Księga gości

Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
1976 wpisów.
Zgred napisał/a 5 grudnia 2021 o 11:37:
Przepraszam za moją pomyłkę, ale miałem na myśli borsuka, a nie dzika.
Przepraszam za moją pomyłkę, ale miałem na myśli borsuka, a nie dzika.
Natalia z Singapur napisał/a 5 grudnia 2021 o 05:30:
Dzień dobry pani Małgorzato! Jestem wielką fanką Jeżycjady, niegdyś mieszkałam w Poznaniu więc kocham tą serię. Z niecierpliwością i utęsknieniem czekam na Chucherko - kiedy można liczyć na publikację? Przebywam na obczyźnie więc pocieszenie w postaci mojej ukochanej książki byłoby wspaniałe! Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry pani Małgorzato! Jestem wielką fanką Jeżycjady, niegdyś mieszkałam w Poznaniu więc kocham tą serię. Z niecierpliwością i utęsknieniem czekam na Chucherko - kiedy można liczyć na publikację? Przebywam na obczyźnie więc pocieszenie w postaci mojej ukochanej książki byłoby wspaniałe! Pozdrawiam serdecznie
Mimi M napisał/a 5 grudnia 2021 o 00:29:
A kuchenne piórko (np. do smarowania białkiem powierzchni ciasta - ktoś jeszcze ma takie? Dziś już w sklepach tylko silikonowe) - najlepsze kacze lub gęsie, taki niewielki pęczek:) moja mama nadal takie ma w kuchni ;)
A kuchenne piórko (np. do smarowania białkiem powierzchni ciasta - ktoś jeszcze ma takie? Dziś już w sklepach tylko silikonowe) - najlepsze kacze lub gęsie, taki niewielki pęczek:) moja mama nadal takie ma w kuchni ;)
Zgred napisał/a 4 grudnia 2021 o 21:15:
A do golenia - podobno z dzika. Ale nie wiem, czy z goleni.
A do golenia - podobno z dzika. Ale nie wiem, czy z goleni.
Sowa P. napisał/a 4 grudnia 2021 o 15:18:
Pędzle są z szarego ogona, nie z rudego :). Syntetyki - tak, tak, są wystarczające. (Dobre są też pędzle do japońskiej kaligrafii, z kozy).
Pędzle są z szarego ogona, nie z rudego :). Syntetyki - tak, tak, są wystarczające. (Dobre są też pędzle do japońskiej kaligrafii, z kozy).
Blanka z Wawa napisał/a 4 grudnia 2021 o 00:13:
Wiewiórczy, czy sobolowy-pędzelkowy zawrót głowy. Ja i syntetykiem nie pogardzam. Może DUA o swych ulubionych pędzlach nam coś przedstawi? Uwielbiam akwarele, ostatnio bawię się też temperami. Są bardziej kryjące.
Wiewiórczy, czy sobolowy-pędzelkowy zawrót głowy. Ja i syntetykiem nie pogardzam. Może DUA o swych ulubionych pędzlach nam coś przedstawi? Uwielbiam akwarele, ostatnio bawię się też temperami. Są bardziej kryjące.
Wójt Wiewiórka napisał/a 3 grudnia 2021 o 23:14:
Wójt woli, byś Sowo sięgnęła po soboli:) Bożenko, dziękuję za obronę wiewiórczego ogona!
Wójt woli, byś Sowo sięgnęła po soboli:) Bożenko, dziękuję za obronę wiewiórczego ogona!
Pstrygrysek napisał/a 3 grudnia 2021 o 22:23:
Dobry będzie i puch łabędzi :-)
Dobry będzie i puch łabędzi :-)
Sowa P. napisał/a 3 grudnia 2021 o 18:43:
Jak kto woli, może być soboli.
Jak kto woli, może być soboli.
Bożena napisał/a 1 grudnia 2021 o 13:55:
Wiewiórczy??? Ojej. Nie wiem, co na to nasz Wójt. A podziękowanie nie tylko dla Zgreda za jego śmiałą hipotezę, ale również dla K8 - za kobietę pierwotną :)
Wiewiórczy??? Ojej. Nie wiem, co na to nasz Wójt. A podziękowanie nie tylko dla Zgreda za jego śmiałą hipotezę, ale również dla K8 - za kobietę pierwotną :)
Gabrysia z Warszawa napisał/a 1 grudnia 2021 o 10:47:
Dzień dobry Pani Małgosiu! Uwielbiam Pani książki, seria tak wciąga, że przeczytałam już dwa razy! Mam pytanko- jak tam idzie pisanie Chucherka? Miłego dnia
Dzień dobry Pani Małgosiu! Uwielbiam Pani książki, seria tak wciąga, że przeczytałam już dwa razy! Mam pytanko- jak tam idzie pisanie Chucherka? Miłego dnia
Sowa P. napisał/a 1 grudnia 2021 o 01:48:
Talent - rzecz zbędna. Jak się ma ochotę chwycić za pędzel, to się chwyta. Ja już chwytam. Najlepszy - wiewiórczy. A w plenerze akwarelę suszy wiatr.
Talent - rzecz zbędna. Jak się ma ochotę chwycić za pędzel, to się chwyta. Ja już chwytam. Najlepszy - wiewiórczy. A w plenerze akwarelę suszy wiatr.
Bożena napisał/a 30 listopada 2021 o 22:55:
Ha, czyli o to tak naprawdę chodziło Hrabiemu :). Ani pisnął, że o suszenie.
Ha, czyli o to tak naprawdę chodziło Hrabiemu :). Ani pisnął, że o suszenie.
Bożena napisał/a 30 listopada 2021 o 22:54:
Te pejzaże zapraszają, "wciągają" w swoją przestrzeń. Ilustracja do "Cynowego rycerzyka" skojarzyła mi się z wiadomą strofą o wpływaniu na suchego przestwór oceanu; i aż nurzam się w tę zieloność. Ale równie - zawsze! - kusi księżycowa toń jeziora, zaciekawia krajobraz pod chmurnym niebem. No i chmury, właśnie, chmury. "U nas dość głowę podnieść: ileż to widoków! / Ile scen i obrazów z samej gry obłoków!". Jest tutaj ta gra.
Te pejzaże zapraszają, "wciągają" w swoją przestrzeń. Ilustracja do "Cynowego rycerzyka" skojarzyła mi się z wiadomą strofą o wpływaniu na suchego przestwór oceanu; i aż nurzam się w tę zieloność. Ale równie - zawsze! - kusi księżycowa toń jeziora, zaciekawia krajobraz pod chmurnym niebem. No i chmury, właśnie, chmury. "U nas dość głowę podnieść: ileż to widoków! / Ile scen i obrazów z samej gry obłoków!". Jest tutaj ta gra.
Pstrygrysek napisał/a 30 listopada 2021 o 20:05:
Och, bardzo dziękuję, że zechciała Pani podzielić się kilkoma szczegółami swego akwarelowego warsztatu! I to jeszcze pracowicie przygotowując różne przykłady! To takie ciekawe! I - jakoś wzruszające, gdy Twórczyni tak uchyla rąbka tajemnicy :-) I bardzo dziękuję za tę refleksję o poświęcaniu całej uwagi temu, co piękne, ciekawe i budujące dla ducha! A po cichutku ciekaw jestem też pędzli i pędzelków, przy pomocy których powstają te akwarelowe bajkowe okna wyobraźni :-)
Och, bardzo dziękuję, że zechciała Pani podzielić się kilkoma szczegółami swego akwarelowego warsztatu! I to jeszcze pracowicie przygotowując różne przykłady! To takie ciekawe! I - jakoś wzruszające, gdy Twórczyni tak uchyla rąbka tajemnicy :-) I bardzo dziękuję za tę refleksję o poświęcaniu całej uwagi temu, co piękne, ciekawe i budujące dla ducha! A po cichutku ciekaw jestem też pędzli i pędzelków, przy pomocy których powstają te akwarelowe bajkowe okna wyobraźni :-)
kris napisał/a 30 listopada 2021 o 17:31:
Jaki ciekawy wpis o papierze! Az zacheca "do eksperymentow w tej dziedzinie" - jak kiedys stwierdzil Ignacy Borejko (pamietacie, o czym byla mowa?). Szkoda, ze ze mnie jest plastyczne beztalencie, za to moja Corka pieknie rysuje, pokaze jej te zestawienia papierow. A paczki z "Jowiszem 2" wciaz nie ma...
Jaki ciekawy wpis o papierze! Az zacheca "do eksperymentow w tej dziedzinie" - jak kiedys stwierdzil Ignacy Borejko (pamietacie, o czym byla mowa?). Szkoda, ze ze mnie jest plastyczne beztalencie, za to moja Corka pieknie rysuje, pokaze jej te zestawienia papierow. A paczki z "Jowiszem 2" wciaz nie ma...
Anastazja z Toruń napisał/a 30 listopada 2021 o 17:17:
Mamo Isi, u mnie już od niedzieli, z krótkimi przerwami, pada śnieg. Niestety od razu się topi. Tak bardzo czuję już świąteczno zimowy klimat, że chyba czas przeczytać ponownie ukochaną Noelkę! Być może to tylko moje odczycie, ale bardzo lubię wracać do tego co znam. Ile razy nie czytałabym Jeżycjady i nawet pamiętając bardzo wiele z tych książek lubię do nich wracać, bo je uwielbiam (tego chyba pisać nie muszę ;-)) i dobrze je znam. Nawet kiedy mam obejrzeć jakiś nowy film wolę wrócić do znanych klasyków, bo są bezpieczne i niczym mnie nie zaskoczą. Kończę rozmyślania i wkraczam w wir nauki. Pozdrawiam
Mamo Isi, u mnie już od niedzieli, z krótkimi przerwami, pada śnieg. Niestety od razu się topi. Tak bardzo czuję już świąteczno zimowy klimat, że chyba czas przeczytać ponownie ukochaną Noelkę! Być może to tylko moje odczycie, ale bardzo lubię wracać do tego co znam. Ile razy nie czytałabym Jeżycjady i nawet pamiętając bardzo wiele z tych książek lubię do nich wracać, bo je uwielbiam (tego chyba pisać nie muszę ;-)) i dobrze je znam. Nawet kiedy mam obejrzeć jakiś nowy film wolę wrócić do znanych klasyków, bo są bezpieczne i niczym mnie nie zaskoczą. Kończę rozmyślania i wkraczam w wir nauki. Pozdrawiam
Klaudyna z Olsztyn napisał/a 29 listopada 2021 o 22:31:
Dzień dobry DUA i Wszystkim! Bardzo miły w odbiorze wywiad z Emilią Kiereś w Radiu Poznań! Dostępny na stronie stacji. Czuję, że Chucherko będzie ekstra. Jestem całkowicie spokojna o rezultat. Wyczuwam twórcze wibracje w powietrzu...
Dzień dobry DUA i Wszystkim! Bardzo miły w odbiorze wywiad z Emilią Kiereś w Radiu Poznań! Dostępny na stronie stacji. Czuję, że Chucherko będzie ekstra. Jestem całkowicie spokojna o rezultat. Wyczuwam twórcze wibracje w powietrzu...
Zgred napisał/a 29 listopada 2021 o 15:57:
Teraz przynajmniej wiadomo, po co malarzom włoskie niebo. Do suszenia akwarel.
Teraz przynajmniej wiadomo, po co malarzom włoskie niebo. Do suszenia akwarel.
mama Isi napisał/a 29 listopada 2021 o 09:59:
Suszarka jako element niezbędny w rynsztunku akwarelisty - a to ci dopiero! Ale co zrobić, jak się maluje w plenerze - oto jest pytanie. Wciąż kwitną nasturcje, a tu za chwilę mają nadejść mrozy i śniegi. I tego już nie zdzierżą, biedactwa.
Suszarka jako element niezbędny w rynsztunku akwarelisty - a to ci dopiero! Ale co zrobić, jak się maluje w plenerze - oto jest pytanie. Wciąż kwitną nasturcje, a tu za chwilę mają nadejść mrozy i śniegi. I tego już nie zdzierżą, biedactwa.
Ania z Będzin napisał/a 27 listopada 2021 o 21:51:
Dobry wieczór. Ilustracja do "Cynowego rycerzyka" bardzo nam się podoba (mnie i córce). Siedmiolatka właśnie kończy tom trzeci i czeka na kolejny. Jak twierdzi: "książkę z ilustracjami to się inaczej czyta". Pozdrawiam obie panie.
Dobry wieczór. Ilustracja do "Cynowego rycerzyka" bardzo nam się podoba (mnie i córce). Siedmiolatka właśnie kończy tom trzeci i czeka na kolejny. Jak twierdzi: "książkę z ilustracjami to się inaczej czyta". Pozdrawiam obie panie.
Aka z Łodzi napisał/a 25 listopada 2021 o 20:59:
Pani Małgosiu, proszę się nie martwić wielkością jeziora, gdyż "rzeczywistość powinna dostarczać malarzowi informacji i inspiracji, ale w żadnym wypadku nie powinna go ograniczać". Pozdrawiam serdecznie!
Pani Małgosiu, proszę się nie martwić wielkością jeziora, gdyż "rzeczywistość powinna dostarczać malarzowi informacji i inspiracji, ale w żadnym wypadku nie powinna go ograniczać". Pozdrawiam serdecznie!
K8 napisał/a 25 listopada 2021 o 20:06:
Dobry wieczór! Odpowiedź na pytania Zgreda jest oczywista. Kobieta pierwotna.
Dobry wieczór! Odpowiedź na pytania Zgreda jest oczywista. Kobieta pierwotna.
Zgred napisał/a 25 listopada 2021 o 16:40:
Ciekawe, kto pierwszy wymyślił suszarkę do włosów.
Ciekawe, kto pierwszy wymyślił suszarkę do włosów.
Hania napisał/a 25 listopada 2021 o 13:29:
Dzień dobry! Pani Małgosiu, czy ma Pani jakąś postać, o której pisanie idzie Pani jak po maśle? Mam na myśli, że w ogóle nie musi się Pani zastanawiać, co ta postać mówi, robi etc.
Dzień dobry! Pani Małgosiu, czy ma Pani jakąś postać, o której pisanie idzie Pani jak po maśle? Mam na myśli, że w ogóle nie musi się Pani zastanawiać, co ta postać mówi, robi etc.
Mimi M napisał/a 25 listopada 2021 o 00:18:
Akwarele Pani chwytają za serce ❤ są piękne, nawet ten niechciany kleksik ma tu swój urok. Malowanie daje mnóstwo przyjemności, jakże dokładnie to tutaj widać:) papier rzeczywiście robi swoje, podobnie jak i suszarka - ale "to idzie z duszy", jak słusznie stwierdza Pani ustami Ignasia. Życzę Pani, aby powstawało nadal "z duszy" jak najwięcej dzieł - tych malarskich i tych literackich. Ściskam! 😘
Akwarele Pani chwytają za serce ❤ są piękne, nawet ten niechciany kleksik ma tu swój urok. Malowanie daje mnóstwo przyjemności, jakże dokładnie to tutaj widać:) papier rzeczywiście robi swoje, podobnie jak i suszarka - ale "to idzie z duszy", jak słusznie stwierdza Pani ustami Ignasia. Życzę Pani, aby powstawało nadal "z duszy" jak najwięcej dzieł - tych malarskich i tych literackich. Ściskam! 😘
Aka z Łodzi napisał/a 24 listopada 2021 o 22:59:
Malowanie to jest dobry sposób na jesienne słoty - patrzę i podziwiam. Moim sposobem, z braku talentu, jest zbieranie pozytywnych słów i opowieści oraz czytanie pozytywnych książek, rzecz jasna. Podzielę się pewną historią opowiedzianą mi przez moją siostrę mieszkającą w okolicy Paryża i regularnie chodzącą na manifestacje z polską flagą (przysłaną z Polski). Paczka, w której została przysłana też musiała mieć wiele przygód po drodze, bo przyszła z dużym opóźnieniem i w naprawdę kiepskim stanie -nawet zaczęłyśmy żartować, że flaga została zarekwirowana jako kontrabanda. Wracając do meritum, flaga polska na francuskich ulicach przyciąga ciekawych ludzi, na przykład Białorusin mieszkający w pewnym ośrodku dla imigrantów, który pochwalił się posiadaniem całej talii kart wstępu do najlepszych bibliotek w Paryżu, gdzie spędza całe dnie ucząc się języków obcych. Pokazał nawet zeszyt, w którym zapisuje kazania wygłaszane przez internet przez polskiego księdza. Podobno kilka języków europejskich ma już opanowanych, teraz uczy się hiszpańskiego. Po powrocie z biblioteki natomiast, przysiada się na stołówce do odpowiedniej osoby mówiącej danym językiem i z pomocą takiego native speaker może od razu szlifować konwersacje.
Malowanie to jest dobry sposób na jesienne słoty - patrzę i podziwiam. Moim sposobem, z braku talentu, jest zbieranie pozytywnych słów i opowieści oraz czytanie pozytywnych książek, rzecz jasna. Podzielę się pewną historią opowiedzianą mi przez moją siostrę mieszkającą w okolicy Paryża i regularnie chodzącą na manifestacje z polską flagą (przysłaną z Polski). Paczka, w której została przysłana też musiała mieć wiele przygód po drodze, bo przyszła z dużym opóźnieniem i w naprawdę kiepskim stanie -nawet zaczęłyśmy żartować, że flaga została zarekwirowana jako kontrabanda. Wracając do meritum, flaga polska na francuskich ulicach przyciąga ciekawych ludzi, na przykład Białorusin mieszkający w pewnym ośrodku dla imigrantów, który pochwalił się posiadaniem całej talii kart wstępu do najlepszych bibliotek w Paryżu, gdzie spędza całe dnie ucząc się języków obcych. Pokazał nawet zeszyt, w którym zapisuje kazania wygłaszane przez internet przez polskiego księdza. Podobno kilka języków europejskich ma już opanowanych, teraz uczy się hiszpańskiego. Po powrocie z biblioteki natomiast, przysiada się na stołówce do odpowiedniej osoby mówiącej danym językiem i z pomocą takiego native speaker może od razu szlifować konwersacje.
atena napisał/a 24 listopada 2021 o 16:42:
Jakie to wszystko ciekawe. Technika malowania. ( Szczegolnie dla laika.) Piekne pejzaze. (Mam slabosc do natury malowanej przez niektorych.) Bardzo lubie dramatyczne chmury, blekit nieba tez oczywiscie, ( mozna lubic to i to). Dramat ciemnych chmur podkresla piekno zieleni i drzew i tych uroczych kwiatkow na lace. Kris do mnie Lapis i krzyzowki Bozenki (np) dotarly po 14 tygodniach, ciekawe jakie mialy przygody po drodze.
Jakie to wszystko ciekawe. Technika malowania. ( Szczegolnie dla laika.) Piekne pejzaze. (Mam slabosc do natury malowanej przez niektorych.) Bardzo lubie dramatyczne chmury, blekit nieba tez oczywiscie, ( mozna lubic to i to). Dramat ciemnych chmur podkresla piekno zieleni i drzew i tych uroczych kwiatkow na lace. Kris do mnie Lapis i krzyzowki Bozenki (np) dotarly po 14 tygodniach, ciekawe jakie mialy przygody po drodze.
kris napisał/a 23 listopada 2021 o 16:48:
Kochana DUA, ogromnie mi sie podoba ilustracja do "Cynowego rycerzyka", tchnie swiezoscia, soczystoscia, pogoda... Tez zwrocilam uwage na papier i na jego fakture, podkresla piekno i precyzje wykonania. "Na Jowisza 2" jeszcze nie mam, paczka z Polski idzie juz prawie 3 tygodnie... Juz sie nie moge doczekac! (Za to koncze czytac "Lapis", bardzo ciekawe i wciagajace, i milo grubiutkie). Pozdrawiam cieplo obie Autorki. PS Po cichutku czekam tez cierpliwie na "Chucherko", wierze, ze powstanie! (A jesli nie, to trudno...).
Kochana DUA, ogromnie mi sie podoba ilustracja do "Cynowego rycerzyka", tchnie swiezoscia, soczystoscia, pogoda... Tez zwrocilam uwage na papier i na jego fakture, podkresla piekno i precyzje wykonania. "Na Jowisza 2" jeszcze nie mam, paczka z Polski idzie juz prawie 3 tygodnie... Juz sie nie moge doczekac! (Za to koncze czytac "Lapis", bardzo ciekawe i wciagajace, i milo grubiutkie). Pozdrawiam cieplo obie Autorki. PS Po cichutku czekam tez cierpliwie na "Chucherko", wierze, ze powstanie! (A jesli nie, to trudno...).
piotr napisał/a 23 listopada 2021 o 10:51:
Dzień dobry, mam pytanie czy można umówić się z Panią na stacjonarne spotkanie autorskie w bibliotece?
Dzień dobry, mam pytanie czy można umówić się z Panią na stacjonarne spotkanie autorskie w bibliotece?
Jolanta z Hajnówka napisał/a 21 listopada 2021 o 16:13:
Dzień dobry lub dobry wieczór Moja Ulubiona Autorko i Ilustratorko. Kupiłam sobie "Na Jowisza! Nadal uzupełniam... 2", co spowodowało powtórne przeczytanie wszystkich książek o losach rodziny Borejków. Oczywiście "Na Jowisza! Nadal uzupełniam... 1" też już mam. Jednak prawdziwą inspiracją była chęć sprawdzenia jak po latach zmieniło się moje spojrzenie na moich ulubionych bohaterów. To drugie podejście do czytania tego co wydawało mi się lekkie i wesołe spowodowało odkrycie i tych bardziej skomplikowanych i nie zawsze wesołych, ale bardzo mi bliskich przeżyć. Czekam oczywiście z utęsknieniem na kolejne książki. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia i sił. Jola
Dzień dobry lub dobry wieczór Moja Ulubiona Autorko i Ilustratorko. Kupiłam sobie "Na Jowisza! Nadal uzupełniam... 2", co spowodowało powtórne przeczytanie wszystkich książek o losach rodziny Borejków. Oczywiście "Na Jowisza! Nadal uzupełniam... 1" też już mam. Jednak prawdziwą inspiracją była chęć sprawdzenia jak po latach zmieniło się moje spojrzenie na moich ulubionych bohaterów. To drugie podejście do czytania tego co wydawało mi się lekkie i wesołe spowodowało odkrycie i tych bardziej skomplikowanych i nie zawsze wesołych, ale bardzo mi bliskich przeżyć. Czekam oczywiście z utęsknieniem na kolejne książki. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia i sił. Jola
Agnieszka z Radomsko napisał/a 21 listopada 2021 o 00:30:
Dobry wieczór. Serdecznie pozdrawiam z Radomska. Kolejny raz sięgam po Jeżycjadę. Czekam na Chucherko. Proszę pisać. Agnieszka
Dobry wieczór. Serdecznie pozdrawiam z Radomska. Kolejny raz sięgam po Jeżycjadę. Czekam na Chucherko. Proszę pisać. Agnieszka
Wandka z Warszawa napisał/a 20 listopada 2021 o 19:45:
Szanowna Pani! BARDZO BARDZO czekam na kolejny to,. Coś mi się wydaje, że szkoda Pani rozstać się Borejkami seniorami, co niestety nieuchronnie się przybliża... Mnie też. Będę płakać. Ale lepiej płakać nad dobra książką niż na złym światem (mój, NB., jest całkiem dobry). I czekam na wieści o Muniu :-) Na pociechę koleżanka dała mi przeczytać "Na Jowisza 2". Wspaniałe portrety! Najlepszy chyba stryja Józeczka. I Pani dziadka. I Aurelii z córeczkami - te ostatnie naprawdę śliczne i dokładnie widać wiek! Ten puszek na policzkach... Za to uważam, że okrutnie obeszła się Pani z Bogaczami z Sołacza. To nieszczęsne łyse i brzuchate indywiduum z oczami jak Nicolas Cage nie zasługuje na miano "przystojnego". A tak go Pani nazwała - i taki był w powieści energiczny, sympatyczny i taki w żonie zakochany! Proszę, bardzo proszę, niech go Pani zmieni w II wydaniu . Albo chociaż da jakiś litosćiwszy wariant na swojej stronie. Ów pięćdziesięciolatek mógłby być bardziej w typie Traka, albo Buli. Pozostaję z szacunkiem i podziwem, życząc zdrowia wśród róż - Wanda F.
Szanowna Pani! BARDZO BARDZO czekam na kolejny to,. Coś mi się wydaje, że szkoda Pani rozstać się Borejkami seniorami, co niestety nieuchronnie się przybliża... Mnie też. Będę płakać. Ale lepiej płakać nad dobra książką niż na złym światem (mój, NB., jest całkiem dobry). I czekam na wieści o Muniu :-) Na pociechę koleżanka dała mi przeczytać "Na Jowisza 2". Wspaniałe portrety! Najlepszy chyba stryja Józeczka. I Pani dziadka. I Aurelii z córeczkami - te ostatnie naprawdę śliczne i dokładnie widać wiek! Ten puszek na policzkach... Za to uważam, że okrutnie obeszła się Pani z Bogaczami z Sołacza. To nieszczęsne łyse i brzuchate indywiduum z oczami jak Nicolas Cage nie zasługuje na miano "przystojnego". A tak go Pani nazwała - i taki był w powieści energiczny, sympatyczny i taki w żonie zakochany! Proszę, bardzo proszę, niech go Pani zmieni w II wydaniu . Albo chociaż da jakiś litosćiwszy wariant na swojej stronie. Ów pięćdziesięciolatek mógłby być bardziej w typie Traka, albo Buli. Pozostaję z szacunkiem i podziwem, życząc zdrowia wśród róż - Wanda F.
Joanna z Trzebnica napisał/a 20 listopada 2021 o 18:31:
Piękna ta ilustracja z księżycem nad łąkami i jeziorem. Przepraszam za pytanie nieczytelnicze - na jakim papierze akwarelowym Pani pracuje? To wet in wet rozlewa się po prostu idealnie, pełna kontrola. Oczywiście jeśli materiały to tajemnica warsztatu, całkowicie uszanuję. :)
Piękna ta ilustracja z księżycem nad łąkami i jeziorem. Przepraszam za pytanie nieczytelnicze - na jakim papierze akwarelowym Pani pracuje? To wet in wet rozlewa się po prostu idealnie, pełna kontrola. Oczywiście jeśli materiały to tajemnica warsztatu, całkowicie uszanuję. :)
Hania napisał/a 20 listopada 2021 o 17:54:
Kiedyś bardzo wiele razy czytałam ulubione fragmenty z „Harry'ego Pottera”, a teraz jak dobrze czytać fragmentami „Jeżycjadę”! Wczoraj pochłonęły mnie urywki (tudzież urywy) z „Córki Robrojka” :)
Kiedyś bardzo wiele razy czytałam ulubione fragmenty z „Harry'ego Pottera”, a teraz jak dobrze czytać fragmentami „Jeżycjadę”! Wczoraj pochłonęły mnie urywki (tudzież urywy) z „Córki Robrojka” :)
KokoszaNel z Katowice napisał/a 19 listopada 2021 o 21:49:
Owiany mocną wonią tataraku. Byle do wiosny.
Owiany mocną wonią tataraku. Byle do wiosny.
atena napisał/a 19 listopada 2021 o 17:30:
Wskoczyloby sie w ten piekny obraz, trawa soczysta zacheca do poturlania sie po lace. ( Ciekawe czy potem by sie wstalo.) Ladnie i cieplo tam. Juz sie troche lepiej na swiecie zrobilo. Jest na co czekac.
Wskoczyloby sie w ten piekny obraz, trawa soczysta zacheca do poturlania sie po lace. ( Ciekawe czy potem by sie wstalo.) Ladnie i cieplo tam. Juz sie troche lepiej na swiecie zrobilo. Jest na co czekac.
Mimi M napisał/a 17 listopada 2021 o 22:48:
Ten pejzaż bardzo mi przypomina mój rodzinny krajobraz. Takie miejsca jak to towarzyszyły mi przez dzieciństwo i dorastanie. Były świadkami dziewczecych marzeń, godzin nauki, powaznych rozmyślań, czytania ulubionych książek... A teraz właśnie ten wiosenny pejzaż otworzył w mojej głowie szufladkę ze wspomnieniami... za to też dziękuję:D
Ten pejzaż bardzo mi przypomina mój rodzinny krajobraz. Takie miejsca jak to towarzyszyły mi przez dzieciństwo i dorastanie. Były świadkami dziewczecych marzeń, godzin nauki, powaznych rozmyślań, czytania ulubionych książek... A teraz właśnie ten wiosenny pejzaż otworzył w mojej głowie szufladkę ze wspomnieniami... za to też dziękuję:D
Mimi M napisał/a 17 listopada 2021 o 22:43:
Dobry wieczór:) śliczny pejzaż, bardzo mi się podoba. Taka optymistyczna, młoda wiosna. I księżyc przepiękny. Do tej zieleni dołączmy jeszcze Zieloną Herbatę Elizabeth Arden i mamy kolorystyczno-zapachowy zestaw 🙂 A tu jeszcze "Chucherko" w perspektywie... ciekawie będzie, Droga Autorko, prawda?
Dobry wieczór:) śliczny pejzaż, bardzo mi się podoba. Taka optymistyczna, młoda wiosna. I księżyc przepiękny. Do tej zieleni dołączmy jeszcze Zieloną Herbatę Elizabeth Arden i mamy kolorystyczno-zapachowy zestaw 🙂 A tu jeszcze "Chucherko" w perspektywie... ciekawie będzie, Droga Autorko, prawda?
AleksandraG napisał/a 17 listopada 2021 o 16:12:
I pomyśleć, że ten śliczny majowy przedwieczór już za pół roku! Od razu listopadowa szarość wydaje się mniej szara. Byłam niezmiernie ciekawa, jaki będzie ten czwarty metal. Połączenie cyny i rycerzyka brzmi bardzo ciekawie. Byle do wiosny 🙂
I pomyśleć, że ten śliczny majowy przedwieczór już za pół roku! Od razu listopadowa szarość wydaje się mniej szara. Byłam niezmiernie ciekawa, jaki będzie ten czwarty metal. Połączenie cyny i rycerzyka brzmi bardzo ciekawie. Byle do wiosny 🙂
mama Isi napisał/a 17 listopada 2021 o 13:32:
I "Chucherko" się zapowiada, "o ile presja przykrej i absurdalnej rzeczywistości zelżeje". Oj, nie zelżeje ci ona; w miarę jak pochłaniam kolejne memuary, zawsze opisywana epoka jest ciężka, jak nigdy. Jak nie nawała sowiecka, to niemieckie hordy, jak nie epidemia cholery, to wyjątkowo nudny karnawał. Toteż, kochany Starosto, do dzieła, ku pokrzepieniu serc i ducha.
I "Chucherko" się zapowiada, "o ile presja przykrej i absurdalnej rzeczywistości zelżeje". Oj, nie zelżeje ci ona; w miarę jak pochłaniam kolejne memuary, zawsze opisywana epoka jest ciężka, jak nigdy. Jak nie nawała sowiecka, to niemieckie hordy, jak nie epidemia cholery, to wyjątkowo nudny karnawał. Toteż, kochany Starosto, do dzieła, ku pokrzepieniu serc i ducha.
Administracja napisał/a 17 listopada 2021 o 12:50:
Mamo Isi, wpis został skorygowany i teraz już będzie zupełnie jasne, o jakie to współautorstwo chodzi. :))) Co do "Cynowego rycerzyka" - autorstwo tekstu należy do Emilii Kiereś, zaś ilustracji - do MM. Cztery ręce w sumie!
Mamo Isi, wpis został skorygowany i teraz już będzie zupełnie jasne, o jakie to współautorstwo chodzi. :))) Co do "Cynowego rycerzyka" - autorstwo tekstu należy do Emilii Kiereś, zaś ilustracji - do MM. Cztery ręce w sumie!
mama Isi napisał/a 17 listopada 2021 o 12:41:
A jednak "Cynowy żołnierzyk" nie był pisany na sześć rąk, bo współautorstwo jest pośrednie! Ha, trudno, tys piknie.
A jednak "Cynowy żołnierzyk" nie był pisany na sześć rąk, bo współautorstwo jest pośrednie! Ha, trudno, tys piknie.
mama Isi napisał/a 17 listopada 2021 o 09:40:
"Cynowy rycerzyk" na sześć rąk i to już na wiosnę! Jest po co żyć! I wreszcie p. Musierowicz się włączył do zabawy - bardzo, bardzo dobry pomysł. Kontempluję sobie właśnie zdjęcie kochanego Starosty w wieku smarkatym wędrującego po płocie. Ach, te przyjemności wieku dziecięcego. To mi przypomina, że parę dni temu ujrzałam w sklepie ptysia z moich lat dziecinnych - takiego z bitego białka w kolorku jadowicie różowym; nie oparłam się, nabyłam i pożarłam. A co, raz się żyje!
"Cynowy rycerzyk" na sześć rąk i to już na wiosnę! Jest po co żyć! I wreszcie p. Musierowicz się włączył do zabawy - bardzo, bardzo dobry pomysł. Kontempluję sobie właśnie zdjęcie kochanego Starosty w wieku smarkatym wędrującego po płocie. Ach, te przyjemności wieku dziecięcego. To mi przypomina, że parę dni temu ujrzałam w sklepie ptysia z moich lat dziecinnych - takiego z bitego białka w kolorku jadowicie różowym; nie oparłam się, nabyłam i pożarłam. A co, raz się żyje!
mama Isi napisał/a 17 listopada 2021 o 08:09:
Ach, Starosto kochany, też wciąż sobie słucham utworów Chopina, a między innymi znakomitego wykonania przez Bruce Liu Wariacji B-dur op. 2 na temat Là ci darem la mano z opery Don Giovanni W.A. Mozarta. A jednocześnie wykonania tej arii przez Rodneya Gilfry. Mistrz! I co za aktorstwo!
Ach, Starosto kochany, też wciąż sobie słucham utworów Chopina, a między innymi znakomitego wykonania przez Bruce Liu Wariacji B-dur op. 2 na temat Là ci darem la mano z opery Don Giovanni W.A. Mozarta. A jednocześnie wykonania tej arii przez Rodneya Gilfry. Mistrz! I co za aktorstwo!
Justyna z Brodnica napisał/a 17 listopada 2021 o 06:55:
Dzień dobry, w tym roku pochmurny listopad jest dla mnie wyjątkowo łaskawy i pełen nadziei. Jednak niezwykle trudno było mi dziś wstać. A tu jakby na zachętę wpis z piękną ilustracją. I do tego zachwyca się Pani moim ulubionym zapachem. Też ostatnio odkryłam Green Tea Elisabeth Arden. Pięknej środy wszystkim życzę!
Dzień dobry, w tym roku pochmurny listopad jest dla mnie wyjątkowo łaskawy i pełen nadziei. Jednak niezwykle trudno było mi dziś wstać. A tu jakby na zachętę wpis z piękną ilustracją. I do tego zachwyca się Pani moim ulubionym zapachem. Też ostatnio odkryłam Green Tea Elisabeth Arden. Pięknej środy wszystkim życzę!
ZofJA napisał/a 15 listopada 2021 o 12:45:
Kochana Pani Małgorzato (pozwolę sobie na familiarną poufałość)!!! Nie sądziłam, że już tak szybko mnie wciągnie jakaś książka tak bardzo !!! Wczoraj z paczkomatu odebrałam Na Jowisza 2 i już kończę, a w kolejce czeka i już nogami tupie moja mam (lat 77, Pani fanka od wakacji) :) :) :) Serdecznie pozdrawiam i bardzo pięknie proszę - niech Pani pisze nadal :) :) :) Pozdrawiam gorąco - Małgorzata (ZofJA)
Kochana Pani Małgorzato (pozwolę sobie na familiarną poufałość)!!! Nie sądziłam, że już tak szybko mnie wciągnie jakaś książka tak bardzo !!! Wczoraj z paczkomatu odebrałam Na Jowisza 2 i już kończę, a w kolejce czeka i już nogami tupie moja mam (lat 77, Pani fanka od wakacji) :) :) :) Serdecznie pozdrawiam i bardzo pięknie proszę - niech Pani pisze nadal :) :) :) Pozdrawiam gorąco - Małgorzata (ZofJA)
Aleksandra z Ruda Śląska napisał/a 14 listopada 2021 o 16:14:
Kochana Autorko obejrzałam właśnie spotkanie w czytelnikami w Rzeszowie. Cudownie było móc po raz kolejny wysłuchać Pani .Jak dobrze ,że istnieją biblioteki !!! To tam po raz pierwszy dzięki mądrej i oczytanej Pani bibliotekarce zetknęłam się z Jeżycjadą /nota bene tam po raz pierwszy miałam również szczęście spotkać się z Panią, mała biblioteka w Katowicach przy ul. Hetmańskiej/. Od tamtej pory nie rozstaję się z ukochaną serią ,wracam często do wszystkich części lub do wybranych /ukochana Kalamburka/. Są ze mną zawsze. Na Jowisza 2 przeczytane, Cudowne. Czekam jak wszyscy na Chucherko .Pozdrawiam ciepło.
Kochana Autorko obejrzałam właśnie spotkanie w czytelnikami w Rzeszowie. Cudownie było móc po raz kolejny wysłuchać Pani .Jak dobrze ,że istnieją biblioteki !!! To tam po raz pierwszy dzięki mądrej i oczytanej Pani bibliotekarce zetknęłam się z Jeżycjadą /nota bene tam po raz pierwszy miałam również szczęście spotkać się z Panią, mała biblioteka w Katowicach przy ul. Hetmańskiej/. Od tamtej pory nie rozstaję się z ukochaną serią ,wracam często do wszystkich części lub do wybranych /ukochana Kalamburka/. Są ze mną zawsze. Na Jowisza 2 przeczytane, Cudowne. Czekam jak wszyscy na Chucherko .Pozdrawiam ciepło.
Just Magdalena napisał/a 13 listopada 2021 o 17:24:
Pani Małgorzato, po wielokrotnej już lekturze drugiego tomu "Na Jowisza!" mam przemozna chęć podzielenia się z Panią refleksjami na temat tej książki. Przy opowieści o trabie z wąsami wybuchnelam śmiechem, wzruszylam się przy wspomnieniu solidarnej salowej oraz muszę przyznać się do słabości do Pana Musierowicza! Co za wspaniały Towarzysz Życia! Ponadto dziękuję za kolejną porcję kulinarnych inspiracji - korbol z porem już przetestowany i przepyszny. Dołączył do innych jezycjadowych przepisów goszczących w naszej kuchni, m.in. do uwielbianego przez wszystkich torcika makowego Tosi Kowalikowej. O, właśnie: gdybym uzupełniała uzupełnienie Jezycjady, dodałabym dwa hasła. Pierwsze to "zupa", że szczególnym uwzględnieniem gazpacho! Skąd się wziął u Borejkow ten iberyjski przysmak, spotykany obok smakowitej zupy cebulowej (Z grzankami, gałką muszkatołową i winem! - też tak przyrzadzam) i porowej, jednej z moich ulubionych, a gotowanej przez Gabe w "Tygrysie i Róży"? Drugim hasłem byłby Chopin. To dzięki Pani w naszym salonie zawisł plakat z opilowanymi wierzbami, jak ten, który od lat wisiał w pokoju dziadków B., o czym wspomina Jozinek w "Języku Trolli". Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za dodanie rzeczywistości wielu wspaniałych smaków, nie tylko kulinarnych!
Pani Małgorzato, po wielokrotnej już lekturze drugiego tomu "Na Jowisza!" mam przemozna chęć podzielenia się z Panią refleksjami na temat tej książki. Przy opowieści o trabie z wąsami wybuchnelam śmiechem, wzruszylam się przy wspomnieniu solidarnej salowej oraz muszę przyznać się do słabości do Pana Musierowicza! Co za wspaniały Towarzysz Życia! Ponadto dziękuję za kolejną porcję kulinarnych inspiracji - korbol z porem już przetestowany i przepyszny. Dołączył do innych jezycjadowych przepisów goszczących w naszej kuchni, m.in. do uwielbianego przez wszystkich torcika makowego Tosi Kowalikowej. O, właśnie: gdybym uzupełniała uzupełnienie Jezycjady, dodałabym dwa hasła. Pierwsze to "zupa", że szczególnym uwzględnieniem gazpacho! Skąd się wziął u Borejkow ten iberyjski przysmak, spotykany obok smakowitej zupy cebulowej (Z grzankami, gałką muszkatołową i winem! - też tak przyrzadzam) i porowej, jednej z moich ulubionych, a gotowanej przez Gabe w "Tygrysie i Róży"? Drugim hasłem byłby Chopin. To dzięki Pani w naszym salonie zawisł plakat z opilowanymi wierzbami, jak ten, który od lat wisiał w pokoju dziadków B., o czym wspomina Jozinek w "Języku Trolli". Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za dodanie rzeczywistości wielu wspaniałych smaków, nie tylko kulinarnych!
Beatuszka z Wrocławia napisał/a 13 listopada 2021 o 10:12:
Dzień dobry w dniu, w którym szczególnie ciepło pamiętamy o panu Stanisławie. Po przeczytaniu Jowisza drugiego chciałam podzielić się radością z lektury, ale widzę, że po pięknym, kochanym i takim dobrym wpisie Mimi M. niewiele mam do dodania, wyjęła mi te słowa z serca i ust. Tak sobie myślę, że wiele osób tutaj mogłoby się pod nimi podpisać, taka to wspólnota myśli i uczuć na tej Wyspie. Historię Marka Pałysa poznałam wiele lat temu na wrocławskim spotkaniu jeszcze w galerii BWA już wtedy wywarła na mnie ogromne wrażenie, cieszę się, że znalazła się w tym tomie. Dzięki obu Jowiszom wiem o takich szczegółach jak sukienka Kreski i broszka z czeresienkami (muszę się do czegoś przyznać: w nastoletniej młodości zawsze szukałam wzrokiem czy nie znajdę takiej samej na stoiskach jubilerskich). Przy haśle kapelusz męski zachwyciło mnie artystyczne zdjęcie w słomkowym kapeluszu, bo piękne, ale do serca trafiło to w tym maminym sztruksowym. Uśmiałam się przy uwagach w dzienniczku, bo sama też zbierałam zeszyty moich dzieci, tam na ostatnich stronach również było wiele cennych uwag. A jedno hasło przeczytałam mężowi na głos, to o zgliwiałym serku, bo jego babcia, też Wielkopolanka, posmarowała mu kanapkę takim zgliwkiem, ale nieprzesmażonym, wspominał to z przerażeniem. Piękne i cenne są dla mnie te oba Jowisze, dziękuję! Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno. Beata
Dzień dobry w dniu, w którym szczególnie ciepło pamiętamy o panu Stanisławie. Po przeczytaniu Jowisza drugiego chciałam podzielić się radością z lektury, ale widzę, że po pięknym, kochanym i takim dobrym wpisie Mimi M. niewiele mam do dodania, wyjęła mi te słowa z serca i ust. Tak sobie myślę, że wiele osób tutaj mogłoby się pod nimi podpisać, taka to wspólnota myśli i uczuć na tej Wyspie. Historię Marka Pałysa poznałam wiele lat temu na wrocławskim spotkaniu jeszcze w galerii BWA już wtedy wywarła na mnie ogromne wrażenie, cieszę się, że znalazła się w tym tomie. Dzięki obu Jowiszom wiem o takich szczegółach jak sukienka Kreski i broszka z czeresienkami (muszę się do czegoś przyznać: w nastoletniej młodości zawsze szukałam wzrokiem czy nie znajdę takiej samej na stoiskach jubilerskich). Przy haśle kapelusz męski zachwyciło mnie artystyczne zdjęcie w słomkowym kapeluszu, bo piękne, ale do serca trafiło to w tym maminym sztruksowym. Uśmiałam się przy uwagach w dzienniczku, bo sama też zbierałam zeszyty moich dzieci, tam na ostatnich stronach również było wiele cennych uwag. A jedno hasło przeczytałam mężowi na głos, to o zgliwiałym serku, bo jego babcia, też Wielkopolanka, posmarowała mu kanapkę takim zgliwkiem, ale nieprzesmażonym, wspominał to z przerażeniem. Piękne i cenne są dla mnie te oba Jowisze, dziękuję! Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno. Beata
mama Isi napisał/a 13 listopada 2021 o 09:33:
To ziemia stworzona pod jesień na sierpień dostały lub wrzesień/ Pod brzozami w polu pociągnięta kredą stoi Boża Męka z roku dwudziestego/ Gladiolusy słoneczniki dalie melancholia leżących jabłek/ Syn Człowieczy stracił prawe ramię cynobrowe jakobinki ktoś postawił rano/ Jak bicz promień tnie siną zasłonę płonie zieleń wrą sosny czerwone/ Zagonami tytoniu tli się cisza woskowa mój ojciec moja matka patrzą niebem od Lwowa/ To ziemia stworzona pod jesień na sierpień dostały lub wrzesień/ Po brzeszczotach paproci rym się z rosy niesie wiesz że Leśmian że Wierzyński śnią w tym lesie/ Gladiolusy słoneczniki dalie melancholia leżących jabłek/ Nad rubieżą mglisty bezkres się wyłania kozioł znika jakby nagle wzbił się anioł/ Jak bicz promień tnie siną zasłonę płonie zieleń wrą sosny czerwone/ Tutaj pewnie ze szczęściem rozsypał się dzbanek jeżyny grudki oczek z kostek pozbieranych/ To ziemia stworzona pod jesień na sierpień dostały lub wrzesień/
To ziemia stworzona pod jesień na sierpień dostały lub wrzesień/ Pod brzozami w polu pociągnięta kredą stoi Boża Męka z roku dwudziestego/ Gladiolusy słoneczniki dalie melancholia leżących jabłek/ Syn Człowieczy stracił prawe ramię cynobrowe jakobinki ktoś postawił rano/ Jak bicz promień tnie siną zasłonę płonie zieleń wrą sosny czerwone/ Zagonami tytoniu tli się cisza woskowa mój ojciec moja matka patrzą niebem od Lwowa/ To ziemia stworzona pod jesień na sierpień dostały lub wrzesień/ Po brzeszczotach paproci rym się z rosy niesie wiesz że Leśmian że Wierzyński śnią w tym lesie/ Gladiolusy słoneczniki dalie melancholia leżących jabłek/ Nad rubieżą mglisty bezkres się wyłania kozioł znika jakby nagle wzbił się anioł/ Jak bicz promień tnie siną zasłonę płonie zieleń wrą sosny czerwone/ Tutaj pewnie ze szczęściem rozsypał się dzbanek jeżyny grudki oczek z kostek pozbieranych/ To ziemia stworzona pod jesień na sierpień dostały lub wrzesień/
Justysia napisał/a 11 listopada 2021 o 22:55:
Składam wyrazy żalu i współczucia Casciolinie, Puchałce oraz młodszemu rodzeństwu. Pokój duszy Waszemu Tacie. KrzysztOfa (i Puchałkę też) dane mi było poznać osobiście podczas spotkania autorskiego z Panią Małgosią w poznańsku Empiku, ponad 3 lata temu. Teraz zostały nam tu zdjęcia, które Wilk Morski przysyłał a DUA publikowała. Też pamiętam to z kabiny statku. I z Tatr. A dziś za niedługo zobaczę się chwilkę z Ateną. Pozdrawiam z Chicago.
Składam wyrazy żalu i współczucia Casciolinie, Puchałce oraz młodszemu rodzeństwu. Pokój duszy Waszemu Tacie. KrzysztOfa (i Puchałkę też) dane mi było poznać osobiście podczas spotkania autorskiego z Panią Małgosią w poznańsku Empiku, ponad 3 lata temu. Teraz zostały nam tu zdjęcia, które Wilk Morski przysyłał a DUA publikowała. Też pamiętam to z kabiny statku. I z Tatr. A dziś za niedługo zobaczę się chwilkę z Ateną. Pozdrawiam z Chicago.
ZofJA z Jelenia Góra napisał/a 11 listopada 2021 o 18:19:
Pani Małgorzato, pięknie dziękuję za Pani pomysł, by opisać dzieje całej rodziny Borejków (z przyległościami :) ) i nadal daje nam nadzieję na ich dalsze losy. Wychowałam się na Pani książkach - pierwszą był Kwiat Kalafiora, potem Szósta klepka i Kłamczucha, a potem już poszło po kolei - Ida sierpniowa i kolejne dzieła. Teraz mam 46 lat i z niecierpliwością czekam na Pani dalsze książki. Muszę się też czymś podzielić - moja Mama, emerytowana polonistka, lat 77 - podczas pandemii nie mogła korzystać z biblioteki miejskiej i podczas wizyty u mnie sięgnęła po Kłamczuchę, a potem przeczytała w miesiąc całą Jeżycjadę. Jest Pani ogromną fanką i również czeka na kolejny owoc Pani twórczości :) Z gorącymi pozdrowieniami, życzeniami zdrowia, weny twórczej i w oczekiwaniu na Chucherko ZofJA
Pani Małgorzato, pięknie dziękuję za Pani pomysł, by opisać dzieje całej rodziny Borejków (z przyległościami :) ) i nadal daje nam nadzieję na ich dalsze losy. Wychowałam się na Pani książkach - pierwszą był Kwiat Kalafiora, potem Szósta klepka i Kłamczucha, a potem już poszło po kolei - Ida sierpniowa i kolejne dzieła. Teraz mam 46 lat i z niecierpliwością czekam na Pani dalsze książki. Muszę się też czymś podzielić - moja Mama, emerytowana polonistka, lat 77 - podczas pandemii nie mogła korzystać z biblioteki miejskiej i podczas wizyty u mnie sięgnęła po Kłamczuchę, a potem przeczytała w miesiąc całą Jeżycjadę. Jest Pani ogromną fanką i również czeka na kolejny owoc Pani twórczości :) Z gorącymi pozdrowieniami, życzeniami zdrowia, weny twórczej i w oczekiwaniu na Chucherko ZofJA
Krysia z Andrychów napisał/a 11 listopada 2021 o 18:08:
Najdroższa Pani Małgosiu. Pewnie mnie Pani nie pamięta, ja to ta sparaliżowana po pękniętym tętniaku. Przepraszam, że rzadko się odzywam, ale życie z tym koszmarnym bólem neuropatycznym potrafi niestety wyłączać trwale... :( Ale Pani kręgosłup(-ek, jak ładnie Pani powiedziała podczas wirtualnego zlotu "Z miłości do Jeżycjady") też dokucza, więc łączą nas bóle neurologiczno-neuropatyczne. ;-) Chciałam tylko z serca Pani podziękować za to niezwykłe, cudowne, przyjacielsko-matczyno-artystyczne ciepło, po które przychodzę na Pani stronę, do Pani książek, nagrań oraz - bardzo! - do zdjęć od Pani... Bo z wielką dumą muszę napisać, że miałam szczęście korespondować z Panią w tym pięknym tradycyjnym stylu - list, koperta, pocztówka... Jeszcze za poznańskich czasów, że tak powiem. Mam to szczęście, że znam Pani charakter pisma oraz mam wyjątkowe zdjęcia Pani ogrodu. Róże, lilie i klarkia (którą dzięki Pani poznałam i już na zawsze mam w pamięci cytat o niej z Pani listu "...i posieję klarkię, całe zagony klarkii" :) To zdanie jest tak cudne, tak bardzo działa na wyobraźnię... Kocham! Pani również wskazała mi pierwszy markowy zapach, który kupiłam (za jakieś kosmiczne wtedy pieniądze, ale po prostu MUSIAŁAM go mieć!) - 'Acqua di Giò', bladozielone, jeden z moich zapachów życia do dziś. A czym Pani pachnie dziś, jeśli mogę?... Jestem totalnie zapachowa, a zapachy (z próbek) są jedną z niewielu rzeczy mi dostępnych. Mając w pamięci tamten Pani doskonały wybór - czy mogę prosić o podpowiedzenie kolejnego?... Bardzo proszę. :) Dziękuję raz jeszcze za to, jak bardzo, bardzo mi Pani pomaga. Dziękuję, że Pani jest. 💕 Ukłony i pozdrowienia, Krysia.
Najdroższa Pani Małgosiu. Pewnie mnie Pani nie pamięta, ja to ta sparaliżowana po pękniętym tętniaku. Przepraszam, że rzadko się odzywam, ale życie z tym koszmarnym bólem neuropatycznym potrafi niestety wyłączać trwale... :( Ale Pani kręgosłup(-ek, jak ładnie Pani powiedziała podczas wirtualnego zlotu "Z miłości do Jeżycjady") też dokucza, więc łączą nas bóle neurologiczno-neuropatyczne. ;-) Chciałam tylko z serca Pani podziękować za to niezwykłe, cudowne, przyjacielsko-matczyno-artystyczne ciepło, po które przychodzę na Pani stronę, do Pani książek, nagrań oraz - bardzo! - do zdjęć od Pani... Bo z wielką dumą muszę napisać, że miałam szczęście korespondować z Panią w tym pięknym tradycyjnym stylu - list, koperta, pocztówka... Jeszcze za poznańskich czasów, że tak powiem. Mam to szczęście, że znam Pani charakter pisma oraz mam wyjątkowe zdjęcia Pani ogrodu. Róże, lilie i klarkia (którą dzięki Pani poznałam i już na zawsze mam w pamięci cytat o niej z Pani listu "...i posieję klarkię, całe zagony klarkii" :) To zdanie jest tak cudne, tak bardzo działa na wyobraźnię... Kocham! Pani również wskazała mi pierwszy markowy zapach, który kupiłam (za jakieś kosmiczne wtedy pieniądze, ale po prostu MUSIAŁAM go mieć!) - 'Acqua di Giò', bladozielone, jeden z moich zapachów życia do dziś. A czym Pani pachnie dziś, jeśli mogę?... Jestem totalnie zapachowa, a zapachy (z próbek) są jedną z niewielu rzeczy mi dostępnych. Mając w pamięci tamten Pani doskonały wybór - czy mogę prosić o podpowiedzenie kolejnego?... Bardzo proszę. :) Dziękuję raz jeszcze za to, jak bardzo, bardzo mi Pani pomaga. Dziękuję, że Pani jest. 💕 Ukłony i pozdrowienia, Krysia.
Zgred napisał/a 11 listopada 2021 o 14:02:
Mimi, mogę się podpisać pod całym Twoim wpisem, poza jednym (pewnie to skrót myślowy). Mila jest chyba raczej prababcią Juleczka. Może zresztą prababcia to taki rodzaj babci.
Mimi, mogę się podpisać pod całym Twoim wpisem, poza jednym (pewnie to skrót myślowy). Mila jest chyba raczej prababcią Juleczka. Może zresztą prababcia to taki rodzaj babci.
Mimi M napisał/a 10 listopada 2021 o 23:31:
Pani Małgosiu, podziękować za "Jowisza2" to chyba za mało... znów uchyliła nam Pani drzwi do swojego świata, do swojego życia. Pierwszy "Jowisz" z mojej półki już jest w obiegu - użyczam go znajomym, bo lubię, gdy inni czytają to, co lubię 😊 A teraz o drugim: dziękuję ogromnie za dostarczenie tylu wzruszeń, radości i wiedzy. Dziękuję za ogrodowe impresje, za to, że ukazuje Pani na kartach swojej książki ten wielki cud i dar, jakim jest praca około ziemi, roślin, przyczynianie się do Bożej radości tworzenia. A propos tworzenia... Dziękuję za podnoszący na duchu (i zabawny przy tym, choć wierzę, że wtedy nie było Pani do smiechu) opis ostatnich chwil przed porodem :D dziękuję za zbiorowy portret sióstr Borejko- dobrze je widzieć szczęśliwe i znowu wszystkie razem! Dziękuję za portret dorosłej Aurelii- wypiękniała! - wraz z córeczkami. Ciekawa jestem ich charakterów, upodobań... Czy któraś jest perfekcjonistką po babci Ewie? Może mają talent aktorski po babci Józefinie? Czy ta ostatnia pozwoliła mówić do siebie "babciu"? Mam nadzieję, że zmądrzala i pozwala :) dziękuję za ważne słowa o grzeczności i kulturze języka, tak potrzebne w czasach, gdy króluje skrót, emotikon, a wulgaryzmy stały się wręcz modne. Pozwolę sobie tutaj podzielić się z Panią moją refleksją na temat popularnych powieści obyczajowych, które ostatnio sypią się jak grzyby po deszczu ... jak niski, żenujący wręcz poziom słownictwa prezentują! Nie wspomnę już o prostackich, przesyconych przekleństwami opisów scen różnego rodzaju kontaktów międzyludzkich, w szczególności tych damsko-męskich. Nawet nie czytam takich rzeczy, ale to i owo samo wpada człowiekowi w oko. Zastanawiam się, co jest przyczyną tego stanu rzeczy?! Kto przyzwolił na tak drastyczny spadek poziomu literatury, kultury, sztuki...? Czy to my, odbiorcy, daliśmy się ogłupić, sprowadzić do poziomu najniższych instynktow? Komu zależy na tym, by człowiek przestał postrzegać siebie jako istotę myślącą, mającą w życiu jakieś... Czytaj więcej
Pani Małgosiu, podziękować za "Jowisza2" to chyba za mało... znów uchyliła nam Pani drzwi do swojego świata, do swojego życia. Pierwszy "Jowisz" z mojej półki już jest w obiegu - użyczam go znajomym, bo lubię, gdy inni czytają to, co lubię 😊 A teraz o drugim: dziękuję ogromnie za dostarczenie tylu wzruszeń, radości i wiedzy. Dziękuję za ogrodowe impresje, za to, że ukazuje Pani na kartach swojej książki ten wielki cud i dar, jakim jest praca około ziemi, roślin, przyczynianie się do Bożej radości tworzenia. A propos tworzenia... Dziękuję za podnoszący na duchu (i zabawny przy tym, choć wierzę, że wtedy nie było Pani do smiechu) opis ostatnich chwil przed porodem :D dziękuję za zbiorowy portret sióstr Borejko- dobrze je widzieć szczęśliwe i znowu wszystkie razem! Dziękuję za portret dorosłej Aurelii- wypiękniała! - wraz z córeczkami. Ciekawa jestem ich charakterów, upodobań... Czy któraś jest perfekcjonistką po babci Ewie? Może mają talent aktorski po babci Józefinie? Czy ta ostatnia pozwoliła mówić do siebie "babciu"? Mam nadzieję, że zmądrzala i pozwala :) dziękuję za ważne słowa o grzeczności i kulturze języka, tak potrzebne w czasach, gdy króluje skrót, emotikon, a wulgaryzmy stały się wręcz modne. Pozwolę sobie tutaj podzielić się z Panią moją refleksją na temat popularnych powieści obyczajowych, które ostatnio sypią się jak grzyby po deszczu ... jak niski, żenujący wręcz poziom słownictwa prezentują! Nie wspomnę już o prostackich, przesyconych przekleństwami opisów scen różnego rodzaju kontaktów międzyludzkich, w szczególności tych damsko-męskich. Nawet nie czytam takich rzeczy, ale to i owo samo wpada człowiekowi w oko. Zastanawiam się, co jest przyczyną tego stanu rzeczy?! Kto przyzwolił na tak drastyczny spadek poziomu literatury, kultury, sztuki...? Czy to my, odbiorcy, daliśmy się ogłupić, sprowadzić do poziomu najniższych instynktow? Komu zależy na tym, by człowiek przestał postrzegać siebie jako istotę myślącą, mającą w życiu jakieś ideały, żyjącą według ważnych wartości? Twórcy tacy jak Pani są tak bardzo potrzebni! Dziękuję także za kolejną porcję anegdot o Pani wspaniałym Bracie. Szczególnie za: "Ech, życie, życie..." :) tak jak Pani zastanawiam się, o czym wtedy myślał, ukryty w ciemnym kąciku, sam na sam ze sobą... Dziękuję za domek babci Jedwabińskiej- wyobrażałam go sobie zupełnie inaczej! 🙂 i za hasło: "Dziadek jako zjawisko". I za jezioro Miągwy i Patrycji. I za Felusia. I za historię o firankach. Za hasło "Optymizm". I za Juleczka Laury- no pewnie, że to charakterek mamusi! Diabełki w oczach, jak u Laury :) ale jestem pewna, że przed babcią Milą czuje respekt!! O, tak!! Za recenzje "Opium w rosole" - no i kto ostatecznie jest górą, hmmm...? :-) dziękuję za historię Marka Pałysa- chłopca, który, przeczuwając swój koniec życia, znalazł nieśmiertelność w Pani książkach. Coś niezwykłego! Dziękuję, że wtedy przychyliła się Pani do jego prośby i spełniła marzenie młodego człowieka, któremu zostało tak niewiele czasu... Z tych listów, które słał do Pani, promieniuje autentyczna radość, duma, szczęście... Dziękuję za przytoczenie moich słów o Sławku Lewandowskim - a więc i dla mnie znalazł się kącik u Pani! I to w druku! Non omnis moriar, he he 😁 dziękuję za stryjaszka Józefa - oj, z takim to chyba można by konie kraść! I do mamusi podobny 🙂 dziękuję za fragmenty wspaniałych listów Pani przyjaciół Artystów. Jak miło, że pozwoliła nam Pani "podpatrzeć" swoje kontakty z tymi zwykłymi-niezwykłymi ludźmi. Dziękuję za wzmiankę o taksówkarzu, który rozpoznał bezbłędnie naszego Noblistę:) A trąba z wąsami- boska! (Reakcja synka: jeszcze oczko wyżej). Dzieci są genialne! - obserwuję to każdego dnia u mojej Córeczki i zastanawiam się, jaki będzie Synek. Czy będą z siostrą podobni do siebie, czy wręcz przeciwnie - zupełnie różni? Jaki temperamencik i charakter kryje się w tej- wciąż jeszcze - zagadce? Dziękuję za "miłosną" anegdotę o Juliuszu, prowiancie na dziesięć osób i "Wysokich drzewach". I wreszcie, na koniec, za słowa Szekspira, tłumaczone przez Stanisława Barańczaka. Pani Małgosiu, one przejmują drżeniem. Są piękne, mocne - zachwycają w tłumaczeniu tak samo, jak w oryginale. Ale, Droga Autorko, brzmią tak definitywnie! Dlaczego??? Dziękuję za wszystko. Bardzo. I za to, że mogłam poznać tutaj Panią oraz wielu wspaniałych Ludzi. Cieszę się, że któregoś dnia odważylam się tutaj napisać i mam to ogromne szczęście, że mogę z Panią rozmawiać jak z serdeczną znajomą. Dziękuję za wspaniałe książki, piękne teksty, barwne postacie, które żyją. Za wiersze, słowa, które motywują i inspirują do działania i pracy nad sobą. Wybudowała sobie Pani pomnik "trwalszy niż ze spiżu" w sercach czytelników. Życzę zdrowia i błogosławieństwa Bożego na każdy dzień:)
Rta z Zielona Góra napisał/a 10 listopada 2021 o 19:50:
Wszystkim życzę optymizmu a mój pies jakby rozumiał ,że jutro jest biało-czerwone piękne ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI .
Wszystkim życzę optymizmu a mój pies jakby rozumiał ,że jutro jest biało-czerwone piękne ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI .
Casciolina napisał/a 10 listopada 2021 o 12:01:
Dziękujemy Wam, Ludzie Księgi, za wszystkie dobre słowa i modlitwy. Tata znalazł tu wielu Przyjaciół, a to miejsce było dla niego bardzo cenne. Casciolina (Kasia), Puchałka (Agnieszka) i pozostałe dzieci (Mateusz, Ania i Misia)
Dziękujemy Wam, Ludzie Księgi, za wszystkie dobre słowa i modlitwy. Tata znalazł tu wielu Przyjaciół, a to miejsce było dla niego bardzo cenne. Casciolina (Kasia), Puchałka (Agnieszka) i pozostałe dzieci (Mateusz, Ania i Misia)
Jakub napisał/a 9 listopada 2021 o 22:24:
...Wiem, że Cię ujrzę twarzą w twarz, Pilocie,Gdy z mielizn wyjdzie łódź.Z pamięcią o Krzysztofie i modlitwą.
...Wiem, że Cię ujrzę twarzą w twarz, Pilocie,Gdy z mielizn wyjdzie łódź.Z pamięcią o Krzysztofie i modlitwą.
mama Isi napisał/a 9 listopada 2021 o 18:12:
"(...)Modlitwo moja. Nie odchodź, nie gaśnij Powiedz że zaraz wszystko się wyjaśni Byśmy nie zapomnieli, że przyjaciół mamy Oni wołają do nas, my do nich wołamy I przez głuchotę, tępotę ciemności Kiełkują pierwsze promienie radości" /Bryll/ Bo przecież świętych obcowanie oznacza, że ci, co odeszli, wcale nie odeszli, są z nami, z naszymi troskami i się wstawiają za nami w niebie. Wierzę, że skoro Pan Bóg powołał Krzysztofa do Siebie, to tak jest dobrze, choć na mój chłopski rozum to nie był najlepszy pomysł.
"(...)Modlitwo moja. Nie odchodź, nie gaśnij Powiedz że zaraz wszystko się wyjaśni Byśmy nie zapomnieli, że przyjaciół mamy Oni wołają do nas, my do nich wołamy I przez głuchotę, tępotę ciemności Kiełkują pierwsze promienie radości" /Bryll/ Bo przecież świętych obcowanie oznacza, że ci, co odeszli, wcale nie odeszli, są z nami, z naszymi troskami i się wstawiają za nami w niebie. Wierzę, że skoro Pan Bóg powołał Krzysztofa do Siebie, to tak jest dobrze, choć na mój chłopski rozum to nie był najlepszy pomysł.
Bożena napisał/a 9 listopada 2021 o 14:20:
Jak znaleźć w smutku i bólu słowa… W niedowierzaniu… Krzysztof - Żeglarz - Przyjaciel, poznany tutaj, dzięki Księdze Gości. Już na innych wodach. Mąż głębokiej wiary, ufny w nawigację Wielkiego Pilota, znów z ukochaną Asią, w wiecznym migocie gwiazd. Piękny, przejmujący wiersz pomaga znaleźć słowa, ale obraz przesłaniają łzy. Wyrazy najgłębszego współczucia dla Rodziny.
Jak znaleźć w smutku i bólu słowa… W niedowierzaniu… Krzysztof - Żeglarz - Przyjaciel, poznany tutaj, dzięki Księdze Gości. Już na innych wodach. Mąż głębokiej wiary, ufny w nawigację Wielkiego Pilota, znów z ukochaną Asią, w wiecznym migocie gwiazd. Piękny, przejmujący wiersz pomaga znaleźć słowa, ale obraz przesłaniają łzy. Wyrazy najgłębszego współczucia dla Rodziny.
Nutka napisał/a 9 listopada 2021 o 11:41:
Droga Rodzino, przyłączam się do modlitw oraz szczerych wyrazów współczucia. Tak jak umiemy i możemy jesteśmy przy Was myślami.
Droga Rodzino, przyłączam się do modlitw oraz szczerych wyrazów współczucia. Tak jak umiemy i możemy jesteśmy przy Was myślami.
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 9 listopada 2021 o 08:13:
Ogromny żal... wyrazy współczucia dla Rodziny.
Ogromny żal... wyrazy współczucia dla Rodziny.
atena napisał/a 9 listopada 2021 o 02:36:
Zostało: I niechaj nie szkli się łza oceanu, Gdy ruszę stąd; Piekny wiersz i przekład, pewnie go cieszy. Tule rodzine i wspieram modlitwa.
Zostało: I niechaj nie szkli się łza oceanu, Gdy ruszę stąd; Piekny wiersz i przekład, pewnie go cieszy. Tule rodzine i wspieram modlitwa.
Aka z Łodzi napisał/a 9 listopada 2021 o 01:31:
Na zawsze pozostanie tu z nami, w Księdze Gości. Cześć jego pamięci!
Na zawsze pozostanie tu z nami, w Księdze Gości. Cześć jego pamięci!
Pieguska z Gdańsk napisał/a 9 listopada 2021 o 00:52:
Kochani bliscy KrzysztOfa, serdecznie współczuję i modlę się.
Kochani bliscy KrzysztOfa, serdecznie współczuję i modlę się.
Mimi M napisał/a 9 listopada 2021 o 00:14:
Najserdeczniejsze kondolencje dla wszystkich Bliskich Krzysztofa. Wierzę, że odnalazł swój bezpieczny port. Otaczam modlitwa Jego i tych, którzy pozostali bez Niego - którzy wciąż jeszcze żeglują. Uswiadamiam też sobie, jak silną stworzyliśmy tu społeczność- dzięki Pani, Droga Autorko, i dzięki tym Wszystkim cudownym ludziom, wraz z ich historiami, przeżyciami, wrażliwością. Wielu z nas nigdy się nie widziało - a łza się w oku kręci jak wtedy, gdy odejdzie ktoś bliski, znany... Mamo Isi, dziękuję, że przekazalas nam tę wiadomość. Niech odpoczywa w pokoju.
Najserdeczniejsze kondolencje dla wszystkich Bliskich Krzysztofa. Wierzę, że odnalazł swój bezpieczny port. Otaczam modlitwa Jego i tych, którzy pozostali bez Niego - którzy wciąż jeszcze żeglują. Uswiadamiam też sobie, jak silną stworzyliśmy tu społeczność- dzięki Pani, Droga Autorko, i dzięki tym Wszystkim cudownym ludziom, wraz z ich historiami, przeżyciami, wrażliwością. Wielu z nas nigdy się nie widziało - a łza się w oku kręci jak wtedy, gdy odejdzie ktoś bliski, znany... Mamo Isi, dziękuję, że przekazalas nam tę wiadomość. Niech odpoczywa w pokoju.
Blanka z Wawa napisał/a 8 listopada 2021 o 23:28:
Przekazuję serdeczne kondolencje dla najbliższych Nawigatora. Piękny wiersz… Mój smutek uświadomił mi, jak mocno jestem z Wami zżyta, drodzy Księgowi, droga Pani Małgosiu.
Przekazuję serdeczne kondolencje dla najbliższych Nawigatora. Piękny wiersz… Mój smutek uświadomił mi, jak mocno jestem z Wami zżyta, drodzy Księgowi, droga Pani Małgosiu.
Gio napisał/a 8 listopada 2021 o 22:57:
Dlaczego Pilot zdecydował, że to akurat teraz? Tak wcześnie, tak szybko! Dziadek Żak pewnie by powiedział: "Już On tam wie, dlaczego". A my nie wiemy. Więc prosimy: Pilocie, obdarz swojego Nawigatora wieczną radością. I pociesz tych, którzy po nim płaczą.
Dlaczego Pilot zdecydował, że to akurat teraz? Tak wcześnie, tak szybko! Dziadek Żak pewnie by powiedział: "Już On tam wie, dlaczego". A my nie wiemy. Więc prosimy: Pilocie, obdarz swojego Nawigatora wieczną radością. I pociesz tych, którzy po nim płaczą.
Zgred napisał/a 8 listopada 2021 o 22:14:
Dziś na Mszy. Bierzmowanie córki.
Dziś na Mszy. Bierzmowanie córki.
Puchałka z Rumia napisał/a 8 listopada 2021 o 21:51:
Dziękuję DUA i wszyscy Księgowi. Czujemy Wasze myśli i modlitwy.
Dziękuję DUA i wszyscy Księgowi. Czujemy Wasze myśli i modlitwy.
Sondelani napisał/a 8 listopada 2021 o 21:05:
RIP Piękny wiersz dla pięknego Nawigatora - dzięki, DUA. Po spotkaniu Pilota (i Asi) żadne mielizny nie będą Mu już straszne. Jeszcze raz, wyrazy współczucia dla Rodziny.
RIP Piękny wiersz dla pięknego Nawigatora - dzięki, DUA. Po spotkaniu Pilota (i Asi) żadne mielizny nie będą Mu już straszne. Jeszcze raz, wyrazy współczucia dla Rodziny.
Anette napisał/a 8 listopada 2021 o 20:41:
Niech spoczywa w pokoju... Wyrazy współczucia dla Rodziny i Przyjaciół.
Niech spoczywa w pokoju... Wyrazy współczucia dla Rodziny i Przyjaciół.
Chesterka z Gdańsk napisał/a 8 listopada 2021 o 20:07:
KrzysztO czyta z nami ten wiersz, na pewno i słyszy jak Go kochamy. I wie, że się modlimy, chcąc dać Mu jakiś dar. Przyszłam przytulić się dziś tu do Was ze swoim smutkiem. Bo tu Go poznałam. Tu jest to dobre miejsce, gdzie zaprzyjaźniają się Ci, którzy znają Borejków.
KrzysztO czyta z nami ten wiersz, na pewno i słyszy jak Go kochamy. I wie, że się modlimy, chcąc dać Mu jakiś dar. Przyszłam przytulić się dziś tu do Was ze swoim smutkiem. Bo tu Go poznałam. Tu jest to dobre miejsce, gdzie zaprzyjaźniają się Ci, którzy znają Borejków.
AleksandraG napisał/a 8 listopada 2021 o 19:03:
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...
Sowa P. napisał/a 8 listopada 2021 o 18:12:
Och, jak bardzo, bardzo smutna wiadomość! Wyrazy ogromnego współczucia dla Rodziny...
Och, jak bardzo, bardzo smutna wiadomość! Wyrazy ogromnego współczucia dla Rodziny...
Piętaszek napisał/a 8 listopada 2021 o 17:23:
Smutno, bardzo smutno..
Smutno, bardzo smutno..
Rozmaryn z Łódź napisał/a 8 listopada 2021 o 17:01:
Nie znałam KrzysztOfa, Wilka Morskiego, ale był nieodłączną częścią naszej społeczności. Wzruszył mnie zdjęciem jednej z książek DUA na tle kadłuba statku, którym pływał. Dobrego spotkania z Pilotem, KrzysztOfie!
Nie znałam KrzysztOfa, Wilka Morskiego, ale był nieodłączną częścią naszej społeczności. Wzruszył mnie zdjęciem jednej z książek DUA na tle kadłuba statku, którym pływał. Dobrego spotkania z Pilotem, KrzysztOfie!
Anastazja z Toruń napisał/a 8 listopada 2021 o 17:00:
Ja jeszcze nie czytałam ,,Na Jowisza 2!", ale od razu pomyślałam, że zażyczę go sobie po choinkę. Wszystkie Mikołaje ;-) poinformowane i teraz tylko z niecierpliwością czekać czy będzie to mój prezent. Dodatkowo pytam o Chucherko, w jednym z wcześniejszych wpisów pisała pani, że są dwie jego wersje, czy jest już wybrany ostateczny plan? Ach zapomniałabym! Ostatnio czytaliśmy na lekcji wiersz ,,Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka" od razu wiedziałam, że autor jest mi znany. W głowie pojawił mi się pani obraz i już wiedziałam. Przypomniało mi się kiedy to czytałam Na Jowisza część pierwszą, w którym znajdowały się historie związane z panią i pani bratem. Bardzo się cieszę, że to właśnie w moim podręczniku znajdował się wiersz tak znakomitego poety Stanisława Barańczaka. Pozdrawiam i ściskam w to deszczowe popołudnie.
Ja jeszcze nie czytałam ,,Na Jowisza 2!", ale od razu pomyślałam, że zażyczę go sobie po choinkę. Wszystkie Mikołaje ;-) poinformowane i teraz tylko z niecierpliwością czekać czy będzie to mój prezent. Dodatkowo pytam o Chucherko, w jednym z wcześniejszych wpisów pisała pani, że są dwie jego wersje, czy jest już wybrany ostateczny plan? Ach zapomniałabym! Ostatnio czytaliśmy na lekcji wiersz ,,Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka" od razu wiedziałam, że autor jest mi znany. W głowie pojawił mi się pani obraz i już wiedziałam. Przypomniało mi się kiedy to czytałam Na Jowisza część pierwszą, w którym znajdowały się historie związane z panią i pani bratem. Bardzo się cieszę, że to właśnie w moim podręczniku znajdował się wiersz tak znakomitego poety Stanisława Barańczaka. Pozdrawiam i ściskam w to deszczowe popołudnie.
babcia gąska z Kraków napisał/a 8 listopada 2021 o 16:40:
Bardzo, bardzo żal.
Bardzo, bardzo żal.
WiolaM. napisał/a 8 listopada 2021 o 16:26:
Drogie dziewczęta, Córki KrzysztOfa, Bożego wsparcia, z modlitwą...
Drogie dziewczęta, Córki KrzysztOfa, Bożego wsparcia, z modlitwą...
Celestyna napisał/a 8 listopada 2021 o 15:20:
Trudno uwierzyc:((((( Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie.
Trudno uwierzyc:((((( Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie.
Blanka z Wawa napisał/a 8 listopada 2021 o 12:47:
Coooooo???? Tak mi żal….
Coooooo???? Tak mi żal….
Dewajtis napisał/a 8 listopada 2021 o 11:50:
RIP...
RIP...
mama Isi napisał/a 8 listopada 2021 o 08:22:
Nasz Wilk Morski nie żyje. Pomódlmy się, proszę, o spokój Jego duszy.
Nasz Wilk Morski nie żyje. Pomódlmy się, proszę, o spokój Jego duszy.
Basia z Kraków napisał/a 7 listopada 2021 o 20:54:
Droga Pani Małgosiu, pisałam tu jakieś 5 lat temu,gdy moja pierworodna była niemowlakiem. Od tego czasu nasza rodzina powiększyła się o kolejne dwie kruszyny. Ostatnio co wieczór delektuję się "Na Jowisza 2" i już śpieszę, by podzielić się moimi wrażeniami. Jak dotąd najbardziej poruszyła mnie historia Marka Pałysa, tak zarazem smutna i piękna. To wspaniałe,że ktoś o tak szlachetnym wnętrzu, które zachował mimo cierpienia, tak bardzo pokochał postać z książki. To zresztą znamienne, że pokochał właśnie Idę,która tak bardzo pragnęła intensywności i akceptacji, a zarazem miała tak wielki głód bycia potrzebną. Mam poczucie,że Marek potrafiłby obdarzyć ją tym wszystkim. Zaiste jest on częścią Jeżycjady. Choć już go nie ma, to jednak jest, podobnie jak postaci przez Panią stworzone: niby ich nie ma, a przecież żyją, i to jak...Dziękuję za to, że teraz ten chłopak,który doświadczył tak wiele cierpienia i samotności, przetrwa w pamięci ludzi, dzięki Pani. To cudowny dar nieśmiertelności,mógłby śmiało powiedzieć "non omnis moriar".Na pewno spodobałaby mu się "Pulpecja", to zresztą moja ulubiona książka z serii. Szalenie urzekła mnie opowieść o tym, jak Pani brat podsumował Pani młodzieńczą poezję. Dawno nic mnie tak nie rozbawiło, jak jego komentarz. Jestem zachwycona Pani poczuciem humoru i dystansem do siebie. Dziękuję, że w tej książce jest tak wiele opowieści o Pani dzieciństwie, tyle uroczych i zabawnych historii, dzięki którym można lepiej poznać Panią i Stanisława Barańczaka. Cudownie jest móc popatrzeć na kogoś z innej perspektywy, zobaczyć przez chwilę w genialnym poecie i tłumaczu młodszego brata ukochanej pisarki. Dziękuję za to. 😊 Basia z Ķrakowa
Droga Pani Małgosiu, pisałam tu jakieś 5 lat temu,gdy moja pierworodna była niemowlakiem. Od tego czasu nasza rodzina powiększyła się o kolejne dwie kruszyny. Ostatnio co wieczór delektuję się "Na Jowisza 2" i już śpieszę, by podzielić się moimi wrażeniami. Jak dotąd najbardziej poruszyła mnie historia Marka Pałysa, tak zarazem smutna i piękna. To wspaniałe,że ktoś o tak szlachetnym wnętrzu, które zachował mimo cierpienia, tak bardzo pokochał postać z książki. To zresztą znamienne, że pokochał właśnie Idę,która tak bardzo pragnęła intensywności i akceptacji, a zarazem miała tak wielki głód bycia potrzebną. Mam poczucie,że Marek potrafiłby obdarzyć ją tym wszystkim. Zaiste jest on częścią Jeżycjady. Choć już go nie ma, to jednak jest, podobnie jak postaci przez Panią stworzone: niby ich nie ma, a przecież żyją, i to jak...Dziękuję za to, że teraz ten chłopak,który doświadczył tak wiele cierpienia i samotności, przetrwa w pamięci ludzi, dzięki Pani. To cudowny dar nieśmiertelności,mógłby śmiało powiedzieć "non omnis moriar".Na pewno spodobałaby mu się "Pulpecja", to zresztą moja ulubiona książka z serii. Szalenie urzekła mnie opowieść o tym, jak Pani brat podsumował Pani młodzieńczą poezję. Dawno nic mnie tak nie rozbawiło, jak jego komentarz. Jestem zachwycona Pani poczuciem humoru i dystansem do siebie. Dziękuję, że w tej książce jest tak wiele opowieści o Pani dzieciństwie, tyle uroczych i zabawnych historii, dzięki którym można lepiej poznać Panią i Stanisława Barańczaka. Cudownie jest móc popatrzeć na kogoś z innej perspektywy, zobaczyć przez chwilę w genialnym poecie i tłumaczu młodszego brata ukochanej pisarki. Dziękuję za to. 😊 Basia z Ķrakowa
Kijanka napisał/a 7 listopada 2021 o 12:58:
Cześć i czołem wszystkim tu obecnym! Chciałabym zapytać się czy istnieją jakieś plany mieszkania Borejków (albo może chociaż jednego pokoiku...) A tak po za tym to cała seria jest ssuuuuuuupeerrowa!!! Nawet po 8 przeczytaniu!
Cześć i czołem wszystkim tu obecnym! Chciałabym zapytać się czy istnieją jakieś plany mieszkania Borejków (albo może chociaż jednego pokoiku...) A tak po za tym to cała seria jest ssuuuuuuupeerrowa!!! Nawet po 8 przeczytaniu!
Sr.Anawim z Warszawa napisał/a 7 listopada 2021 o 10:20:
Wybylam na moj doroczny czas pustyni w przepiekne miejsce z olbrzymia biblioteka. Wyszukiwalam w niej ksiazki na ten czas i ku mojemu zdziwieniu znalazlam kilka tomow Jezycjady. No to przeciez znak 😁 tak wiec towarzysza mi pani dziela w chwilach rozerwania sie. Pozdrawiam z pustyni miasta.
Wybylam na moj doroczny czas pustyni w przepiekne miejsce z olbrzymia biblioteka. Wyszukiwalam w niej ksiazki na ten czas i ku mojemu zdziwieniu znalazlam kilka tomow Jezycjady. No to przeciez znak 😁 tak wiec towarzysza mi pani dziela w chwilach rozerwania sie. Pozdrawiam z pustyni miasta.
atena napisał/a 5 listopada 2021 o 05:11:
Karikari, potwierdzam, dzieciaki wypożyczają instrumenty, jednakże nie każda ze szkół ma ten program. Dzięki temu programowi okazało ze syn koleżanki jest utalentowanym skrzypkiem ( gra w kwartecie z nauczycielem muzyki). W jego ślady poszło rodzeństwo, śliczna wysoka Weronika (tak to ta, już ma 15 lat) i Matek.
Karikari, potwierdzam, dzieciaki wypożyczają instrumenty, jednakże nie każda ze szkół ma ten program. Dzięki temu programowi okazało ze syn koleżanki jest utalentowanym skrzypkiem ( gra w kwartecie z nauczycielem muzyki). W jego ślady poszło rodzeństwo, śliczna wysoka Weronika (tak to ta, już ma 15 lat) i Matek.
Anette napisał/a 4 listopada 2021 o 21:31:
Na gorszy dzień Jeżycjada (tym razem "Ciotka Zgryzotka") znów podziałała jak plasterek przyłożony do serca. Pani Małgosiu, dziękuję kolejny raz!
Na gorszy dzień Jeżycjada (tym razem "Ciotka Zgryzotka") znów podziałała jak plasterek przyłożony do serca. Pani Małgosiu, dziękuję kolejny raz!
