszcze raz chciałabym podziękować za pomoc: Dominiko, nie pomyślałam o tym w ten sposób, ale ciekawy pomysł. Mimi M. właśnie też przyszła mi do głowy Kreska i Aurelia, choć na początku o nich zapomniałam, więc dziękuję. Życzę wszystkim słonecznego dnia (u mnie w tym tygodniu piękna pogoda, mam nadzieję, że u was też)
Dzień dobry, jeszcze raz chciałabym podziękować za pomoc: Dominiko, nie pomyślałam o tym w ten sposób, ale ciekawy pomysł. Mimi M. właśnie też przyszła mi do głowy Kreska i Aurelia, choć na początku o nich zapomniałam, więc dziękuję. Życzę wszystkim słonecznego dnia (u mnie w tym tygodniu piękna pogoda, mam nadzieję, że u was też)
Aka z Łódź napisał/a 21 kwietnia 2021 o 09:06:
Zgred ma rację, to był student. Jurka Hajduka spotkali w pociągu Róża i Fryderyk w Imieninach. Słonecznego dnia wszystkim życzę. P.S. A Igor Bogatka dostał nazwisko od sikorki.
Zgred ma rację, to był student. Jurka Hajduka spotkali w pociągu Róża i Fryderyk w Imieninach. Słonecznego dnia wszystkim życzę. P.S. A Igor Bogatka dostał nazwisko od sikorki.
Niebieska Żabka napisał/a 21 kwietnia 2021 o 08:38:
Tak jest jeszcze Rudzik, właśnie rano weszłam sobie tutaj, żeby dopisać do listy :D Zastanawiałam się jak chciała bym mieć na nazwisko, gdybym musiała wybierać jakiegoś ptaka. Może Trznadel? Podpisywała bym się M. Trznadel. Albo M. Wąsatka, ale moje własne nazwisko bardzo lubię i jest całkiem ciekawe, więc nie zmieniła bym nawet na Trznadla :)
Tak jest jeszcze Rudzik, właśnie rano weszłam sobie tutaj, żeby dopisać do listy :D Zastanawiałam się jak chciała bym mieć na nazwisko, gdybym musiała wybierać jakiegoś ptaka. Może Trznadel? Podpisywała bym się M. Trznadel. Albo M. Wąsatka, ale moje własne nazwisko bardzo lubię i jest całkiem ciekawe, więc nie zmieniła bym nawet na Trznadla :)
Basia z Warszawa napisał/a 21 kwietnia 2021 o 01:35:
Od razu widać że synek Laury i Adama❤️
Od razu widać że synek Laury i Adama❤️
Mimi M napisał/a 20 kwietnia 2021 o 22:42:
Haniu Różo, widzę, że jestem spóźniona, ale podrzucę Ci też do refleksji przyjaźń Geniusi-Aurelii z Kreską. Może to TEJ rozprawki Ci się już nie przyda, ale gdzieś w przyszłości, kto wie...?
Haniu Różo, widzę, że jestem spóźniona, ale podrzucę Ci też do refleksji przyjaźń Geniusi-Aurelii z Kreską. Może to TEJ rozprawki Ci się już nie przyda, ale gdzieś w przyszłości, kto wie...?
Aka z Łódź napisał/a 20 kwietnia 2021 o 21:54:
Tatiano, a czy to nie Jurek Hajduk?
Tatiano, a czy to nie Jurek Hajduk?
Zgred napisał/a 20 kwietnia 2021 o 21:26:
Tatiano, on był chyba po prostu jej studentem. Z ptaków jest jeszcze Rudzik. Magdo ;-) Babi wyszła na spacer z Pyzą, żeby nie zwariować.
Tatiano, on był chyba po prostu jej studentem. Z ptaków jest jeszcze Rudzik. Magdo ;-) Babi wyszła na spacer z Pyzą, żeby nie zwariować.
Tatiana napisał/a 20 kwietnia 2021 o 19:07:
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Tygrysie i Róży", kiedy Laura jedzie pociągiem, spotyka człowieka, który mówi, że zna Gabrysię Borejko. Kim on jest? Klaudiusz? Ktoś z ESD? Nie mogę się domyślić.
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Tygrysie i Róży", kiedy Laura jedzie pociągiem, spotyka człowieka, który mówi, że zna Gabrysię Borejko. Kim on jest? Klaudiusz? Ktoś z ESD? Nie mogę się domyślić.
Magda Z. napisał/a 20 kwietnia 2021 o 18:50:
Bardzo ładne jest to pytanie Weronki. Myślę, że gdyby napisać coś więcej, to może udałoby się zarysować ciekawe tło historyczne początku lat 90-tych? Tak mi po prostu przyszło do głowy. // Czytam "Opium..." ku uspokojeniu skołatanych nerwów :)
Bardzo ładne jest to pytanie Weronki. Myślę, że gdyby napisać coś więcej, to może udałoby się zarysować ciekawe tło historyczne początku lat 90-tych? Tak mi po prostu przyszło do głowy. // Czytam "Opium..." ku uspokojeniu skołatanych nerwów :)
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 20 kwietnia 2021 o 17:39:
Miła Haniu Różo a ja tylko dodam podpowiedzi mojego męża - uważam, że ciekawe :-) Zapytany odparł bez chwili namysłu - przyjaźń wszystkich sióstr Borejko oraz przyjaźń Mamy i Taty Borejko - wszak oprócz miłości łączyła ich też przyjaźń :-) Uściski dla UA oraz Księgowych!
Miła Haniu Różo a ja tylko dodam podpowiedzi mojego męża - uważam, że ciekawe :-) Zapytany odparł bez chwili namysłu - przyjaźń wszystkich sióstr Borejko oraz przyjaźń Mamy i Taty Borejko - wszak oprócz miłości łączyła ich też przyjaźń :-) Uściski dla UA oraz Księgowych!
Kotlik87 z Szczecin napisał/a 20 kwietnia 2021 o 17:12:
Ale jestem ciekawa jaką mamą jest Laura. Mam nadzieję, że Juleczek będzie miał tzw. charakterek ;)
Ale jestem ciekawa jaką mamą jest Laura. Mam nadzieję, że Juleczek będzie miał tzw. charakterek ;)
Weronika napisał/a 20 kwietnia 2021 o 10:56:
Dzień dobry! Ja dziś tak szybko: DUA kim jest młody Amerykanin i młoda Rosjanka w "Noelce" u Żaków? Długo się zastanawiam. Mam nadzieję, że mi Pani odpowie. Pozdrawiam cieplutko, Weronika.
Dzień dobry! Ja dziś tak szybko: DUA kim jest młody Amerykanin i młoda Rosjanka w "Noelce" u Żaków? Długo się zastanawiam. Mam nadzieję, że mi Pani odpowie. Pozdrawiam cieplutko, Weronika.
Niebieska Żabka napisał/a 20 kwietnia 2021 o 10:36:
Czyli jednak nazwisko "Ogorzałka" pochodzi od kaczki! Oczywiście nie można nie zauważyć, że jest jeszcze Kowalik, jeden z moich ulubionych ptaków. Miałam szczęście widzieć go aż dwa razy, ale tylko rano do godziny 11.00 w Dolinie Samborowo.
Czyli jednak nazwisko "Ogorzałka" pochodzi od kaczki! Oczywiście nie można nie zauważyć, że jest jeszcze Kowalik, jeden z moich ulubionych ptaków. Miałam szczęście widzieć go aż dwa razy, ale tylko rano do godziny 11.00 w Dolinie Samborowo.
Hania Róża napisał/a 20 kwietnia 2021 o 08:58:
Dzień dobry, chciałam tylko podziękować Magdzie Z. K8 i Dominice za pomoc i życzyć wszystkim miłego dnia :D
Dzień dobry, chciałam tylko podziękować Magdzie Z. K8 i Dominice za pomoc i życzyć wszystkim miłego dnia :D
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 19 kwietnia 2021 o 20:55:
Haniu Różo - przyjaźń Gabrieli z profesorem Dmuchawcem! Gabrysi z Robrojkiem :-) Geniusi z Kreską ❤️ to może nie takie przyjaźnie jak Diany i Ani, nie tak oczywiste, ale równie prawdziwe!
Haniu Różo - przyjaźń Gabrieli z profesorem Dmuchawcem! Gabrysi z Robrojkiem :-) Geniusi z Kreską ❤️ to może nie takie przyjaźnie jak Diany i Ani, nie tak oczywiste, ale równie prawdziwe!
Tatiana napisał/a 19 kwietnia 2021 o 20:30:
Dobry wieczór! Właśnie od nowa czytam "Jeżycjadę". Zaczęłam od " Kwiatu Kalafiora", i już jestem przy "Idzie sierpniowej". Szkoda, że w następnych częściach już nic nie ma o ESD. Próbuję zgadnąć czyje opisy i portrety będą w "Na Jowisza 2". Stwierdziłam, że portretu nie mają ani "robaczywa" Paulinka, dziewczyna Krzysia, (o której potem historia milczy) ani Walduś, pierwszy ukochany Idy. Coś mi się zdaje, że ani ona, ani on na to nie zasługują. Ale np. Sławek Lewandowski czy Kreska to co innego. Co do tajemniczego chłopczyka z obrazka: pierwsze skojarzenie - Mc Dusia. Myślałam na początku, że to ktoś z Ogorzałków. Potem przeczytałam wpisy Księgowych. I znowu się zastanawiałam. Teraz, rzeczywiście - oczy i brwi Laury!!! Tylko zawsze myślałam, że jest rudzielcem. Wiosna w pełni, kwitną hiacynty, forsycja, puszkinie, pąki puszczają narcyzy i tulipany. Kwiatom nie przeszkadza ani deszcz, ani śnieg. Bardzo bym chciała następne przecieki, bo już nie mogę doczekać się "Na Jowisza 2"! Rzeczywiście, o rodzinie Kopców było sporo wzmianek, a przecież Laura chodziła z Esmeraldą do klasy! Pozdrawiam wiosennie Tatiana
Dobry wieczór! Właśnie od nowa czytam "Jeżycjadę". Zaczęłam od " Kwiatu Kalafiora", i już jestem przy "Idzie sierpniowej". Szkoda, że w następnych częściach już nic nie ma o ESD. Próbuję zgadnąć czyje opisy i portrety będą w "Na Jowisza 2". Stwierdziłam, że portretu nie mają ani "robaczywa" Paulinka, dziewczyna Krzysia, (o której potem historia milczy) ani Walduś, pierwszy ukochany Idy. Coś mi się zdaje, że ani ona, ani on na to nie zasługują. Ale np. Sławek Lewandowski czy Kreska to co innego. Co do tajemniczego chłopczyka z obrazka: pierwsze skojarzenie - Mc Dusia. Myślałam na początku, że to ktoś z Ogorzałków. Potem przeczytałam wpisy Księgowych. I znowu się zastanawiałam. Teraz, rzeczywiście - oczy i brwi Laury!!! Tylko zawsze myślałam, że jest rudzielcem. Wiosna w pełni, kwitną hiacynty, forsycja, puszkinie, pąki puszczają narcyzy i tulipany. Kwiatom nie przeszkadza ani deszcz, ani śnieg. Bardzo bym chciała następne przecieki, bo już nie mogę doczekać się "Na Jowisza 2"! Rzeczywiście, o rodzinie Kopców było sporo wzmianek, a przecież Laura chodziła z Esmeraldą do klasy! Pozdrawiam wiosennie Tatiana
K8 napisał/a 19 kwietnia 2021 o 19:29:
Dzień dobry! Haniu Różo podrzucam przyjacielski trop: Robrojek- Gabrysia, Kwiat kalafiora lub Córka Robrojka. A propos udanego rysunku chłopięcego również obstawiam Juleczka Fidelisa
Dzień dobry! Haniu Różo podrzucam przyjacielski trop: Robrojek- Gabrysia, Kwiat kalafiora lub Córka Robrojka. A propos udanego rysunku chłopięcego również obstawiam Juleczka Fidelisa
Magda Z. napisał/a 19 kwietnia 2021 o 18:10:
Haniu Różo, a "Kwiat kalafiora" i "Ida sierpniowa"? I przyjaźń w grupie ESD? I spotkanie przyjaciół po latach w "Córce Robrojka"? Bardzo dużo jest o przyjaźni w Jeżycjadzie; ale nie mogę napisać za wiele - przecież nie chciałabym odrabiać za Ciebie zadania domowego:) Pomyśl sama. Temat bardzo mi się podoba :)
Haniu Różo, a "Kwiat kalafiora" i "Ida sierpniowa"? I przyjaźń w grupie ESD? I spotkanie przyjaciół po latach w "Córce Robrojka"? Bardzo dużo jest o przyjaźni w Jeżycjadzie; ale nie mogę napisać za wiele - przecież nie chciałabym odrabiać za Ciebie zadania domowego:) Pomyśl sama. Temat bardzo mi się podoba :)
Magda Z. napisał/a 19 kwietnia 2021 o 18:07:
Wygląda na to, że tylko ja jestem taka niedomyślna i nie skojarzyłam portretu z postacią!
Wygląda na to, że tylko ja jestem taka niedomyślna i nie skojarzyłam portretu z postacią!
kris napisał/a 19 kwietnia 2021 o 12:09:
Co do portretu chlopczyka, tez pomyslalam o Juleczku Laury! (Jesli jest podobny do taty... Wczesniej go sobie wyobrazalam jako bruneta, po mamie).
Co do portretu chlopczyka, tez pomyslalam o Juleczku Laury! (Jesli jest podobny do taty... Wczesniej go sobie wyobrazalam jako bruneta, po mamie).
kris napisał/a 19 kwietnia 2021 o 12:01:
O, juz sie nie moge doczekac "Na Jowisza 2", jakie mile przecieki! Ciekawa jestem m. in. portretu rodziny Kopcow :) Dobrze, ze juz ustalono, gdzie pojawila sie Kristal, pamietalam to imie, ale nie kojarzylam, w ktorej czesci byla mowa o tej siostrze Arlety. Widze, ze czeka nas sporo niespodzianek! Na Sardynii tez bardzo czekamy na wiosne, nie pamietam tak zimnego kwietnia... Za oknem w tej chwili szaro i deszczowo. Zycze zatem Wszystkim duzo slonca i cieplej, kolorowej wiosny!
O, juz sie nie moge doczekac "Na Jowisza 2", jakie mile przecieki! Ciekawa jestem m. in. portretu rodziny Kopcow :) Dobrze, ze juz ustalono, gdzie pojawila sie Kristal, pamietalam to imie, ale nie kojarzylam, w ktorej czesci byla mowa o tej siostrze Arlety. Widze, ze czeka nas sporo niespodzianek! Na Sardynii tez bardzo czekamy na wiosne, nie pamietam tak zimnego kwietnia... Za oknem w tej chwili szaro i deszczowo. Zycze zatem Wszystkim duzo slonca i cieplej, kolorowej wiosny!
Hania Róża napisał/a 19 kwietnia 2021 o 10:29:
Dzień dobry!! Dziękuję bardzo DUA, że mi Pani odpisała, z każdym dniem coraz bardziej chcę przeczytać Jowisza. Ja przybywam tu dziś z pytaniem do innych księgowych, czy kojarzycie może jakieś fragmenty o przyjaźni z jeżycjady? Mam do napisania rozprawkę o przyjaźni do szkoły i chciałabym poprzeć moje argumenty jakąś książką Pani Małgorzaty, ale zupełnie nie mam pomysłu jaką. A druga sprawa jest taka, że kilka dni temu skończyłam czytać Feblika, bardzo mi się podobała ta część, jest super!!!! Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :)
Dzień dobry!! Dziękuję bardzo DUA, że mi Pani odpisała, z każdym dniem coraz bardziej chcę przeczytać Jowisza. Ja przybywam tu dziś z pytaniem do innych księgowych, czy kojarzycie może jakieś fragmenty o przyjaźni z jeżycjady? Mam do napisania rozprawkę o przyjaźni do szkoły i chciałabym poprzeć moje argumenty jakąś książką Pani Małgorzaty, ale zupełnie nie mam pomysłu jaką. A druga sprawa jest taka, że kilka dni temu skończyłam czytać Feblika, bardzo mi się podobała ta część, jest super!!!! Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :)
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 18 kwietnia 2021 o 22:21:
Dobry wieczór! Pani Małgosiu muszę się z Panią podzielić moją radością - nabyłam w tym roku pierwsze moje „prawdziwe” róże, ze szkółki :-) Rosną już sobie - to Louise Odier 🙂 Na zawsze będzie to dla mnie Ukochana Roża Pani Małgorzaty 🌹 Jestem taka szczęśliwa, że mam je w końcu w ogródku! Czytam ponownie Kwiat kalafiora dumając nad przyjściem wiosny. Tak też sobie myślałam, że Pani zapewniłaby nas - owszem tak chłodno, ale przyroda w swoim czasie i tak się obudzi ku naszej radości! Tak jak w minionym roku nie mieliśmy się obawiać suszy! Chciałabym polecić Pani i Gościom powieść „Powrót do Nałęczowa”. Jest Pani zawsze ważna dla mnie i naszego Domu ❤️ Serdecznie pozdrawiam - oddana Czytelniczka Dominika 🙂
Dobry wieczór! Pani Małgosiu muszę się z Panią podzielić moją radością - nabyłam w tym roku pierwsze moje „prawdziwe” róże, ze szkółki :-) Rosną już sobie - to Louise Odier 🙂 Na zawsze będzie to dla mnie Ukochana Roża Pani Małgorzaty 🌹 Jestem taka szczęśliwa, że mam je w końcu w ogródku! Czytam ponownie Kwiat kalafiora dumając nad przyjściem wiosny. Tak też sobie myślałam, że Pani zapewniłaby nas - owszem tak chłodno, ale przyroda w swoim czasie i tak się obudzi ku naszej radości! Tak jak w minionym roku nie mieliśmy się obawiać suszy! Chciałabym polecić Pani i Gościom powieść „Powrót do Nałęczowa”. Jest Pani zawsze ważna dla mnie i naszego Domu ❤️ Serdecznie pozdrawiam - oddana Czytelniczka Dominika 🙂
Gabriela napisał/a 18 kwietnia 2021 o 22:15:
Dobry wieczór, zajrzałam i wpadłam... atmosfera Jeżycjady wciąga. Jestem wierną czytelniczką, mam całą serię, czytałam wielokrotnie, szczególnie w ciężkich chwilach. A zaczęłam przez przypadek, dawno temu z zawodowej konieczności(teraz jestem emerytowaną polonistką), kiedy w ciągu jednej nocy przeczytałam "Opium w rosole". Pozdrawiam wszystkich wielbicieli Borejków. Szkoda,że oni też się starzeją
Dobry wieczór, zajrzałam i wpadłam... atmosfera Jeżycjady wciąga. Jestem wierną czytelniczką, mam całą serię, czytałam wielokrotnie, szczególnie w ciężkich chwilach. A zaczęłam przez przypadek, dawno temu z zawodowej konieczności(teraz jestem emerytowaną polonistką), kiedy w ciągu jednej nocy przeczytałam "Opium w rosole". Pozdrawiam wszystkich wielbicieli Borejków. Szkoda,że oni też się starzeją
Zgred napisał/a 18 kwietnia 2021 o 19:18:
Dzięki Mamo Isi i Magdo! Będzie uczta.
Dzięki Mamo Isi i Magdo! Będzie uczta.
Magda Z. napisał/a 18 kwietnia 2021 o 18:16:
Wzmianka o państwu Jankowiakach była jeszcze w "Córce Robrojka". Była mowa, że Laura i Róża spędzają u nich wakacje. Potem już chyba faktycznie nie. Ho, ho, to by teraz musieli być wiekowi ludzie.
Wzmianka o państwu Jankowiakach była jeszcze w "Córce Robrojka". Była mowa, że Laura i Róża spędzają u nich wakacje. Potem już chyba faktycznie nie. Ho, ho, to by teraz musieli być wiekowi ludzie.
Mimi M napisał/a 18 kwietnia 2021 o 16:03:
Haniu, o ile mnie pamięć nie myli, w dalszych częściach Jezycjady nie było już wzmianek o państwu Jankowiakach, ale ponieważ są okazami zdrowia, mądrości i optymizmu życiowego (p. Jankowiak- odkąd poznał babcię Jedwabinska) zapewne żyją jeszcze i dobrze się mają:) przecież to nie kto inny, jak babcia Aurelii, w "Dziecku piątku" zapewniała wnuczkę, że ani myśli umierać, a raczej ma zamiar jeszcze zatańczyć na jej weselu i wnuki bawić 🙂
Haniu, o ile mnie pamięć nie myli, w dalszych częściach Jezycjady nie było już wzmianek o państwu Jankowiakach, ale ponieważ są okazami zdrowia, mądrości i optymizmu życiowego (p. Jankowiak- odkąd poznał babcię Jedwabinska) zapewne żyją jeszcze i dobrze się mają:) przecież to nie kto inny, jak babcia Aurelii, w "Dziecku piątku" zapewniała wnuczkę, że ani myśli umierać, a raczej ma zamiar jeszcze zatańczyć na jej weselu i wnuki bawić 🙂
Magda Z. napisał/a 18 kwietnia 2021 o 12:55:
Zgredzie, chyba już wszędzie można w przedsprzedaży:) Premiera już za parę dni, za dni parę.
Zgredzie, chyba już wszędzie można w przedsprzedaży:) Premiera już za parę dni, za dni parę.
mama Isi napisał/a 18 kwietnia 2021 o 12:33:
Na allegro, Zgredziku, z adnotacją "Dziękuje za zakup na aukcji przedsprzedażowej.Wysyłka zamowienia nastąpi po wydaniu książki."
Na allegro, Zgredziku, z adnotacją "Dziękuje za zakup na aukcji przedsprzedażowej.Wysyłka zamowienia nastąpi po wydaniu książki."
Hania napisał/a 18 kwietnia 2021 o 11:46:
Mam pytanie do DUA i do kogoś, kto może coś na ten temat wyhaczył: Czy babcia Jedwabińska i pan Jankowiak jeszcze żyją?
Mam pytanie do DUA i do kogoś, kto może coś na ten temat wyhaczył: Czy babcia Jedwabińska i pan Jankowiak jeszcze żyją?
Grazyna z Kwidzyn napisał/a 18 kwietnia 2021 o 11:35:
Jestem zachwycona Jezycjada! Tym stwierdzeniem nie odkrywam Ameryki, ale naprawdę pochłonęła mnie Jezycjada. Mieszkam na Pomorzu, ale Poznań to moje ukochane miasto; tam studiowałam na UAM-ie, tam pracował mój stryj Paweł Wandtke (ur. 1009 r. )był inspektorem farmacji, a mieszkał w Puszczykowie. Tam mieszka moja kuzynka Krystyna (ciut starsza od Pani) i Jej dzieci, a ja od czasu do czasu jeżdżę do przyjaciół z młodości. Z nostalgia wspominam ulice i obiekty z Jezycjady, m.in. mój akademik z ul. Hanki Sawickiej (obecnie Niepodległości) i ze Zwierzynieckiej (Akumulatory), ulice Armii Czerwonej (obecnie sw. Marcin), stawek na Sołaczu i wiele innych. Jestem tylko ciut młodsza od Pani, a poleciła mi Pani książki właśnie ta wspomniana wyżej kuzynka. Jednego mi jednak zabrakło; gdy w czasie studiów człek uściubil troszkę kasy, to szło się na wspaniałe desery do Kotka przy ul. Armii Czerwonej; były wspaniałe! Czego mogę Pani życzyć? Tylko zdrowia, bo wenę twórcza ma Pani niesamowita, zatem życzę "zdrowotności" jak to Kargul i Pawlak mawiali. Ps. A teraz szukam w internecie Frywolitek do kupienia. Może się uda. Oby! Grazyna z Kwidzyna.
Jestem zachwycona Jezycjada! Tym stwierdzeniem nie odkrywam Ameryki, ale naprawdę pochłonęła mnie Jezycjada. Mieszkam na Pomorzu, ale Poznań to moje ukochane miasto; tam studiowałam na UAM-ie, tam pracował mój stryj Paweł Wandtke (ur. 1009 r. )był inspektorem farmacji, a mieszkał w Puszczykowie. Tam mieszka moja kuzynka Krystyna (ciut starsza od Pani) i Jej dzieci, a ja od czasu do czasu jeżdżę do przyjaciół z młodości. Z nostalgia wspominam ulice i obiekty z Jezycjady, m.in. mój akademik z ul. Hanki Sawickiej (obecnie Niepodległości) i ze Zwierzynieckiej (Akumulatory), ulice Armii Czerwonej (obecnie sw. Marcin), stawek na Sołaczu i wiele innych. Jestem tylko ciut młodsza od Pani, a poleciła mi Pani książki właśnie ta wspomniana wyżej kuzynka. Jednego mi jednak zabrakło; gdy w czasie studiów człek uściubil troszkę kasy, to szło się na wspaniałe desery do Kotka przy ul. Armii Czerwonej; były wspaniałe! Czego mogę Pani życzyć? Tylko zdrowia, bo wenę twórcza ma Pani niesamowita, zatem życzę "zdrowotności" jak to Kargul i Pawlak mawiali. Ps. A teraz szukam w internecie Frywolitek do kupienia. Może się uda. Oby! Grazyna z Kwidzyna.
Zgred napisał/a 18 kwietnia 2021 o 11:22:
Mamo Isi, ach gdzież to też nabyłaś? I czy już dostarczono? Jeśli tak, to polecę w dyrdy kurcgalopkiem zamawiać, jak tylko wrócę ze szczepienia.
Mamo Isi, ach gdzież to też nabyłaś? I czy już dostarczono? Jeśli tak, to polecę w dyrdy kurcgalopkiem zamawiać, jak tylko wrócę ze szczepienia.
mama Isi napisał/a 18 kwietnia 2021 o 07:07:
Właśnie nabyłam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY i już się cieszę! W dwóch egzemplarzach, żeby sobie nie wyrywać. Cieszę się też, że się odnalazła Kristał, bo to bardzo niepedagogicznie, jak nie wiadomo, gdzie się dzieci plączą i ile ich właściwie jest. Brakuje jeszcze tatusia i mamusi i nic o nich nie wiadomo poza tym, ze lubili piękne imiona. Ale już na jesieni zobaczymy, jak wyglądają! Próbuję sobie oczyma duszy ich wyobrazić, ale kiepsko mi idzie.
Właśnie nabyłam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY i już się cieszę! W dwóch egzemplarzach, żeby sobie nie wyrywać. Cieszę się też, że się odnalazła Kristał, bo to bardzo niepedagogicznie, jak nie wiadomo, gdzie się dzieci plączą i ile ich właściwie jest. Brakuje jeszcze tatusia i mamusi i nic o nich nie wiadomo poza tym, ze lubili piękne imiona. Ale już na jesieni zobaczymy, jak wyglądają! Próbuję sobie oczyma duszy ich wyobrazić, ale kiepsko mi idzie.
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 18:57:
Nie ma to jak działanie zespołowe, Madziu :)
Nie ma to jak działanie zespołowe, Madziu :)
Magda Z. napisał/a 17 kwietnia 2021 o 15:29:
Bożenko, dziękuję! Tak mi ta Kristal nie dawała spokoju 😉 Czyli znamy już imiona sześciorga spośród rodzeństwa Kopiec. Ciekawe, jak nazywa się pozostała trójka? Już mi nic nie przychodzi do głowy, prócz tego, że Arleta była (chyba) koleżanką z przedszkola Genowefy B. :)
Bożenko, dziękuję! Tak mi ta Kristal nie dawała spokoju 😉 Czyli znamy już imiona sześciorga spośród rodzeństwa Kopiec. Ciekawe, jak nazywa się pozostała trójka? Już mi nic nie przychodzi do głowy, prócz tego, że Arleta była (chyba) koleżanką z przedszkola Genowefy B. :)
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 13:49:
Basiu z Fredrikstad, witaj! Tak, dobrze pamiętam, I miejsce w konkursie z „Feblika”, jedna z trzech błyskawicznych odpowiedzi już w dniu otwarcia konkursu, ta najszybsza :). Na podium osoby z Księgi Gości, wśród uczestników Księgowe i Księgowi, z wielu stron świata. Cieszyłam się z takiego odzewu. I zdobyłaś jeszcze II miejsce w „Zakładkach Ignacego Borejki”. Motywowałaś mnie do układania kolejnych konkursów i krzyżówek :). Ale w bibliotece bytomskiej już nie pracuję; odeszłam z powodów losowych, teraz pracuję zdalnie – i mogę więcej czasu przeznaczyć na Jeżycjadę :).
Basiu z Fredrikstad, witaj! Tak, dobrze pamiętam, I miejsce w konkursie z „Feblika”, jedna z trzech błyskawicznych odpowiedzi już w dniu otwarcia konkursu, ta najszybsza :). Na podium osoby z Księgi Gości, wśród uczestników Księgowe i Księgowi, z wielu stron świata. Cieszyłam się z takiego odzewu. I zdobyłaś jeszcze II miejsce w „Zakładkach Ignacego Borejki”. Motywowałaś mnie do układania kolejnych konkursów i krzyżówek :). Ale w bibliotece bytomskiej już nie pracuję; odeszłam z powodów losowych, teraz pracuję zdalnie – i mogę więcej czasu przeznaczyć na Jeżycjadę :).
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 13:47:
Isia miała rację: jest Kopiec Kristal. I Magda Z. miała rację: to koleżanka z klasy Staszki Trolli („Języka Trolli” rozdział I, część 3). Weroniko, „Labirynty” rzeczywiście powinny być w maju. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :).
Isia miała rację: jest Kopiec Kristal. I Magda Z. miała rację: to koleżanka z klasy Staszki Trolli („Języka Trolli” rozdział I, część 3). Weroniko, „Labirynty” rzeczywiście powinny być w maju. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :).
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 13:45:
I ja głosuję za Juleczkiem. Te oczy! Pani Małgosiu, dziękuję za tak miłe słowa o „Labiryntach”. Taka Pani opinia to dla mnie najwyższa nagroda.
I ja głosuję za Juleczkiem. Te oczy! Pani Małgosiu, dziękuję za tak miłe słowa o „Labiryntach”. Taka Pani opinia to dla mnie najwyższa nagroda.
Hania napisał/a 17 kwietnia 2021 o 12:06:
Właśnie z przyjemnością uraczyłam się kanapką, która to miała w składzie pyszniutką Pastę Jajeczno-Musztardową Mamy (Babci) Borejko. Nie pierwszy raz ją przygotowałam (Moje oczy!! Wredna cebula...!). Wszystkim tu BARDZO polecam książkę Łasuch Literacki naszej DUA. Paluszki Aspazji najlepszym daniem!
Właśnie z przyjemnością uraczyłam się kanapką, która to miała w składzie pyszniutką Pastę Jajeczno-Musztardową Mamy (Babci) Borejko. Nie pierwszy raz ją przygotowałam (Moje oczy!! Wredna cebula...!). Wszystkim tu BARDZO polecam książkę Łasuch Literacki naszej DUA. Paluszki Aspazji najlepszym daniem!
Mimi M napisał/a 17 kwietnia 2021 o 10:54:
Rozmarynie, ja też późno sięgnęłam po "Małe kobietki". Ale zachwycić się nimi można w każdym wieku :) wszyscy bohaterowie są tam tacy pozytywnie nastawieni do świata, do życia i do drugiego człowieka. Puściłam w obieg swój egzemplarz, bo lubię dzielić się z innymi dobrymi książkami. Cieszy mnie, gdy potem wracają do mnie, bogatsze o nowych przyjaciół, nowe refleksje, wzruszenia i uśmiechy 📖🙂
Rozmarynie, ja też późno sięgnęłam po "Małe kobietki". Ale zachwycić się nimi można w każdym wieku :) wszyscy bohaterowie są tam tacy pozytywnie nastawieni do świata, do życia i do drugiego człowieka. Puściłam w obieg swój egzemplarz, bo lubię dzielić się z innymi dobrymi książkami. Cieszy mnie, gdy potem wracają do mnie, bogatsze o nowych przyjaciół, nowe refleksje, wzruszenia i uśmiechy 📖🙂
mama Isi napisał/a 17 kwietnia 2021 o 07:07:
I w "Kronikach Narni" też występuje ten zwrot. On był całkiem popularny przez kilka wieków. Szkoda, że teraz zamiera. Pewnie skutek odejścia od nauczania grek, łaciny i historii starożytnej w szkole.
I w "Kronikach Narni" też występuje ten zwrot. On był całkiem popularny przez kilka wieków. Szkoda, że teraz zamiera. Pewnie skutek odejścia od nauczania grek, łaciny i historii starożytnej w szkole.
Zgred napisał/a 16 kwietnia 2021 o 22:37:
U Conrada widziałem "Na Jowisza!". Chyba nie raz. Ale może to wszystko kiedyś przeczytam.
U Conrada widziałem "Na Jowisza!". Chyba nie raz. Ale może to wszystko kiedyś przeczytam.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 16 kwietnia 2021 o 22:06:
Wiolo M., Tosieńko, Magdo Z. - tak! to Laurie, sąsiad rodziny Marchów. Czytam tę serię po raz pierwszy, choć siwy włos na skroniach. Jakoś mnie to ominęło w dawnych młodych latach.
Wiolo M., Tosieńko, Magdo Z. - tak! to Laurie, sąsiad rodziny Marchów. Czytam tę serię po raz pierwszy, choć siwy włos na skroniach. Jakoś mnie to ominęło w dawnych młodych latach.
Mimi M napisał/a 16 kwietnia 2021 o 19:35:
Dobry wieczór, Pani Małgosiu i Drodzy Księgowi. Długo mnie tu nie było i już się stęskniłam za ciepłem tego miejsca :) ależ tak, ten śliczny chłopczyk nie może być nikim innym, jak Juleczkiem, synem Laury i Adama! To chyba Patrycja powiedziała o nim, że był jednym z najładniejszych niemowląt w rodzinie, bo nie zdążył się zmęczyć po drodze :)
Dobry wieczór, Pani Małgosiu i Drodzy Księgowi. Długo mnie tu nie było i już się stęskniłam za ciepłem tego miejsca :) ależ tak, ten śliczny chłopczyk nie może być nikim innym, jak Juleczkiem, synem Laury i Adama! To chyba Patrycja powiedziała o nim, że był jednym z najładniejszych niemowląt w rodzinie, bo nie zdążył się zmęczyć po drodze :)
Magda Z. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 19:25:
Uprzedzona, czuję, że słusznie świtało. Czytałam "Małe kobietki" ;) Ale było to dawno, dawno temu.
Uprzedzona, czuję, że słusznie świtało. Czytałam "Małe kobietki" ;) Ale było to dawno, dawno temu.
WiolaM. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:49:
Teraz jestem juz prawie pewna! Laurie, ten z sąsiedztwa, akurat trafił mi się rozdzial, gdy u Meg pojawiły się bliźnięta i on krzyknął "Na Jowisza!".
Teraz jestem juz prawie pewna! Laurie, ten z sąsiedztwa, akurat trafił mi się rozdzial, gdy u Meg pojawiły się bliźnięta i on krzyknął "Na Jowisza!".
Tosieńka napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:43:
Rozmarynie, czyżby chodziło o serię książek pani Alcott o rodzinie Marchów?
Rozmarynie, czyżby chodziło o serię książek pani Alcott o rodzinie Marchów?
Magda Z. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:18:
Coś mi świta, coś mi majaczy. Ale do zgadnięcia jeszcze daleko. Jeśli nikt mnie nie uprzedzi, to może podpowiesz, Rozmarynie? Nie musi być to brutalna podpowiedź;)
Coś mi świta, coś mi majaczy. Ale do zgadnięcia jeszcze daleko. Jeśli nikt mnie nie uprzedzi, to może podpowiesz, Rozmarynie? Nie musi być to brutalna podpowiedź;)
WiolaM. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:04:
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek. A poza tym lubię zaglądnąć i zobaczyć, co u Was słychać. Jakie nowinki! Też czuję, że to małe Tygrysiątko, oczka ma kocie, włosy popielate. A może "Małe kobietki"/"Młode żony"? Zaczęłam właśnie czytać ukradkiem to drugie. Ukradkiem, by nie pozaginać, bo to prezent dla kogoś.
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek. A poza tym lubię zaglądnąć i zobaczyć, co u Was słychać. Jakie nowinki! Też czuję, że to małe Tygrysiątko, oczka ma kocie, włosy popielate. A może "Małe kobietki"/"Młode żony"? Zaczęłam właśnie czytać ukradkiem to drugie. Ukradkiem, by nie pozaginać, bo to prezent dla kogoś.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 16 kwietnia 2021 o 16:37:
Mamo Isi, miałam na myśli innego bohatera z literatury tzw. "kobiecej", też anglojęzycznej. Czytając to dziełko po raz pierwszy, odnoszę wrażenie, że wpłynęło ono w jakiś sposób na twórczość naszej DUA. Magdo Z., może zgadniesz?
Mamo Isi, miałam na myśli innego bohatera z literatury tzw. "kobiecej", też anglojęzycznej. Czytając to dziełko po raz pierwszy, odnoszę wrażenie, że wpłynęło ono w jakiś sposób na twórczość naszej DUA. Magdo Z., może zgadniesz?
mama Isi napisał/a 16 kwietnia 2021 o 14:59:
Bertram Wooster, czyli czołowy bohater Wodehouse'a też używał tego zwrotu.
Bertram Wooster, czyli czołowy bohater Wodehouse'a też używał tego zwrotu.
Hania napisał/a 16 kwietnia 2021 o 10:39:
Odpowiedź na skierowane do wszystkich pytanie Poli: Chyba Ida, bo jest gadatliwa, bardzo zabawna, sarkastyczna etc. I Patrycja, nie powiem dlaczego
Odpowiedź na skierowane do wszystkich pytanie Poli: Chyba Ida, bo jest gadatliwa, bardzo zabawna, sarkastyczna etc. I Patrycja, nie powiem dlaczego
mama Isi napisał/a 16 kwietnia 2021 o 07:52:
Lubię zagadki, Rozmarynie:) "By Jove!"- rzekł profesor Higgins w "Pigmalionie" oraz niejaki Szekspir w "Straconych zachodach miłości": “By Jove, I always took three threes for nine.” Podobno idiom jest z gatunku wymierających. Szkoda.
Lubię zagadki, Rozmarynie:) "By Jove!"- rzekł profesor Higgins w "Pigmalionie" oraz niejaki Szekspir w "Straconych zachodach miłości": “By Jove, I always took three threes for nine.” Podobno idiom jest z gatunku wymierających. Szkoda.
Weronika napisał/a 16 kwietnia 2021 o 07:50:
Polu moją ulubioną siostrą Borejko jest.... chyba każda z nich nie umiem wybrać, ale myślę, że jak muszę to zrobić, to będzie Ida, dlaczego? Mam podobne zamiłowanie jak ona - remonty! W moim pokoju raz na miesiąc coś przestawiam, żeby coś zmienić. Pozdrawiam Weronika
Polu moją ulubioną siostrą Borejko jest.... chyba każda z nich nie umiem wybrać, ale myślę, że jak muszę to zrobić, to będzie Ida, dlaczego? Mam podobne zamiłowanie jak ona - remonty! W moim pokoju raz na miesiąc coś przestawiam, żeby coś zmienić. Pozdrawiam Weronika
mama Isi napisał/a 16 kwietnia 2021 o 07:09:
Kochana Magdo, jesteś wielka! Mamy w komplecie progeniturę rodziny Kopców! Arleta, Sybilla, Salome, Esmeralda i Paskal - rewelacja. Ciekawe czy Esmeralda wyszła w końcu za tego chłopaka, co się zwał Mrówek?
Kochana Magdo, jesteś wielka! Mamy w komplecie progeniturę rodziny Kopców! Arleta, Sybilla, Salome, Esmeralda i Paskal - rewelacja. Ciekawe czy Esmeralda wyszła w końcu za tego chłopaka, co się zwał Mrówek?
Basia z Fredrikstad napisał/a 16 kwietnia 2021 o 00:06:
Dobry wieczór, noc właściwie...miło widzieć Panią w dobrym zdrowiu i humorze! Oczekując na kolejne dzieła, wzbogacę biblioteczkę o «W labiryncie Jeżycjady» Czy autorką jest pani bibliotekarka z Bytomia? Jeśli tak to melduję, że kiedyś ten konkurs wygrałam ;-)
Dobry wieczór, noc właściwie...miło widzieć Panią w dobrym zdrowiu i humorze! Oczekując na kolejne dzieła, wzbogacę biblioteczkę o «W labiryncie Jeżycjady» Czy autorką jest pani bibliotekarka z Bytomia? Jeśli tak to melduję, że kiedyś ten konkurs wygrałam ;-)
Magda Z. napisał/a 15 kwietnia 2021 o 21:20:
Rozmarynie, jaka ładna zagadka! // A jednak nie miałam racji, koleżanka z klasy Trolli to Barbara - Barbi. Kristal nie zlokalizowałam.
Rozmarynie, jaka ładna zagadka! // A jednak nie miałam racji, koleżanka z klasy Trolli to Barbara - Barbi. Kristal nie zlokalizowałam.
Magda Z. napisał/a 15 kwietnia 2021 o 20:38:
"W rodzinie Kopiec Esmeraldy była tradycja była tradycja nadawania pięknych imion. Najstarsze z dzieci zwało się Kopiec Arleta, najmłodsze - Kopiec Paskal". (Tygrys i Róża, Łódź 2000, s. 47). Kristal nie widzę, ale mam podejrzenia, że to jednak była koleżanka z klasy Staszki Trolli. Sprawdzę i to!
"W rodzinie Kopiec Esmeraldy była tradycja była tradycja nadawania pięknych imion. Najstarsze z dzieci zwało się Kopiec Arleta, najmłodsze - Kopiec Paskal". (Tygrys i Róża, Łódź 2000, s. 47). Kristal nie widzę, ale mam podejrzenia, że to jednak była koleżanka z klasy Staszki Trolli. Sprawdzę i to!
Magda Z. napisał/a 15 kwietnia 2021 o 20:31:
"Nie była wprawdzie moją bliską koleżanką, ale wiesz... Z całej klasy ona jedna była w porządku. Konkretna była taka. I praktyczna. I nadal jest. To budzi moje uznanie. Całkiem niedawno natknęłam się na nią w tramwaju i pogadałyśmy sobie. Jej rodzina poszła z duchem czasu i zajęła się szeroko rozumianym wizażem. Arleta Kopiec, jej starsza siostra, jest znaną fryzjerką, co warto zapamiętać. Sybilla Kopiec ma salon kosmetyczny z solarium. Salome prowadzi szkołę aerobiku i odchudzania artystycznego. Sama Esmeralda Kopiec ukończyła protetykę stomatologiczną i świetnie zarabia, bo, jak to ujęła, nagle wszyscy wokół chcą mieć zęby. Ma chłopaka, ale się waha, czy wyjść akurat za niego, bo chciałaby nosić podwójne nazwisko, a on się nazywa Mrówek". McDusia, wyd. I, s. 47-48. (Kristal nie widzę, ale zajrzę do "Tygrysa i Róży")
"Nie była wprawdzie moją bliską koleżanką, ale wiesz... Z całej klasy ona jedna była w porządku. Konkretna była taka. I praktyczna. I nadal jest. To budzi moje uznanie. Całkiem niedawno natknęłam się na nią w tramwaju i pogadałyśmy sobie. Jej rodzina poszła z duchem czasu i zajęła się szeroko rozumianym wizażem. Arleta Kopiec, jej starsza siostra, jest znaną fryzjerką, co warto zapamiętać. Sybilla Kopiec ma salon kosmetyczny z solarium. Salome prowadzi szkołę aerobiku i odchudzania artystycznego. Sama Esmeralda Kopiec ukończyła protetykę stomatologiczną i świetnie zarabia, bo, jak to ujęła, nagle wszyscy wokół chcą mieć zęby. Ma chłopaka, ale się waha, czy wyjść akurat za niego, bo chciałaby nosić podwójne nazwisko, a on się nazywa Mrówek". McDusia, wyd. I, s. 47-48. (Kristal nie widzę, ale zajrzę do "Tygrysa i Róży")
Rozmaryn z Łódź napisał/a 15 kwietnia 2021 o 20:10:
"Na Jowisza!". Poza rodziną Borejków jest jeszcze ktoś w literaturze (nienajnowszej/niepolskiej), kto używa tego zawołania. Zgadnijcie kto?
"Na Jowisza!". Poza rodziną Borejków jest jeszcze ktoś w literaturze (nienajnowszej/niepolskiej), kto używa tego zawołania. Zgadnijcie kto?
mama Isi napisał/a 15 kwietnia 2021 o 19:44:
Isia mówi, że chyba była jeszcze Kristal. Mam wyraźne braki w wykształceniu. Wezmę Jeżycjadę i nadrobię one braki na poczekaniu.
Isia mówi, że chyba była jeszcze Kristal. Mam wyraźne braki w wykształceniu. Wezmę Jeżycjadę i nadrobię one braki na poczekaniu.
mama Isi napisał/a 15 kwietnia 2021 o 19:29:
Oczywiście, Arleta! Dziękuję, Zgredziku, męczył mnie ten problem, a myśl mi się błąkała gdzieś między Isaurami, Mariollami, Violettami i Sandrami, ale nic mi nie pasowało. Czy ktoś pamięta imiona reszty progenitury?
Oczywiście, Arleta! Dziękuję, Zgredziku, męczył mnie ten problem, a myśl mi się błąkała gdzieś między Isaurami, Mariollami, Violettami i Sandrami, ale nic mi nie pasowało. Czy ktoś pamięta imiona reszty progenitury?
Pola napisał/a 15 kwietnia 2021 o 18:30:
Witam! Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za odpowiedź :) Niezmiernie się cieszę, że są plany dotyczące "Chucherka". Mam także pytanie do wszystkich: jaka jest Wasza ulubiona siostra Borejko i dlaczego? Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi. Życzę wszystkim dużo zdrówka i optymizmu :D
Witam! Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za odpowiedź :) Niezmiernie się cieszę, że są plany dotyczące "Chucherka". Mam także pytanie do wszystkich: jaka jest Wasza ulubiona siostra Borejko i dlaczego? Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi. Życzę wszystkim dużo zdrówka i optymizmu :D
Zgred napisał/a 15 kwietnia 2021 o 17:47:
Mamo Isi, a Arleta Kopiec, o której dziadku czytaliśmy? A w NJ2 to będzie dopiero kopiec Kopców. I nie tylko.
Mamo Isi, a Arleta Kopiec, o której dziadku czytaliśmy? A w NJ2 to będzie dopiero kopiec Kopców. I nie tylko.
Ania eR z Kielce napisał/a 15 kwietnia 2021 o 16:15:
Witam najserdeczniej jak tylko umiem. Tym bardziej, że tej serdeczności teraz jakoś dookoła brakuje. Droga Autorko, myślami jestem przy Pani, przy ukochanej "Jeżycjadzie", która już nie raz okazała się panaceum na całe zło tego świata. Zamierzam sięgnąć po to skuteczne lekarstwo i tym razem, chociaż życiowe zakręty - mam nadzieję - już za mną (a może się mylę - oby nie), to jednak kolejne pagórki sprawiają, że szukam ucieczki w poznańskie progi. Z niecierpliwością czekam na "Chucherko" i kolejnego "Jowisza". Mąż twierdzi, że łykam te Pani dzieła jak pastylki, ja się tylko uśmiecham, bo coś w tym jest - w końcu to remedium na mnie działa. To takie światełko w tunelu, drabina która pozwala wygrzebać się z ciemnego pomieszczenia. Tym bardziej czekam zniecierpliwiona. Pozdrawiam i mocno przytulam. Ania eR.
Witam najserdeczniej jak tylko umiem. Tym bardziej, że tej serdeczności teraz jakoś dookoła brakuje. Droga Autorko, myślami jestem przy Pani, przy ukochanej "Jeżycjadzie", która już nie raz okazała się panaceum na całe zło tego świata. Zamierzam sięgnąć po to skuteczne lekarstwo i tym razem, chociaż życiowe zakręty - mam nadzieję - już za mną (a może się mylę - oby nie), to jednak kolejne pagórki sprawiają, że szukam ucieczki w poznańskie progi. Z niecierpliwością czekam na "Chucherko" i kolejnego "Jowisza". Mąż twierdzi, że łykam te Pani dzieła jak pastylki, ja się tylko uśmiecham, bo coś w tym jest - w końcu to remedium na mnie działa. To takie światełko w tunelu, drabina która pozwala wygrzebać się z ciemnego pomieszczenia. Tym bardziej czekam zniecierpliwiona. Pozdrawiam i mocno przytulam. Ania eR.
mama Isi napisał/a 15 kwietnia 2021 o 15:10:
Aż mnie skręca z ciekawości, jak wygląda portret rodziny Kopców. Pamiętam z imion tylko Esmeraldę i to ona chyba dała z siebie wszystko tworząc koafiurę na głowie Laury zburzoną przez nieprzewidziane okoliczności.
Aż mnie skręca z ciekawości, jak wygląda portret rodziny Kopców. Pamiętam z imion tylko Esmeraldę i to ona chyba dała z siebie wszystko tworząc koafiurę na głowie Laury zburzoną przez nieprzewidziane okoliczności.
Hania napisał/a 15 kwietnia 2021 o 14:15:
A jak już na 99.999999999999999999[...]9999999% na tym obrazku mamy Tygrysiątko... Jestem bardzo ciekawa jego charakteru!
A jak już na 99.999999999999999999[...]9999999% na tym obrazku mamy Tygrysiątko... Jestem bardzo ciekawa jego charakteru!
Weronika napisał/a 15 kwietnia 2021 o 10:20:
DUA! Dziękuję za odpowiedź. A co do zagadki: na 99% syn Laury i Adama Julek Fidelis. Oczy ma takie...... "Laurowe"(po Laurze) natomiast czuprynkę "Adamową" (po Adamie, kolor). Nie mogę się doczekać Jowisza 2! Pozdrawiam Weronika
DUA! Dziękuję za odpowiedź. A co do zagadki: na 99% syn Laury i Adama Julek Fidelis. Oczy ma takie...... "Laurowe"(po Laurze) natomiast czuprynkę "Adamową" (po Adamie, kolor). Nie mogę się doczekać Jowisza 2! Pozdrawiam Weronika
Hania napisał/a 15 kwietnia 2021 o 09:45:
Czy ten na obrazku to Julek? (Syn Laury)
Czy ten na obrazku to Julek? (Syn Laury)
Magdalena z Brykczyńska napisał/a 15 kwietnia 2021 o 07:26:
Szanowna Pani Małgorzato, Chciałam się przywitać i powiedzieć Pani, że lektura Pani książek należy do najjaśniejszych części mojego życia.
Szanowna Pani Małgorzato, Chciałam się przywitać i powiedzieć Pani, że lektura Pani książek należy do najjaśniejszych części mojego życia.
Monika z Poznań napisał/a 14 kwietnia 2021 o 22:17:
To na pewno jest syn Laury! Ma takie oczka jak ona! Przystojny z niego chłopiec, portret przepiękny!
To na pewno jest syn Laury! Ma takie oczka jak ona! Przystojny z niego chłopiec, portret przepiękny!
Dorota z Poznań napisał/a 14 kwietnia 2021 o 21:43:
Droga Pani Małgorzato! Przygodę z Jeżycjadą zaczęłam dzięki mojej babci ponad 25 lat temu. Imię na bierzmowaniu mam po Anieli, były problemy, abym miała Idę (a tak chciałam!). Jest moją ulubioną bohaterką, aczkolwiek odkąd pojawiła się moja imienniczka (za co bardzo bardzo dziękuję!) - ma konkurentkę :) Kończę czytać "Na Jowisza", widzę teraz, że idealnie, bo niedługo będzie część 2. Jest świetna! Pani książki działają kojąco na moją duszę. Był taki okres, że co wakacje, czytywałam całą, obowiązującą serię. Chyba skuszę się na ten czyn w tym roku, bo jedna książka to za mało. Życzę dużo zdrowia, pozdrawiam z sąsiadującej Pyrlandii :)
Droga Pani Małgorzato! Przygodę z Jeżycjadą zaczęłam dzięki mojej babci ponad 25 lat temu. Imię na bierzmowaniu mam po Anieli, były problemy, abym miała Idę (a tak chciałam!). Jest moją ulubioną bohaterką, aczkolwiek odkąd pojawiła się moja imienniczka (za co bardzo bardzo dziękuję!) - ma konkurentkę :) Kończę czytać "Na Jowisza", widzę teraz, że idealnie, bo niedługo będzie część 2. Jest świetna! Pani książki działają kojąco na moją duszę. Był taki okres, że co wakacje, czytywałam całą, obowiązującą serię. Chyba skuszę się na ten czyn w tym roku, bo jedna książka to za mało. Życzę dużo zdrowia, pozdrawiam z sąsiadującej Pyrlandii :)
Magda Z. napisał/a 14 kwietnia 2021 o 20:04:
"Im bardziej pada śnieg, Bim – bom/ Im bardziej prószy śnieg, Bim – bom/ Tym bardziej sypie śnieg, Bim – bom/ Jak biały puch z poduszki". U nas też sypnął! Ale w dniu dobrych wiadomości, śnieg mi niestraszny, nawet wczesną wiosną. Żeby tylko jabłonie nie zmarzły.
"Im bardziej pada śnieg, Bim – bom/ Im bardziej prószy śnieg, Bim – bom/ Tym bardziej sypie śnieg, Bim – bom/ Jak biały puch z poduszki". U nas też sypnął! Ale w dniu dobrych wiadomości, śnieg mi niestraszny, nawet wczesną wiosną. Żeby tylko jabłonie nie zmarzły.
Anette napisał/a 14 kwietnia 2021 o 19:03:
Jeśli chłopiec z obrazka ma popielatą czuprynę to jest to zapewne Julek Fidelis :) Już ma 8 lat! Ale ten czas leci... Mała Nora Stryba będzie już mieć 4... "Na Jowisza 2" - czekam z coraz większym utęsknieniem! Pierwsze oznaki wiosny cieszą bardzo - w poniedziałek widziałam pierwsze drzewo w białych kwiatach (wiśnia? jabłoń? - nie mam pojęcia, które kwitnie jako pierwsze), natomiast dziś rano za oknem przywitał nas śnieg! Dobrych kilka centymetrów puchu! No nic, trzeba przetrwać i byle do maja! "Świat nie jest taki zły, niech no tylko zakwitną jabłonie"
Jeśli chłopiec z obrazka ma popielatą czuprynę to jest to zapewne Julek Fidelis :) Już ma 8 lat! Ale ten czas leci... Mała Nora Stryba będzie już mieć 4... "Na Jowisza 2" - czekam z coraz większym utęsknieniem! Pierwsze oznaki wiosny cieszą bardzo - w poniedziałek widziałam pierwsze drzewo w białych kwiatach (wiśnia? jabłoń? - nie mam pojęcia, które kwitnie jako pierwsze), natomiast dziś rano za oknem przywitał nas śnieg! Dobrych kilka centymetrów puchu! No nic, trzeba przetrwać i byle do maja! "Świat nie jest taki zły, niech no tylko zakwitną jabłonie"
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 14 kwietnia 2021 o 18:53:
Droga Pani Małgorzato! Wydaje mi się że rodzicami chłopca z twojego konkursu są Róża i Fryderyk lub Laura i Adam. Dziękuje za odpowiedź na mój wpis i myślę, że jak tylko pandemia minie wybiorę się do muzeum Mickiewicza w Śmiełowie. Pragnę też powiadomić iż zaczęłam czytać "Sprężynę" bardzo mi się podoba. Szczególnie postać Łucji Pałys. Która jest chyba na okładce? I mam pytanie: Dlaczego Laura i Wolfi się rozstali? Pozdrawiam.
Droga Pani Małgorzato! Wydaje mi się że rodzicami chłopca z twojego konkursu są Róża i Fryderyk lub Laura i Adam. Dziękuje za odpowiedź na mój wpis i myślę, że jak tylko pandemia minie wybiorę się do muzeum Mickiewicza w Śmiełowie. Pragnę też powiadomić iż zaczęłam czytać "Sprężynę" bardzo mi się podoba. Szczególnie postać Łucji Pałys. Która jest chyba na okładce? I mam pytanie: Dlaczego Laura i Wolfi się rozstali? Pozdrawiam.
