Księga gości

Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
1188 wpisów.
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 11 kwietnia 2021 o 18:13:
Najmilsze Autorki, serdecznie gratuluję. Mamo Isi, jak zwykle w punkt, podnosi na duchu, oj jak podnosi! Chodzę po podwórku i upajam się widokiem delikatnych cebulic i zapachem połaci fiołków. To lubię. Miłej niedzieli.
Najmilsze Autorki, serdecznie gratuluję. Mamo Isi, jak zwykle w punkt, podnosi na duchu, oj jak podnosi! Chodzę po podwórku i upajam się widokiem delikatnych cebulic i zapachem połaci fiołków. To lubię. Miłej niedzieli.
Zgred napisał/a 11 kwietnia 2021 o 01:09:
Jak miło, że to ważne dzieło zostało docenione. Jesień nasza!
Jak miło, że to ważne dzieło zostało docenione. Jesień nasza!
Magda Z. napisał/a 10 kwietnia 2021 o 19:17:
Po przeczytaniu fragmentu we wpisie "Kwietniowe niespodzianki" jakoś tak szczególnie myślę o "Na Jowisza 2". Ciekawa jestem, jakie historie, historyjki i opowieści przygotowała Pani tym razem! Nie mogę się, prawdę mówiąc, doczekać. (Zdaje się, że po raz pierwszy na przedwiośniu zatęskniłam za jesienią).
Po przeczytaniu fragmentu we wpisie "Kwietniowe niespodzianki" jakoś tak szczególnie myślę o "Na Jowisza 2". Ciekawa jestem, jakie historie, historyjki i opowieści przygotowała Pani tym razem! Nie mogę się, prawdę mówiąc, doczekać. (Zdaje się, że po raz pierwszy na przedwiośniu zatęskniłam za jesienią).
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 10 kwietnia 2021 o 16:25:
Mam nadzieję że i “Na Jowisza 2” zostanie uznane w konkursie im.Józefa Łukaszewicza.📖
Mam nadzieję że i “Na Jowisza 2” zostanie uznane w konkursie im.Józefa Łukaszewicza.📖
Megi napisał/a 9 kwietnia 2021 o 23:23:
Dzień dobry! Obawiam się serdecznie, że Pani książka najnowsza może być ludziom nam bardzo przydatna a nawet potrzebna. Szczególnie w czasach zaistniałych. Może nie będzie perfekcyjna w zamyśle przystawania do bieżących wydarzeń, ale może będzie paralelnym światem jak zawsze, do którego pragniemy wejść, zanurzyć się, polatać. Nie wiem co Pani na to. Zachęcam, ponawiam prośbę oraz przesyłam mokre całuski prosto znad morza. ;) !!!
Dzień dobry! Obawiam się serdecznie, że Pani książka najnowsza może być ludziom nam bardzo przydatna a nawet potrzebna. Szczególnie w czasach zaistniałych. Może nie będzie perfekcyjna w zamyśle przystawania do bieżących wydarzeń, ale może będzie paralelnym światem jak zawsze, do którego pragniemy wejść, zanurzyć się, polatać. Nie wiem co Pani na to. Zachęcam, ponawiam prośbę oraz przesyłam mokre całuski prosto znad morza. ;) !!!
Zosia z Warszawa napisał/a 9 kwietnia 2021 o 18:10:
Serdeczne gratulacje z okazji nominacji!
Serdeczne gratulacje z okazji nominacji!
Hania napisał/a 9 kwietnia 2021 o 17:47:
Można mnie porównać z Ignacym Borejką. Zapomniałam, jak nazywa się Janusz Pyziak i myślałam o nim Juliusz Pyziak. Pozdrawiam niefortunnie nazwane cebulice❤️
Można mnie porównać z Ignacym Borejką. Zapomniałam, jak nazywa się Janusz Pyziak i myślałam o nim Juliusz Pyziak. Pozdrawiam niefortunnie nazwane cebulice❤️
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 9 kwietnia 2021 o 12:59:
Gratulację dla ciebie MM i dla Emilii. Bardzo się cieszę z nominacji "Jowisza". A w twoim ogrodzie rosną śliczne kwiatki!
Gratulację dla ciebie MM i dla Emilii. Bardzo się cieszę z nominacji "Jowisza". A w twoim ogrodzie rosną śliczne kwiatki!
błotowij napisał/a 9 kwietnia 2021 o 11:57:
Gratulacje! ♥♥♥
Gratulacje! ♥♥♥
Bożena napisał/a 8 kwietnia 2021 o 23:46:
Serdeczne gratulacje dla Autorek! Od razu wzrok mi pobiegł ku "półce MM", a tam wielkie poruszenie na regale. W szczególności gratuluje "Jowiszowi" wyróżniona tą nagrodą "Kalamburka":). A śliczne kwiatuszki los potraktował niesprawiedliwie. Jakie cebulice???
Serdeczne gratulacje dla Autorek! Od razu wzrok mi pobiegł ku "półce MM", a tam wielkie poruszenie na regale. W szczególności gratuluje "Jowiszowi" wyróżniona tą nagrodą "Kalamburka":). A śliczne kwiatuszki los potraktował niesprawiedliwie. Jakie cebulice???
Justyna z Brodnica napisał/a 8 kwietnia 2021 o 22:27:
Dobry wieczór, gratuluję nominacji! Oglądając pięknie kwitnące wiosenne kwiaty, troszkę pozazdrościłam, bo w Brodnicy i w okolicy wiosna jeszcze bardzo nieśmiała. Jednak gałęzie roślin nabrzmiały już pąkami, które dla mnie są niczym symbole nadziei. Pięknie prezentują się na zdjęciach. Spokojnej nocy
Dobry wieczór, gratuluję nominacji! Oglądając pięknie kwitnące wiosenne kwiaty, troszkę pozazdrościłam, bo w Brodnicy i w okolicy wiosna jeszcze bardzo nieśmiała. Jednak gałęzie roślin nabrzmiały już pąkami, które dla mnie są niczym symbole nadziei. Pięknie prezentują się na zdjęciach. Spokojnej nocy
Anette napisał/a 8 kwietnia 2021 o 20:55:
Pani Małgorzato -gratulacje! Nominacja do nagrody zasłużona! Aż nie mogę się doczekać jakie smaczki dotyczące Wielkopolski będzie zawierał Jowisz 2 :) U nas kwiecień plecień - na przemian trochę śniegu, deszczu i słońca. Ale forsycja już się zaczyna pięknie żółcić.
Pani Małgorzato -gratulacje! Nominacja do nagrody zasłużona! Aż nie mogę się doczekać jakie smaczki dotyczące Wielkopolski będzie zawierał Jowisz 2 :) U nas kwiecień plecień - na przemian trochę śniegu, deszczu i słońca. Ale forsycja już się zaczyna pięknie żółcić.
mama Isi napisał/a 8 kwietnia 2021 o 20:09:
Nominacja do nagrody Łukaszewicza dla "Na Jowisza"! Gratulacje! Jak to podnosi na duchu, że jeszcze są jacyś normalni ludzie na tym świecie!
Nominacja do nagrody Łukaszewicza dla "Na Jowisza"! Gratulacje! Jak to podnosi na duchu, że jeszcze są jacyś normalni ludzie na tym świecie!
Magda Z. napisał/a 8 kwietnia 2021 o 18:04:
Cieszymy się wraz! Wspaniała wiadomość! Gratulacje!🌹🌹🌹
Cieszymy się wraz! Wspaniała wiadomość! Gratulacje!🌹🌹🌹
Sondelani napisał/a 8 kwietnia 2021 o 17:31:
Poświąteczne dzień dobry! Ależ piękne i jakże zasłużone wyróżnienie! Serdecznie gratuluje❤️. U nas przekwitają krokusy, kwitną wczesne miniaturowe tulipany i żonkile. Reszta czeka... Ptaki ciagle gromadnie odwiedzają jadłodajnie pod sosna. Pozdrowienia wiosenne🌷
Poświąteczne dzień dobry! Ależ piękne i jakże zasłużone wyróżnienie! Serdecznie gratuluje❤️. U nas przekwitają krokusy, kwitną wczesne miniaturowe tulipany i żonkile. Reszta czeka... Ptaki ciagle gromadnie odwiedzają jadłodajnie pod sosna. Pozdrowienia wiosenne🌷
KokoszaNel napisał/a 8 kwietnia 2021 o 16:54:
Gratulacje!! Jakie piękne wiosenne kwiaty! Kocham fiołki całym sercem. Urodziłam się w porze kwitnienia tych uroczych kwiatków. Pozdrowienia dla Wioli ;) Pochwalę się: ułożyłam wykreślankę wielkanocną dla Kogucika, napociłam się trochę (niełatwo było) a on ją wykreślił raz dwa! I jeszcze błąd znalazł. Hasło było wskazówką gdzie szukać zajączka. Lubimy takie zabawy.
Gratulacje!! Jakie piękne wiosenne kwiaty! Kocham fiołki całym sercem. Urodziłam się w porze kwitnienia tych uroczych kwiatków. Pozdrowienia dla Wioli ;) Pochwalę się: ułożyłam wykreślankę wielkanocną dla Kogucika, napociłam się trochę (niełatwo było) a on ją wykreślił raz dwa! I jeszcze błąd znalazł. Hasło było wskazówką gdzie szukać zajączka. Lubimy takie zabawy.
Ewa z Działdowo napisał/a 8 kwietnia 2021 o 14:29:
Bardzo się z nominacji cieszę. Gratuluję. I pięknie dziękuję za wiosenne zdjęcia. U nas jeszcze bure przedwiośnie. Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo się z nominacji cieszę. Gratuluję. I pięknie dziękuję za wiosenne zdjęcia. U nas jeszcze bure przedwiośnie. Pozdrawiam serdecznie.
Basia z Łódź napisał/a 7 kwietnia 2021 o 20:07:
Dzień dobry, gdy weszłam na tą stronę, stwierdziłam że koniecznie muszę się wpisać. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam tą serię! Podczas czytania Pani książek, Pani Małgorzato, przywiązuję się do bohaterów nie mogąc stwierdzić potem, który z nich jest moim ulubionym. Wszystkie prawdy moralne, będące pod przykrywką zabawnych historyjek, (które oczywiście z największą przyjemnością pochłaniam) skłaniają mnie do rozmyślań i pobudzają często kreatywność. Ze względu na to że nie chcę zajmować tutaj zbyt wiele miejsca, wspomnę jeszcze jedynie o przepięknych ilustracjach Pani autorstwa. Bardzo dziękuję Pani za tą serię i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!
Dzień dobry, gdy weszłam na tą stronę, stwierdziłam że koniecznie muszę się wpisać. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam tą serię! Podczas czytania Pani książek, Pani Małgorzato, przywiązuję się do bohaterów nie mogąc stwierdzić potem, który z nich jest moim ulubionym. Wszystkie prawdy moralne, będące pod przykrywką zabawnych historyjek, (które oczywiście z największą przyjemnością pochłaniam) skłaniają mnie do rozmyślań i pobudzają często kreatywność. Ze względu na to że nie chcę zajmować tutaj zbyt wiele miejsca, wspomnę jeszcze jedynie o przepięknych ilustracjach Pani autorstwa. Bardzo dziękuję Pani za tą serię i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!
Zosia z Warszawa napisał/a 7 kwietnia 2021 o 12:56:
Witam! Ja chciałam tylko tak szybciutko powiedzieć, że ostatnio przeczytałam "Żabę" i bardzo mi się spodobała. Gdy przeczytałam jaki jest Wolfi, byłam przekonana że ożeni się on z Laurą (spoiler), bo bardzo do siebie pasują! Pozdrowienia, Zosia.
Witam! Ja chciałam tylko tak szybciutko powiedzieć, że ostatnio przeczytałam "Żabę" i bardzo mi się spodobała. Gdy przeczytałam jaki jest Wolfi, byłam przekonana że ożeni się on z Laurą (spoiler), bo bardzo do siebie pasują! Pozdrowienia, Zosia.
Niebieska Żabka napisał/a 6 kwietnia 2021 o 18:46:
Dzień dobry! Cóż, ostatnio bardzo interesuję się ptakami. Wypożyczyłam w bibliotece książkę Andrzeja Kruszewicza "Ptaki polski"(aktualnie mam zamówioną na allegro, ale jeszcze czekam, aż dojdzie) i znalazłam tam całkiem ciekawą rzecz. Być może Pani M. już o tym wie, ale dla niektórych może to być całkiem ciekawa ciekawostka na temat nazwiska Maćka Ogorzałki. Otóż w tej książce znalazłam pewną kaczkę nazywającą się po prostu Ogorzałka zwyczajna! Jeszcze nie doszłam do strony o tym ptaku, ale niebawem postaram się przeczytać. Nie gwarantuję, że jest to prawdziwe pochodzenie nazwiska, ale może... Czasami lubię sobie podumać skąd pochodzi dane nazwisko, jest to bardzo ciekawe zajęcie, polecam spróbować :) .
Dzień dobry! Cóż, ostatnio bardzo interesuję się ptakami. Wypożyczyłam w bibliotece książkę Andrzeja Kruszewicza "Ptaki polski"(aktualnie mam zamówioną na allegro, ale jeszcze czekam, aż dojdzie) i znalazłam tam całkiem ciekawą rzecz. Być może Pani M. już o tym wie, ale dla niektórych może to być całkiem ciekawa ciekawostka na temat nazwiska Maćka Ogorzałki. Otóż w tej książce znalazłam pewną kaczkę nazywającą się po prostu Ogorzałka zwyczajna! Jeszcze nie doszłam do strony o tym ptaku, ale niebawem postaram się przeczytać. Nie gwarantuję, że jest to prawdziwe pochodzenie nazwiska, ale może... Czasami lubię sobie podumać skąd pochodzi dane nazwisko, jest to bardzo ciekawe zajęcie, polecam spróbować :) .
Filip z Bielsko-Biała napisał/a 6 kwietnia 2021 o 18:36:
Dobry wieczór Trafiłem tutaj dzisiaj i szalenie się z tego powodu cieszę, aktualnie czytam całą jeżycjadę od początku (przed chwilą skończyłem czytać "Dziecko Piątku) to właściwie tyle, no tak i zapomniałem się przywitać tak jakoś uroczyście, więc witam uroczyście
Dobry wieczór Trafiłem tutaj dzisiaj i szalenie się z tego powodu cieszę, aktualnie czytam całą jeżycjadę od początku (przed chwilą skończyłem czytać "Dziecko Piątku) to właściwie tyle, no tak i zapomniałem się przywitać tak jakoś uroczyście, więc witam uroczyście
Haneczka z Zabrze napisał/a 6 kwietnia 2021 o 13:39:
Kochana Pani Musierowicz!! Tak bardzo, bardzo się cieszę! Drugi tom " Na Jowisza " ?! Na Jowisza! To cudownie! Czasami jednak dobrze jest nie mieć internetu przez jakiś czas, nie móc skorzystać z Pani strony, a wreszcie doczekać się tak miłej niespodzianki. :) Miłego dnia, Hania.
Kochana Pani Musierowicz!! Tak bardzo, bardzo się cieszę! Drugi tom " Na Jowisza " ?! Na Jowisza! To cudownie! Czasami jednak dobrze jest nie mieć internetu przez jakiś czas, nie móc skorzystać z Pani strony, a wreszcie doczekać się tak miłej niespodzianki. :) Miłego dnia, Hania.
Nika z Kraków napisał/a 5 kwietnia 2021 o 17:32:
Aha, i jeszcze nasza propozycja rozwiązania problemu Tomcia i Romci. W końcu musi się znaleźć jakaś propozycja finału (choć pomysł z "kałpiami" jest świetny i o wiele lepszy od naszego). Jedna małpa, drugiej małpie dała to, co małpie Serdeczności i bawimy się dalej :) n&z
Aha, i jeszcze nasza propozycja rozwiązania problemu Tomcia i Romci. W końcu musi się znaleźć jakaś propozycja finału (choć pomysł z "kałpiami" jest świetny i o wiele lepszy od naszego). Jedna małpa, drugiej małpie dała to, co małpie Serdeczności i bawimy się dalej :) n&z
Nika z Kraków napisał/a 5 kwietnia 2021 o 17:05:
Droga nasza od dekad ulubiona Autorko, przez tak wiele lat dopełniała Pani moje życie literackie Jeżycjadą (i nie tylko), że wszystko co stoi na półkach dałam córce. I ona pokochała to pisarstwo sercem całym (bo jest za co). A teraz pandemia, rozrywek mało, więc tak sobie pomyślałyśmy: co by to było, gdyby w Pani propozycje zabaw literackich się zabawić? Oto efekty (dedykowane, rzecz jasna, Tomciowi i Romci). Proszę to potraktować jako Pani wkład w inspirowanie czytelników do zabawy słowem i myśleniem :) Dobrego czasu, Nika i Zosia Jedna koza, drugiej kozie umyła podwozie Jedna Zośka, drugiej Zośce deptała po ośce Jedna Ustka, drugiej Ustce pogmatwała w pustce Jedna matka, drugiej matce usiadła na tacce Jedna kurka, drugiej kurce wróżyła na chmurce Jedna świnia, drugiej świni nie dała opinii Jedna pszczoła, drugiej pszczole szurała po czole Jedna mrówka, drugiej mrówce dała po parówce Jedna kaczka, drugiej kaczce spakowała w paczce Jedna osa, drugiej osie zagrała na nosie Jedna róża, drugiej róży nigdy nie powróży Jedna kalka, drugiej kalce nadepnęła palce Jedna muszka, drugiej muszce tańczyła na puszce Jedna łyżka, drugiej łyżce skakała po myszce Jedna mąka, drugiej mące tańczyła po łące Jedna świnka, drugiej śwince napluła na szmince Jedna rura, drugiej rurze dała po kapturze Jedna lampa, drugiej lampie skakała po rampie Jedna Kazia, drugiej Kazi napluła do mazi Jedna pralka, drugiej pralce posiekała palce :)
Droga nasza od dekad ulubiona Autorko, przez tak wiele lat dopełniała Pani moje życie literackie Jeżycjadą (i nie tylko), że wszystko co stoi na półkach dałam córce. I ona pokochała to pisarstwo sercem całym (bo jest za co). A teraz pandemia, rozrywek mało, więc tak sobie pomyślałyśmy: co by to było, gdyby w Pani propozycje zabaw literackich się zabawić? Oto efekty (dedykowane, rzecz jasna, Tomciowi i Romci). Proszę to potraktować jako Pani wkład w inspirowanie czytelników do zabawy słowem i myśleniem :) Dobrego czasu, Nika i Zosia Jedna koza, drugiej kozie umyła podwozie Jedna Zośka, drugiej Zośce deptała po ośce Jedna Ustka, drugiej Ustce pogmatwała w pustce Jedna matka, drugiej matce usiadła na tacce Jedna kurka, drugiej kurce wróżyła na chmurce Jedna świnia, drugiej świni nie dała opinii Jedna pszczoła, drugiej pszczole szurała po czole Jedna mrówka, drugiej mrówce dała po parówce Jedna kaczka, drugiej kaczce spakowała w paczce Jedna osa, drugiej osie zagrała na nosie Jedna róża, drugiej róży nigdy nie powróży Jedna kalka, drugiej kalce nadepnęła palce Jedna muszka, drugiej muszce tańczyła na puszce Jedna łyżka, drugiej łyżce skakała po myszce Jedna mąka, drugiej mące tańczyła po łące Jedna świnka, drugiej śwince napluła na szmince Jedna rura, drugiej rurze dała po kapturze Jedna lampa, drugiej lampie skakała po rampie Jedna Kazia, drugiej Kazi napluła do mazi Jedna pralka, drugiej pralce posiekała palce :)
Maria z Radom napisał/a 5 kwietnia 2021 o 13:59:
Dzień dobry. Proszę Panią mam do Pani pytanie na temat książki "Chucherko" kiedy będzie wydana bo nie mogę się doczekać Pozdrawiam Maria.
Dzień dobry. Proszę Panią mam do Pani pytanie na temat książki "Chucherko" kiedy będzie wydana bo nie mogę się doczekać Pozdrawiam Maria.
Sosna napisał/a 5 kwietnia 2021 o 09:32:
Niech Radość z Zmartwychwstania Pańskiego zawsze nam towarzyszy. Bardzo lubie oglądać rysunki małych dzieci, świat oczami dziecka jest niezwykły. U mnie pączki listków ale chyba za zimno im jeszcze, bo na razie w powijakach.
Niech Radość z Zmartwychwstania Pańskiego zawsze nam towarzyszy. Bardzo lubie oglądać rysunki małych dzieci, świat oczami dziecka jest niezwykły. U mnie pączki listków ale chyba za zimno im jeszcze, bo na razie w powijakach.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 5 kwietnia 2021 o 08:52:
Dziś Lany Poniedziałek! Przeczytałam mojemu bratu o tym dniu w Jeżycjadzie (patrz Pulpecja rozdział Poniedziałek Wielkanocny) spodobała mu się część o oblaniu Patrycji i Natali. Nam tata zabronił niestety lać ludzi wiadrem z balkonu szkoda :-( . Ale i tak spełniliśmy nasze ważne zadanie podtrzymania ludowe tradycji a zrobiliśmy to organizując wielką wodną potyczkę!
Dziś Lany Poniedziałek! Przeczytałam mojemu bratu o tym dniu w Jeżycjadzie (patrz Pulpecja rozdział Poniedziałek Wielkanocny) spodobała mu się część o oblaniu Patrycji i Natali. Nam tata zabronił niestety lać ludzi wiadrem z balkonu szkoda :-( . Ale i tak spełniliśmy nasze ważne zadanie podtrzymania ludowe tradycji a zrobiliśmy to organizując wielką wodną potyczkę!
Katarzynka z Ostrów Wielkopolski napisał/a 5 kwietnia 2021 o 01:08:
Wszystkiego dobrego z okazji Świąt 🐣
Wszystkiego dobrego z okazji Świąt 🐣
Katarzynka z Ostrów Wielkopolski napisał/a 5 kwietnia 2021 o 01:06:
Dzień dobry Jestem przeszczęśliwa i smutna zarazem. Właśnie skończyłam czytać "Ciotkę zgryzotkę”, przed nią były przeczytane wcześniejsze Jeżycjadowe historie. Szczęśliwa dlatego, że dane mi było poznać bohaterów i ich życiowe wzloty i upadki. Smutna, bo zorientowałam się, że...to koniec. Zaczęłam szukać w księgarniach "Chucherka", ale ono się jeszcze nie urodziło. Poczekam. Owszem, mam na półce "Na Jowisza 1" i zamówioną w przedsprzedaży pozycję z łamigłówkami (świetny pomysł swoją drogą) oraz wiem, że kończy Pani pracę nad drugą częścią "Na Jowisza”, jednak czuję obawę typu "Co ja teraz będę czytać, na Jowisza”... Dziękuję pięknie za normalne, życiowe postaci, z zaletami i wadami, w realnym miejscu, w domu ”z krwi i kości". Pewnie nie będę Kolumbem, gdy napiszę, że chciałabym żyć w takiej rodzinie. Wiele osób już na pewno to powiedziało i powie. Pewnie się Pani zdziwi, mam 46 lat, całą serię przeczytałam dopiero teraz. Lepiej późno, niż wcale. W wielu nastoletnim, poznałam Kwiat kalafiora, Kłamczuchę, Opium w rosole i prawdopodobnie "Noelkę” albo ”Pulpecję”. W sierpniu ubiegłego roku w rozmowie z koleżanką, która nota bene jest Pani wielbicielką, podjęłam decyzję, że chcę wrócić do początków Jeżycjady i przeczytać ją w całości. Czasami udaje mi się podjąć mądre decyzje i doprowadzić je do końca. Reasumując - dziękuję za wszystko ❤️ Kasia Krawczyk
Dzień dobry Jestem przeszczęśliwa i smutna zarazem. Właśnie skończyłam czytać "Ciotkę zgryzotkę”, przed nią były przeczytane wcześniejsze Jeżycjadowe historie. Szczęśliwa dlatego, że dane mi było poznać bohaterów i ich życiowe wzloty i upadki. Smutna, bo zorientowałam się, że...to koniec. Zaczęłam szukać w księgarniach "Chucherka", ale ono się jeszcze nie urodziło. Poczekam. Owszem, mam na półce "Na Jowisza 1" i zamówioną w przedsprzedaży pozycję z łamigłówkami (świetny pomysł swoją drogą) oraz wiem, że kończy Pani pracę nad drugą częścią "Na Jowisza”, jednak czuję obawę typu "Co ja teraz będę czytać, na Jowisza”... Dziękuję pięknie za normalne, życiowe postaci, z zaletami i wadami, w realnym miejscu, w domu ”z krwi i kości". Pewnie nie będę Kolumbem, gdy napiszę, że chciałabym żyć w takiej rodzinie. Wiele osób już na pewno to powiedziało i powie. Pewnie się Pani zdziwi, mam 46 lat, całą serię przeczytałam dopiero teraz. Lepiej późno, niż wcale. W wielu nastoletnim, poznałam Kwiat kalafiora, Kłamczuchę, Opium w rosole i prawdopodobnie "Noelkę” albo ”Pulpecję”. W sierpniu ubiegłego roku w rozmowie z koleżanką, która nota bene jest Pani wielbicielką, podjęłam decyzję, że chcę wrócić do początków Jeżycjady i przeczytać ją w całości. Czasami udaje mi się podjąć mądre decyzje i doprowadzić je do końca. Reasumując - dziękuję za wszystko ❤️ Kasia Krawczyk
Iskra napisał/a 4 kwietnia 2021 o 18:08:
Dawno tu nie zaglądałam, ta księga trafiła na listę nałogów z którymi prowadziłam walkę w Wielkim Poście. Teraz DUA , jej rodzinie i Wam wszystkim chcę tylko życzyć RADOSNEGO ALLELUJA! Wiersz mojego ulubionego poety zamieszczony przez panią Małgorzatę dopowiada wszystko.
Dawno tu nie zaglądałam, ta księga trafiła na listę nałogów z którymi prowadziłam walkę w Wielkim Poście. Teraz DUA , jej rodzinie i Wam wszystkim chcę tylko życzyć RADOSNEGO ALLELUJA! Wiersz mojego ulubionego poety zamieszczony przez panią Małgorzatę dopowiada wszystko.
kris napisał/a 4 kwietnia 2021 o 17:49:
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani oraz calej Rodzinie zdrowych i radosnych Swiat, Wesolego Alleluja! Ciekawe, czy ogladala Pani Droga Krzyzowa z udzialem Papieza i dzieci, ktore napisaly i czytaly teksty? Uwazam, ze to piekny pomysl. Pozdrawiam cieplo z Wyspy!
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani oraz calej Rodzinie zdrowych i radosnych Swiat, Wesolego Alleluja! Ciekawe, czy ogladala Pani Droga Krzyzowa z udzialem Papieza i dzieci, ktore napisaly i czytaly teksty? Uwazam, ze to piekny pomysl. Pozdrawiam cieplo z Wyspy!
KokoszaNel napisał/a 4 kwietnia 2021 o 16:17:
"Odkupił swe owce Baranek bez skazy, Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy." Dziękujemy za niezwykle piękny i symboliczny obraz oraz poruszający wiersz. Życzymy błogosławionych Świąt! KokoszaNel z rodziną.
"Odkupił swe owce Baranek bez skazy, Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy." Dziękujemy za niezwykle piękny i symboliczny obraz oraz poruszający wiersz. Życzymy błogosławionych Świąt! KokoszaNel z rodziną.
Iga napisał/a 4 kwietnia 2021 o 00:27:
Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Bardzo dziękuję za wszystkie Pani książki, za wspaniałe chwile spędzone na czytaniu ich niezliczoną ilość razy, za niestrudzone dzielenie się radością życia, pięknem, nadzieją. Sobą.
Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Bardzo dziękuję za wszystkie Pani książki, za wspaniałe chwile spędzone na czytaniu ich niezliczoną ilość razy, za niestrudzone dzielenie się radością życia, pięknem, nadzieją. Sobą.
Jane napisał/a 4 kwietnia 2021 o 00:26:
Kochanej Pani Małgorzacie, Administracji oraz Ludowi najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych Świąt składa Jane z rodziną.
Kochanej Pani Małgorzacie, Administracji oraz Ludowi najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych Świąt składa Jane z rodziną.
Sondelani napisał/a 3 kwietnia 2021 o 23:15:
Najlepsze życzenia pięknych Świat Wielkiej Nocy dla DUA, kochanych Adminkow i najmilszego Ludu Księgi ślą Sondelanki, czyli Krystyna i Czarek
Najlepsze życzenia pięknych Świat Wielkiej Nocy dla DUA, kochanych Adminkow i najmilszego Ludu Księgi ślą Sondelanki, czyli Krystyna i Czarek
Aluś z Warszawa napisał/a 3 kwietnia 2021 o 21:06:
Błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Dziękuję za ten piękny wiersz ks. Twardowskiego. Bardzo poruszył i pokrzepił moje serce. Pozdrawiam i Alleluja!
Błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Dziękuję za ten piękny wiersz ks. Twardowskiego. Bardzo poruszył i pokrzepił moje serce. Pozdrawiam i Alleluja!
Beata z Adamem napisał/a 3 kwietnia 2021 o 20:39:
Radosnych Świąt Wielkiej Nocy życzymy najukochańszej Autorce, jej rodzinie i wszystkim Księgowym.
Radosnych Świąt Wielkiej Nocy życzymy najukochańszej Autorce, jej rodzinie i wszystkim Księgowym.
Jesienna Ada z Oleśnica napisał/a 3 kwietnia 2021 o 19:28:
Błogosławionych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla najmilszej Autorki i wszystkich Księgowych
Błogosławionych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla najmilszej Autorki i wszystkich Księgowych
AleksandraG napisał/a 3 kwietnia 2021 o 18:30:
Kochana Pani Małgosiu! Na Wielkanoc i na kolejne dni wiele dobra, nadziei miłości. Serdeczne życzenia również dla Wszystkich Księgowych. Ostatnio nieobecna, ale zawsze pamiętająca AleksandraG
Kochana Pani Małgosiu! Na Wielkanoc i na kolejne dni wiele dobra, nadziei miłości. Serdeczne życzenia również dla Wszystkich Księgowych. Ostatnio nieobecna, ale zawsze pamiętająca AleksandraG
Rozmaryn z Łódź napisał/a 3 kwietnia 2021 o 18:02:
Kochana DUA, wszyscy stali i przygodni Goście Księgi! Życzę Dobra, Spokoju i Radości wraz z nowym Zmartwychwstaniem i nową Wiosną. DUA, jak Pani wspaniale umie trafić w serce wierszem, dobranym idealnie na każda okazję! Ksiądz Twardowski tak pięknie rozumie ludzką szarpaninę, ludzkie wątpliwości i ludzką słabość. A przy tym czuje się jego miłość do człowieczeństwa i tę wszechogarniającą Miłość (przez wielkie "M"). Dziękuję Pani za ten przekaz przez wielkiego pośrednika.
Kochana DUA, wszyscy stali i przygodni Goście Księgi! Życzę Dobra, Spokoju i Radości wraz z nowym Zmartwychwstaniem i nową Wiosną. DUA, jak Pani wspaniale umie trafić w serce wierszem, dobranym idealnie na każda okazję! Ksiądz Twardowski tak pięknie rozumie ludzką szarpaninę, ludzkie wątpliwości i ludzką słabość. A przy tym czuje się jego miłość do człowieczeństwa i tę wszechogarniającą Miłość (przez wielkie "M"). Dziękuję Pani za ten przekaz przez wielkiego pośrednika.
Bożena z Pustelnikiem i Dużymi Dziećmi napisał/a 3 kwietnia 2021 o 16:56:
Kochanej Pani Małgosi wraz z Rodziną i wszystkim gromadzącym się w tym dobrym miejscu życzymy radosnych, pełnych ufności i nadziei świąt Wielkiej Nocy. Dużo zdrowia! I jeszcze taka myśl rozświetlająca z encykliki Spe Salvi Benedykta XVI: „Każde poważne i prawe działanie człowieka jest czynną nadzieją”.
Kochanej Pani Małgosi wraz z Rodziną i wszystkim gromadzącym się w tym dobrym miejscu życzymy radosnych, pełnych ufności i nadziei świąt Wielkiej Nocy. Dużo zdrowia! I jeszcze taka myśl rozświetlająca z encykliki Spe Salvi Benedykta XVI: „Każde poważne i prawe działanie człowieka jest czynną nadzieją”.
Patrycja z Warszawa napisał/a 3 kwietnia 2021 o 16:52:
Życzę Wam, aby czas wielkanocny utrzymał nasze marzenia w mocy i wszystkie życzenia okazały się do spełnienia i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości abyśmy przez życie kroczyli w ludzkiej godności i niech symbol boskiego odrodzenia był i będzie dla nas celem do spełnienia. Wesołych świąt!
Życzę Wam, aby czas wielkanocny utrzymał nasze marzenia w mocy i wszystkie życzenia okazały się do spełnienia i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości abyśmy przez życie kroczyli w ludzkiej godności i niech symbol boskiego odrodzenia był i będzie dla nas celem do spełnienia. Wesołych świąt!
Zgred napisał/a 3 kwietnia 2021 o 13:10:
Ap 5, 1-14
Ap 5, 1-14
Pola napisał/a 3 kwietnia 2021 o 13:09:
Witam! Życzę wszystkim cudownych, a przede wszystkim zdrowych Świąt Wielkanocnych! Wszystko będzie dobrze :)
Witam! Życzę wszystkim cudownych, a przede wszystkim zdrowych Świąt Wielkanocnych! Wszystko będzie dobrze :)
mama Isi napisał/a 3 kwietnia 2021 o 11:30:
Opieki Bożej życzę. Niech się święci Jego imię, niech przyjdzie Jego Królestwo i niech się dzieje Jego wola. Bo inaczej z nami kiepsko. Nie lubię żyć w czasach ostatecznych, ale co ja na to mogę. Trudno, świetnie.
Opieki Bożej życzę. Niech się święci Jego imię, niech przyjdzie Jego Królestwo i niech się dzieje Jego wola. Bo inaczej z nami kiepsko. Nie lubię żyć w czasach ostatecznych, ale co ja na to mogę. Trudno, świetnie.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 3 kwietnia 2021 o 11:00:
Dawno nie pisałam ale teraz życzę wszystkim czytelnikom Jeżycjady wesołych świąt Wielkanocy!
Dawno nie pisałam ale teraz życzę wszystkim czytelnikom Jeżycjady wesołych świąt Wielkanocy!
fianiebieska z Warszawa napisał/a 3 kwietnia 2021 o 08:43:
Wracam do Pani po dłuższej przerwie. Przytłoczona ostatnio życiem, ponownie sięgnęłam po najlepszy antydepresant, czyli książkę z cyklu Jeżycjada :) tym razem jest to "Żaba". Już działa ;) Pozdrawiam i życzę na święta wiele miłości i łask od Tego, który ukochał nas ponad wszystko.
Wracam do Pani po dłuższej przerwie. Przytłoczona ostatnio życiem, ponownie sięgnęłam po najlepszy antydepresant, czyli książkę z cyklu Jeżycjada :) tym razem jest to "Żaba". Już działa ;) Pozdrawiam i życzę na święta wiele miłości i łask od Tego, który ukochał nas ponad wszystko.
Anette napisał/a 2 kwietnia 2021 o 22:58:
Ks. Twardowski jak zawsze niezawodny, a chyba szczególnie w tych naszych trochę dziwnych, poplątanych czasach pokazuje to co proste i najważniejsze. Mimi M- podoba mi się bardzo jak odczytujesz wiersz ks. Twardowskiego :) Pani Małgosi, Adminkom oraz wszystkim Księgowym chciałam życzyć Radosnych mimo wszystko, pełnych nadziei Świąt Wielkiej Nocy. Niech zmartwychwstały Jezus przypomina nam, że jeszcze wszystko co dobre przed nami!
Ks. Twardowski jak zawsze niezawodny, a chyba szczególnie w tych naszych trochę dziwnych, poplątanych czasach pokazuje to co proste i najważniejsze. Mimi M- podoba mi się bardzo jak odczytujesz wiersz ks. Twardowskiego :) Pani Małgosi, Adminkom oraz wszystkim Księgowym chciałam życzyć Radosnych mimo wszystko, pełnych nadziei Świąt Wielkiej Nocy. Niech zmartwychwstały Jezus przypomina nam, że jeszcze wszystko co dobre przed nami!
WiolaM. napisał/a 2 kwietnia 2021 o 19:52:
Błogosławionych Świąt Wielkanocnych! Zanurzenia w Bożej Miłości po wszystkie dni. Serdecznie pozdrowienia dla wszystkich! : )
Błogosławionych Świąt Wielkanocnych! Zanurzenia w Bożej Miłości po wszystkie dni. Serdecznie pozdrowienia dla wszystkich! : )
Tatiana napisał/a 2 kwietnia 2021 o 19:37:
Dobry wieczór! Na przedświątecznej lekcji polskiego akurat omawialiśmy właśnie ten wiersz księdza Twardowskiego. Rzeczywiście, jest on piękny. Życzę wesołych i (przynajmniej u mnie) zaczytanych ( w Jeżycjadzie!) Świąt Wielkanocnych wszystkim Księgowym i Pani Małgorzacie! Tatiana
Dobry wieczór! Na przedświątecznej lekcji polskiego akurat omawialiśmy właśnie ten wiersz księdza Twardowskiego. Rzeczywiście, jest on piękny. Życzę wesołych i (przynajmniej u mnie) zaczytanych ( w Jeżycjadzie!) Świąt Wielkanocnych wszystkim Księgowym i Pani Małgorzacie! Tatiana
Zgred napisał/a 2 kwietnia 2021 o 14:10:
Ciekawe przedstawienie Baranka: na Księdze, która ma siedem pieczęci.
Ciekawe przedstawienie Baranka: na Księdze, która ma siedem pieczęci.
Mimi M napisał/a 2 kwietnia 2021 o 12:58:
Ks. Jan Twardowski potrafił o największych sprawach pisać najprościej:) i właśnie tak, prosto i bez emfazy, napisał o tym, że choć tyle Wielkanocy za nami, to jednak często trudno dojrzeć do ich pełnego przeżywania. A może tak już jest z człowiekiem, że świętość i tajemnicę potrafi przeżywać jedynie na określoną, ludzka miarę? I że nigdy w pełni nie bedziemy umieli tutaj, na ziemi, mimo szczerych pragnien, przeżyć istoty Zmartwychwstania?
Ks. Jan Twardowski potrafił o największych sprawach pisać najprościej:) i właśnie tak, prosto i bez emfazy, napisał o tym, że choć tyle Wielkanocy za nami, to jednak często trudno dojrzeć do ich pełnego przeżywania. A może tak już jest z człowiekiem, że świętość i tajemnicę potrafi przeżywać jedynie na określoną, ludzka miarę? I że nigdy w pełni nie bedziemy umieli tutaj, na ziemi, mimo szczerych pragnien, przeżyć istoty Zmartwychwstania?
monik napisał/a 2 kwietnia 2021 o 09:14:
Wspaniałych, mimo wszystko Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla Pani Małgosi, Adminków i Ludu Księgi. Błogosławionych i owocnych duchowo Świąt życzy monik
Wspaniałych, mimo wszystko Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla Pani Małgosi, Adminków i Ludu Księgi. Błogosławionych i owocnych duchowo Świąt życzy monik
Zgred napisał/a 1 kwietnia 2021 o 22:06:
Radosnego przeżywania Świąt Zmartwychwstania (dużo spółgłosek!) i miłych spotkań z Rodziną dla Kochanej Autorki z Szanownym Małżonkiem i Administracji z Rodziną oraz wszystkich gości!
Radosnego przeżywania Świąt Zmartwychwstania (dużo spółgłosek!) i miłych spotkań z Rodziną dla Kochanej Autorki z Szanownym Małżonkiem i Administracji z Rodziną oraz wszystkich gości!
asia napisał/a 1 kwietnia 2021 o 20:25:
Motylki są, listeczki się zielenią, deszcz pachnie wiosną. Radosnych Świąt! Wesołego Alleluja! - dla kochanej Pani Małgosi, jej bliskich i miłych Księgowych :)
Motylki są, listeczki się zielenią, deszcz pachnie wiosną. Radosnych Świąt! Wesołego Alleluja! - dla kochanej Pani Małgosi, jej bliskich i miłych Księgowych :)
babcia gąska z Kraków napisał/a 1 kwietnia 2021 o 19:15:
Najserdeczniejsze życzenia Świąteczne i uściski dla PT Autorki, PT Administracji i wszystkich PT Księgowych od babci gąski z rodziną
Najserdeczniejsze życzenia Świąteczne i uściski dla PT Autorki, PT Administracji i wszystkich PT Księgowych od babci gąski z rodziną
Administracja napisał/a 1 kwietnia 2021 o 15:19:
Drogi Osterhase M.W. (wiad.pryw.)- najlepiej na adres Akapit Press.:) W imieniu Autorki - z góry dziękuję i przesyłam najlepsze życzenia świąteczne.
Drogi Osterhase M.W. (wiad.pryw.)- najlepiej na adres Akapit Press.:) W imieniu Autorki - z góry dziękuję i przesyłam najlepsze życzenia świąteczne.
Justyna z Brodnica napisał/a 1 kwietnia 2021 o 13:18:
Dzień dobry, chciałabym złożyć wszystkim życzenia błogosławionych i radosnych świąt wielkanocnych. Niech budząca się wiosna (ja wczoraj zobaczyłam pierwszego motyla) daje nadzieję, że wszystko się poukłada. Błogosławionych świąt!
Dzień dobry, chciałabym złożyć wszystkim życzenia błogosławionych i radosnych świąt wielkanocnych. Niech budząca się wiosna (ja wczoraj zobaczyłam pierwszego motyla) daje nadzieję, że wszystko się poukłada. Błogosławionych świąt!
Zosia z Warszawa napisał/a 31 marca 2021 o 12:40:
Witaj, MM! Chciałabym strrraszliwie podziękować pani za "Jeżycjadę"! Co prawda przeczytałam na razie 15 tomów (wytrwałam i czytałam po kolei) ale już się w tych książkach rozkochałam! Gdy jest mi smutno, to biorę "Dziecko piątku", a gdy jestem bardzo radosna sięgam po "Nutrię i Nerwusa" (nie wiem dlaczego, ale zawsze ta książka była dla mnie zabawna) i zawsze czuję się raźniej. A teraz małe pytanko: Czy była pani kiedyś w domu Borejków? Czy jakaś rodzina tam mieszka? Pozdrawiam, Zosia📚❤
Witaj, MM! Chciałabym strrraszliwie podziękować pani za "Jeżycjadę"! Co prawda przeczytałam na razie 15 tomów (wytrwałam i czytałam po kolei) ale już się w tych książkach rozkochałam! Gdy jest mi smutno, to biorę "Dziecko piątku", a gdy jestem bardzo radosna sięgam po "Nutrię i Nerwusa" (nie wiem dlaczego, ale zawsze ta książka była dla mnie zabawna) i zawsze czuję się raźniej. A teraz małe pytanko: Czy była pani kiedyś w domu Borejków? Czy jakaś rodzina tam mieszka? Pozdrawiam, Zosia📚❤
Anna z Łódź napisał/a 30 marca 2021 o 21:02:
Witam. Czytam Pani książki od 14 roku życia, czyli ponad 40 lat. Poprawiają mi humor ilekroć po nie sięgnę. Czekam na "Chucherko" już ponad 2 lata i nic. Kiedy ta książka się ukaże? Pozdrawiam serdecznie
Witam. Czytam Pani książki od 14 roku życia, czyli ponad 40 lat. Poprawiają mi humor ilekroć po nie sięgnę. Czekam na "Chucherko" już ponad 2 lata i nic. Kiedy ta książka się ukaże? Pozdrawiam serdecznie
Anna napisał/a 30 marca 2021 o 10:32:
Dzień dobry, jestem początkującym nauczycielem bibliotekarzem w jednej z łódzkich szkół podstawowych i zakładając bibliotekę od zera z przyjemnością wzięłam w ręce nowiutkie egzemplarze "Opium w rosole" :) Wychowałam się na Jeżycjadzie i mam cichutkie marzenie, że moja dyrekcja zaopatrzy bibliotekę w tę serię :) A moim zadaniem będzie zarazić bakcylem czytania moich czytelników, którzy na razie pochowani w domach... Trzymajcie kciuki żeby mi się udało :) A tymczasem... zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, byśmy radośni, zdrowi w wierze nabrali mocy. Żeby nasze rodziny razem się trzymały i piękne tradycje sobie przekazywały :)
Dzień dobry, jestem początkującym nauczycielem bibliotekarzem w jednej z łódzkich szkół podstawowych i zakładając bibliotekę od zera z przyjemnością wzięłam w ręce nowiutkie egzemplarze "Opium w rosole" :) Wychowałam się na Jeżycjadzie i mam cichutkie marzenie, że moja dyrekcja zaopatrzy bibliotekę w tę serię :) A moim zadaniem będzie zarazić bakcylem czytania moich czytelników, którzy na razie pochowani w domach... Trzymajcie kciuki żeby mi się udało :) A tymczasem... zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, byśmy radośni, zdrowi w wierze nabrali mocy. Żeby nasze rodziny razem się trzymały i piękne tradycje sobie przekazywały :)
Zosia z Warszawa napisał/a 29 marca 2021 o 15:43:
Dziękuję za piękne życzenia! Chciałabym życzyć pani (i Borejkom) wesołych i radosnych świąt 🙂 Zosia
Dziękuję za piękne życzenia! Chciałabym życzyć pani (i Borejkom) wesołych i radosnych świąt 🙂 Zosia
Julia przewodnicząca klasy 7 z Pawłowo Żońskie napisał/a 29 marca 2021 o 14:32:
Aby Wielkanoc w tym właśnie roku nadeszła z dużym sukcesem u Twego boku, aby życie układało Wam się zdrowo, zarówno prywatne jaki zawodowe, jak najwięcej chwil radosnych i przepięknej wiosny, kolejnych wspaniałych książek, wielu pomysłów na powieści oraz mnóstwo wiernych czytelników. Dziękujemy za chwile spędzone podczas czytania wspaniałych książek. Życzy klasa VII z Pawłowa Żońskiego
Aby Wielkanoc w tym właśnie roku nadeszła z dużym sukcesem u Twego boku, aby życie układało Wam się zdrowo, zarówno prywatne jaki zawodowe, jak najwięcej chwil radosnych i przepięknej wiosny, kolejnych wspaniałych książek, wielu pomysłów na powieści oraz mnóstwo wiernych czytelników. Dziękujemy za chwile spędzone podczas czytania wspaniałych książek. Życzy klasa VII z Pawłowa Żońskiego
Weronika napisał/a 29 marca 2021 o 09:10:
Dziękuję za życzenia i również się do nich dołączam. A teraz ad rem- W poprzednim wpisie napisałam że będę liczyła zwroty łacińskie, ale zaczęłam liczyć zwroty w innych językach, ponieważ w "Dziecko Piątku" jest wiele zwrotów po chociażby rosyjsku. Życzę z rana udanego dnia i tygodnia. Weronika
Dziękuję za życzenia i również się do nich dołączam. A teraz ad rem- W poprzednim wpisie napisałam że będę liczyła zwroty łacińskie, ale zaczęłam liczyć zwroty w innych językach, ponieważ w "Dziecko Piątku" jest wiele zwrotów po chociażby rosyjsku. Życzę z rana udanego dnia i tygodnia. Weronika
Mimi M napisał/a 28 marca 2021 o 23:16:
Do płynących tu życzeń pragnę dołożyć i swoje- Drogiej Pani Małgosi i całemu Ludowi Księgi składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych, pełnych pokoju i miłości Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Niech Jezus, który zwyciężył śmierć, przyniesie wszystkim obfite błogosławieństwo i szczęście na każdy dzień ❤❤ Dziękuję za Piękne życzenia, DUA. Jakże pięknie Pani je ujęła:)
Do płynących tu życzeń pragnę dołożyć i swoje- Drogiej Pani Małgosi i całemu Ludowi Księgi składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych, pełnych pokoju i miłości Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Niech Jezus, który zwyciężył śmierć, przyniesie wszystkim obfite błogosławieństwo i szczęście na każdy dzień ❤❤ Dziękuję za Piękne życzenia, DUA. Jakże pięknie Pani je ujęła:)
Hania napisał/a 28 marca 2021 o 19:36:
Właśnie narylowałam (moje słowotwórstwo - naszkicowałam ołówkiem, a potem pokolorowałam akwarelówkami) coś na kształt okładki Córki Robrojka. Szkic podobał mi się bardziej niż to, co mam teraz, ale gdyby ktoś mi to pokazał dwa tygodnie temu jako moją pracę, to bym nie uwierzyła ;)
Właśnie narylowałam (moje słowotwórstwo - naszkicowałam ołówkiem, a potem pokolorowałam akwarelówkami) coś na kształt okładki Córki Robrojka. Szkic podobał mi się bardziej niż to, co mam teraz, ale gdyby ktoś mi to pokazał dwa tygodnie temu jako moją pracę, to bym nie uwierzyła ;)
Ducholuszka napisał/a 28 marca 2021 o 19:11:
Haniu-Różo, ja zaczynałam od Brulionu Bebe B., potem był Kwiat Kalafiora, dopiero potem zorientowałam się że jest to jakiś cykl i zaczęłam czytać od początku po kolei. Ale te dwie części zachwyciły mnie na tyle, ze bardzo chciałam poznać całość. Myśle ze możesz koleżance podsunąć Kwiat Kalafiora, bo to początek przygody z Borejkami :) Dziękujemy droga Autorko za życzenia, moje Święta niestety zaraza zepsuła, przez kwarantannę jestem uziemiona do 7 kwietnia, w mieszkaniu w trakcie remontu, bez kuchni i łazienki... Dobrze, ze chociaż książki mam.
Haniu-Różo, ja zaczynałam od Brulionu Bebe B., potem był Kwiat Kalafiora, dopiero potem zorientowałam się że jest to jakiś cykl i zaczęłam czytać od początku po kolei. Ale te dwie części zachwyciły mnie na tyle, ze bardzo chciałam poznać całość. Myśle ze możesz koleżance podsunąć Kwiat Kalafiora, bo to początek przygody z Borejkami :) Dziękujemy droga Autorko za życzenia, moje Święta niestety zaraza zepsuła, przez kwarantannę jestem uziemiona do 7 kwietnia, w mieszkaniu w trakcie remontu, bez kuchni i łazienki... Dobrze, ze chociaż książki mam.
Zgred napisał/a 28 marca 2021 o 16:48:
W sztuce chrześcijańskiej gałązka palmowa jest symbolem męczeństwa, czyli śmierci za wiarę. Jeśli jakiś święty jest z nią przedstawiony, to znaczy, że jest uznawany za męczennika. Ale zamiast gałązki palmowej może być symbol rodzaju śmierci, jaką mu zadano, na przykład miecz.
W sztuce chrześcijańskiej gałązka palmowa jest symbolem męczeństwa, czyli śmierci za wiarę. Jeśli jakiś święty jest z nią przedstawiony, to znaczy, że jest uznawany za męczennika. Ale zamiast gałązki palmowej może być symbol rodzaju śmierci, jaką mu zadano, na przykład miecz.
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 28 marca 2021 o 10:21:
Och! Pięknie dziękuję z życzenia :) Również życzę Pani wszystkiego co najlepsze, radości, otuchy i odwagi :) Miłych dni i weny pisarskiej :) - Zawsze Pani, A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. PS.: Jestem w trakcie czytania Idy Sierpniowej i na razie naliczyłam tylko 1 "Na Jowisza"
Och! Pięknie dziękuję z życzenia :) Również życzę Pani wszystkiego co najlepsze, radości, otuchy i odwagi :) Miłych dni i weny pisarskiej :) - Zawsze Pani, A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. PS.: Jestem w trakcie czytania Idy Sierpniowej i na razie naliczyłam tylko 1 "Na Jowisza"
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 27 marca 2021 o 21:48:
Dziękujemy! Za życzenia i za wszystko. Za to że Pani jest. I że pani dla nas pisze.
Dziękujemy! Za życzenia i za wszystko. Za to że Pani jest. I że pani dla nas pisze.
Hania napisał/a 27 marca 2021 o 19:52:
O, jejku... Dziękuję bardzo za te piękne słowa we wpisie...💖
O, jejku... Dziękuję bardzo za te piękne słowa we wpisie...💖
Julcia Noelka z Łódź napisał/a 27 marca 2021 o 15:55:
Cześć Małgosiu ja na Wielkanoc dostanę Mcdusie, jeżeli ma aż 298 stron to jest ciekawa.
Cześć Małgosiu ja na Wielkanoc dostanę Mcdusie, jeżeli ma aż 298 stron to jest ciekawa.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 27 marca 2021 o 10:57:
Wiosna w toku! Bardzo się cieszę! Wczoraj chyba kilka godzin byłam na dworzu z McDusią i czytałam ją. Tak miło było czytać na dworzu. Bardzo się wzruszyłam gdy Magda i Gabrysia sprzątały mieszkanie Dmuchawca i znalazły te prezenty. Jak będę już starsza też coś takiego zrobie.
Wiosna w toku! Bardzo się cieszę! Wczoraj chyba kilka godzin byłam na dworzu z McDusią i czytałam ją. Tak miło było czytać na dworzu. Bardzo się wzruszyłam gdy Magda i Gabrysia sprzątały mieszkanie Dmuchawca i znalazły te prezenty. Jak będę już starsza też coś takiego zrobie.
mama Isi napisał/a 27 marca 2021 o 07:34:
Kocimiętko, Isia mogłaby pożyczyć od Krzysia tabliczkę WYSZEDŁEM ZA JĘTYK i wszystko by się zgadzało poza użytym rodzajem męskim.
Kocimiętko, Isia mogłaby pożyczyć od Krzysia tabliczkę WYSZEDŁEM ZA JĘTYK i wszystko by się zgadzało poza użytym rodzajem męskim.
Hania napisał/a 26 marca 2021 o 21:47:
Kocimiętko! Też gram na ukulele ;)
Kocimiętko! Też gram na ukulele ;)
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 26 marca 2021 o 16:03:
Witaj Ludu Księgi! Muszę się podzielić swoją radością. Wszak dzielenie się radością jest takie ważne w dzisiejszych czasach. Otóż do rzeczy. Na początku marca (konkretnie siódmego) miałam urodziny i dostałam wymarzony instrument. To jest - ukulele. Małe to to i poręczne, wszędzie zabrać można, a brzmienie ma urocze i takie hawajskie. Ile piękna można z takiego drewnianego pudełeczka wydobyć! Teraz wstaję o siódmej rano, czyli godzinę przed lekcjami i się doskonalę w sztuce wydobywania piękna. Haniu Różo, najlepiej jest czytać od początku! Od Szóstej Klepki! Bo inaczej wszystko się pokitwasi - jak to napisała bardzo trafnie Mama Isi. Mamo Isi dawno nie było u nas Isi. Gdzie ona się podziewa? Pozdrawiam serdecznie, wiosennie i radośnie znad ukulele. Kocimiętka :)
Witaj Ludu Księgi! Muszę się podzielić swoją radością. Wszak dzielenie się radością jest takie ważne w dzisiejszych czasach. Otóż do rzeczy. Na początku marca (konkretnie siódmego) miałam urodziny i dostałam wymarzony instrument. To jest - ukulele. Małe to to i poręczne, wszędzie zabrać można, a brzmienie ma urocze i takie hawajskie. Ile piękna można z takiego drewnianego pudełeczka wydobyć! Teraz wstaję o siódmej rano, czyli godzinę przed lekcjami i się doskonalę w sztuce wydobywania piękna. Haniu Różo, najlepiej jest czytać od początku! Od Szóstej Klepki! Bo inaczej wszystko się pokitwasi - jak to napisała bardzo trafnie Mama Isi. Mamo Isi dawno nie było u nas Isi. Gdzie ona się podziewa? Pozdrawiam serdecznie, wiosennie i radośnie znad ukulele. Kocimiętka :)
dobrywieczorek z Warszawa napisał/a 26 marca 2021 o 13:35:
Kochana DUA, Adminko, Pozdrawiam przedwiosennie :-) Muszę stwierdzić, że ucieszył mnie ten ruch w Księdze Gości - widać, że młode pokolenie rozumie doskonale dla kogo Pani tworzy. To wspaniałe widzieć, jak rozwijają się młodzi ludzie i wykorzystują tę Księgę do komunikacji nie tylko z Panią ale i między sobą! Pozdrawiam wszystkie nowe osoby, które dołączyły do Księgowych albo Ludu Księgi :-)
Kochana DUA, Adminko, Pozdrawiam przedwiosennie :-) Muszę stwierdzić, że ucieszył mnie ten ruch w Księdze Gości - widać, że młode pokolenie rozumie doskonale dla kogo Pani tworzy. To wspaniałe widzieć, jak rozwijają się młodzi ludzie i wykorzystują tę Księgę do komunikacji nie tylko z Panią ale i między sobą! Pozdrawiam wszystkie nowe osoby, które dołączyły do Księgowych albo Ludu Księgi :-)
Tatiana napisał/a 25 marca 2021 o 19:58:
Właśnie też kolejny raz czytam "Noelkę" i chyba zacznę liczyć zwroty łacińskie, za przykładem innych Księgowych:)
Właśnie też kolejny raz czytam "Noelkę" i chyba zacznę liczyć zwroty łacińskie, za przykładem innych Księgowych:)
Hania Róża napisał/a 25 marca 2021 o 13:48:
Witam ponownie! Dziękuję wszystkim za odpowiedź na moje pytanie. Mamo Isi jeśli chodzi o Kłamczuchę to czytała ona ją rok temu, gdy mieliśmy jako lekturę, a nad szóstą klepką się muszę dobrze zastanowić, ale dziękuję bardzo za radę i informację o kolejności (często mi się myli :)), a z kolei Weroniko, to niewiarygodne, ale ja zupełnie zapomniałam o Idzie sierpniowej, to też jest dobry pomysł i już sama nie wiem może zaproponuję wszystkie, żeby wybrała sama, jednak ze wskazaniem na kolejność (sama nie czytałam w kolejności, kiedy zaczynałam i to faktycznie nie było zbyt dobre) i jeszcze jedna rzecz Weroniko (wiem, że to nieistotne, ale nie mogłam się powstrzymać), jeśli chodzi o tą znajomą to ona również ma na imię Weronika :). Dziękuję wszystkim i lecę na fizykę, a zaraz potem czytać Noelkę. PS: Polu, u mnie świeci słońce i powietrze jest już jakieś wiosenne...