Ewelina z Szczecin napisał/a 3 listopada 2021 o 12:43:
Pani Małgorzato, dzisiaj odsłuchałam wywiad ze spotkania autorskiego miłośników Jerzycjady. Chciałam tylko dać znać ze wiadomosć iż będą dwa wersje Chucherka jest naprawde czymś wyjątkowym dla mnie i sprawiło że ten dzień jest lepszy 😊😊😊
Pani Małgorzato, dzisiaj odsłuchałam wywiad ze spotkania autorskiego miłośników Jerzycjady. Chciałam tylko dać znać ze wiadomosć iż będą dwa wersje Chucherka jest naprawde czymś wyjątkowym dla mnie i sprawiło że ten dzień jest lepszy 😊😊😊
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 1 listopada 2021 o 23:15:
Kochana Pani Małgosiu! Dawno mnie tu nie było. Ale wracam. Jestem właśnie w trakcie lektury drugiego Jowisza. Jak na razie hasło "dziadek jako zjawisko" Wzruszyło mnie najbardziej. Bije z niego niesamowite ciepło. To jak wspomina Pani swojego dziadka jest tak miłe, tak cudownie przytulne, tak wzruszające! Dziekuję pani z całego serca. Naprawdę. Lubię czytać o dobrych ludziach. Pozdrawiam jesiennie - Kocimiętka
Kochana Pani Małgosiu! Dawno mnie tu nie było. Ale wracam. Jestem właśnie w trakcie lektury drugiego Jowisza. Jak na razie hasło "dziadek jako zjawisko" Wzruszyło mnie najbardziej. Bije z niego niesamowite ciepło. To jak wspomina Pani swojego dziadka jest tak miłe, tak cudownie przytulne, tak wzruszające! Dziekuję pani z całego serca. Naprawdę. Lubię czytać o dobrych ludziach. Pozdrawiam jesiennie - Kocimiętka
Zuzia z Kraków napisał/a 1 listopada 2021 o 20:44:
Kochana Pani Małgorzato, Nie było mnie tu przeszło kilka dobrych lat, co oznacza też niestesty nad zbyt długi okres bez Pani twórczości.. Ale wracam! Dzięki mojej kochanej siostrze, która upatrzyła dla mnie drugie wydanie (!) szóstej klepki.. Tak więc zaczytuje się na nowo i pozdrawiam :)
Kochana Pani Małgorzato, Nie było mnie tu przeszło kilka dobrych lat, co oznacza też niestesty nad zbyt długi okres bez Pani twórczości.. Ale wracam! Dzięki mojej kochanej siostrze, która upatrzyła dla mnie drugie wydanie (!) szóstej klepki.. Tak więc zaczytuje się na nowo i pozdrawiam :)
Basia z Poznań napisał/a 1 listopada 2021 o 08:23:
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jak miło zacząć dzień z książką! Właśnie czytam jeszcze ciepłą Jowisza część 2, dzieci jeszcze śpią, za oknem drgają złote listki brzozy i winobluszcza... Rzadko to się zdarza - więc upajam się tą chwilą i myślę o Pani ciepło! Dostarczyła mi Pani tylu miłych chwil. Dziękuję! Jestem na literce B i przeczytałam, że rodzina Borejko ma podobną historię jak moja - Mama de domo Starosta z dwiema siostrami i Rodzicami uciekały spod Wilna i po wielu perypetiach w końcu osiadły w Poznaniu! Serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkie czytelniczki! Miłego dnia! Basia
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jak miło zacząć dzień z książką! Właśnie czytam jeszcze ciepłą Jowisza część 2, dzieci jeszcze śpią, za oknem drgają złote listki brzozy i winobluszcza... Rzadko to się zdarza - więc upajam się tą chwilą i myślę o Pani ciepło! Dostarczyła mi Pani tylu miłych chwil. Dziękuję! Jestem na literce B i przeczytałam, że rodzina Borejko ma podobną historię jak moja - Mama de domo Starosta z dwiema siostrami i Rodzicami uciekały spod Wilna i po wielu perypetiach w końcu osiadły w Poznaniu! Serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkie czytelniczki! Miłego dnia! Basia
Noemi napisał/a 31 października 2021 o 16:56:
Kupiłam ostatnio Na Jowisza pierwszą i drugą część i chciałam bardzo za nie podziękować - świetne książki! :)
Kupiłam ostatnio Na Jowisza pierwszą i drugą część i chciałam bardzo za nie podziękować - świetne książki! :)
Rozmaryn z Łódź napisał/a 30 października 2021 o 05:24:
DUA, bardzo dziękuję za drugiego Jowisza! Czuję się zaszczycona umieszczeniem mojej wypowiedzi w dyskusji na temat Sławka Lewandowskiego. Historia związana z wierszem Staffa "O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa..." bardzo zabawna. Ten wiersz był także jednym z moich ulubionych w czasach licealnych i wybrałam go do nauczenia się na pamięć spośród wierszy Staffa. Nasz Pan Polonista dawał nam regularnie takie zadanie domowe: wiersz na pamięć, lub fragment dłuższej całości. Teraz, gdy mój najstarszy wnuk uczy się na pamięć Inwokacji z "Pana Tadeusza", mogę mu śmiało podpowiadać, co dalej. Dziękuję memu Panu Poloniście.
DUA, bardzo dziękuję za drugiego Jowisza! Czuję się zaszczycona umieszczeniem mojej wypowiedzi w dyskusji na temat Sławka Lewandowskiego. Historia związana z wierszem Staffa "O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa..." bardzo zabawna. Ten wiersz był także jednym z moich ulubionych w czasach licealnych i wybrałam go do nauczenia się na pamięć spośród wierszy Staffa. Nasz Pan Polonista dawał nam regularnie takie zadanie domowe: wiersz na pamięć, lub fragment dłuższej całości. Teraz, gdy mój najstarszy wnuk uczy się na pamięć Inwokacji z "Pana Tadeusza", mogę mu śmiało podpowiadać, co dalej. Dziękuję memu Panu Poloniście.
Tatiana napisał/a 29 października 2021 o 19:03:
Tylko nie moreny denne i czołowe! Akurat uczę się o lodowcach i naprawdę mam tych moren dość. W moim podręczniku do j. polskiego też są słowa pani Małgorzaty. Pozdrawiam!
Tylko nie moreny denne i czołowe! Akurat uczę się o lodowcach i naprawdę mam tych moren dość. W moim podręczniku do j. polskiego też są słowa pani Małgorzaty. Pozdrawiam!
Weronika napisał/a 29 października 2021 o 17:11:
Witam DUA, witam drogich księgowych, dosyć dawno mnie tu nie było, ale to przez brak czasu :(. JA niestety jeszcze Jowisza 2 nie mam, ale w zeszłą sobotę (23.X), miałam urodziny. W niedzielę przyszli goście i w jednym z prezentów znajdowało się......................... "W labiryntach Jeżycjady". Bardzo się z tego ucieszyłam, jestem na drugiej krzyżówce (Małomównego nie zrobiłam. Muszę powtórzyć). Pozdrawiam DUA i księgowych, Weronika
Witam DUA, witam drogich księgowych, dosyć dawno mnie tu nie było, ale to przez brak czasu :(. JA niestety jeszcze Jowisza 2 nie mam, ale w zeszłą sobotę (23.X), miałam urodziny. W niedzielę przyszli goście i w jednym z prezentów znajdowało się......................... "W labiryntach Jeżycjady". Bardzo się z tego ucieszyłam, jestem na drugiej krzyżówce (Małomównego nie zrobiłam. Muszę powtórzyć). Pozdrawiam DUA i księgowych, Weronika
mama Isi napisał/a 29 października 2021 o 16:54:
Z okien rozciąga nam się widok na ścianę lasów bukowych porastających moreny denne, górne i czołowe - wygląda na to, że nawet lodowiec wyszedł nam na zdrowie. Piękny to widok o każdej porze roku. Berberysa też mamy w ogrodzie, ale takiej palety barw nie osiągnął, jak ten na zdjęciu. Ulubiony to wiersz Staffa. No i popatrz, kochany Starosto, nawet ulubionego samuraja mamy tego samego. Tak to już jest z tymi bratnimi duszami. Z serca dziękuję za gratulacje w imieniu rodziny, Isiątek i własnym.
Z okien rozciąga nam się widok na ścianę lasów bukowych porastających moreny denne, górne i czołowe - wygląda na to, że nawet lodowiec wyszedł nam na zdrowie. Piękny to widok o każdej porze roku. Berberysa też mamy w ogrodzie, ale takiej palety barw nie osiągnął, jak ten na zdjęciu. Ulubiony to wiersz Staffa. No i popatrz, kochany Starosto, nawet ulubionego samuraja mamy tego samego. Tak to już jest z tymi bratnimi duszami. Z serca dziękuję za gratulacje w imieniu rodziny, Isiątek i własnym.
karikari napisał/a 29 października 2021 o 11:22:
Kochana Pani Małgosiu! Czytam "Na Jowisza 2" i czuję się tak, jakbym Panią trzymała za rękę - tak mi miło, tak ciepło, tak blisko. Rzecz jasna z największym zainteresowaniem przeczytałam o Konradzie Bitnerze i o Aurelii, a portrety ich córeczek mnie zachwyciły. Dawno nie pisałam (ale często tu zaglądałam), zatem spieszę z informacją, że mój 4,5-letni Kozio wspaniale się rozwija ku radości całej rodziny. Dużo razem czytamy. Za regularne wizyty w bibliotece otrzymał już swój pierwszy dyplom Małego Czytelnika. Coraz bardziej angażują go czytane historie. Wczoraj, podczas wieczornej lektury "O dziewczynce, która chciała ocalić książki" (z magicznymi ilustracjami Lisy Aisato), prosił: "Ale proszę, proszę, jeszcze jedna strona". Rozczuliło mnie to prawie do łez. I jeszcze refleksja w nawiązaniu do Pani poprzedniego wpisu, tego o muzyce. Kolega (organista) powiedział mi, że podobno co dziesiąte dziecko rodzi się ze słuchem absolutnym. A ile z tych dzieci ma szansę rozwijać te swoje talenty, uzdolnienia muzyczne, ile z nich zostaje muzykami albo chociaż osobami, które są na muzykę wrażliwe, rozumieją ją, czują? I trochę dla kontrastu przykład (może Atena potwierdzi?), o którym opowiadała mi koleżanka z USA: w amerykańskich szkołach są wypożyczalnie instrumentów muzycznych, z których każde dziecko wypożycza na pół roku instrument, na którym chce się uczyć grać. Przez kolejne półrocze może kontynuować instrument lub wybrać nowy. U nas w ogrodzie i w okolicznych górach jesień równie zjawiskowa :) Cieszę oczy tymi wszystkimi kolorami, którymi Natura w tym roku hojnie sypnęła, gromadzę te obrazki na zimę. Mocne uściski, Pani Małgosiu!
Kochana Pani Małgosiu! Czytam "Na Jowisza 2" i czuję się tak, jakbym Panią trzymała za rękę - tak mi miło, tak ciepło, tak blisko. Rzecz jasna z największym zainteresowaniem przeczytałam o Konradzie Bitnerze i o Aurelii, a portrety ich córeczek mnie zachwyciły. Dawno nie pisałam (ale często tu zaglądałam), zatem spieszę z informacją, że mój 4,5-letni Kozio wspaniale się rozwija ku radości całej rodziny. Dużo razem czytamy. Za regularne wizyty w bibliotece otrzymał już swój pierwszy dyplom Małego Czytelnika. Coraz bardziej angażują go czytane historie. Wczoraj, podczas wieczornej lektury "O dziewczynce, która chciała ocalić książki" (z magicznymi ilustracjami Lisy Aisato), prosił: "Ale proszę, proszę, jeszcze jedna strona". Rozczuliło mnie to prawie do łez. I jeszcze refleksja w nawiązaniu do Pani poprzedniego wpisu, tego o muzyce. Kolega (organista) powiedział mi, że podobno co dziesiąte dziecko rodzi się ze słuchem absolutnym. A ile z tych dzieci ma szansę rozwijać te swoje talenty, uzdolnienia muzyczne, ile z nich zostaje muzykami albo chociaż osobami, które są na muzykę wrażliwe, rozumieją ją, czują? I trochę dla kontrastu przykład (może Atena potwierdzi?), o którym opowiadała mi koleżanka z USA: w amerykańskich szkołach są wypożyczalnie instrumentów muzycznych, z których każde dziecko wypożycza na pół roku instrument, na którym chce się uczyć grać. Przez kolejne półrocze może kontynuować instrument lub wybrać nowy. U nas w ogrodzie i w okolicznych górach jesień równie zjawiskowa :) Cieszę oczy tymi wszystkimi kolorami, którymi Natura w tym roku hojnie sypnęła, gromadzę te obrazki na zimę. Mocne uściski, Pani Małgosiu!
Dewajtis napisał/a 29 października 2021 o 09:46:
Czytam, że Bruce Liu wystąpi jutro w Filharmonii Poznańskiej.
Czytam, że Bruce Liu wystąpi jutro w Filharmonii Poznańskiej.
Dewajtis z Warszawa napisał/a 29 października 2021 o 08:49:
Droga Autorko, dziękuję za wpis, który rozjaśnił mi dzisiejszy poranek. Po pracy idę do Łazienek zachwycać się jesienią. Jeszcze co do "Na Jowisza 2" - kilka razy złapałam się na tym, że w przygnębieniu i zwątpieniu przypomina mi się rozdział "Optymizm" i antidota Pani Mamy. Co do wiadomego apelu - kuriozum. Od przyjaciół mieszkających w rejonach przygranicznych wiem sporo o eskapadach celebrytów, których trzeba ratować z bagien i zarośli. Pozdrawiam serdecznie Panią i Księgowych.
Droga Autorko, dziękuję za wpis, który rozjaśnił mi dzisiejszy poranek. Po pracy idę do Łazienek zachwycać się jesienią. Jeszcze co do "Na Jowisza 2" - kilka razy złapałam się na tym, że w przygnębieniu i zwątpieniu przypomina mi się rozdział "Optymizm" i antidota Pani Mamy. Co do wiadomego apelu - kuriozum. Od przyjaciół mieszkających w rejonach przygranicznych wiem sporo o eskapadach celebrytów, których trzeba ratować z bagien i zarośli. Pozdrawiam serdecznie Panią i Księgowych.
mama Isi napisał/a 29 października 2021 o 07:11:
No i Piano Bench Soap Opera Award!
No i Piano Bench Soap Opera Award!
mama Isi napisał/a 29 października 2021 o 07:05:
Most Deseased Funeral March Award, Most Hair Raising Balllade Coda, Jury's Yin Ear, Best Facial Grimaces, Least Waltzable Waltz etc. Cudo.
Most Deseased Funeral March Award, Most Hair Raising Balllade Coda, Jury's Yin Ear, Best Facial Grimaces, Least Waltzable Waltz etc. Cudo.
mama Isi napisał/a 29 października 2021 o 06:58:
Podesłano mi cudo: FAKE SPECIAL PRIZES - Chopin Competition 2021. Sama nie wiem, która z kategorii spodobała mi się najbardziej. Obejrzenie tego wyroku jury zdecydowanie poprawia humor.
Podesłano mi cudo: FAKE SPECIAL PRIZES - Chopin Competition 2021. Sama nie wiem, która z kategorii spodobała mi się najbardziej. Obejrzenie tego wyroku jury zdecydowanie poprawia humor.
antonina napisał/a 27 października 2021 o 20:05:
Pani Małgosiu, mogłaby Pani podać adres do wysyłania paczuszek? Mam dla Pani kilka:)
Pani Małgosiu, mogłaby Pani podać adres do wysyłania paczuszek? Mam dla Pani kilka:)
NieCzajnik z Poznań napisał/a 27 października 2021 o 12:07:
Cześć i dzień dobry wszystkim! Chciałam spytać, czy zauważyli Państwo że dyrygentem w finale tegorocznego Konkursu Chopinowskiego był pan o nazwisku Borejko? :)
Cześć i dzień dobry wszystkim! Chciałam spytać, czy zauważyli Państwo że dyrygentem w finale tegorocznego Konkursu Chopinowskiego był pan o nazwisku Borejko? :)
mama Isi napisał/a 27 października 2021 o 08:40:
Dziękuję, Bożeno! To był konkurs w ramach XXI Dnia Papieskiego pt. "Nie lękajcie się". Do wyboru były wiersze Wierzyńskiego, Brandstaettera, Brylla, Herberta, ks. Twardowskiego i chyba Szymborskiej.
Dziękuję, Bożeno! To był konkurs w ramach XXI Dnia Papieskiego pt. "Nie lękajcie się". Do wyboru były wiersze Wierzyńskiego, Brandstaettera, Brylla, Herberta, ks. Twardowskiego i chyba Szymborskiej.
Bożena napisał/a 26 października 2021 o 18:08:
Mamo Isi, gratulacje dla Isiątek! Za deklamację - i samodzielność w wyborze wierszy. Piękny przykład świadomego, osobistego odbioru poezji u dzieci - w co niektórzy dorośli nie wierzą. Wcześniejsze gratulacje najwyraźniej mi zjadło, ale bom też nie wszystkie pola formularza wypełniła, a formularz tego nie lubi i poprawek za karę nie przyjmuje. Mea culpa.
Mamo Isi, gratulacje dla Isiątek! Za deklamację - i samodzielność w wyborze wierszy. Piękny przykład świadomego, osobistego odbioru poezji u dzieci - w co niektórzy dorośli nie wierzą. Wcześniejsze gratulacje najwyraźniej mi zjadło, ale bom też nie wszystkie pola formularza wypełniła, a formularz tego nie lubi i poprawek za karę nie przyjmuje. Mea culpa.
Bożena napisał/a 26 października 2021 o 13:01:
Wieczorem muzyczny deser: Bruce Liu i Eva Gevorgyan w Katowicach. Transmisja z sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w radiowej Dwójce i internecie.
Wieczorem muzyczny deser: Bruce Liu i Eva Gevorgyan w Katowicach. Transmisja z sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w radiowej Dwójce i internecie.
Bożena napisał/a 26 października 2021 o 12:51:
Czytam sobie teraz „Jowisza 2” przekrojowo; z upodobaniem wyszukuję i smakuję po raz kolejny wspomnienia o Pani Bracie. Jest zafrasowany mały Stasiulek („Ech… Życie, życie…!”), nastoletni kpiarz-recenzent („Elewator… Elewator?... Jesień…”, hi hi), mądry brat-doradca („Masz głód fabuły. Twoją drogą jest proza!”), Poeta, który podwaja moc Szekspira. Jest wspaniała korespondencja rodzinna, ileż tu serdeczności. I ta wszechobecna zabawa słowem! Anagramowanie: potwierdzam, uzależniające. Tyle, że w naszej domowej grze (także tylko rzeczowniki w mianowniku) dopuszczalne były również nazwy własne i liczba mnoga. Zaintrygowała mnie „bardzo piękna biała krzyżówka”; ależ chętnie bym się z nią zmierzyła. A niedoścignione, wirtuozerskie onanagramy ze wspomnianej w „Jowiszu” książki Stanisława Barańczaka „Pegaz zdębiał” stały się dla mnie inspiracją do niekończących się zabaw imionami i nazwiskami bohaterów Jeżycjady: Filon Krasiróg, Kalia Lewkonia, Fidel A. Midas, Sara M. Pyłek, Wania Chrejkonicz, Iwo Wł. Pacanek, E.E. Kojot Brrr… Można tak bez końca :)
Czytam sobie teraz „Jowisza 2” przekrojowo; z upodobaniem wyszukuję i smakuję po raz kolejny wspomnienia o Pani Bracie. Jest zafrasowany mały Stasiulek („Ech… Życie, życie…!”), nastoletni kpiarz-recenzent („Elewator… Elewator?... Jesień…”, hi hi), mądry brat-doradca („Masz głód fabuły. Twoją drogą jest proza!”), Poeta, który podwaja moc Szekspira. Jest wspaniała korespondencja rodzinna, ileż tu serdeczności. I ta wszechobecna zabawa słowem! Anagramowanie: potwierdzam, uzależniające. Tyle, że w naszej domowej grze (także tylko rzeczowniki w mianowniku) dopuszczalne były również nazwy własne i liczba mnoga. Zaintrygowała mnie „bardzo piękna biała krzyżówka”; ależ chętnie bym się z nią zmierzyła. A niedoścignione, wirtuozerskie onanagramy ze wspomnianej w „Jowiszu” książki Stanisława Barańczaka „Pegaz zdębiał” stały się dla mnie inspiracją do niekończących się zabaw imionami i nazwiskami bohaterów Jeżycjady: Filon Krasiróg, Kalia Lewkonia, Fidel A. Midas, Sara M. Pyłek, Wania Chrejkonicz, Iwo Wł. Pacanek, E.E. Kojot Brrr… Można tak bez końca :)
KokoszaNel z Katowice napisał/a 25 października 2021 o 21:50:
Przeczytałam NJ II i jestem pod pozytywnym wrażeniem. Bardzo ucieszyła mnie nasza ( księgowa) obecność w książce! Kolejna porcja uroczych zdjęć z kroniki rodzinnej, zwłaszcza Pan M. jako świeżo upieczony dziadek ujmuje za serce. Podobnie malutka Emilka na koronkowej podusi to ulubione zdjęcie Pisklątka (lubi dzidziusie). Wzburzenie moje wywołała historia o pedantycznej koleżance z polaroidem ( a dobrze jej tak!) i dobrze, że Pani o tym napisała - tacy ludzie istnieją i trzeba sobie z nimi radzić! Dużo o muzyce: dziękuję za polecenie muzeum instrumentów muzycznych (punkt must see) oraz organów w poznańskiej farze (must hear), zabawna muzyczna opowiastka o migocących skroniach :). Dużo ciepłych wspomnień o Pani Wielkim Bracie, mam wrażenie że przynajmniej częściowo był archetypem profilu psychologicznego Ignasia ( mylę się?). Wzruszająca historia Marka Pałysa, filuterna opowieść z wysokimi drzewami w tle, no i trzymający w napięciu raport przyjścia na świat najmłodszego członka załogi! Z ilustracji : Aurelia z córeczkami - absolutny hit! I wciąż nosi serduszkowe kolczyki! Lewandowscy też niczego sobie, chociaż synowa Mariolka chyba gruba była? Sztuka epistolarna: list od p. Jeremiego o niepoprawnym adresie pocztowym cudny. Ogólnie drugą część NJ odbieram jako zdecydowanie bardziej osobistą autobiografię. Jeszcze raz dziękuję obu Autorkom!
Przeczytałam NJ II i jestem pod pozytywnym wrażeniem. Bardzo ucieszyła mnie nasza ( księgowa) obecność w książce! Kolejna porcja uroczych zdjęć z kroniki rodzinnej, zwłaszcza Pan M. jako świeżo upieczony dziadek ujmuje za serce. Podobnie malutka Emilka na koronkowej podusi to ulubione zdjęcie Pisklątka (lubi dzidziusie). Wzburzenie moje wywołała historia o pedantycznej koleżance z polaroidem ( a dobrze jej tak!) i dobrze, że Pani o tym napisała - tacy ludzie istnieją i trzeba sobie z nimi radzić! Dużo o muzyce: dziękuję za polecenie muzeum instrumentów muzycznych (punkt must see) oraz organów w poznańskiej farze (must hear), zabawna muzyczna opowiastka o migocących skroniach :). Dużo ciepłych wspomnień o Pani Wielkim Bracie, mam wrażenie że przynajmniej częściowo był archetypem profilu psychologicznego Ignasia ( mylę się?). Wzruszająca historia Marka Pałysa, filuterna opowieść z wysokimi drzewami w tle, no i trzymający w napięciu raport przyjścia na świat najmłodszego członka załogi! Z ilustracji : Aurelia z córeczkami - absolutny hit! I wciąż nosi serduszkowe kolczyki! Lewandowscy też niczego sobie, chociaż synowa Mariolka chyba gruba była? Sztuka epistolarna: list od p. Jeremiego o niepoprawnym adresie pocztowym cudny. Ogólnie drugą część NJ odbieram jako zdecydowanie bardziej osobistą autobiografię. Jeszcze raz dziękuję obu Autorkom!
mama Isi napisał/a 25 października 2021 o 16:44:
Dziękuję, Jesienna Ado! Nasze zaskoczenie nie miało granic, kiedy się okazało, że to konkurs wojewódzki, a nasze ośmiolatki zajęły w nim miejsca punktowane. Były najmłodsze. Niezbyt się tym wszystkim przejęły, za to my puchniemy z dumy;)
Dziękuję, Jesienna Ado! Nasze zaskoczenie nie miało granic, kiedy się okazało, że to konkurs wojewódzki, a nasze ośmiolatki zajęły w nim miejsca punktowane. Były najmłodsze. Niezbyt się tym wszystkim przejęły, za to my puchniemy z dumy;)
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 25 października 2021 o 16:27:
Mamo Isi. Brawo dla dziewczynek. Takimi miłymi wiadomościami trzeba się chwalić. Tak mnie ucieszyły wyniki Zosi i Asi, że musiałam się odezwać.
Mamo Isi. Brawo dla dziewczynek. Takimi miłymi wiadomościami trzeba się chwalić. Tak mnie ucieszyły wyniki Zosi i Asi, że musiałam się odezwać.
mama Isi napisał/a 25 października 2021 o 10:08:
Muszę się pochwalić wnuczkami, bo pęknę. Właśnie Zosia zajęła II miejsce, a Asia dostała wyróżnienie w wojewódzkim konkursie recytatorskim i to takim ważnym, który daje punkty do liceum. Zosia recytowała ks. Twardowskiego "Przeciw sobie", a Asia "Jest". Same sobie wybrały, bo Isia im sugerowała coś Herberta. Konkurs miał miejsce w ich szkole, więc sądziliśmy, że to takie szkolne przedsięwzięcie.
Muszę się pochwalić wnuczkami, bo pęknę. Właśnie Zosia zajęła II miejsce, a Asia dostała wyróżnienie w wojewódzkim konkursie recytatorskim i to takim ważnym, który daje punkty do liceum. Zosia recytowała ks. Twardowskiego "Przeciw sobie", a Asia "Jest". Same sobie wybrały, bo Isia im sugerowała coś Herberta. Konkurs miał miejsce w ich szkole, więc sądziliśmy, że to takie szkolne przedsięwzięcie.
Duet Tygrysów z Otwock napisał/a 24 października 2021 o 16:03:
Droga Pani Małgorzato! Czytamy z moją 11 letnią córką Weroniką Jeżycjadę od 2 lat. Czytamy- to niewłaściwe chyba jednak słowo. My raczej grzejemy się, karmimy i rozkoszujemy się spotkaniem z Panią. Muszę przyznać, że jako dorosła kobieta odnajduje w Pani twórczości ciągle nowe kolory, a stare historie odczytuję na nowo, np. przeczytana niedawno "Kalamburka" zaskoczyła mnie głębią i powagą. Nie chcę zabrzmieć zbyt patetycznie, ale kto wie? gdyby nie Pani książki, pożerane przez mnie w wieku nastoletnim, moje życie - pełne wtedy chłodu i trudności- może zaprowadziłoby mnie na jakieś mroczne peryferie? Wracając jednak do bardziej pozytywnej rzeczywistości, jako Pani wierna wychowanica staram się z mozołem budować dom na wzór Borejkowego - z dużym drewnianym stołem, dobrym jedzeniem, rozmowami i BLISKOŚCIĄ. A to że moja córka pokochała Panią tak bardzo jak ja, jest dla mnie miłym zaskoczeniem i wielką radością. Przesyłamy wyrazy dozgonnej wdzięczności i bardzo wielkiej sympatii. Prosimy o więcej! Agnieszka. ....... ....... Pani Małgorzato! Mama rozpisała się bardzo, lecz ja też chcę napisać coś od siebie. Gdy tylko mama zdejmuje tom Jeżycjady z półki, od razu moja buzia się uśmiecha. Bardzo śmieszy mnie historia z "Języka Trolli" o żarówce (śmieszy mnie cały czas, choć czytałyśmy ją już dosyć dawno). Ale jednak moją najulubieńszą książką jest "Nutria i Nerwus", chociaż zastanawiałam się nad tym długo:) Wszystkie są świetne! Już nie mogę doczekać się gdy sięgnę po "Na Jowisza 2". Cały czas zastanawiam się którą z sióstr Borejko lubię najbardziej... Bardzo trudne pytanie! Wszystkie w jakiś sposób mnie przypominają. Mam następującą anegdotę: kiedy było organizowane online czytanie Jeżycjady w naszej szkole różne osoby zostały zaproszone do czytania Pani (cudownych, wspaniałych) książek. Czytał więc prezes naszej szkoły, ksiądz z naszej szkoły, aktor. Ale także ktoś jeszcze. Zapowiedzieli tę osobę tak : - A teraz będzie czytała pani Małgorzata! Zaświeciły mi się... Czytaj więcej
Droga Pani Małgorzato! Czytamy z moją 11 letnią córką Weroniką Jeżycjadę od 2 lat. Czytamy- to niewłaściwe chyba jednak słowo. My raczej grzejemy się, karmimy i rozkoszujemy się spotkaniem z Panią. Muszę przyznać, że jako dorosła kobieta odnajduje w Pani twórczości ciągle nowe kolory, a stare historie odczytuję na nowo, np. przeczytana niedawno "Kalamburka" zaskoczyła mnie głębią i powagą. Nie chcę zabrzmieć zbyt patetycznie, ale kto wie? gdyby nie Pani książki, pożerane przez mnie w wieku nastoletnim, moje życie - pełne wtedy chłodu i trudności- może zaprowadziłoby mnie na jakieś mroczne peryferie? Wracając jednak do bardziej pozytywnej rzeczywistości, jako Pani wierna wychowanica staram się z mozołem budować dom na wzór Borejkowego - z dużym drewnianym stołem, dobrym jedzeniem, rozmowami i BLISKOŚCIĄ. A to że moja córka pokochała Panią tak bardzo jak ja, jest dla mnie miłym zaskoczeniem i wielką radością. Przesyłamy wyrazy dozgonnej wdzięczności i bardzo wielkiej sympatii. Prosimy o więcej! Agnieszka. ....... ....... Pani Małgorzato! Mama rozpisała się bardzo, lecz ja też chcę napisać coś od siebie. Gdy tylko mama zdejmuje tom Jeżycjady z półki, od razu moja buzia się uśmiecha. Bardzo śmieszy mnie historia z "Języka Trolli" o żarówce (śmieszy mnie cały czas, choć czytałyśmy ją już dosyć dawno). Ale jednak moją najulubieńszą książką jest "Nutria i Nerwus", chociaż zastanawiałam się nad tym długo:) Wszystkie są świetne! Już nie mogę doczekać się gdy sięgnę po "Na Jowisza 2". Cały czas zastanawiam się którą z sióstr Borejko lubię najbardziej... Bardzo trudne pytanie! Wszystkie w jakiś sposób mnie przypominają. Mam następującą anegdotę: kiedy było organizowane online czytanie Jeżycjady w naszej szkole różne osoby zostały zaproszone do czytania Pani (cudownych, wspaniałych) książek. Czytał więc prezes naszej szkoły, ksiądz z naszej szkoły, aktor. Ale także ktoś jeszcze. Zapowiedzieli tę osobę tak : - A teraz będzie czytała pani Małgorzata! Zaświeciły mi się wtedy oczy, lecz cóż, była to (tylko!) nasza sekretarka! Mam jedno pytanie, czy ma Pani w planach spotkanie autorskie w Warszawie? Bardzo, bardzo chciałabym Panią poznać. Weronika
Hania napisał/a 24 października 2021 o 13:35:
Cześć i czołem! Co ja widzę... W „Na Jowisza! 2” napisane jest, że Ida jest babcią?... No no... Jak się nazywa młody/młoda Pałys? Przypomniałam sobie, iż w szóstej klasie, podczas omawiania „Kłamczuchy”, mieliśmy napisać list do Anieli, w którym opowiemy się po stronie Pawła bądź Roberta jako kandydata na chłopaka naszej przyszłej aktorki. Napisałam, żeby wybrała Roberta. Byłam młoda i głupia! (teraz nie ten wiek, trzynaście lat, stawy bolą...) Przecież wówczas nie byłoby Belli, a także Flecistki! (z pewnych powodów ją uwielbiam) Przydałoby się zagłębić w twórczość Pani Emilii Kiereś. Nie czytałam żadnej z jej książek, choć od pewnego czasu mnie kuszą. Mój kolega powiedział, że czyta nawet jeżdżąc na rowerze. Tylko raz przywalił w latarnię. Gdy spytałam się, czy to żart, odpowiedział, że to na poważnie. Tak więc ta kwestia nie została wyjaśniona.
Cześć i czołem! Co ja widzę... W „Na Jowisza! 2” napisane jest, że Ida jest babcią?... No no... Jak się nazywa młody/młoda Pałys? Przypomniałam sobie, iż w szóstej klasie, podczas omawiania „Kłamczuchy”, mieliśmy napisać list do Anieli, w którym opowiemy się po stronie Pawła bądź Roberta jako kandydata na chłopaka naszej przyszłej aktorki. Napisałam, żeby wybrała Roberta. Byłam młoda i głupia! (teraz nie ten wiek, trzynaście lat, stawy bolą...) Przecież wówczas nie byłoby Belli, a także Flecistki! (z pewnych powodów ją uwielbiam) Przydałoby się zagłębić w twórczość Pani Emilii Kiereś. Nie czytałam żadnej z jej książek, choć od pewnego czasu mnie kuszą. Mój kolega powiedział, że czyta nawet jeżdżąc na rowerze. Tylko raz przywalił w latarnię. Gdy spytałam się, czy to żart, odpowiedział, że to na poważnie. Tak więc ta kwestia nie została wyjaśniona.
AleksandraG napisał/a 23 października 2021 o 17:20:
Cieszę się, Pani Małgosiu, że przesyłka dotarła 🙂 A Chopin zawsze wygrywa!
Cieszę się, Pani Małgosiu, że przesyłka dotarła 🙂 A Chopin zawsze wygrywa!
Tatiana napisał/a 23 października 2021 o 09:54:
Niedawno przeczytałam "Rzekę" i bardzo mi się ta książka spodobała. W zeszłym roku szkolnym pisałam sprawdzian z j. polskiego i trzeba było napisać charakterystykę osoby, która pomaga innym - opisałam Gabrysię Borejko! Pozdrawiam.
Niedawno przeczytałam "Rzekę" i bardzo mi się ta książka spodobała. W zeszłym roku szkolnym pisałam sprawdzian z j. polskiego i trzeba było napisać charakterystykę osoby, która pomaga innym - opisałam Gabrysię Borejko! Pozdrawiam.
Klaudyna z OLSZTYN napisał/a 22 października 2021 o 19:35:
Następny Konkurs Chopinowski na szczęście już za 4 lata!
Następny Konkurs Chopinowski na szczęście już za 4 lata!
Sowa P. napisał/a 22 października 2021 o 18:57:
2025. A w 2023 powinien się odbyć ten na dawnych instrumentach.
2025. A w 2023 powinien się odbyć ten na dawnych instrumentach.
mama Isi napisał/a 22 października 2021 o 17:03:
Wieniawski w przyszłym roku! No to może jakoś dożyjemy. Czy następny Konkurs Chopinowski będzie w 2025, czy w 2026?
Wieniawski w przyszłym roku! No to może jakoś dożyjemy. Czy następny Konkurs Chopinowski będzie w 2025, czy w 2026?
Tosieńka napisał/a 22 października 2021 o 16:56:
Kochana DUA! Dziękuję za odpowiedź na pytanie. Właśnie zastanawiałam się czy list mój dotarł do Pani, ale widzę, że ma ich teraz Pani nawał! To dobrze, listy są takie piękne. Choć za oknem wieje i pada, to zawsze mamy książki! Ja zabieram się za "Inteligencję kwiatów" Maurice'a Maeterlincka, którą sprawiła mi na urodziny koleżanka. Wszystkim życzę dużo uśmiechów i (mimo wszystko) pięknej jesieni!
Kochana DUA! Dziękuję za odpowiedź na pytanie. Właśnie zastanawiałam się czy list mój dotarł do Pani, ale widzę, że ma ich teraz Pani nawał! To dobrze, listy są takie piękne. Choć za oknem wieje i pada, to zawsze mamy książki! Ja zabieram się za "Inteligencję kwiatów" Maurice'a Maeterlincka, którą sprawiła mi na urodziny koleżanka. Wszystkim życzę dużo uśmiechów i (mimo wszystko) pięknej jesieni!
Sowa P. napisał/a 22 października 2021 o 14:23:
Jak to, co robić: nuty na pulpit i grać! Poza tym już za rok jest Wieniawski, szybko zleci.
Jak to, co robić: nuty na pulpit i grać! Poza tym już za rok jest Wieniawski, szybko zleci.
mama Isi napisał/a 22 października 2021 o 10:23:
No i co my teraz będziemy robić? "Na Jowisza2" przeczytane, Konkurs Chopinowski za nami - i w dodatku leje i wieje w porywach do kategorii huraganu. Biedroneczko, też mi brak wśród finalistów Avery Gagliano - ale i tak wysokie jury widać było w podobnie zaskoczone klęską urodzaju znakomitych pianistów, skoro dało aż dwie nagrody ex equo. No pewnie, że mogli dać trzy ex equo i dorzucić Avery... A Bruce Liu genialny bez dwóch zdań. Właśnie słucham sobie w jego wykonaniu koncertu e-moll.
No i co my teraz będziemy robić? "Na Jowisza2" przeczytane, Konkurs Chopinowski za nami - i w dodatku leje i wieje w porywach do kategorii huraganu. Biedroneczko, też mi brak wśród finalistów Avery Gagliano - ale i tak wysokie jury widać było w podobnie zaskoczone klęską urodzaju znakomitych pianistów, skoro dało aż dwie nagrody ex equo. No pewnie, że mogli dać trzy ex equo i dorzucić Avery... A Bruce Liu genialny bez dwóch zdań. Właśnie słucham sobie w jego wykonaniu koncertu e-moll.
Królewna napisał/a 22 października 2021 o 09:43:
Droga Autorko! Muszę to napisać. Jako osłodę jesiennych dni spędzanych z moim małym synkiem kupiłam sobie Na Jowisza 2. Dziękuję za te "okruchy życia", które rozgościły się w Jeżycjadzie. Tym, co mnie szczególnie urzekło i popchnęło do tego wpisu jest historia Marka Pałysa - to przepiękny gest. Ach, i jeszcze przepis na korbol z porem! Fantastyczny! Wczoraj kupiłam korbol na ryneczku (pod tą nazwą), może uda się przetestować. I za resztę przepisów też bardzo dziękuję! I za wpis o Proroku i cytaty o małżeństwie i rodzicielstwie - u mnie bardzo na czasie! :) Za ogrom przyjemności przy lekturze bardzo dziękuję i dołączam pozdrowienia!
Droga Autorko! Muszę to napisać. Jako osłodę jesiennych dni spędzanych z moim małym synkiem kupiłam sobie Na Jowisza 2. Dziękuję za te "okruchy życia", które rozgościły się w Jeżycjadzie. Tym, co mnie szczególnie urzekło i popchnęło do tego wpisu jest historia Marka Pałysa - to przepiękny gest. Ach, i jeszcze przepis na korbol z porem! Fantastyczny! Wczoraj kupiłam korbol na ryneczku (pod tą nazwą), może uda się przetestować. I za resztę przepisów też bardzo dziękuję! I za wpis o Proroku i cytaty o małżeństwie i rodzicielstwie - u mnie bardzo na czasie! :) Za ogrom przyjemności przy lekturze bardzo dziękuję i dołączam pozdrowienia!
Dewajtis napisał/a 22 października 2021 o 06:32:
Ja także całym sercem zgadzam się z werdyktem jury. Jestem zachwycona Brucem Lie! A wczoraj można było słuchać koncertu i patrzeć sobie na pełnię. Właściwie to chciałabym, żeby ten konkurs się nie kończył.
Ja także całym sercem zgadzam się z werdyktem jury. Jestem zachwycona Brucem Lie! A wczoraj można było słuchać koncertu i patrzeć sobie na pełnię. Właściwie to chciałabym, żeby ten konkurs się nie kończył.
aknordeiB napisał/a 22 października 2021 o 01:05:
Niby muzyka łagodzi obyczaje, ale chyba nie moje. W natłoku wrażeń konkursowych, Jowisza 2 łyknęłam w locie i nie podziękowałam Autorkom. Więc kajam się i DZIĘKUJĘ. Lektura wyborna. Uszkodziłam już niestety swój egzemplarz, prychając kawą wprost na hasło wpisy do dzienniczków szkolnych. Ech, życie.
Niby muzyka łagodzi obyczaje, ale chyba nie moje. W natłoku wrażeń konkursowych, Jowisza 2 łyknęłam w locie i nie podziękowałam Autorkom. Więc kajam się i DZIĘKUJĘ. Lektura wyborna. Uszkodziłam już niestety swój egzemplarz, prychając kawą wprost na hasło wpisy do dzienniczków szkolnych. Ech, życie.
aknordeiB napisał/a 22 października 2021 o 00:52:
Niezmiernie ciekawa jestem konkursowych wrażeń DUA! Mamo Isi, co do mnie, odrobinę bym ten konkursowy wynik zmodyfikowała: W gronie finalistów brakło mi Avery Gagliano. Z kolei interpretacji Gadjieva po prostu nie rozumiem. Co do Garcia Garcia- biedak, wykreśliłam go z mojej listy potencjalnych finalistów. A jak gruchnął z koncertem f-moll op. 21, zrozumiałam, żem krótkowzroczna, tj. krótkouszna. Natomiast numer 1 to numer 1, Bruce Liu, mój od początku ulubiony, najlepszy, niech żyje...! ARTYSTA!!! Ech, emocje konkursowe i werdykt o 2 nad ranem- zwalają z nóg. Dobranoc Państwu.
Niezmiernie ciekawa jestem konkursowych wrażeń DUA! Mamo Isi, co do mnie, odrobinę bym ten konkursowy wynik zmodyfikowała: W gronie finalistów brakło mi Avery Gagliano. Z kolei interpretacji Gadjieva po prostu nie rozumiem. Co do Garcia Garcia- biedak, wykreśliłam go z mojej listy potencjalnych finalistów. A jak gruchnął z koncertem f-moll op. 21, zrozumiałam, żem krótkowzroczna, tj. krótkouszna. Natomiast numer 1 to numer 1, Bruce Liu, mój od początku ulubiony, najlepszy, niech żyje...! ARTYSTA!!! Ech, emocje konkursowe i werdykt o 2 nad ranem- zwalają z nóg. Dobranoc Państwu.
Bożena napisał/a 22 października 2021 o 00:10:
Emocjonujący czas ostatnich dni: „Na Jowisza 2” i muzyka Chopina. Konkurs właśnie zakończony, "Jowisz" pochłonięty. To wspaniała, mądra księga, do smakowania po wielekroć; paleta ciepłych barw, uśmiechów i wzruszeń. Dziękuję za to otwarcie dla nas swego Domu i hojne podzielenie się jego darami: siłą więzi rodzinnej, mądrą miłością, dobrymi wspomnieniami (Dziadek Walenty!), radością życia, niegasnącym optymizmem i humorem. Optymizm jako mobilizacja – zapamiętam. I te fotografie: urocza pastereczka (uboga), Emilka-Aniołek, mistrzowski portret intrygującej dziewczyny w słomkowym kapeluszu autorstwa zakochanego studenta, Pana Musierowicza, Pan Musierowicz łapiący kontakt z pierwszym wnukiem. Przenikanie okruchów życia do świata Jeżycjady (strzyżenie! uwagi do dzienniczka! zaśmiewałam się w głos). Portret Aurelii z dziećmi, stryj Józeczek, bułhakowowski kot. Mocne, szekspirowskie zakończenie. Piękny czas ostatnich dni: "Jowisz" i muzyka Chopina.
Emocjonujący czas ostatnich dni: „Na Jowisza 2” i muzyka Chopina. Konkurs właśnie zakończony, "Jowisz" pochłonięty. To wspaniała, mądra księga, do smakowania po wielekroć; paleta ciepłych barw, uśmiechów i wzruszeń. Dziękuję za to otwarcie dla nas swego Domu i hojne podzielenie się jego darami: siłą więzi rodzinnej, mądrą miłością, dobrymi wspomnieniami (Dziadek Walenty!), radością życia, niegasnącym optymizmem i humorem. Optymizm jako mobilizacja – zapamiętam. I te fotografie: urocza pastereczka (uboga), Emilka-Aniołek, mistrzowski portret intrygującej dziewczyny w słomkowym kapeluszu autorstwa zakochanego studenta, Pana Musierowicza, Pan Musierowicz łapiący kontakt z pierwszym wnukiem. Przenikanie okruchów życia do świata Jeżycjady (strzyżenie! uwagi do dzienniczka! zaśmiewałam się w głos). Portret Aurelii z dziećmi, stryj Józeczek, bułhakowowski kot. Mocne, szekspirowskie zakończenie. Piękny czas ostatnich dni: "Jowisz" i muzyka Chopina.
mama Isi napisał/a 21 października 2021 o 21:09:
Nie wiem, co mi się stało, ale zgadzam się z każdym elementem werdyktu wysokiego jury; nawet do Martina Garcia Garcia się przekonałam po tym, jak koncertowo zagrał koncert. Ach, a teraz gra nasz ulubiony samuraj!
Nie wiem, co mi się stało, ale zgadzam się z każdym elementem werdyktu wysokiego jury; nawet do Martina Garcia Garcia się przekonałam po tym, jak koncertowo zagrał koncert. Ach, a teraz gra nasz ulubiony samuraj!
mama Isi napisał/a 21 października 2021 o 20:39:
Ach, jak miło wiedzieć, że kochany Starosta też bez chwili przerwy obserwuje do końca Konkurs Chopinowski! Jakub Kuszlik tak gra te mazurki, że nogi same rwą się do tańca!
Ach, jak miło wiedzieć, że kochany Starosta też bez chwili przerwy obserwuje do końca Konkurs Chopinowski! Jakub Kuszlik tak gra te mazurki, że nogi same rwą się do tańca!
Magda Z. napisał/a 21 października 2021 o 18:25:
A tak też poniekąd podejrzewałam :) Konkurs był w tym roku na wysokim poziomie - słyszałam wczoraj w radiu, że na jednym z najwyższych w historii. Ciekawe, czy liczni słuchający Księgowi (i DUA, i DUA!) zgodzą się z tą opinią? Czekając na nowy wpis, dziękuję Administracjo, za rozwianie wątpliwości i rozproszenie niepokoju :)
A tak też poniekąd podejrzewałam :) Konkurs był w tym roku na wysokim poziomie - słyszałam wczoraj w radiu, że na jednym z najwyższych w historii. Ciekawe, czy liczni słuchający Księgowi (i DUA, i DUA!) zgodzą się z tą opinią? Czekając na nowy wpis, dziękuję Administracjo, za rozwianie wątpliwości i rozproszenie niepokoju :)
Administracja napisał/a 21 października 2021 o 17:52:
MagdoZ, nie niepokój się, DUA po prostu z zapałem śledzi Konkurs Chopinowski. Nowy wpis zapewne już niedługo, po koncercie finałowym.
MagdoZ, nie niepokój się, DUA po prostu z zapałem śledzi Konkurs Chopinowski. Nowy wpis zapewne już niedługo, po koncercie finałowym.
Administracja napisał/a 21 października 2021 o 17:47:
Miła Sylwio, wobec tego przeklejamy twój wpis, po usunięciu szczegółów. Z pozdrowieniami! -Administracja. Dobry wieczór, droga Pani Małgorzato. Nie umiem bardziej formalnie zwrócić się do Ukochanej Pisarki z dzieciństwa i nie tylko, bardzo proszę mi wybaczyć... Właśnie skończyłam czytać "Na Jowisza 2" i po prostu musiałam się podzielić tym, co mi przepełnia serce. Czytam Pani książki od 14 roku życia, teraz mam 42 lata i w nawale codziennych spraw i ostatnich większych trosk zdarza mi się zapomnieć, jak wspaniałym lekarstwem na wszystko i antydepresantem jest Literatura, a już niezawodnie Pani książki. Czuję się tak pokrzepiona świeżą lekturą, pełna optymizmu, z lekkim.sercem i głową w chmurach i wspomnieniach z Poznania (studiowałam polonistykę na UAM w tym czasie, co Pani Emilia), że muszę Pani podziękować za to poczucie spokoju i wiary w dobrą przyszłość, które wzbudza we mnie Jeżycjada. Faktycznie dziękuję Pani w myślach za każdym razem, kiedy czytam Pani książki (a mam wszystkie i często do nich wracam), ale dziś szczególnie potrzebowałam zastrzyku tej czarodziejskiej mocy i JEST, jak zawsze niezawodnie. Cudownie, że Pani jest i że napisała Pani tak ważne dla mnie książki, które wpłynęły (bardzo dobrze!) na wiele moich życiowych wyborów. Zaglądam często do Księgi Gości, choć chyba raz, i to dawno, odważyłam się coś napisać - nie lubię wypowiadać się na forach, chociaż czytam wszystko z zainteresowaniem. "Na Jowisza 2" jest świetna, według mnie jeszcze lepsza od znakomitej pierwszej części. Wspaniale jest poznać tyle ciekawych szczegółów. Tu chciałam podziękować również Pani Emilii, której książki także czytam z przyjemnością i dobrymi przeczuciami co do następnych. Oczywiście liczę na "Na Jowisza 3" - chociaż nie mogę też się doczekać "Chucherka", ech, życie, życie :) Oprócz podziękowań przesyłam Pani serdeczne uściski (jeśli można tak nieformalnie) oraz moc dobrych, wspierających myśli; wszystkiego najlepszego dla całej Pani Rodziny. Sylwia (z łobuzerskim błyskiem w... Czytaj więcej
Miła Sylwio, wobec tego przeklejamy twój wpis, po usunięciu szczegółów. Z pozdrowieniami! -Administracja. Dobry wieczór, droga Pani Małgorzato. Nie umiem bardziej formalnie zwrócić się do Ukochanej Pisarki z dzieciństwa i nie tylko, bardzo proszę mi wybaczyć... Właśnie skończyłam czytać "Na Jowisza 2" i po prostu musiałam się podzielić tym, co mi przepełnia serce. Czytam Pani książki od 14 roku życia, teraz mam 42 lata i w nawale codziennych spraw i ostatnich większych trosk zdarza mi się zapomnieć, jak wspaniałym lekarstwem na wszystko i antydepresantem jest Literatura, a już niezawodnie Pani książki. Czuję się tak pokrzepiona świeżą lekturą, pełna optymizmu, z lekkim.sercem i głową w chmurach i wspomnieniach z Poznania (studiowałam polonistykę na UAM w tym czasie, co Pani Emilia), że muszę Pani podziękować za to poczucie spokoju i wiary w dobrą przyszłość, które wzbudza we mnie Jeżycjada. Faktycznie dziękuję Pani w myślach za każdym razem, kiedy czytam Pani książki (a mam wszystkie i często do nich wracam), ale dziś szczególnie potrzebowałam zastrzyku tej czarodziejskiej mocy i JEST, jak zawsze niezawodnie. Cudownie, że Pani jest i że napisała Pani tak ważne dla mnie książki, które wpłynęły (bardzo dobrze!) na wiele moich życiowych wyborów. Zaglądam często do Księgi Gości, choć chyba raz, i to dawno, odważyłam się coś napisać - nie lubię wypowiadać się na forach, chociaż czytam wszystko z zainteresowaniem. "Na Jowisza 2" jest świetna, według mnie jeszcze lepsza od znakomitej pierwszej części. Wspaniale jest poznać tyle ciekawych szczegółów. Tu chciałam podziękować również Pani Emilii, której książki także czytam z przyjemnością i dobrymi przeczuciami co do następnych. Oczywiście liczę na "Na Jowisza 3" - chociaż nie mogę też się doczekać "Chucherka", ech, życie, życie :) Oprócz podziękowań przesyłam Pani serdeczne uściski (jeśli można tak nieformalnie) oraz moc dobrych, wspierających myśli; wszystkiego najlepszego dla całej Pani Rodziny. Sylwia (z łobuzerskim błyskiem w oku)
Sylwia z łobuzerskim błyskiem napisał/a 21 października 2021 o 17:12:
Miła Administracjo! Nic nie szkodzi, potem się uśmiałam z mojej paniki. Wpis mógł zostać, chodziło tylko o te dwa szczegóły ;) To przez nieśmiałość. Dziękuję za informację i przesyłam serdeczności!
Miła Administracjo! Nic nie szkodzi, potem się uśmiałam z mojej paniki. Wpis mógł zostać, chodziło tylko o te dwa szczegóły ;) To przez nieśmiałość. Dziękuję za informację i przesyłam serdeczności!
Anette napisał/a 21 października 2021 o 13:19:
O tak! Księżyc wczoraj był bajkowy :)
O tak! Księżyc wczoraj był bajkowy :)
Magda Z. napisał/a 21 października 2021 o 12:02:
A ja już upiekłam pierwsze w tym roku pierniczki. Dla pewnego trzylatka, który je naprawdę lubi. Pani długie, trzytygodniowe milczenie, Pani Małgosiu, wydaje mi się niepokojące. Mam nadzieję, że jest Pani po prostu zajęta. ;)
A ja już upiekłam pierwsze w tym roku pierniczki. Dla pewnego trzylatka, który je naprawdę lubi. Pani długie, trzytygodniowe milczenie, Pani Małgosiu, wydaje mi się niepokojące. Mam nadzieję, że jest Pani po prostu zajęta. ;)
Rysia z Lancaster napisał/a 20 października 2021 o 23:43:
Mam i ja! Przeczytałam przykładnie, po kolei do F, potem na wyrywki tu i ówdzie i ... odłożyłam na trochę, żeby ochłonąć z pięknych ale jakże silnych emocji. Wszystko mnie w tej książce wzrusza, czasami aż do łez (patrz Marek Pałys), śmieszy, bawi, przywraca wspomnienia. Wiadome wszystkim siostry cztery w pełnym rozkwicie, urocza, dorosła Kreska, bardzo podobna do mamy (tak mi zdaje się wyobraźnia podpowiada) no i mój ulubiony doktor, będący tak faktycznie muminkiem... Ta książka jest jak kuferek Mary Poppins, wszystko w niej jest - i dobra rada i zabawna anegdotka, historia z morałem, cały bukiet wzruszeń, nostalgia, album rodzinnych fotografii, przepis kulinarny... cała nasza kochana DUA w pigułce. Uff, poczytam dalej jak trochę ochłonę. A księżyc dziś u mnie w pełnej krasie, pędzi po niebie jak szalony... a może to chmury pędzą?
Mam i ja! Przeczytałam przykładnie, po kolei do F, potem na wyrywki tu i ówdzie i ... odłożyłam na trochę, żeby ochłonąć z pięknych ale jakże silnych emocji. Wszystko mnie w tej książce wzrusza, czasami aż do łez (patrz Marek Pałys), śmieszy, bawi, przywraca wspomnienia. Wiadome wszystkim siostry cztery w pełnym rozkwicie, urocza, dorosła Kreska, bardzo podobna do mamy (tak mi zdaje się wyobraźnia podpowiada) no i mój ulubiony doktor, będący tak faktycznie muminkiem... Ta książka jest jak kuferek Mary Poppins, wszystko w niej jest - i dobra rada i zabawna anegdotka, historia z morałem, cały bukiet wzruszeń, nostalgia, album rodzinnych fotografii, przepis kulinarny... cała nasza kochana DUA w pigułce. Uff, poczytam dalej jak trochę ochłonę. A księżyc dziś u mnie w pełnej krasie, pędzi po niebie jak szalony... a może to chmury pędzą?
Mimi M napisał/a 20 października 2021 o 23:24:
Od dwóch dni księżyc dostarcza zachwytu Lunofilom 😊
Od dwóch dni księżyc dostarcza zachwytu Lunofilom 😊
Sylwia napisał/a 19 października 2021 o 21:04:
A do mnie dopiero dotarło "Na Jowisza 1" - chyba słaba ze mnie fanka, ale miałam 1.5 roku przerwy od serii (teraz znów czytam na nowo). I kiedy ten bogaty w treści tom trafił w moje ręce poczułam ogromną wdzięczność. Za dzieciństwo, za miłość bijącą z książek i za miłość do książek, za cudownych bohaterów. Nawet za inspirację na imię dla syna - jest Ignacy, chociaż charakterem bardzo mocno upodobnił się do Józinka. Pani Małgosiu - dziękuję za wszystko! <3
A do mnie dopiero dotarło "Na Jowisza 1" - chyba słaba ze mnie fanka, ale miałam 1.5 roku przerwy od serii (teraz znów czytam na nowo). I kiedy ten bogaty w treści tom trafił w moje ręce poczułam ogromną wdzięczność. Za dzieciństwo, za miłość bijącą z książek i za miłość do książek, za cudownych bohaterów. Nawet za inspirację na imię dla syna - jest Ignacy, chociaż charakterem bardzo mocno upodobnił się do Józinka. Pani Małgosiu - dziękuję za wszystko! <3
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 19 października 2021 o 20:53:
Sowo P. widziałam, dzisiaj też jest cudny.
Sowo P. widziałam, dzisiaj też jest cudny.
Aka z Łodzi napisał/a 19 października 2021 o 19:54:
Ja też już mam!!! Nawet do połowy przeczytany! Pani Małgosiu i Drodzy Goście, jestem zachwycona! Tyle pięknych historii autobiograficznych, tyle zdjęć i portretów rysowanych, że co druga strona łza się w oku kręci. Moim zdaniem "Na Jowisza 2" jest jeszcze lepszy niż "Na Jowisza", a przecież do niedawna myślałam, że to niemożliwe... P.S. Moje ulubione zdjęcie to Pan Musierowicz dmuchający w grzywkę :)
Ja też już mam!!! Nawet do połowy przeczytany! Pani Małgosiu i Drodzy Goście, jestem zachwycona! Tyle pięknych historii autobiograficznych, tyle zdjęć i portretów rysowanych, że co druga strona łza się w oku kręci. Moim zdaniem "Na Jowisza 2" jest jeszcze lepszy niż "Na Jowisza", a przecież do niedawna myślałam, że to niemożliwe... P.S. Moje ulubione zdjęcie to Pan Musierowicz dmuchający w grzywkę :)
Mimi M napisał/a 18 października 2021 o 23:21:
"Na Jowisza 2" - mam i ja! 🙂❤
"Na Jowisza 2" - mam i ja! 🙂❤
Zgred napisał/a 18 października 2021 o 19:48:
1. Może to trąba ze statywem na nuty na wyposażeniu orkiestry kroczącej? 2. Chciałbym nieśmiało zapytać w kwestii łazienki.
1. Może to trąba ze statywem na nuty na wyposażeniu orkiestry kroczącej? 2. Chciałbym nieśmiało zapytać w kwestii łazienki.
Tatiana napisał/a 18 października 2021 o 18:10:
Krótka wiadomość z ostatniej chwili. Akurat słuchałam Konkursu Chopinowskiego i dyrektor orkiestry symfonicznej nazywa się Andrzej Borejko!
Krótka wiadomość z ostatniej chwili. Akurat słuchałam Konkursu Chopinowskiego i dyrektor orkiestry symfonicznej nazywa się Andrzej Borejko!
Sowa P. napisał/a 18 października 2021 o 18:00:
Kto widzi Księżyc?
Kto widzi Księżyc?
Marcowa napisał/a 18 października 2021 o 17:50:
Pani Małgosiu! 15.10.2021 r. po 23 latach marzenia o wizycie na Roosevelta 5 - marzenie zrealizowałam i przez weekend zwiedzałam Poznań, bacznie rozglądając się wokół czy gdzieś nie mignie znajoma twarz ;) Napiszę jeszcze tyle, że od ponad 20 lat jestem wierną czytelniczką. Najpierw zaczytywałam się jako dziewczynka, teraz już jako dorosła kobieta, żona i mama. I tak, powtórzę się za innymi, ale Jeżycjada to po prostu lekarstwo :) Dziękuję!
Pani Małgosiu! 15.10.2021 r. po 23 latach marzenia o wizycie na Roosevelta 5 - marzenie zrealizowałam i przez weekend zwiedzałam Poznań, bacznie rozglądając się wokół czy gdzieś nie mignie znajoma twarz ;) Napiszę jeszcze tyle, że od ponad 20 lat jestem wierną czytelniczką. Najpierw zaczytywałam się jako dziewczynka, teraz już jako dorosła kobieta, żona i mama. I tak, powtórzę się za innymi, ale Jeżycjada to po prostu lekarstwo :) Dziękuję!
Jolanta z Szczytno napisał/a 18 października 2021 o 07:26:
A ja mam pytanie: co słychać w sprawie ,,Chucherka"? Czy będzie jeszcze ta zapowiadana, kolejna część Jeżycjady? Czekam z utęsknieniem. Jeżeli chodzi o książki to jestem jak dziecko czekające na Św. Mikołaja:)
A ja mam pytanie: co słychać w sprawie ,,Chucherka"? Czy będzie jeszcze ta zapowiadana, kolejna część Jeżycjady? Czekam z utęsknieniem. Jeżeli chodzi o książki to jestem jak dziecko czekające na Św. Mikołaja:)
Tosieńka napisał/a 17 października 2021 o 22:52:
Właśnie skończyłam czytać Na Jowisza 2. Pani Małgosiu, dziękuję, dziękuję dziękuję! To była właściwa książka przeczytana we właściwym czasie. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ! PS. Mam tylko jedno pytanie, czy udało się Pani dowiedzieć, cóż to była ta trąba z wąsami?! Niesamowicie mnie to ciekawi, bo nie mam pojęcia czym mogłaby być.
Właśnie skończyłam czytać Na Jowisza 2. Pani Małgosiu, dziękuję, dziękuję dziękuję! To była właściwa książka przeczytana we właściwym czasie. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ! PS. Mam tylko jedno pytanie, czy udało się Pani dowiedzieć, cóż to była ta trąba z wąsami?! Niesamowicie mnie to ciekawi, bo nie mam pojęcia czym mogłaby być.
Anette napisał/a 17 października 2021 o 19:57:
PS. Demoniczny kot - genialny!
PS. Demoniczny kot - genialny!
Anette napisał/a 17 października 2021 o 19:54:
Jeszcze słówko o Jowiszu 2 - również zwróciłam uwagę na portret Juleczka - to musi być ciekawy młody człowiek z charakterem :) Najbardziej natomiast rozczula mnie wizerunek stryja Józeczka- nie wiem dlaczego. Świetna jest Demeter z Wierzenicy i ajent PZU, lubię Panią Klimasową :) (O ulubionych hasłach już pisałam).
Jeszcze słówko o Jowiszu 2 - również zwróciłam uwagę na portret Juleczka - to musi być ciekawy młody człowiek z charakterem :) Najbardziej natomiast rozczula mnie wizerunek stryja Józeczka- nie wiem dlaczego. Świetna jest Demeter z Wierzenicy i ajent PZU, lubię Panią Klimasową :) (O ulubionych hasłach już pisałam).
Zgred napisał/a 16 października 2021 o 21:48:
Iz 52,7
Iz 52,7
Zgred napisał/a 16 października 2021 o 19:24:
Burczyki fajne są.
Burczyki fajne są.
atena napisał/a 16 października 2021 o 16:46:
Rozpłynęłam się już przy pierwszym haśle. Piękne siostrzyczki, każda inna, te szczególy, te oczy!!! Cudne Dziękuje!
Rozpłynęłam się już przy pierwszym haśle. Piękne siostrzyczki, każda inna, te szczególy, te oczy!!! Cudne Dziękuje!
Rta z Zielona Góra napisał/a 16 października 2021 o 14:22:
Oczywiście z radością wchodzę na stronę miłych wręcz cudownych gości .Dzięki za pomysł na Na Jowisza 2 .Można na tej stronie zarejestrować listę na nagrodę publiczności Konkursu Chopinowskiego. Miło się czyta .Oby i miło się nadal wszystkim pisało. oby się cudnie słuchało.
Oczywiście z radością wchodzę na stronę miłych wręcz cudownych gości .Dzięki za pomysł na Na Jowisza 2 .Można na tej stronie zarejestrować listę na nagrodę publiczności Konkursu Chopinowskiego. Miło się czyta .Oby i miło się nadal wszystkim pisało. oby się cudnie słuchało.
mama Isi napisał/a 16 października 2021 o 13:22:
Podpierająca na duchu książka - dobra, piękna i prawdziwa. Tak powolutku krocząc w stronę wieczności po prostu widzi się uśmiech tych, którzy tam na nas czekają.
Podpierająca na duchu książka - dobra, piękna i prawdziwa. Tak powolutku krocząc w stronę wieczności po prostu widzi się uśmiech tych, którzy tam na nas czekają.
mama Isi napisał/a 16 października 2021 o 11:36:
Aimi Kobayashi i Mateusz Krzyżowski zagrają wszystkie 24 preludia!
Aimi Kobayashi i Mateusz Krzyżowski zagrają wszystkie 24 preludia!
McDusia z Poznań napisał/a 16 października 2021 o 06:42:
Kochana Pani Małgorzato październikowy poranek, świat mój na moment przystanął odpocząć, bo trzy maluchy jeszcze śpią, a ja już mogę popracować. Ale najpierw kilka słów do Pani, gdyż znów sprawdziłam czy "Chucherko" napisane czy nie i wpadłam w czytanie Aktualności i muszę coś Pani napisać, bo nie mogę spokojnie pracować, a huk roboty, huk. I dobrze! Dziękuję, że nie napisała Pani jeszcze "Chucherka". DZIĘKUJĘ. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie to możliwe. Ślę ciepłe jesienno-październikowe myśli i życzę dobrego dnia. (wybór pseudonimu to wyraz autodystansu, McDonalda nie poważam, McDusi nie lubię, ale ta zbieżność imion... )
Kochana Pani Małgorzato październikowy poranek, świat mój na moment przystanął odpocząć, bo trzy maluchy jeszcze śpią, a ja już mogę popracować. Ale najpierw kilka słów do Pani, gdyż znów sprawdziłam czy "Chucherko" napisane czy nie i wpadłam w czytanie Aktualności i muszę coś Pani napisać, bo nie mogę spokojnie pracować, a huk roboty, huk. I dobrze! Dziękuję, że nie napisała Pani jeszcze "Chucherka". DZIĘKUJĘ. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie to możliwe. Ślę ciepłe jesienno-październikowe myśli i życzę dobrego dnia. (wybór pseudonimu to wyraz autodystansu, McDonalda nie poważam, McDusi nie lubię, ale ta zbieżność imion... )
Jolanta z Szczytno napisał/a 16 października 2021 o 00:45:
Dzień dobry. Jestem tu pierwszy raz. Cudownie widzieć, że jest już Jowisz 2. W mojej duuużej i wspaniałej rodzinie , jest zwyczaj , że przed Bożym Narodzeniem każdy losuje osobę dorosłą i dziecko i robi im prezenty. I tu zawsze jest prośba o listę wymarzonych podarków, by było z czego wybrać. A ja właśnie sporządzając tę listę weszłam na stronę pani Małgosi i co za radość :) Na Jowisza 2 w księgarniach ! To już Mikołaj czy też Gwiazdorek :) nie będzie miał problemu. Dziękuję za całą Jeżycjadę. Kiedy wracam po raz kolejny do Pani książek to jak powrót do ukochanego domu.Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry. Jestem tu pierwszy raz. Cudownie widzieć, że jest już Jowisz 2. W mojej duuużej i wspaniałej rodzinie , jest zwyczaj , że przed Bożym Narodzeniem każdy losuje osobę dorosłą i dziecko i robi im prezenty. I tu zawsze jest prośba o listę wymarzonych podarków, by było z czego wybrać. A ja właśnie sporządzając tę listę weszłam na stronę pani Małgosi i co za radość :) Na Jowisza 2 w księgarniach ! To już Mikołaj czy też Gwiazdorek :) nie będzie miał problemu. Dziękuję za całą Jeżycjadę. Kiedy wracam po raz kolejny do Pani książek to jak powrót do ukochanego domu.Pozdrawiam serdecznie
Zgred napisał/a 15 października 2021 o 22:30:
Dziękuję za napisanie tak wspaniałej książki! Cieszę się ze zdjęć pana Bolesława Musierowicza. Cenne uwagi o TV i o wydawnictwach bezdebitowych. Poza tym - nie wiedziałem, że były już przed moim urodzeniem. Teraz będę się delektował po troszeczku. Przejmujące uwagi, między innymi o osobistej odpowiedzialności za historię przy okazji kalendarza. Kochana Rodzina!
Dziękuję za napisanie tak wspaniałej książki! Cieszę się ze zdjęć pana Bolesława Musierowicza. Cenne uwagi o TV i o wydawnictwach bezdebitowych. Poza tym - nie wiedziałem, że były już przed moim urodzeniem. Teraz będę się delektował po troszeczku. Przejmujące uwagi, między innymi o osobistej odpowiedzialności za historię przy okazji kalendarza. Kochana Rodzina!
mama Isi napisał/a 15 października 2021 o 16:27:
Przeniesiony żywcem ze strony autorskiej wybór właściwego Sławka Lewandowskiego przeniósł mnie w młode lata, kiedy to z psiapsiółkami omawiało się wady i zalety kolegów otwartym tekstem i bezpardonowo. Dobrze, że biedak nie istnieje w realu, bo ciężka by to była dlań chwila.
Przeniesiony żywcem ze strony autorskiej wybór właściwego Sławka Lewandowskiego przeniósł mnie w młode lata, kiedy to z psiapsiółkami omawiało się wady i zalety kolegów otwartym tekstem i bezpardonowo. Dobrze, że biedak nie istnieje w realu, bo ciężka by to była dlań chwila.
mama Isi napisał/a 15 października 2021 o 15:11:
Które to z dzieci na lekcji udawało czkawkę? Zachwycające te donosy klasowe. W III etapie połowa uczestników wybrała Sonatę fortepianową b-moll op. 35 i zaczynam być znużona powtarzającym się marszem żałobnym. Nieszczęsny marsz przestał mi się konotować muzycznie, a zaczął okolicznościowo i to zapewne od dawna, więc sprawa jest beznadziejna.
Które to z dzieci na lekcji udawało czkawkę? Zachwycające te donosy klasowe. W III etapie połowa uczestników wybrała Sonatę fortepianową b-moll op. 35 i zaczynam być znużona powtarzającym się marszem żałobnym. Nieszczęsny marsz przestał mi się konotować muzycznie, a zaczął okolicznościowo i to zapewne od dawna, więc sprawa jest beznadziejna.
Sowa P. napisał/a 15 października 2021 o 14:00:
Z Juleczka musi być niezły ancymon. Świetny.
Z Juleczka musi być niezły ancymon. Świetny.
Nutka napisał/a 15 października 2021 o 11:30:
A ja z przeczytaniem "Jowisza 2" będę musiała poczekać do grudnia. Wprawdzie skrupulatnie go zamówiłam i Teść odebrał już nawet paczkę, ale będzie musiała ona poczekać na mój powrót z Hiszpanii. Niemniej bardzo się cieszę czytając wszystkie wpisy Księgowych i widząc ile ciekawej lektury mnie czeka po powrocie! Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i ściskam!
A ja z przeczytaniem "Jowisza 2" będę musiała poczekać do grudnia. Wprawdzie skrupulatnie go zamówiłam i Teść odebrał już nawet paczkę, ale będzie musiała ona poczekać na mój powrót z Hiszpanii. Niemniej bardzo się cieszę czytając wszystkie wpisy Księgowych i widząc ile ciekawej lektury mnie czeka po powrocie! Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i ściskam!
mama Isi napisał/a 15 października 2021 o 11:11:
Róże - w tę monomanię popadłam pod wpływem kochanego Starosty. Właśnie skończyłam przygotowania na przyjęcie kolejnych czterech krzaczków i ledwo żyję. Ale pocieszam się, że jednak nie zamówiłam, dajmy na to, trzydziestu. Wtedy bym już z życiem nie uszła.
Róże - w tę monomanię popadłam pod wpływem kochanego Starosty. Właśnie skończyłam przygotowania na przyjęcie kolejnych czterech krzaczków i ledwo żyję. Ale pocieszam się, że jednak nie zamówiłam, dajmy na to, trzydziestu. Wtedy bym już z życiem nie uszła.
Anette napisał/a 14 października 2021 o 21:27:
Po drugim czytaniu Jowisza 2 nadal trwam w zachwycie. Jowisz 1 zdecydowanie wymagał uzupełnienia. Moje ulubione hasła to: Optymizm, Dziadek jako zjawisko, Taksówkarz, Gen ogrodniczy, Szpital im. Raszei. I wiele, wiele innych. Dzięki tym książkom i Pani, Pani Małgorzato, i Borejkowie są mi jeszcze bliżsi. PS. W wywiadzie na Lubimyczytac.pl zasmuciło mnie zdanie, że w zasadzie Jeżycjada jest już skończona.
Po drugim czytaniu Jowisza 2 nadal trwam w zachwycie. Jowisz 1 zdecydowanie wymagał uzupełnienia. Moje ulubione hasła to: Optymizm, Dziadek jako zjawisko, Taksówkarz, Gen ogrodniczy, Szpital im. Raszei. I wiele, wiele innych. Dzięki tym książkom i Pani, Pani Małgorzato, i Borejkowie są mi jeszcze bliżsi. PS. W wywiadzie na Lubimyczytac.pl zasmuciło mnie zdanie, że w zasadzie Jeżycjada jest już skończona.
mama Isi napisał/a 14 października 2021 o 18:54:
Aż sprawdziłam w necie. Rzeczywiście ten Paganini rozczarowująco cherlawy. Nie tak powinien wyglądać skrzypek naszych marzeń.
Aż sprawdziłam w necie. Rzeczywiście ten Paganini rozczarowująco cherlawy. Nie tak powinien wyglądać skrzypek naszych marzeń.
mama Isi napisał/a 14 października 2021 o 18:48:
Na zdjęciu z Dziadkiem Walentym mała Małgosia ma klasyczną fryzurkę z epoki. Wiem, bo sama taką miałam jako dziecię. Włosy krótko na poleczkę, a wzdłuż rozdziałka zwinięte w wałek i umiejętnie podpięte spinkami. Na późniejszym etapie każde dziewczę miało warkoczyki.
Na zdjęciu z Dziadkiem Walentym mała Małgosia ma klasyczną fryzurkę z epoki. Wiem, bo sama taką miałam jako dziecię. Włosy krótko na poleczkę, a wzdłuż rozdziałka zwinięte w wałek i umiejętnie podpięte spinkami. Na późniejszym etapie każde dziewczę miało warkoczyki.
mama Isi napisał/a 14 października 2021 o 18:41:
Mam i ja "Na Jowisza2"! Napatrzeć się nie mogę portretowi rodziny Kopców - ale dzieciątek jest siedem, czyli jedno z nich jest bezimienne. Z utęsknieniem czekam na decyzję kochanego Starosty - jak będzie się zwał braciszek lub siostrzyczka Arlety, Esmeraldy, Paskala, Sybilli, Salome i Kristal? Przy użyciu szkła powiększającego przeczytałam zamieszczoną w "Trybunie Ludu" recenzję "Opium w rosole" pióra Tomasza Miłkowskiego. Cytuję jadowitą pointę: "Samarytańska wizja nieodległej przyszłości w kreacji Małgorzaty Musierowicz jest raczej żałosna niż groźna. Dowodzi bowiem klinicznej nieumiejętności postrzegania świata realnego, którego istotę próbuje sprowadzić do manichejskiej koncepcji walki Dobra ze Złem." No i kto się wykazał "kliniczną nieumiejętnością postrzegania świata realnego", jak nie rzeczony komunista? Tylko DUA nie "próbuje sprowadzić", ale zwyczajnie opisuje naszą ziemską rzeczywistość, czyli walkę Dobra ze Złem. A z manicheizmem nie ma to nic wspólnego. I Bogu dzięki.
Mam i ja "Na Jowisza2"! Napatrzeć się nie mogę portretowi rodziny Kopców - ale dzieciątek jest siedem, czyli jedno z nich jest bezimienne. Z utęsknieniem czekam na decyzję kochanego Starosty - jak będzie się zwał braciszek lub siostrzyczka Arlety, Esmeraldy, Paskala, Sybilli, Salome i Kristal? Przy użyciu szkła powiększającego przeczytałam zamieszczoną w "Trybunie Ludu" recenzję "Opium w rosole" pióra Tomasza Miłkowskiego. Cytuję jadowitą pointę: "Samarytańska wizja nieodległej przyszłości w kreacji Małgorzaty Musierowicz jest raczej żałosna niż groźna. Dowodzi bowiem klinicznej nieumiejętności postrzegania świata realnego, którego istotę próbuje sprowadzić do manichejskiej koncepcji walki Dobra ze Złem." No i kto się wykazał "kliniczną nieumiejętnością postrzegania świata realnego", jak nie rzeczony komunista? Tylko DUA nie "próbuje sprowadzić", ale zwyczajnie opisuje naszą ziemską rzeczywistość, czyli walkę Dobra ze Złem. A z manicheizmem nie ma to nic wspólnego. I Bogu dzięki.
Chesterka z Gdańsk napisał/a 14 października 2021 o 17:59:
Wszystkiego najlepszego Kochanej i Jedynej w Swoim Rodzaju Nauczycielce Życia! Dziękuję, że rozświetla nam Pani świat! Przede mną kolejne zapalone Światełko - Na Jowisza 2. Dziękuję ❤️
Wszystkiego najlepszego Kochanej i Jedynej w Swoim Rodzaju Nauczycielce Życia! Dziękuję, że rozświetla nam Pani świat! Przede mną kolejne zapalone Światełko - Na Jowisza 2. Dziękuję ❤️
Administracja napisał/a 14 października 2021 o 15:13:
Sylwio z łobuzerskim błyskiem, najmocniej przepraszamy, zgapiliśmy się! Wiadomość już jest ukryta, ale MM przeczyta ją na pewno.
Sylwio z łobuzerskim błyskiem, najmocniej przepraszamy, zgapiliśmy się! Wiadomość już jest ukryta, ale MM przeczyta ją na pewno.
Mary Meg z Wrocław napisał/a 14 października 2021 o 15:03:
Uwaga, uwaga! Na stronie lubimyczytac.pl ukazał się fascynujący wywiad z Panią Małgorzatą i Panią Emilią. Nie trzeba polecać, więc ja tylko pilnie informuję. :) Dobrego popołudnia Wam wszystkim, Kochani!
Uwaga, uwaga! Na stronie lubimyczytac.pl ukazał się fascynujący wywiad z Panią Małgorzatą i Panią Emilią. Nie trzeba polecać, więc ja tylko pilnie informuję. :) Dobrego popołudnia Wam wszystkim, Kochani!
Hania napisał/a 14 października 2021 o 14:54:
Niech Pani zgadnie, co jest w moim podręczniku! Fragmenty „Jeżyciady” i biogram Pana Stanisława Barańczaka!
Niech Pani zgadnie, co jest w moim podręczniku! Fragmenty „Jeżyciady” i biogram Pana Stanisława Barańczaka!
Zielona Ina z Brzezie napisał/a 14 października 2021 o 14:33:
Dzień dobry :) Słowa o nauczycielach otuliły mnie jak kojący balsam. Piękny i pioruńsko trudny zawód. Coraz trudniejszy.
Dzień dobry :) Słowa o nauczycielach otuliły mnie jak kojący balsam. Piękny i pioruńsko trudny zawód. Coraz trudniejszy.
Historynka napisał/a 14 października 2021 o 08:30:
Droga Ulubiona Autorko i wszyscy Kochani Księgowi Chcę się podzielić z Wami ogromną radością: moje dziecko kocha książki! Radość ta o tyle niezwykła, że Ula, która jest już w trzeciej klasie (a jeszcze niedawno Pani Małgosia trzymała ją na rączkach na spotkaniu we Wrocławiu) bardzo słabo widzi. Dwa lata temu dowiedzieliśmy się, że ze wzrokiem jest jednak bardzo źle, bałam się, że nawet z nauczeniem się czytać będzie problem. Rehabilitacja pomaga, Ula już czyta całe książki (jeszcze takie z dużymi literami i dużo, dużo woniej, bo oczy szybko się męczą) a resztę głodu czytelniczego uzupełnia audiobookami. Ile ona już tych książek przesłuchała. Dzielę się z Wami tą radością i cieszę się, że audiobooków wydawanych jest coraz więcej, bo głód książek u Uli jest ogromny. Pani Małgosiu, "Na Jowisza 2" przeczytałam wczoraj, to był wieczór radości i wzruszeń, dziękuję. Historynka
Droga Ulubiona Autorko i wszyscy Kochani Księgowi Chcę się podzielić z Wami ogromną radością: moje dziecko kocha książki! Radość ta o tyle niezwykła, że Ula, która jest już w trzeciej klasie (a jeszcze niedawno Pani Małgosia trzymała ją na rączkach na spotkaniu we Wrocławiu) bardzo słabo widzi. Dwa lata temu dowiedzieliśmy się, że ze wzrokiem jest jednak bardzo źle, bałam się, że nawet z nauczeniem się czytać będzie problem. Rehabilitacja pomaga, Ula już czyta całe książki (jeszcze takie z dużymi literami i dużo, dużo woniej, bo oczy szybko się męczą) a resztę głodu czytelniczego uzupełnia audiobookami. Ile ona już tych książek przesłuchała. Dzielę się z Wami tą radością i cieszę się, że audiobooków wydawanych jest coraz więcej, bo głód książek u Uli jest ogromny. Pani Małgosiu, "Na Jowisza 2" przeczytałam wczoraj, to był wieczór radości i wzruszeń, dziękuję. Historynka
Dewajtis napisał/a 14 października 2021 o 08:10:
Piękna książka, wzruszałam się i śmiałam na przemian. Dziękuję. Zachwyciła mnie postać Dziadka (nocne wyprawy po mleko!), do rozdziału o optymizmie będę na pewno często wracać. Kwiczałam ze śmiechu nad fizjonomią ajenta PZU, uwagami w dzienniczkach i nad firankami drugiej świeżości (jak bardzo rozumiem. Nie znoszę sprzątania, a pedanci mnie stresują). A bibułę i postrzyżyny na stołeczku w kuchni pamiętam z własnego dzieciństwa :) PS Piękne zdjęcie w słomkowym kapeluszu.
Piękna książka, wzruszałam się i śmiałam na przemian. Dziękuję. Zachwyciła mnie postać Dziadka (nocne wyprawy po mleko!), do rozdziału o optymizmie będę na pewno często wracać. Kwiczałam ze śmiechu nad fizjonomią ajenta PZU, uwagami w dzienniczkach i nad firankami drugiej świeżości (jak bardzo rozumiem. Nie znoszę sprzątania, a pedanci mnie stresują). A bibułę i postrzyżyny na stołeczku w kuchni pamiętam z własnego dzieciństwa :) PS Piękne zdjęcie w słomkowym kapeluszu.
Ula z Warszawa napisał/a 14 października 2021 o 08:01:
Ja mam małe pytanko. Czy Pani lub ktoś inny wie i pamięta kiedy urodziny ma Gabrysia Borejko? Gdzieś kiedyś czytałam że 15 października, czy to prawda? Cieplutkie pozdrowienia
Ja mam małe pytanko. Czy Pani lub ktoś inny wie i pamięta kiedy urodziny ma Gabrysia Borejko? Gdzieś kiedyś czytałam że 15 października, czy to prawda? Cieplutkie pozdrowienia
Obywatelka Warszawy (Marysia) napisał/a 13 października 2021 o 19:47:
Dobry wieczór! Dawno mnie tu nie było, pewnie przez licealny zawrót głowy, który towarzyszył mi przez ostatnie miesiące. Dostałam się, wbrew własnym oczekiwaniom, do całkiem niezłego liceum, w dodatku jestem w klasie językowej z francuskim. Po miesiącu nauki tego pięknego języka mogę śmiało stwierdzić, iż jest on również okrutny a czasami nawet bezsensowny (bo po co tworzyć regułę ortograficzną z dwudziestoma wyjątkami???). Każda jednak nowa umiejętność jest w jakimś stopniu przydatna, a poza tym, jak wiadomo, francuski był niegdyś językiem arystokracji. Oprócz tego zbliża się kolorowa i pachnąca jesień że swoimi jabłuszkami i innymi błogościami, więc nie będę narzekać na już na mowę Saint- Exupery'ego. Mam nadzieję, że miewa się Pani dobrze, ślę ciepłe fluidy. Marysia
Dobry wieczór! Dawno mnie tu nie było, pewnie przez licealny zawrót głowy, który towarzyszył mi przez ostatnie miesiące. Dostałam się, wbrew własnym oczekiwaniom, do całkiem niezłego liceum, w dodatku jestem w klasie językowej z francuskim. Po miesiącu nauki tego pięknego języka mogę śmiało stwierdzić, iż jest on również okrutny a czasami nawet bezsensowny (bo po co tworzyć regułę ortograficzną z dwudziestoma wyjątkami???). Każda jednak nowa umiejętność jest w jakimś stopniu przydatna, a poza tym, jak wiadomo, francuski był niegdyś językiem arystokracji. Oprócz tego zbliża się kolorowa i pachnąca jesień że swoimi jabłuszkami i innymi błogościami, więc nie będę narzekać na już na mowę Saint- Exupery'ego. Mam nadzieję, że miewa się Pani dobrze, ślę ciepłe fluidy. Marysia
Hanna B. napisał/a 13 października 2021 o 17:50:
Od rana miałam z tyłu głowy myśl, żeby wejść na Pani stronę i sprawdzić, jak się mają sprawy z nowym tomem. Weszłam, a tu taka niespodzianka! Właśnie wróciłam z najbliższej księgarni z pachnącym egzemplarzem Jowisza (ciekawostka: do 20 października słońce, Mars i Merkury wydobywają z Jowisza to, co najlepsze - rozwój i błogosławieństwa. To nie może przypadek :))! Dziękuję, serdecznie pozdrawiam i zanurzam się w lekturze :)))
Od rana miałam z tyłu głowy myśl, żeby wejść na Pani stronę i sprawdzić, jak się mają sprawy z nowym tomem. Weszłam, a tu taka niespodzianka! Właśnie wróciłam z najbliższej księgarni z pachnącym egzemplarzem Jowisza (ciekawostka: do 20 października słońce, Mars i Merkury wydobywają z Jowisza to, co najlepsze - rozwój i błogosławieństwa. To nie może przypadek :))! Dziękuję, serdecznie pozdrawiam i zanurzam się w lekturze :)))
Anna Cecylia napisał/a 13 października 2021 o 16:56:
Ja też mam już swój egzemplarz najnowszego Jowisza. Wczoraj zamówiłam, dziś rano już był 🙂 Przejrzałam na razie, czytać będę w nocy jak dzieciaki zasną. Zapowiada się wspaniale. Miłego popołudnia!
Ja też mam już swój egzemplarz najnowszego Jowisza. Wczoraj zamówiłam, dziś rano już był 🙂 Przejrzałam na razie, czytać będę w nocy jak dzieciaki zasną. Zapowiada się wspaniale. Miłego popołudnia!
mamapiąteczki napisał/a 13 października 2021 o 13:46:
Pani Małgorzato, mam najnowszą książkę :), zaczynam dopiero czytać... razem z Natalią cieszę się, że w końcu przytyła - widać rok 2021 jest łaskawy dla chudzielców :) i cieszę się, że pan Czesław Miłosz interweniował w sprawie jej "przyszłości". Dziękuję za wszystkie Pani książki. Wiele im zawdzięczam...ściskam serdecznie
Pani Małgorzato, mam najnowszą książkę :), zaczynam dopiero czytać... razem z Natalią cieszę się, że w końcu przytyła - widać rok 2021 jest łaskawy dla chudzielców :) i cieszę się, że pan Czesław Miłosz interweniował w sprawie jej "przyszłości". Dziękuję za wszystkie Pani książki. Wiele im zawdzięczam...ściskam serdecznie
mama Isi napisał/a 13 października 2021 o 07:46:
Wciąż czekam na dostawę "Na Jowisza 2" i przytupuję z niecierpliwości. Wczoraj napisali, że "zamówienie w realizacji". Bardzo jestem ciekawa, co mogli mieć na myśli. Dzięki temu, że muzyka łagodzi obyczaje, może jakoś dotrwam do tej chwili, kiedy książka wreszcie się "zrealizuje".