Tosieńka napisał/a 14 kwietnia 2021 o 18:30:
Droga DUA! Takie oczka i kolor włosów to chyba tylko u "Tygrysiątka". Nie znajduje innego kandydata :). Wiosna krąży, krąży, ale jeszcze nie postanowiła wybuchnąć całą swą okazałością (choć takie radosne są zielone paczki na gałązkach!). Ściskam wszystkich ciepło!
Droga DUA! Takie oczka i kolor włosów to chyba tylko u "Tygrysiątka". Nie znajduje innego kandydata :). Wiosna krąży, krąży, ale jeszcze nie postanowiła wybuchnąć całą swą okazałością (choć takie radosne są zielone paczki na gałązkach!). Ściskam wszystkich ciepło!
mama Isi napisał/a 14 kwietnia 2021 o 18:23:
Dziękuję za smakowity komplement. Lubię. A już w taki ziąb okrutny to wręcz życie mi ratuje. Też myślę, że to małe Tygrysiątko. Te skośne oczy! Ta mina! To jest dla mnie niepojęte czarodziejstwo, że potrafisz, kochany Starosto, namalować kogoś w każdym wieku. I za każdym razem to jest ta, jedyna w swoim rodzaju osoba razem z całym bagażem doświadczeń!
Dziękuję za smakowity komplement. Lubię. A już w taki ziąb okrutny to wręcz życie mi ratuje. Też myślę, że to małe Tygrysiątko. Te skośne oczy! Ta mina! To jest dla mnie niepojęte czarodziejstwo, że potrafisz, kochany Starosto, namalować kogoś w każdym wieku. I za każdym razem to jest ta, jedyna w swoim rodzaju osoba razem z całym bagażem doświadczeń!
Magda Z. napisał/a 14 kwietnia 2021 o 17:49:
Może to być, że to synek Laury i Adama. Choć mnie się wydaje, że Juleczek urodzony z początkiem roku 2014, miałby dzisiaj, w 2021, raczej lat 7.
Może to być, że to synek Laury i Adama. Choć mnie się wydaje, że Juleczek urodzony z początkiem roku 2014, miałby dzisiaj, w 2021, raczej lat 7.
Z topazem z Bielsko-Biała napisał/a 14 kwietnia 2021 o 17:36:
Pani Małgorzato, biorę udział w konkursie. Rodzicami ślicznego chłopca są Tygrysek i naszpan polonista. Ciekawam, czy zgadłam, ale rozstrzygnięcie pewnie będzie dopiero, gdy zajrzymy do książki!
Pani Małgorzato, biorę udział w konkursie. Rodzicami ślicznego chłopca są Tygrysek i naszpan polonista. Ciekawam, czy zgadłam, ale rozstrzygnięcie pewnie będzie dopiero, gdy zajrzymy do książki!
Magda Z. napisał/a 14 kwietnia 2021 o 17:28:
Jejku, jak ja się cieszę, że Pani "ani myśli umierać". To jest najlepsza wiadomość z dzisiejszego dnia! - po drugiej, takiej prywatnej, też niezłej. I że plany w sprawie "Chucherka" są konsekwentne i nabierają kształtów - również się cieszę. A co do ośmiolatka, który wygląda na starszego, nie mam na razie, po pierwszym rzucie oka, zielonego pojęcia. Ale podejmę próby dedukcji. Zresztą, może młodzież, która czyta ostatnio i na bieżąco, uprzedzi mnie w rozszyfrowaniu zagadki. Bardzo dziękuję za długi, pyszny wpis i przesyłam wirtualne acz mocne uściski!
Jejku, jak ja się cieszę, że Pani "ani myśli umierać". To jest najlepsza wiadomość z dzisiejszego dnia! - po drugiej, takiej prywatnej, też niezłej. I że plany w sprawie "Chucherka" są konsekwentne i nabierają kształtów - również się cieszę. A co do ośmiolatka, który wygląda na starszego, nie mam na razie, po pierwszym rzucie oka, zielonego pojęcia. Ale podejmę próby dedukcji. Zresztą, może młodzież, która czyta ostatnio i na bieżąco, uprzedzi mnie w rozszyfrowaniu zagadki. Bardzo dziękuję za długi, pyszny wpis i przesyłam wirtualne acz mocne uściski!
Weronika napisał/a 14 kwietnia 2021 o 09:03:
Dzień dobry! Tak jak wiosna tydzień temu, tak dzisiaj w Radomiu śnieg z deszczem :( Ale przyszłam tu się zapytać o jedną barrrdzo dla mnie ważną rzecz: Czy książka "w labiryntach Jeżycjady" jest już dostępna? Jeśli tak to na jakiej stronie można zamówić? Mam nadzieję, że ktoś wie. Pozdrawiam serdecznie Weronika
Dzień dobry! Tak jak wiosna tydzień temu, tak dzisiaj w Radomiu śnieg z deszczem :( Ale przyszłam tu się zapytać o jedną barrrdzo dla mnie ważną rzecz: Czy książka "w labiryntach Jeżycjady" jest już dostępna? Jeśli tak to na jakiej stronie można zamówić? Mam nadzieję, że ktoś wie. Pozdrawiam serdecznie Weronika
Tosia z Wrocław napisał/a 13 kwietnia 2021 o 09:53:
Dzień dobry. Jestem tu nowa bo niedawno dowiedziałam się o tej stronie. Uwielbiam Pani książki! Dostałam całą serię od chrzestnego na święta. Wszystkie części przeczytałam po kilkanaście razy i nadal jestem pod wrażeniem. Nawet młodszemu bratu się podoba. Baardzo dziękuję za te wszystkie książki, nie wiem jak wcześniej mogłam bez nich wytrzymać.
Dzień dobry. Jestem tu nowa bo niedawno dowiedziałam się o tej stronie. Uwielbiam Pani książki! Dostałam całą serię od chrzestnego na święta. Wszystkie części przeczytałam po kilkanaście razy i nadal jestem pod wrażeniem. Nawet młodszemu bratu się podoba. Baardzo dziękuję za te wszystkie książki, nie wiem jak wcześniej mogłam bez nich wytrzymać.
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 11 kwietnia 2021 o 18:13:
Najmilsze Autorki, serdecznie gratuluję. Mamo Isi, jak zwykle w punkt, podnosi na duchu, oj jak podnosi! Chodzę po podwórku i upajam się widokiem delikatnych cebulic i zapachem połaci fiołków. To lubię. Miłej niedzieli.
Najmilsze Autorki, serdecznie gratuluję. Mamo Isi, jak zwykle w punkt, podnosi na duchu, oj jak podnosi! Chodzę po podwórku i upajam się widokiem delikatnych cebulic i zapachem połaci fiołków. To lubię. Miłej niedzieli.
Zgred napisał/a 11 kwietnia 2021 o 01:09:
Jak miło, że to ważne dzieło zostało docenione. Jesień nasza!
Jak miło, że to ważne dzieło zostało docenione. Jesień nasza!
Magda Z. napisał/a 10 kwietnia 2021 o 19:17:
Po przeczytaniu fragmentu we wpisie "Kwietniowe niespodzianki" jakoś tak szczególnie myślę o "Na Jowisza 2". Ciekawa jestem, jakie historie, historyjki i opowieści przygotowała Pani tym razem! Nie mogę się, prawdę mówiąc, doczekać. (Zdaje się, że po raz pierwszy na przedwiośniu zatęskniłam za jesienią).
Po przeczytaniu fragmentu we wpisie "Kwietniowe niespodzianki" jakoś tak szczególnie myślę o "Na Jowisza 2". Ciekawa jestem, jakie historie, historyjki i opowieści przygotowała Pani tym razem! Nie mogę się, prawdę mówiąc, doczekać. (Zdaje się, że po raz pierwszy na przedwiośniu zatęskniłam za jesienią).
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 10 kwietnia 2021 o 16:25:
Mam nadzieję że i “Na Jowisza 2” zostanie uznane w konkursie im.Józefa Łukaszewicza.📖
Mam nadzieję że i “Na Jowisza 2” zostanie uznane w konkursie im.Józefa Łukaszewicza.📖
Megi napisał/a 9 kwietnia 2021 o 23:23:
Dzień dobry! Obawiam się serdecznie, że Pani książka najnowsza może być ludziom nam bardzo przydatna a nawet potrzebna. Szczególnie w czasach zaistniałych. Może nie będzie perfekcyjna w zamyśle przystawania do bieżących wydarzeń, ale może będzie paralelnym światem jak zawsze, do którego pragniemy wejść, zanurzyć się, polatać. Nie wiem co Pani na to. Zachęcam, ponawiam prośbę oraz przesyłam mokre całuski prosto znad morza. ;) !!!
Dzień dobry! Obawiam się serdecznie, że Pani książka najnowsza może być ludziom nam bardzo przydatna a nawet potrzebna. Szczególnie w czasach zaistniałych. Może nie będzie perfekcyjna w zamyśle przystawania do bieżących wydarzeń, ale może będzie paralelnym światem jak zawsze, do którego pragniemy wejść, zanurzyć się, polatać. Nie wiem co Pani na to. Zachęcam, ponawiam prośbę oraz przesyłam mokre całuski prosto znad morza. ;) !!!
Zosia z Warszawa napisał/a 9 kwietnia 2021 o 18:10:
Serdeczne gratulacje z okazji nominacji!
Serdeczne gratulacje z okazji nominacji!
Hania napisał/a 9 kwietnia 2021 o 17:47:
Można mnie porównać z Ignacym Borejką. Zapomniałam, jak nazywa się Janusz Pyziak i myślałam o nim Juliusz Pyziak. Pozdrawiam niefortunnie nazwane cebulice❤️
Można mnie porównać z Ignacym Borejką. Zapomniałam, jak nazywa się Janusz Pyziak i myślałam o nim Juliusz Pyziak. Pozdrawiam niefortunnie nazwane cebulice❤️
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 9 kwietnia 2021 o 12:59:
Gratulację dla ciebie MM i dla Emilii. Bardzo się cieszę z nominacji "Jowisza". A w twoim ogrodzie rosną śliczne kwiatki!
Gratulację dla ciebie MM i dla Emilii. Bardzo się cieszę z nominacji "Jowisza". A w twoim ogrodzie rosną śliczne kwiatki!
błotowij napisał/a 9 kwietnia 2021 o 11:57:
Gratulacje! ♥♥♥
Gratulacje! ♥♥♥
Bożena napisał/a 8 kwietnia 2021 o 23:46:
Serdeczne gratulacje dla Autorek! Od razu wzrok mi pobiegł ku "półce MM", a tam wielkie poruszenie na regale. W szczególności gratuluje "Jowiszowi" wyróżniona tą nagrodą "Kalamburka":). A śliczne kwiatuszki los potraktował niesprawiedliwie. Jakie cebulice???
Serdeczne gratulacje dla Autorek! Od razu wzrok mi pobiegł ku "półce MM", a tam wielkie poruszenie na regale. W szczególności gratuluje "Jowiszowi" wyróżniona tą nagrodą "Kalamburka":). A śliczne kwiatuszki los potraktował niesprawiedliwie. Jakie cebulice???
Justyna z Brodnica napisał/a 8 kwietnia 2021 o 22:27:
Dobry wieczór, gratuluję nominacji! Oglądając pięknie kwitnące wiosenne kwiaty, troszkę pozazdrościłam, bo w Brodnicy i w okolicy wiosna jeszcze bardzo nieśmiała. Jednak gałęzie roślin nabrzmiały już pąkami, które dla mnie są niczym symbole nadziei. Pięknie prezentują się na zdjęciach. Spokojnej nocy
Dobry wieczór, gratuluję nominacji! Oglądając pięknie kwitnące wiosenne kwiaty, troszkę pozazdrościłam, bo w Brodnicy i w okolicy wiosna jeszcze bardzo nieśmiała. Jednak gałęzie roślin nabrzmiały już pąkami, które dla mnie są niczym symbole nadziei. Pięknie prezentują się na zdjęciach. Spokojnej nocy
Anette napisał/a 8 kwietnia 2021 o 20:55:
Pani Małgorzato -gratulacje! Nominacja do nagrody zasłużona! Aż nie mogę się doczekać jakie smaczki dotyczące Wielkopolski będzie zawierał Jowisz 2 :) U nas kwiecień plecień - na przemian trochę śniegu, deszczu i słońca. Ale forsycja już się zaczyna pięknie żółcić.
Pani Małgorzato -gratulacje! Nominacja do nagrody zasłużona! Aż nie mogę się doczekać jakie smaczki dotyczące Wielkopolski będzie zawierał Jowisz 2 :) U nas kwiecień plecień - na przemian trochę śniegu, deszczu i słońca. Ale forsycja już się zaczyna pięknie żółcić.
mama Isi napisał/a 8 kwietnia 2021 o 20:09:
Nominacja do nagrody Łukaszewicza dla "Na Jowisza"! Gratulacje! Jak to podnosi na duchu, że jeszcze są jacyś normalni ludzie na tym świecie!
Nominacja do nagrody Łukaszewicza dla "Na Jowisza"! Gratulacje! Jak to podnosi na duchu, że jeszcze są jacyś normalni ludzie na tym świecie!
Magda Z. napisał/a 8 kwietnia 2021 o 18:04:
Cieszymy się wraz! Wspaniała wiadomość! Gratulacje!🌹🌹🌹
Cieszymy się wraz! Wspaniała wiadomość! Gratulacje!🌹🌹🌹
Sondelani napisał/a 8 kwietnia 2021 o 17:31:
Poświąteczne dzień dobry! Ależ piękne i jakże zasłużone wyróżnienie! Serdecznie gratuluje❤️. U nas przekwitają krokusy, kwitną wczesne miniaturowe tulipany i żonkile. Reszta czeka... Ptaki ciagle gromadnie odwiedzają jadłodajnie pod sosna. Pozdrowienia wiosenne🌷
Poświąteczne dzień dobry! Ależ piękne i jakże zasłużone wyróżnienie! Serdecznie gratuluje❤️. U nas przekwitają krokusy, kwitną wczesne miniaturowe tulipany i żonkile. Reszta czeka... Ptaki ciagle gromadnie odwiedzają jadłodajnie pod sosna. Pozdrowienia wiosenne🌷
KokoszaNel napisał/a 8 kwietnia 2021 o 16:54:
Gratulacje!! Jakie piękne wiosenne kwiaty! Kocham fiołki całym sercem. Urodziłam się w porze kwitnienia tych uroczych kwiatków. Pozdrowienia dla Wioli ;) Pochwalę się: ułożyłam wykreślankę wielkanocną dla Kogucika, napociłam się trochę (niełatwo było) a on ją wykreślił raz dwa! I jeszcze błąd znalazł. Hasło było wskazówką gdzie szukać zajączka. Lubimy takie zabawy.
Gratulacje!! Jakie piękne wiosenne kwiaty! Kocham fiołki całym sercem. Urodziłam się w porze kwitnienia tych uroczych kwiatków. Pozdrowienia dla Wioli ;) Pochwalę się: ułożyłam wykreślankę wielkanocną dla Kogucika, napociłam się trochę (niełatwo było) a on ją wykreślił raz dwa! I jeszcze błąd znalazł. Hasło było wskazówką gdzie szukać zajączka. Lubimy takie zabawy.
Ewa z Działdowo napisał/a 8 kwietnia 2021 o 14:29:
Bardzo się z nominacji cieszę. Gratuluję. I pięknie dziękuję za wiosenne zdjęcia. U nas jeszcze bure przedwiośnie. Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo się z nominacji cieszę. Gratuluję. I pięknie dziękuję za wiosenne zdjęcia. U nas jeszcze bure przedwiośnie. Pozdrawiam serdecznie.
Basia z Łódź napisał/a 7 kwietnia 2021 o 20:07:
Dzień dobry, gdy weszłam na tą stronę, stwierdziłam że koniecznie muszę się wpisać. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam tą serię! Podczas czytania Pani książek, Pani Małgorzato, przywiązuję się do bohaterów nie mogąc stwierdzić potem, który z nich jest moim ulubionym. Wszystkie prawdy moralne, będące pod przykrywką zabawnych historyjek, (które oczywiście z największą przyjemnością pochłaniam) skłaniają mnie do rozmyślań i pobudzają często kreatywność. Ze względu na to że nie chcę zajmować tutaj zbyt wiele miejsca, wspomnę jeszcze jedynie o przepięknych ilustracjach Pani autorstwa. Bardzo dziękuję Pani za tą serię i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!
Dzień dobry, gdy weszłam na tą stronę, stwierdziłam że koniecznie muszę się wpisać. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam tą serię! Podczas czytania Pani książek, Pani Małgorzato, przywiązuję się do bohaterów nie mogąc stwierdzić potem, który z nich jest moim ulubionym. Wszystkie prawdy moralne, będące pod przykrywką zabawnych historyjek, (które oczywiście z największą przyjemnością pochłaniam) skłaniają mnie do rozmyślań i pobudzają często kreatywność. Ze względu na to że nie chcę zajmować tutaj zbyt wiele miejsca, wspomnę jeszcze jedynie o przepięknych ilustracjach Pani autorstwa. Bardzo dziękuję Pani za tą serię i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!
Zosia z Warszawa napisał/a 7 kwietnia 2021 o 12:56:
Witam! Ja chciałam tylko tak szybciutko powiedzieć, że ostatnio przeczytałam "Żabę" i bardzo mi się spodobała. Gdy przeczytałam jaki jest Wolfi, byłam przekonana że ożeni się on z Laurą (spoiler), bo bardzo do siebie pasują! Pozdrowienia, Zosia.
Witam! Ja chciałam tylko tak szybciutko powiedzieć, że ostatnio przeczytałam "Żabę" i bardzo mi się spodobała. Gdy przeczytałam jaki jest Wolfi, byłam przekonana że ożeni się on z Laurą (spoiler), bo bardzo do siebie pasują! Pozdrowienia, Zosia.
Niebieska Żabka napisał/a 6 kwietnia 2021 o 18:46:
Dzień dobry! Cóż, ostatnio bardzo interesuję się ptakami. Wypożyczyłam w bibliotece książkę Andrzeja Kruszewicza "Ptaki polski"(aktualnie mam zamówioną na allegro, ale jeszcze czekam, aż dojdzie) i znalazłam tam całkiem ciekawą rzecz. Być może Pani M. już o tym wie, ale dla niektórych może to być całkiem ciekawa ciekawostka na temat nazwiska Maćka Ogorzałki. Otóż w tej książce znalazłam pewną kaczkę nazywającą się po prostu Ogorzałka zwyczajna! Jeszcze nie doszłam do strony o tym ptaku, ale niebawem postaram się przeczytać. Nie gwarantuję, że jest to prawdziwe pochodzenie nazwiska, ale może... Czasami lubię sobie podumać skąd pochodzi dane nazwisko, jest to bardzo ciekawe zajęcie, polecam spróbować :) .
Dzień dobry! Cóż, ostatnio bardzo interesuję się ptakami. Wypożyczyłam w bibliotece książkę Andrzeja Kruszewicza "Ptaki polski"(aktualnie mam zamówioną na allegro, ale jeszcze czekam, aż dojdzie) i znalazłam tam całkiem ciekawą rzecz. Być może Pani M. już o tym wie, ale dla niektórych może to być całkiem ciekawa ciekawostka na temat nazwiska Maćka Ogorzałki. Otóż w tej książce znalazłam pewną kaczkę nazywającą się po prostu Ogorzałka zwyczajna! Jeszcze nie doszłam do strony o tym ptaku, ale niebawem postaram się przeczytać. Nie gwarantuję, że jest to prawdziwe pochodzenie nazwiska, ale może... Czasami lubię sobie podumać skąd pochodzi dane nazwisko, jest to bardzo ciekawe zajęcie, polecam spróbować :) .
Filip z Bielsko-Biała napisał/a 6 kwietnia 2021 o 18:36:
Dobry wieczór Trafiłem tutaj dzisiaj i szalenie się z tego powodu cieszę, aktualnie czytam całą jeżycjadę od początku (przed chwilą skończyłem czytać "Dziecko Piątku) to właściwie tyle, no tak i zapomniałem się przywitać tak jakoś uroczyście, więc witam uroczyście
Dobry wieczór Trafiłem tutaj dzisiaj i szalenie się z tego powodu cieszę, aktualnie czytam całą jeżycjadę od początku (przed chwilą skończyłem czytać "Dziecko Piątku) to właściwie tyle, no tak i zapomniałem się przywitać tak jakoś uroczyście, więc witam uroczyście
Haneczka z Zabrze napisał/a 6 kwietnia 2021 o 13:39:
Kochana Pani Musierowicz!! Tak bardzo, bardzo się cieszę! Drugi tom " Na Jowisza " ?! Na Jowisza! To cudownie! Czasami jednak dobrze jest nie mieć internetu przez jakiś czas, nie móc skorzystać z Pani strony, a wreszcie doczekać się tak miłej niespodzianki. :) Miłego dnia, Hania.
Kochana Pani Musierowicz!! Tak bardzo, bardzo się cieszę! Drugi tom " Na Jowisza " ?! Na Jowisza! To cudownie! Czasami jednak dobrze jest nie mieć internetu przez jakiś czas, nie móc skorzystać z Pani strony, a wreszcie doczekać się tak miłej niespodzianki. :) Miłego dnia, Hania.
Nika z Kraków napisał/a 5 kwietnia 2021 o 17:32:
Aha, i jeszcze nasza propozycja rozwiązania problemu Tomcia i Romci. W końcu musi się znaleźć jakaś propozycja finału (choć pomysł z "kałpiami" jest świetny i o wiele lepszy od naszego). Jedna małpa, drugiej małpie dała to, co małpie Serdeczności i bawimy się dalej :) n&z
Aha, i jeszcze nasza propozycja rozwiązania problemu Tomcia i Romci. W końcu musi się znaleźć jakaś propozycja finału (choć pomysł z "kałpiami" jest świetny i o wiele lepszy od naszego). Jedna małpa, drugiej małpie dała to, co małpie Serdeczności i bawimy się dalej :) n&z
Nika z Kraków napisał/a 5 kwietnia 2021 o 17:05:
Droga nasza od dekad ulubiona Autorko, przez tak wiele lat dopełniała Pani moje życie literackie Jeżycjadą (i nie tylko), że wszystko co stoi na półkach dałam córce. I ona pokochała to pisarstwo sercem całym (bo jest za co). A teraz pandemia, rozrywek mało, więc tak sobie pomyślałyśmy: co by to było, gdyby w Pani propozycje zabaw literackich się zabawić? Oto efekty (dedykowane, rzecz jasna, Tomciowi i Romci). Proszę to potraktować jako Pani wkład w inspirowanie czytelników do zabawy słowem i myśleniem :) Dobrego czasu, Nika i Zosia Jedna koza, drugiej kozie umyła podwozie Jedna Zośka, drugiej Zośce deptała po ośce Jedna Ustka, drugiej Ustce pogmatwała w pustce Jedna matka, drugiej matce usiadła na tacce Jedna kurka, drugiej kurce wróżyła na chmurce Jedna świnia, drugiej świni nie dała opinii Jedna pszczoła, drugiej pszczole szurała po czole Jedna mrówka, drugiej mrówce dała po parówce Jedna kaczka, drugiej kaczce spakowała w paczce Jedna osa, drugiej osie zagrała na nosie Jedna róża, drugiej róży nigdy nie powróży Jedna kalka, drugiej kalce nadepnęła palce Jedna muszka, drugiej muszce tańczyła na puszce Jedna łyżka, drugiej łyżce skakała po myszce Jedna mąka, drugiej mące tańczyła po łące Jedna świnka, drugiej śwince napluła na szmince Jedna rura, drugiej rurze dała po kapturze Jedna lampa, drugiej lampie skakała po rampie Jedna Kazia, drugiej Kazi napluła do mazi Jedna pralka, drugiej pralce posiekała palce :)
Droga nasza od dekad ulubiona Autorko, przez tak wiele lat dopełniała Pani moje życie literackie Jeżycjadą (i nie tylko), że wszystko co stoi na półkach dałam córce. I ona pokochała to pisarstwo sercem całym (bo jest za co). A teraz pandemia, rozrywek mało, więc tak sobie pomyślałyśmy: co by to było, gdyby w Pani propozycje zabaw literackich się zabawić? Oto efekty (dedykowane, rzecz jasna, Tomciowi i Romci). Proszę to potraktować jako Pani wkład w inspirowanie czytelników do zabawy słowem i myśleniem :) Dobrego czasu, Nika i Zosia Jedna koza, drugiej kozie umyła podwozie Jedna Zośka, drugiej Zośce deptała po ośce Jedna Ustka, drugiej Ustce pogmatwała w pustce Jedna matka, drugiej matce usiadła na tacce Jedna kurka, drugiej kurce wróżyła na chmurce Jedna świnia, drugiej świni nie dała opinii Jedna pszczoła, drugiej pszczole szurała po czole Jedna mrówka, drugiej mrówce dała po parówce Jedna kaczka, drugiej kaczce spakowała w paczce Jedna osa, drugiej osie zagrała na nosie Jedna róża, drugiej róży nigdy nie powróży Jedna kalka, drugiej kalce nadepnęła palce Jedna muszka, drugiej muszce tańczyła na puszce Jedna łyżka, drugiej łyżce skakała po myszce Jedna mąka, drugiej mące tańczyła po łące Jedna świnka, drugiej śwince napluła na szmince Jedna rura, drugiej rurze dała po kapturze Jedna lampa, drugiej lampie skakała po rampie Jedna Kazia, drugiej Kazi napluła do mazi Jedna pralka, drugiej pralce posiekała palce :)
Maria z Radom napisał/a 5 kwietnia 2021 o 13:59:
Dzień dobry. Proszę Panią mam do Pani pytanie na temat książki "Chucherko" kiedy będzie wydana bo nie mogę się doczekać Pozdrawiam Maria.
Dzień dobry. Proszę Panią mam do Pani pytanie na temat książki "Chucherko" kiedy będzie wydana bo nie mogę się doczekać Pozdrawiam Maria.
Sosna napisał/a 5 kwietnia 2021 o 09:32:
Niech Radość z Zmartwychwstania Pańskiego zawsze nam towarzyszy. Bardzo lubie oglądać rysunki małych dzieci, świat oczami dziecka jest niezwykły. U mnie pączki listków ale chyba za zimno im jeszcze, bo na razie w powijakach.
Niech Radość z Zmartwychwstania Pańskiego zawsze nam towarzyszy. Bardzo lubie oglądać rysunki małych dzieci, świat oczami dziecka jest niezwykły. U mnie pączki listków ale chyba za zimno im jeszcze, bo na razie w powijakach.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 5 kwietnia 2021 o 08:52:
Dziś Lany Poniedziałek! Przeczytałam mojemu bratu o tym dniu w Jeżycjadzie (patrz Pulpecja rozdział Poniedziałek Wielkanocny) spodobała mu się część o oblaniu Patrycji i Natali. Nam tata zabronił niestety lać ludzi wiadrem z balkonu szkoda :-( . Ale i tak spełniliśmy nasze ważne zadanie podtrzymania ludowe tradycji a zrobiliśmy to organizując wielką wodną potyczkę!
Dziś Lany Poniedziałek! Przeczytałam mojemu bratu o tym dniu w Jeżycjadzie (patrz Pulpecja rozdział Poniedziałek Wielkanocny) spodobała mu się część o oblaniu Patrycji i Natali. Nam tata zabronił niestety lać ludzi wiadrem z balkonu szkoda :-( . Ale i tak spełniliśmy nasze ważne zadanie podtrzymania ludowe tradycji a zrobiliśmy to organizując wielką wodną potyczkę!
Katarzynka z Ostrów Wielkopolski napisał/a 5 kwietnia 2021 o 01:08:
Wszystkiego dobrego z okazji Świąt 🐣
Wszystkiego dobrego z okazji Świąt 🐣
Katarzynka z Ostrów Wielkopolski napisał/a 5 kwietnia 2021 o 01:06:
Dzień dobry Jestem przeszczęśliwa i smutna zarazem. Właśnie skończyłam czytać "Ciotkę zgryzotkę”, przed nią były przeczytane wcześniejsze Jeżycjadowe historie. Szczęśliwa dlatego, że dane mi było poznać bohaterów i ich życiowe wzloty i upadki. Smutna, bo zorientowałam się, że...to koniec. Zaczęłam szukać w księgarniach "Chucherka", ale ono się jeszcze nie urodziło. Poczekam. Owszem, mam na półce "Na Jowisza 1" i zamówioną w przedsprzedaży pozycję z łamigłówkami (świetny pomysł swoją drogą) oraz wiem, że kończy Pani pracę nad drugą częścią "Na Jowisza”, jednak czuję obawę typu "Co ja teraz będę czytać, na Jowisza”... Dziękuję pięknie za normalne, życiowe postaci, z zaletami i wadami, w realnym miejscu, w domu ”z krwi i kości". Pewnie nie będę Kolumbem, gdy napiszę, że chciałabym żyć w takiej rodzinie. Wiele osób już na pewno to powiedziało i powie. Pewnie się Pani zdziwi, mam 46 lat, całą serię przeczytałam dopiero teraz. Lepiej późno, niż wcale. W wielu nastoletnim, poznałam Kwiat kalafiora, Kłamczuchę, Opium w rosole i prawdopodobnie "Noelkę” albo ”Pulpecję”. W sierpniu ubiegłego roku w rozmowie z koleżanką, która nota bene jest Pani wielbicielką, podjęłam decyzję, że chcę wrócić do początków Jeżycjady i przeczytać ją w całości. Czasami udaje mi się podjąć mądre decyzje i doprowadzić je do końca. Reasumując - dziękuję za wszystko ❤️ Kasia Krawczyk
Dzień dobry Jestem przeszczęśliwa i smutna zarazem. Właśnie skończyłam czytać "Ciotkę zgryzotkę”, przed nią były przeczytane wcześniejsze Jeżycjadowe historie. Szczęśliwa dlatego, że dane mi było poznać bohaterów i ich życiowe wzloty i upadki. Smutna, bo zorientowałam się, że...to koniec. Zaczęłam szukać w księgarniach "Chucherka", ale ono się jeszcze nie urodziło. Poczekam. Owszem, mam na półce "Na Jowisza 1" i zamówioną w przedsprzedaży pozycję z łamigłówkami (świetny pomysł swoją drogą) oraz wiem, że kończy Pani pracę nad drugą częścią "Na Jowisza”, jednak czuję obawę typu "Co ja teraz będę czytać, na Jowisza”... Dziękuję pięknie za normalne, życiowe postaci, z zaletami i wadami, w realnym miejscu, w domu ”z krwi i kości". Pewnie nie będę Kolumbem, gdy napiszę, że chciałabym żyć w takiej rodzinie. Wiele osób już na pewno to powiedziało i powie. Pewnie się Pani zdziwi, mam 46 lat, całą serię przeczytałam dopiero teraz. Lepiej późno, niż wcale. W wielu nastoletnim, poznałam Kwiat kalafiora, Kłamczuchę, Opium w rosole i prawdopodobnie "Noelkę” albo ”Pulpecję”. W sierpniu ubiegłego roku w rozmowie z koleżanką, która nota bene jest Pani wielbicielką, podjęłam decyzję, że chcę wrócić do początków Jeżycjady i przeczytać ją w całości. Czasami udaje mi się podjąć mądre decyzje i doprowadzić je do końca. Reasumując - dziękuję za wszystko ❤️ Kasia Krawczyk
Iskra napisał/a 4 kwietnia 2021 o 18:08:
Dawno tu nie zaglądałam, ta księga trafiła na listę nałogów z którymi prowadziłam walkę w Wielkim Poście. Teraz DUA , jej rodzinie i Wam wszystkim chcę tylko życzyć RADOSNEGO ALLELUJA! Wiersz mojego ulubionego poety zamieszczony przez panią Małgorzatę dopowiada wszystko.
Dawno tu nie zaglądałam, ta księga trafiła na listę nałogów z którymi prowadziłam walkę w Wielkim Poście. Teraz DUA , jej rodzinie i Wam wszystkim chcę tylko życzyć RADOSNEGO ALLELUJA! Wiersz mojego ulubionego poety zamieszczony przez panią Małgorzatę dopowiada wszystko.
kris napisał/a 4 kwietnia 2021 o 17:49:
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani oraz calej Rodzinie zdrowych i radosnych Swiat, Wesolego Alleluja! Ciekawe, czy ogladala Pani Droga Krzyzowa z udzialem Papieza i dzieci, ktore napisaly i czytaly teksty? Uwazam, ze to piekny pomysl. Pozdrawiam cieplo z Wyspy!
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani oraz calej Rodzinie zdrowych i radosnych Swiat, Wesolego Alleluja! Ciekawe, czy ogladala Pani Droga Krzyzowa z udzialem Papieza i dzieci, ktore napisaly i czytaly teksty? Uwazam, ze to piekny pomysl. Pozdrawiam cieplo z Wyspy!
KokoszaNel napisał/a 4 kwietnia 2021 o 16:17:
"Odkupił swe owce Baranek bez skazy, Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy." Dziękujemy za niezwykle piękny i symboliczny obraz oraz poruszający wiersz. Życzymy błogosławionych Świąt! KokoszaNel z rodziną.
"Odkupił swe owce Baranek bez skazy, Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy." Dziękujemy za niezwykle piękny i symboliczny obraz oraz poruszający wiersz. Życzymy błogosławionych Świąt! KokoszaNel z rodziną.
Iga napisał/a 4 kwietnia 2021 o 00:27:
Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Bardzo dziękuję za wszystkie Pani książki, za wspaniałe chwile spędzone na czytaniu ich niezliczoną ilość razy, za niestrudzone dzielenie się radością życia, pięknem, nadzieją. Sobą.
Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Bardzo dziękuję za wszystkie Pani książki, za wspaniałe chwile spędzone na czytaniu ich niezliczoną ilość razy, za niestrudzone dzielenie się radością życia, pięknem, nadzieją. Sobą.
Jane napisał/a 4 kwietnia 2021 o 00:26:
Kochanej Pani Małgorzacie, Administracji oraz Ludowi najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych Świąt składa Jane z rodziną.
Kochanej Pani Małgorzacie, Administracji oraz Ludowi najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych Świąt składa Jane z rodziną.
Sondelani napisał/a 3 kwietnia 2021 o 23:15:
Najlepsze życzenia pięknych Świat Wielkiej Nocy dla DUA, kochanych Adminkow i najmilszego Ludu Księgi ślą Sondelanki, czyli Krystyna i Czarek
Najlepsze życzenia pięknych Świat Wielkiej Nocy dla DUA, kochanych Adminkow i najmilszego Ludu Księgi ślą Sondelanki, czyli Krystyna i Czarek
Aluś z Warszawa napisał/a 3 kwietnia 2021 o 21:06:
Błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Dziękuję za ten piękny wiersz ks. Twardowskiego. Bardzo poruszył i pokrzepił moje serce. Pozdrawiam i Alleluja!
Błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Dziękuję za ten piękny wiersz ks. Twardowskiego. Bardzo poruszył i pokrzepił moje serce. Pozdrawiam i Alleluja!
Beata z Adamem napisał/a 3 kwietnia 2021 o 20:39:
Radosnych Świąt Wielkiej Nocy życzymy najukochańszej Autorce, jej rodzinie i wszystkim Księgowym.
Radosnych Świąt Wielkiej Nocy życzymy najukochańszej Autorce, jej rodzinie i wszystkim Księgowym.
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 3 kwietnia 2021 o 19:28:
Błogosławionych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla najmilszej Autorki i wszystkich Księgowych
Błogosławionych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla najmilszej Autorki i wszystkich Księgowych
AleksandraG napisał/a 3 kwietnia 2021 o 18:30:
Kochana Pani Małgosiu! Na Wielkanoc i na kolejne dni wiele dobra, nadziei miłości. Serdeczne życzenia również dla Wszystkich Księgowych. Ostatnio nieobecna, ale zawsze pamiętająca AleksandraG
Kochana Pani Małgosiu! Na Wielkanoc i na kolejne dni wiele dobra, nadziei miłości. Serdeczne życzenia również dla Wszystkich Księgowych. Ostatnio nieobecna, ale zawsze pamiętająca AleksandraG
Rozmaryn z Łódź napisał/a 3 kwietnia 2021 o 18:02:
Kochana DUA, wszyscy stali i przygodni Goście Księgi! Życzę Dobra, Spokoju i Radości wraz z nowym Zmartwychwstaniem i nową Wiosną. DUA, jak Pani wspaniale umie trafić w serce wierszem, dobranym idealnie na każda okazję! Ksiądz Twardowski tak pięknie rozumie ludzką szarpaninę, ludzkie wątpliwości i ludzką słabość. A przy tym czuje się jego miłość do człowieczeństwa i tę wszechogarniającą Miłość (przez wielkie "M"). Dziękuję Pani za ten przekaz przez wielkiego pośrednika.
Kochana DUA, wszyscy stali i przygodni Goście Księgi! Życzę Dobra, Spokoju i Radości wraz z nowym Zmartwychwstaniem i nową Wiosną. DUA, jak Pani wspaniale umie trafić w serce wierszem, dobranym idealnie na każda okazję! Ksiądz Twardowski tak pięknie rozumie ludzką szarpaninę, ludzkie wątpliwości i ludzką słabość. A przy tym czuje się jego miłość do człowieczeństwa i tę wszechogarniającą Miłość (przez wielkie "M"). Dziękuję Pani za ten przekaz przez wielkiego pośrednika.
Bożena z Pustelnikiem i Dużymi Dziećmi napisał/a 3 kwietnia 2021 o 16:56:
Kochanej Pani Małgosi wraz z Rodziną i wszystkim gromadzącym się w tym dobrym miejscu życzymy radosnych, pełnych ufności i nadziei świąt Wielkiej Nocy. Dużo zdrowia! I jeszcze taka myśl rozświetlająca z encykliki Spe Salvi Benedykta XVI: „Każde poważne i prawe działanie człowieka jest czynną nadzieją”.
Kochanej Pani Małgosi wraz z Rodziną i wszystkim gromadzącym się w tym dobrym miejscu życzymy radosnych, pełnych ufności i nadziei świąt Wielkiej Nocy. Dużo zdrowia! I jeszcze taka myśl rozświetlająca z encykliki Spe Salvi Benedykta XVI: „Każde poważne i prawe działanie człowieka jest czynną nadzieją”.
Patrycja z Warszawa napisał/a 3 kwietnia 2021 o 16:52:
Życzę Wam, aby czas wielkanocny utrzymał nasze marzenia w mocy i wszystkie życzenia okazały się do spełnienia i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości abyśmy przez życie kroczyli w ludzkiej godności i niech symbol boskiego odrodzenia był i będzie dla nas celem do spełnienia. Wesołych świąt!
Życzę Wam, aby czas wielkanocny utrzymał nasze marzenia w mocy i wszystkie życzenia okazały się do spełnienia i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości abyśmy przez życie kroczyli w ludzkiej godności i niech symbol boskiego odrodzenia był i będzie dla nas celem do spełnienia. Wesołych świąt!
Zgred napisał/a 3 kwietnia 2021 o 13:10:
Ap 5, 1-14
Ap 5, 1-14
Pola napisał/a 3 kwietnia 2021 o 13:09:
Witam! Życzę wszystkim cudownych, a przede wszystkim zdrowych Świąt Wielkanocnych! Wszystko będzie dobrze :)
Witam! Życzę wszystkim cudownych, a przede wszystkim zdrowych Świąt Wielkanocnych! Wszystko będzie dobrze :)
mama Isi napisał/a 3 kwietnia 2021 o 11:30:
Opieki Bożej życzę. Niech się święci Jego imię, niech przyjdzie Jego Królestwo i niech się dzieje Jego wola. Bo inaczej z nami kiepsko. Nie lubię żyć w czasach ostatecznych, ale co ja na to mogę. Trudno, świetnie.
Opieki Bożej życzę. Niech się święci Jego imię, niech przyjdzie Jego Królestwo i niech się dzieje Jego wola. Bo inaczej z nami kiepsko. Nie lubię żyć w czasach ostatecznych, ale co ja na to mogę. Trudno, świetnie.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 3 kwietnia 2021 o 11:00:
Dawno nie pisałam ale teraz życzę wszystkim czytelnikom Jeżycjady wesołych świąt Wielkanocy!
Dawno nie pisałam ale teraz życzę wszystkim czytelnikom Jeżycjady wesołych świąt Wielkanocy!
fianiebieska z Warszawa napisał/a 3 kwietnia 2021 o 08:43:
Wracam do Pani po dłuższej przerwie. Przytłoczona ostatnio życiem, ponownie sięgnęłam po najlepszy antydepresant, czyli książkę z cyklu Jeżycjada :) tym razem jest to "Żaba". Już działa ;) Pozdrawiam i życzę na święta wiele miłości i łask od Tego, który ukochał nas ponad wszystko.
Wracam do Pani po dłuższej przerwie. Przytłoczona ostatnio życiem, ponownie sięgnęłam po najlepszy antydepresant, czyli książkę z cyklu Jeżycjada :) tym razem jest to "Żaba". Już działa ;) Pozdrawiam i życzę na święta wiele miłości i łask od Tego, który ukochał nas ponad wszystko.
Anette napisał/a 2 kwietnia 2021 o 22:58:
Ks. Twardowski jak zawsze niezawodny, a chyba szczególnie w tych naszych trochę dziwnych, poplątanych czasach pokazuje to co proste i najważniejsze. Mimi M- podoba mi się bardzo jak odczytujesz wiersz ks. Twardowskiego :) Pani Małgosi, Adminkom oraz wszystkim Księgowym chciałam życzyć Radosnych mimo wszystko, pełnych nadziei Świąt Wielkiej Nocy. Niech zmartwychwstały Jezus przypomina nam, że jeszcze wszystko co dobre przed nami!
Ks. Twardowski jak zawsze niezawodny, a chyba szczególnie w tych naszych trochę dziwnych, poplątanych czasach pokazuje to co proste i najważniejsze. Mimi M- podoba mi się bardzo jak odczytujesz wiersz ks. Twardowskiego :) Pani Małgosi, Adminkom oraz wszystkim Księgowym chciałam życzyć Radosnych mimo wszystko, pełnych nadziei Świąt Wielkiej Nocy. Niech zmartwychwstały Jezus przypomina nam, że jeszcze wszystko co dobre przed nami!
WiolaM. napisał/a 2 kwietnia 2021 o 19:52:
Błogosławionych Świąt Wielkanocnych! Zanurzenia w Bożej Miłości po wszystkie dni. Serdecznie pozdrowienia dla wszystkich! : )
Błogosławionych Świąt Wielkanocnych! Zanurzenia w Bożej Miłości po wszystkie dni. Serdecznie pozdrowienia dla wszystkich! : )
Tatiana napisał/a 2 kwietnia 2021 o 19:37:
Dobry wieczór! Na przedświątecznej lekcji polskiego akurat omawialiśmy właśnie ten wiersz księdza Twardowskiego. Rzeczywiście, jest on piękny. Życzę wesołych i (przynajmniej u mnie) zaczytanych ( w Jeżycjadzie!) Świąt Wielkanocnych wszystkim Księgowym i Pani Małgorzacie! Tatiana
Dobry wieczór! Na przedświątecznej lekcji polskiego akurat omawialiśmy właśnie ten wiersz księdza Twardowskiego. Rzeczywiście, jest on piękny. Życzę wesołych i (przynajmniej u mnie) zaczytanych ( w Jeżycjadzie!) Świąt Wielkanocnych wszystkim Księgowym i Pani Małgorzacie! Tatiana
Zgred napisał/a 2 kwietnia 2021 o 14:10:
Ciekawe przedstawienie Baranka: na Księdze, która ma siedem pieczęci.
Ciekawe przedstawienie Baranka: na Księdze, która ma siedem pieczęci.
Mimi M napisał/a 2 kwietnia 2021 o 12:58:
Ks. Jan Twardowski potrafił o największych sprawach pisać najprościej:) i właśnie tak, prosto i bez emfazy, napisał o tym, że choć tyle Wielkanocy za nami, to jednak często trudno dojrzeć do ich pełnego przeżywania. A może tak już jest z człowiekiem, że świętość i tajemnicę potrafi przeżywać jedynie na określoną, ludzka miarę? I że nigdy w pełni nie bedziemy umieli tutaj, na ziemi, mimo szczerych pragnien, przeżyć istoty Zmartwychwstania?
Ks. Jan Twardowski potrafił o największych sprawach pisać najprościej:) i właśnie tak, prosto i bez emfazy, napisał o tym, że choć tyle Wielkanocy za nami, to jednak często trudno dojrzeć do ich pełnego przeżywania. A może tak już jest z człowiekiem, że świętość i tajemnicę potrafi przeżywać jedynie na określoną, ludzka miarę? I że nigdy w pełni nie bedziemy umieli tutaj, na ziemi, mimo szczerych pragnien, przeżyć istoty Zmartwychwstania?
monik napisał/a 2 kwietnia 2021 o 09:14:
Wspaniałych, mimo wszystko Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla Pani Małgosi, Adminków i Ludu Księgi. Błogosławionych i owocnych duchowo Świąt życzy monik
Wspaniałych, mimo wszystko Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla Pani Małgosi, Adminków i Ludu Księgi. Błogosławionych i owocnych duchowo Świąt życzy monik
Zgred napisał/a 1 kwietnia 2021 o 22:06:
Radosnego przeżywania Świąt Zmartwychwstania (dużo spółgłosek!) i miłych spotkań z Rodziną dla Kochanej Autorki z Szanownym Małżonkiem i Administracji z Rodziną oraz wszystkich gości!
Radosnego przeżywania Świąt Zmartwychwstania (dużo spółgłosek!) i miłych spotkań z Rodziną dla Kochanej Autorki z Szanownym Małżonkiem i Administracji z Rodziną oraz wszystkich gości!
asia napisał/a 1 kwietnia 2021 o 20:25:
Motylki są, listeczki się zielenią, deszcz pachnie wiosną. Radosnych Świąt! Wesołego Alleluja! - dla kochanej Pani Małgosi, jej bliskich i miłych Księgowych :)
Motylki są, listeczki się zielenią, deszcz pachnie wiosną. Radosnych Świąt! Wesołego Alleluja! - dla kochanej Pani Małgosi, jej bliskich i miłych Księgowych :)
babcia gąska z Kraków napisał/a 1 kwietnia 2021 o 19:15:
Najserdeczniejsze życzenia Świąteczne i uściski dla PT Autorki, PT Administracji i wszystkich PT Księgowych od babci gąski z rodziną
Najserdeczniejsze życzenia Świąteczne i uściski dla PT Autorki, PT Administracji i wszystkich PT Księgowych od babci gąski z rodziną
Administracja napisał/a 1 kwietnia 2021 o 15:19:
Drogi Osterhase M.W. (wiad.pryw.)- najlepiej na adres Akapit Press.:) W imieniu Autorki - z góry dziękuję i przesyłam najlepsze życzenia świąteczne.
Drogi Osterhase M.W. (wiad.pryw.)- najlepiej na adres Akapit Press.:) W imieniu Autorki - z góry dziękuję i przesyłam najlepsze życzenia świąteczne.
Justyna z Brodnica napisał/a 1 kwietnia 2021 o 13:18:
Dzień dobry, chciałabym złożyć wszystkim życzenia błogosławionych i radosnych świąt wielkanocnych. Niech budząca się wiosna (ja wczoraj zobaczyłam pierwszego motyla) daje nadzieję, że wszystko się poukłada. Błogosławionych świąt!
Dzień dobry, chciałabym złożyć wszystkim życzenia błogosławionych i radosnych świąt wielkanocnych. Niech budząca się wiosna (ja wczoraj zobaczyłam pierwszego motyla) daje nadzieję, że wszystko się poukłada. Błogosławionych świąt!
Zosia z Warszawa napisał/a 31 marca 2021 o 12:40:
Witaj, MM! Chciałabym strrraszliwie podziękować pani za "Jeżycjadę"! Co prawda przeczytałam na razie 15 tomów (wytrwałam i czytałam po kolei) ale już się w tych książkach rozkochałam! Gdy jest mi smutno, to biorę "Dziecko piątku", a gdy jestem bardzo radosna sięgam po "Nutrię i Nerwusa" (nie wiem dlaczego, ale zawsze ta książka była dla mnie zabawna) i zawsze czuję się raźniej. A teraz małe pytanko: Czy była pani kiedyś w domu Borejków? Czy jakaś rodzina tam mieszka? Pozdrawiam, Zosia📚❤
Witaj, MM! Chciałabym strrraszliwie podziękować pani za "Jeżycjadę"! Co prawda przeczytałam na razie 15 tomów (wytrwałam i czytałam po kolei) ale już się w tych książkach rozkochałam! Gdy jest mi smutno, to biorę "Dziecko piątku", a gdy jestem bardzo radosna sięgam po "Nutrię i Nerwusa" (nie wiem dlaczego, ale zawsze ta książka była dla mnie zabawna) i zawsze czuję się raźniej. A teraz małe pytanko: Czy była pani kiedyś w domu Borejków? Czy jakaś rodzina tam mieszka? Pozdrawiam, Zosia📚❤
Anna z Łódź napisał/a 30 marca 2021 o 21:02:
Witam. Czytam Pani książki od 14 roku życia, czyli ponad 40 lat. Poprawiają mi humor ilekroć po nie sięgnę. Czekam na "Chucherko" już ponad 2 lata i nic. Kiedy ta książka się ukaże? Pozdrawiam serdecznie
Witam. Czytam Pani książki od 14 roku życia, czyli ponad 40 lat. Poprawiają mi humor ilekroć po nie sięgnę. Czekam na "Chucherko" już ponad 2 lata i nic. Kiedy ta książka się ukaże? Pozdrawiam serdecznie
Anna napisał/a 30 marca 2021 o 10:32:
Dzień dobry, jestem początkującym nauczycielem bibliotekarzem w jednej z łódzkich szkół podstawowych i zakładając bibliotekę od zera z przyjemnością wzięłam w ręce nowiutkie egzemplarze "Opium w rosole" :) Wychowałam się na Jeżycjadzie i mam cichutkie marzenie, że moja dyrekcja zaopatrzy bibliotekę w tę serię :) A moim zadaniem będzie zarazić bakcylem czytania moich czytelników, którzy na razie pochowani w domach... Trzymajcie kciuki żeby mi się udało :) A tymczasem... zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, byśmy radośni, zdrowi w wierze nabrali mocy. Żeby nasze rodziny razem się trzymały i piękne tradycje sobie przekazywały :)
Dzień dobry, jestem początkującym nauczycielem bibliotekarzem w jednej z łódzkich szkół podstawowych i zakładając bibliotekę od zera z przyjemnością wzięłam w ręce nowiutkie egzemplarze "Opium w rosole" :) Wychowałam się na Jeżycjadzie i mam cichutkie marzenie, że moja dyrekcja zaopatrzy bibliotekę w tę serię :) A moim zadaniem będzie zarazić bakcylem czytania moich czytelników, którzy na razie pochowani w domach... Trzymajcie kciuki żeby mi się udało :) A tymczasem... zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, byśmy radośni, zdrowi w wierze nabrali mocy. Żeby nasze rodziny razem się trzymały i piękne tradycje sobie przekazywały :)
Zosia z Warszawa napisał/a 29 marca 2021 o 15:43:
Dziękuję za piękne życzenia! Chciałabym życzyć pani (i Borejkom) wesołych i radosnych świąt 🙂 Zosia
Dziękuję za piękne życzenia! Chciałabym życzyć pani (i Borejkom) wesołych i radosnych świąt 🙂 Zosia
Julia przewodnicząca klasy 7 z Pawłowo Żońskie napisał/a 29 marca 2021 o 14:32:
Aby Wielkanoc w tym właśnie roku nadeszła z dużym sukcesem u Twego boku, aby życie układało Wam się zdrowo, zarówno prywatne jaki zawodowe, jak najwięcej chwil radosnych i przepięknej wiosny, kolejnych wspaniałych książek, wielu pomysłów na powieści oraz mnóstwo wiernych czytelników. Dziękujemy za chwile spędzone podczas czytania wspaniałych książek. Życzy klasa VII z Pawłowa Żońskiego
Aby Wielkanoc w tym właśnie roku nadeszła z dużym sukcesem u Twego boku, aby życie układało Wam się zdrowo, zarówno prywatne jaki zawodowe, jak najwięcej chwil radosnych i przepięknej wiosny, kolejnych wspaniałych książek, wielu pomysłów na powieści oraz mnóstwo wiernych czytelników. Dziękujemy za chwile spędzone podczas czytania wspaniałych książek. Życzy klasa VII z Pawłowa Żońskiego
Weronika napisał/a 29 marca 2021 o 09:10:
Dziękuję za życzenia i również się do nich dołączam. A teraz ad rem- W poprzednim wpisie napisałam że będę liczyła zwroty łacińskie, ale zaczęłam liczyć zwroty w innych językach, ponieważ w "Dziecko Piątku" jest wiele zwrotów po chociażby rosyjsku. Życzę z rana udanego dnia i tygodnia. Weronika
Dziękuję za życzenia i również się do nich dołączam. A teraz ad rem- W poprzednim wpisie napisałam że będę liczyła zwroty łacińskie, ale zaczęłam liczyć zwroty w innych językach, ponieważ w "Dziecko Piątku" jest wiele zwrotów po chociażby rosyjsku. Życzę z rana udanego dnia i tygodnia. Weronika
Mimi M napisał/a 28 marca 2021 o 23:16:
Do płynących tu życzeń pragnę dołożyć i swoje- Drogiej Pani Małgosi i całemu Ludowi Księgi składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych, pełnych pokoju i miłości Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Niech Jezus, który zwyciężył śmierć, przyniesie wszystkim obfite błogosławieństwo i szczęście na każdy dzień ❤❤ Dziękuję za Piękne życzenia, DUA. Jakże pięknie Pani je ujęła:)
Do płynących tu życzeń pragnę dołożyć i swoje- Drogiej Pani Małgosi i całemu Ludowi Księgi składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych, pełnych pokoju i miłości Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Niech Jezus, który zwyciężył śmierć, przyniesie wszystkim obfite błogosławieństwo i szczęście na każdy dzień ❤❤ Dziękuję za Piękne życzenia, DUA. Jakże pięknie Pani je ujęła:)
Hania napisał/a 28 marca 2021 o 19:36:
Właśnie narylowałam (moje słowotwórstwo - naszkicowałam ołówkiem, a potem pokolorowałam akwarelówkami) coś na kształt okładki Córki Robrojka. Szkic podobał mi się bardziej niż to, co mam teraz, ale gdyby ktoś mi to pokazał dwa tygodnie temu jako moją pracę, to bym nie uwierzyła ;)
Właśnie narylowałam (moje słowotwórstwo - naszkicowałam ołówkiem, a potem pokolorowałam akwarelówkami) coś na kształt okładki Córki Robrojka. Szkic podobał mi się bardziej niż to, co mam teraz, ale gdyby ktoś mi to pokazał dwa tygodnie temu jako moją pracę, to bym nie uwierzyła ;)
Ducholuszka napisał/a 28 marca 2021 o 19:11:
Haniu-Różo, ja zaczynałam od Brulionu Bebe B., potem był Kwiat Kalafiora, dopiero potem zorientowałam się że jest to jakiś cykl i zaczęłam czytać od początku po kolei. Ale te dwie części zachwyciły mnie na tyle, ze bardzo chciałam poznać całość. Myśle ze możesz koleżance podsunąć Kwiat Kalafiora, bo to początek przygody z Borejkami :) Dziękujemy droga Autorko za życzenia, moje Święta niestety zaraza zepsuła, przez kwarantannę jestem uziemiona do 7 kwietnia, w mieszkaniu w trakcie remontu, bez kuchni i łazienki... Dobrze, ze chociaż książki mam.