Witam ponownie! Dziękuję wszystkim za odpowiedź na moje pytanie. Mamo Isi jeśli chodzi o Kłamczuchę to czytała ona ją rok temu, gdy mieliśmy jako lekturę, a nad szóstą klepką się muszę dobrze zastanowić, ale dziękuję bardzo za radę i informację o kolejności (często mi się myli :)), a z kolei Weroniko, to niewiarygodne, ale ja zupełnie zapomniałam o Idzie sierpniowej, to też jest dobry pomysł i już sama nie wiem może zaproponuję wszystkie, żeby wybrała sama, jednak ze wskazaniem na kolejność (sama nie czytałam w kolejności, kiedy zaczynałam i to faktycznie nie było zbyt dobre) i jeszcze jedna rzecz Weroniko (wiem, że to nieistotne, ale nie mogłam się powstrzymać), jeśli chodzi o tą znajomą to ona również ma na imię Weronika :). Dziękuję wszystkim i lecę na fizykę, a zaraz potem czytać Noelkę. PS: Polu, u mnie świeci słońce i powietrze jest już jakieś wiosenne...
Pola z okolice Wrocławia napisał/a 25 marca 2021 o 13:05:
Wiosna coraz bliżej! U mnie dzisiaj cudowna pogoda, a ptaki już pięknie śpiewają. Jestem ciekawa jak jest u Was. Serdecznie pozdrawiam :)
Wiosna coraz bliżej! U mnie dzisiaj cudowna pogoda, a ptaki już pięknie śpiewają. Jestem ciekawa jak jest u Was. Serdecznie pozdrawiam :)
Marysia napisał/a 25 marca 2021 o 11:44:
witaj MM! mam do ciebie kilka pytań 1. ma pani namalowany odręczny rysunek Dorotki Rumianek bardzo chciałabym go zobaczyć. 2. czy od początku przewidywała pani aferę z Wolfangiem Amadeuszem Schoppe Czy w początkowych planach na ,,Żabę" dwie siostry miały wyjść za braci?
witaj MM! mam do ciebie kilka pytań 1. ma pani namalowany odręczny rysunek Dorotki Rumianek bardzo chciałabym go zobaczyć. 2. czy od początku przewidywała pani aferę z Wolfangiem Amadeuszem Schoppe Czy w początkowych planach na ,,Żabę" dwie siostry miały wyjść za braci?
Weronika napisał/a 25 marca 2021 o 11:08:
Haniu-Różo wg. mnie twoja koleżanka mogłaby zacząć od Idy Sierpniowej lub Kwiatu kalafiora, natomiast ja zaczęłam czytać jeżycjadę od "korzeni" (może prócz Małomównego...), ale "Szósta Klepka" jest jakby taka "dawna" jeśli chodzi o język. Moja młodsza siostra nie bardzo rozumiała o co chodzi.
Haniu-Różo wg. mnie twoja koleżanka mogłaby zacząć od Idy Sierpniowej lub Kwiatu kalafiora, natomiast ja zaczęłam czytać jeżycjadę od "korzeni" (może prócz Małomównego...), ale "Szósta Klepka" jest jakby taka "dawna" jeśli chodzi o język. Moja młodsza siostra nie bardzo rozumiała o co chodzi.
mama Isi napisał/a 25 marca 2021 o 09:39:
Ale pierwsza jest "Szósta klepka", potem leci "Kłamczucha" i dopiero mamy "Kwiat kalafiora". A w dodatku w charakterze wstępniaka usytuowany jest "Małomówny i rodzina". Lepiej zacząć od początku, bo inaczej wszystko się pokitwasi;)
Ale pierwsza jest "Szósta klepka", potem leci "Kłamczucha" i dopiero mamy "Kwiat kalafiora". A w dodatku w charakterze wstępniaka usytuowany jest "Małomówny i rodzina". Lepiej zacząć od początku, bo inaczej wszystko się pokitwasi;)
Hania Róża napisał/a 25 marca 2021 o 08:49:
Dziękuję za odpowiedź A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Myślę, że masz rację, kiedy przeanalizowałam temat, pomyślałam, że gdybym zaproponowała jej np. Imieniny, to miała by swego rodzaju spojler wcześniejszych wydarzeń. Kwiat kalafiora jest dobrą dobrym pomysłem, bo pozwala dobrze poznać Borejków i znakomicie zachęcić do dalszego śledzenia dalszych losów bohaterów. Mam nadzieję, że przeczyta ona tą książkę (moim zdaniem jeżycjada to jedna z najlepszych książek, do rozpoczęcia ,,życia z książkami". Druga rzecz jest natomiast taka, że Hanko - Nutrio i Weroniko obie zachęciłyście mnie zarówno do liczenia zwrotów łacińskich, jak i do ich nauki. (zobaczymy ile znajdzie się w Febliku, którego aktualnie czytam). Oprócz tego kończę Noelkę, a jak skończę to się będę musiała podzielić wrażeniami, bo jest przecudna!! Pozdrawiam DUA i wszystkich księgowych! Miłego dnia!
Dziękuję za odpowiedź A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Myślę, że masz rację, kiedy przeanalizowałam temat, pomyślałam, że gdybym zaproponowała jej np. Imieniny, to miała by swego rodzaju spojler wcześniejszych wydarzeń. Kwiat kalafiora jest dobrą dobrym pomysłem, bo pozwala dobrze poznać Borejków i znakomicie zachęcić do dalszego śledzenia dalszych losów bohaterów. Mam nadzieję, że przeczyta ona tą książkę (moim zdaniem jeżycjada to jedna z najlepszych książek, do rozpoczęcia ,,życia z książkami". Druga rzecz jest natomiast taka, że Hanko - Nutrio i Weroniko obie zachęciłyście mnie zarówno do liczenia zwrotów łacińskich, jak i do ich nauki. (zobaczymy ile znajdzie się w Febliku, którego aktualnie czytam). Oprócz tego kończę Noelkę, a jak skończę to się będę musiała podzielić wrażeniami, bo jest przecudna!! Pozdrawiam DUA i wszystkich księgowych! Miłego dnia!
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 24 marca 2021 o 20:47:
Nie ma sprawy Weroniko :) A co do pytania które zadała Hania Róża to według mnie Twoja koleżanka powinna zacząć od Kwiatu Kalafiora. Jak wciągnąć się w Jeżycjadę to od pierwszych części ;)
Nie ma sprawy Weroniko :) A co do pytania które zadała Hania Róża to według mnie Twoja koleżanka powinna zacząć od Kwiatu Kalafiora. Jak wciągnąć się w Jeżycjadę to od pierwszych części ;)
Weronika napisał/a 24 marca 2021 o 19:06:
Przepraszam, źle przeczytałam we wpisie A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Powinno być która a ja w rodzaju męskim napisałam. Przepraszam w.w. osobę. Weronika
Przepraszam, źle przeczytałam we wpisie A-Ja-Wolę-Jeżycjadę. Powinno być która a ja w rodzaju męskim napisałam. Przepraszam w.w. osobę. Weronika
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 24 marca 2021 o 12:40:
Ja podobnie jak Weronika zaczęłam interesować się cytatami łacińskimi w Jeżycjadzie. Zapisuje je sobie i potem przed snem uczę się kilku.
Ja podobnie jak Weronika zaczęłam interesować się cytatami łacińskimi w Jeżycjadzie. Zapisuje je sobie i potem przed snem uczę się kilku.
Hania Róża napisał/a 24 marca 2021 o 10:25:
Jak miło znów tu gościć. Przed chwilą skończyłam lekcję polskiego i w przerwie przed matematyką postanowiłam tu wpaść (to jest jeden z tych nielicznych dobrych stron zdalnego nauczania, że mogę tu przychodzić kilka razy dziennie). Na polskim omawialiśmy wiersz Leśmiana ,,dziewczyna". Pamiętam, że w jeżycjadzie zdarzały się czasem cytaty z utworów Leśmiana. Muszę z przykrością stwierdzić, że się rozczarowałam. Nie samym Leśmianem oczywiście, bo wiersz bardzo mi się podobał, jednak rozczarowałam się sposobem czytania wierszy przez moją klasę (oni to czytali ciągiem, zupełnie jak prozę). To było smutne. Ale chciałabym jeszcze prosić o radę, otóż chcę polecić mojej znajomej (która bardzo mało czyta, ale jest na czytanie otwarta) jeżycjadę, ale chcę zacząć od jednej z książek serii, po której ona się w to totalnie wciągnie (chyba wiecie co mam na myśli). Oczywiście powinnam jej zaproponować szóstą klepkę jako pierwszą książkę z serii, ale boję się, że akurat do niej może nie przemówić z jedna z tych dawnych części, a lepsza będzie może nie ta ,,najnowsza" (ciotka zgryzotka, Feblik, McDusia itp), ale któraś z tych ,,środkowych" (Noelka, Córka Robrojka, Imieniny itp). Jak myślicie? Myślałam o Imieninach, ale nie wiem czy nie wybrać córki Robrojka (bo czytała kłamczuchę). Proszę więc o radę, może według was lepsze będą zupełnie inne części, w każdym razie jestem otwarta na pomysły. I z góry dziękuję. :)
Jak miło znów tu gościć. Przed chwilą skończyłam lekcję polskiego i w przerwie przed matematyką postanowiłam tu wpaść (to jest jeden z tych nielicznych dobrych stron zdalnego nauczania, że mogę tu przychodzić kilka razy dziennie). Na polskim omawialiśmy wiersz Leśmiana ,,dziewczyna". Pamiętam, że w jeżycjadzie zdarzały się czasem cytaty z utworów Leśmiana. Muszę z przykrością stwierdzić, że się rozczarowałam. Nie samym Leśmianem oczywiście, bo wiersz bardzo mi się podobał, jednak rozczarowałam się sposobem czytania wierszy przez moją klasę (oni to czytali ciągiem, zupełnie jak prozę). To było smutne. Ale chciałabym jeszcze prosić o radę, otóż chcę polecić mojej znajomej (która bardzo mało czyta, ale jest na czytanie otwarta) jeżycjadę, ale chcę zacząć od jednej z książek serii, po której ona się w to totalnie wciągnie (chyba wiecie co mam na myśli). Oczywiście powinnam jej zaproponować szóstą klepkę jako pierwszą książkę z serii, ale boję się, że akurat do niej może nie przemówić z jedna z tych dawnych części, a lepsza będzie może nie ta ,,najnowsza" (ciotka zgryzotka, Feblik, McDusia itp), ale któraś z tych ,,środkowych" (Noelka, Córka Robrojka, Imieniny itp). Jak myślicie? Myślałam o Imieninach, ale nie wiem czy nie wybrać córki Robrojka (bo czytała kłamczuchę). Proszę więc o radę, może według was lepsze będą zupełnie inne części, w każdym razie jestem otwarta na pomysły. I z góry dziękuję. :)
Weronika napisał/a 24 marca 2021 o 08:12:
Dzień dobry, pani Małgorzato! Chciałam powiedzieć, że za natchnieniem A-Ja-Wolę-Jeżycjadę (który liczy "Na jowisze"), ja zaczęłam liczyć zwroty łacińskie. Zaczęłam od "Tygrysa i Róży" i po 3 stronach były już 3 zwroty łacińskie. Pozdrawiam Weronika
Dzień dobry, pani Małgorzato! Chciałam powiedzieć, że za natchnieniem A-Ja-Wolę-Jeżycjadę (który liczy "Na jowisze"), ja zaczęłam liczyć zwroty łacińskie. Zaczęłam od "Tygrysa i Róży" i po 3 stronach były już 3 zwroty łacińskie. Pozdrawiam Weronika
Wanda napisał/a 23 marca 2021 o 21:21:
Bardzo, bardzo czekam na "Chucherko"! Moja (trochę już zbuntowana) młodzież też. - Sówka
Bardzo, bardzo czekam na "Chucherko"! Moja (trochę już zbuntowana) młodzież też. - Sówka
Wanda z Warszawa napisał/a 23 marca 2021 o 21:19:
Szanowna Pani, wszystko przez Panią!!! Zaraziłam się nabożeństwem Gabrysi do Ellery'ego Queena i szukam, czytam i pożeram! Nawet założyłam sobie program do e-booków. - Dlaczego tylko jedną z tych książek przełożono na polski?! Ach, miłó byłoby przetłumaczyć "U źródeł zła", "Syjamskie bliźnięta", "Panny dziedziczki" albo młodzieżową serię o Djunie! - Sówka
Szanowna Pani, wszystko przez Panią!!! Zaraziłam się nabożeństwem Gabrysi do Ellery'ego Queena i szukam, czytam i pożeram! Nawet założyłam sobie program do e-booków. - Dlaczego tylko jedną z tych książek przełożono na polski?! Ach, miłó byłoby przetłumaczyć "U źródeł zła", "Syjamskie bliźnięta", "Panny dziedziczki" albo młodzieżową serię o Djunie! - Sówka
Hania napisał/a 23 marca 2021 o 16:29:
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek.
Dzień dobry! Przyszłam na obiadek.
mama Isi napisał/a 23 marca 2021 o 15:51:
"docieka", a nie "dociera" (Ida). Przepraszam.
"docieka", a nie "dociera" (Ida). Przepraszam.
Barbara z Płonka Kościelna napisał/a 23 marca 2021 o 14:57:
Pani Małgorzato! Witam panią serdecznie:) mam taka prośbę...Czy słyszała Pani o akcji book tour? Ostatnio nasza placówka wzięła udział w V Ogólnopolskim Czytaniu Jeżycjady...Jeśli istniałaby możliwość przesłania nam egzemplarza pani książki, oczywiście wróciłby po wędrówce, tylko w gorszym stanie :), ale za to z wpisami i cennymi uwagami...Wszelkie sposoby na rozczytanie młodzieży są dobre...książka krążyłaby tu w pobliżu, pilnowałabym jej i np. po pół roku - odesłała...Pozdrawiam serdecznie! :)
Pani Małgorzato! Witam panią serdecznie:) mam taka prośbę...Czy słyszała Pani o akcji book tour? Ostatnio nasza placówka wzięła udział w V Ogólnopolskim Czytaniu Jeżycjady...Jeśli istniałaby możliwość przesłania nam egzemplarza pani książki, oczywiście wróciłby po wędrówce, tylko w gorszym stanie :), ale za to z wpisami i cennymi uwagami...Wszelkie sposoby na rozczytanie młodzieży są dobre...książka krążyłaby tu w pobliżu, pilnowałabym jej i np. po pół roku - odesłała...Pozdrawiam serdecznie! :)
Magda Z. napisał/a 23 marca 2021 o 12:57:
Hanko-Nutrio, to znowu ja i znowu mogę Ci odpowiedzieć. Pani Małgosia z pewnością była w Śmiełowie i też Śmiełów opisuje, podając wiele dodatkowych szczegółów, w "Na Jowisza". Tobie też polecam tę książkę! Wygląda na to, że dla prawdziwych miłośniczek Jeżycjady to powinna być lektura obowiązkowa :)
Hanko-Nutrio, to znowu ja i znowu mogę Ci odpowiedzieć. Pani Małgosia z pewnością była w Śmiełowie i też Śmiełów opisuje, podając wiele dodatkowych szczegółów, w "Na Jowisza". Tobie też polecam tę książkę! Wygląda na to, że dla prawdziwych miłośniczek Jeżycjady to powinna być lektura obowiązkowa :)
Ola z Nysa napisał/a 23 marca 2021 o 11:09:
Pani Małgorzato, muszę Pani coś wyznać w obawie, że nie dostrzegła Pani tego zastosowania swych dzieł. Jako nastolatka prawie nieustannie przeżywam wewnętrzne konflikty i burze i kiedy mam wszystkiego dosyć to sięgam do Pani książek, gdyż uczą mnie one patrzeć i "magicznie" przywracają wartości i pokazują jak patrzeć na świat. dziękuję!!! Często zastanawiam się czy Borejkowie i przyjaciele mogli by istnieć w naszym świecie, ale orientuję się szybko, że to kwestia sposobu patrzenia na świat!!! Dziękuję
Pani Małgorzato, muszę Pani coś wyznać w obawie, że nie dostrzegła Pani tego zastosowania swych dzieł. Jako nastolatka prawie nieustannie przeżywam wewnętrzne konflikty i burze i kiedy mam wszystkiego dosyć to sięgam do Pani książek, gdyż uczą mnie one patrzeć i "magicznie" przywracają wartości i pokazują jak patrzeć na świat. dziękuję!!! Często zastanawiam się czy Borejkowie i przyjaciele mogli by istnieć w naszym świecie, ale orientuję się szybko, że to kwestia sposobu patrzenia na świat!!! Dziękuję
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 23 marca 2021 o 10:50:
Magdo Z dziękuje za wyjaśnienie! A panią Małgorzato chce spytać czy była pani w Śmiełowie bo w czarnej polewce tak pięknie pani opisała to miejsce!
Magdo Z dziękuje za wyjaśnienie! A panią Małgorzato chce spytać czy była pani w Śmiełowie bo w czarnej polewce tak pięknie pani opisała to miejsce!
mama Isi napisał/a 23 marca 2021 o 10:09:
Celem podparcia na duchu czytam jak zwykle Jeżycjadę. Wczoraj z lubością dotarłam do mojej ulubionej końcowej sceny "Feblika", w której do Idy z dużym trudem dociera, skąd się wziął Józinek w chałupce Rumianków. Majstersztyk!
Celem podparcia na duchu czytam jak zwykle Jeżycjadę. Wczoraj z lubością dotarłam do mojej ulubionej końcowej sceny "Feblika", w której do Idy z dużym trudem dociera, skąd się wziął Józinek w chałupce Rumianków. Majstersztyk!
Hania Róża napisał/a 23 marca 2021 o 07:58:
O dziękuję również Magdzie Z (dopiero zobaczyłam, że też tam jest odpowiedź), a przeczytanie na Jowisza miałam już od dawna w planach, jednak teraz jestem jeszcze bardziej tej książki ciekawa. Pozdrawiam
O dziękuję również Magdzie Z (dopiero zobaczyłam, że też tam jest odpowiedź), a przeczytanie na Jowisza miałam już od dawna w planach, jednak teraz jestem jeszcze bardziej tej książki ciekawa. Pozdrawiam
Hania Róża napisał/a 23 marca 2021 o 07:26:
Dziękuję za odpowiedź, Kocimiętko i powiem szczerze jest to bardzo fajny skrót, muszę zacząć go używać (:
Dziękuję za odpowiedź, Kocimiętko i powiem szczerze jest to bardzo fajny skrót, muszę zacząć go używać (:
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 22 marca 2021 o 15:06:
Haniu Różo! Odpowiem na ostatnie z twoich pytań. DUA jest to skrót od Droga Ulubiona Autorka.
Haniu Różo! Odpowiem na ostatnie z twoich pytań. DUA jest to skrót od Droga Ulubiona Autorka.
Magda Z. napisał/a 22 marca 2021 o 14:51:
Haniu-Nutrio, czy mogę Ci odpowiedzieć w imieniu Pani Małgosi? Bo aż mnie korci, by napisać, że Twoje podejrzenia co do okładki i Ignacego Grzegorza są jak najbardziej słuszne. Haniu-Różo, DUA to znaczy Droga Ulubiona Autorko, a po raz pierwszy w Księdze Gości użyła tego skrótu jedna z czytelniczek przed laty (coś z 10 lat temu). A co do pytania pierwszego: powiem Ci, że niemały wpływ na decyzję Natalii miał poeta i noblista - Czesław Miłosz. A jak to było naprawdę - obszernie opisuje MM w książce "Na Jowisza", którą to książkę serdecznie Ci polecam, bo jest i ciekawa i uchyla rąbka tajemnicy w wielu kwestiach związanych z Jeżycjadą. W sprawie pytań nr 2 i 3 zamilczę, bo sama nie mam pewności ;)
Haniu-Nutrio, czy mogę Ci odpowiedzieć w imieniu Pani Małgosi? Bo aż mnie korci, by napisać, że Twoje podejrzenia co do okładki i Ignacego Grzegorza są jak najbardziej słuszne. Haniu-Różo, DUA to znaczy Droga Ulubiona Autorko, a po raz pierwszy w Księdze Gości użyła tego skrótu jedna z czytelniczek przed laty (coś z 10 lat temu). A co do pytania pierwszego: powiem Ci, że niemały wpływ na decyzję Natalii miał poeta i noblista - Czesław Miłosz. A jak to było naprawdę - obszernie opisuje MM w książce "Na Jowisza", którą to książkę serdecznie Ci polecam, bo jest i ciekawa i uchyla rąbka tajemnicy w wielu kwestiach związanych z Jeżycjadą. W sprawie pytań nr 2 i 3 zamilczę, bo sama nie mam pewności ;)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 22 marca 2021 o 14:08:
Dzień dobry. Wpadłam tylko na chwilę aby powiedzieć anegdotkę. Otóż już kilkanaście razy czytałam Jeżycjadę ale pewnego dnia gdy wzięłam do ręki "Sprężynę" wpadłam na pewien pomysł. Postanowiłam, że będę liczyć ile razy w danej książce będzie zwrot: "Na Jowisza". A więc oznajmiam, że w "Sprężynie" znalazłam około 5 " Na Jowisza!" Tak, więc idę czytać serię od początku i będę notować " Na Jowisze" Oczywiście o moich rezultatach będę pisać tutaj :) Miłego dnia
Dzień dobry. Wpadłam tylko na chwilę aby powiedzieć anegdotkę. Otóż już kilkanaście razy czytałam Jeżycjadę ale pewnego dnia gdy wzięłam do ręki "Sprężynę" wpadłam na pewien pomysł. Postanowiłam, że będę liczyć ile razy w danej książce będzie zwrot: "Na Jowisza". A więc oznajmiam, że w "Sprężynie" znalazłam około 5 " Na Jowisza!" Tak, więc idę czytać serię od początku i będę notować " Na Jowisze" Oczywiście o moich rezultatach będę pisać tutaj :) Miłego dnia
Wannabe napisał/a 22 marca 2021 o 13:42:
Oj, tęsknimy! Tęsknię za naszymi zjazdami i spotkaniami! A przecież to nie było dawno, gdy wspólnie spacerowaliśmy po Jeżycach.
Oj, tęsknimy! Tęsknię za naszymi zjazdami i spotkaniami! A przecież to nie było dawno, gdy wspólnie spacerowaliśmy po Jeżycach.
Hania Róża napisał/a 22 marca 2021 o 12:34:
Witam! Ładny dziś dzień! Nie jest to co prawda wiosna o jakiej marzyliśmy, jednak trzeba pamiętać, że mogło być gorzej. Przybywam tu w dniu dzisiejszym by zadać kilka pytań... 1. Czy miała Pani w planach żeby Natalia wyszła za Robrojka, czy na początku miała wyjść za Filipa, jeśli tak to jestem również ciekawa co Panią do tego ostatecznie przekonało(nie mogłam się powstrzymać i musiałam zamieścić tutaj również coś w rodzaju prośby: postać Nerwusa jest bardzo ciekawa i chciałabym się dowiedzieć jak się jego życie ostatecznie potoczyło) 2. Zdaje mi się, że kiedyś ktoś się już pytał o postać Pyziaka (czy w planie było jego porzucenie Gabrieli), a ja się w takim razie zapytam się o Fryderyka, czy planowała Pani by był (przepraszam, że tak to ujmę, bo wiem, że to przesadne stwierdzenie) ,,czarnym charakterem"? Powiem szczerze, że za czasów Imienin bardzo go lubiłam, a potem stracił moją sympatię. 3. Nietypowe pytanie, skąd pomysły na takie ładne i rzadkie imiona? Podobają mi się imiona typu Celestyna, Melania (moje ulubione), Nora, Wiktoryna, Augsty, Diana lub Hildegarda. 4. Skąd się wziął pseudonim DUA, którego często używają księgowi? To już moje wszystkie pytania (mam nadzieję, że napisałam to zrozumiale). Życzę wszystkim miłego dnia! Niech przyjdzie wiosna!
Witam! Ładny dziś dzień! Nie jest to co prawda wiosna o jakiej marzyliśmy, jednak trzeba pamiętać, że mogło być gorzej. Przybywam tu w dniu dzisiejszym by zadać kilka pytań... 1. Czy miała Pani w planach żeby Natalia wyszła za Robrojka, czy na początku miała wyjść za Filipa, jeśli tak to jestem również ciekawa co Panią do tego ostatecznie przekonało(nie mogłam się powstrzymać i musiałam zamieścić tutaj również coś w rodzaju prośby: postać Nerwusa jest bardzo ciekawa i chciałabym się dowiedzieć jak się jego życie ostatecznie potoczyło) 2. Zdaje mi się, że kiedyś ktoś się już pytał o postać Pyziaka (czy w planie było jego porzucenie Gabrieli), a ja się w takim razie zapytam się o Fryderyka, czy planowała Pani by był (przepraszam, że tak to ujmę, bo wiem, że to przesadne stwierdzenie) ,,czarnym charakterem"? Powiem szczerze, że za czasów Imienin bardzo go lubiłam, a potem stracił moją sympatię. 3. Nietypowe pytanie, skąd pomysły na takie ładne i rzadkie imiona? Podobają mi się imiona typu Celestyna, Melania (moje ulubione), Nora, Wiktoryna, Augsty, Diana lub Hildegarda. 4. Skąd się wziął pseudonim DUA, którego często używają księgowi? To już moje wszystkie pytania (mam nadzieję, że napisałam to zrozumiale). Życzę wszystkim miłego dnia! Niech przyjdzie wiosna!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 22 marca 2021 o 11:28:
Chciałam się spytać kto jest na okładce czarnej polewki? Najpierw myślałam że Laura ale przecież ona już raz się na okładce pojawiła (patrz.Tygrys i Róża) więc nie wiem kto. Choć teraz nasunęły mi się podejrzenia związane z Ignacym Grzegorzem...
Chciałam się spytać kto jest na okładce czarnej polewki? Najpierw myślałam że Laura ale przecież ona już raz się na okładce pojawiła (patrz.Tygrys i Róża) więc nie wiem kto. Choć teraz nasunęły mi się podejrzenia związane z Ignacym Grzegorzem...
Justyna z Brodnica napisał/a 21 marca 2021 o 23:18:
Dobry wieczór, ja u schyłku dnia chciałam przypomnieć, że dziś Dzień Poezji. Wszystkim miłośnikom liryki i nie tylko życzę spokojnego wieczoru.
Dobry wieczór, ja u schyłku dnia chciałam przypomnieć, że dziś Dzień Poezji. Wszystkim miłośnikom liryki i nie tylko życzę spokojnego wieczoru.
Pola napisał/a 21 marca 2021 o 11:08:
Dzień dobry! Właśnie czytam "Ciotkę Zgryzotkę" i nie mogę się doczekać kolejnej części! Mam nadzieję, że w tym roku pojawi się "Chucherko". Czekam z niecierpliwością!!! Życzę Pani i wszystkim, którzy to czytają wszystkiego najcudowniejszego :)
Dzień dobry! Właśnie czytam "Ciotkę Zgryzotkę" i nie mogę się doczekać kolejnej części! Mam nadzieję, że w tym roku pojawi się "Chucherko". Czekam z niecierpliwością!!! Życzę Pani i wszystkim, którzy to czytają wszystkiego najcudowniejszego :)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 20 marca 2021 o 20:04:
Witam bardzo serdecznie wszystkich tu obecnych :) Właśnie czytałam Sprężynę gdy zauważyłam coś ciekawego. Otóż Łucja bez problemu zapamiętywała różne trudne słowa(z różnym skutkiem, czasami coś przekręciła) ale nie zapamiętała nazwiska swojego pana Polonisty - Mówiła, że nazywa się Witalis. I moje pytanie: Czy planowała Pani nazwać Adama Adam Witalis, czy od początku planowała Pani ten ciekawy zwrot akcji z nazwiskiem? I jeszcze jedno mnie ciekawi, bardzo ładnie opisała Pani Śmiłowo i dworek Mickiewicza. Była tam Pani kiedyś? A, i tak przy okazji. Miała Pani kiedyś doświadczenia z autostopowiczami? Postać Bodzia była bardzo żywa i dała mi do namysłu. A swoją drogą ciekawe, i Laura i Bodzio "widzieli" Mickiewicza, ale Laura trochę o nim wiedziała a Bodzio był kompletnym nieukiem. Ja sama zaciekawiłam się Mickiewiczem po przeczytaniu Czarnej Polewki, ech... Jak "znam" Bodzia pewnie nawet nie zagłębił się w ten temat później ;)
Witam bardzo serdecznie wszystkich tu obecnych :) Właśnie czytałam Sprężynę gdy zauważyłam coś ciekawego. Otóż Łucja bez problemu zapamiętywała różne trudne słowa(z różnym skutkiem, czasami coś przekręciła) ale nie zapamiętała nazwiska swojego pana Polonisty - Mówiła, że nazywa się Witalis. I moje pytanie: Czy planowała Pani nazwać Adama Adam Witalis, czy od początku planowała Pani ten ciekawy zwrot akcji z nazwiskiem? I jeszcze jedno mnie ciekawi, bardzo ładnie opisała Pani Śmiłowo i dworek Mickiewicza. Była tam Pani kiedyś? A, i tak przy okazji. Miała Pani kiedyś doświadczenia z autostopowiczami? Postać Bodzia była bardzo żywa i dała mi do namysłu. A swoją drogą ciekawe, i Laura i Bodzio "widzieli" Mickiewicza, ale Laura trochę o nim wiedziała a Bodzio był kompletnym nieukiem. Ja sama zaciekawiłam się Mickiewiczem po przeczytaniu Czarnej Polewki, ech... Jak "znam" Bodzia pewnie nawet nie zagłębił się w ten temat później ;)
mama Isi napisał/a 20 marca 2021 o 14:52:
Nie Tielen, tylko Ada Maria Thilen! Ale się naszukałam, bo koniecznie chciałam zobaczyć, kto takie śliczne pejzaże maluje. Fińska malarka (1852-1933). Mało jest na jej temat, a szkoda. Podobno mamy wiosnę, ale się to nie rzuca w oczy. W temacie myszy - jedno z Isiątek występowało na ostatnim przedstawieniu szkolnym jako mysz polna. A drugie jako osa.
Nie Tielen, tylko Ada Maria Thilen! Ale się naszukałam, bo koniecznie chciałam zobaczyć, kto takie śliczne pejzaże maluje. Fińska malarka (1852-1933). Mało jest na jej temat, a szkoda. Podobno mamy wiosnę, ale się to nie rzuca w oczy. W temacie myszy - jedno z Isiątek występowało na ostatnim przedstawieniu szkolnym jako mysz polna. A drugie jako osa.
Magda Z. napisał/a 20 marca 2021 o 13:47:
O, zaraz, zaraz. Jest chyba literóweczka we wpisie: Thielen nie Tielen. Tak już łatwiej! Obraz pojawia się na portalach społecznościowych. Wciąż jednak wiem niewiele więcej, więc jeśli ktoś/ coś, to bardzo proszę i się ładnie uśmiecham:)
O, zaraz, zaraz. Jest chyba literóweczka we wpisie: Thielen nie Tielen. Tak już łatwiej! Obraz pojawia się na portalach społecznościowych. Wciąż jednak wiem niewiele więcej, więc jeśli ktoś/ coś, to bardzo proszę i się ładnie uśmiecham:)
Magda Z. napisał/a 20 marca 2021 o 13:43:
O, też będę miała pytanie! Bardzo, bardzo spodobał mi się obraz Ady Marii Tielen, chciałam dowiedzieć się, a może i zobaczyć coś więcej. Okazuje się jednak, po wpisaniu w wyszukiwarkę, że większość pierwszych wyników prowadzi właśnie do Pani strony i nawet angielska Wikipedia milczy w sprawie tej artystki. Czy mogę zapytać o źródło, z którego zaczerpnęła Pani ten obraz, Pani Małgosiu? (Może uda się naświetlić rzecz w kolejnym wpisie). Chyba, że ktoś z gości coś mi podpowie:)
O, też będę miała pytanie! Bardzo, bardzo spodobał mi się obraz Ady Marii Tielen, chciałam dowiedzieć się, a może i zobaczyć coś więcej. Okazuje się jednak, po wpisaniu w wyszukiwarkę, że większość pierwszych wyników prowadzi właśnie do Pani strony i nawet angielska Wikipedia milczy w sprawie tej artystki. Czy mogę zapytać o źródło, z którego zaczerpnęła Pani ten obraz, Pani Małgosiu? (Może uda się naświetlić rzecz w kolejnym wpisie). Chyba, że ktoś z gości coś mi podpowie:)
Tatiana napisał/a 20 marca 2021 o 12:08:
Dzień dobry! Akurat czytałam "Żabę", i zajrzałam sobie tutaj. Rzeczywiście, tęskni się za wiosną i słońcem. I za "Jowiszem 2"! Już czekam, i się zastanawiam cóż to będzie na początku książki, i próbuję zgadywać jaka będzie treść. I bardzo, bardzo proszę o przecieki! Pozdrawiam Tatiana
Dzień dobry! Akurat czytałam "Żabę", i zajrzałam sobie tutaj. Rzeczywiście, tęskni się za wiosną i słońcem. I za "Jowiszem 2"! Już czekam, i się zastanawiam cóż to będzie na początku książki, i próbuję zgadywać jaka będzie treść. I bardzo, bardzo proszę o przecieki! Pozdrawiam Tatiana
Anette z Żabno napisał/a 20 marca 2021 o 10:49:
Anno Cecylio- według mojej dedukcji okna Borejków znajdują się i po prawej i po lewej stronie od bramy. Zielony pokój miał balkon, więc okna po lewej, okna były jeszcze w pokoju dziadków, w kuchni, w małym bocznym pokoiku obok wejścia i w pokoju Gabrysi i Grzesia. Jest ich sporo, więc muszą być rozmieszczone po obu stronach bramy.
Anno Cecylio- według mojej dedukcji okna Borejków znajdują się i po prawej i po lewej stronie od bramy. Zielony pokój miał balkon, więc okna po lewej, okna były jeszcze w pokoju dziadków, w kuchni, w małym bocznym pokoiku obok wejścia i w pokoju Gabrysi i Grzesia. Jest ich sporo, więc muszą być rozmieszczone po obu stronach bramy.
Zoska z Pruszków a czasami Warszawa napisał/a 20 marca 2021 o 07:57:
Dzień dobry pani Małgosiu, dzień dobry wszystkim Miłym Gościom. Na Mazowszu dużo lasków i piasków, brzózek. Zapraszam na wygrzewanie się w słońcu z książką:)) A to ci historia z myszami i jakże miło, że nie założyliście pułapek tylko uchyliliście okienko. I miło że strony myszy, że jednak grzecznie się wyniosły. Wiosna astrologiczna przywitała mnie śniegiem. Cieszę się ogromnie na Na Jowisza 2. Dobrego dnia🙂
Dzień dobry pani Małgosiu, dzień dobry wszystkim Miłym Gościom. Na Mazowszu dużo lasków i piasków, brzózek. Zapraszam na wygrzewanie się w słońcu z książką:)) A to ci historia z myszami i jakże miło, że nie założyliście pułapek tylko uchyliliście okienko. I miło że strony myszy, że jednak grzecznie się wyniosły. Wiosna astrologiczna przywitała mnie śniegiem. Cieszę się ogromnie na Na Jowisza 2. Dobrego dnia🙂
Hania napisał/a 20 marca 2021 o 06:47:
Dziękuję za odpowiedź :)❤️ (powiedziałam o tym pięciu i więcej osobom, taka byłam szczęśliwa)
Dziękuję za odpowiedź :)❤️ (powiedziałam o tym pięciu i więcej osobom, taka byłam szczęśliwa)
Anna Cecylia z Toruń napisał/a 19 marca 2021 o 23:25:
Dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam "Na Jowisza" zaraz po tym jak się ukazał. Być może coś umknęło mojej uwadze, bo miałam wtedy na głowie dwóch żywiołowych Synków. Muszę koniecznie przeczytać jeszcze raz, chociaż nie jest to proste, bo format tej wielkiej księgi nie pozwala na zabieranie jej ze sobą wszędzie i czytanie ukradkiem w wolnych chwilach. Pamiętam, że w była tam wzmianka o tym, że mieszkanie Borejków jest inspirowane Pani dawnym mieszkaniem przy ulicy Słowackiego i jak się domyślam mogło mieć nieco inny rozkład pomieszczeń niż mieszkania w kamienicy przy Roosvelta. Chciałabym tylko to sobie uporządkować w głowie, żeby wiedzieć w które okna mam spoglądać kiedy następnym razem przyjadę pociągiem do Poznania. Może ktoś z Czytelników mi podpowie lub chociaż naprowadzi dokładniej gdzie mam szukać tej pozornie prostej odpowiedzi?
Dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam "Na Jowisza" zaraz po tym jak się ukazał. Być może coś umknęło mojej uwadze, bo miałam wtedy na głowie dwóch żywiołowych Synków. Muszę koniecznie przeczytać jeszcze raz, chociaż nie jest to proste, bo format tej wielkiej księgi nie pozwala na zabieranie jej ze sobą wszędzie i czytanie ukradkiem w wolnych chwilach. Pamiętam, że w była tam wzmianka o tym, że mieszkanie Borejków jest inspirowane Pani dawnym mieszkaniem przy ulicy Słowackiego i jak się domyślam mogło mieć nieco inny rozkład pomieszczeń niż mieszkania w kamienicy przy Roosvelta. Chciałabym tylko to sobie uporządkować w głowie, żeby wiedzieć w które okna mam spoglądać kiedy następnym razem przyjadę pociągiem do Poznania. Może ktoś z Czytelników mi podpowie lub chociaż naprowadzi dokładniej gdzie mam szukać tej pozornie prostej odpowiedzi?
Bożena napisał/a 19 marca 2021 o 22:48:
Niezbadane są szlaki niespodzianek :). I tak, my też - tęsknimy, czekamy, pozdrawiamy i ściskamy.
Niezbadane są szlaki niespodzianek :). I tak, my też - tęsknimy, czekamy, pozdrawiamy i ściskamy.
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 19 marca 2021 o 20:02:
Dziękuję za odpowiedź :) Tak, w przeciągu serii happy endy nie raz zmieniały się na inne (np. rozstanie McDonaldusi i Ignacego...).Ale dodaje to bardzo dużo uroku serii. To jest właśnie fajne, że nie wszystko kończy się jak w bajce. Między innymi dlatego wolę Jeżycjadę :) Rzeczywiście, Ania nie jest tak... można rzec barwną postacią jak np. Łucja. Dobrego dnia/wieczoru - Zależnie od tego, kiedy Pani to czyta :)
Dziękuję za odpowiedź :) Tak, w przeciągu serii happy endy nie raz zmieniały się na inne (np. rozstanie McDonaldusi i Ignacego...).Ale dodaje to bardzo dużo uroku serii. To jest właśnie fajne, że nie wszystko kończy się jak w bajce. Między innymi dlatego wolę Jeżycjadę :) Rzeczywiście, Ania nie jest tak... można rzec barwną postacią jak np. Łucja. Dobrego dnia/wieczoru - Zależnie od tego, kiedy Pani to czyta :)
Anette napisał/a 19 marca 2021 o 18:37:
Pani Małgorzato, dziękuję za nowy wpis i za informacje o mapce. Ciekawe, ciekawe, co będzie na wyklejce... Dziś spacerując pod błękitnym niebem z rozwianymi obłokami pomyślałam, że przed nami najpiękniejsze miesiące - wiosna i lato, ale lubię także oczekiwanie na jesień. Jesień to dla mnie synonim wieczorów spędzanych z książką pod kocykiem i z herbatą :) PS. Od czasu do czasu przeglądam wszystkie zdjęcia i rysunki w "Na Jowisza" i powiem wprost- uwielbiam Pani zdjęcie ze strony 9! Bije z niego piękno, duma, niezależność, spokojne szczęście.
Pani Małgorzato, dziękuję za nowy wpis i za informacje o mapce. Ciekawe, ciekawe, co będzie na wyklejce... Dziś spacerując pod błękitnym niebem z rozwianymi obłokami pomyślałam, że przed nami najpiękniejsze miesiące - wiosna i lato, ale lubię także oczekiwanie na jesień. Jesień to dla mnie synonim wieczorów spędzanych z książką pod kocykiem i z herbatą :) PS. Od czasu do czasu przeglądam wszystkie zdjęcia i rysunki w "Na Jowisza" i powiem wprost- uwielbiam Pani zdjęcie ze strony 9! Bije z niego piękno, duma, niezależność, spokojne szczęście.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 19 marca 2021 o 11:18:
Ja również ściskam i pozdrawiam. Dziękuję za miłe słowa i odpowiedź.
Ja również ściskam i pozdrawiam. Dziękuję za miłe słowa i odpowiedź.
Sowa P. napisał/a 19 marca 2021 o 07:47:
Znacznie przyjemniej jest czekać niż tęsknić.
Znacznie przyjemniej jest czekać niż tęsknić.
Zgred napisał/a 18 marca 2021 o 22:58:
Och, dzięki DUA, też pozdrawiamy i ściskamy.
Och, dzięki DUA, też pozdrawiamy i ściskamy.
Magda Z. napisał/a 18 marca 2021 o 22:44:
I ja dziękuję!
I ja dziękuję!
Magda Z. napisał/a 18 marca 2021 o 21:57:
:)
:)
Anna Cecylia z Toruń napisał/a 18 marca 2021 o 17:50:
Dzień dobry, wpisuję się tutaj po raz pierwszy, chociaż Jeżycjadę czytuję regularnie od ponad 20 lat i jest to oczywiście moja ulubiona seria. Wiele razy wyobrażałam sobie jak wygląda rozkład mieszkania Borejków, szkic nawet pojawił się na tylnej okładce "Żaby" i było to bardzo pomocne. Za każdym razem czytając poszczególne tomy Jeżycjady odkrywam coś nowego. Przez ostatnie 3 dni czytałam "Opium w rosole" i uświadomiłam sobie, że Borejkowie mieszkają po prawej stronie patrząc od bramy! Przez większość swojego życia byłam przekonana, że jednak po lewej. Kiedyś specjalnie w tym celu pojechałam nawet do Poznania wraz z moja licealną przyjaciółka Agnieszką i zapukałyśmy do mieszkania po lewej stronie. Bardzo miła pani potwierdziła, że oczywiście tam mieszkają Borejkowie i pokazała nam wszystkie pomieszczenia. Nie wiem skąd miałyśmy tyle odwagi, żeby tam wejść. Było to jakieś 20 lat temu a my miałyśmy po 16 lat, dzisiaj już raczej byśmy się na to nie zdecydowały. W "Na Jowisza" napisała Pani, że sami mamy zdecydować które okna kamienicy nr 6 przy Roosevelta należą do profesora Dmuchawca. A czy tak właściwie wiadomo które okna w sąsiedniej kamienicy należą do Borejków?
Dzień dobry, wpisuję się tutaj po raz pierwszy, chociaż Jeżycjadę czytuję regularnie od ponad 20 lat i jest to oczywiście moja ulubiona seria. Wiele razy wyobrażałam sobie jak wygląda rozkład mieszkania Borejków, szkic nawet pojawił się na tylnej okładce "Żaby" i było to bardzo pomocne. Za każdym razem czytając poszczególne tomy Jeżycjady odkrywam coś nowego. Przez ostatnie 3 dni czytałam "Opium w rosole" i uświadomiłam sobie, że Borejkowie mieszkają po prawej stronie patrząc od bramy! Przez większość swojego życia byłam przekonana, że jednak po lewej. Kiedyś specjalnie w tym celu pojechałam nawet do Poznania wraz z moja licealną przyjaciółka Agnieszką i zapukałyśmy do mieszkania po lewej stronie. Bardzo miła pani potwierdziła, że oczywiście tam mieszkają Borejkowie i pokazała nam wszystkie pomieszczenia. Nie wiem skąd miałyśmy tyle odwagi, żeby tam wejść. Było to jakieś 20 lat temu a my miałyśmy po 16 lat, dzisiaj już raczej byśmy się na to nie zdecydowały. W "Na Jowisza" napisała Pani, że sami mamy zdecydować które okna kamienicy nr 6 przy Roosevelta należą do profesora Dmuchawca. A czy tak właściwie wiadomo które okna w sąsiedniej kamienicy należą do Borejków?
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę z Bardzo Jeżycjadowe napisał/a 18 marca 2021 o 16:30:
Przepraszam, że tak dużo piszę ale przyszło mi do głowy kilka pytań. Jaka z sióstr Borejko jest Pani ulubioną? Bierze Pani stronę Ignacego czy Józefa? Czy to, że Janusz Pyziak porzuci Gabrysię było od początku(jego występowania w serii) zaplanowane? Jeszcze raz przepraszam, że zaśmiecam Księgę Gości (oby nie). Dobrego dnia :)
Przepraszam, że tak dużo piszę ale przyszło mi do głowy kilka pytań. Jaka z sióstr Borejko jest Pani ulubioną? Bierze Pani stronę Ignacego czy Józefa? Czy to, że Janusz Pyziak porzuci Gabrysię było od początku(jego występowania w serii) zaplanowane? Jeszcze raz przepraszam, że zaśmiecam Księgę Gości (oby nie). Dobrego dnia :)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę napisał/a 18 marca 2021 o 14:19:
Witam. Chyba zachęciła mnie Pani do kupna "Na Jowisza", tęsknię za Jeżycami a książka na pewno jest świetna. Właśnie dziś skończyłam czytać (2 raz) "Żabę" i tak sobie pomyślałam, że szkoda, że Piotrek i Hildegarda nie są razem. Byłaby to świetna para! Wiem i rozumiem, że Hildegarda niezbyt go lubiła ale no... A tak poza tym, świetny pomysł miała Pani aby jako "motyw" relacji Laury i Wolfiego inspirować się Romeem i Julią! Mimo ich zerwania (Laury i Wolfiego)cieszę się, że Laura znalazła kogoś na prawdę idealnego dla niej. A tak przy okazji, to zauważyłam, że mało jest o Ani Górskiej w Jeżycjadzie, uczestniczyła w kilku akcjach ale nie było żadnej historii tak bezpośrednio o niej... Jestem również ciekawa jak np. poznali się Łucja i Jacek albo Gabrysia i Grzegorz. A, i ciekawe co u Romy... A przy okazji mam pytanie, jak wpadła Pani na pomysł Jeżycjady? Myślała już Pani o tym wcześniej czy było to bardziej spontaniczne? Pozdrawiam, wierna czytelniczka. Ps.: Zazdroszczę Pani umiejętności malarskich. Pięknie pani wychodzą rysunki :)
Witam. Chyba zachęciła mnie Pani do kupna "Na Jowisza", tęsknię za Jeżycami a książka na pewno jest świetna. Właśnie dziś skończyłam czytać (2 raz) "Żabę" i tak sobie pomyślałam, że szkoda, że Piotrek i Hildegarda nie są razem. Byłaby to świetna para! Wiem i rozumiem, że Hildegarda niezbyt go lubiła ale no... A tak poza tym, świetny pomysł miała Pani aby jako "motyw" relacji Laury i Wolfiego inspirować się Romeem i Julią! Mimo ich zerwania (Laury i Wolfiego)cieszę się, że Laura znalazła kogoś na prawdę idealnego dla niej. A tak przy okazji, to zauważyłam, że mało jest o Ani Górskiej w Jeżycjadzie, uczestniczyła w kilku akcjach ale nie było żadnej historii tak bezpośrednio o niej... Jestem również ciekawa jak np. poznali się Łucja i Jacek albo Gabrysia i Grzegorz. A, i ciekawe co u Romy... A przy okazji mam pytanie, jak wpadła Pani na pomysł Jeżycjady? Myślała już Pani o tym wcześniej czy było to bardziej spontaniczne? Pozdrawiam, wierna czytelniczka. Ps.: Zazdroszczę Pani umiejętności malarskich. Pięknie pani wychodzą rysunki :)
A-Ja-Wolę-Jeżycjadę z Bardzo Jeżycjadowe napisał/a 18 marca 2021 o 13:42:
Witam :) Skoro już tu jestem chciałam z całego serca podziękować Pani za wspaniałą serię: Jeżycjadę. Zaczęłam czytać około rok temu a skończyłam na ostatnim tomie w wakacje. Te książki były jednymi z najlepszych które kiedykolwiek czytałam. Cieszę się, że mogłam spędzać czas wczytując się w losy rodziny Borejko. A tak przy okazji, jaka część jest Pani ulubioną? Moja to "Żaba" aczkolwiek bardzo lubię też "Nutria i Nerwus" oraz "Sprężyna" Zdrowia i pogody ducha, życzy Pani wierna fanka :)
Witam :) Skoro już tu jestem chciałam z całego serca podziękować Pani za wspaniałą serię: Jeżycjadę. Zaczęłam czytać około rok temu a skończyłam na ostatnim tomie w wakacje. Te książki były jednymi z najlepszych które kiedykolwiek czytałam. Cieszę się, że mogłam spędzać czas wczytując się w losy rodziny Borejko. A tak przy okazji, jaka część jest Pani ulubioną? Moja to "Żaba" aczkolwiek bardzo lubię też "Nutria i Nerwus" oraz "Sprężyna" Zdrowia i pogody ducha, życzy Pani wierna fanka :)
Anastazja napisał/a 17 marca 2021 o 08:52:
Wiem,że ostatnio dużo się tu wpisuje, ale mam jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie: Czy kiedyś po zakończeniu pandemii zorganizuje pani spotkanie autorskie?
Wiem,że ostatnio dużo się tu wpisuje, ale mam jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie: Czy kiedyś po zakończeniu pandemii zorganizuje pani spotkanie autorskie?
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 17 marca 2021 o 08:03:
Ja tylko chce tak szybko wyrazić moje niezadowolenie że dziadek Bojerko nie chce wyrazić zgody na ślub Laury z Wolfim. Cóż za szkoda mam jednak nadzieję że się w końcu pobiorą. I świetny tytuł tej siedemnastej części. Pasuje!
Ja tylko chce tak szybko wyrazić moje niezadowolenie że dziadek Bojerko nie chce wyrazić zgody na ślub Laury z Wolfim. Cóż za szkoda mam jednak nadzieję że się w końcu pobiorą. I świetny tytuł tej siedemnastej części. Pasuje!
Anastazja napisał/a 16 marca 2021 o 10:59:
Pani Małgorzato mam pytania. Napisała pani, że odpowie na zadane pytania w następnym poście. W takim razie: 1. Skąd pomysły na Jeżycjadowe historie? 2. Czy kiedy zaczęła pani pisać tą serię, myślała pani,że będzie to aż tyle tomów? Ps. Pozdrawiam serdecznie wszystkich grupowiczów i autorkę. U mnie czuć już wiosnę.
Pani Małgorzato mam pytania. Napisała pani, że odpowie na zadane pytania w następnym poście. W takim razie: 1. Skąd pomysły na Jeżycjadowe historie? 2. Czy kiedy zaczęła pani pisać tą serię, myślała pani,że będzie to aż tyle tomów? Ps. Pozdrawiam serdecznie wszystkich grupowiczów i autorkę. U mnie czuć już wiosnę.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 16 marca 2021 o 08:20:
Ponieważ powiedziałaś że w następnym twoim wpisie będziesz odpowiadać na pytania. Oto moje: Czy jest jakaś z twoich książek która podoba ci się najbardziej? I skąd pomysł by umieścić w "Szóstej Klepce" incydent z myszami czy miałaś w domu coś podobnego? Hanka - Pozdrawiam.
Ponieważ powiedziałaś że w następnym twoim wpisie będziesz odpowiadać na pytania. Oto moje: Czy jest jakaś z twoich książek która podoba ci się najbardziej? I skąd pomysł by umieścić w "Szóstej Klepce" incydent z myszami czy miałaś w domu coś podobnego? Hanka - Pozdrawiam.
Gabriela z Kraków napisał/a 14 marca 2021 o 20:15:
Wspaniała wiadomość o "Jowiszu II"! Niezbyt często się tu wpisuję, ale bardzo lubię czytać wszystkie wpisy, zarówno te kochanej Autorki jak i wszystkich księgowiczów. Czekam zatem na Jowisza i wyczekuję wiadomości o Chucherku - dobrze mieć na co czekać. A dla umilenia oczekiwania,będę sobie zaglądać do Borejków co jakiś czas. @Weroniko ja bardzo lubiłam też książki Krystyny Siesickiej (Jezioro Osobliwości, Zapałka na zakręcie i Zapach rumianku), a także E. Niziurskiego (szczególnie: Sposób na Alcybiadesa), polecam też wspomniane już wcześniej Opowieści z Narnii. Ale zgadzam się z innymi- Jeżycjady nic nie przebije:)
Wspaniała wiadomość o "Jowiszu II"! Niezbyt często się tu wpisuję, ale bardzo lubię czytać wszystkie wpisy, zarówno te kochanej Autorki jak i wszystkich księgowiczów. Czekam zatem na Jowisza i wyczekuję wiadomości o Chucherku - dobrze mieć na co czekać. A dla umilenia oczekiwania,będę sobie zaglądać do Borejków co jakiś czas. @Weroniko ja bardzo lubiłam też książki Krystyny Siesickiej (Jezioro Osobliwości, Zapałka na zakręcie i Zapach rumianku), a także E. Niziurskiego (szczególnie: Sposób na Alcybiadesa), polecam też wspomniane już wcześniej Opowieści z Narnii. Ale zgadzam się z innymi- Jeżycjady nic nie przebije:)
POLA-ROBROJKA I JULCIA NOELKA z Łódź napisał/a 14 marca 2021 o 15:42:
Ja z moją siostrą ( czyli JULCIA NOELKA) robimy album jezycjady
Ja z moją siostrą ( czyli JULCIA NOELKA) robimy album jezycjady
Maciej (Jejek) napisał/a 14 marca 2021 o 14:24:
Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za Pani ciepłe słowa na temat mojego wpisu i jeszcze raz przepraszam za moją rzadką częstotliwość odwiedzin aczkolwiek wynika to z przyczyn niezależnych ode mnie. Tym samym składam Pani oraz Pani Emilii a także wszystkim Paniom z Księgi Gości zaległe życzenia z okazji Dnia Kobiet. Oby zawsze Paniom sprzyjały zdrowie, pogoda i ludzie wokół. Pozdrawiam serdecznie i życzę weny. :)
Pani Małgorzato, bardzo dziękuję za Pani ciepłe słowa na temat mojego wpisu i jeszcze raz przepraszam za moją rzadką częstotliwość odwiedzin aczkolwiek wynika to z przyczyn niezależnych ode mnie. Tym samym składam Pani oraz Pani Emilii a także wszystkim Paniom z Księgi Gości zaległe życzenia z okazji Dnia Kobiet. Oby zawsze Paniom sprzyjały zdrowie, pogoda i ludzie wokół. Pozdrawiam serdecznie i życzę weny. :)
atens napisał/a 14 marca 2021 o 01:15:
Kochane solenizantki, samych słonecznych dni.