Wciąż czekam na dostawę "Na Jowisza 2" i przytupuję z niecierpliwości. Wczoraj napisali, że "zamówienie w realizacji". Bardzo jestem ciekawa, co mogli mieć na myśli. Dzięki temu, że muzyka łagodzi obyczaje, może jakoś dotrwam do tej chwili, kiedy książka wreszcie się "zrealizuje".
mama Isi napisał/a 13 października 2021 o 07:36:
Biedroneczko, jesteś genialna! W III etapie wystąpią: Pan Piotr Alexewicz, Polska Pani Leonora Armellini, Włochy Pan J J Jun Li Bui, Kanada Pani Michelle Candotti, Włochy Pani Yasuko Furumi, Japonia Pan Alexander Gadjiev, Włochy/Słowenia Pani Avery Gagliano, Stany Zjednoczone Pan Martin Garcia Garcia, Hiszpania Pani Eva Gevorgyan, Rosja/Armenia Pan Nikolay Khozyainov, Rosja Pani Su Yeon Kim, Korea Południowa Pani Aimi Kobayashi, Japonia Pan Mateusz Krzyżowski, Polska Pan Jakub Kuszlik, Polska Pan Hyuk Lee, Korea Południowa Pan Bruce (Xiaoyu) Liu, Kanada Pan Szymon Nehring, Polska Pan Kamil Pacholec, Polska Pan Hao Rao, Chiny Pani Miyu Shindo, Japonia Pan Kyohei Sorita, Japonia Pan Hayato Sumino, Japonia Pan Andrzej Wierciński, Polska Sześciu z Polski, pięcioro z Japonii, troje z Włoch, dwoje z Kanady, Rosji, Korei Południowej.
Biedroneczko, jesteś genialna! W III etapie wystąpią: Pan Piotr Alexewicz, Polska Pani Leonora Armellini, Włochy Pan J J Jun Li Bui, Kanada Pani Michelle Candotti, Włochy Pani Yasuko Furumi, Japonia Pan Alexander Gadjiev, Włochy/Słowenia Pani Avery Gagliano, Stany Zjednoczone Pan Martin Garcia Garcia, Hiszpania Pani Eva Gevorgyan, Rosja/Armenia Pan Nikolay Khozyainov, Rosja Pani Su Yeon Kim, Korea Południowa Pani Aimi Kobayashi, Japonia Pan Mateusz Krzyżowski, Polska Pan Jakub Kuszlik, Polska Pan Hyuk Lee, Korea Południowa Pan Bruce (Xiaoyu) Liu, Kanada Pan Szymon Nehring, Polska Pan Kamil Pacholec, Polska Pan Hao Rao, Chiny Pani Miyu Shindo, Japonia Pan Kyohei Sorita, Japonia Pan Hayato Sumino, Japonia Pan Andrzej Wierciński, Polska Sześciu z Polski, pięcioro z Japonii, troje z Włoch, dwoje z Kanady, Rosji, Korei Południowej.
Anette napisał/a 12 października 2021 o 21:50:
Jowisz 2 dotarł i do mnie i już przeczytany. Pani Małgosiu, dziękuję za tyle wzruszeń i pokrzepiających opowieści! Hasło "Optymizm" - piękne i ważne dla mnie słowa, budującą opowieść o Szpitalu Raszei, zachwycający "Taksówkarz", "Drukarnia" - o docenianiu pracy prawdziwych fachowców odchodzących w przeszłość, wspaniała opowieść o Dziadku, piękny słowny portrecik Pani Klimasowej. Miło zobaczyć siostry Borejkówny w kolorze, stryja Józeczka, Aurelię z córeczkami. Jutro czytam po raz drugi, żeby na spokojnie wyłapać więcej smaczków!
Jowisz 2 dotarł i do mnie i już przeczytany. Pani Małgosiu, dziękuję za tyle wzruszeń i pokrzepiających opowieści! Hasło "Optymizm" - piękne i ważne dla mnie słowa, budującą opowieść o Szpitalu Raszei, zachwycający "Taksówkarz", "Drukarnia" - o docenianiu pracy prawdziwych fachowców odchodzących w przeszłość, wspaniała opowieść o Dziadku, piękny słowny portrecik Pani Klimasowej. Miło zobaczyć siostry Borejkówny w kolorze, stryja Józeczka, Aurelię z córeczkami. Jutro czytam po raz drugi, żeby na spokojnie wyłapać więcej smaczków!
aknordeiB napisał/a 12 października 2021 o 21:32:
Bruce Liu fenomenalny!!! W tym konkursie już drugi raz miałam zaszczyt usłyszeć go na żywo. Zaraz obok niego typuję: Evren Ozela i Avery Gagliano. Świetni! (Gagliano słyszałam tylko w transmisji). Obstawiam, że do drugiego etapu przejdą też: Pacholec, Alexewicz, Nehring, Ushido, Sorita, Kobayashi. Jeszcze Armellini niezła, choć zagrała dość kontrowersyjnie, zdaje się. I może również Talon Smith (mi osobiście aż tak się nie podobał, ale dostał od publiczności wielkie owacje) i Garcia- chyba... Trochę rozczarował mnie Arsenii Mun. I Miyu Shindu- ładnie zagrała w I etapie- a w II jakoś nie bardzo sobie poradziła. Ciekawe, jak te moje typy będą miały się do werdyktu jury (za jakieś 2 godziny) Proszę Państwa- co za emocje! (zajrzyjcie na YT- 'konkurs chopinowski- zwiastun 5") :D
Bruce Liu fenomenalny!!! W tym konkursie już drugi raz miałam zaszczyt usłyszeć go na żywo. Zaraz obok niego typuję: Evren Ozela i Avery Gagliano. Świetni! (Gagliano słyszałam tylko w transmisji). Obstawiam, że do drugiego etapu przejdą też: Pacholec, Alexewicz, Nehring, Ushido, Sorita, Kobayashi. Jeszcze Armellini niezła, choć zagrała dość kontrowersyjnie, zdaje się. I może również Talon Smith (mi osobiście aż tak się nie podobał, ale dostał od publiczności wielkie owacje) i Garcia- chyba... Trochę rozczarował mnie Arsenii Mun. I Miyu Shindu- ładnie zagrała w I etapie- a w II jakoś nie bardzo sobie poradziła. Ciekawe, jak te moje typy będą miały się do werdyktu jury (za jakieś 2 godziny) Proszę Państwa- co za emocje! (zajrzyjcie na YT- 'konkurs chopinowski- zwiastun 5") :D
Gio napisał/a 12 października 2021 o 19:13:
Pan Szulc - co za imponująca, wspaniała postać! I jaka sympatyczna (przy "fiołku" musiałam zachichotać). :-) OPTYMIZM - tekst klejnocik, zdjęcie promienne i śliczne. MAREK P. - wzruszenia sięgnęły zenitu.
Pan Szulc - co za imponująca, wspaniała postać! I jaka sympatyczna (przy "fiołku" musiałam zachichotać). :-) OPTYMIZM - tekst klejnocik, zdjęcie promienne i śliczne. MAREK P. - wzruszenia sięgnęły zenitu.
Zgred napisał/a 12 października 2021 o 18:34:
Jesienny spacer w Łazienkach. Empik na Placu Unii. Stacjonarnie dużo drożej. Światło latarni ocalone.
Jesienny spacer w Łazienkach. Empik na Placu Unii. Stacjonarnie dużo drożej. Światło latarni ocalone.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 12 października 2021 o 18:08:
Jane, cytat pochodzi z książki "Fałszerze pieprzu" Moniki Sznajderman. Ja także czekam na Jowisza nr 2. Już zamówiłam dla siebie i przyjaciółki. Cieszę się na tę lekturę, bo pamięć jest ważna!
Jane, cytat pochodzi z książki "Fałszerze pieprzu" Moniki Sznajderman. Ja także czekam na Jowisza nr 2. Już zamówiłam dla siebie i przyjaciółki. Cieszę się na tę lekturę, bo pamięć jest ważna!
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 12 października 2021 o 16:10:
Najmilsza Autorko. i do mnie dotarło Na Jowisza. Dziękuję za zarwaną noc. Przeczytałam zachłannie, łapczywie. Tyle emocji, wzruszeń i sporo śmiechu. Pyszna lektura. Mój Dziadziuś, również bibliofil, powiedział mi dawno, dawno temu ostatnie słowa J.W. Goethego, które brzmiały: więcej światła. I nie chodziło mu zapewne o półmrok w pokoju. Pozdrawiam ciepło i deszczowo.
Najmilsza Autorko. i do mnie dotarło Na Jowisza. Dziękuję za zarwaną noc. Przeczytałam zachłannie, łapczywie. Tyle emocji, wzruszeń i sporo śmiechu. Pyszna lektura. Mój Dziadziuś, również bibliofil, powiedział mi dawno, dawno temu ostatnie słowa J.W. Goethego, które brzmiały: więcej światła. I nie chodziło mu zapewne o półmrok w pokoju. Pozdrawiam ciepło i deszczowo.
Tosieńka napisał/a 12 października 2021 o 15:26:
I do mnie dotarł już egzemplarz Jowisza! Jakże się ucieszyłam! Najbardziej przyciągnął mój wzrok portret dorosłych sióstr Borejko. Wczoraj zaczęłam czytać "Kwiat kalafiora" w oczekiwaniu na Jowisza 2, a tu dziś taka niespodzianka. Pięknie się zapowiada ten tydzień (wycieczka klasowa, a później dwa dni wolne, tyle czasu na czytanie!). Pozdrawiam wszystkich jesiennie i życzę wielu radości z nowej książki. Oczywiście gratuluję i dziękuję obu autorkom!
I do mnie dotarł już egzemplarz Jowisza! Jakże się ucieszyłam! Najbardziej przyciągnął mój wzrok portret dorosłych sióstr Borejko. Wczoraj zaczęłam czytać "Kwiat kalafiora" w oczekiwaniu na Jowisza 2, a tu dziś taka niespodzianka. Pięknie się zapowiada ten tydzień (wycieczka klasowa, a później dwa dni wolne, tyle czasu na czytanie!). Pozdrawiam wszystkich jesiennie i życzę wielu radości z nowej książki. Oczywiście gratuluję i dziękuję obu autorkom!
Anna Cecylia napisał/a 12 października 2021 o 13:03:
Dziękuję Wam za polecenie empiku. Nie mam za bardzo czasu na przeglądanie stron sklepów a tak to weszłam na konkretną stronę i zamówiłam. Trochę się boję, że zawalę pracę przez to pracę. Już sobie planuję, gdzie ukryję się z lekturą... Może na działce, gdzie wcale nie jest już o tej porze ciepło ale przynajmniej nikogo nie ma. Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję Wam za polecenie empiku. Nie mam za bardzo czasu na przeglądanie stron sklepów a tak to weszłam na konkretną stronę i zamówiłam. Trochę się boję, że zawalę pracę przez to pracę. Już sobie planuję, gdzie ukryję się z lekturą... Może na działce, gdzie wcale nie jest już o tej porze ciepło ale przynajmniej nikogo nie ma. Pozdrawiam serdecznie!
Zosia z Warszawa napisał/a 12 października 2021 o 11:25:
Ostatnio skończyłam czytać całą Jeżycjadę :) Bardzo mi się podobało.
Ostatnio skończyłam czytać całą Jeżycjadę :) Bardzo mi się podobało.
Zosia z Warszawa napisał/a 12 października 2021 o 11:24:
Gratulacje z okazji wydania Jowisza 2!
Gratulacje z okazji wydania Jowisza 2!
Magda Z. napisał/a 11 października 2021 o 23:22:
Przeczytałam! Skończyłam czytać z żalem (że to już koniec) i ukontentowaniem, bo lektura była pierwsza klasa. Głośno i spontanicznie zaśmiałam się (a nieczęsto mi się to zdarza podczas czytania w dorosłym życiu) przy pewnej scence z hasła "Wysokie drzewa"; powodów do uśmiechu było całe mnóstwo. Opowieści o Dziadku (Gio! - masz rację, w pełni) bardzo ujmujące, historia prawdziwego Marka Pałysa wręcz poruszająca. Dziękuję Pani za przemiły wieczór (jeden z najmilszych od dłuższego czasu) i możliwość takiego "spotkania czytelniczego" z Pisarką z krwi i kości. Nie sposób napisać zbyt wiele w króciutkim komentarzu, muszę to sobie też nieco poukładać i nie chcę zresztą przedpremierowo psuć wszystkich niespodzianek, które Pani przygotowała, tym co jeszcze nie czytali. Chociaż, z drugiej strony, mam nadzieję, że gdy i pozostali Goście Księgi zapoznają się z "Na Jowisza2", to podzielą się wrażeniami. Jestem tych wrażeń ciekawa! Bardzo szeroki uśmiech dla Pani :)) Uściski i - wyrazy szacunku! Dobrej nocy.
Przeczytałam! Skończyłam czytać z żalem (że to już koniec) i ukontentowaniem, bo lektura była pierwsza klasa. Głośno i spontanicznie zaśmiałam się (a nieczęsto mi się to zdarza podczas czytania w dorosłym życiu) przy pewnej scence z hasła "Wysokie drzewa"; powodów do uśmiechu było całe mnóstwo. Opowieści o Dziadku (Gio! - masz rację, w pełni) bardzo ujmujące, historia prawdziwego Marka Pałysa wręcz poruszająca. Dziękuję Pani za przemiły wieczór (jeden z najmilszych od dłuższego czasu) i możliwość takiego "spotkania czytelniczego" z Pisarką z krwi i kości. Nie sposób napisać zbyt wiele w króciutkim komentarzu, muszę to sobie też nieco poukładać i nie chcę zresztą przedpremierowo psuć wszystkich niespodzianek, które Pani przygotowała, tym co jeszcze nie czytali. Chociaż, z drugiej strony, mam nadzieję, że gdy i pozostali Goście Księgi zapoznają się z "Na Jowisza2", to podzielą się wrażeniami. Jestem tych wrażeń ciekawa! Bardzo szeroki uśmiech dla Pani :)) Uściski i - wyrazy szacunku! Dobrej nocy.
Zgred napisał/a 11 października 2021 o 22:11:
Poleciałbym Ci ja na Nowy Świat, ale groziłoby to Latarnikiem 2021.
Poleciałbym Ci ja na Nowy Świat, ale groziłoby to Latarnikiem 2021.
Magda Z. napisał/a 11 października 2021 o 20:24:
Jakie miłe! Jakie wzruszające! Jakie WSPOMNIENIOWE! Sam smak. Po dwóch godzinach lektury, jestem już za połową, gdyż wprost połykam tę drugą część. Koniec zbliża się - niestety - nieuchronnie. (Rzecz jasna, nic nie stoi na przeszkodzie, żebym poczytała sobie potem jeszcze raz, powolutku i delektując się). Po haśle "Pascal", przyznaję, że i owszem, przeczytałam w dość wczesnej młodości "Myśli" Pascala ( w przekładzie Boya).
Jakie miłe! Jakie wzruszające! Jakie WSPOMNIENIOWE! Sam smak. Po dwóch godzinach lektury, jestem już za połową, gdyż wprost połykam tę drugą część. Koniec zbliża się - niestety - nieuchronnie. (Rzecz jasna, nic nie stoi na przeszkodzie, żebym poczytała sobie potem jeszcze raz, powolutku i delektując się). Po haśle "Pascal", przyznaję, że i owszem, przeczytałam w dość wczesnej młodości "Myśli" Pascala ( w przekładzie Boya).
Zgred napisał/a 11 października 2021 o 20:21:
W bonito można już zamawiać z deklarowaną możliwością odbioru czternastego, w czwartek.
W bonito można już zamawiać z deklarowaną możliwością odbioru czternastego, w czwartek.
Dewajtis z Warszawa napisał/a 11 października 2021 o 19:34:
Spieszę z wiadomością, że "Na Jowisza 2" jest już na półce w Empiku na Nowym Świecie w Warszawie. Właśnie nabyłam, jadę metrem i czytam! (Jeśli Administracja uzna to za kryptoreklamę sieci Empik, to bardzo proszę nie publikować;)
Spieszę z wiadomością, że "Na Jowisza 2" jest już na półce w Empiku na Nowym Świecie w Warszawie. Właśnie nabyłam, jadę metrem i czytam! (Jeśli Administracja uzna to za kryptoreklamę sieci Empik, to bardzo proszę nie publikować;)
Magda Z. napisał/a 11 października 2021 o 18:06:
Aaa! Cóż widzę, ledwo zaczynając kartkować: Nie dość, że na okładce i nie dość że na regale, to jeszcze i na kartach książki! Mało tego, że nie - nieudany to jeszcze "Dawno nie dostałam tak udanego i wzruszającego prezentu". Bardzo dziękuję! Jaki to miły gest z Pani strony! Zdjęcie pokazałam prawie wszystkim współpracownikom, którzy się akurat napatoczyli. (I wracam do czytania - trochę się przestraszyłam zaglądając pod hasło listy, że nie ma w tym temacie obiecanych opowieści - ale przecież są, wielce obiecujące). Uściski:))
Aaa! Cóż widzę, ledwo zaczynając kartkować: Nie dość, że na okładce i nie dość że na regale, to jeszcze i na kartach książki! Mało tego, że nie - nieudany to jeszcze "Dawno nie dostałam tak udanego i wzruszającego prezentu". Bardzo dziękuję! Jaki to miły gest z Pani strony! Zdjęcie pokazałam prawie wszystkim współpracownikom, którzy się akurat napatoczyli. (I wracam do czytania - trochę się przestraszyłam zaglądając pod hasło listy, że nie ma w tym temacie obiecanych opowieści - ale przecież są, wielce obiecujące). Uściski:))
Sowa P. napisał/a 11 października 2021 o 17:34:
A więc jednak non omnis moriar. Ostanie się po mnie... korbol z fetą!!
A więc jednak non omnis moriar. Ostanie się po mnie... korbol z fetą!!
Gosia z Poznań napisał/a 10 października 2021 o 20:10:
Droga Pani Małgorzato! Brałam niedawno udział w Erasmusie na Węgrzech i rodzina, u której mieszkałam, znała dwóch polskich pisarzy - Sienkiewicza i Panią. Matka tamtejsza posiadała nawet węgierską kopię "Kłamczuchy". Była więc rozmowa o Pani namiastką domu w obcym mieście :) Ściskam jesiennie!
Droga Pani Małgorzato! Brałam niedawno udział w Erasmusie na Węgrzech i rodzina, u której mieszkałam, znała dwóch polskich pisarzy - Sienkiewicza i Panią. Matka tamtejsza posiadała nawet węgierską kopię "Kłamczuchy". Była więc rozmowa o Pani namiastką domu w obcym mieście :) Ściskam jesiennie!
kris napisał/a 10 października 2021 o 16:50:
Jakie wspaniale wiesci i cudne zdjecia! "Jowisza 2" juz zamowilam, ciekawe, kiedy dotrze na moja Wyspe... Pozdrawiam slonecznie!
Jakie wspaniale wiesci i cudne zdjecia! "Jowisza 2" juz zamowilam, ciekawe, kiedy dotrze na moja Wyspe... Pozdrawiam slonecznie!
Gio napisał/a 10 października 2021 o 14:12:
Anno Cecylio, ja kupiłam "Jowisza 2" przez Internet w Empiku. Nie wiem, jak w księgarniach stacjonarnych, ale w sklepie online jest dostępny, wysyłają w ciągu 24 godzin od złożenia zamówienia.
Anno Cecylio, ja kupiłam "Jowisza 2" przez Internet w Empiku. Nie wiem, jak w księgarniach stacjonarnych, ale w sklepie online jest dostępny, wysyłają w ciągu 24 godzin od złożenia zamówienia.
Anna Cecylia napisał/a 10 października 2021 o 10:26:
Dzień dobry, czy ja dobrze zrozumiałam, że można już gdzieś nabyć Jowisza 2? Proszę o wskazówki gdzie i jak to zrobić. Wydawało mi się, że do premiery jeszcze kilka dni. Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Torunia!
Dzień dobry, czy ja dobrze zrozumiałam, że można już gdzieś nabyć Jowisza 2? Proszę o wskazówki gdzie i jak to zrobić. Wydawało mi się, że do premiery jeszcze kilka dni. Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Torunia!
mama Isi napisał/a 9 października 2021 o 21:42:
Wspaniale grał Kyohei Sorita!
Wspaniale grał Kyohei Sorita!
Tatiana napisał/a 9 października 2021 o 21:04:
Droga MM i Drodzy Księgowi! Też oglądam Konkurs Chopinowski w każdej wolnej chwili (rzeczywiście Chińczyk w okularach świetny). Narazie najbardziej mi się podoba Michelle Candotti z Włoch. Czekam na Jowisza 2 i żeby umilić sobie czas oczekiwania czytam Brulion Bebe B. Pozdrawiam Tatiana
Droga MM i Drodzy Księgowi! Też oglądam Konkurs Chopinowski w każdej wolnej chwili (rzeczywiście Chińczyk w okularach świetny). Narazie najbardziej mi się podoba Michelle Candotti z Włoch. Czekam na Jowisza 2 i żeby umilić sobie czas oczekiwania czytam Brulion Bebe B. Pozdrawiam Tatiana
Zgred napisał/a 9 października 2021 o 16:54:
On jest tu
On jest tu
Jane z Łódź napisał/a 9 października 2021 o 09:09:
Dzień dobry! Rozmarynie, skąd cytat? Bardzo mi trafił do serca… Ja jeszcze oczekuję na „Jowisza”, ale już widzę, że będzie pięknie (dzięki Gio, lubię takie mini przecieki podgrzewające atmosferę). Biedronko, słuchałam wykonań w pierwszym etapie w miarę możliwości czasowych, podobał mi się występ jednego z Chińczyków, ale nie zapamiętałam nazwiska (był w okularach). Życzę udanej soboty przy pracy lub wypoczynku, u nas słońce. PS czas oczekiwania wypełniam czytaniem wspomnień Zofii z Odrowąż-Pieniążków Skąpskiej
Dzień dobry! Rozmarynie, skąd cytat? Bardzo mi trafił do serca… Ja jeszcze oczekuję na „Jowisza”, ale już widzę, że będzie pięknie (dzięki Gio, lubię takie mini przecieki podgrzewające atmosferę). Biedronko, słuchałam wykonań w pierwszym etapie w miarę możliwości czasowych, podobał mi się występ jednego z Chińczyków, ale nie zapamiętałam nazwiska (był w okularach). Życzę udanej soboty przy pracy lub wypoczynku, u nas słońce. PS czas oczekiwania wypełniam czytaniem wspomnień Zofii z Odrowąż-Pieniążków Skąpskiej
Kasztanowłosa napisał/a 9 października 2021 o 08:35:
Też słucham Konkursu kiedy tylko się da. ;) Właściwie zaczęłam słuchać już od Eliminacji w lipcu i jestem stale zachwycona. Biedronko, co do mundialu - zgadzam się w pełni!
Też słucham Konkursu kiedy tylko się da. ;) Właściwie zaczęłam słuchać już od Eliminacji w lipcu i jestem stale zachwycona. Biedronko, co do mundialu - zgadzam się w pełni!
Zgred napisał/a 8 października 2021 o 21:52:
Kopcąca Zapiekanka Kopców?
Kopcąca Zapiekanka Kopców?
Gio - wiadomość prywatna cd. napisał/a 8 października 2021 o 16:27:
Kalendarz 1939 - Poruszające zetknięcie z Historią, fizyczne, a zarazem metafizyczne. Dziękuję za tę opowieść. Ona jest jak brakujący element układanki. Nigdy nie miałam pokusy, żeby czytać "Kalamburkę" od końca (a czytałam ją nie jeden raz), ale ta opowieść to jest taki "klik" domykający całość. "Tubylec!" - pyszne!!! :-))))))))))))) Nowa nazwa Zapiekanki Kopciuszka - rewelacja! :-)))))))))))))
Kalendarz 1939 - Poruszające zetknięcie z Historią, fizyczne, a zarazem metafizyczne. Dziękuję za tę opowieść. Ona jest jak brakujący element układanki. Nigdy nie miałam pokusy, żeby czytać "Kalamburkę" od końca (a czytałam ją nie jeden raz), ale ta opowieść to jest taki "klik" domykający całość. "Tubylec!" - pyszne!!! :-))))))))))))) Nowa nazwa Zapiekanki Kopciuszka - rewelacja! :-)))))))))))))
Justyna z Brodnica napisał/a 8 października 2021 o 13:59:
Dzień dobry, a ja cierpliwie czekam na mij egzemplarz, który zamówiłam już dawno. Słucham Konkursu Chopinowskiego, ale moja wrażliwość muzyczna nie starcza niestety na to, by znaleźć faworyta. Niemniej jednak jest to wyjątkowe wydarzenie. Dobrego weekendu dla wszystkich
Dzień dobry, a ja cierpliwie czekam na mij egzemplarz, który zamówiłam już dawno. Słucham Konkursu Chopinowskiego, ale moja wrażliwość muzyczna nie starcza niestety na to, by znaleźć faworyta. Niemniej jednak jest to wyjątkowe wydarzenie. Dobrego weekendu dla wszystkich
mama Isi napisał/a 8 października 2021 o 13:51:
Zazdroszczę, Biedronko, wspaniałych przeżyć. Też każdą wolną chwilę słucham konkursowych przesłuchań. Ale tego, że wysokie jury nie przepuściło do II etapu Joanny Goranko - o, tego im nie daruję.
Zazdroszczę, Biedronko, wspaniałych przeżyć. Też każdą wolną chwilę słucham konkursowych przesłuchań. Ale tego, że wysokie jury nie przepuściło do II etapu Joanny Goranko - o, tego im nie daruję.
Zgred napisał/a 8 października 2021 o 09:55:
Jest inny świat
Jest inny świat
aknordeiB napisał/a 8 października 2021 o 01:40:
A ja biegnę po swój egzemplarz Jowisza2 jutro! :) Póki co, ekscytuję się Konkursem Chopinowskim, wieczorami śmigam na ul. Jasną. I to naprawdę cudowne i niezapomniane przeżycie- uczestniczyć w przesłuchaniach live! Atmosfera w Filharmonii Narodowej wyjątkowa, magiczna. Spośród usłyszanych przeze mnie na żywo artystów, faworytem jest Bruce Xiaoyu Liu z Kanady, właśnie zakwalifikował się on do drugiego etapu. Z wysłuchanych transmisji: bardzo mi się podobał Arsenii Mun; z polskich artystów- Marcin Wieczorek. Obaj również przeszli do kolejnej tury. Z kobiecego grona zachwyciły mnie Japonki- Aimi Kobayashi- jak na moje ucho- bardzo dojrzała artystycznie od ostatniego konkursu. I młodziutka Miyu Shindo!- ta, choć mimicznie mocno ekspresyjna, grała subtelnie i poetycznie. A czy DUA wsłuchuje się w konkursowe występy? A Księgowi...? Bardzo ciekawa jestem Waszych wrażeń, opinii o uczestnikach. Rozgadałam się: podejrzewam, że konkurs wywołuje we mnie właśnie takie emocje, jakie w niektórych wzbudza mundial. :)
A ja biegnę po swój egzemplarz Jowisza2 jutro! :) Póki co, ekscytuję się Konkursem Chopinowskim, wieczorami śmigam na ul. Jasną. I to naprawdę cudowne i niezapomniane przeżycie- uczestniczyć w przesłuchaniach live! Atmosfera w Filharmonii Narodowej wyjątkowa, magiczna. Spośród usłyszanych przeze mnie na żywo artystów, faworytem jest Bruce Xiaoyu Liu z Kanady, właśnie zakwalifikował się on do drugiego etapu. Z wysłuchanych transmisji: bardzo mi się podobał Arsenii Mun; z polskich artystów- Marcin Wieczorek. Obaj również przeszli do kolejnej tury. Z kobiecego grona zachwyciły mnie Japonki- Aimi Kobayashi- jak na moje ucho- bardzo dojrzała artystycznie od ostatniego konkursu. I młodziutka Miyu Shindo!- ta, choć mimicznie mocno ekspresyjna, grała subtelnie i poetycznie. A czy DUA wsłuchuje się w konkursowe występy? A Księgowi...? Bardzo ciekawa jestem Waszych wrażeń, opinii o uczestnikach. Rozgadałam się: podejrzewam, że konkurs wywołuje we mnie właśnie takie emocje, jakie w niektórych wzbudza mundial. :)
Zoska napisał/a 7 października 2021 o 21:20:
Mam i ja. Dziękuję!!! Jak to dobrze, że chce Pani z nami pobyć, ja też, i to bardzo, lubię z Panią być. Dwie pracowite Mrówki-Autorki na róży :) Nie wiem czy taki zamiar był ale tak to sobie wymyśliłam. Z przytupem Mazowieckim - Zośka
Mam i ja. Dziękuję!!! Jak to dobrze, że chce Pani z nami pobyć, ja też, i to bardzo, lubię z Panią być. Dwie pracowite Mrówki-Autorki na róży :) Nie wiem czy taki zamiar był ale tak to sobie wymyśliłam. Z przytupem Mazowieckim - Zośka
Rozmaryn z Łódź napisał/a 7 października 2021 o 20:11:
"To, co nazywamy zapominaniem pojawia się wówczas, gdy grupa ludzi zaniedba […] przekazanie następnym pokoleniom tego, co sama wie o przeszłości. Im więcej pamięci, tym lepiej dla walki z zapomnieniem. Pozwólmy nadal mnożyć się nagromadzonym faktom dotyczącym przeszłości. Niech wzbiera strumień książek i monografii, nawet jeśli miałyby one być czytane przez specjalistów. Niech nieprzeczytane egzemplarze zalegają półki wielu bibliotek, aby w wypadku ich zniszczenia czy usunięcia przetrwały pozostałe. Aby ci, którzy tego chcą, mogli się dowiedzieć, że ta konkretna osoba żyła naprawdę, że określone wydarzenia naprawdę miały miejsce, że ta oto interpretacja nie jest jedyna. Nigdy więc dosyć pamięci – niech ona stanie na drodze agentom zapomnienia, niszczarkom dokumentów, mordercom pamięci, poprawiaczom encyklopedii, konspiratorom milczenia […] tym, którzy jak w pięknym epizodzie Kundery, mogą aerografem usunąć człowieka z fotografii tak, że zostaje z niego tylko kapelusz."
"To, co nazywamy zapominaniem pojawia się wówczas, gdy grupa ludzi zaniedba […] przekazanie następnym pokoleniom tego, co sama wie o przeszłości. Im więcej pamięci, tym lepiej dla walki z zapomnieniem. Pozwólmy nadal mnożyć się nagromadzonym faktom dotyczącym przeszłości. Niech wzbiera strumień książek i monografii, nawet jeśli miałyby one być czytane przez specjalistów. Niech nieprzeczytane egzemplarze zalegają półki wielu bibliotek, aby w wypadku ich zniszczenia czy usunięcia przetrwały pozostałe. Aby ci, którzy tego chcą, mogli się dowiedzieć, że ta konkretna osoba żyła naprawdę, że określone wydarzenia naprawdę miały miejsce, że ta oto interpretacja nie jest jedyna. Nigdy więc dosyć pamięci – niech ona stanie na drodze agentom zapomnienia, niszczarkom dokumentów, mordercom pamięci, poprawiaczom encyklopedii, konspiratorom milczenia […] tym, którzy jak w pięknym epizodzie Kundery, mogą aerografem usunąć człowieka z fotografii tak, że zostaje z niego tylko kapelusz."
Gio - wiadomość prywatna napisał/a 7 października 2021 o 17:39:
Droga Ulubiona Autorko, piszę prywatnie, żeby nie psuć przyjemności tym, którzy nie mają jeszcze "Jowisza 2"; a ja - szczęśliwa - podczytuję sobie i: DRUKARNIA - och, jak Pani zazdroszczę tych dwóch miesięcy! mnie czegoś takiego właśnie brak w moim wykształceniu edytorskim. DZIADEK - przepiękne, wzruszające, radosne, pełne dobrych uczuć (ale nie ckliwe)! Te karteczki narzeczeńskie - jakie to ładne i szlachetne. A ta ostatnia - bomba! :-D FIRANKI - widzę to! widzę oczyma wyobraźni; niemal jak kiedyś u nas w domu, kiedy chodził ksiądz po kolędzie i przyszedł duuuużo za wcześnie. :-D GEN OGRODNICZY - jak pięknie Pani to opisała, plastycznie, żywo! szare płótno... codzienny mały trud... codzienny mały cud.
Droga Ulubiona Autorko, piszę prywatnie, żeby nie psuć przyjemności tym, którzy nie mają jeszcze "Jowisza 2"; a ja - szczęśliwa - podczytuję sobie i: DRUKARNIA - och, jak Pani zazdroszczę tych dwóch miesięcy! mnie czegoś takiego właśnie brak w moim wykształceniu edytorskim. DZIADEK - przepiękne, wzruszające, radosne, pełne dobrych uczuć (ale nie ckliwe)! Te karteczki narzeczeńskie - jakie to ładne i szlachetne. A ta ostatnia - bomba! :-D FIRANKI - widzę to! widzę oczyma wyobraźni; niemal jak kiedyś u nas w domu, kiedy chodził ksiądz po kolędzie i przyszedł duuuużo za wcześnie. :-D GEN OGRODNICZY - jak pięknie Pani to opisała, plastycznie, żywo! szare płótno... codzienny mały trud... codzienny mały cud.
Gio napisał/a 7 października 2021 o 10:33:
Już go mam też!!! I się napawam, chociaż nie w pełni; na razie głównie organoleptycznie, bo lekturę muszę rozłożyć na rozsądne porcje (praca w pierwszej kolejności). Nowy "Jowisz" pachnie rzeczywiście świeżutko i pięknie, rozwesela już samym widokiem (kocham Bobcia!), a okładka jest taka milutka w dotyku, że domaga się głaskania. :-) Lubię takie doznania!
Już go mam też!!! I się napawam, chociaż nie w pełni; na razie głównie organoleptycznie, bo lekturę muszę rozłożyć na rozsądne porcje (praca w pierwszej kolejności). Nowy "Jowisz" pachnie rzeczywiście świeżutko i pięknie, rozwesela już samym widokiem (kocham Bobcia!), a okładka jest taka milutka w dotyku, że domaga się głaskania. :-) Lubię takie doznania!
Patrycja z Toruń napisał/a 6 października 2021 o 17:59:
Dzień dobry, gdzie podziała się zakładka e-kartki? Dodatkowo chciałabym dowiedzieć się, jakich tematów dot. stworzone przez Panią e-kartki. Z wyrazami szacunku, Patrycja
Dzień dobry, gdzie podziała się zakładka e-kartki? Dodatkowo chciałabym dowiedzieć się, jakich tematów dot. stworzone przez Panią e-kartki. Z wyrazami szacunku, Patrycja
Anna Cecylia napisał/a 6 października 2021 o 09:33:
Dzień dobry, jeszcze latem premiera drugiego Jowisza wydawała mi się tak odległa a to już za kilka dni. Jakże się cieszę i tak jak większość gości tutaj nie mogę się doczekać. Podejrzewam że wszyscy pochłonięci lektura zapomnimy o całej reszcie, uczniowie nie przygotują się do lekcji, studenci nie zrobią notatek, pracownicy będą czytać ukradkiem gdzie kto może a emeryci nie wypielą grządek na działce 🙂 Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, jesteście bardzo pozytywną grupą ludzi, do której chce się wracać. Wracam tu zawsze jak tylko mogę, bo zawsze ktoś napisze coś zabawnego czy pokrzepiającego.
Dzień dobry, jeszcze latem premiera drugiego Jowisza wydawała mi się tak odległa a to już za kilka dni. Jakże się cieszę i tak jak większość gości tutaj nie mogę się doczekać. Podejrzewam że wszyscy pochłonięci lektura zapomnimy o całej reszcie, uczniowie nie przygotują się do lekcji, studenci nie zrobią notatek, pracownicy będą czytać ukradkiem gdzie kto może a emeryci nie wypielą grządek na działce 🙂 Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, jesteście bardzo pozytywną grupą ludzi, do której chce się wracać. Wracam tu zawsze jak tylko mogę, bo zawsze ktoś napisze coś zabawnego czy pokrzepiającego.
Aleksandra z Łódź napisał/a 4 października 2021 o 21:18:
Na Jowisza;), Jowisz 2 - toż ci niespodzianka. Pani Małgorzato, czy zdaje sobie Pani sprawę, jak umili nam to długie, zachmurzone, jesienne wieczory. Aż łza mi się zakręciła z radości. Dziękuję serdecznie; KOCHAM od 30 lat niezmiennie.
Na Jowisza;), Jowisz 2 - toż ci niespodzianka. Pani Małgorzato, czy zdaje sobie Pani sprawę, jak umili nam to długie, zachmurzone, jesienne wieczory. Aż łza mi się zakręciła z radości. Dziękuję serdecznie; KOCHAM od 30 lat niezmiennie.
mama Isi napisał/a 4 października 2021 o 19:26:
Zaczął się XVIII Konkurs Chopinowski!
Zaczął się XVIII Konkurs Chopinowski!
mama Isi napisał/a 4 października 2021 o 17:51:
Ach, prawie można się już ustawiać w dołkach startowych do księgarni! Piękna to chwila! Po ostatnich przygodach jakoś straciłam ochotę do zamawiania przedpremierowego. Ostatnio Isiątka były na szkolnej wycieczce na Kaszubach i przywiozły stamtąd zdjęcie m.in. z pytonem. Zapewne kaszubskim. To są te rozkosze globalizmu.
Ach, prawie można się już ustawiać w dołkach startowych do księgarni! Piękna to chwila! Po ostatnich przygodach jakoś straciłam ochotę do zamawiania przedpremierowego. Ostatnio Isiątka były na szkolnej wycieczce na Kaszubach i przywiozły stamtąd zdjęcie m.in. z pytonem. Zapewne kaszubskim. To są te rozkosze globalizmu.
Anette napisał/a 4 października 2021 o 17:01:
Cudowna wiadomość! Teraz ja również oczekuję na mojego kuriera z Jowiszem 2 :)
Cudowna wiadomość! Teraz ja również oczekuję na mojego kuriera z Jowiszem 2 :)
KC Patrycja z Katowice (wcześniej: Zelów) napisał/a 3 października 2021 o 20:36:
Bardzo się cieszę, że będzie druga część książki uzupełniająca Jezycjadę. Po przeczytaniu pierwszej części zdałam sobie sprawę jak mało już pamiętam po tylu latach, mimo że cały cykl przeczytałam kilka razy, dlatego obecnie odświeżam sobie z miłą chęcią Jeżycjadę, dziś skończyłam czytać "Córkę Robrojka" Pozdrawiam serdecznie! PS Patrycja, która nie lubi Pana Tadeusza.
Bardzo się cieszę, że będzie druga część książki uzupełniająca Jezycjadę. Po przeczytaniu pierwszej części zdałam sobie sprawę jak mało już pamiętam po tylu latach, mimo że cały cykl przeczytałam kilka razy, dlatego obecnie odświeżam sobie z miłą chęcią Jeżycjadę, dziś skończyłam czytać "Córkę Robrojka" Pozdrawiam serdecznie! PS Patrycja, która nie lubi Pana Tadeusza.
Mimi M napisał/a 2 października 2021 o 22:56:
Mmmmm!! :)
Mmmmm!! :)
aknordeiB napisał/a 1 października 2021 o 22:20:
Gratuluję Autorce i Współautorce! Tak mi się zdawało, że do października to jeszcze- ho, ho!- dużo czasu, a tu proszę: lada moment będzie można capnąć Jowisza i poczytać. Jesień zapowiada się wspaniale! (Jowisz, Chopin, i jeszcze wiele innych atrakcji). Na obrazek p. Fąfrowicza patrzę zazdrośnie, cudny jest. Serdeczności.
Gratuluję Autorce i Współautorce! Tak mi się zdawało, że do października to jeszcze- ho, ho!- dużo czasu, a tu proszę: lada moment będzie można capnąć Jowisza i poczytać. Jesień zapowiada się wspaniale! (Jowisz, Chopin, i jeszcze wiele innych atrakcji). Na obrazek p. Fąfrowicza patrzę zazdrośnie, cudny jest. Serdeczności.
Magda Z. napisał/a 1 października 2021 o 19:59:
I ja się cieszę, i ja gratuluję! A może znów uda się poczytać przedpremierowo? (Jowisz 2 zamówiony ze stosownym wyprzedzeniem). A jeśli nawet nie, to i tak już niedaleczko i już niebawem. I jeszcze się cieszę, a nawet może troszkę jestem dumna, że szklana Geniusia znalazła swoje miejsce na tylu zdjęciach i w tylu wpisach. I na regale, i na okładce! To chyba jednak nie był nieudany prezent;) Serdeczności dla DUA i dla wszystkich!
I ja się cieszę, i ja gratuluję! A może znów uda się poczytać przedpremierowo? (Jowisz 2 zamówiony ze stosownym wyprzedzeniem). A jeśli nawet nie, to i tak już niedaleczko i już niebawem. I jeszcze się cieszę, a nawet może troszkę jestem dumna, że szklana Geniusia znalazła swoje miejsce na tylu zdjęciach i w tylu wpisach. I na regale, i na okładce! To chyba jednak nie był nieudany prezent;) Serdeczności dla DUA i dla wszystkich!
AleksandraG napisał/a 1 października 2021 o 17:12:
Jakie cudowne wieści! I jak pięknie Jowisz komponuje się z jesiennym bukietem. Już się cieszę na smakowitą (telefon poprawił na znakomitą - wie co robi 😉) lekturę. Jesienne pozdrowienia🙂
Jakie cudowne wieści! I jak pięknie Jowisz komponuje się z jesiennym bukietem. Już się cieszę na smakowitą (telefon poprawił na znakomitą - wie co robi 😉) lekturę. Jesienne pozdrowienia🙂
Bożena napisał/a 1 października 2021 o 16:24:
I my cieszymy się bardzo! Apetyczna księga w pięknej kompozycji cieszy oczy. I taki miły dreszczyk, że to już, już zaraz, i w naszych rękach... Gratulacje dla Pań Autorek.
I my cieszymy się bardzo! Apetyczna księga w pięknej kompozycji cieszy oczy. I taki miły dreszczyk, że to już, już zaraz, i w naszych rękach... Gratulacje dla Pań Autorek.
atena napisał/a 1 października 2021 o 15:20:
Piękny widok! Książka, szufladki, Gieniusia, Fąfrowicz, kwiatki i cała reszta. Gratulacje!!!
Piękny widok! Książka, szufladki, Gieniusia, Fąfrowicz, kwiatki i cała reszta. Gratulacje!!!
Zgred napisał/a 1 października 2021 o 13:21:
Ooh baby, she's got it. / DUA jest wyrazicielem.
Ooh baby, she's got it. / DUA jest wyrazicielem.
Zgred napisał/a 29 września 2021 o 12:18:
Wczoraj widziałem nić babiego lata. Napięcie rośnie.
Wczoraj widziałem nić babiego lata. Napięcie rośnie.
Mimi M napisał/a 28 września 2021 o 23:13:
Złota polska jesień "staje się" na naszych oczach :) każdego dnia możemy podziwiać, jak barwy lata przeradzaja się w barwy jesieni. Coś pięknego! :) pozdrawiam wszystkich jesiennie prosto z polskiego bieguna ciepła:)
Złota polska jesień "staje się" na naszych oczach :) każdego dnia możemy podziwiać, jak barwy lata przeradzaja się w barwy jesieni. Coś pięknego! :) pozdrawiam wszystkich jesiennie prosto z polskiego bieguna ciepła:)
Justyna z Brodnica napisał/a 28 września 2021 o 22:06:
W okolicach Brodnicy również jesień w najpiękniejszej odsłonie. Aż chce się działać.
W okolicach Brodnicy również jesień w najpiękniejszej odsłonie. Aż chce się działać.
Anette napisał/a 28 września 2021 o 16:22:
Im bliżej premiery Jowisza 2 tym z większą niecierpliwością oczekuję na wpisy Pani Małgosi. Może kolejny to już będzie zdjęcie gotowej książki? PS. w Małopolsce piękna złota jesień, oby trwała jak najdłużej!
Im bliżej premiery Jowisza 2 tym z większą niecierpliwością oczekuję na wpisy Pani Małgosi. Może kolejny to już będzie zdjęcie gotowej książki? PS. w Małopolsce piękna złota jesień, oby trwała jak najdłużej!
Antonina z Poznań napisał/a 26 września 2021 o 19:43:
Dobry wieczór! Czy wiadomo już czy będzie spotkanie na żywo w Poznaniu z okazji Jowisza 2? Byłabym bardzo zainteresowana:)) Pozdrawiam, miłego dnia!
Dobry wieczór! Czy wiadomo już czy będzie spotkanie na żywo w Poznaniu z okazji Jowisza 2? Byłabym bardzo zainteresowana:)) Pozdrawiam, miłego dnia!
Gabriela napisał/a 24 września 2021 o 20:32:
Cześć i czołem! Znają to powitanie wszyscy czytelnicy Jeżycjady. Trzymajmy się zdrowo w tej niezdrowej sytuacji i czasie niepewnym. Poczytałam trochę wpisów Gości i zaraz świat Borejkowy się otworzył. Pozdrawiam serdecznie
Cześć i czołem! Znają to powitanie wszyscy czytelnicy Jeżycjady. Trzymajmy się zdrowo w tej niezdrowej sytuacji i czasie niepewnym. Poczytałam trochę wpisów Gości i zaraz świat Borejkowy się otworzył. Pozdrawiam serdecznie
Józefina napisał/a 24 września 2021 o 14:21:
Witam serdeczno-jesiennie! Zawsze, gdy mi się robi zbyt mgliście na duszy, pamiętam o miejscu, od którego bije wiele pogody i uśmiechu! Oczywiście mowa tu o internetowej Krainie Musierowiczowej. Pokrzepiłam się przeczytaniem kilku wpisów, odświeżyłam w sobie gotowość do "carpe diem!" i powoli ładuję baterie do przemalowywania szarych dni w twórcze, wesołe czasy! W oczekiwaniu na apetycznie zapowiadane "Na Jowisza 2!" podczytuję wiersze Pana Stanisława Barańczaka i jakoś przędę żywot na skraju września i października. Pozdrawiam wszystkie Księgowe Istoty i życzę ciepłobarwnej Jesieni!
Witam serdeczno-jesiennie! Zawsze, gdy mi się robi zbyt mgliście na duszy, pamiętam o miejscu, od którego bije wiele pogody i uśmiechu! Oczywiście mowa tu o internetowej Krainie Musierowiczowej. Pokrzepiłam się przeczytaniem kilku wpisów, odświeżyłam w sobie gotowość do "carpe diem!" i powoli ładuję baterie do przemalowywania szarych dni w twórcze, wesołe czasy! W oczekiwaniu na apetycznie zapowiadane "Na Jowisza 2!" podczytuję wiersze Pana Stanisława Barańczaka i jakoś przędę żywot na skraju września i października. Pozdrawiam wszystkie Księgowe Istoty i życzę ciepłobarwnej Jesieni!
Aka z Łodzi napisał/a 23 września 2021 o 01:43:
W czasie przymusowego leżenia w łóżku człowiek ma więcej czasu na przeczytanie jeszcze raz połowy Jeżycjady i zauważyłam, że Dziuba jednak ma imię: Jarek (Czarna Polewka str. 44). Tak mi się coś zdawało, a nigdy nie było okazji sprawdzić. To tak a propos Na Jowisza. Pozdrawiam serdecznie i śpiesznie donoszę, że już mi lepiej.
W czasie przymusowego leżenia w łóżku człowiek ma więcej czasu na przeczytanie jeszcze raz połowy Jeżycjady i zauważyłam, że Dziuba jednak ma imię: Jarek (Czarna Polewka str. 44). Tak mi się coś zdawało, a nigdy nie było okazji sprawdzić. To tak a propos Na Jowisza. Pozdrawiam serdecznie i śpiesznie donoszę, że już mi lepiej.
atena napisał/a 21 września 2021 o 17:35:
Mamo Isi, moze to lepiej ze kuna nie przyszla w czasie snu. Ogladam sobie spotkanie i sie nim wciaz ciesze, tyle w nim ciepla. Czekam na ksiazki juz 71 dni, chyba jaks kuna je zezarla.
Mamo Isi, moze to lepiej ze kuna nie przyszla w czasie snu. Ogladam sobie spotkanie i sie nim wciaz ciesze, tyle w nim ciepla. Czekam na ksiazki juz 71 dni, chyba jaks kuna je zezarla.
Joanna z Strzeniówka napisał/a 21 września 2021 o 14:25:
Dzień dobry, Pani Małgorzato. Jak wielu przede mną i za mną, powiem krótko , że Jeżycjada jest ze mną od bardzo wczesnej młodości. Czekam na następne Pani książki z utęsknieniem. Wiadomość, że Chucherko padło ofiarą koronawirusa zmartwiła mnie bardzo. Proszę uwzględnić info, że koronę można przechorować i wyzdrowieć- jestem tego przykładem( przechorowałam- przebieg łagodny), więc może jednak Chucherko też wyzdrowieje i jednak pokaże swoje oblicze?? Czekam z nadzieją na pozytywny finał pandemii. Proszę się nie poddawać. Usychająca z tęsknoty i wierna czytelniczka. Ps. Oczywiście Jowisza też czytałam i kupię następnego, jednak z Pani bohaterami i bohaterkami jestem zżyta jak z rodziną, dlatego odliczam zawsze dni do premiery następnej książki. Pozdrawiam serdecznie i czekam. Joanna Szulborska
Dzień dobry, Pani Małgorzato. Jak wielu przede mną i za mną, powiem krótko , że Jeżycjada jest ze mną od bardzo wczesnej młodości. Czekam na następne Pani książki z utęsknieniem. Wiadomość, że Chucherko padło ofiarą koronawirusa zmartwiła mnie bardzo. Proszę uwzględnić info, że koronę można przechorować i wyzdrowieć- jestem tego przykładem( przechorowałam- przebieg łagodny), więc może jednak Chucherko też wyzdrowieje i jednak pokaże swoje oblicze?? Czekam z nadzieją na pozytywny finał pandemii. Proszę się nie poddawać. Usychająca z tęsknoty i wierna czytelniczka. Ps. Oczywiście Jowisza też czytałam i kupię następnego, jednak z Pani bohaterami i bohaterkami jestem zżyta jak z rodziną, dlatego odliczam zawsze dni do premiery następnej książki. Pozdrawiam serdecznie i czekam. Joanna Szulborska
KokoszaNel z Grzęda napisał/a 19 września 2021 o 18:39:
Dziękuję za urocze spotkanie - wywiad on-line! Mamo Isi - sennik rzecze, że kuna jest ostrzeżeniem przed złodziejami i oszustami, którzy wzięli Cię na cel. Zatem - nie żałuj!
Dziękuję za urocze spotkanie - wywiad on-line! Mamo Isi - sennik rzecze, że kuna jest ostrzeżeniem przed złodziejami i oszustami, którzy wzięli Cię na cel. Zatem - nie żałuj!
Marta F z Oborniki napisał/a 19 września 2021 o 17:44:
Dzień dobry, Dzisiejszym wpisem debiutuję u Pani w Księdze Gości. Niby debiut ale tak naprawdę jestem z Panią i Pani twórczością od lat. Pani książki nieustannie mnie kształtują, rozwijają. Czuję, że dzięki Pani tekstom mogę być lepszą wersją siebie. DZIĘKUJĘ.
Dzień dobry, Dzisiejszym wpisem debiutuję u Pani w Księdze Gości. Niby debiut ale tak naprawdę jestem z Panią i Pani twórczością od lat. Pani książki nieustannie mnie kształtują, rozwijają. Czuję, że dzięki Pani tekstom mogę być lepszą wersją siebie. DZIĘKUJĘ.
rozmaryn z Łódź napisał/a 19 września 2021 o 13:01:
Droga szanowna Pani Małgorzato, dziękuję za spotkanie z Panią. Dziękuję także Paniom, które to umożliwiły i które uczestniczyły w spotkaniu. Wszyscy jesteśmy spośród "tych, co znają Józefa", a w tym wypadku spośród tych, co kochają twórczość DUA. Jak dobrze mieć taką "grupę wsparcia". Jestem wdzięczna Pani Małgorzacie, że pisze także dla Babć. Jestem babcią i ciągle uczę się nowych rzeczy z Pani książek. Naśladuję też Panią w ciągłym poznawaniu i stosuję Pani zasadę "lubię wiedzieć". Z rozmowy zapamiętałam między innymi tę cudowną myśl, że my - ludzie - jesteśmy świadomością planety. Jest mi też Pani bardzo bliska w widzeniu wielu problemów "z perspektywy Ziemi".
Droga szanowna Pani Małgorzato, dziękuję za spotkanie z Panią. Dziękuję także Paniom, które to umożliwiły i które uczestniczyły w spotkaniu. Wszyscy jesteśmy spośród "tych, co znają Józefa", a w tym wypadku spośród tych, co kochają twórczość DUA. Jak dobrze mieć taką "grupę wsparcia". Jestem wdzięczna Pani Małgorzacie, że pisze także dla Babć. Jestem babcią i ciągle uczę się nowych rzeczy z Pani książek. Naśladuję też Panią w ciągłym poznawaniu i stosuję Pani zasadę "lubię wiedzieć". Z rozmowy zapamiętałam między innymi tę cudowną myśl, że my - ludzie - jesteśmy świadomością planety. Jest mi też Pani bardzo bliska w widzeniu wielu problemów "z perspektywy Ziemi".
mama Isi napisał/a 19 września 2021 o 08:27:
Zgredzie, w tym wypadku słowo ma nawet trzy znaczenia: żelazna obręcz składająca się z dwóch zamykanych części, przytwierdzona do pręgierza, waluta chorwacka i zwierzątko z rodziny łasicowatych. Najbardziej mnie męczy, co by Freud powiedział, gdyby komuś przyśniła się waluta chorwacka.
Zgredzie, w tym wypadku słowo ma nawet trzy znaczenia: żelazna obręcz składająca się z dwóch zamykanych części, przytwierdzona do pręgierza, waluta chorwacka i zwierzątko z rodziny łasicowatych. Najbardziej mnie męczy, co by Freud powiedział, gdyby komuś przyśniła się waluta chorwacka.
Monika z Warszawa napisał/a 18 września 2021 o 22:56:
Pani Małgorzato. Kocham Panią. Mam 47 lat. Jeżycjada towarzyszy mi przez całe moje czytelnicze życie. A kocham książki ponad wszystko! Wracam do Pani książek wciąż i wciąż... Gdybym nie przeczytała Kwiatu kalafiora byłabym bez wątpienia inna osobą. Znacznie...hm... gorszą. Tak sobie myślę, że ma Pani spore zasługi w moim wychowaniu. Przesyłam serdeczności i nisko się kłaniam. Monika Trajda
Pani Małgorzato. Kocham Panią. Mam 47 lat. Jeżycjada towarzyszy mi przez całe moje czytelnicze życie. A kocham książki ponad wszystko! Wracam do Pani książek wciąż i wciąż... Gdybym nie przeczytała Kwiatu kalafiora byłabym bez wątpienia inna osobą. Znacznie...hm... gorszą. Tak sobie myślę, że ma Pani spore zasługi w moim wychowaniu. Przesyłam serdeczności i nisko się kłaniam. Monika Trajda
Zgred napisał/a 18 września 2021 o 22:31:
Mamo Isi, żebyś nie czuła się zlekceważona napiszę, że gdyby mi się przyśniła kuna, to nie wiem, co by na to Freud powiedział, 'cause you know sometimes words have two meanings.
Mamo Isi, żebyś nie czuła się zlekceważona napiszę, że gdyby mi się przyśniła kuna, to nie wiem, co by na to Freud powiedział, 'cause you know sometimes words have two meanings.
Madzia napisał/a 18 września 2021 o 20:09:
Witam, jestem tutaj nowa. Uwielbiam Pani książki. Już nie mogę się doczekać 23. tomu. Chciałam również zapytać czy będzie Pani na Targach Książki w Krakowie? Przesyłam pozdrowienia, Wierna Czytelniczka Madzia
Witam, jestem tutaj nowa. Uwielbiam Pani książki. Już nie mogę się doczekać 23. tomu. Chciałam również zapytać czy będzie Pani na Targach Książki w Krakowie? Przesyłam pozdrowienia, Wierna Czytelniczka Madzia
mama Isi napisał/a 18 września 2021 o 10:10:
Ateno, wrzuciłam na pasek American Goldfinch Song - ślicznie śpiewa ta ptaszyna! Ależ to żółte; nic dziwnego, że myślałaś, iż odlatuje słonecznik. I śpiewa zdecydowanie wesolutko. Kuna nie była łaskawa mi się przyśnić. Czuję się doszczętnie zlekceważona.
Ateno, wrzuciłam na pasek American Goldfinch Song - ślicznie śpiewa ta ptaszyna! Ależ to żółte; nic dziwnego, że myślałaś, iż odlatuje słonecznik. I śpiewa zdecydowanie wesolutko. Kuna nie była łaskawa mi się przyśnić. Czuję się doszczętnie zlekceważona.
Babette napisał/a 17 września 2021 o 20:11:
Dobry wieczór, jeśli można, pragnę dodać drobny wtręcik z zupełnie innej beczki. Otóż, w związku z dzisiejszą, jakże trudną rocznicą, usłyszałam, że prezesem Związku Sybiraków jest pan KORDIAN BOREJKO!
Dobry wieczór, jeśli można, pragnę dodać drobny wtręcik z zupełnie innej beczki. Otóż, w związku z dzisiejszą, jakże trudną rocznicą, usłyszałam, że prezesem Związku Sybiraków jest pan KORDIAN BOREJKO!
atena napisał/a 17 września 2021 o 17:38:
Rajstopki Gieniusi mnie rozczulily. Mamo Isi, ta kocia morda...czy ona ci sie potem snila? Justysiu, zapewne masz racje, to jest czyzyk. (Znaczy, nie wiedziala a powiedziala.) Bardzo sa plochliwe, zdjecie zrobione z domu. Przy pierwszym spotkaniu, bylam przekonana, ze mi slonecznik odlatuje. Wojciku, zapewne to one. Moje sa wesolutkie.
Rajstopki Gieniusi mnie rozczulily. Mamo Isi, ta kocia morda...czy ona ci sie potem snila? Justysiu, zapewne masz racje, to jest czyzyk. (Znaczy, nie wiedziala a powiedziala.) Bardzo sa plochliwe, zdjecie zrobione z domu. Przy pierwszym spotkaniu, bylam przekonana, ze mi slonecznik odlatuje. Wojciku, zapewne to one. Moje sa wesolutkie.
Magda z Radomia napisał/a 17 września 2021 o 15:52:
Dzień dobry Pani Małgorzato. Swojego pierwszego wpisu dokonałam kilka miesięcy temu, mimo że moja przygoda z Jeżycjadą trwa ponad połowę mojego życia. Jestem świeżo po obejrzeniu 'Z miłości do Jeżycjady'. Ma Pani rację, że Jeżycjada nie jest odrealniona, a wystarczy tylko, aby każdy się Starał. Dziękuję za wszystkie mądre myśli i za starania, aby uczynić świat lepszym. Nie mogłam uczestniczyć 'na żywo', ponieważ mam 3-miesięczną córkę i 2-letniego synka. Jak tylko podrosną, będę im czytać Jeżycjadę na głos- tak jak radziła Pani oraz rozmówczynie. Pozdrawiam
Dzień dobry Pani Małgorzato. Swojego pierwszego wpisu dokonałam kilka miesięcy temu, mimo że moja przygoda z Jeżycjadą trwa ponad połowę mojego życia. Jestem świeżo po obejrzeniu 'Z miłości do Jeżycjady'. Ma Pani rację, że Jeżycjada nie jest odrealniona, a wystarczy tylko, aby każdy się Starał. Dziękuję za wszystkie mądre myśli i za starania, aby uczynić świat lepszym. Nie mogłam uczestniczyć 'na żywo', ponieważ mam 3-miesięczną córkę i 2-letniego synka. Jak tylko podrosną, będę im czytać Jeżycjadę na głos- tak jak radziła Pani oraz rozmówczynie. Pozdrawiam
Wójt Wiewiórka napisał/a 17 września 2021 o 12:18:
Może to właśnie czyżyka złotawego widywała F.H.Burnett? Fragment z książki " Leśna Boginka": " Osóbka najbardziej lubiła pewnego ptaszka z żółtym brzuszkiem. Ptaszek przedziwnie śpiewał, i zanim go znalazła wśród gałęzi, przeszła szmat drogi. Później widywała go bardzo często. Był jakiś inny, delikatny i bardzo smutny. Pozostał dla Osóbki tajemnicą, ponieważ nikt go nigdy, oprócz niej, nie widział i nikt nie potrafił powiedzieć, jak ten ptaszek się nazywa. Był mały, okrągły, z czarną aksamitną czapeczką." Dla tych, którzy nie czytali "Leśnej Boginki" wyjaśnienie: Osóbką nazywa Burnett samą siebie w swojej autobiograficznej książce o własnym dzieciństwie. Żółtego ptaszka widywała już w Ameryce, po przeprowadzce z Anglii. Myślę, że ptaszek Ateny pasuje do tego opisu.
Może to właśnie czyżyka złotawego widywała F.H.Burnett? Fragment z książki " Leśna Boginka": " Osóbka najbardziej lubiła pewnego ptaszka z żółtym brzuszkiem. Ptaszek przedziwnie śpiewał, i zanim go znalazła wśród gałęzi, przeszła szmat drogi. Później widywała go bardzo często. Był jakiś inny, delikatny i bardzo smutny. Pozostał dla Osóbki tajemnicą, ponieważ nikt go nigdy, oprócz niej, nie widział i nikt nie potrafił powiedzieć, jak ten ptaszek się nazywa. Był mały, okrągły, z czarną aksamitną czapeczką." Dla tych, którzy nie czytali "Leśnej Boginki" wyjaśnienie: Osóbką nazywa Burnett samą siebie w swojej autobiograficznej książce o własnym dzieciństwie. Żółtego ptaszka widywała już w Ameryce, po przeprowadzce z Anglii. Myślę, że ptaszek Ateny pasuje do tego opisu.
Anette napisał/a 17 września 2021 o 11:07:
Dziękujemy za kolejny przeciek! Jest plan mieszkania! Oczekując z niecierpliwością na Jowisza 2 czytam Jowisza 1 i odkrywam wciąż nowe smaczki i ciekawostki. Gratuluję przyszłym Żonom wśród Księgowych :)
Dziękujemy za kolejny przeciek! Jest plan mieszkania! Oczekując z niecierpliwością na Jowisza 2 czytam Jowisza 1 i odkrywam wciąż nowe smaczki i ciekawostki. Gratuluję przyszłym Żonom wśród Księgowych :)
mama Isi napisał/a 17 września 2021 o 10:34:
Żółtej sukienki Gabrysi nie widzę, natomiast w oczy się rzucają żółte rajstopki Gieniusi. Ach, jeszcze chwila i to cudowne dzieło znajdzie się w naszych rękach! Dzisiaj w nocy zobaczyłam w oknie kuchennym kocią mordę. Otworzyłam myśląc, że to któryś z naszych kotów - ale to była kuna. Która w dodatku wcale się mną nie przejęła.
Żółtej sukienki Gabrysi nie widzę, natomiast w oczy się rzucają żółte rajstopki Gieniusi. Ach, jeszcze chwila i to cudowne dzieło znajdzie się w naszych rękach! Dzisiaj w nocy zobaczyłam w oknie kuchennym kocią mordę. Otworzyłam myśląc, że to któryś z naszych kotów - ale to była kuna. Która w dodatku wcale się mną nie przejęła.
Justysia napisał/a 17 września 2021 o 07:43:
Pani Małgosiu, dziękuję bardzo za pokazanie zdjęcia rabatki jesienią, pięknie wygląda z pomarańczowymi lampionikami. A ostróżka w przybliżeniu jaka ładna! Dziękuję za kolejny Jowiszowy przeciek. Mnie również, tak jak Bożenkę, najbardziej zaintrygowało hasło "Życie, życie" i załączone zdjęcie Emilki z wujkiem. Ateno, pięknie udało Ci się sfotografować "żółtego ptaszka" - jak mawiała moja córka, zanim odkryłyśmy któż on jest. Nie jest to wilga lecz czyżyk, a dokładnie czyż złotawy (Spinus tristis) nazywany tu popularnie American goldfinch, który przylatuje do nas wiosną i - zgadzam się z Tobą - pięknie śpiewa. Jest on bardzo płochliwy, szybko odlatuje i trudno mu zrobić dobre zdjęcie, dlatego gratuluję, że Tobie się udało.
Pani Małgosiu, dziękuję bardzo za pokazanie zdjęcia rabatki jesienią, pięknie wygląda z pomarańczowymi lampionikami. A ostróżka w przybliżeniu jaka ładna! Dziękuję za kolejny Jowiszowy przeciek. Mnie również, tak jak Bożenkę, najbardziej zaintrygowało hasło "Życie, życie" i załączone zdjęcie Emilki z wujkiem. Ateno, pięknie udało Ci się sfotografować "żółtego ptaszka" - jak mawiała moja córka, zanim odkryłyśmy któż on jest. Nie jest to wilga lecz czyżyk, a dokładnie czyż złotawy (Spinus tristis) nazywany tu popularnie American goldfinch, który przylatuje do nas wiosną i - zgadzam się z Tobą - pięknie śpiewa. Jest on bardzo płochliwy, szybko odlatuje i trudno mu zrobić dobre zdjęcie, dlatego gratuluję, że Tobie się udało.
Ania napisał/a 17 września 2021 o 07:30:
Dzień dobry! Z ciekawością wysłuchałam Pani wywiadu, bardzo mi się spodobało przypomnienie, że dobro zawsze zwycięża i że na wszelkie smutki najbardziej pomaga służba innym oraz praca. Ma Pani tez racje co do kobiet, moja Mama taka była. Podoba mi się, też Pani (dość modne słowo) asertywność. Wspomniała Pani, o tym że woli stare wydania książek więc śmiem donieść, że niedawno odkryłam wydawnictwo graf_ika, które wznawia stare wydania książek. Proszę sobie zobaczyć jakie cudne książki wznawiają dla dzieci! A co do Chucherka, to Pani jest artystka i to Pani decyduje co wyjdzie spod Pani pióra, a nie tzw. rynek i to mi się podoba. Jakby się Pani zdecydowała napisać o czymś innym niż saga Borejków to też było by ciekawie. I jaki ma Pani piękny regał z książkami!
Dzień dobry! Z ciekawością wysłuchałam Pani wywiadu, bardzo mi się spodobało przypomnienie, że dobro zawsze zwycięża i że na wszelkie smutki najbardziej pomaga służba innym oraz praca. Ma Pani tez racje co do kobiet, moja Mama taka była. Podoba mi się, też Pani (dość modne słowo) asertywność. Wspomniała Pani, o tym że woli stare wydania książek więc śmiem donieść, że niedawno odkryłam wydawnictwo graf_ika, które wznawia stare wydania książek. Proszę sobie zobaczyć jakie cudne książki wznawiają dla dzieci! A co do Chucherka, to Pani jest artystka i to Pani decyduje co wyjdzie spod Pani pióra, a nie tzw. rynek i to mi się podoba. Jakby się Pani zdecydowała napisać o czymś innym niż saga Borejków to też było by ciekawie. I jaki ma Pani piękny regał z książkami!
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 16 września 2021 o 15:16:
Dzień dobry DUA, witajcie drodzy Księgowi. Jak tu gwarno, jesiennie i ciepło. Przyszłym Mamusiom i żonom serdecznie gratuluję. Spokojniutko czekam na nowe książki i jak mówi moja koleżanka, niech będą jakie będą. Miło tu znów zawitać po pracowitym lecie. Lubię jesień, u mnie dziś szarlotka, zapraszam.
Dzień dobry DUA, witajcie drodzy Księgowi. Jak tu gwarno, jesiennie i ciepło. Przyszłym Mamusiom i żonom serdecznie gratuluję. Spokojniutko czekam na nowe książki i jak mówi moja koleżanka, niech będą jakie będą. Miło tu znów zawitać po pracowitym lecie. Lubię jesień, u mnie dziś szarlotka, zapraszam.
Wójt Wiewiórka napisał/a 16 września 2021 o 14:04:
Obecny czas oczekiwania określiłabym jako " bliżej Jowisza" i to jest bardzo miły czas. A cóż to za interesujący rozkładzik mieszkania widzimy na podglądanym druku? Bo przecież nie wytwórni kołder.
Obecny czas oczekiwania określiłabym jako " bliżej Jowisza" i to jest bardzo miły czas. A cóż to za interesujący rozkładzik mieszkania widzimy na podglądanym druku? Bo przecież nie wytwórni kołder.
Blanka napisał/a 16 września 2021 o 13:51:
Dziękuję za ten pełen ciepła, nadziei i radości wywiad. Słuchałam go już dwukrotnie w drodze do pracy, za każdym razem odkrywając nowe, ciekawe dla mnie szczegóły i inspiracje. Pani Małgosiu, można Panią łyżkami jeść! Pozdrawiam cały Lud Księgi.
Dziękuję za ten pełen ciepła, nadziei i radości wywiad. Słuchałam go już dwukrotnie w drodze do pracy, za każdym razem odkrywając nowe, ciekawe dla mnie szczegóły i inspiracje. Pani Małgosiu, można Panią łyżkami jeść! Pozdrawiam cały Lud Księgi.
Kalafiorka z Zwola napisał/a 16 września 2021 o 07:12:
Och, dawno nie zaglądałam A tu tyle się działo! Dwie rzeczy cieszą mnie najbardziej. Po pierwsze, to co sobie tam bazgrolę zostało docenione, a po drugie nowa książka już wkrótce! Hurra! A w dodatku jakie śliczne kwiatki ma w ogródku Autorka. Jakby nie przychodziła jesień. U mnie już tylko nieliczne kwiatki się trzymają...
Och, dawno nie zaglądałam A tu tyle się działo! Dwie rzeczy cieszą mnie najbardziej. Po pierwsze, to co sobie tam bazgrolę zostało docenione, a po drugie nowa książka już wkrótce! Hurra! A w dodatku jakie śliczne kwiatki ma w ogródku Autorka. Jakby nie przychodziła jesień. U mnie już tylko nieliczne kwiatki się trzymają...
Mimi M napisał/a 15 września 2021 o 23:52:
Otz, dziękuję za gratulacje :) i Tobie również gratuluję przyszłych wydarzeń, i Patrycji F. także:) jest moc tych dobrych wieści! Zgredzie, jaki ładny cytat zamieściłeś. Chyba nie kojarzę źródła, podpowiesz? Nutko, jak pięknie ujęłaś kwestię walki dobra ze złem. To bardzo podnosi na duchu, zwłaszcza gdy raz po raz docierają do nas absurdy rzeczywistości... Casciolino, zaintrygowała mnie Lizz Wright, bo też wcześniej nie miałam okazji usłyszeć, i jestem pod wielkim wrażeniem! Cudowny głos, zgadzam się z Tobą. Będę wracać do jej utworów:) No to czekajmy, Dziewczyny, czekajmy! Na Maleństwa, na śluby, na zapowiedziane książki naszej kochanej Autorki! 🙂 Anette, masz słuszne przeczucie: czeka Cię wspaniałe wyzwanie, piękna relacja, na całe życie. "Dumne i przepotężne jest miano MATKI". ❤
Otz, dziękuję za gratulacje :) i Tobie również gratuluję przyszłych wydarzeń, i Patrycji F. także:) jest moc tych dobrych wieści! Zgredzie, jaki ładny cytat zamieściłeś. Chyba nie kojarzę źródła, podpowiesz? Nutko, jak pięknie ujęłaś kwestię walki dobra ze złem. To bardzo podnosi na duchu, zwłaszcza gdy raz po raz docierają do nas absurdy rzeczywistości... Casciolino, zaintrygowała mnie Lizz Wright, bo też wcześniej nie miałam okazji usłyszeć, i jestem pod wielkim wrażeniem! Cudowny głos, zgadzam się z Tobą. Będę wracać do jej utworów:) No to czekajmy, Dziewczyny, czekajmy! Na Maleństwa, na śluby, na zapowiedziane książki naszej kochanej Autorki! 🙂 Anette, masz słuszne przeczucie: czeka Cię wspaniałe wyzwanie, piękna relacja, na całe życie. "Dumne i przepotężne jest miano MATKI". ❤
Otz napisał/a 15 września 2021 o 22:42:
Patrycjo, to nie pomyłka. Szykuje się ślub, ale najpierw przynajmniej licencjat :).
Patrycjo, to nie pomyłka. Szykuje się ślub, ale najpierw przynajmniej licencjat :).
Bożena napisał/a 15 września 2021 o 21:15:
"Życie, życie!". Intrygujące hasło. I jest Stanisław Barańczak, uśmiechnięty, z młodziutką Emilką... Ależ się cieszę na tę księgę. Wójcie Wiewiórko, odwzajemniam uśmiech :). Zgredzie - no jasne :)
"Życie, życie!". Intrygujące hasło. I jest Stanisław Barańczak, uśmiechnięty, z młodziutką Emilką... Ależ się cieszę na tę księgę. Wójcie Wiewiórko, odwzajemniam uśmiech :). Zgredzie - no jasne :)
Patrycja F. napisał/a 15 września 2021 o 18:14:
Casciolino, Anette, gratulacje, dzielne kobiety! Dziękuję Wam, Kochani, za wsparcie, mam nadzieję, że będę iście borejkową żoną :)) Pani Małgosia pogratulowała we wpisie Oz, aż zerknęłam, czy też szykuje się ślub, ale chyba to pomyłka?
Casciolino, Anette, gratulacje, dzielne kobiety! Dziękuję Wam, Kochani, za wsparcie, mam nadzieję, że będę iście borejkową żoną :)) Pani Małgosia pogratulowała we wpisie Oz, aż zerknęłam, czy też szykuje się ślub, ale chyba to pomyłka?
Just z Rzym napisał/a 15 września 2021 o 14:43:
Kochana DUA, jak miło było Panią zobaczyć i usłyszeć tak wiele mądrych słów! Urzeka mnie Pani przekonanie o wielkich pokładach dobra, które drzemią w każdym z nas. Dziękuję za ciepłe słowa o Kobietach:) I dziękuję organizatorkom tego wirtualnego spotkania. Może następnym razem i mnie uda się w nim uczestniczyć. Przesyłam uściski z Wiecznego Miasta!
Kochana DUA, jak miło było Panią zobaczyć i usłyszeć tak wiele mądrych słów! Urzeka mnie Pani przekonanie o wielkich pokładach dobra, które drzemią w każdym z nas. Dziękuję za ciepłe słowa o Kobietach:) I dziękuję organizatorkom tego wirtualnego spotkania. Może następnym razem i mnie uda się w nim uczestniczyć. Przesyłam uściski z Wiecznego Miasta!
mama Isi napisał/a 15 września 2021 o 07:09:
Przepiękne ostróżki w Starostowym ogrodzie! A ja wciąż walczę ze ślimakami; niby ich coraz mniej, ale co jaką ostróżkę posadzę, to ją zeżrą. Kwitną bluszcze na południowej elewacji i jak tylko pojawia się słońce - cała ściana aż huczy od owadów.
Przepiękne ostróżki w Starostowym ogrodzie! A ja wciąż walczę ze ślimakami; niby ich coraz mniej, ale co jaką ostróżkę posadzę, to ją zeżrą. Kwitną bluszcze na południowej elewacji i jak tylko pojawia się słońce - cała ściana aż huczy od owadów.
Agnieszka O z Rzeszów napisał/a 14 września 2021 o 20:38:
Cieszę się, że to akurat moje rodaczki, rzeszowskie Panie Bibliotekarki zorganiziowały spotkanie internetowe. Trzeba je powtórzyć za jakiś czas. Pani Małgosiu, miło było usłyszeć Pani głos. Ps. Bardzo ładnie Pani wyglądała.
Cieszę się, że to akurat moje rodaczki, rzeszowskie Panie Bibliotekarki zorganiziowały spotkanie internetowe. Trzeba je powtórzyć za jakiś czas. Pani Małgosiu, miło było usłyszeć Pani głos. Ps. Bardzo ładnie Pani wyglądała.
Justyna z Brodnica napisał/a 14 września 2021 o 17:32:
Gio, bardzo dziękuję za informację.
Gio, bardzo dziękuję za informację.
Anette napisał/a 14 września 2021 o 15:03:
Dziękuję Pani Małgosi i Księgowym za gratulacje :) Czuję, że przede mną największe wyzwanie i najwspanialsza przygoda w życiu :) Obejrzałam ponownie nagranie z rozmowy online i ewidentnie nasza DUA mówi, że pewnie finalnie wyda dwie książki, które pisze. Cudownie, że jest na co czekać! A "Na Jowisza 2" już za niecały miesiąc.
Dziękuję Pani Małgosi i Księgowym za gratulacje :) Czuję, że przede mną największe wyzwanie i najwspanialsza przygoda w życiu :) Obejrzałam ponownie nagranie z rozmowy online i ewidentnie nasza DUA mówi, że pewnie finalnie wyda dwie książki, które pisze. Cudownie, że jest na co czekać! A "Na Jowisza 2" już za niecały miesiąc.
Klaudyna z OLSZTYN napisał/a 14 września 2021 o 14:13:
Kochani, ktoś tu pytał ostatnio o ciasto - otóż wykonałam je sama i uważam, że Murzynek Gabrysi jest doskonałym ciastem dla kogoś, kto boi się zacząć piec. Przepis jest prosty i przejrzysty, składniki łatwo dostępne, wychodzi pięknie bez dużego trudu. Jedyna uwaga - jeśli ktoś jest odzwyczajony od spożycia cukru (jak ja) może odjąć pół szklanki cukru. A ciasto można polecić do własnoręcznego wykonania także dzieciom! Na pewno je ośmieli do podejmowania kolejnych prób gastronomicznych. Dziękuję, DUA, za wszystkie książki z przepisami!
Kochani, ktoś tu pytał ostatnio o ciasto - otóż wykonałam je sama i uważam, że Murzynek Gabrysi jest doskonałym ciastem dla kogoś, kto boi się zacząć piec. Przepis jest prosty i przejrzysty, składniki łatwo dostępne, wychodzi pięknie bez dużego trudu. Jedyna uwaga - jeśli ktoś jest odzwyczajony od spożycia cukru (jak ja) może odjąć pół szklanki cukru. A ciasto można polecić do własnoręcznego wykonania także dzieciom! Na pewno je ośmieli do podejmowania kolejnych prób gastronomicznych. Dziękuję, DUA, za wszystkie książki z przepisami!
Wójt Wiewiórka napisał/a 14 września 2021 o 12:00:
Dzięki, Bożenko. Uśmiecham się do Ciebie. Dzięki, Gio! Szukałam i ja tego nagrania i znaleźć nie mogłam. Znam sporo zainteresowanych minionym wydarzeniem i cieszę się, że teraz będę mogła im wysłać linka. A i sama chętnie obejrzę ponownie, już bez takich emocji, więc uważniej.
Dzięki, Bożenko. Uśmiecham się do Ciebie. Dzięki, Gio! Szukałam i ja tego nagrania i znaleźć nie mogłam. Znam sporo zainteresowanych minionym wydarzeniem i cieszę się, że teraz będę mogła im wysłać linka. A i sama chętnie obejrzę ponownie, już bez takich emocji, więc uważniej.
Zgred napisał/a 14 września 2021 o 11:14:
“Happiness can be found, even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light.”
“Happiness can be found, even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light.”
Bożena napisał/a 14 września 2021 o 09:18:
O, Wójcie Wiewiórko, jaki piękny ten potok światła. Znamienne, że i mroczniejszą refleksję Księga w światło zamieni. A śliwkowy placek Sowy P. przypomniał mi pewną przejmującą scenę z "Imienin". To cytat z Audena i słowa Mili do przestraszonego złym snem - i jej nieobecnością obok - Ignacego: "Zawsze to wszystko dobrze wiem na jawie: nasz kruchy domek stoi na wulkanie, a ja i tak zawieszam świeże firanki w oknach. Piekę ciasteczka istotom śmiertelnym. I staram się nawet, żeby to były smaczne ciasteczka". Dzięki, Sowo. Idę upiec placek. Patrycjo F. – dużo szczęścia! Rzeczywiście wysyp radosnych wieści :)
O, Wójcie Wiewiórko, jaki piękny ten potok światła. Znamienne, że i mroczniejszą refleksję Księga w światło zamieni. A śliwkowy placek Sowy P. przypomniał mi pewną przejmującą scenę z "Imienin". To cytat z Audena i słowa Mili do przestraszonego złym snem - i jej nieobecnością obok - Ignacego: "Zawsze to wszystko dobrze wiem na jawie: nasz kruchy domek stoi na wulkanie, a ja i tak zawieszam świeże firanki w oknach. Piekę ciasteczka istotom śmiertelnym. I staram się nawet, żeby to były smaczne ciasteczka". Dzięki, Sowo. Idę upiec placek. Patrycjo F. – dużo szczęścia! Rzeczywiście wysyp radosnych wieści :)
Gio napisał/a 13 września 2021 o 23:07:
Że DUA "zbyt wiele gadała"? A nam i tak mało. :-) Przecież to dla Pani zebrał się taki tłumek - żeby słuchać. I myślę, że większość z nas chciałaby jeszcze. A jak pięknie się zbiegło to spotkanie z wysypem dobrych wiadomości o nowych Księgowych Maleństwach i nowych etapach życia naszej Młodzieży! Zwyczajne cuda. :-)
Że DUA "zbyt wiele gadała"? A nam i tak mało. :-) Przecież to dla Pani zebrał się taki tłumek - żeby słuchać. I myślę, że większość z nas chciałaby jeszcze. A jak pięknie się zbiegło to spotkanie z wysypem dobrych wiadomości o nowych Księgowych Maleństwach i nowych etapach życia naszej Młodzieży! Zwyczajne cuda. :-)
Just z Rzym napisał/a 13 września 2021 o 23:01:
Witam wszystkich serdecznie! Tyle się tu działo ostatnio, zatęskniłam za Wami. Gratulacje dla Cascioliny i innych Księgowych! Uściski dla Kochanej DUA!
Witam wszystkich serdecznie! Tyle się tu działo ostatnio, zatęskniłam za Wami. Gratulacje dla Cascioliny i innych Księgowych! Uściski dla Kochanej DUA!
Gio napisał/a 13 września 2021 o 22:27:
Dla Justyny i innych zainteresowanych nagraniem: YouTube, kanał WiMBPRzeszow, "Z miłości do Jeżycjady", zlot fanów powieści Małgorzaty Musierowicz :-)
Dla Justyny i innych zainteresowanych nagraniem: YouTube, kanał WiMBPRzeszow, "Z miłości do Jeżycjady", zlot fanów powieści Małgorzaty Musierowicz :-)
mama Kniżki napisał/a 13 września 2021 o 21:28:
Ojej, ja jak zwykle spóźniona. Przegapiłam TAKIE wydarzenie!
Ojej, ja jak zwykle spóźniona. Przegapiłam TAKIE wydarzenie!
Justyna z Brodnica napisał/a 13 września 2021 o 18:37:
Dzień dobry,chciałam zapytać, gdzie można odnaleźć nagranie piątkowego spotkania? W swoim nieogarnięciu nie obejrzałam go na żywo.
Dzień dobry,chciałam zapytać, gdzie można odnaleźć nagranie piątkowego spotkania? W swoim nieogarnięciu nie obejrzałam go na żywo.
Sowa P. napisał/a 13 września 2021 o 17:55:
Tylko nie starych, tylko nie starych! Ja tam zrozumiałam, że "Chucherko" w wersji beta przekształci się docelowo w coś innego?
Tylko nie starych, tylko nie starych! Ja tam zrozumiałam, że "Chucherko" w wersji beta przekształci się docelowo w coś innego?
Kasztanowłosa napisał/a 13 września 2021 o 15:55:
Nutko, jak mądrze to napisałaś. Muszę pamiętać, żeby też patrzyć na świat z tej perspektywy. Od razu się lepiej robi. Jak dużo starych Księgowych się ostatnio odezwało! Tęskniłam za Wami. Patrycjo, wszystkiego najlepszego dla Was. ;) Jak już się wszyscy chwalą, to ja mogę dodać, że dostałam się na wymarzone studia (biotechnologia) i teraz niecierpliwie czekam na październik z co najmniej dwóch powodów.
Nutko, jak mądrze to napisałaś. Muszę pamiętać, żeby też patrzyć na świat z tej perspektywy. Od razu się lepiej robi. Jak dużo starych Księgowych się ostatnio odezwało! Tęskniłam za Wami. Patrycjo, wszystkiego najlepszego dla Was. ;) Jak już się wszyscy chwalą, to ja mogę dodać, że dostałam się na wymarzone studia (biotechnologia) i teraz niecierpliwie czekam na październik z co najmniej dwóch powodów.
Wójt Wiewiórka napisał/a 13 września 2021 o 12:31:
Jedno sprostowanie co do tych " dwóch książek" jak niektórzy piszą optymistycznie. Zdaje się ( jeśli dobrze zrozumiałam), że DUA pisze dwie wersje, a my dostaniemy ostatecznie jedną książkę, a nie dwie. Chodzi oczywiście o "Chucherko" .Czy tak, Starosto?
Jedno sprostowanie co do tych " dwóch książek" jak niektórzy piszą optymistycznie. Zdaje się ( jeśli dobrze zrozumiałam), że DUA pisze dwie wersje, a my dostaniemy ostatecznie jedną książkę, a nie dwie. Chodzi oczywiście o "Chucherko" .Czy tak, Starosto?
Wójt Wiewiórka napisał/a 13 września 2021 o 12:29:
Nutko, w punkt! Dziękuję Ci za te słowa. I dziękuję też Zgredowi, za to, że poniekąd za jego przyczyną popłynęło tu tak dużo pięknych pocieszających słów i rozlało się tyle światła. A także za to, że nasz Zgredzik ma taką klasę w rozmowie i dyskusji. No zaimponowałeś mi!
Nutko, w punkt! Dziękuję Ci za te słowa. I dziękuję też Zgredowi, za to, że poniekąd za jego przyczyną popłynęło tu tak dużo pięknych pocieszających słów i rozlało się tyle światła. A także za to, że nasz Zgredzik ma taką klasę w rozmowie i dyskusji. No zaimponowałeś mi!
Zgred napisał/a 13 września 2021 o 11:50:
Składam najlepsze życzenia wszystkim przy takiej lub innej Nadziei! Novus fructus.... Hi, hi. Podobno najtrudniejsze jest pierwsze 20 lat. Dzięki wszystkim! Nutko, to miałem na myśli, pisząc o różnych płaszczyznach - że to kwestia perspektywy. I dobrze, tak było zawsze. Nieporozumienia często wynikają z braku wspólnego (w danym momencie) kontekstu.