Haniu-Różo, ja zaczynałam od Brulionu Bebe B., potem był Kwiat Kalafiora, dopiero potem zorientowałam się że jest to jakiś cykl i zaczęłam czytać od początku po kolei. Ale te dwie części zachwyciły mnie na tyle, ze bardzo chciałam poznać całość. Myśle ze możesz koleżance podsunąć Kwiat Kalafiora, bo to początek przygody z Borejkami :) Dziękujemy droga Autorko za życzenia, moje Święta niestety zaraza zepsuła, przez kwarantannę jestem uziemiona do 7 kwietnia, w mieszkaniu w trakcie remontu, bez kuchni i łazienki... Dobrze, ze chociaż książki mam.
Zgred napisał/a 28 marca 2021 o 16:48:
W sztuce chrześcijańskiej gałązka palmowa jest symbolem męczeństwa, czyli śmierci za wiarę. Jeśli jakiś święty jest z nią przedstawiony, to znaczy, że jest uznawany za męczennika. Ale zamiast gałązki palmowej może być symbol rodzaju śmierci, jaką mu zadano, na przykład miecz.
W sztuce chrześcijańskiej gałązka palmowa jest symbolem męczeństwa, czyli śmierci za wiarę. Jeśli jakiś święty jest z nią przedstawiony, to znaczy, że jest uznawany za męczennika. Ale zamiast gałązki palmowej może być symbol rodzaju śmierci, jaką mu zadano, na przykład miecz.
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 28 marca 2021 o 10:21:
Och! Pięknie dziękuję z życzenia :) Również życzę Pani wszystkiego co najlepsze, radości, otuchy i odwagi :) Miłych dni i weny pisarskiej :) - Zawsze Pani, A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. PS.: Jestem w trakcie czytania Idy Sierpniowej i na razie naliczyłam tylko 1 "Na Jowisza"
Och! Pięknie dziękuję z życzenia :) Również życzę Pani wszystkiego co najlepsze, radości, otuchy i odwagi :) Miłych dni i weny pisarskiej :) - Zawsze Pani, A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. PS.: Jestem w trakcie czytania Idy Sierpniowej i na razie naliczyłam tylko 1 "Na Jowisza"
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 27 marca 2021 o 21:48:
Dziękujemy! Za życzenia i za wszystko. Za to że Pani jest. I że pani dla nas pisze.
Dziękujemy! Za życzenia i za wszystko. Za to że Pani jest. I że pani dla nas pisze.
Hania napisał/a 27 marca 2021 o 19:52:
O, jejku... Dziękuję bardzo za te piękne słowa we wpisie...💖
O, jejku... Dziękuję bardzo za te piękne słowa we wpisie...💖
Julcia Noelka z Łódź napisał/a 27 marca 2021 o 15:55:
Cześć Małgosiu ja na Wielkanoc dostanę Mcdusie, jeżeli ma aż 298 stron to jest ciekawa.
Cześć Małgosiu ja na Wielkanoc dostanę Mcdusie, jeżeli ma aż 298 stron to jest ciekawa.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 27 marca 2021 o 10:57:
Wiosna w toku! Bardzo się cieszę! Wczoraj chyba kilka godzin byłam na dworzu z McDusią i czytałam ją. Tak miło było czytać na dworzu. Bardzo się wzruszyłam gdy Magda i Gabrysia sprzątały mieszkanie Dmuchawca i znalazły te prezenty. Jak będę już starsza też coś takiego zrobie.
Wiosna w toku! Bardzo się cieszę! Wczoraj chyba kilka godzin byłam na dworzu z McDusią i czytałam ją. Tak miło było czytać na dworzu. Bardzo się wzruszyłam gdy Magda i Gabrysia sprzątały mieszkanie Dmuchawca i znalazły te prezenty. Jak będę już starsza też coś takiego zrobie.
mama Isi napisał/a 27 marca 2021 o 07:34:
Kocimiętko, Isia mogłaby pożyczyć od Krzysia tabliczkę WYSZEDŁEM ZA JĘTYK i wszystko by się zgadzało poza użytym rodzajem męskim.
Kocimiętko, Isia mogłaby pożyczyć od Krzysia tabliczkę WYSZEDŁEM ZA JĘTYK i wszystko by się zgadzało poza użytym rodzajem męskim.
Hania napisał/a 26 marca 2021 o 21:47:
Kocimiętko! Też gram na ukulele ;)
Kocimiętko! Też gram na ukulele ;)
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 26 marca 2021 o 16:03:
Witaj Ludu Księgi! Muszę się podzielić swoją radością. Wszak dzielenie się radością jest takie ważne w dzisiejszych czasach. Otóż do rzeczy. Na początku marca (konkretnie siódmego) miałam urodziny i dostałam wymarzony instrument. To jest - ukulele. Małe to to i poręczne, wszędzie zabrać można, a brzmienie ma urocze i takie hawajskie. Ile piękna można z takiego drewnianego pudełeczka wydobyć! Teraz wstaję o siódmej rano, czyli godzinę przed lekcjami i się doskonalę w sztuce wydobywania piękna. Haniu Różo, najlepiej jest czytać od początku! Od Szóstej Klepki! Bo inaczej wszystko się pokitwasi - jak to napisała bardzo trafnie Mama Isi. Mamo Isi dawno nie było u nas Isi. Gdzie ona się podziewa? Pozdrawiam serdecznie, wiosennie i radośnie znad ukulele. Kocimiętka :)
Witaj Ludu Księgi! Muszę się podzielić swoją radością. Wszak dzielenie się radością jest takie ważne w dzisiejszych czasach. Otóż do rzeczy. Na początku marca (konkretnie siódmego) miałam urodziny i dostałam wymarzony instrument. To jest - ukulele. Małe to to i poręczne, wszędzie zabrać można, a brzmienie ma urocze i takie hawajskie. Ile piękna można z takiego drewnianego pudełeczka wydobyć! Teraz wstaję o siódmej rano, czyli godzinę przed lekcjami i się doskonalę w sztuce wydobywania piękna. Haniu Różo, najlepiej jest czytać od początku! Od Szóstej Klepki! Bo inaczej wszystko się pokitwasi - jak to napisała bardzo trafnie Mama Isi. Mamo Isi dawno nie było u nas Isi. Gdzie ona się podziewa? Pozdrawiam serdecznie, wiosennie i radośnie znad ukulele. Kocimiętka :)
dobrywieczorek z Warszawa napisał/a 26 marca 2021 o 13:35:
Kochana DUA, Adminko, Pozdrawiam przedwiosennie :-) Muszę stwierdzić, że ucieszył mnie ten ruch w Księdze Gości - widać, że młode pokolenie rozumie doskonale dla kogo Pani tworzy. To wspaniałe widzieć, jak rozwijają się młodzi ludzie i wykorzystują tę Księgę do komunikacji nie tylko z Panią ale i między sobą! Pozdrawiam wszystkie nowe osoby, które dołączyły do Księgowych albo Ludu Księgi :-)
Kochana DUA, Adminko, Pozdrawiam przedwiosennie :-) Muszę stwierdzić, że ucieszył mnie ten ruch w Księdze Gości - widać, że młode pokolenie rozumie doskonale dla kogo Pani tworzy. To wspaniałe widzieć, jak rozwijają się młodzi ludzie i wykorzystują tę Księgę do komunikacji nie tylko z Panią ale i między sobą! Pozdrawiam wszystkie nowe osoby, które dołączyły do Księgowych albo Ludu Księgi :-)
Tatiana napisał/a 25 marca 2021 o 19:58:
Właśnie też kolejny raz czytam "Noelkę" i chyba zacznę liczyć zwroty łacińskie, za przykładem innych Księgowych:)
Właśnie też kolejny raz czytam "Noelkę" i chyba zacznę liczyć zwroty łacińskie, za przykładem innych Księgowych:)
Hania Róża napisał/a 25 marca 2021 o 13:48:
Witam ponownie! Dziękuję wszystkim za odpowiedź na moje pytanie. Mamo Isi jeśli chodzi o Kłamczuchę to czytała ona ją rok temu, gdy mieliśmy jako lekturę, a nad szóstą klepką się muszę dobrze zastanowić, ale dziękuję bardzo za radę i informację o kolejności (często mi się myli :)), a z kolei Weroniko, to niewiarygodne, ale ja zupełnie zapomniałam o Idzie sierpniowej, to też jest dobry pomysł i już sama nie wiem może zaproponuję wszystkie, żeby wybrała sama, jednak ze wskazaniem na kolejność (sama nie czytałam w kolejności, kiedy zaczynałam i to faktycznie nie było zbyt dobre) i jeszcze jedna rzecz Weroniko (wiem, że to nieistotne, ale nie mogłam się powstrzymać), jeśli chodzi o tą znajomą to ona również ma na imię Weronika :). Dziękuję wszystkim i lecę na fizykę, a zaraz potem czytać Noelkę. PS: Polu, u mnie świeci słońce i powietrze jest już jakieś wiosenne...
Witam ponownie! Dziękuję wszystkim za odpowiedź na moje pytanie. Mamo Isi jeśli chodzi o Kłamczuchę to czytała ona ją rok temu, gdy mieliśmy jako lekturę, a nad szóstą klepką się muszę dobrze zastanowić, ale dziękuję bardzo za radę i informację o kolejności (często mi się myli :)), a z kolei Weroniko, to niewiarygodne, ale ja zupełnie zapomniałam o Idzie sierpniowej, to też jest dobry pomysł i już sama nie wiem może zaproponuję wszystkie, żeby wybrała sama, jednak ze wskazaniem na kolejność (sama nie czytałam w kolejności, kiedy zaczynałam i to faktycznie nie było zbyt dobre) i jeszcze jedna rzecz Weroniko (wiem, że to nieistotne, ale nie mogłam się powstrzymać), jeśli chodzi o tą znajomą to ona również ma na imię Weronika :). Dziękuję wszystkim i lecę na fizykę, a zaraz potem czytać Noelkę. PS: Polu, u mnie świeci słońce i powietrze jest już jakieś wiosenne...
Pola z okolice Wrocławia napisał/a 25 marca 2021 o 13:05:
Wiosna coraz bliżej! U mnie dzisiaj cudowna pogoda, a ptaki już pięknie śpiewają. Jestem ciekawa jak jest u Was. Serdecznie pozdrawiam :)
Wiosna coraz bliżej! U mnie dzisiaj cudowna pogoda, a ptaki już pięknie śpiewają. Jestem ciekawa jak jest u Was. Serdecznie pozdrawiam :)
Marysia napisał/a 25 marca 2021 o 11:44:
witaj MM! mam do ciebie kilka pytań 1. ma pani namalowany odręczny rysunek Dorotki Rumianek bardzo chciałabym go zobaczyć. 2. czy od początku przewidywała pani aferę z Wolfangiem Amadeuszem Schoppe Czy w początkowych planach na ,,Żabę" dwie siostry miały wyjść za braci?
witaj MM! mam do ciebie kilka pytań 1. ma pani namalowany odręczny rysunek Dorotki Rumianek bardzo chciałabym go zobaczyć. 2. czy od początku przewidywała pani aferę z Wolfangiem Amadeuszem Schoppe Czy w początkowych planach na ,,Żabę" dwie siostry miały wyjść za braci?
Weronika napisał/a 25 marca 2021 o 11:08:
Haniu-Różo wg. mnie twoja koleżanka mogłaby zacząć od Idy Sierpniowej lub Kwiatu kalafiora, natomiast ja zaczęłam czytać jeżycjadę od "korzeni" (może prócz Małomównego...), ale "Szósta Klepka" jest jakby taka "dawna" jeśli chodzi o język. Moja młodsza siostra nie bardzo rozumiała o co chodzi.
Haniu-Różo wg. mnie twoja koleżanka mogłaby zacząć od Idy Sierpniowej lub Kwiatu kalafiora, natomiast ja zaczęłam czytać jeżycjadę od "korzeni" (może prócz Małomównego...), ale "Szósta Klepka" jest jakby taka "dawna" jeśli chodzi o język. Moja młodsza siostra nie bardzo rozumiała o co chodzi.
mama Isi napisał/a 25 marca 2021 o 09:39:
Ale pierwsza jest "Szósta klepka", potem leci "Kłamczucha" i dopiero mamy "Kwiat kalafiora". A w dodatku w charakterze wstępniaka usytuowany jest "Małomówny i rodzina". Lepiej zacząć od początku, bo inaczej wszystko się pokitwasi;)
Ale pierwsza jest "Szósta klepka", potem leci "Kłamczucha" i dopiero mamy "Kwiat kalafiora". A w dodatku w charakterze wstępniaka usytuowany jest "Małomówny i rodzina". Lepiej zacząć od początku, bo inaczej wszystko się pokitwasi;)
Hania Róża napisał/a 25 marca 2021 o 08:49:
Dziękuję za odpowiedź A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Myślę, że masz rację, kiedy przeanalizowałam temat, pomyślałam, że gdybym zaproponowała jej np. Imieniny, to miała by swego rodzaju spojler wcześniejszych wydarzeń. Kwiat kalafiora jest dobrą dobrym pomysłem, bo pozwala dobrze poznać Borejków i znakomicie zachęcić do dalszego śledzenia dalszych losów bohaterów. Mam nadzieję, że przeczyta ona tą książkę (moim zdaniem jeżycjada to jedna z najlepszych książek, do rozpoczęcia ,,życia z książkami". Druga rzecz jest natomiast taka, że Hanko - Nutrio i Weroniko obie zachęciłyście mnie zarówno do liczenia zwrotów łacińskich, jak i do ich nauki. (zobaczymy ile znajdzie się w Febliku, którego aktualnie czytam). Oprócz tego kończę Noelkę, a jak skończę to się będę musiała podzielić wrażeniami, bo jest przecudna!! Pozdrawiam DUA i wszystkich księgowych! Miłego dnia!
Dziękuję za odpowiedź A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Myślę, że masz rację, kiedy przeanalizowałam temat, pomyślałam, że gdybym zaproponowała jej np. Imieniny, to miała by swego rodzaju spojler wcześniejszych wydarzeń. Kwiat kalafiora jest dobrą dobrym pomysłem, bo pozwala dobrze poznać Borejków i znakomicie zachęcić do dalszego śledzenia dalszych losów bohaterów. Mam nadzieję, że przeczyta ona tą książkę (moim zdaniem jeżycjada to jedna z najlepszych książek, do rozpoczęcia ,,życia z książkami". Druga rzecz jest natomiast taka, że Hanko - Nutrio i Weroniko obie zachęciłyście mnie zarówno do liczenia zwrotów łacińskich, jak i do ich nauki. (zobaczymy ile znajdzie się w Febliku, którego aktualnie czytam). Oprócz tego kończę Noelkę, a jak skończę to się będę musiała podzielić wrażeniami, bo jest przecudna!! Pozdrawiam DUA i wszystkich księgowych! Miłego dnia!
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 24 marca 2021 o 20:47:
Nie ma sprawy Weroniko :) A co do pytania które zadała Hania Róża to według mnie Twoja koleżanka powinna zacząć od Kwiatu Kalafiora. Jak wciągnąć się w Jeżycjadę to od pierwszych części ;)
Nie ma sprawy Weroniko :) A co do pytania które zadała Hania Róża to według mnie Twoja koleżanka powinna zacząć od Kwiatu Kalafiora. Jak wciągnąć się w Jeżycjadę to od pierwszych części ;)
Weronika napisał/a 24 marca 2021 o 19:06:
Przepraszam, źle przeczytałam we wpisie A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Powinno być która a ja w rodzaju męskim napisałam. Przepraszam w.w. osobę. Weronika
Przepraszam, źle przeczytałam we wpisie A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Powinno być która a ja w rodzaju męskim napisałam. Przepraszam w.w. osobę. Weronika
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 24 marca 2021 o 12:40:
Ja podobnie jak Weronika zaczęłam interesować się cytatami łacińskimi w Jeżycjadzie. Zapisuje je sobie i potem przed snem uczę się kilku.
Ja podobnie jak Weronika zaczęłam interesować się cytatami łacińskimi w Jeżycjadzie. Zapisuje je sobie i potem przed snem uczę się kilku.
Hania Róża napisał/a 24 marca 2021 o 10:25:
Jak miło znów tu gościć. Przed chwilą skończyłam lekcję polskiego i w przerwie przed matematyką postanowiłam tu wpaść (to jest jeden z tych nielicznych dobrych stron zdalnego nauczania, że mogę tu przychodzić kilka razy dziennie). Na polskim omawialiśmy wiersz Leśmiana ,,dziewczyna". Pamiętam, że w jeżycjadzie zdarzały się czasem cytaty z utworów Leśmiana. Muszę z przykrością stwierdzić, że się rozczarowałam. Nie samym Leśmianem oczywiście, bo wiersz bardzo mi się podobał, jednak rozczarowałam się sposobem czytania wierszy przez moją klasę (oni to czytali ciągiem, zupełnie jak prozę). To było smutne. Ale chciałabym jeszcze prosić o radę, otóż chcę polecić mojej znajomej (która bardzo mało czyta, ale jest na czytanie otwarta) jeżycjadę, ale chcę zacząć od jednej z książek serii, po której ona się w to totalnie wciągnie (chyba wiecie co mam na myśli). Oczywiście powinnam jej zaproponować szóstą klepkę jako pierwszą książkę z serii, ale boję się, że akurat do niej może nie przemówić z jedna z tych dawnych części, a lepsza będzie może nie ta ,,najnowsza" (ciotka zgryzotka, Feblik, McDusia itp), ale któraś z tych ,,środkowych" (Noelka, Córka Robrojka, Imieniny itp). Jak myślicie? Myślałam o Imieninach, ale nie wiem czy nie wybrać córki Robrojka (bo czytała kłamczuchę). Proszę więc o radę, może według was lepsze będą zupełnie inne części, w każdym razie jestem otwarta na pomysły. I z góry dziękuję. :)
Jak miło znów tu gościć. Przed chwilą skończyłam lekcję polskiego i w przerwie przed matematyką postanowiłam tu wpaść (to jest jeden z tych nielicznych dobrych stron zdalnego nauczania, że mogę tu przychodzić kilka razy dziennie). Na polskim omawialiśmy wiersz Leśmiana ,,dziewczyna". Pamiętam, że w jeżycjadzie zdarzały się czasem cytaty z utworów Leśmiana. Muszę z przykrością stwierdzić, że się rozczarowałam. Nie samym Leśmianem oczywiście, bo wiersz bardzo mi się podobał, jednak rozczarowałam się sposobem czytania wierszy przez moją klasę (oni to czytali ciągiem, zupełnie jak prozę). To było smutne. Ale chciałabym jeszcze prosić o radę, otóż chcę polecić mojej znajomej (która bardzo mało czyta, ale jest na czytanie otwarta) jeżycjadę, ale chcę zacząć od jednej z książek serii, po której ona się w to totalnie wciągnie (chyba wiecie co mam na myśli). Oczywiście powinnam jej zaproponować szóstą klepkę jako pierwszą książkę z serii, ale boję się, że akurat do niej może nie przemówić z jedna z tych dawnych części, a lepsza będzie może nie ta ,,najnowsza" (ciotka zgryzotka, Feblik, McDusia itp), ale któraś z tych ,,środkowych" (Noelka, Córka Robrojka, Imieniny itp). Jak myślicie? Myślałam o Imieninach, ale nie wiem czy nie wybrać córki Robrojka (bo czytała kłamczuchę). Proszę więc o radę, może według was lepsze będą zupełnie inne części, w każdym razie jestem otwarta na pomysły. I z góry dziękuję. :)
Weronika napisał/a 24 marca 2021 o 08:12:
Dzień dobry, pani Małgorzato! Chciałam powiedzieć, że za natchnieniem A-Ja-Wolę-Jeżycjadę (który liczy "Na jowisze"), ja zaczęłam liczyć zwroty łacińskie. Zaczęłam od "Tygrysa i Róży" i po 3 stronach były już 3 zwroty łacińskie. Pozdrawiam Weronika
Dzień dobry, pani Małgorzato! Chciałam powiedzieć, że za natchnieniem A-Ja-Wolę-Jeżycjadę (który liczy "Na jowisze"), ja zaczęłam liczyć zwroty łacińskie. Zaczęłam od "Tygrysa i Róży" i po 3 stronach były już 3 zwroty łacińskie. Pozdrawiam Weronika
Wanda napisał/a 23 marca 2021 o 21:21:
Bardzo, bardzo czekam na "Chucherko"! Moja (trochę już zbuntowana) młodzież też. - Sówka
Bardzo, bardzo czekam na "Chucherko"! Moja (trochę już zbuntowana) młodzież też. - Sówka
Wanda z Warszawa napisał/a 23 marca 2021 o 21:19:
Szanowna Pani, wszystko przez Panią!!! Zaraziłam się nabożeństwem Gabrysi do Ellery'ego Queena i szukam, czytam i pożeram! Nawet założyłam sobie program do e-booków. - Dlaczego tylko jedną z tych książek przełożono na polski?! Ach, miłó byłoby przetłumaczyć "U źródeł zła", "Syjamskie bliźnięta", "Panny dziedziczki" albo młodzieżową serię o Djunie! - Sówka
Szanowna Pani, wszystko przez Panią!!! Zaraziłam się nabożeństwem Gabrysi do Ellery'ego Queena i szukam, czytam i pożeram! Nawet założyłam sobie program do e-booków. - Dlaczego tylko jedną z tych książek przełożono na polski?! Ach, miłó byłoby przetłumaczyć "U źródeł zła", "Syjamskie bliźnięta", "Panny dziedziczki" albo młodzieżową serię o Djunie! - Sówka
Hania napisał/a 23 marca 2021 o 16:29:
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek.
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek.
mama Isi napisał/a 23 marca 2021 o 15:51:
"docieka", a nie "dociera" (Ida). Przepraszam.
"docieka", a nie "dociera" (Ida). Przepraszam.
Barbara z Płonka Kościelna napisał/a 23 marca 2021 o 14:57:
Pani Małgorzato! Witam panią serdecznie:) mam taka prośbę...Czy słyszała Pani o akcji book tour? Ostatnio nasza placówka wzięła udział w V Ogólnopolskim Czytaniu Jeżycjady...Jeśli istniałaby możliwość przesłania nam egzemplarza pani książki, oczywiście wróciłby po wędrówce, tylko w gorszym stanie :), ale za to z wpisami i cennymi uwagami...Wszelkie sposoby na rozczytanie młodzieży są dobre...książka krążyłaby tu w pobliżu, pilnowałabym jej i np. po pół roku - odesłała...Pozdrawiam serdecznie! :)
Pani Małgorzato! Witam panią serdecznie:) mam taka prośbę...Czy słyszała Pani o akcji book tour? Ostatnio nasza placówka wzięła udział w V Ogólnopolskim Czytaniu Jeżycjady...Jeśli istniałaby możliwość przesłania nam egzemplarza pani książki, oczywiście wróciłby po wędrówce, tylko w gorszym stanie :), ale za to z wpisami i cennymi uwagami...Wszelkie sposoby na rozczytanie młodzieży są dobre...książka krążyłaby tu w pobliżu, pilnowałabym jej i np. po pół roku - odesłała...Pozdrawiam serdecznie! :)
Magda Z. napisał/a 23 marca 2021 o 12:57:
Hanko-Nutrio, to znowu ja i znowu mogę Ci odpowiedzieć. Pani Małgosia z pewnością była w Śmiełowie i też Śmiełów opisuje, podając wiele dodatkowych szczegółów, w "Na Jowisza". Tobie też polecam tę książkę! Wygląda na to, że dla prawdziwych miłośniczek Jeżycjady to powinna być lektura obowiązkowa :)
Hanko-Nutrio, to znowu ja i znowu mogę Ci odpowiedzieć. Pani Małgosia z pewnością była w Śmiełowie i też Śmiełów opisuje, podając wiele dodatkowych szczegółów, w "Na Jowisza". Tobie też polecam tę książkę! Wygląda na to, że dla prawdziwych miłośniczek Jeżycjady to powinna być lektura obowiązkowa :)
Ola z Nysa napisał/a 23 marca 2021 o 11:09:
Pani Małgorzato, muszę Pani coś wyznać w obawie, że nie dostrzegła Pani tego zastosowania swych dzieł. Jako nastolatka prawie nieustannie przeżywam wewnętrzne konflikty i burze i kiedy mam wszystkiego dosyć to sięgam do Pani książek, gdyż uczą mnie one patrzeć i "magicznie" przywracają wartości i pokazują jak patrzeć na świat. dziękuję!!! Często zastanawiam się czy Borejkowie i przyjaciele mogli by istnieć w naszym świecie, ale orientuję się szybko, że to kwestia sposobu patrzenia na świat!!! Dziękuję
Pani Małgorzato, muszę Pani coś wyznać w obawie, że nie dostrzegła Pani tego zastosowania swych dzieł. Jako nastolatka prawie nieustannie przeżywam wewnętrzne konflikty i burze i kiedy mam wszystkiego dosyć to sięgam do Pani książek, gdyż uczą mnie one patrzeć i "magicznie" przywracają wartości i pokazują jak patrzeć na świat. dziękuję!!! Często zastanawiam się czy Borejkowie i przyjaciele mogli by istnieć w naszym świecie, ale orientuję się szybko, że to kwestia sposobu patrzenia na świat!!! Dziękuję
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 23 marca 2021 o 10:50:
Magdo Z dziękuje za wyjaśnienie! A panią Małgorzato chce spytać czy była pani w Śmiełowie bo w czarnej polewce tak pięknie pani opisała to miejsce!
Magdo Z dziękuje za wyjaśnienie! A panią Małgorzato chce spytać czy była pani w Śmiełowie bo w czarnej polewce tak pięknie pani opisała to miejsce!
mama Isi napisał/a 23 marca 2021 o 10:09:
Celem podparcia na duchu czytam jak zwykle Jeżycjadę. Wczoraj z lubością dotarłam do mojej ulubionej końcowej sceny "Feblika", w której do Idy z dużym trudem dociera, skąd się wziął Józinek w chałupce Rumianków. Majstersztyk!
Celem podparcia na duchu czytam jak zwykle Jeżycjadę. Wczoraj z lubością dotarłam do mojej ulubionej końcowej sceny "Feblika", w której do Idy z dużym trudem dociera, skąd się wziął Józinek w chałupce Rumianków. Majstersztyk!
Hania Róża napisał/a 23 marca 2021 o 07:58:
O dziękuję również Magdzie Z (dopiero zobaczyłam, że też tam jest odpowiedź), a przeczytanie na Jowisza miałam już od dawna w planach, jednak teraz jestem jeszcze bardziej tej książki ciekawa. Pozdrawiam
O dziękuję również Magdzie Z (dopiero zobaczyłam, że też tam jest odpowiedź), a przeczytanie na Jowisza miałam już od dawna w planach, jednak teraz jestem jeszcze bardziej tej książki ciekawa. Pozdrawiam
Hania Róża napisał/a 23 marca 2021 o 07:26:
Dziękuję za odpowiedź, Kocimiętko i powiem szczerze jest to bardzo fajny skrót, muszę zacząć go używać (:
Dziękuję za odpowiedź, Kocimiętko i powiem szczerze jest to bardzo fajny skrót, muszę zacząć go używać (:
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 22 marca 2021 o 15:06:
Haniu Różo! Odpowiem na ostatnie z twoich pytań. DUA jest to skrót od Droga Ulubiona Autorka.
Haniu Różo! Odpowiem na ostatnie z twoich pytań. DUA jest to skrót od Droga Ulubiona Autorka.
Magda Z. napisał/a 22 marca 2021 o 14:51:
Haniu-Nutrio, czy mogę Ci odpowiedzieć w imieniu Pani Małgosi? Bo aż mnie korci, by napisać, że Twoje podejrzenia co do okładki i Ignacego Grzegorza są jak najbardziej słuszne. Haniu-Różo, DUA to znaczy Droga Ulubiona Autorko, a po raz pierwszy w Księdze Gości użyła tego skrótu jedna z czytelniczek przed laty (coś z 10 lat temu). A co do pytania pierwszego: powiem Ci, że niemały wpływ na decyzję Natalii miał poeta i noblista - Czesław Miłosz. A jak to było naprawdę - obszernie opisuje MM w książce "Na Jowisza", którą to książkę serdecznie Ci polecam, bo jest i ciekawa i uchyla rąbka tajemnicy w wielu kwestiach związanych z Jeżycjadą. W sprawie pytań nr 2 i 3 zamilczę, bo sama nie mam pewności ;)
Haniu-Nutrio, czy mogę Ci odpowiedzieć w imieniu Pani Małgosi? Bo aż mnie korci, by napisać, że Twoje podejrzenia co do okładki i Ignacego Grzegorza są jak najbardziej słuszne. Haniu-Różo, DUA to znaczy Droga Ulubiona Autorko, a po raz pierwszy w Księdze Gości użyła tego skrótu jedna z czytelniczek przed laty (coś z 10 lat temu). A co do pytania pierwszego: powiem Ci, że niemały wpływ na decyzję Natalii miał poeta i noblista - Czesław Miłosz. A jak to było naprawdę - obszernie opisuje MM w książce "Na Jowisza", którą to książkę serdecznie Ci polecam, bo jest i ciekawa i uchyla rąbka tajemnicy w wielu kwestiach związanych z Jeżycjadą. W sprawie pytań nr 2 i 3 zamilczę, bo sama nie mam pewności ;)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 22 marca 2021 o 14:08:
Dzień dobry. Wpadłam tylko na chwilę aby powiedzieć anegdotkę. Otóż już kilkanaście razy czytałam Jeżycjadę ale pewnego dnia gdy wzięłam do ręki "Sprężynę" wpadłam na pewien pomysł. Postanowiłam, że będę liczyć ile razy w danej książce będzie zwrot: "Na Jowisza". A więc oznajmiam, że w "Sprężynie" znalazłam około 5 " Na Jowisza!" Tak, więc idę czytać serię od początku i będę notować " Na Jowisze" Oczywiście o moich rezultatach będę pisać tutaj :) Miłego dnia
Dzień dobry. Wpadłam tylko na chwilę aby powiedzieć anegdotkę. Otóż już kilkanaście razy czytałam Jeżycjadę ale pewnego dnia gdy wzięłam do ręki "Sprężynę" wpadłam na pewien pomysł. Postanowiłam, że będę liczyć ile razy w danej książce będzie zwrot: "Na Jowisza". A więc oznajmiam, że w "Sprężynie" znalazłam około 5 " Na Jowisza!" Tak, więc idę czytać serię od początku i będę notować " Na Jowisze" Oczywiście o moich rezultatach będę pisać tutaj :) Miłego dnia
Wannabe napisał/a 22 marca 2021 o 13:42:
Oj, tęsknimy! Tęsknię za naszymi zjazdami i spotkaniami! A przecież to nie było dawno, gdy wspólnie spacerowaliśmy po Jeżycach.
Oj, tęsknimy! Tęsknię za naszymi zjazdami i spotkaniami! A przecież to nie było dawno, gdy wspólnie spacerowaliśmy po Jeżycach.
Hania Róża napisał/a 22 marca 2021 o 12:34:
Witam! Ładny dziś dzień! Nie jest to co prawda wiosna o jakiej marzyliśmy, jednak trzeba pamiętać, że mogło być gorzej. Przybywam tu w dniu dzisiejszym by zadać kilka pytań... 1. Czy miała Pani w planach żeby Natalia wyszła za Robrojka, czy na początku miała wyjść za Filipa, jeśli tak to jestem również ciekawa co Panią do tego ostatecznie przekonało(nie mogłam się powstrzymać i musiałam zamieścić tutaj również coś w rodzaju prośby: postać Nerwusa jest bardzo ciekawa i chciałabym się dowiedzieć jak się jego życie ostatecznie potoczyło) 2. Zdaje mi się, że kiedyś ktoś się już pytał o postać Pyziaka (czy w planie było jego porzucenie Gabrieli), a ja się w takim razie zapytam się o Fryderyka, czy planowała Pani by był (przepraszam, że tak to ujmę, bo wiem, że to przesadne stwierdzenie) ,,czarnym charakterem"? Powiem szczerze, że za czasów Imienin bardzo go lubiłam, a potem stracił moją sympatię. 3. Nietypowe pytanie, skąd pomysły na takie ładne i rzadkie imiona? Podobają mi się imiona typu Celestyna, Melania (moje ulubione), Nora, Wiktoryna, Augsty, Diana lub Hildegarda. 4. Skąd się wziął pseudonim DUA, którego często używają księgowi? To już moje wszystkie pytania (mam nadzieję, że napisałam to zrozumiale). Życzę wszystkim miłego dnia! Niech przyjdzie wiosna!
Witam! Ładny dziś dzień! Nie jest to co prawda wiosna o jakiej marzyliśmy, jednak trzeba pamiętać, że mogło być gorzej. Przybywam tu w dniu dzisiejszym by zadać kilka pytań... 1. Czy miała Pani w planach żeby Natalia wyszła za Robrojka, czy na początku miała wyjść za Filipa, jeśli tak to jestem również ciekawa co Panią do tego ostatecznie przekonało(nie mogłam się powstrzymać i musiałam zamieścić tutaj również coś w rodzaju prośby: postać Nerwusa jest bardzo ciekawa i chciałabym się dowiedzieć jak się jego życie ostatecznie potoczyło) 2. Zdaje mi się, że kiedyś ktoś się już pytał o postać Pyziaka (czy w planie było jego porzucenie Gabrieli), a ja się w takim razie zapytam się o Fryderyka, czy planowała Pani by był (przepraszam, że tak to ujmę, bo wiem, że to przesadne stwierdzenie) ,,czarnym charakterem"? Powiem szczerze, że za czasów Imienin bardzo go lubiłam, a potem stracił moją sympatię. 3. Nietypowe pytanie, skąd pomysły na takie ładne i rzadkie imiona? Podobają mi się imiona typu Celestyna, Melania (moje ulubione), Nora, Wiktoryna, Augsty, Diana lub Hildegarda. 4. Skąd się wziął pseudonim DUA, którego często używają księgowi? To już moje wszystkie pytania (mam nadzieję, że napisałam to zrozumiale). Życzę wszystkim miłego dnia! Niech przyjdzie wiosna!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 22 marca 2021 o 11:28:
Chciałam się spytać kto jest na okładce czarnej polewki? Najpierw myślałam że Laura ale przecież ona już raz się na okładce pojawiła (patrz.Tygrys i Róża) więc nie wiem kto. Choć teraz nasunęły mi się podejrzenia związane z Ignacym Grzegorzem...
Chciałam się spytać kto jest na okładce czarnej polewki? Najpierw myślałam że Laura ale przecież ona już raz się na okładce pojawiła (patrz.Tygrys i Róża) więc nie wiem kto. Choć teraz nasunęły mi się podejrzenia związane z Ignacym Grzegorzem...
Justyna z Brodnica napisał/a 21 marca 2021 o 23:18:
Dobry wieczór, ja u schyłku dnia chciałam przypomnieć, że dziś Dzień Poezji. Wszystkim miłośnikom liryki i nie tylko życzę spokojnego wieczoru.
Dobry wieczór, ja u schyłku dnia chciałam przypomnieć, że dziś Dzień Poezji. Wszystkim miłośnikom liryki i nie tylko życzę spokojnego wieczoru.
Pola napisał/a 21 marca 2021 o 11:08:
Dzień dobry! Właśnie czytam "Ciotkę Zgryzotkę" i nie mogę się doczekać kolejnej części! Mam nadzieję, że w tym roku pojawi się "Chucherko". Czekam z niecierpliwością!!! Życzę Pani i wszystkim, którzy to czytają wszystkiego najcudowniejszego :)
Dzień dobry! Właśnie czytam "Ciotkę Zgryzotkę" i nie mogę się doczekać kolejnej części! Mam nadzieję, że w tym roku pojawi się "Chucherko". Czekam z niecierpliwością!!! Życzę Pani i wszystkim, którzy to czytają wszystkiego najcudowniejszego :)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 20 marca 2021 o 20:04:
Witam bardzo serdecznie wszystkich tu obecnych :) Właśnie czytałam Sprężynę gdy zauważyłam coś ciekawego. Otóż Łucja bez problemu zapamiętywała różne trudne słowa(z różnym skutkiem, czasami coś przekręciła) ale nie zapamiętała nazwiska swojego pana Polonisty - Mówiła, że nazywa się Witalis. I moje pytanie: Czy planowała Pani nazwać Adama Adam Witalis, czy od początku planowała Pani ten ciekawy zwrot akcji z nazwiskiem? I jeszcze jedno mnie ciekawi, bardzo ładnie opisała Pani Śmiłowo i dworek Mickiewicza. Była tam Pani kiedyś? A, i tak przy okazji. Miała Pani kiedyś doświadczenia z autostopowiczami? Postać Bodzia była bardzo żywa i dała mi do namysłu. A swoją drogą ciekawe, i Laura i Bodzio "widzieli" Mickiewicza, ale Laura trochę o nim wiedziała a Bodzio był kompletnym nieukiem. Ja sama zaciekawiłam się Mickiewiczem po przeczytaniu Czarnej Polewki, ech... Jak "znam" Bodzia pewnie nawet nie zagłębił się w ten temat później ;)
Witam bardzo serdecznie wszystkich tu obecnych :) Właśnie czytałam Sprężynę gdy zauważyłam coś ciekawego. Otóż Łucja bez problemu zapamiętywała różne trudne słowa(z różnym skutkiem, czasami coś przekręciła) ale nie zapamiętała nazwiska swojego pana Polonisty - Mówiła, że nazywa się Witalis. I moje pytanie: Czy planowała Pani nazwać Adama Adam Witalis, czy od początku planowała Pani ten ciekawy zwrot akcji z nazwiskiem? I jeszcze jedno mnie ciekawi, bardzo ładnie opisała Pani Śmiłowo i dworek Mickiewicza. Była tam Pani kiedyś? A, i tak przy okazji. Miała Pani kiedyś doświadczenia z autostopowiczami? Postać Bodzia była bardzo żywa i dała mi do namysłu. A swoją drogą ciekawe, i Laura i Bodzio "widzieli" Mickiewicza, ale Laura trochę o nim wiedziała a Bodzio był kompletnym nieukiem. Ja sama zaciekawiłam się Mickiewiczem po przeczytaniu Czarnej Polewki, ech... Jak "znam" Bodzia pewnie nawet nie zagłębił się w ten temat później ;)
mama Isi napisał/a 20 marca 2021 o 14:52:
Nie Tielen, tylko Ada Maria Thilen! Ale się naszukałam, bo koniecznie chciałam zobaczyć, kto takie śliczne pejzaże maluje. Fińska malarka (1852-1933). Mało jest na jej temat, a szkoda. Podobno mamy wiosnę, ale się to nie rzuca w oczy. W temacie myszy - jedno z Isiątek występowało na ostatnim przedstawieniu szkolnym jako mysz polna. A drugie jako osa.
Nie Tielen, tylko Ada Maria Thilen! Ale się naszukałam, bo koniecznie chciałam zobaczyć, kto takie śliczne pejzaże maluje. Fińska malarka (1852-1933). Mało jest na jej temat, a szkoda. Podobno mamy wiosnę, ale się to nie rzuca w oczy. W temacie myszy - jedno z Isiątek występowało na ostatnim przedstawieniu szkolnym jako mysz polna. A drugie jako osa.
Magda Z. napisał/a 20 marca 2021 o 13:47:
O, zaraz, zaraz. Jest chyba literóweczka we wpisie: Thielen nie Tielen. Tak już łatwiej! Obraz pojawia się na portalach społecznościowych. Wciąż jednak wiem niewiele więcej, więc jeśli ktoś/ coś, to bardzo proszę i się ładnie uśmiecham:)
O, zaraz, zaraz. Jest chyba literóweczka we wpisie: Thielen nie Tielen. Tak już łatwiej! Obraz pojawia się na portalach społecznościowych. Wciąż jednak wiem niewiele więcej, więc jeśli ktoś/ coś, to bardzo proszę i się ładnie uśmiecham:)
Magda Z. napisał/a 20 marca 2021 o 13:43:
O, też będę miała pytanie! Bardzo, bardzo spodobał mi się obraz Ady Marii Tielen, chciałam dowiedzieć się, a może i zobaczyć coś więcej. Okazuje się jednak, po wpisaniu w wyszukiwarkę, że większość pierwszych wyników prowadzi właśnie do Pani strony i nawet angielska Wikipedia milczy w sprawie tej artystki. Czy mogę zapytać o źródło, z którego zaczerpnęła Pani ten obraz, Pani Małgosiu? (Może uda się naświetlić rzecz w kolejnym wpisie). Chyba, że ktoś z gości coś mi podpowie:)
O, też będę miała pytanie! Bardzo, bardzo spodobał mi się obraz Ady Marii Tielen, chciałam dowiedzieć się, a może i zobaczyć coś więcej. Okazuje się jednak, po wpisaniu w wyszukiwarkę, że większość pierwszych wyników prowadzi właśnie do Pani strony i nawet angielska Wikipedia milczy w sprawie tej artystki. Czy mogę zapytać o źródło, z którego zaczerpnęła Pani ten obraz, Pani Małgosiu? (Może uda się naświetlić rzecz w kolejnym wpisie). Chyba, że ktoś z gości coś mi podpowie:)
Tatiana napisał/a 20 marca 2021 o 12:08:
Dzień dobry! Akurat czytałam "Żabę", i zajrzałam sobie tutaj. Rzeczywiście, tęskni się za wiosną i słońcem. I za "Jowiszem 2"! Już czekam, i się zastanawiam cóż to będzie na początku książki, i próbuję zgadywać jaka będzie treść. I bardzo, bardzo proszę o przecieki! Pozdrawiam Tatiana
Dzień dobry! Akurat czytałam "Żabę", i zajrzałam sobie tutaj. Rzeczywiście, tęskni się za wiosną i słońcem. I za "Jowiszem 2"! Już czekam, i się zastanawiam cóż to będzie na początku książki, i próbuję zgadywać jaka będzie treść. I bardzo, bardzo proszę o przecieki! Pozdrawiam Tatiana
Anette z Żabno napisał/a 20 marca 2021 o 10:49:
Anno Cecylio- według mojej dedukcji okna Borejków znajdują się i po prawej i po lewej stronie od bramy. Zielony pokój miał balkon, więc okna po lewej, okna były jeszcze w pokoju dziadków, w kuchni, w małym bocznym pokoiku obok wejścia i w pokoju Gabrysi i Grzesia. Jest ich sporo, więc muszą być rozmieszczone po obu stronach bramy.
Anno Cecylio- według mojej dedukcji okna Borejków znajdują się i po prawej i po lewej stronie od bramy. Zielony pokój miał balkon, więc okna po lewej, okna były jeszcze w pokoju dziadków, w kuchni, w małym bocznym pokoiku obok wejścia i w pokoju Gabrysi i Grzesia. Jest ich sporo, więc muszą być rozmieszczone po obu stronach bramy.
Zoska z Pruszków a czasami Warszawa napisał/a 20 marca 2021 o 07:57:
Dzień dobry pani Małgosiu, dzień dobry wszystkim Miłym Gościom. Na Mazowszu dużo lasków i piasków, brzózek. Zapraszam na wygrzewanie się w słońcu z książką:)) A to ci historia z myszami i jakże miło, że nie założyliście pułapek tylko uchyliliście okienko. I miło że strony myszy, że jednak grzecznie się wyniosły. Wiosna astrologiczna przywitała mnie śniegiem. Cieszę się ogromnie na Na Jowisza 2. Dobrego dnia🙂
Dzień dobry pani Małgosiu, dzień dobry wszystkim Miłym Gościom. Na Mazowszu dużo lasków i piasków, brzózek. Zapraszam na wygrzewanie się w słońcu z książką:)) A to ci historia z myszami i jakże miło, że nie założyliście pułapek tylko uchyliliście okienko. I miło że strony myszy, że jednak grzecznie się wyniosły. Wiosna astrologiczna przywitała mnie śniegiem. Cieszę się ogromnie na Na Jowisza 2. Dobrego dnia🙂
Hania napisał/a 20 marca 2021 o 06:47:
Dziękuję za odpowiedź :)❤️ (powiedziałam o tym pięciu i więcej osobom, taka byłam szczęśliwa)
Dziękuję za odpowiedź :)❤️ (powiedziałam o tym pięciu i więcej osobom, taka byłam szczęśliwa)
Anna Cecylia z Toruń napisał/a 19 marca 2021 o 23:25:
Dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam "Na Jowisza" zaraz po tym jak się ukazał. Być może coś umknęło mojej uwadze, bo miałam wtedy na głowie dwóch żywiołowych Synków. Muszę koniecznie przeczytać jeszcze raz, chociaż nie jest to proste, bo format tej wielkiej księgi nie pozwala na zabieranie jej ze sobą wszędzie i czytanie ukradkiem w wolnych chwilach. Pamiętam, że w była tam wzmianka o tym, że mieszkanie Borejków jest inspirowane Pani dawnym mieszkaniem przy ulicy Słowackiego i jak się domyślam mogło mieć nieco inny rozkład pomieszczeń niż mieszkania w kamienicy przy Roosvelta. Chciałabym tylko to sobie uporządkować w głowie, żeby wiedzieć w które okna mam spoglądać kiedy następnym razem przyjadę pociągiem do Poznania. Może ktoś z Czytelników mi podpowie lub chociaż naprowadzi dokładniej gdzie mam szukać tej pozornie prostej odpowiedzi?
Dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam "Na Jowisza" zaraz po tym jak się ukazał. Być może coś umknęło mojej uwadze, bo miałam wtedy na głowie dwóch żywiołowych Synków. Muszę koniecznie przeczytać jeszcze raz, chociaż nie jest to proste, bo format tej wielkiej księgi nie pozwala na zabieranie jej ze sobą wszędzie i czytanie ukradkiem w wolnych chwilach. Pamiętam, że w była tam wzmianka o tym, że mieszkanie Borejków jest inspirowane Pani dawnym mieszkaniem przy ulicy Słowackiego i jak się domyślam mogło mieć nieco inny rozkład pomieszczeń niż mieszkania w kamienicy przy Roosvelta. Chciałabym tylko to sobie uporządkować w głowie, żeby wiedzieć w które okna mam spoglądać kiedy następnym razem przyjadę pociągiem do Poznania. Może ktoś z Czytelników mi podpowie lub chociaż naprowadzi dokładniej gdzie mam szukać tej pozornie prostej odpowiedzi?
Bożena napisał/a 19 marca 2021 o 22:48:
Niezbadane są szlaki niespodzianek :). I tak, my też - tęsknimy, czekamy, pozdrawiamy i ściskamy.
Niezbadane są szlaki niespodzianek :). I tak, my też - tęsknimy, czekamy, pozdrawiamy i ściskamy.
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 19 marca 2021 o 20:02:
Dziękuję za odpowiedź :) Tak, w przeciągu serii happy endy nie raz zmieniały się na inne (np. rozstanie McDonaldusi i Ignacego...).Ale dodaje to bardzo dużo uroku serii. To jest właśnie fajne, że nie wszystko kończy się jak w bajce. Między innymi dlatego wolę Jeżycjadę :) Rzeczywiście, Ania nie jest tak... można rzec barwną postacią jak np. Łucja. Dobrego dnia/wieczoru - Zależnie od tego, kiedy Pani to czyta :)
Dziękuję za odpowiedź :) Tak, w przeciągu serii happy endy nie raz zmieniały się na inne (np. rozstanie McDonaldusi i Ignacego...).Ale dodaje to bardzo dużo uroku serii. To jest właśnie fajne, że nie wszystko kończy się jak w bajce. Między innymi dlatego wolę Jeżycjadę :) Rzeczywiście, Ania nie jest tak... można rzec barwną postacią jak np. Łucja. Dobrego dnia/wieczoru - Zależnie od tego, kiedy Pani to czyta :)
Anette napisał/a 19 marca 2021 o 18:37:
Pani Małgorzato, dziękuję za nowy wpis i za informacje o mapce. Ciekawe, ciekawe, co będzie na wyklejce... Dziś spacerując pod błękitnym niebem z rozwianymi obłokami pomyślałam, że przed nami najpiękniejsze miesiące - wiosna i lato, ale lubię także oczekiwanie na jesień. Jesień to dla mnie synonim wieczorów spędzanych z książką pod kocykiem i z herbatą :) PS. Od czasu do czasu przeglądam wszystkie zdjęcia i rysunki w "Na Jowisza" i powiem wprost- uwielbiam Pani zdjęcie ze strony 9! Bije z niego piękno, duma, niezależność, spokojne szczęście.
Pani Małgorzato, dziękuję za nowy wpis i za informacje o mapce. Ciekawe, ciekawe, co będzie na wyklejce... Dziś spacerując pod błękitnym niebem z rozwianymi obłokami pomyślałam, że przed nami najpiękniejsze miesiące - wiosna i lato, ale lubię także oczekiwanie na jesień. Jesień to dla mnie synonim wieczorów spędzanych z książką pod kocykiem i z herbatą :) PS. Od czasu do czasu przeglądam wszystkie zdjęcia i rysunki w "Na Jowisza" i powiem wprost- uwielbiam Pani zdjęcie ze strony 9! Bije z niego piękno, duma, niezależność, spokojne szczęście.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 19 marca 2021 o 11:18:
Ja również ściskam i pozdrawiam. Dziękuję za miłe słowa i odpowiedź.
Ja również ściskam i pozdrawiam. Dziękuję za miłe słowa i odpowiedź.
Sowa P. napisał/a 19 marca 2021 o 07:47:
Znacznie przyjemniej jest czekać niż tęsknić.
Znacznie przyjemniej jest czekać niż tęsknić.
Zgred napisał/a 18 marca 2021 o 22:58:
Och, dzięki DUA, też pozdrawiamy i ściskamy.
Och, dzięki DUA, też pozdrawiamy i ściskamy.
Magda Z. napisał/a 18 marca 2021 o 22:44:
I ja dziękuję!
I ja dziękuję!
Magda Z. napisał/a 18 marca 2021 o 21:57:
:)
:)
Anna Cecylia z Toruń napisał/a 18 marca 2021 o 17:50:
Dzień dobry, wpisuję się tutaj po raz pierwszy, chociaż Jeżycjadę czytuję regularnie od ponad 20 lat i jest to oczywiście moja ulubiona seria. Wiele razy wyobrażałam sobie jak wygląda rozkład mieszkania Borejków, szkic nawet pojawił się na tylnej okładce "Żaby" i było to bardzo pomocne. Za każdym razem czytając poszczególne tomy Jeżycjady odkrywam coś nowego. Przez ostatnie 3 dni czytałam "Opium w rosole" i uświadomiłam sobie, że Borejkowie mieszkają po prawej stronie patrząc od bramy! Przez większość swojego życia byłam przekonana, że jednak po lewej. Kiedyś specjalnie w tym celu pojechałam nawet do Poznania wraz z moja licealną przyjaciółka Agnieszką i zapukałyśmy do mieszkania po lewej stronie. Bardzo miła pani potwierdziła, że oczywiście tam mieszkają Borejkowie i pokazała nam wszystkie pomieszczenia. Nie wiem skąd miałyśmy tyle odwagi, żeby tam wejść. Było to jakieś 20 lat temu a my miałyśmy po 16 lat, dzisiaj już raczej byśmy się na to nie zdecydowały. W "Na Jowisza" napisała Pani, że sami mamy zdecydować które okna kamienicy nr 6 przy Roosevelta należą do profesora Dmuchawca. A czy tak właściwie wiadomo które okna w sąsiedniej kamienicy należą do Borejków?
Dzień dobry, wpisuję się tutaj po raz pierwszy, chociaż Jeżycjadę czytuję regularnie od ponad 20 lat i jest to oczywiście moja ulubiona seria. Wiele razy wyobrażałam sobie jak wygląda rozkład mieszkania Borejków, szkic nawet pojawił się na tylnej okładce "Żaby" i było to bardzo pomocne. Za każdym razem czytając poszczególne tomy Jeżycjady odkrywam coś nowego. Przez ostatnie 3 dni czytałam "Opium w rosole" i uświadomiłam sobie, że Borejkowie mieszkają po prawej stronie patrząc od bramy! Przez większość swojego życia byłam przekonana, że jednak po lewej. Kiedyś specjalnie w tym celu pojechałam nawet do Poznania wraz z moja licealną przyjaciółka Agnieszką i zapukałyśmy do mieszkania po lewej stronie. Bardzo miła pani potwierdziła, że oczywiście tam mieszkają Borejkowie i pokazała nam wszystkie pomieszczenia. Nie wiem skąd miałyśmy tyle odwagi, żeby tam wejść. Było to jakieś 20 lat temu a my miałyśmy po 16 lat, dzisiaj już raczej byśmy się na to nie zdecydowały. W "Na Jowisza" napisała Pani, że sami mamy zdecydować które okna kamienicy nr 6 przy Roosevelta należą do profesora Dmuchawca. A czy tak właściwie wiadomo które okna w sąsiedniej kamienicy należą do Borejków?
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę z Bardzo Jeżycjadowe napisał/a 18 marca 2021 o 16:30:
Przepraszam, że tak dużo piszę ale przyszło mi do głowy kilka pytań. Jaka z sióstr Borejko jest Pani ulubioną? Bierze Pani stronę Ignacego czy Józefa? Czy to, że Janusz Pyziak porzuci Gabrysię było od początku(jego występowania w serii) zaplanowane? Jeszcze raz przepraszam, że zaśmiecam Księgę Gości (oby nie). Dobrego dnia :)
Przepraszam, że tak dużo piszę ale przyszło mi do głowy kilka pytań. Jaka z sióstr Borejko jest Pani ulubioną? Bierze Pani stronę Ignacego czy Józefa? Czy to, że Janusz Pyziak porzuci Gabrysię było od początku(jego występowania w serii) zaplanowane? Jeszcze raz przepraszam, że zaśmiecam Księgę Gości (oby nie). Dobrego dnia :)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 18 marca 2021 o 14:19:
Witam. Chyba zachęciła mnie Pani do kupna "Na Jowisza", tęsknię za Jeżycami a książka na pewno jest świetna. Właśnie dziś skończyłam czytać (2 raz) "Żabę" i tak sobie pomyślałam, że szkoda, że Piotrek i Hildegarda nie są razem. Byłaby to świetna para! Wiem i rozumiem, że Hildegarda niezbyt go lubiła ale no... A tak poza tym, świetny pomysł miała Pani aby jako "motyw" relacji Laury i Wolfiego inspirować się Romeem i Julią! Mimo ich zerwania (Laury i Wolfiego)cieszę się, że Laura znalazła kogoś na prawdę idealnego dla niej. A tak przy okazji, to zauważyłam, że mało jest o Ani Górskiej w Jeżycjadzie, uczestniczyła w kilku akcjach ale nie było żadnej historii tak bezpośrednio o niej... Jestem również ciekawa jak np. poznali się Łucja i Jacek albo Gabrysia i Grzegorz. A, i ciekawe co u Romy... A przy okazji mam pytanie, jak wpadła Pani na pomysł Jeżycjady? Myślała już Pani o tym wcześniej czy było to bardziej spontaniczne? Pozdrawiam, wierna czytelniczka. Ps.: Zazdroszczę Pani umiejętności malarskich. Pięknie pani wychodzą rysunki :)
Witam. Chyba zachęciła mnie Pani do kupna "Na Jowisza", tęsknię za Jeżycami a książka na pewno jest świetna. Właśnie dziś skończyłam czytać (2 raz) "Żabę" i tak sobie pomyślałam, że szkoda, że Piotrek i Hildegarda nie są razem. Byłaby to świetna para! Wiem i rozumiem, że Hildegarda niezbyt go lubiła ale no... A tak poza tym, świetny pomysł miała Pani aby jako "motyw" relacji Laury i Wolfiego inspirować się Romeem i Julią! Mimo ich zerwania (Laury i Wolfiego)cieszę się, że Laura znalazła kogoś na prawdę idealnego dla niej. A tak przy okazji, to zauważyłam, że mało jest o Ani Górskiej w Jeżycjadzie, uczestniczyła w kilku akcjach ale nie było żadnej historii tak bezpośrednio o niej... Jestem również ciekawa jak np. poznali się Łucja i Jacek albo Gabrysia i Grzegorz. A, i ciekawe co u Romy... A przy okazji mam pytanie, jak wpadła Pani na pomysł Jeżycjady? Myślała już Pani o tym wcześniej czy było to bardziej spontaniczne? Pozdrawiam, wierna czytelniczka. Ps.: Zazdroszczę Pani umiejętności malarskich. Pięknie pani wychodzą rysunki :)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę z Bardzo Jeżycjadowe napisał/a 18 marca 2021 o 13:42:
Witam :) Skoro już tu jestem chciałam z całego serca podziękować Pani za wspaniałą serię: Jeżycjadę. Zaczęłam czytać około rok temu a skończyłam na ostatnim tomie w wakacje. Te książki były jednymi z najlepszych które kiedykolwiek czytałam. Cieszę się, że mogłam spędzać czas wczytując się w losy rodziny Borejko. A tak przy okazji, jaka część jest Pani ulubioną? Moja to "Żaba" aczkolwiek bardzo lubię też "Nutria i Nerwus" oraz "Sprężyna" Zdrowia i pogody ducha, życzy Pani wierna fanka :)
Witam :) Skoro już tu jestem chciałam z całego serca podziękować Pani za wspaniałą serię: Jeżycjadę. Zaczęłam czytać około rok temu a skończyłam na ostatnim tomie w wakacje. Te książki były jednymi z najlepszych które kiedykolwiek czytałam. Cieszę się, że mogłam spędzać czas wczytując się w losy rodziny Borejko. A tak przy okazji, jaka część jest Pani ulubioną? Moja to "Żaba" aczkolwiek bardzo lubię też "Nutria i Nerwus" oraz "Sprężyna" Zdrowia i pogody ducha, życzy Pani wierna fanka :)
Anastazja napisał/a 17 marca 2021 o 08:52:
Wiem,że ostatnio dużo się tu wpisuje, ale mam jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie: Czy kiedyś po zakończeniu pandemii zorganizuje pani spotkanie autorskie?