Kochane solenizantki, samych słonecznych dni.
Mimi M napisał/a 13 marca 2021 o 23:13:
A kiedyś tak sobie czytałam jeszcze Wasze przysłowia ze św. Walentym w tle, i zaczęłam w przypływie inspiracji tworzyć inne, np. Na święty Jacek Twój chłop sam upiecze placek. Na święty Ignacy idź z ochotą do pracy. Na świętą Teresę dobrze opatrz swą kiesę. Na święty Bazyli nie czekaj ani chwili. Na świętą Agatę przehulaj wypłatę. Na święty Wincenty rusz na ryby bez przynęty. 🙂
A kiedyś tak sobie czytałam jeszcze Wasze przysłowia ze św. Walentym w tle, i zaczęłam w przypływie inspiracji tworzyć inne, np. Na święty Jacek Twój chłop sam upiecze placek. Na święty Ignacy idź z ochotą do pracy. Na świętą Teresę dobrze opatrz swą kiesę. Na święty Bazyli nie czekaj ani chwili. Na świętą Agatę przehulaj wypłatę. Na święty Wincenty rusz na ryby bez przynęty. 🙂
Mimi M napisał/a 13 marca 2021 o 23:05:
Dobry wieczór Gospodyni i Ksiegowym! Zgadzam się z Wojcikiem W., że jesień to piękna pora roku sama w sobie, a książki to jej nieodzowny element :) ale i wiosna, dzięki Bozence, ciekawie się zapowiada :)
Dobry wieczór Gospodyni i Ksiegowym! Zgadzam się z Wojcikiem W., że jesień to piękna pora roku sama w sobie, a książki to jej nieodzowny element :) ale i wiosna, dzięki Bozence, ciekawie się zapowiada :)
Bożena napisał/a 13 marca 2021 o 17:33:
Kris, KokoszaNel, dzięki! A dla Kogucika co nieco się znajdzie. I już się cieszę, że weźmie "Labirynty" w swoje łapki :). Anette, Anastazjo, Tatiano – tego właśnie chciałam: sprawić przyjemność wiernym fanom Jeżycjady. Wójcie Wiewiórko :)
Kris, KokoszaNel, dzięki! A dla Kogucika co nieco się znajdzie. I już się cieszę, że weźmie "Labirynty" w swoje łapki :). Anette, Anastazjo, Tatiano – tego właśnie chciałam: sprawić przyjemność wiernym fanom Jeżycjady. Wójcie Wiewiórko :)
Wójt Wiewiórka napisał/a 13 marca 2021 o 14:19:
Ależ pracuś z tego naszego Starosty! Coś czuję, że jesień może być całkiem przyjemna. Lubię jesień, a z "Na Jowisza" będzie jeszcze milej. Ten grudnik, o ile pamiętam, tak ma. Zupełnie lekceważy swoją nazwę i kwitnie kiedy mu się podoba, raczej nie zgodnie z nazwą lecz z stosownie do okoliczności. I bardzo dobrze, stereotypy są do kitu. Bożenka zuch! Jeszcze jedna miła wiadomość. No, no, niezłe prezenciki, życie bywa przyjemniutkie.
Ależ pracuś z tego naszego Starosty! Coś czuję, że jesień może być całkiem przyjemna. Lubię jesień, a z "Na Jowisza" będzie jeszcze milej. Ten grudnik, o ile pamiętam, tak ma. Zupełnie lekceważy swoją nazwę i kwitnie kiedy mu się podoba, raczej nie zgodnie z nazwą lecz z stosownie do okoliczności. I bardzo dobrze, stereotypy są do kitu. Bożenka zuch! Jeszcze jedna miła wiadomość. No, no, niezłe prezenciki, życie bywa przyjemniutkie.
Hania napisał/a 13 marca 2021 o 11:19:
Skoro w następnym wpisie odpowiedzi na pytania, to trzeba się spieszyć: To takie będzie dziwne pytanie, ALE: W ,,Języku Trolli" lub ,,Czarnej polewce", nie pamiętam dokładnie, Józinek, Łusia, Ignaś i Gabrysia szli do kina na niejaki film o niedźwiedziu. Był to, jeśli się nie mylę, 2004 rok. Tymczasem ,,Mój brat niedźwiedź" jest z roku chyba 2003. Więc czy oni szli na ten film?
Skoro w następnym wpisie odpowiedzi na pytania, to trzeba się spieszyć: To takie będzie dziwne pytanie, ALE: W ,,Języku Trolli" lub ,,Czarnej polewce", nie pamiętam dokładnie, Józinek, Łusia, Ignaś i Gabrysia szli do kina na niejaki film o niedźwiedziu. Był to, jeśli się nie mylę, 2004 rok. Tymczasem ,,Mój brat niedźwiedź" jest z roku chyba 2003. Więc czy oni szli na ten film?
Anastazja napisał/a 12 marca 2021 o 12:44:
Ojej,ale się cieszę! Obie książki kupię jak szybko to będzie możliwe! Pani Bożeno stokrotne dzięki! Wprost nie mogę w to uwierzyć! Oczywiście na Jowisza 2 czekam z taką samą niecierpliwością! Pierwsza część bardzo mnie wciągnęła i przeczytałam ją na pniu! Pozdrawiam wszystkich tu obecnych z Torunia.
Ojej,ale się cieszę! Obie książki kupię jak szybko to będzie możliwe! Pani Bożeno stokrotne dzięki! Wprost nie mogę w to uwierzyć! Oczywiście na Jowisza 2 czekam z taką samą niecierpliwością! Pierwsza część bardzo mnie wciągnęła i przeczytałam ją na pniu! Pozdrawiam wszystkich tu obecnych z Torunia.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 12 marca 2021 o 11:40:
Na okładce "w labiryntach jeżycjady" poznałam Elkę. Bardzo podobna! Już nie mogę się doczekać kiedy ta książka będzie w sklepach!
Na okładce "w labiryntach jeżycjady" poznałam Elkę. Bardzo podobna! Już nie mogę się doczekać kiedy ta książka będzie w sklepach!
Weronika z Turka napisał/a 12 marca 2021 o 10:49:
Super. Ja już mam przygotowane miejsce na półce na książki. Czy ta ksiązka też będzie miala taki niezwykle zaskakujący wymiar? Tzn będzie większa i o objetości encyklopedycznej?
Super. Ja już mam przygotowane miejsce na półce na książki. Czy ta ksiązka też będzie miala taki niezwykle zaskakujący wymiar? Tzn będzie większa i o objetości encyklopedycznej?
Anette napisał/a 11 marca 2021 o 11:30:
Aha, i książkę KC Bożenki oczywiście kupuję! Jak wierna fanka (niemal psychofanka 😁 ) Jeżycjady muszę to mieć!
Aha, i książkę KC Bożenki oczywiście kupuję! Jak wierna fanka (niemal psychofanka 😁 ) Jeżycjady muszę to mieć!
Blanka napisał/a 10 marca 2021 o 22:33:
Kochana Pani Małgosiu! Wpadłam uściskać Panią za wszystko, za radosny wpis, śliczne zdjęcia i za Jowisza2. Tak bardzo się cieszę!
Kochana Pani Małgosiu! Wpadłam uściskać Panią za wszystko, za radosny wpis, śliczne zdjęcia i za Jowisza2. Tak bardzo się cieszę!
Anette napisał/a 10 marca 2021 o 18:39:
Cudowna wiadomość o Jowiszu 2!!! Ciekawe czy mapka miejsc około poznańskich znajdzie się w książce. Czy możemy się spodziewać jeszcze jakichś przecieków? :)
Cudowna wiadomość o Jowiszu 2!!! Ciekawe czy mapka miejsc około poznańskich znajdzie się w książce. Czy możemy się spodziewać jeszcze jakichś przecieków? :)
KokoszaNel napisał/a 10 marca 2021 o 18:22:
Podwójne gratulacje! Dla Bożenki i Dla UA. Będę czekać z radością! Jeśli są wykreślanki to Kogucik chętnie zaanektuje :)
Podwójne gratulacje! Dla Bożenki i Dla UA. Będę czekać z radością! Jeśli są wykreślanki to Kogucik chętnie zaanektuje :)
Ewa z Działdowo napisał/a 10 marca 2021 o 15:08:
To cudowna wiadomość. Już się cieszę na myśl o ciekawostkach, jakie tam pewno znajdę. Gratuluję skończenia książki i życzę dużo słońca. Ewa
To cudowna wiadomość. Już się cieszę na myśl o ciekawostkach, jakie tam pewno znajdę. Gratuluję skończenia książki i życzę dużo słońca. Ewa
kris z Cagliari napisał/a 10 marca 2021 o 11:57:
Cudowne wiadomosci, Pani Malgosiu! Bardzo sie ciesze na "Jowisza 2", gratuluje ukonczenia pisania! Gratulacje tez dla KC Bozenki, chetnie sie zapoznam z jej ksiazka. Pozdrawiam cieplo!
Cudowne wiadomosci, Pani Malgosiu! Bardzo sie ciesze na "Jowisza 2", gratuluje ukonczenia pisania! Gratulacje tez dla KC Bozenki, chetnie sie zapoznam z jej ksiazka. Pozdrawiam cieplo!
mama Isi napisał/a 10 marca 2021 o 07:24:
Pracować do 6.30! Mrówka przy Tobie, kochany Starosto, wysiada, szczególnie że ona w nocy tak w ogóle śpi. A nasz grudnik też zakwitł i to bardzo obficie. A za oknem biało i zimno. Pewnie biedak myśli, że to grudzień.
Pracować do 6.30! Mrówka przy Tobie, kochany Starosto, wysiada, szczególnie że ona w nocy tak w ogóle śpi. A nasz grudnik też zakwitł i to bardzo obficie. A za oknem biało i zimno. Pewnie biedak myśli, że to grudzień.
mama Kniżki napisał/a 9 marca 2021 o 23:47:
Dobry wieczór, Kochana Pani Małgorzato, Adminki i wszyscy Księgowi :) Dawno mnie tu nie było, i widzę same dobre wiadomości! Zresztą tutaj zawsze są dobre i piękne wieści. Gratuluję ukończenia Na Jowisza 2 (całą noc Pani pracowała!), pięknego widoku z okna i cudnej kwiatowej niespodzianki. I serdecznie pozdrawiam :)
Dobry wieczór, Kochana Pani Małgorzato, Adminki i wszyscy Księgowi :) Dawno mnie tu nie było, i widzę same dobre wiadomości! Zresztą tutaj zawsze są dobre i piękne wieści. Gratuluję ukończenia Na Jowisza 2 (całą noc Pani pracowała!), pięknego widoku z okna i cudnej kwiatowej niespodzianki. I serdecznie pozdrawiam :)
Tatiana napisał/a 9 marca 2021 o 18:48:
Świetne wiadomości! Jeżycjadowe łamigłówki to genialny pomysł. A "Na Jowisza" nr. 1 czytam już chyba 10 raz! I dalej się nie mogę nacieszyć. Już czekam na drugą część. Poza tym, to na dzisiejszej lekcji historii czytałam zadany temat, a tam na zdjęciu pałac w Śmiełowie! Niesamowite. Zaraz sobie przypomniałam "Czarną polewkę" i Laurę myślącą o Mickiewiczu. Pozdrawiam serdecznie! Tatiana.
Świetne wiadomości! Jeżycjadowe łamigłówki to genialny pomysł. A "Na Jowisza" nr. 1 czytam już chyba 10 raz! I dalej się nie mogę nacieszyć. Już czekam na drugą część. Poza tym, to na dzisiejszej lekcji historii czytałam zadany temat, a tam na zdjęciu pałac w Śmiełowie! Niesamowite. Zaraz sobie przypomniałam "Czarną polewkę" i Laurę myślącą o Mickiewiczu. Pozdrawiam serdecznie! Tatiana.
Bożena napisał/a 9 marca 2021 o 18:38:
Elka, Elka, orzechowe włosy! To dlatego tak od razu była Bliską Nieznajomą. Widziałam tu Natalię, Elkę, młodziutką Łusię; migotliwy portret wielu bohaterek Jeżycjady, z których moja wyobraźnia utkała sobie nową postać. Ujęło mnie delikatne zamyślenie, rozmarzenie, śliczny, niepewny półuśmiech; może pokazano nam tu ukrywane na co dzień drugie oblicze Elki? Postaci Jeżycjady obdarzone są własnym, jakże realnym życiem i potrafią płatać nam niespodzianki. Pani Małgosiu, jeszcze raz dziękuję – za Elkę, za wsparcie i za wszystkie miłe słowa. Justyno, Hanko-Nutrio, Haniu Różo, Ateno, Zgredzie, dzięki. Mam nadzieję, że nie zawiodę Ludu Księgi i książeczka się spodoba :)
Elka, Elka, orzechowe włosy! To dlatego tak od razu była Bliską Nieznajomą. Widziałam tu Natalię, Elkę, młodziutką Łusię; migotliwy portret wielu bohaterek Jeżycjady, z których moja wyobraźnia utkała sobie nową postać. Ujęło mnie delikatne zamyślenie, rozmarzenie, śliczny, niepewny półuśmiech; może pokazano nam tu ukrywane na co dzień drugie oblicze Elki? Postaci Jeżycjady obdarzone są własnym, jakże realnym życiem i potrafią płatać nam niespodzianki. Pani Małgosiu, jeszcze raz dziękuję – za Elkę, za wsparcie i za wszystkie miłe słowa. Justyno, Hanko-Nutrio, Haniu Różo, Ateno, Zgredzie, dzięki. Mam nadzieję, że nie zawiodę Ludu Księgi i książeczka się spodoba :)
Bożena napisał/a 9 marca 2021 o 18:35:
„Jowisz 2” - gratulacje i wyrazy uznania! Ogrom wdzięcznej pracy, a dla nas jakże wdzięczna lektura. Na „Jowisza Drugiego” i u mnie już od dawna czeka miejsce na półce. Miło pomyśleć, że w jesienne wieczory znów będzie można sobie zasiadać w fotelu i nad filiżanką pachnącej herbaty delektować się kolejną księgą wspomnień, niespodzianek, inspiracji, uśmiechów.
„Jowisz 2” - gratulacje i wyrazy uznania! Ogrom wdzięcznej pracy, a dla nas jakże wdzięczna lektura. Na „Jowisza Drugiego” i u mnie już od dawna czeka miejsce na półce. Miło pomyśleć, że w jesienne wieczory znów będzie można sobie zasiadać w fotelu i nad filiżanką pachnącej herbaty delektować się kolejną księgą wspomnień, niespodzianek, inspiracji, uśmiechów.
atena napisał/a 9 marca 2021 o 15:05:
Jest się z czego cieszyć !!! Będą niespodzianki w „Na Jowisza 2”. Tralalalala. Bożenko, gratulacje!
Jest się z czego cieszyć !!! Będą niespodzianki w „Na Jowisza 2”. Tralalalala. Bożenko, gratulacje!
Gosza z Stalowa Wola napisał/a 9 marca 2021 o 13:46:
ja jeszcze nie przeczytałam na jowisza 1 ale skoro mam w perspektywie na jowisza 2 to mogę spokojnie zacząć już czytać jedynkę to wspaniałe uczucie mieć jeszcze jakieś nieprzeczytane Pani książki, delektuję się tą chwilą jak nieotworzonym prezentem =)
ja jeszcze nie przeczytałam na jowisza 1 ale skoro mam w perspektywie na jowisza 2 to mogę spokojnie zacząć już czytać jedynkę to wspaniałe uczucie mieć jeszcze jakieś nieprzeczytane Pani książki, delektuję się tą chwilą jak nieotworzonym prezentem =)
Hania Róża napisał/a 9 marca 2021 o 12:57:
Dzień dobry! Naprawdę dobry ten dzień. kiedy tu weszłam rano (tuż przed sprawdzianem z biologii), bardzo miło się zaskoczyłam (nie wiem czy na pewno to zdanie jest dobrze napisane). Nie czytałam jeszcze Na Jowisza 1, a mimo to cieszę się, że skończyła już (naprawdę szybko) Pani pisać część drugą, Pani Małgorzato. Poza tym bardzo się cieszę, że Pani Bożenka wymyśliła labirynt jeżycjady. Zawsze, od kiedy czytam jeżycjdę, chciałam by coś takiego istniało. Na pewno zakupię gdy już będzie dostępne. Pozdrawiam Panią Małgosię, Panią Emilię, Panią Bożenkę i innych księgowiczów, w ten piękny dzień (świeci u mnie słońce i jakoś świat wydaje mi się dziś bardzo wesoły)
Dzień dobry! Naprawdę dobry ten dzień. kiedy tu weszłam rano (tuż przed sprawdzianem z biologii), bardzo miło się zaskoczyłam (nie wiem czy na pewno to zdanie jest dobrze napisane). Nie czytałam jeszcze Na Jowisza 1, a mimo to cieszę się, że skończyła już (naprawdę szybko) Pani pisać część drugą, Pani Małgorzato. Poza tym bardzo się cieszę, że Pani Bożenka wymyśliła labirynt jeżycjady. Zawsze, od kiedy czytam jeżycjdę, chciałam by coś takiego istniało. Na pewno zakupię gdy już będzie dostępne. Pozdrawiam Panią Małgosię, Panią Emilię, Panią Bożenkę i innych księgowiczów, w ten piękny dzień (świeci u mnie słońce i jakoś świat wydaje mi się dziś bardzo wesoły)
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 9 marca 2021 o 11:39:
Bardzo się cieszę z ukończonego tekstu Jowisza2 jestem pewna że będzie świetny. Jowisz1 był naprawdę genialny czytałam go sobie i moim kuzynkom w których zaszczepiłam miłość do Jeżycjady. Teraz razem możemy czytać i wymieniać się wrażeniami. Jedna z kuzynek przysłała mi portret Genowefy Bombke vel Lompke. Jak na osiem lat świetnie ją odwzorowała! I cieszę się również z labiryntu Jeżycjady mam nadzieję że przyniesie mi go zajączek. A ja tylko trochę mu pomogę ze wskazaniem prezentu. Pozdrawiam.
Bardzo się cieszę z ukończonego tekstu Jowisza2 jestem pewna że będzie świetny. Jowisz1 był naprawdę genialny czytałam go sobie i moim kuzynkom w których zaszczepiłam miłość do Jeżycjady. Teraz razem możemy czytać i wymieniać się wrażeniami. Jedna z kuzynek przysłała mi portret Genowefy Bombke vel Lompke. Jak na osiem lat świetnie ją odwzorowała! I cieszę się również z labiryntu Jeżycjady mam nadzieję że przyniesie mi go zajączek. A ja tylko trochę mu pomogę ze wskazaniem prezentu. Pozdrawiam.
Justyna z Brodnica napisał/a 9 marca 2021 o 11:13:
Dzień dobry, dziś przed lekcjami, sprzątając półkę, na której stoi "Jeżycjada", zastanawiałam się, ile jeszcze tomów pomieści. Cieszę się bardzo, że już niedługo będę mogła wzbogacić swoją kolekcję o dwa kolejne tytuły. Miłego dnia wszystkim życzę.
Dzień dobry, dziś przed lekcjami, sprzątając półkę, na której stoi "Jeżycjada", zastanawiałam się, ile jeszcze tomów pomieści. Cieszę się bardzo, że już niedługo będę mogła wzbogacić swoją kolekcję o dwa kolejne tytuły. Miłego dnia wszystkim życzę.
Tosieńka napisał/a 9 marca 2021 o 08:01:
Tyle wspaniałych informacji na początek dnia! To niesamowite, jaki wtedy dzień wydaje się piękny. Pozdrawiam Ukochaną Autorkę i wszystkich Księgowych bardzo ciepło.
Tyle wspaniałych informacji na początek dnia! To niesamowite, jaki wtedy dzień wydaje się piękny. Pozdrawiam Ukochaną Autorkę i wszystkich Księgowych bardzo ciepło.
Zgred napisał/a 9 marca 2021 o 00:21:
Och, a więc i tekst NJII ukończony! Wczoraj był doprawdy Dzień Kobiet! Dzięki za ten trud i to o takiej porze! Przy łamigłówkach dotrwamy jakoś do jesieni, mam nadzieję, że wakacje szybko zlecą.
Och, a więc i tekst NJII ukończony! Wczoraj był doprawdy Dzień Kobiet! Dzięki za ten trud i to o takiej porze! Przy łamigłówkach dotrwamy jakoś do jesieni, mam nadzieję, że wakacje szybko zlecą.
Zgred napisał/a 9 marca 2021 o 00:09:
Czuję się, jakbym dostał prezent na Dzień Kobiet! Bożeno, gratulacje! Dziękujemy, DUA!
Czuję się, jakbym dostał prezent na Dzień Kobiet! Bożeno, gratulacje! Dziękujemy, DUA!
Bożena napisał/a 8 marca 2021 o 23:16:
Jeśli Pani Małgorzata pozwoli: Mamo Isi (dziękuję za zapowiedź, a jeszcze bardziej za słowa, że się cieszysz :)), Ludu Księgi, mam ogromną przyjemność zaprosić na wędrówkę przez barwny świat Jeżycjady, ujętą - jak przystało na homo ludens - w formę gry, zabawy; rozrywki, ale pół żartem, pół serio. Książka "W labiryntach Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze" to propozycja delektowania się tym światem, inspiracja do wnikliwej lektury, a zarazem dobry pretekst do chwili wytchnienia przy borejkowskiej herbatce – i jeśli Pani Małgorzata pozwoli, chętnie kiedyś o książeczce coś więcej opowiem. Dziś podkreślę jedno: okładka "Labiryntów" jest dziełem Pani Małgosi, która obdarzyła nas nową bohaterką, godną własnej opowieści :)
Jeśli Pani Małgorzata pozwoli: Mamo Isi (dziękuję za zapowiedź, a jeszcze bardziej za słowa, że się cieszysz :)), Ludu Księgi, mam ogromną przyjemność zaprosić na wędrówkę przez barwny świat Jeżycjady, ujętą - jak przystało na homo ludens - w formę gry, zabawy; rozrywki, ale pół żartem, pół serio. Książka "W labiryntach Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze" to propozycja delektowania się tym światem, inspiracja do wnikliwej lektury, a zarazem dobry pretekst do chwili wytchnienia przy borejkowskiej herbatce – i jeśli Pani Małgorzata pozwoli, chętnie kiedyś o książeczce coś więcej opowiem. Dziś podkreślę jedno: okładka "Labiryntów" jest dziełem Pani Małgosi, która obdarzyła nas nową bohaterką, godną własnej opowieści :)
Bożena napisał/a 8 marca 2021 o 23:13:
Kochana Pani Małgosiu, dziękuję, dziękuję, dziękuję! Dziś poznałam okładkę "Labiryntów" - jest śliczna, jest czarodziejska. Promienieje ciepłem i słodką tajemnicą; jest prawdziwą emanacją ducha Jeżycjady. To najmilszy, najwspanialszy dar. Nie mogłabym sobie wymarzyć doskonalszego, bardziej kuszącego zaproszenia Czytelników do wspólnej przygody. Uśmiechnięta nieśmiało dziewczyna (kim jest? Jak ma na imię? Cóż za inspirujący wątek się tu pojawia) jest już moją przyjaciółką i pewne jest, że zyska serca wielu przyjaciół. W jej portrecie odnajduję bliskie mi postaci z Jeżycjady, a zarazem - nową osobowość o własnej historii, która dopiero się tworzy. Radosna uśmiecham się do Bliskiej Nieznajomej, do Pani, do świata. Jest piękny. Dziękuję!
Kochana Pani Małgosiu, dziękuję, dziękuję, dziękuję! Dziś poznałam okładkę "Labiryntów" - jest śliczna, jest czarodziejska. Promienieje ciepłem i słodką tajemnicą; jest prawdziwą emanacją ducha Jeżycjady. To najmilszy, najwspanialszy dar. Nie mogłabym sobie wymarzyć doskonalszego, bardziej kuszącego zaproszenia Czytelników do wspólnej przygody. Uśmiechnięta nieśmiało dziewczyna (kim jest? Jak ma na imię? Cóż za inspirujący wątek się tu pojawia) jest już moją przyjaciółką i pewne jest, że zyska serca wielu przyjaciół. W jej portrecie odnajduję bliskie mi postaci z Jeżycjady, a zarazem - nową osobowość o własnej historii, która dopiero się tworzy. Radosna uśmiecham się do Bliskiej Nieznajomej, do Pani, do świata. Jest piękny. Dziękuję!
mama Isi napisał/a 8 marca 2021 o 17:32:
Zwierzyńska Bożena, W labiryntach Jeżycjady. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze - już w kwietniu! Ach, jak się cieszę:)
Zwierzyńska Bożena, W labiryntach Jeżycjady. Krzyżówki, quizy, konkursy czytelnicze - już w kwietniu! Ach, jak się cieszę:)
Anastazja z Toruń napisał/a 8 marca 2021 o 11:01:
Pani Małgorzato z okazji Dnia Kobiet życzę pani przede wszystkim zdrowia, szczęścia, radości, spokoju i weny twórczej,zresztą nie tylko pani, a wszystkim obecnym tu kobietom! Ps. Czy ukażą się jeszcze następne części Jeżycjady?
Pani Małgorzato z okazji Dnia Kobiet życzę pani przede wszystkim zdrowia, szczęścia, radości, spokoju i weny twórczej,zresztą nie tylko pani, a wszystkim obecnym tu kobietom! Ps. Czy ukażą się jeszcze następne części Jeżycjady?
Zgred z płci przeciwnej napisał/a 8 marca 2021 o 00:27:
Kochana DUA, droga Adminko oraz wszystkie drogie Panie, odwiedzające tę Księgę, życzę Wam wszystkiego najlepszego z okazji Waszego Święta. Oby każdy dzień był Waszym Świętem.
Kochana DUA, droga Adminko oraz wszystkie drogie Panie, odwiedzające tę Księgę, życzę Wam wszystkiego najlepszego z okazji Waszego Święta. Oby każdy dzień był Waszym Świętem.
Gio napisał/a 7 marca 2021 o 14:56:
Do polecanek dla Weroniki dorzuciłabym jeszcze dwie książki Katarzyny Borys: "Lawendowa czarownica" i "Łaty na fotelu", obie urocze jak ich Autorka - tutejsza Wiewiórka.
Do polecanek dla Weroniki dorzuciłabym jeszcze dwie książki Katarzyny Borys: "Lawendowa czarownica" i "Łaty na fotelu", obie urocze jak ich Autorka - tutejsza Wiewiórka.
Ania napisał/a 7 marca 2021 o 08:26:
Kochana MM! To ja ta co pod wpływem antyrecenzji kupiła "Na Jowisza!", książka właśnie do mnie przyszła i teraz sobie czytam. Bardzo mi się podoba :) Chyba osobiście napiszę z podziękowaniami do tamtych "facetek", że dzięki nim udało mi się kupić książkę. która mnie bardzo podnosi na duchu :) Podobają mi się te ciekawostki z Pani życia, potrafi Pani to tak ująć żeby przy okazji zadbać o swoją prywatność i swoich bliskich. A prywatność to rzecz święta! Bardzo mi się podoba też format, oraz papier... wszystko mi się podoba, widać że jest bardzo dopracowana! @Weronika! Polecam Ci wszystkie opowiadania i wiersze księdza Twardowskiego, bardzo podnoszące na duchu w momentach smutku, pięknie pisał ten ksiądz dla dzieci, myślę że warto sobie o nim przypomnieć! No i koniecznie musisz przeczytać wszystkie przygody "Mikołajka" Goscinnego... również uśmiech gwarantowany!
Kochana MM! To ja ta co pod wpływem antyrecenzji kupiła "Na Jowisza!", książka właśnie do mnie przyszła i teraz sobie czytam. Bardzo mi się podoba :) Chyba osobiście napiszę z podziękowaniami do tamtych "facetek", że dzięki nim udało mi się kupić książkę. która mnie bardzo podnosi na duchu :) Podobają mi się te ciekawostki z Pani życia, potrafi Pani to tak ująć żeby przy okazji zadbać o swoją prywatność i swoich bliskich. A prywatność to rzecz święta! Bardzo mi się podoba też format, oraz papier... wszystko mi się podoba, widać że jest bardzo dopracowana! @Weronika! Polecam Ci wszystkie opowiadania i wiersze księdza Twardowskiego, bardzo podnoszące na duchu w momentach smutku, pięknie pisał ten ksiądz dla dzieci, myślę że warto sobie o nim przypomnieć! No i koniecznie musisz przeczytać wszystkie przygody "Mikołajka" Goscinnego... również uśmiech gwarantowany!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 5 marca 2021 o 13:11:
Po wielu próbach (nigdzie jej nie było!) nareszcie znalazłam Szóstą Klepkę! Jeszcze nie zaczęłam jej czytać (zajęła mnie żaba) ale domyślam się że jest o Cesi Żak. A ja od dnia pisarzy zaczęłam pisać moją nową książkę. Będzie o dziewczynce która wraz ze swoim psem trafia do świata mitów greckich. Nie wiem tylko jeszcze jak ma tam trafić. Skłaniam się ku przejściu przez tajemny portal. Pozdrawiam z mej twórczej pracowni.
Po wielu próbach (nigdzie jej nie było!) nareszcie znalazłam Szóstą Klepkę! Jeszcze nie zaczęłam jej czytać (zajęła mnie żaba) ale domyślam się że jest o Cesi Żak. A ja od dnia pisarzy zaczęłam pisać moją nową książkę. Będzie o dziewczynce która wraz ze swoim psem trafia do świata mitów greckich. Nie wiem tylko jeszcze jak ma tam trafić. Skłaniam się ku przejściu przez tajemny portal. Pozdrawiam z mej twórczej pracowni.
Zgred napisał/a 4 marca 2021 o 16:57:
Ja wiem, że to niesłuszne.
Ja wiem, że to niesłuszne.
Weronika napisał/a 4 marca 2021 o 12:26:
Kochana MM! Wydaje mi się, że w tej stronie i w Pani książkach jest ukryty jakiś Tajemniczy Magnes, który przyciąga bardzo mocno, ponieważ na lekcjach uwielbiam tu wchodzić (ja wiem, że nie powinnam, ale cóż?....). Czy zdradzisz kochana autorko co to jest? Ciągnie mnie tylko do Twoich książek. Proszę niech Pani powie co to? Pozdrawiam i jeszcze raz błagam o uchylenie rąbka tajemnicy, Weronika❤❤
Kochana MM! Wydaje mi się, że w tej stronie i w Pani książkach jest ukryty jakiś Tajemniczy Magnes, który przyciąga bardzo mocno, ponieważ na lekcjach uwielbiam tu wchodzić (ja wiem, że nie powinnam, ale cóż?....). Czy zdradzisz kochana autorko co to jest? Ciągnie mnie tylko do Twoich książek. Proszę niech Pani powie co to? Pozdrawiam i jeszcze raz błagam o uchylenie rąbka tajemnicy, Weronika❤❤
Niebieska Żabka napisał/a 4 marca 2021 o 10:32:
Dzień dobry! Wszystkiego najlepszego dla Drogiej Pani Małgosi! Przepraszam, ale wczoraj niestety nie mogłam złożyć życzeń, więc składam je razem z poranną rosą. Wczoraj byłam z rodzicami na wycieczce i było cudownie! Widziałam kowalika! Ostatni marzyłam, żeby zobaczyć kowalika i zobaczyłam go nawet z bliska. Wcześniej byłam z mamą w castoramie i kupiłyśmy trzy sadzonki małych bratków. Kupiłyśmy, także nasiona na kwiatów na działkę. Teraz będę kolekcjonowała różne gatunki nasturcji. W zeszłym roku miałam dwie pomarańczowe i zebrałam nasiona. Kupiłam taką paczkę z nasionami, gzie były cztery gatunki.
Dzień dobry! Wszystkiego najlepszego dla Drogiej Pani Małgosi! Przepraszam, ale wczoraj niestety nie mogłam złożyć życzeń, więc składam je razem z poranną rosą. Wczoraj byłam z rodzicami na wycieczce i było cudownie! Widziałam kowalika! Ostatni marzyłam, żeby zobaczyć kowalika i zobaczyłam go nawet z bliska. Wcześniej byłam z mamą w castoramie i kupiłyśmy trzy sadzonki małych bratków. Kupiłyśmy, także nasiona na kwiatów na działkę. Teraz będę kolekcjonowała różne gatunki nasturcji. W zeszłym roku miałam dwie pomarańczowe i zebrałam nasiona. Kupiłam taką paczkę z nasionami, gzie były cztery gatunki.
mama Isi napisał/a 4 marca 2021 o 07:51:
Brr, znowu zimno jak w psiarni. Kiedyż ta wiosna przyjdzie? Kochana UA zakopała się po uszy w "Na Jowisza 2" i w ogóle Jej nie widać. I tęskno nam. Beatuszko, Sowo - nie ma Was na spotkaniu Księgowych i też nam tęskno.
Brr, znowu zimno jak w psiarni. Kiedyż ta wiosna przyjdzie? Kochana UA zakopała się po uszy w "Na Jowisza 2" i w ogóle Jej nie widać. I tęskno nam. Beatuszko, Sowo - nie ma Was na spotkaniu Księgowych i też nam tęskno.
Beatuszka napisał/a 3 marca 2021 o 22:48:
Jak to dobrze, że są pisarze, a zwłaszcza ukochana Pisarka. Wszystkiego najmilszego w Dniu Pisarza!
Jak to dobrze, że są pisarze, a zwłaszcza ukochana Pisarka. Wszystkiego najmilszego w Dniu Pisarza!
Hania napisał/a 3 marca 2021 o 19:45:
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Pisarza! :) ❤️
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Pisarza! :) ❤️
WiolaM. napisał/a 3 marca 2021 o 19:38:
Dziękuję Wam! (DUA i Droga Emilko) Za całą Waszą twórczość, za tyle dobra, piękna, uśmiechu, nadziei, wartości, inspiracji, zwyczajnego bycia i pokrzepienia w codziennych trudnościach Waszym darem pisania. Nie zmarnowany ten dar, a mądrze wykorzystany. Dziękuję, świętujcie we wdzięczności Panu Bogu za tyle dobra. Uściski! : ) (Widziałam, że nowa książka też Adminki będzie. Hurra!)
Dziękuję Wam! (DUA i Droga Emilko) Za całą Waszą twórczość, za tyle dobra, piękna, uśmiechu, nadziei, wartości, inspiracji, zwyczajnego bycia i pokrzepienia w codziennych trudnościach Waszym darem pisania. Nie zmarnowany ten dar, a mądrze wykorzystany. Dziękuję, świętujcie we wdzięczności Panu Bogu za tyle dobra. Uściski! : ) (Widziałam, że nowa książka też Adminki będzie. Hurra!)
Hania Róża napisał/a 3 marca 2021 o 18:45:
Dzień dobry! Pani Małgorzato, życzę Pani wszystkiego co najlepsze z okazji dnia pisarzy, życzę Pani Zdrowia, pięknej pogody na wiosnę, radości z życia w tym trudnym czasie i wszystkiego co najlepsze. Ps Dodam jeszcze, że to naprawdę fajnie, że ktoś wymyślił takie coś jak dzień pisarzy. Ps 2 Weroniko całkowicie się zgadzam i cieszę się, że tak jest.
Dzień dobry! Pani Małgorzato, życzę Pani wszystkiego co najlepsze z okazji dnia pisarzy, życzę Pani Zdrowia, pięknej pogody na wiosnę, radości z życia w tym trudnym czasie i wszystkiego co najlepsze. Ps Dodam jeszcze, że to naprawdę fajnie, że ktoś wymyślił takie coś jak dzień pisarzy. Ps 2 Weroniko całkowicie się zgadzam i cieszę się, że tak jest.
Magda Z. napisał/a 3 marca 2021 o 18:28:
Najlepsze życzenia, jak zawsze, od święta i na co dzień, Pani Małgosiu. Proszę nie zapominać o tym, co napisała Weronika :) Młode pokolenie (a i to trochę starsze także) czeka na Jowisza i Chucherko. Niechże się więc dobrze piszą, a zdrowie niech dopisuje! Wszystkiego dobrego!
Najlepsze życzenia, jak zawsze, od święta i na co dzień, Pani Małgosiu. Proszę nie zapominać o tym, co napisała Weronika :) Młode pokolenie (a i to trochę starsze także) czeka na Jowisza i Chucherko. Niechże się więc dobrze piszą, a zdrowie niech dopisuje! Wszystkiego dobrego!
Mimi M napisał/a 3 marca 2021 o 18:15:
Kochana DUA, serdeczności z okazji Dnia Pisarza!!! Niech zdrowie dopisuje, a natchnienie twórcze nie opuszcza. Jest Pani naszym skarbem narodowym!!! ❤🙂
Kochana DUA, serdeczności z okazji Dnia Pisarza!!! Niech zdrowie dopisuje, a natchnienie twórcze nie opuszcza. Jest Pani naszym skarbem narodowym!!! ❤🙂
M. Puzonek napisał/a 3 marca 2021 o 15:39:
Kochana Pani Małgosiu! Wszystkiego, co najlepsze z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarza! <3 Miłości, zdrowia, radości, inspiracji, pięknych bukietów i sadzonek, a także śpiewających pod oknem ptaków. Pozdrawiam serdecznie, M. Puzonek
Kochana Pani Małgosiu! Wszystkiego, co najlepsze z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarza! <3 Miłości, zdrowia, radości, inspiracji, pięknych bukietów i sadzonek, a także śpiewających pod oknem ptaków. Pozdrawiam serdecznie, M. Puzonek
Weronika napisał/a 3 marca 2021 o 13:09:
Jak już napisała wcześniej Justyna dziś jest międzynarodowy dzień pisarzy. Więc DUA, życzę Ci dużo zdrowia, wielu lat życia, wielu jeszcze książek "Jeżycjady" i żeby Pani była świadoma i dumna z tego, że wiele osób z różnych pokoleń czyta Pani książki, oraz, że młode pokolenie wychowuje się na tych książkach. Pozdrawiam ciepluteńko z Radomia (w którym jest obecnie 8°C). Weronika❤❤❤❤❤
Jak już napisała wcześniej Justyna dziś jest międzynarodowy dzień pisarzy. Więc DUA, życzę Ci dużo zdrowia, wielu lat życia, wielu jeszcze książek "Jeżycjady" i żeby Pani była świadoma i dumna z tego, że wiele osób z różnych pokoleń czyta Pani książki, oraz, że młode pokolenie wychowuje się na tych książkach. Pozdrawiam ciepluteńko z Radomia (w którym jest obecnie 8°C). Weronika❤❤❤❤❤
Annuszka z Rybnik napisał/a 3 marca 2021 o 10:57:
Pikny ten Sławek, zakochać się można! Przy okazji życzę wszystkim odwiedzającym tą wartościową stronkę samych radosnych przedwiosennych dni! A autorkę tej boskiej strony pozdrawiam szczególnie i życzę wszystkiego naj! Dużo zdrowia!
Pikny ten Sławek, zakochać się można! Przy okazji życzę wszystkim odwiedzającym tą wartościową stronkę samych radosnych przedwiosennych dni! A autorkę tej boskiej strony pozdrawiam szczególnie i życzę wszystkiego naj! Dużo zdrowia!
Justyna z Brodnica napisał/a 3 marca 2021 o 09:47:
Dzień dobry, dziś Międzynarodowy Dzień Pisarzy. Spieszę więc z życzeniami dla Drogiej Autoki. Niech otrzymuje Pani tak wiele dobra, jak wiele go rozdaje. Wszystkiego najlepszego
Dzień dobry, dziś Międzynarodowy Dzień Pisarzy. Spieszę więc z życzeniami dla Drogiej Autoki. Niech otrzymuje Pani tak wiele dobra, jak wiele go rozdaje. Wszystkiego najlepszego
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 2 marca 2021 o 20:39:
Dziękuję! Już lecę czytać! :)
Dziękuję! Już lecę czytać! :)
Administracja napisał/a 2 marca 2021 o 20:04:
To jest wpis "Pięknych Świąt" z 12 grudnia 2020, Kocimiętko! :)
To jest wpis "Pięknych Świąt" z 12 grudnia 2020, Kocimiętko! :)
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 2 marca 2021 o 18:28:
Witam! Haniu Różo, miałam podobne wrażenie czytając "Kamienie na Szaniec". Trzeba pamiętać, że dobrzy ludzie są po prostu cisi. Już chyba coś podobnego zostało powiedziane, może nawet tutaj (w którymś wpisie), przez MM, ale to teraz powtórzę. Zło krzyczy i jest głośne, a dobro najczęściej siedzi cichutko. A tak naprawdę jest go bardzo dużo. Więcej może nawet niż zła. Lubię się trzymać tej myśli. Dobrzy ludzie zawsze istnieli i będą istnieć. Cieplutko pozdrawiam, Kocimiętka Ps. Postaram się w najbliższym czasie poszukać w archiwum tego wpisu.
Witam! Haniu Różo, miałam podobne wrażenie czytając "Kamienie na Szaniec". Trzeba pamiętać, że dobrzy ludzie są po prostu cisi. Już chyba coś podobnego zostało powiedziane, może nawet tutaj (w którymś wpisie), przez MM, ale to teraz powtórzę. Zło krzyczy i jest głośne, a dobro najczęściej siedzi cichutko. A tak naprawdę jest go bardzo dużo. Więcej może nawet niż zła. Lubię się trzymać tej myśli. Dobrzy ludzie zawsze istnieli i będą istnieć. Cieplutko pozdrawiam, Kocimiętka Ps. Postaram się w najbliższym czasie poszukać w archiwum tego wpisu.
Weronika napisał/a 2 marca 2021 o 12:13:
Aha i jeszcze zapomniałam! Dziękuję Madziu Z. i Zgredzie za wyjaśnienie. Pozdrawiam
Aha i jeszcze zapomniałam! Dziękuję Madziu Z. i Zgredzie za wyjaśnienie. Pozdrawiam
Weronika napisał/a 2 marca 2021 o 12:12:
Ja dzisiaj tak krótko, Madziu Z. mam "Całuski Pani Darling" i korzystam z przepisów (moja mama dostała od swoich rodziców gdy była mała tzn. w podstawówce), a gawędy kulinarne przeczytałam wszystkie, a szczególnie ciekawiły mnie te gawędy, które były o Mitologii Pozdrawiam, Weronika
Ja dzisiaj tak krótko, Madziu Z. mam "Całuski Pani Darling" i korzystam z przepisów (moja mama dostała od swoich rodziców gdy była mała tzn. w podstawówce), a gawędy kulinarne przeczytałam wszystkie, a szczególnie ciekawiły mnie te gawędy, które były o Mitologii Pozdrawiam, Weronika
Hania Róża z Zielone Wzgórze napisał/a 2 marca 2021 o 11:01:
Dzień dobry, Od dawna chciałam tu coś napisać, ale długo się zbierałam. Nawiążę jeszcze do wpisu Weroniki. Cóż, powiem Ci, że czuję to samo (jestem w 7 klasie). Od jakiegoś czasu czuję, że część moich znajomych zmienia się (niestety na gorsze). Jeśli chodzi o książki to z podobnych do jeżycjady ciężko będzie coś znaleźć, gdyż jest ona jedyna w swoim rodzaju. Oprócz książek kochanej Pani MM mam kilka ulubionych serii. 1 Książki Lucy Maund Montgomery (Ania, jej dalsze części, a także inne książki tej autorki np. Wakacje na starej farmie). 2 Tu już coś zupełnie od jeżycjady odmiennego, czyli Władca Pierścieni i hobbit. 3 kontynuując fantastykę polecę jeszcze Opowieści z Narnii. 4 Książki Kornela Makuszyńskiego (szatan z 7 klasy, panna z mokrą głową itp.). Niestety muszę przyznać, że nie ma chyba wielu książek młodzieżowych pokroju jeżycjady, które przekazywały by takie wartości jak ona. To trochę smutne, ale całe szczęście, że Pani Małgorzata pisze dla nas czytelników takie piękne i wartościowe, a zarazem ciekawe książki. Miło, że inni podali przykłady książek (chętnie skorzystam). Powiem jeszcze, że ostatnio zrobiło mi się trochę przykro, gdy czytając Kamienie na Szaniec uznałam, że niestety na świecie jest już bardzo mało takich ludzi jak główni bohaterowie, jednak czytając wpisy w tej księdze gości czuję, że (całe szczęście) się myliłam. Pani Małgorzato chciałam Pani powiedzieć, że Pani książki dodają nadziei i otuch w tak trudnych czasach. Moje ulubione postacie z jeżycjady to Pulpecja, Bella, Nutria i Nora. Mam nadzieję, że mój wpis jest zrozumiały i nie panuje w nim chaos.
Dzień dobry, Od dawna chciałam tu coś napisać, ale długo się zbierałam. Nawiążę jeszcze do wpisu Weroniki. Cóż, powiem Ci, że czuję to samo (jestem w 7 klasie). Od jakiegoś czasu czuję, że część moich znajomych zmienia się (niestety na gorsze). Jeśli chodzi o książki to z podobnych do jeżycjady ciężko będzie coś znaleźć, gdyż jest ona jedyna w swoim rodzaju. Oprócz książek kochanej Pani MM mam kilka ulubionych serii. 1 Książki Lucy Maund Montgomery (Ania, jej dalsze części, a także inne książki tej autorki np. Wakacje na starej farmie). 2 Tu już coś zupełnie od jeżycjady odmiennego, czyli Władca Pierścieni i hobbit. 3 kontynuując fantastykę polecę jeszcze Opowieści z Narnii. 4 Książki Kornela Makuszyńskiego (szatan z 7 klasy, panna z mokrą głową itp.). Niestety muszę przyznać, że nie ma chyba wielu książek młodzieżowych pokroju jeżycjady, które przekazywały by takie wartości jak ona. To trochę smutne, ale całe szczęście, że Pani Małgorzata pisze dla nas czytelników takie piękne i wartościowe, a zarazem ciekawe książki. Miło, że inni podali przykłady książek (chętnie skorzystam). Powiem jeszcze, że ostatnio zrobiło mi się trochę przykro, gdy czytając Kamienie na Szaniec uznałam, że niestety na świecie jest już bardzo mało takich ludzi jak główni bohaterowie, jednak czytając wpisy w tej księdze gości czuję, że (całe szczęście) się myliłam. Pani Małgorzato chciałam Pani powiedzieć, że Pani książki dodają nadziei i otuch w tak trudnych czasach. Moje ulubione postacie z jeżycjady to Pulpecja, Bella, Nutria i Nora. Mam nadzieję, że mój wpis jest zrozumiały i nie panuje w nim chaos.
Zgred napisał/a 1 marca 2021 o 20:02:
Weroniko, to pole "Strona", jest dla tych, którzy mają swoje własne strony internetowe i chcą je tam wpisać.
Weroniko, to pole "Strona", jest dla tych, którzy mają swoje własne strony internetowe i chcą je tam wpisać.
Hania napisał/a 1 marca 2021 o 19:55:
Ja: Skończyłam "Ciotkę Zgryzotkę", a tym samym "Jeżycjadę". Moja siostra: Nie. Nie przeczytałaś "Małomównego i rodziny". Ja: *biorę "Małomównego z półki i wychodzę z pokoju*.
Ja: Skończyłam "Ciotkę Zgryzotkę", a tym samym "Jeżycjadę". Moja siostra: Nie. Nie przeczytałaś "Małomównego i rodziny". Ja: *biorę "Małomównego z półki i wychodzę z pokoju*.
Magda Z. napisał/a 1 marca 2021 o 17:22:
To ja Ci odpowiem, Weroniko. Zdaje się, że w tej rubryce można umieścić adres własnej strony internetowej, jeśli się takową posiada. A co do lektur: polecam Ci jeszcze trzy tomy felietonów pt. "Frywolitki" pani Małgosi, a także gawędy kulinarne zebrane w książce "Całuski pani Darling" (które to gawędy wcale nie są tylko o jedzeniu, ale także w dużej mierze o literaturze). Znajdziesz tam mnóstwo tytułów, godnych polecenia i czasem zachwycających, lektur. Żadna nie jest chyba jak Jeżycjada - jak już ktoś napisał, nie ma takiej drugiej sagi! - ale niektóre z tych książek są równie dobre. Pozdrawiam i życzę przyjemnego czytania :)
To ja Ci odpowiem, Weroniko. Zdaje się, że w tej rubryce można umieścić adres własnej strony internetowej, jeśli się takową posiada. A co do lektur: polecam Ci jeszcze trzy tomy felietonów pt. "Frywolitki" pani Małgosi, a także gawędy kulinarne zebrane w książce "Całuski pani Darling" (które to gawędy wcale nie są tylko o jedzeniu, ale także w dużej mierze o literaturze). Znajdziesz tam mnóstwo tytułów, godnych polecenia i czasem zachwycających, lektur. Żadna nie jest chyba jak Jeżycjada - jak już ktoś napisał, nie ma takiej drugiej sagi! - ale niektóre z tych książek są równie dobre. Pozdrawiam i życzę przyjemnego czytania :)
Weronika napisał/a 1 marca 2021 o 15:07:
Dziękuję wszystkim za słowa poparcia i polecenie wielu książek ❤❤. Kocimiętko! No tak jak ja mogłam zapomnieć o Ani! Oczywiście że ją czytałam! To była klasa 2-3 nie pamiętam dokładnie. Przerwałam Anię, ponieważ mama poleciła mi "Jeżycjadę" tak na stronie: to prawda, że mało serii równa się książkom naszej Kochanej Autorki. Skończyłam na książce "Ania z Szumiących Topoli". Wrócę do tej serii w pierwszej kolejności! Do tej pory pamiętam jak Ania zakończyła swoją pierwszą modlitwę: "Z poważaniem Ania Shirley". Och jak to miło będzie znów o nie je poczytać. Pamiętam jak płakałam nad ostatnim rozdziałem. Jeszcze raz dziękuję za wszystko. Pozdrawiam❤ Weronika P.S. O co chodzi z punktem "Strona" przy wpisie do księgi gości? Zastanawiałam się przez cały czas gdy pisałam. Mam nadzieję że ktoś mi odpowie. Weronika❤❤
Dziękuję wszystkim za słowa poparcia i polecenie wielu książek ❤❤. Kocimiętko! No tak jak ja mogłam zapomnieć o Ani! Oczywiście że ją czytałam! To była klasa 2-3 nie pamiętam dokładnie. Przerwałam Anię, ponieważ mama poleciła mi "Jeżycjadę" tak na stronie: to prawda, że mało serii równa się książkom naszej Kochanej Autorki. Skończyłam na książce "Ania z Szumiących Topoli". Wrócę do tej serii w pierwszej kolejności! Do tej pory pamiętam jak Ania zakończyła swoją pierwszą modlitwę: "Z poważaniem Ania Shirley". Och jak to miło będzie znów o nie je poczytać. Pamiętam jak płakałam nad ostatnim rozdziałem. Jeszcze raz dziękuję za wszystko. Pozdrawiam❤ Weronika P.S. O co chodzi z punktem "Strona" przy wpisie do księgi gości? Zastanawiałam się przez cały czas gdy pisałam. Mam nadzieję że ktoś mi odpowie. Weronika❤❤
Kasia z Cambridge napisał/a 1 marca 2021 o 14:59:
Droga Pani Małgorzato, Pomyślałam, że to panią wzruszy :) Cambridge University Botanic Garden. The suspense is over!
Droga Pani Małgorzato, Pomyślałam, że to panią wzruszy :) Cambridge University Botanic Garden. The suspense is over!
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 1 marca 2021 o 13:05:
Miła Pani Małgorzato! Tu ja :-) Wierna Pani Czytelniczka ❤️ Ostatnio mniej piszę, jednak nie ma właściwie dnia by choć jedna moja myśl nie zawędrowała w Pani kierunku. Byłam w miniony weekend z mężem w Sopcie. Ktoś nam podarował taki piękny prezent - wyjazd we dwoje. Naszą trójeczkę zostawiliśmy u dziadków. I gdy tak spacerowaliśmy uliczkami Sopotu - podziwialiśmy moc ślicznych willi i kamienic. Mogliśmy się z mężem narozmawiać do woli i spokojnie zachwycać uroczymi detalami, werandami tak cudnymi - co chwilę cyk i zdjęcie! I właśnie wspólnie zauważyliśmy, że podobnie jest na Jeżycach! Pani swego czasu też tak spacerowała i syciła oczy! Jestem ciekawa, czy zna Pani te sopockie zakątki? A ile tam witraży! Pani Małgosiu a czy Wnusi spodobały się w końcu „Skarby śniegu”? :-) A może i Pani przeczytała? Serdecznie pozdrawiam!
Miła Pani Małgorzato! Tu ja :-) Wierna Pani Czytelniczka ❤️ Ostatnio mniej piszę, jednak nie ma właściwie dnia by choć jedna moja myśl nie zawędrowała w Pani kierunku. Byłam w miniony weekend z mężem w Sopcie. Ktoś nam podarował taki piękny prezent - wyjazd we dwoje. Naszą trójeczkę zostawiliśmy u dziadków. I gdy tak spacerowaliśmy uliczkami Sopotu - podziwialiśmy moc ślicznych willi i kamienic. Mogliśmy się z mężem narozmawiać do woli i spokojnie zachwycać uroczymi detalami, werandami tak cudnymi - co chwilę cyk i zdjęcie! I właśnie wspólnie zauważyliśmy, że podobnie jest na Jeżycach! Pani swego czasu też tak spacerowała i syciła oczy! Jestem ciekawa, czy zna Pani te sopockie zakątki? A ile tam witraży! Pani Małgosiu a czy Wnusi spodobały się w końcu „Skarby śniegu”? :-) A może i Pani przeczytała? Serdecznie pozdrawiam!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 1 marca 2021 o 12:59:
Czy w najbliższym czasie będą z panią jakieś spotkania autorskie? Bardzo bym się ucieszyła.
Czy w najbliższym czasie będą z panią jakieś spotkania autorskie? Bardzo bym się ucieszyła.
Bogusława z Rzeszów napisał/a 1 marca 2021 o 09:15:
P Małgosiu, jak to cudownie, że przesłania z Pani książek są trwałe i nadal są aktualne,Ponad 40 lat temu nasza ukochana śp polonistka P Marta siadała na biurku lub krześle, zawijając jedną nogę pod siedzenie i czytała nam Szóstą klepkę, Teraz postanowiłam sobie coś z tych Pani książek poczytać i o dziwo nic się nie zmieniło, dalej ta sama forma i nawet ci sami bohaterowie , właśnie czytam McDusię. Jako nastolatka przeczytałam chyba wszystkie Pani książki. Spróbuję teraz Jeżycjady. Serdecznie pozdrawiam , a tak szczerze mówiąc wybrałabym się na jakiś wieczór autorski......
P Małgosiu, jak to cudownie, że przesłania z Pani książek są trwałe i nadal są aktualne,Ponad 40 lat temu nasza ukochana śp polonistka P Marta siadała na biurku lub krześle, zawijając jedną nogę pod siedzenie i czytała nam Szóstą klepkę, Teraz postanowiłam sobie coś z tych Pani książek poczytać i o dziwo nic się nie zmieniło, dalej ta sama forma i nawet ci sami bohaterowie , właśnie czytam McDusię. Jako nastolatka przeczytałam chyba wszystkie Pani książki. Spróbuję teraz Jeżycjady. Serdecznie pozdrawiam , a tak szczerze mówiąc wybrałabym się na jakiś wieczór autorski......
Sowa P. napisał/a 28 lutego 2021 o 19:58:
Z rozkoszy tego świata ilości niepomiernej zostanie nam po latach herbaty lampka wiernej...
Z rozkoszy tego świata ilości niepomiernej zostanie nam po latach herbaty lampka wiernej...