Składam najlepsze życzenia wszystkim przy takiej lub innej Nadziei! Novus fructus.... Hi, hi. Podobno najtrudniejsze jest pierwsze 20 lat. Dzięki wszystkim! Nutko, to miałem na myśli, pisząc o różnych płaszczyznach - że to kwestia perspektywy. I dobrze, tak było zawsze. Nieporozumienia często wynikają z braku wspólnego (w danym momencie) kontekstu.
Nutka napisał/a 13 września 2021 o 10:51:
Dzień dobry Wszystkim! Czytając wpisy Zgreda i Kasztanowłosej oraz odpowiedzi na nie stwierdziłam, że podzielę się czymś co mi zazwyczaj pomaga kiedy nachodzą mnie podobne refleksje. A pomaga mi zmiana perspektywy - przecież Dobro już zwyciężyło, w największej i najważniejszej Bitwie! Od tamtej pory wszystko jest już wygrane i ustalone, a wszystkie działania zła to ostatnie podrygi. Z naszej ludzkiej perspektywy może to tak nie wyglądać, ale takie są fakty. To oczywiście nie powinno hamować działań i starań dobrych ludzi, a także nie umniejsza cierpieniom wynikającym ze zła, które się dzieje. Niemniej taka świadomość bycia po wygranej stronie jest pokrzepiająca, szczególnie wtedy, gdy - jak piszecie - strona przeciwna jest strasznie hałaśliwa. Serdeczne gratulacje dla Patrycji F.! Dużo szczęścia i pomyślności na Nowej Drodze Życia! :) Serdecznie Wszystkich pozdrawiam na początku tygodnia pracy!
Dzień dobry Wszystkim! Czytając wpisy Zgreda i Kasztanowłosej oraz odpowiedzi na nie stwierdziłam, że podzielę się czymś co mi zazwyczaj pomaga kiedy nachodzą mnie podobne refleksje. A pomaga mi zmiana perspektywy - przecież Dobro już zwyciężyło, w największej i najważniejszej Bitwie! Od tamtej pory wszystko jest już wygrane i ustalone, a wszystkie działania zła to ostatnie podrygi. Z naszej ludzkiej perspektywy może to tak nie wyglądać, ale takie są fakty. To oczywiście nie powinno hamować działań i starań dobrych ludzi, a także nie umniejsza cierpieniom wynikającym ze zła, które się dzieje. Niemniej taka świadomość bycia po wygranej stronie jest pokrzepiająca, szczególnie wtedy, gdy - jak piszecie - strona przeciwna jest strasznie hałaśliwa. Serdeczne gratulacje dla Patrycji F.! Dużo szczęścia i pomyślności na Nowej Drodze Życia! :) Serdecznie Wszystkich pozdrawiam na początku tygodnia pracy!
Otz napisał/a 13 września 2021 o 10:21:
Mimi M., Anette gratulacje! Takie wieści są zawsze bardzo wzruszające, najpiękniejsze. Patrycjo F! Dla Ciebie również gratulacje i najlepsze życzenia! Te wydarzenia są chyba najepszą odpowiedzią dla Ciebie, Zgredzie, co wygrywa na świecie. :)
Mimi M., Anette gratulacje! Takie wieści są zawsze bardzo wzruszające, najpiękniejsze. Patrycjo F! Dla Ciebie również gratulacje i najlepsze życzenia! Te wydarzenia są chyba najepszą odpowiedzią dla Ciebie, Zgredzie, co wygrywa na świecie. :)
mama Isi napisał/a 13 września 2021 o 08:34:
Patrycjo F., Anette, Casciolino, łaski Bożej w obfitości! Casciolino, dzięki za odkrycie Lizz Wright; rzeczywiście wspaniały głos.
Patrycjo F., Anette, Casciolino, łaski Bożej w obfitości! Casciolino, dzięki za odkrycie Lizz Wright; rzeczywiście wspaniały głos.
Zgred napisał/a 13 września 2021 o 00:27:
Byłem, Kochany Starosto! Ale Szarotka miała wtedy spotkanie ze studentami, więc chętnie posłucham razem z nią jeszcze raz - z nagrania. Tak jest, trzymajmy się, nie dajmy się! A, jak powiedział ks. Jan Zieja, śmierci nie ma. Ale super, że drugi Jowisz i jeszcze dwie książki! Co najmniej!
Byłem, Kochany Starosto! Ale Szarotka miała wtedy spotkanie ze studentami, więc chętnie posłucham razem z nią jeszcze raz - z nagrania. Tak jest, trzymajmy się, nie dajmy się! A, jak powiedział ks. Jan Zieja, śmierci nie ma. Ale super, że drugi Jowisz i jeszcze dwie książki! Co najmniej!
Patrycja F. napisał/a 12 września 2021 o 21:13:
Dzień dobry! Pani Małgosiu, do Pani skieruję te słowa. Bardzo dziękuję za udział w zlocie fanów. Mimo że tyle się w życiu zmienia (chociażby to, że za paręnaście dni przyjmę inne nazwisko! :)), to Pani słowa wciąż poruszają wiele delikatnych strun duszy. Do tej pory pamiętam, jak na ostatnim spotkaniu autorskim spojrzała Pani na mnie znad stołu i krzyknęła: "Patrycja F.! Ale wyładniałaś!" i powiedziała parę prywatnych, ważnych, słów, do mnie i Zuzi12, siedzących na jednym krześle. Myślę o ciągłości zdarzeń, o tym, jak na siebie nawzajem wpływamy i o tym, że nie czytając Jeżycjady, wiele się traci. Chociażby wiarę w to, że dobro zawsze ma moc i warto przesyłać uśmiechy, pomimo pukającego czasami do naszego ducha smutku. Dziękuję Pani za przyjęcie naszej ufności, ciągłe wydawanie książek i przepełnione życzliwością spotkania z nami. Cieszę się także, że dostałam od Pani wskazówkę, jak budować Małżeństwo. Postaram się częściej do Was zaglądać, tęskniłam!
Dzień dobry! Pani Małgosiu, do Pani skieruję te słowa. Bardzo dziękuję za udział w zlocie fanów. Mimo że tyle się w życiu zmienia (chociażby to, że za paręnaście dni przyjmę inne nazwisko! :)), to Pani słowa wciąż poruszają wiele delikatnych strun duszy. Do tej pory pamiętam, jak na ostatnim spotkaniu autorskim spojrzała Pani na mnie znad stołu i krzyknęła: "Patrycja F.! Ale wyładniałaś!" i powiedziała parę prywatnych, ważnych, słów, do mnie i Zuzi12, siedzących na jednym krześle. Myślę o ciągłości zdarzeń, o tym, jak na siebie nawzajem wpływamy i o tym, że nie czytając Jeżycjady, wiele się traci. Chociażby wiarę w to, że dobro zawsze ma moc i warto przesyłać uśmiechy, pomimo pukającego czasami do naszego ducha smutku. Dziękuję Pani za przyjęcie naszej ufności, ciągłe wydawanie książek i przepełnione życzliwością spotkania z nami. Cieszę się także, że dostałam od Pani wskazówkę, jak budować Małżeństwo. Postaram się częściej do Was zaglądać, tęskniłam!
Sowa P. z z dziupli napisał/a 12 września 2021 o 20:08:
Dobry wieczór, Ludu Księgi. Piękną mamy jesień! Mówicie, że czasy teraz kiepskie? Zawsze mniej lub bardziej takie są. Ale innych nam nie dadzą, więc lepiej podjąć kolejne wyzwanie. Pozatem, dopokąd pozwalają nam zajmować się sztuką, nie jest aż tak źle. Podobno w złych czasach sztuka się sublimuje, więc dobra nasza. Chucherka się mnożą, śliwkowy placek z kruszonką się piecze, trawa rośnie jak zwykle, róże kwitną. Jest co robić i na co czekać.
Dobry wieczór, Ludu Księgi. Piękną mamy jesień! Mówicie, że czasy teraz kiepskie? Zawsze mniej lub bardziej takie są. Ale innych nam nie dadzą, więc lepiej podjąć kolejne wyzwanie. Pozatem, dopokąd pozwalają nam zajmować się sztuką, nie jest aż tak źle. Podobno w złych czasach sztuka się sublimuje, więc dobra nasza. Chucherka się mnożą, śliwkowy placek z kruszonką się piecze, trawa rośnie jak zwykle, róże kwitną. Jest co robić i na co czekać.
Pstrygrysek napisał/a 12 września 2021 o 19:30:
Dziękuję za piątkowe spotkanie online :-) P. S. Jestem pewien, że bohaterowie Jeżycjady poradzą sobie w obecnych czasach - mimo wszystko, a nawet tym bardziej! :-) No, choćby dlatego, że mają siebie nawzajem :-) I też mają dużo poczucia humoru :-)
Dziękuję za piątkowe spotkanie online :-) P. S. Jestem pewien, że bohaterowie Jeżycjady poradzą sobie w obecnych czasach - mimo wszystko, a nawet tym bardziej! :-) No, choćby dlatego, że mają siebie nawzajem :-) I też mają dużo poczucia humoru :-)
K8 z Suchy Dwór napisał/a 12 września 2021 o 14:24:
Droga Ulubiona Autorko, jak dobrze było Panią zobaczyć i usłyszeć! Pomysł na biblioteczkę ogólnodostępną i ukochaną wprowadzam od dziś u siebie. Część mojego księgozbioru "zabunkrowałam" intuicyjnie, jest to 12 pozycji z literatury japońskiej, na punkcie której mam ostatnio bzika ( czy to słowo jest jeszcze w użyciu, czy jestem językowym pterodaktylem?). Gio, dziękuję za namiary na nagranie.
Droga Ulubiona Autorko, jak dobrze było Panią zobaczyć i usłyszeć! Pomysł na biblioteczkę ogólnodostępną i ukochaną wprowadzam od dziś u siebie. Część mojego księgozbioru "zabunkrowałam" intuicyjnie, jest to 12 pozycji z literatury japońskiej, na punkcie której mam ostatnio bzika ( czy to słowo jest jeszcze w użyciu, czy jestem językowym pterodaktylem?). Gio, dziękuję za namiary na nagranie.
Zgred napisał/a 12 września 2021 o 12:01:
Wiersz na dziś: Janusz St. Pasierb "na górze Nebo"
Wiersz na dziś: Janusz St. Pasierb "na górze Nebo"
Zgred napisał/a 12 września 2021 o 11:10:
Wiem: Dobro zwycięża na innej płaszczyźnie, niż zło. Tak To chyba rozumiem. Buena Domenica!
Wiem: Dobro zwycięża na innej płaszczyźnie, niż zło. Tak To chyba rozumiem. Buena Domenica!
Zosia napisał/a 12 września 2021 o 11:05:
Dzień dobry, mam na imię Zosia, mam 11 lat i od ponad roku czytam Pani książki. Czytanie ich sprawia mi ogromną przyjemność - skacze z radości, śmieję się lub pełna napięcia czekam co wydarzy się dalej. Dziękuję Pani za twórczość, pomysły i te pełne humoru książki. Czekam na kolejną część ,,Na Jowisza'' i przesyłam gorące pozdrowienia dla Pani Małgosi, oraz dla Gości w Księdze.
Dzień dobry, mam na imię Zosia, mam 11 lat i od ponad roku czytam Pani książki. Czytanie ich sprawia mi ogromną przyjemność - skacze z radości, śmieję się lub pełna napięcia czekam co wydarzy się dalej. Dziękuję Pani za twórczość, pomysły i te pełne humoru książki. Czekam na kolejną część ,,Na Jowisza'' i przesyłam gorące pozdrowienia dla Pani Małgosi, oraz dla Gości w Księdze.
Zgred napisał/a 12 września 2021 o 00:01:
Dzięki za miłe słowa. Wiem, że ludzi dobrej woli jest więcej. Staram się zauważać dobro i wiem, że jest go około miliard razy więcej, niż jestem w stanie dostrzec. W moim życiu i moich bliskich dzieje się teraz dużo dobra (tak, DUA!, more on this later). Może mam jednak zbyt ścisły (ciasny?) umysł, żeby przyznać, że dobro zwycięża, kiedy niektóre obszary, gdzie go brakuje, tak dojmująco zdają się powiększać. Staram się nie poddawać. Będę się bardziej starał. P.S. Nie wiem, czy przepłynięcie tylko 1300m można zaliczyć do kategorii dobra, ale mój organizm mówi mi, że owszem ;-) Polecam serial The Good Doctor.
Dzięki za miłe słowa. Wiem, że ludzi dobrej woli jest więcej. Staram się zauważać dobro i wiem, że jest go około miliard razy więcej, niż jestem w stanie dostrzec. W moim życiu i moich bliskich dzieje się teraz dużo dobra (tak, DUA!, more on this later). Może mam jednak zbyt ścisły (ciasny?) umysł, żeby przyznać, że dobro zwycięża, kiedy niektóre obszary, gdzie go brakuje, tak dojmująco zdają się powiększać. Staram się nie poddawać. Będę się bardziej starał. P.S. Nie wiem, czy przepłynięcie tylko 1300m można zaliczyć do kategorii dobra, ale mój organizm mówi mi, że owszem ;-) Polecam serial The Good Doctor.
Casciolina napisał/a 11 września 2021 o 22:11:
Mimi, byłam na koncercie Lizz Wright śpiewającej Gershwina. Bardzo chciałam usłyszeć ją na żywo, to jeden z najpiękniejszych głosów jakie znam.
Mimi, byłam na koncercie Lizz Wright śpiewającej Gershwina. Bardzo chciałam usłyszeć ją na żywo, to jeden z najpiękniejszych głosów jakie znam.
Bożena napisał/a 11 września 2021 o 20:50:
Casciolino, delikatne uściski - może pogłaskanie :) - dla Maluszka! Anette - gratulacje. To właśnie Radość, Dobro i Nadzieja.
Casciolino, delikatne uściski - może pogłaskanie :) - dla Maluszka! Anette - gratulacje. To właśnie Radość, Dobro i Nadzieja.
Bożena napisał/a 11 września 2021 o 20:49:
Zgredzie, i mnie się czasem wydaje, że zło narasta i powoli zwycięża. Ale gdyby poddać się tej myśli - już by zwyciężyło... Może jako antidotum nagranie ze spotkania z Panią Małgosią. To działa: wyraziła to Sondelani, Mama Isi, Atena, Gio...
Zgredzie, i mnie się czasem wydaje, że zło narasta i powoli zwycięża. Ale gdyby poddać się tej myśli - już by zwyciężyło... Może jako antidotum nagranie ze spotkania z Panią Małgosią. To działa: wyraziła to Sondelani, Mama Isi, Atena, Gio...
aknordeiB napisał/a 11 września 2021 o 19:58:
Uff, udało mi się odsłuchać wczorajszą rozmowę (dzięki, Gio!), bo ze spotkania live wyłapałam niewiele, stojąc w jakimś absurdalnym korku i gubiąc co rusz zasięg. Hej, ale to miłe przeżycie, spotkać znów DUA i Wyspę! Pozdrowienia ze stron mych rodzinnych, a dokładnie to znad garu z powidłami śliwkowymi. :)
Uff, udało mi się odsłuchać wczorajszą rozmowę (dzięki, Gio!), bo ze spotkania live wyłapałam niewiele, stojąc w jakimś absurdalnym korku i gubiąc co rusz zasięg. Hej, ale to miłe przeżycie, spotkać znów DUA i Wyspę! Pozdrowienia ze stron mych rodzinnych, a dokładnie to znad garu z powidłami śliwkowymi. :)
kris napisał/a 11 września 2021 o 19:05:
Kochana Pani Malgosiu, dziekuje za wspaniale spotkanie! Bylo cudownie, nie zabraklo tez chwil wzruszenia... Milo, ze tylu Ksiegowych wzielo w nim udzial, poczulismy sie jak "u siebie". Dziekuje za te Dobra Wyspe.
Kochana Pani Malgosiu, dziekuje za wspaniale spotkanie! Bylo cudownie, nie zabraklo tez chwil wzruszenia... Milo, ze tylu Ksiegowych wzielo w nim udzial, poczulismy sie jak "u siebie". Dziekuje za te Dobra Wyspe.
Mimi M napisał/a 11 września 2021 o 18:06:
Gratulacje, Casciolino! Gratuluję również "macierzyństwa chrzestnego" Wioli M. :) piękne to powołanie. Casciolino, czy zdradzisz, jakie to koncertowe marzenie spelnilas? Kasztanowlosa, też myślę, że nasza Ulubiona Autorka trafnie ujmuje istotę dobra w świecie. Jest go w świecie naprawdę dużo, choć może prezentuje się mniej efektownie. Uśmiech dziecka, wyciągnięta w czyimś kierunku pomocna dłoń, życzliwa wskazówka dla błądzącego przechodnia... Właśnie w tej chwili mąż podzielił się ze mną informacją, że jedno z plemion masajskich, dowiedziawszy się (z niemałym opóźnieniem) o zamachach na WTC w Stanach Zjednoczonych, postanowiło podarować poszkodowanym 14 krów. To ich największe bogactwo, krowy traktowane są jako zwierzęta święte. Ponieważ ostatecznie transport okazał niemożliwy, krowy sprzedano, a za uzyskane pieniądze wysłano do Ameryki piękna, masajska biżuterię. Może trochę zabawna ta historia, ale czy w gruncie rzeczy nie piękna? Przecież Ci ludzie chcieli ofiarować potrzebującym to, co mieli najlepszego. Nieważne, że sporo po fakcie. Liczy się szczerość intencji ;) kolejny dowód na to, że dobro jest, krąży i wraca:))
Gratulacje, Casciolino! Gratuluję również "macierzyństwa chrzestnego" Wioli M. :) piękne to powołanie. Casciolino, czy zdradzisz, jakie to koncertowe marzenie spelnilas? Kasztanowlosa, też myślę, że nasza Ulubiona Autorka trafnie ujmuje istotę dobra w świecie. Jest go w świecie naprawdę dużo, choć może prezentuje się mniej efektownie. Uśmiech dziecka, wyciągnięta w czyimś kierunku pomocna dłoń, życzliwa wskazówka dla błądzącego przechodnia... Właśnie w tej chwili mąż podzielił się ze mną informacją, że jedno z plemion masajskich, dowiedziawszy się (z niemałym opóźnieniem) o zamachach na WTC w Stanach Zjednoczonych, postanowiło podarować poszkodowanym 14 krów. To ich największe bogactwo, krowy traktowane są jako zwierzęta święte. Ponieważ ostatecznie transport okazał niemożliwy, krowy sprzedano, a za uzyskane pieniądze wysłano do Ameryki piękna, masajska biżuterię. Może trochę zabawna ta historia, ale czy w gruncie rzeczy nie piękna? Przecież Ci ludzie chcieli ofiarować potrzebującym to, co mieli najlepszego. Nieważne, że sporo po fakcie. Liczy się szczerość intencji ;) kolejny dowód na to, że dobro jest, krąży i wraca:))
Wójt Wiewiórka napisał/a 11 września 2021 o 13:15:
Kasztanowłosa, to chyba nie było poprawianie, jeno wyrażenie swojego zdania. Chyba się z nim zgadzam... Cosciolino, gratulacje! Hej Wyspo, pozdrawiam tych którzy byli i tych którzy nie byli, lubię Was wszystkich.
Kasztanowłosa, to chyba nie było poprawianie, jeno wyrażenie swojego zdania. Chyba się z nim zgadzam... Cosciolino, gratulacje! Hej Wyspo, pozdrawiam tych którzy byli i tych którzy nie byli, lubię Was wszystkich.
WiolaM. napisał/a 11 września 2021 o 12:52:
Gratuluję Mamusiom dzieciątek! Tego, które się urodziło, i tego, które już w drodze. Uściski dla Was! : ) Ja się mogę pochwalić jedynie tym, że w wakacje zostałam mamą chrzestną, małego aniołka, który przesypia całe noce. Co to za szczęście dla rodziców po raz pierwszy! Może szybciej zamarzą o kolejnym. ; ) Szkoda tylko, że ominęło mnie spotkanie, o którym tu wspominacie, praca z dziećmi sprawia, że czasem się nie nadąża. Ale może nadrobię, skoro ma być nagranie. Chwytajcie promyki słońca, ile się da!
Gratuluję Mamusiom dzieciątek! Tego, które się urodziło, i tego, które już w drodze. Uściski dla Was! : ) Ja się mogę pochwalić jedynie tym, że w wakacje zostałam mamą chrzestną, małego aniołka, który przesypia całe noce. Co to za szczęście dla rodziców po raz pierwszy! Może szybciej zamarzą o kolejnym. ; ) Szkoda tylko, że ominęło mnie spotkanie, o którym tu wspominacie, praca z dziećmi sprawia, że czasem się nie nadąża. Ale może nadrobię, skoro ma być nagranie. Chwytajcie promyki słońca, ile się da!
Aka z Łodzi napisał/a 11 września 2021 o 12:45:
Wolni Ludzie chodzą dziś ulicami Poznania skandując hasła naszej ulubionej autorki: Wyłącz telewizor, włącz myślenie! :)
Wolni Ludzie chodzą dziś ulicami Poznania skandując hasła naszej ulubionej autorki: Wyłącz telewizor, włącz myślenie! :)
mama Isi napisał/a 11 września 2021 o 11:51:
Zgredzie, zło nie jest bytem. Zło jest tylko brakiem dobra. Bóg stwarza bowiem tylko dobro. Niebytowi nic nie przysługuje z natury, bo niebytu nie ma. Tak twierdzi św. Tomasz z Akwinu (za św. Augustynem) i ja się z nim zgadzam w stu procentach.
Zgredzie, zło nie jest bytem. Zło jest tylko brakiem dobra. Bóg stwarza bowiem tylko dobro. Niebytowi nic nie przysługuje z natury, bo niebytu nie ma. Tak twierdzi św. Tomasz z Akwinu (za św. Augustynem) i ja się z nim zgadzam w stu procentach.
Casciolina z Griesheim napisał/a 11 września 2021 o 09:42:
Nie mogłam uczestniczyć w wirtualnym spotkaniu, ponieważ spełniałam jedno z moich koncertowych marzeń. Cieszę się więc i ja, że nagranie będzie dostępne na YT. A przy okazji podzielę się i naszą ogromną radością: niecały miesiąc temu urodziłam drugiego synka. Imię wybrał mu starszy brat, więc nie ma związku z Jeżycjadą ;)
Nie mogłam uczestniczyć w wirtualnym spotkaniu, ponieważ spełniałam jedno z moich koncertowych marzeń. Cieszę się więc i ja, że nagranie będzie dostępne na YT. A przy okazji podzielę się i naszą ogromną radością: niecały miesiąc temu urodziłam drugiego synka. Imię wybrał mu starszy brat, więc nie ma związku z Jeżycjadą ;)
Kasztanowłosa napisał/a 11 września 2021 o 08:30:
Zgredzie, głupio mi poprawiać kogoś o tak światłym umyśle jak Twój, bo kimże ja jestem ("prochem i niczem"), ale myślę, że z tym dobrem i złem jest tak, jak często to powtarza nasza Pani Małgosia. Dobro jest ciche i skromne. Ono nie krzyczy i nie chełpi się zwycięstwem. Po prostu cichutko sobie wygrywa, zamiast jak Florek krzyczeć "i kto tu jest mistrzem?!". I myślę, że cała sztuka polega na dostrzeganiu tych cichych zwycięstw.
Zgredzie, głupio mi poprawiać kogoś o tak światłym umyśle jak Twój, bo kimże ja jestem ("prochem i niczem"), ale myślę, że z tym dobrem i złem jest tak, jak często to powtarza nasza Pani Małgosia. Dobro jest ciche i skromne. Ono nie krzyczy i nie chełpi się zwycięstwem. Po prostu cichutko sobie wygrywa, zamiast jak Florek krzyczeć "i kto tu jest mistrzem?!". I myślę, że cała sztuka polega na dostrzeganiu tych cichych zwycięstw.
Mimi M napisał/a 10 września 2021 o 23:46:
Gratuluję, Anette! Bardzo, bardzo się cieszę;) I to pierwsza Córeczka, jak miło 😘 trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia. Niestety nie udało mi się dołączyć do spotkania, ponieważ moja własna Córeczka była za mną tak steskniona, że do 19.00 nie wchodziło w grę robienie czegoś innego niż zabawa z Nią:) ale bardzo się cieszę na wieść, że nagranie spotkania będzie być może dostępne na YT. Dwie powieści? Droga Autorko, to dopiero wspaniała nowina! :-)
Gratuluję, Anette! Bardzo, bardzo się cieszę;) I to pierwsza Córeczka, jak miło 😘 trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia. Niestety nie udało mi się dołączyć do spotkania, ponieważ moja własna Córeczka była za mną tak steskniona, że do 19.00 nie wchodziło w grę robienie czegoś innego niż zabawa z Nią:) ale bardzo się cieszę na wieść, że nagranie spotkania będzie być może dostępne na YT. Dwie powieści? Droga Autorko, to dopiero wspaniała nowina! :-)
Sondelani napisał/a 10 września 2021 o 22:58:
Dobry wieczór. Przez całe spotkanie łapałam się na tym, ze gębusia śmiała mi się od ucha do ucha. Tak dobrze było znowu zobaczyć i posłuchać DUA. W dodatku wiedząc, ze tylu Kochanych Księgowych jest w tym samych punkcie czasoprzestrzeni. Serdeczne pozdrowienia!
Dobry wieczór. Przez całe spotkanie łapałam się na tym, ze gębusia śmiała mi się od ucha do ucha. Tak dobrze było znowu zobaczyć i posłuchać DUA. W dodatku wiedząc, ze tylu Kochanych Księgowych jest w tym samych punkcie czasoprzestrzeni. Serdeczne pozdrowienia!
Zgred napisał/a 10 września 2021 o 22:49:
Ze zwycięstwem dobra chyba musi być podobnie, jak z globalnym ociepleniem: widać je być może dopiero z perspektywy planety, bo lokalnie (w sensie czasoprzestrzeni) zło zdaje (mi) się zwyciężać i nawet zajmować nowe obszary. Czuję się trochę, jak Piotr Ogorzałka. Jest ta cywilizacja miłości, ale zło jest namacalne i rośnie. Ja wiem, że to niesłuszne. Proszę mnie poprawić.
Ze zwycięstwem dobra chyba musi być podobnie, jak z globalnym ociepleniem: widać je być może dopiero z perspektywy planety, bo lokalnie (w sensie czasoprzestrzeni) zło zdaje (mi) się zwyciężać i nawet zajmować nowe obszary. Czuję się trochę, jak Piotr Ogorzałka. Jest ta cywilizacja miłości, ale zło jest namacalne i rośnie. Ja wiem, że to niesłuszne. Proszę mnie poprawić.
Gio napisał/a 10 września 2021 o 22:17:
I jeszcze: bardzo mi się podoba globalna perspektywa DUA - zawsze z myślą o całej planecie. :-) I to, że świat mógłby być idealny, gdybyśmy wszyscy po prostu byli dla siebie dobrzy.
I jeszcze: bardzo mi się podoba globalna perspektywa DUA - zawsze z myślą o całej planecie. :-) I to, że świat mógłby być idealny, gdybyśmy wszyscy po prostu byli dla siebie dobrzy.
Anette napisał/a 10 września 2021 o 22:13:
Spotkanie online było wspaniałe! Cudownie było Panią usłyszeć :) I co za zaskakujące informacje o dwóch powieściach, które Pani pisze! Podobno nagranie będzie dostępne na YT, więc na pewno wrócę do niego :)
Spotkanie online było wspaniałe! Cudownie było Panią usłyszeć :) I co za zaskakujące informacje o dwóch powieściach, które Pani pisze! Podobno nagranie będzie dostępne na YT, więc na pewno wrócę do niego :)
Gio napisał/a 10 września 2021 o 22:03:
Sieć Dobrych Myśli. Jest, działa, dodaje otuchy. Dziękujemy, DUA!
Sieć Dobrych Myśli. Jest, działa, dodaje otuchy. Dziękujemy, DUA!
mama Isi napisał/a 10 września 2021 o 21:03:
Ateno, było to silniejsze od niego, bo to jest miejsce, gdzie nocuje stado wróbli. I one jak co wieczór już zdążyły się tam usadowić. No to nie wytrzymał.
Ateno, było to silniejsze od niego, bo to jest miejsce, gdzie nocuje stado wróbli. I one jak co wieczór już zdążyły się tam usadowić. No to nie wytrzymał.
Bożena napisał/a 10 września 2021 o 20:38:
Jakie piękne spotkanie; i uśmiech, i chwile wzruszenia. Dobrze się słucha Pani Małgosi :). I to poczucie wspólnoty.
Jakie piękne spotkanie; i uśmiech, i chwile wzruszenia. Dobrze się słucha Pani Małgosi :). I to poczucie wspólnoty.
atena napisał/a 10 września 2021 o 20:36:
Mamo Isi, to pewnie silniejsze od niego (mlodocianego idioty).
Mamo Isi, to pewnie silniejsze od niego (mlodocianego idioty).
mama Isi napisał/a 10 września 2021 o 20:23:
Nieco się spóźniłam na spotkanie, bo musiałam ściągnąć kota z elewacji. Wlazł po bluszczu na wysokość pierwszego piętra, młodociany idiota.
Nieco się spóźniłam na spotkanie, bo musiałam ściągnąć kota z elewacji. Wlazł po bluszczu na wysokość pierwszego piętra, młodociany idiota.
mama Isi napisał/a 10 września 2021 o 20:20:
Ech, nie ma to, jak spotkanie na Starostowej wyspie - sama radość. Też Was lubię, kochani.
Ech, nie ma to, jak spotkanie na Starostowej wyspie - sama radość. Też Was lubię, kochani.
atena napisał/a 10 września 2021 o 20:10:
Wojcik to ujal najpiekniej. Cudownie bylo. Wyspo moja. Ide rozsiewac w pracy dobra energie!!!
Wojcik to ujal najpiekniej. Cudownie bylo. Wyspo moja. Ide rozsiewac w pracy dobra energie!!!
Justysia napisał/a 10 września 2021 o 20:05:
Dziękujemy za sympatyczne spotkanie 😊. Przypomniały się stare czasy empikowych spotkań. Prosimy o więcej!
Dziękujemy za sympatyczne spotkanie 😊. Przypomniały się stare czasy empikowych spotkań. Prosimy o więcej!
Magda Z napisał/a 10 września 2021 o 20:02:
Cudownie! - popieram Wójta. Też byłam!
Cudownie! - popieram Wójta. Też byłam!
Wójt Wiewiórka napisał/a 10 września 2021 o 19:21:
Było Cu-Dow-Nie!!! Starosta rządzi. Idę sobie teraz otrzeć łzy wzruszenia.
Było Cu-Dow-Nie!!! Starosta rządzi. Idę sobie teraz otrzeć łzy wzruszenia.
Weronika napisał/a 10 września 2021 o 17:56:
Jeszcze 4 minuty do spotkania! Czekam z niecierpliwością.
Jeszcze 4 minuty do spotkania! Czekam z niecierpliwością.
Anette napisał/a 10 września 2021 o 16:53:
Dziękujemy za nowy wpis. O tak, jesień już za rogiem. Piękna jest żółta podszewka liści pod zielonymi jeszcze koronami drzew, którą widuję już gdzieniegdzie. Będę dziś o 18:00 na spotkaniu online, mam nadzieję, że nie pojawią się żadne trudności techniczne. Mimi M.- gratuluję z całego serca. Może więc i ja się pochwalę, że w okolicach 10 grudnia powitamy z Mężem nasze pierwsze dziecko - Córeczkę, która być może będzie mieć na imię Ida! Ja oczywiście jestem przekonana do imienia w pełni, Mąż się jeszcze trochę waha, ale pracuję nad tym ;)
Dziękujemy za nowy wpis. O tak, jesień już za rogiem. Piękna jest żółta podszewka liści pod zielonymi jeszcze koronami drzew, którą widuję już gdzieniegdzie. Będę dziś o 18:00 na spotkaniu online, mam nadzieję, że nie pojawią się żadne trudności techniczne. Mimi M.- gratuluję z całego serca. Może więc i ja się pochwalę, że w okolicach 10 grudnia powitamy z Mężem nasze pierwsze dziecko - Córeczkę, która być może będzie mieć na imię Ida! Ja oczywiście jestem przekonana do imienia w pełni, Mąż się jeszcze trochę waha, ale pracuję nad tym ;)
Wójt Wiewiórka napisał/a 10 września 2021 o 16:22:
A ja się cieszę, że Starosta się cieszy naszą obecnością, to takie miłe. Dziękujemy :) Poznaję tę rabatkę potarganą. Czy to miechunka ją rozwesela łypiąc do nas pomarańczowo? Jakie ładne to zdjęcie z jesiennym bukiecikiem w wazoniku. Połączone są w nim dwa kolory dwóch części " Na Jowisza", zauważyliście? Ja zauważyłam, bo to moje ulubione.
A ja się cieszę, że Starosta się cieszy naszą obecnością, to takie miłe. Dziękujemy :) Poznaję tę rabatkę potarganą. Czy to miechunka ją rozwesela łypiąc do nas pomarańczowo? Jakie ładne to zdjęcie z jesiennym bukiecikiem w wazoniku. Połączone są w nim dwa kolory dwóch części " Na Jowisza", zauważyliście? Ja zauważyłam, bo to moje ulubione.
atena napisał/a 10 września 2021 o 15:34:
Juz nastawilam budzik (zeby nie zabocyc) i czekam na spotkanie. Mamo Isi, Sowinski mnie rozsmieszyl do lez, a ja w pracy jestem i musze byc powazna. ;) Lubie Was
Juz nastawilam budzik (zeby nie zabocyc) i czekam na spotkanie. Mamo Isi, Sowinski mnie rozsmieszyl do lez, a ja w pracy jestem i musze byc powazna. ;) Lubie Was
Zuzia12 napisał/a 10 września 2021 o 12:03:
Dzień dobry! Aj, aj, a dziś Targi Książki w Warszawie, idziemy prosto po szkole, do 18 wyrobić się może być trudno. Będę myślami i duchem i będę wspominać wszystkie poznańskie spotkania z tęsknotą i ciepłem w sercu przy tej okazji. Pozdrowienia dla wszystkich Księgowych! PS. Pani Małgosiu, dziękuję za "kochana" i niezmiennie za słowa otuchy.
Dzień dobry! Aj, aj, a dziś Targi Książki w Warszawie, idziemy prosto po szkole, do 18 wyrobić się może być trudno. Będę myślami i duchem i będę wspominać wszystkie poznańskie spotkania z tęsknotą i ciepłem w sercu przy tej okazji. Pozdrowienia dla wszystkich Księgowych! PS. Pani Małgosiu, dziękuję za "kochana" i niezmiennie za słowa otuchy.
Mimi M napisał/a 9 września 2021 o 22:22:
Pani Małgosiu, KokoszaNel, dziękuję! :) Zajrzałam dziś na stronę, wiedziona miłym przeczuciem, które mnie nie myliło:) piękne wiersze i piękne kwiaty:) już pachnie jesienią coraz mocniej! Pani Małgosiu, racja z Wierzyńskim, ale czy zauważyła Pani, że przełom lata i jesieni w ogóle sprzyja poezji? I pięknie się w niej prezentuje ? Przecież obok Wierzyńskiego i Tuwim ("mimozami jesień się zaczyna...") i Staff, i Iwaszkiewicz, i Leśmian, i Gałczyński... uwielbiam cykl "Strofy o późnym lecie" Tuwima. To taka iście poetycka pora roku (zresztą, która nie jest- ale ta chyba najbardziej, obok wiosny, inspiruje poetów) 🙂 uroczy ten bukiet w zielonym wazonie przy Pani oknie :) na pewno miło się przy nim wypoczywa. I pracuje. I pije herbatkę:) cieszę się na zdalne spotkanie w rzeszowskiej bibliotece, bardzo chciałabym się przyłączyć i mam nadzieję, że mi się to uda :) pozdrawiam wszystkich!
Pani Małgosiu, KokoszaNel, dziękuję! :) Zajrzałam dziś na stronę, wiedziona miłym przeczuciem, które mnie nie myliło:) piękne wiersze i piękne kwiaty:) już pachnie jesienią coraz mocniej! Pani Małgosiu, racja z Wierzyńskim, ale czy zauważyła Pani, że przełom lata i jesieni w ogóle sprzyja poezji? I pięknie się w niej prezentuje ? Przecież obok Wierzyńskiego i Tuwim ("mimozami jesień się zaczyna...") i Staff, i Iwaszkiewicz, i Leśmian, i Gałczyński... uwielbiam cykl "Strofy o późnym lecie" Tuwima. To taka iście poetycka pora roku (zresztą, która nie jest- ale ta chyba najbardziej, obok wiosny, inspiruje poetów) 🙂 uroczy ten bukiet w zielonym wazonie przy Pani oknie :) na pewno miło się przy nim wypoczywa. I pracuje. I pije herbatkę:) cieszę się na zdalne spotkanie w rzeszowskiej bibliotece, bardzo chciałabym się przyłączyć i mam nadzieję, że mi się to uda :) pozdrawiam wszystkich!
mama Isi napisał/a 9 września 2021 o 18:34:
Po komplementach DUA czuję się prawie jak Sowiński w okopach Woli;) Na chwilę odkładam łopatkę i ściskam stanowczo
Po komplementach DUA czuję się prawie jak Sowiński w okopach Woli;) Na chwilę odkładam łopatkę i ściskam stanowczo
mama Isi napisał/a 9 września 2021 o 18:27:
Kochany Starosto, nie jest to nijaka literówka! To z góralskiego słownika: NUKAĆ - namawiać, zachęcać, nagabywać (słowo istniało też w dawnej polszczyźnie); Przykład: "Nie nukoj ze gô, bô nie kce!" por. słowackie "ponuka" - oferta, propozycja
Kochany Starosto, nie jest to nijaka literówka! To z góralskiego słownika: NUKAĆ - namawiać, zachęcać, nagabywać (słowo istniało też w dawnej polszczyźnie); Przykład: "Nie nukoj ze gô, bô nie kce!" por. słowackie "ponuka" - oferta, propozycja
KokoszaNel napisał/a 8 września 2021 o 16:51:
MimiM- gratulacje! I miłego czekania!
MimiM- gratulacje! I miłego czekania!
Justysia napisał/a 8 września 2021 o 06:48:
Dzień dobry Pani Małgosiu i kochani Księgowi! Zaglądnęłam po kilku miesiącach nieobecności, przeczuwając, że początkiem roku szkolnego może czekać na nas niespodzianka, a tu taka wiadomość - "Na Jowisza 2" - hurra! To jeszcze tylko miesiąc. Patrząc na pszczółkę na zdjęciu, przypomniał mi się maj, kiedy to dosłownie panikowałam, że w tym roku nie ma żadnych pszczół, trzmieli ani innych latających owadów w moim ogródku. W kwietniu były, gdy kwitły poziomki i maliny, a w maju nagle znikły, choć nie było żadnych przymrozków. W ogóle wiosna u mnie zawitała dość wcześnie tego roku. Kule ozdobnych czosnków zawsze pełne owadów były wtedy zupełnie puste. Niezapominajki też, i biała koniczyna początkiem czerwca, a nawet duże żółte kwiaty cukinii, których żadna pszczoła nie pominie obojętnie, kwitły pięknie, a wokół nich nic nie latało, nie siadało, nie brzęczało. Cisza. Pomyślałam - no to koniec, pewnie ktoś rozpylił jakieś pestycydy i ogród opustoszał. Przyznam, że widok samych kwiatów bez towarzyszących im owadów był dla mnie dość smutny i trochę przygnębiający. Teraz już wiem - pszczoły pracowały zdalnie - hi,hi - ale wtedy naprawdę nie było mi do śmiechu. Na szczęście w drugiej połowie czerwca się pojawiły i znów było jak powinno być. Odetchnęłam z ulgą i zaraz potem kupiłam i zawiesiłam im w ogrodzie domek. Są takie zrobione z pustych rurek i suchych łodyg, specjalne dla pszczół murarek (mason bees), których tu mam najwięcej. Ogród to właściwie za duże słowo, na razie tylko mały ogródek i krzakowisko, które stopniowo będę zamieniać w ogród. Oglądając wiosenne zdjęcia z Pani ogrodu, mam prośbę - jeśli można - o pokazanie tej rabaty z ostatniego zdjęcia we wpisie z 25 maja pt. "Majowe radości", jak ona teraz jesienią wygląda. Podoba mi się ten pomysł z wykorzystaniem pieńków drzewa na obwód rabaty. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia. P.S. Maciejki... Czytaj więcej
Dzień dobry Pani Małgosiu i kochani Księgowi! Zaglądnęłam po kilku miesiącach nieobecności, przeczuwając, że początkiem roku szkolnego może czekać na nas niespodzianka, a tu taka wiadomość - "Na Jowisza 2" - hurra! To jeszcze tylko miesiąc. Patrząc na pszczółkę na zdjęciu, przypomniał mi się maj, kiedy to dosłownie panikowałam, że w tym roku nie ma żadnych pszczół, trzmieli ani innych latających owadów w moim ogródku. W kwietniu były, gdy kwitły poziomki i maliny, a w maju nagle znikły, choć nie było żadnych przymrozków. W ogóle wiosna u mnie zawitała dość wcześnie tego roku. Kule ozdobnych czosnków zawsze pełne owadów były wtedy zupełnie puste. Niezapominajki też, i biała koniczyna początkiem czerwca, a nawet duże żółte kwiaty cukinii, których żadna pszczoła nie pominie obojętnie, kwitły pięknie, a wokół nich nic nie latało, nie siadało, nie brzęczało. Cisza. Pomyślałam - no to koniec, pewnie ktoś rozpylił jakieś pestycydy i ogród opustoszał. Przyznam, że widok samych kwiatów bez towarzyszących im owadów był dla mnie dość smutny i trochę przygnębiający. Teraz już wiem - pszczoły pracowały zdalnie - hi,hi - ale wtedy naprawdę nie było mi do śmiechu. Na szczęście w drugiej połowie czerwca się pojawiły i znów było jak powinno być. Odetchnęłam z ulgą i zaraz potem kupiłam i zawiesiłam im w ogrodzie domek. Są takie zrobione z pustych rurek i suchych łodyg, specjalne dla pszczół murarek (mason bees), których tu mam najwięcej. Ogród to właściwie za duże słowo, na razie tylko mały ogródek i krzakowisko, które stopniowo będę zamieniać w ogród. Oglądając wiosenne zdjęcia z Pani ogrodu, mam prośbę - jeśli można - o pokazanie tej rabaty z ostatniego zdjęcia we wpisie z 25 maja pt. "Majowe radości", jak ona teraz jesienią wygląda. Podoba mi się ten pomysł z wykorzystaniem pieńków drzewa na obwód rabaty. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia. P.S. Maciejki pięknie rosną i wciąż kwitną!
Zgred napisał/a 7 września 2021 o 22:02:
Z "Filipinki", sprzed 40 lat, cytuję z pamięci: >>Rzekł Pan do swoich uczniów: "Wyjmijcie kartki wasze, albowiem naznaczona wam będzie kartkówka". I wtedy wstał jeden z uczniów, imieniem Piotr, i powiedział: "Nie przyjdzie to na nas Panie, abyśmy pisali kartkówkę na siódmej lekcji naszej."<< Wtedy rzeczywiście unikało się sprawdzianów na siódmej lekcji. Obecnie moja córka ma raz w tygodniu 9 lekcji, a raz - 8. Druga klasa L.O., biol-chem.
Z "Filipinki", sprzed 40 lat, cytuję z pamięci: >>Rzekł Pan do swoich uczniów: "Wyjmijcie kartki wasze, albowiem naznaczona wam będzie kartkówka". I wtedy wstał jeden z uczniów, imieniem Piotr, i powiedział: "Nie przyjdzie to na nas Panie, abyśmy pisali kartkówkę na siódmej lekcji naszej."<< Wtedy rzeczywiście unikało się sprawdzianów na siódmej lekcji. Obecnie moja córka ma raz w tygodniu 9 lekcji, a raz - 8. Druga klasa L.O., biol-chem.
Zgred napisał/a 6 września 2021 o 19:52:
"A całego wykładu ogólnej teorii nieskończonych automatów nie ma tam czasem być?"
"A całego wykładu ogólnej teorii nieskończonych automatów nie ma tam czasem być?"
Aniella z Józefów napisał/a 6 września 2021 o 17:29:
Kochana MM, chcę tylko powiedzieć, że ja cały czas wierzę w Chucherko i nie tracę nadziei, że powstanie. Trzymam oba kciuki. A co do Drugiego Jowisza, to już bym chciała zacząć czytać! Ale cóż, trzeba chwilę poczekać... Pozdrawiam ciepło serdecznie Panią i wszystkich w Księdze Gości
Kochana MM, chcę tylko powiedzieć, że ja cały czas wierzę w Chucherko i nie tracę nadziei, że powstanie. Trzymam oba kciuki. A co do Drugiego Jowisza, to już bym chciała zacząć czytać! Ale cóż, trzeba chwilę poczekać... Pozdrawiam ciepło serdecznie Panią i wszystkich w Księdze Gości
Monika z Lublin napisał/a 5 września 2021 o 20:23:
Szanowna Pani, jako stała czytelniczka (od ponad 30 lat!), która z Pani książkami została zapoznana przez wielce kochane Panie z biblioteki szkolnej w zamierzchłych czasach lat 80tych, zwracam się z pytaniem - czy można wydać wersję niestandardową Chucherka zawierającą OBIE wersje "covidową" i "nie-covidową" w jednym tomie? Z serdecznym pozdrowieniem, Nauczycielka wychowana na książkach Szanownej Pani ;-)
Szanowna Pani, jako stała czytelniczka (od ponad 30 lat!), która z Pani książkami została zapoznana przez wielce kochane Panie z biblioteki szkolnej w zamierzchłych czasach lat 80tych, zwracam się z pytaniem - czy można wydać wersję niestandardową Chucherka zawierającą OBIE wersje "covidową" i "nie-covidową" w jednym tomie? Z serdecznym pozdrowieniem, Nauczycielka wychowana na książkach Szanownej Pani ;-)
Rozmaryn z Łódź napisał/a 4 września 2021 o 11:01:
Witam wszystkich Gości w Księdze! Jak dobrze znów być razem po wakacyjnej przerwie! Życzę Dua zaskakujących pomysłów i dziękuję za cały trud wakacyjny przynoszący wspaniałe owoce. Już trzecie spośród czworga moich wnucząt poszło do szkoły i cieszę się, że to się stało w "realu", a nie "zdalnie". Rzeczywistość jest zawsze bogatsza niż świat wirtualny, chociaż można by czasem sądzić inaczej... Zgredzie, bądź łaskaw podzielić się wiadomością: skąd ten cytat?
Witam wszystkich Gości w Księdze! Jak dobrze znów być razem po wakacyjnej przerwie! Życzę Dua zaskakujących pomysłów i dziękuję za cały trud wakacyjny przynoszący wspaniałe owoce. Już trzecie spośród czworga moich wnucząt poszło do szkoły i cieszę się, że to się stało w "realu", a nie "zdalnie". Rzeczywistość jest zawsze bogatsza niż świat wirtualny, chociaż można by czasem sądzić inaczej... Zgredzie, bądź łaskaw podzielić się wiadomością: skąd ten cytat?
Anna Cecylia napisał/a 4 września 2021 o 00:07:
Dobry wieczór, jak dobrze jest odwiedzać takie miejsca jak to, pełne ciepłych i życzliwych sobie ludzi. Życzę wszystkim uczennicom i uczniom dobrego roku szkolnego, powrotu do takiej codzienności, jakiej być może jeszcze nie poznali. Mój synek właśnie rozpoczął swoją przygodę z edukacją. To bardzo wzruszający moment. Miejmy nadzieję, że pierwszaki (i nie tylko) będą mogły przez cały rok spotykać się z rówieśnikami i ze swoimi nauczycielami. Życzę Wam owocnej pracy. Ja również nie mogę się doczekać drugiego Jowisza. Liczę tak jak wszyscy tutaj na to, że i Chucherko "się napisze". Czy gdzieś można będzie poznać dokładniejsze informacje na temat jesiennego spotkania w Bibliotece Raczyńskich?
Dobry wieczór, jak dobrze jest odwiedzać takie miejsca jak to, pełne ciepłych i życzliwych sobie ludzi. Życzę wszystkim uczennicom i uczniom dobrego roku szkolnego, powrotu do takiej codzienności, jakiej być może jeszcze nie poznali. Mój synek właśnie rozpoczął swoją przygodę z edukacją. To bardzo wzruszający moment. Miejmy nadzieję, że pierwszaki (i nie tylko) będą mogły przez cały rok spotykać się z rówieśnikami i ze swoimi nauczycielami. Życzę Wam owocnej pracy. Ja również nie mogę się doczekać drugiego Jowisza. Liczę tak jak wszyscy tutaj na to, że i Chucherko "się napisze". Czy gdzieś można będzie poznać dokładniejsze informacje na temat jesiennego spotkania w Bibliotece Raczyńskich?
Zgred napisał/a 3 września 2021 o 22:16:
"when two Neptunes appear in the sky, it is a sure sign that a midget in glasses is being born"
"when two Neptunes appear in the sky, it is a sure sign that a midget in glasses is being born"
Zgred napisał/a 3 września 2021 o 22:15:
Dwa Jowisze na niebie ani chybi jakoweś dziwne wydarzenia zwiastować muszą.
Dwa Jowisze na niebie ani chybi jakoweś dziwne wydarzenia zwiastować muszą.
Mimi M napisał/a 3 września 2021 o 20:28:
Dobry wieczór! Ja również cieszę się z rozpoczętego roku szkolnego. Mam nadzieję, że "normalne" warunki zagoszczą tym razem na dłużej. Stęskniłam się już za żywym kontaktem z uczniami i wszystkimi dobrymi możliwościami, jakie on z sobą niesie:) przeczytałam też że zrozumieniem (😁) poprzedni wpis i ciekawa jestem, co ostatecznie przydarzy się Chucherku :D Tę jesien, którą już coraz wyraźniej czuć w powietrzu, spędzę również na oczekiwaniu... na drugi cud narodzin 🙂 pozdrawiam serdecznie wszystkich Uczniów i Nauczycieli i życzę sukcesów w nowym roku szkolnym.
Dobry wieczór! Ja również cieszę się z rozpoczętego roku szkolnego. Mam nadzieję, że "normalne" warunki zagoszczą tym razem na dłużej. Stęskniłam się już za żywym kontaktem z uczniami i wszystkimi dobrymi możliwościami, jakie on z sobą niesie:) przeczytałam też że zrozumieniem (😁) poprzedni wpis i ciekawa jestem, co ostatecznie przydarzy się Chucherku :D Tę jesien, którą już coraz wyraźniej czuć w powietrzu, spędzę również na oczekiwaniu... na drugi cud narodzin 🙂 pozdrawiam serdecznie wszystkich Uczniów i Nauczycieli i życzę sukcesów w nowym roku szkolnym.
mama Isi napisał/a 3 września 2021 o 20:05:
Pracowita pszczółka w onętku siarkowym w Starostowym ogrodzie - piękny to widok! Namawiać, dręczyć i nukać kochanego Starostę do pisania "Chucherka" - w żadnym razie! To jest proszenie się o nieszczęście. W końcu wspomniany już przeze mnie Sienkiewicz - dręczony o cd. Trylogii po prostu zamordował głównego bohatera, żeby mieć spokój w temacie. Ściskam i cieszę się, że nasza kochana DUA znowu jest z nami. Od razu raźniej.
Pracowita pszczółka w onętku siarkowym w Starostowym ogrodzie - piękny to widok! Namawiać, dręczyć i nukać kochanego Starostę do pisania "Chucherka" - w żadnym razie! To jest proszenie się o nieszczęście. W końcu wspomniany już przeze mnie Sienkiewicz - dręczony o cd. Trylogii po prostu zamordował głównego bohatera, żeby mieć spokój w temacie. Ściskam i cieszę się, że nasza kochana DUA znowu jest z nami. Od razu raźniej.
Zuzia12 napisał/a 3 września 2021 o 17:36:
Dzień dobry! Jak cudownie przeczytać takie słowa zdrowego rozsądku i (wreszcie!) zrozumienia od kogoś, kto jest nie rówieśnikiem, a dostrzega niezmienną konieczność wszystkiego, co wnosi szkoła, bo wnosi przecież więcej niż nauka. I kto ponadto dostrzega radość, której nie porzuciliśmy ani na chwilę. Do normalności łatwo jest wrócić. Chyba nawet Natura widzi, że to z pożytkiem dla Niej, bo pięknie nam się poprawiła i pozwala wygrzewać się w słońcu na długich przerwach. Ale na Panią, Pani Małgosiu, zawsze można liczyć. Także pod względem pobudzenia do myślenia. Poprzedni Pani wpis wywołuje taką kulminację emocji. Od lekkiego przerażenia, że czyżby nastały czasy, o których nawet Pani nie może swobodnie pisać? Jakaż to dręczącą perspektywa dla młodych ludzi (i nie tylko), gdy pomyśleć o pogodzie ducha i dystansie, o który zawsze tak dbaliśmy. Jednocześnie zrodził się wielki podziw dla Pani mądrości, tak umiejętnego i celnego ubrania w słowa swoich motywacji (dostrzegam tu bezcenne walory łaciny), co z kolei sprawia, że jednak możemy odetchnąć z ulgą, że chociaż tutaj wszystko jest na swoim miejscu. Muszę też przyznać, że ostatnio myślenie o Pani ogrodzie działa bardzo kojąco na wszelkie markotne chwile. Sama nie wiem, skąd te myśli, ale jak idzie jesień to zawsze jakoś bliżej do KG, a stąd do Pani ogrodu. Gratuluję owocnych wakacji i już nie mogę się doczekać drugiego Jowisza! Pozdrawiam bardzo ciepło!
Dzień dobry! Jak cudownie przeczytać takie słowa zdrowego rozsądku i (wreszcie!) zrozumienia od kogoś, kto jest nie rówieśnikiem, a dostrzega niezmienną konieczność wszystkiego, co wnosi szkoła, bo wnosi przecież więcej niż nauka. I kto ponadto dostrzega radość, której nie porzuciliśmy ani na chwilę. Do normalności łatwo jest wrócić. Chyba nawet Natura widzi, że to z pożytkiem dla Niej, bo pięknie nam się poprawiła i pozwala wygrzewać się w słońcu na długich przerwach. Ale na Panią, Pani Małgosiu, zawsze można liczyć. Także pod względem pobudzenia do myślenia. Poprzedni Pani wpis wywołuje taką kulminację emocji. Od lekkiego przerażenia, że czyżby nastały czasy, o których nawet Pani nie może swobodnie pisać? Jakaż to dręczącą perspektywa dla młodych ludzi (i nie tylko), gdy pomyśleć o pogodzie ducha i dystansie, o który zawsze tak dbaliśmy. Jednocześnie zrodził się wielki podziw dla Pani mądrości, tak umiejętnego i celnego ubrania w słowa swoich motywacji (dostrzegam tu bezcenne walory łaciny), co z kolei sprawia, że jednak możemy odetchnąć z ulgą, że chociaż tutaj wszystko jest na swoim miejscu. Muszę też przyznać, że ostatnio myślenie o Pani ogrodzie działa bardzo kojąco na wszelkie markotne chwile. Sama nie wiem, skąd te myśli, ale jak idzie jesień to zawsze jakoś bliżej do KG, a stąd do Pani ogrodu. Gratuluję owocnych wakacji i już nie mogę się doczekać drugiego Jowisza! Pozdrawiam bardzo ciepło!
Wójt Wiewiórka napisał/a 3 września 2021 o 17:15:
Racja, Starosto! Żywiołowa radość okazywana przez monitorki z kamerkami to jednak mdłe zjawisko w porównaniu z tą na żywo. Nauczyciele też cieszą się z powrotu do twarzyczek na żywo, bo z tych kamerkowych trudno coś wyczytać, a już na pewno nie radość. Co do berecika z Chucherkiem to Starosta jest jak zwykle kompletnie nieprzewidywalny, samowolny oraz samowystarczalny i jakże to niezmienne, a jednocześnie ekscytujące, cieszmy się tym.
Racja, Starosto! Żywiołowa radość okazywana przez monitorki z kamerkami to jednak mdłe zjawisko w porównaniu z tą na żywo. Nauczyciele też cieszą się z powrotu do twarzyczek na żywo, bo z tych kamerkowych trudno coś wyczytać, a już na pewno nie radość. Co do berecika z Chucherkiem to Starosta jest jak zwykle kompletnie nieprzewidywalny, samowolny oraz samowystarczalny i jakże to niezmienne, a jednocześnie ekscytujące, cieszmy się tym.
kakadu z Kraków napisał/a 3 września 2021 o 10:22:
Dzień dobry wszystkim! Jestem stałą czytalniczką i wielbicielką Jezycjady od wielu lat, choć do tej pory nie odważyłam się tu zabrać głos. Dopiero teraz. Czytam bowiem po raz setny Ciotkę i pomyślałam sobie, że może warto byłoby napisać kronikę rodzinną Borejków, nad którą nestorzy rodu już pracują? Byłaby to furtka do uzupełniania białych plam z poprzednich tomów i wprowadzenia nowych postaci, wątków i wydarzeń. Zawsze to kolejna książka z kręgu Jezycjady, ale w której można w sposób naturalny uniknąć tematu niechcianego i ponurego. Pozdrawiam serdecznie DUA i wszystkich gości!
Dzień dobry wszystkim! Jestem stałą czytalniczką i wielbicielką Jezycjady od wielu lat, choć do tej pory nie odważyłam się tu zabrać głos. Dopiero teraz. Czytam bowiem po raz setny Ciotkę i pomyślałam sobie, że może warto byłoby napisać kronikę rodzinną Borejków, nad którą nestorzy rodu już pracują? Byłaby to furtka do uzupełniania białych plam z poprzednich tomów i wprowadzenia nowych postaci, wątków i wydarzeń. Zawsze to kolejna książka z kręgu Jezycjady, ale w której można w sposób naturalny uniknąć tematu niechcianego i ponurego. Pozdrawiam serdecznie DUA i wszystkich gości!
aknordeiB napisał/a 3 września 2021 o 01:04:
I znowu ruch tutaj, ale miło! Czekam na Jowisza Drugiego, na beretowe chucherko, na każdą kolejną postać, którą Pani stworzy i na każdy Pani nowy wpis na tej stronie- bo one zawsze podnoszą na duchu. :) Uściski od Biedronki! I wyrazy wsparcia dla Kręgosłupa.
I znowu ruch tutaj, ale miło! Czekam na Jowisza Drugiego, na beretowe chucherko, na każdą kolejną postać, którą Pani stworzy i na każdy Pani nowy wpis na tej stronie- bo one zawsze podnoszą na duchu. :) Uściski od Biedronki! I wyrazy wsparcia dla Kręgosłupa.
Justyna z Brodnica napisał/a 2 września 2021 o 23:58:
Dobry wieczór, jakie miłe życzenia na początku kolejnego roku niesamowitej przygody z literaturą. Bardzo bym chciała, żeby moi uczniowie też tak patrzyli na lekcje polskiego. Muszę powiedzieć, że "Jeżycjada" zainspirowała mnie do tegorocznych tzw. lekcji organizacyjnych. Wykorzystuję na nich sonet pt. "Gnój" Leopolda Staffa, który w pewnym sensie "odnalazłam" w "Sprężynie". Tak więc dziękuję za tę inspirację.
Dobry wieczór, jakie miłe życzenia na początku kolejnego roku niesamowitej przygody z literaturą. Bardzo bym chciała, żeby moi uczniowie też tak patrzyli na lekcje polskiego. Muszę powiedzieć, że "Jeżycjada" zainspirowała mnie do tegorocznych tzw. lekcji organizacyjnych. Wykorzystuję na nich sonet pt. "Gnój" Leopolda Staffa, który w pewnym sensie "odnalazłam" w "Sprężynie". Tak więc dziękuję za tę inspirację.
Aka z Łodzi napisał/a 2 września 2021 o 21:54:
Uff, jak to dobrze, że Chucherko jeszcze nie zostało pozbawione szans. Bo jak powiedział Ignaś: "A co by było, gdyby Matejko nie malował? A Wyspiański?"
Uff, jak to dobrze, że Chucherko jeszcze nie zostało pozbawione szans. Bo jak powiedział Ignaś: "A co by było, gdyby Matejko nie malował? A Wyspiański?"
Gio napisał/a 2 września 2021 o 17:58:
Droga Ulubiona Autorko, czekałam na jakiś przebłysk nadziei. I jest!!! Jak to dobrze! I niezależnie od tego, co będzie (a będzie to, co MA być) - z przebłyskiem jest jakoś lżej. :-)
Droga Ulubiona Autorko, czekałam na jakiś przebłysk nadziei. I jest!!! Jak to dobrze! I niezależnie od tego, co będzie (a będzie to, co MA być) - z przebłyskiem jest jakoś lżej. :-)
Aka z Łodzi napisał/a 2 września 2021 o 16:52:
Pani Małgosiu, a czy myślała Pani o tym, żeby zrobić podobny zabieg z czasem równoległym, jak we Wnuczce i Febliku, i rozwinąć wątek znajomości Łusi i Jacka Tanaki? Pozdrawiam bardzo serdecznie z nareszcie słonecznej Łodzi P.S. Jeśli miałabym spalić jakąś niespodziankę, to proszę potraktować moją wiadomość jako prywatną.
Pani Małgosiu, a czy myślała Pani o tym, żeby zrobić podobny zabieg z czasem równoległym, jak we Wnuczce i Febliku, i rozwinąć wątek znajomości Łusi i Jacka Tanaki? Pozdrawiam bardzo serdecznie z nareszcie słonecznej Łodzi P.S. Jeśli miałabym spalić jakąś niespodziankę, to proszę potraktować moją wiadomość jako prywatną.
Annuszka z Warszawa napisał/a 31 sierpnia 2021 o 20:40:
Czytam właśnie kolejny raz "Szóstką klepkę". Jacy przyjemni są Cesia i Hajduk razem, a ta Julia ucząca się angielskiego "do cholery". Marzę o Pani nowej powieści, która nie dzieje się współcześnie, ale w latach sześćdziesiątych lub siedemdziesiątych. Skoro nowe pomysły, to pozwolę sobie podsunąć i taki. :)
Czytam właśnie kolejny raz "Szóstką klepkę". Jacy przyjemni są Cesia i Hajduk razem, a ta Julia ucząca się angielskiego "do cholery". Marzę o Pani nowej powieści, która nie dzieje się współcześnie, ale w latach sześćdziesiątych lub siedemdziesiątych. Skoro nowe pomysły, to pozwolę sobie podsunąć i taki. :)
Klara z Lublin napisał/a 31 sierpnia 2021 o 18:53:
Witam! Nazywam się Klara i mam 11 lat. Jestem fanką rodziny Borejków, Jeżycjadę przeczytałam w ciągu niespełna roku (często w nocy pod kołdrą). Wczoraj skończyłam Ciotkę Zgryzotkę; chcąc zacząć czytanie następnej części z rozpaczą dowiedziałam się, iż (jeszcze?) nie istnieje. Dla tego pytam - czy jest szansa na dalsze przygody Borejków? Czekamy na nie (ja i mama) z niecierpliwością. Dziękuję Pani za tyle miłych chwil, za tyle ciepła, które aż promieniuje od Pani bohaterów.
Witam! Nazywam się Klara i mam 11 lat. Jestem fanką rodziny Borejków, Jeżycjadę przeczytałam w ciągu niespełna roku (często w nocy pod kołdrą). Wczoraj skończyłam Ciotkę Zgryzotkę; chcąc zacząć czytanie następnej części z rozpaczą dowiedziałam się, iż (jeszcze?) nie istnieje. Dla tego pytam - czy jest szansa na dalsze przygody Borejków? Czekamy na nie (ja i mama) z niecierpliwością. Dziękuję Pani za tyle miłych chwil, za tyle ciepła, które aż promieniuje od Pani bohaterów.
WiolaM. napisał/a 31 sierpnia 2021 o 10:50:
Dzień dobry! Jesień zapowiada się całkiem przyjemnie! Spotkanie z nowymi opowiastkami o ulubionych będzie w sam raz na odstresowanie po pracy. Słoneczka w sercu Wam, pomimo ponurości wokół!
Dzień dobry! Jesień zapowiada się całkiem przyjemnie! Spotkanie z nowymi opowiastkami o ulubionych będzie w sam raz na odstresowanie po pracy. Słoneczka w sercu Wam, pomimo ponurości wokół!
atena napisał/a 30 sierpnia 2021 o 16:17:
Babciu Gasko - Mlodsze Gasiatko urodzone w KG i wypasione pierniczkami, ze o zagadkach nie wspomne. :) A co czyta starsze? Juz sie boje odpowiedzi.;)
Babciu Gasko - Mlodsze Gasiatko urodzone w KG i wypasione pierniczkami, ze o zagadkach nie wspomne. :) A co czyta starsze? Juz sie boje odpowiedzi.;)
Katarzyna z Tczew napisał/a 30 sierpnia 2021 o 14:53:
Dzień dobry, Pani Małgorzato! Czy w ogóle możliwe jest zaproszenie Pani do małej szkoły podstawowej na Pomorzu? Uszczęśliwiłaby Pani swym przyjazdem wiele serc dziewczęcych i tych trochę starszych też! Serdecznie pozdrawiam!
Dzień dobry, Pani Małgorzato! Czy w ogóle możliwe jest zaproszenie Pani do małej szkoły podstawowej na Pomorzu? Uszczęśliwiłaby Pani swym przyjazdem wiele serc dziewczęcych i tych trochę starszych też! Serdecznie pozdrawiam!
Nina z Warszawa napisał/a 29 sierpnia 2021 o 18:53:
Szanowna Pani Małgorzato, nie tęsknimy za Chucherkiem, lecz za Panią! Jak sama Pani powiedziała, nie ma doskonalszego sposobu komunikowania się z innym człowiekiem niż literatura ... Bardzo brakuje nam Pani wrażliwości, dobroci i lekko kpiącego uśmiechu ... Dlatego czekamy na Pani książki, niekonieczne z jeżycjadowego cyklu. Na pewno pomogą nam uporać się z tym zatrważającym covidowym światem!
Szanowna Pani Małgorzato, nie tęsknimy za Chucherkiem, lecz za Panią! Jak sama Pani powiedziała, nie ma doskonalszego sposobu komunikowania się z innym człowiekiem niż literatura ... Bardzo brakuje nam Pani wrażliwości, dobroci i lekko kpiącego uśmiechu ... Dlatego czekamy na Pani książki, niekonieczne z jeżycjadowego cyklu. Na pewno pomogą nam uporać się z tym zatrważającym covidowym światem!
Evik napisał/a 29 sierpnia 2021 o 18:04:
Zgadzam się z tym, co napisała Magda Z. Mnie również szkoda "Chucherka". Zawsze niecierpliwie czekałam na pani książki :) Ale cóż, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. I szkoda, że Poznań jest tak daleko, na drugim końcu Polski. Pozdrawiam!
Zgadzam się z tym, co napisała Magda Z. Mnie również szkoda "Chucherka". Zawsze niecierpliwie czekałam na pani książki :) Ale cóż, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. I szkoda, że Poznań jest tak daleko, na drugim końcu Polski. Pozdrawiam!
kris napisał/a 29 sierpnia 2021 o 16:12:
Jak milo przeczytac nowy wpis, Pani Malgosiu! Piekna modlitwa sw. Tomasza, wiele spostrzezen jakze aktualnych. Bardzo sie ciesze na "Jowisza 2" i milo uslyszec o planowanym spotkaniu, raczej trudno bedzie mi dotrzec, ale kto wie... Ciesze sie, ze ma Pani pomysly i plany dotyczace kolejnych ksiazek, czekam bardzo! (I cierpliwie, of course). Kwestie "Chucherka" uznaje za otwarta, kto wie... Nie wiem, czy slyszala Pani, ze na poczatku sierpnia mialo miejsce bardzo kameralne i dosc krotkie (ale jakze mile!) spotkanie kilku Ksiegowych w Krakowie (niektore z nas dotarly z daleka...). Wspaniala jest swiadomosc, ze wiezy Ksiegowe sa nadal mocne, a to wszystko dzieki Pani! Pozdrawiam cieplo z mojej Wyspy.
Jak milo przeczytac nowy wpis, Pani Malgosiu! Piekna modlitwa sw. Tomasza, wiele spostrzezen jakze aktualnych. Bardzo sie ciesze na "Jowisza 2" i milo uslyszec o planowanym spotkaniu, raczej trudno bedzie mi dotrzec, ale kto wie... Ciesze sie, ze ma Pani pomysly i plany dotyczace kolejnych ksiazek, czekam bardzo! (I cierpliwie, of course). Kwestie "Chucherka" uznaje za otwarta, kto wie... Nie wiem, czy slyszala Pani, ze na poczatku sierpnia mialo miejsce bardzo kameralne i dosc krotkie (ale jakze mile!) spotkanie kilku Ksiegowych w Krakowie (niektore z nas dotarly z daleka...). Wspaniala jest swiadomosc, ze wiezy Ksiegowe sa nadal mocne, a to wszystko dzieki Pani! Pozdrawiam cieplo z mojej Wyspy.
Bożena napisał/a 27 sierpnia 2021 o 21:01:
Piękna jest "Pieśń o stworzeniu Éa". Często wracam do "Czarnoksiężnika z Archipelagu"; pamiętam, jak mnie niegdyś ucieszyło nazwisko tłumacza. W moim zbiorze cytatów są i myśli Tomasza z Akwinu, i nauki Mistrzów z Roke. Na przykład: "Zapalić świecę znaczy rzucić cień..."...
Piękna jest "Pieśń o stworzeniu Éa". Często wracam do "Czarnoksiężnika z Archipelagu"; pamiętam, jak mnie niegdyś ucieszyło nazwisko tłumacza. W moim zbiorze cytatów są i myśli Tomasza z Akwinu, i nauki Mistrzów z Roke. Na przykład: "Zapalić świecę znaczy rzucić cień..."...
babcia gąska z Kraków napisał/a 27 sierpnia 2021 o 20:40:
Berecik fiołkowy has gone! Cóż, szkoda trochę, ale furda berecik, przed nami nowe książki, nowe wyzwania, nowe stosy do przeczytania /i napisania, nespa, kochany Starosto?/ Moja, urodzona w KG, córka czyta sobie "68 pokojów pani Thorne" /tom 3/ we wiadomym przekładzie /tu wklejam serduszko/ i pysznie się bawi. Życia nic nie zmoże . Tylko i li. Uściski- b.g
Berecik fiołkowy has gone! Cóż, szkoda trochę, ale furda berecik, przed nami nowe książki, nowe wyzwania, nowe stosy do przeczytania /i napisania, nespa, kochany Starosto?/ Moja, urodzona w KG, córka czyta sobie "68 pokojów pani Thorne" /tom 3/ we wiadomym przekładzie /tu wklejam serduszko/ i pysznie się bawi. Życia nic nie zmoże . Tylko i li. Uściski- b.g
Zgred napisał/a 27 sierpnia 2021 o 13:16:
Tylko w milczeniu słowo, / tylko w ciemności światło, / tylko w umieraniu życie: / na pustym niebie / jasny jest lot sokoła. / Tłum. St. B.
Tylko w milczeniu słowo, / tylko w ciemności światło, / tylko w umieraniu życie: / na pustym niebie / jasny jest lot sokoła. / Tłum. St. B.
mama Isi napisał/a 27 sierpnia 2021 o 08:01:
O wiele pamiętam, od Sienkiewicza też wymagano, aby Trylogia była Quatrologią, albo i Quintologią. A on nic na te zachęty. A poza tym, jak by to brzmiało: vigintitrelogia.
O wiele pamiętam, od Sienkiewicza też wymagano, aby Trylogia była Quatrologią, albo i Quintologią. A on nic na te zachęty. A poza tym, jak by to brzmiało: vigintitrelogia.
mama Isi napisał/a 27 sierpnia 2021 o 07:54:
Jesienne spotkanie w Bibliotece Raczyńskich! I premiera "Na Jowisza 2"! Same zachwycające perspektywy. Tak się cieszę, że się, kochany Starosto, falstartowałeś przed końcem wakacji; już się solidnie stęskniłam.
Jesienne spotkanie w Bibliotece Raczyńskich! I premiera "Na Jowisza 2"! Same zachwycające perspektywy. Tak się cieszę, że się, kochany Starosto, falstartowałeś przed końcem wakacji; już się solidnie stęskniłam.
Magda Z napisał/a 26 sierpnia 2021 o 22:37:
Szkoda mi fiołkowego chucherka, bo jakoś od pierwszego wejrzenia polubiłam tę miłą dziewuszkę. Ale przecież rozumiem, zwłaszcza że, o ile mnie pamięć nie myli, pomysł na powieść był jeszcze przed pandemią. Może ustaliła już wtedy Pani w przybliżeniu czas akcji albo i jakieś rozwiązania fabularne? Czy okładkowa bohaterka nie miała być dziewczyną Szymona Rojka? Mam niejasne wspomnienia. Ale jeśli były już skonkretyzowane plany, to kolejne lockdowny mogły skutecznie zniweczyć wiele suspensów i wydarzeń wpisanych w plan akcji. Ano cóż: człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Za to niezmiernie ucieszyła mnie wzmianka, że ma Pani pomysły na jeszcze kolejne zabawne książki - i to chyba najbardziej zwróciło moją uwagę w powakacyjnym wpisie. Mam nadzieję, że uda się te pomysły zrealizować. Trzymam za Panią kciuki! I jeśli można to się ukradkiem podpisuję pod komentarzem czytelniczki fianiebieska. Spodobał mi się ten punkt widzenia. I już kończę - wyrażając radość z Pani powrotu - bo bez akapitów ta moja pisanina jest jeszcze bardziej bezładna.
Szkoda mi fiołkowego chucherka, bo jakoś od pierwszego wejrzenia polubiłam tę miłą dziewuszkę. Ale przecież rozumiem, zwłaszcza że, o ile mnie pamięć nie myli, pomysł na powieść był jeszcze przed pandemią. Może ustaliła już wtedy Pani w przybliżeniu czas akcji albo i jakieś rozwiązania fabularne? Czy okładkowa bohaterka nie miała być dziewczyną Szymona Rojka? Mam niejasne wspomnienia. Ale jeśli były już skonkretyzowane plany, to kolejne lockdowny mogły skutecznie zniweczyć wiele suspensów i wydarzeń wpisanych w plan akcji. Ano cóż: człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Za to niezmiernie ucieszyła mnie wzmianka, że ma Pani pomysły na jeszcze kolejne zabawne książki - i to chyba najbardziej zwróciło moją uwagę w powakacyjnym wpisie. Mam nadzieję, że uda się te pomysły zrealizować. Trzymam za Panią kciuki! I jeśli można to się ukradkiem podpisuję pod komentarzem czytelniczki fianiebieska. Spodobał mi się ten punkt widzenia. I już kończę - wyrażając radość z Pani powrotu - bo bez akapitów ta moja pisanina jest jeszcze bardziej bezładna.
Magda Z napisał/a 26 sierpnia 2021 o 22:19:
Ależ widzę, widzę - i bardzo się cieszę, że szklana, literacko motywowana figurka znalazła takie poczesne miejsce wśród cudeniek z Pani kolekcji! - choć zarazem przyznaję, że zobaczyłam szybciej zza szkieł okularowych dzięki brutalnej podpowiedzi, Pani Małgosiu. :)
Ależ widzę, widzę - i bardzo się cieszę, że szklana, literacko motywowana figurka znalazła takie poczesne miejsce wśród cudeniek z Pani kolekcji! - choć zarazem przyznaję, że zobaczyłam szybciej zza szkieł okularowych dzięki brutalnej podpowiedzi, Pani Małgosiu. :)
fianiebieska z Warszawa napisał/a 26 sierpnia 2021 o 21:19:
Pani Małgosiu, piękna modlitwa. Co do Chucherka, całkowicie jestem usatysfakcjonowana Ciotką Zgryzotką, jako książką zamykającą cykl. Uważam, że pisanie czegoś na siłę, bez uczucia nie ma sensu. Pani książki od lat przynoszą mi radość, często też traktuję je jako antydepresant, bije z nich moc pozytywnej energii. Stoją sobie w nowych pięknych wydaniach, na honorowym miejscu. Bardzo pani dziękuję za te wszystkie lata i te wszystkie powieści. Pozdrawiam ciepło...
Pani Małgosiu, piękna modlitwa. Co do Chucherka, całkowicie jestem usatysfakcjonowana Ciotką Zgryzotką, jako książką zamykającą cykl. Uważam, że pisanie czegoś na siłę, bez uczucia nie ma sensu. Pani książki od lat przynoszą mi radość, często też traktuję je jako antydepresant, bije z nich moc pozytywnej energii. Stoją sobie w nowych pięknych wydaniach, na honorowym miejscu. Bardzo pani dziękuję za te wszystkie lata i te wszystkie powieści. Pozdrawiam ciepło...
Mimi M napisał/a 26 sierpnia 2021 o 00:11:
Tak czułam, że i tego roku nasza DUA nie wytrzyma do 1 września i nas tu wcześniej powita! Droga Autorko, dobry wieczór! I to z czym Pani powraca! Oj, lato bezsprzecznie musiało być pracowite, ale i jakiez owocne! Serdecznie gratulacje dla Pani i Pani Emilii. Dobry z Was tandem, najlepszy:) teraz nalezy się Paniom zasluzony odpoczynek, a tu Pani juz pisze o kolejnych pomyslach na ksiazki- serce rosnie! Już nie mogę się doczekać, co tam w środku Panie dla nas ukryły... czuję już nadchodzące cudowne wzruszenia i niespodzianki. Dziękuję też za piękne zdjęcia z ogrodu (oj tak, pachnie jesienią... i wieje jesienią, jak słusznie zauważa Anette :) ) oraz za modlitwę św. Tomasza z Akwinu. Cóż za mistrzowski przykład głębokiej pokory, jednocześnie ze świadomością własnej wartości i znajomości ludzkich charakterów. Miłej i pięknej złotej jesieni ;)
Tak czułam, że i tego roku nasza DUA nie wytrzyma do 1 września i nas tu wcześniej powita! Droga Autorko, dobry wieczór! I to z czym Pani powraca! Oj, lato bezsprzecznie musiało być pracowite, ale i jakiez owocne! Serdecznie gratulacje dla Pani i Pani Emilii. Dobry z Was tandem, najlepszy:) teraz nalezy się Paniom zasluzony odpoczynek, a tu Pani juz pisze o kolejnych pomyslach na ksiazki- serce rosnie! Już nie mogę się doczekać, co tam w środku Panie dla nas ukryły... czuję już nadchodzące cudowne wzruszenia i niespodzianki. Dziękuję też za piękne zdjęcia z ogrodu (oj tak, pachnie jesienią... i wieje jesienią, jak słusznie zauważa Anette :) ) oraz za modlitwę św. Tomasza z Akwinu. Cóż za mistrzowski przykład głębokiej pokory, jednocześnie ze świadomością własnej wartości i znajomości ludzkich charakterów. Miłej i pięknej złotej jesieni ;)
KokoszaNel napisał/a 25 sierpnia 2021 o 09:03:
"Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół." Dystans do siebie, umieć śmiać się z siebie i ze sobą. Piękna modlitwa.
"Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół." Dystans do siebie, umieć śmiać się z siebie i ze sobą. Piękna modlitwa.
Zgred napisał/a 24 sierpnia 2021 o 23:43:
Drobna poprawka: to było w szkole podstawowej.
Drobna poprawka: to było w szkole podstawowej.
Zgred napisał/a 24 sierpnia 2021 o 23:23:
Kiedy byłem w liceum, chodziłem na religię przy kościele, po niedzielnej mszy. Ks. Zdzisław (może Gio go pamięta) umożliwił nam zrobienie sobie testu, który określał jeden z sześciu typów osobowości. I potem dla każdego z typów podał kilku odpowiednich świętych do wyboru, żeby każdemu patron od bierzmowania pasował do typu osobowości. Ciekawy pomysł. I tak padło na Akwinatę.
Kiedy byłem w liceum, chodziłem na religię przy kościele, po niedzielnej mszy. Ks. Zdzisław (może Gio go pamięta) umożliwił nam zrobienie sobie testu, który określał jeden z sześciu typów osobowości. I potem dla każdego z typów podał kilku odpowiednich świętych do wyboru, żeby każdemu patron od bierzmowania pasował do typu osobowości. Ciekawy pomysł. I tak padło na Akwinatę.
Wójt Wiewiórka napisał/a 24 sierpnia 2021 o 22:29:
Dałabym jeszcze na czerwono to: "Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek." Jakie to wymowne! I jak wiele w sobie zwiera: "dobre" rady, namawianie, przekonywanie, wskazywanie jedynie słusznej drogi, ulepszanie kogoś. A wszystko wynikające z przekonania, że ja wiem lepiej. Uch, nie toleruję. Świetny był Tomasz. Święty był Tomasz.
Dałabym jeszcze na czerwono to: "Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek." Jakie to wymowne! I jak wiele w sobie zwiera: "dobre" rady, namawianie, przekonywanie, wskazywanie jedynie słusznej drogi, ulepszanie kogoś. A wszystko wynikające z przekonania, że ja wiem lepiej. Uch, nie toleruję. Świetny był Tomasz. Święty był Tomasz.
KokoszaNel napisał/a 24 sierpnia 2021 o 21:37:
Błyskotliwym był. Cieszę się. Czekam (nie)cierpliwie. Ale czy Chucherka aby nie szkoda? Taki ładny fiołkowy berecik.
Błyskotliwym był. Cieszę się. Czekam (nie)cierpliwie. Ale czy Chucherka aby nie szkoda? Taki ładny fiołkowy berecik.
atena napisał/a 24 sierpnia 2021 o 18:11:
Od razu sie zachciewa pracowac. Mam slabosc do Bobcia, moze nie tak wielka jak do Gieniusi. Milo go zobaczyc na kolejnej okladce. Tomasz z Akwinu nie byl zgryzliwym starcem. Ciesze sie na jesien.
Od razu sie zachciewa pracowac. Mam slabosc do Bobcia, moze nie tak wielka jak do Gieniusi. Milo go zobaczyc na kolejnej okladce. Tomasz z Akwinu nie byl zgryzliwym starcem. Ciesze sie na jesien.
Kalafiorka z Zwola napisał/a 24 sierpnia 2021 o 09:48:
Och, to niesamowite! Codziennie zaglądałam na stronę i wreszcie JEST. NOWY wpis! Jaki mądry i miły. Jak to Pani Małgorzata. Mam nadzieję, że moja ukochana autorka przeczytała wpis prywatny, który zamieściłam pod nazwą Gabrysia. Ledwie przeczytałam nowy wpis, a już czekam na kolejny Tak to już jest z miłym i rzeczami np. z Bożym Narodzeniem
Och, to niesamowite! Codziennie zaglądałam na stronę i wreszcie JEST. NOWY wpis! Jaki mądry i miły. Jak to Pani Małgorzata. Mam nadzieję, że moja ukochana autorka przeczytała wpis prywatny, który zamieściłam pod nazwą Gabrysia. Ledwie przeczytałam nowy wpis, a już czekam na kolejny Tak to już jest z miłym i rzeczami np. z Bożym Narodzeniem
Wójt Wiewiórka napisał/a 23 sierpnia 2021 o 22:56:
Zaraz, chwilka! Cóż to moje oczy czytają?! One czytają, że spotkanie na jesieni, czy być może?
Zaraz, chwilka! Cóż to moje oczy czytają?! One czytają, że spotkanie na jesieni, czy być może?
Wójt Wiewiórka z Lublin napisał/a 23 sierpnia 2021 o 22:54:
Niemała to niespodzianka zajrzeć kontrolnie do KG i zobaczyć, że Starosta już jest znowu z nami. No, Jowisz się drukuje, Starosta powrócił, pomysły się klują, dobrze jest. Co za przyjemne uczucie. Na regaliku stoi Geniusia, znam tę figurkę od Magdy, jest wzruszająca, jak to Geniusia.
Niemała to niespodzianka zajrzeć kontrolnie do KG i zobaczyć, że Starosta już jest znowu z nami. No, Jowisz się drukuje, Starosta powrócił, pomysły się klują, dobrze jest. Co za przyjemne uczucie. Na regaliku stoi Geniusia, znam tę figurkę od Magdy, jest wzruszająca, jak to Geniusia.
Bożena napisał/a 23 sierpnia 2021 o 22:40:
Pracowite wakacje nadzwyczaj udane, skoro i "Jowisz 2" gotowy, i już w tle nowe pomysły na książki. DUA umie rozbudzać ciekawość :). I jaki wdzięczny pomysł, te dwie myszki w łapce Bobcia :). Już niedługo uczta nas czeka.
Pracowite wakacje nadzwyczaj udane, skoro i "Jowisz 2" gotowy, i już w tle nowe pomysły na książki. DUA umie rozbudzać ciekawość :). I jaki wdzięczny pomysł, te dwie myszki w łapce Bobcia :). Już niedługo uczta nas czeka.
Zgred napisał/a 23 sierpnia 2021 o 21:13:
O, jakże nam miło, że Starosta w dobrym zdrowiu i że szykuje się nowa, smakowita premiera książkowa. Wielkopolskie geny nie pozwolą DUA zasypiać w popiele gruszek, choćby tych z Kurnika. Więc coś tam będzie. Jak nie Chucherko, to może Herkulesik, albo inny Goliacik. Przyjmiemy ich z otwartymi ramionami, jak Gieniusia. Zwracamy się z uprzejmą prośbą o przydział papierogodzin ;-)
O, jakże nam miło, że Starosta w dobrym zdrowiu i że szykuje się nowa, smakowita premiera książkowa. Wielkopolskie geny nie pozwolą DUA zasypiać w popiele gruszek, choćby tych z Kurnika. Więc coś tam będzie. Jak nie Chucherko, to może Herkulesik, albo inny Goliacik. Przyjmiemy ich z otwartymi ramionami, jak Gieniusia. Zwracamy się z uprzejmą prośbą o przydział papierogodzin ;-)
Justyna z Brodnica napisał/a 23 sierpnia 2021 o 21:06:
Dobry wieczór, Brodnica też już pachnie jesienią, ale szykuje się ona całkiem dobrze. Te żółte i pomarańczowe pozdrowienia są pełne dojrzałego słońca. Spokojnego wieczoru wszystkim życzę.