Wiem,że ostatnio dużo się tu wpisuje, ale mam jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie: Czy kiedyś po zakończeniu pandemii zorganizuje pani spotkanie autorskie?
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 17 marca 2021 o 08:03:
Ja tylko chce tak szybko wyrazić moje niezadowolenie że dziadek Bojerko nie chce wyrazić zgody na ślub Laury z Wolfim. Cóż za szkoda mam jednak nadzieję że się w końcu pobiorą. I świetny tytuł tej siedemnastej części. Pasuje!
Ja tylko chce tak szybko wyrazić moje niezadowolenie że dziadek Bojerko nie chce wyrazić zgody na ślub Laury z Wolfim. Cóż za szkoda mam jednak nadzieję że się w końcu pobiorą. I świetny tytuł tej siedemnastej części. Pasuje!
Anastazja napisał/a 16 marca 2021 o 10:59:
Pani Małgorzato mam pytania. Napisała pani, że odpowie na zadane pytania w następnym poście. W takim razie: 1. Skąd pomysły na Jeżycjadowe historie? 2. Czy kiedy zaczęła pani pisać tą serię, myślała pani,że będzie to aż tyle tomów? Ps. Pozdrawiam serdecznie wszystkich grupowiczów i autorkę. U mnie czuć już wiosnę.
Pani Małgorzato mam pytania. Napisała pani, że odpowie na zadane pytania w następnym poście. W takim razie: 1. Skąd pomysły na Jeżycjadowe historie? 2. Czy kiedy zaczęła pani pisać tą serię, myślała pani,że będzie to aż tyle tomów? Ps. Pozdrawiam serdecznie wszystkich grupowiczów i autorkę. U mnie czuć już wiosnę.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 16 marca 2021 o 08:20:
Ponieważ powiedziałaś że w następnym twoim wpisie będziesz odpowiadać na pytania. Oto moje: Czy jest jakaś z twoich książek która podoba ci się najbardziej? I skąd pomysł by umieścić w "Szóstej Klepce" incydent z myszami czy miałaś w domu coś podobnego? Hanka - Pozdrawiam.
Ponieważ powiedziałaś że w następnym twoim wpisie będziesz odpowiadać na pytania. Oto moje: Czy jest jakaś z twoich książek która podoba ci się najbardziej? I skąd pomysł by umieścić w "Szóstej Klepce" incydent z myszami czy miałaś w domu coś podobnego? Hanka - Pozdrawiam.
Gabriela z Kraków napisał/a 14 marca 2021 o 20:15:
Wspaniała wiadomość o "Jowiszu II"! Niezbyt często się tu wpisuję, ale bardzo lubię czytać wszystkie wpisy, zarówno te kochanej Autorki jak i wszystkich księgowiczów. Czekam zatem na Jowisza i wyczekuję wiadomości o Chucherku - dobrze mieć na co czekać. A dla umilenia oczekiwania,będę sobie zaglądać do Borejków co jakiś czas. @Weroniko ja bardzo lubiłam też książki Krystyny Siesickiej (Jezioro Osobliwości, Zapałka na zakręcie i Zapach rumianku), a także E. Niziurskiego (szczególnie: Sposób na Alcybiadesa), polecam też wspomniane już wcześniej Opowieści z Narnii. Ale zgadzam się z innymi- Jeżycjady nic nie przebije:)
Wspaniała wiadomość o "Jowiszu II"! Niezbyt często się tu wpisuję, ale bardzo lubię czytać wszystkie wpisy, zarówno te kochanej Autorki jak i wszystkich księgowiczów. Czekam zatem na Jowisza i wyczekuję wiadomości o Chucherku - dobrze mieć na co czekać. A dla umilenia oczekiwania,będę sobie zaglądać do Borejków co jakiś czas. @Weroniko ja bardzo lubiłam też książki Krystyny Siesickiej (Jezioro Osobliwości, Zapałka na zakręcie i Zapach rumianku), a także E. Niziurskiego (szczególnie: Sposób na Alcybiadesa), polecam też wspomniane już wcześniej Opowieści z Narnii. Ale zgadzam się z innymi- Jeżycjady nic nie przebije:)
POLA-ROBROJKA I JULCIA NOELKA z Łódź napisał/a 14 marca 2021 o 15:42:
Ja z moją siostrą ( czyli JULCIA NOELKA) robimy album jezycjady
Ja z moją siostrą ( czyli JULCIA NOELKA) robimy album jezycjady
Maciej (Jejek) napisał/a 14 marca 2021 o 14:24:
Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za Pani ciepłe słowa na temat mojego wpisu i jeszcze raz przepraszam za moją rzadką częstotliwość odwiedzin aczkolwiek wynika to z przyczyn niezależnych ode mnie. Tym samym składam Pani oraz Pani Emilii a także wszystkim Paniom z Księgi Gości zaległe życzenia z okazji Dnia Kobiet. Oby zawsze Paniom sprzyjały zdrowie, pogoda i ludzie wokół. Pozdrawiam serdecznie i życzę weny. :)
Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za Pani ciepłe słowa na temat mojego wpisu i jeszcze raz przepraszam za moją rzadką częstotliwość odwiedzin aczkolwiek wynika to z przyczyn niezależnych ode mnie. Tym samym składam Pani oraz Pani Emilii a także wszystkim Paniom z Księgi Gości zaległe życzenia z okazji Dnia Kobiet. Oby zawsze Paniom sprzyjały zdrowie, pogoda i ludzie wokół. Pozdrawiam serdecznie i życzę weny. :)
atens napisał/a 14 marca 2021 o 01:15:
Kochane solenizantki, samych słonecznych dni.
Kochane solenizantki, samych słonecznych dni.
Mimi M napisał/a 13 marca 2021 o 23:13:
A kiedyś tak sobie czytałam jeszcze Wasze przysłowia ze św. Walentym w tle, i zaczęłam w przypływie inspiracji tworzyć inne, np. Na święty Jacek Twój chłop sam upiecze placek. Na święty Ignacy idź z ochotą do pracy. Na świętą Teresę dobrze opatrz swą kiesę. Na święty Bazyli nie czekaj ani chwili. Na świętą Agatę przehulaj wypłatę. Na święty Wincenty rusz na ryby bez przynęty. 🙂
A kiedyś tak sobie czytałam jeszcze Wasze przysłowia ze św. Walentym w tle, i zaczęłam w przypływie inspiracji tworzyć inne, np. Na święty Jacek Twój chłop sam upiecze placek. Na święty Ignacy idź z ochotą do pracy. Na świętą Teresę dobrze opatrz swą kiesę. Na święty Bazyli nie czekaj ani chwili. Na świętą Agatę przehulaj wypłatę. Na święty Wincenty rusz na ryby bez przynęty. 🙂
Mimi M napisał/a 13 marca 2021 o 23:05:
Dobry wieczór Gospodyni i Ksiegowym! Zgadzam się z Wojcikiem W., że jesień to piękna pora roku sama w sobie, a książki to jej nieodzowny element :) ale i wiosna, dzięki Bozence, ciekawie się zapowiada :)
Dobry wieczór Gospodyni i Ksiegowym! Zgadzam się z Wojcikiem W., że jesień to piękna pora roku sama w sobie, a książki to jej nieodzowny element :) ale i wiosna, dzięki Bozence, ciekawie się zapowiada :)
Bożena napisał/a 13 marca 2021 o 17:33:
Kris, KokoszaNel, dzięki! A dla Kogucika co nieco się znajdzie. I już się cieszę, że weźmie "Labirynty" w swoje łapki :). Anette, Anastazjo, Tatiano – tego właśnie chciałam: sprawić przyjemność wiernym fanom Jeżycjady. Wójcie Wiewiórko :)
Kris, KokoszaNel, dzięki! A dla Kogucika co nieco się znajdzie. I już się cieszę, że weźmie "Labirynty" w swoje łapki :). Anette, Anastazjo, Tatiano – tego właśnie chciałam: sprawić przyjemność wiernym fanom Jeżycjady. Wójcie Wiewiórko :)
Wójt Wiewiórka napisał/a 13 marca 2021 o 14:19:
Ależ pracuś z tego naszego Starosty! Coś czuję, że jesień może być całkiem przyjemna. Lubię jesień, a z "Na Jowisza" będzie jeszcze milej. Ten grudnik, o ile pamiętam, tak ma. Zupełnie lekceważy swoją nazwę i kwitnie kiedy mu się podoba, raczej nie zgodnie z nazwą lecz z stosownie do okoliczności. I bardzo dobrze, stereotypy są do kitu. Bożenka zuch! Jeszcze jedna miła wiadomość. No, no, niezłe prezenciki, życie bywa przyjemniutkie.
Ależ pracuś z tego naszego Starosty! Coś czuję, że jesień może być całkiem przyjemna. Lubię jesień, a z "Na Jowisza" będzie jeszcze milej. Ten grudnik, o ile pamiętam, tak ma. Zupełnie lekceważy swoją nazwę i kwitnie kiedy mu się podoba, raczej nie zgodnie z nazwą lecz z stosownie do okoliczności. I bardzo dobrze, stereotypy są do kitu. Bożenka zuch! Jeszcze jedna miła wiadomość. No, no, niezłe prezenciki, życie bywa przyjemniutkie.
Hania napisał/a 13 marca 2021 o 11:19:
Skoro w następnym wpisie odpowiedzi na pytania, to trzeba się spieszyć: To takie będzie dziwne pytanie, ALE: W ,,Języku Trolli" lub ,,Czarnej polewce", nie pamiętam dokładnie, Józinek, Łusia, Ignaś i Gabrysia szli do kina na niejaki film o niedźwiedziu. Był to, jeśli się nie mylę, 2004 rok. Tymczasem ,,Mój brat niedźwiedź" jest z roku chyba 2003. Więc czy oni szli na ten film?
Skoro w następnym wpisie odpowiedzi na pytania, to trzeba się spieszyć: To takie będzie dziwne pytanie, ALE: W ,,Języku Trolli" lub ,,Czarnej polewce", nie pamiętam dokładnie, Józinek, Łusia, Ignaś i Gabrysia szli do kina na niejaki film o niedźwiedziu. Był to, jeśli się nie mylę, 2004 rok. Tymczasem ,,Mój brat niedźwiedź" jest z roku chyba 2003. Więc czy oni szli na ten film?
Anastazja napisał/a 12 marca 2021 o 12:44:
Ojej,ale się cieszę! Obie książki kupię jak szybko to będzie możliwe! Pani Bożeno stokrotne dzięki! Wprost nie mogę w to uwierzyć! Oczywiście na Jowisza 2 czekam z taką samą niecierpliwością! Pierwsza część bardzo mnie wciągnęła i przeczytałam ją na pniu! Pozdrawiam wszystkich tu obecnych z Torunia.
Ojej,ale się cieszę! Obie książki kupię jak szybko to będzie możliwe! Pani Bożeno stokrotne dzięki! Wprost nie mogę w to uwierzyć! Oczywiście na Jowisza 2 czekam z taką samą niecierpliwością! Pierwsza część bardzo mnie wciągnęła i przeczytałam ją na pniu! Pozdrawiam wszystkich tu obecnych z Torunia.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 12 marca 2021 o 11:40:
Na okładce "w labiryntach jeżycjady" poznałam Elkę. Bardzo podobna! Już nie mogę się doczekać kiedy ta książka będzie w sklepach!
Na okładce "w labiryntach jeżycjady" poznałam Elkę. Bardzo podobna! Już nie mogę się doczekać kiedy ta książka będzie w sklepach!
Weronika z Turka napisał/a 12 marca 2021 o 10:49:
Super. Ja już mam przygotowane miejsce na półce na książki. Czy ta ksiązka też będzie miala taki niezwykle zaskakujący wymiar? Tzn będzie większa i o objetości encyklopedycznej?
Super. Ja już mam przygotowane miejsce na półce na książki. Czy ta ksiązka też będzie miala taki niezwykle zaskakujący wymiar? Tzn będzie większa i o objetości encyklopedycznej?
Anette napisał/a 11 marca 2021 o 11:30:
Aha, i książkę KC Bożenki oczywiście kupuję! Jak wierna fanka (niemal psychofanka 😁 ) Jeżycjady muszę to mieć!
Aha, i książkę KC Bożenki oczywiście kupuję! Jak wierna fanka (niemal psychofanka 😁 ) Jeżycjady muszę to mieć!
Blanka napisał/a 10 marca 2021 o 22:33:
Kochana Pani Małgosiu! Wpadłam uściskać Panią za wszystko, za radosny wpis, śliczne zdjęcia i za Jowisza2. Tak bardzo się cieszę!
Kochana Pani Małgosiu! Wpadłam uściskać Panią za wszystko, za radosny wpis, śliczne zdjęcia i za Jowisza2. Tak bardzo się cieszę!
Anette napisał/a 10 marca 2021 o 18:39:
Cudowna wiadomość o Jowiszu 2!!! Ciekawe czy mapka miejsc około poznańskich znajdzie się w książce. Czy możemy się spodziewać jeszcze jakichś przecieków? :)
Cudowna wiadomość o Jowiszu 2!!! Ciekawe czy mapka miejsc około poznańskich znajdzie się w książce. Czy możemy się spodziewać jeszcze jakichś przecieków? :)
KokoszaNel napisał/a 10 marca 2021 o 18:22:
Podwójne gratulacje! Dla Bożenki i Dla UA. Będę czekać z radością! Jeśli są wykreślanki to Kogucik chętnie zaanektuje :)
Podwójne gratulacje! Dla Bożenki i Dla UA. Będę czekać z radością! Jeśli są wykreślanki to Kogucik chętnie zaanektuje :)
Ewa z Działdowo napisał/a 10 marca 2021 o 15:08:
To cudowna wiadomość. Już się cieszę na myśl o ciekawostkach, jakie tam pewno znajdę. Gratuluję skończenia książki i życzę dużo słońca. Ewa
To cudowna wiadomość. Już się cieszę na myśl o ciekawostkach, jakie tam pewno znajdę. Gratuluję skończenia książki i życzę dużo słońca. Ewa
kris z Cagliari napisał/a 10 marca 2021 o 11:57:
Cudowne wiadomosci, Pani Malgosiu! Bardzo sie ciesze na "Jowisza 2", gratuluje ukonczenia pisania! Gratulacje tez dla KC Bozenki, chetnie sie zapoznam z jej ksiazka. Pozdrawiam cieplo!
Cudowne wiadomosci, Pani Malgosiu! Bardzo sie ciesze na "Jowisza 2", gratuluje ukonczenia pisania! Gratulacje tez dla KC Bozenki, chetnie sie zapoznam z jej ksiazka. Pozdrawiam cieplo!
mama Isi napisał/a 10 marca 2021 o 07:24:
Pracować do 6.30! Mrówka przy Tobie, kochany Starosto, wysiada, szczególnie że ona w nocy tak w ogóle śpi. A nasz grudnik też zakwitł i to bardzo obficie. A za oknem biało i zimno. Pewnie biedak myśli, że to grudzień.
Pracować do 6.30! Mrówka przy Tobie, kochany Starosto, wysiada, szczególnie że ona w nocy tak w ogóle śpi. A nasz grudnik też zakwitł i to bardzo obficie. A za oknem biało i zimno. Pewnie biedak myśli, że to grudzień.
mama Kniżki napisał/a 9 marca 2021 o 23:47:
Dobry wieczór, Kochana Pani Małgorzato, Adminki i wszyscy Księgowi :) Dawno mnie tu nie było, i widzę same dobre wiadomości! Zresztą tutaj zawsze są dobre i piękne wieści. Gratuluję ukończenia Na Jowisza 2 (całą noc Pani pracowała!), pięknego widoku z okna i cudnej kwiatowej niespodzianki. I serdecznie pozdrawiam :)
Dobry wieczór, Kochana Pani Małgorzato, Adminki i wszyscy Księgowi :) Dawno mnie tu nie było, i widzę same dobre wiadomości! Zresztą tutaj zawsze są dobre i piękne wieści. Gratuluję ukończenia Na Jowisza 2 (całą noc Pani pracowała!), pięknego widoku z okna i cudnej kwiatowej niespodzianki. I serdecznie pozdrawiam :)
Tatiana napisał/a 9 marca 2021 o 18:48:
Świetne wiadomości! Jeżycjadowe łamigłówki to genialny pomysł. A "Na Jowisza" nr. 1 czytam już chyba 10 raz! I dalej się nie mogę nacieszyć. Już czekam na drugą część. Poza tym, to na dzisiejszej lekcji historii czytałam zadany temat, a tam na zdjęciu pałac w Śmiełowie! Niesamowite. Zaraz sobie przypomniałam "Czarną polewkę" i Laurę myślącą o Mickiewiczu. Pozdrawiam serdecznie! Tatiana.
Świetne wiadomości! Jeżycjadowe łamigłówki to genialny pomysł. A "Na Jowisza" nr. 1 czytam już chyba 10 raz! I dalej się nie mogę nacieszyć. Już czekam na drugą część. Poza tym, to na dzisiejszej lekcji historii czytałam zadany temat, a tam na zdjęciu pałac w Śmiełowie! Niesamowite. Zaraz sobie przypomniałam "Czarną polewkę" i Laurę myślącą o Mickiewiczu. Pozdrawiam serdecznie! Tatiana.
Bożena napisał/a 9 marca 2021 o 18:38:
Elka, Elka, orzechowe włosy! To dlatego tak od razu była Bliską Nieznajomą. Widziałam tu Natalię, Elkę, młodziutką Łusię; migotliwy portret wielu bohaterek Jeżycjady, z których moja wyobraźnia utkała sobie nową postać. Ujęło mnie delikatne zamyślenie, rozmarzenie, śliczny, niepewny półuśmiech; może pokazano nam tu ukrywane na co dzień drugie oblicze Elki? Postaci Jeżycjady obdarzone są własnym, jakże realnym życiem i potrafią płatać nam niespodzianki. Pani Małgosiu, jeszcze raz dziękuję – za Elkę, za wsparcie i za wszystkie miłe słowa. Justyno, Hanko-Nutrio, Haniu Różo, Ateno, Zgredzie, dzięki. Mam nadzieję, że nie zawiodę Ludu Księgi i książeczka się spodoba :)
Elka, Elka, orzechowe włosy! To dlatego tak od razu była Bliską Nieznajomą. Widziałam tu Natalię, Elkę, młodziutką Łusię; migotliwy portret wielu bohaterek Jeżycjady, z których moja wyobraźnia utkała sobie nową postać. Ujęło mnie delikatne zamyślenie, rozmarzenie, śliczny, niepewny półuśmiech; może pokazano nam tu ukrywane na co dzień drugie oblicze Elki? Postaci Jeżycjady obdarzone są własnym, jakże realnym życiem i potrafią płatać nam niespodzianki. Pani Małgosiu, jeszcze raz dziękuję – za Elkę, za wsparcie i za wszystkie miłe słowa. Justyno, Hanko-Nutrio, Haniu Różo, Ateno, Zgredzie, dzięki. Mam nadzieję, że nie zawiodę Ludu Księgi i książeczka się spodoba :)
Bożena napisał/a 9 marca 2021 o 18:35:
„Jowisz 2” - gratulacje i wyrazy uznania! Ogrom wdzięcznej pracy, a dla nas jakże wdzięczna lektura. Na „Jowisza Drugiego” i u mnie już od dawna czeka miejsce na półce. Miło pomyśleć, że w jesienne wieczory znów będzie można sobie zasiadać w fotelu i nad filiżanką pachnącej herbaty delektować się kolejną księgą wspomnień, niespodzianek, inspiracji, uśmiechów.
„Jowisz 2” - gratulacje i wyrazy uznania! Ogrom wdzięcznej pracy, a dla nas jakże wdzięczna lektura. Na „Jowisza Drugiego” i u mnie już od dawna czeka miejsce na półce. Miło pomyśleć, że w jesienne wieczory znów będzie można sobie zasiadać w fotelu i nad filiżanką pachnącej herbaty delektować się kolejną księgą wspomnień, niespodzianek, inspiracji, uśmiechów.
atena napisał/a 9 marca 2021 o 15:05:
Jest się z czego cieszyć !!! Będą niespodzianki w „Na Jowisza 2”. Tralalalala. Bożenko, gratulacje!
Jest się z czego cieszyć !!! Będą niespodzianki w „Na Jowisza 2”. Tralalalala. Bożenko, gratulacje!
Gosza z Stalowa Wola napisał/a 9 marca 2021 o 13:46:
ja jeszcze nie przeczytałam na jowisza 1 ale skoro mam w perspektywie na jowisza 2 to mogę spokojnie zacząć już czytać jedynkę to wspaniałe uczucie mieć jeszcze jakieś nieprzeczytane Pani książki, delektuję się tą chwilą jak nieotworzonym prezentem =)
ja jeszcze nie przeczytałam na jowisza 1 ale skoro mam w perspektywie na jowisza 2 to mogę spokojnie zacząć już czytać jedynkę to wspaniałe uczucie mieć jeszcze jakieś nieprzeczytane Pani książki, delektuję się tą chwilą jak nieotworzonym prezentem =)
Hania Róża napisał/a 9 marca 2021 o 12:57:
Dzień dobry! Naprawdę dobry ten dzień. kiedy tu weszłam rano (tuż przed sprawdzianem z biologii), bardzo miło się zaskoczyłam (nie wiem czy na pewno to zdanie jest dobrze napisane). Nie czytałam jeszcze Na Jowisza 1, a mimo to cieszę się, że skończyła już (naprawdę szybko) Pani pisać część drugą, Pani Małgorzato. Poza tym bardzo się cieszę, że Pani Bożenka wymyśliła labirynt jeżycjady. Zawsze, od kiedy czytam jeżycjdę, chciałam by coś takiego istniało. Na pewno zakupię gdy już będzie dostępne. Pozdrawiam Panią Małgosię, Panią Emilię, Panią Bożenkę i innych księgowiczów, w ten piękny dzień (świeci u mnie słońce i jakoś świat wydaje mi się dziś bardzo wesoły)
Dzień dobry! Naprawdę dobry ten dzień. kiedy tu weszłam rano (tuż przed sprawdzianem z biologii), bardzo miło się zaskoczyłam (nie wiem czy na pewno to zdanie jest dobrze napisane). Nie czytałam jeszcze Na Jowisza 1, a mimo to cieszę się, że skończyła już (naprawdę szybko) Pani pisać część drugą, Pani Małgorzato. Poza tym bardzo się cieszę, że Pani Bożenka wymyśliła labirynt jeżycjady. Zawsze, od kiedy czytam jeżycjdę, chciałam by coś takiego istniało. Na pewno zakupię gdy już będzie dostępne. Pozdrawiam Panią Małgosię, Panią Emilię, Panią Bożenkę i innych księgowiczów, w ten piękny dzień (świeci u mnie słońce i jakoś świat wydaje mi się dziś bardzo wesoły)
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 9 marca 2021 o 11:39:
Bardzo się cieszę z ukończonego tekstu Jowisza2 jestem pewna że będzie świetny. Jowisz1 był naprawdę genialny czytałam go sobie i moim kuzynkom w których zaszczepiłam miłość do Jeżycjady. Teraz razem możemy czytać i wymieniać się wrażeniami. Jedna z kuzynek przysłała mi portret Genowefy Bombke vel Lompke. Jak na osiem lat świetnie ją odwzorowała! I cieszę się również z labiryntu Jeżycjady mam nadzieję że przyniesie mi go zajączek. A ja tylko trochę mu pomogę ze wskazaniem prezentu. Pozdrawiam.
Bardzo się cieszę z ukończonego tekstu Jowisza2 jestem pewna że będzie świetny. Jowisz1 był naprawdę genialny czytałam go sobie i moim kuzynkom w których zaszczepiłam miłość do Jeżycjady. Teraz razem możemy czytać i wymieniać się wrażeniami. Jedna z kuzynek przysłała mi portret Genowefy Bombke vel Lompke. Jak na osiem lat świetnie ją odwzorowała! I cieszę się również z labiryntu Jeżycjady mam nadzieję że przyniesie mi go zajączek. A ja tylko trochę mu pomogę ze wskazaniem prezentu. Pozdrawiam.
Justyna z Brodnica napisał/a 9 marca 2021 o 11:13:
Dzień dobry, dziś przed lekcjami, sprzątając półkę, na której stoi "Jeżycjada", zastanawiałam się, ile jeszcze tomów pomieści. Cieszę się bardzo, że już niedługo będę mogła wzbogacić swoją kolekcję o dwa kolejne tytuły. Miłego dnia wszystkim życzę.
Dzień dobry, dziś przed lekcjami, sprzątając półkę, na której stoi "Jeżycjada", zastanawiałam się, ile jeszcze tomów pomieści. Cieszę się bardzo, że już niedługo będę mogła wzbogacić swoją kolekcję o dwa kolejne tytuły. Miłego dnia wszystkim życzę.
Tosieńka napisał/a 9 marca 2021 o 08:01:
Tyle wspaniałych informacji na początek dnia! To niesamowite, jaki wtedy dzień wydaje się piękny. Pozdrawiam Ukochaną Autorkę i wszystkich Księgowych bardzo ciepło.
Tyle wspaniałych informacji na początek dnia! To niesamowite, jaki wtedy dzień wydaje się piękny. Pozdrawiam Ukochaną Autorkę i wszystkich Księgowych bardzo ciepło.
Zgred napisał/a 9 marca 2021 o 00:21:
Och, a więc i tekst NJII ukończony! Wczoraj był doprawdy Dzień Kobiet! Dzięki za ten trud i to o takiej porze! Przy łamigłówkach dotrwamy jakoś do jesieni, mam nadzieję, że wakacje szybko zlecą.
Och, a więc i tekst NJII ukończony! Wczoraj był doprawdy Dzień Kobiet! Dzięki za ten trud i to o takiej porze! Przy łamigłówkach dotrwamy jakoś do jesieni, mam nadzieję, że wakacje szybko zlecą.
Zgred napisał/a 9 marca 2021 o 00:09:
Czuję się, jakbym dostał prezent na Dzień Kobiet! Bożeno, gratulacje! Dziękujemy, DUA!
Czuję się, jakbym dostał prezent na Dzień Kobiet! Bożeno, gratulacje! Dziękujemy, DUA!
Bożena napisał/a 8 marca 2021 o 23:16:
Jeśli Pani Małgorzata pozwoli: Mamo Isi (dziękuję za zapowiedź, a jeszcze bardziej za słowa, że się cieszysz :)), Ludu Księgi, mam ogromną przyjemność zaprosić na wędrówkę przez barwny świat Jeżycjady, ujętą - jak przystało na homo ludens - w formę gry, zabawy; rozrywki, ale pół żartem, pół serio. Książka "W labiryntach Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze" to propozycja delektowania się tym światem, inspiracja do wnikliwej lektury, a zarazem dobry pretekst do chwili wytchnienia przy borejkowskiej herbatce – i jeśli Pani Małgorzata pozwoli, chętnie kiedyś o książeczce coś więcej opowiem. Dziś podkreślę jedno: okładka "Labiryntów" jest dziełem Pani Małgosi, która obdarzyła nas nową bohaterką, godną własnej opowieści :)
Jeśli Pani Małgorzata pozwoli: Mamo Isi (dziękuję za zapowiedź, a jeszcze bardziej za słowa, że się cieszysz :)), Ludu Księgi, mam ogromną przyjemność zaprosić na wędrówkę przez barwny świat Jeżycjady, ujętą - jak przystało na homo ludens - w formę gry, zabawy; rozrywki, ale pół żartem, pół serio. Książka "W labiryntach Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze" to propozycja delektowania się tym światem, inspiracja do wnikliwej lektury, a zarazem dobry pretekst do chwili wytchnienia przy borejkowskiej herbatce – i jeśli Pani Małgorzata pozwoli, chętnie kiedyś o książeczce coś więcej opowiem. Dziś podkreślę jedno: okładka "Labiryntów" jest dziełem Pani Małgosi, która obdarzyła nas nową bohaterką, godną własnej opowieści :)
Bożena napisał/a 8 marca 2021 o 23:13:
Kochana Pani Małgosiu, dziękuję, dziękuję, dziękuję! Dziś poznałam okładkę "Labiryntów" - jest śliczna, jest czarodziejska. Promienieje ciepłem i słodką tajemnicą; jest prawdziwą emanacją ducha Jeżycjady. To najmilszy, najwspanialszy dar. Nie mogłabym sobie wymarzyć doskonalszego, bardziej kuszącego zaproszenia Czytelników do wspólnej przygody. Uśmiechnięta nieśmiało dziewczyna (kim jest? Jak ma na imię? Cóż za inspirujący wątek się tu pojawia) jest już moją przyjaciółką i pewne jest, że zyska serca wielu przyjaciół. W jej portrecie odnajduję bliskie mi postaci z Jeżycjady, a zarazem - nową osobowość o własnej historii, która dopiero się tworzy. Radosna uśmiecham się do Bliskiej Nieznajomej, do Pani, do świata. Jest piękny. Dziękuję!
Kochana Pani Małgosiu, dziękuję, dziękuję, dziękuję! Dziś poznałam okładkę "Labiryntów" - jest śliczna, jest czarodziejska. Promienieje ciepłem i słodką tajemnicą; jest prawdziwą emanacją ducha Jeżycjady. To najmilszy, najwspanialszy dar. Nie mogłabym sobie wymarzyć doskonalszego, bardziej kuszącego zaproszenia Czytelników do wspólnej przygody. Uśmiechnięta nieśmiało dziewczyna (kim jest? Jak ma na imię? Cóż za inspirujący wątek się tu pojawia) jest już moją przyjaciółką i pewne jest, że zyska serca wielu przyjaciół. W jej portrecie odnajduję bliskie mi postaci z Jeżycjady, a zarazem - nową osobowość o własnej historii, która dopiero się tworzy. Radosna uśmiecham się do Bliskiej Nieznajomej, do Pani, do świata. Jest piękny. Dziękuję!
mama Isi napisał/a 8 marca 2021 o 17:32:
Zwierzyńska Bożena, W labiryntach Jeżycjady. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze - już w kwietniu! Ach, jak się cieszę:)
Zwierzyńska Bożena, W labiryntach Jeżycjady. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze - już w kwietniu! Ach, jak się cieszę:)
Anastazja z Toruń napisał/a 8 marca 2021 o 11:01:
Pani Małgorzato z okazji Dnia Kobiet życzę pani przede wszystkim zdrowia, szczęścia, radości, spokoju i weny twórczej,zresztą nie tylko pani, a wszystkim obecnym tu kobietom! Ps. Czy ukażą się jeszcze następne części Jeżycjady?
Pani Małgorzato z okazji Dnia Kobiet życzę pani przede wszystkim zdrowia, szczęścia, radości, spokoju i weny twórczej,zresztą nie tylko pani, a wszystkim obecnym tu kobietom! Ps. Czy ukażą się jeszcze następne części Jeżycjady?
Zgred z płci przeciwnej napisał/a 8 marca 2021 o 00:27:
Kochana DUA, droga Adminko oraz wszystkie drogie Panie, odwiedzające tę Księgę, życzę Wam wszystkiego najlepszego z okazji Waszego Święta. Oby każdy dzień był Waszym Świętem.
Kochana DUA, droga Adminko oraz wszystkie drogie Panie, odwiedzające tę Księgę, życzę Wam wszystkiego najlepszego z okazji Waszego Święta. Oby każdy dzień był Waszym Świętem.
Gio napisał/a 7 marca 2021 o 14:56:
Do polecanek dla Weroniki dorzuciłabym jeszcze dwie książki Katarzyny Borys: "Lawendowa czarownica" i "Łaty na fotelu", obie urocze jak ich Autorka - tutejsza Wiewiórka.
Do polecanek dla Weroniki dorzuciłabym jeszcze dwie książki Katarzyny Borys: "Lawendowa czarownica" i "Łaty na fotelu", obie urocze jak ich Autorka - tutejsza Wiewiórka.
Ania napisał/a 7 marca 2021 o 08:26:
Kochana MM! To ja ta co pod wpływem antyrecenzji kupiła "Na Jowisza!", książka właśnie do mnie przyszła i teraz sobie czytam. Bardzo mi się podoba :) Chyba osobiście napiszę z podziękowaniami do tamtych "facetek", że dzięki nim udało mi się kupić książkę. która mnie bardzo podnosi na duchu :) Podobają mi się te ciekawostki z Pani życia, potrafi Pani to tak ująć żeby przy okazji zadbać o swoją prywatność i swoich bliskich. A prywatność to rzecz święta! Bardzo mi się podoba też format, oraz papier... wszystko mi się podoba, widać że jest bardzo dopracowana! @Weronika! Polecam Ci wszystkie opowiadania i wiersze księdza Twardowskiego, bardzo podnoszące na duchu w momentach smutku, pięknie pisał ten ksiądz dla dzieci, myślę że warto sobie o nim przypomnieć! No i koniecznie musisz przeczytać wszystkie przygody "Mikołajka" Goscinnego... również uśmiech gwarantowany!
Kochana MM! To ja ta co pod wpływem antyrecenzji kupiła "Na Jowisza!", książka właśnie do mnie przyszła i teraz sobie czytam. Bardzo mi się podoba :) Chyba osobiście napiszę z podziękowaniami do tamtych "facetek", że dzięki nim udało mi się kupić książkę. która mnie bardzo podnosi na duchu :) Podobają mi się te ciekawostki z Pani życia, potrafi Pani to tak ująć żeby przy okazji zadbać o swoją prywatność i swoich bliskich. A prywatność to rzecz święta! Bardzo mi się podoba też format, oraz papier... wszystko mi się podoba, widać że jest bardzo dopracowana! @Weronika! Polecam Ci wszystkie opowiadania i wiersze księdza Twardowskiego, bardzo podnoszące na duchu w momentach smutku, pięknie pisał ten ksiądz dla dzieci, myślę że warto sobie o nim przypomnieć! No i koniecznie musisz przeczytać wszystkie przygody "Mikołajka" Goscinnego... również uśmiech gwarantowany!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 5 marca 2021 o 13:11:
Po wielu próbach (nigdzie jej nie było!) nareszcie znalazłam Szóstą Klepkę! Jeszcze nie zaczęłam jej czytać (zajęła mnie żaba) ale domyślam się że jest o Cesi Żak. A ja od dnia pisarzy zaczęłam pisać moją nową książkę. Będzie o dziewczynce która wraz ze swoim psem trafia do świata mitów greckich. Nie wiem tylko jeszcze jak ma tam trafić. Skłaniam się ku przejściu przez tajemny portal. Pozdrawiam z mej twórczej pracowni.
Po wielu próbach (nigdzie jej nie było!) nareszcie znalazłam Szóstą Klepkę! Jeszcze nie zaczęłam jej czytać (zajęła mnie żaba) ale domyślam się że jest o Cesi Żak. A ja od dnia pisarzy zaczęłam pisać moją nową książkę. Będzie o dziewczynce która wraz ze swoim psem trafia do świata mitów greckich. Nie wiem tylko jeszcze jak ma tam trafić. Skłaniam się ku przejściu przez tajemny portal. Pozdrawiam z mej twórczej pracowni.
Zgred napisał/a 4 marca 2021 o 16:57:
Ja wiem, że to niesłuszne.
Ja wiem, że to niesłuszne.
Weronika napisał/a 4 marca 2021 o 12:26:
Kochana MM! Wydaje mi się, że w tej stronie i w Pani książkach jest ukryty jakiś Tajemniczy Magnes, który przyciąga bardzo mocno, ponieważ na lekcjach uwielbiam tu wchodzić (ja wiem, że nie powinnam, ale cóż?....). Czy zdradzisz kochana autorko co to jest? Ciągnie mnie tylko do Twoich książek. Proszę niech Pani powie co to? Pozdrawiam i jeszcze raz błagam o uchylenie rąbka tajemnicy, Weronika❤❤
Kochana MM! Wydaje mi się, że w tej stronie i w Pani książkach jest ukryty jakiś Tajemniczy Magnes, który przyciąga bardzo mocno, ponieważ na lekcjach uwielbiam tu wchodzić (ja wiem, że nie powinnam, ale cóż?....). Czy zdradzisz kochana autorko co to jest? Ciągnie mnie tylko do Twoich książek. Proszę niech Pani powie co to? Pozdrawiam i jeszcze raz błagam o uchylenie rąbka tajemnicy, Weronika❤❤
Niebieska Żabka napisał/a 4 marca 2021 o 10:32:
Dzień dobry! Wszystkiego najlepszego dla Drogiej Pani Małgosi! Przepraszam, ale wczoraj niestety nie mogłam złożyć życzeń, więc składam je razem z poranną rosą. Wczoraj byłam z rodzicami na wycieczce i było cudownie! Widziałam kowalika! Ostatni marzyłam, żeby zobaczyć kowalika i zobaczyłam go nawet z bliska. Wcześniej byłam z mamą w castoramie i kupiłyśmy trzy sadzonki małych bratków. Kupiłyśmy, także nasiona na kwiatów na działkę. Teraz będę kolekcjonowała różne gatunki nasturcji. W zeszłym roku miałam dwie pomarańczowe i zebrałam nasiona. Kupiłam taką paczkę z nasionami, gzie były cztery gatunki.
Dzień dobry! Wszystkiego najlepszego dla Drogiej Pani Małgosi! Przepraszam, ale wczoraj niestety nie mogłam złożyć życzeń, więc składam je razem z poranną rosą. Wczoraj byłam z rodzicami na wycieczce i było cudownie! Widziałam kowalika! Ostatni marzyłam, żeby zobaczyć kowalika i zobaczyłam go nawet z bliska. Wcześniej byłam z mamą w castoramie i kupiłyśmy trzy sadzonki małych bratków. Kupiłyśmy, także nasiona na kwiatów na działkę. Teraz będę kolekcjonowała różne gatunki nasturcji. W zeszłym roku miałam dwie pomarańczowe i zebrałam nasiona. Kupiłam taką paczkę z nasionami, gzie były cztery gatunki.
mama Isi napisał/a 4 marca 2021 o 07:51:
Brr, znowu zimno jak w psiarni. Kiedyż ta wiosna przyjdzie? Kochana UA zakopała się po uszy w "Na Jowisza 2" i w ogóle Jej nie widać. I tęskno nam. Beatuszko, Sowo - nie ma Was na spotkaniu Księgowych i też nam tęskno.
Brr, znowu zimno jak w psiarni. Kiedyż ta wiosna przyjdzie? Kochana UA zakopała się po uszy w "Na Jowisza 2" i w ogóle Jej nie widać. I tęskno nam. Beatuszko, Sowo - nie ma Was na spotkaniu Księgowych i też nam tęskno.
Beatuszka napisał/a 3 marca 2021 o 22:48:
Jak to dobrze, że są pisarze, a zwłaszcza ukochana Pisarka. Wszystkiego najmilszego w Dniu Pisarza!
Jak to dobrze, że są pisarze, a zwłaszcza ukochana Pisarka. Wszystkiego najmilszego w Dniu Pisarza!
Hania napisał/a 3 marca 2021 o 19:45:
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Pisarza! :) ❤️
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Pisarza! :) ❤️
WiolaM. napisał/a 3 marca 2021 o 19:38:
Dziękuję Wam! (DUA i Droga Emilko) Za całą Waszą twórczość, za tyle dobra, piękna, uśmiechu, nadziei, wartości, inspiracji, zwyczajnego bycia i pokrzepienia w codziennych trudnościach Waszym darem pisania. Nie zmarnowany ten dar, a mądrze wykorzystany. Dziękuję, świętujcie we wdzięczności Panu Bogu za tyle dobra. Uściski! : ) (Widziałam, że nowa książka też Adminki będzie. Hurra!)
Dziękuję Wam! (DUA i Droga Emilko) Za całą Waszą twórczość, za tyle dobra, piękna, uśmiechu, nadziei, wartości, inspiracji, zwyczajnego bycia i pokrzepienia w codziennych trudnościach Waszym darem pisania. Nie zmarnowany ten dar, a mądrze wykorzystany. Dziękuję, świętujcie we wdzięczności Panu Bogu za tyle dobra. Uściski! : ) (Widziałam, że nowa książka też Adminki będzie. Hurra!)
Hania Róża napisał/a 3 marca 2021 o 18:45:
Dzień dobry! Pani Małgorzato, życzę Pani wszystkiego co najlepsze z okazji dnia pisarzy, życzę Pani Zdrowia, pięknej pogody na wiosnę, radości z życia w tym trudnym czasie i wszystkiego co najlepsze. Ps Dodam jeszcze, że to naprawdę fajnie, że ktoś wymyślił takie coś jak dzień pisarzy. Ps 2 Weroniko całkowicie się zgadzam i cieszę się, że tak jest.
Dzień dobry! Pani Małgorzato, życzę Pani wszystkiego co najlepsze z okazji dnia pisarzy, życzę Pani Zdrowia, pięknej pogody na wiosnę, radości z życia w tym trudnym czasie i wszystkiego co najlepsze. Ps Dodam jeszcze, że to naprawdę fajnie, że ktoś wymyślił takie coś jak dzień pisarzy. Ps 2 Weroniko całkowicie się zgadzam i cieszę się, że tak jest.
Magda Z. napisał/a 3 marca 2021 o 18:28:
Najlepsze życzenia, jak zawsze, od święta i na co dzień, Pani Małgosiu. Proszę nie zapominać o tym, co napisała Weronika :) Młode pokolenie (a i to trochę starsze także) czeka na Jowisza i Chucherko. Niechże się więc dobrze piszą, a zdrowie niech dopisuje! Wszystkiego dobrego!
Najlepsze życzenia, jak zawsze, od święta i na co dzień, Pani Małgosiu. Proszę nie zapominać o tym, co napisała Weronika :) Młode pokolenie (a i to trochę starsze także) czeka na Jowisza i Chucherko. Niechże się więc dobrze piszą, a zdrowie niech dopisuje! Wszystkiego dobrego!
Mimi M napisał/a 3 marca 2021 o 18:15:
Kochana DUA, serdeczności z okazji Dnia Pisarza!!! Niech zdrowie dopisuje, a natchnienie twórcze nie opuszcza. Jest Pani naszym skarbem narodowym!!! ❤🙂
Kochana DUA, serdeczności z okazji Dnia Pisarza!!! Niech zdrowie dopisuje, a natchnienie twórcze nie opuszcza. Jest Pani naszym skarbem narodowym!!! ❤🙂
M. Puzonek napisał/a 3 marca 2021 o 15:39:
Kochana Pani Małgosiu! Wszystkiego, co najlepsze z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarza! <3 Miłości, zdrowia, radości, inspiracji, pięknych bukietów i sadzonek, a także śpiewających pod oknem ptaków. Pozdrawiam serdecznie, M. Puzonek
Kochana Pani Małgosiu! Wszystkiego, co najlepsze z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarza! <3 Miłości, zdrowia, radości, inspiracji, pięknych bukietów i sadzonek, a także śpiewających pod oknem ptaków. Pozdrawiam serdecznie, M. Puzonek
Weronika napisał/a 3 marca 2021 o 13:09:
Jak już napisała wcześniej Justyna dziś jest międzynarodowy dzień pisarzy. Więc DUA, życzę Ci dużo zdrowia, wielu lat życia, wielu jeszcze książek "Jeżycjady" i żeby Pani była świadoma i dumna z tego, że wiele osób z różnych pokoleń czyta Pani książki, oraz, że młode pokolenie wychowuje się na tych książkach. Pozdrawiam ciepluteńko z Radomia (w którym jest obecnie 8°C). Weronika❤❤❤❤❤
Jak już napisała wcześniej Justyna dziś jest międzynarodowy dzień pisarzy. Więc DUA, życzę Ci dużo zdrowia, wielu lat życia, wielu jeszcze książek "Jeżycjady" i żeby Pani była świadoma i dumna z tego, że wiele osób z różnych pokoleń czyta Pani książki, oraz, że młode pokolenie wychowuje się na tych książkach. Pozdrawiam ciepluteńko z Radomia (w którym jest obecnie 8°C). Weronika❤❤❤❤❤
Annuszka z Rybnik napisał/a 3 marca 2021 o 10:57:
Pikny ten Sławek, zakochać się można! Przy okazji życzę wszystkim odwiedzającym tą wartościową stronkę samych radosnych przedwiosennych dni! A autorkę tej boskiej strony pozdrawiam szczególnie i życzę wszystkiego naj! Dużo zdrowia!
Pikny ten Sławek, zakochać się można! Przy okazji życzę wszystkim odwiedzającym tą wartościową stronkę samych radosnych przedwiosennych dni! A autorkę tej boskiej strony pozdrawiam szczególnie i życzę wszystkiego naj! Dużo zdrowia!
Justyna z Brodnica napisał/a 3 marca 2021 o 09:47:
Dzień dobry, dziś Międzynarodowy Dzień Pisarzy. Spieszę więc z życzeniami dla Drogiej Autoki. Niech otrzymuje Pani tak wiele dobra, jak wiele go rozdaje. Wszystkiego najlepszego
Dzień dobry, dziś Międzynarodowy Dzień Pisarzy. Spieszę więc z życzeniami dla Drogiej Autoki. Niech otrzymuje Pani tak wiele dobra, jak wiele go rozdaje. Wszystkiego najlepszego
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 2 marca 2021 o 20:39:
Dziękuję! Już lecę czytać! :)
Dziękuję! Już lecę czytać! :)
Administracja napisał/a 2 marca 2021 o 20:04:
To jest wpis "Pięknych Świąt" z 12 grudnia 2020, Kocimiętko! :)
To jest wpis "Pięknych Świąt" z 12 grudnia 2020, Kocimiętko! :)
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 2 marca 2021 o 18:28:
Witam! Haniu Różo, miałam podobne wrażenie czytając "Kamienie na Szaniec". Trzeba pamiętać, że dobrzy ludzie są po prostu cisi. Już chyba coś podobnego zostało powiedziane, może nawet tutaj (w którymś wpisie), przez MM, ale to teraz powtórzę. Zło krzyczy i jest głośne, a dobro najczęściej siedzi cichutko. A tak naprawdę jest go bardzo dużo. Więcej może nawet niż zła. Lubię się trzymać tej myśli. Dobrzy ludzie zawsze istnieli i będą istnieć. Cieplutko pozdrawiam, Kocimiętka Ps. Postaram się w najbliższym czasie poszukać w archiwum tego wpisu.
Witam! Haniu Różo, miałam podobne wrażenie czytając "Kamienie na Szaniec". Trzeba pamiętać, że dobrzy ludzie są po prostu cisi. Już chyba coś podobnego zostało powiedziane, może nawet tutaj (w którymś wpisie), przez MM, ale to teraz powtórzę. Zło krzyczy i jest głośne, a dobro najczęściej siedzi cichutko. A tak naprawdę jest go bardzo dużo. Więcej może nawet niż zła. Lubię się trzymać tej myśli. Dobrzy ludzie zawsze istnieli i będą istnieć. Cieplutko pozdrawiam, Kocimiętka Ps. Postaram się w najbliższym czasie poszukać w archiwum tego wpisu.
Weronika napisał/a 2 marca 2021 o 12:13:
Aha i jeszcze zapomniałam! Dziękuję Madziu Z. i Zgredzie za wyjaśnienie. Pozdrawiam
Aha i jeszcze zapomniałam! Dziękuję Madziu Z. i Zgredzie za wyjaśnienie. Pozdrawiam
Weronika napisał/a 2 marca 2021 o 12:12:
Ja dzisiaj tak krótko, Madziu Z. mam "Całuski Pani Darling" i korzystam z przepisów (moja mama dostała od swoich rodziców gdy była mała tzn. w podstawówce), a gawędy kulinarne przeczytałam wszystkie, a szczególnie ciekawiły mnie te gawędy, które były o Mitologii Pozdrawiam, Weronika
Ja dzisiaj tak krótko, Madziu Z. mam "Całuski Pani Darling" i korzystam z przepisów (moja mama dostała od swoich rodziców gdy była mała tzn. w podstawówce), a gawędy kulinarne przeczytałam wszystkie, a szczególnie ciekawiły mnie te gawędy, które były o Mitologii Pozdrawiam, Weronika
Hania Róża z Zielone Wzgórze napisał/a 2 marca 2021 o 11:01:
Dzień dobry, Od dawna chciałam tu coś napisać, ale długo się zbierałam. Nawiążę jeszcze do wpisu Weroniki. Cóż, powiem Ci, że czuję to samo (jestem w 7 klasie). Od jakiegoś czasu czuję, że część moich znajomych zmienia się (niestety na gorsze). Jeśli chodzi o książki to z podobnych do jeżycjady ciężko będzie coś znaleźć, gdyż jest ona jedyna w swoim rodzaju. Oprócz książek kochanej Pani MM mam kilka ulubionych serii. 1 Książki Lucy Maund Montgomery (Ania, jej dalsze części, a także inne książki tej autorki np. Wakacje na starej farmie). 2 Tu już coś zupełnie od jeżycjady odmiennego, czyli Władca Pierścieni i hobbit. 3 kontynuując fantastykę polecę jeszcze Opowieści z Narnii. 4 Książki Kornela Makuszyńskiego (szatan z 7 klasy, panna z mokrą głową itp.). Niestety muszę przyznać, że nie ma chyba wielu książek młodzieżowych pokroju jeżycjady, które przekazywały by takie wartości jak ona. To trochę smutne, ale całe szczęście, że Pani Małgorzata pisze dla nas czytelników takie piękne i wartościowe, a zarazem ciekawe książki. Miło, że inni podali przykłady książek (chętnie skorzystam). Powiem jeszcze, że ostatnio zrobiło mi się trochę przykro, gdy czytając Kamienie na Szaniec uznałam, że niestety na świecie jest już bardzo mało takich ludzi jak główni bohaterowie, jednak czytając wpisy w tej księdze gości czuję, że (całe szczęście) się myliłam. Pani Małgorzato chciałam Pani powiedzieć, że Pani książki dodają nadziei i otuch w tak trudnych czasach. Moje ulubione postacie z jeżycjady to Pulpecja, Bella, Nutria i Nora. Mam nadzieję, że mój wpis jest zrozumiały i nie panuje w nim chaos.
Dzień dobry, Od dawna chciałam tu coś napisać, ale długo się zbierałam. Nawiążę jeszcze do wpisu Weroniki. Cóż, powiem Ci, że czuję to samo (jestem w 7 klasie). Od jakiegoś czasu czuję, że część moich znajomych zmienia się (niestety na gorsze). Jeśli chodzi o książki to z podobnych do jeżycjady ciężko będzie coś znaleźć, gdyż jest ona jedyna w swoim rodzaju. Oprócz książek kochanej Pani MM mam kilka ulubionych serii. 1 Książki Lucy Maund Montgomery (Ania, jej dalsze części, a także inne książki tej autorki np. Wakacje na starej farmie). 2 Tu już coś zupełnie od jeżycjady odmiennego, czyli Władca Pierścieni i hobbit. 3 kontynuując fantastykę polecę jeszcze Opowieści z Narnii. 4 Książki Kornela Makuszyńskiego (szatan z 7 klasy, panna z mokrą głową itp.). Niestety muszę przyznać, że nie ma chyba wielu książek młodzieżowych pokroju jeżycjady, które przekazywały by takie wartości jak ona. To trochę smutne, ale całe szczęście, że Pani Małgorzata pisze dla nas czytelników takie piękne i wartościowe, a zarazem ciekawe książki. Miło, że inni podali przykłady książek (chętnie skorzystam). Powiem jeszcze, że ostatnio zrobiło mi się trochę przykro, gdy czytając Kamienie na Szaniec uznałam, że niestety na świecie jest już bardzo mało takich ludzi jak główni bohaterowie, jednak czytając wpisy w tej księdze gości czuję, że (całe szczęście) się myliłam. Pani Małgorzato chciałam Pani powiedzieć, że Pani książki dodają nadziei i otuch w tak trudnych czasach. Moje ulubione postacie z jeżycjady to Pulpecja, Bella, Nutria i Nora. Mam nadzieję, że mój wpis jest zrozumiały i nie panuje w nim chaos.
Zgred napisał/a 1 marca 2021 o 20:02:
Weroniko, to pole "Strona", jest dla tych, którzy mają swoje własne strony internetowe i chcą je tam wpisać.
Weroniko, to pole "Strona", jest dla tych, którzy mają swoje własne strony internetowe i chcą je tam wpisać.
Hania napisał/a 1 marca 2021 o 19:55:
Ja: Skończyłam "Ciotkę Zgryzotkę", a tym samym "Jeżycjadę". Moja siostra: Nie. Nie przeczytałaś "Małomównego i rodziny". Ja: *biorę "Małomównego z półki i wychodzę z pokoju*.
Ja: Skończyłam "Ciotkę Zgryzotkę", a tym samym "Jeżycjadę". Moja siostra: Nie. Nie przeczytałaś "Małomównego i rodziny". Ja: *biorę "Małomównego z półki i wychodzę z pokoju*.