Ducholuszka z Warszawa napisał/a 28 lutego 2021 o 17:30:
Tak jak pisałam wcześniej, ponieważ wbrew przewidywaniom nie dostałam pod choinkę „Jowisza”, kupiłam go sobie sama i teraz po niedzielnym obiedzie mogę sobie siedzieć przy lampce z herbatą i cieszyć się lekturą. Przeczytałam Jeżycjadę w całości dwukrotnie, a pierwsze tomy to nawet ze cztery razy, a tu nagle podczas lektury Jowisza odkrywam, że są rzeczy/dialogi/bohaterowie, których nie za dobrze pamiętam! Chyba w oczekiwaniu na Chucherko będę musiała przeczytać sagę raz jeszcze, chociaż tyle innych książek wciąż czeka na swoją kolej... jestem póki co przy „B”, ale już mogę napisać, ze jestem „Jowiszem” zachwycona :)
Tak jak pisałam wcześniej, ponieważ wbrew przewidywaniom nie dostałam pod choinkę „Jowisza”, kupiłam go sobie sama i teraz po niedzielnym obiedzie mogę sobie siedzieć przy lampce z herbatą i cieszyć się lekturą. Przeczytałam Jeżycjadę w całości dwukrotnie, a pierwsze tomy to nawet ze cztery razy, a tu nagle podczas lektury Jowisza odkrywam, że są rzeczy/dialogi/bohaterowie, których nie za dobrze pamiętam! Chyba w oczekiwaniu na Chucherko będę musiała przeczytać sagę raz jeszcze, chociaż tyle innych książek wciąż czeka na swoją kolej... jestem póki co przy „B”, ale już mogę napisać, ze jestem „Jowiszem” zachwycona :)
Ryszard z Wrocław napisał/a 28 lutego 2021 o 13:59:
Zakwitły krokusy i cebulica syberyjska :)
Zakwitły krokusy i cebulica syberyjska :)
Ania napisał/a 28 lutego 2021 o 08:00:
Kochana MM! Jeszcze raz dziekuje, ze przypomina nam Pani ze zycie, dobro, milosc nigdy nie umiera. To wlasnie teraz, Pani Tworczosc jest szczegolnie cenna. P.S. A moze Pani albo Pani Emilia rozwazylyby ksiazke o Wielkanocy, z m.in. przepisami i zdjeciami??
Kochana MM! Jeszcze raz dziekuje, ze przypomina nam Pani ze zycie, dobro, milosc nigdy nie umiera. To wlasnie teraz, Pani Tworczosc jest szczegolnie cenna. P.S. A moze Pani albo Pani Emilia rozwazylyby ksiazke o Wielkanocy, z m.in. przepisami i zdjeciami??
Gio napisał/a 27 lutego 2021 o 17:10:
Kochana UA, my też pamiętamy o Pani. Tęsknimy, wspominamy. Podtrzymujemy więzi nawiązane dzięki Pani. Cieszymy się na drugiego "Jowisza" i trzymamy kciuki za "Chucherko".
Kochana UA, my też pamiętamy o Pani. Tęsknimy, wspominamy. Podtrzymujemy więzi nawiązane dzięki Pani. Cieszymy się na drugiego "Jowisza" i trzymamy kciuki za "Chucherko".
WiolaM. napisał/a 26 lutego 2021 o 20:50:
Ooo, chyba tutaj się lista obecności na zajęciach zdalnych utworzyła. Miło, że kolejne pokolenie młodych podczytuje dobre książki! : )
Ooo, chyba tutaj się lista obecności na zajęciach zdalnych utworzyła. Miło, że kolejne pokolenie młodych podczytuje dobre książki! : )
Hania napisał/a 26 lutego 2021 o 13:54:
Weroniko, ,,Zwiadowcy", chociaż to nie jest podobne do ,,Jeżycjady", ale też bardzo ciekawe :)
Weroniko, ,,Zwiadowcy", chociaż to nie jest podobne do ,,Jeżycjady", ale też bardzo ciekawe :)
Klaudia Sz napisał/a 26 lutego 2021 o 12:02:
Dzień Dobry. Niedawno ja z moją klasą mieliśmy twoją książkę jaką naszą lekturę. Chciałam tylko powiedzieć że twoja książka jest piękna i opowiada historie która naprawdę mogła się stać w prawdziwym życiu.
Dzień Dobry. Niedawno ja z moją klasą mieliśmy twoją książkę jaką naszą lekturę. Chciałam tylko powiedzieć że twoja książka jest piękna i opowiada historie która naprawdę mogła się stać w prawdziwym życiu.
Martyna z Gdańsk napisał/a 26 lutego 2021 o 12:01:
Dzień dobry. Chciałam pani powiedzieć jaką niesamowitą książke pani napisała Kwiat kalafiora. Jest to moja ulubiona lektóra. Czekam na wiecej takich ksiażek z cyklu jezyciady. Pozdrawiam.
Dzień dobry. Chciałam pani powiedzieć jaką niesamowitą książke pani napisała Kwiat kalafiora. Jest to moja ulubiona lektóra. Czekam na wiecej takich ksiażek z cyklu jezyciady. Pozdrawiam.
Julia napisał/a 26 lutego 2021 o 12:01:
Dzieńdobry pani Małgorzato! Ostatnio czytaliśmy pani ksiażkę pt ,,Kwiat Kalafiora'' jako lektura szkolna. Naprawdę mi się spodobała. Pozdrawiam :)
Dzieńdobry pani Małgorzato! Ostatnio czytaliśmy pani ksiażkę pt ,,Kwiat Kalafiora'' jako lektura szkolna. Naprawdę mi się spodobała. Pozdrawiam :)
Nadia napisał/a 26 lutego 2021 o 12:00:
Bardzo podoba mi się pani książka o tytule kwiat kalafiora, najbardziej podoba mi się to ,że pani miała tyle świetnych oraz strasznych pomysłów. Szczerze mogłabym ją polecić. Najlepsza książka którą do tych czasów czytałam.
Bardzo podoba mi się pani książka o tytule kwiat kalafiora, najbardziej podoba mi się to ,że pani miała tyle świetnych oraz strasznych pomysłów. Szczerze mogłabym ją polecić. Najlepsza książka którą do tych czasów czytałam.
JA z NIEWIEM napisał/a 26 lutego 2021 o 12:00:
LUBIĘ KALAFIOR
LUBIĘ KALAFIOR
Nikodem napisał/a 26 lutego 2021 o 11:58:
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Pozdrawiam panią Małgorzatę Musierowicz. (poprawiony tekst).
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Pozdrawiam panią Małgorzatę Musierowicz. (poprawiony tekst).
Blanka napisał/a 26 lutego 2021 o 11:56:
droga pani małgrzato przeczytałam pani książke ''kwiat kalafiora,, ta powieść jest przecudowna. mieliśmy ją jako lekturę uzupełniającom w szkole. mam nadzieję że reszta książek będzie równie dobra. pozdrawiam
droga pani małgrzato przeczytałam pani książke ''kwiat kalafiora,, ta powieść jest przecudowna. mieliśmy ją jako lekturę uzupełniającom w szkole. mam nadzieję że reszta książek będzie równie dobra. pozdrawiam
Antek napisał/a 26 lutego 2021 o 11:55:
Przeczytałem Pani książkę pt. "Kwiat kalafiora", która jest lekturą uzupełniającą w kl.6. Największą sympatię wzbudziła we mnie Gabrysia. Powieść czytało mi się lekko i przyjemnie. Z chęcią sięgnę po kolejną Pani książkę. Pozdrawiam serdecznie.
Przeczytałem Pani książkę pt. "Kwiat kalafiora", która jest lekturą uzupełniającą w kl.6. Największą sympatię wzbudziła we mnie Gabrysia. Powieść czytało mi się lekko i przyjemnie. Z chęcią sięgnę po kolejną Pani książkę. Pozdrawiam serdecznie.
Niebieska Żabka napisał/a 26 lutego 2021 o 11:49:
Jeszcze jedno, Książki podane przez Akę są naprawdę godne polecenia. Znam też "wyprawę pod psem".
Jeszcze jedno, Książki podane przez Akę są naprawdę godne polecenia. Znam też "wyprawę pod psem".
Zuzanna G napisał/a 26 lutego 2021 o 11:48:
Przeczytałam Pani książkę Pod tytułem "kwiat kalafiora" jako lekturę szkolną i bardzo mi się podobała. Była pełna wrażeń i sytuacji które mogły się przydarzyć w prawdziwym życiu. Jestem zachwycona po przeczytaniu jej.
Przeczytałam Pani książkę Pod tytułem "kwiat kalafiora" jako lekturę szkolną i bardzo mi się podobała. Była pełna wrażeń i sytuacji które mogły się przydarzyć w prawdziwym życiu. Jestem zachwycona po przeczytaniu jej.
Max z Gdańsk napisał/a 26 lutego 2021 o 11:47:
Przeczytałem książkę "Kwiat Kalafiora" i chciałbym przeczytać następne książki. Pzdrawiam Max
Przeczytałem książkę "Kwiat Kalafiora" i chciałbym przeczytać następne książki. Pzdrawiam Max
Niebieska Żabka napisał/a 26 lutego 2021 o 11:47:
Dzień dobry! Ile czasu minęło kiedy tu nie zaglądałam... Ale widzę ciekawe wpisy! Jak się ucieszyłam, że pisze czasem ktoś w podobnym wieku (szkoła podstawowa)! Eh te przeklinanie, u mnie tego za bardzo nie ma, ale czasem się zdarza. Ja oczywiście ni mówię takich brzydkich słów, tylko jestem ciekawa dlaczego te słowa są przekleństwami, ale dobrze, ze przekleństwem nie jest np. róża. Co do książek to owszem, podzielam zdanie co do Kati Astrid Lindgren. Może nie każdemu się spodobają "Wojownicy" Erin Hunter, ale ja dosyć ich lubię. Bardzo fajną książką jest "greenglass house". Może trochę starsza, ale na pewno nie gorsza jest "Fifinka" Marii Buyno Acrotowej. Zdalne nauczanie nie jest taki złe... Ma też swoje dobre strony... Ale przede wszystkim nie można się pogrążać w smutku! Trzeba znaleźć dobre strony! Zawsze można sobie zajrzeć na stronę Pani Musierowicz i odrazu poprawia się humor! Widzę, że coś się zmieniło, bo trzeba podać adres e-mail.
Dzień dobry! Ile czasu minęło kiedy tu nie zaglądałam... Ale widzę ciekawe wpisy! Jak się ucieszyłam, że pisze czasem ktoś w podobnym wieku (szkoła podstawowa)! Eh te przeklinanie, u mnie tego za bardzo nie ma, ale czasem się zdarza. Ja oczywiście ni mówię takich brzydkich słów, tylko jestem ciekawa dlaczego te słowa są przekleństwami, ale dobrze, ze przekleństwem nie jest np. róża. Co do książek to owszem, podzielam zdanie co do Kati Astrid Lindgren. Może nie każdemu się spodobają "Wojownicy" Erin Hunter, ale ja dosyć ich lubię. Bardzo fajną książką jest "greenglass house". Może trochę starsza, ale na pewno nie gorsza jest "Fifinka" Marii Buyno Acrotowej. Zdalne nauczanie nie jest taki złe... Ma też swoje dobre strony... Ale przede wszystkim nie można się pogrążać w smutku! Trzeba znaleźć dobre strony! Zawsze można sobie zajrzeć na stronę Pani Musierowicz i odrazu poprawia się humor! Widzę, że coś się zmieniło, bo trzeba podać adres e-mail.
Nikodem napisał/a 26 lutego 2021 o 11:46:
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Bardzo chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Bardzo pozdrawiam autorkę Małgorzatę Musierowicz.
Przeczytałem książkę pod tytułem "kwiat kalafiora" bardzo mi się podobała dzięki niej nie nudziłem się w wolnym czasie. Bardzo chętnie przeczytam więcej książek z cyklu jeżycjada. Bardzo pozdrawiam autorkę Małgorzatę Musierowicz.
Max z Gdańsk napisał/a 26 lutego 2021 o 11:44:
Książka " Kwiat Kalafiora" bardzo mi się podoba. Gdy mama była w szpitalu Gabrysia się bardzo usamodzielniła.
Książka " Kwiat Kalafiora" bardzo mi się podoba. Gdy mama była w szpitalu Gabrysia się bardzo usamodzielniła.
KACPER z NIEWIEM napisał/a 26 lutego 2021 o 11:43:
PRZECZYTAŁEM KSIĄZKE BARDZO MI SIĘ PODOBAŁA
PRZECZYTAŁEM KSIĄZKE BARDZO MI SIĘ PODOBAŁA
Aka z Łódź napisał/a 26 lutego 2021 o 11:29:
Weroniko, to jest chyba taki moment, kiedy zaczyna się odczuwać swoją inność. Moment próby, można powiedzieć. Albo będzie się takim jak większość, żeby się nie wyróżniać z tłumu, albo pójdzie się za swoim wewnętrznym głosem.
Weroniko, to jest chyba taki moment, kiedy zaczyna się odczuwać swoją inność. Moment próby, można powiedzieć. Albo będzie się takim jak większość, żeby się nie wyróżniać z tłumu, albo pójdzie się za swoim wewnętrznym głosem.
Aka z Łódź napisał/a 26 lutego 2021 o 11:23:
Pani Małgosiu, rozumiemy i szanujemy Pani czas. Proszę pisać, a nami się nie przejmować. My sobie po cichutku porozmawiamy, ale tak półgłosem, żeby nie przeszkadzać. Przebiśniegi śliczne!
Pani Małgosiu, rozumiemy i szanujemy Pani czas. Proszę pisać, a nami się nie przejmować. My sobie po cichutku porozmawiamy, ale tak półgłosem, żeby nie przeszkadzać. Przebiśniegi śliczne!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 26 lutego 2021 o 10:31:
Wiosna już przychodzi! A raczej przyszła się wczoraj przywitać i odeszła bo dziś pada. Masz ładny ogród MM! Ja jadę dziś do babci ona też sadzi kwiaty. Na wiosnę wyrastają tam takie małe, fioletowe krokusy. Pozdrawiam wszystkich!
Wiosna już przychodzi! A raczej przyszła się wczoraj przywitać i odeszła bo dziś pada. Masz ładny ogród MM! Ja jadę dziś do babci ona też sadzi kwiaty. Na wiosnę wyrastają tam takie małe, fioletowe krokusy. Pozdrawiam wszystkich!
Mimi M napisał/a 25 lutego 2021 o 22:11:
O, jak wiosną zapachniało:) my też z Córcią zachwycamy się przebiśniegami, nawet po zmierzchu. Anette, Źródlanko- dziękuję za poparcie. Widzisz, Weroniko, ilu ludzi myśli tak jak Ty? ❤ Chyba wszyscy tutaj. A to już dobry początek, co?? :) Kocimiętko, i ja uwielbiam "Anię". Nie ma chyba roku, żebym nie wróciła do tej ukochanej serii z dzieciństwa. To tak, jak z Jeżycjadą - nigdy się nie nudzi 🙂
O, jak wiosną zapachniało:) my też z Córcią zachwycamy się przebiśniegami, nawet po zmierzchu. Anette, Źródlanko- dziękuję za poparcie. Widzisz, Weroniko, ilu ludzi myśli tak jak Ty? ❤ Chyba wszyscy tutaj. A to już dobry początek, co?? :) Kocimiętko, i ja uwielbiam "Anię". Nie ma chyba roku, żebym nie wróciła do tej ukochanej serii z dzieciństwa. To tak, jak z Jeżycjadą - nigdy się nie nudzi 🙂
Anette napisał/a 25 lutego 2021 o 20:18:
U mnie też czuć wiosnę na całego! Dziękuję Pani Małgorzato za wpis, na krzepiące zdjęcia :) Mimi M. - pięknie wspierasz Weronikę (odnośnie bycia inną wśród koleżanek). I myślę tak samo. Weroniko - trzymaj się, zostań sobą, nie rób nic wbrew sobie, tylko po to, by dostosować się do innych. Poczekaj, rozglądaj się, a znajdziesz ludzi do Ciebie podobnych.
U mnie też czuć wiosnę na całego! Dziękuję Pani Małgorzato za wpis, na krzepiące zdjęcia :) Mimi M. - pięknie wspierasz Weronikę (odnośnie bycia inną wśród koleżanek). I myślę tak samo. Weroniko - trzymaj się, zostań sobą, nie rób nic wbrew sobie, tylko po to, by dostosować się do innych. Poczekaj, rozglądaj się, a znajdziesz ludzi do Ciebie podobnych.
mama Isi napisał/a 25 lutego 2021 o 20:18:
Tak się martwiłam, że już tak długo cisza, po dziesięć razy dziennie zaglądałam na stronę, a tu kochany Starosta dał nowy, wiosenny wpis! Dziękuję!
Tak się martwiłam, że już tak długo cisza, po dziesięć razy dziennie zaglądałam na stronę, a tu kochany Starosta dał nowy, wiosenny wpis! Dziękuję!
Julia z Warszawa napisał/a 25 lutego 2021 o 19:07:
Dziękuję DUA za zdjęcia przedwiośnia - wiem, że się zaczęło, bo ptaki za oknem świrują :-) Miło, że są rzeczy niezmiennie tchnące nadzieją. Weroniko! Jeżycjadzie mało co dorównuje, ale ja polubiłam też książki pani Emilii Kiereś, córki pani Małgorzaty - choć to dla trochę młodszych osób. Polecam Ci także książki pani Katarzyny Majgier: Trzynastka na karku i inne. Są naprawdę sympatyczne. No i świetne są serie Zwiadowcy i Drużyna Flanagana, jeśli lubisz powieści fantasy. Pozdrowienia dla Ludu Księgi
Dziękuję DUA za zdjęcia przedwiośnia - wiem, że się zaczęło, bo ptaki za oknem świrują :-) Miło, że są rzeczy niezmiennie tchnące nadzieją. Weroniko! Jeżycjadzie mało co dorównuje, ale ja polubiłam też książki pani Emilii Kiereś, córki pani Małgorzaty - choć to dla trochę młodszych osób. Polecam Ci także książki pani Katarzyny Majgier: Trzynastka na karku i inne. Są naprawdę sympatyczne. No i świetne są serie Zwiadowcy i Drużyna Flanagana, jeśli lubisz powieści fantasy. Pozdrowienia dla Ludu Księgi
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 25 lutego 2021 o 18:39:
Dzień dobry! Oooo tak! Wiosna! Skowronki, przebiśniegi i słoneczko. Wreszcie będzie można odłożyć do szafy zimowe ubrania i zacząć ubierać się lżej. Hura! Co do przeklinania, zgadzam się z wszystkimi. Okropnie to brzmi, gdy ktokolwiek przeplata swoje wypowiedzi takimi - że tak się wyrażę - śmierdzącymi słowami, a co dopiero dziecko. Weroniko pytasz o książki. Ja uwielbiałam (nadal uwielbiam) cały cykl "Ani z Zielonego Wzgórza". Jest duże prawdopodobieństwo że już go czytałaś, ale jeśli nie, to polecam. Na zakończenie pozdrawiam wszystkich Księgowych i Księgowe, a w szczególności wszystkich moich rówieśników, piszących w tym roku egzamin ósmoklasisty (Trzymajcie się! Damy radę!) . Ślę słoneczne pozdrowienia (tym razem nie zza śniegowych zasp) także dla Kochanej UA i całej rodzinki!!! Kocimiętka
Dzień dobry! Oooo tak! Wiosna! Skowronki, przebiśniegi i słoneczko. Wreszcie będzie można odłożyć do szafy zimowe ubrania i zacząć ubierać się lżej. Hura! Co do przeklinania, zgadzam się z wszystkimi. Okropnie to brzmi, gdy ktokolwiek przeplata swoje wypowiedzi takimi - że tak się wyrażę - śmierdzącymi słowami, a co dopiero dziecko. Weroniko pytasz o książki. Ja uwielbiałam (nadal uwielbiam) cały cykl "Ani z Zielonego Wzgórza". Jest duże prawdopodobieństwo że już go czytałaś, ale jeśli nie, to polecam. Na zakończenie pozdrawiam wszystkich Księgowych i Księgowe, a w szczególności wszystkich moich rówieśników, piszących w tym roku egzamin ósmoklasisty (Trzymajcie się! Damy radę!) . Ślę słoneczne pozdrowienia (tym razem nie zza śniegowych zasp) także dla Kochanej UA i całej rodzinki!!! Kocimiętka
Hania z Grodzisk Mazowiecki napisał/a 25 lutego 2021 o 18:39:
Dzień dobry :) Jeszcze nie skończyłam ,,Jeżycjady", ale zrobię to niebawem, bo jestem na ,,Ciotce Zgryzotce". Co prawda zaczęłam trochę niechronologicznie (Kłamczucha albo Ida Sierpniowa, później Ida Sierpniowa albo Kłamczucha, Kwiat Kalafiora, Szósta Klepka, a dopiero potem Opium w Rosole i poleciało), ale czytam :). I dzisiaj krótko monologowałam do kota (całkiem podobnie jak Ida do Józinka, ale, jak pisałam, krócej i nie tak zaawansowanie). Kocham Jeżycjadę. Tyle ;)
Dzień dobry :) Jeszcze nie skończyłam ,,Jeżycjady", ale zrobię to niebawem, bo jestem na ,,Ciotce Zgryzotce". Co prawda zaczęłam trochę niechronologicznie (Kłamczucha albo Ida Sierpniowa, później Ida Sierpniowa albo Kłamczucha, Kwiat Kalafiora, Szósta Klepka, a dopiero potem Opium w Rosole i poleciało), ale czytam :). I dzisiaj krótko monologowałam do kota (całkiem podobnie jak Ida do Józinka, ale, jak pisałam, krócej i nie tak zaawansowanie). Kocham Jeżycjadę. Tyle ;)
źródlanka napisał/a 25 lutego 2021 o 14:04:
Weroniko, pamiętam, że gdy byłam w Twoim wieku (teraz jestem w klasie ósmej, więc jeszcze co nieco zostało mi w głowie z tamtych, jeszcze nie tak odległych, czasów:)) czytałam m.in. "Kati we Włoszech" Astrid Lindgren. Bardzo mi się podobała ta książka. Polecam także "Cukiernię pod Pierożkiem z Wiśniami" - przyjemnie się czytało. Nie wiem, czy są to książki podobne do "Jeżycjady", bo tej trudno dorównać w cudowności, ale może Ci się spodobają. Myślę, że również propozycje Aki przypadną Ci do gustu. Jeśli chodzi o przeklinanie, to podpisuję się pod wpisem Mimi M. Naprawdę jest wiele wspaniałych osób, które nie przeklinają. Miłego popołudnia wszystkim!
Weroniko, pamiętam, że gdy byłam w Twoim wieku (teraz jestem w klasie ósmej, więc jeszcze co nieco zostało mi w głowie z tamtych, jeszcze nie tak odległych, czasów:)) czytałam m.in. "Kati we Włoszech" Astrid Lindgren. Bardzo mi się podobała ta książka. Polecam także "Cukiernię pod Pierożkiem z Wiśniami" - przyjemnie się czytało. Nie wiem, czy są to książki podobne do "Jeżycjady", bo tej trudno dorównać w cudowności, ale może Ci się spodobają. Myślę, że również propozycje Aki przypadną Ci do gustu. Jeśli chodzi o przeklinanie, to podpisuję się pod wpisem Mimi M. Naprawdę jest wiele wspaniałych osób, które nie przeklinają. Miłego popołudnia wszystkim!
Aka z Łódź napisał/a 24 lutego 2021 o 22:43:
Jeżycjada jest jedyna w swoim rodzaju. Trudno znaleźć wśród współczesnych książek coś równie wartościowego. Jedynie przychodzą mi na myśl powieści pisane jakieś sto lat temu, na przykład Kornela Makuszyńskiego: Awantura o Basię, Panna z mokrą głową czy Szaleństwa panny Ewy.
Jeżycjada jest jedyna w swoim rodzaju. Trudno znaleźć wśród współczesnych książek coś równie wartościowego. Jedynie przychodzą mi na myśl powieści pisane jakieś sto lat temu, na przykład Kornela Makuszyńskiego: Awantura o Basię, Panna z mokrą głową czy Szaleństwa panny Ewy.
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 20:28:
Na święty Walenty dobrze opatrz swe pięty:)
Na święty Walenty dobrze opatrz swe pięty:)
Rta z Zielona Góra napisał/a 24 lutego 2021 o 20:23:
Nie znoszę ,jak ktoś przeklina .A jeszcze do tego dzieci .Okropność .Na szczęście w kupionej książce " Na Jowisza" nikt przeklinania nie doradza i nie ma obaw ,że przeklinanie to będzie norma
Nie znoszę ,jak ktoś przeklina .A jeszcze do tego dzieci .Okropność .Na szczęście w kupionej książce " Na Jowisza" nikt przeklinania nie doradza i nie ma obaw ,że przeklinanie to będzie norma
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 20:22:
Chciałabym jeszcze dodać otuchy Weronice, która pisze o kłopotach z koleżankami. A więc weszłas na ten etap świadomości, w którym zaczynasz odczuwać swoją inność... Ale to dobrze. Jeśli i ja mogę Ci coś doradzić, to powiedzialabym: tak trzymaj. Nie bój się być sobą- delikatną , taktowną. Najwyraźniej Twoje koleżanki koniecznie usiłują sobie (a może komuś?) coś udowodnić. Bądź dumna z tego, że się od nich różnisz! Rozejrzyj się też wokół, może spotkasz koleżanki, które będą myslaly podobnie jak Ty. Trzymaj się ciepło!
Chciałabym jeszcze dodać otuchy Weronice, która pisze o kłopotach z koleżankami. A więc weszłas na ten etap świadomości, w którym zaczynasz odczuwać swoją inność... Ale to dobrze. Jeśli i ja mogę Ci coś doradzić, to powiedzialabym: tak trzymaj. Nie bój się być sobą- delikatną , taktowną. Najwyraźniej Twoje koleżanki koniecznie usiłują sobie (a może komuś?) coś udowodnić. Bądź dumna z tego, że się od nich różnisz! Rozejrzyj się też wokół, może spotkasz koleżanki, które będą myslaly podobnie jak Ty. Trzymaj się ciepło!
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 20:16:
Aka, tez zauważyłam ten syndrom bezposredniosci:) ciekawe, co na to druga strona (Druga Strona :))
Aka, tez zauważyłam ten syndrom bezposredniosci:) ciekawe, co na to druga strona (Druga Strona :))
Magda Z napisał/a 24 lutego 2021 o 17:22:
Czy ja wiem? Może powinnam była dopisać, uściślając: skracanie dystansu w relacji czytelnik autor. Bo to też jest jakaś specyficzna relacja.
Czy ja wiem? Może powinnam była dopisać, uściślając: skracanie dystansu w relacji czytelnik autor. Bo to też jest jakaś specyficzna relacja.
Magda Z napisał/a 24 lutego 2021 o 14:38:
Aka, LMM mogła mieć trochę racji: mój pamiętnik jest też raczej nudny, co prawda nie o pogodzie, ale pod tytułem: "Chciałabym coś napisać, ale nie mogę, bo jeszcze ktoś przeczyta" i w ogóle "Muszę kończyć, idę czytać". A co do Twojej drugiej wiadomości: skracanie dystansu może być właściwością młodego wieku. Już w drugim liście oświadczyłam fascynującej dla mnie pisarce, że od tej pory pisać będę tylko "Lusi", bo tak jest "zręczniej". Ot, i tak.
Aka, LMM mogła mieć trochę racji: mój pamiętnik jest też raczej nudny, co prawda nie o pogodzie, ale pod tytułem: "Chciałabym coś napisać, ale nie mogę, bo jeszcze ktoś przeczyta" i w ogóle "Muszę kończyć, idę czytać". A co do Twojej drugiej wiadomości: skracanie dystansu może być właściwością młodego wieku. Już w drugim liście oświadczyłam fascynującej dla mnie pisarce, że od tej pory pisać będę tylko "Lusi", bo tak jest "zręczniej". Ot, i tak.
Tosieńka napisał/a 24 lutego 2021 o 14:10:
Weroniko, polecam Ci serię książek "Małe kobietki" Louisy May Alcott. Sama właśnie skończyłam czytać przepięknie ilustrowane wydanie i myślę, że wielu osobom kochającym "Jeżycjadę" te książki się spodobają.
Weroniko, polecam Ci serię książek "Małe kobietki" Louisy May Alcott. Sama właśnie skończyłam czytać przepięknie ilustrowane wydanie i myślę, że wielu osobom kochającym "Jeżycjadę" te książki się spodobają.
Jane napisał/a 24 lutego 2021 o 13:57:
Weroniko, polecam Ci cykl książek o Robinii Eleny Kedros ("Legenda Robinii", "Wybór Robinii" i "Zemsta Robinii"). Nie są podobne do Jeżycjady, ale od mojej jedenastoletniej córki wiem, że są bardzo wciągające. Miłego, słonecznego dnia dla Wszystkich.
Weroniko, polecam Ci cykl książek o Robinii Eleny Kedros ("Legenda Robinii", "Wybór Robinii" i "Zemsta Robinii"). Nie są podobne do Jeżycjady, ale od mojej jedenastoletniej córki wiem, że są bardzo wciągające. Miłego, słonecznego dnia dla Wszystkich.
Rozamunda napisał/a 24 lutego 2021 o 12:39:
Dzień dobry, o jak się cieszę z Pani powrotu Pani Małgosiu. Pozdrawiam serdecznie i cieplutko.
Dzień dobry, o jak się cieszę z Pani powrotu Pani Małgosiu. Pozdrawiam serdecznie i cieplutko.
Weronika napisał/a 24 lutego 2021 o 12:37:
Mam pytanie: Co pani sądzi o tym całym zdalnym nauczaniu? Chciałam wiedzieć, ponieważ ja sama siedzę (5 klasa) i najpierw mi się podobało, ale teraz czasem po prostu mam taką jakby "załamkę". A do tego moje koleżanki na grupie na której sobie piszemy, wysyłamy lekcje itp. zaczęły przeklinać. Ja nie przeklinam, w moim domu też się nie przeklina, a ja nie umiem sobie z tym poradzi, że w tym wieku można takie słowa mówić. Jednym z najgorszych rzeczy tu, jest to, że jedna z dziewczyn z jednej strony często śpiewa psalmy w kościele, a z drugiej strony przeklina najczęściej😕. Co pani sądzi o przeklinaniu w tym wieku? ciągle się tym przejmuje. I jeszcze pytanie odnośnie książek: Czy może mi ktoś polecić serię książek dla nastolatek 12+? I jeszcze żeby ta seria była podobna do "Jeżycjady"? Pozdrawiam Weronika
Mam pytanie: Co pani sądzi o tym całym zdalnym nauczaniu? Chciałam wiedzieć, ponieważ ja sama siedzę (5 klasa) i najpierw mi się podobało, ale teraz czasem po prostu mam taką jakby "załamkę". A do tego moje koleżanki na grupie na której sobie piszemy, wysyłamy lekcje itp. zaczęły przeklinać. Ja nie przeklinam, w moim domu też się nie przeklina, a ja nie umiem sobie z tym poradzi, że w tym wieku można takie słowa mówić. Jednym z najgorszych rzeczy tu, jest to, że jedna z dziewczyn z jednej strony często śpiewa psalmy w kościele, a z drugiej strony przeklina najczęściej😕. Co pani sądzi o przeklinaniu w tym wieku? ciągle się tym przejmuje. I jeszcze pytanie odnośnie książek: Czy może mi ktoś polecić serię książek dla nastolatek 12+? I jeszcze żeby ta seria była podobna do "Jeżycjady"? Pozdrawiam Weronika
Aka z Łodzi napisał/a 24 lutego 2021 o 12:12:
A tak przy okazji... Są ludzie, którzy wchodząc do Księgi Gości i zwracając się do Szanownej i Kochanej Pani Małgosi kłaniają się w pas (np. ja), natomiast młode pokolenie (jak przypuszczam) jest tak fascynująco bezpośrednie, że od razu chce się z nim człowiek zaprzyjaźnić :)
A tak przy okazji... Są ludzie, którzy wchodząc do Księgi Gości i zwracając się do Szanownej i Kochanej Pani Małgosi kłaniają się w pas (np. ja), natomiast młode pokolenie (jak przypuszczam) jest tak fascynująco bezpośrednie, że od razu chce się z nim człowiek zaprzyjaźnić :)
Aka z Łodzi napisał/a 24 lutego 2021 o 12:05:
Madziu Z., a L.M.Montgomery w wieku 15-stu lat spaliła swoje pamiętniki, które pisała od 9-go roku życia, bo: "Były tak głupie, że ogarnął mnie wstyd. I w dodatku bardzo nudne. Co dnia opisywałam wiernie, jaka była pogoda." Sądząc po Twoim wpisie, mogły być jednak bardzo zabawne. A przy tym jakże cenne dla badaczy historii meteorologii :)
Madziu Z., a L.M.Montgomery w wieku 15-stu lat spaliła swoje pamiętniki, które pisała od 9-go roku życia, bo: "Były tak głupie, że ogarnął mnie wstyd. I w dodatku bardzo nudne. Co dnia opisywałam wiernie, jaka była pogoda." Sądząc po Twoim wpisie, mogły być jednak bardzo zabawne. A przy tym jakże cenne dla badaczy historii meteorologii :)
Mimi M napisał/a 24 lutego 2021 o 11:39:
Dzień dobry, Pani Małgosiu i Księgowi Drodzy! Dopadlszy wolnej chwili, zerkam na ulubiona stronę, a tu jak zawsze delicje literackie ! Z "Ptysiem moim" na czele :D z każdym nowopoznanym tłumaczeniem Pana S.B. jestem jeszcze bardziej pełna podziwu dla Jego geniuszu. "Ptysiu mój"- "Honey Pie"; to aż się prosi o połączenie:) w ogóle wiersz jest genialny, taki "hollywoodzki" w stylu, ale nie ma w tym kiczu. Znów zasługa świetnego pióra Tłumacza. Autorko Kochana, jak dobrze, że odkrywa Pani dla nas Brata :) A Sławek Lewandowski jest idealny. Sama bym się zakochała;) dziękuję za kolejny przeciek "Jowiszowy" :) i bardzo cieszy fakt, że ma Pani już kilka pomysłów na "Chucherko". Teraz tylko sił i czasu życzę;))) żeby nam się Chucherko nie stało Chuchrem od tego czekania w napięciu;) że nie będzie w nim pandemii- to nawet lepiej, i tak wszyscy mamy jej po kokardy;) tu słówko do Doroty z Katowic- czyli Jozinek i Agata to już ozdrowiency!! ☆☆ Pani Małgosiu, wyprzedziła Pani epokę:D Zgredzie, padłam na widok "Na święty Walenty ureguluj alimenty" :) no i róże, Droga Ulubiona, roze!!! Piękne jak zawsze. Pozdrawiam.
Dzień dobry, Pani Małgosiu i Księgowi Drodzy! Dopadlszy wolnej chwili, zerkam na ulubiona stronę, a tu jak zawsze delicje literackie ! Z "Ptysiem moim" na czele :D z każdym nowopoznanym tłumaczeniem Pana S.B. jestem jeszcze bardziej pełna podziwu dla Jego geniuszu. "Ptysiu mój"- "Honey Pie"; to aż się prosi o połączenie:) w ogóle wiersz jest genialny, taki "hollywoodzki" w stylu, ale nie ma w tym kiczu. Znów zasługa świetnego pióra Tłumacza. Autorko Kochana, jak dobrze, że odkrywa Pani dla nas Brata :) A Sławek Lewandowski jest idealny. Sama bym się zakochała;) dziękuję za kolejny przeciek "Jowiszowy" :) i bardzo cieszy fakt, że ma Pani już kilka pomysłów na "Chucherko". Teraz tylko sił i czasu życzę;))) żeby nam się Chucherko nie stało Chuchrem od tego czekania w napięciu;) że nie będzie w nim pandemii- to nawet lepiej, i tak wszyscy mamy jej po kokardy;) tu słówko do Doroty z Katowic- czyli Jozinek i Agata to już ozdrowiency!! ☆☆ Pani Małgosiu, wyprzedziła Pani epokę:D Zgredzie, padłam na widok "Na święty Walenty ureguluj alimenty" :) no i róże, Droga Ulubiona, roze!!! Piękne jak zawsze. Pozdrawiam.
Julcia Noelka z Łódź napisał/a 23 lutego 2021 o 17:47:
Cześć Małgosiu jestem twoją wielką fankom bardzo lubie czytać twoje książki czytam dziecko piątku bardzo bardzo bardzo lubie cię.
Cześć Małgosiu jestem twoją wielką fankom bardzo lubie czytać twoje książki czytam dziecko piątku bardzo bardzo bardzo lubie cię.
Magda Z. napisał/a 23 lutego 2021 o 17:05:
Znalazłam stary pamiętniczek. Kiedy miałam akurat 9 lat (jak niezbicie wskazuje data), zapragnęłam pisać listy do ulubionej pisarki. Pierwszy liścik (były jeszcze kolejne) brzmi następująco: "Droga Lucy Maud Montogmery/ Ten list będzie krótki bo jeszcze muszę napisać do twojej bohaterki Emilki. Bardzo mi się podobają twoje książki. Muszę już kończyć./ Żegnaj (na razie)/ Madzia" I dalej: "8 marca '95/ Droga Emilko! Czytam książkę o Tobie. Szybko skończę list bo chcę ją czytać. Dziękuję za podsunięcie mi pomysłu z pamiętnikiem. Wszystko wytłumaczę następnym razem. Do widzenia Emilko./ Madzia" (pisownia oryginalna)
Znalazłam stary pamiętniczek. Kiedy miałam akurat 9 lat (jak niezbicie wskazuje data), zapragnęłam pisać listy do ulubionej pisarki. Pierwszy liścik (były jeszcze kolejne) brzmi następująco: "Droga Lucy Maud Montogmery/ Ten list będzie krótki bo jeszcze muszę napisać do twojej bohaterki Emilki. Bardzo mi się podobają twoje książki. Muszę już kończyć./ Żegnaj (na razie)/ Madzia" I dalej: "8 marca '95/ Droga Emilko! Czytam książkę o Tobie. Szybko skończę list bo chcę ją czytać. Dziękuję za podsunięcie mi pomysłu z pamiętnikiem. Wszystko wytłumaczę następnym razem. Do widzenia Emilko./ Madzia" (pisownia oryginalna)
Hanka - Nutria z poznania napisał/a 23 lutego 2021 o 13:47:
Kochana MM! piszę książkę podobną do twoich. Mam już 34 strony. Ale żadnego pomysłu na tytuł może mi pomożesz? Roboczy tytuł to "Książka". Pozdrawiam.
Kochana MM! piszę książkę podobną do twoich. Mam już 34 strony. Ale żadnego pomysłu na tytuł może mi pomożesz? Roboczy tytuł to "Książka". Pozdrawiam.
Dorota z Katowice napisał/a 23 lutego 2021 o 09:22:
Szanowna Pani Małgorzato! Dziękuję za przywrócenie pamięci, że przed 2020 rokiem też zdarzały się pewne objawy... Czytam sobie dzisiaj McDusię a tam rozmowa Józinka z koleżanką Agatą :" - (...) Łeb mi pęka. - Znam to - rzekł znowu Józef. (...) - A smak straciłaś? - Uhm. I węch. - Chyba złapaliśmy tego samego wirusa. " Pozdrawiam :-)
Szanowna Pani Małgorzato! Dziękuję za przywrócenie pamięci, że przed 2020 rokiem też zdarzały się pewne objawy... Czytam sobie dzisiaj McDusię a tam rozmowa Józinka z koleżanką Agatą :" - (...) Łeb mi pęka. - Znam to - rzekł znowu Józef. (...) - A smak straciłaś? - Uhm. I węch. - Chyba złapaliśmy tego samego wirusa. " Pozdrawiam :-)
Aka z Łodzi napisał/a 22 lutego 2021 o 23:19:
Czytam właśnie Pamiętniki L.M.Montgomery "Krajobraz dzieciństwa" i również zachęciła mnie do nich "antyreklama":) Bardzo ciekawy opis świata z lat 1889-1897 - szczególnie w odniesieniu do obecnych czasów. Pozdrawiamy z Tatr - a jednak udało się w tym roku wyskoczyć na narty :)
Czytam właśnie Pamiętniki L.M.Montgomery "Krajobraz dzieciństwa" i również zachęciła mnie do nich "antyreklama":) Bardzo ciekawy opis świata z lat 1889-1897 - szczególnie w odniesieniu do obecnych czasów. Pozdrawiamy z Tatr - a jednak udało się w tym roku wyskoczyć na narty :)
Rta z Zielona Góra napisał/a 21 lutego 2021 o 19:03:
Dzięki za poprawienie mojego wpisu na "oj posypią się pióra".Akurat ja całek się nie boję ,ale cóż nie wszyscy tak mają .Po prostu trochę się zdziwiłam.
Dzięki za poprawienie mojego wpisu na "oj posypią się pióra".Akurat ja całek się nie boję ,ale cóż nie wszyscy tak mają .Po prostu trochę się zdziwiłam.
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 21 lutego 2021 o 10:17:
Bardzo bym chciała żeby było "na Jowisza2" jedynka bardzo mi się spodobała.
Bardzo bym chciała żeby było "na Jowisza2" jedynka bardzo mi się spodobała.
Kasztanowłosa napisał/a 21 lutego 2021 o 09:02:
Rta, całek nie ma nawet na rozszerzeniu jak na razie, więc spokojnie. ;)
Rta, całek nie ma nawet na rozszerzeniu jak na razie, więc spokojnie. ;)
Gio napisał/a 20 lutego 2021 o 20:32:
Relacja Ani od razu skojarzyła mi się ze "Szwungszajbą". I jeszcze z tym: "Żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi".
Relacja Ani od razu skojarzyła mi się ze "Szwungszajbą". I jeszcze z tym: "Żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi".
Basia napisał/a 20 lutego 2021 o 19:48:
Nie straszyć całkami please! Ja w tym roku zdaję maturę. Pani Małgosiu, my naprawdę mamy trudno. Proszę za nas trzymać kciuki.
Nie straszyć całkami please! Ja w tym roku zdaję maturę. Pani Małgosiu, my naprawdę mamy trudno. Proszę za nas trzymać kciuki.
Basia Or. napisał/a 20 lutego 2021 o 19:22:
DUA, z serca dziękuję za list do mojej mamy. Bardzo pomógł.
DUA, z serca dziękuję za list do mojej mamy. Bardzo pomógł.
Alicja napisał/a 20 lutego 2021 o 19:00:
"Na Jowisza" cieszy i bawi, ilekroć do niej powracam. Dzięki za te cudne anegdotki! Pani Małgosiu, a czy będzie jeszcze jakiś mały choćby przeciek z "Na Jowisza2"? Prooooszę...
"Na Jowisza" cieszy i bawi, ilekroć do niej powracam. Dzięki za te cudne anegdotki! Pani Małgosiu, a czy będzie jeszcze jakiś mały choćby przeciek z "Na Jowisza2"? Prooooszę...
Joanna napisał/a 20 lutego 2021 o 18:48:
Zawiść to cena sukcesu...:) Ale, jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... W wypadku dobrego towaru (przepraszam za to słowo odnośnie ksiażki) antyreklama staje się najlepszą reklamą...
Zawiść to cena sukcesu...:) Ale, jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... W wypadku dobrego towaru (przepraszam za to słowo odnośnie ksiażki) antyreklama staje się najlepszą reklamą...
Ania napisał/a 20 lutego 2021 o 18:10:
Kochana Pani Małgorzato! Przyszłam podzielić się z Panią pewną anegdotą, która wydała mi się dość zabawna. Zastanawiałam się od jakiegoś czasu nad kupnem Pani najnowszej książki: "Na Jowisza". Co jakiś czas wracam na stronę Empiku, patrzę na nią potem wracam do swoich zajęć, potem zapominam a potem wracam znowu na tą stronę... aż w końcu zaczęłam przeglądać różne recenzje... większość jest przychylnych... ale trafiła się taka recenzja, w której jakieś "facetki" strasznie " się pastwią" nad tą książką.. więc słucham słucham i tak słucham co tam marudzą, aż w końcu mówię do siebie ... "słucham?!" One tam mówią, że (jako zarzut) w "na Jowisza" aż tak dużo nie ma o Jeżycjadzie, że zamiast tego jest dużo anegdot z Pani życia, korespondencja z Pani bratem itd. .... "oo to super!" myślę sobie! Zawsze mnie bardzo ciekawiła Jeżycjada "od kuchni" dlatego nie mogę obok tego przejść obojętne i lecę kupować! I tym sposobem zostałam przekonana do zakupu. Miłego weekendu kochana MM <3 !:D
Kochana Pani Małgorzato! Przyszłam podzielić się z Panią pewną anegdotą, która wydała mi się dość zabawna. Zastanawiałam się od jakiegoś czasu nad kupnem Pani najnowszej książki: "Na Jowisza". Co jakiś czas wracam na stronę Empiku, patrzę na nią potem wracam do swoich zajęć, potem zapominam a potem wracam znowu na tą stronę... aż w końcu zaczęłam przeglądać różne recenzje... większość jest przychylnych... ale trafiła się taka recenzja, w której jakieś "facetki" strasznie " się pastwią" nad tą książką.. więc słucham słucham i tak słucham co tam marudzą, aż w końcu mówię do siebie ... "słucham?!" One tam mówią, że (jako zarzut) w "na Jowisza" aż tak dużo nie ma o Jeżycjadzie, że zamiast tego jest dużo anegdot z Pani życia, korespondencja z Pani bratem itd. .... "oo to super!" myślę sobie! Zawsze mnie bardzo ciekawiła Jeżycjada "od kuchni" dlatego nie mogę obok tego przejść obojętne i lecę kupować! I tym sposobem zostałam przekonana do zakupu. Miłego weekendu kochana MM <3 !:D
Rta z Zielona Góra napisał/a 20 lutego 2021 o 17:43:
W tym roku na maturach oj posypią się pióra.
W tym roku na maturach oj posypią się pióra.
Rta z Zielona Góra napisał/a 20 lutego 2021 o 17:38:
Czy rzeczywiście mogą być całki na maturze?
Czy rzeczywiście mogą być całki na maturze?
Julcia Noelka z Łódz napisał/a 18 lutego 2021 o 19:47:
Czejść jestem Jula i uwielbiam twoje książki😀
Czejść jestem Jula i uwielbiam twoje książki😀
POLA-ROBROJKA z Łódź napisał/a 18 lutego 2021 o 19:45:
👋👋👋😄😄😄
👋👋👋😄😄😄
mama Isi napisał/a 18 lutego 2021 o 09:04:
Czy to pierwsze oranżowe cudo to Ladenburg? Ależ się wybarwiło!
Czy to pierwsze oranżowe cudo to Ladenburg? Ależ się wybarwiło!
Hanka - Nutria z Poznania napisał/a 17 lutego 2021 o 10:02:
Właśnie przeczytałam w "NA JOWISZA" o twoim ślubie i znalazłam przepis na bombę serową mama myśli o jej zrobieniu
Właśnie przeczytałam w "NA JOWISZA" o twoim ślubie i znalazłam przepis na bombę serową mama myśli o jej zrobieniu
Obywatelka Warszawy ( Marysia) napisał/a 16 lutego 2021 o 16:07:
Mi osobiście najbardziej podoba się Charles Simic.
Mi osobiście najbardziej podoba się Charles Simic.
Irys napisał/a 16 lutego 2021 o 15:10:
Święty Walenty w słodycz zaklęty:)
Święty Walenty w słodycz zaklęty:)
Mary Meg z Wrocław napisał/a 16 lutego 2021 o 15:03:
I po świętym Walentym do łez bawią mnie Wasze talenty! Dziękuję! :)))
I po świętym Walentym do łez bawią mnie Wasze talenty! Dziękuję! :)))
Krystyna z Kraków napisał/a 16 lutego 2021 o 09:13:
Kraków, Małopolska, 16.02.2021 Witam panią! :) Ja mam takie pytanie, bo już 2 lata czekam :( i chcę wiedzieć, czy książka "Chucherko" będzie wydana? Już nie mogę się jej doczekać! :D Jestem pani fanką od prawie 4 lat, kiedy to starsza siostra dała mi "Kwiat Kalafiora". Od razu polubiłam Gabrysię. Pamiętam całą Jeżycjadę na pamięć, więc tylko od czasu do czasu przeczytam dla przypomnienia. Życzę miłego dnia! :) Krystyna
Kraków, Małopolska, 16.02.2021 Witam panią! :) Ja mam takie pytanie, bo już 2 lata czekam :( i chcę wiedzieć, czy książka "Chucherko" będzie wydana? Już nie mogę się jej doczekać! :D Jestem pani fanką od prawie 4 lat, kiedy to starsza siostra dała mi "Kwiat Kalafiora". Od razu polubiłam Gabrysię. Pamiętam całą Jeżycjadę na pamięć, więc tylko od czasu do czasu przeczytam dla przypomnienia. Życzę miłego dnia! :) Krystyna
mama Isi napisał/a 16 lutego 2021 o 09:11:
No i przypomniały mi się smarkate lata. I teraz chodzę i podśpiewuję Beatlesów: Honey pie you are making me crazy/ I'm in love but I'm lazy /So won't you please come home./ Oh honey pie /my position is tragic /Come and show me the magic/ of your Hollywood song./ You became a legend of the silver screen /And now the thought of meeting you Makes me weak in the knee. /Oh honey pie you are driving me frantic /Sail across the Atlantic /To be where you belong.
No i przypomniały mi się smarkate lata. I teraz chodzę i podśpiewuję Beatlesów: Honey pie you are making me crazy/ I'm in love but I'm lazy /So won't you please come home./ Oh honey pie /my position is tragic /Come and show me the magic/ of your Hollywood song./ You became a legend of the silver screen /And now the thought of meeting you Makes me weak in the knee. /Oh honey pie you are driving me frantic /Sail across the Atlantic /To be where you belong.
Sowa P. napisał/a 15 lutego 2021 o 23:02:
O-o-ą! Saint-Valentin!
O-o-ą! Saint-Valentin!
KokoszaNel napisał/a 15 lutego 2021 o 22:15:
Kiedy w Walentego róże - będą całki na maturze!
Kiedy w Walentego róże - będą całki na maturze!
WiolaM. napisał/a 15 lutego 2021 o 18:51:
Na święty Walenty miłuj bez zachęty.
Na święty Walenty miłuj bez zachęty.
Rta z Zielona Góra napisał/a 15 lutego 2021 o 18:47:
Ach jak ja Panią kocham i to nawet po Walentynkach
Ach jak ja Panią kocham i to nawet po Walentynkach
Bożena napisał/a 15 lutego 2021 o 18:33:
Na święty Walenty wiersze – ornamenty. Wiersze – monumenty. Emily Dickinson i ten niezwykły wiersz-perełka, 4 wersy, a przecież monument. W genialnym przekładzie. Wracam do niego w nieskończoność.
Na święty Walenty wiersze – ornamenty. Wiersze – monumenty. Emily Dickinson i ten niezwykły wiersz-perełka, 4 wersy, a przecież monument. W genialnym przekładzie. Wracam do niego w nieskończoność.
Bożena napisał/a 15 lutego 2021 o 18:32:
Na święty Walenty kwitną sentymenty. Na święty Walenty płoną dekadenty. Na święty Walenty żadne abstynenty. Na święty Walenty balują studenty.
Na święty Walenty kwitną sentymenty. Na święty Walenty płoną dekadenty. Na święty Walenty żadne abstynenty. Na święty Walenty balują studenty.
Anette napisał/a 15 lutego 2021 o 18:21:
Jak wspaniale zobaczyć w środku zimy pomarańczowe i żółte róże i kwitnący ogród! Też zwróciłam uwagę na Ptysia - świetne tłumaczenie :) PS. Jeszcze 5 tygodni i wiosna zawita!
Jak wspaniale zobaczyć w środku zimy pomarańczowe i żółte róże i kwitnący ogród! Też zwróciłam uwagę na Ptysia - świetne tłumaczenie :) PS. Jeszcze 5 tygodni i wiosna zawita!
Ktoś:) z Bielsko napisał/a 15 lutego 2021 o 15:31:
Dzień Dobry! Prezentacja bardzo pomogła mi w omawianiu lektury. którą jest właśnie pani książka:)
Dzień Dobry! Prezentacja bardzo pomogła mi w omawianiu lektury. którą jest właśnie pani książka:)
Katarzyna M. z Kraków napisał/a 15 lutego 2021 o 15:02:
Święty Walenty z pewnością tu nie pominięty (jak widzę...). Zwracam Państwa uwagę na genialne tłumaczenie Stanisława Barańczaka zwrotu "Honey Pie" na "Ptysiu mój"!! Sama słodycz i sedno wyrazu! Co by tu zrobić, żeby to upowszechnić? Upowszechniajmy wszyscy!
Święty Walenty z pewnością tu nie pominięty (jak widzę...). Zwracam Państwa uwagę na genialne tłumaczenie Stanisława Barańczaka zwrotu "Honey Pie" na "Ptysiu mój"!! Sama słodycz i sedno wyrazu! Co by tu zrobić, żeby to upowszechnić? Upowszechniajmy wszyscy!
aknordeiB napisał/a 15 lutego 2021 o 14:27:
Na święty Walenty zarzucaj przynęty.
Na święty Walenty zarzucaj przynęty.
Zgred napisał/a 15 lutego 2021 o 09:47:
Na Świętego Walentego nie pompuj swojego ego.
Na Świętego Walentego nie pompuj swojego ego.
Zgred napisał/a 15 lutego 2021 o 09:13:
Na Święty Walenty: były momenty?
Na Święty Walenty: były momenty?
mama Isi napisał/a 15 lutego 2021 o 09:02:
Nieugięty święty Walenty zamrozi wszystkie wiercipięty.
Nieugięty święty Walenty zamrozi wszystkie wiercipięty.
mama Isi napisał/a 15 lutego 2021 o 08:33:
Święty Walenty ma ekwiwalenty.
Święty Walenty ma ekwiwalenty.
Zgred napisał/a 15 lutego 2021 o 01:23:
Na Święty Walenty wszędzie zapach mięty.
Na Święty Walenty wszędzie zapach mięty.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 23:51:
Był Słowacki, ale narzucający się Mickiewicz jest chyba zbyt śmiały.
Był Słowacki, ale narzucający się Mickiewicz jest chyba zbyt śmiały.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 23:49:
Na Święty Walenty stosuj detergenty.
Na Święty Walenty stosuj detergenty.
Magda Z. napisał/a 14 lutego 2021 o 22:47:
Na św. Walenty przyszykuj prezenty. Święty Walenty nadchodzi, cieszą się starzy i młodzi. Jak na Walentego śniegi i zawieje, każdy zakochany z miłości szaleje. Gdy na Walentego ślisko, nadejście wiosny już blisko. (Oby).
Na św. Walenty przyszykuj prezenty. Święty Walenty nadchodzi, cieszą się starzy i młodzi. Jak na Walentego śniegi i zawieje, każdy zakochany z miłości szaleje. Gdy na Walentego ślisko, nadejście wiosny już blisko. (Oby).
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 22:26:
Na Święty Walenty: "Bar wzięty!". Na Święty Walenty nie bądź taki spięty.
Na Święty Walenty: "Bar wzięty!". Na Święty Walenty nie bądź taki spięty.
Bielsko napisał/a 14 lutego 2021 o 22:11:
Na święty Walenty zdrajca jest przeklęty. Na święty Walenty marzną ekskrementy. I atramenty.
Na święty Walenty zdrajca jest przeklęty. Na święty Walenty marzną ekskrementy. I atramenty.
*** napisał/a 14 lutego 2021 o 22:05:
Na święty Walenty odkop swe talenty!
Na święty Walenty odkop swe talenty!
Alicja napisał/a 14 lutego 2021 o 22:04:
Genialne przekłady pana Barańczaka... Ptysiu mój!
Genialne przekłady pana Barańczaka... Ptysiu mój!
Joanna napisał/a 14 lutego 2021 o 22:01:
Na święty Walenty policz elementy.
Na święty Walenty policz elementy.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 21:48:
Na Święty Walenty ureguluj alimenty.
Na Święty Walenty ureguluj alimenty.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 20:56:
Na Święty Walenty młody owies pomięty. Na Święty Walenty obiecują sakramenty.
Na Święty Walenty młody owies pomięty. Na Święty Walenty obiecują sakramenty.
mama Isi napisał/a 14 lutego 2021 o 19:55:
Był mróz dzisiaj, więc wiosna idzie. O, jak dobrze! Mam nadzieję, że róże przetrwały mrozy.