Dobry wieczór, Brodnica też już pachnie jesienią, ale szykuje się ona całkiem dobrze. Te żółte i pomarańczowe pozdrowienia są pełne dojrzałego słońca. Spokojnego wieczoru wszystkim życzę.
Anette napisał/a 23 sierpnia 2021 o 18:32:
Pani Małgosiu - dziękujemy za wpis! Tak liczyłam, że zawita Pani od Księgi Gości jeszcze w sierpniu. Portret wszystkich sióstr Borejko- cudowna wiadomość! Już się nie mogę doczekać października. PS. Zasmuciło mnie "i czy w ogóle" odnośnie "Chucherka" . Ale wszystko rozumiem. Proszę się trzymać ciepło w tej zimnej końcówce sierpnia (w Małopolsce również zimno i szaro).
Pani Małgosiu - dziękujemy za wpis! Tak liczyłam, że zawita Pani od Księgi Gości jeszcze w sierpniu. Portret wszystkich sióstr Borejko- cudowna wiadomość! Już się nie mogę doczekać października. PS. Zasmuciło mnie "i czy w ogóle" odnośnie "Chucherka" . Ale wszystko rozumiem. Proszę się trzymać ciepło w tej zimnej końcówce sierpnia (w Małopolsce również zimno i szaro).
Weronika napisał/a 21 sierpnia 2021 o 13:41:
Kasztanowłosa, co prawda miałam wypożyczonego łasucha, ale nie spisałam wszystkich przepisów. To lecimy w poniedziałek będzie ciasto, na wtorek do jedzenia, a w środę będzie po.
Kasztanowłosa, co prawda miałam wypożyczonego łasucha, ale nie spisałam wszystkich przepisów. To lecimy w poniedziałek będzie ciasto, na wtorek do jedzenia, a w środę będzie po.
Kasztanowłosa napisał/a 20 sierpnia 2021 o 21:59:
Weroniko, nie próbowałam, ale z tego co pamiętam przepis ten jest ponownie umieszczony w "Łasuchu literackim" jako potwierdzenie, że jest prawdziwy i działa (przepis, nie Łasuch).
Weroniko, nie próbowałam, ale z tego co pamiętam przepis ten jest ponownie umieszczony w "Łasuchu literackim" jako potwierdzenie, że jest prawdziwy i działa (przepis, nie Łasuch).
atena napisał/a 20 sierpnia 2021 o 20:24:
Jesien bedzie piekniejsza niz zwykle
Jesien bedzie piekniejsza niz zwykle
Zgred napisał/a 20 sierpnia 2021 o 20:09:
Statystyka mówi, że na pewno próbował.
Statystyka mówi, że na pewno próbował.
Weronika napisał/a 20 sierpnia 2021 o 16:56:
Mam pytanko: Czy ktoś z księgowych próbował kiedyś następującego przepisu i czy on się udał? "(...) No dobrze, więc słuchaj. Kostka margaryny... -Już piszę już. Kostka margaryny... -Cztery łyżki mleka, cztery łyżki kakao... (...) -Pisz dalej. Półtorej szklanki cukru... -Tak... -Włożyć do garnka i raz zagotować. Ma zabulgotać, jasne? (...) -Potem trzeba to ostudzić i dodać jedno żółtko. -A co z białkiem? -Boże, daj mi cierpliwość. Gabrielo, białko należy oddzielić od żółtka i wlać do miseczki. (...) -(...). Odlać z masy pół szklanki (...) -(...)Po upieczeniu posmarujesz nią tort. - Aha. -Do masy w garnku dodać trzy żółtka... -A białka do miski. (...) -Dalej- półtorej szklanki mąki, proszek do pieczenia, skórkę otartą z cytryny. Wymieszać dodać pianę z tamtych czterech białek. Znowu wymieszać i wlać do formy." ~ Kwiat Kalafiora 31 stycznia 1978, wtorek rozdział 2. Pytanie zadaję z prostego powodu: chcę spróbować tego przepisu, a jestem ciekawa czy on się uda, z - może? - doświadczenia kogoś z Was. Mam nadzieję, że jednak nie będę musiała tego testować jako pierwsza. Jeśli tak to napiszę czy się udało. Weronika
Mam pytanko: Czy ktoś z księgowych próbował kiedyś następującego przepisu i czy on się udał? "(...) No dobrze, więc słuchaj. Kostka margaryny... -Już piszę już. Kostka margaryny... -Cztery łyżki mleka, cztery łyżki kakao... (...) -Pisz dalej. Półtorej szklanki cukru... -Tak... -Włożyć do garnka i raz zagotować. Ma zabulgotać, jasne? (...) -Potem trzeba to ostudzić i dodać jedno żółtko. -A co z białkiem? -Boże, daj mi cierpliwość. Gabrielo, białko należy oddzielić od żółtka i wlać do miseczki. (...) -(...). Odlać z masy pół szklanki (...) -(...)Po upieczeniu posmarujesz nią tort. - Aha. -Do masy w garnku dodać trzy żółtka... -A białka do miski. (...) -Dalej- półtorej szklanki mąki, proszek do pieczenia, skórkę otartą z cytryny. Wymieszać dodać pianę z tamtych czterech białek. Znowu wymieszać i wlać do formy." ~ Kwiat Kalafiora 31 stycznia 1978, wtorek rozdział 2. Pytanie zadaję z prostego powodu: chcę spróbować tego przepisu, a jestem ciekawa czy on się uda, z - może? - doświadczenia kogoś z Was. Mam nadzieję, że jednak nie będę musiała tego testować jako pierwsza. Jeśli tak to napiszę czy się udało. Weronika
Weronika napisał/a 20 sierpnia 2021 o 13:16:
Tak! Gdyby 3 część się pojawiła byłoby wspaniale. Co do podtytułu to kiedy zobaczyłam twój wpis wpadło mi do głowy praktycznie to samo co Anette. Zresztą, zobaczymy co czas przyniesie. Zawsze najlepsze dla Jeżycjady będzie to co DUA postanowi.
Tak! Gdyby 3 część się pojawiła byłoby wspaniale. Co do podtytułu to kiedy zobaczyłam twój wpis wpadło mi do głowy praktycznie to samo co Anette. Zresztą, zobaczymy co czas przyniesie. Zawsze najlepsze dla Jeżycjady będzie to co DUA postanowi.
Anette napisał/a 20 sierpnia 2021 o 07:04:
O tak! Trzecia część "Na Jowisza" dopełniłaby trylogii! Tytuł np. "Na Jowisza 3! I znów uzupełniam Jeżycjadę".
O tak! Trzecia część "Na Jowisza" dopełniłaby trylogii! Tytuł np. "Na Jowisza 3! I znów uzupełniam Jeżycjadę".
Wójt Wiewiórka napisał/a 19 sierpnia 2021 o 23:19:
Hej, a widzieliście podtytuł " Na Jowisza 2"? W pierwszym tomie było " Uzupełniam Jeżycjadę", w drugim jest " Nadal uzupełniam Jeżycjadę". Kto chciałby " Na Jowisza 3" ? ( Jaaaa!) I jaki macie pomysł na kolejny podtytuł?
Hej, a widzieliście podtytuł " Na Jowisza 2"? W pierwszym tomie było " Uzupełniam Jeżycjadę", w drugim jest " Nadal uzupełniam Jeżycjadę". Kto chciałby " Na Jowisza 3" ? ( Jaaaa!) I jaki macie pomysł na kolejny podtytuł?
Anette napisał/a 19 sierpnia 2021 o 14:43:
Przychylam się do zdania Słowianki i Szymona - drobne wzmianki o pandemii byłyby świetnym znakiem czasu dla czytelników za kilka/ kilkanaście lat, tak jak kartki na mięso czy inne realia PRL-u. PS. "Na Jowisza 2" kupione. Ze spokojem, ale i z dużą ekscytacją czekam na 13.10.
Przychylam się do zdania Słowianki i Szymona - drobne wzmianki o pandemii byłyby świetnym znakiem czasu dla czytelników za kilka/ kilkanaście lat, tak jak kartki na mięso czy inne realia PRL-u. PS. "Na Jowisza 2" kupione. Ze spokojem, ale i z dużą ekscytacją czekam na 13.10.
Wolny Człowiek napisał/a 19 sierpnia 2021 o 12:47:
A ja jestem okropnie ciekawa stosunku Pani, Pani Małgosiu do tej całej Pandemii, i myślę że Borejkowie jako ludzie myślący, bez telewizora w kuchni, na pewno nie dadzą sobie w kaszę dmuchać i nie będą bardziej cenić zdrowia niż życie. Również chciałabym przytoczyć dwa piękne cytaty, mianowicie „łatwiej jest ludzi oszukać, niż przekonać że zostali oszukani” oraz „nie protestowanie przeciwko błędom jest ich zatwierdzaniem”. Gorąco pozdrawiam.
A ja jestem okropnie ciekawa stosunku Pani, Pani Małgosiu do tej całej Pandemii, i myślę że Borejkowie jako ludzie myślący, bez telewizora w kuchni, na pewno nie dadzą sobie w kaszę dmuchać i nie będą bardziej cenić zdrowia niż życie. Również chciałabym przytoczyć dwa piękne cytaty, mianowicie „łatwiej jest ludzi oszukać, niż przekonać że zostali oszukani” oraz „nie protestowanie przeciwko błędom jest ich zatwierdzaniem”. Gorąco pozdrawiam.
Aka z Łodzi napisał/a 18 sierpnia 2021 o 22:17:
Za pozwoleniem, ja jestem przeciw. Jeśli komuś jeszcze brakuje maseczek, to niech sobie na własnym egzemplarzu książki, przed każdym rozdziałem napisze wielkimi literami, że wszyscy bohaterowie w tym rozdziale noszą maseczki: jedni w kwiatki, a drudzy w kratkę, żeby nie było za smutno. Pozdrawiam wolnych ludzi!
Za pozwoleniem, ja jestem przeciw. Jeśli komuś jeszcze brakuje maseczek, to niech sobie na własnym egzemplarzu książki, przed każdym rozdziałem napisze wielkimi literami, że wszyscy bohaterowie w tym rozdziale noszą maseczki: jedni w kwiatki, a drudzy w kratkę, żeby nie było za smutno. Pozdrawiam wolnych ludzi!
Słowianka napisał/a 18 sierpnia 2021 o 17:48:
Droga MM! Piszę na tej stronie pierwszy raz, a skłoniło mnie to, co napisał tu na początku lipca niejaki Szymon :) W pełni go popieram! Przyznam z góry, że jestem z rocznika '98, a Jeżycjadę uwielbiam właśnie za "podróże w czasie". Bardzo doceniam to, w jaki sposób opisywała Pani otaczającą Panią rzeczywistość - z humorem, z przymrużeniem oka. Mi, jako osobie młodej, która nie pamięta czasów innych niż obecne, z pełnym dostępem do wszelkich artykułów spożywczych itd. - bardzo ciekawią takie maleńkie wstawki z Pani książek, które pozwalają zrozumieć, jak się kiedyś żyło. Mogę podać przykłady: Gabrysia na zakupach, której nie udaje się prawie nic kupić, kakao, którego nigdzie nie można dostać, Kreska odrzucająca rzuconą w Operze czekoladę, Maciek, którego pierwsza myśl po zobaczeniu pięknej dziewczyny dotyczy cytryn, wreszcie - wzmianki o stanie wojennym. A to gdzieś przeszła milicja, a to nie ma taty Borejki... Wszystko to ma wielką wartość historyczną dla takich młodych osób :) Dlatego bardzo, bardzo proszę o uwzględnienie pandemii w "Chucherku"! Nie chodzi o opisywanie jej jakoś bardzo, ale wystarczą nawet maleńkie wzmianki typu "Wróciłam! Miałam skoczyć przecież jeszcze do sklepu po kaszkę dla Norci, a zapomniałam maseczki... - zakrzyknęła Agnieszka od progu, po czym stanęła wryta, widząc XYZ wypłakującą się Szymonowi w rękaw". Droga Pani MM, nawet takie malutkie zdanka wystarczą, aby czytelnicy poczuli, że nie są w tym całym chaosie sami, bo gdzieś tam są Borejkowie, którzy też zapominają maseczek i muszą wracać się po nie do domu! :) Zresztą pandemia to czas nie tylko smutku, w końcu w każdym czasie można odnaleźć radość. To też czas bardzo interesujący dla pandemicznych wątków romantycznych. Mogę tu podać swój przykład - otóż, poznałam chłopaka na pewnym kursie na miesiąc przed wybuchem pandemii. Było wspaniale, w planach kino, kawa, a tu nagle... wszystko zamknięte, nie wolno wychodzić... Czytaj więcej
Droga MM! Piszę na tej stronie pierwszy raz, a skłoniło mnie to, co napisał tu na początku lipca niejaki Szymon :) W pełni go popieram! Przyznam z góry, że jestem z rocznika '98, a Jeżycjadę uwielbiam właśnie za "podróże w czasie". Bardzo doceniam to, w jaki sposób opisywała Pani otaczającą Panią rzeczywistość - z humorem, z przymrużeniem oka. Mi, jako osobie młodej, która nie pamięta czasów innych niż obecne, z pełnym dostępem do wszelkich artykułów spożywczych itd. - bardzo ciekawią takie maleńkie wstawki z Pani książek, które pozwalają zrozumieć, jak się kiedyś żyło. Mogę podać przykłady: Gabrysia na zakupach, której nie udaje się prawie nic kupić, kakao, którego nigdzie nie można dostać, Kreska odrzucająca rzuconą w Operze czekoladę, Maciek, którego pierwsza myśl po zobaczeniu pięknej dziewczyny dotyczy cytryn, wreszcie - wzmianki o stanie wojennym. A to gdzieś przeszła milicja, a to nie ma taty Borejki... Wszystko to ma wielką wartość historyczną dla takich młodych osób :) Dlatego bardzo, bardzo proszę o uwzględnienie pandemii w "Chucherku"! Nie chodzi o opisywanie jej jakoś bardzo, ale wystarczą nawet maleńkie wzmianki typu "Wróciłam! Miałam skoczyć przecież jeszcze do sklepu po kaszkę dla Norci, a zapomniałam maseczki... - zakrzyknęła Agnieszka od progu, po czym stanęła wryta, widząc XYZ wypłakującą się Szymonowi w rękaw". Droga Pani MM, nawet takie malutkie zdanka wystarczą, aby czytelnicy poczuli, że nie są w tym całym chaosie sami, bo gdzieś tam są Borejkowie, którzy też zapominają maseczek i muszą wracać się po nie do domu! :) Zresztą pandemia to czas nie tylko smutku, w końcu w każdym czasie można odnaleźć radość. To też czas bardzo interesujący dla pandemicznych wątków romantycznych. Mogę tu podać swój przykład - otóż, poznałam chłopaka na pewnym kursie na miesiąc przed wybuchem pandemii. Było wspaniale, w planach kino, kawa, a tu nagle... wszystko zamknięte, nie wolno wychodzić z domu! A jednak dzień po dniu, rozmowy przez telefon, i jakoś wszystko się udało, spotkaliśmy się pod koniec kwietnia - na spacerze w lesie, bo tam nie było zakazu noszenia maseczek i można było normalnie pogadać. Z perspektywy czasu uważam, że taki test cierpliwości na samym początku był ciekawy i szalenie romantyczny ;) Mam nadzieję więc, że uwzględni Pani moją prośbę (z tego, co widziałam, inni czytelnicy tez są za!). A tymczasem serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!
Anna z Oleśnica napisał/a 18 sierpnia 2021 o 15:26:
Droga Pani Małgorzato , czekanie na koniec pandemii jest czekaniem na Godota. Już nigdy nie będzie jak kiedyś. Jestem pewna, że bohaterowie Jeżycjady odnajdą się w tej nowej sytuacji . Nie takie " końce świata" już przeżyli. Oni dadzą radę . A ja nie - bez Chucherka- na które czekam i czekam. W kolejnych tomach zmienia się Poznań, Polska i świat. Myślę , że nie da się ominąć tego co się zdarzyło na świecie i co pewnie będzie rzutować na naszą przyszłość. Pani książki wzmacniają . Pora na kolejną dawkę :) Serdecznie pozdrawiam z życzeniami zdrowia , sił i optymizmu.
Droga Pani Małgorzato , czekanie na koniec pandemii jest czekaniem na Godota. Już nigdy nie będzie jak kiedyś. Jestem pewna, że bohaterowie Jeżycjady odnajdą się w tej nowej sytuacji . Nie takie " końce świata" już przeżyli. Oni dadzą radę . A ja nie - bez Chucherka- na które czekam i czekam. W kolejnych tomach zmienia się Poznań, Polska i świat. Myślę , że nie da się ominąć tego co się zdarzyło na świecie i co pewnie będzie rzutować na naszą przyszłość. Pani książki wzmacniają . Pora na kolejną dawkę :) Serdecznie pozdrawiam z życzeniami zdrowia , sił i optymizmu.
Anette napisał/a 17 sierpnia 2021 o 17:59:
Blanko - rozumiem Cię doskonale, ja również chodziłam po Jeżycach mocno wzruszona, pstrykałam zdjęcia co chwilę, Krasińskiego - magiczna uliczka :) Wójcie Wiewiórko - racja z tą przedsprzedażą! Zaraz zamawiam!
Blanko - rozumiem Cię doskonale, ja również chodziłam po Jeżycach mocno wzruszona, pstrykałam zdjęcia co chwilę, Krasińskiego - magiczna uliczka :) Wójcie Wiewiórko - racja z tą przedsprzedażą! Zaraz zamawiam!
Wójt Wiewiórka z Lublin napisał/a 17 sierpnia 2021 o 12:58:
Oho! Zgred zainspirował Kokoszanel lapidarnością, a Kokoszanel Zgreda wędrowaniem :) Zapukał ktoś, to do mnie gość ... Tak będzie, zapuka do mnie ... kurier i przyniesie mi " Na Jowisza 2" już w październiku. Tym razem zamawiam w przedsprzedaży, bo przy pierwszej części się zagapiłam i musiałam czekać na dodruk, gdyż nakład zszedł błyskawicznie. Chociaż sądzę, że po tamtej eksplozji zamówień to już teraz nadrukują ile trzeba. Ale tak na wszelki wypadek...
Oho! Zgred zainspirował Kokoszanel lapidarnością, a Kokoszanel Zgreda wędrowaniem :) Zapukał ktoś, to do mnie gość ... Tak będzie, zapuka do mnie ... kurier i przyniesie mi " Na Jowisza 2" już w październiku. Tym razem zamawiam w przedsprzedaży, bo przy pierwszej części się zagapiłam i musiałam czekać na dodruk, gdyż nakład zszedł błyskawicznie. Chociaż sądzę, że po tamtej eksplozji zamówień to już teraz nadrukują ile trzeba. Ale tak na wszelki wypadek...
Joanna z Żory napisał/a 17 sierpnia 2021 o 12:05:
Szanowna Pani Małgorzato, czy istnieje sposób, by podzielić się z Panią zdjęciem krzewu róży, niegdyś zmarnowanego i nie rokującego nadziei, a przez pewne dłonie mojej znajomej i siłę własną odrodzonego? Nie potrafimy ustalić jaka do odmiana. Może Pani będzie znać. Pozdrawiam serdecznie ! (lutowa mama bliźniąt, sierpniowo półrocznych)
Szanowna Pani Małgorzato, czy istnieje sposób, by podzielić się z Panią zdjęciem krzewu róży, niegdyś zmarnowanego i nie rokującego nadziei, a przez pewne dłonie mojej znajomej i siłę własną odrodzonego? Nie potrafimy ustalić jaka do odmiana. Może Pani będzie znać. Pozdrawiam serdecznie ! (lutowa mama bliźniąt, sierpniowo półrocznych)
Zgred napisał/a 17 sierpnia 2021 o 11:22:
Wędrówką jedną życie jest człowieka.
Wędrówką jedną życie jest człowieka.
KokoszaNel napisał/a 15 sierpnia 2021 o 22:21:
Wędrowcem kto wśród nas...
Wędrowcem kto wśród nas...
Blanka napisał/a 15 sierpnia 2021 o 21:35:
Drodzy! Jeśli ktoś widział w ten weekend spacerującą po Jeżycach, Sołaczu i Starym Rynku panią w średnim wieku, ocierającą łzy wzruszenia, za chwilę uśmiechającą się do siebie, raz po raz wykrzykującą „och, jakie to piękne!” i „no nie, ja nie mogę!” - to byłam ja, Blanka. Było cudownie…tyle wrażeń! Kamienica Borejków jest przepiękna, od podwórka też bardzo klimatyczna. Ulica Krasińskiego, zwłaszcza willa Bitnerów - ach, nie ma sensu wymieniać , bo wszystko mnie zachwyciło! A Rynek Jeżycki, uroczy! Poznań jest piękny. Cała wyprawa była bardzo udana, a dopełniona dużą dawką znakomitego jazzu nad jeziorem Strzeszyńskim. Jest co wspominać.
Drodzy! Jeśli ktoś widział w ten weekend spacerującą po Jeżycach, Sołaczu i Starym Rynku panią w średnim wieku, ocierającą łzy wzruszenia, za chwilę uśmiechającą się do siebie, raz po raz wykrzykującą „och, jakie to piękne!” i „no nie, ja nie mogę!” - to byłam ja, Blanka. Było cudownie…tyle wrażeń! Kamienica Borejków jest przepiękna, od podwórka też bardzo klimatyczna. Ulica Krasińskiego, zwłaszcza willa Bitnerów - ach, nie ma sensu wymieniać , bo wszystko mnie zachwyciło! A Rynek Jeżycki, uroczy! Poznań jest piękny. Cała wyprawa była bardzo udana, a dopełniona dużą dawką znakomitego jazzu nad jeziorem Strzeszyńskim. Jest co wspominać.
Weronika napisał/a 15 sierpnia 2021 o 14:02:
Ojejusiu! 13.10 wyjdzie "Na Jowisza 2"? To tylko 10 dni przed moimi urodzinami! Hurra! No to 1 miejsce na liście prezentów zajmuje właśnie ta książka. Już nie mogę się doczekać! Pozdrawiam DUA i wszystkich księgowych~Weronika
Ojejusiu! 13.10 wyjdzie "Na Jowisza 2"? To tylko 10 dni przed moimi urodzinami! Hurra! No to 1 miejsce na liście prezentów zajmuje właśnie ta książka. Już nie mogę się doczekać! Pozdrawiam DUA i wszystkich księgowych~Weronika
Zgred napisał/a 15 sierpnia 2021 o 12:55:
Co ja widzę? Bobcio z pisankami! Smak.
Co ja widzę? Bobcio z pisankami! Smak.
Wójt Wiewiórka z Lublin napisał/a 15 sierpnia 2021 o 00:46:
O, jaka optymistyczna okładeczka " Na Jowisza 2", kolor dyni i jesieni. Cieszę się ogromnie, jesień będzie miła skoro październik niesie taką niespodziankę! Hura! A Zgred jak zwykle - lapidarnie enigmatyczny :)
O, jaka optymistyczna okładeczka " Na Jowisza 2", kolor dyni i jesieni. Cieszę się ogromnie, jesień będzie miła skoro październik niesie taką niespodziankę! Hura! A Zgred jak zwykle - lapidarnie enigmatyczny :)
Zgred napisał/a 14 sierpnia 2021 o 16:18:
Nikt nie zna ścieżek gwiazd.
Nikt nie zna ścieżek gwiazd.
Anette napisał/a 14 sierpnia 2021 o 14:44:
Mimi M. - oczywiście! Ciekawostka bo na stronie Egmont.pl można już zobaczyć okładkę "Na Jowisza 2" wraz z krótkim opisem!!! Planowana data premiery: 13.10!!! PS. Bardzo jestem ciekawa czym nas zaskoczy Pani Małgosia :) Bardzo chciałabym zdjęcia miejsc podpoznańskich - Kostrzyn, Promno, szosa kostrzyńska.
Mimi M. - oczywiście! Ciekawostka bo na stronie Egmont.pl można już zobaczyć okładkę "Na Jowisza 2" wraz z krótkim opisem!!! Planowana data premiery: 13.10!!! PS. Bardzo jestem ciekawa czym nas zaskoczy Pani Małgosia :) Bardzo chciałabym zdjęcia miejsc podpoznańskich - Kostrzyn, Promno, szosa kostrzyńska.
Just z Rzym napisał/a 13 sierpnia 2021 o 23:58:
Witam wszystkich tu zaglądających, a szczególnie naszą DUA! Przyjechałam na wakacje do Pińczowa i miła pani Jadzia z tutejszej księgarni sprowadziła w ciągu 2 dni długo wyczekiwaną ostatnia część Jezycjady . Jakaż była moja radość! Teraz pozostaje mi tylko oddać się lekturze " Na Jowisza " :) Przesyłam Wam dużo słońca i uśmiechu na ten sierpniowy czas!
Witam wszystkich tu zaglądających, a szczególnie naszą DUA! Przyjechałam na wakacje do Pińczowa i miła pani Jadzia z tutejszej księgarni sprowadziła w ciągu 2 dni długo wyczekiwaną ostatnia część Jezycjady . Jakaż była moja radość! Teraz pozostaje mi tylko oddać się lekturze " Na Jowisza " :) Przesyłam Wam dużo słońca i uśmiechu na ten sierpniowy czas!
Mimi M napisał/a 13 sierpnia 2021 o 23:41:
Anette, i ciekawe, co w "Na Jowisza 2" znajdziemy... :)
Anette, i ciekawe, co w "Na Jowisza 2" znajdziemy... :)
Mimi M napisał/a 13 sierpnia 2021 o 23:39:
Miło kolekcjonowac takie podróżnicze wspomnienia jezycjadowe 🙂 wszystkie te miejsca, o których wspominają Anette, Anna Cecylia i Blanka, są co prawda jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, że kiedyś też uda mi się je umieścić na mapie odbytych podróży:)
Miło kolekcjonowac takie podróżnicze wspomnienia jezycjadowe 🙂 wszystkie te miejsca, o których wspominają Anette, Anna Cecylia i Blanka, są co prawda jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, że kiedyś też uda mi się je umieścić na mapie odbytych podróży:)
Anette napisał/a 13 sierpnia 2021 o 18:52:
Ja również kilka lat temu byłam w Łebie przy ul. Kościuszki 44 :) a w Toruniu przespacerowałam się ulicą Podmurną. No i oczywiście byłam kilka razy w Poznaniu i wszystkie najważniejsze Jeżycjadowe miejsca widziałam ♥ PS. Za niecałe 3 tygodnie wraca Pani Małgosia! :) Ciekawe kiedy premiera "Na Jowisza 2"...
Ja również kilka lat temu byłam w Łebie przy ul. Kościuszki 44 :) a w Toruniu przespacerowałam się ulicą Podmurną. No i oczywiście byłam kilka razy w Poznaniu i wszystkie najważniejsze Jeżycjadowe miejsca widziałam ♥ PS. Za niecałe 3 tygodnie wraca Pani Małgosia! :) Ciekawe kiedy premiera "Na Jowisza 2"...
Anna Cecylia napisał/a 13 sierpnia 2021 o 03:03:
Weroniko, też się zastanawiałam nad tym, czy osoba wynajmująca pokoje przy ulicy Kościuszki 44 w Łebie wie o istnieniu Anieli Kowalik, jej taty oraz państwa Kurka. Urządziłabym im tam miłe mieszkanko. W pokoju Anieli na półce postawiłabym jej ulubione książki np. Hamleta, Krótką historię teatru. W skromnej bieliźniarce wisiałyby jej skromne ubrania z czasów przed przeprowadzką do Poznania, na biurku leżałyby okulary, a obok może gdzieś na krześle zarzucone byłyby modne kreacje znanej poznańskiej aktorki... Na ścianie może jakieś działo Bernarda, obok zdjęcie młodych jeszcze bliźniaków... Chyba przy następnej wizycie w Łebie podpowiem to właścicielowi. Któż z nas nie wynająłby takiego pokoju? P. S. Ja też często robię robię zdjęcia w różnych "dziwnych" jeżycjadowych miejscach i nie tylko, ludzie się patrzą, bo są ciekawi. Czasem to rozumieją, czasem nie. Nie ma się czym przejmować. Mam to szczęście, że pochodzę z Torunia i tu też są takie miejsca, z tym że ani mieszkanie ciotki Almy ani pani Oleńki jakoś nigdy mnie nie interesowały. Może dlatego, że to nie są aż tak lubiane postacie jak Aniela.Za to antykwariat przy ulicy Podmurnej był magicznym miejscem. Jestem w wieku Tygrysa, jak tylko wydano "Tygrysa i Różę" to wraz z koleżankami oszalęłyśmy ze szczęścia i zaczęłyśmy często odwiedzać ten antykwariat, prawdopodobnie któraś z nas napisała na drzwiach "Tygrysek tu był" :-)
Weroniko, też się zastanawiałam nad tym, czy osoba wynajmująca pokoje przy ulicy Kościuszki 44 w Łebie wie o istnieniu Anieli Kowalik, jej taty oraz państwa Kurka. Urządziłabym im tam miłe mieszkanko. W pokoju Anieli na półce postawiłabym jej ulubione książki np. Hamleta, Krótką historię teatru. W skromnej bieliźniarce wisiałyby jej skromne ubrania z czasów przed przeprowadzką do Poznania, na biurku leżałyby okulary, a obok może gdzieś na krześle zarzucone byłyby modne kreacje znanej poznańskiej aktorki... Na ścianie może jakieś działo Bernarda, obok zdjęcie młodych jeszcze bliźniaków... Chyba przy następnej wizycie w Łebie podpowiem to właścicielowi. Któż z nas nie wynająłby takiego pokoju? P. S. Ja też często robię robię zdjęcia w różnych "dziwnych" jeżycjadowych miejscach i nie tylko, ludzie się patrzą, bo są ciekawi. Czasem to rozumieją, czasem nie. Nie ma się czym przejmować. Mam to szczęście, że pochodzę z Torunia i tu też są takie miejsca, z tym że ani mieszkanie ciotki Almy ani pani Oleńki jakoś nigdy mnie nie interesowały. Może dlatego, że to nie są aż tak lubiane postacie jak Aniela.Za to antykwariat przy ulicy Podmurnej był magicznym miejscem. Jestem w wieku Tygrysa, jak tylko wydano "Tygrysa i Różę" to wraz z koleżankami oszalęłyśmy ze szczęścia i zaczęłyśmy często odwiedzać ten antykwariat, prawdopodobnie któraś z nas napisała na drzwiach "Tygrysek tu był" :-)
Blanka z Wawa napisał/a 12 sierpnia 2021 o 13:18:
A ja już dziś znajdę się w Poznaniu!!! Tak się cieszę na tę wyprawę. Pozdrawiam wszystkich !
A ja już dziś znajdę się w Poznaniu!!! Tak się cieszę na tę wyprawę. Pozdrawiam wszystkich !
Weronika napisał/a 12 sierpnia 2021 o 10:33:
Przypomniało mi się! Będąc pierwszego dnia na plaży w Karwi spotkałam panią czytającą Jeżycjadę, a dokładniej "Córkę Robrojka". Jezycjada łączy ludzi!
Przypomniało mi się! Będąc pierwszego dnia na plaży w Karwi spotkałam panią czytającą Jeżycjadę, a dokładniej "Córkę Robrojka". Jezycjada łączy ludzi!
Weronika napisał/a 12 sierpnia 2021 o 10:30:
Anno Cecylio, ja również będąc w Łebie z rodzicami i siostrami odwiedziłam Anielkę. Zrobiłam sobie tam zdjęcie na pamiątkę (jedna pani przechodząca obok dziwnie się na mnie patrzyła, ale się tym nie przejęłam). Teraz muszę jeszcze zwiedzić Poznań, do którego ciągnie zarówno mnie jak i moją mamę. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się tam pojechać i odwiedzić miejsca związane z Jeżycjadą. Pozdrawiam, Weronika. P.S. Ciekawe czy osoba wynajmująca tam pokoje wie o istnieniu Jeżycjady i o tym, że to właśnie tam na ul. Kościuszki 44 mieszkała Aniela Kowalik, jedna z bohaterek tej serii.
Anno Cecylio, ja również będąc w Łebie z rodzicami i siostrami odwiedziłam Anielkę. Zrobiłam sobie tam zdjęcie na pamiątkę (jedna pani przechodząca obok dziwnie się na mnie patrzyła, ale się tym nie przejęłam). Teraz muszę jeszcze zwiedzić Poznań, do którego ciągnie zarówno mnie jak i moją mamę. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się tam pojechać i odwiedzić miejsca związane z Jeżycjadą. Pozdrawiam, Weronika. P.S. Ciekawe czy osoba wynajmująca tam pokoje wie o istnieniu Jeżycjady i o tym, że to właśnie tam na ul. Kościuszki 44 mieszkała Aniela Kowalik, jedna z bohaterek tej serii.
Szalona Kapeluszniczka z Wrocław napisał/a 9 sierpnia 2021 o 22:13:
Dobry wieczór! Ależ mnie tu dawno nie było! Kilka lat! I pomyślałam sobie, zajrzę, zobaczę, czy Księga działa i działa! Ale się ciepło na sercu robi! Uściski dla wszystkich! <3
Dobry wieczór! Ależ mnie tu dawno nie było! Kilka lat! I pomyślałam sobie, zajrzę, zobaczę, czy Księga działa i działa! Ale się ciepło na sercu robi! Uściski dla wszystkich! <3
Jadwisia napisał/a 5 sierpnia 2021 o 10:18:
Dzień dobry, chciałabym Pani zapytać, Pani Małgosiu, o kim będzie Chucherko, oraz czy planuje Pani wydać książki o postaciach powiązanych, tj np. o Bebe B, Koziu, Żabie, Elce, etc.? Pozdrawiam gorąco, Jadwisia.
Dzień dobry, chciałabym Pani zapytać, Pani Małgosiu, o kim będzie Chucherko, oraz czy planuje Pani wydać książki o postaciach powiązanych, tj np. o Bebe B, Koziu, Żabie, Elce, etc.? Pozdrawiam gorąco, Jadwisia.
Anna Cecylia napisał/a 5 sierpnia 2021 o 06:48:
Anno z Krakowa, nie pamiętam dokładnie tego wątku, ale jak tylko wrócę do domu to przeczytam ponownie "Listy... ". Cieszmy się z tego, że możemy chociaż częściowo przeczytać o czym pisał pan profesor w tych listach tych listach właśnie. Coś tam chyba na ten temat jest też na ten temat w "Na Jowisza... ", ale nie pamiętam dokładnie. Wyobraźcie sobie Drodzy Forumowicze, że będąc w Łebie wybrałam się na ulicę Kościuszki 44, żeby zobaczyć rodzinny dom Anieli Kowalik. Okazuje się, że można wynająć tam miły pokoik, pewnie w jednym z nich mieszkała nasza Anielka. Miło się czyta Kłamczuchę na łebskiej plaży o poranku. Przy okazji zwiedzania miasteczka natknęłam się na Bibliotekę im. Małgorzaty Musierowicz. Jakże się ucieszyłam. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
Anno z Krakowa, nie pamiętam dokładnie tego wątku, ale jak tylko wrócę do domu to przeczytam ponownie "Listy... ". Cieszmy się z tego, że możemy chociaż częściowo przeczytać o czym pisał pan profesor w tych listach tych listach właśnie. Coś tam chyba na ten temat jest też na ten temat w "Na Jowisza... ", ale nie pamiętam dokładnie. Wyobraźcie sobie Drodzy Forumowicze, że będąc w Łebie wybrałam się na ulicę Kościuszki 44, żeby zobaczyć rodzinny dom Anieli Kowalik. Okazuje się, że można wynająć tam miły pokoik, pewnie w jednym z nich mieszkała nasza Anielka. Miło się czyta Kłamczuchę na łebskiej plaży o poranku. Przy okazji zwiedzania miasteczka natknęłam się na Bibliotekę im. Małgorzaty Musierowicz. Jakże się ucieszyłam. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
Anna z Kraków napisał/a 3 sierpnia 2021 o 23:29:
Anno Cecylio, mnie z kolei w "Listach..." zafascynował wątek dyskusji o ludzkości, może nawet niewielkiego sporu między Profesorem Raszewskim a P. Małgorzatą Musierowicz na ten temat. Wiele bym dała za możliwość przeczytania listów Homera Jeżyc, ale z drugiej strony rozumiem, że dotyczą one życia prywatnego i nie powstały z myślą o publikacji.
Anno Cecylio, mnie z kolei w "Listach..." zafascynował wątek dyskusji o ludzkości, może nawet niewielkiego sporu między Profesorem Raszewskim a P. Małgorzatą Musierowicz na ten temat. Wiele bym dała za możliwość przeczytania listów Homera Jeżyc, ale z drugiej strony rozumiem, że dotyczą one życia prywatnego i nie powstały z myślą o publikacji.
Anna Cecylia napisał/a 3 sierpnia 2021 o 06:54:
Anno z Krakowa, mnie również bardzo wzruszają "Listy... ". Coraz mniej jest już z nami mężczyzn kulturalnych, z dobrymi manierami, a wśród młodych rzadko kiedy można doszukać się takich cech jak u profesora Raszewskiego. Najbardziej porusza mnie wspomnienie tego jak obchodzono dawniej święto Bożego Ciała w Poznaniu. Słyszę wtedy w myślach pieśń "U drzwi Twoich stoję Panie" graną przez orkiestrę wojskową. To jest jedno z najpiękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa.
Anno z Krakowa, mnie również bardzo wzruszają "Listy... ". Coraz mniej jest już z nami mężczyzn kulturalnych, z dobrymi manierami, a wśród młodych rzadko kiedy można doszukać się takich cech jak u profesora Raszewskiego. Najbardziej porusza mnie wspomnienie tego jak obchodzono dawniej święto Bożego Ciała w Poznaniu. Słyszę wtedy w myślach pieśń "U drzwi Twoich stoję Panie" graną przez orkiestrę wojskową. To jest jedno z najpiękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa.
Anna z Kraków napisał/a 1 sierpnia 2021 o 12:54:
Dzień dobry! Właśnie skończyłam czytać "Listy do Małgorzaty Musierowicz" Prof. Zbigniewa Raszewskiego i poczułam żal, że świat wyłaniający się z nich tak różni się od tego, w którym żyjemy... Gdzie dżentelmeni z pięknymi manierami i wielką erudycją umiejący zachwycić się piękną muzyką, smakowitą potrawą czy szumem drzew... Gdzie ci ludzie (a zwłaszcza mężczyźni) czytający w myślach innych, taktowni, altruistycznie nastawieni, kulturalni i niezawodni? Czy tylko w literaturze, która ma nas godzić z życiem/ światem?...
Dzień dobry! Właśnie skończyłam czytać "Listy do Małgorzaty Musierowicz" Prof. Zbigniewa Raszewskiego i poczułam żal, że świat wyłaniający się z nich tak różni się od tego, w którym żyjemy... Gdzie dżentelmeni z pięknymi manierami i wielką erudycją umiejący zachwycić się piękną muzyką, smakowitą potrawą czy szumem drzew... Gdzie ci ludzie (a zwłaszcza mężczyźni) czytający w myślach innych, taktowni, altruistycznie nastawieni, kulturalni i niezawodni? Czy tylko w literaturze, która ma nas godzić z życiem/ światem?...
Emilia z Barlinek napisał/a 1 sierpnia 2021 o 01:16:
Pani Małgosiu! Mój drogi przyjaciel Łukasz ma wielki kłopot. Obiecał swojej najukochańszej mamie, Pani autograf lub mały wpisik. Bardzo proszę o pomoc, uszczęśliwiłaby Pani mnie, Łukasza i Pani najwiekszą fankę!!!! Pozdrawiam!!
Pani Małgosiu! Mój drogi przyjaciel Łukasz ma wielki kłopot. Obiecał swojej najukochańszej mamie, Pani autograf lub mały wpisik. Bardzo proszę o pomoc, uszczęśliwiłaby Pani mnie, Łukasza i Pani najwiekszą fankę!!!! Pozdrawiam!!
Gabriela z Tychy napisał/a 30 lipca 2021 o 02:28:
Witam Panią bardzo serdecznie :-). We wtorek szukając ksiażki (Pani autorstwa) dla małej dziewczynki, narafiłam przypadkiem na: "NA JOWISZA UZUPEŁNIAM JEŻYCJADĘ". Jaka była moja radość! Dziekuję Pani pięknie:-). Przeszło sześć lat spędziłam w Poznaniu, przeczytałam prawie wszystkie Pani książki (niektórych nie mogłam zdobyć). Jak każdy człowiek mam problemy, jedne większe inne malutkie. Jest wszakże jeden ogromny, z którym borykam się od bardzo dawna, a nie jestem w stanie z nikim na ten temat porozmawiać. Nie wiedzieć czemu mam wrażenie, że z Panią mogłabym.. Zechciałaby Pani przy filiżance kawy, bądź herbatki (ja zapraszam) poświęcić mi kilka chwil w trzeciej dekadzie sierpnia. Nie byłam w Poznaniu od przeszło pięciu lat (2 kwietnia 2016), z przyjemnością odwiedzę to miasto, chociaż trochę się boję, ponieważ jestem strasznie sentymentalna i przypuszczam, że bez łez się niestety nie obejdzie. Pozdrawiam Panią pięknie - Gabriela. P. S. dziękuję za to, że moja imienniczka jest jedną z najpiękniejszych postaci w Pani twórczości.
Witam Panią bardzo serdecznie :-). We wtorek szukając ksiażki (Pani autorstwa) dla małej dziewczynki, narafiłam przypadkiem na: "NA JOWISZA UZUPEŁNIAM JEŻYCJADĘ". Jaka była moja radość! Dziekuję Pani pięknie:-). Przeszło sześć lat spędziłam w Poznaniu, przeczytałam prawie wszystkie Pani książki (niektórych nie mogłam zdobyć). Jak każdy człowiek mam problemy, jedne większe inne malutkie. Jest wszakże jeden ogromny, z którym borykam się od bardzo dawna, a nie jestem w stanie z nikim na ten temat porozmawiać. Nie wiedzieć czemu mam wrażenie, że z Panią mogłabym.. Zechciałaby Pani przy filiżance kawy, bądź herbatki (ja zapraszam) poświęcić mi kilka chwil w trzeciej dekadzie sierpnia. Nie byłam w Poznaniu od przeszło pięciu lat (2 kwietnia 2016), z przyjemnością odwiedzę to miasto, chociaż trochę się boję, ponieważ jestem strasznie sentymentalna i przypuszczam, że bez łez się niestety nie obejdzie. Pozdrawiam Panią pięknie - Gabriela. P. S. dziękuję za to, że moja imienniczka jest jedną z najpiękniejszych postaci w Pani twórczości.
Ania z B. napisał/a 28 lipca 2021 o 17:16:
Witam serdecznie!! To mój pierwszy wpis na stronie. Jestem 33-letnią wielką fanką Jeżycjady. Uwielbiam klimat dawnych lat umieszczony zwłaszcza w pierwszych jej częściach. Wracam do nich co jakiś czas. Przez kilka ostatnich lat, absorbowała mnie głównie praca, a jedyne książki jakie czytałam były związane z pedagogiką. Dzisiaj spojrzałam na zakurzoną półkę i przypomniałam sobie że najwyższy czas uciec do świata Jeżyc. Okazało się niestety że podczas mojej karygodnej (!) "nieobecności" ukazało się tyle wspaniałości, że z jednej strony jest mi wstyd że o tym nawet nie wiedziałam, a z drugiej okropnie się cieszę, że będę mogła umilić sobie czas oczekiwania na moje drugie dziecko nowościami (bo dla mnie wszystko od wydania "ciotki zgryzotki" to nowości). Pozdrawiam i dziękuję za całą Pani twórczość, którą uwielbiam!!!!
Witam serdecznie!! To mój pierwszy wpis na stronie. Jestem 33-letnią wielką fanką Jeżycjady. Uwielbiam klimat dawnych lat umieszczony zwłaszcza w pierwszych jej częściach. Wracam do nich co jakiś czas. Przez kilka ostatnich lat, absorbowała mnie głównie praca, a jedyne książki jakie czytałam były związane z pedagogiką. Dzisiaj spojrzałam na zakurzoną półkę i przypomniałam sobie że najwyższy czas uciec do świata Jeżyc. Okazało się niestety że podczas mojej karygodnej (!) "nieobecności" ukazało się tyle wspaniałości, że z jednej strony jest mi wstyd że o tym nawet nie wiedziałam, a z drugiej okropnie się cieszę, że będę mogła umilić sobie czas oczekiwania na moje drugie dziecko nowościami (bo dla mnie wszystko od wydania "ciotki zgryzotki" to nowości). Pozdrawiam i dziękuję za całą Pani twórczość, którą uwielbiam!!!!
Aga z Hed napisał/a 28 lipca 2021 o 08:18:
Droga MM! Na pewno jest jakiś powód dla którego nie chcesz umieszczać pandemii w Chucherko etc. Osobiście uważam że byłoby to budujące móc zobaczyć jak Borejkowie sobie z nią radzą. Bo na pewno sobie radzą:) lepiej czy gorzej. Poza tym kocham to że w Pani książkach mogę odnaleźć własną rzeczywistość. Wydaje mi się jakbym mogła przenieść się do świata Jezycjady i żyć w nim. A właśnie dlatego kocham Pani książki. Są dla mnie jak powietrze gdy jest mi ciężko. Uciekam w nie jak w drugą rzeczywistość gdzie mogę zawsze czuć się dobrze i bezpiecznie. Dlatego też czekam z utęsknieniem na Chucherko aby znów zanurzyć się w ten dobry świat. Bez względu na to jaką będzie ostateczna wersja Chucherka. Cudowny pomysł o sadze Bukoliki! Kocham wieś,,🙂 z przerażeniem przeczytałam że Chucherka może nie być!!! Marzę że napiszę pani jeszcze mnóstwo kilogramów Bukolików/Jeżycjady. A ja... będę mogła te kilogramy a najchętniej TONY 😉 przeczytać. Czytać i czytać i czytać od nowa i bez końca. O tym marzę ...żeby Pani książki nigdy się nie kończyły,💚💜💙
Droga MM! Na pewno jest jakiś powód dla którego nie chcesz umieszczać pandemii w Chucherko etc. Osobiście uważam że byłoby to budujące móc zobaczyć jak Borejkowie sobie z nią radzą. Bo na pewno sobie radzą:) lepiej czy gorzej. Poza tym kocham to że w Pani książkach mogę odnaleźć własną rzeczywistość. Wydaje mi się jakbym mogła przenieść się do świata Jezycjady i żyć w nim. A właśnie dlatego kocham Pani książki. Są dla mnie jak powietrze gdy jest mi ciężko. Uciekam w nie jak w drugą rzeczywistość gdzie mogę zawsze czuć się dobrze i bezpiecznie. Dlatego też czekam z utęsknieniem na Chucherko aby znów zanurzyć się w ten dobry świat. Bez względu na to jaką będzie ostateczna wersja Chucherka. Cudowny pomysł o sadze Bukoliki! Kocham wieś,,🙂 z przerażeniem przeczytałam że Chucherka może nie być!!! Marzę że napiszę pani jeszcze mnóstwo kilogramów Bukolików/Jeżycjady. A ja... będę mogła te kilogramy a najchętniej TONY 😉 przeczytać. Czytać i czytać i czytać od nowa i bez końca. O tym marzę ...żeby Pani książki nigdy się nie kończyły,💚💜💙
Weronika napisał/a 26 lipca 2021 o 13:56:
Dominiko, tak jak napisała Hania "Chucherko" jeszcze nie wyszło. Z tego co wywnioskowałam z jednego z wpisów MM to ta książka jeszcze nie jest skończona.
Dominiko, tak jak napisała Hania "Chucherko" jeszcze nie wyszło. Z tego co wywnioskowałam z jednego z wpisów MM to ta książka jeszcze nie jest skończona.
Hania napisał/a 21 lipca 2021 o 19:01:
Dominiko, ona chyba jeszcze nie wyszła
Dominiko, ona chyba jeszcze nie wyszła
Dominika z Warszawa napisał/a 16 lipca 2021 o 09:51:
Szanowna Pani Małgorzato, gdzie mogę zdobyć książkę "Chucherko"? Bardzo mi zależy, by wręczyć ją mojej córce.
Szanowna Pani Małgorzato, gdzie mogę zdobyć książkę "Chucherko"? Bardzo mi zależy, by wręczyć ją mojej córce.
Mimi M napisał/a 9 lipca 2021 o 15:34:
Ja bym raczej określiła to mianem propozycji, grzecznej sugestii (warto zauważyć, że wyrazonej z pełnym szacunkiem i kulturą) niż "lepszego pomyslu"... Szymon zresztą na końcu swojej wypowiedzi podkreśla to samo, co Zgred i Mama Isi ;)
Ja bym raczej określiła to mianem propozycji, grzecznej sugestii (warto zauważyć, że wyrazonej z pełnym szacunkiem i kulturą) niż "lepszego pomyslu"... Szymon zresztą na końcu swojej wypowiedzi podkreśla to samo, co Zgred i Mama Isi ;)
mama Isi napisał/a 9 lipca 2021 o 10:33:
I tu bym się podpisała pod wypowiedzią Zgreda. Nasza DUA niech wieje, kędy chce. A jak ktoś ma lepsze pomysły, to niech je sam wprowadza w życie;)
I tu bym się podpisała pod wypowiedzią Zgreda. Nasza DUA niech wieje, kędy chce. A jak ktoś ma lepsze pomysły, to niech je sam wprowadza w życie;)
Mimi M napisał/a 9 lipca 2021 o 00:01:
Też racja, Zgredzie.
Też racja, Zgredzie.
Zgred napisał/a 8 lipca 2021 o 20:33:
Wiatr wieje, kędy chce.
Wiatr wieje, kędy chce.
Mimi M napisał/a 8 lipca 2021 o 00:03:
Myślę, że podpisalabym się pod apelem Szymona. Jest bardzo przekonujący, a przy tym delikatny i taktowny :) może rzeczywiście, Kochana DUA, po powrocie z zasłużonego wypoczynku warto rozważyć tę prośbę? 😊 niezależnie jednak od Pani decyzji, my, wierni czytelnicy, zawsze z utęsknieniem będziemy czekać na kolejne książki! 😄
Myślę, że podpisalabym się pod apelem Szymona. Jest bardzo przekonujący, a przy tym delikatny i taktowny :) może rzeczywiście, Kochana DUA, po powrocie z zasłużonego wypoczynku warto rozważyć tę prośbę? 😊 niezależnie jednak od Pani decyzji, my, wierni czytelnicy, zawsze z utęsknieniem będziemy czekać na kolejne książki! 😄
KokoszaNel z Katowice napisał/a 7 lipca 2021 o 22:14:
Dziękuję serdecznie MimiM i Zuzannie za muzyczne dziecięce polecanki - chętnie skorzystam! Szymonie powiem Ci że masz "gadane" ;). Jestem bardzo ciekawa co Pani Małgorzata Ci odpowie.
Dziękuję serdecznie MimiM i Zuzannie za muzyczne dziecięce polecanki - chętnie skorzystam! Szymonie powiem Ci że masz "gadane" ;). Jestem bardzo ciekawa co Pani Małgorzata Ci odpowie.
Aldona z Rzeszów napisał/a 7 lipca 2021 o 13:52:
Dzień dobry, jestem bibliotekarką w WiMBP w Rzeszowie. Razem z dwiema koleżankami organizujemy 30 lipca zlot fanów Pani powieści w formie online (platforma ClickMeeting) pod hasłem „Z miłości do Jeżycjady”. Chcemy, by była to miła pogawędka, spotkanie przyjaciół, przy herbatce i mimo dystansu spowodowanego możliwościami technicznymi, obfitowało w bliskość, serdeczność, wyrozumiałość i miłość do świata, zupełnie tak, jak Jeżycjada. Będzie nam bardzo, bardzo miło jeśli Pani zaszczyci nas swoją obecnością, posłucha gawędy, może włączy się do dyskusji albo powie lub napisze kilka słów do uczestników. Oczywiście zrozumiemy każdą decyzję. Pozdrawiam serdecznie Aldona Wiśniowska
Dzień dobry, jestem bibliotekarką w WiMBP w Rzeszowie. Razem z dwiema koleżankami organizujemy 30 lipca zlot fanów Pani powieści w formie online (platforma ClickMeeting) pod hasłem „Z miłości do Jeżycjady”. Chcemy, by była to miła pogawędka, spotkanie przyjaciół, przy herbatce i mimo dystansu spowodowanego możliwościami technicznymi, obfitowało w bliskość, serdeczność, wyrozumiałość i miłość do świata, zupełnie tak, jak Jeżycjada. Będzie nam bardzo, bardzo miło jeśli Pani zaszczyci nas swoją obecnością, posłucha gawędy, może włączy się do dyskusji albo powie lub napisze kilka słów do uczestników. Oczywiście zrozumiemy każdą decyzję. Pozdrawiam serdecznie Aldona Wiśniowska
Zuzanna z Tarnowskie Góry napisał/a 7 lipca 2021 o 00:56:
Ukochana Autorko! Bardzo dziękuję za Pani twórczość, która tak ubogaca nasz świat. Jeżycjada towarzyszy mi już od ponad 20 lat i nie zliczę ile razy pomogła wyhamować na życiowych zakrętach i ile życiowych burz wyciszyła. Nie zapomnę jak w dawnych czasach szkoły podstawowej zachodziłam z drżącym sercem do biblioteki, by wypożyczyć kolejny tom Jeżycjady, a później przepadałam w domu z książką w ręku i cały świat przestawał istnieć! Dziś cała seria pięknie prezentuje się na jednej z półek, ale emocje pozostają te same. Odnośnie dbałości o to, co dzieci czytają i czego słuchają chciałabym odpowiedzieć na pytanie KokoszaNel: ogromnie i z całego serca polecam projekt POMELODY. Tworzą piękną i wartościową muzykę. Moje córki (4 I 2 lata) uwielbiają! A ja razem z nimi. ☺ Pozdrawiam serdecznie.
Ukochana Autorko! Bardzo dziękuję za Pani twórczość, która tak ubogaca nasz świat. Jeżycjada towarzyszy mi już od ponad 20 lat i nie zliczę ile razy pomogła wyhamować na życiowych zakrętach i ile życiowych burz wyciszyła. Nie zapomnę jak w dawnych czasach szkoły podstawowej zachodziłam z drżącym sercem do biblioteki, by wypożyczyć kolejny tom Jeżycjady, a później przepadałam w domu z książką w ręku i cały świat przestawał istnieć! Dziś cała seria pięknie prezentuje się na jednej z półek, ale emocje pozostają te same. Odnośnie dbałości o to, co dzieci czytają i czego słuchają chciałabym odpowiedzieć na pytanie KokoszaNel: ogromnie i z całego serca polecam projekt POMELODY. Tworzą piękną i wartościową muzykę. Moje córki (4 I 2 lata) uwielbiają! A ja razem z nimi. ☺ Pozdrawiam serdecznie.
Szymon z ze Zgierza napisał/a 6 lipca 2021 o 10:19:
Droga Pani Małgorzato, jestem wielkim fanem Pani twórczości, bardzo lubię Pani styl pisania, kreowanych bohaterów oraz poczucie humoru. "Małomówny" towarzyszył mi od małego i znam go prawie na pamięć. Od niedawna na nowo zacząłem sięgać po “Jeżycjadę”szczególnie te nowsze części, których wcześniej nie znałem. Wspaniale jest móc poznać współczesne losy bohaterów, których wcześniej traktowałem bardziej jako postacie historyczne, a obserwując ich życie budowałem moje wyobrażenie o czasach PRL-u (urodziłem się w '97). Jednak piszę do Pani nie tylko po to aby wyrazić moje przywiązanie do pani twórczości. Piszę, ponieważ zdziwiłem się gdy usłyszałem, iż w swych najnowszych książkach nie zamierza Pani poruszać tematu pandemii i lockdownu, ze względu na to, że jest to czas trudny, przytłaczający i związany ze śmiercią, a Pani celem jest tworzenie ku pokrzepieniu serc. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż ostatni czas naznaczony był cierpieniem. Wirus odcisnął (i nadal odciska) olbrzymie piętno w życiu każdego człowieka oraz na stałe wpłynął na funkcjonowanie naszego społeczeństwa. Z pewnością jest to czas o którym chętnie byśmy zapomnieli, niestety nie jest tomożliwe. Nie potrafiłem zweryfikować informacji, czy rzeczywiście zamierza Pani tworzyć w książkach świat, który nie doświadczył pandemii. Jednak jeżeli jest tak w rzeczywistości, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Wielką zaletą Pani książek jest możliwość utożsamienia się z bohaterami. Bardzo często obserwując ich losy znajdowałem pocieszenie, wskazówki i inspiracje które mogłem odnieść do własnego życia. Było to związane z tym, że oni również doświadczyli podobnych zjawisk społecznych - np. powszechne pojawienie się kapitalizmu, telefonów i tabletów, a także wątek filmików z klockami Lego. Natomiast we wcześniejszych książkach pojawiały się nawiązania do stanu wojennego, o którym słyszałem od moich dziadków i rodziców. Z pewnością nie był to okres, który wspomina się z radością - również wiele osób poniosło śmierć i znalazło się w więzieniach. Czy jednak dobre... Czytaj więcej
Droga Pani Małgorzato, jestem wielkim fanem Pani twórczości, bardzo lubię Pani styl pisania, kreowanych bohaterów oraz poczucie humoru. "Małomówny" towarzyszył mi od małego i znam go prawie na pamięć. Od niedawna na nowo zacząłem sięgać po “Jeżycjadę”szczególnie te nowsze części, których wcześniej nie znałem. Wspaniale jest móc poznać współczesne losy bohaterów, których wcześniej traktowałem bardziej jako postacie historyczne, a obserwując ich życie budowałem moje wyobrażenie o czasach PRL-u (urodziłem się w '97). Jednak piszę do Pani nie tylko po to aby wyrazić moje przywiązanie do pani twórczości. Piszę, ponieważ zdziwiłem się gdy usłyszałem, iż w swych najnowszych książkach nie zamierza Pani poruszać tematu pandemii i lockdownu, ze względu na to, że jest to czas trudny, przytłaczający i związany ze śmiercią, a Pani celem jest tworzenie ku pokrzepieniu serc. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż ostatni czas naznaczony był cierpieniem. Wirus odcisnął (i nadal odciska) olbrzymie piętno w życiu każdego człowieka oraz na stałe wpłynął na funkcjonowanie naszego społeczeństwa. Z pewnością jest to czas o którym chętnie byśmy zapomnieli, niestety nie jest tomożliwe. Nie potrafiłem zweryfikować informacji, czy rzeczywiście zamierza Pani tworzyć w książkach świat, który nie doświadczył pandemii. Jednak jeżeli jest tak w rzeczywistości, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Wielką zaletą Pani książek jest możliwość utożsamienia się z bohaterami. Bardzo często obserwując ich losy znajdowałem pocieszenie, wskazówki i inspiracje które mogłem odnieść do własnego życia. Było to związane z tym, że oni również doświadczyli podobnych zjawisk społecznych - np. powszechne pojawienie się kapitalizmu, telefonów i tabletów, a także wątek filmików z klockami Lego. Natomiast we wcześniejszych książkach pojawiały się nawiązania do stanu wojennego, o którym słyszałem od moich dziadków i rodziców. Z pewnością nie był to okres, który wspomina się z radością - również wiele osób poniosło śmierć i znalazło się w więzieniach. Czy jednak dobre skutki przyniosłoby pominięcie tych wydarzeń? Czy wtedy narracja mogłaby być równie bliska czytelnikom? Myślę, że siłą “Jeżycjady” jest właśnie to, że bohaterowie potrafią się odnaleźć właśnie w tak skomplikowanych i trudnych sytuacjach. Potrafią znaleźć drogę dobra i miłości. Obecnie wyrasta nowe pokolenie, dla którego rok zdalnej nauki pozbawiony spotkań ze znajomymi, a często też połączony z chorobą lub utratą bliskich będzie jednym z wyraźniejszych wspomnień, które w znaczny sposób ich ukształtuje. Być może nie wszystkich dotknie to w równym stopniu, ale na pewno odczują skutki pandemii. Myślę, że książki których bohaterowie nie doświadczyli podobnych przeżyć mogą nie zostać zrozumiane. Nie trafią na grunt podatny wystarczająco aby znów zafascynować i pociągnąć kolejne rzesze dorastających. Co więcej, to właśnie książki, które pokazywałyby siłę rodziny w tym trudnym czasie, są teraz bardzo potrzebne. Byłaby to iskra nadziei i wskazanie fundamentu na którym warto budować, aby przetrwać fale nieszczęść, które są nieodzowną częścią naszego życia. Nie będę ukrywał, że dla mnie, to właśnie przedstawione w Jeżycjadzie stosunki rodzinne, są wzorem, a także marzeniem o domu, który mam nadzieję w przyszłości zbudować. Chciałbym także zauważyć, że nie prawdą jest, że okres pandemii niósł ze sobą tylko śmierć i nieszczęście - podobnie jak miało to miejsce w przypadku wojny, co dobrze oddaje 5 list z “Listów starego diabła do młodego” C.S.Lewisa. Nie będę się tutaj rozpisywał o pracy lekarzy, ratowników czy innych służb, ponieważ to są rzeczy oczywiste i szeroko nagłaśniane. Napiszę tutaj o współlokatorze, który w pierwszym tygodniu, gdy wirus pojawił się w Polsce napisał i powiesił na klatce schodowej kartkę z ofertą zrobienia zakupów dla seniorów. Ponieważ jestem harcerzem to ośmielę się stwierdzić, że miałem mniejszy problem z zaangażowaniem się w pomoc w trakcie epidemii. Bardzo szybko zostało powołane “Pogotowie harcerek i harcerzy”, którego zadaniem stało się szycie maseczek oraz dostarczanie żywności osobom z grupy ryzyka. Naprawdę budujący był obraz młodych ludzi zaangażowanych w służbę i działanie na rzecz innych. Nawet wielu byłych już harcerzy wróciło w tym okresie do służby, aby wykorzystać pożytecznie swoje umiejętności. Rozumiem, że zawiązywanie akcji i budowanie napięcia w rzeczywistości lockdown’u jest wyzwaniem i wymaga niezłego pomysłu. Zarówno ja, jak i wielu innych wychowawców czy nauczycieli doświadczyło tego próbując zorganizować pożyteczne zajęcia dla młodzieży online. Liczę jednak, że przychyli się Pani do mojej prośby o uwzględnienie w książkach pojawienia się Covid-19. Niezależnie od tego, z niecierpliwością czekam na kolejną część przygód Borejków. Pozdrawiam, Szymon
Mimi M napisał/a 4 lipca 2021 o 20:46:
Droga KokoszaNel, moja córeczka dostała kiedyś w prezencie książkę zatytułowaną "Piosenki naszego dziecinstwa" z dołączoną płytą CD. Piosenki śpiewają znani polscy aktorzy. Utwory tam zamieszczone to tradycyjne piosenki, przyśpiewki, piosenki harcerskie, a nawet pieśni patriotyczne i kolędy. Bardzo miły zbiór, kolorowo opracowany, a piosenki zaśpiewane ładnie, z dobrą dykcją i melodyjnie. Aranżacja muzyczna też porządna. Myślę, że mogłoby Wam się spodobać. Książka wyszła nakładem wydawnictwa Martel. Jeśli natomiast chciałabyś sięgnąć po piosenki anglojezyczne dla najmłodszych, polecam na YT kanał Cocomelon. Moja córeczka nauczyła sie śpiewać naprawdę porządnie kilka angielskich piosenek dla dzieci, czym wprawiala w niemałe oslupienie choćby panią w sklepie odziezowym 😊 wydaje mi się, że najbardziej przekonują u nich melodyjnie, wyraźnie śpiewane piosenki, a gdy dziecko będzie starsze i zdecydujesz się mu pokazać filmik, byc moze polubi wesoła rodzinkę i jej przyjaciół oraz kolorowe, budzące sympatię otoczenie :)
Droga KokoszaNel, moja córeczka dostała kiedyś w prezencie książkę zatytułowaną "Piosenki naszego dziecinstwa" z dołączoną płytą CD. Piosenki śpiewają znani polscy aktorzy. Utwory tam zamieszczone to tradycyjne piosenki, przyśpiewki, piosenki harcerskie, a nawet pieśni patriotyczne i kolędy. Bardzo miły zbiór, kolorowo opracowany, a piosenki zaśpiewane ładnie, z dobrą dykcją i melodyjnie. Aranżacja muzyczna też porządna. Myślę, że mogłoby Wam się spodobać. Książka wyszła nakładem wydawnictwa Martel. Jeśli natomiast chciałabyś sięgnąć po piosenki anglojezyczne dla najmłodszych, polecam na YT kanał Cocomelon. Moja córeczka nauczyła sie śpiewać naprawdę porządnie kilka angielskich piosenek dla dzieci, czym wprawiala w niemałe oslupienie choćby panią w sklepie odziezowym 😊 wydaje mi się, że najbardziej przekonują u nich melodyjnie, wyraźnie śpiewane piosenki, a gdy dziecko będzie starsze i zdecydujesz się mu pokazać filmik, byc moze polubi wesoła rodzinkę i jej przyjaciół oraz kolorowe, budzące sympatię otoczenie :)
Natalia napisał/a 28 czerwca 2021 o 13:10:
Bardzo bym sie chciala dowiedziec czy ksiazki Pani Musierowicz zostaly kiedykolwiek przelozone na jezyk angielski? Jesli tak, gdzie mozna je kupic? Dziekuje!
Bardzo bym sie chciala dowiedziec czy ksiazki Pani Musierowicz zostaly kiedykolwiek przelozone na jezyk angielski? Jesli tak, gdzie mozna je kupic? Dziekuje!
Kalafiorka z Zwola napisał/a 28 czerwca 2021 o 07:29:
Cóż, ja może bym jej tak nie traktowała, ale za Magdą nie przepadam.
Cóż, ja może bym jej tak nie traktowała, ale za Magdą nie przepadam.
Hania napisał/a 27 czerwca 2021 o 19:22:
KokoszaNel, nie wiem, czy to zalicza się do piosenek dla maluchów, ale ja kocham „Kołysankę dla Okruszka”
KokoszaNel, nie wiem, czy to zalicza się do piosenek dla maluchów, ale ja kocham „Kołysankę dla Okruszka”
Zosia z Warszawa napisał/a 27 czerwca 2021 o 16:00:
Witam! Ja chciałam tylko tak krótko: Czytam właśnie "McDusię" i bardzo mi się podoba 😊 Ale Ida jest dla Magdy bardzo nie miła 😉 Pozdrawiam, Zosia
Witam! Ja chciałam tylko tak krótko: Czytam właśnie "McDusię" i bardzo mi się podoba 😊 Ale Ida jest dla Magdy bardzo nie miła 😉 Pozdrawiam, Zosia
KokoszaNel z Katowice napisał/a 26 czerwca 2021 o 22:10:
Dziękuję za informację o dostępnym na fejsbuku nagraniu wręczenia nagród. Dbanie o to co czytają, oglądają i słuchają dzieci traktuję jako zadanie dla rodziców. Niestety w bibliotekach szkolnych i publicznych pełno jest byle czego, a dzieci polecają sobie wzajemnie również byle co. Dlatego obu Autorkom należą się szczególne wyrazy uznania za trud tworzenia literatury z górnej półki dla naszych Skarbów Narodowych! Zbaczając nieznacznie z tematu: czy mili księgowi możecie polecić muzykę lub piosenki dla malucha? Pisklątko niedawno skończyło dwa latka i nieco obrosło w piórka, kupiłam jej płyty z piosenkami bez uprzedniej możliwości odsłuchania i kompletny zgrzyt, klapa, kakofonia :(
Dziękuję za informację o dostępnym na fejsbuku nagraniu wręczenia nagród. Dbanie o to co czytają, oglądają i słuchają dzieci traktuję jako zadanie dla rodziców. Niestety w bibliotekach szkolnych i publicznych pełno jest byle czego, a dzieci polecają sobie wzajemnie również byle co. Dlatego obu Autorkom należą się szczególne wyrazy uznania za trud tworzenia literatury z górnej półki dla naszych Skarbów Narodowych! Zbaczając nieznacznie z tematu: czy mili księgowi możecie polecić muzykę lub piosenki dla malucha? Pisklątko niedawno skończyło dwa latka i nieco obrosło w piórka, kupiłam jej płyty z piosenkami bez uprzedniej możliwości odsłuchania i kompletny zgrzyt, klapa, kakofonia :(
Hania napisał/a 26 czerwca 2021 o 20:46:
Dodam szybciutko, że do każdej części krzyżóweczka :)
Dodam szybciutko, że do każdej części krzyżóweczka :)
Hania napisał/a 26 czerwca 2021 o 20:45:
Pani Małgosiu, „Jeżycjada” jest przecudowna! Czytam teraz inną serię książek, ale stwierdziłam, iż gdy tylko skończę, przeczytam „borejkowe spisy” od początku (ale raczej bez „Małomównego i rodziny”, tego w ogóle nie czytałam). Kiedy czytam te książki, co aktualnie, idzie mi to strasznie ciężko, zawieszam się. A gdy porywa się którąś z Pani książek, idzie jak po maśle! Przyjemnym maśle. Chwyciłam właśnie fragmentowo „Dziecko piątku” (zakończenie roku, wakacje, wyjazd do babci) i jestem zakochana!
Pani Małgosiu, „Jeżycjada” jest przecudowna! Czytam teraz inną serię książek, ale stwierdziłam, iż gdy tylko skończę, przeczytam „borejkowe spisy” od początku (ale raczej bez „Małomównego i rodziny”, tego w ogóle nie czytałam). Kiedy czytam te książki, co aktualnie, idzie mi to strasznie ciężko, zawieszam się. A gdy porywa się którąś z Pani książek, idzie jak po maśle! Przyjemnym maśle. Chwyciłam właśnie fragmentowo „Dziecko piątku” (zakończenie roku, wakacje, wyjazd do babci) i jestem zakochana!
celestyna napisał/a 26 czerwca 2021 o 16:08:
Zgredzie, Gio, powiedziałabym nawet, że to wlasciwie cztery. Kolejne tomy mogą byc chudsze o cztery-pięć hasełek. Przed nami wspaniała perpektywa! :-D
Zgredzie, Gio, powiedziałabym nawet, że to wlasciwie cztery. Kolejne tomy mogą byc chudsze o cztery-pięć hasełek. Przed nami wspaniała perpektywa! :-D
celestyna napisał/a 25 czerwca 2021 o 21:15:
Pani Małgorzato ukochana! Ależ pięknie Pani wygląda! Obejrzałam bardzo sympatyczną relacje z wręczenia nagród w Bibliotece Raczyńskich, musiałam się wpisać:) Zaglądam tu na stronę codziennie, za każdym razem świerzbią mnie rączki, żeby cos napisać, czymś się podzielić, jednak szybko się miarkuje. Efekt jest taki, że prawie 2 lata nic tu nie wpisałam. Moja przypadłość to rozwlekłość kiedy już decyduję się cos napisać (po każdym rozdziale "Na Jowisza!" chciałam radośnie dzielić się refleksjami, podziękowaniami i wzruszeniami), jednak w porę rezygnuję. Korzystam teraz z okazji, ze "dorwałam się do mikrofonu", by raz jeszcze z wdzięcznością przepełnionym sercem podziękować za WSZYSTKO, a teraz zwłaszcza za "Jowisza". Dziękuję również Emilii! Hołdy składam za podzielenie się tyloma dobrymi, pięknymi historiami rodzinnymi.
Pani Małgorzato ukochana! Ależ pięknie Pani wygląda! Obejrzałam bardzo sympatyczną relacje z wręczenia nagród w Bibliotece Raczyńskich, musiałam się wpisać:) Zaglądam tu na stronę codziennie, za każdym razem świerzbią mnie rączki, żeby cos napisać, czymś się podzielić, jednak szybko się miarkuje. Efekt jest taki, że prawie 2 lata nic tu nie wpisałam. Moja przypadłość to rozwlekłość kiedy już decyduję się cos napisać (po każdym rozdziale "Na Jowisza!" chciałam radośnie dzielić się refleksjami, podziękowaniami i wzruszeniami), jednak w porę rezygnuję. Korzystam teraz z okazji, ze "dorwałam się do mikrofonu", by raz jeszcze z wdzięcznością przepełnionym sercem podziękować za WSZYSTKO, a teraz zwłaszcza za "Jowisza". Dziękuję również Emilii! Hołdy składam za podzielenie się tyloma dobrymi, pięknymi historiami rodzinnymi.
mama Isi napisał/a 25 czerwca 2021 o 07:37:
Magdo Z., Bożenko, Gio, Sowo P. - dziękuję za info:) Obejrzałam transmisję z wielką radością - bardzo elegancko się prezentuje nasz kochany Starosta jako jasna blondynka; jako że sama jestem w tej grupie wiekowej ( powyżej osiemnastki), więc również mam tę przyjemność. I całym sercem popieram złotą myśl wypowiedzi DUA - literatura dziecięca jest literaturą pierwszej kategorii!
Magdo Z., Bożenko, Gio, Sowo P. - dziękuję za info:) Obejrzałam transmisję z wielką radością - bardzo elegancko się prezentuje nasz kochany Starosta jako jasna blondynka; jako że sama jestem w tej grupie wiekowej ( powyżej osiemnastki), więc również mam tę przyjemność. I całym sercem popieram złotą myśl wypowiedzi DUA - literatura dziecięca jest literaturą pierwszej kategorii!
Gio napisał/a 24 czerwca 2021 o 22:26:
Zgredziku!!! To jest bardzo dobra koncepcja! Pozostaje tylko przekonać do niej nasze Ulubione Autorki. :-)
Zgredziku!!! To jest bardzo dobra koncepcja! Pozostaje tylko przekonać do niej nasze Ulubione Autorki. :-)
Zgred napisał/a 24 czerwca 2021 o 21:13:
500 podzielić przez 130 to będzie trochę ponad trzy, if you know what I mean.
500 podzielić przez 130 to będzie trochę ponad trzy, if you know what I mean.
kris napisał/a 24 czerwca 2021 o 18:09:
Kochana Pani Malgosiu, obejrzalam transmisje z uroczystosci w Bibliotece Raczynskich, jak milo bylo zobaczyc i uslyszec Pania i Emilke! Gratuluje raz jeszcze wspanialej nagrody i bardzo czekam na druga czesc "Na Jowisza". Pozdrawiam cieplo!
Kochana Pani Malgosiu, obejrzalam transmisje z uroczystosci w Bibliotece Raczynskich, jak milo bylo zobaczyc i uslyszec Pania i Emilke! Gratuluje raz jeszcze wspanialej nagrody i bardzo czekam na druga czesc "Na Jowisza". Pozdrawiam cieplo!
Bożena napisał/a 24 czerwca 2021 o 18:05:
Mamo Isi, na facebooku Biblioteki Raczyńskich transmisja z wręczenia Nagród im. Józefa Łukaszewicza jest ciągle dostępna. I świetne zdjęcia naszych Laureatek :). "Codzienna radość"! Ach :)
Mamo Isi, na facebooku Biblioteki Raczyńskich transmisja z wręczenia Nagród im. Józefa Łukaszewicza jest ciągle dostępna. I świetne zdjęcia naszych Laureatek :). "Codzienna radość"! Ach :)
Magda Z. napisał/a 24 czerwca 2021 o 16:58:
Kochana Mamo Isi, jest szansa. Na Facebooku - profil Biblioteki Raczyńskich. Też skorzystałam.
Kochana Mamo Isi, jest szansa. Na Facebooku - profil Biblioteki Raczyńskich. Też skorzystałam.
mama Isi napisał/a 24 czerwca 2021 o 10:43:
Kochana Bożenko, też dziękuję za codzienną radość, którą sobie dawkuję iście po aptekarsku, żeby na dłużej starczyło;)
Kochana Bożenko, też dziękuję za codzienną radość, którą sobie dawkuję iście po aptekarsku, żeby na dłużej starczyło;)
mama Isi napisał/a 24 czerwca 2021 o 10:42:
Oj, znowu coś przegapiłam. Jest jakaś szansa na obejrzenie tej transmisji po czasie? A w ogrodzie pełno róż. Najbardziej wystawiony na skwar Westerland już okwitł, ale reszta cieszy oko i nos: Graham Thomas, Louise Odier, Arthur Bell, Bienhereux de la Salle, Big Purple, Don Juan, Haendel (niestety nie pachnie) i takie różowe cudo, którego nazwy nie znam. I ślicznie pachnące biały oraz herbaciany krzew jeszcze sadzony przez Tatę. Wyobrażam sobie, jak pięknie teraz wygląda ogród naszej DUA. Nie ma piękniejszego kwiatu niż róża.
Oj, znowu coś przegapiłam. Jest jakaś szansa na obejrzenie tej transmisji po czasie? A w ogrodzie pełno róż. Najbardziej wystawiony na skwar Westerland już okwitł, ale reszta cieszy oko i nos: Graham Thomas, Louise Odier, Arthur Bell, Bienhereux de la Salle, Big Purple, Don Juan, Haendel (niestety nie pachnie) i takie różowe cudo, którego nazwy nie znam. I ślicznie pachnące biały oraz herbaciany krzew jeszcze sadzony przez Tatę. Wyobrażam sobie, jak pięknie teraz wygląda ogród naszej DUA. Nie ma piękniejszego kwiatu niż róża.
Bożena napisał/a 23 czerwca 2021 o 22:00:
Dzięki transmisji z uroczystości w Bibliotece Raczyńskich można było uśmiechnąć się do Pani Małgorzaty i Pani Emilii, poczuć się jak na spotkaniu. Szczególnie ujęły mnie słowa o znaczeniu tego, co dzieci będą czytać; o tym, że co przeczytają i przetworzą one przez własną wyobraźnię, to pozostanie w ich głowach, duszach i sercach – i będzie tworzyć przyszłość.
Dzięki transmisji z uroczystości w Bibliotece Raczyńskich można było uśmiechnąć się do Pani Małgorzaty i Pani Emilii, poczuć się jak na spotkaniu. Szczególnie ujęły mnie słowa o znaczeniu tego, co dzieci będą czytać; o tym, że co przeczytają i przetworzą one przez własną wyobraźnię, to pozostanie w ich głowach, duszach i sercach – i będzie tworzyć przyszłość.
Bożena napisał/a 23 czerwca 2021 o 21:58:
Jesienna Ado, jakże radują mnie Twoje słowa. I w ogóle teraz czuję się troszkę tak, jakbym z Tobą i wieloma Księgowymi jechała na wakacje :). Jeżycjadowa wspólnota. Weroniko, trzymam kciuki za wygraną w konkursie!
Jesienna Ado, jakże radują mnie Twoje słowa. I w ogóle teraz czuję się troszkę tak, jakbym z Tobą i wieloma Księgowymi jechała na wakacje :). Jeżycjadowa wspólnota. Weroniko, trzymam kciuki za wygraną w konkursie!
Kalafiorka z Zwola napisał/a 22 czerwca 2021 o 17:18:
Ja niestety nie posiadam labiryntow, ale dosyć znam cała jezycjadę więc chętnie służę pomocą
Ja niestety nie posiadam labiryntow, ale dosyć znam cała jezycjadę więc chętnie służę pomocą
Gio napisał/a 22 czerwca 2021 o 11:52:
Droga Ulubiona Autorko, podczas wczorajszej uroczystości powiedziała Pani, że sztuka dla dzieci i młodzieży powinna być najlepsza, ponieważ dzieci i młodzież to nasz najprawdziwszy skarb narodowy. Dziękuję Pani za te słowa. Tak! Właśnie tak! To ogromnie ważne!
Droga Ulubiona Autorko, podczas wczorajszej uroczystości powiedziała Pani, że sztuka dla dzieci i młodzieży powinna być najlepsza, ponieważ dzieci i młodzież to nasz najprawdziwszy skarb narodowy. Dziękuję Pani za te słowa. Tak! Właśnie tak! To ogromnie ważne!
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 21 czerwca 2021 o 18:22:
Bożenko. Dziękuję za fantastyczną książkę, ogrom pracy i serca, które w nią włożyłaś. W labiryntach jeżycjady jedzie ze mną na wakacje.
Bożenko. Dziękuję za fantastyczną książkę, ogrom pracy i serca, które w nią włożyłaś. W labiryntach jeżycjady jedzie ze mną na wakacje.
Weronika napisał/a 20 czerwca 2021 o 13:06:
Dzień dobry! Chciałam się pochwalić że kupiłam dzisiaj w kościele (jak co miesiąc) "Małego Gościa". A tam co? Konkurs, a nagrodą jest książka "W labiryntach Jeżycjady". Pytanie było bardzo łatwe (W jakiej poznańskiej dzielnicy mieszkają bohaterowie Jeżycjady, książek Małgorzaty Musierowicz?) Więc od razu napisałam odpowiedź i wysłałam teraz muszę czekać całe wakacje ale może się uda. Jeśli nie to kupię sama. Pozdrawiam cieplutko (jak ktoś chce to zimniutko bo cieplutko na zewnątrz), Weronika.
Dzień dobry! Chciałam się pochwalić że kupiłam dzisiaj w kościele (jak co miesiąc) "Małego Gościa". A tam co? Konkurs, a nagrodą jest książka "W labiryntach Jeżycjady". Pytanie było bardzo łatwe (W jakiej poznańskiej dzielnicy mieszkają bohaterowie Jeżycjady, książek Małgorzaty Musierowicz?) Więc od razu napisałam odpowiedź i wysłałam teraz muszę czekać całe wakacje ale może się uda. Jeśli nie to kupię sama. Pozdrawiam cieplutko (jak ktoś chce to zimniutko bo cieplutko na zewnątrz), Weronika.
mama Isi napisał/a 20 czerwca 2021 o 09:27:
Dziękuję:) Nie ma to, jak podpowiedzi! Czuję się, jak w szkole. Pani Sznytek, czyli kobieta ze śledziem.
Dziękuję:) Nie ma to, jak podpowiedzi! Czuję się, jak w szkole. Pani Sznytek, czyli kobieta ze śledziem.
Kalafiorka napisał/a 20 czerwca 2021 o 08:09:
Sznytek napewno, ale imienia nie pamiętam
Sznytek napewno, ale imienia nie pamiętam
KokoszaNel napisał/a 19 czerwca 2021 o 22:46:
B. Sznytek?
B. Sznytek?
mama Isi napisał/a 19 czerwca 2021 o 15:06:
Filipek nie Jacuś! Strasznie mnie to męczyło. Dzięki! To teraz dla odmiany będę rozmyślać, jak brzmiało nazwisko wychowawczyni Kozia.
Filipek nie Jacuś! Strasznie mnie to męczyło. Dzięki! To teraz dla odmiany będę rozmyślać, jak brzmiało nazwisko wychowawczyni Kozia.
Call Tate z Skądś tam... napisał/a 19 czerwca 2021 o 10:57:
Filipek. Aniela dla egoistycznych potrzeb wymyśliła, że to jej brat przyrodni. a Marylka macochą została Jacuś był, ale w Małomównym, a poiza tym kolega Pulpecjii Jacunio, złodziej popielniczek.
Filipek. Aniela dla egoistycznych potrzeb wymyśliła, że to jej brat przyrodni. a Marylka macochą została Jacuś był, ale w Małomównym, a poiza tym kolega Pulpecjii Jacunio, złodziej popielniczek.
Patrycja z Warszawa napisał/a 19 czerwca 2021 o 10:41:
Kochana Pani Małgorzato! Właśnie skończyłam "Na Jowisza!..", zaraz po tym jak po raz kolejny przeczytałam całą Jeżycjadę <3. Po tysiąckroć DZIĘKUJĘ! Za Panią, za książki. Mam nadzieję, że moja Córka pokocha je tak jak ja :D
Kochana Pani Małgorzato! Właśnie skończyłam "Na Jowisza!..", zaraz po tym jak po raz kolejny przeczytałam całą Jeżycjadę <3. Po tysiąckroć DZIĘKUJĘ! Za Panią, za książki. Mam nadzieję, że moja Córka pokocha je tak jak ja :D
mama Isi napisał/a 18 czerwca 2021 o 18:55:
Czy to nie był przypadkiem anonimowy "mały"? A może Piotruś? Nic to, drążymy temat dalej.
Czy to nie był przypadkiem anonimowy "mały"? A może Piotruś? Nic to, drążymy temat dalej.
Aka z Łódź napisał/a 18 czerwca 2021 o 18:50:
A ja się zastanawiam, czy nasza DUA pamięta kim był Jacuś? Lecę do księgarni!
A ja się zastanawiam, czy nasza DUA pamięta kim był Jacuś? Lecę do księgarni!
mama Isi napisał/a 18 czerwca 2021 o 18:30:
Nie Jacusia?! Nic dziwnego, że Hanka nie kojarzyła takowego. No to teraz będę miała zagwozdkę, komu ten Kurka plecki wycierał. Świetna zabawa i dawkuję ją sobie powolutku, żeby na dłużej starczyło. Żadnych ekskursji do przodu książki, tylko stroniczka za stroniczką;) Dzięki!
Nie Jacusia?! Nic dziwnego, że Hanka nie kojarzyła takowego. No to teraz będę miała zagwozdkę, komu ten Kurka plecki wycierał. Świetna zabawa i dawkuję ją sobie powolutku, żeby na dłużej starczyło. Żadnych ekskursji do przodu książki, tylko stroniczka za stroniczką;) Dzięki!