Magda Z. napisał/a 1 marca 2021 o 17:22:
To ja Ci odpowiem, Weroniko. Zdaje się, że w tej rubryce można umieścić adres własnej strony internetowej, jeśli się takową posiada. A co do lektur: polecam Ci jeszcze trzy tomy felietonów pt. "Frywolitki" pani Małgosi, a także gawędy kulinarne zebrane w książce "Całuski pani Darling" (które to gawędy wcale nie są tylko o jedzeniu, ale także w dużej mierze o literaturze). Znajdziesz tam mnóstwo tytułów, godnych polecenia i czasem zachwycających, lektur. Żadna nie jest chyba jak Jeżycjada - jak już ktoś napisał, nie ma takiej drugiej sagi! - ale niektóre z tych książek są równie dobre. Pozdrawiam i życzę przyjemnego czytania :)
To ja Ci odpowiem, Weroniko. Zdaje się, że w tej rubryce można umieścić adres własnej strony internetowej, jeśli się takową posiada. A co do lektur: polecam Ci jeszcze trzy tomy felietonów pt. "Frywolitki" pani Małgosi, a także gawędy kulinarne zebrane w książce "Całuski pani Darling" (które to gawędy wcale nie są tylko o jedzeniu, ale także w dużej mierze o literaturze). Znajdziesz tam mnóstwo tytułów, godnych polecenia i czasem zachwycających, lektur. Żadna nie jest chyba jak Jeżycjada - jak już ktoś napisał, nie ma takiej drugiej sagi! - ale niektóre z tych książek są równie dobre. Pozdrawiam i życzę przyjemnego czytania :)
Weronika napisał/a 1 marca 2021 o 15:07:
Dziękuję wszystkim za słowa poparcia i polecenie wielu książek ❤❤. Kocimiętko! No tak jak ja mogłam zapomnieć o Ani! Oczywiście że ją czytałam! To była klasa 2-3 nie pamiętam dokładnie. Przerwałam Anię, ponieważ mama poleciła mi "Jeżycjadę" tak na stronie: to prawda, że mało serii równa się książkom naszej Kochanej Autorki. Skończyłam na książce "Ania z Szumiących Topoli". Wrócę do tej serii w pierwszej kolejności! Do tej pory pamiętam jak Ania zakończyła swoją pierwszą modlitwę: "Z poważaniem Ania Shirley". Och jak to miło będzie znów o nie je poczytać. Pamiętam jak płakałam nad ostatnim rozdziałem. Jeszcze raz dziękuję za wszystko. Pozdrawiam❤ Weronika P.S. O co chodzi z punktem "Strona" przy wpisie do księgi gości? Zastanawiałam się przez cały czas gdy pisałam. Mam nadzieję że ktoś mi odpowie. Weronika❤❤
Dziękuję wszystkim za słowa poparcia i polecenie wielu książek ❤❤. Kocimiętko! No tak jak ja mogłam zapomnieć o Ani! Oczywiście że ją czytałam! To była klasa 2-3 nie pamiętam dokładnie. Przerwałam Anię, ponieważ mama poleciła mi "Jeżycjadę" tak na stronie: to prawda, że mało serii równa się książkom naszej Kochanej Autorki. Skończyłam na książce "Ania z Szumiących Topoli". Wrócę do tej serii w pierwszej kolejności! Do tej pory pamiętam jak Ania zakończyła swoją pierwszą modlitwę: "Z poważaniem Ania Shirley". Och jak to miło będzie znów o nie je poczytać. Pamiętam jak płakałam nad ostatnim rozdziałem. Jeszcze raz dziękuję za wszystko. Pozdrawiam❤ Weronika P.S. O co chodzi z punktem "Strona" przy wpisie do księgi gości? Zastanawiałam się przez cały czas gdy pisałam. Mam nadzieję że ktoś mi odpowie. Weronika❤❤
Kasia z Cambridge napisał/a 1 marca 2021 o 14:59:
Droga Pani Małgorzato, Pomyślałam, że to panią wzruszy :) Cambridge University Botanic Garden. The suspense is over!
Droga Pani Małgorzato, Pomyślałam, że to panią wzruszy :) Cambridge University Botanic Garden. The suspense is over!
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 1 marca 2021 o 13:05:
Miła Pani Małgorzato! Tu ja :-) Wierna Pani Czytelniczka ❤️ Ostatnio mniej piszę, jednak nie ma właściwie dnia by choć jedna moja myśl nie zawędrowała w Pani kierunku. Byłam w miniony weekend z mężem w Sopcie. Ktoś nam podarował taki piękny prezent - wyjazd we dwoje. Naszą trójeczkę zostawiliśmy u dziadków. I gdy tak spacerowaliśmy uliczkami Sopotu - podziwialiśmy moc ślicznych willi i kamienic. Mogliśmy się z mężem narozmawiać do woli i spokojnie zachwycać uroczymi detalami, werandami tak cudnymi - co chwilę cyk i zdjęcie! I właśnie wspólnie zauważyliśmy, że podobnie jest na Jeżycach! Pani swego czasu też tak spacerowała i syciła oczy! Jestem ciekawa, czy zna Pani te sopockie zakątki? A ile tam witraży! Pani Małgosiu a czy Wnusi spodobały się w końcu „Skarby śniegu”? :-) A może i Pani przeczytała? Serdecznie pozdrawiam!
Miła Pani Małgorzato! Tu ja :-) Wierna Pani Czytelniczka ❤️ Ostatnio mniej piszę, jednak nie ma właściwie dnia by choć jedna moja myśl nie zawędrowała w Pani kierunku. Byłam w miniony weekend z mężem w Sopcie. Ktoś nam podarował taki piękny prezent - wyjazd we dwoje. Naszą trójeczkę zostawiliśmy u dziadków. I gdy tak spacerowaliśmy uliczkami Sopotu - podziwialiśmy moc ślicznych willi i kamienic. Mogliśmy się z mężem narozmawiać do woli i spokojnie zachwycać uroczymi detalami, werandami tak cudnymi - co chwilę cyk i zdjęcie! I właśnie wspólnie zauważyliśmy, że podobnie jest na Jeżycach! Pani swego czasu też tak spacerowała i syciła oczy! Jestem ciekawa, czy zna Pani te sopockie zakątki? A ile tam witraży! Pani Małgosiu a czy Wnusi spodobały się w końcu „Skarby śniegu”? :-) A może i Pani przeczytała? Serdecznie pozdrawiam!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 1 marca 2021 o 12:59:
Czy w najbliższym czasie będą z panią jakieś spotkania autorskie? Bardzo bym się ucieszyła.
Czy w najbliższym czasie będą z panią jakieś spotkania autorskie? Bardzo bym się ucieszyła.
Bogusława z Rzeszów napisał/a 1 marca 2021 o 09:15:
P Małgosiu, jak to cudownie, że przesłania z Pani książek są trwałe i nadal są aktualne,Ponad 40 lat temu nasza ukochana śp polonistka P Marta siadała na biurku lub krześle, zawijając jedną nogę pod siedzenie i czytała nam Szóstą klepkę, Teraz postanowiłam sobie coś z tych Pani książek poczytać i o dziwo nic się nie zmieniło, dalej ta sama forma i nawet ci sami bohaterowie , właśnie czytam McDusię. Jako nastolatka przeczytałam chyba wszystkie Pani książki. Spróbuję teraz Jeżycjady. Serdecznie pozdrawiam , a tak szczerze mówiąc wybrałabym się na jakiś wieczór autorski......
P Małgosiu, jak to cudownie, że przesłania z Pani książek są trwałe i nadal są aktualne,Ponad 40 lat temu nasza ukochana śp polonistka P Marta siadała na biurku lub krześle, zawijając jedną nogę pod siedzenie i czytała nam Szóstą klepkę, Teraz postanowiłam sobie coś z tych Pani książek poczytać i o dziwo nic się nie zmieniło, dalej ta sama forma i nawet ci sami bohaterowie , właśnie czytam McDusię. Jako nastolatka przeczytałam chyba wszystkie Pani książki. Spróbuję teraz Jeżycjady. Serdecznie pozdrawiam , a tak szczerze mówiąc wybrałabym się na jakiś wieczór autorski......
Sowa P. napisał/a 28 lutego 2021 o 19:58:
Z rozkoszy tego świata ilości niepomiernej zostanie nam po latach herbaty lampka wiernej...
Z rozkoszy tego świata ilości niepomiernej zostanie nam po latach herbaty lampka wiernej...
Ducholuszka z Warszawa napisał/a 28 lutego 2021 o 17:30:
Tak jak pisałam wcześniej, ponieważ wbrew przewidywaniom nie dostałam pod choinkę „Jowisza”, kupiłam go sobie sama i teraz po niedzielnym obiedzie mogę sobie siedzieć przy lampce z herbatą i cieszyć się lekturą. Przeczytałam Jeżycjadę w całości dwukrotnie, a pierwsze tomy to nawet ze cztery razy, a tu nagle podczas lektury Jowisza odkrywam, że są rzeczy/dialogi/bohaterowie, których nie za dobrze pamiętam! Chyba w oczekiwaniu na Chucherko będę musiała przeczytać sagę raz jeszcze, chociaż tyle innych książek wciąż czeka na swoją kolej... jestem póki co przy „B”, ale już mogę napisać, ze jestem „Jowiszem” zachwycona :)
Tak jak pisałam wcześniej, ponieważ wbrew przewidywaniom nie dostałam pod choinkę „Jowisza”, kupiłam go sobie sama i teraz po niedzielnym obiedzie mogę sobie siedzieć przy lampce z herbatą i cieszyć się lekturą. Przeczytałam Jeżycjadę w całości dwukrotnie, a pierwsze tomy to nawet ze cztery razy, a tu nagle podczas lektury Jowisza odkrywam, że są rzeczy/dialogi/bohaterowie, których nie za dobrze pamiętam! Chyba w oczekiwaniu na Chucherko będę musiała przeczytać sagę raz jeszcze, chociaż tyle innych książek wciąż czeka na swoją kolej... jestem póki co przy „B”, ale już mogę napisać, ze jestem „Jowiszem” zachwycona :)
Ryszard z Wrocław napisał/a 28 lutego 2021 o 13:59:
Zakwitły krokusy i cebulica syberyjska :)
Zakwitły krokusy i cebulica syberyjska :)
Ania napisał/a 28 lutego 2021 o 08:00:
Kochana MM! Jeszcze raz dziekuje, ze przypomina nam Pani ze zycie, dobro, milosc nigdy nie umiera. To wlasnie teraz, Pani Tworczosc jest szczegolnie cenna. P.S. A moze Pani albo Pani Emilia rozwazylyby ksiazke o Wielkanocy, z m.in. przepisami i zdjeciami??
Kochana MM! Jeszcze raz dziekuje, ze przypomina nam Pani ze zycie, dobro, milosc nigdy nie umiera. To wlasnie teraz, Pani Tworczosc jest szczegolnie cenna. P.S. A moze Pani albo Pani Emilia rozwazylyby ksiazke o Wielkanocy, z m.in. przepisami i zdjeciami??
Gio napisał/a 27 lutego 2021 o 17:10:
Kochana UA, my też pamiętamy o Pani. Tęsknimy, wspominamy. Podtrzymujemy więzi nawiązane dzięki Pani. Cieszymy się na drugiego "Jowisza" i trzymamy kciuki za "Chucherko".
Kochana UA, my też pamiętamy o Pani. Tęsknimy, wspominamy. Podtrzymujemy więzi nawiązane dzięki Pani. Cieszymy się na drugiego "Jowisza" i trzymamy kciuki za "Chucherko".
WiolaM. napisał/a 26 lutego 2021 o 20:50:
Ooo, chyba tutaj się lista obecności na zajęciach zdalnych utworzyła. Miło, że kolejne pokolenie młodych podczytuje dobre książki! : )
Ooo, chyba tutaj się lista obecności na zajęciach zdalnych utworzyła. Miło, że kolejne pokolenie młodych podczytuje dobre książki! : )
Hania napisał/a 26 lutego 2021 o 13:54:
Weroniko, ,,Zwiadowcy", chociaż to nie jest podobne do ,,Jeżycjady", ale też bardzo ciekawe :)
Weroniko, ,,Zwiadowcy", chociaż to nie jest podobne do ,,Jeżycjady", ale też bardzo ciekawe :)
Klaudia Sz napisał/a 26 lutego 2021 o 12:02:
Dzień Dobry. Niedawno ja z moją klasą mieliśmy twoją książkę jaką naszą lekturę. Chciałam tylko powiedzieć że twoja książka jest piękna i opowiada historie która naprawdę mogła się stać w prawdziwym życiu.
Dzień Dobry. Niedawno ja z moją klasą mieliśmy twoją książkę jaką naszą lekturę. Chciałam tylko powiedzieć że twoja książka jest piękna i opowiada historie która naprawdę mogła się stać w prawdziwym życiu.
Martyna z Gdańsk napisał/a 26 lutego 2021 o 12:01:
Dzień dobry. Chciałam pani powiedzieć jaką niesamowitą książke pani napisała Kwiat kalafiora. Jest to moja ulubiona lektóra. Czekam na wiecej takich ksiażek z cyklu jezyciady. Pozdrawiam.
Dzień dobry. Chciałam pani powiedzieć jaką niesamowitą książke pani napisała Kwiat kalafiora. Jest to moja ulubiona lektóra. Czekam na wiecej takich ksiażek z cyklu jezyciady. Pozdrawiam.
Julia napisał/a 26 lutego 2021 o 12:01:
Dzieńdobry pani Małgorzato! Ostatnio czytaliśmy pani ksiażkę pt ,,Kwiat Kalafiora'' jako lektura szkolna. Naprawdę mi się spodobała. Pozdrawiam :)
Dzieńdobry pani Małgorzato! Ostatnio czytaliśmy pani ksiażkę pt ,,Kwiat Kalafiora'' jako lektura szkolna. Naprawdę mi się spodobała. Pozdrawiam :)
Nadia napisał/a 26 lutego 2021 o 12:00:
Bardzo podoba mi się pani książka o tytule kwiat kalafiora, najbardziej podoba mi się to ,że pani miała tyle świetnych oraz strasznych pomysłów. Szczerze mogłabym ją polecić. Najlepsza książka którą do tych czasów czytałam.
Bardzo podoba mi się pani książka o tytule kwiat kalafiora, najbardziej podoba mi się to ,że pani miała tyle świetnych oraz strasznych pomysłów. Szczerze mogłabym ją polecić. Najlepsza książka którą do tych czasów czytałam.
JA z NIEWIEM napisał/a 26 lutego 2021 o 12:00:
LUBIĘ KALAFIOR
LUBIĘ KALAFIOR
Nikodem napisał/a 26 lutego 2021 o 11:58:
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Pozdrawiam panią Małgorzatę Musierowicz. (poprawiony tekst).
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Pozdrawiam panią Małgorzatę Musierowicz. (poprawiony tekst).
Blanka napisał/a 26 lutego 2021 o 11:56:
droga pani małgrzato przeczytałam pani książke ''kwiat kalafiora,, ta powieść jest przecudowna. mieliśmy ją jako lekturę uzupełniającom w szkole. mam nadzieję że reszta książek będzie równie dobra. pozdrawiam
droga pani małgrzato przeczytałam pani książke ''kwiat kalafiora,, ta powieść jest przecudowna. mieliśmy ją jako lekturę uzupełniającom w szkole. mam nadzieję że reszta książek będzie równie dobra. pozdrawiam
Antek napisał/a 26 lutego 2021 o 11:55:
Przeczytałem Pani książkę pt. "Kwiat kalafiora", która jest lekturą uzupełniającą w kl.6. Największą sympatię wzbudziła we mnie Gabrysia. Powieść czytało mi się lekko i przyjemnie. Z chęcią sięgnę po kolejną Pani książkę. Pozdrawiam serdecznie.
Przeczytałem Pani książkę pt. "Kwiat kalafiora", która jest lekturą uzupełniającą w kl.6. Największą sympatię wzbudziła we mnie Gabrysia. Powieść czytało mi się lekko i przyjemnie. Z chęcią sięgnę po kolejną Pani książkę. Pozdrawiam serdecznie.
Niebieska Żabka napisał/a 26 lutego 2021 o 11:49:
Jeszcze jedno, Książki podane przez Akę są naprawdę godne polecenia. Znam też "wyprawę pod psem".
Jeszcze jedno, Książki podane przez Akę są naprawdę godne polecenia. Znam też "wyprawę pod psem".
Zuzanna G napisał/a 26 lutego 2021 o 11:48:
Przeczytałam Pani książkę Pod tytułem "kwiat kalafiora" jako lekturę szkolną i bardzo mi się podobała. Była pełna wrażeń i sytuacji które mogły się przydarzyć w prawdziwym życiu. Jestem zachwycona po przeczytaniu jej.
Przeczytałam Pani książkę Pod tytułem "kwiat kalafiora" jako lekturę szkolną i bardzo mi się podobała. Była pełna wrażeń i sytuacji które mogły się przydarzyć w prawdziwym życiu. Jestem zachwycona po przeczytaniu jej.
Max z Gdańsk napisał/a 26 lutego 2021 o 11:47:
Przeczytałem książkę "Kwiat Kalafiora" i chciałbym przeczytać następne książki. Pzdrawiam Max
Przeczytałem książkę "Kwiat Kalafiora" i chciałbym przeczytać następne książki. Pzdrawiam Max
Niebieska Żabka napisał/a 26 lutego 2021 o 11:47:
Dzień dobry! Ile czasu minęło kiedy tu nie zaglądałam... Ale widzę ciekawe wpisy! Jak się ucieszyłam, że pisze czasem ktoś w podobnym wieku (szkoła podstawowa)! Eh te przeklinanie, u mnie tego za bardzo nie ma, ale czasem się zdarza. Ja oczywiście ni mówię takich brzydkich słów, tylko jestem ciekawa dlaczego te słowa są przekleństwami, ale dobrze, ze przekleństwem nie jest np. róża. Co do książek to owszem, podzielam zdanie co do Kati Astrid Lindgren. Może nie każdemu się spodobają "Wojownicy" Erin Hunter, ale ja dosyć ich lubię. Bardzo fajną książką jest "greenglass house". Może trochę starsza, ale na pewno nie gorsza jest "Fifinka" Marii Buyno Acrotowej. Zdalne nauczanie nie jest taki złe... Ma też swoje dobre strony... Ale przede wszystkim nie można się pogrążać w smutku! Trzeba znaleźć dobre strony! Zawsze można sobie zajrzeć na stronę Pani Musierowicz i odrazu poprawia się humor! Widzę, że coś się zmieniło, bo trzeba podać adres e-mail.
Dzień dobry! Ile czasu minęło kiedy tu nie zaglądałam... Ale widzę ciekawe wpisy! Jak się ucieszyłam, że pisze czasem ktoś w podobnym wieku (szkoła podstawowa)! Eh te przeklinanie, u mnie tego za bardzo nie ma, ale czasem się zdarza. Ja oczywiście ni mówię takich brzydkich słów, tylko jestem ciekawa dlaczego te słowa są przekleństwami, ale dobrze, ze przekleństwem nie jest np. róża. Co do książek to owszem, podzielam zdanie co do Kati Astrid Lindgren. Może nie każdemu się spodobają "Wojownicy" Erin Hunter, ale ja dosyć ich lubię. Bardzo fajną książką jest "greenglass house". Może trochę starsza, ale na pewno nie gorsza jest "Fifinka" Marii Buyno Acrotowej. Zdalne nauczanie nie jest taki złe... Ma też swoje dobre strony... Ale przede wszystkim nie można się pogrążać w smutku! Trzeba znaleźć dobre strony! Zawsze można sobie zajrzeć na stronę Pani Musierowicz i odrazu poprawia się humor! Widzę, że coś się zmieniło, bo trzeba podać adres e-mail.
Nikodem napisał/a 26 lutego 2021 o 11:46:
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Bardzo chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Bardzo pozdrawiam autorkę Małgorzatę Musierowicz.
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Bardzo chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Bardzo pozdrawiam autorkę Małgorzatę Musierowicz.
Max z Gdańsk napisał/a 26 lutego 2021 o 11:44:
Książka " Kwiat Kalafiora" bardzo mi się podoba. Gdy mama była w szpitalu Gabrysia się bardzo usamodzielniła.
Książka " Kwiat Kalafiora" bardzo mi się podoba. Gdy mama była w szpitalu Gabrysia się bardzo usamodzielniła.
KACPER z NIEWIEM napisał/a 26 lutego 2021 o 11:43:
PRZECZYTAŁEM KSIĄZKE BARDZO MI SIĘ PODOBAŁA
PRZECZYTAŁEM KSIĄZKE BARDZO MI SIĘ PODOBAŁA
Aka z Łódź napisał/a 26 lutego 2021 o 11:29:
Weroniko, to jest chyba taki moment, kiedy zaczyna się odczuwać swoją inność. Moment próby, można powiedzieć. Albo będzie się takim jak większość, żeby się nie wyróżniać z tłumu, albo pójdzie się za swoim wewnętrznym głosem.
Weroniko, to jest chyba taki moment, kiedy zaczyna się odczuwać swoją inność. Moment próby, można powiedzieć. Albo będzie się takim jak większość, żeby się nie wyróżniać z tłumu, albo pójdzie się za swoim wewnętrznym głosem.
Aka z Łódź napisał/a 26 lutego 2021 o 11:23:
Pani Małgosiu, rozumiemy i szanujemy Pani czas. Proszę pisać, a nami się nie przejmować. My sobie po cichutku porozmawiamy, ale tak półgłosem, żeby nie przeszkadzać. Przebiśniegi śliczne!
Pani Małgosiu, rozumiemy i szanujemy Pani czas. Proszę pisać, a nami się nie przejmować. My sobie po cichutku porozmawiamy, ale tak półgłosem, żeby nie przeszkadzać. Przebiśniegi śliczne!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 26 lutego 2021 o 10:31:
Wiosna już przychodzi! A raczej przyszła się wczoraj przywitać i odeszła bo dziś pada. Masz ładny ogród MM! Ja jadę dziś do babci ona też sadzi kwiaty. Na wiosnę wyrastają tam takie małe, fioletowe krokusy. Pozdrawiam wszystkich!
Wiosna już przychodzi! A raczej przyszła się wczoraj przywitać i odeszła bo dziś pada. Masz ładny ogród MM! Ja jadę dziś do babci ona też sadzi kwiaty. Na wiosnę wyrastają tam takie małe, fioletowe krokusy. Pozdrawiam wszystkich!
Mimi M napisał/a 25 lutego 2021 o 22:11:
O, jak wiosną zapachniało:) my też z Córcią zachwycamy się przebiśniegami, nawet po zmierzchu. Anette, Źródlanko- dziękuję za poparcie. Widzisz, Weroniko, ilu ludzi myśli tak jak Ty? ❤ Chyba wszyscy tutaj. A to już dobry początek, co?? :) Kocimiętko, i ja uwielbiam "Anię". Nie ma chyba roku, żebym nie wróciła do tej ukochanej serii z dzieciństwa. To tak, jak z Jeżycjadą - nigdy się nie nudzi 🙂
O, jak wiosną zapachniało:) my też z Córcią zachwycamy się przebiśniegami, nawet po zmierzchu. Anette, Źródlanko- dziękuję za poparcie. Widzisz, Weroniko, ilu ludzi myśli tak jak Ty? ❤ Chyba wszyscy tutaj. A to już dobry początek, co?? :) Kocimiętko, i ja uwielbiam "Anię". Nie ma chyba roku, żebym nie wróciła do tej ukochanej serii z dzieciństwa. To tak, jak z Jeżycjadą - nigdy się nie nudzi 🙂
Anette napisał/a 25 lutego 2021 o 20:18:
U mnie też czuć wiosnę na całego! Dziękuję Pani Małgorzato za wpis, na krzepiące zdjęcia :) Mimi M. - pięknie wspierasz Weronikę (odnośnie bycia inną wśród koleżanek). I myślę tak samo. Weroniko - trzymaj się, zostań sobą, nie rób nic wbrew sobie, tylko po to, by dostosować się do innych. Poczekaj, rozglądaj się, a znajdziesz ludzi do Ciebie podobnych.
U mnie też czuć wiosnę na całego! Dziękuję Pani Małgorzato za wpis, na krzepiące zdjęcia :) Mimi M. - pięknie wspierasz Weronikę (odnośnie bycia inną wśród koleżanek). I myślę tak samo. Weroniko - trzymaj się, zostań sobą, nie rób nic wbrew sobie, tylko po to, by dostosować się do innych. Poczekaj, rozglądaj się, a znajdziesz ludzi do Ciebie podobnych.
mama Isi napisał/a 25 lutego 2021 o 20:18:
Tak się martwiłam, że już tak długo cisza, po dziesięć razy dziennie zaglądałam na stronę, a tu kochany Starosta dał nowy, wiosenny wpis! Dziękuję!
Tak się martwiłam, że już tak długo cisza, po dziesięć razy dziennie zaglądałam na stronę, a tu kochany Starosta dał nowy, wiosenny wpis! Dziękuję!
Julia z Warszawa napisał/a 25 lutego 2021 o 19:07:
Dziękuję DUA za zdjęcia przedwiośnia - wiem, że się zaczęło, bo ptaki za oknem świrują :-) Miło, że są rzeczy niezmiennie tchnące nadzieją. Weroniko! Jeżycjadzie mało co dorównuje, ale ja polubiłam też książki pani Emilii Kiereś, córki pani Małgorzaty - choć to dla trochę młodszych osób. Polecam Ci także książki pani Katarzyny Majgier: Trzynastka na karku i inne. Są naprawdę sympatyczne. No i świetne są serie Zwiadowcy i Drużyna Flanagana, jeśli lubisz powieści fantasy. Pozdrowienia dla Ludu Księgi
Dziękuję DUA za zdjęcia przedwiośnia - wiem, że się zaczęło, bo ptaki za oknem świrują :-) Miło, że są rzeczy niezmiennie tchnące nadzieją. Weroniko! Jeżycjadzie mało co dorównuje, ale ja polubiłam też książki pani Emilii Kiereś, córki pani Małgorzaty - choć to dla trochę młodszych osób. Polecam Ci także książki pani Katarzyny Majgier: Trzynastka na karku i inne. Są naprawdę sympatyczne. No i świetne są serie Zwiadowcy i Drużyna Flanagana, jeśli lubisz powieści fantasy. Pozdrowienia dla Ludu Księgi
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 25 lutego 2021 o 18:39:
Dzień dobry! Oooo tak! Wiosna! Skowronki, przebiśniegi i słoneczko. Wreszcie będzie można odłożyć do szafy zimowe ubrania i zacząć ubierać się lżej. Hura! Co do przeklinania, zgadzam się z wszystkimi. Okropnie to brzmi, gdy ktokolwiek przeplata swoje wypowiedzi takimi - że tak się wyrażę - śmierdzącymi słowami, a co dopiero dziecko. Weroniko pytasz o książki. Ja uwielbiałam (nadal uwielbiam) cały cykl "Ani z Zielonego Wzgórza". Jest duże prawdopodobieństwo że już go czytałaś, ale jeśli nie, to polecam. Na zakończenie pozdrawiam wszystkich Księgowych i Księgowe, a w szczególności wszystkich moich rówieśników, piszących w tym roku egzamin ósmoklasisty (Trzymajcie się! Damy radę!) . Ślę słoneczne pozdrowienia (tym razem nie zza śniegowych zasp) także dla Kochanej UA i całej rodzinki!!! Kocimiętka
Dzień dobry! Oooo tak! Wiosna! Skowronki, przebiśniegi i słoneczko. Wreszcie będzie można odłożyć do szafy zimowe ubrania i zacząć ubierać się lżej. Hura! Co do przeklinania, zgadzam się z wszystkimi. Okropnie to brzmi, gdy ktokolwiek przeplata swoje wypowiedzi takimi - że tak się wyrażę - śmierdzącymi słowami, a co dopiero dziecko. Weroniko pytasz o książki. Ja uwielbiałam (nadal uwielbiam) cały cykl "Ani z Zielonego Wzgórza". Jest duże prawdopodobieństwo że już go czytałaś, ale jeśli nie, to polecam. Na zakończenie pozdrawiam wszystkich Księgowych i Księgowe, a w szczególności wszystkich moich rówieśników, piszących w tym roku egzamin ósmoklasisty (Trzymajcie się! Damy radę!) . Ślę słoneczne pozdrowienia (tym razem nie zza śniegowych zasp) także dla Kochanej UA i całej rodzinki!!! Kocimiętka
Hania z Grodzisk Mazowiecki napisał/a 25 lutego 2021 o 18:39:
Dzień dobry :) Jeszcze nie skończyłam ,,Jeżycjady", ale zrobię to niebawem, bo jestem na ,,Ciotce Zgryzotce". Co prawda zaczęłam trochę niechronologicznie (Kłamczucha albo Ida Sierpniowa, później Ida Sierpniowa albo Kłamczucha, Kwiat Kalafiora, Szósta Klepka, a dopiero potem Opium w Rosole i poleciało), ale czytam :). I dzisiaj krótko monologowałam do kota (całkiem podobnie jak Ida do Józinka, ale, jak pisałam, krócej i nie tak zaawansowanie). Kocham Jeżycjadę. Tyle ;)
Dzień dobry :) Jeszcze nie skończyłam ,,Jeżycjady", ale zrobię to niebawem, bo jestem na ,,Ciotce Zgryzotce". Co prawda zaczęłam trochę niechronologicznie (Kłamczucha albo Ida Sierpniowa, później Ida Sierpniowa albo Kłamczucha, Kwiat Kalafiora, Szósta Klepka, a dopiero potem Opium w Rosole i poleciało), ale czytam :). I dzisiaj krótko monologowałam do kota (całkiem podobnie jak Ida do Józinka, ale, jak pisałam, krócej i nie tak zaawansowanie). Kocham Jeżycjadę. Tyle ;)
źródlanka napisał/a 25 lutego 2021 o 14:04:
Weroniko, pamiętam, że gdy byłam w Twoim wieku (teraz jestem w klasie ósmej, więc jeszcze co nieco zostało mi w głowie z tamtych, jeszcze nie tak odległych, czasów:)) czytałam m.in. "Kati we Włoszech" Astrid Lindgren. Bardzo mi się podobała ta książka. Polecam także "Cukiernię pod Pierożkiem z Wiśniami" - przyjemnie się czytało. Nie wiem, czy są to książki podobne do "Jeżycjady", bo tej trudno dorównać w cudowności, ale może Ci się spodobają. Myślę, że również propozycje Aki przypadną Ci do gustu. Jeśli chodzi o przeklinanie, to podpisuję się pod wpisem Mimi M. Naprawdę jest wiele wspaniałych osób, które nie przeklinają. Miłego popołudnia wszystkim!
Weroniko, pamiętam, że gdy byłam w Twoim wieku (teraz jestem w klasie ósmej, więc jeszcze co nieco zostało mi w głowie z tamtych, jeszcze nie tak odległych, czasów:)) czytałam m.in. "Kati we Włoszech" Astrid Lindgren. Bardzo mi się podobała ta książka. Polecam także "Cukiernię pod Pierożkiem z Wiśniami" - przyjemnie się czytało. Nie wiem, czy są to książki podobne do "Jeżycjady", bo tej trudno dorównać w cudowności, ale może Ci się spodobają. Myślę, że również propozycje Aki przypadną Ci do gustu. Jeśli chodzi o przeklinanie, to podpisuję się pod wpisem Mimi M. Naprawdę jest wiele wspaniałych osób, które nie przeklinają. Miłego popołudnia wszystkim!
Aka z Łódź napisał/a 24 lutego 2021 o 22:43:
Jeżycjada jest jedyna w swoim rodzaju. Trudno znaleźć wśród współczesnych książek coś równie wartościowego. Jedynie przychodzą mi na myśl powieści pisane jakieś sto lat temu, na przykład Kornela Makuszyńskiego: Awantura o Basię, Panna z mokrą głową czy Szaleństwa panny Ewy.
Jeżycjada jest jedyna w swoim rodzaju. Trudno znaleźć wśród współczesnych książek coś równie wartościowego. Jedynie przychodzą mi na myśl powieści pisane jakieś sto lat temu, na przykład Kornela Makuszyńskiego: Awantura o Basię, Panna z mokrą głową czy Szaleństwa panny Ewy.
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 20:28:
Na święty Walenty dobrze opatrz swe pięty:)
Na święty Walenty dobrze opatrz swe pięty:)
Rta z Zielona Góra napisał/a 24 lutego 2021 o 20:23:
Nie znoszę ,jak ktoś przeklina .A jeszcze do tego dzieci .Okropność .Na szczęście w kupionej książce " Na Jowisza" nikt przeklinania nie doradza i nie ma obaw ,że przeklinanie to będzie norma
Nie znoszę ,jak ktoś przeklina .A jeszcze do tego dzieci .Okropność .Na szczęście w kupionej książce " Na Jowisza" nikt przeklinania nie doradza i nie ma obaw ,że przeklinanie to będzie norma
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 20:22:
Chciałabym jeszcze dodać otuchy Weronice, która pisze o kłopotach z koleżankami. A więc weszłas na ten etap świadomości, w którym zaczynasz odczuwać swoją inność... Ale to dobrze. Jeśli i ja mogę Ci coś doradzić, to powiedzialabym: tak trzymaj. Nie bój się być sobą- delikatną , taktowną. Najwyraźniej Twoje koleżanki koniecznie usiłują sobie (a może komuś?) coś udowodnić. Bądź dumna z tego, że się od nich różnisz! Rozejrzyj się też wokół, może spotkasz koleżanki, które będą myslaly podobnie jak Ty. Trzymaj się ciepło!
Chciałabym jeszcze dodać otuchy Weronice, która pisze o kłopotach z koleżankami. A więc weszłas na ten etap świadomości, w którym zaczynasz odczuwać swoją inność... Ale to dobrze. Jeśli i ja mogę Ci coś doradzić, to powiedzialabym: tak trzymaj. Nie bój się być sobą- delikatną , taktowną. Najwyraźniej Twoje koleżanki koniecznie usiłują sobie (a może komuś?) coś udowodnić. Bądź dumna z tego, że się od nich różnisz! Rozejrzyj się też wokół, może spotkasz koleżanki, które będą myslaly podobnie jak Ty. Trzymaj się ciepło!
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 20:16:
Aka, tez zauważyłam ten syndrom bezposredniosci:) ciekawe, co na to druga strona (Druga Strona :))
Aka, tez zauważyłam ten syndrom bezposredniosci:) ciekawe, co na to druga strona (Druga Strona :))
Magda Z napisał/a 24 lutego 2021 o 17:22:
Czy ja wiem? Może powinnam była dopisać, uściślając: skracanie dystansu w relacji czytelnik autor. Bo to też jest jakaś specyficzna relacja.
Czy ja wiem? Może powinnam była dopisać, uściślając: skracanie dystansu w relacji czytelnik autor. Bo to też jest jakaś specyficzna relacja.
Magda Z napisał/a 24 lutego 2021 o 14:38:
Aka, LMM mogła mieć trochę racji: mój pamiętnik jest też raczej nudny, co prawda nie o pogodzie, ale pod tytułem: "Chciałabym coś napisać, ale nie mogę, bo jeszcze ktoś przeczyta" i w ogóle "Muszę kończyć, idę czytać". A co do Twojej drugiej wiadomości: skracanie dystansu może być właściwością młodego wieku. Już w drugim liście oświadczyłam fascynującej dla mnie pisarce, że od tej pory pisać będę tylko "Lusi", bo tak jest "zręczniej". Ot, i tak.
Aka, LMM mogła mieć trochę racji: mój pamiętnik jest też raczej nudny, co prawda nie o pogodzie, ale pod tytułem: "Chciałabym coś napisać, ale nie mogę, bo jeszcze ktoś przeczyta" i w ogóle "Muszę kończyć, idę czytać". A co do Twojej drugiej wiadomości: skracanie dystansu może być właściwością młodego wieku. Już w drugim liście oświadczyłam fascynującej dla mnie pisarce, że od tej pory pisać będę tylko "Lusi", bo tak jest "zręczniej". Ot, i tak.
Tosieńka napisał/a 24 lutego 2021 o 14:10:
Weroniko, polecam Ci serię książek "Małe kobietki" Louisy May Alcott. Sama właśnie skończyłam czytać przepięknie ilustrowane wydanie i myślę, że wielu osobom kochającym "Jeżycjadę" te książki się spodobają.
Weroniko, polecam Ci serię książek "Małe kobietki" Louisy May Alcott. Sama właśnie skończyłam czytać przepięknie ilustrowane wydanie i myślę, że wielu osobom kochającym "Jeżycjadę" te książki się spodobają.
Jane napisał/a 24 lutego 2021 o 13:57:
Weroniko, polecam Ci cykl książek o Robinii Eleny Kedros ("Legenda Robinii", "Wybór Robinii" i "Zemsta Robinii"). Nie są podobne do Jeżycjady, ale od mojej jedenastoletniej córki wiem, że są bardzo wciągające. Miłego, słonecznego dnia dla Wszystkich.
Weroniko, polecam Ci cykl książek o Robinii Eleny Kedros ("Legenda Robinii", "Wybór Robinii" i "Zemsta Robinii"). Nie są podobne do Jeżycjady, ale od mojej jedenastoletniej córki wiem, że są bardzo wciągające. Miłego, słonecznego dnia dla Wszystkich.
Rozamunda napisał/a 24 lutego 2021 o 12:39:
Dzień dobry, o jak się cieszę z Pani powrotu Pani Małgosiu. Pozdrawiam serdecznie i cieplutko.
Dzień dobry, o jak się cieszę z Pani powrotu Pani Małgosiu. Pozdrawiam serdecznie i cieplutko.
Weronika napisał/a 24 lutego 2021 o 12:37:
Mam pytanie: Co pani sądzi o tym całym zdalnym nauczaniu? Chciałam wiedzieć, ponieważ ja sama siedzę (5 klasa) i najpierw mi się podobało, ale teraz czasem po prostu mam taką jakby "załamkę". A do tego moje koleżanki na grupie na której sobie piszemy, wysyłamy lekcje itp. zaczęły przeklinać. Ja nie przeklinam, w moim domu też się nie przeklina, a ja nie umiem sobie z tym poradzi, że w tym wieku można takie słowa mówić. Jednym z najgorszych rzeczy tu, jest to, że jedna z dziewczyn z jednej strony często śpiewa psalmy w kościele, a z drugiej strony przeklina najczęściej😕. Co pani sądzi o przeklinaniu w tym wieku? ciągle się tym przejmuje. I jeszcze pytanie odnośnie książek: Czy może mi ktoś polecić serię książek dla nastolatek 12+? I jeszcze żeby ta seria była podobna do "Jeżycjady"? Pozdrawiam Weronika
Mam pytanie: Co pani sądzi o tym całym zdalnym nauczaniu? Chciałam wiedzieć, ponieważ ja sama siedzę (5 klasa) i najpierw mi się podobało, ale teraz czasem po prostu mam taką jakby "załamkę". A do tego moje koleżanki na grupie na której sobie piszemy, wysyłamy lekcje itp. zaczęły przeklinać. Ja nie przeklinam, w moim domu też się nie przeklina, a ja nie umiem sobie z tym poradzi, że w tym wieku można takie słowa mówić. Jednym z najgorszych rzeczy tu, jest to, że jedna z dziewczyn z jednej strony często śpiewa psalmy w kościele, a z drugiej strony przeklina najczęściej😕. Co pani sądzi o przeklinaniu w tym wieku? ciągle się tym przejmuje. I jeszcze pytanie odnośnie książek: Czy może mi ktoś polecić serię książek dla nastolatek 12+? I jeszcze żeby ta seria była podobna do "Jeżycjady"? Pozdrawiam Weronika
Aka z Łodzi napisał/a 24 lutego 2021 o 12:12:
A tak przy okazji... Są ludzie, którzy wchodząc do Księgi Gości i zwracając się do Szanownej i Kochanej Pani Małgosi kłaniają się w pas (np. ja), natomiast młode pokolenie (jak przypuszczam) jest tak fascynująco bezpośrednie, że od razu chce się z nim człowiek zaprzyjaźnić :)
A tak przy okazji... Są ludzie, którzy wchodząc do Księgi Gości i zwracając się do Szanownej i Kochanej Pani Małgosi kłaniają się w pas (np. ja), natomiast młode pokolenie (jak przypuszczam) jest tak fascynująco bezpośrednie, że od razu chce się z nim człowiek zaprzyjaźnić :)
Aka z Łodzi napisał/a 24 lutego 2021 o 12:05:
Madziu Z., a L.M.Montgomery w wieku 15-stu lat spaliła swoje pamiętniki, które pisała od 9-go roku życia, bo: "Były tak głupie, że ogarnął mnie wstyd. I w dodatku bardzo nudne. Co dnia opisywałam wiernie, jaka była pogoda." Sądząc po Twoim wpisie, mogły być jednak bardzo zabawne. A przy tym jakże cenne dla badaczy historii meteorologii :)
Madziu Z., a L.M.Montgomery w wieku 15-stu lat spaliła swoje pamiętniki, które pisała od 9-go roku życia, bo: "Były tak głupie, że ogarnął mnie wstyd. I w dodatku bardzo nudne. Co dnia opisywałam wiernie, jaka była pogoda." Sądząc po Twoim wpisie, mogły być jednak bardzo zabawne. A przy tym jakże cenne dla badaczy historii meteorologii :)
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 11:39:
Dzień dobry, Pani Małgosiu i Księgowi Drodzy! Dopadlszy wolnej chwili, zerkam na ulubiona stronę, a tu jak zawsze delicje literackie ! Z "Ptysiem moim" na czele :D z każdym nowopoznanym tłumaczeniem Pana S.B. jestem jeszcze bardziej pełna podziwu dla Jego geniuszu. "Ptysiu mój"- "Honey Pie"; to aż się prosi o połączenie:) w ogóle wiersz jest genialny, taki "hollywoodzki" w stylu, ale nie ma w tym kiczu. Znów zasługa świetnego pióra Tłumacza. Autorko Kochana, jak dobrze, że odkrywa Pani dla nas Brata :) A Sławek Lewandowski jest idealny. Sama bym się zakochała;) dziękuję za kolejny przeciek "Jowiszowy" :) i bardzo cieszy fakt, że ma Pani już kilka pomysłów na "Chucherko". Teraz tylko sił i czasu życzę;))) żeby nam się Chucherko nie stało Chuchrem od tego czekania w napięciu;) że nie będzie w nim pandemii- to nawet lepiej, i tak wszyscy mamy jej po kokardy;) tu słówko do Doroty z Katowic- czyli Jozinek i Agata to już ozdrowiency!! ☆☆ Pani Małgosiu, wyprzedziła Pani epokę:D Zgredzie, padłam na widok "Na święty Walenty ureguluj alimenty" :) no i róże, Droga Ulubiona, roze!!! Piękne jak zawsze. Pozdrawiam.
Dzień dobry, Pani Małgosiu i Księgowi Drodzy! Dopadlszy wolnej chwili, zerkam na ulubiona stronę, a tu jak zawsze delicje literackie ! Z "Ptysiem moim" na czele :D z każdym nowopoznanym tłumaczeniem Pana S.B. jestem jeszcze bardziej pełna podziwu dla Jego geniuszu. "Ptysiu mój"- "Honey Pie"; to aż się prosi o połączenie:) w ogóle wiersz jest genialny, taki "hollywoodzki" w stylu, ale nie ma w tym kiczu. Znów zasługa świetnego pióra Tłumacza. Autorko Kochana, jak dobrze, że odkrywa Pani dla nas Brata :) A Sławek Lewandowski jest idealny. Sama bym się zakochała;) dziękuję za kolejny przeciek "Jowiszowy" :) i bardzo cieszy fakt, że ma Pani już kilka pomysłów na "Chucherko". Teraz tylko sił i czasu życzę;))) żeby nam się Chucherko nie stało Chuchrem od tego czekania w napięciu;) że nie będzie w nim pandemii- to nawet lepiej, i tak wszyscy mamy jej po kokardy;) tu słówko do Doroty z Katowic- czyli Jozinek i Agata to już ozdrowiency!! ☆☆ Pani Małgosiu, wyprzedziła Pani epokę:D Zgredzie, padłam na widok "Na święty Walenty ureguluj alimenty" :) no i róże, Droga Ulubiona, roze!!! Piękne jak zawsze. Pozdrawiam.
Julcia Noelka z Łódź napisał/a 23 lutego 2021 o 17:47:
Cześć Małgosiu jestem twoją wielką fankom bardzo lubie czytać twoje książki czytam dziecko piątku bardzo bardzo bardzo lubie cię.
Cześć Małgosiu jestem twoją wielką fankom bardzo lubie czytać twoje książki czytam dziecko piątku bardzo bardzo bardzo lubie cię.
Magda Z. napisał/a 23 lutego 2021 o 17:05:
Znalazłam stary pamiętniczek. Kiedy miałam akurat 9 lat (jak niezbicie wskazuje data), zapragnęłam pisać listy do ulubionej pisarki. Pierwszy liścik (były jeszcze kolejne) brzmi następująco: "Droga Lucy Maud Montogmery/ Ten list będzie krótki bo jeszcze muszę napisać do twojej bohaterki Emilki. Bardzo mi się podobają twoje książki. Muszę już kończyć./ Żegnaj (na razie)/ Madzia" I dalej: "8 marca '95/ Droga Emilko! Czytam książkę o Tobie. Szybko skończę list bo chcę ją czytać. Dziękuję za podsunięcie mi pomysłu z pamiętnikiem. Wszystko wytłumaczę następnym razem. Do widzenia Emilko./ Madzia" (pisownia oryginalna)
Znalazłam stary pamiętniczek. Kiedy miałam akurat 9 lat (jak niezbicie wskazuje data), zapragnęłam pisać listy do ulubionej pisarki. Pierwszy liścik (były jeszcze kolejne) brzmi następująco: "Droga Lucy Maud Montogmery/ Ten list będzie krótki bo jeszcze muszę napisać do twojej bohaterki Emilki. Bardzo mi się podobają twoje książki. Muszę już kończyć./ Żegnaj (na razie)/ Madzia" I dalej: "8 marca '95/ Droga Emilko! Czytam książkę o Tobie. Szybko skończę list bo chcę ją czytać. Dziękuję za podsunięcie mi pomysłu z pamiętnikiem. Wszystko wytłumaczę następnym razem. Do widzenia Emilko./ Madzia" (pisownia oryginalna)
Hanka - Nutria z poznania napisał/a 23 lutego 2021 o 13:47:
Kochana MM! piszę książkę podobną do twoich. Mam już 34 strony. Ale żadnego pomysłu na tytuł może mi pomożesz? Roboczy tytuł to "Książka". Pozdrawiam.
Kochana MM! piszę książkę podobną do twoich. Mam już 34 strony. Ale żadnego pomysłu na tytuł może mi pomożesz? Roboczy tytuł to "Książka". Pozdrawiam.
Dorota z Katowice napisał/a 23 lutego 2021 o 09:22:
Szanowna Pani Małgorzato! Dziękuję za przywrócenie pamięci, że przed 2020 rokiem też zdarzały się pewne objawy... Czytam sobie dzisiaj McDusię a tam rozmowa Józinka z koleżanką Agatą :" - (...) Łeb mi pęka. - Znam to - rzekł znowu Józef. (...) - A smak straciłaś? - Uhm. I węch. - Chyba złapaliśmy tego samego wirusa. " Pozdrawiam :-)
Szanowna Pani Małgorzato! Dziękuję za przywrócenie pamięci, że przed 2020 rokiem też zdarzały się pewne objawy... Czytam sobie dzisiaj McDusię a tam rozmowa Józinka z koleżanką Agatą :" - (...) Łeb mi pęka. - Znam to - rzekł znowu Józef. (...) - A smak straciłaś? - Uhm. I węch. - Chyba złapaliśmy tego samego wirusa. " Pozdrawiam :-)
Aka z Łodzi napisał/a 22 lutego 2021 o 23:19:
Czytam właśnie Pamiętniki L.M.Montgomery "Krajobraz dzieciństwa" i również zachęciła mnie do nich "antyreklama":) Bardzo ciekawy opis świata z lat 1889-1897 - szczególnie w odniesieniu do obecnych czasów. Pozdrawiamy z Tatr - a jednak udało się w tym roku wyskoczyć na narty :)
Czytam właśnie Pamiętniki L.M.Montgomery "Krajobraz dzieciństwa" i również zachęciła mnie do nich "antyreklama":) Bardzo ciekawy opis świata z lat 1889-1897 - szczególnie w odniesieniu do obecnych czasów. Pozdrawiamy z Tatr - a jednak udało się w tym roku wyskoczyć na narty :)
Rta z Zielona Góra napisał/a 21 lutego 2021 o 19:03:
Dzięki za poprawienie mojego wpisu na "oj posypią się pióra".Akurat ja całek się nie boję ,ale cóż nie wszyscy tak mają .Po prostu trochę się zdziwiłam.
Dzięki za poprawienie mojego wpisu na "oj posypią się pióra".Akurat ja całek się nie boję ,ale cóż nie wszyscy tak mają .Po prostu trochę się zdziwiłam.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 21 lutego 2021 o 10:17:
Bardzo bym chciała żeby było "na Jowisza2" jedynka bardzo mi się spodobała.
Bardzo bym chciała żeby było "na Jowisza2" jedynka bardzo mi się spodobała.
Kasztanowłosa napisał/a 21 lutego 2021 o 09:02:
Rta, całek nie ma nawet na rozszerzeniu jak na razie, więc spokojnie. ;)
Rta, całek nie ma nawet na rozszerzeniu jak na razie, więc spokojnie. ;)
Gio napisał/a 20 lutego 2021 o 20:32:
Relacja Ani od razu skojarzyła mi się ze "Szwungszajbą". I jeszcze z tym: "Żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi".
Relacja Ani od razu skojarzyła mi się ze "Szwungszajbą". I jeszcze z tym: "Żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi".
Basia napisał/a 20 lutego 2021 o 19:48:
Nie straszyć całkami please! Ja w tym roku zdaję maturę. Pani Małgosiu, my naprawdę mamy trudno. Proszę za nas trzymać kciuki.
Nie straszyć całkami please! Ja w tym roku zdaję maturę. Pani Małgosiu, my naprawdę mamy trudno. Proszę za nas trzymać kciuki.
Basia Or. napisał/a 20 lutego 2021 o 19:22:
DUA, z serca dziękuję za list do mojej mamy. Bardzo pomógł.
DUA, z serca dziękuję za list do mojej mamy. Bardzo pomógł.
Alicja napisał/a 20 lutego 2021 o 19:00:
"Na Jowisza" cieszy i bawi, ilekroć do niej powracam. Dzięki za te cudne anegdotki! Pani Małgosiu, a czy będzie jeszcze jakiś mały choćby przeciek z "Na Jowisza2"? Prooooszę...
"Na Jowisza" cieszy i bawi, ilekroć do niej powracam. Dzięki za te cudne anegdotki! Pani Małgosiu, a czy będzie jeszcze jakiś mały choćby przeciek z "Na Jowisza2"? Prooooszę...
Joanna napisał/a 20 lutego 2021 o 18:48:
Zawiść to cena sukcesu...:) Ale, jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... W wypadku dobrego towaru (przepraszam za to słowo odnośnie ksiażki) antyreklama staje się najlepszą reklamą...
Zawiść to cena sukcesu...:) Ale, jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... W wypadku dobrego towaru (przepraszam za to słowo odnośnie ksiażki) antyreklama staje się najlepszą reklamą...
Ania napisał/a 20 lutego 2021 o 18:10:
Kochana Pani Małgorzato! Przyszłam podzielić się z Panią pewną anegdotą, która wydała mi się dość zabawna. Zastanawiałam się od jakiegoś czasu nad kupnem Pani najnowszej książki: "Na Jowisza". Co jakiś czas wracam na stronę Empiku, patrzę na nią potem wracam do swoich zajęć, potem zapominam a potem wracam znowu na tą stronę... aż w końcu zaczęłam przeglądać różne recenzje... większość jest przychylnych... ale trafiła się taka recenzja, w której jakieś "facetki" strasznie " się pastwią" nad tą książką.. więc słucham słucham i tak słucham co tam marudzą, aż w końcu mówię do siebie ... "słucham?!" One tam mówią, że (jako zarzut) w "na Jowisza" aż tak dużo nie ma o Jeżycjadzie, że zamiast tego jest dużo anegdot z Pani życia, korespondencja z Pani bratem itd. .... "oo to super!" myślę sobie! Zawsze mnie bardzo ciekawiła Jeżycjada "od kuchni" dlatego nie mogę obok tego przejść obojętne i lecę kupować! I tym sposobem zostałam przekonana do zakupu. Miłego weekendu kochana MM <3 !:D
Kochana Pani Małgorzato! Przyszłam podzielić się z Panią pewną anegdotą, która wydała mi się dość zabawna. Zastanawiałam się od jakiegoś czasu nad kupnem Pani najnowszej książki: "Na Jowisza". Co jakiś czas wracam na stronę Empiku, patrzę na nią potem wracam do swoich zajęć, potem zapominam a potem wracam znowu na tą stronę... aż w końcu zaczęłam przeglądać różne recenzje... większość jest przychylnych... ale trafiła się taka recenzja, w której jakieś "facetki" strasznie " się pastwią" nad tą książką.. więc słucham słucham i tak słucham co tam marudzą, aż w końcu mówię do siebie ... "słucham?!" One tam mówią, że (jako zarzut) w "na Jowisza" aż tak dużo nie ma o Jeżycjadzie, że zamiast tego jest dużo anegdot z Pani życia, korespondencja z Pani bratem itd. .... "oo to super!" myślę sobie! Zawsze mnie bardzo ciekawiła Jeżycjada "od kuchni" dlatego nie mogę obok tego przejść obojętne i lecę kupować! I tym sposobem zostałam przekonana do zakupu. Miłego weekendu kochana MM <3 !:D
Rta z Zielona Góra napisał/a 20 lutego 2021 o 17:43:
W tym roku na maturach oj posypią się pióra.
W tym roku na maturach oj posypią się pióra.
Rta z Zielona Góra napisał/a 20 lutego 2021 o 17:38:
Czy rzeczywiście mogą być całki na maturze?
Czy rzeczywiście mogą być całki na maturze?
Julcia Noelka z Łódz napisał/a 18 lutego 2021 o 19:47:
Czejść jestem Jula i uwielbiam twoje książki😀
Czejść jestem Jula i uwielbiam twoje książki😀
POLA-ROBROJKA z Łódź napisał/a 18 lutego 2021 o 19:45:
👋👋👋😄😄😄
👋👋👋😄😄😄
mama Isi napisał/a 18 lutego 2021 o 09:04:
Czy to pierwsze oranżowe cudo to Ladenburg? Ależ się wybarwiło!
Czy to pierwsze oranżowe cudo to Ladenburg? Ależ się wybarwiło!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 17 lutego 2021 o 10:02:
Właśnie przeczytałam w "NA JOWISZA" o twoim ślubie i znalazłam przepis na bombę serową mama myśli o jej zrobieniu
Właśnie przeczytałam w "NA JOWISZA" o twoim ślubie i znalazłam przepis na bombę serową mama myśli o jej zrobieniu
Obywatelka Warszawy ( Marysia) napisał/a 16 lutego 2021 o 16:07:
Mi osobiście najbardziej podoba się Charles Simic.
Mi osobiście najbardziej podoba się Charles Simic.
Irys napisał/a 16 lutego 2021 o 15:10:
Święty Walenty w słodycz zaklęty:)
Święty Walenty w słodycz zaklęty:)
Mary Meg z Wrocław napisał/a 16 lutego 2021 o 15:03:
I po świętym Walentym do łez bawią mnie Wasze talenty! Dziękuję! :)))
I po świętym Walentym do łez bawią mnie Wasze talenty! Dziękuję! :)))
Krystyna z Kraków napisał/a 16 lutego 2021 o 09:13:
Kraków, Małopolska, 16.02.2021 Witam panią! :) Ja mam takie pytanie, bo już 2 lata czekam :( i chcę wiedzieć, czy książka "Chucherko" będzie wydana? Już nie mogę się jej doczekać! :D Jestem pani fanką od prawie 4 lat, kiedy to starsza siostra dała mi "Kwiat Kalafiora". Od razu polubiłam Gabrysię. Pamiętam całą Jeżycjadę na pamięć, więc tylko od czasu do czasu przeczytam dla przypomnienia. Życzę miłego dnia! :) Krystyna
Kraków, Małopolska, 16.02.2021 Witam panią! :) Ja mam takie pytanie, bo już 2 lata czekam :( i chcę wiedzieć, czy książka "Chucherko" będzie wydana? Już nie mogę się jej doczekać! :D Jestem pani fanką od prawie 4 lat, kiedy to starsza siostra dała mi "Kwiat Kalafiora". Od razu polubiłam Gabrysię. Pamiętam całą Jeżycjadę na pamięć, więc tylko od czasu do czasu przeczytam dla przypomnienia. Życzę miłego dnia! :) Krystyna
mama Isi napisał/a 16 lutego 2021 o 09:11:
No i przypomniały mi się smarkate lata. I teraz chodzę i podśpiewuję Beatlesów: Honey pie you are making me crazy/ I'm in love but I'm lazy /So won't you please come home./ Oh honey pie /my position is tragic /Come and show me the magic/ of your Hollywood song./ You became a legend of the silver screen /And now the thought of meeting you Makes me weak in the knee. /Oh honey pie you are driving me frantic /Sail across the Atlantic /To be where you belong.
No i przypomniały mi się smarkate lata. I teraz chodzę i podśpiewuję Beatlesów: Honey pie you are making me crazy/ I'm in love but I'm lazy /So won't you please come home./ Oh honey pie /my position is tragic /Come and show me the magic/ of your Hollywood song./ You became a legend of the silver screen /And now the thought of meeting you Makes me weak in the knee. /Oh honey pie you are driving me frantic /Sail across the Atlantic /To be where you belong.