Był mróz dzisiaj, więc wiosna idzie. O, jak dobrze! Mam nadzieję, że róże przetrwały mrozy.
Zgred napisał/a 14 lutego 2021 o 19:15:
Na Święty Walenty podlewaj sukulenty.
Na Święty Walenty podlewaj sukulenty.
mama Isi napisał/a 14 lutego 2021 o 18:00:
Gdy na św. Walenty mróz, chowaj sanie, szykuj wóz. Jak Walenty nie poleje, to na wiosnę masz nadzieję. Gdy na święty Walek deszcze, mrozy ostre wrócą jeszcze. Święty Walenty rad odmrozi pięty. Święty Walenty bywa nieugięty.
Gdy na św. Walenty mróz, chowaj sanie, szykuj wóz. Jak Walenty nie poleje, to na wiosnę masz nadzieję. Gdy na święty Walek deszcze, mrozy ostre wrócą jeszcze. Święty Walenty rad odmrozi pięty. Święty Walenty bywa nieugięty.
KokoszaNel napisał/a 14 lutego 2021 o 16:15:
Czy te ostatnie róże to Pani ulubione Louis Odier? Ale nam Pani tętniący życiem kolorami i zapachami i wierszami ogród przechowała! Czuję się jak myszkujący po spiżarni Józinek :) Wszystkiego najlepszego z okazji Walentego!
Czy te ostatnie róże to Pani ulubione Louis Odier? Ale nam Pani tętniący życiem kolorami i zapachami i wierszami ogród przechowała! Czuję się jak myszkujący po spiżarni Józinek :) Wszystkiego najlepszego z okazji Walentego!
Wannabe napisał/a 13 lutego 2021 o 22:23:
Potwierdzam - Sławek jak żywy :) Cieszę się na kolejną część „Na Jowisza!”. I strasznie rozśmieszył mnie ten raster! Sama kupiłam sobie kilka namacalnych (nie cyfrowych!) rastrów w Japonii, ale nigdy w końcu ich nie użyłam. Może trochę szkoda, ale żal mi było.
Potwierdzam - Sławek jak żywy :) Cieszę się na kolejną część „Na Jowisza!”. I strasznie rozśmieszył mnie ten raster! Sama kupiłam sobie kilka namacalnych (nie cyfrowych!) rastrów w Japonii, ale nigdy w końcu ich nie użyłam. Może trochę szkoda, ale żal mi było.
KokoszaNel napisał/a 13 lutego 2021 o 18:56:
Na Sławka-3 zgadzamy się per acclamationem. Pozdrowienia od Pisklątka, które podumawszy nad okładką "Na Jowisza" skomentowało: "Pi-pi" - a propos bobciowego Mysza najwyraźniej.
Na Sławka-3 zgadzamy się per acclamationem. Pozdrowienia od Pisklątka, które podumawszy nad okładką "Na Jowisza" skomentowało: "Pi-pi" - a propos bobciowego Mysza najwyraźniej.
Bożena napisał/a 13 lutego 2021 o 17:06:
TO JEST Sławek. Idealny! Oczy, włosy, mina; oczywiście golf. Nic bym nie zmieniała. A widok z okna - marzenie.
TO JEST Sławek. Idealny! Oczy, włosy, mina; oczywiście golf. Nic bym nie zmieniała. A widok z okna - marzenie.
Irys napisał/a 13 lutego 2021 o 10:11:
Dobry ten Sławek! A jego uśmieszek igrający w kącikach ust to chyba z powodu obserwacji zmagań Marka, który podczas zadymki śnieżnej i wichury walczył z drzwiami balkonowymi by wpuścić zmarzniętych gości weselnych do domu?
Dobry ten Sławek! A jego uśmieszek igrający w kącikach ust to chyba z powodu obserwacji zmagań Marka, który podczas zadymki śnieżnej i wichury walczył z drzwiami balkonowymi by wpuścić zmarzniętych gości weselnych do domu?
KrzysztO z Rumia napisał/a 13 lutego 2021 o 09:02:
DUA, niesymetryczny wąsik winien pozostać, Sławek wszak nie był perfekcjonistą i mógł był go przyciąć nierówno, nie zwracając na to uwagi. Jeden z powodów, dla których Ida go nie wybrała.
DUA, niesymetryczny wąsik winien pozostać, Sławek wszak nie był perfekcjonistą i mógł był go przyciąć nierówno, nie zwracając na to uwagi. Jeden z powodów, dla których Ida go nie wybrała.
Basia N napisał/a 12 lutego 2021 o 11:32:
DUA, ten Sławek jest bombowy, atomowy! Te oczy... Uznanie dla autorki!
DUA, ten Sławek jest bombowy, atomowy! Te oczy... Uznanie dla autorki!
Krystyna P. z Nowy Sącz napisał/a 11 lutego 2021 o 17:56:
Pani Małgosiu! Sporo czytam, ale jak dotąd, Jeżycjada ma dla mnie największą wartość ( zaraz po Biblii, którą kocham za tajemniczość i nieustanną możliwość odkrywania w niej na nowo siebie i innych). Zaraz za Jeżycjadą stoją w rządku: Ania z Zielonego Wzgórza, Mała Księżniczka i Mary z Tajemniczego Ogrodu. Pani książki ukształtowały mnie jako człowieka, bardzo za to dziękuję! Tak jak inni bywalcy Księgi Gości, wielokrotnie wracałam do całej jeżycjadowej serii. Z Noelką, Pulpecją i Sprężyną widuję się co najmniej kilka razy do roku. Mam wrażenie, że dobrze Panią znam i się przyjaźnimy. Myślę, że gdyby było mi dane kiedyś spotkać Panią, musiałabym walczyć ze sobą, żeby nie rzucić się Pani na szyję i mocno uściskać. Pewnie to dziwne uczucie (że my znamy Panią, a Pani nas nie), ale nic Pani na to nie poradzi. Pisząc, pierwsza wyciągnęła Pani do nas rękę i już się nie da jej "odwyciągnąć". Jestem wdzięczna za każde nakreślone zdanie i każdą ilustrację. Za podzielenie się sobą na kartach książek. Są jak terapia, której jeszcze do końca nie zgłębiłam, bo przecież piszesz, Droga Autorko, o rzeczach zwykłych. Uczysz wdzięczności za codzienność, dostrzegania w niej piękna. To wspaniały dar. Kiedyś ja także napiszę książkę. Będzie zupełnie inna niż Pani twórczość. Ale też chciałabym się podzielić sobą z innymi. Proszę mi życzyć szczęścia! Pozdrawiam i życzę zdrowia i błogosławieństwa Bożego dla Pani i najbliższych.
Pani Małgosiu! Sporo czytam, ale jak dotąd, Jeżycjada ma dla mnie największą wartość ( zaraz po Biblii, którą kocham za tajemniczość i nieustanną możliwość odkrywania w niej na nowo siebie i innych). Zaraz za Jeżycjadą stoją w rządku: Ania z Zielonego Wzgórza, Mała Księżniczka i Mary z Tajemniczego Ogrodu. Pani książki ukształtowały mnie jako człowieka, bardzo za to dziękuję! Tak jak inni bywalcy Księgi Gości, wielokrotnie wracałam do całej jeżycjadowej serii. Z Noelką, Pulpecją i Sprężyną widuję się co najmniej kilka razy do roku. Mam wrażenie, że dobrze Panią znam i się przyjaźnimy. Myślę, że gdyby było mi dane kiedyś spotkać Panią, musiałabym walczyć ze sobą, żeby nie rzucić się Pani na szyję i mocno uściskać. Pewnie to dziwne uczucie (że my znamy Panią, a Pani nas nie), ale nic Pani na to nie poradzi. Pisząc, pierwsza wyciągnęła Pani do nas rękę i już się nie da jej "odwyciągnąć". Jestem wdzięczna za każde nakreślone zdanie i każdą ilustrację. Za podzielenie się sobą na kartach książek. Są jak terapia, której jeszcze do końca nie zgłębiłam, bo przecież piszesz, Droga Autorko, o rzeczach zwykłych. Uczysz wdzięczności za codzienność, dostrzegania w niej piękna. To wspaniały dar. Kiedyś ja także napiszę książkę. Będzie zupełnie inna niż Pani twórczość. Ale też chciałabym się podzielić sobą z innymi. Proszę mi życzyć szczęścia! Pozdrawiam i życzę zdrowia i błogosławieństwa Bożego dla Pani i najbliższych.
Sosna napisał/a 11 lutego 2021 o 14:21:
A ogrodu chyba pilnuje bałwanek. Z takimi widokami za oknem, na pewno nie brakuje pomysłów.
A ogrodu chyba pilnuje bałwanek. Z takimi widokami za oknem, na pewno nie brakuje pomysłów.
*** napisał/a 11 lutego 2021 o 13:09:
Pani Małgosiu, ten Sławek to aż za przystojny! Trzeba mu domalować jakąś skazę...;)
Pani Małgosiu, ten Sławek to aż za przystojny! Trzeba mu domalować jakąś skazę...;)
Aleksandra z Podlasie z urodzenia Lubelszczyzna z wyboru napisał/a 10 lutego 2021 o 23:49:
Pani Małgorzato, uwielbiam Pani twórczość, JEŻYCJADA jest piękna, mądrą, ciekawa, pouczająca, rozbawiająca i można by dodać jeszcze wiele wszystko w superlatywach. Swoją przygodę z Pani książkami zaczęłam w gimnazjum mając 13l gdy poszłam do biblioteki coś wypożyczyć, i dostałam z rekomendacją "Kłamczuchę" skradła mi serce, dzisiaj mam 33lata mam już większość zbioru kocham każdą jedną część, trzeba być Geniuszem pisząc kolejną część przygód rodziny Borejków w tak ciekawy, wciągający sposób, te wszystkie nominację, nagrody to mało żeby oddać to jak jest Pani wspaniałym autorem, dziękuję za każdą kolejną część ! POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE,ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA
Pani Małgorzato, uwielbiam Pani twórczość, JEŻYCJADA jest piękna, mądrą, ciekawa, pouczająca, rozbawiająca i można by dodać jeszcze wiele wszystko w superlatywach. Swoją przygodę z Pani książkami zaczęłam w gimnazjum mając 13l gdy poszłam do biblioteki coś wypożyczyć, i dostałam z rekomendacją "Kłamczuchę" skradła mi serce, dzisiaj mam 33lata mam już większość zbioru kocham każdą jedną część, trzeba być Geniuszem pisząc kolejną część przygód rodziny Borejków w tak ciekawy, wciągający sposób, te wszystkie nominację, nagrody to mało żeby oddać to jak jest Pani wspaniałym autorem, dziękuję za każdą kolejną część ! POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE,ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA
WiolaM. napisał/a 10 lutego 2021 o 19:12:
Fluid! Właśnie ostatnie dni umilam sobie chadzając z Geniusią na obiadki. Od lat czytając tę część, tęskniłam za piękną zimą - i już od ponad miesiąca taką mam za oknem. A wersja Sławka według mnie najlepsza! Pozdrawiam serdecznie, życząc twórczej weny : )
Fluid! Właśnie ostatnie dni umilam sobie chadzając z Geniusią na obiadki. Od lat czytając tę część, tęskniłam za piękną zimą - i już od ponad miesiąca taką mam za oknem. A wersja Sławka według mnie najlepsza! Pozdrawiam serdecznie, życząc twórczej weny : )
mama Isi napisał/a 10 lutego 2021 o 18:58:
"Na Jowisza 2" na jesieni! Niech żyje kochany Starosta! Haruje jak mrówka nie bacząc na mrozy i śnieżyce, a przecież, jak prawdziwy człowiek Renesansu, zdążył też i bałwana ulepić.
"Na Jowisza 2" na jesieni! Niech żyje kochany Starosta! Haruje jak mrówka nie bacząc na mrozy i śnieżyce, a przecież, jak prawdziwy człowiek Renesansu, zdążył też i bałwana ulepić.
Hanka - Nutria z Poznań napisał/a 10 lutego 2021 o 18:52:
witaj MM! jestem Hanka i zaczęłam moją przygodę z Jeżycjadą w marcu zaczynając od "opium w rosole" potem przeczytałam "kwiat kalafiora". W wakacje zrobiłam przerwę i dopiero na jesieni po moich 10 urodzinach ruszyłam z kopyta! Na gwiazdkę dostałam najlepszy prezent na świecie (przynajmniej dla mnie) całą serię Jeżycjady. Teraz czytam "Kalamburkę" i ciekawi mnie dlaczego tak rozwinęłaś temat Mili Bojerko?
witaj MM! jestem Hanka i zaczęłam moją przygodę z Jeżycjadą w marcu zaczynając od "opium w rosole" potem przeczytałam "kwiat kalafiora". W wakacje zrobiłam przerwę i dopiero na jesieni po moich 10 urodzinach ruszyłam z kopyta! Na gwiazdkę dostałam najlepszy prezent na świecie (przynajmniej dla mnie) całą serię Jeżycjady. Teraz czytam "Kalamburkę" i ciekawi mnie dlaczego tak rozwinęłaś temat Mili Bojerko?
mama Isi napisał/a 10 lutego 2021 o 18:52:
Jako żywo - Sławek jak żywy! Właśnie po kimś takim można się spodziewać, że po ostatecznym zerwaniu będzie zajeżdżał pod okna Idusi coraz bardziej luksusowymi samochodami celem wywołania jej zazdrości. Mężczyzna, na którego pomysły patrząc człowiek (tzn.kobieta) powiada sobie w duchu: "Ech, mężczyźni." I odchodzi w siną dal jak gdyby nigdy nic.
Jako żywo - Sławek jak żywy! Właśnie po kimś takim można się spodziewać, że po ostatecznym zerwaniu będzie zajeżdżał pod okna Idusi coraz bardziej luksusowymi samochodami celem wywołania jej zazdrości. Mężczyzna, na którego pomysły patrząc człowiek (tzn.kobieta) powiada sobie w duchu: "Ech, mężczyźni." I odchodzi w siną dal jak gdyby nigdy nic.
Anette napisał/a 10 lutego 2021 o 18:23:
Pani Małgorzato, dziękuję za przeciek Jowiszowy! Sławek świetny - nie dziwię się, że kiedyś Idusia straciła dla niego głowę :) Bardzo się cieszę, że praca wre, że wszystko idzie zgodnie z planem i na koniec lata, na pociechę będziemy mieć "Jowisza 2"! PS. Zaczęliśmy z Mężem remont naszego otrzymanego właśnie mieszkanka (naprawdę nieduże, ale własne!), w końcu będziemy "na swoim" i rozumiem już w pełni Idę, która potrafiła entuzjazmować się remontem Ruinki.
Pani Małgorzato, dziękuję za przeciek Jowiszowy! Sławek świetny - nie dziwię się, że kiedyś Idusia straciła dla niego głowę :) Bardzo się cieszę, że praca wre, że wszystko idzie zgodnie z planem i na koniec lata, na pociechę będziemy mieć "Jowisza 2"! PS. Zaczęliśmy z Mężem remont naszego otrzymanego właśnie mieszkanka (naprawdę nieduże, ale własne!), w końcu będziemy "na swoim" i rozumiem już w pełni Idę, która potrafiła entuzjazmować się remontem Ruinki.
Lawenda z Kartuzy napisał/a 10 lutego 2021 o 17:00:
Dzień dobry, serdecznie wszystkich pozdrawiam! Ten widok za oknem, po prostu cudowny! 😍Jak z jakiejś baśni. Mam nadzieję iż w te zimowe dni, nie braknie nikomu rodzinnego ciepła.😊 U nas śniegu mnóstwo, a ile ptaków za oknem! Gile, grubodzioby, dzwońce, sikory, kosy i sierpówki mają tu swoje schronienie na orzechu.🐦🌳
Dzień dobry, serdecznie wszystkich pozdrawiam! Ten widok za oknem, po prostu cudowny! 😍Jak z jakiejś baśni. Mam nadzieję iż w te zimowe dni, nie braknie nikomu rodzinnego ciepła.😊 U nas śniegu mnóstwo, a ile ptaków za oknem! Gile, grubodzioby, dzwońce, sikory, kosy i sierpówki mają tu swoje schronienie na orzechu.🐦🌳
atena napisał/a 10 lutego 2021 o 15:18:
Sławek cudny. Lubię jego uśmiech. Mam sentyment do wersji drugiej, przypomina mi pana od matematyki z liceum. Świetny człowiek.
Sławek cudny. Lubię jego uśmiech. Mam sentyment do wersji drugiej, przypomina mi pana od matematyki z liceum. Świetny człowiek.
Magda Z. napisał/a 10 lutego 2021 o 14:51:
No, i to jest właśnie taki Sławek, który najpierw mógłby się Idusi bardzo spodobać, a potem jednak rzeczona narzeczona mogłaby znaleźć jakiś powód, żeby go "puścić w trąbę" (jak to swego czasu napisała mama Isi).
No, i to jest właśnie taki Sławek, który najpierw mógłby się Idusi bardzo spodobać, a potem jednak rzeczona narzeczona mogłaby znaleźć jakiś powód, żeby go "puścić w trąbę" (jak to swego czasu napisała mama Isi).
Alicja napisał/a 10 lutego 2021 o 12:14:
Aaaaleee Sławek! Ma Pani rację, pani Małgosiu, lepszy być nie może! Prawie równie przystojny, jak Marek Pałys! Niecierpliwie czekam na Jowisza 2 i gratuluję szybkiej pracy!
Aaaaleee Sławek! Ma Pani rację, pani Małgosiu, lepszy być nie może! Prawie równie przystojny, jak Marek Pałys! Niecierpliwie czekam na Jowisza 2 i gratuluję szybkiej pracy!
Ania napisał/a 10 lutego 2021 o 10:36:
Dzień dobry! Na początek również bardzo dziękuję za Pani Twórczość, która ostatnio pozwoliła mi się przekopać przez to całe barbarzyństwo i brzydotę która się teraz wylała na świat i odnaleźć stary dobry porządek świata, w którym panuje miłość, dobroć, rzetelna praca oraz poczucie humoru, bo co jak co ale tego ostatniego Pani nie można odmówić:) Również uśmiecham się jak czytam wpisy dzieci w Księdze Gości, jedna dziewczynka wspomniała o tym, że tatuś kupił jej piękną grę "na skrzydłach", sprawdziłam rzeczywiście jest to piękna gra, chyba sama sobie ją kupię! (I za to lubię dzieci, można się od nich wiele nauczyć!)Bardzo podoba mi się, że nie będzie nic o pandemii w najnowszej książce,:) ... To już ciekawsze by było coś osadzonego w PRLu gdzie z braku laku ludzie mieli więcej wyobraźni i poczucia humoru! Wszystkiego dobrego!
Dzień dobry! Na początek również bardzo dziękuję za Pani Twórczość, która ostatnio pozwoliła mi się przekopać przez to całe barbarzyństwo i brzydotę która się teraz wylała na świat i odnaleźć stary dobry porządek świata, w którym panuje miłość, dobroć, rzetelna praca oraz poczucie humoru, bo co jak co ale tego ostatniego Pani nie można odmówić:) Również uśmiecham się jak czytam wpisy dzieci w Księdze Gości, jedna dziewczynka wspomniała o tym, że tatuś kupił jej piękną grę "na skrzydłach", sprawdziłam rzeczywiście jest to piękna gra, chyba sama sobie ją kupię! (I za to lubię dzieci, można się od nich wiele nauczyć!)Bardzo podoba mi się, że nie będzie nic o pandemii w najnowszej książce,:) ... To już ciekawsze by było coś osadzonego w PRLu gdzie z braku laku ludzie mieli więcej wyobraźni i poczucia humoru! Wszystkiego dobrego!
Tosieńka napisał/a 10 lutego 2021 o 08:01:
Kochana Pani Małgosiu, Sławek jak żywy! Portret jest piękny. Ma Pani zdolność malowania słowem i obrazem. Pozdrawiam ciepło zza zimnych, białych zasp (jaka piękna zima w tym roku!) i życzę wiele wytrwałości i sił twórczych.
Kochana Pani Małgosiu, Sławek jak żywy! Portret jest piękny. Ma Pani zdolność malowania słowem i obrazem. Pozdrawiam ciepło zza zimnych, białych zasp (jaka piękna zima w tym roku!) i życzę wiele wytrwałości i sił twórczych.
Katarzyna Y. z Łódź napisał/a 9 lutego 2021 o 23:14:
Droga Pani Małgorzato, chcę podziękować za Pani pracę i to ile włożyła Pani serca w swoją twórczość. Jeżycjada upewniła mnie, że istnieją ludzie o sercu wrażliwym i pełnym dobroci. Tęsknię za nimi! Dlatego, co jakiś czas wracam do bohaterów Pani książek, zawsze wzruszając się i mając nadzieję na spotkanie podobnej rodziny, co Żaków czy Borejków, w rzeczywistości. Dziękuję, że dalej Pani pisze i mimo wielu obowiązków nie porzuca swojej twórczej pracy. Nie mogę się doczekać "Chucherka" i kolejnych tomów sagi. Jestem wielce zainteresowana kolejną częścią "Na Jowisza" pełną niezwykłych Pani wspomnień. Dziękuję, że się nimi Pani dzieli, bo są nie tylko zajmujące, lecz także uczą. Pozdrawiam serdecznie życząc pełni sił oraz radości na co dzień ♥
Droga Pani Małgorzato, chcę podziękować za Pani pracę i to ile włożyła Pani serca w swoją twórczość. Jeżycjada upewniła mnie, że istnieją ludzie o sercu wrażliwym i pełnym dobroci. Tęsknię za nimi! Dlatego, co jakiś czas wracam do bohaterów Pani książek, zawsze wzruszając się i mając nadzieję na spotkanie podobnej rodziny, co Żaków czy Borejków, w rzeczywistości. Dziękuję, że dalej Pani pisze i mimo wielu obowiązków nie porzuca swojej twórczej pracy. Nie mogę się doczekać "Chucherka" i kolejnych tomów sagi. Jestem wielce zainteresowana kolejną częścią "Na Jowisza" pełną niezwykłych Pani wspomnień. Dziękuję, że się nimi Pani dzieli, bo są nie tylko zajmujące, lecz także uczą. Pozdrawiam serdecznie życząc pełni sił oraz radości na co dzień ♥
Weronika napisał/a 9 lutego 2021 o 09:20:
Kochana MM! Wczoraj poszłam z mamą do "Biedronki". Kupiłyśmy różne rzeczy potrzebne do domu, gdy przechodziłyśmy obok regału z książkami jak zwykle zatrzymałyśmy się. Patrzyłam na różne książki i ujrzałam książkę mojej ulubionej autorki (niech się Pani sama domyśli kto to, poznając po tytule), a książka ta nazywa się "Hihopter"!!!!!! A więc namówiłam mamę na zakup tej książki, pod pretekstem czytania jej młodszej siostrze (4,5 latka). Spodobało jej się! Tak się ucieszyłam!!!! Więc tym sposobem brakuje mi jeszcze 7 książek pani! Mam: całą kolekcję Jeżycjady od "Szóstej klepki" po "Ciotkę Zgryzotkę" (Kłamczuchę x2), "Hihoptera", "Całuski Pani Darling", "Na gwiazdkę" i "Na Jowisza". I jeszcze na koniec takie pytanko do Pani: Co pani myśli o pisaniu skrótami? Np.: nwm-nie wiem; bd-będę; nbd-nie będę itp.? Nasza Pani Wychowawczyni nie chce, żebyśmy pisali skrótami na grupie klasowej, bo twierdzi, że nie dugo skrótami będziemy mówić i składać z nich zdania. Więc chciałam wiedzieć co Pani o tym sądzi? Pozdrawiam Autorkę, Weronika z Radomia💗💗💖
Kochana MM! Wczoraj poszłam z mamą do "Biedronki". Kupiłyśmy różne rzeczy potrzebne do domu, gdy przechodziłyśmy obok regału z książkami jak zwykle zatrzymałyśmy się. Patrzyłam na różne książki i ujrzałam książkę mojej ulubionej autorki (niech się Pani sama domyśli kto to, poznając po tytule), a książka ta nazywa się "Hihopter"!!!!!! A więc namówiłam mamę na zakup tej książki, pod pretekstem czytania jej młodszej siostrze (4,5 latka). Spodobało jej się! Tak się ucieszyłam!!!! Więc tym sposobem brakuje mi jeszcze 7 książek pani! Mam: całą kolekcję Jeżycjady od "Szóstej klepki" po "Ciotkę Zgryzotkę" (Kłamczuchę x2), "Hihoptera", "Całuski Pani Darling", "Na gwiazdkę" i "Na Jowisza". I jeszcze na koniec takie pytanko do Pani: Co pani myśli o pisaniu skrótami? Np.: nwm-nie wiem; bd-będę; nbd-nie będę itp.? Nasza Pani Wychowawczyni nie chce, żebyśmy pisali skrótami na grupie klasowej, bo twierdzi, że nie dugo skrótami będziemy mówić i składać z nich zdania. Więc chciałam wiedzieć co Pani o tym sądzi? Pozdrawiam Autorkę, Weronika z Radomia💗💗💖
Danuta z Gdynia napisał/a 8 lutego 2021 o 19:47:
Najukochańsza nasza Autorko, piszę w swoim i moich dwóch córek imieniu. Dziękujemy za wszystkie Pani książki, za ducha miłości, który unosi się nad wszystkimi strofami, ducha prawości, godności człowieka, mądrości ...Ileż ja się nauczyłam, zrozumiałam... bardzo dziękuję. Cieszę się, że spotkałyśmy Panią ... Danusia
Najukochańsza nasza Autorko, piszę w swoim i moich dwóch córek imieniu. Dziękujemy za wszystkie Pani książki, za ducha miłości, który unosi się nad wszystkimi strofami, ducha prawości, godności człowieka, mądrości ...Ileż ja się nauczyłam, zrozumiałam... bardzo dziękuję. Cieszę się, że spotkałyśmy Panią ... Danusia
Zgred napisał/a 8 lutego 2021 o 17:27:
Chcieliście zimy, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, śnieg.
Chcieliście zimy, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, śnieg.
Anette napisał/a 7 lutego 2021 o 23:07:
Właśnie! Czy będą przecieki z "Na Jowisza 2"? Ucieszyłyby nas bardzo!
Właśnie! Czy będą przecieki z "Na Jowisza 2"? Ucieszyłyby nas bardzo!
Joanna z Częstochowa napisał/a 7 lutego 2021 o 19:19:
Witaj Kochana Autorko! To zaszczyt móc się z Tobą skontaktować. Jestem Twoją wierną czytelniczką od 1983 roku. Aktualnie przeżywam prawdziwe historie Twojego życia nie mogąc oderwać się od,,Jowisza,,. I jestem zachwycona odkryciem, ze Rodzina Borejków i Ich Przyjaciele to wcale nie są postacie fantastyczne ...Ale oczywiście są fantastyczni! Kochana Pani Małgosiu! Życzę mojemu synowi, żeby , jako mąż i ojciec mógł się cieszyć taką Rodziną jak Pani Familia czy ta u rodzinki Borejków ... Jestem niezmiernie wdzięczna za Pani twórczość! Oprócz Mojej Kochanej Mamy Pani również mnie wychowywała...Z całego serca Panią pozdrawiam! Asia z Częstochowy
Witaj Kochana Autorko! To zaszczyt móc się z Tobą skontaktować. Jestem Twoją wierną czytelniczką od 1983 roku. Aktualnie przeżywam prawdziwe historie Twojego życia nie mogąc oderwać się od,,Jowisza,,. I jestem zachwycona odkryciem, ze Rodzina Borejków i Ich Przyjaciele to wcale nie są postacie fantastyczne ...Ale oczywiście są fantastyczni! Kochana Pani Małgosiu! Życzę mojemu synowi, żeby , jako mąż i ojciec mógł się cieszyć taką Rodziną jak Pani Familia czy ta u rodzinki Borejków ... Jestem niezmiernie wdzięczna za Pani twórczość! Oprócz Mojej Kochanej Mamy Pani również mnie wychowywała...Z całego serca Panią pozdrawiam! Asia z Częstochowy
Basia z Augustów napisał/a 7 lutego 2021 o 17:59:
Pani Małgorzato, dopiero teraz odnalazłam tę stronę i mając 42 lata, pozwoliłam sobie na "skreślenie" kilku słów. Od zawsze uwielbiałam i uwielbiam Pani książki. Gdy mam zły dzień, jestem w trudnej sytuacji, potrzebuję potwierdzenia, że ludzie wrażliwi także są potrzebni, sięgam po Pani twórczość. Ukochałam "Opium w rosole". Mogę czytać je tysiące razy- to mój "plasterek na serce". Oczywiście inaczej czytałam te powieści jako dziewczynka, inaczej jako młoda kobieta, inaczej jako mama. Z pewnością jako babcia także będę po nie sięgać. Zawsze towarzyszą mi wzruszenie i śmiech- po równo. Może teraz jeszcze dodałabym szczyptę żalu, że pewne rzeczy już są za mną. Jeżycjadą miałam przyjemność zarazić moją prawie jednastoletnią córkę- Małgosię :-) Ogromna to przyjemność widzieć jak z wypiekami na twarzy przeżywa rozterki bohaterów, jak dodaje cytaty z kolejnych tomów, do naszego domowego słownika. Teraz mamy nowe hobby- kupowanie kolejnych tomów. Będzie to wspólna własność. Mam nadzieję, że miłość do Pani twórczości przejdzie także na młodszą córkę. Chcę Pani podziękować, póki mam jeszcze szansę, aby to uczynić. Dziękuję za każdą chwilę, za każdą emocję i spotkanie z bohaterami, których kocham.
Pani Małgorzato, dopiero teraz odnalazłam tę stronę i mając 42 lata, pozwoliłam sobie na "skreślenie" kilku słów. Od zawsze uwielbiałam i uwielbiam Pani książki. Gdy mam zły dzień, jestem w trudnej sytuacji, potrzebuję potwierdzenia, że ludzie wrażliwi także są potrzebni, sięgam po Pani twórczość. Ukochałam "Opium w rosole". Mogę czytać je tysiące razy- to mój "plasterek na serce". Oczywiście inaczej czytałam te powieści jako dziewczynka, inaczej jako młoda kobieta, inaczej jako mama. Z pewnością jako babcia także będę po nie sięgać. Zawsze towarzyszą mi wzruszenie i śmiech- po równo. Może teraz jeszcze dodałabym szczyptę żalu, że pewne rzeczy już są za mną. Jeżycjadą miałam przyjemność zarazić moją prawie jednastoletnią córkę- Małgosię :-) Ogromna to przyjemność widzieć jak z wypiekami na twarzy przeżywa rozterki bohaterów, jak dodaje cytaty z kolejnych tomów, do naszego domowego słownika. Teraz mamy nowe hobby- kupowanie kolejnych tomów. Będzie to wspólna własność. Mam nadzieję, że miłość do Pani twórczości przejdzie także na młodszą córkę. Chcę Pani podziękować, póki mam jeszcze szansę, aby to uczynić. Dziękuję za każdą chwilę, za każdą emocję i spotkanie z bohaterami, których kocham.
Sosna napisał/a 7 lutego 2021 o 10:05:
Listy to piękna tradycja. Faktycznie wyparta przeze-mail, choć nie do końca. List oddaje temperament osoby piszącej i nie da się go podrobić. Sama wiele lat pisałam z koleżankami, a z jedną do tej pory piszę jeszcze listy. Stare listy pokazują piękno, jakie można wydobyć z liter. Papier ma chyba większe szanse na przetrwanie niż cyfrowy zapis, który przy zmianie nośnika nie nadaje się do odczytu. Ciekawe te wpisy (szkoda , że nie częściej), książki z roślinami zazdroszczę. Pozdrawiamy w zimowej aurze ale wiosna tuż, tuż :)
Listy to piękna tradycja. Faktycznie wyparta przeze-mail, choć nie do końca. List oddaje temperament osoby piszącej i nie da się go podrobić. Sama wiele lat pisałam z koleżankami, a z jedną do tej pory piszę jeszcze listy. Stare listy pokazują piękno, jakie można wydobyć z liter. Papier ma chyba większe szanse na przetrwanie niż cyfrowy zapis, który przy zmianie nośnika nie nadaje się do odczytu. Ciekawe te wpisy (szkoda , że nie częściej), książki z roślinami zazdroszczę. Pozdrawiamy w zimowej aurze ale wiosna tuż, tuż :)
Rysiek napisał/a 7 lutego 2021 o 00:55:
Zakwitły przebiśniegi nie zawżając na nadciągające mrozy :)
Zakwitły przebiśniegi nie zawżając na nadciągające mrozy :)
Rozalia napisał/a 5 lutego 2021 o 11:16:
Przyszłam tutaj podzielić się sytuacją z przed chwili. Na polskim pani nam tłumaczyła opowiadania przed próbnymi egzaminami i w przykładach opowiadań było spotkanie Cześnika z Józinkiem i Ignasiem, wydarłam się na cały dom i pisałam do znajomych jak szalona. O dziwo nie zdziwili się bo znają moją kilkuletnią jeżycjadową obsesję ale to mi bardzo poprawiło dzień
Przyszłam tutaj podzielić się sytuacją z przed chwili. Na polskim pani nam tłumaczyła opowiadania przed próbnymi egzaminami i w przykładach opowiadań było spotkanie Cześnika z Józinkiem i Ignasiem, wydarłam się na cały dom i pisałam do znajomych jak szalona. O dziwo nie zdziwili się bo znają moją kilkuletnią jeżycjadową obsesję ale to mi bardzo poprawiło dzień
Bartosz P. z Kraków napisał/a 4 lutego 2021 o 13:36:
Świetna seria książek. Gdy przeczytałem 5 część jako lekturę do szkoły od razu zakochałem się w Jeżycjadzie. Wyczekuję kolejnych części. Pozdrawiam. Świetnie się czyta
Świetna seria książek. Gdy przeczytałem 5 część jako lekturę do szkoły od razu zakochałem się w Jeżycjadzie. Wyczekuję kolejnych części. Pozdrawiam. Świetnie się czyta
Ola z Lublin napisał/a 4 lutego 2021 o 12:16:
Będąc w gimnazjum moja bliska koleżanka wyjechała nagle do mamy do Londynu. Miały być tylko wakacje, ale tam została. Nie miałyśmy jeszcze wtedy swoich telefonów, więc regularnie pisałyśmy listy. Ach! Jaka to była radość! Odkładałam złotówki ze skromnego budżetu na śliczną papeterię. Sama wyprawa do sklepu papierniczego i wybieranie jej były ogromną przyjemnością. Każdy list był pełen serdeczności i intensywnych przemyśleń 13-latki. Trochę podkoloryzowanych oczywiście, bo blisko mi było wtedy do Idy. Była kaligrafia, kolorowymi długopisami z brokatem. Z kolei listy z Londynu, były wręcz czymś egzotycznym. Szczególnie, że obie byłyśmy wielkimi fankami Harry'ego Pottera. Wymieniałyśmy je regularnie dwa razy w miesiącu przez całe dwa lata, aż do momentu otrzymania telefonów. I nie zrobiło nam to dobrze. Czar prysł, smsy nie były tak urocze, a może po prostu pochłonęła nas młodość we własnym świecie, w odmiennych krajach. Tak czy siak, listy są, zachowane po 19 latach. Piękna pamiątka nastoletnich czasów. :) W wakacje dostałam niespodziewaną pocztówkę od przyjaciółki. Trochę kiczowata, ale jakże urocza! Wiedziała, że mnie ten kolaż widoków bałtyckich morskich rozczuli, a same "Serdeczne pozdrowienia przesyła Agnieszka" były pewnym puszczeniem oczka :). Natomiast ja wysłałam jej pocztówkę z Sycylii. To miałoby coś, wszak kraina piękna i kto by teraz takie pocztówki wysyłał. Niestety zapomniałam dopisać jakże znaczącego słowa: POLAND. No więc wiedziałam, że zapewne nie dotrze i wiecie co? Wysłana w lutym dotarła w sierpniu! I ta moja przyjaciółka naprawdę się z niej cieszyła. Droga MM, tak poza tym to miło, że znowu zaprasza Pani nas na obiadek do swojego świata, bo tak postrzegam Jowisza. A Chucherkiem proszę się nie przejmować. Będzie to będzie, grunt, żeby pisanie sprawiało Pani przyjemność, a nie jawiło się jako nagląca konieczność. Tylko takie narodziny Chucherka będą miały sens. I jeszcze jedno małe pytanie na koniec. Czy przewiduje Pani kiedyś wydanie jezycjadowych audiobooków? Napisała... Czytaj więcej
Będąc w gimnazjum moja bliska koleżanka wyjechała nagle do mamy do Londynu. Miały być tylko wakacje, ale tam została. Nie miałyśmy jeszcze wtedy swoich telefonów, więc regularnie pisałyśmy listy. Ach! Jaka to była radość! Odkładałam złotówki ze skromnego budżetu na śliczną papeterię. Sama wyprawa do sklepu papierniczego i wybieranie jej były ogromną przyjemnością. Każdy list był pełen serdeczności i intensywnych przemyśleń 13-latki. Trochę podkoloryzowanych oczywiście, bo blisko mi było wtedy do Idy. Była kaligrafia, kolorowymi długopisami z brokatem. Z kolei listy z Londynu, były wręcz czymś egzotycznym. Szczególnie, że obie byłyśmy wielkimi fankami Harry'ego Pottera. Wymieniałyśmy je regularnie dwa razy w miesiącu przez całe dwa lata, aż do momentu otrzymania telefonów. I nie zrobiło nam to dobrze. Czar prysł, smsy nie były tak urocze, a może po prostu pochłonęła nas młodość we własnym świecie, w odmiennych krajach. Tak czy siak, listy są, zachowane po 19 latach. Piękna pamiątka nastoletnich czasów. :) W wakacje dostałam niespodziewaną pocztówkę od przyjaciółki. Trochę kiczowata, ale jakże urocza! Wiedziała, że mnie ten kolaż widoków bałtyckich morskich rozczuli, a same "Serdeczne pozdrowienia przesyła Agnieszka" były pewnym puszczeniem oczka :). Natomiast ja wysłałam jej pocztówkę z Sycylii. To miałoby coś, wszak kraina piękna i kto by teraz takie pocztówki wysyłał. Niestety zapomniałam dopisać jakże znaczącego słowa: POLAND. No więc wiedziałam, że zapewne nie dotrze i wiecie co? Wysłana w lutym dotarła w sierpniu! I ta moja przyjaciółka naprawdę się z niej cieszyła. Droga MM, tak poza tym to miło, że znowu zaprasza Pani nas na obiadek do swojego świata, bo tak postrzegam Jowisza. A Chucherkiem proszę się nie przejmować. Będzie to będzie, grunt, żeby pisanie sprawiało Pani przyjemność, a nie jawiło się jako nagląca konieczność. Tylko takie narodziny Chucherka będą miały sens. I jeszcze jedno małe pytanie na koniec. Czy przewiduje Pani kiedyś wydanie jezycjadowych audiobooków? Napisała do mnie ostatnio Pani fanka ( chodzi o FB jeżycjady), która ma niewidomego męża, a który to z przyjemnością słucha Jeżycjady czytanej przez żonę. Jednak chciałby też sam czasami jej posłuchać, kiedy to żona nie ma czasu. Przesyłam ukłony i uściski.
Niebieska Żabka napisał/a 4 lutego 2021 o 08:51:
No cóż według mnie listy papierowe trochę powracają, choć jednocześnie odchodzą w niepamięć. Ostatnio w klasie piszemy listy z dziećmi z innej szkoły. Szkoda jedynie, że to z kim się pisze było losowe, i ja z moją drugą przyjaciółką dostałyśmy chłopca. Oczywiście ważne, że w ogóle piszemy cokolwiek, ale o czym pisać jeżeli ktoś interesuje się motoryzacją, albo piłką nożną? Na początek to się oczywiście wie, opisujesz czym się interesujesz, czy masz zwierzątko, albo rodzeństwo, ale później to nie wiem o czym...:( Chociaż na razie nie martwię się za bardzo bo napisałam dopiero jeden list i nie dostałam odpowiedzi; może jeszcze przyjdzie. Pozdrawiam
No cóż według mnie listy papierowe trochę powracają, choć jednocześnie odchodzą w niepamięć. Ostatnio w klasie piszemy listy z dziećmi z innej szkoły. Szkoda jedynie, że to z kim się pisze było losowe, i ja z moją drugą przyjaciółką dostałyśmy chłopca. Oczywiście ważne, że w ogóle piszemy cokolwiek, ale o czym pisać jeżeli ktoś interesuje się motoryzacją, albo piłką nożną? Na początek to się oczywiście wie, opisujesz czym się interesujesz, czy masz zwierzątko, albo rodzeństwo, ale później to nie wiem o czym...:( Chociaż na razie nie martwię się za bardzo bo napisałam dopiero jeden list i nie dostałam odpowiedzi; może jeszcze przyjdzie. Pozdrawiam
Katarzyna M. napisał/a 3 lutego 2021 o 18:49:
Pozdrawiam z Krakowa wszystkich tu zaglądających, a przede wszystkim Gospodynię! Ile razy tutaj zaglądnę (niestety nieregularnie, przyznaję...), to mam uczucie, jakbym odrywała się od codziennej szarości i zaglądała do życzliwego, pogodnego świata życzliwych, inteligentnych ludzi. Ależ nam tego trzeba! Ja sama jak kania dżdżu potrzebuję takich miejsc. A na temat sztuki epistolarnej i odręcznej korespondencji przypomina mi się niedawna rozmowa w radiowej Dwójce z prof. Martą Wyką i jej uwaga, że jesteśmy ostatnimi ludźmi, którzy znają papierowe, pisane ręcznie listy. Piszemy nadal - ale elektronicznie (choćby tutaj!). Natomiast epistolografia jako papier i odręczne pismo, nawet nie kaligrafia, ale po prostu pismo! - właściwie już zniknęły. Szkoda chyba...
Pozdrawiam z Krakowa wszystkich tu zaglądających, a przede wszystkim Gospodynię! Ile razy tutaj zaglądnę (niestety nieregularnie, przyznaję...), to mam uczucie, jakbym odrywała się od codziennej szarości i zaglądała do życzliwego, pogodnego świata życzliwych, inteligentnych ludzi. Ależ nam tego trzeba! Ja sama jak kania dżdżu potrzebuję takich miejsc. A na temat sztuki epistolarnej i odręcznej korespondencji przypomina mi się niedawna rozmowa w radiowej Dwójce z prof. Martą Wyką i jej uwaga, że jesteśmy ostatnimi ludźmi, którzy znają papierowe, pisane ręcznie listy. Piszemy nadal - ale elektronicznie (choćby tutaj!). Natomiast epistolografia jako papier i odręczne pismo, nawet nie kaligrafia, ale po prostu pismo! - właściwie już zniknęły. Szkoda chyba...
Milcia napisał/a 3 lutego 2021 o 16:16:
Dzień dobry! Mam pewne pytanko: Czy opcja wiadomości prywatna została zlikwidowana? Czy to też u mnie coś szwankuje? :)
Dzień dobry! Mam pewne pytanko: Czy opcja wiadomości prywatna została zlikwidowana? Czy to też u mnie coś szwankuje? :)
M. Puzonek z Poznań napisał/a 3 lutego 2021 o 10:43:
Nie spodziewałam się, że żale z mojego sfrustrowanego serca spotkają się z takim odzewem. :-D Dziękuję bardzo! Brakuje mi ludzi, rozmów i spotkań, dlatego dobrze jest pogwarzyć sobie tutaj, w Księdze Gości. Niezwykle mi miło. A sama myśl o panu Zagłobie od razu rozwesela. :-)
Nie spodziewałam się, że żale z mojego sfrustrowanego serca spotkają się z takim odzewem. :-D Dziękuję bardzo! Brakuje mi ludzi, rozmów i spotkań, dlatego dobrze jest pogwarzyć sobie tutaj, w Księdze Gości. Niezwykle mi miło. A sama myśl o panu Zagłobie od razu rozwesela. :-)
Rta z Zielona Góra napisał/a 3 lutego 2021 o 10:12:
Miałam iść sie położyć ,ale wiadomość o Chuhcerku mnie ożywiła .Chucherko znów wraca do życia a my razem z nim
Miałam iść sie położyć ,ale wiadomość o Chuhcerku mnie ożywiła .Chucherko znów wraca do życia a my razem z nim
Justyna z Brodnica napisał/a 3 lutego 2021 o 09:26:
Sowo P., "szkoła pod obłokami" - wspaniały pomysł... Już widzę uczniów rozłożonych na kwitnącej łące i wspólnie czytających np. "W malinowym chruśniaku". Taka szkoła mi się marzy :) Dobrego dnia dla wszystkich
Sowo P., "szkoła pod obłokami" - wspaniały pomysł... Już widzę uczniów rozłożonych na kwitnącej łące i wspólnie czytających np. "W malinowym chruśniaku". Taka szkoła mi się marzy :) Dobrego dnia dla wszystkich
mama Isi napisał/a 3 lutego 2021 o 08:31:
Czy ja wiem, czy pan Zagłoba miał aby rację? Szybkość i rozmach w działaniu jako metoda na niewiastę? Chyba żeby ją zbić z pantałyku. Ale czym jest ów pantałyk?
Czy ja wiem, czy pan Zagłoba miał aby rację? Szybkość i rozmach w działaniu jako metoda na niewiastę? Chyba żeby ją zbić z pantałyku. Ale czym jest ów pantałyk?
KrzysztO napisał/a 3 lutego 2021 o 08:23:
Cóż, Zgredzie, królewicz z bajki potrzebny jest i basta. "Bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława, bogactwa, wonności lub klejnoty?"
Cóż, Zgredzie, królewicz z bajki potrzebny jest i basta. "Bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława, bogactwa, wonności lub klejnoty?"
Zgred napisał/a 2 lutego 2021 o 21:23:
Na niewiastę, jako żywo, ale na księcia - impetu nie potrzeba, gdyż on sam impet posiada, który go łacno w one sieci uwikła. Tylko wina potrzeba, żeby oleum do głowy napłynęło.
Na niewiastę, jako żywo, ale na księcia - impetu nie potrzeba, gdyż on sam impet posiada, który go łacno w one sieci uwikła. Tylko wina potrzeba, żeby oleum do głowy napłynęło.
Sowa P. napisał/a 2 lutego 2021 o 20:36:
Z impetem? Na te biedne chucherka ślęczące całymi dniami przed komputerem? Jeszcze jedna z drugą wpadną w chmurę i będzie znowu szkoła pod obłokami. Ha, może to jest dobra myśl...
Z impetem? Na te biedne chucherka ślęczące całymi dniami przed komputerem? Jeszcze jedna z drugą wpadną w chmurę i będzie znowu szkoła pod obłokami. Ha, może to jest dobra myśl...
KrzysztO napisał/a 2 lutego 2021 o 15:11:
No, nie wiem, czy sieć da radę. Albowiem "Na niewiastę jako na nieprzyjaciela impet potrzebny" - tako rzecze pan Zagłoba. A jakiż to impet może sieć wykreować?
No, nie wiem, czy sieć da radę. Albowiem "Na niewiastę jako na nieprzyjaciela impet potrzebny" - tako rzecze pan Zagłoba. A jakiż to impet może sieć wykreować?
Just z Rzym napisał/a 2 lutego 2021 o 15:09:
Książki Kochanej DUA były przy mnie podczas oczekiwania na pierworodnego i po jego narodzinach. Nie zapomnę, ile miłych słów zostało tu napisanych przez życzliwe mi osoby, to już prawie 5 lat temu! Przesyłam Wam dużo ciepła ze słonecznego Rzymu!
Książki Kochanej DUA były przy mnie podczas oczekiwania na pierworodnego i po jego narodzinach. Nie zapomnę, ile miłych słów zostało tu napisanych przez życzliwe mi osoby, to już prawie 5 lat temu! Przesyłam Wam dużo ciepła ze słonecznego Rzymu!
Sowa P. napisał/a 2 lutego 2021 o 11:27:
Zapewne można złowić jakiegoś księcia w sieć... w sieci.
Zapewne można złowić jakiegoś księcia w sieć... w sieci.
M. Puzonek z Poznań napisał/a 1 lutego 2021 o 21:08:
Szanowna Pani Małgosiu, jestem bardzo wdzięczna za dodanie mi odwagi. W końcu zawalczyłam o swoje marzenia i od października mogę tytułować się mianem studentki filologii polskiej. Nie podjęłabym decyzji o zmianie studiów, gdyby nie Pani książki, które udowodniły mi, że w życiu wszystko dzieje się po coś. Że czasem rodzice muszą trochę się pogniewać, wywołać burzę z powodu decyzji swojej latorośli, ale to nie znaczy, że przestali mnie kochać. Naprawdę dziękuję Pani z całego serca! Chciałam jeszcze spytać, czy w czasach izolacji można znaleźć księcia z bajki? Czy może królewskie rumaki również zostały objęte kwarantanną? ;-) Pozdrawiam ciepło i łączę wyrazy szacunku :-) M. Puzonek PS To moja pierwsza w życiu wiadomość do idolki, przepraszam za wszelkie błędy zrobione z podekscytowania. :-)
Szanowna Pani Małgosiu, jestem bardzo wdzięczna za dodanie mi odwagi. W końcu zawalczyłam o swoje marzenia i od października mogę tytułować się mianem studentki filologii polskiej. Nie podjęłabym decyzji o zmianie studiów, gdyby nie Pani książki, które udowodniły mi, że w życiu wszystko dzieje się po coś. Że czasem rodzice muszą trochę się pogniewać, wywołać burzę z powodu decyzji swojej latorośli, ale to nie znaczy, że przestali mnie kochać. Naprawdę dziękuję Pani z całego serca! Chciałam jeszcze spytać, czy w czasach izolacji można znaleźć księcia z bajki? Czy może królewskie rumaki również zostały objęte kwarantanną? ;-) Pozdrawiam ciepło i łączę wyrazy szacunku :-) M. Puzonek PS To moja pierwsza w życiu wiadomość do idolki, przepraszam za wszelkie błędy zrobione z podekscytowania. :-)
Niebieska Żabka napisał/a 1 lutego 2021 o 11:55:
Dzień dobry! Dawno się tu nie wpisywałam, ale nareszcie mam czas. Piękne są te wycinanki Andersena! Teraz w szkole mamy konkurs na ilustrację do jednej z jego baśni i może wezmę udział. Ciekawe, że jak mamy nauczanie zdalne, jest więcej konkursów, albo bardzo dużo rzeczy do zrobienia na wolontariat. Bardzo się cieszę, że jest zapowiedź "Chucherka", ostatnio zauważyłam, że większość nowych książek jest trochę nudna, ale na Pani na pewno się nie zawiodę. Modne są teraz kryminały, albo o czarach, ale mnie to nie ciekawi. Detektywistycznych książek już się naczytałam i teraz w każdej zagadce wiem kto jest zły. Ostatnio oglądałam z mamą kryminał Agaty Christie "Święta Herkulesa Poirot" no i także w tej zagadce wiedziałam kto był mordercą (nie oglądałam scen z morderstwem i nawet nie chcę). Przypadkiem kiedy weszłam na stronę empiku zobaczyłam reklamę, że mają przecenę gier planszowych, a ja mam słabość do gier ekonomicznych i znalazłam naprawdę przepiękną grę! Nazywa się "na skrzydłach", tata zamówił mi na allegro. Pozdrawiam
Dzień dobry! Dawno się tu nie wpisywałam, ale nareszcie mam czas. Piękne są te wycinanki Andersena! Teraz w szkole mamy konkurs na ilustrację do jednej z jego baśni i może wezmę udział. Ciekawe, że jak mamy nauczanie zdalne, jest więcej konkursów, albo bardzo dużo rzeczy do zrobienia na wolontariat. Bardzo się cieszę, że jest zapowiedź "Chucherka", ostatnio zauważyłam, że większość nowych książek jest trochę nudna, ale na Pani na pewno się nie zawiodę. Modne są teraz kryminały, albo o czarach, ale mnie to nie ciekawi. Detektywistycznych książek już się naczytałam i teraz w każdej zagadce wiem kto jest zły. Ostatnio oglądałam z mamą kryminał Agaty Christie "Święta Herkulesa Poirot" no i także w tej zagadce wiedziałam kto był mordercą (nie oglądałam scen z morderstwem i nawet nie chcę). Przypadkiem kiedy weszłam na stronę empiku zobaczyłam reklamę, że mają przecenę gier planszowych, a ja mam słabość do gier ekonomicznych i znalazłam naprawdę przepiękną grę! Nazywa się "na skrzydłach", tata zamówił mi na allegro. Pozdrawiam
Milo napisał/a 1 lutego 2021 o 09:14:
Mnie Pani książki bardzo pomogły w trudnym emocjonalnie czasie, gdy w okresie połogu zmagałam się ze spadkiem nastroju i płaczącymi dość dużo noworodkami. Przeszłam przez taki etap trzy razy. W Pani narracji jest wielka pozytywna moc, która pomogła mi przejść przez baby blues w stronę światła, a nie depresji.
Mnie Pani książki bardzo pomogły w trudnym emocjonalnie czasie, gdy w okresie połogu zmagałam się ze spadkiem nastroju i płaczącymi dość dużo noworodkami. Przeszłam przez taki etap trzy razy. W Pani narracji jest wielka pozytywna moc, która pomogła mi przejść przez baby blues w stronę światła, a nie depresji.
Małgorzata - babcia Siunia z GDAŃSK napisał/a 31 stycznia 2021 o 20:15:
Dobry wieczór, dołączam do ogólnej radości: jest zapowiedź „Chucherka” ! Pani Małgosiu, poczekamy cierpliwie. Na „Opium w rosole” I wydanie 1986r. starsi czytelnicy czekali pięć lat i pewnie pamiętają, jakie wtedy były czasy. A Pani – wtedy już matka wielodzietna, przemogła trudy i przykrości i napisała bardzo dobrą książkę, którą docenił m.in. profesor Zbigniew Raszewski. Skoro „świta pomysł na rozwiązanie tej patowej sytuacji”, nam zaświtał promyk nadziei, że "Chucherko" niebawem powstanie i tego się wszyscy trzymajmy ;-)
Dobry wieczór, dołączam do ogólnej radości: jest zapowiedź „Chucherka” ! Pani Małgosiu, poczekamy cierpliwie. Na „Opium w rosole” I wydanie 1986r. starsi czytelnicy czekali pięć lat i pewnie pamiętają, jakie wtedy były czasy. A Pani – wtedy już matka wielodzietna, przemogła trudy i przykrości i napisała bardzo dobrą książkę, którą docenił m.in. profesor Zbigniew Raszewski. Skoro „świta pomysł na rozwiązanie tej patowej sytuacji”, nam zaświtał promyk nadziei, że "Chucherko" niebawem powstanie i tego się wszyscy trzymajmy ;-)
Zofia z Łódź napisał/a 31 stycznia 2021 o 00:42:
Jak ja się cieszę, że jest szansa iż pojawi się "Chucherko" ta taka iskierka nadziei ;-) Pani Małgorzato dużo weny dla Pani życzę ;-) już się doczekać nie mogę. Obecnie wróciłam do czytania "Pulpecji" i natrafiłam na fajny fragment "Gabriela westchnęła i napiła się herbatki z melisy. - Siostra jako taka -stwierdziła, wycierając oczy - jest bardzo dobrym wynalazkiem. - Jasne - powiedziała Pulpecja pogodnie. -A co dopiero dwie!" bardzo mi się ten fragment w tej książce podoba wywołał u mnie bardzo dobre uczucia ciężko to opisać co czuję gdy czytam o tych relacjach rodzinnych u Borejków. To niesamowite ile ciepła z Pani książek wypływa ;-). Pozdrawiam Panią serdecznie życzę dużo zdrowia dla Pani ;-)
Jak ja się cieszę, że jest szansa iż pojawi się "Chucherko" ta taka iskierka nadziei ;-) Pani Małgorzato dużo weny dla Pani życzę ;-) już się doczekać nie mogę. Obecnie wróciłam do czytania "Pulpecji" i natrafiłam na fajny fragment "Gabriela westchnęła i napiła się herbatki z melisy. - Siostra jako taka -stwierdziła, wycierając oczy - jest bardzo dobrym wynalazkiem. - Jasne - powiedziała Pulpecja pogodnie. -A co dopiero dwie!" bardzo mi się ten fragment w tej książce podoba wywołał u mnie bardzo dobre uczucia ciężko to opisać co czuję gdy czytam o tych relacjach rodzinnych u Borejków. To niesamowite ile ciepła z Pani książek wypływa ;-). Pozdrawiam Panią serdecznie życzę dużo zdrowia dla Pani ;-)
aknordeiB napisał/a 30 stycznia 2021 o 21:09:
Dobry wieczór! No ale super nowiny, Jowisz 2 tuż, tuż, i jeszcze Chucherko wyłania się z niebytu, hurra! A czy możemy liczyć na jakieś przecieki smakowite? :)
Dobry wieczór! No ale super nowiny, Jowisz 2 tuż, tuż, i jeszcze Chucherko wyłania się z niebytu, hurra! A czy możemy liczyć na jakieś przecieki smakowite? :)
Sowa P. napisał/a 30 stycznia 2021 o 18:19:
Nic nie stoi na przeszkodzie, by uczyć się pięknie pisać i dzisiaj. Najlepiej od małego. Niedawno ukazał się "Elementarz do nauki pisania i czytania ułożony według metody nauki pisania" Ewy Landowskiej. Wystarczy pióro wieczne, zeszyt w trzy linie, trochę motywacji i do roboty. Zima sprzyja.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by uczyć się pięknie pisać i dzisiaj. Najlepiej od małego. Niedawno ukazał się "Elementarz do nauki pisania i czytania ułożony według metody nauki pisania" Ewy Landowskiej. Wystarczy pióro wieczne, zeszyt w trzy linie, trochę motywacji i do roboty. Zima sprzyja.