Bożena napisał/a 18 czerwca 2021 o 17:35:
Potwierdzam: Kurka. Ale plecki nie były Jacusia :) Anette, cieszę się! Ja się teraz dzięki Wam ciągle cieszę :) I miło, że tak spodobała Ci się gra planszowa. Świetnie się wymyślało do niej polecenia :)
Potwierdzam: Kurka. Ale plecki nie były Jacusia :) Anette, cieszę się! Ja się teraz dzięki Wam ciągle cieszę :) I miło, że tak spodobała Ci się gra planszowa. Świetnie się wymyślało do niej polecenia :)
mama Isi napisał/a 18 czerwca 2021 o 06:31:
To jest niesamowite, jak działa umysł! Dziś budzę się i po prostu wiem, kto miał wytrzeć plecki Jacusiowi - Kurka. Sąsiad z dołu. A jako żywo, nie chodziłam wte i wewte rozmyślając nad tym tematem przez ostatnie dwa dni. Czyli on (umysł) gdzieś tam siedział w kąciku i dumał, kto to był taki. W taką piękną pogodę, jak mógł się zająć czymś innym! A to dopiero!
To jest niesamowite, jak działa umysł! Dziś budzę się i po prostu wiem, kto miał wytrzeć plecki Jacusiowi - Kurka. Sąsiad z dołu. A jako żywo, nie chodziłam wte i wewte rozmyślając nad tym tematem przez ostatnie dwa dni. Czyli on (umysł) gdzieś tam siedział w kąciku i dumał, kto to był taki. W taką piękną pogodę, jak mógł się zająć czymś innym! A to dopiero!
Anette napisał/a 17 czerwca 2021 o 18:49:
Mam i ja "W labiryntach Jeżycjady"! KC Bożenko- ta książka jest wspaniała! Ogrom materiału do główkowania, różnorodność krzyżówek, quizów i zachwyciła mnie gra planszowa!!! Świetny pomysł! Jestem pod ogromnym wrażeniem i dziękuję! :)
Mam i ja "W labiryntach Jeżycjady"! KC Bożenko- ta książka jest wspaniała! Ogrom materiału do główkowania, różnorodność krzyżówek, quizów i zachwyciła mnie gra planszowa!!! Świetny pomysł! Jestem pod ogromnym wrażeniem i dziękuję! :)
Hania napisał/a 17 czerwca 2021 o 12:34:
Mamo Isi, ja nie pamiętam nawet, kto to Jacuś
Mamo Isi, ja nie pamiętam nawet, kto to Jacuś
Marta z Katowice napisał/a 17 czerwca 2021 o 10:10:
Witam serdecznie wszystkich. Pozdrawiam Panią Małgorzatę - od 30 lat jestem ogromną fanką Jeżycjady i cały czas do niej wracam. Dziękuję
Witam serdecznie wszystkich. Pozdrawiam Panią Małgorzatę - od 30 lat jestem ogromną fanką Jeżycjady i cały czas do niej wracam. Dziękuję
Administracja napisał/a 17 czerwca 2021 o 10:04:
Gabrysiu, wiadomości, opisane jako prywatne, są oczywiście niewidoczne dla gości tej Księgi. A jeśli wymagają one odpowiedzi, to MM odpowiada na nie w swoich wpisach, w sposób dyskretny.
Gabrysiu, wiadomości, opisane jako prywatne, są oczywiście niewidoczne dla gości tej Księgi. A jeśli wymagają one odpowiedzi, to MM odpowiada na nie w swoich wpisach, w sposób dyskretny.
Gabrysia napisał/a 17 czerwca 2021 o 08:20:
Czy wtedy nie będzie to niewidoczne dla innych?
Czy wtedy nie będzie to niewidoczne dla innych?
Administracja napisał/a 16 czerwca 2021 o 23:02:
Gabrysiu, wpisz się po prostu tu, do Księgi Gości, dodając: "to jest wiadomość prywatna", albo: "tylko do wiadomości MM". To wystarczy.
Gabrysiu, wpisz się po prostu tu, do Księgi Gości, dodając: "to jest wiadomość prywatna", albo: "tylko do wiadomości MM". To wystarczy.
Gabrysia z Zaniemyśl napisał/a 16 czerwca 2021 o 21:13:
Prosze o pilną odpowiedź. Czy mogaby pani napisac na mój adres email? Ewentualnie czy poda pani swój adres, abym mogła przesłać list pocztą?
Prosze o pilną odpowiedź. Czy mogaby pani napisac na mój adres email? Ewentualnie czy poda pani swój adres, abym mogła przesłać list pocztą?
Gabrysia z Zaniemyśl napisał/a 16 czerwca 2021 o 20:15:
Co zrobić kiedy chce się do pani napisac prywatną wiadomość?
Co zrobić kiedy chce się do pani napisac prywatną wiadomość?
Anna Cecylia napisał/a 16 czerwca 2021 o 19:47:
Uwielbiam Panią mamo Isi. Cokolwiek Pani napisze, uśmiecham się od razu. Podoba mi się "po prostu groza". Też mam od kilku dni labirynty i na razie boję się wypełniać nawet ołówkiem. Tak tylko sobie zaglądam co jakiś czas, czytam wyrywkowo zagadki i też wielu rzeczy nie wiem. Też uważam, że to groza ;-)
Uwielbiam Panią mamo Isi. Cokolwiek Pani napisze, uśmiecham się od razu. Podoba mi się "po prostu groza". Też mam od kilku dni labirynty i na razie boję się wypełniać nawet ołówkiem. Tak tylko sobie zaglądam co jakiś czas, czytam wyrywkowo zagadki i też wielu rzeczy nie wiem. Też uważam, że to groza ;-)
Paweł z Straszyn napisał/a 16 czerwca 2021 o 19:46:
Dzień dobry. Podoba mi się Pani książka "Kwiat Kalafiora". Moja mama przeczytała całą serię i bardzo się jej podobała. Zachęca mnie do przeczytania innych części.
Dzień dobry. Podoba mi się Pani książka "Kwiat Kalafiora". Moja mama przeczytała całą serię i bardzo się jej podobała. Zachęca mnie do przeczytania innych części.
atena napisał/a 16 czerwca 2021 o 19:33:
Jeszcze sobie troche poczekam na Labirynty... Czyzby to bylo dzisiaj, (dzien szostkowy), urodziny Ksiegi Gosci. Trzynaste Swietujemy !!!
Jeszcze sobie troche poczekam na Labirynty... Czyzby to bylo dzisiaj, (dzien szostkowy), urodziny Ksiegi Gosci. Trzynaste Swietujemy !!!
mama Isi napisał/a 16 czerwca 2021 o 17:41:
Przypomniało mi się! Biedronka ma uszy; to znaczy, nie ma ich, oczywiście. Chyba żeby miała.
Przypomniało mi się! Biedronka ma uszy; to znaczy, nie ma ich, oczywiście. Chyba żeby miała.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 16 czerwca 2021 o 17:17:
Dzień Dobry Małgorzato! Czytam "wnuczkę do orzechów" i bardzo mi się podoba postać Doroty Rumianek. Chce też spytać czy przytrafiła się pani podobna przygoda jak Idzie Pałys? Ja chciałabym znaleźć się w takim domu obok orzecha.
Dzień Dobry Małgorzato! Czytam "wnuczkę do orzechów" i bardzo mi się podoba postać Doroty Rumianek. Chce też spytać czy przytrafiła się pani podobna przygoda jak Idzie Pałys? Ja chciałabym znaleźć się w takim domu obok orzecha.
mama Isi napisał/a 16 czerwca 2021 o 16:50:
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady"! Od razu przysiadłam do krzyżówek; no tak, tylko mi się wydawało, że znam Jeżycjadę na pamięć! Pojęcia nie mam, jaki był tytuł arcydzieła, które stworzyła Danusia. Nie pamiętam też, kto mył plecki Jacusiowi, ani co ma biedronka! Po prostu groza.
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady"! Od razu przysiadłam do krzyżówek; no tak, tylko mi się wydawało, że znam Jeżycjadę na pamięć! Pojęcia nie mam, jaki był tytuł arcydzieła, które stworzyła Danusia. Nie pamiętam też, kto mył plecki Jacusiowi, ani co ma biedronka! Po prostu groza.
Bożena napisał/a 15 czerwca 2021 o 18:49:
Aleksandro G., Mary Meg, Haniu, Justyno z Brodnicy - cieszy mnie Wasz odzew, tak jak wszystkie wcześniejsze sygnały od Księgowych. Kiedy czytam o Księgowych świetnej zabawie i jeżycjadowej radości, moja praca nagrodzona :). Mary Meg, znakomita strategia :)
Aleksandro G., Mary Meg, Haniu, Justyno z Brodnicy - cieszy mnie Wasz odzew, tak jak wszystkie wcześniejsze sygnały od Księgowych. Kiedy czytam o Księgowych świetnej zabawie i jeżycjadowej radości, moja praca nagrodzona :). Mary Meg, znakomita strategia :)
Bożena napisał/a 15 czerwca 2021 o 18:33:
"Zmącony spokój..." - no właśnie. Rozważałam, czy rzeczona Pani Labiryntu nie poczuła się jakoś urażona. A lubię wszystkie kryminały Joe Alexa; mam do nich sentyment z dawnych czasów, kiedy to poznawałam go obok Agathy Christie i Arthura Conana Doyle'a. I pamiętam swoje ówczesne zdziwienie, gdy odkryłam, że Joe Alex to nie Joe Alex...
"Zmącony spokój..." - no właśnie. Rozważałam, czy rzeczona Pani Labiryntu nie poczuła się jakoś urażona. A lubię wszystkie kryminały Joe Alexa; mam do nich sentyment z dawnych czasów, kiedy to poznawałam go obok Agathy Christie i Arthura Conana Doyle'a. I pamiętam swoje ówczesne zdziwienie, gdy odkryłam, że Joe Alex to nie Joe Alex...
Justyna z Brodnica napisał/a 14 czerwca 2021 o 22:58:
Dobry wieczór, "W labiryntach..." dotarło do mnie kilka dni temu. Niestety ze względu na przedwakacyjny maraton dopiero dziś udało mi się zajrzeć. Doskonała przygoda z "Jeżycjadą". Życzę wszystkim udanych wakacji i uciekam do czekających obowiązków.
Dobry wieczór, "W labiryntach..." dotarło do mnie kilka dni temu. Niestety ze względu na przedwakacyjny maraton dopiero dziś udało mi się zajrzeć. Doskonała przygoda z "Jeżycjadą". Życzę wszystkim udanych wakacji i uciekam do czekających obowiązków.
Hania napisał/a 14 czerwca 2021 o 20:05:
Mojej Mamie śniło się m.in., że tańczyłam z Panią polkę😂 Labirynty są super❤️
Mojej Mamie śniło się m.in., że tańczyłam z Panią polkę😂 Labirynty są super❤️
KrzysztO z Atlantyk napisał/a 14 czerwca 2021 o 16:24:
"Zmącony spokój Pani Labiryntu" - aż musiałem sprawdzić, w której to książce się rzeczona ukrywa. Niewiele z tej lektury pamiętam, właściwie tylko to, że mi się podobała.
"Zmącony spokój Pani Labiryntu" - aż musiałem sprawdzić, w której to książce się rzeczona ukrywa. Niewiele z tej lektury pamiętam, właściwie tylko to, że mi się podobała.
Mary Meg napisał/a 14 czerwca 2021 o 11:53:
Bożenko, przyłączam się do podziękowań! To wspaniała okazja, by znów przeczytać wszystkie części! Już zaczęłam. Plan jest prosty: jeden tom plus jedna krzyżówka. A żeby "Labirynty" nie stały się jednorazową przygodą, postanowiłam rozwiązywać krzyżówki w zeszycie w kratkę. :) Zapowiada mi się fantastyczne lato! Czego i Wam wszystkim serdecznie życzę! :))
Bożenko, przyłączam się do podziękowań! To wspaniała okazja, by znów przeczytać wszystkie części! Już zaczęłam. Plan jest prosty: jeden tom plus jedna krzyżówka. A żeby "Labirynty" nie stały się jednorazową przygodą, postanowiłam rozwiązywać krzyżówki w zeszycie w kratkę. :) Zapowiada mi się fantastyczne lato! Czego i Wam wszystkim serdecznie życzę! :))
Mimi M napisał/a 14 czerwca 2021 o 06:44:
Dzień dobry! Kochana Pani Małgosiu, gratuluję serdecznie w pełni zasłużonej nagrody -Pani i Pani Emilce :) napawam się widokami z Pani przepięknego ogrodu ("ogród Pani Musierowicz zielenieje na wymroczu..." hi, hi:) ) i życzę spokojnego, zdrowego, radosnego i twórczego lata 🙂 pozdrowienia dla wszystkich Księgowych!
Dzień dobry! Kochana Pani Małgosiu, gratuluję serdecznie w pełni zasłużonej nagrody -Pani i Pani Emilce :) napawam się widokami z Pani przepięknego ogrodu ("ogród Pani Musierowicz zielenieje na wymroczu..." hi, hi:) ) i życzę spokojnego, zdrowego, radosnego i twórczego lata 🙂 pozdrowienia dla wszystkich Księgowych!
AleksandraG napisał/a 13 czerwca 2021 o 13:34:
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady". Świetnie się bawię rozwiązując kolejne krzyżówki. Jak na razie brakuje mi pojedynczych haseł, ale idę chronologicznie, a pierwsze części znam jednak lepiej (z tej prostej przyczyny, że czytałam je częściej, gdyż są ze mną dłużej). Obawiam się, że im dalej w las, tym więcej drzew 😉 Dziękuję, Bożenko, za tyle radości 🙂
Mam i ja "Labirynty Jeżycjady". Świetnie się bawię rozwiązując kolejne krzyżówki. Jak na razie brakuje mi pojedynczych haseł, ale idę chronologicznie, a pierwsze części znam jednak lepiej (z tej prostej przyczyny, że czytałam je częściej, gdyż są ze mną dłużej). Obawiam się, że im dalej w las, tym więcej drzew 😉 Dziękuję, Bożenko, za tyle radości 🙂
Zgred napisał/a 13 czerwca 2021 o 13:25:
Ariadna pokonała Panią Labiryntu (ktokolwiek to jest).
Ariadna pokonała Panią Labiryntu (ktokolwiek to jest).
Bożena napisał/a 12 czerwca 2021 o 21:00:
Wspaniałych wakacji wszystkim życzę! I przyjemnych chwil z "Labiryntami Jeżycjady" :). Mamo Isi, sama się już zastanawiałam, czy nie wmieszała się tu Pani Labiryntu z Joe Alexa - i strąciła "Labirynty" w jakąś otchłań. No, ale jednak nie :). Tosieńko, Anastazjo, cieszę się.
Wspaniałych wakacji wszystkim życzę! I przyjemnych chwil z "Labiryntami Jeżycjady" :). Mamo Isi, sama się już zastanawiałam, czy nie wmieszała się tu Pani Labiryntu z Joe Alexa - i strąciła "Labirynty" w jakąś otchłań. No, ale jednak nie :). Tosieńko, Anastazjo, cieszę się.
Ola. M z Leszno napisał/a 12 czerwca 2021 o 10:20:
Dzień dobry. Uczęszczam do klasy 6 i omawiamy pani książkę pod tytułem,, kalmczucha". Książka ta jest bardzo interesująca. Ostatnio bardzo chciałam przeczytać książke coś mniej więcej w tej tematyce co jest,, Kłamczucha"i ta tematyka była idealna jak ta która chciałam przeczytać . Zaczynam czytać inne książki z tej serii. Słyszałam, że ma się ukazać jeszcze jedna część. Myślę, że przeczytam wszystkie. Pozdrawiam
Dzień dobry. Uczęszczam do klasy 6 i omawiamy pani książkę pod tytułem,, kalmczucha". Książka ta jest bardzo interesująca. Ostatnio bardzo chciałam przeczytać książke coś mniej więcej w tej tematyce co jest,, Kłamczucha"i ta tematyka była idealna jak ta która chciałam przeczytać . Zaczynam czytać inne książki z tej serii. Słyszałam, że ma się ukazać jeszcze jedna część. Myślę, że przeczytam wszystkie. Pozdrawiam
Anastazja z Toruń napisał/a 11 czerwca 2021 o 20:45:
Właśnie otrzymałam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY. Teraz dopiero będzie główkowanie. Wiele rzeczy będzie trzeba poszukać we wcześniejszych tomach albo w wiedzy najbliższych miłośników Jeżycjady. Bardzo dziękuję, pani Bożeno,że stworzyła pani coś tak świetnego. Serdecznie pozdrawiam, gratuluję i nie mogę się doczekać Chucherka!
Właśnie otrzymałam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY. Teraz dopiero będzie główkowanie. Wiele rzeczy będzie trzeba poszukać we wcześniejszych tomach albo w wiedzy najbliższych miłośników Jeżycjady. Bardzo dziękuję, pani Bożeno,że stworzyła pani coś tak świetnego. Serdecznie pozdrawiam, gratuluję i nie mogę się doczekać Chucherka!
Olga napisał/a 11 czerwca 2021 o 09:45:
Już przeczytałam całą jeżycjadę i na Jowisza. a teraz czekam niecierpliwie na Jowisza 2 i na chucherko. Przesyłam uściski :D
Już przeczytałam całą jeżycjadę i na Jowisza. a teraz czekam niecierpliwie na Jowisza 2 i na chucherko. Przesyłam uściski :D
Bartek Kicajk z Leszno napisał/a 11 czerwca 2021 o 08:44:
Przeczytałem ostatnio lekturę kłamczucha i mi się ona spodobała. Podobało mi się poczucie humoru i niektóre zabawne akcje. Polęcam tą książkę.😀
Przeczytałem ostatnio lekturę kłamczucha i mi się ona spodobała. Podobało mi się poczucie humoru i niektóre zabawne akcje. Polęcam tą książkę.😀
atena napisał/a 10 czerwca 2021 o 23:13:
Sle imieninowe usciski. Przynosze "ogrodowy" bukiet, a w nim fuksje, roze, bratki i lobelie.
Sle imieninowe usciski. Przynosze "ogrodowy" bukiet, a w nim fuksje, roze, bratki i lobelie.
babcia gąska z Kraków napisał/a 10 czerwca 2021 o 22:09:
Przykicałam z piwoniami- dopiero teraz rozkwitają- coś niebywałego. Wszystkiego naj-naj DUA od całej naszej ekipy. Serdeczności
Przykicałam z piwoniami- dopiero teraz rozkwitają- coś niebywałego. Wszystkiego naj-naj DUA od całej naszej ekipy. Serdeczności
kris napisał/a 10 czerwca 2021 o 21:24:
Kochana Pani Malgosiu, wszystkiego, co najpiekniejsze z okazji imienin, duzo zdrowia, slonecznego, kolorowego lata i milej, spokojnej pracy! Tradycyjnie dolaczam ogromny bukiet sardynskiej bugenwilli w kolorze fuksja!
Kochana Pani Malgosiu, wszystkiego, co najpiekniejsze z okazji imienin, duzo zdrowia, slonecznego, kolorowego lata i milej, spokojnej pracy! Tradycyjnie dolaczam ogromny bukiet sardynskiej bugenwilli w kolorze fuksja!
Szarotka i Zgred napisał/a 10 czerwca 2021 o 20:59:
Kochany Młodosto! Wszystkiego dobrego! Pociechy z rodziny i z czytelników! I, dodam egoistycznie, wiele sił twórczych na długie lata! Niech lato będzie pomyślne i inne pory też. Imaginować sobie proszę bukiet frezji oraz cokół ze Starostą na koniu w geście triumfalnym. W marmurze. Najlepiej karraryjskim. Miłego świętowania!
Kochany Młodosto! Wszystkiego dobrego! Pociechy z rodziny i z czytelników! I, dodam egoistycznie, wiele sił twórczych na długie lata! Niech lato będzie pomyślne i inne pory też. Imaginować sobie proszę bukiet frezji oraz cokół ze Starostą na koniu w geście triumfalnym. W marmurze. Najlepiej karraryjskim. Miłego świętowania!
mama Isi napisał/a 10 czerwca 2021 o 17:21:
Kochanej Solenizantce wręczam bukiecik błękitnych irysów, amarantowych maków wschodnich, liliowych bodziszków i białych margerytek i ściskam czule.
Kochanej Solenizantce wręczam bukiecik błękitnych irysów, amarantowych maków wschodnich, liliowych bodziszków i białych margerytek i ściskam czule.
błotowij napisał/a 10 czerwca 2021 o 16:54:
Wszystkiego najlepszego, DUA! Dużo radości, dużo weny i dużo czasu – i pachnący bukiet piwonii.
Wszystkiego najlepszego, DUA! Dużo radości, dużo weny i dużo czasu – i pachnący bukiet piwonii.
Beata z Adamem napisał/a 10 czerwca 2021 o 15:50:
Wszystkiego co najmilsze i najpiękniejsze w dniu imienin Ukochanej Autorce życzą Beata i Adam. Dołączamy ogromny bukiet pachnących piwonii z naszego ogrodu. Gratulujemy również serdecznie wspaniałej nagrody. Ślemy całusy i najmocniejsze uściski.
Wszystkiego co najmilsze i najpiękniejsze w dniu imienin Ukochanej Autorce życzą Beata i Adam. Dołączamy ogromny bukiet pachnących piwonii z naszego ogrodu. Gratulujemy również serdecznie wspaniałej nagrody. Ślemy całusy i najmocniejsze uściski.
Tosieńka napisał/a 10 czerwca 2021 o 15:47:
Właśnie doszedł do mnie egzemplarz "Labiryntów"! Jakie to przepiękne wydanie, jaki piękny format, jakie ciekawe, niebanalne zagadki! Dziękuję i serdecznie gratuluję autorce, książka jest naprawdę niezwykła, a i Jeżycjadę trzeba będzie sobie odświeżyć ;) Życzę wszystkim pięknej pogody, wspaniałego czasu, zasłużonego odpoczynku i wymarzonych wakacji!
Właśnie doszedł do mnie egzemplarz "Labiryntów"! Jakie to przepiękne wydanie, jaki piękny format, jakie ciekawe, niebanalne zagadki! Dziękuję i serdecznie gratuluję autorce, książka jest naprawdę niezwykła, a i Jeżycjadę trzeba będzie sobie odświeżyć ;) Życzę wszystkim pięknej pogody, wspaniałego czasu, zasłużonego odpoczynku i wymarzonych wakacji!
Jane z Łódź napisał/a 10 czerwca 2021 o 13:36:
Kochana Pani Małgorzato! Wszystkiego najlepszego w dniu imienin! Przesyłam wirtualne uściski.
Kochana Pani Małgorzato! Wszystkiego najlepszego w dniu imienin! Przesyłam wirtualne uściski.
Tymoteusz Przybylski z Leszno napisał/a 10 czerwca 2021 o 09:12:
Dzień dobry Pani Małgorzato. Nie jestem zwolennikiem książek o zakochanych dziewczynach - ,,Kłamczucha". W tej książce spodobało mi się zachowanie Mamerciątek, które zwróciły uwagę, że Aniela kłamie. Pozdrawiam i życzę kolejnych książek.
Dzień dobry Pani Małgorzato. Nie jestem zwolennikiem książek o zakochanych dziewczynach - ,,Kłamczucha". W tej książce spodobało mi się zachowanie Mamerciątek, które zwróciły uwagę, że Aniela kłamie. Pozdrawiam i życzę kolejnych książek.
Sondelani napisał/a 10 czerwca 2021 o 08:36:
100 lat, 100 lat niech żyje, żyje nam!!!! Najmilsza DUA, bądź szczęśliwa❤️❤️❤️❤️❤️❤️
100 lat, 100 lat niech żyje, żyje nam!!!! Najmilsza DUA, bądź szczęśliwa❤️❤️❤️❤️❤️❤️
Magda Z. napisał/a 9 czerwca 2021 o 22:32:
Ach, Mamo Isi, bądź dobrej myśli. Do mnie "W labiryntach Jeżycjady" dotarło już dziś!
Ach, Mamo Isi, bądź dobrej myśli. Do mnie "W labiryntach Jeżycjady" dotarło już dziś!
Niebieska Żabka napisał/a 9 czerwca 2021 o 21:10:
Tak właśnie o to mi chodziło Mamo Isi.
Tak właśnie o to mi chodziło Mamo Isi.
Jusia K. z Leszno napisał/a 9 czerwca 2021 o 10:31:
Droga Pani Małgorzato! Znowu czytamy "Kłamczuchę" na języku polskim. Na szczęście już uczymy się w szkole. Moi Uczniowie napiszą do Pani. Pozdrawiamy serdecznie. Justyna Kubiak
Droga Pani Małgorzato! Znowu czytamy "Kłamczuchę" na języku polskim. Na szczęście już uczymy się w szkole. Moi Uczniowie napiszą do Pani. Pozdrawiamy serdecznie. Justyna Kubiak
Nikola z Leszni napisał/a 9 czerwca 2021 o 09:38:
Witam pani Małgorzato Musierowicz bardzo mi się spodobała pani powieść pod tytułem "Kłamczucha" . Aniele bardzo polubiłam lecz mnie przeraziła swoimi kłamstwami .zakochała się w naprawdę krótkim czasie i za swoją miłością pojechała do poznania co w dzisiejszych czasach nikt by tego nie zrobił. Szanowałam ją bardzo bo nie interesowała się opinią innych ludzi i ubierała się tak jak chciała. Była też bardzo wrażliwa i pozytywna. Chętnie przeczytam pozostałe części że również będą ciekawe . Pozdrawiam Nikola
Witam pani Małgorzato Musierowicz bardzo mi się spodobała pani powieść pod tytułem "Kłamczucha" . Aniele bardzo polubiłam lecz mnie przeraziła swoimi kłamstwami .zakochała się w naprawdę krótkim czasie i za swoją miłością pojechała do poznania co w dzisiejszych czasach nikt by tego nie zrobił. Szanowałam ją bardzo bo nie interesowała się opinią innych ludzi i ubierała się tak jak chciała. Była też bardzo wrażliwa i pozytywna. Chętnie przeczytam pozostałe części że również będą ciekawe . Pozdrawiam Nikola
Jessica z Łuczak napisał/a 8 czerwca 2021 o 20:13:
Dzień dobry Pani Małgorzato Musierowicz. Bardzo mnie zafascynowała książka pt: "Kłamczucha". Aniela najbardziej mnie zaskoczyła i przeraziła swoimi kłamstwami, które wykorzystywała w różnych sytuacjach. Lecz jak to mówią? "Kłamstwo ma krótkie nogi". Aniela miała oczywiście też pozytywne cechy byłą dziewczyną wrażliwą która potrafiła się poświęcić dla dobra sprawy. Podobało mi się to że Aniela wylała mleko którego Tomcio i Romcia nie lubili choć nie musiała tego zrobić. Chętnie przeczytam kolejne części i jestem pewna że też będą tak ciekawe jak "Kłamczucha". Pozdrawiam Jessica
Dzień dobry Pani Małgorzato Musierowicz. Bardzo mnie zafascynowała książka pt: "Kłamczucha". Aniela najbardziej mnie zaskoczyła i przeraziła swoimi kłamstwami, które wykorzystywała w różnych sytuacjach. Lecz jak to mówią? "Kłamstwo ma krótkie nogi". Aniela miała oczywiście też pozytywne cechy byłą dziewczyną wrażliwą która potrafiła się poświęcić dla dobra sprawy. Podobało mi się to że Aniela wylała mleko którego Tomcio i Romcia nie lubili choć nie musiała tego zrobić. Chętnie przeczytam kolejne części i jestem pewna że też będą tak ciekawe jak "Kłamczucha". Pozdrawiam Jessica
FJN napisał/a 8 czerwca 2021 o 18:46:
Dzień dobry, bardzo podobała mi się pani książka pod tytułem "Kłamczuch" chociaż trochę mnie zdziwiło że Aniela rzuca wszystko aby jechać do Poznania za Pawełkiem nawet wybiera szkołę która zupełnie jej nie interesuje Pozdrawiam
Dzień dobry, bardzo podobała mi się pani książka pod tytułem "Kłamczuch" chociaż trochę mnie zdziwiło że Aniela rzuca wszystko aby jechać do Poznania za Pawełkiem nawet wybiera szkołę która zupełnie jej nie interesuje Pozdrawiam
mama Isi napisał/a 8 czerwca 2021 o 18:40:
Przyszedł e-mail w sprawie "W labiryntach Jeżycjady": "Uprzejmie informuję, że wysyłka zamówienia nastąpi w pon/wt." Niestety, nie napisali, który poniedziałek/ wtorek ;(
Przyszedł e-mail w sprawie "W labiryntach Jeżycjady": "Uprzejmie informuję, że wysyłka zamówienia nastąpi w pon/wt." Niestety, nie napisali, który poniedziałek/ wtorek ;(
Zgred napisał/a 8 czerwca 2021 o 18:37:
W bonito można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" z odbiorem w piątek. Com też i uczynił.
W bonito można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" z odbiorem w piątek. Com też i uczynił.
mama Isi napisał/a 8 czerwca 2021 o 10:52:
Niebieska Żabko, zapewne streszczałam wspomnienia Janiny Porazińskiej "I w sto koni nie dogoni", gdzie opisuje, jak jej pradziadkowie po stracie majątku Dziwle po powstaniu przeprowadzali się do nowego, dzierżawionego majątku i prababunia wykopała cebulki lilii i przeniosła do nowego miejsca. A potem w ramach kolejnej przeprowadzki te same lilie znalazły się przed domem dziadków w Warszawie. I niestety po powstaniu warszawskim zostały wypalone.
Niebieska Żabko, zapewne streszczałam wspomnienia Janiny Porazińskiej "I w sto koni nie dogoni", gdzie opisuje, jak jej pradziadkowie po stracie majątku Dziwle po powstaniu przeprowadzali się do nowego, dzierżawionego majątku i prababunia wykopała cebulki lilii i przeniosła do nowego miejsca. A potem w ramach kolejnej przeprowadzki te same lilie znalazły się przed domem dziadków w Warszawie. I niestety po powstaniu warszawskim zostały wypalone.
mama Isi napisał/a 8 czerwca 2021 o 10:46:
Kochany Starosto, okiem duszy widzę Cię na podeściku pod katalpą, jak nieobowiązująco czytasz sobie, w wolnych chwilach coś tam pisząc w laptopie - w miarę jak muza polatując podrzuca nowe pomysły. A górą polatują ptaszkowie niebiescy, a jeszcze wyżej miłe, puchate obłoczki. I tak trzymać! Skubałam sobie wczoraj płatki kwiatków dla Isiątek na wieczorną procesję, a z krzewu głogu płynął śpiew słowika. Niestety jednocześnie na niedalekiej budowie panowie budowlańcy przerzucali się uwagami, w których przeważały przydawki zdobiące, a sąsiad uprawiał swój ulubiony sport ogrodowy polegający na strzyżeniu godzinami trawnika wielkości chustki do nosa takim traktorkiem. Drzewiej nie bywało traktorków, ale budowlańcy nie sądzę, aby bardzo zmienili obyczaje, więc nawet westchnąć za dawnymi, dobrymi czasami nie można było. Ale nic to! Najważniejsze, że słowik wytrzymał konkurencję. I że w ogóle był. Ściskam, pozdrawiam i do zobaczyska we wrześniu!
Kochany Starosto, okiem duszy widzę Cię na podeściku pod katalpą, jak nieobowiązująco czytasz sobie, w wolnych chwilach coś tam pisząc w laptopie - w miarę jak muza polatując podrzuca nowe pomysły. A górą polatują ptaszkowie niebiescy, a jeszcze wyżej miłe, puchate obłoczki. I tak trzymać! Skubałam sobie wczoraj płatki kwiatków dla Isiątek na wieczorną procesję, a z krzewu głogu płynął śpiew słowika. Niestety jednocześnie na niedalekiej budowie panowie budowlańcy przerzucali się uwagami, w których przeważały przydawki zdobiące, a sąsiad uprawiał swój ulubiony sport ogrodowy polegający na strzyżeniu godzinami trawnika wielkości chustki do nosa takim traktorkiem. Drzewiej nie bywało traktorków, ale budowlańcy nie sądzę, aby bardzo zmienili obyczaje, więc nawet westchnąć za dawnymi, dobrymi czasami nie można było. Ale nic to! Najważniejsze, że słowik wytrzymał konkurencję. I że w ogóle był. Ściskam, pozdrawiam i do zobaczyska we wrześniu!
Niebieska Żabka napisał/a 7 czerwca 2021 o 20:41:
Dzień dobry, dobrze, że już nadchodzą wakacje. Pierwszy raz nie przeczytałam zadanej lektury na j. polski, a mianowicie "Harrego Pottera", jutro omawiamy więc już nie przeczytam (może i dobrze, bo to dosyć grubaśna książka tylko nie tak ciekawa zapewne jak "Na Jowisza"). Mam jedno pytanko do Mamy Isi, ponieważ robimy teraz w grupie pracę na historię, na dowolny temat, więc wybrałyśmy historię Polskich ogrodów, no i Mama Isi coś kiedyś wspominała o Liliach w starych polskich ogrodach. Czy mogła bym dowiedzieć się więcej? Pozdrawiam
Dzień dobry, dobrze, że już nadchodzą wakacje. Pierwszy raz nie przeczytałam zadanej lektury na j. polski, a mianowicie "Harrego Pottera", jutro omawiamy więc już nie przeczytam (może i dobrze, bo to dosyć grubaśna książka tylko nie tak ciekawa zapewne jak "Na Jowisza"). Mam jedno pytanko do Mamy Isi, ponieważ robimy teraz w grupie pracę na historię, na dowolny temat, więc wybrałyśmy historię Polskich ogrodów, no i Mama Isi coś kiedyś wspominała o Liliach w starych polskich ogrodach. Czy mogła bym dowiedzieć się więcej? Pozdrawiam
Jakub Goździecki z Leszno napisał/a 7 czerwca 2021 o 20:24:
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pod tytułem „Kłamczucha”. Najbardziej się zdziwiłem że Aniela nie kłamała tylko w swoich sprawach też pomagała tym kłamstwem w kilu sytuacjach np. Aniela wylała to Mleko choć nie musiała tego robić . Ale książka mi się bardzo podobała i czekam na kolejną część Pozdrawiam
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pod tytułem „Kłamczucha”. Najbardziej się zdziwiłem że Aniela nie kłamała tylko w swoich sprawach też pomagała tym kłamstwem w kilu sytuacjach np. Aniela wylała to Mleko choć nie musiała tego robić . Ale książka mi się bardzo podobała i czekam na kolejną część Pozdrawiam
Anette z Żabno napisał/a 7 czerwca 2021 o 18:00:
Pani Małgorzato- wspaniałego lata życzę! Dużo odpoczynku w pięknym ogrodzie, dobrych książek i pięknej muzyki, może jakichś ciekawych wojaży jeśli zdrowie pozwoli. I Wam, Księgowi - wspaniałego lata! Cudownie będzie wrócić we wrześniu z perspektywą rychłego "Na Jowisza 2".
Pani Małgorzato- wspaniałego lata życzę! Dużo odpoczynku w pięknym ogrodzie, dobrych książek i pięknej muzyki, może jakichś ciekawych wojaży jeśli zdrowie pozwoli. I Wam, Księgowi - wspaniałego lata! Cudownie będzie wrócić we wrześniu z perspektywą rychłego "Na Jowisza 2".
Zgred napisał/a 6 czerwca 2021 o 14:42:
A na razie raczej: ku polanie.
A na razie raczej: ku polanie.
Kama z Warszawa napisał/a 6 czerwca 2021 o 13:06:
Pani Małgosiu:) Wspaniałych wakacji dla Pani! Lata pełnego cudownie smacznych owoców i warzyw, powietrza, którego wszyscy potrzebujemy, spokoju ale i przygód wielu aby było co wspominać jesienią i zimą:) czekam na Panią i " Na Jowisza 2" nie mówiąc już o "Chucherku":) zdrowia!!!pozdrawiamy rodzinnie:)
Pani Małgosiu:) Wspaniałych wakacji dla Pani! Lata pełnego cudownie smacznych owoców i warzyw, powietrza, którego wszyscy potrzebujemy, spokoju ale i przygód wielu aby było co wspominać jesienią i zimą:) czekam na Panią i " Na Jowisza 2" nie mówiąc już o "Chucherku":) zdrowia!!!pozdrawiamy rodzinnie:)
Jeremiasz Kosiński z Leszno napisał/a 6 czerwca 2021 o 12:42:
Dzień dobry Podobała mi się książka ,,Kłamczucha”. Lecz nie podobało mi się to że Aniela bez przerwy kłamała. Dzięki ilustracjom można było wyobrazić sobie niektóre sytuacje. Nie przepadam za bardzo za takimi książkami, ale ta zaciekawiła mnie. Czytałem i ciekawiłem się jak Aniela wybrnie z kłamstw. Może będę czytać dalsze przygody Anieli. Pozdrawiam
Dzień dobry Podobała mi się książka ,,Kłamczucha”. Lecz nie podobało mi się to że Aniela bez przerwy kłamała. Dzięki ilustracjom można było wyobrazić sobie niektóre sytuacje. Nie przepadam za bardzo za takimi książkami, ale ta zaciekawiła mnie. Czytałem i ciekawiłem się jak Aniela wybrnie z kłamstw. Może będę czytać dalsze przygody Anieli. Pozdrawiam
Maja Kosińska z Leszno napisał/a 6 czerwca 2021 o 11:12:
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pt. : „Kłamczucha”. Najbardziej zdziwiłam się tym jak Aniela kłamała i coraz bardziej się w tych kłamstwach pogrążała, tylko po to, by osiągnąć swój cel. Jednak na koniec wszystkie jej kłamstwa wyszły na jaw, a ona była bardzo zawstydzona. Aniela jednak nie była całkiem zakłamana, miała naprawdę wiele zalet, które ja zauważyłam. Można się z tej książki wiele nauczyć. Moja mama mi opowiadała, że jak była w moim wieku to Pani książki były hitem. Moim zdaniem nadal są. Dlatego z chęcią przeczytałabym kolejne jej części. Maja Kosińska
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pt. : „Kłamczucha”. Najbardziej zdziwiłam się tym jak Aniela kłamała i coraz bardziej się w tych kłamstwach pogrążała, tylko po to, by osiągnąć swój cel. Jednak na koniec wszystkie jej kłamstwa wyszły na jaw, a ona była bardzo zawstydzona. Aniela jednak nie była całkiem zakłamana, miała naprawdę wiele zalet, które ja zauważyłam. Można się z tej książki wiele nauczyć. Moja mama mi opowiadała, że jak była w moim wieku to Pani książki były hitem. Moim zdaniem nadal są. Dlatego z chęcią przeczytałabym kolejne jej części. Maja Kosińska
AleksandraG napisał/a 6 czerwca 2021 o 09:45:
Cudownego lata, Pani Małgosiu, na pewno takie będzie 🙂
Cudownego lata, Pani Małgosiu, na pewno takie będzie 🙂
Zgred napisał/a 6 czerwca 2021 o 02:08:
I to jest krok we właściwą stronę. Ku jesieni, jak mówi poeta. ;-)
I to jest krok we właściwą stronę. Ku jesieni, jak mówi poeta. ;-)
Iwona napisał/a 5 czerwca 2021 o 22:28:
Pani Małgorzato, mam lat 27 i choć nie "wychowałam" się na Jeżycjadzie, to starsze części (których czas akcji dzieje się w starym milenium), wypożyczane z miejskich i szkolnych bibliotek, wygrywane w konkursach i rozdawane za dobrą frekwecję, darzę wielką sympatią. Zawsze gdy do nich wracam, mam wrażenie jakbym siedziała w babcinej kuchni, a na taborecie ciotka z niezapalonym w roztargnieniu papierosem i popijająca Liptona z cytryną opowiada mi historie z czasów dzieciństwa swojego i mojej mamy. Czy wróci Pani jeszcze do tamtych czasów swoją prozą? Pozdrawiam serdecznie
Pani Małgorzato, mam lat 27 i choć nie "wychowałam" się na Jeżycjadzie, to starsze części (których czas akcji dzieje się w starym milenium), wypożyczane z miejskich i szkolnych bibliotek, wygrywane w konkursach i rozdawane za dobrą frekwecję, darzę wielką sympatią. Zawsze gdy do nich wracam, mam wrażenie jakbym siedziała w babcinej kuchni, a na taborecie ciotka z niezapalonym w roztargnieniu papierosem i popijająca Liptona z cytryną opowiada mi historie z czasów dzieciństwa swojego i mojej mamy. Czy wróci Pani jeszcze do tamtych czasów swoją prozą? Pozdrawiam serdecznie
Irys napisał/a 5 czerwca 2021 o 20:56:
Życzę Ci Kochana Autorko wielu przepięknych chwil w Twoim bajkowym wręcz ogrodzie, z uroczym podeścikiem do czytania. Bądź nam zdrowa, radosna, wolna i pełna uśmiechu. I pełna weny twórczej! Niech ona Cię nigdy nie opuszcza, a wszystkie pomysły, które kłębią się w Twej bujnej wyobraźni nabierają realnych kształtów w postaci kolejnych odsłon historii tak bliskich nam, kochanych bohaterów Twych powieści. Czekam z utęsknieniem na kolejne tomy. Dziękuję Ci Kochana Autorko za wszystko, za wszystkie Twoje starania, za całe dobro, które nam ofiarowałaś. Wszystim miłym Gościom również życzę dużo zdrowia, słońca i pięknych wakacji:)
Życzę Ci Kochana Autorko wielu przepięknych chwil w Twoim bajkowym wręcz ogrodzie, z uroczym podeścikiem do czytania. Bądź nam zdrowa, radosna, wolna i pełna uśmiechu. I pełna weny twórczej! Niech ona Cię nigdy nie opuszcza, a wszystkie pomysły, które kłębią się w Twej bujnej wyobraźni nabierają realnych kształtów w postaci kolejnych odsłon historii tak bliskich nam, kochanych bohaterów Twych powieści. Czekam z utęsknieniem na kolejne tomy. Dziękuję Ci Kochana Autorko za wszystko, za wszystkie Twoje starania, za całe dobro, które nam ofiarowałaś. Wszystim miłym Gościom również życzę dużo zdrowia, słońca i pięknych wakacji:)
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 5 czerwca 2021 o 18:44:
DUA! Podoba mi się oczywiście idea porzucania na wakacje internetu, komputera i tym podobnych. Sama z niej w tym roku skorzystam i na całe wakacje odkładam internet. Zostawiam sobie w telefonie opcję robienia zdjęć, dzwonienia i odtwarzania muzyki a resztę blokuję. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Co u naszego Chucherka?:) Pozdrawiam serdecznie, ciepło i słonecznie Kocimiętka
DUA! Podoba mi się oczywiście idea porzucania na wakacje internetu, komputera i tym podobnych. Sama z niej w tym roku skorzystam i na całe wakacje odkładam internet. Zostawiam sobie w telefonie opcję robienia zdjęć, dzwonienia i odtwarzania muzyki a resztę blokuję. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Co u naszego Chucherka?:) Pozdrawiam serdecznie, ciepło i słonecznie Kocimiętka
Anette napisał/a 3 czerwca 2021 o 09:52:
Pani Małgorzato i Adminko- gratuluję nagrody od Biblioteki Raczyńskich! W pełni zasłużona! Zacieram rączki na myśl, jakie ciekawostki o Poznaniu i okolicach znajdziemy w "Na Jowisza 2" :) Ogród wspaniały - widać ile pracy zostało w niego włożone i teraz ta praca daje owoce. PS.. Na stronie Akapit Press można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" KC Bożenki.
Pani Małgorzato i Adminko- gratuluję nagrody od Biblioteki Raczyńskich! W pełni zasłużona! Zacieram rączki na myśl, jakie ciekawostki o Poznaniu i okolicach znajdziemy w "Na Jowisza 2" :) Ogród wspaniały - widać ile pracy zostało w niego włożone i teraz ta praca daje owoce. PS.. Na stronie Akapit Press można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" KC Bożenki.
Estera z Białystok napisał/a 3 czerwca 2021 o 04:54:
Uwielbiam Jezycjade ! Co prawda mam już 30 lat i trochę czasu upłynęło odkąd czytałam każdą część po kolei (oczywiście że z wypiekami na twarzy) 😊, ale do tej pory lubię wrócić do poszczególnych części, to taki mój relaks. Ale mam pytanko - kiedy ukaże się książka - w labiryntach Jezycjady ? Bo czekam na nią z utęsknieniem.
Uwielbiam Jezycjade ! Co prawda mam już 30 lat i trochę czasu upłynęło odkąd czytałam każdą część po kolei (oczywiście że z wypiekami na twarzy) 😊, ale do tej pory lubię wrócić do poszczególnych części, to taki mój relaks. Ale mam pytanko - kiedy ukaże się książka - w labiryntach Jezycjady ? Bo czekam na nią z utęsknieniem.
Julia Kubaszewsks z LESZNO WIELKOPOLSKIE napisał/a 1 czerwca 2021 o 14:08:
KSIĄŻKA pod tytułem Kłamczucha to ciekawa powieść i naprawdę przeczytałam ją do końca. Na początku akcja niezbyt mnie interesowała. Jednak z czasem było tylko ciekawiej .Czytając książkę widziałam jak Aniela dojrzewa .Bohaterka miała pogodne usposobienie, była samodzielna .Mimo ,że zdarzało się jej kłamać. Ale robiła to w dobrej wierze. Nieprzewidzidziała jednak ,że każde kłamstwo w końcu wyjdzie na jaw. Ale w końcu zrozumiała ,że każde kłamstwo wyjdzie i tak naprawdę się nie opłaca .Rani się wtedy drugą osobę . I wcale nie jest przyjemnie gdy ciebie ktos okłamie a Paweł ją oszukał. Chyba polubiłabym Anielę a nawet mogłabym się z nią zaprzyjażnić . Moim zdaniem książka nie jest tylko z humorem, chodzi o motyw kłamiącej Anieli. Bo ksiażka ta to nie tylko podśmiechywanie się z kłamiącej Anieli .Autorka tak naprawdę chciała nam pokazać jak ważne jest ulokowanie uczuć .I w okresie nastoletnim ,gdy wchodzi sie w dorosłość bardzo często można zostać zranionym.
KSIĄŻKA pod tytułem Kłamczucha to ciekawa powieść i naprawdę przeczytałam ją do końca. Na początku akcja niezbyt mnie interesowała. Jednak z czasem było tylko ciekawiej .Czytając książkę widziałam jak Aniela dojrzewa .Bohaterka miała pogodne usposobienie, była samodzielna .Mimo ,że zdarzało się jej kłamać. Ale robiła to w dobrej wierze. Nieprzewidzidziała jednak ,że każde kłamstwo w końcu wyjdzie na jaw. Ale w końcu zrozumiała ,że każde kłamstwo wyjdzie i tak naprawdę się nie opłaca .Rani się wtedy drugą osobę . I wcale nie jest przyjemnie gdy ciebie ktos okłamie a Paweł ją oszukał. Chyba polubiłabym Anielę a nawet mogłabym się z nią zaprzyjażnić . Moim zdaniem książka nie jest tylko z humorem, chodzi o motyw kłamiącej Anieli. Bo ksiażka ta to nie tylko podśmiechywanie się z kłamiącej Anieli .Autorka tak naprawdę chciała nam pokazać jak ważne jest ulokowanie uczuć .I w okresie nastoletnim ,gdy wchodzi sie w dorosłość bardzo często można zostać zranionym.
Zgred napisał/a 1 czerwca 2021 o 00:29:
Ale śmieszny wierszyk! I jakie fajne tłumaczenie! A swoją drogą ostatnio odczuwam pewne zużycie ;-) Dzieci! Wszystkiego najlepszego! Miejcie wiele miłych dni / Jak wyżej wym. Clarence Lee.
Ale śmieszny wierszyk! I jakie fajne tłumaczenie! A swoją drogą ostatnio odczuwam pewne zużycie ;-) Dzieci! Wszystkiego najlepszego! Miejcie wiele miłych dni / Jak wyżej wym. Clarence Lee.
Mania z Łódź napisał/a 31 maja 2021 o 20:48:
Ha! Kochana Autorko! Nareszcie złapałam chwilę, żeby o coś zapytać, a dręczy mnie to już od dawna! Otóż od kiedy chwyciłam w swe zachłanne łapska "Imieniny", poczęłam się zastanawiać, jaka jest opinia Kochanej Autorki na temat "Ogniem i mieczem" w reżyserii Jerzego Hoffmana z 1999r. Borejkowie (szczególnie pan Ignacy!) wypowiadali się o niej niezbyt pochlebnie i zastanawiałam się, czy to było to dyskretne przelanie własnych uczuć na papier. Ach, ach i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji sukcesu "Na Jowisza!". Wspaniała wiadomość!!
Ha! Kochana Autorko! Nareszcie złapałam chwilę, żeby o coś zapytać, a dręczy mnie to już od dawna! Otóż od kiedy chwyciłam w swe zachłanne łapska "Imieniny", poczęłam się zastanawiać, jaka jest opinia Kochanej Autorki na temat "Ogniem i mieczem" w reżyserii Jerzego Hoffmana z 1999r. Borejkowie (szczególnie pan Ignacy!) wypowiadali się o niej niezbyt pochlebnie i zastanawiałam się, czy to było to dyskretne przelanie własnych uczuć na papier. Ach, ach i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji sukcesu "Na Jowisza!". Wspaniała wiadomość!!
Karinka napisał/a 30 maja 2021 o 22:55:
Zakochałam się w Pani ogrodzie!!!
Zakochałam się w Pani ogrodzie!!!
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 30 maja 2021 o 20:17:
Serdecznie gratuluję Mamie i Córce. Jesteście wspaniałe.
Serdecznie gratuluję Mamie i Córce. Jesteście wspaniałe.
mama Isi napisał/a 30 maja 2021 o 16:10:
Właśnie skończyłam "Lapis" - jest przepiękny! I jak ślicznie, starannie i elegancko wydany!
Właśnie skończyłam "Lapis" - jest przepiękny! I jak ślicznie, starannie i elegancko wydany!
Bożena napisał/a 30 maja 2021 o 16:02:
Serdeczne gratulacje dla obu Pań Autorek! Piękna, ciepła i mądra książka, to i zasłużona nagroda.
Serdeczne gratulacje dla obu Pań Autorek! Piękna, ciepła i mądra książka, to i zasłużona nagroda.
Agnieszka z Poznan napisał/a 29 maja 2021 o 22:44:
Dziekuje za Pani ksiazki bo byl czas kiedy pozwolily mi przetrwac bardzo zle stany psychiczne.
Dziekuje za Pani ksiazki bo byl czas kiedy pozwolily mi przetrwac bardzo zle stany psychiczne.
Rta z Zielona Góra napisał/a 29 maja 2021 o 17:12:
A może na okładce Jowisza 2 będzie jakiś ufoludek uwielbiający czytać .W niektórych rodzinach mole książkowe bywają ,jak ufoludki z kosmosu.
A może na okładce Jowisza 2 będzie jakiś ufoludek uwielbiający czytać .W niektórych rodzinach mole książkowe bywają ,jak ufoludki z kosmosu.
Agreścik z Warszawy napisał/a 29 maja 2021 o 10:57:
Bardzo podobają mi się Pani książki :) W szczególności podobał mi się Brulion Bebe B., Tygrys i Róża oraz Ciotka Zgryzotka. Znam też niektóre słowa po łacinie (przypisów w tym języku jest dużo, zwłaszcza gdy w książkach pojawia się Ignacy Borejko). Mam nadzieję że niedługo wyjdzie kolejna książka!👍
Bardzo podobają mi się Pani książki :) W szczególności podobał mi się Brulion Bebe B., Tygrys i Róża oraz Ciotka Zgryzotka. Znam też niektóre słowa po łacinie (przypisów w tym języku jest dużo, zwłaszcza gdy w książkach pojawia się Ignacy Borejko). Mam nadzieję że niedługo wyjdzie kolejna książka!👍
Katarzyna napisał/a 29 maja 2021 o 01:45:
Droga MM, Serdecznie gratuluję ! Cieszę się, że Twoja i Twojej córki książka została doceniona i nagrodzona. Oczekując kolejnych, życzę dużo radości i satysfakcji. Nieustannie jestem pod wrażeniem zdjęć ogrodu. Maj mógłby trwać i trwać...
Droga MM, Serdecznie gratuluję ! Cieszę się, że Twoja i Twojej córki książka została doceniona i nagrodzona. Oczekując kolejnych, życzę dużo radości i satysfakcji. Nieustannie jestem pod wrażeniem zdjęć ogrodu. Maj mógłby trwać i trwać...
Druga Joanna napisał/a 28 maja 2021 o 15:38:
Kochana Pani Małgosiu, serdecznie dziękuję za zdjęcie ogrodu! Da się pracować w takich warunkach, prawda? Wyobrażam sobie ten oszałamiający zapach bzu!
Kochana Pani Małgosiu, serdecznie dziękuję za zdjęcie ogrodu! Da się pracować w takich warunkach, prawda? Wyobrażam sobie ten oszałamiający zapach bzu!
Weronika napisał/a 28 maja 2021 o 15:07:
DUA! Ja tylko chce podziękować za Łasucha i zamieszczony w nim przepis na Paluszki Aspazji! Już 2 raz w tym roku robię je na obiad dla całej rodziny. Weronika
DUA! Ja tylko chce podziękować za Łasucha i zamieszczony w nim przepis na Paluszki Aspazji! Już 2 raz w tym roku robię je na obiad dla całej rodziny. Weronika
mama Kniżki napisał/a 28 maja 2021 o 06:47:
Serdecznie gratuluję!!!
Serdecznie gratuluję!!!
Rozmaryn z Łódź napisał/a 26 maja 2021 o 19:22:
Serdecznie gratuluję nagrody Mamie i Córce! Składam także serdeczne życzenia Wszystkim Matkom w dniu Matki! Niech będą radosne i zdrowe!
Serdecznie gratuluję nagrody Mamie i Córce! Składam także serdeczne życzenia Wszystkim Matkom w dniu Matki! Niech będą radosne i zdrowe!
Zoska z Warszawa napisał/a 26 maja 2021 o 17:30:
Wspaniała wiadomość! Miałam nadzieję, że uda mi się przyjechać do Poznania i osobiście wyściskam Autorki. Już wiem, że się nie uda dlatego ślę wirtualne uściski majowe :)
Wspaniała wiadomość! Miałam nadzieję, że uda mi się przyjechać do Poznania i osobiście wyściskam Autorki. Już wiem, że się nie uda dlatego ślę wirtualne uściski majowe :)
Hania napisał/a 26 maja 2021 o 12:22:
Gratuluję obu zacnym Paniom i całemu wydawnictwu! :) <3
Gratuluję obu zacnym Paniom i całemu wydawnictwu! :) <3
Zgred napisał/a 25 maja 2021 o 22:27:
DUA, czy DUA zaszczyci? Znaczy się obecnością. Swoją.
DUA, czy DUA zaszczyci? Znaczy się obecnością. Swoją.
Józefina napisał/a 25 maja 2021 o 22:22:
Melduję obecność po, jak zwykle, paskudnie długiej przerwie. Czytam Tuwima bzowego i jednocześnie bzy wącham, których bukiet w rogu biurka mego nasłuchuje, czy to o nim sprawa i czy aby pochlebnie? I czekam na jaśminy, czekam na piwonie - jeszcze wiele wesołości kwiecistej przed nami! Gratuluję sukcesu "najowiszowego" i życzę kolejnych. Do wszystkich tu zerkających wysyłam uśmiech majowy. Trzymajcie się zdrowo i serdecznie!
Melduję obecność po, jak zwykle, paskudnie długiej przerwie. Czytam Tuwima bzowego i jednocześnie bzy wącham, których bukiet w rogu biurka mego nasłuchuje, czy to o nim sprawa i czy aby pochlebnie? I czekam na jaśminy, czekam na piwonie - jeszcze wiele wesołości kwiecistej przed nami! Gratuluję sukcesu "najowiszowego" i życzę kolejnych. Do wszystkich tu zerkających wysyłam uśmiech majowy. Trzymajcie się zdrowo i serdecznie!
Magda Z. napisał/a 25 maja 2021 o 22:15:
Gratulacje!!! 💝
Gratulacje!!! 💝
Zgred napisał/a 25 maja 2021 o 15:54:
Tu jej ekscelencja. Jutro dzień wolny. Zarządzam natychmiastowe rozpoczęcie jesieni.
Tu jej ekscelencja. Jutro dzień wolny. Zarządzam natychmiastowe rozpoczęcie jesieni.
mama Isi napisał/a 25 maja 2021 o 15:28:
Ech, internetowa księgarnia zawiadomiła mnie ponownie, że "W labiryntach Jeżycjady" ma kolejne opóźnienie. Tak i cóż zrobić, kiedyś w końcu książkę wydadzą. Gratulację dla kochanych DUA i Adminki na okoliczność otrzymania przez "Na Jowisza" nagrody im. Józefa Łukaszewicza! I to w zacnym towarzystwie dwóch bardzo ciekawych książek.
Ech, internetowa księgarnia zawiadomiła mnie ponownie, że "W labiryntach Jeżycjady" ma kolejne opóźnienie. Tak i cóż zrobić, kiedyś w końcu książkę wydadzą. Gratulację dla kochanych DUA i Adminki na okoliczność otrzymania przez "Na Jowisza" nagrody im. Józefa Łukaszewicza! I to w zacnym towarzystwie dwóch bardzo ciekawych książek.
Justyna z Brodnica napisał/a 25 maja 2021 o 15:20:
Dzień dobry, gratuluję nagrody. To rzeczywiście majowa radość w ten deszczowy dzień. Ale jak to mawia mój bratanek: "Deszczyk jest dobry dla roślin". Miłego popołudnia!
Dzień dobry, gratuluję nagrody. To rzeczywiście majowa radość w ten deszczowy dzień. Ale jak to mawia mój bratanek: "Deszczyk jest dobry dla roślin". Miłego popołudnia!
błotowij napisał/a 25 maja 2021 o 14:47:
Serdeczne gratulacje, DUA i Adminko!!! Jakaż to dobra nowina ♥♥♥
Serdeczne gratulacje, DUA i Adminko!!! Jakaż to dobra nowina ♥♥♥
Tosieńka napisał/a 25 maja 2021 o 14:27:
Gratulacje z powodu nagrody! "Jowisz" w pełni na nią zasługuje. A ja tymczasem czekam na "W labiryntach Jeżycjady", ciekawe, kiedy się ukaże. Pozdrawiam wszystkich, a ósmoklasistom życzę powodzenia na egzaminach, na pewno dacie radę!
Gratulacje z powodu nagrody! "Jowisz" w pełni na nią zasługuje. A ja tymczasem czekam na "W labiryntach Jeżycjady", ciekawe, kiedy się ukaże. Pozdrawiam wszystkich, a ósmoklasistom życzę powodzenia na egzaminach, na pewno dacie radę!
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 24 maja 2021 o 21:36:
Dzień dobry! Drodzy Ósmoklasiści! Życzę powodzenia na jutrzejszym egzaminie z polskiego! Sama też do niego podejdę. Pozdrawiam Kocimiętka:)
Dzień dobry! Drodzy Ósmoklasiści! Życzę powodzenia na jutrzejszym egzaminie z polskiego! Sama też do niego podejdę. Pozdrawiam Kocimiętka:)
Aniella z Józefów napisał/a 24 maja 2021 o 20:27:
Jakie śliczne bzy! Zawsze w maju z niecierpliwością czekam na to, aż zakwitną. Właśnie filuję na "W labiryncie Jeżycjady" i gdy tylko się pojawi od razu kupuję. Uwielbiam wszelkiego rodzaju krzyżówki itp., a zwłaszcza gdy mają być o mojej ulubionej serii książek. Pozdrawiam wszystkich majowo!
Jakie śliczne bzy! Zawsze w maju z niecierpliwością czekam na to, aż zakwitną. Właśnie filuję na "W labiryncie Jeżycjady" i gdy tylko się pojawi od razu kupuję. Uwielbiam wszelkiego rodzaju krzyżówki itp., a zwłaszcza gdy mają być o mojej ulubionej serii książek. Pozdrawiam wszystkich majowo!
AleksandraG napisał/a 24 maja 2021 o 18:13:
Potwierdzam, "Lapis" jest cudowne!
Potwierdzam, "Lapis" jest cudowne!
Gio napisał/a 24 maja 2021 o 14:39:
Mamo Isi, leć, bo warto. Książka jest piękna! Pod każdym względem.
Mamo Isi, leć, bo warto. Książka jest piękna! Pod każdym względem.
mama Isi napisał/a 24 maja 2021 o 10:43:
Ale jest już w księgarni "Lapis" Emilki Kiereś! Miłe, opasłe tomisko. Lecę kupić.
Ale jest już w księgarni "Lapis" Emilki Kiereś! Miłe, opasłe tomisko. Lecę kupić.
Bożena napisał/a 23 maja 2021 o 21:58:
Mamo Isi, sama nie mogę się doczekać :)
Mamo Isi, sama nie mogę się doczekać :)
mama Isi napisał/a 23 maja 2021 o 19:57:
Widzę że termin wysyłki W LABIRYNTACH JEŻYCJADY znowu przesunięty na 24 maja. Ech, nie ma letko, trza się uzbroić w cierpliwość. A w dodatku u nas leje i ślimaki obrodziły. Wygląda na to, że rację mają ci, którzy twierdzą, iż life is brutal and full of zasadzkas.
Widzę że termin wysyłki W LABIRYNTACH JEŻYCJADY znowu przesunięty na 24 maja. Ech, nie ma letko, trza się uzbroić w cierpliwość. A w dodatku u nas leje i ślimaki obrodziły. Wygląda na to, że rację mają ci, którzy twierdzą, iż life is brutal and full of zasadzkas.
Aluś z Warszawa napisał/a 23 maja 2021 o 12:18:
Jakie piękne zdjęcia lilaków, i cudowne wiersze o bzach. Od czasów studiów (kiedy dowiedziałam się że prawidłowa nazwa to lilak) zastanawiam się przy każdym utworze literackim którą roślinę autor ma na myśli. Czy właśnie tego lilaka zwyczajowo nazywanego bzem, czy właściwy bez czarny. A ostatni wiersz Tuwima mocno trafił do mojego serduszka bo akurat jutro (24.05) mamy z mężem 7 rocznicę ślubu i bardzo dobrze nam się majowo kocha (nie jestem przesądna) wśród tylu kwiatów i przyrody tak pięknie obudzonej do życia.
Jakie piękne zdjęcia lilaków, i cudowne wiersze o bzach. Od czasów studiów (kiedy dowiedziałam się że prawidłowa nazwa to lilak) zastanawiam się przy każdym utworze literackim którą roślinę autor ma na myśli. Czy właśnie tego lilaka zwyczajowo nazywanego bzem, czy właściwy bez czarny. A ostatni wiersz Tuwima mocno trafił do mojego serduszka bo akurat jutro (24.05) mamy z mężem 7 rocznicę ślubu i bardzo dobrze nam się majowo kocha (nie jestem przesądna) wśród tylu kwiatów i przyrody tak pięknie obudzonej do życia.
Evik7@o2.pl napisał/a 22 maja 2021 o 23:20:
Bzy cudownie pachną, teraz mam okazję codziennie się delektować na spacerze :)
Bzy cudownie pachną, teraz mam okazję codziennie się delektować na spacerze :)
Bożena napisał/a 21 maja 2021 o 23:03:
Tuwim, Tuwim, czarodziej słowa. Jakież amplitudy emocjonalne jego dzieł - i duszy. A o bzach, o kwiatach polskich - Zgredzie, Mamo Isi :) - tak, tylko on. Zaś cały wpis to odsłona istnego raju na ziemi: bez, wiersze i podeścik do czytania.
Tuwim, Tuwim, czarodziej słowa. Jakież amplitudy emocjonalne jego dzieł - i duszy. A o bzach, o kwiatach polskich - Zgredzie, Mamo Isi :) - tak, tylko on. Zaś cały wpis to odsłona istnego raju na ziemi: bez, wiersze i podeścik do czytania.
Justyna z Brodnica napisał/a 21 maja 2021 o 20:54:
Dobry wieczór, tak sobie z przyjemnością zaglądam i podziwiam wyjątkowe zdjęcia z ogrodu. Sama takowego nie posiadam. Mieszkam w centrum miasta i nie posiadam balkonu. Zawsze jednak wiosna staram się przynosić do domu kwiaty, A w tym roku wysiałam sobie stokrotki. Miłego wieczoru wszystkim życzę
Dobry wieczór, tak sobie z przyjemnością zaglądam i podziwiam wyjątkowe zdjęcia z ogrodu. Sama takowego nie posiadam. Mieszkam w centrum miasta i nie posiadam balkonu. Zawsze jednak wiosna staram się przynosić do domu kwiaty, A w tym roku wysiałam sobie stokrotki. Miłego wieczoru wszystkim życzę
Sylwia z Poznań napisał/a 21 maja 2021 o 20:43:
Pani Małgorzato, zainteresowałam się wizerunkiem okładek Pani książek (w przekładzie), szczególnie Szóstą klepką. Czy może mi Pani udzielić informacji, co wpłynęło na taki, a nie inny ich wygląd? Odbiegają one dość znacznie od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Pozdrawiam serdecznie, Sylwia.
Pani Małgorzato, zainteresowałam się wizerunkiem okładek Pani książek (w przekładzie), szczególnie Szóstą klepką. Czy może mi Pani udzielić informacji, co wpłynęło na taki, a nie inny ich wygląd? Odbiegają one dość znacznie od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Pozdrawiam serdecznie, Sylwia.
mama Isi napisał/a 21 maja 2021 o 19:00:
Policjant mówił: „Ja nie frajer I pan nie weźmiesz mnie na bajer, Pan się zatrudniasz ankoholem” (...) A Józio w pysk, a Józia w mordę, I już w powietrzu pachnie mordem, I wszyscy do komisariatu, A z winy – majowego kwiatu.
Policjant mówił: „Ja nie frajer I pan nie weźmiesz mnie na bajer, Pan się zatrudniasz ankoholem” (...) A Józio w pysk, a Józia w mordę, I już w powietrzu pachnie mordem, I wszyscy do komisariatu, A z winy – majowego kwiatu.
Mila napisał/a 21 maja 2021 o 18:47:
Dobry wieczór droga Pani Musierowicz! Chciałam się tylko pochwalić, ze ma Pani w norymberdze w Bawarii cała Polonię wiernych czytelniczek, w tym moja mama i ja zwłaszcza :) Moja mama, kiedy miałam 5 lat, dzięki Pani książkom nauczyła mnie czytać :) Mieszkamy już kupę lat w Niemczech, ale pielęgnuje moja polszczyznę czytając z zapałem Pani książki. Wracam w kółko do starych i pochłaniam z radością nowe części. Dziękuje Pani za to! Moja ukochana postacią jest Laura, dziwi mnie doprawdy, ze tak wiele czytelniczek jej nie lubi! To bardzo wrażliwa inteligentna młoda kobieta, która poprzez fasada egocentryzmu i złośliwości kryje swoje łatwe do zranienia kruche wnętrze. Będąc nastolatka zawsze się z nią utożsamiałam (tez byłam wredna - ale tylko z powodów kompleksów i ze strachu przed odrzuceniem). Uważam, ze to piękna wielowarstwowa postać o złożonym charakterze; nie każdy to zrozumie lub polubi. Ja ja uwielbiam i chciałam się spytać, czy w dalszych częściach będzie jeszcze jakiś wątek Tygryska? Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuje Pani za wzbogacenie smutnego życie na emigracji o piękna szlachetna Polskość :) Z góry przepraszam za sporadyczny brak polskich znaków etc. Pozdrawiam serdecznie Mila
Dobry wieczór droga Pani Musierowicz! Chciałam się tylko pochwalić, ze ma Pani w norymberdze w Bawarii cała Polonię wiernych czytelniczek, w tym moja mama i ja zwłaszcza :) Moja mama, kiedy miałam 5 lat, dzięki Pani książkom nauczyła mnie czytać :) Mieszkamy już kupę lat w Niemczech, ale pielęgnuje moja polszczyznę czytając z zapałem Pani książki. Wracam w kółko do starych i pochłaniam z radością nowe części. Dziękuje Pani za to! Moja ukochana postacią jest Laura, dziwi mnie doprawdy, ze tak wiele czytelniczek jej nie lubi! To bardzo wrażliwa inteligentna młoda kobieta, która poprzez fasada egocentryzmu i złośliwości kryje swoje łatwe do zranienia kruche wnętrze. Będąc nastolatka zawsze się z nią utożsamiałam (tez byłam wredna - ale tylko z powodów kompleksów i ze strachu przed odrzuceniem). Uważam, ze to piękna wielowarstwowa postać o złożonym charakterze; nie każdy to zrozumie lub polubi. Ja ja uwielbiam i chciałam się spytać, czy w dalszych częściach będzie jeszcze jakiś wątek Tygryska? Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuje Pani za wzbogacenie smutnego życie na emigracji o piękna szlachetna Polskość :) Z góry przepraszam za sporadyczny brak polskich znaków etc. Pozdrawiam serdecznie Mila
Emanuela z Okolice Poznania napisał/a 21 maja 2021 o 18:37:
Jak cudownie, że jest nowy wpis.przybieglam zameldować,że moja najstarsza siostra,której pożyczyłam na Jowisza przeczytała go szybciej ode mnie (studiowała ekonomię) i wciąż nie polubiłam swojego imienia, wolę jak się nazywa mnie Emma 😊a bzy uwielbiam, pozdrawiam! 🙂
Jak cudownie, że jest nowy wpis.przybieglam zameldować,że moja najstarsza siostra,której pożyczyłam na Jowisza przeczytała go szybciej ode mnie (studiowała ekonomię) i wciąż nie polubiłam swojego imienia, wolę jak się nazywa mnie Emma 😊a bzy uwielbiam, pozdrawiam! 🙂
Zgred napisał/a 21 maja 2021 o 18:24:
Kocham Tuwima. >>„Niech ja skonam, niech ja skonam (Zawsze dwa razy! rzecz stwierdzona), Skoro jeżeli znakiem tego Nie jest to wina bzu danego, Któren cholernie się uwietrzniał I mocny zapach uskuteczniał; Ciut, ciut mnie z niego zamroczyło I właśnie bez to się zdarzyło”<<
Kocham Tuwima. >>„Niech ja skonam, niech ja skonam (Zawsze dwa razy! rzecz stwierdzona), Skoro jeżeli znakiem tego Nie jest to wina bzu danego, Któren cholernie się uwietrzniał I mocny zapach uskuteczniał; Ciut, ciut mnie z niego zamroczyło I właśnie bez to się zdarzyło”<<
Sosna z Kraków napisał/a 21 maja 2021 o 13:13:
Dzień dobry Taki widok za oknem to skarb. Zieleń to ukojenie dla serca i oczu, szkoda że ostatnio na balkonach coraz mniej kwiatów. Takie balkonowe mini ogrody naprawdę mogą dawać wiele radości , sama taki malutki mam :) I mam na nim różę giganta, nie pamiętam nazwy ale nawet będzie kwitła w co nie wierzyłam, ponieważ słońca u mnie malutko. Pozdrawiam :)
Dzień dobry Taki widok za oknem to skarb. Zieleń to ukojenie dla serca i oczu, szkoda że ostatnio na balkonach coraz mniej kwiatów. Takie balkonowe mini ogrody naprawdę mogą dawać wiele radości , sama taki malutki mam :) I mam na nim różę giganta, nie pamiętam nazwy ale nawet będzie kwitła w co nie wierzyłam, ponieważ słońca u mnie malutko. Pozdrawiam :)
mama Isi napisał/a 21 maja 2021 o 08:58:
Podeścik do czytania - jaki świetny pomysł. Natura podgoniła i bzy oraz niezapominajki u nas też już szaleją. Piękny ten cytat z Kingsleya.
Podeścik do czytania - jaki świetny pomysł. Natura podgoniła i bzy oraz niezapominajki u nas też już szaleją. Piękny ten cytat z Kingsleya.
Aka z Łodzi napisał/a 20 maja 2021 o 16:10:
Czasami ludzie potykają się o prawdę. Ale prostują się i idą dalej, jak gdyby nic się nie stało. Winston S. Churchill
Czasami ludzie potykają się o prawdę. Ale prostują się i idą dalej, jak gdyby nic się nie stało. Winston S. Churchill
Beata z Jerzmanowice napisał/a 19 maja 2021 o 18:32:
Droga Pani Małgorzato! Ja także, jak wielu przed mną chcę podziękować za każdą z Pani książek. Jeżycjada to mój ukochany cykl od 40 lat. Nie zliczę ile razy wracam do ukochanych tytułów. Niedawno czytelniczka Joanna pisała, że nawet na salę porodową zabrała Pani książkę. Nie była jedyna!! Potwierdzam ten trend (wart może jakichś badań..?:) - ja również, kobieta (wtedy) blisko czterdziestoletnia, spakowałam Dziecko Piątku (tak się złożyło, że był to piątek) po to by mieć w tej wyjątkowej chwili przy sobie coś bliskiego, co mnie uspokaja, pociesza, bawi. Aurelia musiała ze mną być. Zadziwiłam panią położną czytając ze stoickim spokojem, choć pora już była nieco nerwowa:). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepiękne fotografie kwiatów! Chcemy więcej:)
Droga Pani Małgorzato! Ja także, jak wielu przed mną chcę podziękować za każdą z Pani książek. Jeżycjada to mój ukochany cykl od 40 lat. Nie zliczę ile razy wracam do ukochanych tytułów. Niedawno czytelniczka Joanna pisała, że nawet na salę porodową zabrała Pani książkę. Nie była jedyna!! Potwierdzam ten trend (wart może jakichś badań..?:) - ja również, kobieta (wtedy) blisko czterdziestoletnia, spakowałam Dziecko Piątku (tak się złożyło, że był to piątek) po to by mieć w tej wyjątkowej chwili przy sobie coś bliskiego, co mnie uspokaja, pociesza, bawi. Aurelia musiała ze mną być. Zadziwiłam panią położną czytając ze stoickim spokojem, choć pora już była nieco nerwowa:). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepiękne fotografie kwiatów! Chcemy więcej:)
Drzewiasty napisał/a 18 maja 2021 o 15:01:
Dzień dobry, długo biłem się z myślami czy do Pani napisać, ale ten zamysł siedzi mi z tyłu głowy na tyle długo, bym nie mógł go zlekceważyć. 17 lat temu pochłonąłem Pani książki; wszystkie które oczywiście były w owym czasie dostępne. Wracałem do nich bardzo często, nawet wziąłem udział w konkursie wiedzy na temat Jeżycjady. Minęło tyle czasu... a kiedy w odmętach Internetu mignęła mi wzmianka na Pani temat, z radością wróciłem do znanych mi postaci - i do nowych, bo od "Języka Trolli" w Pani sadze doszło do wielu zmian. Kuchnia Borejków zawsze będzie dla mnie tak samo przytulna jak w latach szkolnych. A czytając Jeżycjadę obecnie, w wieku lat trzydziestu, tym bardziej dostrzegam wyjątkowość wykreowanego przez Panią świata. W związku z tym - serdecznie dziękuję za te emocje. Życzę Pani dużo zdrowia i spokoju w tych dziwnych czasach.
Dzień dobry, długo biłem się z myślami czy do Pani napisać, ale ten zamysł siedzi mi z tyłu głowy na tyle długo, bym nie mógł go zlekceważyć. 17 lat temu pochłonąłem Pani książki; wszystkie które oczywiście były w owym czasie dostępne. Wracałem do nich bardzo często, nawet wziąłem udział w konkursie wiedzy na temat Jeżycjady. Minęło tyle czasu... a kiedy w odmętach Internetu mignęła mi wzmianka na Pani temat, z radością wróciłem do znanych mi postaci - i do nowych, bo od "Języka Trolli" w Pani sadze doszło do wielu zmian. Kuchnia Borejków zawsze będzie dla mnie tak samo przytulna jak w latach szkolnych. A czytając Jeżycjadę obecnie, w wieku lat trzydziestu, tym bardziej dostrzegam wyjątkowość wykreowanego przez Panią świata. W związku z tym - serdecznie dziękuję za te emocje. Życzę Pani dużo zdrowia i spokoju w tych dziwnych czasach.
Ola_z_Bibic z Bibice napisał/a 18 maja 2021 o 14:57:
Dzień dobry Wszystkim Gościom, dzień dobry, Kochana Pani Małgosiu! Bardzo się cieszę, że Księga Gości jest znów otwarta, działa i cudownie tętni życiem! Mam z nią takie przepiękne wspomnienia, pamiętam, że kilka lat temu zadawaliśmy sobie tutaj różne zagadki literackie, odbywały się również bardzo ciekawe, przemiłe rozmowy. Zarówno to miejsce, jak i cała seria Jeżycjada są dla mojej Rodziny i dla mnie takim azylem, pełnym ciepła, humoru, umiłowania tego, co dobre i piękne. Książki te, wraz z występującymi w nich Bohaterami towarzyszą mi od pierwszych lat podstawówki aż dotąd, kiedy za rok stronie mi osiemnastka (jestem tym trochę przerażona), zarówno w domu, czytane wspólnie z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem, czy też w szkole. Jestem Pani bardzo wdzięczna, Pani Małgosiu, za Pani pracę, zaangażowanie w relacje z nami -- Jeżycjadowymi miłośnikami, za taką uważność i ciekawość tego, jak tworzone przez Panią historie splatają się z naszymi. To bardzo cenne i wyjątkowe. Dziękuję też ogromnie za inspirację do malowania, rysowania, ilustracje wykonane Pani pędzlem od lat niezmiernie mi się podobają i pobudzają wyobraźnię. Życzymy Pani dużo zdrowia, wiosennej radości z drobnych dobrych rzeczy, słonecznego pokoju w sercu i podmuchu natchnienia w żagle tworzenia ;). Całą Rodziną przesyłamy serdeczne uściski i pozdrowienia z wyjątkowo dziś ozłoconych Słońcem Bibic pod Krakowem. Ola z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem
Dzień dobry Wszystkim Gościom, dzień dobry, Kochana Pani Małgosiu! Bardzo się cieszę, że Księga Gości jest znów otwarta, działa i cudownie tętni życiem! Mam z nią takie przepiękne wspomnienia, pamiętam, że kilka lat temu zadawaliśmy sobie tutaj różne zagadki literackie, odbywały się również bardzo ciekawe, przemiłe rozmowy. Zarówno to miejsce, jak i cała seria Jeżycjada są dla mojej Rodziny i dla mnie takim azylem, pełnym ciepła, humoru, umiłowania tego, co dobre i piękne. Książki te, wraz z występującymi w nich Bohaterami towarzyszą mi od pierwszych lat podstawówki aż dotąd, kiedy za rok stronie mi osiemnastka (jestem tym trochę przerażona), zarówno w domu, czytane wspólnie z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem, czy też w szkole. Jestem Pani bardzo wdzięczna, Pani Małgosiu, za Pani pracę, zaangażowanie w relacje z nami -- Jeżycjadowymi miłośnikami, za taką uważność i ciekawość tego, jak tworzone przez Panią historie splatają się z naszymi. To bardzo cenne i wyjątkowe. Dziękuję też ogromnie za inspirację do malowania, rysowania, ilustracje wykonane Pani pędzlem od lat niezmiernie mi się podobają i pobudzają wyobraźnię. Życzymy Pani dużo zdrowia, wiosennej radości z drobnych dobrych rzeczy, słonecznego pokoju w sercu i podmuchu natchnienia w żagle tworzenia ;). Całą Rodziną przesyłamy serdeczne uściski i pozdrowienia z wyjątkowo dziś ozłoconych Słońcem Bibic pod Krakowem. Ola z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem
Magdalena Brykczyńska z Warszawa napisał/a 18 maja 2021 o 07:03:
Droga Pani Małgorzato, Oglądam zdjęcia kwiatów i myślę sobie, że ich piękno to dowód na istnienie Boga. Nie widziałam nigdy wcześniej istot tak bogatych - tyle wyrafinowania na pozór bez konieczności wykorzystania go w jakimś celu. Na pozór, bo mam też silne wrażenie, że tu "chodzi" o nas, że to całe piękno zwraca się ku nam delikatnie, w taki sposób, aby nas nie uwieść, abyśmy pamiętali o sobie. Zastanawiam się, gdzie jest to piękno w estetyce naszego codziennego życia i po chwili refleksji powiedziałabym, że wszędzie, Pani zdjęcia są jak lupa do oglądania świata w jego realnej postaci.
Droga Pani Małgorzato, Oglądam zdjęcia kwiatów i myślę sobie, że ich piękno to dowód na istnienie Boga. Nie widziałam nigdy wcześniej istot tak bogatych - tyle wyrafinowania na pozór bez konieczności wykorzystania go w jakimś celu. Na pozór, bo mam też silne wrażenie, że tu "chodzi" o nas, że to całe piękno zwraca się ku nam delikatnie, w taki sposób, aby nas nie uwieść, abyśmy pamiętali o sobie. Zastanawiam się, gdzie jest to piękno w estetyce naszego codziennego życia i po chwili refleksji powiedziałabym, że wszędzie, Pani zdjęcia są jak lupa do oglądania świata w jego realnej postaci.
Gabriela napisał/a 17 maja 2021 o 10:23:
Kochana Pani Małgorzato, goszczę tutaj dziś po 9(!) latach przerwy, niegdyś jako 12-letnia dziewczynka spędzałam tu miłe godziny na zagadkach literackich :) Od wczoraj lat mam już 21, ale na szczęście Pani książki pozwalają mi przenieść się do beztroskiego dzieciństwa. Chciałabym życzyć Pani dużo zdrowia i szczęścia, tak po prostu! I podziękować za Pani twórczość, która towarzyszy mi już tyle lat! Pozdrawiam, Pulpa12 :)
Kochana Pani Małgorzato, goszczę tutaj dziś po 9(!) latach przerwy, niegdyś jako 12-letnia dziewczynka spędzałam tu miłe godziny na zagadkach literackich :) Od wczoraj lat mam już 21, ale na szczęście Pani książki pozwalają mi przenieść się do beztroskiego dzieciństwa. Chciałabym życzyć Pani dużo zdrowia i szczęścia, tak po prostu! I podziękować za Pani twórczość, która towarzyszy mi już tyle lat! Pozdrawiam, Pulpa12 :)
Niebieska Żabka napisał/a 17 maja 2021 o 10:02:
Dzień dobry! Przepiękne tulipany! U mnie na działce też już są, czerwone, pomarańczowo pomarańczowe(jaśniejszy i ciemniejszy odcień:))i powinny być jeszcze żółte. Właśnie patrzałam ile w empiku kosztuje "Działkowiec" i zobaczyłam całkiem ciekawe czasopismo. Jest ono na temat róż ich historii, jak je uprawiać itp. Nazywa się "Róże Biuletyn Polskiego Towarzystwa Różanego". Niestety jak na czasopismo jest trochę drogie, bo 27.99, ale może znajdę gzieś jakiś używany egzemplarz. Marzy mi się też angielskie "gardens Illustratet", ale to ma już zupełnie kosmiczną cenę. Ostatnio wsadziłam takiego ślicznego skalniaczka do ziemi i się przyjął. Co do okładki "Jowisza 2" to myślę sobie, że chyba będzie tam jakaś twarz, ale to tylko moje przypuszczenia. Pozdrawiam :)
Dzień dobry! Przepiękne tulipany! U mnie na działce też już są, czerwone, pomarańczowo pomarańczowe(jaśniejszy i ciemniejszy odcień:))i powinny być jeszcze żółte. Właśnie patrzałam ile w empiku kosztuje "Działkowiec" i zobaczyłam całkiem ciekawe czasopismo. Jest ono na temat róż ich historii, jak je uprawiać itp. Nazywa się "Róże Biuletyn Polskiego Towarzystwa Różanego". Niestety jak na czasopismo jest trochę drogie, bo 27.99, ale może znajdę gzieś jakiś używany egzemplarz. Marzy mi się też angielskie "gardens Illustratet", ale to ma już zupełnie kosmiczną cenę. Ostatnio wsadziłam takiego ślicznego skalniaczka do ziemi i się przyjął. Co do okładki "Jowisza 2" to myślę sobie, że chyba będzie tam jakaś twarz, ale to tylko moje przypuszczenia. Pozdrawiam :)
Joanna z Kluczbork napisał/a 17 maja 2021 o 08:26:
Dzień dobry, kiszona surówka z kapusty wg przepisu z "Jowisza" jest świetna! Chyba przejrzę Jeżycjadę w poszukiwaniu innych receptur ;-)
Dzień dobry, kiszona surówka z kapusty wg przepisu z "Jowisza" jest świetna! Chyba przejrzę Jeżycjadę w poszukiwaniu innych receptur ;-)
Blanka napisał/a 17 maja 2021 o 00:32:
Jedna małpa drugiej małpie wygrażała wałkiem. Jedna małpa drugiej małpie wyjadała chałkie. Dobrej nocy wszystkim!
Jedna małpa drugiej małpie wygrażała wałkiem. Jedna małpa drugiej małpie wyjadała chałkie. Dobrej nocy wszystkim!
JoannaM napisał/a 15 maja 2021 o 20:02:
A ja chcę podziękować za polecenie "Chwały córy królewskiej" Marshalla. Przeglądałam niedawno "Frywolitki" i akurat ten tytuł wpadł mi w oko, chociaż wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. Właśnie skończyłam czytać i jestem pod wrażeniem aktualności tej książki (przy czym nie jestem pewna, czy się z tej aktualności cieszyć, czy smucić - ale na pewno warto było przeczytać).
A ja chcę podziękować za polecenie "Chwały córy królewskiej" Marshalla. Przeglądałam niedawno "Frywolitki" i akurat ten tytuł wpadł mi w oko, chociaż wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. Właśnie skończyłam czytać i jestem pod wrażeniem aktualności tej książki (przy czym nie jestem pewna, czy się z tej aktualności cieszyć, czy smucić - ale na pewno warto było przeczytać).
Rysiek z Wrocław napisał/a 15 maja 2021 o 17:31:
Z okazji Dnia Niezapominajki niezapomnianych książek :)
Z okazji Dnia Niezapominajki niezapomnianych książek :)
mama Isi napisał/a 15 maja 2021 o 08:15:
To pierwsze zdjęcie płomienistego wnętrza tulipana jest niewiarygodne! Nie mogę się napatrzeć.
To pierwsze zdjęcie płomienistego wnętrza tulipana jest niewiarygodne! Nie mogę się napatrzeć.
Hania napisał/a 14 maja 2021 o 22:02:
Podzielę się, iż dzisiaj Pan od chemii zadał nam pracę domową m. in. o bilansowaniu reakcji chemicznych. Powiedział, że dla niektórych może być to rozrywka umysłowa. I teraz siedzę o 22 i robię to bilansowanie dla rozrywki umysłowej (serdecznie polecam, haha).