Sowa P. napisał/a 15 lutego 2021 o 23:02:
O-o-ą! Saint-Valentin!
O-o-ą! Saint-Valentin!
KokoszaNel napisał/a 15 lutego 2021 o 22:15:
Kiedy w Walentego róże - będą całki na maturze!
Kiedy w Walentego róże - będą całki na maturze!
WiolaM. napisał/a 15 lutego 2021 o 18:51:
Na święty Walenty miłuj bez zachęty.
Na święty Walenty miłuj bez zachęty.
Rta z Zielona Góra napisał/a 15 lutego 2021 o 18:47:
Ach jak ja Panią kocham i to nawet po Walentynkach
Ach jak ja Panią kocham i to nawet po Walentynkach
Bożena napisał/a 15 lutego 2021 o 18:33:
Na święty Walenty wiersze – ornamenty. Wiersze – monumenty. Emily Dickinson i ten niezwykły wiersz-perełka, 4 wersy, a przecież monument. W genialnym przekładzie. Wracam do niego w nieskończoność.
Na święty Walenty wiersze – ornamenty. Wiersze – monumenty. Emily Dickinson i ten niezwykły wiersz-perełka, 4 wersy, a przecież monument. W genialnym przekładzie. Wracam do niego w nieskończoność.
Bożena napisał/a 15 lutego 2021 o 18:32:
Na święty Walenty kwitną sentymenty. Na święty Walenty płoną dekadenty. Na święty Walenty żadne abstynenty. Na święty Walenty balują studenty.
Na święty Walenty kwitną sentymenty. Na święty Walenty płoną dekadenty. Na święty Walenty żadne abstynenty. Na święty Walenty balują studenty.
Anette napisał/a 15 lutego 2021 o 18:21:
Jak wspaniale zobaczyć w środku zimy pomarańczowe i żółte róże i kwitnący ogród! Też zwróciłam uwagę na Ptysia - świetne tłumaczenie :) PS. Jeszcze 5 tygodni i wiosna zawita!
Jak wspaniale zobaczyć w środku zimy pomarańczowe i żółte róże i kwitnący ogród! Też zwróciłam uwagę na Ptysia - świetne tłumaczenie :) PS. Jeszcze 5 tygodni i wiosna zawita!
Ktoś:) z Bielsko napisał/a 15 lutego 2021 o 15:31:
Dzień Dobry! Prezentacja bardzo pomogła mi w omawianiu lektury. którą jest właśnie pani książka:)
Dzień Dobry! Prezentacja bardzo pomogła mi w omawianiu lektury. którą jest właśnie pani książka:)
Katarzyna M. z Kraków napisał/a 15 lutego 2021 o 15:02:
Święty Walenty z pewnością tu nie pominięty (jak widzę...). Zwracam Państwa uwagę na genialne tłumaczenie Stanisława Barańczaka zwrotu "Honey Pie" na "Ptysiu mój"!! Sama słodycz i sedno wyrazu! Co by tu zrobić, żeby to upowszechnić? Upowszechniajmy wszyscy!
Święty Walenty z pewnością tu nie pominięty (jak widzę...). Zwracam Państwa uwagę na genialne tłumaczenie Stanisława Barańczaka zwrotu "Honey Pie" na "Ptysiu mój"!! Sama słodycz i sedno wyrazu! Co by tu zrobić, żeby to upowszechnić? Upowszechniajmy wszyscy!
aknordeiB napisał/a 15 lutego 2021 o 14:27:
Na święty Walenty zarzucaj przynęty.
Na święty Walenty zarzucaj przynęty.
Zgred napisał/a 15 lutego 2021 o 09:47:
Na Świętego Walentego nie pompuj swojego ego.
Na Świętego Walentego nie pompuj swojego ego.
Zgred napisał/a 15 lutego 2021 o 09:13:
Na Święty Walenty: były momenty?
Na Święty Walenty: były momenty?
mama Isi napisał/a 15 lutego 2021 o 09:02:
Nieugięty święty Walenty zamrozi wszystkie wiercipięty.
Nieugięty święty Walenty zamrozi wszystkie wiercipięty.
mama Isi napisał/a 15 lutego 2021 o 08:33:
Święty Walenty ma ekwiwalenty.
Święty Walenty ma ekwiwalenty.
Zgred napisał/a 15 lutego 2021 o 01:23:
Na Święty Walenty wszędzie zapach mięty.
Na Święty Walenty wszędzie zapach mięty.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 23:51:
Był Słowacki, ale narzucający się Mickiewicz jest chyba zbyt śmiały.
Był Słowacki, ale narzucający się Mickiewicz jest chyba zbyt śmiały.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 23:49:
Na Święty Walenty stosuj detergenty.
Na Święty Walenty stosuj detergenty.
Magda Z. napisał/a 14 lutego 2021 o 22:47:
Na św. Walenty przyszykuj prezenty. Święty Walenty nadchodzi, cieszą się starzy i młodzi. Jak na Walentego śniegi i zawieje, każdy zakochany z miłości szaleje. Gdy na Walentego ślisko, nadejście wiosny już blisko. (Oby).
Na św. Walenty przyszykuj prezenty. Święty Walenty nadchodzi, cieszą się starzy i młodzi. Jak na Walentego śniegi i zawieje, każdy zakochany z miłości szaleje. Gdy na Walentego ślisko, nadejście wiosny już blisko. (Oby).
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 22:26:
Na Święty Walenty: "Bar wzięty!". Na Święty Walenty nie bądź taki spięty.
Na Święty Walenty: "Bar wzięty!". Na Święty Walenty nie bądź taki spięty.
Bielsko napisał/a 14 lutego 2021 o 22:11:
Na święty Walenty zdrajca jest przeklęty. Na święty Walenty marzną ekskrementy. I atramenty.
Na święty Walenty zdrajca jest przeklęty. Na święty Walenty marzną ekskrementy. I atramenty.
*** napisał/a 14 lutego 2021 o 22:05:
Na święty Walenty odkop swe talenty!
Na święty Walenty odkop swe talenty!
Alicja napisał/a 14 lutego 2021 o 22:04:
Genialne przekłady pana Barańczaka... Ptysiu mój!
Genialne przekłady pana Barańczaka... Ptysiu mój!
Joanna napisał/a 14 lutego 2021 o 22:01:
Na święty Walenty policz elementy.
Na święty Walenty policz elementy.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 21:48:
Na Święty Walenty ureguluj alimenty.
Na Święty Walenty ureguluj alimenty.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 20:56:
Na Święty Walenty młody owies pomięty. Na Święty Walenty obiecują sakramenty.
Na Święty Walenty młody owies pomięty. Na Święty Walenty obiecują sakramenty.
mama Isi napisał/a 14 lutego 2021 o 19:55:
Był mróz dzisiaj, więc wiosna idzie. O, jak dobrze! Mam nadzieję, że róże przetrwały mrozy.
Był mróz dzisiaj, więc wiosna idzie. O, jak dobrze! Mam nadzieję, że róże przetrwały mrozy.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 19:15:
Na Święty Walenty podlewaj sukulenty.
Na Święty Walenty podlewaj sukulenty.
mama Isi napisał/a 14 lutego 2021 o 18:00:
Gdy na św. Walenty mróz, chowaj sanie, szykuj wóz. Jak Walenty nie poleje, to na wiosnę masz nadzieję. Gdy na święty Walek deszcze, mrozy ostre wrócą jeszcze. Święty Walenty rad odmrozi pięty. Święty Walenty bywa nieugięty.
Gdy na św. Walenty mróz, chowaj sanie, szykuj wóz. Jak Walenty nie poleje, to na wiosnę masz nadzieję. Gdy na święty Walek deszcze, mrozy ostre wrócą jeszcze. Święty Walenty rad odmrozi pięty. Święty Walenty bywa nieugięty.
KokoszaNel napisał/a 14 lutego 2021 o 16:15:
Czy te ostatnie róże to Pani ulubione Louis Odier? Ale nam Pani tętniący życiem kolorami i zapachami i wierszami ogród przechowała! Czuję się jak myszkujący po spiżarni Józinek :) Wszystkiego najlepszego z okazji Walentego!
Czy te ostatnie róże to Pani ulubione Louis Odier? Ale nam Pani tętniący życiem kolorami i zapachami i wierszami ogród przechowała! Czuję się jak myszkujący po spiżarni Józinek :) Wszystkiego najlepszego z okazji Walentego!
Wannabe napisał/a 13 lutego 2021 o 22:23:
Potwierdzam - Sławek jak żywy :) Cieszę się na kolejną część „Na Jowisza!”. I strasznie rozśmieszył mnie ten raster! Sama kupiłam sobie kilka namacalnych (nie cyfrowych!) rastrów w Japonii, ale nigdy w końcu ich nie użyłam. Może trochę szkoda, ale żal mi było.
Potwierdzam - Sławek jak żywy :) Cieszę się na kolejną część „Na Jowisza!”. I strasznie rozśmieszył mnie ten raster! Sama kupiłam sobie kilka namacalnych (nie cyfrowych!) rastrów w Japonii, ale nigdy w końcu ich nie użyłam. Może trochę szkoda, ale żal mi było.
KokoszaNel napisał/a 13 lutego 2021 o 18:56:
Na Sławka-3 zgadzamy się per acclamationem. Pozdrowienia od Pisklątka, które podumawszy nad okładką "Na Jowisza" skomentowało: "Pi-pi" - a propos bobciowego Mysza najwyraźniej.
Na Sławka-3 zgadzamy się per acclamationem. Pozdrowienia od Pisklątka, które podumawszy nad okładką "Na Jowisza" skomentowało: "Pi-pi" - a propos bobciowego Mysza najwyraźniej.
Bożena napisał/a 13 lutego 2021 o 17:06:
TO JEST Sławek. Idealny! Oczy, włosy, mina; oczywiście golf. Nic bym nie zmieniała. A widok z okna - marzenie.
TO JEST Sławek. Idealny! Oczy, włosy, mina; oczywiście golf. Nic bym nie zmieniała. A widok z okna - marzenie.
Irys napisał/a 13 lutego 2021 o 10:11:
Dobry ten Sławek! A jego uśmieszek igrający w kącikach ust to chyba z powodu obserwacji zmagań Marka, który podczas zadymki śnieżnej i wichury walczył z drzwiami balkonowymi by wpuścić zmarzniętych gości weselnych do domu?
Dobry ten Sławek! A jego uśmieszek igrający w kącikach ust to chyba z powodu obserwacji zmagań Marka, który podczas zadymki śnieżnej i wichury walczył z drzwiami balkonowymi by wpuścić zmarzniętych gości weselnych do domu?
KrzysztO z Rumia napisał/a 13 lutego 2021 o 09:02:
DUA, niesymetryczny wąsik winien pozostać, Sławek wszak nie był perfekcjonistą i mógł był go przyciąć nierówno, nie zwracając na to uwagi. Jeden z powodów, dla których Ida go nie wybrała.
DUA, niesymetryczny wąsik winien pozostać, Sławek wszak nie był perfekcjonistą i mógł był go przyciąć nierówno, nie zwracając na to uwagi. Jeden z powodów, dla których Ida go nie wybrała.
Basia N napisał/a 12 lutego 2021 o 11:32:
DUA, ten Sławek jest bombowy, atomowy! Te oczy... Uznanie dla autorki!
DUA, ten Sławek jest bombowy, atomowy! Te oczy... Uznanie dla autorki!
Krystyna P. z Nowy Sącz napisał/a 11 lutego 2021 o 17:56:
Pani Małgosiu! Sporo czytam, ale jak dotąd, Jeżycjada ma dla mnie największą wartość ( zaraz po Biblii, którą kocham za tajemniczość i nieustanną możliwość odkrywania w niej na nowo siebie i innych). Zaraz za Jeżycjadą stoją w rządku: Ania z Zielonego Wzgórza, Mała Księżniczka i Mary z Tajemniczego Ogrodu. Pani książki ukształtowały mnie jako człowieka, bardzo za to dziękuję! Tak jak inni bywalcy Księgi Gości, wielokrotnie wracałam do całej jeżycjadowej serii. Z Noelką, Pulpecją i Sprężyną widuję się co najmniej kilka razy do roku. Mam wrażenie, że dobrze Panią znam i się przyjaźnimy. Myślę, że gdyby było mi dane kiedyś spotkać Panią, musiałabym walczyć ze sobą, żeby nie rzucić się Pani na szyję i mocno uściskać. Pewnie to dziwne uczucie (że my znamy Panią, a Pani nas nie), ale nic Pani na to nie poradzi. Pisząc, pierwsza wyciągnęła Pani do nas rękę i już się nie da jej "odwyciągnąć". Jestem wdzięczna za każde nakreślone zdanie i każdą ilustrację. Za podzielenie się sobą na kartach książek. Są jak terapia, której jeszcze do końca nie zgłębiłam, bo przecież piszesz, Droga Autorko, o rzeczach zwykłych. Uczysz wdzięczności za codzienność, dostrzegania w niej piękna. To wspaniały dar. Kiedyś ja także napiszę książkę. Będzie zupełnie inna niż Pani twórczość. Ale też chciałabym się podzielić sobą z innymi. Proszę mi życzyć szczęścia! Pozdrawiam i życzę zdrowia i błogosławieństwa Bożego dla Pani i najbliższych.
Pani Małgosiu! Sporo czytam, ale jak dotąd, Jeżycjada ma dla mnie największą wartość ( zaraz po Biblii, którą kocham za tajemniczość i nieustanną możliwość odkrywania w niej na nowo siebie i innych). Zaraz za Jeżycjadą stoją w rządku: Ania z Zielonego Wzgórza, Mała Księżniczka i Mary z Tajemniczego Ogrodu. Pani książki ukształtowały mnie jako człowieka, bardzo za to dziękuję! Tak jak inni bywalcy Księgi Gości, wielokrotnie wracałam do całej jeżycjadowej serii. Z Noelką, Pulpecją i Sprężyną widuję się co najmniej kilka razy do roku. Mam wrażenie, że dobrze Panią znam i się przyjaźnimy. Myślę, że gdyby było mi dane kiedyś spotkać Panią, musiałabym walczyć ze sobą, żeby nie rzucić się Pani na szyję i mocno uściskać. Pewnie to dziwne uczucie (że my znamy Panią, a Pani nas nie), ale nic Pani na to nie poradzi. Pisząc, pierwsza wyciągnęła Pani do nas rękę i już się nie da jej "odwyciągnąć". Jestem wdzięczna za każde nakreślone zdanie i każdą ilustrację. Za podzielenie się sobą na kartach książek. Są jak terapia, której jeszcze do końca nie zgłębiłam, bo przecież piszesz, Droga Autorko, o rzeczach zwykłych. Uczysz wdzięczności za codzienność, dostrzegania w niej piękna. To wspaniały dar. Kiedyś ja także napiszę książkę. Będzie zupełnie inna niż Pani twórczość. Ale też chciałabym się podzielić sobą z innymi. Proszę mi życzyć szczęścia! Pozdrawiam i życzę zdrowia i błogosławieństwa Bożego dla Pani i najbliższych.
Sosna napisał/a 11 lutego 2021 o 14:21:
A ogrodu chyba pilnuje bałwanek. Z takimi widokami za oknem, na pewno nie brakuje pomysłów.
A ogrodu chyba pilnuje bałwanek. Z takimi widokami za oknem, na pewno nie brakuje pomysłów.
*** napisał/a 11 lutego 2021 o 13:09:
Pani Małgosiu, ten Sławek to aż za przystojny! Trzeba mu domalować jakąś skazę...;)
Pani Małgosiu, ten Sławek to aż za przystojny! Trzeba mu domalować jakąś skazę...;)
Aleksandra z Podlasie z urodzenia Lubelszczyzna z wyboru napisał/a 10 lutego 2021 o 23:49:
Pani Małgorzato, uwielbiam Pani twórczość, JEŻYCJADA jest piękna, mądrą, ciekawa, pouczająca, rozbawiająca i można by dodać jeszcze wiele wszystko w superlatywach. Swoją przygodę z Pani książkami zaczęłam w gimnazjum mając 13l gdy poszłam do biblioteki coś wypożyczyć, i dostałam z rekomendacją "Kłamczuchę" skradła mi serce, dzisiaj mam 33lata mam już większość zbioru kocham każdą jedną część, trzeba być Geniuszem pisząc kolejną część przygód rodziny Borejków w tak ciekawy, wciągający sposób, te wszystkie nominację, nagrody to mało żeby oddać to jak jest Pani wspaniałym autorem, dziękuję za każdą kolejną część ! POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE,ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA
Pani Małgorzato, uwielbiam Pani twórczość, JEŻYCJADA jest piękna, mądrą, ciekawa, pouczająca, rozbawiająca i można by dodać jeszcze wiele wszystko w superlatywach. Swoją przygodę z Pani książkami zaczęłam w gimnazjum mając 13l gdy poszłam do biblioteki coś wypożyczyć, i dostałam z rekomendacją "Kłamczuchę" skradła mi serce, dzisiaj mam 33lata mam już większość zbioru kocham każdą jedną część, trzeba być Geniuszem pisząc kolejną część przygód rodziny Borejków w tak ciekawy, wciągający sposób, te wszystkie nominację, nagrody to mało żeby oddać to jak jest Pani wspaniałym autorem, dziękuję za każdą kolejną część ! POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE,ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA
WiolaM. napisał/a 10 lutego 2021 o 19:12:
Fluid! Właśnie ostatnie dni umilam sobie chadzając z Geniusią na obiadki. Od lat czytając tę część, tęskniłam za piękną zimą - i już od ponad miesiąca taką mam za oknem. A wersja Sławka według mnie najlepsza! Pozdrawiam serdecznie, życząc twórczej weny : )
Fluid! Właśnie ostatnie dni umilam sobie chadzając z Geniusią na obiadki. Od lat czytając tę część, tęskniłam za piękną zimą - i już od ponad miesiąca taką mam za oknem. A wersja Sławka według mnie najlepsza! Pozdrawiam serdecznie, życząc twórczej weny : )
mama Isi napisał/a 10 lutego 2021 o 18:58:
"Na Jowisza 2" na jesieni! Niech żyje kochany Starosta! Haruje jak mrówka nie bacząc na mrozy i śnieżyce, a przecież, jak prawdziwy człowiek Renesansu, zdążył też i bałwana ulepić.
"Na Jowisza 2" na jesieni! Niech żyje kochany Starosta! Haruje jak mrówka nie bacząc na mrozy i śnieżyce, a przecież, jak prawdziwy człowiek Renesansu, zdążył też i bałwana ulepić.
Hanka - Nutria z Poznań napisał/a 10 lutego 2021 o 18:52:
witaj MM! jestem Hanka i zaczęłam moją przygodę z Jeżycjadą w marcu zaczynając od "opium w rosole" potem przeczytałam "kwiat kalafiora". W wakacje zrobiłam przerwę i dopiero na jesieni po moich 10 urodzinach ruszyłam z kopyta! Na gwiazdkę dostałam najlepszy prezent na świecie (przynajmniej dla mnie) całą serię Jeżycjady. Teraz czytam "Kalamburkę" i ciekawi mnie dlaczego tak rozwinęłaś temat Mili Bojerko?
witaj MM! jestem Hanka i zaczęłam moją przygodę z Jeżycjadą w marcu zaczynając od "opium w rosole" potem przeczytałam "kwiat kalafiora". W wakacje zrobiłam przerwę i dopiero na jesieni po moich 10 urodzinach ruszyłam z kopyta! Na gwiazdkę dostałam najlepszy prezent na świecie (przynajmniej dla mnie) całą serię Jeżycjady. Teraz czytam "Kalamburkę" i ciekawi mnie dlaczego tak rozwinęłaś temat Mili Bojerko?
mama Isi napisał/a 10 lutego 2021 o 18:52:
Jako żywo - Sławek jak żywy! Właśnie po kimś takim można się spodziewać, że po ostatecznym zerwaniu będzie zajeżdżał pod okna Idusi coraz bardziej luksusowymi samochodami celem wywołania jej zazdrości. Mężczyzna, na którego pomysły patrząc człowiek (tzn.kobieta) powiada sobie w duchu: "Ech, mężczyźni." I odchodzi w siną dal jak gdyby nigdy nic.
Jako żywo - Sławek jak żywy! Właśnie po kimś takim można się spodziewać, że po ostatecznym zerwaniu będzie zajeżdżał pod okna Idusi coraz bardziej luksusowymi samochodami celem wywołania jej zazdrości. Mężczyzna, na którego pomysły patrząc człowiek (tzn.kobieta) powiada sobie w duchu: "Ech, mężczyźni." I odchodzi w siną dal jak gdyby nigdy nic.
Anette napisał/a 10 lutego 2021 o 18:23:
Pani Małgorzato, dziękuję za przeciek Jowiszowy! Sławek świetny - nie dziwię się, że kiedyś Idusia straciła dla niego głowę :) Bardzo się cieszę, że praca wre, że wszystko idzie zgodnie z planem i na koniec lata, na pociechę będziemy mieć "Jowisza 2"! PS. Zaczęliśmy z Mężem remont naszego otrzymanego właśnie mieszkanka (naprawdę nieduże, ale własne!), w końcu będziemy "na swoim" i rozumiem już w pełni Idę, która potrafiła entuzjazmować się remontem Ruinki.
Pani Małgorzato, dziękuję za przeciek Jowiszowy! Sławek świetny - nie dziwię się, że kiedyś Idusia straciła dla niego głowę :) Bardzo się cieszę, że praca wre, że wszystko idzie zgodnie z planem i na koniec lata, na pociechę będziemy mieć "Jowisza 2"! PS. Zaczęliśmy z Mężem remont naszego otrzymanego właśnie mieszkanka (naprawdę nieduże, ale własne!), w końcu będziemy "na swoim" i rozumiem już w pełni Idę, która potrafiła entuzjazmować się remontem Ruinki.
Lawenda z Kartuzy napisał/a 10 lutego 2021 o 17:00:
Dzień dobry, serdecznie wszystkich pozdrawiam! Ten widok za oknem, po prostu cudowny! 😍Jak z jakiejś baśni. Mam nadzieję iż w te zimowe dni, nie braknie nikomu rodzinnego ciepła.😊 U nas śniegu mnóstwo, a ile ptaków za oknem! Gile, grubodzioby, dzwońce, sikory, kosy i sierpówki mają tu swoje schronienie na orzechu.🐦🌳
Dzień dobry, serdecznie wszystkich pozdrawiam! Ten widok za oknem, po prostu cudowny! 😍Jak z jakiejś baśni. Mam nadzieję iż w te zimowe dni, nie braknie nikomu rodzinnego ciepła.😊 U nas śniegu mnóstwo, a ile ptaków za oknem! Gile, grubodzioby, dzwońce, sikory, kosy i sierpówki mają tu swoje schronienie na orzechu.🐦🌳
atena napisał/a 10 lutego 2021 o 15:18:
Sławek cudny. Lubię jego uśmiech. Mam sentyment do wersji drugiej, przypomina mi pana od matematyki z liceum. Świetny człowiek.
Sławek cudny. Lubię jego uśmiech. Mam sentyment do wersji drugiej, przypomina mi pana od matematyki z liceum. Świetny człowiek.
Magda Z. napisał/a 10 lutego 2021 o 14:51:
No, i to jest właśnie taki Sławek, który najpierw mógłby się Idusi bardzo spodobać, a potem jednak rzeczona narzeczona mogłaby znaleźć jakiś powód, żeby go "puścić w trąbę" (jak to swego czasu napisała mama Isi).
No, i to jest właśnie taki Sławek, który najpierw mógłby się Idusi bardzo spodobać, a potem jednak rzeczona narzeczona mogłaby znaleźć jakiś powód, żeby go "puścić w trąbę" (jak to swego czasu napisała mama Isi).
Alicja napisał/a 10 lutego 2021 o 12:14:
Aaaaleee Sławek! Ma Pani rację, pani Małgosiu, lepszy być nie może! Prawie równie przystojny, jak Marek Pałys! Niecierpliwie czekam na Jowisza 2 i gratuluję szybkiej pracy!
Aaaaleee Sławek! Ma Pani rację, pani Małgosiu, lepszy być nie może! Prawie równie przystojny, jak Marek Pałys! Niecierpliwie czekam na Jowisza 2 i gratuluję szybkiej pracy!
Ania napisał/a 10 lutego 2021 o 10:36:
Dzień dobry! Na początek również bardzo dziękuję za Pani Twórczość, która ostatnio pozwoliła mi się przekopać przez to całe barbarzyństwo i brzydotę która się teraz wylała na świat i odnaleźć stary dobry porządek świata, w którym panuje miłość, dobroć, rzetelna praca oraz poczucie humoru, bo co jak co ale tego ostatniego Pani nie można odmówić:) Również uśmiecham się jak czytam wpisy dzieci w Księdze Gości, jedna dziewczynka wspomniała o tym, że tatuś kupił jej piękną grę "na skrzydłach", sprawdziłam rzeczywiście jest to piękna gra, chyba sama sobie ją kupię! (I za to lubię dzieci, można się od nich wiele nauczyć!)Bardzo podoba mi się, że nie będzie nic o pandemii w najnowszej książce,:) ... To już ciekawsze by było coś osadzonego w PRLu gdzie z braku laku ludzie mieli więcej wyobraźni i poczucia humoru! Wszystkiego dobrego!
Dzień dobry! Na początek również bardzo dziękuję za Pani Twórczość, która ostatnio pozwoliła mi się przekopać przez to całe barbarzyństwo i brzydotę która się teraz wylała na świat i odnaleźć stary dobry porządek świata, w którym panuje miłość, dobroć, rzetelna praca oraz poczucie humoru, bo co jak co ale tego ostatniego Pani nie można odmówić:) Również uśmiecham się jak czytam wpisy dzieci w Księdze Gości, jedna dziewczynka wspomniała o tym, że tatuś kupił jej piękną grę "na skrzydłach", sprawdziłam rzeczywiście jest to piękna gra, chyba sama sobie ją kupię! (I za to lubię dzieci, można się od nich wiele nauczyć!)Bardzo podoba mi się, że nie będzie nic o pandemii w najnowszej książce,:) ... To już ciekawsze by było coś osadzonego w PRLu gdzie z braku laku ludzie mieli więcej wyobraźni i poczucia humoru! Wszystkiego dobrego!
Tosieńka napisał/a 10 lutego 2021 o 08:01:
Kochana Pani Małgosiu, Sławek jak żywy! Portret jest piękny. Ma Pani zdolność malowania słowem i obrazem. Pozdrawiam ciepło zza zimnych, białych zasp (jaka piękna zima w tym roku!) i życzę wiele wytrwałości i sił twórczych.
Kochana Pani Małgosiu, Sławek jak żywy! Portret jest piękny. Ma Pani zdolność malowania słowem i obrazem. Pozdrawiam ciepło zza zimnych, białych zasp (jaka piękna zima w tym roku!) i życzę wiele wytrwałości i sił twórczych.
Katarzyna Y. z Łódź napisał/a 9 lutego 2021 o 23:14:
Droga Pani Małgorzato, chcę podziękować za Pani pracę i to ile włożyła Pani serca w swoją twórczość. Jeżycjada upewniła mnie, że istnieją ludzie o sercu wrażliwym i pełnym dobroci. Tęsknię za nimi! Dlatego, co jakiś czas wracam do bohaterów Pani książek, zawsze wzruszając się i mając nadzieję na spotkanie podobnej rodziny, co Żaków czy Borejków, w rzeczywistości. Dziękuję, że dalej Pani pisze i mimo wielu obowiązków nie porzuca swojej twórczej pracy. Nie mogę się doczekać "Chucherka" i kolejnych tomów sagi. Jestem wielce zainteresowana kolejną częścią "Na Jowisza" pełną niezwykłych Pani wspomnień. Dziękuję, że się nimi Pani dzieli, bo są nie tylko zajmujące, lecz także uczą. Pozdrawiam serdecznie życząc pełni sił oraz radości na co dzień ♥
Droga Pani Małgorzato, chcę podziękować za Pani pracę i to ile włożyła Pani serca w swoją twórczość. Jeżycjada upewniła mnie, że istnieją ludzie o sercu wrażliwym i pełnym dobroci. Tęsknię za nimi! Dlatego, co jakiś czas wracam do bohaterów Pani książek, zawsze wzruszając się i mając nadzieję na spotkanie podobnej rodziny, co Żaków czy Borejków, w rzeczywistości. Dziękuję, że dalej Pani pisze i mimo wielu obowiązków nie porzuca swojej twórczej pracy. Nie mogę się doczekać "Chucherka" i kolejnych tomów sagi. Jestem wielce zainteresowana kolejną częścią "Na Jowisza" pełną niezwykłych Pani wspomnień. Dziękuję, że się nimi Pani dzieli, bo są nie tylko zajmujące, lecz także uczą. Pozdrawiam serdecznie życząc pełni sił oraz radości na co dzień ♥
Weronika napisał/a 9 lutego 2021 o 09:20:
Kochana MM! Wczoraj poszłam z mamą do "Biedronki". Kupiłyśmy różne rzeczy potrzebne do domu, gdy przechodziłyśmy obok regału z książkami jak zwykle zatrzymałyśmy się. Patrzyłam na różne książki i ujrzałam książkę mojej ulubionej autorki (niech się Pani sama domyśli kto to, poznając po tytule), a książka ta nazywa się "Hihopter"!!!!!! A więc namówiłam mamę na zakup tej książki, pod pretekstem czytania jej młodszej siostrze (4,5 latka). Spodobało jej się! Tak się ucieszyłam!!!! Więc tym sposobem brakuje mi jeszcze 7 książek pani! Mam: całą kolekcję Jeżycjady od "Szóstej klepki" po "Ciotkę Zgryzotkę" (Kłamczuchę x2), "Hihoptera", "Całuski Pani Darling", "Na gwiazdkę" i "Na Jowisza". I jeszcze na koniec takie pytanko do Pani: Co pani myśli o pisaniu skrótami? Np.: nwm-nie wiem; bd-będę; nbd-nie będę itp.? Nasza Pani Wychowawczyni nie chce, żebyśmy pisali skrótami na grupie klasowej, bo twierdzi, że nie dugo skrótami będziemy mówić i składać z nich zdania. Więc chciałam wiedzieć co Pani o tym sądzi? Pozdrawiam Autorkę, Weronika z Radomia💗💗💖
Kochana MM! Wczoraj poszłam z mamą do "Biedronki". Kupiłyśmy różne rzeczy potrzebne do domu, gdy przechodziłyśmy obok regału z książkami jak zwykle zatrzymałyśmy się. Patrzyłam na różne książki i ujrzałam książkę mojej ulubionej autorki (niech się Pani sama domyśli kto to, poznając po tytule), a książka ta nazywa się "Hihopter"!!!!!! A więc namówiłam mamę na zakup tej książki, pod pretekstem czytania jej młodszej siostrze (4,5 latka). Spodobało jej się! Tak się ucieszyłam!!!! Więc tym sposobem brakuje mi jeszcze 7 książek pani! Mam: całą kolekcję Jeżycjady od "Szóstej klepki" po "Ciotkę Zgryzotkę" (Kłamczuchę x2), "Hihoptera", "Całuski Pani Darling", "Na gwiazdkę" i "Na Jowisza". I jeszcze na koniec takie pytanko do Pani: Co pani myśli o pisaniu skrótami? Np.: nwm-nie wiem; bd-będę; nbd-nie będę itp.? Nasza Pani Wychowawczyni nie chce, żebyśmy pisali skrótami na grupie klasowej, bo twierdzi, że nie dugo skrótami będziemy mówić i składać z nich zdania. Więc chciałam wiedzieć co Pani o tym sądzi? Pozdrawiam Autorkę, Weronika z Radomia💗💗💖
Danuta z Gdynia napisał/a 8 lutego 2021 o 19:47:
Najukochańsza nasza Autorko, piszę w swoim i moich dwóch córek imieniu. Dziękujemy za wszystkie Pani książki, za ducha miłości, który unosi się nad wszystkimi strofami, ducha prawości, godności człowieka, mądrości ...Ileż ja się nauczyłam, zrozumiałam... bardzo dziękuję. Cieszę się, że spotkałyśmy Panią ... Danusia
Najukochańsza nasza Autorko, piszę w swoim i moich dwóch córek imieniu. Dziękujemy za wszystkie Pani książki, za ducha miłości, który unosi się nad wszystkimi strofami, ducha prawości, godności człowieka, mądrości ...Ileż ja się nauczyłam, zrozumiałam... bardzo dziękuję. Cieszę się, że spotkałyśmy Panią ... Danusia
Zgred napisał/a 8 lutego 2021 o 17:27:
Chcieliście zimy, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, śnieg.
Chcieliście zimy, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, śnieg.
Anette napisał/a 7 lutego 2021 o 23:07:
Właśnie! Czy będą przecieki z "Na Jowisza 2"? Ucieszyłyby nas bardzo!
Właśnie! Czy będą przecieki z "Na Jowisza 2"? Ucieszyłyby nas bardzo!
Joanna z Częstochowa napisał/a 7 lutego 2021 o 19:19:
Witaj Kochana Autorko! To zaszczyt móc się z Tobą skontaktować. Jestem Twoją wierną czytelniczką od 1983 roku. Aktualnie przeżywam prawdziwe historie Twojego życia nie mogąc oderwać się od,,Jowisza,,. I jestem zachwycona odkryciem, ze Rodzina Borejków i Ich Przyjaciele to wcale nie są postacie fantastyczne ...Ale oczywiście są fantastyczni! Kochana Pani Małgosiu! Życzę mojemu synowi, żeby , jako mąż i ojciec mógł się cieszyć taką Rodziną jak Pani Familia czy ta u rodzinki Borejków ... Jestem niezmiernie wdzięczna za Pani twórczość! Oprócz Mojej Kochanej Mamy Pani również mnie wychowywała...Z całego serca Panią pozdrawiam! Asia z Częstochowy
Witaj Kochana Autorko! To zaszczyt móc się z Tobą skontaktować. Jestem Twoją wierną czytelniczką od 1983 roku. Aktualnie przeżywam prawdziwe historie Twojego życia nie mogąc oderwać się od,,Jowisza,,. I jestem zachwycona odkryciem, ze Rodzina Borejków i Ich Przyjaciele to wcale nie są postacie fantastyczne ...Ale oczywiście są fantastyczni! Kochana Pani Małgosiu! Życzę mojemu synowi, żeby , jako mąż i ojciec mógł się cieszyć taką Rodziną jak Pani Familia czy ta u rodzinki Borejków ... Jestem niezmiernie wdzięczna za Pani twórczość! Oprócz Mojej Kochanej Mamy Pani również mnie wychowywała...Z całego serca Panią pozdrawiam! Asia z Częstochowy
Basia z Augustów napisał/a 7 lutego 2021 o 17:59:
Pani Małgorzato, dopiero teraz odnalazłam tę stronę i mając 42 lata, pozwoliłam sobie na "skreślenie" kilku słów. Od zawsze uwielbiałam i uwielbiam Pani książki. Gdy mam zły dzień, jestem w trudnej sytuacji, potrzebuję potwierdzenia, że ludzie wrażliwi także są potrzebni, sięgam po Pani twórczość. Ukochałam "Opium w rosole". Mogę czytać je tysiące razy- to mój "plasterek na serce". Oczywiście inaczej czytałam te powieści jako dziewczynka, inaczej jako młoda kobieta, inaczej jako mama. Z pewnością jako babcia także będę po nie sięgać. Zawsze towarzyszą mi wzruszenie i śmiech- po równo. Może teraz jeszcze dodałabym szczyptę żalu, że pewne rzeczy już są za mną. Jeżycjadą miałam przyjemność zarazić moją prawie jednastoletnią córkę- Małgosię :-) Ogromna to przyjemność widzieć jak z wypiekami na twarzy przeżywa rozterki bohaterów, jak dodaje cytaty z kolejnych tomów, do naszego domowego słownika. Teraz mamy nowe hobby- kupowanie kolejnych tomów. Będzie to wspólna własność. Mam nadzieję, że miłość do Pani twórczości przejdzie także na młodszą córkę. Chcę Pani podziękować, póki mam jeszcze szansę, aby to uczynić. Dziękuję za każdą chwilę, za każdą emocję i spotkanie z bohaterami, których kocham.
Pani Małgorzato, dopiero teraz odnalazłam tę stronę i mając 42 lata, pozwoliłam sobie na "skreślenie" kilku słów. Od zawsze uwielbiałam i uwielbiam Pani książki. Gdy mam zły dzień, jestem w trudnej sytuacji, potrzebuję potwierdzenia, że ludzie wrażliwi także są potrzebni, sięgam po Pani twórczość. Ukochałam "Opium w rosole". Mogę czytać je tysiące razy- to mój "plasterek na serce". Oczywiście inaczej czytałam te powieści jako dziewczynka, inaczej jako młoda kobieta, inaczej jako mama. Z pewnością jako babcia także będę po nie sięgać. Zawsze towarzyszą mi wzruszenie i śmiech- po równo. Może teraz jeszcze dodałabym szczyptę żalu, że pewne rzeczy już są za mną. Jeżycjadą miałam przyjemność zarazić moją prawie jednastoletnią córkę- Małgosię :-) Ogromna to przyjemność widzieć jak z wypiekami na twarzy przeżywa rozterki bohaterów, jak dodaje cytaty z kolejnych tomów, do naszego domowego słownika. Teraz mamy nowe hobby- kupowanie kolejnych tomów. Będzie to wspólna własność. Mam nadzieję, że miłość do Pani twórczości przejdzie także na młodszą córkę. Chcę Pani podziękować, póki mam jeszcze szansę, aby to uczynić. Dziękuję za każdą chwilę, za każdą emocję i spotkanie z bohaterami, których kocham.
Sosna napisał/a 7 lutego 2021 o 10:05:
Listy to piękna tradycja. Faktycznie wyparta przeze-mail, choć nie do końca. List oddaje temperament osoby piszącej i nie da się go podrobić. Sama wiele lat pisałam z koleżankami, a z jedną do tej pory piszę jeszcze listy. Stare listy pokazują piękno, jakie można wydobyć z liter. Papier ma chyba większe szanse na przetrwanie niż cyfrowy zapis, który przy zmianie nośnika nie nadaje się do odczytu. Ciekawe te wpisy (szkoda , że nie częściej), książki z roślinami zazdroszczę. Pozdrawiamy w zimowej aurze ale wiosna tuż, tuż :)
Listy to piękna tradycja. Faktycznie wyparta przeze-mail, choć nie do końca. List oddaje temperament osoby piszącej i nie da się go podrobić. Sama wiele lat pisałam z koleżankami, a z jedną do tej pory piszę jeszcze listy. Stare listy pokazują piękno, jakie można wydobyć z liter. Papier ma chyba większe szanse na przetrwanie niż cyfrowy zapis, który przy zmianie nośnika nie nadaje się do odczytu. Ciekawe te wpisy (szkoda , że nie częściej), książki z roślinami zazdroszczę. Pozdrawiamy w zimowej aurze ale wiosna tuż, tuż :)
Rysiek napisał/a 7 lutego 2021 o 00:55:
Zakwitły przebiśniegi nie zawżając na nadciągające mrozy :)
Zakwitły przebiśniegi nie zawżając na nadciągające mrozy :)
Rozalia napisał/a 5 lutego 2021 o 11:16:
Przyszłam tutaj podzielić się sytuacją z przed chwili. Na polskim pani nam tłumaczyła opowiadania przed próbnymi egzaminami i w przykładach opowiadań było spotkanie Cześnika z Józinkiem i Ignasiem, wydarłam się na cały dom i pisałam do znajomych jak szalona. O dziwo nie zdziwili się bo znają moją kilkuletnią jeżycjadową obsesję ale to mi bardzo poprawiło dzień
Przyszłam tutaj podzielić się sytuacją z przed chwili. Na polskim pani nam tłumaczyła opowiadania przed próbnymi egzaminami i w przykładach opowiadań było spotkanie Cześnika z Józinkiem i Ignasiem, wydarłam się na cały dom i pisałam do znajomych jak szalona. O dziwo nie zdziwili się bo znają moją kilkuletnią jeżycjadową obsesję ale to mi bardzo poprawiło dzień
Bartosz P. z Kraków napisał/a 4 lutego 2021 o 13:36:
Świetna seria książek. Gdy przeczytałem 5 część jako lekturę do szkoły od razu zakochałem się w Jeżycjadzie. Wyczekuję kolejnych części. Pozdrawiam. Świetnie się czyta
Świetna seria książek. Gdy przeczytałem 5 część jako lekturę do szkoły od razu zakochałem się w Jeżycjadzie. Wyczekuję kolejnych części. Pozdrawiam. Świetnie się czyta
Ola z Lublin napisał/a 4 lutego 2021 o 12:16:
Będąc w gimnazjum moja bliska koleżanka wyjechała nagle do mamy do Londynu. Miały być tylko wakacje, ale tam została. Nie miałyśmy jeszcze wtedy swoich telefonów, więc regularnie pisałyśmy listy. Ach! Jaka to była radość! Odkładałam złotówki ze skromnego budżetu na śliczną papeterię. Sama wyprawa do sklepu papierniczego i wybieranie jej były ogromną przyjemnością. Każdy list był pełen serdeczności i intensywnych przemyśleń 13-latki. Trochę podkoloryzowanych oczywiście, bo blisko mi było wtedy do Idy. Była kaligrafia, kolorowymi długopisami z brokatem. Z kolei listy z Londynu, były wręcz czymś egzotycznym. Szczególnie, że obie byłyśmy wielkimi fankami Harry'ego Pottera. Wymieniałyśmy je regularnie dwa razy w miesiącu przez całe dwa lata, aż do momentu otrzymania telefonów. I nie zrobiło nam to dobrze. Czar prysł, smsy nie były tak urocze, a może po prostu pochłonęła nas młodość we własnym świecie, w odmiennych krajach. Tak czy siak, listy są, zachowane po 19 latach. Piękna pamiątka nastoletnich czasów. :) W wakacje dostałam niespodziewaną pocztówkę od przyjaciółki. Trochę kiczowata, ale jakże urocza! Wiedziała, że mnie ten kolaż widoków bałtyckich morskich rozczuli, a same "Serdeczne pozdrowienia przesyła Agnieszka" były pewnym puszczeniem oczka :). Natomiast ja wysłałam jej pocztówkę z Sycylii. To miałoby coś, wszak kraina piękna i kto by teraz takie pocztówki wysyłał. Niestety zapomniałam dopisać jakże znaczącego słowa: POLAND. No więc wiedziałam, że zapewne nie dotrze i wiecie co? Wysłana w lutym dotarła w sierpniu! I ta moja przyjaciółka naprawdę się z niej cieszyła. Droga MM, tak poza tym to miło, że znowu zaprasza Pani nas na obiadek do swojego świata, bo tak postrzegam Jowisza. A Chucherkiem proszę się nie przejmować. Będzie to będzie, grunt, żeby pisanie sprawiało Pani przyjemność, a nie jawiło się jako nagląca konieczność. Tylko takie narodziny Chucherka będą miały sens. I jeszcze jedno małe pytanie na koniec. Czy przewiduje Pani kiedyś wydanie jezycjadowych audiobooków? Napisała... Czytaj więcej
Będąc w gimnazjum moja bliska koleżanka wyjechała nagle do mamy do Londynu. Miały być tylko wakacje, ale tam została. Nie miałyśmy jeszcze wtedy swoich telefonów, więc regularnie pisałyśmy listy. Ach! Jaka to była radość! Odkładałam złotówki ze skromnego budżetu na śliczną papeterię. Sama wyprawa do sklepu papierniczego i wybieranie jej były ogromną przyjemnością. Każdy list był pełen serdeczności i intensywnych przemyśleń 13-latki. Trochę podkoloryzowanych oczywiście, bo blisko mi było wtedy do Idy. Była kaligrafia, kolorowymi długopisami z brokatem. Z kolei listy z Londynu, były wręcz czymś egzotycznym. Szczególnie, że obie byłyśmy wielkimi fankami Harry'ego Pottera. Wymieniałyśmy je regularnie dwa razy w miesiącu przez całe dwa lata, aż do momentu otrzymania telefonów. I nie zrobiło nam to dobrze. Czar prysł, smsy nie były tak urocze, a może po prostu pochłonęła nas młodość we własnym świecie, w odmiennych krajach. Tak czy siak, listy są, zachowane po 19 latach. Piękna pamiątka nastoletnich czasów. :) W wakacje dostałam niespodziewaną pocztówkę od przyjaciółki. Trochę kiczowata, ale jakże urocza! Wiedziała, że mnie ten kolaż widoków bałtyckich morskich rozczuli, a same "Serdeczne pozdrowienia przesyła Agnieszka" były pewnym puszczeniem oczka :). Natomiast ja wysłałam jej pocztówkę z Sycylii. To miałoby coś, wszak kraina piękna i kto by teraz takie pocztówki wysyłał. Niestety zapomniałam dopisać jakże znaczącego słowa: POLAND. No więc wiedziałam, że zapewne nie dotrze i wiecie co? Wysłana w lutym dotarła w sierpniu! I ta moja przyjaciółka naprawdę się z niej cieszyła. Droga MM, tak poza tym to miło, że znowu zaprasza Pani nas na obiadek do swojego świata, bo tak postrzegam Jowisza. A Chucherkiem proszę się nie przejmować. Będzie to będzie, grunt, żeby pisanie sprawiało Pani przyjemność, a nie jawiło się jako nagląca konieczność. Tylko takie narodziny Chucherka będą miały sens. I jeszcze jedno małe pytanie na koniec. Czy przewiduje Pani kiedyś wydanie jezycjadowych audiobooków? Napisała do mnie ostatnio Pani fanka ( chodzi o FB jeżycjady), która ma niewidomego męża, a który to z przyjemnością słucha Jeżycjady czytanej przez żonę. Jednak chciałby też sam czasami jej posłuchać, kiedy to żona nie ma czasu. Przesyłam ukłony i uściski.
Niebieska Żabka napisał/a 4 lutego 2021 o 08:51:
No cóż według mnie listy papierowe trochę powracają, choć jednocześnie odchodzą w niepamięć. Ostatnio w klasie piszemy listy z dziećmi z innej szkoły. Szkoda jedynie, że to z kim się pisze było losowe, i ja z moją drugą przyjaciółką dostałyśmy chłopca. Oczywiście ważne, że w ogóle piszemy cokolwiek, ale o czym pisać jeżeli ktoś interesuje się motoryzacją, albo piłką nożną? Na początek to się oczywiście wie, opisujesz czym się interesujesz, czy masz zwierzątko, albo rodzeństwo, ale później to nie wiem o czym...:( Chociaż na razie nie martwię się za bardzo bo napisałam dopiero jeden list i nie dostałam odpowiedzi; może jeszcze przyjdzie. Pozdrawiam
No cóż według mnie listy papierowe trochę powracają, choć jednocześnie odchodzą w niepamięć. Ostatnio w klasie piszemy listy z dziećmi z innej szkoły. Szkoda jedynie, że to z kim się pisze było losowe, i ja z moją drugą przyjaciółką dostałyśmy chłopca. Oczywiście ważne, że w ogóle piszemy cokolwiek, ale o czym pisać jeżeli ktoś interesuje się motoryzacją, albo piłką nożną? Na początek to się oczywiście wie, opisujesz czym się interesujesz, czy masz zwierzątko, albo rodzeństwo, ale później to nie wiem o czym...:( Chociaż na razie nie martwię się za bardzo bo napisałam dopiero jeden list i nie dostałam odpowiedzi; może jeszcze przyjdzie. Pozdrawiam
Katarzyna M. napisał/a 3 lutego 2021 o 18:49:
Pozdrawiam z Krakowa wszystkich tu zaglądających, a przede wszystkim Gospodynię! Ile razy tutaj zaglądnę (niestety nieregularnie, przyznaję...), to mam uczucie, jakbym odrywała się od codziennej szarości i zaglądała do życzliwego, pogodnego świata życzliwych, inteligentnych ludzi. Ależ nam tego trzeba! Ja sama jak kania dżdżu potrzebuję takich miejsc. A na temat sztuki epistolarnej i odręcznej korespondencji przypomina mi się niedawna rozmowa w radiowej Dwójce z prof. Martą Wyką i jej uwaga, że jesteśmy ostatnimi ludźmi, którzy znają papierowe, pisane ręcznie listy. Piszemy nadal - ale elektronicznie (choćby tutaj!). Natomiast epistolografia jako papier i odręczne pismo, nawet nie kaligrafia, ale po prostu pismo! - właściwie już zniknęły. Szkoda chyba...
Pozdrawiam z Krakowa wszystkich tu zaglądających, a przede wszystkim Gospodynię! Ile razy tutaj zaglądnę (niestety nieregularnie, przyznaję...), to mam uczucie, jakbym odrywała się od codziennej szarości i zaglądała do życzliwego, pogodnego świata życzliwych, inteligentnych ludzi. Ależ nam tego trzeba! Ja sama jak kania dżdżu potrzebuję takich miejsc. A na temat sztuki epistolarnej i odręcznej korespondencji przypomina mi się niedawna rozmowa w radiowej Dwójce z prof. Martą Wyką i jej uwaga, że jesteśmy ostatnimi ludźmi, którzy znają papierowe, pisane ręcznie listy. Piszemy nadal - ale elektronicznie (choćby tutaj!). Natomiast epistolografia jako papier i odręczne pismo, nawet nie kaligrafia, ale po prostu pismo! - właściwie już zniknęły. Szkoda chyba...
Milcia napisał/a 3 lutego 2021 o 16:16:
Dzień dobry! Mam pewne pytanko: Czy opcja wiadomości prywatna została zlikwidowana? Czy to też u mnie coś szwankuje? :)
Dzień dobry! Mam pewne pytanko: Czy opcja wiadomości prywatna została zlikwidowana? Czy to też u mnie coś szwankuje? :)
M. Puzonek z Poznań napisał/a 3 lutego 2021 o 10:43:
Nie spodziewałam się, że żale z mojego sfrustrowanego serca spotkają się z takim odzewem. :-D Dziękuję bardzo! Brakuje mi ludzi, rozmów i spotkań, dlatego dobrze jest pogwarzyć sobie tutaj, w Księdze Gości. Niezwykle mi miło. A sama myśl o panu Zagłobie od razu rozwesela. :-)
Nie spodziewałam się, że żale z mojego sfrustrowanego serca spotkają się z takim odzewem. :-D Dziękuję bardzo! Brakuje mi ludzi, rozmów i spotkań, dlatego dobrze jest pogwarzyć sobie tutaj, w Księdze Gości. Niezwykle mi miło. A sama myśl o panu Zagłobie od razu rozwesela. :-)
Rta z Zielona Góra napisał/a 3 lutego 2021 o 10:12:
Miałam iść sie położyć ,ale wiadomość o Chuhcerku mnie ożywiła .Chucherko znów wraca do życia a my razem z nim
Miałam iść sie położyć ,ale wiadomość o Chuhcerku mnie ożywiła .Chucherko znów wraca do życia a my razem z nim
Justyna z Brodnica napisał/a 3 lutego 2021 o 09:26:
Sowo P., "szkoła pod obłokami" - wspaniały pomysł... Już widzę uczniów rozłożonych na kwitnącej łące i wspólnie czytających np. "W malinowym chruśniaku". Taka szkoła mi się marzy :) Dobrego dnia dla wszystkich
Sowo P., "szkoła pod obłokami" - wspaniały pomysł... Już widzę uczniów rozłożonych na kwitnącej łące i wspólnie czytających np. "W malinowym chruśniaku". Taka szkoła mi się marzy :) Dobrego dnia dla wszystkich
mama Isi napisał/a 3 lutego 2021 o 08:31:
Czy ja wiem, czy pan Zagłoba miał aby rację? Szybkość i rozmach w działaniu jako metoda na niewiastę? Chyba żeby ją zbić z pantałyku. Ale czym jest ów pantałyk?
Czy ja wiem, czy pan Zagłoba miał aby rację? Szybkość i rozmach w działaniu jako metoda na niewiastę? Chyba żeby ją zbić z pantałyku. Ale czym jest ów pantałyk?
KrzysztO napisał/a 3 lutego 2021 o 08:23:
Cóż, Zgredzie, królewicz z bajki potrzebny jest i basta. "Bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława, bogactwa, wonności lub klejnoty?"
Cóż, Zgredzie, królewicz z bajki potrzebny jest i basta. "Bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława, bogactwa, wonności lub klejnoty?"
Zgred napisał/a 2 lutego 2021 o 21:23:
Na niewiastę, jako żywo, ale na księcia - impetu nie potrzeba, gdyż on sam impet posiada, który go łacno w one sieci uwikła. Tylko wina potrzeba, żeby oleum do głowy napłynęło.
Na niewiastę, jako żywo, ale na księcia - impetu nie potrzeba, gdyż on sam impet posiada, który go łacno w one sieci uwikła. Tylko wina potrzeba, żeby oleum do głowy napłynęło.
Sowa P. napisał/a 2 lutego 2021 o 20:36:
Z impetem? Na te biedne chucherka ślęczące całymi dniami przed komputerem? Jeszcze jedna z drugą wpadną w chmurę i będzie znowu szkoła pod obłokami. Ha, może to jest dobra myśl...
Z impetem? Na te biedne chucherka ślęczące całymi dniami przed komputerem? Jeszcze jedna z drugą wpadną w chmurę i będzie znowu szkoła pod obłokami. Ha, może to jest dobra myśl...
KrzysztO napisał/a 2 lutego 2021 o 15:11:
No, nie wiem, czy sieć da radę. Albowiem "Na niewiastę jako na nieprzyjaciela impet potrzebny" - tako rzecze pan Zagłoba. A jakiż to impet może sieć wykreować?
No, nie wiem, czy sieć da radę. Albowiem "Na niewiastę jako na nieprzyjaciela impet potrzebny" - tako rzecze pan Zagłoba. A jakiż to impet może sieć wykreować?
Just z Rzym napisał/a 2 lutego 2021 o 15:09:
Książki Kochanej DUA były przy mnie podczas oczekiwania na pierworodnego i po jego narodzinach. Nie zapomnę, ile miłych słów zostało tu napisanych przez życzliwe mi osoby, to już prawie 5 lat temu! Przesyłam Wam dużo ciepła ze słonecznego Rzymu!
Książki Kochanej DUA były przy mnie podczas oczekiwania na pierworodnego i po jego narodzinach. Nie zapomnę, ile miłych słów zostało tu napisanych przez życzliwe mi osoby, to już prawie 5 lat temu! Przesyłam Wam dużo ciepła ze słonecznego Rzymu!
Sowa P. napisał/a 2 lutego 2021 o 11:27:
Zapewne można złowić jakiegoś księcia w sieć... w sieci.
Zapewne można złowić jakiegoś księcia w sieć... w sieci.