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 30 stycznia 2021 o 17:28:
Zachwycające! Przecież te listy, wycinanki arcydzieła, one kiedyś były w rękach autorów! Kiedyś mała Wiktoria, przyszła królowa, skrobała na papierze listowym, te niezwykle kształtne, jak na ośmiolatkę literki. Cóż, nic dziwnego na pewno kaligrafii uczono jej od dziecka. Piękna zima w tym roku. Śnieżna. U nas w ogrodzie już powstało kilka bałwanów, ale wszystkie stopniały podczas chwilowych odwilży. Powstało też iglo. Chciałam podzielić się moją radością. Moja młodsza siostra kończy czytać Jeżycjadę, a moja mama zadeklarowała się, że przeczyta! Już nie mogę się doczekać tych wspólnych pogawędek we trójkę o sytuacjach i bohaterach Ulubionej Serii! Na razie rozmawiamy tylko z siostrą. Odpowiadam na pozdrowienia odmachując również zza zaspy i ślę stamtąd duuuużo ciepłych, wiosennych uścisków dla UA i wszystkich Księgowych. Ciepło- i wiosnolubna Kocimiętka
Zachwycające! Przecież te listy, wycinanki arcydzieła, one kiedyś były w rękach autorów! Kiedyś mała Wiktoria, przyszła królowa, skrobała na papierze listowym, te niezwykle kształtne, jak na ośmiolatkę literki. Cóż, nic dziwnego na pewno kaligrafii uczono jej od dziecka. Piękna zima w tym roku. Śnieżna. U nas w ogrodzie już powstało kilka bałwanów, ale wszystkie stopniały podczas chwilowych odwilży. Powstało też iglo. Chciałam podzielić się moją radością. Moja młodsza siostra kończy czytać Jeżycjadę, a moja mama zadeklarowała się, że przeczyta! Już nie mogę się doczekać tych wspólnych pogawędek we trójkę o sytuacjach i bohaterach Ulubionej Serii! Na razie rozmawiamy tylko z siostrą. Odpowiadam na pozdrowienia odmachując również zza zaspy i ślę stamtąd duuuużo ciepłych, wiosennych uścisków dla UA i wszystkich Księgowych. Ciepło- i wiosnolubna Kocimiętka
mama Isi napisał/a 30 stycznia 2021 o 17:26:
Piękny, nowy wpis! I bardzo podtrzymująca na duchu zapowiedź "Na Jowisza 2"! Co za świetna książka z własnoręcznymi tekstami sławnych postaci! Dzięki za poradę. Zakładkę dało się otworzyć na Firefox! Ale zasypało świat na biało! Lubię taką zimę.
Piękny, nowy wpis! I bardzo podtrzymująca na duchu zapowiedź "Na Jowisza 2"! Co za świetna książka z własnoręcznymi tekstami sławnych postaci! Dzięki za poradę. Zakładkę dało się otworzyć na Firefox! Ale zasypało świat na biało! Lubię taką zimę.
Cesia 14 napisał/a 30 stycznia 2021 o 12:13:
Dzień dobry! Wpisuję się pierwszy raz. Bardzo mi się podobają Pani wpisy. Teraz podziwiam wycinankę Andersena. Dziękuje za wszystkie ciekawe i wesołe książki które Pani dla nas pisze. Jak mi jest smutno, to je czytam od nowa.Pani mnie zawsze pocieszy! Pozdrawiam Cesia
Dzień dobry! Wpisuję się pierwszy raz. Bardzo mi się podobają Pani wpisy. Teraz podziwiam wycinankę Andersena. Dziękuje za wszystkie ciekawe i wesołe książki które Pani dla nas pisze. Jak mi jest smutno, to je czytam od nowa.Pani mnie zawsze pocieszy! Pozdrawiam Cesia
Joanna z Poznań napisał/a 29 stycznia 2021 o 22:13:
A ja się nie mogę napatrzeć na wycinankę Andersena. Arcydzieło cierpliwości i fantazji...
A ja się nie mogę napatrzeć na wycinankę Andersena. Arcydzieło cierpliwości i fantazji...
Zgred napisał/a 29 stycznia 2021 o 21:23:
Jak zdrowie.
Jak zdrowie.
Anette napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:29:
Z utęsknieniem czekałam na nowy wpis od Pani, na ukojenie po trudnym, pracowitym tygodniu i jest! I jakie wspaniałe wieści!!! "Na Jowisza 2" już na ukończeniu! Jest plan na "Chucherko"! Cudownie!!! Co do odręcznych autografów - bardzo podoba mi się jak w "McDusi" opisała Pani reakcję Gaby na autograf Wierzyńskiego odkryty w tomiku jego poezji. Myśl, że Poeta dotykał tej książki, złożył na niej podpis, zostawił ślad, który przetrwał tyle lat. Piękna myśl.
Z utęsknieniem czekałam na nowy wpis od Pani, na ukojenie po trudnym, pracowitym tygodniu i jest! I jakie wspaniałe wieści!!! "Na Jowisza 2" już na ukończeniu! Jest plan na "Chucherko"! Cudownie!!! Co do odręcznych autografów - bardzo podoba mi się jak w "McDusi" opisała Pani reakcję Gaby na autograf Wierzyńskiego odkryty w tomiku jego poezji. Myśl, że Poeta dotykał tej książki, złożył na niej podpis, zostawił ślad, który przetrwał tyle lat. Piękna myśl.
Grażyna napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:27:
Droga Autorko! Proszę się nie poddawac, tylko pisac! Bardzo czekamy na kazda Pani ksiazke, ale na Chucherko to juz najbardziej. O pandemii rozumiem ze Pani nie chce sie pisac, ale mozna wrocic do przeszłosci. Jak sie okazuje była calkiem fajna, bylismy wolni. A tak narzekalismy...
Droga Autorko! Proszę się nie poddawac, tylko pisac! Bardzo czekamy na kazda Pani ksiazke, ale na Chucherko to juz najbardziej. O pandemii rozumiem ze Pani nie chce sie pisac, ale mozna wrocic do przeszłosci. Jak sie okazuje była calkiem fajna, bylismy wolni. A tak narzekalismy...
Bielsko napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:11:
cudny ten list Wiktorii
cudny ten list Wiktorii
*** napisał/a 29 stycznia 2021 o 19:10:
Ale to "Chucherko", jak mi żal ze tyle przechodzi! Pani Małgosiu, życzę weny.
Ale to "Chucherko", jak mi żal ze tyle przechodzi! Pani Małgosiu, życzę weny.
Basia napisał/a 29 stycznia 2021 o 18:54:
Ciekawe czyje to będą listy. Może też od czytelniczek? Cieszę się na ten drugi tom! Pierwszy był super. Moja mama go uwielbia i stale do niego wraca. Mówi, że pani pięknie opisała swoją mamę. Postawiła jej pani pomnik ze słów.
Ciekawe czyje to będą listy. Może też od czytelniczek? Cieszę się na ten drugi tom! Pierwszy był super. Moja mama go uwielbia i stale do niego wraca. Mówi, że pani pięknie opisała swoją mamę. Postawiła jej pani pomnik ze słów.
Alicja napisał/a 29 stycznia 2021 o 18:42:
Pani Małgosiu, zazdroszczę książki! Wpis bardzo ciekawy, dziękuję. A na koniec w dodatku ta dobra wiadomość: "Jowisz 2" już w tym roku, hura!
Pani Małgosiu, zazdroszczę książki! Wpis bardzo ciekawy, dziękuję. A na koniec w dodatku ta dobra wiadomość: "Jowisz 2" już w tym roku, hura!
mama Isi napisał/a 28 stycznia 2021 o 16:04:
Od jakiegoś tygodnia zamiast zawartości "Aktualności" wyświetla mi się informacja "404 Not Found". Reszta zakładek strony Starosty wyświetla się bezproblemowo. Piotr powiada, żebym zgłosiła problem kochanym Adminkom, toteż to czynię. Z nadzieją na happy end ściskam i pozdrawiam Ewa
Od jakiegoś tygodnia zamiast zawartości "Aktualności" wyświetla mi się informacja "404 Not Found". Reszta zakładek strony Starosty wyświetla się bezproblemowo. Piotr powiada, żebym zgłosiła problem kochanym Adminkom, toteż to czynię. Z nadzieją na happy end ściskam i pozdrawiam Ewa
Ewa napisał/a 27 stycznia 2021 o 12:24:
Dzień dobry Pani Małgorzato. Pierwsza część Jeżycjady, jaka wpadła w moje ręce w wieku nastu lat, to był "Kwiat kalafiora". Absolutnie wtedy pokochałam Borejków. Na zawsze. Do śmierci. Na amen. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie życia bez nich. Od tamtych czasów czytałam wszystkie części, jakie udało mi się zdobyć, niektóre nawet po dwa razy. Moja córka również. Od niemal zawsze marzeniem moim było, żeby skompletować całość. I udało się. W roku 2020 w dniu 6 grudnia Mikołaj przyniósł mojej Ani ostatnie brakujące do kompletu 3 części sagi z Jeżyc. Aktualnie czytam je od początku po raz drugi, ale już bez przerw. Jestem na etapie ślubu Idy i Marka, czytam o każdej porze, w przerwach od pracy i tak dalej. I jestem cholernie szczęśliwa. Mogłabym o tym pisać i pisać, ale jest przerwa w zdalnych lekcjach. Mój syn ma na imię Gabriel i jest uroczym dziesięciolatkiem z lekko ułamaną jedynką (w wyniku wypadku na rowerze). Ciepło jakie bije z Pani powieści towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa ("Kluczyk"), aż do dziś. Podnosi na duchu. Cieszy. I wracam do tych książek i moja córka także. I jest to coś, co z pewnością odziedziczy moja wnuczka, o ile będzie mi dane ją mieć... Repetitio est mater studiorum, więc ja powtarzam i powtarzam kolejne ciepłe chwile z Jeżycjadą, ratując się często przed zimą, zimnem, złem, smutkiem i beznadzieją. Odnawiam swoje siły i idę dalej... Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne części. Teraz już żadnej nie pominę. Oby ich było jeszcze wiele, wiele... Za całe dobro bardzo, bardzo Pani dziękuję :)
Dzień dobry Pani Małgorzato. Pierwsza część Jeżycjady, jaka wpadła w moje ręce w wieku nastu lat, to był "Kwiat kalafiora". Absolutnie wtedy pokochałam Borejków. Na zawsze. Do śmierci. Na amen. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie życia bez nich. Od tamtych czasów czytałam wszystkie części, jakie udało mi się zdobyć, niektóre nawet po dwa razy. Moja córka również. Od niemal zawsze marzeniem moim było, żeby skompletować całość. I udało się. W roku 2020 w dniu 6 grudnia Mikołaj przyniósł mojej Ani ostatnie brakujące do kompletu 3 części sagi z Jeżyc. Aktualnie czytam je od początku po raz drugi, ale już bez przerw. Jestem na etapie ślubu Idy i Marka, czytam o każdej porze, w przerwach od pracy i tak dalej. I jestem cholernie szczęśliwa. Mogłabym o tym pisać i pisać, ale jest przerwa w zdalnych lekcjach. Mój syn ma na imię Gabriel i jest uroczym dziesięciolatkiem z lekko ułamaną jedynką (w wyniku wypadku na rowerze). Ciepło jakie bije z Pani powieści towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa ("Kluczyk"), aż do dziś. Podnosi na duchu. Cieszy. I wracam do tych książek i moja córka także. I jest to coś, co z pewnością odziedziczy moja wnuczka, o ile będzie mi dane ją mieć... Repetitio est mater studiorum, więc ja powtarzam i powtarzam kolejne ciepłe chwile z Jeżycjadą, ratując się często przed zimą, zimnem, złem, smutkiem i beznadzieją. Odnawiam swoje siły i idę dalej... Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne części. Teraz już żadnej nie pominę. Oby ich było jeszcze wiele, wiele... Za całe dobro bardzo, bardzo Pani dziękuję :)
Weronika z Lublin napisał/a 26 stycznia 2021 o 12:35:
Dzień dobry, Długo się zbierałam żeby popełnić wpis w tej księdze gości, ale ... Najpierw o sprawach o których nie raz pewnie Pani słyszała od czytelników: Jest Pani autorką ukochanej przeze mnie sagi w której zaczytuję się z pasją od ponad 20 lat :) Gdy w moje ręce pierwszy raz wpadł "Kwiat kalafiora" to już w trakcie poznawania głównej bohaterki postanowiłam że swoją córkę nazwę Gabrysia :) i 19 lat później jak postanowiłam tak zrobiłam :) urodziła się Gabrysia ( musiałam stoczyć małą wojnę pozycyjną z moją rodzicielką o to imię, ale zwyciężyłam ;) A teraz trochę zaskoczę: Moja Gabrysia ma dziś 7 lat, blond czuprynę i jest rezulutną uczennicą, która zaczytuje się w książkach stosownych do swojego wieku i niczym bohaterka Jeżycjady lubi brać zimny prysznic ( ku przerażeniu babci) . Obie pozdrawiamy Panią serdecznie, a Gabrysia z niecierpliwością czeka aż będzie mogła poznać pierwowzór swojego imienia ;) ja natomiast z niecierpliwością wyczekuje kolejnej części Jeżycjady i Na Jowisza 2 . Zdrowia życzę. Wierna czytelniczka Weronika P.S. mam jeszcze drugą córkę, ale propozycja imienia Ida nie spotkała się z poparciem męża została więc Basią- na takie jak Basia mówi się żywe srebro, wszędzie jej pełno ;).
Dzień dobry, Długo się zbierałam żeby popełnić wpis w tej księdze gości, ale ... Najpierw o sprawach o których nie raz pewnie Pani słyszała od czytelników: Jest Pani autorką ukochanej przeze mnie sagi w której zaczytuję się z pasją od ponad 20 lat :) Gdy w moje ręce pierwszy raz wpadł "Kwiat kalafiora" to już w trakcie poznawania głównej bohaterki postanowiłam że swoją córkę nazwę Gabrysia :) i 19 lat później jak postanowiłam tak zrobiłam :) urodziła się Gabrysia ( musiałam stoczyć małą wojnę pozycyjną z moją rodzicielką o to imię, ale zwyciężyłam ;) A teraz trochę zaskoczę: Moja Gabrysia ma dziś 7 lat, blond czuprynę i jest rezulutną uczennicą, która zaczytuje się w książkach stosownych do swojego wieku i niczym bohaterka Jeżycjady lubi brać zimny prysznic ( ku przerażeniu babci) . Obie pozdrawiamy Panią serdecznie, a Gabrysia z niecierpliwością czeka aż będzie mogła poznać pierwowzór swojego imienia ;) ja natomiast z niecierpliwością wyczekuje kolejnej części Jeżycjady i Na Jowisza 2 . Zdrowia życzę. Wierna czytelniczka Weronika P.S. mam jeszcze drugą córkę, ale propozycja imienia Ida nie spotkała się z poparciem męża została więc Basią- na takie jak Basia mówi się żywe srebro, wszędzie jej pełno ;).
K8 napisał/a 25 stycznia 2021 o 23:30:
Dobry wieczór DUA! Dobry wieczór Księgowi! Czy powzieliście noworoczne postanowienia? Jestem ciekawa jakie i czy wiążą się z czytaniem? Postanowiłam w 2021 przeczytać 10 książek japońskich autorów i jestem już na półmetku. Zżera mnie teraz ciekawość, czy Pani Kazuko (tłumaczka Jeżycjady na japoński) otrzymała imię na cześć bohaterki "Zmierzchu" i czy ktoś z Was jest oczarowany "Ukochanym równaniem Profesora"? Pozdrowienia dla Wannabe, która jest moją inspiracją japońskich aktywności. Buziaki i uściski dla MM i księgowych gości.
Dobry wieczór DUA! Dobry wieczór Księgowi! Czy powzieliście noworoczne postanowienia? Jestem ciekawa jakie i czy wiążą się z czytaniem? Postanowiłam w 2021 przeczytać 10 książek japońskich autorów i jestem już na półmetku. Zżera mnie teraz ciekawość, czy Pani Kazuko (tłumaczka Jeżycjady na japoński) otrzymała imię na cześć bohaterki "Zmierzchu" i czy ktoś z Was jest oczarowany "Ukochanym równaniem Profesora"? Pozdrowienia dla Wannabe, która jest moją inspiracją japońskich aktywności. Buziaki i uściski dla MM i księgowych gości.
Blanka napisał/a 25 stycznia 2021 o 09:21:
Serdecznie ściskam Donatę i posyłam ciepłe myśli i zgadzam się z DUA: "Nie lękajcie się!" Od dziś zaczynam czytać Jeżycjadę mężowi. Ale będzie zabawa:)
Serdecznie ściskam Donatę i posyłam ciepłe myśli i zgadzam się z DUA: "Nie lękajcie się!" Od dziś zaczynam czytać Jeżycjadę mężowi. Ale będzie zabawa:)
grazyna z Bydgoszcz napisał/a 25 stycznia 2021 o 00:37:
czytam pani ksiazke kwiat kalafiora przypominaja mi sie nastoletnie czasy jest rewelacyjna pozdrawiam serdecznie
czytam pani ksiazke kwiat kalafiora przypominaja mi sie nastoletnie czasy jest rewelacyjna pozdrawiam serdecznie
Anette napisał/a 24 stycznia 2021 o 20:25:
Mnie również bardzo poruszył wpis Donaty. Donato - trzymaj się dzielnie! I to kolejny przykład, że Jeżycjada ma moc ocalającą ♥
Mnie również bardzo poruszył wpis Donaty. Donato - trzymaj się dzielnie! I to kolejny przykład, że Jeżycjada ma moc ocalającą ♥
Kasztanowłosa napisał/a 24 stycznia 2021 o 09:13:
Ach, jakże uroczo rudawe są te dwie dziewczynki na pierwszym obrazie.
Ach, jakże uroczo rudawe są te dwie dziewczynki na pierwszym obrazie.
Z topazem napisał/a 24 stycznia 2021 o 00:40:
Kochana Autorko! Ćwierć wieku temu „Szósta klepka” wprowadziła do mojego nastoletniego jestestwa dużą dawkę humoru i promyk nadziei na posiadanie chłopaka. Dziękuję Pani za każdą książkę, balsam dla duszy i czekan, by wspinać się nadal po życiowych skałach, gdy wokół błotko. Dziękuję za każdy felieton w „Filipince” (ach, jak żałuję, że nie skorzystałam z tego adresu!) i „Tygodniku...” Z radością przyjęłam wiadomość o ostatniej nagrodzie dla Pani: laudacja jest piękna i prawdziwa. Postanowiłam więc wziąć już trójeczkę moich dzieci (11, 10, 5) do Pani jeżyckiego świata. Czytam im „Szóstą klepkę”. I powiem Pani, Kochana Pani Małgorzato: Bobcio nadal wymiata!
Kochana Autorko! Ćwierć wieku temu „Szósta klepka” wprowadziła do mojego nastoletniego jestestwa dużą dawkę humoru i promyk nadziei na posiadanie chłopaka. Dziękuję Pani za każdą książkę, balsam dla duszy i czekan, by wspinać się nadal po życiowych skałach, gdy wokół błotko. Dziękuję za każdy felieton w „Filipince” (ach, jak żałuję, że nie skorzystałam z tego adresu!) i „Tygodniku...” Z radością przyjęłam wiadomość o ostatniej nagrodzie dla Pani: laudacja jest piękna i prawdziwa. Postanowiłam więc wziąć już trójeczkę moich dzieci (11, 10, 5) do Pani jeżyckiego świata. Czytam im „Szóstą klepkę”. I powiem Pani, Kochana Pani Małgorzato: Bobcio nadal wymiata!
Irys napisał/a 23 stycznia 2021 o 23:43:
Bardzo mnie wzruszył wpis Donaty. Do łez. Widzisz więc Kochana Autorko jak ważna dla nas jesteś, jak bardzo potrzebne są Twoje książki. Pomagasz. Stwarzasz nam świat, w którym choć na chwilę możemy się schować, nabrać otuchy, zaczerpnąć ciepła i ogrzać się lub po prostu uśmiechnąć. Pisz więc Kochana, bardzo Cię proszę. A Donacie życzę dużo szczęścia i pokoju serca.
Bardzo mnie wzruszył wpis Donaty. Do łez. Widzisz więc Kochana Autorko jak ważna dla nas jesteś, jak bardzo potrzebne są Twoje książki. Pomagasz. Stwarzasz nam świat, w którym choć na chwilę możemy się schować, nabrać otuchy, zaczerpnąć ciepła i ogrzać się lub po prostu uśmiechnąć. Pisz więc Kochana, bardzo Cię proszę. A Donacie życzę dużo szczęścia i pokoju serca.
wisienka103 z Bochnia napisał/a 23 stycznia 2021 o 12:55:
Droga Pani Małgosiu! Dziękuję za piękny wpis na Dzień Dziadków ubogacony jak zwykle wspaniale uzupełniającymi temat obrazami (jak Pani je wyszukuje?!). Wpis od razu przypomniał mi zdanie z "Kalamburki", które mocno mnie poruszyło, głęboko wryło mi się w serce oraz pamięć i zostanie ze mną już na zawsze: "Mila! Nie płacz. Ludzie odchodzą, ale miłość pozostaje." (fragment listu Gizeli) Pozdrawiam serdecznie, z głębi serca ściskam Panią, dziękując za całą wrażliwość i mądrość jaką się Pani z nami dzieli.
Droga Pani Małgosiu! Dziękuję za piękny wpis na Dzień Dziadków ubogacony jak zwykle wspaniale uzupełniającymi temat obrazami (jak Pani je wyszukuje?!). Wpis od razu przypomniał mi zdanie z "Kalamburki", które mocno mnie poruszyło, głęboko wryło mi się w serce oraz pamięć i zostanie ze mną już na zawsze: "Mila! Nie płacz. Ludzie odchodzą, ale miłość pozostaje." (fragment listu Gizeli) Pozdrawiam serdecznie, z głębi serca ściskam Panią, dziękując za całą wrażliwość i mądrość jaką się Pani z nami dzieli.
Agata z Kraków napisał/a 22 stycznia 2021 o 21:57:
Dziękuję, że Pani jest.
Dziękuję, że Pani jest.
Mimi M napisał/a 22 stycznia 2021 o 20:53:
Pani Małgosiu, znów dzieli się Pani z nami pięknem Sztuki. Dziękuję! Babcia tańcząca z wnuczkami i dziadzio tulący maleństwo na kolanach chwytają za serce. Czy Pani wie, że tu u Pani jest jak przy stole Borejkow? Ledwo się zajrzy, a tu już się okazuje, że i miejsce czeka, i herbatka, i do tego kawałek pięknej, dobrej literatury albo malarstwa. Albo i ten Pani "ogród przedziwny", w którym aż chciałoby się odpocząć:) wszystko tu dobre, mądre i poukładane- ludzie, przemyślenia, żarty i humor. Tego nam dziś trzeba, w tym naszym coraz bardziej pokreconym świecie:) jak Pani to robi??? :)
Pani Małgosiu, znów dzieli się Pani z nami pięknem Sztuki. Dziękuję! Babcia tańcząca z wnuczkami i dziadzio tulący maleństwo na kolanach chwytają za serce. Czy Pani wie, że tu u Pani jest jak przy stole Borejkow? Ledwo się zajrzy, a tu już się okazuje, że i miejsce czeka, i herbatka, i do tego kawałek pięknej, dobrej literatury albo malarstwa. Albo i ten Pani "ogród przedziwny", w którym aż chciałoby się odpocząć:) wszystko tu dobre, mądre i poukładane- ludzie, przemyślenia, żarty i humor. Tego nam dziś trzeba, w tym naszym coraz bardziej pokreconym świecie:) jak Pani to robi??? :)
Agusia napisał/a 22 stycznia 2021 o 17:36:
Witam serdecznie. Tak naprawdę Agusia-gapusia to ja. Nazwałam się "gapusia" bo trochę się zagapiłam z życzeniami. Pozdrawiam Agusia vel gapusia
Witam serdecznie. Tak naprawdę Agusia-gapusia to ja. Nazwałam się "gapusia" bo trochę się zagapiłam z życzeniami. Pozdrawiam Agusia vel gapusia
Administracja napisał/a 22 stycznia 2021 o 16:04:
Tosieńko, MM nigdy nie mieszkała przy Roosevelta... A list możesz wysłać na adres wydawnictwa Akapit Press, zostanie dostarczony autorce.
Tosieńko, MM nigdy nie mieszkała przy Roosevelta... A list możesz wysłać na adres wydawnictwa Akapit Press, zostanie dostarczony autorce.
Tosieńka napisał/a 22 stycznia 2021 o 14:06:
Droga Autorko! Tak bardzo chciałabym napisać do Pani list. Wiem, że nie chce Pani podawać swojego adresu (oczywiście szanuję to i nie dziwię się temu zupełnie), ale myślę, że nie wszystko da się wyrazić tak pięknie jak w liście. Jestem bardzo wdzięczna za Księgę Gości i możliwość pisania do Pani. Mam też parę pytań do Pani. Czy jeśli skończyłaby się pandemia, ma Pani w planach jakieś spotkania autorskie? I czy myśli Pani, że jeżeli wyślę list na Roosevelta 5 w Poznaniu, to powinien do Pani dotrzeć (tak, wiem, że przeprowadziła się Pani, ale być może zostanie Pani przekazany)? Mam nadzieję, że odpowie mi Pani. Pozdrawiam ciepło znad ,,Języka Trolli" i życzę dużo zdrowia i optymizmu. PS. Piękne są te obrazy!
Droga Autorko! Tak bardzo chciałabym napisać do Pani list. Wiem, że nie chce Pani podawać swojego adresu (oczywiście szanuję to i nie dziwię się temu zupełnie), ale myślę, że nie wszystko da się wyrazić tak pięknie jak w liście. Jestem bardzo wdzięczna za Księgę Gości i możliwość pisania do Pani. Mam też parę pytań do Pani. Czy jeśli skończyłaby się pandemia, ma Pani w planach jakieś spotkania autorskie? I czy myśli Pani, że jeżeli wyślę list na Roosevelta 5 w Poznaniu, to powinien do Pani dotrzeć (tak, wiem, że przeprowadziła się Pani, ale być może zostanie Pani przekazany)? Mam nadzieję, że odpowie mi Pani. Pozdrawiam ciepło znad ,,Języka Trolli" i życzę dużo zdrowia i optymizmu. PS. Piękne są te obrazy!
kris napisał/a 22 stycznia 2021 o 09:55:
Kochana Pani Malgosiu, piekne zyczenia dla Babc i Dziadkow i piekne obrazy! Najlepsze zyczenia i dla Pani, wspanialej Babci, duzo radosci z Wnukow! Ciesze sie, ze przesylka w koncu doszla, mam nadzieje, ze w calosci. :) Pozdrawiam cieplo z Wyspy.
Kochana Pani Malgosiu, piekne zyczenia dla Babc i Dziadkow i piekne obrazy! Najlepsze zyczenia i dla Pani, wspanialej Babci, duzo radosci z Wnukow! Ciesze sie, ze przesylka w koncu doszla, mam nadzieje, ze w calosci. :) Pozdrawiam cieplo z Wyspy.
OluK napisał/a 21 stycznia 2021 o 21:31:
Kochana pani MM, zrobiliśmy naszym babciom święto, a teraz wszyscy dziękujemy pani i składamy najlepsze życzenia zdrowia i weny...
Kochana pani MM, zrobiliśmy naszym babciom święto, a teraz wszyscy dziękujemy pani i składamy najlepsze życzenia zdrowia i weny...
Justyna z Brodnica napisał/a 21 stycznia 2021 o 13:21:
Dzień dobry, tak czułam w kościach, że z okazji pięknego święta pojawi się nowy wpis. Zachwyca mnie obraz babci tańczącej z wnukami. Moja mama nauczyła różnych tego typu zabaw swoje wnuki, a moich bratanków. Bardzo lubię, kiedy przybiegają, żeby z nimi tańczyć. Wszystkiego dobrego dla Babć i Dziadków.
Dzień dobry, tak czułam w kościach, że z okazji pięknego święta pojawi się nowy wpis. Zachwyca mnie obraz babci tańczącej z wnukami. Moja mama nauczyła różnych tego typu zabaw swoje wnuki, a moich bratanków. Bardzo lubię, kiedy przybiegają, żeby z nimi tańczyć. Wszystkiego dobrego dla Babć i Dziadków.
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 21 stycznia 2021 o 11:00:
Obrazy pana Nicolaos'a prześliczne. Pełne miłości. Zachwyca mnie w nich światło. Takie ciepłe... zupełnie jak relacje między babcią i dziadkiem a wnukami. Życzę wszystkim dziadkom i babciom zadowolenia z życia i wnuków, zdrowia tak ważnego szczególne w dzisiejszych czasach, duuuużo miłości, radości i słońca zarówno na niebie jak i w sercu - kochająca Kocimiętka. PS. ten dzień to przy okazji rocznica mojego pojawienia się tu!
Obrazy pana Nicolaos'a prześliczne. Pełne miłości. Zachwyca mnie w nich światło. Takie ciepłe... zupełnie jak relacje między babcią i dziadkiem a wnukami. Życzę wszystkim dziadkom i babciom zadowolenia z życia i wnuków, zdrowia tak ważnego szczególne w dzisiejszych czasach, duuuużo miłości, radości i słońca zarówno na niebie jak i w sercu - kochająca Kocimiętka. PS. ten dzień to przy okazji rocznica mojego pojawienia się tu!
Aśka D napisał/a 21 stycznia 2021 o 09:44:
Dzień dobry! Pokazałam Pani wpis mojej babci. Prawie się popłakała. Przesyła Pani pozdrowienia i życzy miłego Dnia Babci!
Dzień dobry! Pokazałam Pani wpis mojej babci. Prawie się popłakała. Przesyła Pani pozdrowienia i życzy miłego Dnia Babci!
Alicja napisał/a 21 stycznia 2021 o 09:42:
Przemiły jest ten dziadunio! A babcia tańcząca z wnuczkami to sam urok. Pani Małgosiu, dziękuję za piękne słowa o naszych babciach i dziadkach. Łączę życzenia także dla Pani!
Przemiły jest ten dziadunio! A babcia tańcząca z wnuczkami to sam urok. Pani Małgosiu, dziękuję za piękne słowa o naszych babciach i dziadkach. Łączę życzenia także dla Pani!
mama Isi napisał/a 21 stycznia 2021 o 09:28:
Oj, jak dobrze, że jest nowy wpis; już się martwiłam (to już gdzieś było u Grodzieńskiej, że ilekroć zamartwia się o bliskich, to od razu idzie na całość i od razu jej myśli błąkają się gdzieś między szpitalem a kostnicą;). I znowu dzięki kochanemu Staroście nadrabiam braki w wykształceniu; pierwszy raz słyszę nazwisko Nicolaos Gyzis. Świetny malarz. Przejrzałam jego obrazy i widzę, że dziadunio występuje w szeregu z nich.
Oj, jak dobrze, że jest nowy wpis; już się martwiłam (to już gdzieś było u Grodzieńskiej, że ilekroć zamartwia się o bliskich, to od razu idzie na całość i od razu jej myśli błąkają się gdzieś między szpitalem a kostnicą;). I znowu dzięki kochanemu Staroście nadrabiam braki w wykształceniu; pierwszy raz słyszę nazwisko Nicolaos Gyzis. Świetny malarz. Przejrzałam jego obrazy i widzę, że dziadunio występuje w szeregu z nich.
Małgosia z Kostrzyn napisał/a 20 stycznia 2021 o 00:49:
Dzień dobry, Chciałabym nawiązać z Panią kontakt w sprawie współpracy. Proszę o kontakt. Pozdrawiam serdecznie. Małgosia
Dzień dobry, Chciałabym nawiązać z Panią kontakt w sprawie współpracy. Proszę o kontakt. Pozdrawiam serdecznie. Małgosia
Mimi M napisał/a 19 stycznia 2021 o 22:38:
Szkodniku, rzeczywiście dostrzegles miły drobiazg :) wydaje mi się, że za każdym razem (przy Elce i przy Ignasiu) Grzegorz ZOSTAWAŁ dziadkiem na nowo :) przy okazji - ukłony dla wszystkich Babć i Dziadków (tych literackich i tych całkiem rzeczywistych, drogich Księgowych, no i Pani Małgosi naszej!!) przed zbliżającym się Świętem:) Donato, czytałam Twój wpis i bardzo mnie on wzruszył. Dobrze, że się tu pojawiłas - tutaj wszyscy czujemy sie jak w domu :) mama przekazała Ci piękny dar- miłość do czytania. Jak dobrze, że zachowalas go w sercu i pomaga Ci on zachować dobre wspomnienia o niej. Podziwiam Cię, że po trudnych doświadczeniach stworzyłas ciepły, pełen miłości dom swoim dzieciom. Nie poddawaj się i nie trać wiary! Jak mówi nasza Ulubiona Autorka- dobra jest wiele wokół, ono tylko nie robi wokoło siebie szumu :) trzymaj się ciepło!!! Ps. Zazdroszczę Wam bliskości TEGO jeziora :-)
Szkodniku, rzeczywiście dostrzegles miły drobiazg :) wydaje mi się, że za każdym razem (przy Elce i przy Ignasiu) Grzegorz ZOSTAWAŁ dziadkiem na nowo :) przy okazji - ukłony dla wszystkich Babć i Dziadków (tych literackich i tych całkiem rzeczywistych, drogich Księgowych, no i Pani Małgosi naszej!!) przed zbliżającym się Świętem:) Donato, czytałam Twój wpis i bardzo mnie on wzruszył. Dobrze, że się tu pojawiłas - tutaj wszyscy czujemy sie jak w domu :) mama przekazała Ci piękny dar- miłość do czytania. Jak dobrze, że zachowalas go w sercu i pomaga Ci on zachować dobre wspomnienia o niej. Podziwiam Cię, że po trudnych doświadczeniach stworzyłas ciepły, pełen miłości dom swoim dzieciom. Nie poddawaj się i nie trać wiary! Jak mówi nasza Ulubiona Autorka- dobra jest wiele wokół, ono tylko nie robi wokoło siebie szumu :) trzymaj się ciepło!!! Ps. Zazdroszczę Wam bliskości TEGO jeziora :-)
Kamila z Warszawa napisał/a 19 stycznia 2021 o 09:57:
Dzień dobry Pani Małgosiu:) Serdecznie pozdrawiam, spieszę z informacją,że mój mąż rozkochany przeze mnie w jezycjadzie, kończy czytać "Ciotkę Zgryzotke"i czeka bardzo niecierpliwie na kolejną część:) Ja również czekam ! Dużo zdrowia:) Pozdrawiamy ciepło
Dzień dobry Pani Małgosiu:) Serdecznie pozdrawiam, spieszę z informacją,że mój mąż rozkochany przeze mnie w jezycjadzie, kończy czytać "Ciotkę Zgryzotke"i czeka bardzo niecierpliwie na kolejną część:) Ja również czekam ! Dużo zdrowia:) Pozdrawiamy ciepło
Donata z Pobiedziska Letnisko napisał/a 19 stycznia 2021 o 00:37:
Dzień dobry. Zbieram się latami by napisać do Pani i oto udaje mi się...Tyle lat chadzam za Panią jak duch, najpierw mieszkając nieopodal na Jeżycach, a następnie po wielu przeprowadzkach i rewolucjach życiowych ląduję jak się okazuje także niedaleko Pani całkiem nieświadoma jednego jak i drugiego faktu....Będzie całkowicie banalne, jeśli napiszę Pani, że uratowała mi Pani życie. Tyle osób już to pisało...Niemniej co poradzę, tak właśnie jest. Mój dom rodzinny mogłabym nazwać koktajlem domu Geniusi (jakże ukochanej przez mojego męża, tak zazdrości szklanej przepięknej figurki!) z domem Agnieszki i wszystko to pomnożone do potęgi którejś tam...Jedno cudowne, co zawdzięczam mej mamie oprócz życia to zaszczepienie we mnie pasji czytania. Czy w całym swoim beznadziejnym bycie, które wiodła ta biedna moja mama, mimo wydobywającej się z niej bełkoczącej pijackim smrodem nienawiści podarowanie mi przez nią Pani książek mogło być aktem próby ratowania chociaż mnie skoro nie mogła uratować już siebie? Tak wierzę jakoś mimo wszystko. I kiedy mając lat 16 wyprowadzałam się z domu, zabrałam swego ukochanego misia i wszystkie na tamten czas wydane książki, które są ze mną do dziś, uzupełniane o kolejne perełki. Czerpię z nich wielokrotnie, jak bohaterowie Pani książki zaczytują "Krystynę", tak ja zamęczam kartki wszystkich pozycji, nawet o świeczce gdy nie ma prądu. Tak, zdecydowanie uratowała mi Pani życie, wraz z pasją do koni i do przyrody. Piszę, bo znowu mam poczucie okrutnej beznadziei, końca świata niemalże, świata, który w jakiś sposób był dla nas przewidywalny i choć momentami przerażający, to przecież nie tak jak teraz. Nie mogę się odnaleźć ani zaczerpnąć świeżego oddechu z oparów absurdu, które nas otaczają. Wprost nie mogę się z tym pogodzić, panika i lęk wręcz mnie porażają. I choć wygrzebuję się z tych stanów, to za chwilę wracają i tak bardzo bardzo nie chcę tego wszystkiego dla moich dzieci, których... Czytaj więcej
Dzień dobry. Zbieram się latami by napisać do Pani i oto udaje mi się...Tyle lat chadzam za Panią jak duch, najpierw mieszkając nieopodal na Jeżycach, a następnie po wielu przeprowadzkach i rewolucjach życiowych ląduję jak się okazuje także niedaleko Pani całkiem nieświadoma jednego jak i drugiego faktu....Będzie całkowicie banalne, jeśli napiszę Pani, że uratowała mi Pani życie. Tyle osób już to pisało...Niemniej co poradzę, tak właśnie jest. Mój dom rodzinny mogłabym nazwać koktajlem domu Geniusi (jakże ukochanej przez mojego męża, tak zazdrości szklanej przepięknej figurki!) z domem Agnieszki i wszystko to pomnożone do potęgi którejś tam...Jedno cudowne, co zawdzięczam mej mamie oprócz życia to zaszczepienie we mnie pasji czytania. Czy w całym swoim beznadziejnym bycie, które wiodła ta biedna moja mama, mimo wydobywającej się z niej bełkoczącej pijackim smrodem nienawiści podarowanie mi przez nią Pani książek mogło być aktem próby ratowania chociaż mnie skoro nie mogła uratować już siebie? Tak wierzę jakoś mimo wszystko. I kiedy mając lat 16 wyprowadzałam się z domu, zabrałam swego ukochanego misia i wszystkie na tamten czas wydane książki, które są ze mną do dziś, uzupełniane o kolejne perełki. Czerpię z nich wielokrotnie, jak bohaterowie Pani książki zaczytują "Krystynę", tak ja zamęczam kartki wszystkich pozycji, nawet o świeczce gdy nie ma prądu. Tak, zdecydowanie uratowała mi Pani życie, wraz z pasją do koni i do przyrody. Piszę, bo znowu mam poczucie okrutnej beznadziei, końca świata niemalże, świata, który w jakiś sposób był dla nas przewidywalny i choć momentami przerażający, to przecież nie tak jak teraz. Nie mogę się odnaleźć ani zaczerpnąć świeżego oddechu z oparów absurdu, które nas otaczają. Wprost nie mogę się z tym pogodzić, panika i lęk wręcz mnie porażają. I choć wygrzebuję się z tych stanów, to za chwilę wracają i tak bardzo bardzo nie chcę tego wszystkiego dla moich dzieci, których to wspaniałą trójkę z mężem posiadamy. Serce matki galopuje niczym Gabrysine, a wyobraźnia....ech szkoda mówić. Droga mi Pani MM - piszę zdecydowanie przydługawo, wiem. Raczej średnio się to zapewne nadaje na opublikowanie w Księdze Gości, podejrzewam, że przepadnie ten mój "wypocin" gdzieś sobie, ale wierzę, że przeczyta to Pani i przytuli na moment do swojego serca, gdzie tyle już serc się tuli i ogrzewa, jak w jednym z ostatnich bastionów normalności, ciepła i dobra. Przesyłam serdeczne pozdrowienia z mojego cudownego, stworzonego z mężem domu, wierząc, że jest on ciut Borejkowy, ciut Patrycjowy (ja nie mogę! wciąż nie wierzę po przeczytaniu "Na Jowisza", że TA plaża, ta moja i męża plaża jest plażą Florka i Patrycji, którą to plażę widziałam oczyma wyobraźni tyle już lat temu zanim w ogóle zobaczyłam na żywo i plażę i swego przyszłego męża i ona jest po prostu taka sama! Mój mąż mówił, że ogromnie żałuje, że nie widzi Pani mojej reakcji na ten rozdział. Ale wierzę, że wyobraźnia podpowiada co nieco) i tymi pozdrowieniami żegnam się ciepło. Dziękuję za przeczytanie. Oraz za wszystko. Donata
Alicja napisał/a 19 stycznia 2021 o 00:04:
Szkodniku, Grzegorz jest ojcem Ignasia przecież...I to Ignasia(i Agi) dziecko przychodzi na świat w "Zgryzotce". A Elka zrobiła Grzegorza dziadkiem jako pierwsza!
Szkodniku, Grzegorz jest ojcem Ignasia przecież...I to Ignasia(i Agi) dziecko przychodzi na świat w "Zgryzotce". A Elka zrobiła Grzegorza dziadkiem jako pierwsza!
Zgred napisał/a 18 stycznia 2021 o 23:47:
Pozwolę sobie spróbować odpowiedzieć na pytanie Szkodnika. Otóż Róża i Laura są dziećmi Gabrieli z jej pierwszego małżeństwa, i ich ojcem nie jest Grzegorz. A tak w ogóle to brawa za dociekliwość.
Pozwolę sobie spróbować odpowiedzieć na pytanie Szkodnika. Otóż Róża i Laura są dziećmi Gabrieli z jej pierwszego małżeństwa, i ich ojcem nie jest Grzegorz. A tak w ogóle to brawa za dociekliwość.
Anette napisał/a 18 stycznia 2021 o 17:55:
Miałam cudowny sen! Najpierw spotkałam się w nim z Panią Małgorzatą w jakimś ogrodzie, siedziałyśmy przy ogrodowym stole, niestety nie pamiętam o czym rozmawiałyśmy, pozostało mi tylko w pamięci uczucie spokoju i zamyślenia :) Natomiast później Szanowna Adminka - Emilia przeprowadzała ze mną egzamin maturalny z j. polskiego przez TELEFON i rozmawiałyśmy o Jeżycjadzie i realizmie magicznym :)
Miałam cudowny sen! Najpierw spotkałam się w nim z Panią Małgorzatą w jakimś ogrodzie, siedziałyśmy przy ogrodowym stole, niestety nie pamiętam o czym rozmawiałyśmy, pozostało mi tylko w pamięci uczucie spokoju i zamyślenia :) Natomiast później Szanowna Adminka - Emilia przeprowadzała ze mną egzamin maturalny z j. polskiego przez TELEFON i rozmawiałyśmy o Jeżycjadzie i realizmie magicznym :)
Szkodnik napisał/a 18 stycznia 2021 o 13:05:
Dzień dobry pani Musierowicz! Bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałe książki i nie mogę się doczekać "Chucherka". Dlatego czytam wcześniejsze książki, ale czytam mniej więcej od roku, a chodzę od szóstej klasy (nie nawidzę nauczania zdalnego). I mam jedno pytanie. W McDusi był taki cytat "Wchodziła w uporządkowany nowy rok. Zapowiadał się wspaniale: Laura w końcu spokojna i taka szczęśliwa, nowe dziecko Róży w drodze, u Elki -podobnie, w domu wszyscy cali i zdrowi, " zaś w Ciotce Zgryzotce było powiedziane "Grzegorz (niebawem szczęśliwy dziadek)". Więc jak to możliwe że zostanie dziadkiem w Ciotce Zgryzotce skoro jego córka spodziewa się dziecka w 2010? Proszę odpowiedzieć na to pytanie. Do widzenia! PS Nie za długie?
Dzień dobry pani Musierowicz! Bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałe książki i nie mogę się doczekać "Chucherka". Dlatego czytam wcześniejsze książki, ale czytam mniej więcej od roku, a chodzę od szóstej klasy (nie nawidzę nauczania zdalnego). I mam jedno pytanie. W McDusi był taki cytat "Wchodziła w uporządkowany nowy rok. Zapowiadał się wspaniale: Laura w końcu spokojna i taka szczęśliwa, nowe dziecko Róży w drodze, u Elki -podobnie, w domu wszyscy cali i zdrowi, " zaś w Ciotce Zgryzotce było powiedziane "Grzegorz (niebawem szczęśliwy dziadek)". Więc jak to możliwe że zostanie dziadkiem w Ciotce Zgryzotce skoro jego córka spodziewa się dziecka w 2010? Proszę odpowiedzieć na to pytanie. Do widzenia! PS Nie za długie?
Kamila z Warszawa napisał/a 16 stycznia 2021 o 11:35:
Kochana Pani Małgorzato, Jeżycjada - i wiersze Pani Brata są moimi najwspanialszymi i niezawodnymi przyjaciółmi od 24 lat. Ba, nie wiem czy to właśnie Borejkowie nie uratowali mi życia, ale na pewno pozwolili się ogrzać serce i duszę w swoim wspaniałym domu. Wiele razy życie sprawiało że nic tylko trzeba by "przyjść na obiadek" - ale dzięki Pani książkom zawsze miałam bezpieczną przystań, pokrzepienie, nadzieję i miłość. Oraz cudowny wzór rodziny jaką chciałabym stworzyć - i którą tworzę każdego dnia pełnego codziennych, zwyczajnych cudów. Za całego serca Dziękuję i życzę wszystkiego co najwspanialsze! Czekam na kolejne książki, posty i refleksje - niech Pani nigdy, absolutnie nigdy nie przestanie pisać :) <3
Kochana Pani Małgorzato, Jeżycjada - i wiersze Pani Brata są moimi najwspanialszymi i niezawodnymi przyjaciółmi od 24 lat. Ba, nie wiem czy to właśnie Borejkowie nie uratowali mi życia, ale na pewno pozwolili się ogrzać serce i duszę w swoim wspaniałym domu. Wiele razy życie sprawiało że nic tylko trzeba by "przyjść na obiadek" - ale dzięki Pani książkom zawsze miałam bezpieczną przystań, pokrzepienie, nadzieję i miłość. Oraz cudowny wzór rodziny jaką chciałabym stworzyć - i którą tworzę każdego dnia pełnego codziennych, zwyczajnych cudów. Za całego serca Dziękuję i życzę wszystkiego co najwspanialsze! Czekam na kolejne książki, posty i refleksje - niech Pani nigdy, absolutnie nigdy nie przestanie pisać :) <3
KokoszaNel napisał/a 14 stycznia 2021 o 21:48:
Ale kiosków teraz jak na lekarstwo. Z Hajdukami też krucho... Kiedy dzieci się buntują Pan Kogut mawia, że hajduki strajkują ;) To hasło z nagłówka archiwalnej gazety o strajku zakładów chemicznych "Hajduki" z Chorzowa.
Ale kiosków teraz jak na lekarstwo. Z Hajdukami też krucho... Kiedy dzieci się buntują Pan Kogut mawia, że hajduki strajkują ;) To hasło z nagłówka archiwalnej gazety o strajku zakładów chemicznych "Hajduki" z Chorzowa.
Zgred napisał/a 14 stycznia 2021 o 20:08:
Hajduk to chyba raczej za kioskiem.
Hajduk to chyba raczej za kioskiem.
Tom z Kraków napisał/a 14 stycznia 2021 o 15:57:
Chciałbym Panią zapytać o kwestię kolejnej części Jeżycjady. W ostatniej części jest napisane, że w przygotowaniu Chucherko - czy można wiedzieć kiedy ta książka zostanie wydana? Bardzo chciałbym ją przeczytać.
Chciałbym Panią zapytać o kwestię kolejnej części Jeżycjady. W ostatniej części jest napisane, że w przygotowaniu Chucherko - czy można wiedzieć kiedy ta książka zostanie wydana? Bardzo chciałbym ją przeczytać.
Wandzia z Poznań napisał/a 14 stycznia 2021 o 13:35:
Dzień dobry, pojawiam się tu po raz pierwszy, ale śmiało mogę nazwać się Pani długoletnią fanką, prawdziwą koneserką Jeżycjady :) Myślę, że ten rok był dla wszystkich trudny, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Oprócz tego jednak, dla mnie osobiście za obfitował w niespodziewane zmiany (chociaż w sumie, czy zmiany mogą być spodziewane?). Otóż - w dobie tejże niespokojnej przeprowadziłam się do Poznania. Muszę przyznać, że podświadomie z pewnością kierowałam się też ogromną miłością do Pani książek, nie wyobrażam sobie bowiem nic lepszego nad popołudniowe spacery po Jeżycach, oczywiście w przerwach pomiędzy sesyjnymi egzaminami. W każdym razie bardzo Pani dziękuję za wszystko, także za inspirację do zmiany. No i oczywiście, wciąż liczę na to, że za rogiem znajdzie się jednak jakiś Jurek Hajduk :) Pozdrawiam, Wanda
Dzień dobry, pojawiam się tu po raz pierwszy, ale śmiało mogę nazwać się Pani długoletnią fanką, prawdziwą koneserką Jeżycjady :) Myślę, że ten rok był dla wszystkich trudny, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Oprócz tego jednak, dla mnie osobiście za obfitował w niespodziewane zmiany (chociaż w sumie, czy zmiany mogą być spodziewane?). Otóż - w dobie tejże niespokojnej przeprowadziłam się do Poznania. Muszę przyznać, że podświadomie z pewnością kierowałam się też ogromną miłością do Pani książek, nie wyobrażam sobie bowiem nic lepszego nad popołudniowe spacery po Jeżycach, oczywiście w przerwach pomiędzy sesyjnymi egzaminami. W każdym razie bardzo Pani dziękuję za wszystko, także za inspirację do zmiany. No i oczywiście, wciąż liczę na to, że za rogiem znajdzie się jednak jakiś Jurek Hajduk :) Pozdrawiam, Wanda
Basia Or. napisał/a 13 stycznia 2021 o 18:13:
Piękne podsumowanie pracy całego życia. Gratulujemy i przesyłamy noworoczne zyczenia dla Pani Małgosi i Jej bliskich.
Piękne podsumowanie pracy całego życia. Gratulujemy i przesyłamy noworoczne zyczenia dla Pani Małgosi i Jej bliskich.
Alicja napisał/a 13 stycznia 2021 o 17:51:
Pani Małgorzato, dopiero teraz do mnie dotarło, gratuluję tej ważnej nagrody od Biblioteki Narodowej. Wspaniała i mądra laudacja, zgadzam się w 100%. Ale jeszcze czegoś nie powiedzieli: Pani książki są dobre na każdy czas, a najlepsze na czas najgorszy... I dobre na każdy wiek!... Pozdrawiam Panią i składam najlepsze życzenia noworoczne. Alicja
Pani Małgorzato, dopiero teraz do mnie dotarło, gratuluję tej ważnej nagrody od Biblioteki Narodowej. Wspaniała i mądra laudacja, zgadzam się w 100%. Ale jeszcze czegoś nie powiedzieli: Pani książki są dobre na każdy czas, a najlepsze na czas najgorszy... I dobre na każdy wiek!... Pozdrawiam Panią i składam najlepsze życzenia noworoczne. Alicja
Zgred napisał/a 12 stycznia 2021 o 17:52:
Z informacji dla kierowców: "W Opolu lepiej uważać na Powstańców Warszawskich".
Z informacji dla kierowców: "W Opolu lepiej uważać na Powstańców Warszawskich".
nini napisał/a 11 stycznia 2021 o 23:18:
Cuda cuda ogłaszają. W pierwszej chwili zdawało mi się, że strony książki z płatków się składają.. A na dużym ekranie te pojedyncze cuda jeszcze cudniej wyglądają! Ech... dziękuję..! Za wszystko, jak zawsze!
Cuda cuda ogłaszają. W pierwszej chwili zdawało mi się, że strony książki z płatków się składają.. A na dużym ekranie te pojedyncze cuda jeszcze cudniej wyglądają! Ech... dziękuję..! Za wszystko, jak zawsze!
Mimi M napisał/a 11 stycznia 2021 o 22:46:
Otóż to, proszę się nie martwić cyferkami;) wszak młodość to stan ducha, a duchem jest Pani młodsza od niejednego i niejednej z nas ;)))
Otóż to, proszę się nie martwić cyferkami;) wszak młodość to stan ducha, a duchem jest Pani młodsza od niejednego i niejednej z nas ;)))
Mimi M napisał/a 11 stycznia 2021 o 22:45:
I jeszcze dolaczam spoznione, ale z głębi serca płynące życzenia urodzinowe (podobno można je przyjmować tydzień przed i tydzień po:)) 💝 dużo zdrowia, miłości, błogosławieństwa Bożego. I jak najwięcej powodów do radości!
I jeszcze dolaczam spoznione, ale z głębi serca płynące życzenia urodzinowe (podobno można je przyjmować tydzień przed i tydzień po:)) 💝 dużo zdrowia, miłości, błogosławieństwa Bożego. I jak najwięcej powodów do radości!
Mimi M napisał/a 11 stycznia 2021 o 22:42:
Pani Małgorzato, te zdjęcia są przecudowne. Kwiaty tak precyzyjne, lekkie, zwiewne... zachwycają! Potęga i mądrość Natury nie przestają mnie zadziwiac. A ten fragment, który Pani zacytowała, równie poruszający. Tak to już jest: w życiu cien śmierci, w pięknie domieszka bólu... Ale mimo to życie i piękno warte są przeżywania i doświadczania. Dziękuję za ten wzruszający wpis.
Pani Małgorzato, te zdjęcia są przecudowne. Kwiaty tak precyzyjne, lekkie, zwiewne... zachwycają! Potęga i mądrość Natury nie przestają mnie zadziwiac. A ten fragment, który Pani zacytowała, równie poruszający. Tak to już jest: w życiu cien śmierci, w pięknie domieszka bólu... Ale mimo to życie i piękno warte są przeżywania i doświadczania. Dziękuję za ten wzruszający wpis.
Magpie z Września napisał/a 11 stycznia 2021 o 17:33:
Serdeczności urodzinowe od Marty i Romka - spóźnione co prawda, ale ze szczerego serca! Pozdrawiamy!
Serdeczności urodzinowe od Marty i Romka - spóźnione co prawda, ale ze szczerego serca! Pozdrawiamy!
Joanna z Kielc napisał/a 11 stycznia 2021 o 14:17:
Pani Małgosiu, Mama bardzo ucieszyła się z zyczenim od Pani. W Jej imieniu przepięknie dziękuję. Zdjęcia roślin istne cudeńka. Ta Róża odzwierciedla cały czar zapachu-duszy, która w sobie posiada. Aby to odkryć potrzeba aż promieni X. Mocno ściskam Panią, Adminke i wszystkich Księgowych.