Podzielę się, iż dzisiaj Pan od chemii zadał nam pracę domową m. in. o bilansowaniu reakcji chemicznych. Powiedział, że dla niektórych może być to rozrywka umysłowa. I teraz siedzę o 22 i robię to bilansowanie dla rozrywki umysłowej (serdecznie polecam, haha).
Joanna napisał/a 14 maja 2021 o 20:05:
Kochana Pani Małgosiu! Nie zliczę, ile razy chciałam do Pani napisać, i ile razy rezygnowałam… Bo przecież Pani już wie, całe rzesze fanek od wielu lat piszą pewnie to samo, co i ja chciałabym wyrazić - olbrzymią wdzięczność! Za wszystkie Pani książki, za bijące z nich ciepło, mądrość i piękno! Mąż straszliwie zazdrości mi tego świata Borejków (i Musierowiczów), bo znajduję w nim ukojenie w chwilach zwątpienia czy zmartwień. Czy to nie szaleństwo, że kobieta dobrze po trzydziestce na salę porodową bierze „Szóstą klepkę” (na wszelki wypadek), albo w bezsenne noce (na szczęście rzadkie) wyobraża sobie układ mieszkania Borejków, i myśli te kołyszą ją do snu? No, ale niechby każdy miał taki niezawodny sposób na smuteczki i stresy, prawda? A tak na poważnie - z wielką radością czytam wciąż i w kółko „Na Jowisza”. Leży sobie ta księga koło łóżka, sięgam po nią kiedy dzieci jeszcze lub już śpią i przeglądam, czasem czytam tylko kilka haseł, czasem wiele stron, ale za każdym razem mam wrażenie pokrzepiającej wizyty u Przyjaciół… Z niecierpliwością czekam na część drugą! Ściskam mocno i przesyłam moc dobrych fluidów! P.S: Jak miewa się Pani ogród po tym przydługim, zimnym wstępie do wiosny?
Kochana Pani Małgosiu! Nie zliczę, ile razy chciałam do Pani napisać, i ile razy rezygnowałam… Bo przecież Pani już wie, całe rzesze fanek od wielu lat piszą pewnie to samo, co i ja chciałabym wyrazić - olbrzymią wdzięczność! Za wszystkie Pani książki, za bijące z nich ciepło, mądrość i piękno! Mąż straszliwie zazdrości mi tego świata Borejków (i Musierowiczów), bo znajduję w nim ukojenie w chwilach zwątpienia czy zmartwień. Czy to nie szaleństwo, że kobieta dobrze po trzydziestce na salę porodową bierze „Szóstą klepkę” (na wszelki wypadek), albo w bezsenne noce (na szczęście rzadkie) wyobraża sobie układ mieszkania Borejków, i myśli te kołyszą ją do snu? No, ale niechby każdy miał taki niezawodny sposób na smuteczki i stresy, prawda? A tak na poważnie - z wielką radością czytam wciąż i w kółko „Na Jowisza”. Leży sobie ta księga koło łóżka, sięgam po nią kiedy dzieci jeszcze lub już śpią i przeglądam, czasem czytam tylko kilka haseł, czasem wiele stron, ale za każdym razem mam wrażenie pokrzepiającej wizyty u Przyjaciół… Z niecierpliwością czekam na część drugą! Ściskam mocno i przesyłam moc dobrych fluidów! P.S: Jak miewa się Pani ogród po tym przydługim, zimnym wstępie do wiosny?
Kala napisał/a 14 maja 2021 o 18:07:
Jedna małpa drugiej małpie posprzątała w chałpie. Pozdrawiam serdecznie! :)
Jedna małpa drugiej małpie posprzątała w chałpie. Pozdrawiam serdecznie! :)
Kala napisał/a 14 maja 2021 o 17:33:
Dzień dobry DUA! Po dość długiej nieobecności chciałam poraz kolejny podziękować za Pani twórczość - książkową, rysunkową i fotograficzną. I też za tę stronę, gdzie tyle ciepła. Aktualnie jestem na misji - nie jakoś daleko, bo we Włoszech. Ale to, że tu jestem zawdzięczam też Pani i Pani twórczości - przede wszystkim "Jeżycjadzie". I dlatego chciałbym w ramach podziękowania przesyłać Pani listy z misji, które piszę co jakiś czas. Czy można? Tak mailowo? (Podobno da się je czytać bez przysypiania ;D). Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie! Kalina (Kala)
Dzień dobry DUA! Po dość długiej nieobecności chciałam poraz kolejny podziękować za Pani twórczość - książkową, rysunkową i fotograficzną. I też za tę stronę, gdzie tyle ciepła. Aktualnie jestem na misji - nie jakoś daleko, bo we Włoszech. Ale to, że tu jestem zawdzięczam też Pani i Pani twórczości - przede wszystkim "Jeżycjadzie". I dlatego chciałbym w ramach podziękowania przesyłać Pani listy z misji, które piszę co jakiś czas. Czy można? Tak mailowo? (Podobno da się je czytać bez przysypiania ;D). Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie! Kalina (Kala)
KokoszaNel napisał/a 14 maja 2021 o 16:03:
Gio :) W punkt.
Gio :) W punkt.
Gio napisał/a 14 maja 2021 o 14:25:
Jedna małpa drugiej małpie iskała pchły na łbie. ;-)
Jedna małpa drugiej małpie iskała pchły na łbie. ;-)
mama Isi napisał/a 14 maja 2021 o 12:57:
Jedna małpa drugiej małpie dała po katalpie. Bo to były małpy ogrodniczki.
Jedna małpa drugiej małpie dała po katalpie. Bo to były małpy ogrodniczki.
Sylwia z Marianowo napisał/a 14 maja 2021 o 12:56:
Witam raz jeszcze, czytam sobie po raz kolejny Feblika i taka mnie naszła zaduma dotycząca Magdusi (Mcdonaldusi - jak ją Ida nazwała): jak to możliwe, że z tak wspaniałej dziewczyny, jaką jest Kreska i naprawdę wartościowego chłopaka, jakim niewątpliwie jest jej mąż - Maciek, wyszła tak niegodziwa, mało wrażliwa córka? W pewnym sensie trochę mnie to pociesza, ponieważ choć trochę usprawiedliwia matczyne zaniechania i błędy (sama mam czworo pociech). Jaki więc mamy wpływ na to, kim są nasze dzieci? Co Pani o tym sądzi Pani Małgosiu? A może z Magdusią wcale nie jest tak źle jak mi się wydaje?...
Witam raz jeszcze, czytam sobie po raz kolejny Feblika i taka mnie naszła zaduma dotycząca Magdusi (Mcdonaldusi - jak ją Ida nazwała): jak to możliwe, że z tak wspaniałej dziewczyny, jaką jest Kreska i naprawdę wartościowego chłopaka, jakim niewątpliwie jest jej mąż - Maciek, wyszła tak niegodziwa, mało wrażliwa córka? W pewnym sensie trochę mnie to pociesza, ponieważ choć trochę usprawiedliwia matczyne zaniechania i błędy (sama mam czworo pociech). Jaki więc mamy wpływ na to, kim są nasze dzieci? Co Pani o tym sądzi Pani Małgosiu? A może z Magdusią wcale nie jest tak źle jak mi się wydaje?...
Sylwia z Marianowo napisał/a 14 maja 2021 o 12:48:
Pani Małgosiu, jakim to cudownym smartfonem robi Pani tak bogate w szczegóły zdjęcia? Jeśli to nie tajemnica, proszę się podzielić :)
Pani Małgosiu, jakim to cudownym smartfonem robi Pani tak bogate w szczegóły zdjęcia? Jeśli to nie tajemnica, proszę się podzielić :)
Helena z Łódź napisał/a 14 maja 2021 o 10:55:
Dzień dobry! Rzeczywiście, tej wiosny zakwitło naprawdę wiele cudownych roślin. I za każdym spacerem nie mogę się nadziwić! Coś takiego!
Dzień dobry! Rzeczywiście, tej wiosny zakwitło naprawdę wiele cudownych roślin. I za każdym spacerem nie mogę się nadziwić! Coś takiego!
WiolaM. napisał/a 13 maja 2021 o 13:18:
Jedna małpa drugiej małpie za ramiona szarpie. (Z karpiami lepsze Weroniko!) Zdjęcia z ogrodu przepiękne. Jak teraz oczy się cieszą i podziwiają! Tyle piękna wokół!
Jedna małpa drugiej małpie za ramiona szarpie. (Z karpiami lepsze Weroniko!) Zdjęcia z ogrodu przepiękne. Jak teraz oczy się cieszą i podziwiają! Tyle piękna wokół!
Milcia napisał/a 13 maja 2021 o 11:40:
Lekcje online mają to do siebie, że można je spędzać na dworze... Siedzieć sobie w cieniu pigwy i słuchać(lub rozwiązywać zadania) ... Takie spędzanie zajęć szkolnych jest bardzo miłe i chyba nawet bardziej efektywne.
Lekcje online mają to do siebie, że można je spędzać na dworze... Siedzieć sobie w cieniu pigwy i słuchać(lub rozwiązywać zadania) ... Takie spędzanie zajęć szkolnych jest bardzo miłe i chyba nawet bardziej efektywne.
Zuzia napisał/a 13 maja 2021 o 10:42:
Witam serdecznie! Tak bardzo nie mogę się doczekać Chucherka, że chyba zaraz zacznę czytać Jeżycjadę od nowa. Pozdrawiam Panią i dziękuję za każdy uśmiech, który zagościł na mojej twarzy dzięki lekturze Pani książek.
Witam serdecznie! Tak bardzo nie mogę się doczekać Chucherka, że chyba zaraz zacznę czytać Jeżycjadę od nowa. Pozdrawiam Panią i dziękuję za każdy uśmiech, który zagościł na mojej twarzy dzięki lekturze Pani książek.
Joanna z Legnica napisał/a 13 maja 2021 o 09:15:
Dzień dobry.Dawno tu nie zaglądałam,a dziś w ponury u nas poranek lektura zaległości sprawiła mi wielką przyjemność i podniosła na duchu.Zwłaszcza opowieści i zdjęcia ogrodowe.Bardzo Ulubionej Autorce dziękuję. Dziś rozpoczynam sprawdzanie prac maturalnych, trzymajcie kciuki za dobrą kondycję egzaminatorów, bo oczywiście zrobiono dużo,żeby wszystko nadmiernie skomplikować.Maturzystów pocieszę,że większość sprawdzających jest naprawdę życzliwa i pełna troski.Będzie dobrze. Pani Małgorzato, tak bardzo się cieszę, że w zmieniającym się i budzącym niepokój świecie (już nie daję rady słuchać wiadomości i bardzo to ograniczam) tu jest tak samo - ciepło, miło i bezpiecznie.Uściski dla Pani i wszystkich Księgowych.
Dzień dobry.Dawno tu nie zaglądałam,a dziś w ponury u nas poranek lektura zaległości sprawiła mi wielką przyjemność i podniosła na duchu.Zwłaszcza opowieści i zdjęcia ogrodowe.Bardzo Ulubionej Autorce dziękuję. Dziś rozpoczynam sprawdzanie prac maturalnych, trzymajcie kciuki za dobrą kondycję egzaminatorów, bo oczywiście zrobiono dużo,żeby wszystko nadmiernie skomplikować.Maturzystów pocieszę,że większość sprawdzających jest naprawdę życzliwa i pełna troski.Będzie dobrze. Pani Małgorzato, tak bardzo się cieszę, że w zmieniającym się i budzącym niepokój świecie (już nie daję rady słuchać wiadomości i bardzo to ograniczam) tu jest tak samo - ciepło, miło i bezpiecznie.Uściski dla Pani i wszystkich Księgowych.
Weronika napisał/a 13 maja 2021 o 08:58:
Kochana MM! Wymyśliłam rym do wierszyka który Tomcio zaczął, a nie skończył: Jedna małpa drugiej małpie podbierała karpie. Pozdrawiam Weronika
Kochana MM! Wymyśliłam rym do wierszyka który Tomcio zaczął, a nie skończył: Jedna małpa drugiej małpie podbierała karpie. Pozdrawiam Weronika
Kocimiętka napisał/a 12 maja 2021 o 21:07:
Zuzanno! Czytaj jak najbardziej! I przeczytaj też trzy wcześniejsze (części 0,1,2). Mi osobiście książki Pani Małgosi czyta się bardzo przyjemnie. Zarówno starsze części, jak i nowsze. Te starsze mają w sobie coś bardzo mnie przeciągającego. Taki specyficzny klimat. Co do ilustracji - zgadzam się w stu procentach. Wasza (intensywnie odżywająca po zimie i pełna wiosennej werwy) Kocimiętka :)
Zuzanno! Czytaj jak najbardziej! I przeczytaj też trzy wcześniejsze (części 0,1,2). Mi osobiście książki Pani Małgosi czyta się bardzo przyjemnie. Zarówno starsze części, jak i nowsze. Te starsze mają w sobie coś bardzo mnie przeciągającego. Taki specyficzny klimat. Co do ilustracji - zgadzam się w stu procentach. Wasza (intensywnie odżywająca po zimie i pełna wiosennej werwy) Kocimiętka :)
Zuzanna napisał/a 12 maja 2021 o 10:46:
Bardzo zainteresowała mnie książka "Kwiat Kalafiora" i zastanawiam się czy czytać kolejne części. Książka jest trochę trudna w czytaniu ale za to ilustracje są przepiękne!
Bardzo zainteresowała mnie książka "Kwiat Kalafiora" i zastanawiam się czy czytać kolejne części. Książka jest trochę trudna w czytaniu ale za to ilustracje są przepiękne!
Bożena napisał/a 11 maja 2021 o 22:43:
Madziu Z., cieszę się, że zaciekawiła Cię „Księga labiryntu”. Też sięgałam po nowe lektury dzięki Księdze Gości. I mam nadzieję, że "Labirynty" rzeczywiście przysporzą Ci miłych chwil nad Jeżycjadą - taka jest ich idea :)
Madziu Z., cieszę się, że zaciekawiła Cię „Księga labiryntu”. Też sięgałam po nowe lektury dzięki Księdze Gości. I mam nadzieję, że "Labirynty" rzeczywiście przysporzą Ci miłych chwil nad Jeżycjadą - taka jest ich idea :)
Bożena napisał/a 11 maja 2021 o 22:27:
Ten sam aparat, to samo oko, ten sam ogród, a ileż rodzajów artystycznego ujęcia – od sztuki abstrakcyjnej po baśń. Fotografie – i obrazy; niemal widać ślady pędzla Najwyższego Artysty. Obraz trzeci zdumiewający. Pani Małgosiu, dziękuję za pamięć i wsparcie. Od razu raźniej :)
Ten sam aparat, to samo oko, ten sam ogród, a ileż rodzajów artystycznego ujęcia – od sztuki abstrakcyjnej po baśń. Fotografie – i obrazy; niemal widać ślady pędzla Najwyższego Artysty. Obraz trzeci zdumiewający. Pani Małgosiu, dziękuję za pamięć i wsparcie. Od razu raźniej :)
Emanuela nuelka napisał/a 11 maja 2021 o 21:53:
Nie wiem co napisać po długiej nieobecności. Chciałam podziękować za Na Jowisza 1 Pani Małgosiu,która ciągle podczytuje z przyjemnością. Wpadłam się przywitać:) Brat i Tata mają urodziny,a siostra imieniny więc jest co świętować. Świętujemy piękny maj na co dzień! :) Ściskam moja ulubioną pisarkę i cała księgę.obiecuje wpadać częściej
Nie wiem co napisać po długiej nieobecności. Chciałam podziękować za Na Jowisza 1 Pani Małgosiu,która ciągle podczytuje z przyjemnością. Wpadłam się przywitać:) Brat i Tata mają urodziny,a siostra imieniny więc jest co świętować. Świętujemy piękny maj na co dzień! :) Ściskam moja ulubioną pisarkę i cała księgę.obiecuje wpadać częściej
Tosieńka napisał/a 11 maja 2021 o 20:53:
A jak pięknie było wyjść wczoraj do ogrodu i zostać zaskoczonym przez pełen rozkwit i całą paletę wiosennych zapachów! Wszystko kwitnie, białe płatki się sypią i możnaby było tylko leżeć w hamaku pod wiśnią i czytać dobre książki...
A jak pięknie było wyjść wczoraj do ogrodu i zostać zaskoczonym przez pełen rozkwit i całą paletę wiosennych zapachów! Wszystko kwitnie, białe płatki się sypią i możnaby było tylko leżeć w hamaku pod wiśnią i czytać dobre książki...
Magda Z. napisał/a 11 maja 2021 o 19:48:
Ha! Wiedziałam! Mnie się te szczegóły dotyczące przedmiotów jakoś w ogóle nie trzymają głowy. Inaczej gdy chodzi o relacje, perypetie i losy bohaterów. Oj, często ja będę zaglądać do Jeżycjady, gdy już przyślą mi zamówione labirynty Bożenki. Zaglądanie do Jeżycjady jest jednak i przyjemne i pożyteczne. Miłe chwile przede mną ;)
Ha! Wiedziałam! Mnie się te szczegóły dotyczące przedmiotów jakoś w ogóle nie trzymają głowy. Inaczej gdy chodzi o relacje, perypetie i losy bohaterów. Oj, często ja będę zaglądać do Jeżycjady, gdy już przyślą mi zamówione labirynty Bożenki. Zaglądanie do Jeżycjady jest jednak i przyjemne i pożyteczne. Miłe chwile przede mną ;)
Sowa P. napisał/a 11 maja 2021 o 17:56:
A u nas bzy już w rozkwicie! W tym upale pachną oszałamiająco. Była jeszcze srebrna pudernica (od Gwiazdora).
A u nas bzy już w rozkwicie! W tym upale pachną oszałamiająco. Była jeszcze srebrna pudernica (od Gwiazdora).
mama Isi napisał/a 11 maja 2021 o 17:27:
Dopiero po zdjęciach widać różnicę klimatyczną między Wielkopolską a Pomorzem. Jesteśmy spóźnieni o jakieś dziesięć dni. Rambling Rector padł, biedulek! Ta wiosna wszystkim dała w kość. Nic to, trudno, świetnie, będę czekać do przyszłej wiosny. Lubię czekać.
Dopiero po zdjęciach widać różnicę klimatyczną między Wielkopolską a Pomorzem. Jesteśmy spóźnieni o jakieś dziesięć dni. Rambling Rector padł, biedulek! Ta wiosna wszystkim dała w kość. Nic to, trudno, świetnie, będę czekać do przyszłej wiosny. Lubię czekać.
mama Isi napisał/a 11 maja 2021 o 10:34:
Tak się cieszę , że Beata Obertyńska wreszcie trafiła pod strzechy szkolne; oczywiście, jeżeli podręczniki nie zohydzą odpowiednio preparowanymi analizami tego, co autor miał na myśli oraz omówieniami wątku patriotycznego w twórczości.
Tak się cieszę , że Beata Obertyńska wreszcie trafiła pod strzechy szkolne; oczywiście, jeżeli podręczniki nie zohydzą odpowiednio preparowanymi analizami tego, co autor miał na myśli oraz omówieniami wątku patriotycznego w twórczości.
mama Isi napisał/a 11 maja 2021 o 06:22:
Świat się kończy! Obertyńską dali na maturach! "Pamięć jest jak strych mroczny. Zastojem i ciszą / w kątach pełnych starzyzny nasiąkają cienie.(...)"
Świat się kończy! Obertyńską dali na maturach! "Pamięć jest jak strych mroczny. Zastojem i ciszą / w kątach pełnych starzyzny nasiąkają cienie.(...)"
Zgred napisał/a 10 maja 2021 o 15:19:
Ja tam nie wiem, ale w Idzie Sierpniowej chyba jest coś o byciu czyjąś jedyną nadzieją, tak że w sumie jak zwykle nie wiadomo.
Ja tam nie wiem, ale w Idzie Sierpniowej chyba jest coś o byciu czyjąś jedyną nadzieją, tak że w sumie jak zwykle nie wiadomo.
Weronika napisał/a 10 maja 2021 o 12:11:
Dzień dobry ja tak szybko się pochwalić i pozdrowić: 2 czwartki temu sprzątnęłam z mamą balkon i zrobiłyśmy miejsce więc sobie teraz na nim siedzę. Pozdrawiam z lekcji na balkonie, Weronika.
Dzień dobry ja tak szybko się pochwalić i pozdrowić: 2 czwartki temu sprzątnęłam z mamą balkon i zrobiłyśmy miejsce więc sobie teraz na nim siedzę. Pozdrawiam z lekcji na balkonie, Weronika.
mama Isi napisał/a 10 maja 2021 o 11:14:
Przeglądam katalog róż i co ja widzę? Różę Brother Cadfael (Austin, 1986) Różowa, bardzo silny zapach, podobny do zapachu róż burbońskich. No ale zawsze musi być jakiś minus. Niestety, nie mają w magazynie.
Przeglądam katalog róż i co ja widzę? Różę Brother Cadfael (Austin, 1986) Różowa, bardzo silny zapach, podobny do zapachu róż burbońskich. No ale zawsze musi być jakiś minus. Niestety, nie mają w magazynie.
Scarlet Flame czyli Hania Róża napisał/a 10 maja 2021 o 08:38:
Dzień dobry!!! Wreszcie przyszła wiosna (przynajmniej do mnie, ale mam nadzieję, że do wszystkich) Na dworze zrobiło się zielono i cieplutko. Takimi wrażeniami warto się dzielić. Byłam wczoraj w ogrodzie botanicznym. Rosną tam teraz tulipany (prześliczne) i mnóstwo innych kwiatów oraz drzew i krzewów (wszystkie prześliczne) Czytałam też ich nazwy i najbardziej urzekła mnie jedna "Scarlet Flame" czyż to nie brzmi cudownie? Tak mi się spodobała ta nazwa, że postanowiłam jej używać jako pseudonimu. Przybywam tu dzisiaj z pytaniem (nietypowym) A więc Pani Małgosiu czy lubi Pani gwiezdne wojny? (tak, ja wiem, że to pytanie jest dość dziwne, ale bardzo chciałam je zadać) Natomiast drugie pytanie. W febliku jest fragment, w którym Agnieszka pokazuje Pulpecji (i chyba Nutrii) jak tworzy farby z kwiatów, chciałam się zapytać, czy Pani także sama tworzy takie kwiatowe farby? To by było ode mnie na tyle dzisiaj i niech wiosna nadal trwa!! :D
Dzień dobry!!! Wreszcie przyszła wiosna (przynajmniej do mnie, ale mam nadzieję, że do wszystkich) Na dworze zrobiło się zielono i cieplutko. Takimi wrażeniami warto się dzielić. Byłam wczoraj w ogrodzie botanicznym. Rosną tam teraz tulipany (prześliczne) i mnóstwo innych kwiatów oraz drzew i krzewów (wszystkie prześliczne) Czytałam też ich nazwy i najbardziej urzekła mnie jedna "Scarlet Flame" czyż to nie brzmi cudownie? Tak mi się spodobała ta nazwa, że postanowiłam jej używać jako pseudonimu. Przybywam tu dzisiaj z pytaniem (nietypowym) A więc Pani Małgosiu czy lubi Pani gwiezdne wojny? (tak, ja wiem, że to pytanie jest dość dziwne, ale bardzo chciałam je zadać) Natomiast drugie pytanie. W febliku jest fragment, w którym Agnieszka pokazuje Pulpecji (i chyba Nutrii) jak tworzy farby z kwiatów, chciałam się zapytać, czy Pani także sama tworzy takie kwiatowe farby? To by było ode mnie na tyle dzisiaj i niech wiosna nadal trwa!! :D
Mimi M napisał/a 7 maja 2021 o 21:42:
Musiu, ja również jestem wzruszona Twoim pięknym, szczerym wpisem. To prawda, że Jezycjada nas buduje, tworzy mosty miedzy na pozór obcymi sobie ludźmi. To, że miałaś w sobie siłę, by postępować według swojego serca, jest godne podziwu. Niełatwo wytyczyc sobie własną drogę pod prąd zbiorowym tendencjom i modom! Sama piszesz, jak wiele zyskalas dzięki temu:) i jak to dobrze, że dzięki mądrym ludziom, wartościowym książkom i w ogóle szeroko pojętej kulturze, możemy dojrzewać, stawać się bardziej świadomi - i to wcale nie dzięki modnym obecnie poradnikom samoswiadomosci typu "Jak mniej myslec" :)
Musiu, ja również jestem wzruszona Twoim pięknym, szczerym wpisem. To prawda, że Jezycjada nas buduje, tworzy mosty miedzy na pozór obcymi sobie ludźmi. To, że miałaś w sobie siłę, by postępować według swojego serca, jest godne podziwu. Niełatwo wytyczyc sobie własną drogę pod prąd zbiorowym tendencjom i modom! Sama piszesz, jak wiele zyskalas dzięki temu:) i jak to dobrze, że dzięki mądrym ludziom, wartościowym książkom i w ogóle szeroko pojętej kulturze, możemy dojrzewać, stawać się bardziej świadomi - i to wcale nie dzięki modnym obecnie poradnikom samoswiadomosci typu "Jak mniej myslec" :)
Magdalena Brykczyńska z Warszawa napisał/a 7 maja 2021 o 12:09:
Droga Pani Małgorzato, Brykczyńska to moje nazwisko, nie miejscowość, byłam tak przejęta możliwością napisania do Pani, że nie zauważyłam, iż w formularzu nie ma miejsca na nazwisko. Ale to moje nazwisko zawsze było mi obce (tak jak Tygryskowi mogło być obce nazwisko Pyziak), całkiem mi się podoba myśl, że to jakieś miasto, z którego można w razie czego wyjechać.
Droga Pani Małgorzato, Brykczyńska to moje nazwisko, nie miejscowość, byłam tak przejęta możliwością napisania do Pani, że nie zauważyłam, iż w formularzu nie ma miejsca na nazwisko. Ale to moje nazwisko zawsze było mi obce (tak jak Tygryskowi mogło być obce nazwisko Pyziak), całkiem mi się podoba myśl, że to jakieś miasto, z którego można w razie czego wyjechać.
Konrad z Ciepłowody napisał/a 7 maja 2021 o 10:20:
Szanowna Pani Małgorzato, dziękujemy za napisanie pięknej książki jaką jest „Kłamczucha”. Przeczytaliśmy ją z wielką przyjemnością. Lektura nie pozwalała się nudzić, akcja trzymała w napięciu oraz było mnóstwo zabawnych wątków, szczególnie motyw zaklinowania w okienku od spiżarni oraz sytuacje związane z jej kłamstwami. Naszą uwagę zwróciła śmieszna scena, w której Aniela podszyła się pod księgową Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu. Książka sprawiła, że wiemy, jakie konsekwencje mogą wynikać z małych i drobnych kłamstw. Ananasy z szóstej klasy😊. Klasa VIB z Ciepłowód
Szanowna Pani Małgorzato, dziękujemy za napisanie pięknej książki jaką jest „Kłamczucha”. Przeczytaliśmy ją z wielką przyjemnością. Lektura nie pozwalała się nudzić, akcja trzymała w napięciu oraz było mnóstwo zabawnych wątków, szczególnie motyw zaklinowania w okienku od spiżarni oraz sytuacje związane z jej kłamstwami. Naszą uwagę zwróciła śmieszna scena, w której Aniela podszyła się pod księgową Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu. Książka sprawiła, że wiemy, jakie konsekwencje mogą wynikać z małych i drobnych kłamstw. Ananasy z szóstej klasy😊. Klasa VIB z Ciepłowód
Hania napisał/a 7 maja 2021 o 09:35:
Hanko - Nutrio, zapewne począł gromadzić armię do zbrojnego powstania przeciwko maturom ;)
Hanko - Nutrio, zapewne począł gromadzić armię do zbrojnego powstania przeciwko maturom ;)
Aniella z Józefów napisał/a 6 maja 2021 o 20:22:
Kochana Pani Małgosiu, jestem wielką fanką Pani książek. Przeczytałam wszystkie części Jeżycjady oprócz "Idy sierpniowej", gdyż chcę zakończyć czytanie serii razem z bratem, któremu brakuje do końca jeszcze kilku tomów. W Pani książkach uwielbiam atmosferę przytulności, którą tworzą opisy mieszkania Borejków na Roosevelta (stół i książki) i powtarzająca się obecność samych członków rodu (ale oczywiście również uwielbiam, gdy pojawiają się nowi bohaterowie). Z seniorem rodziny B. dzielę zamiłowanie do książek, a od najstarszej jego córki przejęłam zwyczaj czytania, leżąc z zawiniętą poduszką pod brodą. Moimi ukochanymi częściami natomiast są: "Feblik" (którego główni bohaterowie, czyli Ignacy Grzegorz S. i Agnieszka Ż., są moimi ulubieńcami z całej serii), "Sprężyna" oraz "Pulpecja". Gdy czytam Pani książki, muszę przyznać, nie tylko ja je pochłaniam, ale i one mnie. Czuję się wtedy jakbym sama siedziała przy stole z Borejkami albo grała z nimi w Scrabble. Bardzo podobało mi się "Na Jowisza" i z niecierpliwością czekam na drugą część. Zastanawiam się, kto będzie na okładce... Kolorystyka też bardzo trafiła mi do gustu i już widzę drugiego "Jowisza" w kolorze żółto- pomarańczowym. Dziękuję bardzo za Jeżycjadę, dzięki której mam bardzo wielu nowych przyjaciół! Pozdrawiam bardzo-bardzo serdecznie Aniela
Kochana Pani Małgosiu, jestem wielką fanką Pani książek. Przeczytałam wszystkie części Jeżycjady oprócz "Idy sierpniowej", gdyż chcę zakończyć czytanie serii razem z bratem, któremu brakuje do końca jeszcze kilku tomów. W Pani książkach uwielbiam atmosferę przytulności, którą tworzą opisy mieszkania Borejków na Roosevelta (stół i książki) i powtarzająca się obecność samych członków rodu (ale oczywiście również uwielbiam, gdy pojawiają się nowi bohaterowie). Z seniorem rodziny B. dzielę zamiłowanie do książek, a od najstarszej jego córki przejęłam zwyczaj czytania, leżąc z zawiniętą poduszką pod brodą. Moimi ukochanymi częściami natomiast są: "Feblik" (którego główni bohaterowie, czyli Ignacy Grzegorz S. i Agnieszka Ż., są moimi ulubieńcami z całej serii), "Sprężyna" oraz "Pulpecja". Gdy czytam Pani książki, muszę przyznać, nie tylko ja je pochłaniam, ale i one mnie. Czuję się wtedy jakbym sama siedziała przy stole z Borejkami albo grała z nimi w Scrabble. Bardzo podobało mi się "Na Jowisza" i z niecierpliwością czekam na drugą część. Zastanawiam się, kto będzie na okładce... Kolorystyka też bardzo trafiła mi do gustu i już widzę drugiego "Jowisza" w kolorze żółto- pomarańczowym. Dziękuję bardzo za Jeżycjadę, dzięki której mam bardzo wielu nowych przyjaciół! Pozdrawiam bardzo-bardzo serdecznie Aniela
Rozmaryn z Łódź napisał/a 6 maja 2021 o 19:47:
DUA, dziękuję za wyjaśnienia w kwestii wpływu( czy raczej jego braku) "Małych kobietek" na Pani twórczość. Widać pewne ideały są wspólne dla niektórych ludzi na całym świecie i ta WSPÓLNOTA jest budująca. Musiu, pięknie napisałaś o tym, jak ważna dla Ciebie jest "Jeżycjada". Mogłabym powtórzyć za Tobą niektóre sformułowania. Tutaj znów ta WSPÓLNOTA. Zgredzie, "Labirynt nad morzem" Herberta - warto, warto. Podobnie jak "Barbarzyńcę w ogrodzie".
DUA, dziękuję za wyjaśnienia w kwestii wpływu( czy raczej jego braku) "Małych kobietek" na Pani twórczość. Widać pewne ideały są wspólne dla niektórych ludzi na całym świecie i ta WSPÓLNOTA jest budująca. Musiu, pięknie napisałaś o tym, jak ważna dla Ciebie jest "Jeżycjada". Mogłabym powtórzyć za Tobą niektóre sformułowania. Tutaj znów ta WSPÓLNOTA. Zgredzie, "Labirynt nad morzem" Herberta - warto, warto. Podobnie jak "Barbarzyńcę w ogrodzie".
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 6 maja 2021 o 12:51:
Droga,kochana Małgorzato! Chce spytać co Wolfi zrobił na studniówce?
Droga,kochana Małgorzato! Chce spytać co Wolfi zrobił na studniówce?
Anastazja z Toruń napisał/a 6 maja 2021 o 10:58:
Dzień dobry, właśnie przeczytałam ,,Wpływ Roślin" z książki ,,Musierowicz dla zakochanych". Od razu kiedy przeczytałam o pierwotnym pomyśle na książkę ,,Szósta Klepka" zaczęłam się zastanawiać kogo chciała pani uśmiercić w tym tomie i dlaczego zrezygnowała pani z tego ?
Dzień dobry, właśnie przeczytałam ,,Wpływ Roślin" z książki ,,Musierowicz dla zakochanych". Od razu kiedy przeczytałam o pierwotnym pomyśle na książkę ,,Szósta Klepka" zaczęłam się zastanawiać kogo chciała pani uśmiercić w tym tomie i dlaczego zrezygnowała pani z tego ?
Dorota z Ciepłowody napisał/a 6 maja 2021 o 10:12:
Dzień dobry, jesteśmy uczniami Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Ciepłowodach (woj. dolnośląskie). Czytaliśmy "Kłamczuchę" i bardzo nam się podobała, z chęcią ją teraz opracowujemy. Jest Pani bardzo zdolna. Lektura jest niesamowicie ciekawą książką, pełną przygód. W książce podobało nam się to, że przygody bohaterów dzieją się w kilku miejscach. Lektura jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, czytało się ją z zapartym tchem. Uważamy, że ma Pani bardzo bogatą wyobraźnię. Nauczyliśmy się, że nie warto kłamać, ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi. Książka uczy nas, żebyśmy nie udawali kogoś innego, tylko po to, aby się komuś przypodobać. Dzięki tej książce można nauczyć się mówić prawdę. Książka ponadto opowiada o tym, jak łatwo wpaść w tarapaty i z nich wyjść. Już wiemy, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Uczniowie klasy VI c.
Dzień dobry, jesteśmy uczniami Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Ciepłowodach (woj. dolnośląskie). Czytaliśmy "Kłamczuchę" i bardzo nam się podobała, z chęcią ją teraz opracowujemy. Jest Pani bardzo zdolna. Lektura jest niesamowicie ciekawą książką, pełną przygód. W książce podobało nam się to, że przygody bohaterów dzieją się w kilku miejscach. Lektura jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, czytało się ją z zapartym tchem. Uważamy, że ma Pani bardzo bogatą wyobraźnię. Nauczyliśmy się, że nie warto kłamać, ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi. Książka uczy nas, żebyśmy nie udawali kogoś innego, tylko po to, aby się komuś przypodobać. Dzięki tej książce można nauczyć się mówić prawdę. Książka ponadto opowiada o tym, jak łatwo wpaść w tarapaty i z nich wyjść. Już wiemy, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Uczniowie klasy VI c.
Zgred napisał/a 5 maja 2021 o 23:10:
Może kiedyś przeczytam "Labirynt nad morzem".
Może kiedyś przeczytam "Labirynt nad morzem".
Magda Z. napisał/a 5 maja 2021 o 21:16:
Bożenko, chyba właśnie poleciłaś mi kolejną ciekawą książkę :) Bardzo dziękuję i cieszę się na lekturę!
Bożenko, chyba właśnie poleciłaś mi kolejną ciekawą książkę :) Bardzo dziękuję i cieszę się na lekturę!
Nata z Wrocław/Poznań napisał/a 4 maja 2021 o 20:30:
Dzień dobry Pani Musierowiczowo! Chciałam tylko pozdrowić Panią, oraz wszystkich Gości, w Księdze Gości, w pierwszym dniu matur! W ostatnich dniach, żyję z uczuciem, że coś definitywnie się kończy. Dlatego, łapię każdą chwilę, delektuję się nią i wchłaniam w siebie, jak gąbka! P. S. Matura bardzo zbliża ludzi! I łączy! Miłego wieczoru!
Dzień dobry Pani Musierowiczowo! Chciałam tylko pozdrowić Panią, oraz wszystkich Gości, w Księdze Gości, w pierwszym dniu matur! W ostatnich dniach, żyję z uczuciem, że coś definitywnie się kończy. Dlatego, łapię każdą chwilę, delektuję się nią i wchłaniam w siebie, jak gąbka! P. S. Matura bardzo zbliża ludzi! I łączy! Miłego wieczoru!
Bożena napisał/a 3 maja 2021 o 22:29:
Zgredzie, wszystko dostrzegasz. W samej rzeczy w tytule, migotliwym, wieloznacznym, chciałam zawrzeć aspekt poszukiwania, odkrywania, co wydało mi się pasować do książeczki, będącej zachętą do wędrówki po jeżyckiej epopei, do wejścia w głąb. Niemałą rolę w jego wyborze odegrała "Księga labiryntu" Paola Santarcangelego, z pewnością czytana przez filologa klasycznego i bibliotekoznawcę Ignacego Borejkę :).
Zgredzie, wszystko dostrzegasz. W samej rzeczy w tytule, migotliwym, wieloznacznym, chciałam zawrzeć aspekt poszukiwania, odkrywania, co wydało mi się pasować do książeczki, będącej zachętą do wędrówki po jeżyckiej epopei, do wejścia w głąb. Niemałą rolę w jego wyborze odegrała "Księga labiryntu" Paola Santarcangelego, z pewnością czytana przez filologa klasycznego i bibliotekoznawcę Ignacego Borejkę :).
Bożena napisał/a 3 maja 2021 o 22:25:
Jak dobrze zajrzeć tutaj do ogrodu, gdy za własnym oknem znowu pada deszcz. Szafirowy ocean zaskoczył (zanurzyłabym się w te pachnące fale), ale prawdziwie oszałamia widoczna na zdjęciach kipiąca w pąkach moc.
Jak dobrze zajrzeć tutaj do ogrodu, gdy za własnym oknem znowu pada deszcz. Szafirowy ocean zaskoczył (zanurzyłabym się w te pachnące fale), ale prawdziwie oszałamia widoczna na zdjęciach kipiąca w pąkach moc.
Hanka - Nutria, Julcia Noelka, Pola - Robrojka z Kutno napisał/a 3 maja 2021 o 19:13:
Wszystkie trzy jesteśmy w Kutnie na majówce. Więc jako kuzynki chcemy zrobić wspólny wpis. Od Hanki - Nutrii: Dziękuje za wyjaśnienie okładki "Sprężyny". Cieszę się też że zgadłam kto jest rodzicami chłopca z twojego szkicu. To zresztą nie było zbyt trudne bo miał oczy jak Laura. Chce też napisać że majówkę spędzam Kutnie z moimi kuzynkami a teraz słówko od nich. Od Poli - Robrojki: Dzień dobry Małgorzato! Bardzo mi się podobała książka "Kłamczucha". A teraz czytam "Nutrię i Nerwusa". Mam pytanie: czy ma pani jakieś zwierzę domowe? Ja mam świnki morskie, które nazywają się Bolek i Lolek ale bardzo chce mieć psa. Od Julci Noelki: Bardzo mi się podobała książka "Opium w rosole" było w niej dużo miłości. Bardzo chciałabym mieć wszystkie twoje książki bo są ogromnie fajne. Chcę zapytać czy często jeździłaś do Pobiedzisk? Które są w "Dziecko piątku". Pozdrawiamy z Kutna :-)
Wszystkie trzy jesteśmy w Kutnie na majówce. Więc jako kuzynki chcemy zrobić wspólny wpis. Od Hanki - Nutrii: Dziękuje za wyjaśnienie okładki "Sprężyny". Cieszę się też że zgadłam kto jest rodzicami chłopca z twojego szkicu. To zresztą nie było zbyt trudne bo miał oczy jak Laura. Chce też napisać że majówkę spędzam Kutnie z moimi kuzynkami a teraz słówko od nich. Od Poli - Robrojki: Dzień dobry Małgorzato! Bardzo mi się podobała książka "Kłamczucha". A teraz czytam "Nutrię i Nerwusa". Mam pytanie: czy ma pani jakieś zwierzę domowe? Ja mam świnki morskie, które nazywają się Bolek i Lolek ale bardzo chce mieć psa. Od Julci Noelki: Bardzo mi się podobała książka "Opium w rosole" było w niej dużo miłości. Bardzo chciałabym mieć wszystkie twoje książki bo są ogromnie fajne. Chcę zapytać czy często jeździłaś do Pobiedzisk? Które są w "Dziecko piątku". Pozdrawiamy z Kutna :-)
Zgred napisał/a 2 maja 2021 o 13:08:
Nie wiem czy wolno? Ale jeśli tak, to polecam film "Sekret. Odważ się marzyć".
Nie wiem czy wolno? Ale jeśli tak, to polecam film "Sekret. Odważ się marzyć".
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 1 maja 2021 o 23:57:
Musiu! Cudowny wpis! Naprawdę. Wzruszyłam się. Myślę, że książki pani Małgosi wywierają pozytywny wpływ na wielu zarówno młodszych jak i starszych czytelników. I chociaż większość ważnych życiowych wyborów i decyzji jeszcze jest przede mną to już teraz podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś. Pozdrawiam ciepło, wiosennie i kwitnąco - Kocimiętka Ps. Lubię ciepły żółty! Urządziłam sobie pokój m. in. W tym kolorze! :)
Musiu! Cudowny wpis! Naprawdę. Wzruszyłam się. Myślę, że książki pani Małgosi wywierają pozytywny wpływ na wielu zarówno młodszych jak i starszych czytelników. I chociaż większość ważnych życiowych wyborów i decyzji jeszcze jest przede mną to już teraz podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś. Pozdrawiam ciepło, wiosennie i kwitnąco - Kocimiętka Ps. Lubię ciepły żółty! Urządziłam sobie pokój m. in. W tym kolorze! :)
Marysia napisał/a 1 maja 2021 o 21:33:
Droga MM! Czy ma pani plan mieszkania Borejków po remontach. Z opisów jest takie ciepłe i rodzinne że aż chcę się dowiedzieć jak wygląda
Droga MM! Czy ma pani plan mieszkania Borejków po remontach. Z opisów jest takie ciepłe i rodzinne że aż chcę się dowiedzieć jak wygląda
Musia napisał/a 1 maja 2021 o 14:16:
Dzień dobry Wszystkim :) Dziś podczas gotowania obiadu dotarło do mnie, chcę podziękować. Od początku. Pierwszy raz zetknęłam się z "Jeżycjadą" w szóstej lub siódmej klasie szkoły podstawowej, kiedy to nauczycielka języka polskiego poleciła nam, aby przeczytać "Kłamczuchę". Pochłaniałam wtedy książki niczym Smok Wawelski owce. Każde popołudnie spędzałam z książką. 3 razy w tygodniu odwiedzałam bibliotekę. (Na początku pani bibliotekarka nie wierzyła, że czytam te wszystkie książki i raz mnie nawet z jednej przepytała. Od tego momentu byłam już nawet nieco uprzywilejowana). "Kłamczucha" na tyle mi się spodobała, że gdy tylko zauważyłam na końcu, że są inne książki z tej serii, przeczytałam je wszystkie. Borejkowie mnie urzekli. Od tego czasu przeczytałam całą serię już kilka lub kilkanaście razy. Nie zliczę. Uwielbiam w tych książkach wszystko. Dzisiaj dotarło do mnie, jak wiele im zawdzięczam. Dzięki nim w odpowiednim momencie zadałam sobie pytania: "jaką mamą chcę być?", "jaki dom chcę stworzyć?" i wreszcie "jak chcę reagować na to, co się dzieje w moim życiu?", "jakim chcę być człowiekiem?". W swoich lekkich, obyczajowych książkach pokazuje Pani czasami dwie skrajne postawy wobec tego samego wydarzenia. To wychowawcze. Refleksja nasuwa się sama. Cokolwiek się dzieje, mamy wybór, możemy zdecydować. Kiedy urodziłam pierwszą córeczkę, poczułam ogrom, po prostu ogrom miłości. Wraz z tą wielką miłością przyszła niewytłumaczalna intuicja, większa pewność siebie i większa odporność na to, żeby nie żyć tak, jak oczekują tego ode mnie inni. Pomimo wielu głosów z zewnątrz, mówiących, żebym inaczej coś robiła, ja słuchałam tylko siebie. Postanowiłam, że pomimo dopiero co skończonych studiów, póki dziewczynki są małe (po dwóch latach urodziłam kolejną córeczkę) i bardzo potrzebują mojej bliskości, będę mamą, która zawsze jest, zapewnię im ciepły i spokojny dom. W 100% byłam dla nich. Nie pracowałam zawodowo przez 8 lat. Było skromnie, ale nigdy nie żałowaliśmy tej decyzji. To był przepiękny czas,... Czytaj więcej
Dzień dobry Wszystkim :) Dziś podczas gotowania obiadu dotarło do mnie, chcę podziękować. Od początku. Pierwszy raz zetknęłam się z "Jeżycjadą" w szóstej lub siódmej klasie szkoły podstawowej, kiedy to nauczycielka języka polskiego poleciła nam, aby przeczytać "Kłamczuchę". Pochłaniałam wtedy książki niczym Smok Wawelski owce. Każde popołudnie spędzałam z książką. 3 razy w tygodniu odwiedzałam bibliotekę. (Na początku pani bibliotekarka nie wierzyła, że czytam te wszystkie książki i raz mnie nawet z jednej przepytała. Od tego momentu byłam już nawet nieco uprzywilejowana). "Kłamczucha" na tyle mi się spodobała, że gdy tylko zauważyłam na końcu, że są inne książki z tej serii, przeczytałam je wszystkie. Borejkowie mnie urzekli. Od tego czasu przeczytałam całą serię już kilka lub kilkanaście razy. Nie zliczę. Uwielbiam w tych książkach wszystko. Dzisiaj dotarło do mnie, jak wiele im zawdzięczam. Dzięki nim w odpowiednim momencie zadałam sobie pytania: "jaką mamą chcę być?", "jaki dom chcę stworzyć?" i wreszcie "jak chcę reagować na to, co się dzieje w moim życiu?", "jakim chcę być człowiekiem?". W swoich lekkich, obyczajowych książkach pokazuje Pani czasami dwie skrajne postawy wobec tego samego wydarzenia. To wychowawcze. Refleksja nasuwa się sama. Cokolwiek się dzieje, mamy wybór, możemy zdecydować. Kiedy urodziłam pierwszą córeczkę, poczułam ogrom, po prostu ogrom miłości. Wraz z tą wielką miłością przyszła niewytłumaczalna intuicja, większa pewność siebie i większa odporność na to, żeby nie żyć tak, jak oczekują tego ode mnie inni. Pomimo wielu głosów z zewnątrz, mówiących, żebym inaczej coś robiła, ja słuchałam tylko siebie. Postanowiłam, że pomimo dopiero co skończonych studiów, póki dziewczynki są małe (po dwóch latach urodziłam kolejną córeczkę) i bardzo potrzebują mojej bliskości, będę mamą, która zawsze jest, zapewnię im ciepły i spokojny dom. W 100% byłam dla nich. Nie pracowałam zawodowo przez 8 lat. Było skromnie, ale nigdy nie żałowaliśmy tej decyzji. To był przepiękny czas, pełen spokoju, radości i miłości. Dziś dziewczynki są już nastolatkami. Są dobrymi, radosnymi i mądrymi ludźmi. Jestem wzruszona, że udało nam się je wychować na tak cudowne istoty. W pewnym stopniu to też Pani zasługa. Jestem pewna, że "Jeżycjada" bardzo wpłynęła na moje życiowe decyzje i tym samym na moje macierzyństwo i dzieci. Z całego serca, dziękuję! MS
Katka napisał/a 1 maja 2021 o 12:50:
Czytelniczką Pani książek jestem od bardzo dawna choć tutaj zaglądam pierwszy raz. Dzień dobry zatem! Moją ulubioną częścią Jeżycjady jest "Wnuczka do orzechów" (mistrzostwo humoru sytuacyjnego i słownego -moim skromnym zdaniem) i myślę, że narysowany chłopiec o popielatej czuprynie, z poprzedniego Pani wpisu, jest to syn Doroty i Józefa (tak przy okazji - najlepsza postać, za którą bardzo dziękuję! Ach...gdyby więcej takich Józinków było na świecie a przynajmniej w moim otoczeniu, to świat (he he) byłby o wiele przyjemniejszy ;). Dziękuję za każdy tom Jeżycjady. Nie raz, gdy rzeczywistość wydawała mi się zbyt szara, ludzie samolubni a otoczenie pędziło za tym, co mi obce, zaglądałam do rodziny Borejków i zawsze czułam się tam "u siebie". Nie wiem, czy przyjęliby mnie do kuchni z dużym, drewnianym stołem ale ja lubię tak do nich zaglądać - sercem i myślami. Proszę pisać nadal i nigdy nie przestawać - tylko i aż tyle? Rodowita Poznanianka (która nie raz wysiadała z pociągu na stacji Promno a zajazd "Rzepicha" z przepięknymi okolicami ma specjalne miejsce w jej pamięci) pozdrawia serdecznie.
Czytelniczką Pani książek jestem od bardzo dawna choć tutaj zaglądam pierwszy raz. Dzień dobry zatem! Moją ulubioną częścią Jeżycjady jest "Wnuczka do orzechów" (mistrzostwo humoru sytuacyjnego i słownego -moim skromnym zdaniem) i myślę, że narysowany chłopiec o popielatej czuprynie, z poprzedniego Pani wpisu, jest to syn Doroty i Józefa (tak przy okazji - najlepsza postać, za którą bardzo dziękuję! Ach...gdyby więcej takich Józinków było na świecie a przynajmniej w moim otoczeniu, to świat (he he) byłby o wiele przyjemniejszy ;). Dziękuję za każdy tom Jeżycjady. Nie raz, gdy rzeczywistość wydawała mi się zbyt szara, ludzie samolubni a otoczenie pędziło za tym, co mi obce, zaglądałam do rodziny Borejków i zawsze czułam się tam "u siebie". Nie wiem, czy przyjęliby mnie do kuchni z dużym, drewnianym stołem ale ja lubię tak do nich zaglądać - sercem i myślami. Proszę pisać nadal i nigdy nie przestawać - tylko i aż tyle? Rodowita Poznanianka (która nie raz wysiadała z pociągu na stacji Promno a zajazd "Rzepicha" z przepięknymi okolicami ma specjalne miejsce w jej pamięci) pozdrawia serdecznie.
Tatiana napisał/a 1 maja 2021 o 09:34:
Miodowy, jasny żółty to mój ulubiony kolor!
Miodowy, jasny żółty to mój ulubiony kolor!
Tatiana napisał/a 1 maja 2021 o 09:33:
Dziękuję za odpowiedź! Kiedy napisałam o Paulince, to przypomniało mi się, że gdzieś ją już widziałam (to znaczy jej portret). I rzeczywiście - początek rozdziału i ilustracja, a na niej Ida i Paulinka. Już jestem ciekawa Waldusia! A ten człowiek w pociągu to nie mógł być student Gabrysi. Ale lekarz pasuje idealnie. Hiacynty kwitną, kwitną śliwki. Wiosna przyszła na dobre. Pozdrawiam serdecznie Tatiana
Dziękuję za odpowiedź! Kiedy napisałam o Paulince, to przypomniało mi się, że gdzieś ją już widziałam (to znaczy jej portret). I rzeczywiście - początek rozdziału i ilustracja, a na niej Ida i Paulinka. Już jestem ciekawa Waldusia! A ten człowiek w pociągu to nie mógł być student Gabrysi. Ale lekarz pasuje idealnie. Hiacynty kwitną, kwitną śliwki. Wiosna przyszła na dobre. Pozdrawiam serdecznie Tatiana
Mama Igora z Sanok napisał/a 1 maja 2021 o 08:15:
Dzis osiemnasty raz połknęłam całą Jeżycjadę. Pełnoletność... Kiedy to było... Kocham, kocham, kocham... I dziękuję!
Dzis osiemnasty raz połknęłam całą Jeżycjadę. Pełnoletność... Kiedy to było... Kocham, kocham, kocham... I dziękuję!
Hania napisał/a 1 maja 2021 o 07:03:
Ale Pani wybrnęła z mego pytania ;)
Ale Pani wybrnęła z mego pytania ;)
Mimi M napisał/a 30 kwietnia 2021 o 22:36:
Pani Małgosiu, alez u Pani pięknie w ogrodzie! Cud życia, wiosna w pełni:) A teraz przed nami najpiękniejszy jej miesiąc.
Pani Małgosiu, alez u Pani pięknie w ogrodzie! Cud życia, wiosna w pełni:) A teraz przed nami najpiękniejszy jej miesiąc.
Anette napisał/a 30 kwietnia 2021 o 20:08:
Pani Małgorzato, dziękujemy za kolejne przecieki! Ilustracja Elki i Tomka z dziećmi! Kolorystyka "Na Jowisza 2"! Bardzo ciekawe kto będzie na okładce? Intuicja podpowiada mi, że innym Rozpoznawalnym Znakiem Graficznym poza Bobciem jest Geniusia... Albo może rodzina Borejków (portret zbiorowy w "Noelce" mi się przypomina)...
Pani Małgorzato, dziękujemy za kolejne przecieki! Ilustracja Elki i Tomka z dziećmi! Kolorystyka "Na Jowisza 2"! Bardzo ciekawe kto będzie na okładce? Intuicja podpowiada mi, że innym Rozpoznawalnym Znakiem Graficznym poza Bobciem jest Geniusia... Albo może rodzina Borejków (portret zbiorowy w "Noelce" mi się przypomina)...
mama Isi napisał/a 30 kwietnia 2021 o 12:40:
Od miesiąca oglądam sobie na live postępy wulkanu na Islandii o rzut kapciem od Reykjaviku. Płyta amerykańska znowu się bardzo spektakularnie ciut odsunęła od płyty euroazjatyckiej i wzdłuż tego pęknięcia w ziemskiej skorupie pojawiają się nieduże, oswojone kratery buchające ogniem piekielnym.
Od miesiąca oglądam sobie na live postępy wulkanu na Islandii o rzut kapciem od Reykjaviku. Płyta amerykańska znowu się bardzo spektakularnie ciut odsunęła od płyty euroazjatyckiej i wzdłuż tego pęknięcia w ziemskiej skorupie pojawiają się nieduże, oswojone kratery buchające ogniem piekielnym.
mama Isi napisał/a 30 kwietnia 2021 o 10:44:
To zdjęcie stareńkiej czereśnio-wiśni pełnej młodzieńczego wigoru mnie natchnęło (ogrodniczo)! Bo naszej starej czereśni też by się chyba przydało cięcie odmładzające.
To zdjęcie stareńkiej czereśnio-wiśni pełnej młodzieńczego wigoru mnie natchnęło (ogrodniczo)! Bo naszej starej czereśni też by się chyba przydało cięcie odmładzające.
mama Isi napisał/a 30 kwietnia 2021 o 10:40:
Ech, niech to gęś kopnie, zawsze najpierw coś napiszę, a potem dopiero pomyślę. Ale właśnie byłam odkryłam takie chwalebne informacje dotyczące rodziny wzmiankowanego bohatera i od razu chciałam się tym odkryciem podzielić ze wszystkimi;)
Ech, niech to gęś kopnie, zawsze najpierw coś napiszę, a potem dopiero pomyślę. Ale właśnie byłam odkryłam takie chwalebne informacje dotyczące rodziny wzmiankowanego bohatera i od razu chciałam się tym odkryciem podzielić ze wszystkimi;)
Casciolina napisał/a 30 kwietnia 2021 o 10:25:
Bardzo jestem ciekawa kogo ujrzymy na okładce "Na Jowisza 2"! Pewnie będzie to jeżycjadowe dziecko, ale które? Za zachodnią ścianą wiosna w pełni, nawet magnolie zdążyły już przekwitnąć. Niedługo zacznie się sezon truskawkowy, a lasy wypełnią się białymi dywanami kwitnącego czosnku. Małe cuda wszędzie.
Bardzo jestem ciekawa kogo ujrzymy na okładce "Na Jowisza 2"! Pewnie będzie to jeżycjadowe dziecko, ale które? Za zachodnią ścianą wiosna w pełni, nawet magnolie zdążyły już przekwitnąć. Niedługo zacznie się sezon truskawkowy, a lasy wypełnią się białymi dywanami kwitnącego czosnku. Małe cuda wszędzie.
Sowa P. napisał/a 30 kwietnia 2021 o 00:48:
Etos być musi, wszak porządna literatura dziewczęca wzrusza, bawi, ale i uczy, n'est-ce pas? Ja mam sentyment do "Kobietek", bo czytałam je w odpowiednim ku temu wieku. Teraz w wolnych chwilach oglądam chronologicznie i porównawczo kolejne ekranizacje. A sporo ich było! Miodowy "Jowisz"? Mmm.. mihi placet!
Etos być musi, wszak porządna literatura dziewczęca wzrusza, bawi, ale i uczy, n'est-ce pas? Ja mam sentyment do "Kobietek", bo czytałam je w odpowiednim ku temu wieku. Teraz w wolnych chwilach oglądam chronologicznie i porównawczo kolejne ekranizacje. A sporo ich było! Miodowy "Jowisz"? Mmm.. mihi placet!
Zgred napisał/a 29 kwietnia 2021 o 23:22:
Dzięki, DUA. Zdjęcia, jak z bajki. Ale przecież żyjemy w bajce. A nawet w baśni. Widocznie tak musi być. Bożeno, trzymamy kciuki za Labirynty. Nawiasem mówiąc, świetny tytuł. Godny filologa klasycznego. I bibliotekoznawcy.
Dzięki, DUA. Zdjęcia, jak z bajki. Ale przecież żyjemy w bajce. A nawet w baśni. Widocznie tak musi być. Bożeno, trzymamy kciuki za Labirynty. Nawiasem mówiąc, świetny tytuł. Godny filologa klasycznego. I bibliotekoznawcy.
Aluś z Warszawa napisał/a 29 kwietnia 2021 o 21:53:
Przepiękne to zdjęcie hiacynta w zbliżeniu ale i futerko na jabłonich kwiatkach ma swój urok. Ja bym chciała (pewnie marzenie niespełnione), żeby na okładce "Na Jowisza 2" pojawiła się Geniusia-Aurelia. Miałabym wtedy idealny komplet do mojego własnego kompletu dzieci (4,5 letniego Florka i 1,5 rocznej Aurelki). Pozdrawiam gorąco i czekam na kolejne wieści zarówno literackie jak i fotograficzno-florystyczne.
Przepiękne to zdjęcie hiacynta w zbliżeniu ale i futerko na jabłonich kwiatkach ma swój urok. Ja bym chciała (pewnie marzenie niespełnione), żeby na okładce "Na Jowisza 2" pojawiła się Geniusia-Aurelia. Miałabym wtedy idealny komplet do mojego własnego kompletu dzieci (4,5 letniego Florka i 1,5 rocznej Aurelki). Pozdrawiam gorąco i czekam na kolejne wieści zarówno literackie jak i fotograficzno-florystyczne.
Tosieńka napisał/a 29 kwietnia 2021 o 18:33:
DUA, jak ja czekałam na nowy wpis! U mnie także zaczynają się przebijać kolory wiosny, ale coś powolutku to idzie w tym roku. Chciałam też przy okazji tego wpisu życzyć wszystkim zdającym powodzenia na maturach! Na pewno pójdzie świetnie :)
DUA, jak ja czekałam na nowy wpis! U mnie także zaczynają się przebijać kolory wiosny, ale coś powolutku to idzie w tym roku. Chciałam też przy okazji tego wpisu życzyć wszystkim zdającym powodzenia na maturach! Na pewno pójdzie świetnie :)
Magda Z. napisał/a 28 kwietnia 2021 o 22:43:
O, ja chyba będę musiała zaglądać ;) Ciągle zapominam o jakichś szczególikach takich jak np. guziki (Bernarda) czy srebrna bomboniera (?). Ale nic to! - nie zamierzam się tym przejmować; przecież bardzo lubię zaglądać do Jeżycjady! :)
O, ja chyba będę musiała zaglądać ;) Ciągle zapominam o jakichś szczególikach takich jak np. guziki (Bernarda) czy srebrna bomboniera (?). Ale nic to! - nie zamierzam się tym przejmować; przecież bardzo lubię zaglądać do Jeżycjady! :)
Bożena napisał/a 28 kwietnia 2021 o 19:48:
O, KokoszaNel, powinnam była się domyślić: tłuczenie mięsa, oczywiście :) Męska sprawa!
O, KokoszaNel, powinnam była się domyślić: tłuczenie mięsa, oczywiście :) Męska sprawa!
Bożena napisał/a 28 kwietnia 2021 o 19:47:
Rzeczywiście, na książkę "W labiryntach Jeżycjady" jeszcze trochę poczekamy. Mówię sobie jak Mama Isi: "Trudno, świetnie". Anno Cecylio, podejrzewam, że znajdzie się tutaj sporo osób, które rozwiążą wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady. Choć starałam się, żeby nie było za łatwo :).
Rzeczywiście, na książkę "W labiryntach Jeżycjady" jeszcze trochę poczekamy. Mówię sobie jak Mama Isi: "Trudno, świetnie". Anno Cecylio, podejrzewam, że znajdzie się tutaj sporo osób, które rozwiążą wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady. Choć starałam się, żeby nie było za łatwo :).
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 28 kwietnia 2021 o 18:39:
Szkoda, że przełożyli premierę "W labiryntach jeżycjady" ale gdy nareszcie się pojawi ja na pewno ją kupie. Chciałam też powiedzieć, że mam nową ulubioną bohaterkę jeżycjady: Łucję Pałys myślę, że to ona jest do mnie najbardziej podobna. I mam pytanie czy to ona jest na okładce "Sprężyny" ?
Szkoda, że przełożyli premierę "W labiryntach jeżycjady" ale gdy nareszcie się pojawi ja na pewno ją kupie. Chciałam też powiedzieć, że mam nową ulubioną bohaterkę jeżycjady: Łucję Pałys myślę, że to ona jest do mnie najbardziej podobna. I mam pytanie czy to ona jest na okładce "Sprężyny" ?
Anna Cecylia napisał/a 28 kwietnia 2021 o 12:11:
Dziękuję za odpowiedź. Już nie mogę się doczekać. Ciekawe czy komuś się uda rozwiązać wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady.
Dziękuję za odpowiedź. Już nie mogę się doczekać. Ciekawe czy komuś się uda rozwiązać wszystkie zagadki bez zaglądania do Jeżycjady.
Weronika napisał/a 28 kwietnia 2021 o 08:46:
Anno Cecylio, premiera została przełożona na 14.05 (w każdym razie tak pisze na stronie empik.com). Pozdrowienia z Radomia Weronika
Anno Cecylio, premiera została przełożona na 14.05 (w każdym razie tak pisze na stronie empik.com). Pozdrowienia z Radomia Weronika
mama Isi napisał/a 28 kwietnia 2021 o 06:55:
Dostałam wiadomość z aukcji przedsprzedażowej, że "zapowiedź wydawcy jest opóźniona. Książka nie została jeszcze wydana i udostępniona przez wydawcę. Planowany nowy termin 14.05." Trudno, świetnie.
Dostałam wiadomość z aukcji przedsprzedażowej, że "zapowiedź wydawcy jest opóźniona. Książka nie została jeszcze wydana i udostępniona przez wydawcę. Planowany nowy termin 14.05." Trudno, świetnie.
Anna Cecylia z Toruń napisał/a 27 kwietnia 2021 o 12:33:
Drodzy Czytelnicy, czy ktoś z Was już nabył książkę "W labiryntach Jeżycjady"? Z tego co pamiętam to premiera miała być wczoraj. Jeśli tak to może mi ktoś podpowie w jakiej księgarni internetowej już ją można kupić?
Drodzy Czytelnicy, czy ktoś z Was już nabył książkę "W labiryntach Jeżycjady"? Z tego co pamiętam to premiera miała być wczoraj. Jeśli tak to może mi ktoś podpowie w jakiej księgarni internetowej już ją można kupić?
KokoszaNel napisał/a 26 kwietnia 2021 o 22:21:
Ooo widzę, że już odliczanie czas zacząć ;) Niezła gratka się szykuje, bardzo lubimy krzyżówki! I jeżycjadę oczywista. Bożenko na tłuczenie mięsa wykorzystałam pierwszy bon. :D
Ooo widzę, że już odliczanie czas zacząć ;) Niezła gratka się szykuje, bardzo lubimy krzyżówki! I jeżycjadę oczywista. Bożenko na tłuczenie mięsa wykorzystałam pierwszy bon. :D
Bożena napisał/a 26 kwietnia 2021 o 11:12:
Dzięki, mili Przyjaciele :)
Dzięki, mili Przyjaciele :)
Zuza napisał/a 26 kwietnia 2021 o 04:09:
O ja! Księga Gości jednak istnieje :o Byłam pewna, iż uległa anulowaniu w pewnym momencie kilka lat temu, a tu tętni życiem. Nawet pamiętam niektórych użytkowników sprzed dekady (cześć wszystkim!!! niesamowite że wciąż tu jesteście) ależ dużo wspomnień mi się obudziło z tym miejscem!
O ja! Księga Gości jednak istnieje :o Byłam pewna, iż uległa anulowaniu w pewnym momencie kilka lat temu, a tu tętni życiem. Nawet pamiętam niektórych użytkowników sprzed dekady (cześć wszystkim!!! niesamowite że wciąż tu jesteście) ależ dużo wspomnień mi się obudziło z tym miejscem!
atena napisał/a 26 kwietnia 2021 o 03:28:
Słówko, nie byłam jeszcze, ale może się wybiorę, kiedyś przyjdzie pora. Bożenko, przysporzy.
Słówko, nie byłam jeszcze, ale może się wybiorę, kiedyś przyjdzie pora. Bożenko, przysporzy.
Zgred napisał/a 25 kwietnia 2021 o 22:49:
Ja to wiem, że przysporzą.
Ja to wiem, że przysporzą.
Zgred napisał/a 25 kwietnia 2021 o 20:56:
Może tam inaczej wymawiają tę łacinę?
Może tam inaczej wymawiają tę łacinę?
Rozmaryn napisał/a 25 kwietnia 2021 o 20:23:
Sowo P., oj tak, ten sam etos. Te przemycane mimochodem mądrości (i u jednej, i u drugiej autorki - ale bardziej u Drugiej - Drogiej Ukochanej) coraz bardziej doceniam z wiekiem i staram się do nich stosować. Nigdy nie jest za późno na naprawę i naukę.
Sowo P., oj tak, ten sam etos. Te przemycane mimochodem mądrości (i u jednej, i u drugiej autorki - ale bardziej u Drugiej - Drogiej Ukochanej) coraz bardziej doceniam z wiekiem i staram się do nich stosować. Nigdy nie jest za późno na naprawę i naukę.
Bożena napisał/a 25 kwietnia 2021 o 19:37:
Bony na pomaganie w kuchni! Wyrazy uznania dla Kogucika. Ciekawe, na co został wykorzystany pierwszy bon :). Ateno, im bliżej premiery, tym bardziej się cieszę – i niepokoję :). Mam nadzieję, że „Labirynty” przysporzą Ludowi Księgi wielu chwil przyjemności.
Bony na pomaganie w kuchni! Wyrazy uznania dla Kogucika. Ciekawe, na co został wykorzystany pierwszy bon :). Ateno, im bliżej premiery, tym bardziej się cieszę – i niepokoję :). Mam nadzieję, że „Labirynty” przysporzą Ludowi Księgi wielu chwil przyjemności.
KrzysztO z Rumia napisał/a 25 kwietnia 2021 o 13:12:
Lithien, czy przypadkiem nie omsknęła Ci się dłoń na klawiaturze i tak naprawdę to jesteś Lúthien?
Lithien, czy przypadkiem nie omsknęła Ci się dłoń na klawiaturze i tak naprawdę to jesteś Lúthien?
Sowa P. napisał/a 25 kwietnia 2021 o 09:21:
Można jeszcze wołać "na Krzysztofa Kolumba". Ateno, czy byłaś (będziesz) kiedyś w Orchard House?
Można jeszcze wołać "na Krzysztofa Kolumba". Ateno, czy byłaś (będziesz) kiedyś w Orchard House?
Beata napisał/a 24 kwietnia 2021 o 18:50:
Doznałam olśnienia, czytając po raz dziesiąty "Kalamburkę". Mama Ignacego- Hanna Borejko ma taki sam sposób mówienia jak Ida! Czyli logorea genetyczna po kądzieli!
Doznałam olśnienia, czytając po raz dziesiąty "Kalamburkę". Mama Ignacego- Hanna Borejko ma taki sam sposób mówienia jak Ida! Czyli logorea genetyczna po kądzieli!
atena napisał/a 24 kwietnia 2021 o 17:29:
Miły widok, półki z książkami, przez pryzmat żółtych żonkili i niebieskiej kanapy( turkusowej :). Bożenko super wiadomość. Pędzę zamawiać. Będę używała zwrotu „By Jove”. Wyobrażam sobie te spojrzenia, pewnie będą podobne do tych, kiedy mówię „Et tu”. Juz się nie mogę doczekać (tych spojrzeń). Jestem jednak podła w głębi duszy. Ech żucie...
Miły widok, półki z książkami, przez pryzmat żółtych żonkili i niebieskiej kanapy( turkusowej :). Bożenko super wiadomość. Pędzę zamawiać. Będę używała zwrotu „By Jove”. Wyobrażam sobie te spojrzenia, pewnie będą podobne do tych, kiedy mówię „Et tu”. Juz się nie mogę doczekać (tych spojrzeń). Jestem jednak podła w głębi duszy. Ech żucie...
KokoszaNel napisał/a 24 kwietnia 2021 o 14:09:
I ja dziękuję Sowie :) chętnie przypomnę sobie małe kobietki. A propos gotowania pochwałę się synem. Otóż w ramach prezentu urorurodzinowego Kogucik wręczył mi siedem własnoręcznie wypisanych bonów na pomaganie w kuchni! Jeden wykorzystałam :) Serdeczności!
I ja dziękuję Sowie :) chętnie przypomnę sobie małe kobietki. A propos gotowania pochwałę się synem. Otóż w ramach prezentu urorurodzinowego Kogucik wręczył mi siedem własnoręcznie wypisanych bonów na pomaganie w kuchni! Jeden wykorzystałam :) Serdeczności!
Magda Z. napisał/a 24 kwietnia 2021 o 13:41:
O, i ja bardzo lubię Tomka i Elkę! To jest niestety ta para, która nie załapała się na znaczącą kontynuację swoich losów w Jeżycjadzie. Wiadomo, że wyjechali kiedyś do Japonii i mają samych synów. ;) (Mała Nora to pierwsza wnuczka Grzegorza Stryby). Pozdrawiam, Polu! :)
O, i ja bardzo lubię Tomka i Elkę! To jest niestety ta para, która nie załapała się na znaczącą kontynuację swoich losów w Jeżycjadzie. Wiadomo, że wyjechali kiedyś do Japonii i mają samych synów. ;) (Mała Nora to pierwsza wnuczka Grzegorza Stryby). Pozdrawiam, Polu! :)
Tosieńka napisał/a 24 kwietnia 2021 o 12:35:
Sowo P. Dziękuję za informację o nowej książce! Skoro wczoraj obchodziliśmy dzień książki, to wybrałam się do księgarni i wypatrzyłam jedyny egzemplarz. Naprawdę piękne wydanie. Żadnego przepisu jeszcze nie zdążyłam wypróbować, ale coś czuję że będzie pysznie :)
Sowo P. Dziękuję za informację o nowej książce! Skoro wczoraj obchodziliśmy dzień książki, to wybrałam się do księgarni i wypatrzyłam jedyny egzemplarz. Naprawdę piękne wydanie. Żadnego przepisu jeszcze nie zdążyłam wypróbować, ale coś czuję że będzie pysznie :)
Pola napisał/a 24 kwietnia 2021 o 11:40:
Karinko, życzę powodzenia na maturze! Również pozdrawiam Ciebie i wszystkich czytelników. A zmieniając temat, ostatnio zastanawiam się jak potoczyły się losy Tomasza Kowalika i Elki, czyli jednej z moich ulubionych par. Nie jestem pewna czy nieuważnie czytałam, czy po prostu nie było o nich nic wspomniane w kolejnych częściach. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Życzę wszystkim miłego dnia!
Karinko, życzę powodzenia na maturze! Również pozdrawiam Ciebie i wszystkich czytelników. A zmieniając temat, ostatnio zastanawiam się jak potoczyły się losy Tomasza Kowalika i Elki, czyli jednej z moich ulubionych par. Nie jestem pewna czy nieuważnie czytałam, czy po prostu nie było o nich nic wspomniane w kolejnych częściach. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Życzę wszystkim miłego dnia!
Sowa P. napisał/a 24 kwietnia 2021 o 10:18:
Marynowane limonki są bezglutenowe. To i owo można też dostosować.
Marynowane limonki są bezglutenowe. To i owo można też dostosować.
Zgred napisał/a 23 kwietnia 2021 o 18:56:
A czy te kobietki gotują dla osób z celiakią? Czyli ściśle bezglutenowo?
A czy te kobietki gotują dla osób z celiakią? Czyli ściśle bezglutenowo?
Karinka napisał/a 23 kwietnia 2021 o 14:44:
Dzień dobry, pozdrawiam z całego serca kochaną MM i wszystkich czytelników "Jeżycjady", która w gorącym okresie tuż przed maturą wspiera mnie nieustannie swoją życzliwą mądrością (chociaż przyznać trzeba, że unikam ostatnio tomu poświęconego Pulpecji, nie chcąc iść w jej ślady). Pięknego wiosennego dnia dla wszystkich!
Dzień dobry, pozdrawiam z całego serca kochaną MM i wszystkich czytelników "Jeżycjady", która w gorącym okresie tuż przed maturą wspiera mnie nieustannie swoją życzliwą mądrością (chociaż przyznać trzeba, że unikam ostatnio tomu poświęconego Pulpecji, nie chcąc iść w jej ślady). Pięknego wiosennego dnia dla wszystkich!
Jane napisał/a 23 kwietnia 2021 o 13:48:
Niektóre nie zorientowały się wcale. Sowo, dzięki :)
Niektóre nie zorientowały się wcale. Sowo, dzięki :)
Sowa P. napisał/a 23 kwietnia 2021 o 12:38:
Nie wiem, czy wszystkie łasuchy literackie już się zorientowały, że ostatnio ukazała się książka "Małe kobietki gotują"?
Nie wiem, czy wszystkie łasuchy literackie już się zorientowały, że ostatnio ukazała się książka "Małe kobietki gotują"?
Sowa P. napisał/a 23 kwietnia 2021 o 12:31:
W tłumaczeniu, które posiadam Laurie woła "na Jupitera!" - po rzymsku. Rozmarynie: "Biedna Hanna pierwsza się otrząsnęła i z nieświadomą mądrością dała przykład pozostałym, gdyż dla niej praca była lekarstwem na wszelkie nieszczęścia". "Kiedy [pani March] uniosła zasłonę u okna, by wyjrzeć w posępną noc, spoza chmur ukazał się nagle księżyc i zaświecił na nią niczym życzliwa, jasna twarz, która zdawała się szeptać wśród ciszy: 'Pociesz się, dobra duszo! Tam za chmurami zawsze jest światło'". To jest po prostu ten sam etos.
W tłumaczeniu, które posiadam Laurie woła "na Jupitera!" - po rzymsku. Rozmarynie: "Biedna Hanna pierwsza się otrząsnęła i z nieświadomą mądrością dała przykład pozostałym, gdyż dla niej praca była lekarstwem na wszelkie nieszczęścia". "Kiedy [pani March] uniosła zasłonę u okna, by wyjrzeć w posępną noc, spoza chmur ukazał się nagle księżyc i zaświecił na nią niczym życzliwa, jasna twarz, która zdawała się szeptać wśród ciszy: 'Pociesz się, dobra duszo! Tam za chmurami zawsze jest światło'". To jest po prostu ten sam etos.
Justyna z Brodnica napisał/a 23 kwietnia 2021 o 12:22:
Dzień dobry, dziś dzień, który wyjątkowo lubię: Międzynarodowy Dzień Książki. To fakt, że moją przyjaźń z książkami staram się celebrować każdego dnia, ale te wyjątkowe dni są niezwykle przyjemne.
Dzień dobry, dziś dzień, który wyjątkowo lubię: Międzynarodowy Dzień Książki. To fakt, że moją przyjaźń z książkami staram się celebrować każdego dnia, ale te wyjątkowe dni są niezwykle przyjemne.
Weronika napisał/a 23 kwietnia 2021 o 09:46:
Niebieska Żabko, tak jak pisałam to raczej nie będzie Krzysio z Idy Sierpniowej, ponieważ pisze, że o. Krzysztof chodził z Idą do przedszkola muzycznego, a Krzysia Frączaka poznała właśnie w ww. części. Pozdrawiam Weronika
Niebieska Żabko, tak jak pisałam to raczej nie będzie Krzysio z Idy Sierpniowej, ponieważ pisze, że o. Krzysztof chodził z Idą do przedszkola muzycznego, a Krzysia Frączaka poznała właśnie w ww. części. Pozdrawiam Weronika
Zgred napisał/a 22 kwietnia 2021 o 19:52:
Dzięki Magdo, faktycznie mi się zlały w jedno. Ale o imieniu pamiętałem.
Dzięki Magdo, faktycznie mi się zlały w jedno. Ale o imieniu pamiętałem.
Megi z z Kosmosu, ale tego w Polsce! napisał/a 22 kwietnia 2021 o 19:26:
Czy obrazek z 14 kwietnia to syn Laury i Adama? :) wzrok wygląda na Laurowy,ale czy to już ten wiek?:) Pozdrawiam wszystkie czytelniczkii i czytelników oraz Panią Małgorzatę M.!!!!
Czy obrazek z 14 kwietnia to syn Laury i Adama? :) wzrok wygląda na Laurowy,ale czy to już ten wiek?:) Pozdrawiam wszystkie czytelniczkii i czytelników oraz Panią Małgorzatę M.!!!!
Zosia z Warszawa napisał/a 22 kwietnia 2021 o 11:44:
Kochana MM! Dziękuję że odpisałaś na moje pytanie 😄 Jak widzę, "Na Jowisza 2" wyjdzie już niebawem, więc muszę w końcu kupić "Na Jowisza 1" 😉 Pozdrawiam, Zosia
Kochana MM! Dziękuję że odpisałaś na moje pytanie 😄 Jak widzę, "Na Jowisza 2" wyjdzie już niebawem, więc muszę w końcu kupić "Na Jowisza 1" 😉 Pozdrawiam, Zosia
Niebieska Żabka napisał/a 22 kwietnia 2021 o 09:57:
Cóż błotniaki w bambolandii były. Coś pamiętam. też oczywiście nazwa ptasia. A co do tego księdza, ja bym chyba obstawiała na tego do którego Ida w młodości zaprowadziła do lekarza. Tylko nie pamiętam jak miał na nazwisko. Jest to możliwe. Mógł nie mieć powołania do małżeństwa z którąkolwiek kobietą, a, że jak większość bohaterów był chrześcijaninem (i dobrze) więc został księdzem.
Cóż błotniaki w bambolandii były. Coś pamiętam. też oczywiście nazwa ptasia. A co do tego księdza, ja bym chyba obstawiała na tego do którego Ida w młodości zaprowadziła do lekarza. Tylko nie pamiętam jak miał na nazwisko. Jest to możliwe. Mógł nie mieć powołania do małżeństwa z którąkolwiek kobietą, a, że jak większość bohaterów był chrześcijaninem (i dobrze) więc został księdzem.
Weronika napisał/a 22 kwietnia 2021 o 09:25:
Lithein, tam pisze, że brat Krzysztof był przyjacielem Idusi z przedszkola muzycznego jeśli dobrze pamiętam. Więc to nie był ten Krzysio z Idy Sierpniowej. A co do tego, że to nie Jurek no to fakt. Pewnie by go pamiętała, szczególnie, że był on wujkiem Ulki Kołodziejanki, z którą Laura była w klasie.
Lithein, tam pisze, że brat Krzysztof był przyjacielem Idusi z przedszkola muzycznego jeśli dobrze pamiętam. Więc to nie był ten Krzysio z Idy Sierpniowej. A co do tego, że to nie Jurek no to fakt. Pewnie by go pamiętała, szczególnie, że był on wujkiem Ulki Kołodziejanki, z którą Laura była w klasie.
Magda Z. napisał/a 21 kwietnia 2021 o 22:11:
Jeśli Noelka, to chyba mylisz, Zgredziku. Mila i Monika Pałys (z domu Kałużna). I to spotkanie po latach. Lonia i Mila zaprzyjaźniły się na studiach. Dzięki Loni Gabrysia nie została Wergilią (Kalamburka)
Jeśli Noelka, to chyba mylisz, Zgredziku. Mila i Monika Pałys (z domu Kałużna). I to spotkanie po latach. Lonia i Mila zaprzyjaźniły się na studiach. Dzięki Loni Gabrysia nie została Wergilią (Kalamburka)
Zgred napisał/a 21 kwietnia 2021 o 21:53:
Pięknie pachną te kwiaty mirabelek.
Pięknie pachną te kwiaty mirabelek.
Zgred napisał/a 21 kwietnia 2021 o 21:52:
Lithien, brat Krzysztof może być postacią ze świata rzeczywistego. Ale niezależnie od tego, czy tak jest, czy nie, moim zdaniem Ida mogła raczej zaprzyjaźnić się z nim, kiedy już był księdzem, np. w duszpasterstwie akademickim. To zupełnie normalne. Bardzo ważna jest też przyjaźń Mili i Loni (o ile nie mylę imion). Patrz: Kalamburka i Noelka.
Lithien, brat Krzysztof może być postacią ze świata rzeczywistego. Ale niezależnie od tego, czy tak jest, czy nie, moim zdaniem Ida mogła raczej zaprzyjaźnić się z nim, kiedy już był księdzem, np. w duszpasterstwie akademickim. To zupełnie normalne. Bardzo ważna jest też przyjaźń Mili i Loni (o ile nie mylę imion). Patrz: Kalamburka i Noelka.
Magda Z. napisał/a 21 kwietnia 2021 o 21:35:
Nie za bardzo pamiętam Błotniaki. A może by tak odświeżyć jeszcze Bambolandię, idąc za ciosem?
Nie za bardzo pamiętam Błotniaki. A może by tak odświeżyć jeszcze Bambolandię, idąc za ciosem?
Hania napisał/a 21 kwietnia 2021 o 17:45:
Kapuśniaczki z Łasucha Literackiego są bardzo dobre. Moja Mama modyfikuje ten przepis i mieliśmy już mięśniaczki i dżemiaczki!
Kapuśniaczki z Łasucha Literackiego są bardzo dobre. Moja Mama modyfikuje ten przepis i mieliśmy już mięśniaczki i dżemiaczki!
Lithien napisał/a 21 kwietnia 2021 o 17:03:
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Pulpecji" ślubu Idzie i Markowi udziela brat/ksiądz Krzysztof, który ma być Idusi starym przyjacielem. I cóż to za przyjaciel? Nurtuje mnie to od lat i zaczęło znowu, kiedy ponownie usiadłam do Pulpecjowych wypadków. Nie mogę się domyślić. Jedynie Krzysiu Frączak przychodzi mi do głowy, ale czy on by to był?
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Pulpecji" ślubu Idzie i Markowi udziela brat/ksiądz Krzysztof, który ma być Idusi starym przyjacielem. I cóż to za przyjaciel? Nurtuje mnie to od lat i zaczęło znowu, kiedy ponownie usiadłam do Pulpecjowych wypadków. Nie mogę się domyślić. Jedynie Krzysiu Frączak przychodzi mi do głowy, ale czy on by to był?
Zgred napisał/a 21 kwietnia 2021 o 16:54:
W Bambolandii były jeszcze Błotniaki.
W Bambolandii były jeszcze Błotniaki.
Małgorzata - babcia Siunia z GDAŃSK napisał/a 21 kwietnia 2021 o 16:47:
Tatiano, "robaczywa" Paulinka ma piękny portret: "Ida sierpniowa" str.77 (w nowszych wydaniach). Ilustracja rozpoczyna rozdział "ŚRODA, 8 SIERPNIA" Na niej, obok Paulinki ~ spanikowana Ida, która otwiera drzwi myśląc, że to ciotka Felicja "wreszcie dopadła ją w domu" :-)
Tatiano, "robaczywa" Paulinka ma piękny portret: "Ida sierpniowa" str.77 (w nowszych wydaniach). Ilustracja rozpoczyna rozdział "ŚRODA, 8 SIERPNIA" Na niej, obok Paulinki ~ spanikowana Ida, która otwiera drzwi myśląc, że to ciotka Felicja "wreszcie dopadła ją w domu" :-)
Obywatelka Warszawy (Marysia) napisał/a 21 kwietnia 2021 o 16:45:
Dzień Dobry, Mnie chłopczyk się od razu wydał podobny do Doroty Rumianek, ale niestety wiek by się nie zgadzał, więc chyba również obstawiam na Julka Fidelisa. Miłego popołudnia Ps. Zakwitła mi za oknem mirabelka. Bajeczne.
Dzień Dobry, Mnie chłopczyk się od razu wydał podobny do Doroty Rumianek, ale niestety wiek by się nie zgadzał, więc chyba również obstawiam na Julka Fidelisa. Miłego popołudnia Ps. Zakwitła mi za oknem mirabelka. Bajeczne.