M. Puzonek z Poznań napisał/a 1 lutego 2021 o 21:08:
Szanowna Pani Małgosiu, jestem bardzo wdzięczna za dodanie mi odwagi. W końcu zawalczyłam o swoje marzenia i od października mogę tytułować się mianem studentki filologii polskiej. Nie podjęłabym decyzji o zmianie studiów, gdyby nie Pani książki, które udowodniły mi, że w życiu wszystko dzieje się po coś. Że czasem rodzice muszą trochę się pogniewać, wywołać burzę z powodu decyzji swojej latorośli, ale to nie znaczy, że przestali mnie kochać. Naprawdę dziękuję Pani z całego serca! Chciałam jeszcze spytać, czy w czasach izolacji można znaleźć księcia z bajki? Czy może królewskie rumaki również zostały objęte kwarantanną? ;-) Pozdrawiam ciepło i łączę wyrazy szacunku :-) M. Puzonek PS To moja pierwsza w życiu wiadomość do idolki, przepraszam za wszelkie błędy zrobione z podekscytowania. :-)
Szanowna Pani Małgosiu, jestem bardzo wdzięczna za dodanie mi odwagi. W końcu zawalczyłam o swoje marzenia i od października mogę tytułować się mianem studentki filologii polskiej. Nie podjęłabym decyzji o zmianie studiów, gdyby nie Pani książki, które udowodniły mi, że w życiu wszystko dzieje się po coś. Że czasem rodzice muszą trochę się pogniewać, wywołać burzę z powodu decyzji swojej latorośli, ale to nie znaczy, że przestali mnie kochać. Naprawdę dziękuję Pani z całego serca! Chciałam jeszcze spytać, czy w czasach izolacji można znaleźć księcia z bajki? Czy może królewskie rumaki również zostały objęte kwarantanną? ;-) Pozdrawiam ciepło i łączę wyrazy szacunku :-) M. Puzonek PS To moja pierwsza w życiu wiadomość do idolki, przepraszam za wszelkie błędy zrobione z podekscytowania. :-)
Niebieska Żabka napisał/a 1 lutego 2021 o 11:55:
Dzień dobry! Dawno się tu nie wpisywałam, ale nareszcie mam czas. Piękne są te wycinanki Andersena! Teraz w szkole mamy konkurs na ilustrację do jednej z jego baśni i może wezmę udział. Ciekawe, że jak mamy nauczanie zdalne, jest więcej konkursów, albo bardzo dużo rzeczy do zrobienia na wolontariat. Bardzo się cieszę, że jest zapowiedź "Chucherka", ostatnio zauważyłam, że większość nowych książek jest trochę nudna, ale na Pani na pewno się nie zawiodę. Modne są teraz kryminały, albo o czarach, ale mnie to nie ciekawi. Detektywistycznych książek już się naczytałam i teraz w każdej zagadce wiem kto jest zły. Ostatnio oglądałam z mamą kryminał Agaty Christie "Święta Herkulesa Poirot" no i także w tej zagadce wiedziałam kto był mordercą (nie oglądałam scen z morderstwem i nawet nie chcę). Przypadkiem kiedy weszłam na stronę empiku zobaczyłam reklamę, że mają przecenę gier planszowych, a ja mam słabość do gier ekonomicznych i znalazłam naprawdę przepiękną grę! Nazywa się "na skrzydłach", tata zamówił mi na allegro. Pozdrawiam
Dzień dobry! Dawno się tu nie wpisywałam, ale nareszcie mam czas. Piękne są te wycinanki Andersena! Teraz w szkole mamy konkurs na ilustrację do jednej z jego baśni i może wezmę udział. Ciekawe, że jak mamy nauczanie zdalne, jest więcej konkursów, albo bardzo dużo rzeczy do zrobienia na wolontariat. Bardzo się cieszę, że jest zapowiedź "Chucherka", ostatnio zauważyłam, że większość nowych książek jest trochę nudna, ale na Pani na pewno się nie zawiodę. Modne są teraz kryminały, albo o czarach, ale mnie to nie ciekawi. Detektywistycznych książek już się naczytałam i teraz w każdej zagadce wiem kto jest zły. Ostatnio oglądałam z mamą kryminał Agaty Christie "Święta Herkulesa Poirot" no i także w tej zagadce wiedziałam kto był mordercą (nie oglądałam scen z morderstwem i nawet nie chcę). Przypadkiem kiedy weszłam na stronę empiku zobaczyłam reklamę, że mają przecenę gier planszowych, a ja mam słabość do gier ekonomicznych i znalazłam naprawdę przepiękną grę! Nazywa się "na skrzydłach", tata zamówił mi na allegro. Pozdrawiam
Milo napisał/a 1 lutego 2021 o 09:14:
Mnie Pani książki bardzo pomogły w trudnym emocjonalnie czasie, gdy w okresie połogu zmagałam się ze spadkiem nastroju i płaczącymi dość dużo noworodkami. Przeszłam przez taki etap trzy razy. W Pani narracji jest wielka pozytywna moc, która pomogła mi przejść przez baby blues w stronę światła, a nie depresji.
Mnie Pani książki bardzo pomogły w trudnym emocjonalnie czasie, gdy w okresie połogu zmagałam się ze spadkiem nastroju i płaczącymi dość dużo noworodkami. Przeszłam przez taki etap trzy razy. W Pani narracji jest wielka pozytywna moc, która pomogła mi przejść przez baby blues w stronę światła, a nie depresji.
Małgorzata - babcia Siunia z GDAŃSK napisał/a 31 stycznia 2021 o 20:15:
Dobry wieczór, dołączam do ogólnej radości: jest zapowiedź „Chucherka” ! Pani Małgosiu, poczekamy cierpliwie. Na „Opium w rosole” I wydanie 1986r. starsi czytelnicy czekali pięć lat i pewnie pamiętają, jakie wtedy były czasy. A Pani – wtedy już matka wielodzietna, przemogła trudy i przykrości i napisała bardzo dobrą książkę, którą docenił m.in. profesor Zbigniew Raszewski. Skoro „świta pomysł na rozwiązanie tej patowej sytuacji”, nam zaświtał promyk nadziei, że "Chucherko" niebawem powstanie i tego się wszyscy trzymajmy ;-)
Dobry wieczór, dołączam do ogólnej radości: jest zapowiedź „Chucherka” ! Pani Małgosiu, poczekamy cierpliwie. Na „Opium w rosole” I wydanie 1986r. starsi czytelnicy czekali pięć lat i pewnie pamiętają, jakie wtedy były czasy. A Pani – wtedy już matka wielodzietna, przemogła trudy i przykrości i napisała bardzo dobrą książkę, którą docenił m.in. profesor Zbigniew Raszewski. Skoro „świta pomysł na rozwiązanie tej patowej sytuacji”, nam zaświtał promyk nadziei, że "Chucherko" niebawem powstanie i tego się wszyscy trzymajmy ;-)
Zofia z Łódź napisał/a 31 stycznia 2021 o 00:42:
Jak ja się cieszę, że jest szansa iż pojawi się "Chucherko" ta taka iskierka nadziei ;-) Pani Małgorzato dużo weny dla Pani życzę ;-) już się doczekać nie mogę. Obecnie wróciłam do czytania "Pulpecji" i natrafiłam na fajny fragment "Gabriela westchnęła i napiła się herbatki z melisy. - Siostra jako taka -stwierdziła, wycierając oczy - jest bardzo dobrym wynalazkiem. - Jasne - powiedziała Pulpecja pogodnie. -A co dopiero dwie!" bardzo mi się ten fragment w tej książce podoba wywołał u mnie bardzo dobre uczucia ciężko to opisać co czuję gdy czytam o tych relacjach rodzinnych u Borejków. To niesamowite ile ciepła z Pani książek wypływa ;-). Pozdrawiam Panią serdecznie życzę dużo zdrowia dla Pani ;-)
Jak ja się cieszę, że jest szansa iż pojawi się "Chucherko" ta taka iskierka nadziei ;-) Pani Małgorzato dużo weny dla Pani życzę ;-) już się doczekać nie mogę. Obecnie wróciłam do czytania "Pulpecji" i natrafiłam na fajny fragment "Gabriela westchnęła i napiła się herbatki z melisy. - Siostra jako taka -stwierdziła, wycierając oczy - jest bardzo dobrym wynalazkiem. - Jasne - powiedziała Pulpecja pogodnie. -A co dopiero dwie!" bardzo mi się ten fragment w tej książce podoba wywołał u mnie bardzo dobre uczucia ciężko to opisać co czuję gdy czytam o tych relacjach rodzinnych u Borejków. To niesamowite ile ciepła z Pani książek wypływa ;-). Pozdrawiam Panią serdecznie życzę dużo zdrowia dla Pani ;-)
aknordeiB napisał/a 30 stycznia 2021 o 21:09:
Dobry wieczór! No ale super nowiny, Jowisz 2 tuż, tuż, i jeszcze Chucherko wyłania się z niebytu, hurra! A czy możemy liczyć na jakieś przecieki smakowite? :)
Dobry wieczór! No ale super nowiny, Jowisz 2 tuż, tuż, i jeszcze Chucherko wyłania się z niebytu, hurra! A czy możemy liczyć na jakieś przecieki smakowite? :)
Sowa P. napisał/a 30 stycznia 2021 o 18:19:
Nic nie stoi na przeszkodzie, by uczyć się pięknie pisać i dzisiaj. Najlepiej od małego. Niedawno ukazał się "Elementarz do nauki pisania i czytania ułożony według metody nauki pisania" Ewy Landowskiej. Wystarczy pióro wieczne, zeszyt w trzy linie, trochę motywacji i do roboty. Zima sprzyja.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by uczyć się pięknie pisać i dzisiaj. Najlepiej od małego. Niedawno ukazał się "Elementarz do nauki pisania i czytania ułożony według metody nauki pisania" Ewy Landowskiej. Wystarczy pióro wieczne, zeszyt w trzy linie, trochę motywacji i do roboty. Zima sprzyja.
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 30 stycznia 2021 o 17:28:
Zachwycające! Przecież te listy, wycinanki arcydzieła, one kiedyś były w rękach autorów! Kiedyś mała Wiktoria, przyszła królowa, skrobała na papierze listowym, te niezwykle kształtne, jak na ośmiolatkę literki. Cóż, nic dziwnego na pewno kaligrafii uczono jej od dziecka. Piękna zima w tym roku. Śnieżna. U nas w ogrodzie już powstało kilka bałwanów, ale wszystkie stopniały podczas chwilowych odwilży. Powstało też iglo. Chciałam podzielić się moją radością. Moja młodsza siostra kończy czytać Jeżycjadę, a moja mama zadeklarowała się, że przeczyta! Już nie mogę się doczekać tych wspólnych pogawędek we trójkę o sytuacjach i bohaterach Ulubionej Serii! Na razie rozmawiamy tylko z siostrą. Odpowiadam na pozdrowienia odmachując również zza zaspy i ślę stamtąd duuuużo ciepłych, wiosennych uścisków dla UA i wszystkich Księgowych. Ciepło- i wiosnolubna Kocimiętka
Zachwycające! Przecież te listy, wycinanki arcydzieła, one kiedyś były w rękach autorów! Kiedyś mała Wiktoria, przyszła królowa, skrobała na papierze listowym, te niezwykle kształtne, jak na ośmiolatkę literki. Cóż, nic dziwnego na pewno kaligrafii uczono jej od dziecka. Piękna zima w tym roku. Śnieżna. U nas w ogrodzie już powstało kilka bałwanów, ale wszystkie stopniały podczas chwilowych odwilży. Powstało też iglo. Chciałam podzielić się moją radością. Moja młodsza siostra kończy czytać Jeżycjadę, a moja mama zadeklarowała się, że przeczyta! Już nie mogę się doczekać tych wspólnych pogawędek we trójkę o sytuacjach i bohaterach Ulubionej Serii! Na razie rozmawiamy tylko z siostrą. Odpowiadam na pozdrowienia odmachując również zza zaspy i ślę stamtąd duuuużo ciepłych, wiosennych uścisków dla UA i wszystkich Księgowych. Ciepło- i wiosnolubna Kocimiętka
mama Isi napisał/a 30 stycznia 2021 o 17:26:
Piękny, nowy wpis! I bardzo podtrzymująca na duchu zapowiedź "Na Jowisza 2"! Co za świetna książka z własnoręcznymi tekstami sławnych postaci! Dzięki za poradę. Zakładkę dało się otworzyć na Firefox! Ale zasypało świat na biało! Lubię taką zimę.
Piękny, nowy wpis! I bardzo podtrzymująca na duchu zapowiedź "Na Jowisza 2"! Co za świetna książka z własnoręcznymi tekstami sławnych postaci! Dzięki za poradę. Zakładkę dało się otworzyć na Firefox! Ale zasypało świat na biało! Lubię taką zimę.
Cesia 14 napisał/a 30 stycznia 2021 o 12:13:
Dzień dobry! Wpisuję się pierwszy raz. Bardzo mi się podobają Pani wpisy. Teraz podziwiam wycinankę Andersena. Dziękuje za wszystkie ciekawe i wesołe książki które Pani dla nas pisze. Jak mi jest smutno, to je czytam od nowa.Pani mnie zawsze pocieszy! Pozdrawiam Cesia
Dzień dobry! Wpisuję się pierwszy raz. Bardzo mi się podobają Pani wpisy. Teraz podziwiam wycinankę Andersena. Dziękuje za wszystkie ciekawe i wesołe książki które Pani dla nas pisze. Jak mi jest smutno, to je czytam od nowa.Pani mnie zawsze pocieszy! Pozdrawiam Cesia
Joanna z Poznań napisał/a 29 stycznia 2021 o 22:13:
A ja się nie mogę napatrzeć na wycinankę Andersena. Arcydzieło cierpliwości i fantazji...
A ja się nie mogę napatrzeć na wycinankę Andersena. Arcydzieło cierpliwości i fantazji...
Zgred napisał/a 29 stycznia 2021 o 21:23:
Jak zdrowie.
Jak zdrowie.
Anette napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:29:
Z utęsknieniem czekałam na nowy wpis od Pani, na ukojenie po trudnym, pracowitym tygodniu i jest! I jakie wspaniałe wieści!!! "Na Jowisza 2" już na ukończeniu! Jest plan na "Chucherko"! Cudownie!!! Co do odręcznych autografów - bardzo podoba mi się jak w "McDusi" opisała Pani reakcję Gaby na autograf Wierzyńskiego odkryty w tomiku jego poezji. Myśl, że Poeta dotykał tej książki, złożył na niej podpis, zostawił ślad, który przetrwał tyle lat. Piękna myśl.
Z utęsknieniem czekałam na nowy wpis od Pani, na ukojenie po trudnym, pracowitym tygodniu i jest! I jakie wspaniałe wieści!!! "Na Jowisza 2" już na ukończeniu! Jest plan na "Chucherko"! Cudownie!!! Co do odręcznych autografów - bardzo podoba mi się jak w "McDusi" opisała Pani reakcję Gaby na autograf Wierzyńskiego odkryty w tomiku jego poezji. Myśl, że Poeta dotykał tej książki, złożył na niej podpis, zostawił ślad, który przetrwał tyle lat. Piękna myśl.
Grażyna napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:27:
Droga Autorko! Proszę się nie poddawac, tylko pisac! Bardzo czekamy na kazda Pani ksiazke, ale na Chucherko to juz najbardziej. O pandemii rozumiem ze Pani nie chce sie pisac, ale mozna wrocic do przeszłosci. Jak sie okazuje była calkiem fajna, bylismy wolni. A tak narzekalismy...
Droga Autorko! Proszę się nie poddawac, tylko pisac! Bardzo czekamy na kazda Pani ksiazke, ale na Chucherko to juz najbardziej. O pandemii rozumiem ze Pani nie chce sie pisac, ale mozna wrocic do przeszłosci. Jak sie okazuje była calkiem fajna, bylismy wolni. A tak narzekalismy...
Bielsko napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:11:
cudny ten list Wiktorii
cudny ten list Wiktorii
*** napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:10:
Ale to "Chucherko", jak mi żal ze tyle przechodzi! Pani Małgosiu, życzę weny.
Ale to "Chucherko", jak mi żal ze tyle przechodzi! Pani Małgosiu, życzę weny.
Basia napisał/a 29 stycznia 2021 o 18:54:
Ciekawe czyje to będą listy. Może też od czytelniczek? Cieszę się na ten drugi tom! Pierwszy był super. Moja mama go uwielbia i stale do niego wraca. Mówi, że pani pięknie opisała swoją mamę. Postawiła jej pani pomnik ze słów.
Ciekawe czyje to będą listy. Może też od czytelniczek? Cieszę się na ten drugi tom! Pierwszy był super. Moja mama go uwielbia i stale do niego wraca. Mówi, że pani pięknie opisała swoją mamę. Postawiła jej pani pomnik ze słów.
Alicja napisał/a 29 stycznia 2021 o 18:42:
Pani Małgosiu, zazdroszczę książki! Wpis bardzo ciekawy, dziękuję. A na koniec w dodatku ta dobra wiadomość: "Jowisz 2" już w tym roku, hura!
Pani Małgosiu, zazdroszczę książki! Wpis bardzo ciekawy, dziękuję. A na koniec w dodatku ta dobra wiadomość: "Jowisz 2" już w tym roku, hura!
mama Isi napisał/a 28 stycznia 2021 o 16:04:
Od jakiegoś tygodnia zamiast zawartości "Aktualności" wyświetla mi się informacja "404 Not Found". Reszta zakładek strony Starosty wyświetla się bezproblemowo. Piotr powiada, żebym zgłosiła problem kochanym Adminkom, toteż to czynię. Z nadzieją na happy end ściskam i pozdrawiam Ewa
Od jakiegoś tygodnia zamiast zawartości "Aktualności" wyświetla mi się informacja "404 Not Found". Reszta zakładek strony Starosty wyświetla się bezproblemowo. Piotr powiada, żebym zgłosiła problem kochanym Adminkom, toteż to czynię. Z nadzieją na happy end ściskam i pozdrawiam Ewa
Ewa napisał/a 27 stycznia 2021 o 12:24:
Dzień dobry Pani Małgorzato. Pierwsza część Jeżycjady, jaka wpadła w moje ręce w wieku nastu lat, to był "Kwiat kalafiora". Absolutnie wtedy pokochałam Borejków. Na zawsze. Do śmierci. Na amen. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie życia bez nich. Od tamtych czasów czytałam wszystkie części, jakie udało mi się zdobyć, niektóre nawet po dwa razy. Moja córka również. Od niemal zawsze marzeniem moim było, żeby skompletować całość. I udało się. W roku 2020 w dniu 6 grudnia Mikołaj przyniósł mojej Ani ostatnie brakujące do kompletu 3 części sagi z Jeżyc. Aktualnie czytam je od początku po raz drugi, ale już bez przerw. Jestem na etapie ślubu Idy i Marka, czytam o każdej porze, w przerwach od pracy i tak dalej. I jestem cholernie szczęśliwa. Mogłabym o tym pisać i pisać, ale jest przerwa w zdalnych lekcjach. Mój syn ma na imię Gabriel i jest uroczym dziesięciolatkiem z lekko ułamaną jedynką (w wyniku wypadku na rowerze). Ciepło jakie bije z Pani powieści towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa ("Kluczyk"), aż do dziś. Podnosi na duchu. Cieszy. I wracam do tych książek i moja córka także. I jest to coś, co z pewnością odziedziczy moja wnuczka, o ile będzie mi dane ją mieć... Repetitio est mater studiorum, więc ja powtarzam i powtarzam kolejne ciepłe chwile z Jeżycjadą, ratując się często przed zimą, zimnem, złem, smutkiem i beznadzieją. Odnawiam swoje siły i idę dalej... Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne części. Teraz już żadnej nie pominę. Oby ich było jeszcze wiele, wiele... Za całe dobro bardzo, bardzo Pani dziękuję :)
Dzień dobry Pani Małgorzato. Pierwsza część Jeżycjady, jaka wpadła w moje ręce w wieku nastu lat, to był "Kwiat kalafiora". Absolutnie wtedy pokochałam Borejków. Na zawsze. Do śmierci. Na amen. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie życia bez nich. Od tamtych czasów czytałam wszystkie części, jakie udało mi się zdobyć, niektóre nawet po dwa razy. Moja córka również. Od niemal zawsze marzeniem moim było, żeby skompletować całość. I udało się. W roku 2020 w dniu 6 grudnia Mikołaj przyniósł mojej Ani ostatnie brakujące do kompletu 3 części sagi z Jeżyc. Aktualnie czytam je od początku po raz drugi, ale już bez przerw. Jestem na etapie ślubu Idy i Marka, czytam o każdej porze, w przerwach od pracy i tak dalej. I jestem cholernie szczęśliwa. Mogłabym o tym pisać i pisać, ale jest przerwa w zdalnych lekcjach. Mój syn ma na imię Gabriel i jest uroczym dziesięciolatkiem z lekko ułamaną jedynką (w wyniku wypadku na rowerze). Ciepło jakie bije z Pani powieści towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa ("Kluczyk"), aż do dziś. Podnosi na duchu. Cieszy. I wracam do tych książek i moja córka także. I jest to coś, co z pewnością odziedziczy moja wnuczka, o ile będzie mi dane ją mieć... Repetitio est mater studiorum, więc ja powtarzam i powtarzam kolejne ciepłe chwile z Jeżycjadą, ratując się często przed zimą, zimnem, złem, smutkiem i beznadzieją. Odnawiam swoje siły i idę dalej... Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne części. Teraz już żadnej nie pominę. Oby ich było jeszcze wiele, wiele... Za całe dobro bardzo, bardzo Pani dziękuję :)
Weronika z Lublin napisał/a 26 stycznia 2021 o 12:35:
Dzień dobry, Długo się zbierałam żeby popełnić wpis w tej księdze gości, ale ... Najpierw o sprawach o których nie raz pewnie Pani słyszała od czytelników: Jest Pani autorką ukochanej przeze mnie sagi w której zaczytuję się z pasją od ponad 20 lat :) Gdy w moje ręce pierwszy raz wpadł "Kwiat kalafiora" to już w trakcie poznawania głównej bohaterki postanowiłam że swoją córkę nazwę Gabrysia :) i 19 lat później jak postanowiłam tak zrobiłam :) urodziła się Gabrysia ( musiałam stoczyć małą wojnę pozycyjną z moją rodzicielką o to imię, ale zwyciężyłam ;) A teraz trochę zaskoczę: Moja Gabrysia ma dziś 7 lat, blond czuprynę i jest rezulutną uczennicą, która zaczytuje się w książkach stosownych do swojego wieku i niczym bohaterka Jeżycjady lubi brać zimny prysznic ( ku przerażeniu babci) . Obie pozdrawiamy Panią serdecznie, a Gabrysia z niecierpliwością czeka aż będzie mogła poznać pierwowzór swojego imienia ;) ja natomiast z niecierpliwością wyczekuje kolejnej części Jeżycjady i Na Jowisza 2 . Zdrowia życzę. Wierna czytelniczka Weronika P.S. mam jeszcze drugą córkę, ale propozycja imienia Ida nie spotkała się z poparciem męża została więc Basią- na takie jak Basia mówi się żywe srebro, wszędzie jej pełno ;).
Dzień dobry, Długo się zbierałam żeby popełnić wpis w tej księdze gości, ale ... Najpierw o sprawach o których nie raz pewnie Pani słyszała od czytelników: Jest Pani autorką ukochanej przeze mnie sagi w której zaczytuję się z pasją od ponad 20 lat :) Gdy w moje ręce pierwszy raz wpadł "Kwiat kalafiora" to już w trakcie poznawania głównej bohaterki postanowiłam że swoją córkę nazwę Gabrysia :) i 19 lat później jak postanowiłam tak zrobiłam :) urodziła się Gabrysia ( musiałam stoczyć małą wojnę pozycyjną z moją rodzicielką o to imię, ale zwyciężyłam ;) A teraz trochę zaskoczę: Moja Gabrysia ma dziś 7 lat, blond czuprynę i jest rezulutną uczennicą, która zaczytuje się w książkach stosownych do swojego wieku i niczym bohaterka Jeżycjady lubi brać zimny prysznic ( ku przerażeniu babci) . Obie pozdrawiamy Panią serdecznie, a Gabrysia z niecierpliwością czeka aż będzie mogła poznać pierwowzór swojego imienia ;) ja natomiast z niecierpliwością wyczekuje kolejnej części Jeżycjady i Na Jowisza 2 . Zdrowia życzę. Wierna czytelniczka Weronika P.S. mam jeszcze drugą córkę, ale propozycja imienia Ida nie spotkała się z poparciem męża została więc Basią- na takie jak Basia mówi się żywe srebro, wszędzie jej pełno ;).
K8 napisał/a 25 stycznia 2021 o 23:30:
Dobry wieczór DUA! Dobry wieczór Księgowi! Czy powzieliście noworoczne postanowienia? Jestem ciekawa jakie i czy wiążą się z czytaniem? Postanowiłam w 2021 przeczytać 10 książek japońskich autorów i jestem już na półmetku. Zżera mnie teraz ciekawość, czy Pani Kazuko (tłumaczka Jeżycjady na japoński) otrzymała imię na cześć bohaterki "Zmierzchu" i czy ktoś z Was jest oczarowany "Ukochanym równaniem Profesora"? Pozdrowienia dla Wannabe, która jest moją inspiracją japońskich aktywności. Buziaki i uściski dla MM i księgowych gości.
Dobry wieczór DUA! Dobry wieczór Księgowi! Czy powzieliście noworoczne postanowienia? Jestem ciekawa jakie i czy wiążą się z czytaniem? Postanowiłam w 2021 przeczytać 10 książek japońskich autorów i jestem już na półmetku. Zżera mnie teraz ciekawość, czy Pani Kazuko (tłumaczka Jeżycjady na japoński) otrzymała imię na cześć bohaterki "Zmierzchu" i czy ktoś z Was jest oczarowany "Ukochanym równaniem Profesora"? Pozdrowienia dla Wannabe, która jest moją inspiracją japońskich aktywności. Buziaki i uściski dla MM i księgowych gości.
Blanka napisał/a 25 stycznia 2021 o 09:21:
Serdecznie ściskam Donatę i posyłam ciepłe myśli i zgadzam się z DUA: "Nie lękajcie się!" Od dziś zaczynam czytać Jeżycjadę mężowi. Ale będzie zabawa:)
Serdecznie ściskam Donatę i posyłam ciepłe myśli i zgadzam się z DUA: "Nie lękajcie się!" Od dziś zaczynam czytać Jeżycjadę mężowi. Ale będzie zabawa:)
grazyna z Bydgoszcz napisał/a 25 stycznia 2021 o 00:37:
czytam pani ksiazke kwiat kalafiora przypominaja mi sie nastoletnie czasy jest rewelacyjna pozdrawiam serdecznie
czytam pani ksiazke kwiat kalafiora przypominaja mi sie nastoletnie czasy jest rewelacyjna pozdrawiam serdecznie
Anette napisał/a 24 stycznia 2021 o 20:25:
Mnie również bardzo poruszył wpis Donaty. Donato - trzymaj się dzielnie! I to kolejny przykład, że Jeżycjada ma moc ocalającą ♥
Mnie również bardzo poruszył wpis Donaty. Donato - trzymaj się dzielnie! I to kolejny przykład, że Jeżycjada ma moc ocalającą ♥
Kasztanowłosa napisał/a 24 stycznia 2021 o 09:13:
Ach, jakże uroczo rudawe są te dwie dziewczynki na pierwszym obrazie.
Ach, jakże uroczo rudawe są te dwie dziewczynki na pierwszym obrazie.
Z topazem napisał/a 24 stycznia 2021 o 00:40:
Kochana Autorko! Ćwierć wieku temu „Szósta klepka” wprowadziła do mojego nastoletniego jestestwa dużą dawkę humoru i promyk nadziei na posiadanie chłopaka. Dziękuję Pani za każdą książkę, balsam dla duszy i czekan, by wspinać się nadal po życiowych skałach, gdy wokół błotko. Dziękuję za każdy felieton w „Filipince” (ach, jak żałuję, że nie skorzystałam z tego adresu!) i „Tygodniku...” Z radością przyjęłam wiadomość o ostatniej nagrodzie dla Pani: laudacja jest piękna i prawdziwa. Postanowiłam więc wziąć już trójeczkę moich dzieci (11, 10, 5) do Pani jeżyckiego świata. Czytam im „Szóstą klepkę”. I powiem Pani, Kochana Pani Małgorzato: Bobcio nadal wymiata!
Kochana Autorko! Ćwierć wieku temu „Szósta klepka” wprowadziła do mojego nastoletniego jestestwa dużą dawkę humoru i promyk nadziei na posiadanie chłopaka. Dziękuję Pani za każdą książkę, balsam dla duszy i czekan, by wspinać się nadal po życiowych skałach, gdy wokół błotko. Dziękuję za każdy felieton w „Filipince” (ach, jak żałuję, że nie skorzystałam z tego adresu!) i „Tygodniku...” Z radością przyjęłam wiadomość o ostatniej nagrodzie dla Pani: laudacja jest piękna i prawdziwa. Postanowiłam więc wziąć już trójeczkę moich dzieci (11, 10, 5) do Pani jeżyckiego świata. Czytam im „Szóstą klepkę”. I powiem Pani, Kochana Pani Małgorzato: Bobcio nadal wymiata!
Irys napisał/a 23 stycznia 2021 o 23:43:
Bardzo mnie wzruszył wpis Donaty. Do łez. Widzisz więc Kochana Autorko jak ważna dla nas jesteś, jak bardzo potrzebne są Twoje książki. Pomagasz. Stwarzasz nam świat, w którym choć na chwilę możemy się schować, nabrać otuchy, zaczerpnąć ciepła i ogrzać się lub po prostu uśmiechnąć. Pisz więc Kochana, bardzo Cię proszę. A Donacie życzę dużo szczęścia i pokoju serca.
Bardzo mnie wzruszył wpis Donaty. Do łez. Widzisz więc Kochana Autorko jak ważna dla nas jesteś, jak bardzo potrzebne są Twoje książki. Pomagasz. Stwarzasz nam świat, w którym choć na chwilę możemy się schować, nabrać otuchy, zaczerpnąć ciepła i ogrzać się lub po prostu uśmiechnąć. Pisz więc Kochana, bardzo Cię proszę. A Donacie życzę dużo szczęścia i pokoju serca.
wisienka103 z Bochnia napisał/a 23 stycznia 2021 o 12:55:
Droga Pani Małgosiu! Dziękuję za piękny wpis na Dzień Dziadków ubogacony jak zwykle wspaniale uzupełniającymi temat obrazami (jak Pani je wyszukuje?!). Wpis od razu przypomniał mi zdanie z "Kalamburki", które mocno mnie poruszyło, głęboko wryło mi się w serce oraz pamięć i zostanie ze mną już na zawsze: "Mila! Nie płacz. Ludzie odchodzą, ale miłość pozostaje." (fragment listu Gizeli) Pozdrawiam serdecznie, z głębi serca ściskam Panią, dziękując za całą wrażliwość i mądrość jaką się Pani z nami dzieli.
Droga Pani Małgosiu! Dziękuję za piękny wpis na Dzień Dziadków ubogacony jak zwykle wspaniale uzupełniającymi temat obrazami (jak Pani je wyszukuje?!). Wpis od razu przypomniał mi zdanie z "Kalamburki", które mocno mnie poruszyło, głęboko wryło mi się w serce oraz pamięć i zostanie ze mną już na zawsze: "Mila! Nie płacz. Ludzie odchodzą, ale miłość pozostaje." (fragment listu Gizeli) Pozdrawiam serdecznie, z głębi serca ściskam Panią, dziękując za całą wrażliwość i mądrość jaką się Pani z nami dzieli.
Agata z Kraków napisał/a 22 stycznia 2021 o 21:57:
Dziękuję, że Pani jest.
Dziękuję, że Pani jest.
Mimi M napisał/a 22 stycznia 2021 o 20:53:
Pani Małgosiu, znów dzieli się Pani z nami pięknem Sztuki. Dziękuję! Babcia tańcząca z wnuczkami i dziadzio tulący maleństwo na kolanach chwytają za serce. Czy Pani wie, że tu u Pani jest jak przy stole Borejkow? Ledwo się zajrzy, a tu już się okazuje, że i miejsce czeka, i herbatka, i do tego kawałek pięknej, dobrej literatury albo malarstwa. Albo i ten Pani "ogród przedziwny", w którym aż chciałoby się odpocząć:) wszystko tu dobre, mądre i poukładane- ludzie, przemyślenia, żarty i humor. Tego nam dziś trzeba, w tym naszym coraz bardziej pokreconym świecie:) jak Pani to robi??? :)
Pani Małgosiu, znów dzieli się Pani z nami pięknem Sztuki. Dziękuję! Babcia tańcząca z wnuczkami i dziadzio tulący maleństwo na kolanach chwytają za serce. Czy Pani wie, że tu u Pani jest jak przy stole Borejkow? Ledwo się zajrzy, a tu już się okazuje, że i miejsce czeka, i herbatka, i do tego kawałek pięknej, dobrej literatury albo malarstwa. Albo i ten Pani "ogród przedziwny", w którym aż chciałoby się odpocząć:) wszystko tu dobre, mądre i poukładane- ludzie, przemyślenia, żarty i humor. Tego nam dziś trzeba, w tym naszym coraz bardziej pokreconym świecie:) jak Pani to robi??? :)
Agusia napisał/a 22 stycznia 2021 o 17:36:
Witam serdecznie. Tak naprawdę Agusia-gapusia to ja. Nazwałam się "gapusia" bo trochę się zagapiłam z życzeniami. Pozdrawiam Agusia vel gapusia
Witam serdecznie. Tak naprawdę Agusia-gapusia to ja. Nazwałam się "gapusia" bo trochę się zagapiłam z życzeniami. Pozdrawiam Agusia vel gapusia
Administracja napisał/a 22 stycznia 2021 o 16:04:
Tosieńko, MM nigdy nie mieszkała przy Roosevelta... A list możesz wysłać na adres wydawnictwa Akapit Press, zostanie dostarczony autorce.
Tosieńko, MM nigdy nie mieszkała przy Roosevelta... A list możesz wysłać na adres wydawnictwa Akapit Press, zostanie dostarczony autorce.
Tosieńka napisał/a 22 stycznia 2021 o 14:06:
Droga Autorko! Tak bardzo chciałabym napisać do Pani list. Wiem, że nie chce Pani podawać swojego adresu (oczywiście szanuję to i nie dziwię się temu zupełnie), ale myślę, że nie wszystko da się wyrazić tak pięknie jak w liście. Jestem bardzo wdzięczna za Księgę Gości i możliwość pisania do Pani. Mam też parę pytań do Pani. Czy jeśli skończyłaby się pandemia, ma Pani w planach jakieś spotkania autorskie? I czy myśli Pani, że jeżeli wyślę list na Roosevelta 5 w Poznaniu, to powinien do Pani dotrzeć (tak, wiem, że przeprowadziła się Pani, ale być może zostanie Pani przekazany)? Mam nadzieję, że odpowie mi Pani. Pozdrawiam ciepło znad ,,Języka Trolli" i życzę dużo zdrowia i optymizmu. PS. Piękne są te obrazy!
Droga Autorko! Tak bardzo chciałabym napisać do Pani list. Wiem, że nie chce Pani podawać swojego adresu (oczywiście szanuję to i nie dziwię się temu zupełnie), ale myślę, że nie wszystko da się wyrazić tak pięknie jak w liście. Jestem bardzo wdzięczna za Księgę Gości i możliwość pisania do Pani. Mam też parę pytań do Pani. Czy jeśli skończyłaby się pandemia, ma Pani w planach jakieś spotkania autorskie? I czy myśli Pani, że jeżeli wyślę list na Roosevelta 5 w Poznaniu, to powinien do Pani dotrzeć (tak, wiem, że przeprowadziła się Pani, ale być może zostanie Pani przekazany)? Mam nadzieję, że odpowie mi Pani. Pozdrawiam ciepło znad ,,Języka Trolli" i życzę dużo zdrowia i optymizmu. PS. Piękne są te obrazy!
kris napisał/a 22 stycznia 2021 o 09:55:
Kochana Pani Malgosiu, piekne zyczenia dla Babc i Dziadkow i piekne obrazy! Najlepsze zyczenia i dla Pani, wspanialej Babci, duzo radosci z Wnukow! Ciesze sie, ze przesylka w koncu doszla, mam nadzieje, ze w calosci. :) Pozdrawiam cieplo z Wyspy.
Kochana Pani Malgosiu, piekne zyczenia dla Babc i Dziadkow i piekne obrazy! Najlepsze zyczenia i dla Pani, wspanialej Babci, duzo radosci z Wnukow! Ciesze sie, ze przesylka w koncu doszla, mam nadzieje, ze w calosci. :) Pozdrawiam cieplo z Wyspy.
OluK napisał/a 21 stycznia 2021 o 21:31:
Kochana pani MM, zrobiliśmy naszym babciom święto, a teraz wszyscy dziękujemy pani i składamy najlepsze życzenia zdrowia i weny...
Kochana pani MM, zrobiliśmy naszym babciom święto, a teraz wszyscy dziękujemy pani i składamy najlepsze życzenia zdrowia i weny...
Justyna z Brodnica napisał/a 21 stycznia 2021 o 13:21:
Dzień dobry, tak czułam w kościach, że z okazji pięknego święta pojawi się nowy wpis. Zachwyca mnie obraz babci tańczącej z wnukami. Moja mama nauczyła różnych tego typu zabaw swoje wnuki, a moich bratanków. Bardzo lubię, kiedy przybiegają, żeby z nimi tańczyć. Wszystkiego dobrego dla Babć i Dziadków.
Dzień dobry, tak czułam w kościach, że z okazji pięknego święta pojawi się nowy wpis. Zachwyca mnie obraz babci tańczącej z wnukami. Moja mama nauczyła różnych tego typu zabaw swoje wnuki, a moich bratanków. Bardzo lubię, kiedy przybiegają, żeby z nimi tańczyć. Wszystkiego dobrego dla Babć i Dziadków.
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 21 stycznia 2021 o 11:00:
Obrazy pana Nicolaos'a prześliczne. Pełne miłości. Zachwyca mnie w nich światło. Takie ciepłe... zupełnie jak relacje między babcią i dziadkiem a wnukami. Życzę wszystkim dziadkom i babciom zadowolenia z życia i wnuków, zdrowia tak ważnego szczególne w dzisiejszych czasach, duuuużo miłości, radości i słońca zarówno na niebie jak i w sercu - kochająca Kocimiętka. PS. ten dzień to przy okazji rocznica mojego pojawienia się tu!
Obrazy pana Nicolaos'a prześliczne. Pełne miłości. Zachwyca mnie w nich światło. Takie ciepłe... zupełnie jak relacje między babcią i dziadkiem a wnukami. Życzę wszystkim dziadkom i babciom zadowolenia z życia i wnuków, zdrowia tak ważnego szczególne w dzisiejszych czasach, duuuużo miłości, radości i słońca zarówno na niebie jak i w sercu - kochająca Kocimiętka. PS. ten dzień to przy okazji rocznica mojego pojawienia się tu!
Aśka D napisał/a 21 stycznia 2021 o 09:44:
Dzień dobry! Pokazałam Pani wpis mojej babci. Prawie się popłakała. Przesyła Pani pozdrowienia i życzy miłego Dnia Babci!
Dzień dobry! Pokazałam Pani wpis mojej babci. Prawie się popłakała. Przesyła Pani pozdrowienia i życzy miłego Dnia Babci!
Alicja napisał/a 21 stycznia 2021 o 09:42:
Przemiły jest ten dziadunio! A babcia tańcząca z wnuczkami to sam urok. Pani Małgosiu, dziękuję za piękne słowa o naszych babciach i dziadkach. Łączę życzenia także dla Pani!
Przemiły jest ten dziadunio! A babcia tańcząca z wnuczkami to sam urok. Pani Małgosiu, dziękuję za piękne słowa o naszych babciach i dziadkach. Łączę życzenia także dla Pani!
mama Isi napisał/a 21 stycznia 2021 o 09:28:
Oj, jak dobrze, że jest nowy wpis; już się martwiłam (to już gdzieś było u Grodzieńskiej, że ilekroć zamartwia się o bliskich, to od razu idzie na całość i od razu jej myśli błąkają się gdzieś między szpitalem a kostnicą;). I znowu dzięki kochanemu Staroście nadrabiam braki w wykształceniu; pierwszy raz słyszę nazwisko Nicolaos Gyzis. Świetny malarz. Przejrzałam jego obrazy i widzę, że dziadunio występuje w szeregu z nich.
Oj, jak dobrze, że jest nowy wpis; już się martwiłam (to już gdzieś było u Grodzieńskiej, że ilekroć zamartwia się o bliskich, to od razu idzie na całość i od razu jej myśli błąkają się gdzieś między szpitalem a kostnicą;). I znowu dzięki kochanemu Staroście nadrabiam braki w wykształceniu; pierwszy raz słyszę nazwisko Nicolaos Gyzis. Świetny malarz. Przejrzałam jego obrazy i widzę, że dziadunio występuje w szeregu z nich.
Małgosia z Kostrzyn napisał/a 20 stycznia 2021 o 00:49:
Dzień dobry, Chciałabym nawiązać z Panią kontakt w sprawie współpracy. Proszę o kontakt. Pozdrawiam serdecznie. Małgosia
Dzień dobry, Chciałabym nawiązać z Panią kontakt w sprawie współpracy. Proszę o kontakt. Pozdrawiam serdecznie. Małgosia
Mimi M napisał/a 19 stycznia 2021 o 22:38:
Szkodniku, rzeczywiście dostrzegles miły drobiazg :) wydaje mi się, że za każdym razem (przy Elce i przy Ignasiu) Grzegorz ZOSTAWAŁ dziadkiem na nowo :) przy okazji - ukłony dla wszystkich Babć i Dziadków (tych literackich i tych całkiem rzeczywistych, drogich Księgowych, no i Pani Małgosi naszej!!) przed zbliżającym się Świętem:) Donato, czytałam Twój wpis i bardzo mnie on wzruszył. Dobrze, że się tu pojawiłas - tutaj wszyscy czujemy sie jak w domu :) mama przekazała Ci piękny dar- miłość do czytania. Jak dobrze, że zachowalas go w sercu i pomaga Ci on zachować dobre wspomnienia o niej. Podziwiam Cię, że po trudnych doświadczeniach stworzyłas ciepły, pełen miłości dom swoim dzieciom. Nie poddawaj się i nie trać wiary! Jak mówi nasza Ulubiona Autorka- dobra jest wiele wokół, ono tylko nie robi wokoło siebie szumu :) trzymaj się ciepło!!! Ps. Zazdroszczę Wam bliskości TEGO jeziora :-)
Szkodniku, rzeczywiście dostrzegles miły drobiazg :) wydaje mi się, że za każdym razem (przy Elce i przy Ignasiu) Grzegorz ZOSTAWAŁ dziadkiem na nowo :) przy okazji - ukłony dla wszystkich Babć i Dziadków (tych literackich i tych całkiem rzeczywistych, drogich Księgowych, no i Pani Małgosi naszej!!) przed zbliżającym się Świętem:) Donato, czytałam Twój wpis i bardzo mnie on wzruszył. Dobrze, że się tu pojawiłas - tutaj wszyscy czujemy sie jak w domu :) mama przekazała Ci piękny dar- miłość do czytania. Jak dobrze, że zachowalas go w sercu i pomaga Ci on zachować dobre wspomnienia o niej. Podziwiam Cię, że po trudnych doświadczeniach stworzyłas ciepły, pełen miłości dom swoim dzieciom. Nie poddawaj się i nie trać wiary! Jak mówi nasza Ulubiona Autorka- dobra jest wiele wokół, ono tylko nie robi wokoło siebie szumu :) trzymaj się ciepło!!! Ps. Zazdroszczę Wam bliskości TEGO jeziora :-)
Kamila z Warszawa napisał/a 19 stycznia 2021 o 09:57:
Dzień dobry Pani Małgosiu:) Serdecznie pozdrawiam, spieszę z informacją,że mój mąż rozkochany przeze mnie w jezycjadzie, kończy czytać "Ciotkę Zgryzotke"i czeka bardzo niecierpliwie na kolejną część:) Ja również czekam ! Dużo zdrowia:) Pozdrawiamy ciepło
Dzień dobry Pani Małgosiu:) Serdecznie pozdrawiam, spieszę z informacją,że mój mąż rozkochany przeze mnie w jezycjadzie, kończy czytać "Ciotkę Zgryzotke"i czeka bardzo niecierpliwie na kolejną część:) Ja również czekam ! Dużo zdrowia:) Pozdrawiamy ciepło
Donata z Pobiedziska Letnisko napisał/a 19 stycznia 2021 o 00:37:
Dzień dobry. Zbieram się latami by napisać do Pani i oto udaje mi się...Tyle lat chadzam za Panią jak duch, najpierw mieszkając nieopodal na Jeżycach, a następnie po wielu przeprowadzkach i rewolucjach życiowych ląduję jak się okazuje także niedaleko Pani całkiem nieświadoma jednego jak i drugiego faktu....Będzie całkowicie banalne, jeśli napiszę Pani, że uratowała mi Pani życie. Tyle osób już to pisało...Niemniej co poradzę, tak właśnie jest. Mój dom rodzinny mogłabym nazwać koktajlem domu Geniusi (jakże ukochanej przez mojego męża, tak zazdrości szklanej przepięknej figurki!) z domem Agnieszki i wszystko to pomnożone do potęgi którejś tam...Jedno cudowne, co zawdzięczam mej mamie oprócz życia to zaszczepienie we mnie pasji czytania. Czy w całym swoim beznadziejnym bycie, które wiodła ta biedna moja mama, mimo wydobywającej się z niej bełkoczącej pijackim smrodem nienawiści podarowanie mi przez nią Pani książek mogło być aktem próby ratowania chociaż mnie skoro nie mogła uratować już siebie? Tak wierzę jakoś mimo wszystko. I kiedy mając lat 16 wyprowadzałam się z domu, zabrałam swego ukochanego misia i wszystkie na tamten czas wydane książki, które są ze mną do dziś, uzupełniane o kolejne perełki. Czerpię z nich wielokrotnie, jak bohaterowie Pani książki zaczytują "Krystynę", tak ja zamęczam kartki wszystkich pozycji, nawet o świeczce gdy nie ma prądu. Tak, zdecydowanie uratowała mi Pani życie, wraz z pasją do koni i do przyrody. Piszę, bo znowu mam poczucie okrutnej beznadziei, końca świata niemalże, świata, który w jakiś sposób był dla nas przewidywalny i choć momentami przerażający, to przecież nie tak jak teraz. Nie mogę się odnaleźć ani zaczerpnąć świeżego oddechu z oparów absurdu, które nas otaczają. Wprost nie mogę się z tym pogodzić, panika i lęk wręcz mnie porażają. I choć wygrzebuję się z tych stanów, to za chwilę wracają i tak bardzo bardzo nie chcę tego wszystkiego dla moich dzieci, których... Czytaj więcej
Dzień dobry. Zbieram się latami by napisać do Pani i oto udaje mi się...Tyle lat chadzam za Panią jak duch, najpierw mieszkając nieopodal na Jeżycach, a następnie po wielu przeprowadzkach i rewolucjach życiowych ląduję jak się okazuje także niedaleko Pani całkiem nieświadoma jednego jak i drugiego faktu....Będzie całkowicie banalne, jeśli napiszę Pani, że uratowała mi Pani życie. Tyle osób już to pisało...Niemniej co poradzę, tak właśnie jest. Mój dom rodzinny mogłabym nazwać koktajlem domu Geniusi (jakże ukochanej przez mojego męża, tak zazdrości szklanej przepięknej figurki!) z domem Agnieszki i wszystko to pomnożone do potęgi którejś tam...Jedno cudowne, co zawdzięczam mej mamie oprócz życia to zaszczepienie we mnie pasji czytania. Czy w całym swoim beznadziejnym bycie, które wiodła ta biedna moja mama, mimo wydobywającej się z niej bełkoczącej pijackim smrodem nienawiści podarowanie mi przez nią Pani książek mogło być aktem próby ratowania chociaż mnie skoro nie mogła uratować już siebie? Tak wierzę jakoś mimo wszystko. I kiedy mając lat 16 wyprowadzałam się z domu, zabrałam swego ukochanego misia i wszystkie na tamten czas wydane książki, które są ze mną do dziś, uzupełniane o kolejne perełki. Czerpię z nich wielokrotnie, jak bohaterowie Pani książki zaczytują "Krystynę", tak ja zamęczam kartki wszystkich pozycji, nawet o świeczce gdy nie ma prądu. Tak, zdecydowanie uratowała mi Pani życie, wraz z pasją do koni i do przyrody. Piszę, bo znowu mam poczucie okrutnej beznadziei, końca świata niemalże, świata, który w jakiś sposób był dla nas przewidywalny i choć momentami przerażający, to przecież nie tak jak teraz. Nie mogę się odnaleźć ani zaczerpnąć świeżego oddechu z oparów absurdu, które nas otaczają. Wprost nie mogę się z tym pogodzić, panika i lęk wręcz mnie porażają. I choć wygrzebuję się z tych stanów, to za chwilę wracają i tak bardzo bardzo nie chcę tego wszystkiego dla moich dzieci, których to wspaniałą trójkę z mężem posiadamy. Serce matki galopuje niczym Gabrysine, a wyobraźnia....ech szkoda mówić. Droga mi Pani MM - piszę zdecydowanie przydługawo, wiem. Raczej średnio się to zapewne nadaje na opublikowanie w Księdze Gości, podejrzewam, że przepadnie ten mój "wypocin" gdzieś sobie, ale wierzę, że przeczyta to Pani i przytuli na moment do swojego serca, gdzie tyle już serc się tuli i ogrzewa, jak w jednym z ostatnich bastionów normalności, ciepła i dobra. Przesyłam serdeczne pozdrowienia z mojego cudownego, stworzonego z mężem domu, wierząc, że jest on ciut Borejkowy, ciut Patrycjowy (ja nie mogę! wciąż nie wierzę po przeczytaniu "Na Jowisza", że TA plaża, ta moja i męża plaża jest plażą Florka i Patrycji, którą to plażę widziałam oczyma wyobraźni tyle już lat temu zanim w ogóle zobaczyłam na żywo i plażę i swego przyszłego męża i ona jest po prostu taka sama! Mój mąż mówił, że ogromnie żałuje, że nie widzi Pani mojej reakcji na ten rozdział. Ale wierzę, że wyobraźnia podpowiada co nieco) i tymi pozdrowieniami żegnam się ciepło. Dziękuję za przeczytanie. Oraz za wszystko. Donata
Alicja napisał/a 19 stycznia 2021 o 00:04:
Szkodniku, Grzegorz jest ojcem Ignasia przecież...I to Ignasia(i Agi) dziecko przychodzi na świat w "Zgryzotce". A Elka zrobiła Grzegorza dziadkiem jako pierwsza!
Szkodniku, Grzegorz jest ojcem Ignasia przecież...I to Ignasia(i Agi) dziecko przychodzi na świat w "Zgryzotce". A Elka zrobiła Grzegorza dziadkiem jako pierwsza!
Zgred napisał/a 18 stycznia 2021 o 23:47:
Pozwolę sobie spróbować odpowiedzieć na pytanie Szkodnika. Otóż Róża i Laura są dziećmi Gabrieli z jej pierwszego małżeństwa, i ich ojcem nie jest Grzegorz. A tak w ogóle to brawa za dociekliwość.
Pozwolę sobie spróbować odpowiedzieć na pytanie Szkodnika. Otóż Róża i Laura są dziećmi Gabrieli z jej pierwszego małżeństwa, i ich ojcem nie jest Grzegorz. A tak w ogóle to brawa za dociekliwość.
Anette napisał/a 18 stycznia 2021 o 17:55:
Miałam cudowny sen! Najpierw spotkałam się w nim z Panią Małgorzatą w jakimś ogrodzie, siedziałyśmy przy ogrodowym stole, niestety nie pamiętam o czym rozmawiałyśmy, pozostało mi tylko w pamięci uczucie spokoju i zamyślenia :) Natomiast później Szanowna Adminka - Emilia przeprowadzała ze mną egzamin maturalny z j. polskiego przez TELEFON i rozmawiałyśmy o Jeżycjadzie i realizmie magicznym :)
Miałam cudowny sen! Najpierw spotkałam się w nim z Panią Małgorzatą w jakimś ogrodzie, siedziałyśmy przy ogrodowym stole, niestety nie pamiętam o czym rozmawiałyśmy, pozostało mi tylko w pamięci uczucie spokoju i zamyślenia :) Natomiast później Szanowna Adminka - Emilia przeprowadzała ze mną egzamin maturalny z j. polskiego przez TELEFON i rozmawiałyśmy o Jeżycjadzie i realizmie magicznym :)
Szkodnik napisał/a 18 stycznia 2021 o 13:05:
Dzień dobry pani Musierowicz! Bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałe książki i nie mogę się doczekać "Chucherka". Dlatego czytam wcześniejsze książki, ale czytam mniej więcej od roku, a chodzę od szóstej klasy (nie nawidzę nauczania zdalnego). I mam jedno pytanie. W McDusi był taki cytat "Wchodziła w uporządkowany nowy rok. Zapowiadał się wspaniale: Laura w końcu spokojna i taka szczęśliwa, nowe dziecko Róży w drodze, u Elki -podobnie, w domu wszyscy cali i zdrowi, " zaś w Ciotce Zgryzotce było powiedziane "Grzegorz (niebawem szczęśliwy dziadek)". Więc jak to możliwe że zostanie dziadkiem w Ciotce Zgryzotce skoro jego córka spodziewa się dziecka w 2010? Proszę odpowiedzieć na to pytanie. Do widzenia! PS Nie za długie?
Dzień dobry pani Musierowicz! Bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałe książki i nie mogę się doczekać "Chucherka". Dlatego czytam wcześniejsze książki, ale czytam mniej więcej od roku, a chodzę od szóstej klasy (nie nawidzę nauczania zdalnego). I mam jedno pytanie. W McDusi był taki cytat "Wchodziła w uporządkowany nowy rok. Zapowiadał się wspaniale: Laura w końcu spokojna i taka szczęśliwa, nowe dziecko Róży w drodze, u Elki -podobnie, w domu wszyscy cali i zdrowi, " zaś w Ciotce Zgryzotce było powiedziane "Grzegorz (niebawem szczęśliwy dziadek)". Więc jak to możliwe że zostanie dziadkiem w Ciotce Zgryzotce skoro jego córka spodziewa się dziecka w 2010? Proszę odpowiedzieć na to pytanie. Do widzenia! PS Nie za długie?
Kamila z Warszawa napisał/a 16 stycznia 2021 o 11:35:
Kochana Pani Małgorzato, Jeżycjada - i wiersze Pani Brata są moimi najwspanialszymi i niezawodnymi przyjaciółmi od 24 lat. Ba, nie wiem czy to właśnie Borejkowie nie uratowali mi życia, ale na pewno pozwolili się ogrzać serce i duszę w swoim wspaniałym domu. Wiele razy życie sprawiało że nic tylko trzeba by "przyjść na obiadek" - ale dzięki Pani książkom zawsze miałam bezpieczną przystań, pokrzepienie, nadzieję i miłość. Oraz cudowny wzór rodziny jaką chciałabym stworzyć - i którą tworzę każdego dnia pełnego codziennych, zwyczajnych cudów. Za całego serca Dziękuję i życzę wszystkiego co najwspanialsze! Czekam na kolejne książki, posty i refleksje - niech Pani nigdy, absolutnie nigdy nie przestanie pisać :) <3
Kochana Pani Małgorzato, Jeżycjada - i wiersze Pani Brata są moimi najwspanialszymi i niezawodnymi przyjaciółmi od 24 lat. Ba, nie wiem czy to właśnie Borejkowie nie uratowali mi życia, ale na pewno pozwolili się ogrzać serce i duszę w swoim wspaniałym domu. Wiele razy życie sprawiało że nic tylko trzeba by "przyjść na obiadek" - ale dzięki Pani książkom zawsze miałam bezpieczną przystań, pokrzepienie, nadzieję i miłość. Oraz cudowny wzór rodziny jaką chciałabym stworzyć - i którą tworzę każdego dnia pełnego codziennych, zwyczajnych cudów. Za całego serca Dziękuję i życzę wszystkiego co najwspanialsze! Czekam na kolejne książki, posty i refleksje - niech Pani nigdy, absolutnie nigdy nie przestanie pisać :) <3
KokoszaNel napisał/a 14 stycznia 2021 o 21:48:
Ale kiosków teraz jak na lekarstwo. Z Hajdukami też krucho... Kiedy dzieci się buntują Pan Kogut mawia, że hajduki strajkują ;) To hasło z nagłówka archiwalnej gazety o strajku zakładów chemicznych "Hajduki" z Chorzowa.
Ale kiosków teraz jak na lekarstwo. Z Hajdukami też krucho... Kiedy dzieci się buntują Pan Kogut mawia, że hajduki strajkują ;) To hasło z nagłówka archiwalnej gazety o strajku zakładów chemicznych "Hajduki" z Chorzowa.
Zgred napisał/a 14 stycznia 2021 o 20:08:
Hajduk to chyba raczej za kioskiem.