Pani Małgosiu, Mama bardzo ucieszyła się z zyczenim od Pani. W Jej imieniu przepięknie dziękuję. Zdjęcia roślin istne cudeńka. Ta Róża odzwierciedla cały czar zapachu-duszy, która w sobie posiada. Aby to odkryć potrzeba aż promieni X. Mocno ściskam Panią, Adminke i wszystkich Księgowych.
Katka z Sosnowiec napisał/a 11 stycznia 2021 o 12:46:
Droga Pani Małgorzato, z okazji (wczorajszych, upsss…) urodzin przesyłam gorące życzenia: zdrowia, życzliwości wszelakiej i bezdennej wokół Pani, ciszy, przyrody i harmonii. Serdecznie pozdrawiam:)
Droga Pani Małgorzato, z okazji (wczorajszych, upsss…) urodzin przesyłam gorące życzenia: zdrowia, życzliwości wszelakiej i bezdennej wokół Pani, ciszy, przyrody i harmonii. Serdecznie pozdrawiam:)
Agusia-gapusia napisał/a 11 stycznia 2021 o 10:22:
Przepraszam, że spóźnione ale szczere. Z okazji urodzin niech Bóg pobłogosławi, niech Maryja ma w opiece, Dzieciątko Jezus przyniesie radość, a Duch Święty da natchnienie.☺
Przepraszam, że spóźnione ale szczere. Z okazji urodzin niech Bóg pobłogosławi, niech Maryja ma w opiece, Dzieciątko Jezus przyniesie radość, a Duch Święty da natchnienie.☺
mama Kniżki napisał/a 11 stycznia 2021 o 07:12:
Kochana Pani Małgorzato! Posyłam gorące (choć troszkę spóźnione...) życzenia zdrowia, sił, pokoju, radości i pociechy z całej rodziny i czytelników :). Dziękuję za te roślinne cudeńka!
Kochana Pani Małgorzato! Posyłam gorące (choć troszkę spóźnione...) życzenia zdrowia, sił, pokoju, radości i pociechy z całej rodziny i czytelników :). Dziękuję za te roślinne cudeńka!
Maja z Pruszcz Gdański napisał/a 10 stycznia 2021 o 22:33:
Nie pierwszy raz tu się rozgaszczam (jest takie słowo? brzmi ładnie) - i tylko napiszę, że czekamy czekamy na "Chucherko", bo potrzeba nam powodu do radości.
Nie pierwszy raz tu się rozgaszczam (jest takie słowo? brzmi ładnie) - i tylko napiszę, że czekamy czekamy na "Chucherko", bo potrzeba nam powodu do radości.
Irys napisał/a 10 stycznia 2021 o 22:25:
Kochana Autorko przyjmij piękny urodzinowy bukiet kolorowych irysów od Irys:) i serdeczne życzenia Bożego Błogosławieństwa, wszelkiego dobra, miłości, zdrowia, weny twórczej, wewnętrznej radości i uśmiechu a także głębokiej wiary, że zdążamy do wiecznej młodości. Absolutnie zachwycające jest tańczące nasionko skabiozy i niezwykłe w wyrazie i sile przekazu są rengenowskie wizerunki kwiatów. To prawda - czysta metafizyka.
Kochana Autorko przyjmij piękny urodzinowy bukiet kolorowych irysów od Irys:) i serdeczne życzenia Bożego Błogosławieństwa, wszelkiego dobra, miłości, zdrowia, weny twórczej, wewnętrznej radości i uśmiechu a także głębokiej wiary, że zdążamy do wiecznej młodości. Absolutnie zachwycające jest tańczące nasionko skabiozy i niezwykłe w wyrazie i sile przekazu są rengenowskie wizerunki kwiatów. To prawda - czysta metafizyka.
Miłka napisał/a 10 stycznia 2021 o 21:50:
Kochana Pani Małgorzato! Chciałabym serdecznie Panią uściskać i życzyć Błogosławieństwa, zdrowia, wszystkiego co jasne, dobre i piękne. Z pozdrowieniami z pięknych, bielutkich szczytów Beskidów:)
Kochana Pani Małgorzato! Chciałabym serdecznie Panią uściskać i życzyć Błogosławieństwa, zdrowia, wszystkiego co jasne, dobre i piękne. Z pozdrowieniami z pięknych, bielutkich szczytów Beskidów:)
Rozmaryn z Łódź napisał/a 10 stycznia 2021 o 19:53:
Zdrowia, sił, radości i dalszej weny twórczej! I przede wszystkim Nadziei, która zaświadcza o tym, że Życie górą!
Zdrowia, sił, radości i dalszej weny twórczej! I przede wszystkim Nadziei, która zaświadcza o tym, że Życie górą!
kris napisał/a 10 stycznia 2021 o 17:25:
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani z okazji urodzin duzo zdrowia i milosci, radosci kazdego dnia oraz wspanialych podrozy literackich (i nie tylko)! Przepraszam, ze zyczenia skladam dopiero dzis, wczoraj mielismy Bierzmowanie Sofii, byl to wiec zajety i pelen emocji dzien. Ksiazka o roslinach przepiekna. Zdjecia rentgenowskie kwiatow sa niezwykle, kolorowe fotografie fascynuja. Jaki bogaty swiat nas otacza! Mam nadzieje, ze moja przesylka swiateczna juz do Pani dotarla... Z poczta nigdy nie wiadomo. Dolaczam tradycyjnie wirtualny bukiet ciemnorozowej bugenwilli! Pozdrawiam bardzo cieplo.
Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani z okazji urodzin duzo zdrowia i milosci, radosci kazdego dnia oraz wspanialych podrozy literackich (i nie tylko)! Przepraszam, ze zyczenia skladam dopiero dzis, wczoraj mielismy Bierzmowanie Sofii, byl to wiec zajety i pelen emocji dzien. Ksiazka o roslinach przepiekna. Zdjecia rentgenowskie kwiatow sa niezwykle, kolorowe fotografie fascynuja. Jaki bogaty swiat nas otacza! Mam nadzieje, ze moja przesylka swiateczna juz do Pani dotarla... Z poczta nigdy nie wiadomo. Dolaczam tradycyjnie wirtualny bukiet ciemnorozowej bugenwilli! Pozdrawiam bardzo cieplo.
Dorothy (dawniej dorole) z Gliwice napisał/a 10 stycznia 2021 o 16:38:
Ojojoj... Spóźnione, ale gorące... Droga Ukochana Autorko, natrafiłam ostatnio w KG na wpis, który mnie poruszył. Otóż Pani nas wychowała: mnie, rówieśniczkę Bebe B., jak również rówieśniczki i rówieśników Gabrysi, Pulpecji, Noelki, Józinka i wielu, wielu innych. Ten proces wciąż się odbywa, bo przecież kolejne pokolenia dzieci uczą się czytać! - a my, te odchowane dzieci, z radością wracamy do naszych jeżycjadowych przyjaciół. Za to mądre wychowanie gorąco Pani dziękuję! I życzę, aby kręgosłup pozwolił na stworzenie dłuuugiego dalszego ciągu (to są, jak zawsze, bardzo w gruncie rzeczy samolubne życzenia). Ściskam delikatnie, ze względu na kręgosłup.
Ojojoj... Spóźnione, ale gorące... Droga Ukochana Autorko, natrafiłam ostatnio w KG na wpis, który mnie poruszył. Otóż Pani nas wychowała: mnie, rówieśniczkę Bebe B., jak również rówieśniczki i rówieśników Gabrysi, Pulpecji, Noelki, Józinka i wielu, wielu innych. Ten proces wciąż się odbywa, bo przecież kolejne pokolenia dzieci uczą się czytać! - a my, te odchowane dzieci, z radością wracamy do naszych jeżycjadowych przyjaciół. Za to mądre wychowanie gorąco Pani dziękuję! I życzę, aby kręgosłup pozwolił na stworzenie dłuuugiego dalszego ciągu (to są, jak zawsze, bardzo w gruncie rzeczy samolubne życzenia). Ściskam delikatnie, ze względu na kręgosłup.
Tosieńka napisał/a 10 stycznia 2021 o 16:32:
Ukochana Autorko! Nieco spóźnione, ale przesyłam życzenia, wiele zdrowia, ciepła rodzinnego, przepięknych doświadczeń i nieskończonych inspiracji oraz wiele ludzkiej życzliwości. Niech Pani życie będzie tak optymistyczne i przepełnione dobrocią jak Pani książki! Nasionko skabiozy przepiękne! Rzeczywiście jak strój baletnicy. Natura jest śliczna, wszystko w niej jest takie misterne i przemyślane. Zdjęcia te, to prawdziwe dzieła sztuki. Dziękujemy za to, że dzieli się Pani z nami takim pięknem.
Ukochana Autorko! Nieco spóźnione, ale przesyłam życzenia, wiele zdrowia, ciepła rodzinnego, przepięknych doświadczeń i nieskończonych inspiracji oraz wiele ludzkiej życzliwości. Niech Pani życie będzie tak optymistyczne i przepełnione dobrocią jak Pani książki! Nasionko skabiozy przepiękne! Rzeczywiście jak strój baletnicy. Natura jest śliczna, wszystko w niej jest takie misterne i przemyślane. Zdjęcia te, to prawdziwe dzieła sztuki. Dziękujemy za to, że dzieli się Pani z nami takim pięknem.
WiolaM. napisał/a 10 stycznia 2021 o 14:45:
Miłości i Przyjaźni! Tego nigdy za wiele. I zdrówka, tego też chcę życzyć, troszkę z opóźnieniem. Dodaję bukiet ulubionych kwiatów, proszę go sobie wyobrazić wedle uznania! : )
Miłości i Przyjaźni! Tego nigdy za wiele. I zdrówka, tego też chcę życzyć, troszkę z opóźnieniem. Dodaję bukiet ulubionych kwiatów, proszę go sobie wyobrazić wedle uznania! : )
Kasia z Gdańsk napisał/a 10 stycznia 2021 o 14:19:
Droga Pani Małgosiu! Wielu promyczków radości z okazji urodzin! Wczoraj urodziny miała też moja Mama, zmarła wiele lat temu, gdy miała 30 lat, a ja 7. Była piękna i wspaniała. Pani też jest piękna i wspaniała!!! Dziękuję za radość, którą mi Pani dawała za pośrednictwem swoich opowieści odkąd byłam początkującą nastolatką. Wszystkiego dobrego!
Droga Pani Małgosiu! Wielu promyczków radości z okazji urodzin! Wczoraj urodziny miała też moja Mama, zmarła wiele lat temu, gdy miała 30 lat, a ja 7. Była piękna i wspaniała. Pani też jest piękna i wspaniała!!! Dziękuję za radość, którą mi Pani dawała za pośrednictwem swoich opowieści odkąd byłam początkującą nastolatką. Wszystkiego dobrego!
Justyna z Brodnica napisał/a 10 stycznia 2021 o 12:55:
Dzień dobry, cały wczorajszy dzień myślałam o tym, żeby złożyć życzenia urodzinowe. Miałam małych gości - moich bratanków - i niestety nie zdążyłam... Tak więc przesyłam najserdeczniejsze życzenia dziś, nieco spóźnione, ale równie szczere. Bożego błogosławieństwa :)
Dzień dobry, cały wczorajszy dzień myślałam o tym, żeby złożyć życzenia urodzinowe. Miałam małych gości - moich bratanków - i niestety nie zdążyłam... Tak więc przesyłam najserdeczniejsze życzenia dziś, nieco spóźnione, ale równie szczere. Bożego błogosławieństwa :)
Anette napisał/a 10 stycznia 2021 o 11:13:
Aha, i dziękuję za informację o "Na Jowisza 2". Cieszę się bardzo!
Aha, i dziękuję za informację o "Na Jowisza 2". Cieszę się bardzo!
Anette napisał/a 10 stycznia 2021 o 11:12:
Pani Małgorzato, przesyłam lekko spóźnione, ale bardzo gorące życzenia urodzinowe. Zdrowia przede wszystkim, nieprzemijającej pogody ducha, optymizmu, dobrych ludzi wokół, mnóstwa zachwytów czytelniczych, muzycznych i malarskich :)
Pani Małgorzato, przesyłam lekko spóźnione, ale bardzo gorące życzenia urodzinowe. Zdrowia przede wszystkim, nieprzemijającej pogody ducha, optymizmu, dobrych ludzi wokół, mnóstwa zachwytów czytelniczych, muzycznych i malarskich :)
Piętaszek napisał/a 10 stycznia 2021 o 03:40:
Och, nie wiedziałam, że los motylich mamuś jest taki smutny :( zatem będę je wielbić i podziwiać jeszcze bardziej. I na gąsieniczki - sierotki zżerające różane listki bardzo nie nakrzyczę. Ale przede wszystkim złożę najlepsze życzenia Naszej Ulubionej i dalej wytrwale będę czekać na Chucherko. Cóż, stęskniłam się za nim.
Och, nie wiedziałam, że los motylich mamuś jest taki smutny :( zatem będę je wielbić i podziwiać jeszcze bardziej. I na gąsieniczki - sierotki zżerające różane listki bardzo nie nakrzyczę. Ale przede wszystkim złożę najlepsze życzenia Naszej Ulubionej i dalej wytrwale będę czekać na Chucherko. Cóż, stęskniłam się za nim.
mysza spod regału z Katowice napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:46:
Wspaniałym Księgowym życzę dobrego roku 2021. Dobrze, że jesteście! A Genowefa istna Bombka, cudna! Wspaniały pomysł Magdziu. Gratulacje dla Mistrza.
Wspaniałym Księgowym życzę dobrego roku 2021. Dobrze, że jesteście! A Genowefa istna Bombka, cudna! Wspaniały pomysł Magdziu. Gratulacje dla Mistrza.
mysza spod regału z Katowice napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:43:
Młodosto! Żyj nam długo i szczęśliwie! Bardzo dziękuję za radość, jaką Jeżycjada wnosi, już od dziesięcioleci, w moje życie. Niech Cię Pan błogosławi i strzeże... , a kręgosłup nie dokucza. Dołączam bukiet kolorowych tulipanów.
Młodosto! Żyj nam długo i szczęśliwie! Bardzo dziękuję za radość, jaką Jeżycjada wnosi, już od dziesięcioleci, w moje życie. Niech Cię Pan błogosławi i strzeże... , a kręgosłup nie dokucza. Dołączam bukiet kolorowych tulipanów.
Just z Rzym napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:39:
Zdążyłam jeszcze z życzeniami urodzinowymi dla Kochanej Autorki! Wielu wspaniałych chwil z książką w ręku i kubkiem ulubionej herbaty, poznania ciekawych ludzi, miłych niespodzianek, a przede wszystkim zdrowia i poczucia humoru! Ściskam mocno!
Zdążyłam jeszcze z życzeniami urodzinowymi dla Kochanej Autorki! Wielu wspaniałych chwil z książką w ręku i kubkiem ulubionej herbaty, poznania ciekawych ludzi, miłych niespodzianek, a przede wszystkim zdrowia i poczucia humoru! Ściskam mocno!
Magdalena - czyli Madzik z Piaseczno napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:39:
Kochana Pani Małgosiu, Wszystkiego, co najlepsze z okazji urodzin! I proszę nie przejmować się za bardzo liczbą lat - przecież Pani jest tak młoda w sercu! Dziękuję za całusy dla Stasia, jutro mu przekażę. Przy okazji jeszcze dodam, że nie jestem tu nowa, pojawiam sporadycznie od 2009 roku mniej więcej. Gdybym mogła, to bym Panią serdecznie uściskała i ucałowała!
Kochana Pani Małgosiu, Wszystkiego, co najlepsze z okazji urodzin! I proszę nie przejmować się za bardzo liczbą lat - przecież Pani jest tak młoda w sercu! Dziękuję za całusy dla Stasia, jutro mu przekażę. Przy okazji jeszcze dodam, że nie jestem tu nowa, pojawiam sporadycznie od 2009 roku mniej więcej. Gdybym mogła, to bym Panią serdecznie uściskała i ucałowała!
Jane z - na ostatnią chwilę napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:31:
Kochana Pani Małgosiu - wszystkiego najlepszego! Z podziękowaniami za całe dobro od Pani, uściski od Jane.
Kochana Pani Małgosiu - wszystkiego najlepszego! Z podziękowaniami za całe dobro od Pani, uściski od Jane.
Beatuszka napisał/a 9 stycznia 2021 o 23:03:
Cieszę się, że przesyłka z życzeniami dotarła na czas. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Wszystkim życzę szczęśliwego nowego roku! Madziu, jaka śliczna jest szklana Gieniusia, jakie ma paluszki cudnie rozcapierzone. Świetny pomysł! Wyobrażam sobie tę radość przy otwieraniu paczuszki.
Cieszę się, że przesyłka z życzeniami dotarła na czas. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Wszystkim życzę szczęśliwego nowego roku! Madziu, jaka śliczna jest szklana Gieniusia, jakie ma paluszki cudnie rozcapierzone. Świetny pomysł! Wyobrażam sobie tę radość przy otwieraniu paczuszki.
Isia napisał/a 9 stycznia 2021 o 22:16:
Kochana Pani Małgosiu, życzę jak najwięcej tego zachwycenia, "cząstki tego zdziwienia, które będzie całą treścią wieczności", które zawsze tak radośnie zbliża do samego Mistrza - Przyjaciela. I jeszcze "Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno, a jednak nie możesz wyjść z podziwu." To mój ulubiony wiersz św. Jana Pawła II. Ściskam mocno!
Kochana Pani Małgosiu, życzę jak najwięcej tego zachwycenia, "cząstki tego zdziwienia, które będzie całą treścią wieczności", które zawsze tak radośnie zbliża do samego Mistrza - Przyjaciela. I jeszcze "Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno, a jednak nie możesz wyjść z podziwu." To mój ulubiony wiersz św. Jana Pawła II. Ściskam mocno!
Artefakt napisał/a 9 stycznia 2021 o 22:01:
DUA, przesyłam serdeczne urodzinowe uściski i życzenia niezmąconej pogody ducha, a także wytchnienia dla kręgosłupa. Plurimos annos!
DUA, przesyłam serdeczne urodzinowe uściski i życzenia niezmąconej pogody ducha, a także wytchnienia dla kręgosłupa. Plurimos annos!
Viburnum napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:29:
Szanowna i Miła Pani Małgorzato, z okazji urodzin życzę Pani serdecznie: miłości – zawsze w bród, nowych cudów – co dzień, smakowitych książek, wybornych łamigłówek, okazji do zachwytów i – wymarzonych chwil --- Viburnum
Szanowna i Miła Pani Małgorzato, z okazji urodzin życzę Pani serdecznie: miłości – zawsze w bród, nowych cudów – co dzień, smakowitych książek, wybornych łamigłówek, okazji do zachwytów i – wymarzonych chwil --- Viburnum
Zgred z gred napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:15:
Młodosto! Dzięki za wszystko! Nie jest źle.
Młodosto! Dzięki za wszystko! Nie jest źle.
Ania z Kiekce napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:11:
Witam serdecznie wszystkich gości i w dniu dzisiejszym - jubilatkę. Pani Małgorzato, pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, o których dowiedziałam się właśnie przed chwilą czytając „Na Jowisza...”. Przede wszystkim zdrowia, bo dzisiaj szczególnie jest na wagę złota, radości i samych dobrych ludzi dookoła. Do życzeń dołącza się moja rodzina, a zwłaszcza wesoła dziewięciolatka, która w podskokach upomina się o wspomnienie. Pozdrawiam gorąco i z niecierpliwością czekam na kontynuację Jeżycjady. Ania eR
Witam serdecznie wszystkich gości i w dniu dzisiejszym - jubilatkę. Pani Małgorzato, pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, o których dowiedziałam się właśnie przed chwilą czytając „Na Jowisza...”. Przede wszystkim zdrowia, bo dzisiaj szczególnie jest na wagę złota, radości i samych dobrych ludzi dookoła. Do życzeń dołącza się moja rodzina, a zwłaszcza wesoła dziewięciolatka, która w podskokach upomina się o wspomnienie. Pozdrawiam gorąco i z niecierpliwością czekam na kontynuację Jeżycjady. Ania eR
Evik napisał/a 9 stycznia 2021 o 21:04:
Dawno mnie tu nie. było i przeraziłam się, że znikła możliwość kontaktu z Panią. Dopiero teraz zorientowałam się w zmianach. Najlepsze życzenia urodzinowe! Zdrowia, wielu ciekawych książek, wielu łask Bożych. Pozdrawiam Panią.
Dawno mnie tu nie. było i przeraziłam się, że znikła możliwość kontaktu z Panią. Dopiero teraz zorientowałam się w zmianach. Najlepsze życzenia urodzinowe! Zdrowia, wielu ciekawych książek, wielu łask Bożych. Pozdrawiam Panią.
mama Isi napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:59:
Znowu 9 stycznia! Z każdym rokiem czas coraz bardziej przyśpiesza nie bacząc na to, że właściwie go nie ma. No ale się jeszcze zdążyłam wyrobić w terminie i lecę, pędzę z bukiecikiem frezji dla naszej DUA i życzeniami opieki Bożej oraz ulgi dla zbolałego kręgosłupa! Ściskam, całuję z dubeltówki i ścielę się do stóp! "Na Jowisza 2" w tym roku! Cudownie. No to ten rok już na pewno będzie lepszy.
Znowu 9 stycznia! Z każdym rokiem czas coraz bardziej przyśpiesza nie bacząc na to, że właściwie go nie ma. No ale się jeszcze zdążyłam wyrobić w terminie i lecę, pędzę z bukiecikiem frezji dla naszej DUA i życzeniami opieki Bożej oraz ulgi dla zbolałego kręgosłupa! Ściskam, całuję z dubeltówki i ścielę się do stóp! "Na Jowisza 2" w tym roku! Cudownie. No to ten rok już na pewno będzie lepszy.
Blanka z Warszawa napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:52:
Najlepsze życzenia urodzinowe dla Pani Małgosi, niech nam żyje w szczęściu i zdrowiu jak najdłużej!
Najlepsze życzenia urodzinowe dla Pani Małgosi, niech nam żyje w szczęściu i zdrowiu jak najdłużej!
Zgred napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:41:
Czy ten Phaidon to Fedon? I żywot Katona?
Czy ten Phaidon to Fedon? I żywot Katona?
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 9 stycznia 2021 o 20:23:
Pani Małgosiu! Dołączam się do życzeń urodzinowych! Mnie w pani prezencie szczególnie zachwyciły rentgenowskie zdjęcia kwiatów. Są cudowne! Oddają "to coś" co w kwiatach jest. To delikatne, zwiewne ale i pełne radości i życia "coś". U nas w ogródku zakwitły róże! Niecodzienny to widok, róża ze śniegową czapeczką ;) Ale taki widok daje również do myślenia. Ciepłolubna róża przykryta śniegiem nie poddaje się i trwa. Mimo, że taka delikatna. Trzeba brać z niej przykład i czekać na cieplejsze jutro. Pozdrawiam (Również ciepłolubna :)) Kocimiętka
Pani Małgosiu! Dołączam się do życzeń urodzinowych! Mnie w pani prezencie szczególnie zachwyciły rentgenowskie zdjęcia kwiatów. Są cudowne! Oddają "to coś" co w kwiatach jest. To delikatne, zwiewne ale i pełne radości i życia "coś". U nas w ogródku zakwitły róże! Niecodzienny to widok, róża ze śniegową czapeczką ;) Ale taki widok daje również do myślenia. Ciepłolubna róża przykryta śniegiem nie poddaje się i trwa. Mimo, że taka delikatna. Trzeba brać z niej przykład i czekać na cieplejsze jutro. Pozdrawiam (Również ciepłolubna :)) Kocimiętka
KokoszaNel napisał/a 9 stycznia 2021 o 19:38:
Hiphiphurrra 100 lat DUA! Kochanej Ulubionej Autorce radosnej, inspirującej, przyjemnej i niewyczerpanej lektury a także szczęścia w życiu rodzinnym i osobistym życzą Kokosza,Pan Kogut, Kogucik i Pisklątko!
Hiphiphurrra 100 lat DUA! Kochanej Ulubionej Autorce radosnej, inspirującej, przyjemnej i niewyczerpanej lektury a także szczęścia w życiu rodzinnym i osobistym życzą Kokosza,Pan Kogut, Kogucik i Pisklątko!
Ania MM z Puszczykowo napisał/a 9 stycznia 2021 o 19:31:
Pani Małgosiu, dziękuję za mnóstwo radości, które wniosła Pani swoimi książkami, szczególnie ostatnią, 'Na Jowisza'. Dziękuję za Pani pełną wdzięczności, optymizmu i siły postawę przez całe życie, która się odbija w kartkach ostatniej książki. Proszę, żeby Pani nie zaniechała pisania 'Chucherka', czekam na nie z utęsknieniem! Pozdrawiam serdecznie. Wszystkiego najlepszego w tym szczególnym dniu urodzin <3
Pani Małgosiu, dziękuję za mnóstwo radości, które wniosła Pani swoimi książkami, szczególnie ostatnią, 'Na Jowisza'. Dziękuję za Pani pełną wdzięczności, optymizmu i siły postawę przez całe życie, która się odbija w kartkach ostatniej książki. Proszę, żeby Pani nie zaniechała pisania 'Chucherka', czekam na nie z utęsknieniem! Pozdrawiam serdecznie. Wszystkiego najlepszego w tym szczególnym dniu urodzin <3
Jola napisał/a 9 stycznia 2021 o 19:10:
Droga Pani Małgorzato, życzę Pani dużo zdrowia i sił, a także pogody ducha i wszystkiego co najlepsze!
Droga Pani Małgorzato, życzę Pani dużo zdrowia i sił, a także pogody ducha i wszystkiego co najlepsze!
Joanna z Kielce napisał/a 9 stycznia 2021 o 18:46:
Kochana DUA! Najserdeczniejsze życzenia wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze. Podziękowania za twórczość " ku pokrzepieniu serc " , zwłaszcza na te czasy, ale i na wszystkie inne. Moc uściskow! Mama również sciska ( urodziny obchodziła wczoraj ). ❤.
Kochana DUA! Najserdeczniejsze życzenia wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze. Podziękowania za twórczość " ku pokrzepieniu serc " , zwłaszcza na te czasy, ale i na wszystkie inne. Moc uściskow! Mama również sciska ( urodziny obchodziła wczoraj ). ❤.
Marta z Jona napisał/a 9 stycznia 2021 o 17:21:
Kochana Pani Małgosiu! Składam Pani najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Pokoju w sercu, radości z codzienności i wielu nowych książkowych pomysłów. Dziękuję Pani za wszystkie wspaniałe chwile, spędzone na czytaniu Pani książek, najpierw dla siebie, a potem na głos dla mojej mamy i męża. Teraz książkami tymi zachwyca się także moja córka, która posiada już swoją własną, jubileuszową serię Jeżycjady, a na dodatek również obchodzi dzisiaj urodziny :) Pozdrawiam serdecznie!
Kochana Pani Małgosiu! Składam Pani najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Pokoju w sercu, radości z codzienności i wielu nowych książkowych pomysłów. Dziękuję Pani za wszystkie wspaniałe chwile, spędzone na czytaniu Pani książek, najpierw dla siebie, a potem na głos dla mojej mamy i męża. Teraz książkami tymi zachwyca się także moja córka, która posiada już swoją własną, jubileuszową serię Jeżycjady, a na dodatek również obchodzi dzisiaj urodziny :) Pozdrawiam serdecznie!
AgnieszkaO z Rzeszów napisał/a 9 stycznia 2021 o 17:01:
Dla Drogiej Autorki z okazji dzisiejszej: ❤❤❤❤❤❤
Dla Drogiej Autorki z okazji dzisiejszej: ❤❤❤❤❤❤
Ania, wierna czytelniczka z Toruń napisał/a 9 stycznia 2021 o 16:34:
Droga Autorko! Z okazji Twego święta życzymy Ci mnóstwa pięknych i ciekawych książek do przeczytania, płyt do przesłuchania, filmów do obejrzenia, dań do ugotowania i zajadania, a także samych życzliwych i inspirujących osób wkoło, nieustającego poczucia humoru, głowy pełnej pomysłów oraz zdrowia i siły na przetrwanie tego trudnego czasu! Ściskamy mocno, córka Ania i mama Lidia
Droga Autorko! Z okazji Twego święta życzymy Ci mnóstwa pięknych i ciekawych książek do przeczytania, płyt do przesłuchania, filmów do obejrzenia, dań do ugotowania i zajadania, a także samych życzliwych i inspirujących osób wkoło, nieustającego poczucia humoru, głowy pełnej pomysłów oraz zdrowia i siły na przetrwanie tego trudnego czasu! Ściskamy mocno, córka Ania i mama Lidia
Agnieszka z Warszawa napisał/a 9 stycznia 2021 o 15:35:
Droga Pani Małgorzato, dużo radości, zdrowia, spokoju, spełnienia marzeń i wszystkiego, co najlepsze. Rzadko odzywam się w księdze gości, ale czytam wszystko na bieżąco i nie wiem czy sobie, czy Pani bardziej życzę wielu ciekawych książek. Pozdrawiam serdecznie. :)
Droga Pani Małgorzato, dużo radości, zdrowia, spokoju, spełnienia marzeń i wszystkiego, co najlepsze. Rzadko odzywam się w księdze gości, ale czytam wszystko na bieżąco i nie wiem czy sobie, czy Pani bardziej życzę wielu ciekawych książek. Pozdrawiam serdecznie. :)
błotowij napisał/a 9 stycznia 2021 o 14:06:
Najlepsze życzenia z okazji urodzin i zawsze!!! Spełnienia najskrytszych marzeń i przede wszystkim zdrowia, radości, spokoju, szczęścia i dużo, dużo czasu. 100 lat !!!
Najlepsze życzenia z okazji urodzin i zawsze!!! Spełnienia najskrytszych marzeń i przede wszystkim zdrowia, radości, spokoju, szczęścia i dużo, dużo czasu. 100 lat !!!
Zgred napisał/a 9 stycznia 2021 o 14:00:
Młodoście, który nam dał skrzydła: Wszystkiego Najlepszego, pomysłów, czasu, dobrego humoru itd. itp. itd.
Młodoście, który nam dał skrzydła: Wszystkiego Najlepszego, pomysłów, czasu, dobrego humoru itd. itp. itd.
nini napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:58:
P.S. MagdoZ, śliczny Geniusiowy pomysł! Wyobrażam sobie, że Mistrz miał dużo koronkowej roboty.
P.S. MagdoZ, śliczny Geniusiowy pomysł! Wyobrażam sobie, że Mistrz miał dużo koronkowej roboty.
nini napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:55:
Jak to? Już 9, przecież dopiero był Nowy Rok? Ach, to i dnia już przybyło na dwa baranie skoki! Więc i nini ustawi się w ogonku z hiacyntami (przy okazji: w ogrodzie już wychylają główki, czyżby wiosnę poczuły?) Kochana DUA - zdrowia i sił, nieodmiennej pogody ducha, czasu dla ogrodu i na pisanie (prosimy o grube Chucherko). 💙
Jak to? Już 9, przecież dopiero był Nowy Rok? Ach, to i dnia już przybyło na dwa baranie skoki! Więc i nini ustawi się w ogonku z hiacyntami (przy okazji: w ogrodzie już wychylają główki, czyżby wiosnę poczuły?) Kochana DUA - zdrowia i sił, nieodmiennej pogody ducha, czasu dla ogrodu i na pisanie (prosimy o grube Chucherko). 💙
Ania z Sulejówek napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:43:
Kochana Pani Malgosiu! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Kochana Pani Malgosiu! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Bożena z Pustelnikiem i Dużymi Dziećmi napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:24:
„– Kiedy się śmiejesz, to tak, jakbyś dodawała po cegiełce. A nawet po całkiem solidnej cegle. Bo od tego innym robi się raźniej. Dla dobra ludzkości, Gabrysiu, powinnaś śmiać się jak najczęściej” (profesor Dmuchawiec, „Nutria i Nerwus”). Kochanej Pani Małgorzacie życzenia zdrowia, niespożytej energii, szczęścia osobistego i niegasnącej pasji twórczej, z podziękowaniem za całe lata budowania nam wszystkim dobrego, solidnego domu z cegiełek uśmiechu, optymizmu, mądrości połączonej z młodzieńczą świeżością ducha. Serdeczne wszystkiego najlepszego!
„– Kiedy się śmiejesz, to tak, jakbyś dodawała po cegiełce. A nawet po całkiem solidnej cegle. Bo od tego innym robi się raźniej. Dla dobra ludzkości, Gabrysiu, powinnaś śmiać się jak najczęściej” (profesor Dmuchawiec, „Nutria i Nerwus”). Kochanej Pani Małgorzacie życzenia zdrowia, niespożytej energii, szczęścia osobistego i niegasnącej pasji twórczej, z podziękowaniem za całe lata budowania nam wszystkim dobrego, solidnego domu z cegiełek uśmiechu, optymizmu, mądrości połączonej z młodzieńczą świeżością ducha. Serdeczne wszystkiego najlepszego!
aknordeiB napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:22:
Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje Młodosta! Wszystkiego najlepszego urodzinowego! To mówiła Biedronka. :))
Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje Młodosta! Wszystkiego najlepszego urodzinowego! To mówiła Biedronka. :))
Sosna napisał/a 9 stycznia 2021 o 13:07:
Z okazji urodzin radosnego, niesłabnącego entuzjazmu do pracy twórczej, zdrowia , optymistycznego spojrzenia na świat
Z okazji urodzin radosnego, niesłabnącego entuzjazmu do pracy twórczej, zdrowia , optymistycznego spojrzenia na świat
Sondelani napisał/a 9 stycznia 2021 o 11:45:
Najmilsza DUA, w dniu urodzin życzymy Ci duzo zdrowia i jeszcze więcej czasu na wszystko! Ściskamy gorąco, choć bialosnieznie i zimowo⛄️, Sondelanki
Najmilsza DUA, w dniu urodzin życzymy Ci duzo zdrowia i jeszcze więcej czasu na wszystko! Ściskamy gorąco, choć bialosnieznie i zimowo⛄️, Sondelanki
Magda Z. napisał/a 9 stycznia 2021 o 10:51:
Najlepsze, najserdeczniejsze życzenia! Urodzinowo i zawsze - wszystkiego najlepszego!
Najlepsze, najserdeczniejsze życzenia! Urodzinowo i zawsze - wszystkiego najlepszego!
Sowa P. napisał/a 9 stycznia 2021 o 10:39:
Młodosto! dodaj nam Skrzydła! Niech nad martwym wzlecimy światem W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy, Nowości potrząsa kwiatem I obleka w nadziei złote malowidła. (To z zapomnianej "Ody do Młodosty"). A z okazji urodzin - bukiecik przebiśniegów. Małe kwiatki wielkiej nadziei.
Młodosto! dodaj nam Skrzydła! Niech nad martwym wzlecimy światem W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy, Nowości potrząsa kwiatem I obleka w nadziei złote malowidła. (To z zapomnianej "Ody do Młodosty"). A z okazji urodzin - bukiecik przebiśniegów. Małe kwiatki wielkiej nadziei.
eufuizm napisał/a 9 stycznia 2021 o 10:06:
Kochana autorko, ja także chciałabym Ci życzyć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrówka, radości, czasu w gronie najbliższych i samych perełek czytelniczych. Plurimos annos! :))
Kochana autorko, ja także chciałabym Ci życzyć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrówka, radości, czasu w gronie najbliższych i samych perełek czytelniczych. Plurimos annos! :))
Klaudyna z Olsztyn napisał/a 9 stycznia 2021 o 08:53:
Najmilsza Autorko! Przyjmij gorące życzenia w Dniu Urodzin! Niech Bóg ma Cię w swojej opiece, zachowuje nam Cię w dobrym zdrowiu i humorze, a Duch Święty daje nieustanne natchnienie do pracy. Otóż kobieta, która nie marnuje talentów! Wiwat Małgorzata Musierowicz! Plurimos annos! (I jeszcze więcej!)
Najmilsza Autorko! Przyjmij gorące życzenia w Dniu Urodzin! Niech Bóg ma Cię w swojej opiece, zachowuje nam Cię w dobrym zdrowiu i humorze, a Duch Święty daje nieustanne natchnienie do pracy. Otóż kobieta, która nie marnuje talentów! Wiwat Małgorzata Musierowicz! Plurimos annos! (I jeszcze więcej!)
Beata- mama Zuzi i Jasia z Toruń napisał/a 9 stycznia 2021 o 02:31:
Nadszedł znowu ten szczęśliwy dzień urodzin małej Małgosi. A dzisiaj wielkiej acz skromnej , naszej Pani Małgorzacie przesyłamy rodzinnie moc najserdeczniejszych życzeń i bukiety najpiękniejszych ogrodowych kwiatów. Może na jakiś pyszny torcik uda się załapać. Zuzia świetnie piecze, więc służymy pomocą, bo pewnie duża gromada gości się pojawi. Dobrego świętowania.
Nadszedł znowu ten szczęśliwy dzień urodzin małej Małgosi. A dzisiaj wielkiej acz skromnej , naszej Pani Małgorzacie przesyłamy rodzinnie moc najserdeczniejszych życzeń i bukiety najpiękniejszych ogrodowych kwiatów. Może na jakiś pyszny torcik uda się załapać. Zuzia świetnie piecze, więc służymy pomocą, bo pewnie duża gromada gości się pojawi. Dobrego świętowania.
Anonimowa05 z Warszawa napisał/a 8 stycznia 2021 o 20:18:
Cześć i Czołem tu znowu ja! Po przeczytaniu ,,Czarnej Polewki'' (jakiś miesiąc temu) pewna rzecz (związana z książką oczywiście) wzbudziła we mnie bezgraniczną radość! Mianowicie mała wieś Brzóstków która została wspomniana i opisana w książce (może nie wieś ale kościół dokładniej). W tej wsi mieszkałam jako dzieciak i fragment książki wzbudził we mnie nie tylko wymienioną wcześniej radość ale i wzruszenie.Więc dziękuje że Pani tak pięknie opisała Kościół. Pozdrawiam Serdecznie! PS Jestem w trakcie ,,Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę!'' i tam również wspomniano o Kościele w Brzóstkowie. <3
Cześć i Czołem tu znowu ja! Po przeczytaniu ,,Czarnej Polewki'' (jakiś miesiąc temu) pewna rzecz (związana z książką oczywiście) wzbudziła we mnie bezgraniczną radość! Mianowicie mała wieś Brzóstków która została wspomniana i opisana w książce (może nie wieś ale kościół dokładniej). W tej wsi mieszkałam jako dzieciak i fragment książki wzbudził we mnie nie tylko wymienioną wcześniej radość ale i wzruszenie.Więc dziękuje że Pani tak pięknie opisała Kościół. Pozdrawiam Serdecznie! PS Jestem w trakcie ,,Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę!'' i tam również wspomniano o Kościele w Brzóstkowie. <3
Anonimowa05 z Warszawa napisał/a 8 stycznia 2021 o 20:08:
Dzień Dobry Pani Małgosiu! Nie dawno skończyłam Jeżycjadę i jestem totalnie zachwycona! Najbardziej podoba mi się postać Józinka (pardon Józefa!). A z postaci żeńskich...Siostry Borejko (nie umiem wybrać ;D ). Książki te przyniosły mi wiele dobrego (ukształtowały moje poczucie humoru, nauczyły wielu przydatnych wartości i dzięki nim zdobyłam minimalną zdolność mówienia po łacinie!). Mogłabym rozpisywać się jeszcze bardziej ale myśle że więcej mówić nie trzeba. Pozdrawiam Panią Serdecznie i życzę aby pani napisała jeszcze nie jedną wspaniałą książkę! PS Mam nadzieję że Pani to przeczyta ;DDD
Dzień Dobry Pani Małgosiu! Nie dawno skończyłam Jeżycjadę i jestem totalnie zachwycona! Najbardziej podoba mi się postać Józinka (pardon Józefa!). A z postaci żeńskich...Siostry Borejko (nie umiem wybrać ;D ). Książki te przyniosły mi wiele dobrego (ukształtowały moje poczucie humoru, nauczyły wielu przydatnych wartości i dzięki nim zdobyłam minimalną zdolność mówienia po łacinie!). Mogłabym rozpisywać się jeszcze bardziej ale myśle że więcej mówić nie trzeba. Pozdrawiam Panią Serdecznie i życzę aby pani napisała jeszcze nie jedną wspaniałą książkę! PS Mam nadzieję że Pani to przeczyta ;DDD
KokoszaNel napisał/a 7 stycznia 2021 o 12:56:
2021 rok z "oczkiem" zatem puszczam oczko ;) Na Titanicu zdrowi byli i pieniądze mieli ale szczęścia im zabrakło... Niech więc nam wszystkim szczęście sprzyja! Kochana, śliczna, radosna Gieniusia, buziaki dla DUA, Adminków,dla Magdy, Mistrza i wszystkich Księgowych!
2021 rok z "oczkiem" zatem puszczam oczko ;) Na Titanicu zdrowi byli i pieniądze mieli ale szczęścia im zabrakło... Niech więc nam wszystkim szczęście sprzyja! Kochana, śliczna, radosna Gieniusia, buziaki dla DUA, Adminków,dla Magdy, Mistrza i wszystkich Księgowych!
Rockandrollka z Włocławek napisał/a 7 stycznia 2021 o 12:04:
Raniutko, wyszłam po bułeczki, chlebek, biały serek itp. Przechodząc nieopodal pobliskich śmietników z lekka przysypanych białym puchem, taką oto rozmowę usłyszałam: A nos z czego mu zrobimy? - zapytał dziewczęcy głosik -A wsadź mu tą kartonową rurę - odparł zdecydowany męski głos. - A oczy to mu tata zrobimy z kapsli - stwierdził głos podrostka płci męskiej. Gdy skręciłam w alejkę na której stał ów tato, a przy nim kręciły się wspomniane dzieci, moim oczom ukazał się arcyciekawy widok. Pośrodku małego placyku stał bałwan, oczy miał oczywiście z kapsli, rączki z gałązek urwanych zapewne z pobliskiej wierzby płaczącej (płaczącej także z powodu utraty gałązek), ale nie to było w całym tym zajściu najciekawsze. Moją uwagę przykuł fakt, z jakiej to kartonowej rury zrobiony był nos owego śnieżnego ludka zwanego bałwanem - z "rury" po fajerwerku. Od razu mi się "Na Jowisza" przypomniało i puszczane przez kochaną naszą autorkę fajerwerki. Cała wspomniana sytuacja przyprawiła mnie rano o dobry humor, który mam nadzieję do końca dnia taki pozostanie, czego i nam wszystkim dziś życzę.
Raniutko, wyszłam po bułeczki, chlebek, biały serek itp. Przechodząc nieopodal pobliskich śmietników z lekka przysypanych białym puchem, taką oto rozmowę usłyszałam: A nos z czego mu zrobimy? - zapytał dziewczęcy głosik -A wsadź mu tą kartonową rurę - odparł zdecydowany męski głos. - A oczy to mu tata zrobimy z kapsli - stwierdził głos podrostka płci męskiej. Gdy skręciłam w alejkę na której stał ów tato, a przy nim kręciły się wspomniane dzieci, moim oczom ukazał się arcyciekawy widok. Pośrodku małego placyku stał bałwan, oczy miał oczywiście z kapsli, rączki z gałązek urwanych zapewne z pobliskiej wierzby płaczącej (płaczącej także z powodu utraty gałązek), ale nie to było w całym tym zajściu najciekawsze. Moją uwagę przykuł fakt, z jakiej to kartonowej rury zrobiony był nos owego śnieżnego ludka zwanego bałwanem - z "rury" po fajerwerku. Od razu mi się "Na Jowisza" przypomniało i puszczane przez kochaną naszą autorkę fajerwerki. Cała wspomniana sytuacja przyprawiła mnie rano o dobry humor, który mam nadzieję do końca dnia taki pozostanie, czego i nam wszystkim dziś życzę.
WiolaM. napisał/a 6 stycznia 2021 o 19:40:
A mnie trochę brakuje, muszę przyznać, piernikowej galerii. Była taka cudowna! Co prawda już drugi raz zorganizowałyśmy w szkole pierniczkowy konkurs, ale to nie to samo. Ciekawa jestem, jakie nowe formy u Was powstawały. : )
A mnie trochę brakuje, muszę przyznać, piernikowej galerii. Była taka cudowna! Co prawda już drugi raz zorganizowałyśmy w szkole pierniczkowy konkurs, ale to nie to samo. Ciekawa jestem, jakie nowe formy u Was powstawały. : )
Anastazja napisał/a 6 stycznia 2021 o 15:36:
Dzień dobry! Pani Małgorzato przeczytałam wiele książek, ale żadnej serii nie pokochałam tak jak ,,Jeżycjadę"! Pozdrawiam z Torunia Ps. Byłam zaskoczona,że Tygrysek pojechał właśnie do mojego miasta.
Dzień dobry! Pani Małgorzato przeczytałam wiele książek, ale żadnej serii nie pokochałam tak jak ,,Jeżycjadę"! Pozdrawiam z Torunia Ps. Byłam zaskoczona,że Tygrysek pojechał właśnie do mojego miasta.
Małgosia z Warszawa napisał/a 6 stycznia 2021 o 14:39:
Nikt nie pisze tak jak Pani. Zawsze będę żałować tego, że Jeżycjada nie jest nieskończona. Ciekawi mnie jaka byłaby Pani książka o dzisiejszej młodzieży, czyli o mnie :)) Małgosia 17 lat
Nikt nie pisze tak jak Pani. Zawsze będę żałować tego, że Jeżycjada nie jest nieskończona. Ciekawi mnie jaka byłaby Pani książka o dzisiejszej młodzieży, czyli o mnie :)) Małgosia 17 lat
mama Isi napisał/a 6 stycznia 2021 o 09:08:
Dalej zaczytuję się w plotkach paleozoicznych. Po Śląsku 215 mln lat temu łaziły wodno-lądowe wszystkożerne żółwie. Jak sobie wyobrażę, że idę sobie spokojnie ścieżką, aż tu nagle natykam się na metrowego żółwia, który patrzy na mnie znacząco!
Dalej zaczytuję się w plotkach paleozoicznych. Po Śląsku 215 mln lat temu łaziły wodno-lądowe wszystkożerne żółwie. Jak sobie wyobrażę, że idę sobie spokojnie ścieżką, aż tu nagle natykam się na metrowego żółwia, który patrzy na mnie znacząco!
Nina z Warszawa napisał/a 5 stycznia 2021 o 16:15:
Właśnie upiekłam superpiernik mamy Żakowej. Pachnący i pyszny jak wszystkie do tej pory. Pani przepisy, droga Pani Małgorzato, ciągle wyróżniają się w tym zalewie kulinariów - są solidne i pełne wdzięku. Rewelacyjne! Jeśli do tego dodać lekturę "Innych pozytywnych uczuć, które też wchodzą w grę", można uznać, że jestem w niebie. Nie śmiem prosić, ale może pomyślałaby Pani o jakichś nowych "Frywolitkach"? Tak trudno dziś trafić na dobrą książkę ... Pozdrawiam serdecznie.
Właśnie upiekłam superpiernik mamy Żakowej. Pachnący i pyszny jak wszystkie do tej pory. Pani przepisy, droga Pani Małgorzato, ciągle wyróżniają się w tym zalewie kulinariów - są solidne i pełne wdzięku. Rewelacyjne! Jeśli do tego dodać lekturę "Innych pozytywnych uczuć, które też wchodzą w grę", można uznać, że jestem w niebie. Nie śmiem prosić, ale może pomyślałaby Pani o jakichś nowych "Frywolitkach"? Tak trudno dziś trafić na dobrą książkę ... Pozdrawiam serdecznie.
Sosna napisał/a 5 stycznia 2021 o 12:41:
Dzień dobry w Nowym Roku , niech przyniesie tylko piękne i radosne chwile. Pięknie wykonana Geniusia , a mnie akurat gdzieś zapodziało się "Opium w rosole". Córka przeczytała "Szóstą klepkę", pan Żaczek z perypetiami przy goleniu i Bobcio rozrabiaka, bardzo przypadli jej do gustu. Teraz czyta "Kłamczuchę". W ramach zabawy postanowiła spróbować zrobić własną ilustrację do książki. Tak to sobie spędzamy ferie :) Pozdrawiamy
Dzień dobry w Nowym Roku , niech przyniesie tylko piękne i radosne chwile. Pięknie wykonana Geniusia , a mnie akurat gdzieś zapodziało się "Opium w rosole". Córka przeczytała "Szóstą klepkę", pan Żaczek z perypetiami przy goleniu i Bobcio rozrabiaka, bardzo przypadli jej do gustu. Teraz czyta "Kłamczuchę". W ramach zabawy postanowiła spróbować zrobić własną ilustrację do książki. Tak to sobie spędzamy ferie :) Pozdrawiamy
monik z Warszawa napisał/a 4 stycznia 2021 o 17:25:
Droga Pani Małgosiu i Drodzy Księgowi, życzę Wam dobrego Nowego Roku, spokoju, a wręcz stoickiego spokoju w przyjmowaniu tego, co życie przynosi. Pani Małgosiu, gratuluję z całego serca nagrody skrzydlatej, a Geniusia - genialna, ciepła i pełna charakteru. Blanko, to również jedno z moich najbardziej ukochanych miejsc.
Droga Pani Małgosiu i Drodzy Księgowi, życzę Wam dobrego Nowego Roku, spokoju, a wręcz stoickiego spokoju w przyjmowaniu tego, co życie przynosi. Pani Małgosiu, gratuluję z całego serca nagrody skrzydlatej, a Geniusia - genialna, ciepła i pełna charakteru. Blanko, to również jedno z moich najbardziej ukochanych miejsc.
Wójt Wiewiórka z Lublin napisał/a 4 stycznia 2021 o 17:08:
Aaaa! Jaka cudna Geniusia! Co za pomysł, Magdo, no cudo. A jaki uradowany Starosta, wyobrażam sobie te okrzyki :) Mamo Isi, kto wie, może by się te grzybki nadały, ale po namoczeniu na noc. Albo troszkę dłużej ...
Aaaa! Jaka cudna Geniusia! Co za pomysł, Magdo, no cudo. A jaki uradowany Starosta, wyobrażam sobie te okrzyki :) Mamo Isi, kto wie, może by się te grzybki nadały, ale po namoczeniu na noc. Albo troszkę dłużej ...
Klaudyna z Olsztyn napisał/a 4 stycznia 2021 o 10:56:
Kochani! Wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku! Niech będzie lepszy dzięki naszym mężnym sercom.
Kochani! Wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku! Niech będzie lepszy dzięki naszym mężnym sercom.
Ania z Zielonego Wzgórza napisał/a 3 stycznia 2021 o 22:46:
Magdo, ja również się włączę w podziw forumowiczów - gratuluję pomysłu i wykonania figurki Geniusi:) artysta bez wątpienia zna się na rzeczy, zaś Tobie doskonale udało się przekazać mu "to coś" tak bardzo charakteryzującego Aurelkę - symbioza zaowocowała czymś wspaniałym, za co możliwość podziwiania ogromnie dziękuję Tobie oraz Pani Małgorzacie. proszę jak najczęściej chwalić się takimi cackami, bo ogromnie inspirują one do pracy twórczej. i życzę Wam w nowym roku wszystkiego dobrego, wręcz: najlepszego!
Magdo, ja również się włączę w podziw forumowiczów - gratuluję pomysłu i wykonania figurki Geniusi:) artysta bez wątpienia zna się na rzeczy, zaś Tobie doskonale udało się przekazać mu "to coś" tak bardzo charakteryzującego Aurelkę - symbioza zaowocowała czymś wspaniałym, za co możliwość podziwiania ogromnie dziękuję Tobie oraz Pani Małgorzacie. proszę jak najczęściej chwalić się takimi cackami, bo ogromnie inspirują one do pracy twórczej. i życzę Wam w nowym roku wszystkiego dobrego, wręcz: najlepszego!
Blanka z Wawa napisał/a 3 stycznia 2021 o 20:07:
Na fali fascynacji mistrzami ilustracji książkowej odkryłam cudne miejsce w Warszawie. Jest to miejsce pewnie bardzo znane, ale ja jako „element napływowy” takie różne warszawskie perełki poznaję stopniowo. Jest to szopka i karuzela Józefa Wilkonia, który w latach 90-tych zaczął przygodę z rzeźbą. Szopka jest całoroczna, znajduje się przy parafii bł. Detkensa w Lesie Bielańskim. Jesteśmy oczarowani urodą i atmosferą tego miejsca.
Na fali fascynacji mistrzami ilustracji książkowej odkryłam cudne miejsce w Warszawie. Jest to miejsce pewnie bardzo znane, ale ja jako „element napływowy” takie różne warszawskie perełki poznaję stopniowo. Jest to szopka i karuzela Józefa Wilkonia, który w latach 90-tych zaczął przygodę z rzeźbą. Szopka jest całoroczna, znajduje się przy parafii bł. Detkensa w Lesie Bielańskim. Jesteśmy oczarowani urodą i atmosferą tego miejsca.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 3 stycznia 2021 o 19:01:
Droga Pani Małgorzato, moja czwarta lektura całej Jeżycjady, tym razem na głos mężowi, dobiega końca. Został nam jeszcze ostatni tom, a co potem, co będę mu czytać dalej? Prosimy o więcej. Wszystkim miłym ludziom z tej najlepszej grupy wsparcia, jaką jest Księga Gości Małgorzaty Musierowicz, życzę dobrego Roku i dużo radości wbrew czarnym chmurom!
Droga Pani Małgorzato, moja czwarta lektura całej Jeżycjady, tym razem na głos mężowi, dobiega końca. Został nam jeszcze ostatni tom, a co potem, co będę mu czytać dalej? Prosimy o więcej. Wszystkim miłym ludziom z tej najlepszej grupy wsparcia, jaką jest Księga Gości Małgorzaty Musierowicz, życzę dobrego Roku i dużo radości wbrew czarnym chmurom!
Maciej (Jejek) napisał/a 3 stycznia 2021 o 18:03:
Pani Małgorzato, tu Jejek wita po dłuuuugiej przerwie. Nie mam internetu a korzystam z niego jedynie u rodziny a ponadto wiele czasu od ostatniego wpisu poprzechodziłem po szpitalach. Chciałbym wyrazić ogromną wdzięczność za to, że mogę cieszyć się Pani książkami i przesłaniem oraz tym, że czytelnicy Jeżycjady to jedna wielka wspólnota pełna pozytywnych aspiracji. Życzę łask Bożych na Nowy Rok…
Pani Małgorzato, tu Jejek wita po dłuuuugiej przerwie. Nie mam internetu a korzystam z niego jedynie u rodziny a ponadto wiele czasu od ostatniego wpisu poprzechodziłem po szpitalach. Chciałbym wyrazić ogromną wdzięczność za to, że mogę cieszyć się Pani książkami i przesłaniem oraz tym, że czytelnicy Jeżycjady to jedna wielka wspólnota pełna pozytywnych aspiracji. Życzę łask Bożych na Nowy Rok…
Izabela z Stargard napisał/a 3 stycznia 2021 o 17:12:
Witam wszystkich. Zaczęłam czytać Jezycjade przed 40-stką. I kiedy ją czytamy czuję się jak nastolatka. To jest niesamowite że można się cofnąć w czasie o ponad 20 lat. Dzięki za to !!! A trafiłam na te książki przez przypadek. Moja córka przerabiała Opiom w rosole jako lektura w szkole, a ja nie miałam co czytać i wzięłam jej książkę. No i się zaczęło.....i jeszcze nie skończyło. Cudownie.
Witam wszystkich. Zaczęłam czytać Jezycjade przed 40-stką. I kiedy ją czytamy czuję się jak nastolatka. To jest niesamowite że można się cofnąć w czasie o ponad 20 lat. Dzięki za to !!! A trafiłam na te książki przez przypadek. Moja córka przerabiała Opiom w rosole jako lektura w szkole, a ja nie miałam co czytać i wzięłam jej książkę. No i się zaczęło.....i jeszcze nie skończyło. Cudownie.
Józefina napisał/a 3 stycznia 2021 o 16:58:
Figurka panny Bombke Trombke jest wspaniała! Uszanowania dla Mistrza i Magdy! I serdeczne pozdrowienia dla pani Małgorzaty oraz Gości w Księdze.