Magda Z napisał/a 21 kwietnia 2021 o 15:24:
Weroniko, z tego co pamiętam, to Zgred ma rację. Sama napisałaś: "Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny". Uczeń Gabrysi (może student, może licealista). Przygodny znajomy, postać epizodyczna! - pojawia się na kartach Jeżycjady w tej jednej scenie, ani wcześniej, ani później. Nie musi być znany z imienia i nazwiska. Dla Laury to wręcz nieznajomy - jako małe dziecko nie mogła go zapamiętać z czasów, gdy jej mama udzielała mu lekcji. Jasno to wynika z treści; Filifionka ma rację: nie Jerzy Hajduk. Oczywiście postacie epizodyczne też są ciekawe i czasem chciałoby się o nich wiedzieć więcej. Ale tu rację ma Ulubiona Autorka - bohaterów jest wielu (nawet tych pierwszo- i drugoplanowych) - nie sposób napisać o wszystkich. Serdeczności
Weroniko, z tego co pamiętam, to Zgred ma rację. Sama napisałaś: "Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny". Uczeń Gabrysi (może student, może licealista). Przygodny znajomy, postać epizodyczna! - pojawia się na kartach Jeżycjady w tej jednej scenie, ani wcześniej, ani później. Nie musi być znany z imienia i nazwiska. Dla Laury to wręcz nieznajomy - jako małe dziecko nie mogła go zapamiętać z czasów, gdy jej mama udzielała mu lekcji. Jasno to wynika z treści; Filifionka ma rację: nie Jerzy Hajduk. Oczywiście postacie epizodyczne też są ciekawe i czasem chciałoby się o nich wiedzieć więcej. Ale tu rację ma Ulubiona Autorka - bohaterów jest wielu (nawet tych pierwszo- i drugoplanowych) - nie sposób napisać o wszystkich. Serdeczności
Filifionka z Gdzieś w Polsce napisał/a 21 kwietnia 2021 o 13:47:
To na pewno nie Hajduk, Weroniko Rzecz niemożliwa. Primo, że Hajduka Laura znała. Był wszak wychowawcą Róży! Przychodził do nich zapewne sam i z Cesią Wielokrotnie. Zresztą to wynika z tegoż trzynastego Tomu. Zaś czarnowłosego brodacza z gazetą w ogóle nie nie kojarzyła! On natomiast mówił; Były tam dwie dziewczynki trzyletnia i niemowlak. Dalej, kiedy się już dowiedział: Często brałaś udział w lekcji. Płakałaś i twoja mama nie mogła cię zostawić. Coś w ten deseń\
To na pewno nie Hajduk, Weroniko Rzecz niemożliwa. Primo, że Hajduka Laura znała. Był wszak wychowawcą Róży! Przychodził do nich zapewne sam i z Cesią Wielokrotnie. Zresztą to wynika z tegoż trzynastego Tomu. Zaś czarnowłosego brodacza z gazetą w ogóle nie nie kojarzyła! On natomiast mówił; Były tam dwie dziewczynki trzyletnia i niemowlak. Dalej, kiedy się już dowiedział: Często brałaś udział w lekcji. Płakałaś i twoja mama nie mogła cię zostawić. Coś w ten deseń\
Justyna z Brodnica napisał/a 21 kwietnia 2021 o 11:12:
Dzień dobry, też zawsze mnie intrygowało, kim jest ów tajemniczy mężczyzna. Miło, że nie jestem w tych poszukiwaniach sama.
Dzień dobry, też zawsze mnie intrygowało, kim jest ów tajemniczy mężczyzna. Miło, że nie jestem w tych poszukiwaniach sama.
Aka z Łódź napisał/a 21 kwietnia 2021 o 10:25:
Weroniko, brodacz z Tygrysa i Róży nie miał obrączki, dlatego wycofałam kandydaturę Jurka Hajduka :)
Weroniko, brodacz z Tygrysa i Róży nie miał obrączki, dlatego wycofałam kandydaturę Jurka Hajduka :)
Weronika napisał/a 21 kwietnia 2021 o 10:04:
Zgredzie, wg. mnie nie jest to student Gabrysi, ponieważ on przychodził na korepetycje, a jeśli dobrze pamiętam moi rodzice (nauczyciele) mówili, że nauczyciel nie może mieć korepetycji ze swoim uczniem z klasy, czyli prawdopodobnie to nie student. Natomiast Aka może mieć rację..... Jurek Hajduk? W końcu on tam mówi tak: "Znam twoją mamę-powiedział tymczasem brodacz, wkładając kurtkę.- A więc i ciebie. Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny." A na początku książki pisze coś takiego, że oboje brodaci (Grzegorz i Hajduk) więc coś w tym może być. Ale wiem kto wie kto to jest. Osobą która wie jest nasza DUA! Pozdrawiam Weronika.
Zgredzie, wg. mnie nie jest to student Gabrysi, ponieważ on przychodził na korepetycje, a jeśli dobrze pamiętam moi rodzice (nauczyciele) mówili, że nauczyciel nie może mieć korepetycji ze swoim uczniem z klasy, czyli prawdopodobnie to nie student. Natomiast Aka może mieć rację..... Jurek Hajduk? W końcu on tam mówi tak: "Znam twoją mamę-powiedział tymczasem brodacz, wkładając kurtkę.- A więc i ciebie. Przychodziłem kiedyś do was trzy razy w tygodniu na korepetycje z łaciny." A na początku książki pisze coś takiego, że oboje brodaci (Grzegorz i Hajduk) więc coś w tym może być. Ale wiem kto wie kto to jest. Osobą która wie jest nasza DUA! Pozdrawiam Weronika.
Hania Róża napisał/a 21 kwietnia 2021 o 09:38:
Dzień dobry, jeszcze raz chciałabym podziękować za pomoc: Dominiko, nie pomyślałam o tym w ten sposób, ale ciekawy pomysł. Mimi M. właśnie też przyszła mi do głowy Kreska i Aurelia, choć na początku o nich zapomniałam, więc dziękuję. Życzę wszystkim słonecznego dnia (u mnie w tym tygodniu piękna pogoda, mam nadzieję, że u was też)
Dzień dobry, jeszcze raz chciałabym podziękować za pomoc: Dominiko, nie pomyślałam o tym w ten sposób, ale ciekawy pomysł. Mimi M. właśnie też przyszła mi do głowy Kreska i Aurelia, choć na początku o nich zapomniałam, więc dziękuję. Życzę wszystkim słonecznego dnia (u mnie w tym tygodniu piękna pogoda, mam nadzieję, że u was też)
Aka z Łódź napisał/a 21 kwietnia 2021 o 09:06:
Zgred ma rację, to był student. Jurka Hajduka spotkali w pociągu Róża i Fryderyk w Imieninach. Słonecznego dnia wszystkim życzę. P.S. A Igor Bogatka dostał nazwisko od sikorki.
Zgred ma rację, to był student. Jurka Hajduka spotkali w pociągu Róża i Fryderyk w Imieninach. Słonecznego dnia wszystkim życzę. P.S. A Igor Bogatka dostał nazwisko od sikorki.
Niebieska Żabka napisał/a 21 kwietnia 2021 o 08:38:
Tak jest jeszcze Rudzik, właśnie rano weszłam sobie tutaj, żeby dopisać do listy :D Zastanawiałam się jak chciała bym mieć na nazwisko, gdybym musiała wybierać jakiegoś ptaka. Może Trznadel? Podpisywała bym się M. Trznadel. Albo M. Wąsatka, ale moje własne nazwisko bardzo lubię i jest całkiem ciekawe, więc nie zmieniła bym nawet na Trznadla :)
Tak jest jeszcze Rudzik, właśnie rano weszłam sobie tutaj, żeby dopisać do listy :D Zastanawiałam się jak chciała bym mieć na nazwisko, gdybym musiała wybierać jakiegoś ptaka. Może Trznadel? Podpisywała bym się M. Trznadel. Albo M. Wąsatka, ale moje własne nazwisko bardzo lubię i jest całkiem ciekawe, więc nie zmieniła bym nawet na Trznadla :)
Basia z Warszawa napisał/a 21 kwietnia 2021 o 01:35:
Od razu widać że synek Laury i Adama❤️
Od razu widać że synek Laury i Adama❤️
Mimi M napisał/a 20 kwietnia 2021 o 22:42:
Haniu Różo, widzę, że jestem spóźniona, ale podrzucę Ci też do refleksji przyjaźń Geniusi-Aurelii z Kreską. Może to TEJ rozprawki Ci się już nie przyda, ale gdzieś w przyszłości, kto wie...?
Haniu Różo, widzę, że jestem spóźniona, ale podrzucę Ci też do refleksji przyjaźń Geniusi-Aurelii z Kreską. Może to TEJ rozprawki Ci się już nie przyda, ale gdzieś w przyszłości, kto wie...?
Aka z Łódź napisał/a 20 kwietnia 2021 o 21:54:
Tatiano, a czy to nie Jurek Hajduk?
Tatiano, a czy to nie Jurek Hajduk?
Zgred napisał/a 20 kwietnia 2021 o 21:26:
Tatiano, on był chyba po prostu jej studentem. Z ptaków jest jeszcze Rudzik. Magdo ;-) Babi wyszła na spacer z Pyzą, żeby nie zwariować.
Tatiano, on był chyba po prostu jej studentem. Z ptaków jest jeszcze Rudzik. Magdo ;-) Babi wyszła na spacer z Pyzą, żeby nie zwariować.
Tatiana napisał/a 20 kwietnia 2021 o 19:07:
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Tygrysie i Róży", kiedy Laura jedzie pociągiem, spotyka człowieka, który mówi, że zna Gabrysię Borejko. Kim on jest? Klaudiusz? Ktoś z ESD? Nie mogę się domyślić.
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Tygrysie i Róży", kiedy Laura jedzie pociągiem, spotyka człowieka, który mówi, że zna Gabrysię Borejko. Kim on jest? Klaudiusz? Ktoś z ESD? Nie mogę się domyślić.
Magda Z. napisał/a 20 kwietnia 2021 o 18:50:
Bardzo ładne jest to pytanie Weronki. Myślę, że gdyby napisać coś więcej, to może udałoby się zarysować ciekawe tło historyczne początku lat 90-tych? Tak mi po prostu przyszło do głowy. // Czytam "Opium..." ku uspokojeniu skołatanych nerwów :)
Bardzo ładne jest to pytanie Weronki. Myślę, że gdyby napisać coś więcej, to może udałoby się zarysować ciekawe tło historyczne początku lat 90-tych? Tak mi po prostu przyszło do głowy. // Czytam "Opium..." ku uspokojeniu skołatanych nerwów :)
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 20 kwietnia 2021 o 17:39:
Miła Haniu Różo a ja tylko dodam podpowiedzi mojego męża - uważam, że ciekawe :-) Zapytany odparł bez chwili namysłu - przyjaźń wszystkich sióstr Borejko oraz przyjaźń Mamy i Taty Borejko - wszak oprócz miłości łączyła ich też przyjaźń :-) Uściski dla UA oraz Księgowych!
Miła Haniu Różo a ja tylko dodam podpowiedzi mojego męża - uważam, że ciekawe :-) Zapytany odparł bez chwili namysłu - przyjaźń wszystkich sióstr Borejko oraz przyjaźń Mamy i Taty Borejko - wszak oprócz miłości łączyła ich też przyjaźń :-) Uściski dla UA oraz Księgowych!
Kotlik87 z Szczecin napisał/a 20 kwietnia 2021 o 17:12:
Ale jestem ciekawa jaką mamą jest Laura. Mam nadzieję, że Juleczek będzie miał tzw. charakterek ;)
Ale jestem ciekawa jaką mamą jest Laura. Mam nadzieję, że Juleczek będzie miał tzw. charakterek ;)
Weronika napisał/a 20 kwietnia 2021 o 10:56:
Dzień dobry! Ja dziś tak szybko: DUA kim jest młody Amerykanin i młoda Rosjanka w "Noelce" u Żaków? Długo się zastanawiam. Mam nadzieję, że mi Pani odpowie. Pozdrawiam cieplutko, Weronika.
Dzień dobry! Ja dziś tak szybko: DUA kim jest młody Amerykanin i młoda Rosjanka w "Noelce" u Żaków? Długo się zastanawiam. Mam nadzieję, że mi Pani odpowie. Pozdrawiam cieplutko, Weronika.
Niebieska Żabka napisał/a 20 kwietnia 2021 o 10:36:
Czyli jednak nazwisko "Ogorzałka" pochodzi od kaczki! Oczywiście nie można nie zauważyć, że jest jeszcze Kowalik, jeden z moich ulubionych ptaków. Miałam szczęście widzieć go aż dwa razy, ale tylko rano do godziny 11.00 w Dolinie Samborowo.
Czyli jednak nazwisko "Ogorzałka" pochodzi od kaczki! Oczywiście nie można nie zauważyć, że jest jeszcze Kowalik, jeden z moich ulubionych ptaków. Miałam szczęście widzieć go aż dwa razy, ale tylko rano do godziny 11.00 w Dolinie Samborowo.
Hania Róża napisał/a 20 kwietnia 2021 o 08:58:
Dzień dobry, chciałam tylko podziękować Magdzie Z. K8 i Dominice za pomoc i życzyć wszystkim miłego dnia :D
Dzień dobry, chciałam tylko podziękować Magdzie Z. K8 i Dominice za pomoc i życzyć wszystkim miłego dnia :D
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 19 kwietnia 2021 o 20:55:
Haniu Różo - przyjaźń Gabrieli z profesorem Dmuchawcem! Gabrysi z Robrojkiem :-) Geniusi z Kreską ❤️ to może nie takie przyjaźnie jak Diany i Ani, nie tak oczywiste, ale równie prawdziwe!
Haniu Różo - przyjaźń Gabrieli z profesorem Dmuchawcem! Gabrysi z Robrojkiem :-) Geniusi z Kreską ❤️ to może nie takie przyjaźnie jak Diany i Ani, nie tak oczywiste, ale równie prawdziwe!
Tatiana napisał/a 19 kwietnia 2021 o 20:30:
Dobry wieczór! Właśnie od nowa czytam "Jeżycjadę". Zaczęłam od " Kwiatu Kalafiora", i już jestem przy "Idzie sierpniowej". Szkoda, że w następnych częściach już nic nie ma o ESD. Próbuję zgadnąć czyje opisy i portrety będą w "Na Jowisza 2". Stwierdziłam, że portretu nie mają ani "robaczywa" Paulinka, dziewczyna Krzysia, (o której potem historia milczy) ani Walduś, pierwszy ukochany Idy. Coś mi się zdaje, że ani ona, ani on na to nie zasługują. Ale np. Sławek Lewandowski czy Kreska to co innego. Co do tajemniczego chłopczyka z obrazka: pierwsze skojarzenie - Mc Dusia. Myślałam na początku, że to ktoś z Ogorzałków. Potem przeczytałam wpisy Księgowych. I znowu się zastanawiałam. Teraz, rzeczywiście - oczy i brwi Laury!!! Tylko zawsze myślałam, że jest rudzielcem. Wiosna w pełni, kwitną hiacynty, forsycja, puszkinie, pąki puszczają narcyzy i tulipany. Kwiatom nie przeszkadza ani deszcz, ani śnieg. Bardzo bym chciała następne przecieki, bo już nie mogę doczekać się "Na Jowisza 2"! Rzeczywiście, o rodzinie Kopców było sporo wzmianek, a przecież Laura chodziła z Esmeraldą do klasy! Pozdrawiam wiosennie Tatiana
Dobry wieczór! Właśnie od nowa czytam "Jeżycjadę". Zaczęłam od " Kwiatu Kalafiora", i już jestem przy "Idzie sierpniowej". Szkoda, że w następnych częściach już nic nie ma o ESD. Próbuję zgadnąć czyje opisy i portrety będą w "Na Jowisza 2". Stwierdziłam, że portretu nie mają ani "robaczywa" Paulinka, dziewczyna Krzysia, (o której potem historia milczy) ani Walduś, pierwszy ukochany Idy. Coś mi się zdaje, że ani ona, ani on na to nie zasługują. Ale np. Sławek Lewandowski czy Kreska to co innego. Co do tajemniczego chłopczyka z obrazka: pierwsze skojarzenie - Mc Dusia. Myślałam na początku, że to ktoś z Ogorzałków. Potem przeczytałam wpisy Księgowych. I znowu się zastanawiałam. Teraz, rzeczywiście - oczy i brwi Laury!!! Tylko zawsze myślałam, że jest rudzielcem. Wiosna w pełni, kwitną hiacynty, forsycja, puszkinie, pąki puszczają narcyzy i tulipany. Kwiatom nie przeszkadza ani deszcz, ani śnieg. Bardzo bym chciała następne przecieki, bo już nie mogę doczekać się "Na Jowisza 2"! Rzeczywiście, o rodzinie Kopców było sporo wzmianek, a przecież Laura chodziła z Esmeraldą do klasy! Pozdrawiam wiosennie Tatiana
K8 napisał/a 19 kwietnia 2021 o 19:29:
Dzień dobry! Haniu Różo podrzucam przyjacielski trop: Robrojek- Gabrysia, Kwiat kalafiora lub Córka Robrojka. A propos udanego rysunku chłopięcego również obstawiam Juleczka Fidelisa
Dzień dobry! Haniu Różo podrzucam przyjacielski trop: Robrojek- Gabrysia, Kwiat kalafiora lub Córka Robrojka. A propos udanego rysunku chłopięcego również obstawiam Juleczka Fidelisa
Magda Z. napisał/a 19 kwietnia 2021 o 18:10:
Haniu Różo, a "Kwiat kalafiora" i "Ida sierpniowa"? I przyjaźń w grupie ESD? I spotkanie przyjaciół po latach w "Córce Robrojka"? Bardzo dużo jest o przyjaźni w Jeżycjadzie; ale nie mogę napisać za wiele - przecież nie chciałabym odrabiać za Ciebie zadania domowego:) Pomyśl sama. Temat bardzo mi się podoba :)
Haniu Różo, a "Kwiat kalafiora" i "Ida sierpniowa"? I przyjaźń w grupie ESD? I spotkanie przyjaciół po latach w "Córce Robrojka"? Bardzo dużo jest o przyjaźni w Jeżycjadzie; ale nie mogę napisać za wiele - przecież nie chciałabym odrabiać za Ciebie zadania domowego:) Pomyśl sama. Temat bardzo mi się podoba :)
Magda Z. napisał/a 19 kwietnia 2021 o 18:07:
Wygląda na to, że tylko ja jestem taka niedomyślna i nie skojarzyłam portretu z postacią!
Wygląda na to, że tylko ja jestem taka niedomyślna i nie skojarzyłam portretu z postacią!
kris napisał/a 19 kwietnia 2021 o 12:09:
Co do portretu chlopczyka, tez pomyslalam o Juleczku Laury! (Jesli jest podobny do taty... Wczesniej go sobie wyobrazalam jako bruneta, po mamie).
Co do portretu chlopczyka, tez pomyslalam o Juleczku Laury! (Jesli jest podobny do taty... Wczesniej go sobie wyobrazalam jako bruneta, po mamie).
kris napisał/a 19 kwietnia 2021 o 12:01:
O, juz sie nie moge doczekac "Na Jowisza 2", jakie mile przecieki! Ciekawa jestem m. in. portretu rodziny Kopcow :) Dobrze, ze juz ustalono, gdzie pojawila sie Kristal, pamietalam to imie, ale nie kojarzylam, w ktorej czesci byla mowa o tej siostrze Arlety. Widze, ze czeka nas sporo niespodzianek! Na Sardynii tez bardzo czekamy na wiosne, nie pamietam tak zimnego kwietnia... Za oknem w tej chwili szaro i deszczowo. Zycze zatem Wszystkim duzo slonca i cieplej, kolorowej wiosny!
O, juz sie nie moge doczekac "Na Jowisza 2", jakie mile przecieki! Ciekawa jestem m. in. portretu rodziny Kopcow :) Dobrze, ze juz ustalono, gdzie pojawila sie Kristal, pamietalam to imie, ale nie kojarzylam, w ktorej czesci byla mowa o tej siostrze Arlety. Widze, ze czeka nas sporo niespodzianek! Na Sardynii tez bardzo czekamy na wiosne, nie pamietam tak zimnego kwietnia... Za oknem w tej chwili szaro i deszczowo. Zycze zatem Wszystkim duzo slonca i cieplej, kolorowej wiosny!
Hania Róża napisał/a 19 kwietnia 2021 o 10:29:
Dzień dobry!! Dziękuję bardzo DUA, że mi Pani odpisała, z każdym dniem coraz bardziej chcę przeczytać Jowisza. Ja przybywam tu dziś z pytaniem do innych księgowych, czy kojarzycie może jakieś fragmenty o przyjaźni z jeżycjady? Mam do napisania rozprawkę o przyjaźni do szkoły i chciałabym poprzeć moje argumenty jakąś książką Pani Małgorzaty, ale zupełnie nie mam pomysłu jaką. A druga sprawa jest taka, że kilka dni temu skończyłam czytać Feblika, bardzo mi się podobała ta część, jest super!!!! Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :)
Dzień dobry!! Dziękuję bardzo DUA, że mi Pani odpisała, z każdym dniem coraz bardziej chcę przeczytać Jowisza. Ja przybywam tu dziś z pytaniem do innych księgowych, czy kojarzycie może jakieś fragmenty o przyjaźni z jeżycjady? Mam do napisania rozprawkę o przyjaźni do szkoły i chciałabym poprzeć moje argumenty jakąś książką Pani Małgorzaty, ale zupełnie nie mam pomysłu jaką. A druga sprawa jest taka, że kilka dni temu skończyłam czytać Feblika, bardzo mi się podobała ta część, jest super!!!! Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :)
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 18 kwietnia 2021 o 22:21:
Dobry wieczór! Pani Małgosiu muszę się z Panią podzielić moją radością - nabyłam w tym roku pierwsze moje „prawdziwe” róże, ze szkółki :-) Rosną już sobie - to Louise Odier 🙂 Na zawsze będzie to dla mnie Ukochana Roża Pani Małgorzaty 🌹 Jestem taka szczęśliwa, że mam je w końcu w ogródku! Czytam ponownie Kwiat kalafiora dumając nad przyjściem wiosny. Tak też sobie myślałam, że Pani zapewniłaby nas - owszem tak chłodno, ale przyroda w swoim czasie i tak się obudzi ku naszej radości! Tak jak w minionym roku nie mieliśmy się obawiać suszy! Chciałabym polecić Pani i Gościom powieść „Powrót do Nałęczowa”. Jest Pani zawsze ważna dla mnie i naszego Domu ❤️ Serdecznie pozdrawiam - oddana Czytelniczka Dominika 🙂
Dobry wieczór! Pani Małgosiu muszę się z Panią podzielić moją radością - nabyłam w tym roku pierwsze moje „prawdziwe” róże, ze szkółki :-) Rosną już sobie - to Louise Odier 🙂 Na zawsze będzie to dla mnie Ukochana Roża Pani Małgorzaty 🌹 Jestem taka szczęśliwa, że mam je w końcu w ogródku! Czytam ponownie Kwiat kalafiora dumając nad przyjściem wiosny. Tak też sobie myślałam, że Pani zapewniłaby nas - owszem tak chłodno, ale przyroda w swoim czasie i tak się obudzi ku naszej radości! Tak jak w minionym roku nie mieliśmy się obawiać suszy! Chciałabym polecić Pani i Gościom powieść „Powrót do Nałęczowa”. Jest Pani zawsze ważna dla mnie i naszego Domu ❤️ Serdecznie pozdrawiam - oddana Czytelniczka Dominika 🙂
Gabriela napisał/a 18 kwietnia 2021 o 22:15:
Dobry wieczór, zajrzałam i wpadłam... atmosfera Jeżycjady wciąga. Jestem wierną czytelniczką, mam całą serię, czytałam wielokrotnie, szczególnie w ciężkich chwilach. A zaczęłam przez przypadek, dawno temu z zawodowej konieczności(teraz jestem emerytowaną polonistką), kiedy w ciągu jednej nocy przeczytałam "Opium w rosole". Pozdrawiam wszystkich wielbicieli Borejków. Szkoda,że oni też się starzeją
Dobry wieczór, zajrzałam i wpadłam... atmosfera Jeżycjady wciąga. Jestem wierną czytelniczką, mam całą serię, czytałam wielokrotnie, szczególnie w ciężkich chwilach. A zaczęłam przez przypadek, dawno temu z zawodowej konieczności(teraz jestem emerytowaną polonistką), kiedy w ciągu jednej nocy przeczytałam "Opium w rosole". Pozdrawiam wszystkich wielbicieli Borejków. Szkoda,że oni też się starzeją
Zgred napisał/a 18 kwietnia 2021 o 19:18:
Dzięki Mamo Isi i Magdo! Będzie uczta.
Dzięki Mamo Isi i Magdo! Będzie uczta.
Magda Z. napisał/a 18 kwietnia 2021 o 18:16:
Wzmianka o państwu Jankowiakach była jeszcze w "Córce Robrojka". Była mowa, że Laura i Róża spędzają u nich wakacje. Potem już chyba faktycznie nie. Ho, ho, to by teraz musieli być wiekowi ludzie.
Wzmianka o państwu Jankowiakach była jeszcze w "Córce Robrojka". Była mowa, że Laura i Róża spędzają u nich wakacje. Potem już chyba faktycznie nie. Ho, ho, to by teraz musieli być wiekowi ludzie.
Mimi M napisał/a 18 kwietnia 2021 o 16:03:
Haniu, o ile mnie pamięć nie myli, w dalszych częściach Jezycjady nie było już wzmianek o państwu Jankowiakach, ale ponieważ są okazami zdrowia, mądrości i optymizmu życiowego (p. Jankowiak- odkąd poznał babcię Jedwabinska) zapewne żyją jeszcze i dobrze się mają:) przecież to nie kto inny, jak babcia Aurelii, w "Dziecku piątku" zapewniała wnuczkę, że ani myśli umierać, a raczej ma zamiar jeszcze zatańczyć na jej weselu i wnuki bawić 🙂
Haniu, o ile mnie pamięć nie myli, w dalszych częściach Jezycjady nie było już wzmianek o państwu Jankowiakach, ale ponieważ są okazami zdrowia, mądrości i optymizmu życiowego (p. Jankowiak- odkąd poznał babcię Jedwabinska) zapewne żyją jeszcze i dobrze się mają:) przecież to nie kto inny, jak babcia Aurelii, w "Dziecku piątku" zapewniała wnuczkę, że ani myśli umierać, a raczej ma zamiar jeszcze zatańczyć na jej weselu i wnuki bawić 🙂
Magda Z. napisał/a 18 kwietnia 2021 o 12:55:
Zgredzie, chyba już wszędzie można w przedsprzedaży:) Premiera już za parę dni, za dni parę.
Zgredzie, chyba już wszędzie można w przedsprzedaży:) Premiera już za parę dni, za dni parę.
mama Isi napisał/a 18 kwietnia 2021 o 12:33:
Na allegro, Zgredziku, z adnotacją "Dziękuje za zakup na aukcji przedsprzedażowej.Wysyłka zamowienia nastąpi po wydaniu książki."
Na allegro, Zgredziku, z adnotacją "Dziękuje za zakup na aukcji przedsprzedażowej.Wysyłka zamowienia nastąpi po wydaniu książki."
Hania napisał/a 18 kwietnia 2021 o 11:46:
Mam pytanie do DUA i do kogoś, kto może coś na ten temat wyhaczył: Czy babcia Jedwabińska i pan Jankowiak jeszcze żyją?
Mam pytanie do DUA i do kogoś, kto może coś na ten temat wyhaczył: Czy babcia Jedwabińska i pan Jankowiak jeszcze żyją?
Grazyna z Kwidzyn napisał/a 18 kwietnia 2021 o 11:35:
Jestem zachwycona Jezycjada! Tym stwierdzeniem nie odkrywam Ameryki, ale naprawdę pochłonęła mnie Jezycjada. Mieszkam na Pomorzu, ale Poznań to moje ukochane miasto; tam studiowałam na UAM-ie, tam pracował mój stryj Paweł Wandtke (ur. 1009 r. )był inspektorem farmacji, a mieszkał w Puszczykowie. Tam mieszka moja kuzynka Krystyna (ciut starsza od Pani) i Jej dzieci, a ja od czasu do czasu jeżdżę do przyjaciół z młodości. Z nostalgia wspominam ulice i obiekty z Jezycjady, m.in. mój akademik z ul. Hanki Sawickiej (obecnie Niepodległości) i ze Zwierzynieckiej (Akumulatory), ulice Armii Czerwonej (obecnie sw. Marcin), stawek na Sołaczu i wiele innych. Jestem tylko ciut młodsza od Pani, a poleciła mi Pani książki właśnie ta wspomniana wyżej kuzynka. Jednego mi jednak zabrakło; gdy w czasie studiów człek uściubil troszkę kasy, to szło się na wspaniałe desery do Kotka przy ul. Armii Czerwonej; były wspaniałe! Czego mogę Pani życzyć? Tylko zdrowia, bo wenę twórcza ma Pani niesamowita, zatem życzę "zdrowotności" jak to Kargul i Pawlak mawiali. Ps. A teraz szukam w internecie Frywolitek do kupienia. Może się uda. Oby! Grazyna z Kwidzyna.
Jestem zachwycona Jezycjada! Tym stwierdzeniem nie odkrywam Ameryki, ale naprawdę pochłonęła mnie Jezycjada. Mieszkam na Pomorzu, ale Poznań to moje ukochane miasto; tam studiowałam na UAM-ie, tam pracował mój stryj Paweł Wandtke (ur. 1009 r. )był inspektorem farmacji, a mieszkał w Puszczykowie. Tam mieszka moja kuzynka Krystyna (ciut starsza od Pani) i Jej dzieci, a ja od czasu do czasu jeżdżę do przyjaciół z młodości. Z nostalgia wspominam ulice i obiekty z Jezycjady, m.in. mój akademik z ul. Hanki Sawickiej (obecnie Niepodległości) i ze Zwierzynieckiej (Akumulatory), ulice Armii Czerwonej (obecnie sw. Marcin), stawek na Sołaczu i wiele innych. Jestem tylko ciut młodsza od Pani, a poleciła mi Pani książki właśnie ta wspomniana wyżej kuzynka. Jednego mi jednak zabrakło; gdy w czasie studiów człek uściubil troszkę kasy, to szło się na wspaniałe desery do Kotka przy ul. Armii Czerwonej; były wspaniałe! Czego mogę Pani życzyć? Tylko zdrowia, bo wenę twórcza ma Pani niesamowita, zatem życzę "zdrowotności" jak to Kargul i Pawlak mawiali. Ps. A teraz szukam w internecie Frywolitek do kupienia. Może się uda. Oby! Grazyna z Kwidzyna.
Zgred napisał/a 18 kwietnia 2021 o 11:22:
Mamo Isi, ach gdzież to też nabyłaś? I czy już dostarczono? Jeśli tak, to polecę w dyrdy kurcgalopkiem zamawiać, jak tylko wrócę ze szczepienia.
Mamo Isi, ach gdzież to też nabyłaś? I czy już dostarczono? Jeśli tak, to polecę w dyrdy kurcgalopkiem zamawiać, jak tylko wrócę ze szczepienia.
mama Isi napisał/a 18 kwietnia 2021 o 07:07:
Właśnie nabyłam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY i już się cieszę! W dwóch egzemplarzach, żeby sobie nie wyrywać. Cieszę się też, że się odnalazła Kristał, bo to bardzo niepedagogicznie, jak nie wiadomo, gdzie się dzieci plączą i ile ich właściwie jest. Brakuje jeszcze tatusia i mamusi i nic o nich nie wiadomo poza tym, ze lubili piękne imiona. Ale już na jesieni zobaczymy, jak wyglądają! Próbuję sobie oczyma duszy ich wyobrazić, ale kiepsko mi idzie.
Właśnie nabyłam W LABIRYNTACH JEŻYCJADY i już się cieszę! W dwóch egzemplarzach, żeby sobie nie wyrywać. Cieszę się też, że się odnalazła Kristał, bo to bardzo niepedagogicznie, jak nie wiadomo, gdzie się dzieci plączą i ile ich właściwie jest. Brakuje jeszcze tatusia i mamusi i nic o nich nie wiadomo poza tym, ze lubili piękne imiona. Ale już na jesieni zobaczymy, jak wyglądają! Próbuję sobie oczyma duszy ich wyobrazić, ale kiepsko mi idzie.
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 18:57:
Nie ma to jak działanie zespołowe, Madziu :)
Nie ma to jak działanie zespołowe, Madziu :)
Magda Z. napisał/a 17 kwietnia 2021 o 15:29:
Bożenko, dziękuję! Tak mi ta Kristal nie dawała spokoju 😉 Czyli znamy już imiona sześciorga spośród rodzeństwa Kopiec. Ciekawe, jak nazywa się pozostała trójka? Już mi nic nie przychodzi do głowy, prócz tego, że Arleta była (chyba) koleżanką z przedszkola Genowefy B. :)
Bożenko, dziękuję! Tak mi ta Kristal nie dawała spokoju 😉 Czyli znamy już imiona sześciorga spośród rodzeństwa Kopiec. Ciekawe, jak nazywa się pozostała trójka? Już mi nic nie przychodzi do głowy, prócz tego, że Arleta była (chyba) koleżanką z przedszkola Genowefy B. :)
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 13:49:
Basiu z Fredrikstad, witaj! Tak, dobrze pamiętam, I miejsce w konkursie z „Feblika”, jedna z trzech błyskawicznych odpowiedzi już w dniu otwarcia konkursu, ta najszybsza :). Na podium osoby z Księgi Gości, wśród uczestników Księgowe i Księgowi, z wielu stron świata. Cieszyłam się z takiego odzewu. I zdobyłaś jeszcze II miejsce w „Zakładkach Ignacego Borejki”. Motywowałaś mnie do układania kolejnych konkursów i krzyżówek :). Ale w bibliotece bytomskiej już nie pracuję; odeszłam z powodów losowych, teraz pracuję zdalnie – i mogę więcej czasu przeznaczyć na Jeżycjadę :).
Basiu z Fredrikstad, witaj! Tak, dobrze pamiętam, I miejsce w konkursie z „Feblika”, jedna z trzech błyskawicznych odpowiedzi już w dniu otwarcia konkursu, ta najszybsza :). Na podium osoby z Księgi Gości, wśród uczestników Księgowe i Księgowi, z wielu stron świata. Cieszyłam się z takiego odzewu. I zdobyłaś jeszcze II miejsce w „Zakładkach Ignacego Borejki”. Motywowałaś mnie do układania kolejnych konkursów i krzyżówek :). Ale w bibliotece bytomskiej już nie pracuję; odeszłam z powodów losowych, teraz pracuję zdalnie – i mogę więcej czasu przeznaczyć na Jeżycjadę :).
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 13:47:
Isia miała rację: jest Kopiec Kristal. I Magda Z. miała rację: to koleżanka z klasy Staszki Trolli („Języka Trolli” rozdział I, część 3). Weroniko, „Labirynty” rzeczywiście powinny być w maju. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :).
Isia miała rację: jest Kopiec Kristal. I Magda Z. miała rację: to koleżanka z klasy Staszki Trolli („Języka Trolli” rozdział I, część 3). Weroniko, „Labirynty” rzeczywiście powinny być w maju. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :).
Bożena napisał/a 17 kwietnia 2021 o 13:45:
I ja głosuję za Juleczkiem. Te oczy! Pani Małgosiu, dziękuję za tak miłe słowa o „Labiryntach”. Taka Pani opinia to dla mnie najwyższa nagroda.
I ja głosuję za Juleczkiem. Te oczy! Pani Małgosiu, dziękuję za tak miłe słowa o „Labiryntach”. Taka Pani opinia to dla mnie najwyższa nagroda.
Hania napisał/a 17 kwietnia 2021 o 12:06:
Właśnie z przyjemnością uraczyłam się kanapką, która to miała w składzie pyszniutką Pastę Jajeczno-Musztardową Mamy (Babci) Borejko. Nie pierwszy raz ją przygotowałam (Moje oczy!! Wredna cebula...!). Wszystkim tu BARDZO polecam książkę Łasuch Literacki naszej DUA. Paluszki Aspazji najlepszym daniem!
Właśnie z przyjemnością uraczyłam się kanapką, która to miała w składzie pyszniutką Pastę Jajeczno-Musztardową Mamy (Babci) Borejko. Nie pierwszy raz ją przygotowałam (Moje oczy!! Wredna cebula...!). Wszystkim tu BARDZO polecam książkę Łasuch Literacki naszej DUA. Paluszki Aspazji najlepszym daniem!
Mimi M napisał/a 17 kwietnia 2021 o 10:54:
Rozmarynie, ja też późno sięgnęłam po "Małe kobietki". Ale zachwycić się nimi można w każdym wieku :) wszyscy bohaterowie są tam tacy pozytywnie nastawieni do świata, do życia i do drugiego człowieka. Puściłam w obieg swój egzemplarz, bo lubię dzielić się z innymi dobrymi książkami. Cieszy mnie, gdy potem wracają do mnie, bogatsze o nowych przyjaciół, nowe refleksje, wzruszenia i uśmiechy 📖🙂
Rozmarynie, ja też późno sięgnęłam po "Małe kobietki". Ale zachwycić się nimi można w każdym wieku :) wszyscy bohaterowie są tam tacy pozytywnie nastawieni do świata, do życia i do drugiego człowieka. Puściłam w obieg swój egzemplarz, bo lubię dzielić się z innymi dobrymi książkami. Cieszy mnie, gdy potem wracają do mnie, bogatsze o nowych przyjaciół, nowe refleksje, wzruszenia i uśmiechy 📖🙂
mama Isi napisał/a 17 kwietnia 2021 o 07:07:
I w "Kronikach Narni" też występuje ten zwrot. On był całkiem popularny przez kilka wieków. Szkoda, że teraz zamiera. Pewnie skutek odejścia od nauczania grek, łaciny i historii starożytnej w szkole.
I w "Kronikach Narni" też występuje ten zwrot. On był całkiem popularny przez kilka wieków. Szkoda, że teraz zamiera. Pewnie skutek odejścia od nauczania grek, łaciny i historii starożytnej w szkole.
Zgred napisał/a 16 kwietnia 2021 o 22:37:
U Conrada widziałem "Na Jowisza!". Chyba nie raz. Ale może to wszystko kiedyś przeczytam.
U Conrada widziałem "Na Jowisza!". Chyba nie raz. Ale może to wszystko kiedyś przeczytam.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 16 kwietnia 2021 o 22:06:
Wiolo M., Tosieńko, Magdo Z. - tak! to Laurie, sąsiad rodziny Marchów. Czytam tę serię po raz pierwszy, choć siwy włos na skroniach. Jakoś mnie to ominęło w dawnych młodych latach.
Wiolo M., Tosieńko, Magdo Z. - tak! to Laurie, sąsiad rodziny Marchów. Czytam tę serię po raz pierwszy, choć siwy włos na skroniach. Jakoś mnie to ominęło w dawnych młodych latach.
Mimi M napisał/a 16 kwietnia 2021 o 19:35:
Dobry wieczór, Pani Małgosiu i Drodzy Księgowi. Długo mnie tu nie było i już się stęskniłam za ciepłem tego miejsca :) ależ tak, ten śliczny chłopczyk nie może być nikim innym, jak Juleczkiem, synem Laury i Adama! To chyba Patrycja powiedziała o nim, że był jednym z najładniejszych niemowląt w rodzinie, bo nie zdążył się zmęczyć po drodze :)
Dobry wieczór, Pani Małgosiu i Drodzy Księgowi. Długo mnie tu nie było i już się stęskniłam za ciepłem tego miejsca :) ależ tak, ten śliczny chłopczyk nie może być nikim innym, jak Juleczkiem, synem Laury i Adama! To chyba Patrycja powiedziała o nim, że był jednym z najładniejszych niemowląt w rodzinie, bo nie zdążył się zmęczyć po drodze :)
Magda Z. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 19:25:
Uprzedzona, czuję, że słusznie świtało. Czytałam "Małe kobietki" ;) Ale było to dawno, dawno temu.
Uprzedzona, czuję, że słusznie świtało. Czytałam "Małe kobietki" ;) Ale było to dawno, dawno temu.
WiolaM. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:49:
Teraz jestem juz prawie pewna! Laurie, ten z sąsiedztwa, akurat trafił mi się rozdzial, gdy u Meg pojawiły się bliźnięta i on krzyknął "Na Jowisza!".
Teraz jestem juz prawie pewna! Laurie, ten z sąsiedztwa, akurat trafił mi się rozdzial, gdy u Meg pojawiły się bliźnięta i on krzyknął "Na Jowisza!".
Tosieńka napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:43:
Rozmarynie, czyżby chodziło o serię książek pani Alcott o rodzinie Marchów?
Rozmarynie, czyżby chodziło o serię książek pani Alcott o rodzinie Marchów?
Magda Z. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:18:
Coś mi świta, coś mi majaczy. Ale do zgadnięcia jeszcze daleko. Jeśli nikt mnie nie uprzedzi, to może podpowiesz, Rozmarynie? Nie musi być to brutalna podpowiedź;)
Coś mi świta, coś mi majaczy. Ale do zgadnięcia jeszcze daleko. Jeśli nikt mnie nie uprzedzi, to może podpowiesz, Rozmarynie? Nie musi być to brutalna podpowiedź;)
WiolaM. napisał/a 16 kwietnia 2021 o 18:04:
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek. A poza tym lubię zaglądnąć i zobaczyć, co u Was słychać. Jakie nowinki! Też czuję, że to małe Tygrysiątko, oczka ma kocie, włosy popielate. A może "Małe kobietki"/"Młode żony"? Zaczęłam właśnie czytać ukradkiem to drugie. Ukradkiem, by nie pozaginać, bo to prezent dla kogoś.
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek. A poza tym lubię zaglądnąć i zobaczyć, co u Was słychać. Jakie nowinki! Też czuję, że to małe Tygrysiątko, oczka ma kocie, włosy popielate. A może "Małe kobietki"/"Młode żony"? Zaczęłam właśnie czytać ukradkiem to drugie. Ukradkiem, by nie pozaginać, bo to prezent dla kogoś.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 16 kwietnia 2021 o 16:37:
Mamo Isi, miałam na myśli innego bohatera z literatury tzw. "kobiecej", też anglojęzycznej. Czytając to dziełko po raz pierwszy, odnoszę wrażenie, że wpłynęło ono w jakiś sposób na twórczość naszej DUA. Magdo Z., może zgadniesz?
Mamo Isi, miałam na myśli innego bohatera z literatury tzw. "kobiecej", też anglojęzycznej. Czytając to dziełko po raz pierwszy, odnoszę wrażenie, że wpłynęło ono w jakiś sposób na twórczość naszej DUA. Magdo Z., może zgadniesz?
mama Isi napisał/a 16 kwietnia 2021 o 14:59:
Bertram Wooster, czyli czołowy bohater Wodehouse'a też używał tego zwrotu.
Bertram Wooster, czyli czołowy bohater Wodehouse'a też używał tego zwrotu.
Hania napisał/a 16 kwietnia 2021 o 10:39:
Odpowiedź na skierowane do wszystkich pytanie Poli: Chyba Ida, bo jest gadatliwa, bardzo zabawna, sarkastyczna etc. I Patrycja, nie powiem dlaczego
Odpowiedź na skierowane do wszystkich pytanie Poli: Chyba Ida, bo jest gadatliwa, bardzo zabawna, sarkastyczna etc. I Patrycja, nie powiem dlaczego
mama Isi napisał/a 16 kwietnia 2021 o 07:52:
Lubię zagadki, Rozmarynie:) "By Jove!"- rzekł profesor Higgins w "Pigmalionie" oraz niejaki Szekspir w "Straconych zachodach miłości": “By Jove, I always took three threes for nine.” Podobno idiom jest z gatunku wymierających. Szkoda.
Lubię zagadki, Rozmarynie:) "By Jove!"- rzekł profesor Higgins w "Pigmalionie" oraz niejaki Szekspir w "Straconych zachodach miłości": “By Jove, I always took three threes for nine.” Podobno idiom jest z gatunku wymierających. Szkoda.
Weronika napisał/a 16 kwietnia 2021 o 07:50:
Polu moją ulubioną siostrą Borejko jest.... chyba każda z nich nie umiem wybrać, ale myślę, że jak muszę to zrobić, to będzie Ida, dlaczego? Mam podobne zamiłowanie jak ona - remonty! W moim pokoju raz na miesiąc coś przestawiam, żeby coś zmienić. Pozdrawiam Weronika
Polu moją ulubioną siostrą Borejko jest.... chyba każda z nich nie umiem wybrać, ale myślę, że jak muszę to zrobić, to będzie Ida, dlaczego? Mam podobne zamiłowanie jak ona - remonty! W moim pokoju raz na miesiąc coś przestawiam, żeby coś zmienić. Pozdrawiam Weronika
mama Isi napisał/a 16 kwietnia 2021 o 07:09:
Kochana Magdo, jesteś wielka! Mamy w komplecie progeniturę rodziny Kopców! Arleta, Sybilla, Salome, Esmeralda i Paskal - rewelacja. Ciekawe czy Esmeralda wyszła w końcu za tego chłopaka, co się zwał Mrówek?
Kochana Magdo, jesteś wielka! Mamy w komplecie progeniturę rodziny Kopców! Arleta, Sybilla, Salome, Esmeralda i Paskal - rewelacja. Ciekawe czy Esmeralda wyszła w końcu za tego chłopaka, co się zwał Mrówek?
Basia z Fredrikstad napisał/a 16 kwietnia 2021 o 00:06:
Dobry wieczór, noc właściwie...miło widzieć Panią w dobrym zdrowiu i humorze! Oczekując na kolejne dzieła, wzbogacę biblioteczkę o «W labiryncie Jeżycjady» Czy autorką jest pani bibliotekarka z Bytomia? Jeśli tak to melduję, że kiedyś ten konkurs wygrałam ;-)
Dobry wieczór, noc właściwie...miło widzieć Panią w dobrym zdrowiu i humorze! Oczekując na kolejne dzieła, wzbogacę biblioteczkę o «W labiryncie Jeżycjady» Czy autorką jest pani bibliotekarka z Bytomia? Jeśli tak to melduję, że kiedyś ten konkurs wygrałam ;-)
Magda Z. napisał/a 15 kwietnia 2021 o 21:20:
Rozmarynie, jaka ładna zagadka! // A jednak nie miałam racji, koleżanka z klasy Trolli to Barbara - Barbi. Kristal nie zlokalizowałam.
Rozmarynie, jaka ładna zagadka! // A jednak nie miałam racji, koleżanka z klasy Trolli to Barbara - Barbi. Kristal nie zlokalizowałam.
Magda Z. napisał/a 15 kwietnia 2021 o 20:38:
"W rodzinie Kopiec Esmeraldy była tradycja była tradycja nadawania pięknych imion. Najstarsze z dzieci zwało się Kopiec Arleta, najmłodsze - Kopiec Paskal". (Tygrys i Róża, Łódź 2000, s. 47). Kristal nie widzę, ale mam podejrzenia, że to jednak była koleżanka z klasy Staszki Trolli. Sprawdzę i to!
"W rodzinie Kopiec Esmeraldy była tradycja była tradycja nadawania pięknych imion. Najstarsze z dzieci zwało się Kopiec Arleta, najmłodsze - Kopiec Paskal". (Tygrys i Róża, Łódź 2000, s. 47). Kristal nie widzę, ale mam podejrzenia, że to jednak była koleżanka z klasy Staszki Trolli. Sprawdzę i to!
Magda Z. napisał/a 15 kwietnia 2021 o 20:31:
"Nie była wprawdzie moją bliską koleżanką, ale wiesz... Z całej klasy ona jedna była w porządku. Konkretna była taka. I praktyczna. I nadal jest. To budzi moje uznanie. Całkiem niedawno natknęłam się na nią w tramwaju i pogadałyśmy sobie. Jej rodzina poszła z duchem czasu i zajęła się szeroko rozumianym wizażem. Arleta Kopiec, jej starsza siostra, jest znaną fryzjerką, co warto zapamiętać. Sybilla Kopiec ma salon kosmetyczny z solarium. Salome prowadzi szkołę aerobiku i odchudzania artystycznego. Sama Esmeralda Kopiec ukończyła protetykę stomatologiczną i świetnie zarabia, bo, jak to ujęła, nagle wszyscy wokół chcą mieć zęby. Ma chłopaka, ale się waha, czy wyjść akurat za niego, bo chciałaby nosić podwójne nazwisko, a on się nazywa Mrówek". McDusia, wyd. I, s. 47-48. (Kristal nie widzę, ale zajrzę do "Tygrysa i Róży")
"Nie była wprawdzie moją bliską koleżanką, ale wiesz... Z całej klasy ona jedna była w porządku. Konkretna była taka. I praktyczna. I nadal jest. To budzi moje uznanie. Całkiem niedawno natknęłam się na nią w tramwaju i pogadałyśmy sobie. Jej rodzina poszła z duchem czasu i zajęła się szeroko rozumianym wizażem. Arleta Kopiec, jej starsza siostra, jest znaną fryzjerką, co warto zapamiętać. Sybilla Kopiec ma salon kosmetyczny z solarium. Salome prowadzi szkołę aerobiku i odchudzania artystycznego. Sama Esmeralda Kopiec ukończyła protetykę stomatologiczną i świetnie zarabia, bo, jak to ujęła, nagle wszyscy wokół chcą mieć zęby. Ma chłopaka, ale się waha, czy wyjść akurat za niego, bo chciałaby nosić podwójne nazwisko, a on się nazywa Mrówek". McDusia, wyd. I, s. 47-48. (Kristal nie widzę, ale zajrzę do "Tygrysa i Róży")
Rozmaryn z Łódź napisał/a 15 kwietnia 2021 o 20:10:
"Na Jowisza!". Poza rodziną Borejków jest jeszcze ktoś w literaturze (nienajnowszej/niepolskiej), kto używa tego zawołania. Zgadnijcie kto?
"Na Jowisza!". Poza rodziną Borejków jest jeszcze ktoś w literaturze (nienajnowszej/niepolskiej), kto używa tego zawołania. Zgadnijcie kto?
mama Isi napisał/a 15 kwietnia 2021 o 19:44:
Isia mówi, że chyba była jeszcze Kristal. Mam wyraźne braki w wykształceniu. Wezmę Jeżycjadę i nadrobię one braki na poczekaniu.
Isia mówi, że chyba była jeszcze Kristal. Mam wyraźne braki w wykształceniu. Wezmę Jeżycjadę i nadrobię one braki na poczekaniu.
mama Isi napisał/a 15 kwietnia 2021 o 19:29:
Oczywiście, Arleta! Dziękuję, Zgredziku, męczył mnie ten problem, a myśl mi się błąkała gdzieś między Isaurami, Mariollami, Violettami i Sandrami, ale nic mi nie pasowało. Czy ktoś pamięta imiona reszty progenitury?
Oczywiście, Arleta! Dziękuję, Zgredziku, męczył mnie ten problem, a myśl mi się błąkała gdzieś między Isaurami, Mariollami, Violettami i Sandrami, ale nic mi nie pasowało. Czy ktoś pamięta imiona reszty progenitury?
Pola napisał/a 15 kwietnia 2021 o 18:30:
Witam! Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za odpowiedź :) Niezmiernie się cieszę, że są plany dotyczące "Chucherka". Mam także pytanie do wszystkich: jaka jest Wasza ulubiona siostra Borejko i dlaczego? Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi. Życzę wszystkim dużo zdrówka i optymizmu :D
Witam! Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za odpowiedź :) Niezmiernie się cieszę, że są plany dotyczące "Chucherka". Mam także pytanie do wszystkich: jaka jest Wasza ulubiona siostra Borejko i dlaczego? Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi. Życzę wszystkim dużo zdrówka i optymizmu :D
Zgred napisał/a 15 kwietnia 2021 o 17:47:
Mamo Isi, a Arleta Kopiec, o której dziadku czytaliśmy? A w NJ2 to będzie dopiero kopiec Kopców. I nie tylko.
Mamo Isi, a Arleta Kopiec, o której dziadku czytaliśmy? A w NJ2 to będzie dopiero kopiec Kopców. I nie tylko.
Ania eR z Kielce napisał/a 15 kwietnia 2021 o 16:15:
Witam najserdeczniej jak tylko umiem. Tym bardziej, że tej serdeczności teraz jakoś dookoła brakuje. Droga Autorko, myślami jestem przy Pani, przy ukochanej "Jeżycjadzie", która już nie raz okazała się panaceum na całe zło tego świata. Zamierzam sięgnąć po to skuteczne lekarstwo i tym razem, chociaż życiowe zakręty - mam nadzieję - już za mną (a może się mylę - oby nie), to jednak kolejne pagórki sprawiają, że szukam ucieczki w poznańskie progi. Z niecierpliwością czekam na "Chucherko" i kolejnego "Jowisza". Mąż twierdzi, że łykam te Pani dzieła jak pastylki, ja się tylko uśmiecham, bo coś w tym jest - w końcu to remedium na mnie działa. To takie światełko w tunelu, drabina która pozwala wygrzebać się z ciemnego pomieszczenia. Tym bardziej czekam zniecierpliwiona. Pozdrawiam i mocno przytulam. Ania eR.
Witam najserdeczniej jak tylko umiem. Tym bardziej, że tej serdeczności teraz jakoś dookoła brakuje. Droga Autorko, myślami jestem przy Pani, przy ukochanej "Jeżycjadzie", która już nie raz okazała się panaceum na całe zło tego świata. Zamierzam sięgnąć po to skuteczne lekarstwo i tym razem, chociaż życiowe zakręty - mam nadzieję - już za mną (a może się mylę - oby nie), to jednak kolejne pagórki sprawiają, że szukam ucieczki w poznańskie progi. Z niecierpliwością czekam na "Chucherko" i kolejnego "Jowisza". Mąż twierdzi, że łykam te Pani dzieła jak pastylki, ja się tylko uśmiecham, bo coś w tym jest - w końcu to remedium na mnie działa. To takie światełko w tunelu, drabina która pozwala wygrzebać się z ciemnego pomieszczenia. Tym bardziej czekam zniecierpliwiona. Pozdrawiam i mocno przytulam. Ania eR.
mama Isi napisał/a 15 kwietnia 2021 o 15:10:
Aż mnie skręca z ciekawości, jak wygląda portret rodziny Kopców. Pamiętam z imion tylko Esmeraldę i to ona chyba dała z siebie wszystko tworząc koafiurę na głowie Laury zburzoną przez nieprzewidziane okoliczności.
Aż mnie skręca z ciekawości, jak wygląda portret rodziny Kopców. Pamiętam z imion tylko Esmeraldę i to ona chyba dała z siebie wszystko tworząc koafiurę na głowie Laury zburzoną przez nieprzewidziane okoliczności.
Hania napisał/a 15 kwietnia 2021 o 14:15:
A jak już na 99.999999999999999999[...]9999999% na tym obrazku mamy Tygrysiątko... Jestem bardzo ciekawa jego charakteru!
A jak już na 99.999999999999999999[...]9999999% na tym obrazku mamy Tygrysiątko... Jestem bardzo ciekawa jego charakteru!
Weronika napisał/a 15 kwietnia 2021 o 10:20:
DUA! Dziękuję za odpowiedź. A co do zagadki: na 99% syn Laury i Adama Julek Fidelis. Oczy ma takie...... "Laurowe"(po Laurze) natomiast czuprynkę "Adamową" (po Adamie, kolor). Nie mogę się doczekać Jowisza 2! Pozdrawiam Weronika
DUA! Dziękuję za odpowiedź. A co do zagadki: na 99% syn Laury i Adama Julek Fidelis. Oczy ma takie...... "Laurowe"(po Laurze) natomiast czuprynkę "Adamową" (po Adamie, kolor). Nie mogę się doczekać Jowisza 2! Pozdrawiam Weronika
Hania napisał/a 15 kwietnia 2021 o 09:45:
Czy ten na obrazku to Julek? (Syn Laury)
Czy ten na obrazku to Julek? (Syn Laury)
Magdalena z Brykczyńska napisał/a 15 kwietnia 2021 o 07:26:
Szanowna Pani Małgorzato, Chciałam się przywitać i powiedzieć Pani, że lektura Pani książek należy do najjaśniejszych części mojego życia.
Szanowna Pani Małgorzato, Chciałam się przywitać i powiedzieć Pani, że lektura Pani książek należy do najjaśniejszych części mojego życia.
Monika z Poznań napisał/a 14 kwietnia 2021 o 22:17:
To na pewno jest syn Laury! Ma takie oczka jak ona! Przystojny z niego chłopiec, portret przepiękny!
To na pewno jest syn Laury! Ma takie oczka jak ona! Przystojny z niego chłopiec, portret przepiękny!
Dorota z Poznań napisał/a 14 kwietnia 2021 o 21:43:
Droga Pani Małgorzato! Przygodę z Jeżycjadą zaczęłam dzięki mojej babci ponad 25 lat temu. Imię na bierzmowaniu mam po Anieli, były problemy, abym miała Idę (a tak chciałam!). Jest moją ulubioną bohaterką, aczkolwiek odkąd pojawiła się moja imienniczka (za co bardzo bardzo dziękuję!) - ma konkurentkę :) Kończę czytać "Na Jowisza", widzę teraz, że idealnie, bo niedługo będzie część 2. Jest świetna! Pani książki działają kojąco na moją duszę. Był taki okres, że co wakacje, czytywałam całą, obowiązującą serię. Chyba skuszę się na ten czyn w tym roku, bo jedna książka to za mało. Życzę dużo zdrowia, pozdrawiam z sąsiadującej Pyrlandii :)
Droga Pani Małgorzato! Przygodę z Jeżycjadą zaczęłam dzięki mojej babci ponad 25 lat temu. Imię na bierzmowaniu mam po Anieli, były problemy, abym miała Idę (a tak chciałam!). Jest moją ulubioną bohaterką, aczkolwiek odkąd pojawiła się moja imienniczka (za co bardzo bardzo dziękuję!) - ma konkurentkę :) Kończę czytać "Na Jowisza", widzę teraz, że idealnie, bo niedługo będzie część 2. Jest świetna! Pani książki działają kojąco na moją duszę. Był taki okres, że co wakacje, czytywałam całą, obowiązującą serię. Chyba skuszę się na ten czyn w tym roku, bo jedna książka to za mało. Życzę dużo zdrowia, pozdrawiam z sąsiadującej Pyrlandii :)
Magda Z. napisał/a 14 kwietnia 2021 o 20:04:
"Im bardziej pada śnieg, Bim – bom/ Im bardziej prószy śnieg, Bim – bom/ Tym bardziej sypie śnieg, Bim – bom/ Jak biały puch z poduszki". U nas też sypnął! Ale w dniu dobrych wiadomości, śnieg mi niestraszny, nawet wczesną wiosną. Żeby tylko jabłonie nie zmarzły.
"Im bardziej pada śnieg, Bim – bom/ Im bardziej prószy śnieg, Bim – bom/ Tym bardziej sypie śnieg, Bim – bom/ Jak biały puch z poduszki". U nas też sypnął! Ale w dniu dobrych wiadomości, śnieg mi niestraszny, nawet wczesną wiosną. Żeby tylko jabłonie nie zmarzły.
Anette napisał/a 14 kwietnia 2021 o 19:03:
Jeśli chłopiec z obrazka ma popielatą czuprynę to jest to zapewne Julek Fidelis :) Już ma 8 lat! Ale ten czas leci... Mała Nora Stryba będzie już mieć 4... "Na Jowisza 2" - czekam z coraz większym utęsknieniem! Pierwsze oznaki wiosny cieszą bardzo - w poniedziałek widziałam pierwsze drzewo w białych kwiatach (wiśnia? jabłoń? - nie mam pojęcia, które kwitnie jako pierwsze), natomiast dziś rano za oknem przywitał nas śnieg! Dobrych kilka centymetrów puchu! No nic, trzeba przetrwać i byle do maja! "Świat nie jest taki zły, niech no tylko zakwitną jabłonie"
Jeśli chłopiec z obrazka ma popielatą czuprynę to jest to zapewne Julek Fidelis :) Już ma 8 lat! Ale ten czas leci... Mała Nora Stryba będzie już mieć 4... "Na Jowisza 2" - czekam z coraz większym utęsknieniem! Pierwsze oznaki wiosny cieszą bardzo - w poniedziałek widziałam pierwsze drzewo w białych kwiatach (wiśnia? jabłoń? - nie mam pojęcia, które kwitnie jako pierwsze), natomiast dziś rano za oknem przywitał nas śnieg! Dobrych kilka centymetrów puchu! No nic, trzeba przetrwać i byle do maja! "Świat nie jest taki zły, niech no tylko zakwitną jabłonie"
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 14 kwietnia 2021 o 18:53:
Droga Pani Małgorzato! Wydaje mi się że rodzicami chłopca z twojego konkursu są Róża i Fryderyk lub Laura i Adam. Dziękuje za odpowiedź na mój wpis i myślę, że jak tylko pandemia minie wybiorę się do muzeum Mickiewicza w Śmiełowie. Pragnę też powiadomić iż zaczęłam czytać "Sprężynę" bardzo mi się podoba. Szczególnie postać Łucji Pałys. Która jest chyba na okładce? I mam pytanie: Dlaczego Laura i Wolfi się rozstali? Pozdrawiam.
Droga Pani Małgorzato! Wydaje mi się że rodzicami chłopca z twojego konkursu są Róża i Fryderyk lub Laura i Adam. Dziękuje za odpowiedź na mój wpis i myślę, że jak tylko pandemia minie wybiorę się do muzeum Mickiewicza w Śmiełowie. Pragnę też powiadomić iż zaczęłam czytać "Sprężynę" bardzo mi się podoba. Szczególnie postać Łucji Pałys. Która jest chyba na okładce? I mam pytanie: Dlaczego Laura i Wolfi się rozstali? Pozdrawiam.
Tosieńka napisał/a 14 kwietnia 2021 o 18:30:
Droga DUA! Takie oczka i kolor włosów to chyba tylko u "Tygrysiątka". Nie znajduje innego kandydata :). Wiosna krąży, krąży, ale jeszcze nie postanowiła wybuchnąć całą swą okazałością (choć takie radosne są zielone paczki na gałązkach!). Ściskam wszystkich ciepło!
Droga DUA! Takie oczka i kolor włosów to chyba tylko u "Tygrysiątka". Nie znajduje innego kandydata :). Wiosna krąży, krąży, ale jeszcze nie postanowiła wybuchnąć całą swą okazałością (choć takie radosne są zielone paczki na gałązkach!). Ściskam wszystkich ciepło!
mama Isi napisał/a 14 kwietnia 2021 o 18:23:
Dziękuję za smakowity komplement. Lubię. A już w taki ziąb okrutny to wręcz życie mi ratuje. Też myślę, że to małe Tygrysiątko. Te skośne oczy! Ta mina! To jest dla mnie niepojęte czarodziejstwo, że potrafisz, kochany Starosto, namalować kogoś w każdym wieku. I za każdym razem to jest ta, jedyna w swoim rodzaju osoba razem z całym bagażem doświadczeń!
Dziękuję za smakowity komplement. Lubię. A już w taki ziąb okrutny to wręcz życie mi ratuje. Też myślę, że to małe Tygrysiątko. Te skośne oczy! Ta mina! To jest dla mnie niepojęte czarodziejstwo, że potrafisz, kochany Starosto, namalować kogoś w każdym wieku. I za każdym razem to jest ta, jedyna w swoim rodzaju osoba razem z całym bagażem doświadczeń!
Magda Z. napisał/a 14 kwietnia 2021 o 17:49:
Może to być, że to synek Laury i Adama. Choć mnie się wydaje, że Juleczek urodzony z początkiem roku 2014, miałby dzisiaj, w 2021, raczej lat 7.
Może to być, że to synek Laury i Adama. Choć mnie się wydaje, że Juleczek urodzony z początkiem roku 2014, miałby dzisiaj, w 2021, raczej lat 7.
Z topazem z Bielsko-Biała napisał/a 14 kwietnia 2021 o 17:36:
Pani Małgorzato, biorę udział w konkursie. Rodzicami ślicznego chłopca są Tygrysek i naszpan polonista. Ciekawam, czy zgadłam, ale rozstrzygnięcie pewnie będzie dopiero, gdy zajrzymy do książki!
Pani Małgorzato, biorę udział w konkursie. Rodzicami ślicznego chłopca są Tygrysek i naszpan polonista. Ciekawam, czy zgadłam, ale rozstrzygnięcie pewnie będzie dopiero, gdy zajrzymy do książki!
Magda Z. napisał/a 14 kwietnia 2021 o 17:28:
Jejku, jak ja się cieszę, że Pani "ani myśli umierać". To jest najlepsza wiadomość z dzisiejszego dnia! - po drugiej, takiej prywatnej, też niezłej. I że plany w sprawie "Chucherka" są konsekwentne i nabierają kształtów - również się cieszę. A co do ośmiolatka, który wygląda na starszego, nie mam na razie, po pierwszym rzucie oka, zielonego pojęcia. Ale podejmę próby dedukcji. Zresztą, może młodzież, która czyta ostatnio i na bieżąco, uprzedzi mnie w rozszyfrowaniu zagadki. Bardzo dziękuję za długi, pyszny wpis i przesyłam wirtualne acz mocne uściski!
Jejku, jak ja się cieszę, że Pani "ani myśli umierać". To jest najlepsza wiadomość z dzisiejszego dnia! - po drugiej, takiej prywatnej, też niezłej. I że plany w sprawie "Chucherka" są konsekwentne i nabierają kształtów - również się cieszę. A co do ośmiolatka, który wygląda na starszego, nie mam na razie, po pierwszym rzucie oka, zielonego pojęcia. Ale podejmę próby dedukcji. Zresztą, może młodzież, która czyta ostatnio i na bieżąco, uprzedzi mnie w rozszyfrowaniu zagadki. Bardzo dziękuję za długi, pyszny wpis i przesyłam wirtualne acz mocne uściski!
Weronika napisał/a 14 kwietnia 2021 o 09:03:
Dzień dobry! Tak jak wiosna tydzień temu, tak dzisiaj w Radomiu śnieg z deszczem :( Ale przyszłam tu się zapytać o jedną barrrdzo dla mnie ważną rzecz: Czy książka "w labiryntach Jeżycjady" jest już dostępna? Jeśli tak to na jakiej stronie można zamówić? Mam nadzieję, że ktoś wie. Pozdrawiam serdecznie Weronika
Dzień dobry! Tak jak wiosna tydzień temu, tak dzisiaj w Radomiu śnieg z deszczem :( Ale przyszłam tu się zapytać o jedną barrrdzo dla mnie ważną rzecz: Czy książka "w labiryntach Jeżycjady" jest już dostępna? Jeśli tak to na jakiej stronie można zamówić? Mam nadzieję, że ktoś wie. Pozdrawiam serdecznie Weronika
Tosia z Wrocław napisał/a 13 kwietnia 2021 o 09:53:
Dzień dobry. Jestem tu nowa bo niedawno dowiedziałam się o tej stronie. Uwielbiam Pani książki! Dostałam całą serię od chrzestnego na święta. Wszystkie części przeczytałam po kilkanaście razy i nadal jestem pod wrażeniem. Nawet młodszemu bratu się podoba. Baardzo dziękuję za te wszystkie książki, nie wiem jak wcześniej mogłam bez nich wytrzymać.
Dzień dobry. Jestem tu nowa bo niedawno dowiedziałam się o tej stronie. Uwielbiam Pani książki! Dostałam całą serię od chrzestnego na święta. Wszystkie części przeczytałam po kilkanaście razy i nadal jestem pod wrażeniem. Nawet młodszemu bratu się podoba. Baardzo dziękuję za te wszystkie książki, nie wiem jak wcześniej mogłam bez nich wytrzymać.
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 11 kwietnia 2021 o 18:13:
Najmilsze Autorki, serdecznie gratuluję. Mamo Isi, jak zwykle w punkt, podnosi na duchu, oj jak podnosi! Chodzę po podwórku i upajam się widokiem delikatnych cebulic i zapachem połaci fiołków. To lubię. Miłej niedzieli.
Najmilsze Autorki, serdecznie gratuluję. Mamo Isi, jak zwykle w punkt, podnosi na duchu, oj jak podnosi! Chodzę po podwórku i upajam się widokiem delikatnych cebulic i zapachem połaci fiołków. To lubię. Miłej niedzieli.
Zgred napisał/a 11 kwietnia 2021 o 01:09:
Jak miło, że to ważne dzieło zostało docenione. Jesień nasza!
Jak miło, że to ważne dzieło zostało docenione. Jesień nasza!
Magda Z. napisał/a 10 kwietnia 2021 o 19:17:
Po przeczytaniu fragmentu we wpisie "Kwietniowe niespodzianki" jakoś tak szczególnie myślę o "Na Jowisza 2". Ciekawa jestem, jakie historie, historyjki i opowieści przygotowała Pani tym razem! Nie mogę się, prawdę mówiąc, doczekać. (Zdaje się, że po raz pierwszy na przedwiośniu zatęskniłam za jesienią).
Po przeczytaniu fragmentu we wpisie "Kwietniowe niespodzianki" jakoś tak szczególnie myślę o "Na Jowisza 2". Ciekawa jestem, jakie historie, historyjki i opowieści przygotowała Pani tym razem! Nie mogę się, prawdę mówiąc, doczekać. (Zdaje się, że po raz pierwszy na przedwiośniu zatęskniłam za jesienią).
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 10 kwietnia 2021 o 16:25:
Mam nadzieję że i “Na Jowisza 2” zostanie uznane w konkursie im.Józefa Łukaszewicza.📖
Mam nadzieję że i “Na Jowisza 2” zostanie uznane w konkursie im.Józefa Łukaszewicza.📖
Megi napisał/a 9 kwietnia 2021 o 23:23:
Dzień dobry! Obawiam się serdecznie, że Pani książka najnowsza może być ludziom nam bardzo przydatna a nawet potrzebna. Szczególnie w czasach zaistniałych. Może nie będzie perfekcyjna w zamyśle przystawania do bieżących wydarzeń, ale może będzie paralelnym światem jak zawsze, do którego pragniemy wejść, zanurzyć się, polatać. Nie wiem co Pani na to. Zachęcam, ponawiam prośbę oraz przesyłam mokre całuski prosto znad morza. ;) !!!
Dzień dobry! Obawiam się serdecznie, że Pani książka najnowsza może być ludziom nam bardzo przydatna a nawet potrzebna. Szczególnie w czasach zaistniałych. Może nie będzie perfekcyjna w zamyśle przystawania do bieżących wydarzeń, ale może będzie paralelnym światem jak zawsze, do którego pragniemy wejść, zanurzyć się, polatać. Nie wiem co Pani na to. Zachęcam, ponawiam prośbę oraz przesyłam mokre całuski prosto znad morza. ;) !!!
Zosia z Warszawa napisał/a 9 kwietnia 2021 o 18:10:
Serdeczne gratulacje z okazji nominacji!
Serdeczne gratulacje z okazji nominacji!
Hania napisał/a 9 kwietnia 2021 o 17:47:
Można mnie porównać z Ignacym Borejką. Zapomniałam, jak nazywa się Janusz Pyziak i myślałam o nim Juliusz Pyziak. Pozdrawiam niefortunnie nazwane cebulice❤️
Można mnie porównać z Ignacym Borejką. Zapomniałam, jak nazywa się Janusz Pyziak i myślałam o nim Juliusz Pyziak. Pozdrawiam niefortunnie nazwane cebulice❤️
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 9 kwietnia 2021 o 12:59:
Gratulację dla ciebie MM i dla Emilii. Bardzo się cieszę z nominacji "Jowisza". A w twoim ogrodzie rosną śliczne kwiatki!
Gratulację dla ciebie MM i dla Emilii. Bardzo się cieszę z nominacji "Jowisza". A w twoim ogrodzie rosną śliczne kwiatki!
błotowij napisał/a 9 kwietnia 2021 o 11:57:
Gratulacje! ♥♥♥
Gratulacje! ♥♥♥
Bożena napisał/a 8 kwietnia 2021 o 23:46:
Serdeczne gratulacje dla Autorek! Od razu wzrok mi pobiegł ku "półce MM", a tam wielkie poruszenie na regale. W szczególności gratuluje "Jowiszowi" wyróżniona tą nagrodą "Kalamburka":). A śliczne kwiatuszki los potraktował niesprawiedliwie. Jakie cebulice???
Serdeczne gratulacje dla Autorek! Od razu wzrok mi pobiegł ku "półce MM", a tam wielkie poruszenie na regale. W szczególności gratuluje "Jowiszowi" wyróżniona tą nagrodą "Kalamburka":). A śliczne kwiatuszki los potraktował niesprawiedliwie. Jakie cebulice???
Justyna z Brodnica napisał/a 8 kwietnia 2021 o 22:27:
Dobry wieczór, gratuluję nominacji! Oglądając pięknie kwitnące wiosenne kwiaty, troszkę pozazdrościłam, bo w Brodnicy i w okolicy wiosna jeszcze bardzo nieśmiała. Jednak gałęzie roślin nabrzmiały już pąkami, które dla mnie są niczym symbole nadziei. Pięknie prezentują się na zdjęciach. Spokojnej nocy
Dobry wieczór, gratuluję nominacji! Oglądając pięknie kwitnące wiosenne kwiaty, troszkę pozazdrościłam, bo w Brodnicy i w okolicy wiosna jeszcze bardzo nieśmiała. Jednak gałęzie roślin nabrzmiały już pąkami, które dla mnie są niczym symbole nadziei. Pięknie prezentują się na zdjęciach. Spokojnej nocy
Anette napisał/a 8 kwietnia 2021 o 20:55:
Pani Małgorzato -gratulacje! Nominacja do nagrody zasłużona! Aż nie mogę się doczekać jakie smaczki dotyczące Wielkopolski będzie zawierał Jowisz 2 :) U nas kwiecień plecień - na przemian trochę śniegu, deszczu i słońca. Ale forsycja już się zaczyna pięknie żółcić.
Pani Małgorzato -gratulacje! Nominacja do nagrody zasłużona! Aż nie mogę się doczekać jakie smaczki dotyczące Wielkopolski będzie zawierał Jowisz 2 :) U nas kwiecień plecień - na przemian trochę śniegu, deszczu i słońca. Ale forsycja już się zaczyna pięknie żółcić.
mama Isi napisał/a 8 kwietnia 2021 o 20:09:
Nominacja do nagrody Łukaszewicza dla "Na Jowisza"! Gratulacje! Jak to podnosi na duchu, że jeszcze są jacyś normalni ludzie na tym świecie!
Nominacja do nagrody Łukaszewicza dla "Na Jowisza"! Gratulacje! Jak to podnosi na duchu, że jeszcze są jacyś normalni ludzie na tym świecie!
Magda Z. napisał/a 8 kwietnia 2021 o 18:04:
Cieszymy się wraz! Wspaniała wiadomość! Gratulacje!🌹🌹🌹
Cieszymy się wraz! Wspaniała wiadomość! Gratulacje!🌹🌹🌹
Sondelani napisał/a 8 kwietnia 2021 o 17:31:
Poświąteczne dzień dobry! Ależ piękne i jakże zasłużone wyróżnienie! Serdecznie gratuluje❤️. U nas przekwitają krokusy, kwitną wczesne miniaturowe tulipany i żonkile. Reszta czeka... Ptaki ciagle gromadnie odwiedzają jadłodajnie pod sosna. Pozdrowienia wiosenne🌷
Poświąteczne dzień dobry! Ależ piękne i jakże zasłużone wyróżnienie! Serdecznie gratuluje❤️. U nas przekwitają krokusy, kwitną wczesne miniaturowe tulipany i żonkile. Reszta czeka... Ptaki ciagle gromadnie odwiedzają jadłodajnie pod sosna. Pozdrowienia wiosenne🌷
KokoszaNel napisał/a 8 kwietnia 2021 o 16:54:
Gratulacje!! Jakie piękne wiosenne kwiaty! Kocham fiołki całym sercem. Urodziłam się w porze kwitnienia tych uroczych kwiatków. Pozdrowienia dla Wioli ;) Pochwalę się: ułożyłam wykreślankę wielkanocną dla Kogucika, napociłam się trochę (niełatwo było) a on ją wykreślił raz dwa! I jeszcze błąd znalazł. Hasło było wskazówką gdzie szukać zajączka. Lubimy takie zabawy.
Gratulacje!! Jakie piękne wiosenne kwiaty! Kocham fiołki całym sercem. Urodziłam się w porze kwitnienia tych uroczych kwiatków. Pozdrowienia dla Wioli ;) Pochwalę się: ułożyłam wykreślankę wielkanocną dla Kogucika, napociłam się trochę (niełatwo było) a on ją wykreślił raz dwa! I jeszcze błąd znalazł. Hasło było wskazówką gdzie szukać zajączka. Lubimy takie zabawy.
Ewa z Działdowo napisał/a 8 kwietnia 2021 o 14:29:
Bardzo się z nominacji cieszę. Gratuluję. I pięknie dziękuję za wiosenne zdjęcia. U nas jeszcze bure przedwiośnie. Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo się z nominacji cieszę. Gratuluję. I pięknie dziękuję za wiosenne zdjęcia. U nas jeszcze bure przedwiośnie. Pozdrawiam serdecznie.
Basia z Łódź napisał/a 7 kwietnia 2021 o 20:07:
Dzień dobry, gdy weszłam na tą stronę, stwierdziłam że koniecznie muszę się wpisać. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam tą serię! Podczas czytania Pani książek, Pani Małgorzato, przywiązuję się do bohaterów nie mogąc stwierdzić potem, który z nich jest moim ulubionym. Wszystkie prawdy moralne, będące pod przykrywką zabawnych historyjek, (które oczywiście z największą przyjemnością pochłaniam) skłaniają mnie do rozmyślań i pobudzają często kreatywność. Ze względu na to że nie chcę zajmować tutaj zbyt wiele miejsca, wspomnę jeszcze jedynie o przepięknych ilustracjach Pani autorstwa. Bardzo dziękuję Pani za tą serię i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!
Dzień dobry, gdy weszłam na tą stronę, stwierdziłam że koniecznie muszę się wpisać. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam tą serię! Podczas czytania Pani książek, Pani Małgorzato, przywiązuję się do bohaterów nie mogąc stwierdzić potem, który z nich jest moim ulubionym. Wszystkie prawdy moralne, będące pod przykrywką zabawnych historyjek, (które oczywiście z największą przyjemnością pochłaniam) skłaniają mnie do rozmyślań i pobudzają często kreatywność. Ze względu na to że nie chcę zajmować tutaj zbyt wiele miejsca, wspomnę jeszcze jedynie o przepięknych ilustracjach Pani autorstwa. Bardzo dziękuję Pani za tą serię i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!
Zosia z Warszawa napisał/a 7 kwietnia 2021 o 12:56:
Witam! Ja chciałam tylko tak szybciutko powiedzieć, że ostatnio przeczytałam "Żabę" i bardzo mi się spodobała. Gdy przeczytałam jaki jest Wolfi, byłam przekonana że ożeni się on z Laurą (spoiler), bo bardzo do siebie pasują! Pozdrowienia, Zosia.
Witam! Ja chciałam tylko tak szybciutko powiedzieć, że ostatnio przeczytałam "Żabę" i bardzo mi się spodobała. Gdy przeczytałam jaki jest Wolfi, byłam przekonana że ożeni się on z Laurą (spoiler), bo bardzo do siebie pasują! Pozdrowienia, Zosia.
Niebieska Żabka napisał/a 6 kwietnia 2021 o 18:46:
Dzień dobry! Cóż, ostatnio bardzo interesuję się ptakami. Wypożyczyłam w bibliotece książkę Andrzeja Kruszewicza "Ptaki polski"(aktualnie mam zamówioną na allegro, ale jeszcze czekam, aż dojdzie) i znalazłam tam całkiem ciekawą rzecz. Być może Pani M. już o tym wie, ale dla niektórych może to być całkiem ciekawa ciekawostka na temat nazwiska Maćka Ogorzałki. Otóż w tej książce znalazłam pewną kaczkę nazywającą się po prostu Ogorzałka zwyczajna! Jeszcze nie doszłam do strony o tym ptaku, ale niebawem postaram się przeczytać. Nie gwarantuję, że jest to prawdziwe pochodzenie nazwiska, ale może... Czasami lubię sobie podumać skąd pochodzi dane nazwisko, jest to bardzo ciekawe zajęcie, polecam spróbować :) .
Dzień dobry! Cóż, ostatnio bardzo interesuję się ptakami. Wypożyczyłam w bibliotece książkę Andrzeja Kruszewicza "Ptaki polski"(aktualnie mam zamówioną na allegro, ale jeszcze czekam, aż dojdzie) i znalazłam tam całkiem ciekawą rzecz. Być może Pani M. już o tym wie, ale dla niektórych może to być całkiem ciekawa ciekawostka na temat nazwiska Maćka Ogorzałki. Otóż w tej książce znalazłam pewną kaczkę nazywającą się po prostu Ogorzałka zwyczajna! Jeszcze nie doszłam do strony o tym ptaku, ale niebawem postaram się przeczytać. Nie gwarantuję, że jest to prawdziwe pochodzenie nazwiska, ale może... Czasami lubię sobie podumać skąd pochodzi dane nazwisko, jest to bardzo ciekawe zajęcie, polecam spróbować :) .
Filip z Bielsko-Biała napisał/a 6 kwietnia 2021 o 18:36:
Dobry wieczór Trafiłem tutaj dzisiaj i szalenie się z tego powodu cieszę, aktualnie czytam całą jeżycjadę od początku (przed chwilą skończyłem czytać "Dziecko Piątku) to właściwie tyle, no tak i zapomniałem się przywitać tak jakoś uroczyście, więc witam uroczyście
Dobry wieczór Trafiłem tutaj dzisiaj i szalenie się z tego powodu cieszę, aktualnie czytam całą jeżycjadę od początku (przed chwilą skończyłem czytać "Dziecko Piątku) to właściwie tyle, no tak i zapomniałem się przywitać tak jakoś uroczyście, więc witam uroczyście
Haneczka z Zabrze napisał/a 6 kwietnia 2021 o 13:39:
Kochana Pani Musierowicz!! Tak bardzo, bardzo się cieszę! Drugi tom " Na Jowisza " ?! Na Jowisza! To cudownie! Czasami jednak dobrze jest nie mieć internetu przez jakiś czas, nie móc skorzystać z Pani strony, a wreszcie doczekać się tak miłej niespodzianki. :) Miłego dnia, Hania.
Kochana Pani Musierowicz!! Tak bardzo, bardzo się cieszę! Drugi tom " Na Jowisza " ?! Na Jowisza! To cudownie! Czasami jednak dobrze jest nie mieć internetu przez jakiś czas, nie móc skorzystać z Pani strony, a wreszcie doczekać się tak miłej niespodzianki. :) Miłego dnia, Hania.
Nika z Kraków napisał/a 5 kwietnia 2021 o 17:32:
Aha, i jeszcze nasza propozycja rozwiązania problemu Tomcia i Romci. W końcu musi się znaleźć jakaś propozycja finału (choć pomysł z "kałpiami" jest świetny i o wiele lepszy od naszego). Jedna małpa, drugiej małpie dała to, co małpie Serdeczności i bawimy się dalej :) n&z
Aha, i jeszcze nasza propozycja rozwiązania problemu Tomcia i Romci. W końcu musi się znaleźć jakaś propozycja finału (choć pomysł z "kałpiami" jest świetny i o wiele lepszy od naszego). Jedna małpa, drugiej małpie dała to, co małpie Serdeczności i bawimy się dalej :) n&z
Nika z Kraków napisał/a 5 kwietnia 2021 o 17:05:
Droga nasza od dekad ulubiona Autorko, przez tak wiele lat dopełniała Pani moje życie literackie Jeżycjadą (i nie tylko), że wszystko co stoi na półkach dałam córce. I ona pokochała to pisarstwo sercem całym (bo jest za co). A teraz pandemia, rozrywek mało, więc tak sobie pomyślałyśmy: co by to było, gdyby w Pani propozycje zabaw literackich się zabawić? Oto efekty (dedykowane, rzecz jasna, Tomciowi i Romci). Proszę to potraktować jako Pani wkład w inspirowanie czytelników do zabawy słowem i myśleniem :) Dobrego czasu, Nika i Zosia Jedna koza, drugiej kozie umyła podwozie Jedna Zośka, drugiej Zośce deptała po ośce Jedna Ustka, drugiej Ustce pogmatwała w pustce Jedna matka, drugiej matce usiadła na tacce Jedna kurka, drugiej kurce wróżyła na chmurce Jedna świnia, drugiej świni nie dała opinii Jedna pszczoła, drugiej pszczole szurała po czole Jedna mrówka, drugiej mrówce dała po parówce Jedna kaczka, drugiej kaczce spakowała w paczce Jedna osa, drugiej osie zagrała na nosie Jedna róża, drugiej róży nigdy nie powróży Jedna kalka, drugiej kalce nadepnęła palce Jedna muszka, drugiej muszce tańczyła na puszce Jedna łyżka, drugiej łyżce skakała po myszce Jedna mąka, drugiej mące tańczyła po łące Jedna świnka, drugiej śwince napluła na szmince Jedna rura, drugiej rurze dała po kapturze Jedna lampa, drugiej lampie skakała po rampie Jedna Kazia, drugiej Kazi napluła do mazi Jedna pralka, drugiej pralce posiekała palce :)
Droga nasza od dekad ulubiona Autorko, przez tak wiele lat dopełniała Pani moje życie literackie Jeżycjadą (i nie tylko), że wszystko co stoi na półkach dałam córce. I ona pokochała to pisarstwo sercem całym (bo jest za co). A teraz pandemia, rozrywek mało, więc tak sobie pomyślałyśmy: co by to było, gdyby w Pani propozycje zabaw literackich się zabawić? Oto efekty (dedykowane, rzecz jasna, Tomciowi i Romci). Proszę to potraktować jako Pani wkład w inspirowanie czytelników do zabawy słowem i myśleniem :) Dobrego czasu, Nika i Zosia Jedna koza, drugiej kozie umyła podwozie Jedna Zośka, drugiej Zośce deptała po ośce Jedna Ustka, drugiej Ustce pogmatwała w pustce Jedna matka, drugiej matce usiadła na tacce Jedna kurka, drugiej kurce wróżyła na chmurce Jedna świnia, drugiej świni nie dała opinii Jedna pszczoła, drugiej pszczole szurała po czole Jedna mrówka, drugiej mrówce dała po parówce Jedna kaczka, drugiej kaczce spakowała w paczce Jedna osa, drugiej osie zagrała na nosie Jedna róża, drugiej róży nigdy nie powróży Jedna kalka, drugiej kalce nadepnęła palce Jedna muszka, drugiej muszce tańczyła na puszce Jedna łyżka, drugiej łyżce skakała po