Hajduk to chyba raczej za kioskiem.
Tom z Kraków napisał/a 14 stycznia 2021 o 15:57:
Chciałbym Panią zapytać o kwestię kolejnej części Jeżycjady. W ostatniej części jest napisane, że w przygotowaniu Chucherko - czy można wiedzieć kiedy ta książka zostanie wydana? Bardzo chciałbym ją przeczytać.
Chciałbym Panią zapytać o kwestię kolejnej części Jeżycjady. W ostatniej części jest napisane, że w przygotowaniu Chucherko - czy można wiedzieć kiedy ta książka zostanie wydana? Bardzo chciałbym ją przeczytać.
Wandzia z Poznań napisał/a 14 stycznia 2021 o 13:35:
Dzień dobry, pojawiam się tu po raz pierwszy, ale śmiało mogę nazwać się Pani długoletnią fanką, prawdziwą koneserką Jeżycjady :) Myślę, że ten rok był dla wszystkich trudny, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Oprócz tego jednak, dla mnie osobiście za obfitował w niespodziewane zmiany (chociaż w sumie, czy zmiany mogą być spodziewane?). Otóż - w dobie tejże niespokojnej przeprowadziłam się do Poznania. Muszę przyznać, że podświadomie z pewnością kierowałam się też ogromną miłością do Pani książek, nie wyobrażam sobie bowiem nic lepszego nad popołudniowe spacery po Jeżycach, oczywiście w przerwach pomiędzy sesyjnymi egzaminami. W każdym razie bardzo Pani dziękuję za wszystko, także za inspirację do zmiany. No i oczywiście, wciąż liczę na to, że za rogiem znajdzie się jednak jakiś Jurek Hajduk :) Pozdrawiam, Wanda
Dzień dobry, pojawiam się tu po raz pierwszy, ale śmiało mogę nazwać się Pani długoletnią fanką, prawdziwą koneserką Jeżycjady :) Myślę, że ten rok był dla wszystkich trudny, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Oprócz tego jednak, dla mnie osobiście za obfitował w niespodziewane zmiany (chociaż w sumie, czy zmiany mogą być spodziewane?). Otóż - w dobie tejże niespokojnej przeprowadziłam się do Poznania. Muszę przyznać, że podświadomie z pewnością kierowałam się też ogromną miłością do Pani książek, nie wyobrażam sobie bowiem nic lepszego nad popołudniowe spacery po Jeżycach, oczywiście w przerwach pomiędzy sesyjnymi egzaminami. W każdym razie bardzo Pani dziękuję za wszystko, także za inspirację do zmiany. No i oczywiście, wciąż liczę na to, że za rogiem znajdzie się jednak jakiś Jurek Hajduk :) Pozdrawiam, Wanda
Basia Or. napisał/a 13 stycznia 2021 o 18:13:
Piękne podsumowanie pracy całego życia. Gratulujemy i przesyłamy noworoczne zyczenia dla Pani Małgosi i Jej bliskich.
Piękne podsumowanie pracy całego życia. Gratulujemy i przesyłamy noworoczne zyczenia dla Pani Małgosi i Jej bliskich.
Alicja napisał/a 13 stycznia 2021 o 17:51:
Pani Małgorzato, dopiero teraz do mnie dotarło, gratuluję tej ważnej nagrody od Biblioteki Narodowej. Wspaniała i mądra laudacja, zgadzam się w 100%. Ale jeszcze czegoś nie powiedzieli: Pani książki są dobre na każdy czas, a najlepsze na czas najgorszy... I dobre na każdy wiek!... Pozdrawiam Panią i składam najlepsze życzenia noworoczne. Alicja
Pani Małgorzato, dopiero teraz do mnie dotarło, gratuluję tej ważnej nagrody od Biblioteki Narodowej. Wspaniała i mądra laudacja, zgadzam się w 100%. Ale jeszcze czegoś nie powiedzieli: Pani książki są dobre na każdy czas, a najlepsze na czas najgorszy... I dobre na każdy wiek!... Pozdrawiam Panią i składam najlepsze życzenia noworoczne. Alicja
Zgred napisał/a 12 stycznia 2021 o 17:52:
Z informacji dla kierowców: "W Opolu lepiej uważać na Powstańców Warszawskich".
Z informacji dla kierowców: "W Opolu lepiej uważać na Powstańców Warszawskich".
nini napisał/a 11 stycznia 2021 o 23:18:
Cuda cuda ogłaszają. W pierwszej chwili zdawało mi się, że strony książki z płatków się składają.. A na dużym ekranie te pojedyncze cuda jeszcze cudniej wyglądają! Ech... dziękuję..! Za wszystko, jak zawsze!
Cuda cuda ogłaszają. W pierwszej chwili zdawało mi się, że strony książki z płatków się składają.. A na dużym ekranie te pojedyncze cuda jeszcze cudniej wyglądają! Ech... dziękuję..! Za wszystko, jak zawsze!
Mimi M napisał/a 11 stycznia 2021 o 22:46:
Otóż to, proszę się nie martwić cyferkami;) wszak młodość to stan ducha, a duchem jest Pani młodsza od niejednego i niejednej z nas ;)))
Otóż to, proszę się nie martwić cyferkami;) wszak młodość to stan ducha, a duchem jest Pani młodsza od niejednego i niejednej z nas ;)))
Mimi M napisał/a 11 stycznia 2021 o 22:45:
I jeszcze dolaczam spoznione, ale z głębi serca płynące życzenia urodzinowe (podobno można je przyjmować tydzień przed i tydzień po:)) 💝 dużo zdrowia, miłości, błogosławieństwa Bożego. I jak najwięcej powodów do radości!
I jeszcze dolaczam spoznione, ale z głębi serca płynące życzenia urodzinowe (podobno można je przyjmować tydzień przed i tydzień po:)) 💝 dużo zdrowia, miłości, błogosławieństwa Bożego. I jak najwięcej powodów do radości!
Mimi M napisał/a 11 stycznia 2021 o 22:42:
Pani Małgorzato, te zdjęcia są przecudowne. Kwiaty tak precyzyjne, lekkie, zwiewne... zachwycają! Potęga i mądrość Natury nie przestają mnie zadziwiac. A ten fragment, który Pani zacytowała, równie poruszający. Tak to już jest: w życiu cien śmierci, w pięknie domieszka bólu... Ale mimo to życie i piękno warte są przeżywania i doświadczania. Dziękuję za ten wzruszający wpis.
Pani Małgorzato, te zdjęcia są przecudowne. Kwiaty tak precyzyjne, lekkie, zwiewne... zachwycają! Potęga i mądrość Natury nie przestają mnie zadziwiac. A ten fragment, który Pani zacytowała, równie poruszający. Tak to już jest: w życiu cien śmierci, w pięknie domieszka bólu... Ale mimo to życie i piękno warte są przeżywania i doświadczania. Dziękuję za ten wzruszający wpis.
Magpie z Września napisał/a 11 stycznia 2021 o 17:33:
Serdeczności urodzinowe od Marty i Romka - spóźnione co prawda, ale ze szczerego serca! Pozdrawiamy!
Serdeczności urodzinowe od Marty i Romka - spóźnione co prawda, ale ze szczerego serca! Pozdrawiamy!
Joanna z Kielc napisał/a 11 stycznia 2021 o 14:17:
Pani Małgosiu, Mama bardzo ucieszyła się z zyczenim od Pani. W Jej imieniu przepięknie dziękuję. Zdjęcia roślin istne cudeńka. Ta Róża odzwierciedla cały czar zapachu-duszy, która w sobie posiada. Aby to odkryć potrzeba aż promieni X. Mocno ściskam Panią, Adminke i wszystkich Księgowych.
Pani Małgosiu, Mama bardzo ucieszyła się z zyczenim od Pani. W Jej imieniu przepięknie dziękuję. Zdjęcia roślin istne cudeńka. Ta Róża odzwierciedla cały czar zapachu-duszy, która w sobie posiada. Aby to odkryć potrzeba aż promieni X. Mocno ściskam Panią, Adminke i wszystkich Księgowych.
Katka z Sosnowiec napisał/a 11 stycznia 2021 o 12:46:
Droga Pani Małgorzato, z okazji (wczorajszych, upsss…) urodzin przesyłam gorące życzenia: zdrowia, życzliwości wszelakiej i bezdennej wokół Pani, ciszy, przyrody i harmonii. Serdecznie pozdrawiam:)
Droga Pani Małgorzato, z okazji (wczorajszych, upsss…) urodzin przesyłam gorące życzenia: zdrowia, życzliwości wszelakiej i bezdennej wokół Pani, ciszy, przyrody i harmonii. Serdecznie pozdrawiam:)
Agusia-gapusia napisał/a 11 stycznia 2021 o 10:22:
Przepraszam, że spóźnione ale szczere. Z okazji urodzin niech Bóg pobłogosławi, niech Maryja ma w opiece, Dzieciątko Jezus przyniesie radość, a Duch Święty da natchnienie.☺
Przepraszam, że spóźnione ale szczere. Z okazji urodzin niech Bóg pobłogosławi, niech Maryja ma w opiece, Dzieciątko Jezus przyniesie radość, a Duch Święty da natchnienie.☺
mama Kniżki napisał/a 11 stycznia 2021 o 07:12:
Kochana Pani Małgorzato! Posyłam gorące (choć troszkę spóźnione...) życzenia zdrowia, sił, pokoju, radości i pociechy z całej rodziny i czytelników :). Dziękuję za te roślinne cudeńka!
Kochana Pani Małgorzato! Posyłam gorące (choć troszkę spóźnione...) życzenia zdrowia, sił, pokoju, radości i pociechy z całej rodziny i czytelników :). Dziękuję za te roślinne cudeńka!
Maja z Pruszcz Gdański napisał/a 10 stycznia 2021 o 22:33:
Nie pierwszy raz tu się rozgaszczam (jest takie słowo? brzmi ładnie) - i tylko napiszę, że czekamy czekamy na "Chucherko", bo potrzeba nam powodu do radości.
Nie pierwszy raz tu się rozgaszczam (jest takie słowo? brzmi ładnie) - i tylko napiszę, że czekamy czekamy na "Chucherko", bo potrzeba nam powodu do radości.
Irys napisał/a 10 stycznia 2021 o 22:25:
Kochana Autorko przyjmij piękny urodzinowy bukiet kolorowych irysów od Irys:) i serdeczne życzenia Bożego Błogosławieństwa, wszelkiego dobra, miłości, zdrowia, weny twórczej, wewnętrznej radości i uśmiechu a także głębokiej wiary, że zdążamy do wiecznej młodości. Absolutnie zachwycające jest tańczące nasionko skabiozy i niezwykłe w wyrazie i sile przekazu są rengenowskie wizerunki kwiatów. To prawda - czysta metafizyka.
Kochana Autorko przyjmij piękny urodzinowy bukiet kolorowych irysów od Irys:) i serdeczne życzenia Bożego Błogosławieństwa, wszelkiego dobra, miłości, zdrowia, weny twórczej, wewnętrznej radości i uśmiechu a także głębokiej wiary, że zdążamy do wiecznej młodości. Absolutnie zachwycające jest tańczące nasionko skabiozy i niezwykłe w wyrazie i sile przekazu są rengenowskie wizerunki kwiatów. To prawda - czysta metafizyka.
Miłka napisał/a 10 stycznia 2021 o 21:50:
Kochana Pani Małgorzato! Chciałabym serdecznie Panią uściskać i życzyć Błogosławieństwa, zdrowia, wszystkiego co jasne, dobre i piękne. Z pozdrowieniami z pięknych, bielutkich szczytów Beskidów:)
Kochana Pani Małgorzato! Chciałabym serdecznie Panią uściskać i życzyć Błogosławieństwa, zdrowia, wszystkiego co jasne, dobre i piękne. Z pozdrowieniami z pięknych, bielutkich szczytów Beskidów:)
Rozmaryn z Łódź napisał/a 10 stycznia 2021 o 19:53:
Zdrowia, sił, radości i dalszej weny twórczej! I przede wszystkim Nadziei, która zaświadcza o tym, że Życie górą!
Zdrowia, sił, radości i dalszej weny twórczej! I przede wszystkim Nadziei, która zaświadcza o tym, że Życie górą!
kris napisał/a 10 stycznia 2021 o 17:25:
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani z okazji urodzin duzo zdrowia i milosci, radosci kazdego dnia oraz wspanialych podrozy literackich (i nie tylko)! Przepraszam, ze zyczenia skladam dopiero dzis, wczoraj mielismy Bierzmowanie Sofii, byl to wiec zajety i pelen emocji dzien. Ksiazka o roslinach przepiekna. Zdjecia rentgenowskie kwiatow sa niezwykle, kolorowe fotografie fascynuja. Jaki bogaty swiat nas otacza! Mam nadzieje, ze moja przesylka swiateczna juz do Pani dotarla... Z poczta nigdy nie wiadomo. Dolaczam tradycyjnie wirtualny bukiet ciemnorozowej bugenwilli! Pozdrawiam bardzo cieplo.
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani z okazji urodzin duzo zdrowia i milosci, radosci kazdego dnia oraz wspanialych podrozy literackich (i nie tylko)! Przepraszam, ze zyczenia skladam dopiero dzis, wczoraj mielismy Bierzmowanie Sofii, byl to wiec zajety i pelen emocji dzien. Ksiazka o roslinach przepiekna. Zdjecia rentgenowskie kwiatow sa niezwykle, kolorowe fotografie fascynuja. Jaki bogaty swiat nas otacza! Mam nadzieje, ze moja przesylka swiateczna juz do Pani dotarla... Z poczta nigdy nie wiadomo. Dolaczam tradycyjnie wirtualny bukiet ciemnorozowej bugenwilli! Pozdrawiam bardzo cieplo.
Dorothy (dawniej dorole) z Gliwice napisał/a 10 stycznia 2021 o 16:38:
Ojojoj... Spóźnione, ale gorące... Droga Ukochana Autorko, natrafiłam ostatnio w KG na wpis, który mnie poruszył. Otóż Pani nas wychowała: mnie, rówieśniczkę Bebe B., jak również rówieśniczki i rówieśników Gabrysi, Pulpecji, Noelki, Józinka i wielu, wielu innych. Ten proces wciąż się odbywa, bo przecież kolejne pokolenia dzieci uczą się czytać! - a my, te odchowane dzieci, z radością wracamy do naszych jeżycjadowych przyjaciół. Za to mądre wychowanie gorąco Pani dziękuję! I życzę, aby kręgosłup pozwolił na stworzenie dłuuugiego dalszego ciągu (to są, jak zawsze, bardzo w gruncie rzeczy samolubne życzenia). Ściskam delikatnie, ze względu na kręgosłup.
Ojojoj... Spóźnione, ale gorące... Droga Ukochana Autorko, natrafiłam ostatnio w KG na wpis, który mnie poruszył. Otóż Pani nas wychowała: mnie, rówieśniczkę Bebe B., jak również rówieśniczki i rówieśników Gabrysi, Pulpecji, Noelki, Józinka i wielu, wielu innych. Ten proces wciąż się odbywa, bo przecież kolejne pokolenia dzieci uczą się czytać! - a my, te odchowane dzieci, z radością wracamy do naszych jeżycjadowych przyjaciół. Za to mądre wychowanie gorąco Pani dziękuję! I życzę, aby kręgosłup pozwolił na stworzenie dłuuugiego dalszego ciągu (to są, jak zawsze, bardzo w gruncie rzeczy samolubne życzenia). Ściskam delikatnie, ze względu na kręgosłup.
Tosieńka napisał/a 10 stycznia 2021 o 16:32:
Ukochana Autorko! Nieco spóźnione, ale przesyłam życzenia, wiele zdrowia, ciepła rodzinnego, przepięknych doświadczeń i nieskończonych inspiracji oraz wiele ludzkiej życzliwości. Niech Pani życie będzie tak optymistyczne i przepełnione dobrocią jak Pani książki! Nasionko skabiozy przepiękne! Rzeczywiście jak strój baletnicy. Natura jest śliczna, wszystko w niej jest takie misterne i przemyślane. Zdjęcia te, to prawdziwe dzieła sztuki. Dziękujemy za to, że dzieli się Pani z nami takim pięknem.
Ukochana Autorko! Nieco spóźnione, ale przesyłam życzenia, wiele zdrowia, ciepła rodzinnego, przepięknych doświadczeń i nieskończonych inspiracji oraz wiele ludzkiej życzliwości. Niech Pani życie będzie tak optymistyczne i przepełnione dobrocią jak Pani książki! Nasionko skabiozy przepiękne! Rzeczywiście jak strój baletnicy. Natura jest śliczna, wszystko w niej jest takie misterne i przemyślane. Zdjęcia te, to prawdziwe dzieła sztuki. Dziękujemy za to, że dzieli się Pani z nami takim pięknem.
WiolaM. napisał/a 10 stycznia 2021 o 14:45:
Miłości i Przyjaźni! Tego nigdy za wiele. I zdrówka, tego też chcę życzyć, troszkę z opóźnieniem. Dodaję bukiet ulubionych kwiatów, proszę go sobie wyobrazić wedle uznania! : )
Miłości i Przyjaźni! Tego nigdy za wiele. I zdrówka, tego też chcę życzyć, troszkę z opóźnieniem. Dodaję bukiet ulubionych kwiatów, proszę go sobie wyobrazić wedle uznania! : )
Kasia z Gdańsk napisał/a 10 stycznia 2021 o 14:19:
Droga Pani Małgosiu! Wielu promyczków radości z okazji urodzin! Wczoraj urodziny miała też moja Mama, zmarła wiele lat temu, gdy miała 30 lat, a ja 7. Była piękna i wspaniała. Pani też jest piękna i wspaniała!!! Dziękuję za radość, którą mi Pani dawała za pośrednictwem swoich opowieści odkąd byłam początkującą nastolatką. Wszystkiego dobrego!
Droga Pani Małgosiu! Wielu promyczków radości z okazji urodzin! Wczoraj urodziny miała też moja Mama, zmarła wiele lat temu, gdy miała 30 lat, a ja 7. Była piękna i wspaniała. Pani też jest piękna i wspaniała!!! Dziękuję za radość, którą mi Pani dawała za pośrednictwem swoich opowieści odkąd byłam początkującą nastolatką. Wszystkiego dobrego!
Justyna z Brodnica napisał/a 10 stycznia 2021 o 12:55:
Dzień dobry, cały wczorajszy dzień myślałam o tym, żeby złożyć życzenia urodzinowe. Miałam małych gości - moich bratanków - i niestety nie zdążyłam... Tak więc przesyłam najserdeczniejsze życzenia dziś, nieco spóźnione, ale równie szczere. Bożego błogosławieństwa :)
Dzień dobry, cały wczorajszy dzień myślałam o tym, żeby złożyć życzenia urodzinowe. Miałam małych gości - moich bratanków - i niestety nie zdążyłam... Tak więc przesyłam najserdeczniejsze życzenia dziś, nieco spóźnione, ale równie szczere. Bożego błogosławieństwa :)
Anette napisał/a 10 stycznia 2021 o 11:13:
Aha, i dziękuję za informację o "Na Jowisza 2". Cieszę się bardzo!
Aha, i dziękuję za informację o "Na Jowisza 2". Cieszę się bardzo!
Anette napisał/a 10 stycznia 2021 o 11:12:
Pani Małgorzato, przesyłam lekko spóźnione, ale bardzo gorące życzenia urodzinowe. Zdrowia przede wszystkim, nieprzemijającej pogody ducha, optymizmu, dobrych ludzi wokół, mnóstwa zachwytów czytelniczych, muzycznych i malarskich :)
Pani Małgorzato, przesyłam lekko spóźnione, ale bardzo gorące życzenia urodzinowe. Zdrowia przede wszystkim, nieprzemijającej pogody ducha, optymizmu, dobrych ludzi wokół, mnóstwa zachwytów czytelniczych, muzycznych i malarskich :)
Piętaszek napisał/a 10 stycznia 2021 o 03:40:
Och, nie wiedziałam, że los motylich mamuś jest taki smutny :( zatem będę je wielbić i podziwiać jeszcze bardziej. I na gąsieniczki - sierotki zżerające różane listki bardzo nie nakrzyczę. Ale przede wszystkim złożę najlepsze życzenia Naszej Ulubionej i dalej wytrwale będę czekać na Chucherko. Cóż, stęskniłam się za nim.
Och, nie wiedziałam, że los motylich mamuś jest taki smutny :( zatem będę je wielbić i podziwiać jeszcze bardziej. I na gąsieniczki - sierotki zżerające różane listki bardzo nie nakrzyczę. Ale przede wszystkim złożę najlepsze życzenia Naszej Ulubionej i dalej wytrwale będę czekać na Chucherko. Cóż, stęskniłam się za nim.
mysza spod regału z Katowice napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:46:
Wspaniałym Księgowym życzę dobrego roku 2021. Dobrze, że jesteście! A Genowefa istna Bombka, cudna! Wspaniały pomysł Magdziu. Gratulacje dla Mistrza.
Wspaniałym Księgowym życzę dobrego roku 2021. Dobrze, że jesteście! A Genowefa istna Bombka, cudna! Wspaniały pomysł Magdziu. Gratulacje dla Mistrza.
mysza spod regału z Katowice napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:43:
Młodosto! Żyj nam długo i szczęśliwie! Bardzo dziękuję za radość, jaką Jeżycjada wnosi, już od dziesięcioleci, w moje życie. Niech Cię Pan błogosławi i strzeże... , a kręgosłup nie dokucza. Dołączam bukiet kolorowych tulipanów.
Młodosto! Żyj nam długo i szczęśliwie! Bardzo dziękuję za radość, jaką Jeżycjada wnosi, już od dziesięcioleci, w moje życie. Niech Cię Pan błogosławi i strzeże... , a kręgosłup nie dokucza. Dołączam bukiet kolorowych tulipanów.
Just z Rzym napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:39:
Zdążyłam jeszcze z życzeniami urodzinowymi dla Kochanej Autorki! Wielu wspaniałych chwil z książką w ręku i kubkiem ulubionej herbaty, poznania ciekawych ludzi, miłych niespodzianek, a przede wszystkim zdrowia i poczucia humoru! Ściskam mocno!
Zdążyłam jeszcze z życzeniami urodzinowymi dla Kochanej Autorki! Wielu wspaniałych chwil z książką w ręku i kubkiem ulubionej herbaty, poznania ciekawych ludzi, miłych niespodzianek, a przede wszystkim zdrowia i poczucia humoru! Ściskam mocno!
Magdalena - czyli Madzik z Piaseczno napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:39:
Kochana Pani Małgosiu, Wszystkiego, co najlepsze z okazji urodzin! I proszę nie przejmować się za bardzo liczbą lat - przecież Pani jest tak młoda w sercu! Dziękuję za całusy dla Stasia, jutro mu przekażę. Przy okazji jeszcze dodam, że nie jestem tu nowa, pojawiam sporadycznie od 2009 roku mniej więcej. Gdybym mogła, to bym Panią serdecznie uściskała i ucałowała!
Kochana Pani Małgosiu, Wszystkiego, co najlepsze z okazji urodzin! I proszę nie przejmować się za bardzo liczbą lat - przecież Pani jest tak młoda w sercu! Dziękuję za całusy dla Stasia, jutro mu przekażę. Przy okazji jeszcze dodam, że nie jestem tu nowa, pojawiam sporadycznie od 2009 roku mniej więcej. Gdybym mogła, to bym Panią serdecznie uściskała i ucałowała!
Jane z - na ostatnią chwilę napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:31:
Kochana Pani Małgosiu - wszystkiego najlepszego! Z podziękowaniami za całe dobro od Pani, uściski od Jane.
Kochana Pani Małgosiu - wszystkiego najlepszego! Z podziękowaniami za całe dobro od Pani, uściski od Jane.
Beatuszka napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:03:
Cieszę się, że przesyłka z życzeniami dotarła na czas. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Wszystkim życzę szczęśliwego nowego roku! Madziu, jaka śliczna jest szklana Gieniusia, jakie ma paluszki cudnie rozcapierzone. Świetny pomysł! Wyobrażam sobie tę radość przy otwieraniu paczuszki.
Cieszę się, że przesyłka z życzeniami dotarła na czas. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Wszystkim życzę szczęśliwego nowego roku! Madziu, jaka śliczna jest szklana Gieniusia, jakie ma paluszki cudnie rozcapierzone. Świetny pomysł! Wyobrażam sobie tę radość przy otwieraniu paczuszki.
Isia napisał/a 9 stycznia 2021 o 22:16:
Kochana Pani Małgosiu, życzę jak najwięcej tego zachwycenia, "cząstki tego zdziwienia, które będzie całą treścią wieczności", które zawsze tak radośnie zbliża do samego Mistrza - Przyjaciela. I jeszcze "Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno, a jednak nie możesz wyjść z podziwu." To mój ulubiony wiersz św. Jana Pawła II. Ściskam mocno!
Kochana Pani Małgosiu, życzę jak najwięcej tego zachwycenia, "cząstki tego zdziwienia, które będzie całą treścią wieczności", które zawsze tak radośnie zbliża do samego Mistrza - Przyjaciela. I jeszcze "Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno, a jednak nie możesz wyjść z podziwu." To mój ulubiony wiersz św. Jana Pawła II. Ściskam mocno!
Artefakt napisał/a 9 stycznia 2021 o 22:01:
DUA, przesyłam serdeczne urodzinowe uściski i życzenia niezmąconej pogody ducha, a także wytchnienia dla kręgosłupa. Plurimos annos!
DUA, przesyłam serdeczne urodzinowe uściski i życzenia niezmąconej pogody ducha, a także wytchnienia dla kręgosłupa. Plurimos annos!
Viburnum napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:29:
Szanowna i Miła Pani Małgorzato, z okazji urodzin życzę Pani serdecznie: miłości – zawsze w bród, nowych cudów – co dzień, smakowitych książek, wybornych łamigłówek, okazji do zachwytów i – wymarzonych chwil --- Viburnum
Szanowna i Miła Pani Małgorzato, z okazji urodzin życzę Pani serdecznie: miłości – zawsze w bród, nowych cudów – co dzień, smakowitych książek, wybornych łamigłówek, okazji do zachwytów i – wymarzonych chwil --- Viburnum
Zgred z gred napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:15:
Młodosto! Dzięki za wszystko! Nie jest źle.
Młodosto! Dzięki za wszystko! Nie jest źle.
Ania z Kiekce napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:11:
Witam serdecznie wszystkich gości i w dniu dzisiejszym - jubilatkę. Pani Małgorzato, pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, o których dowiedziałam się właśnie przed chwilą czytając „Na Jowisza...”. Przede wszystkim zdrowia, bo dzisiaj szczególnie jest na wagę złota, radości i samych dobrych ludzi dookoła. Do życzeń dołącza się moja rodzina, a zwłaszcza wesoła dziewięciolatka, która w podskokach upomina się o wspomnienie. Pozdrawiam gorąco i z niecierpliwością czekam na kontynuację Jeżycjady. Ania eR
Witam serdecznie wszystkich gości i w dniu dzisiejszym - jubilatkę. Pani Małgorzato, pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, o których dowiedziałam się właśnie przed chwilą czytając „Na Jowisza...”. Przede wszystkim zdrowia, bo dzisiaj szczególnie jest na wagę złota, radości i samych dobrych ludzi dookoła. Do życzeń dołącza się moja rodzina, a zwłaszcza wesoła dziewięciolatka, która w podskokach upomina się o wspomnienie. Pozdrawiam gorąco i z niecierpliwością czekam na kontynuację Jeżycjady. Ania eR
Evik napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:04:
Dawno mnie tu nie. było i przeraziłam się, że znikła możliwość kontaktu z Panią. Dopiero teraz zorientowałam się w zmianach. Najlepsze życzenia urodzinowe! Zdrowia, wielu ciekawych książek, wielu łask Bożych. Pozdrawiam Panią.
Dawno mnie tu nie. było i przeraziłam się, że znikła możliwość kontaktu z Panią. Dopiero teraz zorientowałam się w zmianach. Najlepsze życzenia urodzinowe! Zdrowia, wielu ciekawych książek, wielu łask Bożych. Pozdrawiam Panią.
mama Isi napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:59:
Znowu 9 stycznia! Z każdym rokiem czas coraz bardziej przyśpiesza nie bacząc na to, że właściwie go nie ma. No ale się jeszcze zdążyłam wyrobić w terminie i lecę, pędzę z bukiecikiem frezji dla naszej DUA i życzeniami opieki Bożej oraz ulgi dla zbolałego kręgosłupa! Ściskam, całuję z dubeltówki i ścielę się do stóp! "Na Jowisza 2" w tym roku! Cudownie. No to ten rok już na pewno będzie lepszy.
Znowu 9 stycznia! Z każdym rokiem czas coraz bardziej przyśpiesza nie bacząc na to, że właściwie go nie ma. No ale się jeszcze zdążyłam wyrobić w terminie i lecę, pędzę z bukiecikiem frezji dla naszej DUA i życzeniami opieki Bożej oraz ulgi dla zbolałego kręgosłupa! Ściskam, całuję z dubeltówki i ścielę się do stóp! "Na Jowisza 2" w tym roku! Cudownie. No to ten rok już na pewno będzie lepszy.
Blanka z Warszawa napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:52:
Najlepsze życzenia urodzinowe dla Pani Małgosi, niech nam żyje w szczęściu i zdrowiu jak najdłużej!
Najlepsze życzenia urodzinowe dla Pani Małgosi, niech nam żyje w szczęściu i zdrowiu jak najdłużej!
Zgred napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:41:
Czy ten Phaidon to Fedon? I żywot Katona?
Czy ten Phaidon to Fedon? I żywot Katona?
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:23:
Pani Małgosiu! Dołączam się do życzeń urodzinowych! Mnie w pani prezencie szczególnie zachwyciły rentgenowskie zdjęcia kwiatów. Są cudowne! Oddają "to coś" co w kwiatach jest. To delikatne, zwiewne ale i pełne radości i życia "coś". U nas w ogródku zakwitły róże! Niecodzienny to widok, róża ze śniegową czapeczką ;) Ale taki widok daje również do myślenia. Ciepłolubna róża przykryta śniegiem nie poddaje się i trwa. Mimo, że taka delikatna. Trzeba brać z niej przykład i czekać na cieplejsze jutro. Pozdrawiam (Również ciepłolubna :)) Kocimiętka
Pani Małgosiu! Dołączam się do życzeń urodzinowych! Mnie w pani prezencie szczególnie zachwyciły rentgenowskie zdjęcia kwiatów. Są cudowne! Oddają "to coś" co w kwiatach jest. To delikatne, zwiewne ale i pełne radości i życia "coś". U nas w ogródku zakwitły róże! Niecodzienny to widok, róża ze śniegową czapeczką ;) Ale taki widok daje również do myślenia. Ciepłolubna róża przykryta śniegiem nie poddaje się i trwa. Mimo, że taka delikatna. Trzeba brać z niej przykład i czekać na cieplejsze jutro. Pozdrawiam (Również ciepłolubna :)) Kocimiętka
KokoszaNel napisał/a 9 stycznia 2021 o 19:38:
Hiphiphurrra 100 lat DUA! Kochanej Ulubionej Autorce radosnej, inspirującej, przyjemnej i niewyczerpanej lektury a także szczęścia w życiu rodzinnym i osobistym życzą Kokosza,Pan Kogut, Kogucik i Pisklątko!
Hiphiphurrra 100 lat DUA! Kochanej Ulubionej Autorce radosnej, inspirującej, przyjemnej i niewyczerpanej lektury a także szczęścia w życiu rodzinnym i osobistym życzą Kokosza,Pan Kogut, Kogucik i Pisklątko!
Ania MM z Puszczykowo napisał/a 9 stycznia 2021 o 19:31:
Pani Małgosiu, dziękuję za mnóstwo radości, które wniosła Pani swoimi książkami, szczególnie ostatnią, 'Na Jowisza'. Dziękuję za Pani pełną wdzięczności, optymizmu i siły postawę przez całe życie, która się odbija w kartkach ostatniej książki. Proszę, żeby Pani nie zaniechała pisania 'Chucherka', czekam na nie z utęsknieniem! Pozdrawiam serdecznie. Wszystkiego najlepszego w tym szczególnym dniu urodzin <3
Pani Małgosiu, dziękuję za mnóstwo radości, które wniosła Pani swoimi książkami, szczególnie ostatnią, 'Na Jowisza'. Dziękuję za Pani pełną wdzięczności, optymizmu i siły postawę przez całe życie, która się odbija w kartkach ostatniej książki. Proszę, żeby Pani nie zaniechała pisania 'Chucherka', czekam na nie z utęsknieniem! Pozdrawiam serdecznie. Wszystkiego najlepszego w tym szczególnym dniu urodzin <3
Jola napisał/a 9 stycznia 2021 o 19:10:
Droga Pani Małgorzato, życzę Pani dużo zdrowia i sił, a także pogody ducha i wszystkiego co najlepsze!
Droga Pani Małgorzato, życzę Pani dużo zdrowia i sił, a także pogody ducha i wszystkiego co najlepsze!
Joanna z Kielce napisał/a 9 stycznia 2021 o 18:46:
Kochana DUA! Najserdeczniejsze życzenia wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze. Podziękowania za twórczość " ku pokrzepieniu serc " , zwłaszcza na te czasy, ale i na wszystkie inne. Moc uściskow! Mama również sciska ( urodziny obchodziła wczoraj ). ❤.
Kochana DUA! Najserdeczniejsze życzenia wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze. Podziękowania za twórczość " ku pokrzepieniu serc " , zwłaszcza na te czasy, ale i na wszystkie inne. Moc uściskow! Mama również sciska ( urodziny obchodziła wczoraj ). ❤.
Marta z Jona napisał/a 9 stycznia 2021 o 17:21:
Kochana Pani Małgosiu! Składam Pani najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Pokoju w sercu, radości z codzienności i wielu nowych książkowych pomysłów. Dziękuję Pani za wszystkie wspaniałe chwile, spędzone na czytaniu Pani książek, najpierw dla siebie, a potem na głos dla mojej mamy i męża. Teraz książkami tymi zachwyca się także moja córka, która posiada już swoją własną, jubileuszową serię Jeżycjady, a na dodatek również obchodzi dzisiaj urodziny :) Pozdrawiam serdecznie!
Kochana Pani Małgosiu! Składam Pani najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Pokoju w sercu, radości z codzienności i wielu nowych książkowych pomysłów. Dziękuję Pani za wszystkie wspaniałe chwile, spędzone na czytaniu Pani książek, najpierw dla siebie, a potem na głos dla mojej mamy i męża. Teraz książkami tymi zachwyca się także moja córka, która posiada już swoją własną, jubileuszową serię Jeżycjady, a na dodatek również obchodzi dzisiaj urodziny :) Pozdrawiam serdecznie!
AgnieszkaO z Rzeszów napisał/a 9 stycznia 2021 o 17:01:
Dla Drogiej Autorki z okazji dzisiejszej: ❤❤❤❤❤❤
Dla Drogiej Autorki z okazji dzisiejszej: ❤❤❤❤❤❤
Ania, wierna czytelniczka z Toruń napisał/a 9 stycznia 2021 o 16:34:
Droga Autorko! Z okazji Twego święta życzymy Ci mnóstwa pięknych i ciekawych książek do przeczytania, płyt do przesłuchania, filmów do obejrzenia, dań do ugotowania i zajadania, a także samych życzliwych i inspirujących osób wkoło, nieustającego poczucia humoru, głowy pełnej pomysłów oraz zdrowia i siły na przetrwanie tego trudnego czasu! Ściskamy mocno, córka Ania i mama Lidia
Droga Autorko! Z okazji Twego święta życzymy Ci mnóstwa pięknych i ciekawych książek do przeczytania, płyt do przesłuchania, filmów do obejrzenia, dań do ugotowania i zajadania, a także samych życzliwych i inspirujących osób wkoło, nieustającego poczucia humoru, głowy pełnej pomysłów oraz zdrowia i siły na przetrwanie tego trudnego czasu! Ściskamy mocno, córka Ania i mama Lidia
Agnieszka z Warszawa napisał/a 9 stycznia 2021 o 15:35:
Droga Pani Małgorzato, dużo radości, zdrowia, spokoju, spełnienia marzeń i wszystkiego, co najlepsze. Rzadko odzywam się w księdze gości, ale czytam wszystko na bieżąco i nie wiem czy sobie, czy Pani bardziej życzę wielu ciekawych książek. Pozdrawiam serdecznie. :)
Droga Pani Małgorzato, dużo radości, zdrowia, spokoju, spełnienia marzeń i wszystkiego, co najlepsze. Rzadko odzywam się w księdze gości, ale czytam wszystko na bieżąco i nie wiem czy sobie, czy Pani bardziej życzę wielu ciekawych książek. Pozdrawiam serdecznie. :)
błotowij napisał/a 9 stycznia 2021 o 14:06:
Najlepsze życzenia z okazji urodzin i zawsze!!! Spełnienia najskrytszych marzeń i przede wszystkim zdrowia, radości, spokoju, szczęścia i dużo, dużo czasu. 100 lat !!!
Najlepsze życzenia z okazji urodzin i zawsze!!! Spełnienia najskrytszych marzeń i przede wszystkim zdrowia, radości, spokoju, szczęścia i dużo, dużo czasu. 100 lat !!!
Zgred napisał/a 9 stycznia 2021 o 14:00:
Młodoście, który nam dał skrzydła: Wszystkiego Najlepszego, pomysłów, czasu, dobrego humoru itd. itp. itd.
Młodoście, który nam dał skrzydła: Wszystkiego Najlepszego, pomysłów, czasu, dobrego humoru itd. itp. itd.
nini napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:58:
P.S. MagdoZ, śliczny Geniusiowy pomysł! Wyobrażam sobie, że Mistrz miał dużo koronkowej roboty.
P.S. MagdoZ, śliczny Geniusiowy pomysł! Wyobrażam sobie, że Mistrz miał dużo koronkowej roboty.
nini napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:55:
Jak to? Już 9, przecież dopiero był Nowy Rok? Ach, to i dnia już przybyło na dwa baranie skoki! Więc i nini ustawi się w ogonku z hiacyntami (przy okazji: w ogrodzie już wychylają główki, czyżby wiosnę poczuły?) Kochana DUA - zdrowia i sił, nieodmiennej pogody ducha, czasu dla ogrodu i na pisanie (prosimy o grube Chucherko). 💙
Jak to? Już 9, przecież dopiero był Nowy Rok? Ach, to i dnia już przybyło na dwa baranie skoki! Więc i nini ustawi się w ogonku z hiacyntami (przy okazji: w ogrodzie już wychylają główki, czyżby wiosnę poczuły?) Kochana DUA - zdrowia i sił, nieodmiennej pogody ducha, czasu dla ogrodu i na pisanie (prosimy o grube Chucherko). 💙
Ania z Sulejówek napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:43:
Kochana Pani Malgosiu! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Kochana Pani Malgosiu! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Bożena z Pustelnikiem i Dużymi Dziećmi napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:24:
„– Kiedy się śmiejesz, to tak, jakbyś dodawała po cegiełce. A nawet po całkiem solidnej cegle. Bo od tego innym robi się raźniej. Dla dobra ludzkości, Gabrysiu, powinnaś śmiać się jak najczęściej” (profesor Dmuchawiec, „Nutria i Nerwus”). Kochanej Pani Małgorzacie życzenia zdrowia, niespożytej energii, szczęścia osobistego i niegasnącej pasji twórczej, z podziękowaniem za całe lata budowania nam wszystkim dobrego, solidnego domu z cegiełek uśmiechu, optymizmu, mądrości połączonej z młodzieńczą świeżością ducha. Serdeczne wszystkiego najlepszego!
„– Kiedy się śmiejesz, to tak, jakbyś dodawała po cegiełce. A nawet po całkiem solidnej cegle. Bo od tego innym robi się raźniej. Dla dobra ludzkości, Gabrysiu, powinnaś śmiać się jak najczęściej” (profesor Dmuchawiec, „Nutria i Nerwus”). Kochanej Pani Małgorzacie życzenia zdrowia, niespożytej energii, szczęścia osobistego i niegasnącej pasji twórczej, z podziękowaniem za całe lata budowania nam wszystkim dobrego, solidnego domu z cegiełek uśmiechu, optymizmu, mądrości połączonej z młodzieńczą świeżością ducha. Serdeczne wszystkiego najlepszego!
aknordeiB napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:22:
Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje Młodosta! Wszystkiego najlepszego urodzinowego! To mówiła Biedronka. :))
Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje Młodosta! Wszystkiego najlepszego urodzinowego! To mówiła Biedronka. :))
Sosna napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:07:
Z okazji urodzin radosnego, niesłabnącego entuzjazmu do pracy twórczej, zdrowia , optymistycznego spojrzenia na świat
Z okazji urodzin radosnego, niesłabnącego entuzjazmu do pracy twórczej, zdrowia , optymistycznego spojrzenia na świat
Sondelani napisał/a 9 stycznia 2021 o 11:45:
Najmilsza DUA, w dniu urodzin życzymy Ci duzo zdrowia i jeszcze więcej czasu na wszystko! Ściskamy gorąco, choć bialosnieznie i zimowo⛄️, Sondelanki
Najmilsza DUA, w dniu urodzin życzymy Ci duzo zdrowia i jeszcze więcej czasu na wszystko! Ściskamy gorąco, choć bialosnieznie i zimowo⛄️, Sondelanki
Magda Z. napisał/a 9 stycznia 2021 o 10:51:
Najlepsze, najserdeczniejsze życzenia! Urodzinowo i zawsze - wszystkiego najlepszego!
Najlepsze, najserdeczniejsze życzenia! Urodzinowo i zawsze - wszystkiego najlepszego!
Sowa P. napisał/a 9 stycznia 2021 o 10:39:
Młodosto! dodaj nam Skrzydła! Niech nad martwym wzlecimy światem W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy, Nowości potrząsa kwiatem I obleka w nadziei złote malowidła. (To z zapomnianej "Ody do Młodosty"). A z okazji urodzin - bukiecik przebiśniegów. Małe kwiatki wielkiej nadziei.
Młodosto! dodaj nam Skrzydła! Niech nad martwym wzlecimy światem W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy, Nowości potrząsa kwiatem I obleka w nadziei złote malowidła. (To z zapomnianej "Ody do Młodosty"). A z okazji urodzin - bukiecik przebiśniegów. Małe kwiatki wielkiej nadziei.
eufuizm napisał/a 9 stycznia 2021 o 10:06:
Kochana autorko, ja także chciałabym Ci życzyć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrówka, radości, czasu w gronie najbliższych i samych perełek czytelniczych. Plurimos annos! :))
Kochana autorko, ja także chciałabym Ci życzyć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrówka, radości, czasu w gronie najbliższych i samych perełek czytelniczych. Plurimos annos! :))
Klaudyna z Olsztyn napisał/a 9 stycznia 2021 o 08:53:
Najmilsza Autorko! Przyjmij gorące życzenia w Dniu Urodzin! Niech Bóg ma Cię w swojej opiece, zachowuje nam Cię w dobrym zdrowiu i humorze, a Duch Święty daje nieustanne natchnienie do pracy. Otóż kobieta, która nie marnuje talentów! Wiwat Małgorzata Musierowicz! Plurimos annos! (I jeszcze więcej!)
Najmilsza Autorko! Przyjmij gorące życzenia w Dniu Urodzin! Niech Bóg ma Cię w swojej opiece, zachowuje nam Cię w dobrym zdrowiu i humorze, a Duch Święty daje nieustanne natchnienie do pracy. Otóż kobieta, która nie marnuje talentów! Wiwat Małgorzata Musierowicz! Plurimos annos! (I jeszcze więcej!)
Beata- mama Zuzi i Jasia z Toruń napisał/a 9 stycznia 2021 o 02:31:
Nadszedł znowu ten szczęśliwy dzień urodzin małej Małgosi. A dzisiaj wielkiej acz skromnej , naszej Pani Małgorzacie przesyłamy rodzinnie moc najserdeczniejszych życzeń i bukiety najpiękniejszych ogrodowych kwiatów. Może na jakiś pyszny torcik uda się załapać. Zuzia świetnie piecze, więc służymy pomocą, bo pewnie duża gromada gości się pojawi. Dobrego świętowania.
Nadszedł znowu ten szczęśliwy dzień urodzin małej Małgosi. A dzisiaj wielkiej acz skromnej , naszej Pani Małgorzacie przesyłamy rodzinnie moc najserdeczniejszych życzeń i bukiety najpiękniejszych ogrodowych kwiatów. Może na jakiś pyszny torcik uda się załapać. Zuzia świetnie piecze, więc służymy pomocą, bo pewnie duża gromada gości się pojawi. Dobrego świętowania.
Anonimowa05 z Warszawa napisał/a 8 stycznia 2021 o 20:18:
Cześć i Czołem tu znowu ja! Po przeczytaniu ,,Czarnej Polewki'' (jakiś miesiąc temu) pewna rzecz (związana z książką oczywiście) wzbudziła we mnie bezgraniczną radość! Mianowicie mała wieś Brzóstków która została wspomniana i opisana w książce (może nie wieś ale kościół dokładniej). W tej wsi mieszkałam jako dzieciak i fragment książki wzbudził we mnie nie tylko wymienioną wcześniej radość ale i wzruszenie.Więc dziękuje że Pani tak pięknie opisała Kościół. Pozdrawiam Serdecznie! PS Jestem w trakcie ,,Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę!'' i tam również wspomniano o Kościele w Brzóstkowie. <3
Cześć i Czołem tu znowu ja! Po przeczytaniu ,,Czarnej Polewki'' (jakiś miesiąc temu) pewna rzecz (związana z książką oczywiście) wzbudziła we mnie bezgraniczną radość! Mianowicie mała wieś Brzóstków która została wspomniana i opisana w książce (może nie wieś ale kościół dokładniej). W tej wsi mieszkałam jako dzieciak i fragment książki wzbudził we mnie nie tylko wymienioną wcześniej radość ale i wzruszenie.Więc dziękuje że Pani tak pięknie opisała Kościół. Pozdrawiam Serdecznie! PS Jestem w trakcie ,,Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę!'' i tam również wspomniano o Kościele w Brzóstkowie. <3
Anonimowa05 z Warszawa napisał/a 8 stycznia 2021 o 20:08:
Dzień Dobry Pani Małgosiu! Nie dawno skończyłam Jeżycjadę i jestem totalnie zachwycona! Najbardziej podoba mi się postać Józinka (pardon Józefa!). A z postaci żeńskich...Siostry Borejko (nie umiem wybrać ;D ). Książki te przyniosły mi wiele dobrego (ukształtowały moje poczucie humoru, nauczyły wielu przydatnych wartości i dzięki nim zdobyłam minimalną zdolność mówienia po łacinie!). Mogłabym rozpisywać się jeszcze bardziej ale myśle że więcej mówić nie trzeba. Pozdrawiam Panią Serdecznie i życzę aby pani napisała jeszcze nie jedną wspaniałą książkę! PS Mam nadzieję że Pani to przeczyta ;DDD
Dzień Dobry Pani Małgosiu! Nie dawno skończyłam Jeżycjadę i jestem totalnie zachwycona! Najbardziej podoba mi się postać Józinka (pardon Józefa!). A z postaci żeńskich...Siostry Borejko (nie umiem wybrać ;D ). Książki te przyniosły mi wiele dobrego (ukształtowały moje poczucie humoru, nauczyły wielu przydatnych wartości i dzięki nim zdobyłam minimalną zdolność mówienia po łacinie!). Mogłabym rozpisywać się jeszcze bardziej ale myśle że więcej mówić nie trzeba. Pozdrawiam Panią Serdecznie i życzę aby pani napisała jeszcze nie jedną wspaniałą książkę! PS Mam nadzieję że Pani to przeczyta ;DDD
KokoszaNel napisał/a 7 stycznia 2021 o 12:56:
2021 rok z "oczkiem" zatem puszczam oczko ;) Na Titanicu zdrowi byli i pieniądze mieli ale szczęścia im zabrakło... Niech więc nam wszystkim szczęście sprzyja! Kochana, śliczna, radosna Gieniusia, buziaki dla DUA, Adminków,dla Magdy, Mistrza i wszystkich Księgowych!
2021 rok z "oczkiem" zatem puszczam oczko ;) Na Titanicu zdrowi byli i pieniądze mieli ale szczęścia im zabrakło... Niech więc nam wszystkim szczęście sprzyja! Kochana, śliczna, radosna Gieniusia, buziaki dla DUA, Adminków,dla Magdy, Mistrza i wszystkich Księgowych!
Rockandrollka z Włocławek napisał/a 7 stycznia 2021 o 12:04:
Raniutko, wyszłam po bułeczki, chlebek, biały serek itp. Przechodząc nieopodal pobliskich śmietników z lekka przysypanych białym puchem, taką oto rozmowę usłyszałam: A nos z czego mu zrobimy? - zapytał dziewczęcy głosik -A wsadź mu tą kartonową rurę - odparł zdecydowany męski głos. - A oczy to mu tata zrobimy z kapsli - stwierdził głos podrostka płci męskiej. Gdy skręciłam w alejkę na której stał ów tato, a przy nim kręciły się wspomniane dzieci, moim oczom ukazał się arcyciekawy widok. Pośrodku małego placyku stał bałwan, oczy miał oczywiście z kapsli, rączki z gałązek urwanych zapewne z pobliskiej wierzby płaczącej (płaczącej także z powodu utraty gałązek), ale nie to było w całym tym zajściu najciekawsze. Moją uwagę przykuł fakt, z jakiej to kartonowej rury zrobiony był nos owego śnieżnego ludka zwanego bałwanem - z "rury" po fajerwerku. Od razu mi się "Na Jowisza" przypomniało i puszczane przez kochaną naszą autorkę fajerwerki. Cała wspomniana sytuacja przyprawiła mnie rano o dobry humor, który mam nadzieję do końca dnia taki pozostanie, czego i nam wszystkim dziś życzę.
Raniutko, wyszłam po bułeczki, chlebek, biały serek itp. Przechodząc nieopodal pobliskich śmietników z lekka przysypanych białym puchem, taką oto rozmowę usłyszałam: A nos z czego mu zrobimy? - zapytał dziewczęcy głosik -A wsadź mu tą kartonową rurę - odparł zdecydowany męski głos. - A oczy to mu tata zrobimy z kapsli - stwierdził głos podrostka płci męskiej. Gdy skręciłam w alejkę na której stał ów tato, a przy nim kręciły się wspomniane dzieci, moim oczom ukazał się arcyciekawy widok. Pośrodku małego placyku stał bałwan, oczy miał oczywiście z kapsli, rączki z gałązek urwanych zapewne z pobliskiej wierzby płaczącej (płaczącej także z powodu utraty gałązek), ale nie to było w całym tym zajściu najciekawsze. Moją uwagę przykuł fakt, z jakiej to kartonowej rury zrobiony był nos owego śnieżnego ludka zwanego bałwanem - z "rury" po fajerwerku. Od razu mi się "Na Jowisza" przypomniało i puszczane przez kochaną naszą autorkę fajerwerki. Cała wspomniana sytuacja przyprawiła mnie rano o dobry humor, który mam nadzieję do końca dnia taki pozostanie, czego i nam wszystkim dziś życzę.
WiolaM. napisał/a 6 stycznia 2021 o 19:40:
A mnie trochę brakuje, muszę przyznać, piernikowej galerii. Była taka cudowna! Co prawda już drugi raz zorganizowałyśmy w szkole pierniczkowy konkurs, ale to nie to samo. Ciekawa jestem, jakie nowe formy u Was powstawały. : )
A mnie trochę brakuje, muszę przyznać, piernikowej galerii. Była taka cudowna! Co prawda już drugi raz zorganizowałyśmy w szkole pierniczkowy konkurs, ale to nie to samo. Ciekawa jestem, jakie nowe formy u Was powstawały. : )
Anastazja napisał/a 6 stycznia 2021 o 15:36:
Dzień dobry! Pani Małgorzato przeczytałam wiele książek, ale żadnej serii nie pokochałam tak jak ,,Jeżycjadę"! Pozdrawiam z Torunia Ps. Byłam zaskoczona,że Tygrysek pojechał właśnie do mojego miasta.
Dzień dobry! Pani Małgorzato przeczytałam wiele książek, ale żadnej serii nie pokochałam tak jak ,,Jeżycjadę"! Pozdrawiam z Torunia Ps. Byłam zaskoczona,że Tygrysek pojechał właśnie do mojego miasta.
Małgosia z Warszawa napisał/a 6 stycznia 2021 o 14:39:
Nikt nie pisze tak jak Pani. Zawsze będę żałować tego, że Jeżycjada nie jest nieskończona. Ciekawi mnie jaka byłaby Pani książka o dzisiejszej młodzieży, czyli o mnie :)) Małgosia 17 lat
Nikt nie pisze tak jak Pani. Zawsze będę żałować tego, że Jeżycjada nie jest nieskończona. Ciekawi mnie jaka byłaby Pani książka o dzisiejszej młodzieży, czyli o mnie :)) Małgosia 17 lat
mama Isi napisał/a 6 stycznia 2021 o 09:08:
Dalej zaczytuję się w plotkach paleozoicznych. Po Śląsku 215 mln lat temu łaziły wodno-lądowe wszystkożerne żółwie. Jak sobie wyobrażę, że idę sobie spokojnie ścieżką, aż tu nagle natykam się na metrowego żółwia, który patrzy na mnie znacząco!
Dalej zaczytuję się w plotkach paleozoicznych. Po Śląsku 215 mln lat temu łaziły wodno-lądowe wszystkożerne żółwie. Jak sobie wyobrażę, że idę sobie spokojnie ścieżką, aż tu nagle natykam się na metrowego żółwia, który patrzy na mnie znacząco!
Nina z Warszawa napisał/a 5 stycznia 2021 o 16:15:
Właśnie upiekłam superpiernik mamy Żakowej. Pachnący i pyszny jak wszystkie do tej pory. Pani przepisy, droga Pani Małgorzato, ciągle wyróżniają się w tym zalewie kulinariów - są solidne i pełne wdzięku. Rewelacyjne! Jeśli do tego dodać lekturę "Innych pozytywnych uczuć, które też wchodzą w grę", można uznać, że jestem w niebie. Nie śmiem prosić, ale może pomyślałaby Pani o jakichś nowych "Frywolitkach"? Tak trudno dziś trafić na dobrą książkę ... Pozdrawiam serdecznie.
Właśnie upiekłam superpiernik mamy Żakowej. Pachnący i pyszny jak wszystkie do tej pory. Pani przepisy, droga Pani Małgorzato, ciągle wyróżniają się w tym zalewie kulinariów - są solidne i pełne wdzięku. Rewelacyjne! Jeśli do tego dodać lekturę "Innych pozytywnych uczuć, które też wchodzą w grę", można uznać, że jestem w niebie. Nie śmiem prosić, ale może pomyślałaby Pani o jakichś nowych "Frywolitkach"? Tak trudno dziś trafić na dobrą książkę ... Pozdrawiam serdecznie.
Sosna napisał/a 5 stycznia 2021 o 12:41:
Dzień dobry w Nowym Roku , niech przyniesie tylko piękne i radosne chwile. Pięknie wykonana Geniusia , a mnie akurat gdzieś zapodziało się "Opium w rosole". Córka przeczytała "Szóstą klepkę", pan Żaczek z perypetiami przy goleniu i Bobcio rozrabiaka, bardzo przypadli jej do gustu. Teraz czyta "Kłamczuchę". W ramach zabawy postanowiła spróbować zrobić własną ilustrację do książki. Tak to sobie spędzamy ferie :) Pozdrawiamy
Dzień dobry w Nowym Roku , niech przyniesie tylko piękne i radosne chwile. Pięknie wykonana Geniusia , a mnie akurat gdzieś zapodziało się "Opium w rosole". Córka przeczytała "Szóstą klepkę", pan Żaczek z perypetiami przy goleniu i Bobcio rozrabiaka, bardzo przypadli jej do gustu. Teraz czyta "Kłamczuchę". W ramach zabawy postanowiła spróbować zrobić własną ilustracj