Figurka panny Bombke Trombke jest wspaniała! Uszanowania dla Mistrza i Magdy! I serdeczne pozdrowienia dla pani Małgorzaty oraz Gości w Księdze.
asia napisał/a 3 stycznia 2021 o 16:51:
Szczęścia w nowym roku dla kochanej Pani Małgosi i wszystkich Gości. Madziu wspaniały pomysł- Geniusia jak żywa:)
Szczęścia w nowym roku dla kochanej Pani Małgosi i wszystkich Gości. Madziu wspaniały pomysł- Geniusia jak żywa:)
Zgred napisał/a 3 stycznia 2021 o 16:22:
Albo na zaczyn?
Albo na zaczyn?
mama Isi napisał/a 3 stycznia 2021 o 14:31:
Na terenie Konga odkryto najstarsze skamieniałości grzybów, mają ponad 715 mln lat. Do tej pory za najstarsze uznawano znalezisko mające ok. 460 mln lat. Ciekawe, czy się nadawały na pierożki?
Na terenie Konga odkryto najstarsze skamieniałości grzybów, mają ponad 715 mln lat. Do tej pory za najstarsze uznawano znalezisko mające ok. 460 mln lat. Ciekawe, czy się nadawały na pierożki?
mama Isi napisał/a 3 stycznia 2021 o 14:28:
"(...)światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,4-5) I w tym miejmy naszą nadzieję w nowym roku! Gratuluję Kochanemu Staroście wspaniałej nagrody, gratuluję kochanej Magdzie Z. pomysłu prześlicznej Gieniusi i cieszę się, że wciąż istnieje Starostowy salon z ciepłym zapieckiem - że wciąż jest się gdzie ogrzać w coraz bardziej wyalienowanym świecie.
"(...)światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,4-5) I w tym miejmy naszą nadzieję w nowym roku! Gratuluję Kochanemu Staroście wspaniałej nagrody, gratuluję kochanej Magdzie Z. pomysłu prześlicznej Gieniusi i cieszę się, że wciąż istnieje Starostowy salon z ciepłym zapieckiem - że wciąż jest się gdzie ogrzać w coraz bardziej wyalienowanym świecie.
Dorota z Rzeszów napisał/a 3 stycznia 2021 o 12:22:
Kochana Pani Małgosiu, ostatnio na nowo odkrywam uroki i ciepło Jeżycjady - dzisiaj powrót do 1977 roku z lekturą Kwiatu kalafiora. Dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Kochana Pani Małgosiu, ostatnio na nowo odkrywam uroki i ciepło Jeżycjady - dzisiaj powrót do 1977 roku z lekturą Kwiatu kalafiora. Dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Jesienna Ada napisał/a 2 stycznia 2021 o 21:39:
Magdo Z jaka piękna Gieniusia, no wprost cudeńko. Gratuluję pomysłu.
Magdo Z jaka piękna Gieniusia, no wprost cudeńko. Gratuluję pomysłu.
Blanka z Wa-wa napisał/a 2 stycznia 2021 o 21:21:
Tego jeszcze nie grali! Gieniusia ze szkła! Co za pomysł i jaka niespodzianka dla DUA. Wyobrażam sobie te emocje☺️ Drogiej Autorce, Jej najbliższym oraz wszystkim Księgowym życzę dobrego Nowego Roku, spokoju i niegasnącej nadziei.
Tego jeszcze nie grali! Gieniusia ze szkła! Co za pomysł i jaka niespodzianka dla DUA. Wyobrażam sobie te emocje☺️ Drogiej Autorce, Jej najbliższym oraz wszystkim Księgowym życzę dobrego Nowego Roku, spokoju i niegasnącej nadziei.
Mimi M napisał/a 2 stycznia 2021 o 16:09:
"Mistrz i Magdalena " - świetne, Zgredzie :-)
"Mistrz i Magdalena " - świetne, Zgredzie :-)
Zgred napisał/a 1 stycznia 2021 o 21:48:
Gratulacje dla DUA! Brawa dla Madzi i Mistrza! Mistrz i Magdalena? Najlepsze Życzenia dla Gospodarzy i Gości! Podziw dla Gieniusi!
Gratulacje dla DUA! Brawa dla Madzi i Mistrza! Mistrz i Magdalena? Najlepsze Życzenia dla Gospodarzy i Gości! Podziw dla Gieniusi!
Karolina z Toruń napisał/a 1 stycznia 2021 o 20:00:
Pani Małgorzato bardzo dziękuje Pani za Jeżycjadę. Nie wiem ile razy już czytałam wszystkie tomy. Pozdrawiam serdecznie z Torunia!
Pani Małgorzato bardzo dziękuje Pani za Jeżycjadę. Nie wiem ile razy już czytałam wszystkie tomy. Pozdrawiam serdecznie z Torunia!
Agusia napisał/a 1 stycznia 2021 o 19:29:
Dobry wieczór!😀 Pragnę podziękować Pani za tą stronę i całokształt Pani twórczości. Pomogły mi one przetrwać trudny rok 2020. Czytając książki przenosiłam się w inny świat, a patrząc na kolejny wpis, robiło się cieplej na sercu. Mam nadzieję, że w tym Nowym Roku również ich nie zabraknie.😊 Wszystkiego dobrego! Agusia
Dobry wieczór!😀 Pragnę podziękować Pani za tą stronę i całokształt Pani twórczości. Pomogły mi one przetrwać trudny rok 2020. Czytając książki przenosiłam się w inny świat, a patrząc na kolejny wpis, robiło się cieplej na sercu. Mam nadzieję, że w tym Nowym Roku również ich nie zabraknie.😊 Wszystkiego dobrego! Agusia
Miłka napisał/a 1 stycznia 2021 o 18:34:
Kochana Pani Małgorzato, serdecznie gratuluję nagrody i życzę Pani i Pani Bliskim dobrego, szczęśliwego Nowego Roku!
Kochana Pani Małgorzato, serdecznie gratuluję nagrody i życzę Pani i Pani Bliskim dobrego, szczęśliwego Nowego Roku!
aknordeiB napisał/a 1 stycznia 2021 o 16:32:
Samych szczęśliwych chwil w Nowym Roku! Niech Geniusia obejmie swoimi przyjaznymi ramionkami całą Wyspę. UA, serdecznie gratuluję uskrzydlającej nagrody!!! :)
Samych szczęśliwych chwil w Nowym Roku! Niech Geniusia obejmie swoimi przyjaznymi ramionkami całą Wyspę. UA, serdecznie gratuluję uskrzydlającej nagrody!!! :)
Mimi M napisał/a 1 stycznia 2021 o 14:17:
Dzień dobry:) jaka ładna Geniusia, z tym szerokim uśmiechem 🙂 mistrz pięknie oddał te szczerą, autentyczna gotowość do cieszenia się wszelkimi przejawami dobra, ktora promieniowala z Aurelii. To prawda, szczęście jest tak wyjątkowym stanem, że potrafi być niezależne od niesprzyjających okolicznosci zewnętrznych. Życzmy sobie zatem, Drodzy Ksiegowi, byśmy w tym Nowym Roku umieli dostrzegać okruchy tego zwyczajnego, swojskiego szczęścia - mimo nie zawsze pomyślnych okoliczności. Kochana Pani Małgosiu, niech ten rok obfituje w zdrowie, miłość, życzliwość ludzi, a także w siły twórcze! :-) niech zaowocuje kolejnymi tomami mądrych, ciepłych, pouczajacych słów.
Dzień dobry:) jaka ładna Geniusia, z tym szerokim uśmiechem 🙂 mistrz pięknie oddał te szczerą, autentyczna gotowość do cieszenia się wszelkimi przejawami dobra, ktora promieniowala z Aurelii. To prawda, szczęście jest tak wyjątkowym stanem, że potrafi być niezależne od niesprzyjających okolicznosci zewnętrznych. Życzmy sobie zatem, Drodzy Ksiegowi, byśmy w tym Nowym Roku umieli dostrzegać okruchy tego zwyczajnego, swojskiego szczęścia - mimo nie zawsze pomyślnych okoliczności. Kochana Pani Małgosiu, niech ten rok obfituje w zdrowie, miłość, życzliwość ludzi, a także w siły twórcze! :-) niech zaowocuje kolejnymi tomami mądrych, ciepłych, pouczajacych słów.
Magda Z. napisał/a 1 stycznia 2021 o 13:43:
Bardzo, bardzo się cieszę wobec tego. I przyznaję, że aż takiego efektu i entuzjazmu ("te okrzyki!!!") się nie spodziewałam. Tym moja radość większa! Szczęśliwego Nowego Roku!
Bardzo, bardzo się cieszę wobec tego. I przyznaję, że aż takiego efektu i entuzjazmu ("te okrzyki!!!") się nie spodziewałam. Tym moja radość większa! Szczęśliwego Nowego Roku!
Magdalena z Piaseczno napisał/a 1 stycznia 2021 o 01:21:
Kochana Pani Małgosiu, Kochani Księgowi! Pani Małgosiu, dołączam się do gratulacji z powodu nagrody! Bardzo trafna laudacja! Ja też bardzo dziękuję za całą Pani twórczość oraz za to, jakim Pani jest człowiekiem oraz inspiracją dla wszystkich Pani czytelników. Chyba nie zdążyłam jeszcze podziękować szczególnie za "Na Jowisza", więc czynię to teraz. Mnie najbardziej utkwił w sercu przekaz o wychowaniu w Pani rodzinie oraz to że dobre wartości były wpajane poprzez własny przykład bez krzyku i jakiejkolwiek formy przemocy. Staram się na tym wzorować wychowując mojego dwuletniego Stasia, choć nie jest to zawsze łatwe. Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie! Madzik
Kochana Pani Małgosiu, Kochani Księgowi! Pani Małgosiu, dołączam się do gratulacji z powodu nagrody! Bardzo trafna laudacja! Ja też bardzo dziękuję za całą Pani twórczość oraz za to, jakim Pani jest człowiekiem oraz inspiracją dla wszystkich Pani czytelników. Chyba nie zdążyłam jeszcze podziękować szczególnie za "Na Jowisza", więc czynię to teraz. Mnie najbardziej utkwił w sercu przekaz o wychowaniu w Pani rodzinie oraz to że dobre wartości były wpajane poprzez własny przykład bez krzyku i jakiejkolwiek formy przemocy. Staram się na tym wzorować wychowując mojego dwuletniego Stasia, choć nie jest to zawsze łatwe. Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie! Madzik
atena napisał/a 1 stycznia 2021 o 00:29:
A nie, wcale się nie nudzę , u mnie dopiero 17:30.
A nie, wcale się nie nudzę , u mnie dopiero 17:30.
atena napisał/a 1 stycznia 2021 o 00:28:
Dobrych ludzi, pięknych zdarzeń, miłości i zdrowia wszystkim życzę. Ściskam noworoczne.
Dobrych ludzi, pięknych zdarzeń, miłości i zdrowia wszystkim życzę. Ściskam noworoczne.
atena napisał/a 1 stycznia 2021 o 00:26:
Cudo!!! Gieniusia jest zjawiskowa. Świetny pomysł, piękne wykonanie. Madziu Z, wygrałaś konkurs na najlepszy prezent.:) Zawsze miałam słabość do Gieniusi ( i Madź).
Cudo!!! Gieniusia jest zjawiskowa. Świetny pomysł, piękne wykonanie. Madziu Z, wygrałaś konkurs na najlepszy prezent.:) Zawsze miałam słabość do Gieniusi ( i Madź).
Bożena napisał/a 31 grudnia 2020 o 17:19:
Jakiż oryginalny prezent! Uroczy pomysł. Uznanie dla Madzi, brawa dla mistrza, ukłony dla tak wszechstronnie inspirującej Autorki :) Życzliwie uśmiechniętego Nowego Roku! Niech - zgodnie z pięknymi życzeniami - nasz duch szybuje wysoko.
Jakiż oryginalny prezent! Uroczy pomysł. Uznanie dla Madzi, brawa dla mistrza, ukłony dla tak wszechstronnie inspirującej Autorki :) Życzliwie uśmiechniętego Nowego Roku! Niech - zgodnie z pięknymi życzeniami - nasz duch szybuje wysoko.
Basia napisał/a 31 grudnia 2020 o 17:05:
A szklana Geniusia cudna!
A szklana Geniusia cudna!
WiolaM. napisał/a 31 grudnia 2020 o 17:05:
A na początku zachodziłam w głowę, jakim cudem z landrynek udało się coś takiego zrobić! Artyści mają swoje sekrety. Przyjrzałam się dokładniej i uznałam, że to jednak nie jest wersja landrynkowa. : ) Bożego błogosławieństwa i Miłości na każdy czas wszystkim!
A na początku zachodziłam w głowę, jakim cudem z landrynek udało się coś takiego zrobić! Artyści mają swoje sekrety. Przyjrzałam się dokładniej i uznałam, że to jednak nie jest wersja landrynkowa. : ) Bożego błogosławieństwa i Miłości na każdy czas wszystkim!
Basia napisał/a 31 grudnia 2020 o 17:04:
Kochana Pani Małgosiu! Za wszystko dziękuję, proszę o więcej. Niech Pani nie przestaje pisać! Jest nam Pani potrzebna! Życzę Pani wielu sił twórczych w Nowym Roku i przede wszystkim zdrowia!
Kochana Pani Małgosiu! Za wszystko dziękuję, proszę o więcej. Niech Pani nie przestaje pisać! Jest nam Pani potrzebna! Życzę Pani wielu sił twórczych w Nowym Roku i przede wszystkim zdrowia!
Sowa P. napisał/a 31 grudnia 2020 o 15:13:
Genowefa Bombke prawie jak bombka! Śliczności. Świetny pomysł, Madziu! Dobrego wieczoru i dobrego roku Wam życzę!
Genowefa Bombke prawie jak bombka! Śliczności. Świetny pomysł, Madziu! Dobrego wieczoru i dobrego roku Wam życzę!
kris napisał/a 31 grudnia 2020 o 14:44:
Cudna Geniusia! Wspanialy prezent. Pani Malgosiu oraz Ksiegowi, zycze Wam dobrego i szczesliwego Roku! Duzo milosci.
Cudna Geniusia! Wspanialy prezent. Pani Malgosiu oraz Ksiegowi, zycze Wam dobrego i szczesliwego Roku! Duzo milosci.
KrzysztO z Rumia napisał/a 31 grudnia 2020 o 12:15:
Kiedym zobaczył szklaną figurkę Genowefy B. pewien byłem, iż musiała w tym Magda maczać palce. Po czym zobaczyłem Magdę z palcami zanurzonymi w rozpalonej masie szklanej. Eh, ta wyobraźnia. Wiele szczęścia w najbliższym roku dla wszystkich.
Kiedym zobaczył szklaną figurkę Genowefy B. pewien byłem, iż musiała w tym Magda maczać palce. Po czym zobaczyłem Magdę z palcami zanurzonymi w rozpalonej masie szklanej. Eh, ta wyobraźnia. Wiele szczęścia w najbliższym roku dla wszystkich.
Lorelai z Kraków napisał/a 31 grudnia 2020 o 02:46:
Kochana Pani Małgosiu, serdecznie dziękuję za mądre, głębokie i podnoszące na duchu słowa. Życzę wszystkim wspaniałego, obfitego w łaski nowego roku i by nadzieja nigdy nie zgasła. PS Genusia wygląda jak żywa. Cudo 💗
Kochana Pani Małgosiu, serdecznie dziękuję za mądre, głębokie i podnoszące na duchu słowa. Życzę wszystkim wspaniałego, obfitego w łaski nowego roku i by nadzieja nigdy nie zgasła. PS Genusia wygląda jak żywa. Cudo 💗
Tosieńka napisał/a 30 grudnia 2020 o 22:38:
Kochana autorko. Chcialam pogratulować Pani nagrody oraz życzyć wszystkiego co najlepsze na nadchodzący rok. Mam nadzieję, że przyniesie Pani dużo radości i inspiracji. Dziękuję za Jeżycjadę raz jeszcze. Za to, że potrafi pisać Pani książki tak mądre i piękne.
Kochana autorko. Chcialam pogratulować Pani nagrody oraz życzyć wszystkiego co najlepsze na nadchodzący rok. Mam nadzieję, że przyniesie Pani dużo radości i inspiracji. Dziękuję za Jeżycjadę raz jeszcze. Za to, że potrafi pisać Pani książki tak mądre i piękne.
Wioletta z Rzeszów napisał/a 30 grudnia 2020 o 19:55:
Dobry wieczór! Jestem Pani wielką fanką od dzieciństwa. Bardzo lubię klimat całej Jeżycjady. Pomimo, że mam już 42 lata wracam do książek Pani autorstwa. Planuję wybrać się do Poznania, żeby pospacerować po słynnych Jeżycach. Pozdrawiam Serdecznie 😊.
Dobry wieczór! Jestem Pani wielką fanką od dzieciństwa. Bardzo lubię klimat całej Jeżycjady. Pomimo, że mam już 42 lata wracam do książek Pani autorstwa. Planuję wybrać się do Poznania, żeby pospacerować po słynnych Jeżycach. Pozdrawiam Serdecznie 😊.
Anette napisał/a 30 grudnia 2020 o 11:57:
Pani Małgorzato, czy przed Nowym Rokiem uchyli Pani rąbka tajemnicy jak idą prace nad "Na Jowisza 2"? Czy będziemy mogli oczekiwać premiery w nadchodzącym roku?
Pani Małgorzato, czy przed Nowym Rokiem uchyli Pani rąbka tajemnicy jak idą prace nad "Na Jowisza 2"? Czy będziemy mogli oczekiwać premiery w nadchodzącym roku?
Tosia napisał/a 29 grudnia 2020 o 13:25:
Pani Małgosiu, ta nagroda to jest coś wspaniałego. I to od Biblioteki Narodowej! Trudno o większy dowód uznania. Laudacja o. Janusza Pydy - cudo! Trafia w samo sedno. Gratulujemy całą rodziną!
Pani Małgosiu, ta nagroda to jest coś wspaniałego. I to od Biblioteki Narodowej! Trudno o większy dowód uznania. Laudacja o. Janusza Pydy - cudo! Trafia w samo sedno. Gratulujemy całą rodziną!
Agaja z Poznań napisał/a 28 grudnia 2020 o 18:44:
Dowiedziałam się właśnie o Nagrodzie i przybiegłam natychmiast z najserdeczniejszymi gratulacjami. Tak bardzo się cieszę! Z całego serce gratuluję! Tyle radości! Przy okazji składam serdeczne życzenia w oktawie Bożego Narodzenia - wiary, nadziei i miłości - te trzy starczą za wszystko... No i mnóstwo dobra w kolejnym roku, oby był już wolny od wiadomej zarazy, ale niezależnie od niej pełen dobra.
Dowiedziałam się właśnie o Nagrodzie i przybiegłam natychmiast z najserdeczniejszymi gratulacjami. Tak bardzo się cieszę! Z całego serce gratuluję! Tyle radości! Przy okazji składam serdeczne życzenia w oktawie Bożego Narodzenia - wiary, nadziei i miłości - te trzy starczą za wszystko... No i mnóstwo dobra w kolejnym roku, oby był już wolny od wiadomej zarazy, ale niezależnie od niej pełen dobra.
Anna z Krakow napisał/a 28 grudnia 2020 o 17:29:
Szanowna Pani, Chciałam jedynie napisać, iż jestem fanką Pani twórczości od dzieciństwa, przejęłam pałeczkę po Mamie i starszej siostrze:)) tu też, przechodząc do meritum, czy można spodziewać się najnowszej powieści z cyklu Jeżycjada w nadchodzącym roku ? Każda kolejna część jest, jak dla mnie, najbardziej wyczekiwaną pozycją literacką. Z pozdrowieniami i życzeniami wszelakiego dobra, Wierna fanka:)
Szanowna Pani, Chciałam jedynie napisać, iż jestem fanką Pani twórczości od dzieciństwa, przejęłam pałeczkę po Mamie i starszej siostrze:)) tu też, przechodząc do meritum, czy można spodziewać się najnowszej powieści z cyklu Jeżycjada w nadchodzącym roku ? Każda kolejna część jest, jak dla mnie, najbardziej wyczekiwaną pozycją literacką. Z pozdrowieniami i życzeniami wszelakiego dobra, Wierna fanka:)
Psianka napisał/a 28 grudnia 2020 o 11:25:
Pierwszą jaskółką jest być może ta wspaniała nagroda dla DUA ! Laudacja oddaje sedno: "Postrzega się Małgorzatę Musierowicz jako wybitną wychowawczynię – mądrą, wymagającą, ale i życzliwą, a nade wszystko dowcipną" :)
Pierwszą jaskółką jest być może ta wspaniała nagroda dla DUA ! Laudacja oddaje sedno: "Postrzega się Małgorzatę Musierowicz jako wybitną wychowawczynię – mądrą, wymagającą, ale i życzliwą, a nade wszystko dowcipną" :)
Psianka napisał/a 28 grudnia 2020 o 11:22:
Mając na uwadze to, że wielkie kryzysy zwiastują wielkie przemiany i rozwój, z których tak czy inaczej, wcześniej czy później, wypłynie dobro i miłość, staram się patrzeć z nadzieją w przyszłość i Nowy Rok. Czego DUA i wszystkim Księgowym również życzę !
Mając na uwadze to, że wielkie kryzysy zwiastują wielkie przemiany i rozwój, z których tak czy inaczej, wcześniej czy później, wypłynie dobro i miłość, staram się patrzeć z nadzieją w przyszłość i Nowy Rok. Czego DUA i wszystkim Księgowym również życzę !
Ewa z Działdowo napisał/a 27 grudnia 2020 o 20:14:
Gratuluję nagrody Skrzydła Dedala. Bez Jeżycjady moje życie byłoby dużo uboższe. Pozdrawiam serdecznie. Ewa
Gratuluję nagrody Skrzydła Dedala. Bez Jeżycjady moje życie byłoby dużo uboższe. Pozdrawiam serdecznie. Ewa
Karolcia napisał/a 27 grudnia 2020 o 17:22:
Serdeczne gratulacje, Kochana Autorko! I co za laudacja! Wspaniała.
Serdeczne gratulacje, Kochana Autorko! I co za laudacja! Wspaniała.
Iskra napisał/a 27 grudnia 2020 o 01:48:
Pozdrawiam świątecznie panią Małgosię i jej rodzinę oraz Was Ludu Księgi, dzieląc się z Wami radością i nadzieją niezmiennie płynącą z narodzin Światłości Świata. Niech przenika Swym światłem wszystkie zakamarki naszego codziennego życia.
Pozdrawiam świątecznie panią Małgosię i jej rodzinę oraz Was Ludu Księgi, dzieląc się z Wami radością i nadzieją niezmiennie płynącą z narodzin Światłości Świata. Niech przenika Swym światłem wszystkie zakamarki naszego codziennego życia.
Obywatelka Warszawy ( Marysia) napisał/a 27 grudnia 2020 o 00:57:
Dzień dobry, dzień dobry. Zjawiam się tu po (jak zwykle) dłuższej przerwie i życzę wszystkim wesołej oktawy bożonarodzeniowej, gdyż święta, jak wiadomo, już za pasem. Drugiego dnia świąt my, to jest ja i moja rodzina, postanowiliśmy obejrzeć balet pt. ,,Dziadek do orzechów" (jest to poniekąd nasza mała tradycja). Natrafiliśmy na spektakl New York City ballet z 1993 roku (dostępny na Youtube). Dokonaliśmy przy tym dość niezwykłego odkrycia dotyczącego aktora Macaulay'a Culkin'a (zadebiutował on swego czasu w nieszkodliwej acz dość pustej w przekazie komedyjce p.t. ,,Kevin sam w domu"). Otóż aktor ów, wówczas w wieku chłopięcym, uczęszczał do szkoły baletowej. Wracając do tematu świąt i zimy ogólnie. W tej burej, chłodnej, przyozdobionej fekaliami gołębi metropolii jaką jest Warszawa oczywiście panuje deficyt śniegu i jakiejkolwiek świątecznej wesołości. Pogoda jest zgoła październikowa i nie zanosi się na zmianę. Mnie to specjalnie nie przeszkadza, przepadam bowiem, jako nieliczna, za ogołoconymi melancholijne drzewami, jednakże jak taka zima, że jesień, to ja już chcę do wiosny. Ho! Jak widać, podobnie jak u Idy i Łusi Borejko, flumen dicendi jest u mnie wartki i obfity. Wysyłam więc ciepłe fluidy do Pani Autorki oraz wszystkich tutaj obecnych i zmykam, gdyż miesiąc już wzeszedł.
Dzień dobry, dzień dobry. Zjawiam się tu po (jak zwykle) dłuższej przerwie i życzę wszystkim wesołej oktawy bożonarodzeniowej, gdyż święta, jak wiadomo, już za pasem. Drugiego dnia świąt my, to jest ja i moja rodzina, postanowiliśmy obejrzeć balet pt. ,,Dziadek do orzechów" (jest to poniekąd nasza mała tradycja). Natrafiliśmy na spektakl New York City ballet z 1993 roku (dostępny na Youtube). Dokonaliśmy przy tym dość niezwykłego odkrycia dotyczącego aktora Macaulay'a Culkin'a (zadebiutował on swego czasu w nieszkodliwej acz dość pustej w przekazie komedyjce p.t. ,,Kevin sam w domu"). Otóż aktor ów, wówczas w wieku chłopięcym, uczęszczał do szkoły baletowej. Wracając do tematu świąt i zimy ogólnie. W tej burej, chłodnej, przyozdobionej fekaliami gołębi metropolii jaką jest Warszawa oczywiście panuje deficyt śniegu i jakiejkolwiek świątecznej wesołości. Pogoda jest zgoła październikowa i nie zanosi się na zmianę. Mnie to specjalnie nie przeszkadza, przepadam bowiem, jako nieliczna, za ogołoconymi melancholijne drzewami, jednakże jak taka zima, że jesień, to ja już chcę do wiosny. Ho! Jak widać, podobnie jak u Idy i Łusi Borejko, flumen dicendi jest u mnie wartki i obfity. Wysyłam więc ciepłe fluidy do Pani Autorki oraz wszystkich tutaj obecnych i zmykam, gdyż miesiąc już wzeszedł.
Paulina z Warszawa napisał/a 26 grudnia 2020 o 23:38:
Dobry wieczór! Pani Małgorzato! Nie wiem jakim cudem przez tyle lat nic tutaj nie napisałam. Tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że tak regularnie pojawia się coś od Pani na tej stronie. Jestem wlasnie w trakcie czytania Jeżycjady od początku (ostatni raz w 2018 roku) i kolejny raz rozpływam się że szczęścia przechodząc przez te wszystkie tomy. Właśnie skończyłam Kalamburkę. Wypadła akurat na Święta, a jest to część, przy której najbardziej się wzruszam. Dziękuję Pani za te wszystkie lata, podczas których towarzyszyły mi Pani książki. Jest to jedyna seria, której bohaterowie są dla mnie jak prawdziwi ludzie, których znam i za którymi tęsknię, gdy długo ich nie widzę. Na każdym etapie życia Jeżycjada budzi we mnie inne uczucia i za każdym razem znajduję w niej coś nowego. Teraz, w środku pandemii, doświadczam niesamowitego pokrzepienia i nieopisanej radości, że znów mogę być z nimi wszystkimi! Dziękuję za to, że opisała Pani zwykłych ludzi. Dziękuję, że przypominają mi, że przejście przez życie jako dobry człowiek jest osiągnięciem - czasem największym i wystarczającym. :) Postanawiam być tu stałym gościem. Składam najszczersze życzenia z okazji Świąt i nadchodzącego Nowego Roku.
Dobry wieczór! Pani Małgorzato! Nie wiem jakim cudem przez tyle lat nic tutaj nie napisałam. Tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że tak regularnie pojawia się coś od Pani na tej stronie. Jestem wlasnie w trakcie czytania Jeżycjady od początku (ostatni raz w 2018 roku) i kolejny raz rozpływam się że szczęścia przechodząc przez te wszystkie tomy. Właśnie skończyłam Kalamburkę. Wypadła akurat na Święta, a jest to część, przy której najbardziej się wzruszam. Dziękuję Pani za te wszystkie lata, podczas których towarzyszyły mi Pani książki. Jest to jedyna seria, której bohaterowie są dla mnie jak prawdziwi ludzie, których znam i za którymi tęsknię, gdy długo ich nie widzę. Na każdym etapie życia Jeżycjada budzi we mnie inne uczucia i za każdym razem znajduję w niej coś nowego. Teraz, w środku pandemii, doświadczam niesamowitego pokrzepienia i nieopisanej radości, że znów mogę być z nimi wszystkimi! Dziękuję za to, że opisała Pani zwykłych ludzi. Dziękuję, że przypominają mi, że przejście przez życie jako dobry człowiek jest osiągnięciem - czasem największym i wystarczającym. :) Postanawiam być tu stałym gościem. Składam najszczersze życzenia z okazji Świąt i nadchodzącego Nowego Roku.
Ducholuszka napisał/a 26 grudnia 2020 o 22:17:
Zostałam po imieniu przywitana przez Autorkę, jak miło! Aż pobiegłam do Męża podzielić się małą radością :) gratuluję nagrody i składam życzenia świąteczne (jeszcze można, przecież jutro trzeci dzień Świąt). Co roku pod choinkę dostawałam od bliskich jakiś tom Jeżycjady, żebym skompletowała całą serię. Spodziewałam się, że w tym roku znajdę pod choinką „Na Jowisza...”, a tu zaskoczenie - dostałam trzy książki, a tej spodziewanej nie! Nie ma siły, po Świętach wyprawa do księgarni i kupię sobie sama ;)
Zostałam po imieniu przywitana przez Autorkę, jak miło! Aż pobiegłam do Męża podzielić się małą radością :) gratuluję nagrody i składam życzenia świąteczne (jeszcze można, przecież jutro trzeci dzień Świąt). Co roku pod choinkę dostawałam od bliskich jakiś tom Jeżycjady, żebym skompletowała całą serię. Spodziewałam się, że w tym roku znajdę pod choinką „Na Jowisza...”, a tu zaskoczenie - dostałam trzy książki, a tej spodziewanej nie! Nie ma siły, po Świętach wyprawa do księgarni i kupię sobie sama ;)
Nutka napisał/a 26 grudnia 2020 o 18:00:
Kochana Pani Małgosiu, Drodzy Księgowi. Życzę Wam i Waszym Rodzinom by Błogosławieństwo Dzieciątka Jezus, które otrzymaliśmy w te Święta pozostało z nami i w naszych sercach na długo, na cały 2021 rok. Byśmy nie tracili z oczu tego co najważniejsze i wiary w to, że dobro zwycięża. Że już zwyciężyło. Serdecznie pozdrawiamy Nutka i Podobny
Kochana Pani Małgosiu, Drodzy Księgowi. Życzę Wam i Waszym Rodzinom by Błogosławieństwo Dzieciątka Jezus, które otrzymaliśmy w te Święta pozostało z nami i w naszych sercach na długo, na cały 2021 rok. Byśmy nie tracili z oczu tego co najważniejsze i wiary w to, że dobro zwycięża. Że już zwyciężyło. Serdecznie pozdrawiamy Nutka i Podobny
Rysiek z Wrocław napisał/a 26 grudnia 2020 o 14:47:
Wszelkej radości i pomyślności! Marcinki jeszcze kwitną, a przebiśniegi już wyszły z ziemi.
Wszelkej radości i pomyślności! Marcinki jeszcze kwitną, a przebiśniegi już wyszły z ziemi.
Nina z Warszawa napisał/a 26 grudnia 2020 o 12:56:
"Można podejść do regału, wyciągnąć jedną z nich [książek], położyć się na kanapie - i czytać. Tak wyobrażam sobie raj. Jeżeli coś takiego istnieje, składa się z miliardów kanap, na których leżą Sprawiedliwi, a anioły donoszą im kolejne dobre książki, filiżanki z herbatą i kieliszki z odrobiną likieru wiśniowego". To raj Olgi Tokarczuk (Kto dziś jest optymistą, wywiad z listopada br.). Chciałoby się, żeby był coraz większy i większy ... Tego właśnie chciałabym życzyć Pani i nam wszystkim w nadchodzącym roku.
"Można podejść do regału, wyciągnąć jedną z nich [książek], położyć się na kanapie - i czytać. Tak wyobrażam sobie raj. Jeżeli coś takiego istnieje, składa się z miliardów kanap, na których leżą Sprawiedliwi, a anioły donoszą im kolejne dobre książki, filiżanki z herbatą i kieliszki z odrobiną likieru wiśniowego". To raj Olgi Tokarczuk (Kto dziś jest optymistą, wywiad z listopada br.). Chciałoby się, żeby był coraz większy i większy ... Tego właśnie chciałabym życzyć Pani i nam wszystkim w nadchodzącym roku.
Just z Rzym napisał/a 25 grudnia 2020 o 16:30:
Kochana DUA i drodzy Księgowi! Życzę Wam wielu błogosławieństw od nowonarodzonego Dzieciątka Jezus! Niech Jego obecność wniesie w Wasze życie dużo czułości, miłości i dobra!
Kochana DUA i drodzy Księgowi! Życzę Wam wielu błogosławieństw od nowonarodzonego Dzieciątka Jezus! Niech Jego obecność wniesie w Wasze życie dużo czułości, miłości i dobra!
błotowij napisał/a 25 grudnia 2020 o 15:35:
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, radosnego kolędowania. DUA, serdecznie gratuluję Skrzydeł. Nasz Starosta-Młodosta solidnie na nie zapracował. ("Młodości! dodaj mi skrzydła! Niech nad martwym wzlecę światem W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy, Nowości potrząsa kwiatem I obleka w nadziei złote malowidła!")
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, radosnego kolędowania. DUA, serdecznie gratuluję Skrzydeł. Nasz Starosta-Młodosta solidnie na nie zapracował. ("Młodości! dodaj mi skrzydła! Niech nad martwym wzlecę światem W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy, Nowości potrząsa kwiatem I obleka w nadziei złote malowidła!")
Jesienna Ada napisał/a 25 grudnia 2020 o 12:15:
Zdrowych, pięknych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia dla najmilszej Autorki i całego Ludu. Pani Małgosiu, serdecznie gratuluję wspaniałej nagrody. U mnie w tym roku po raz pierwszy makowiec według Pani przepisu, wyszedł genialny, dziękuję.
Zdrowych, pięknych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia dla najmilszej Autorki i całego Ludu. Pani Małgosiu, serdecznie gratuluję wspaniałej nagrody. U mnie w tym roku po raz pierwszy makowiec według Pani przepisu, wyszedł genialny, dziękuję.
Sowa P. napisał/a 25 grudnia 2020 o 10:02:
Przesyłam życzenia dobrych i pięknych Świąt skrzydlatemu Staroście, Administracji i całemu Ludowi Księgi! Nie ustawajmy w dzieleniu się dobrem.
Przesyłam życzenia dobrych i pięknych Świąt skrzydlatemu Staroście, Administracji i całemu Ludowi Księgi! Nie ustawajmy w dzieleniu się dobrem.
Justyna z Brodnica napisał/a 25 grudnia 2020 o 00:12:
Dobry wieczór, serdecznie gratuluję nagrody. I chcę podzielić się moją małą radością: dziś moja niespełna dwuletnia chrześniaczka zaczęła ściągać z półki niektóre tomy "Jeżycjady" i z zainteresowaniem je wertować. Co prawda na słuchaniu nie umiała się skupić, ale mam nadzieję, że to dobry początek. Dodam, że ma na imię Łusia, a to zobowiązuje
Dobry wieczór, serdecznie gratuluję nagrody. I chcę podzielić się moją małą radością: dziś moja niespełna dwuletnia chrześniaczka zaczęła ściągać z półki niektóre tomy "Jeżycjady" i z zainteresowaniem je wertować. Co prawda na słuchaniu nie umiała się skupić, ale mam nadzieję, że to dobry początek. Dodam, że ma na imię Łusia, a to zobowiązuje
Mimi M napisał/a 24 grudnia 2020 o 23:41:
Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia dla Pani, Pani Małgosiu, Pani Bliskich i całego Ludu Księgi. Niech Nowonarodzony Jezus błogosławi Wam wszystkim na każdy dzień. Reszta przyjdzie sama. Ściskamy mocno, Mimi z rodziną .
Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia dla Pani, Pani Małgosiu, Pani Bliskich i całego Ludu Księgi. Niech Nowonarodzony Jezus błogosławi Wam wszystkim na każdy dzień. Reszta przyjdzie sama. Ściskamy mocno, Mimi z rodziną .
Klaudyna napisał/a 24 grudnia 2020 o 23:13:
DUA, najserdeczniej gratuluję Skrzydeł Dedala 2020! Tak mnie ucieszyła ta wiadomość, że to NASZA PISARKA dostała w tym roku tę nagrodę, jakbym to ja sama ją dostała. Bo też jest Pani, DUA, po prostu nasza i już. Dziękuję za ostatnie piękne wpisy i życzenia, i za Pani krzepiącą postawę w obecnym szalonym czasie. Człowiek nie czuje się jedynym kosmitą w okolicy, nazywając zło złem i szaleństwo szaleństwem. Niech Dzieciątko Jezus, które właśnie przychodzi, ogrzeje Pani serce i błogosławi wszystkim Bliskim. Chwała Bogu za Panią, DUA.
DUA, najserdeczniej gratuluję Skrzydeł Dedala 2020! Tak mnie ucieszyła ta wiadomość, że to NASZA PISARKA dostała w tym roku tę nagrodę, jakbym to ja sama ją dostała. Bo też jest Pani, DUA, po prostu nasza i już. Dziękuję za ostatnie piękne wpisy i życzenia, i za Pani krzepiącą postawę w obecnym szalonym czasie. Człowiek nie czuje się jedynym kosmitą w okolicy, nazywając zło złem i szaleństwo szaleństwem. Niech Dzieciątko Jezus, które właśnie przychodzi, ogrzeje Pani serce i błogosławi wszystkim Bliskim. Chwała Bogu za Panią, DUA.
Jakub napisał/a 24 grudnia 2020 o 15:59:
Boże Narodzenie to tajemnica, którą możemy nieustannie kontemplować. Boże Narodzenie jest naszą wspólną radością. Dzielmy się nią każdego dnia. Z najserdeczniejszymi życzeniami pokoju i miłości dla naszej Kochanej Autorki i Ludu Księgi
Boże Narodzenie to tajemnica, którą możemy nieustannie kontemplować. Boże Narodzenie jest naszą wspólną radością. Dzielmy się nią każdego dnia. Z najserdeczniejszymi życzeniami pokoju i miłości dla naszej Kochanej Autorki i Ludu Księgi
kris napisał/a 24 grudnia 2020 o 15:48:
"Bog sie rodzi, moc truchleje..." Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani oraz calej Rodzinie zdrowych i radosnych, pelnych Nadziei Swiat Bozego Narodzenia! Przesylka w drodze (a moze juz doszla?), pozdrawiam bardzo cieplo ze slonecznej Sardynii.
"Bog sie rodzi, moc truchleje..." Kochana Pani Malgosiu, zycze Pani oraz calej Rodzinie zdrowych i radosnych, pelnych Nadziei Swiat Bozego Narodzenia! Przesylka w drodze (a moze juz doszla?), pozdrawiam bardzo cieplo ze slonecznej Sardynii.
Sondelani napisał/a 24 grudnia 2020 o 15:37:
Jeszcze raz, najlepsze życzenia swiateczne i noworoczne dla DUA i wszystkich miłych Księgowych. I ogromne skrzydlate gratulacje!!! Osobiście uważam, ze naszej najmilszej MM należą się wszystkie nagrody literackie świata. Ściskamy serdecznie, Sondelanki
Jeszcze raz, najlepsze życzenia swiateczne i noworoczne dla DUA i wszystkich miłych Księgowych. I ogromne skrzydlate gratulacje!!! Osobiście uważam, ze naszej najmilszej MM należą się wszystkie nagrody literackie świata. Ściskamy serdecznie, Sondelanki
nini napisał/a 24 grudnia 2020 o 14:10:
Pięknych Świąt pod Najlepszą z Gwiazd, Kochani - DUA i Ludu Księgi! Serdeczne gratulacje Pani Małgosiu! To kolejna dobra wiadomość.
Pięknych Świąt pod Najlepszą z Gwiazd, Kochani - DUA i Ludu Księgi! Serdeczne gratulacje Pani Małgosiu! To kolejna dobra wiadomość.
Wójt Wiewiórka napisał/a 24 grudnia 2020 o 14:00:
I jeszcze wielkie gratulacje i wyrazy radości z powodu nagrody dla Starosty!!! Hurra!
I jeszcze wielkie gratulacje i wyrazy radości z powodu nagrody dla Starosty!!! Hurra!
Wójt Wiewiórka napisał/a 24 grudnia 2020 o 13:59:
Kochanemu Staroście, Adminkom, oraz wszystkim Księgowym, życzę pięknych Świąt Bożego Narodzenia. Niechaj Nowo Narodzony przyniesie radość i pokój do waszych serc.
Kochanemu Staroście, Adminkom, oraz wszystkim Księgowym, życzę pięknych Świąt Bożego Narodzenia. Niechaj Nowo Narodzony przyniesie radość i pokój do waszych serc.
Bożena napisał/a 24 grudnia 2020 o 10:08:
Jakże cieszymy się i gratulujemy nagrody! Skrzydła Dedala, ha! Mówi laudator: „Jeżycjada przekonuje, że świat ten – choć oszalały i wymykający się spod kontroli – w dalszym ciągu spajają stare zaklęcia ludzkości: miłość, wierność, przyjaźń, cierpliwość i humor”. I to jest właśnie nadzieja - ta w naszym ludzkim wymiarze.
Jakże cieszymy się i gratulujemy nagrody! Skrzydła Dedala, ha! Mówi laudator: „Jeżycjada przekonuje, że świat ten – choć oszalały i wymykający się spod kontroli – w dalszym ciągu spajają stare zaklęcia ludzkości: miłość, wierność, przyjaźń, cierpliwość i humor”. I to jest właśnie nadzieja - ta w naszym ludzkim wymiarze.
Bożena z Pustelnikiem i Dużymi Dziećmi napisał/a 24 grudnia 2020 o 10:07:
Kochanej Pani Małgosi wraz z Rodziną, z serdecznym podziękowaniem za piękne świąteczne słowa, które ujmują wszystko to, co w goreje w naszych sercach. I z podziękowaniem za to, że dobrą, serdeczną myślą możemy również wszyscy łączyć się dzisiaj tutaj, w tym dobrym miejscu, w tym Niezwykłym Czasie. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!
Kochanej Pani Małgosi wraz z Rodziną, z serdecznym podziękowaniem za piękne świąteczne słowa, które ujmują wszystko to, co w goreje w naszych sercach. I z podziękowaniem za to, że dobrą, serdeczną myślą możemy również wszyscy łączyć się dzisiaj tutaj, w tym dobrym miejscu, w tym Niezwykłym Czasie. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!
Xymena z Warszawa napisał/a 24 grudnia 2020 o 01:01:
Najdroższa Autorko! Serdecznie gratuluję wspaniałej nagrody! Należy się bez dwóch zdań!
Najdroższa Autorko! Serdecznie gratuluję wspaniałej nagrody! Należy się bez dwóch zdań!
Iwona Kwiatkowa napisał/a 24 grudnia 2020 o 01:00:
Pani Małgosiu, od miesiąca już chyba wprowadzam się w atmosferę świąteczną dzięki Pani książkom. Uwielbiam całą serię, ale mam wrażenie, że w tym roku nabiera ona jeszcze większego znaczenia. Czas okropny mamy, czas, który poniekąd narzuca nam stronienie od innych ludzi. To chyba dlatego jeszcze milej jest uczestniczyć w życiu Pani bohaterów. Pewnie z tysiąc razy już Pani słyszała, że Pani powieści są tak pisane, że czytelnik ma wrażenie jakby uczestniczył w tym, co się dzieje... To bardzo pomaga. Dzięki spotkaniom z Borejkami łatwiej znoszę tęsknotę za moją rodziną, którą ostatnio bardzo rzadko widuję. Historie, które Pani opisuje dają nadzieję i w sumie jakąś taką pewność, że w końcu będzie normalnie... Tak się zaczytuję w Jeżycjadzie, że nawet moja czteroletnia córka po domu wędruje z "Żabą"(najbardziej przypadła jej do gustu). Ostatnio dostałam od niej reprymendę, że jej zamknęłam książkę i zgubiła, gdzie czyta. Pani Małgosiu, niech nam Pani zrobi niespodziankę i w 2021 roku wyda aż 2 części:) Kończę już mój wywód, bo późno. Wszystkim, którzy to czytają życzę zdrowych i mimo wszystko rodzinnych świąt. Nie traćmy nadziei na lepszy czas. P.S. Pani Małgosiu, muszę się przyznać Pani, że jeden z tych błękitnych kubków to ja niechcący stłukłam. Proszę tylko nic nie mówić Borejkom;)
Pani Małgosiu, od miesiąca już chyba wprowadzam się w atmosferę świąteczną dzięki Pani książkom. Uwielbiam całą serię, ale mam wrażenie, że w tym roku nabiera ona jeszcze większego znaczenia. Czas okropny mamy, czas, który poniekąd narzuca nam stronienie od innych ludzi. To chyba dlatego jeszcze milej jest uczestniczyć w życiu Pani bohaterów. Pewnie z tysiąc razy już Pani słyszała, że Pani powieści są tak pisane, że czytelnik ma wrażenie jakby uczestniczył w tym, co się dzieje... To bardzo pomaga. Dzięki spotkaniom z Borejkami łatwiej znoszę tęsknotę za moją rodziną, którą ostatnio bardzo rzadko widuję. Historie, które Pani opisuje dają nadzieję i w sumie jakąś taką pewność, że w końcu będzie normalnie... Tak się zaczytuję w Jeżycjadzie, że nawet moja czteroletnia córka po domu wędruje z "Żabą"(najbardziej przypadła jej do gustu). Ostatnio dostałam od niej reprymendę, że jej zamknęłam książkę i zgubiła, gdzie czyta. Pani Małgosiu, niech nam Pani zrobi niespodziankę i w 2021 roku wyda aż 2 części:) Kończę już mój wywód, bo późno. Wszystkim, którzy to czytają życzę zdrowych i mimo wszystko rodzinnych świąt. Nie traćmy nadziei na lepszy czas. P.S. Pani Małgosiu, muszę się przyznać Pani, że jeden z tych błękitnych kubków to ja niechcący stłukłam. Proszę tylko nic nie mówić Borejkom;)
Irys napisał/a 23 grudnia 2020 o 23:41:
I oczywiście gratuluję Kochanej Autorce wspaniałej nagrody BN - Skrzydła Dedala. Niech te skrzydła poniosą wysoko Autorkę w Jej nowych przygodach twórczych - literackich i plastycznych, wszelakich zresztą:)
I oczywiście gratuluję Kochanej Autorce wspaniałej nagrody BN - Skrzydła Dedala. Niech te skrzydła poniosą wysoko Autorkę w Jej nowych przygodach twórczych - literackich i plastycznych, wszelakich zresztą:)
Irys napisał/a 23 grudnia 2020 o 23:30:
Kochana Autorko i wszyscy Mili Goście, życzę Wam szczęśliwych, pełnych radości i Pokoju Świąt Bożego Narodzenia, a w nadchodzącym Nowym Roku dużo zdrowia, dobrych natchnień, sił witalnych, energii i tego co najcenniejsze - czystego serca. Ps. Kochana Autorko, kocham wszystkie Twoje książki i bardzo, bardzo tęsknię do nowych, tych jeszcze nie napisanych, do „Chucherka” i następnych. Nawet nie wiesz jak one są potrzebne, jak ważną częścią naszego życia się stały. Świat bez nich byłby smutniejszy.
Kochana Autorko i wszyscy Mili Goście, życzę Wam szczęśliwych, pełnych radości i Pokoju Świąt Bożego Narodzenia, a w nadchodzącym Nowym Roku dużo zdrowia, dobrych natchnień, sił witalnych, energii i tego co najcenniejsze - czystego serca. Ps. Kochana Autorko, kocham wszystkie Twoje książki i bardzo, bardzo tęsknię do nowych, tych jeszcze nie napisanych, do „Chucherka” i następnych. Nawet nie wiesz jak one są potrzebne, jak ważną częścią naszego życia się stały. Świat bez nich byłby smutniejszy.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 23 grudnia 2020 o 22:49:
Gratuluję nagrody Biblioteki Narodowej! Skrzydła Dedala - taki wspaniały atrybut! Pozwalają wylecieć poza przeciętność i okowy. Pani książki dają tę moc i uczą żyć - ja stale się uczę od Pani. A poza tym Dedal to był zarazem rzemieślnik i artysta. Obie te cechy są ważne w życiu: solidność w pracy i trochę szaleństwa. Życzę wszystkiego najlepszego i jeszcze wielu wielu nagród!
Gratuluję nagrody Biblioteki Narodowej! Skrzydła Dedala - taki wspaniały atrybut! Pozwalają wylecieć poza przeciętność i okowy. Pani książki dają tę moc i uczą żyć - ja stale się uczę od Pani. A poza tym Dedal to był zarazem rzemieślnik i artysta. Obie te cechy są ważne w życiu: solidność w pracy i trochę szaleństwa. Życzę wszystkiego najlepszego i jeszcze wielu wielu nagród!
Magpie z Września napisał/a 23 grudnia 2020 o 22:35:
Wszystkiego dobrego! Ściskamy i gratulujemy!!! Marta i Romek
Wszystkiego dobrego! Ściskamy i gratulujemy!!! Marta i Romek
AleksandraG napisał/a 23 grudnia 2020 o 19:56:
Kochana Pani Małgosiu, Najmilsi Księgowi! Pięknych, dobrych, pełnych nadziei i pokoju Świąt Narodzenia. Niech On nam błogosławi.
Kochana Pani Małgosiu, Najmilsi Księgowi! Pięknych, dobrych, pełnych nadziei i pokoju Świąt Narodzenia. Niech On nam błogosławi.
Weronika napisał/a 23 grudnia 2020 o 19:39:
MM gratulujemy nagrody! Życzę wszystkim wesołych Świąt Bożego Narodzenia, błogosławieństwa Bożego i wszystkiego najlepszego! Weronika.
MM gratulujemy nagrody! Życzę wszystkim wesołych Świąt Bożego Narodzenia, błogosławieństwa Bożego i wszystkiego najlepszego! Weronika.
Piętaszek napisał/a 23 grudnia 2020 o 15:49:
Serdecznie gratuluję nagrody DUA i jeszcze raz życzę PIĘKNYCH ŚWIĄT.
Serdecznie gratuluję nagrody DUA i jeszcze raz życzę PIĘKNYCH ŚWIĄT.
Piętaszek napisał/a 23 grudnia 2020 o 15:46:
Wzięłam dziś do ręki książkę, której miejsce na półce znam na pamięć. Nawet po ciemku. Przyjemnie podniszczona okładka. Wydanie z 1992 roku. Z powtórką od str. 209 - 223. Przypadek? Na stronie tytułowej - tylko jeden zapis ołówkiem - str. 213. Szukam : "Alteri vivas oportet , si tibi vis vivere". Noelko - moja niezmienna PRZYJACIÓŁKO dziękuję, że jesteś.
Wzięłam dziś do ręki książkę, której miejsce na półce znam na pamięć. Nawet po ciemku. Przyjemnie podniszczona okładka. Wydanie z 1992 roku. Z powtórką od str. 209 - 223. Przypadek? Na stronie tytułowej - tylko jeden zapis ołówkiem - str. 213. Szukam : "Alteri vivas oportet , si tibi vis vivere". Noelko - moja niezmienna PRZYJACIÓŁKO dziękuję, że jesteś.
Dewajtis napisał/a 23 grudnia 2020 o 12:43:
Gratuluję serdecznie Drogiej Autorce Skrzydeł Dedala - jakże zasłużonych. Piękna i krzepiąca wiadomość na święta. Spieszę też z informacją, ze na youtube Muzeum Niepodległości w Warszawie można obejrzeć bardzo interesujące i wzruszające filmy z cyklu "Opowieść Wigilijna" - o polskich wigiliach w różnych momentach okresach naszej historii.
Gratuluję serdecznie Drogiej Autorce Skrzydeł Dedala - jakże zasłużonych. Piękna i krzepiąca wiadomość na święta. Spieszę też z informacją, ze na youtube Muzeum Niepodległości w Warszawie można obejrzeć bardzo interesujące i wzruszające filmy z cyklu "Opowieść Wigilijna" - o polskich wigiliach w różnych momentach okresach naszej historii.
Kasia z Gdańsk napisał/a 23 grudnia 2020 o 11:54:
Kochana Pani Małgosiu! Z całego serca gratuluję w pełni zasłużonej nagrody. Dziękuję, że jest Pani przy nas z dobrym i mądrym słowem w tym dziwnym świecie. Życzę radosnych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia.
Kochana Pani Małgosiu! Z całego serca gratuluję w pełni zasłużonej nagrody. Dziękuję, że jest Pani przy nas z dobrym i mądrym słowem w tym dziwnym świecie. Życzę radosnych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia.
Dewajtis z Warszawa napisał/a 23 grudnia 2020 o 10:39:
Kochana Pani Małgorzato, Kochani Ludzie Księgi, przesyłam najserdeczniejsze życzenia błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia dla Was i Waszych Rodzin. Miłość, nadzieja i wiara - pozostają niezmienne. Pozostaję z wdziecznością i ciepłymi myślami, D.
Kochana Pani Małgorzato, Kochani Ludzie Księgi, przesyłam najserdeczniejsze życzenia błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia dla Was i Waszych Rodzin. Miłość, nadzieja i wiara - pozostają niezmienne. Pozostaję z wdziecznością i ciepłymi myślami, D.
Dariusz z Kutno napisał/a 23 grudnia 2020 o 06:46:
Dzień dobry. Dyżury szpitalne nie są relaksujące, za to powikłane zaburzeniami snu. Jakież więc było miłe nocne budzenie, gdy na ekranie ukazała się wiadomość o przyznaniu Nagrody Dedala Małgorzacie. Pozdrawiam z pochmurnego Kutna Darek Musierowicz
Dzień dobry. Dyżury szpitalne nie są relaksujące, za to powikłane zaburzeniami snu. Jakież więc było miłe nocne budzenie, gdy na ekranie ukazała się wiadomość o przyznaniu Nagrody Dedala Małgorzacie. Pozdrawiam z pochmurnego Kutna Darek Musierowicz
Tatiana napisał/a 22 grudnia 2020 o 20:01:
Dzień dobry! Jestem Tatiana i mam jedenaście lat. "Jeżycjadę" przeczytałam kiedy miałam dziewięć i zachwyciłam się nią. Pochłaniam "Jeżycjadę" nawet kiedy czytam inne książki. Ale oprócz mnie często sięgają po nią mama, tata i starsza siostra. I wszyscy uwielbiają "Jeżycjadę". Wczoraj otworzyłam gazetę i zobaczyłam zapowiedź książki Pani córki "O kolędach. Gawęda" a dzisiaj usłyszałam o nagrodzie dla Pani! Bardzo się ucieszyłam. Gratuluję!!! Mam też do Pani parę pytań: Kiedy były śluby Natalii i Pulpecji? Fatum Ś. było opisane w " Magdusi", ale dokładnych dat nie było. Na odwrocie " Szóstej klepki" był obrazek z cyklu " Mała historia Jeżycjady w obrazkach". Na zdjęciu widać strzałki. Przy jednej jest napis " łysa lalka". Czy to owa lalka oskalpowana przez pana Musierowicza na potrzeby Gwiazdora? Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
Dzień dobry! Jestem Tatiana i mam jedenaście lat. "Jeżycjadę" przeczytałam kiedy miałam dziewięć i zachwyciłam się nią. Pochłaniam "Jeżycjadę" nawet kiedy czytam inne książki. Ale oprócz mnie często sięgają po nią mama, tata i starsza siostra. I wszyscy uwielbiają "Jeżycjadę". Wczoraj otworzyłam gazetę i zobaczyłam zapowiedź książki Pani córki "O kolędach. Gawęda" a dzisiaj usłyszałam o nagrodzie dla Pani! Bardzo się ucieszyłam. Gratuluję!!! Mam też do Pani parę pytań: Kiedy były śluby Natalii i Pulpecji? Fatum Ś. było opisane w " Magdusi", ale dokładnych dat nie było. Na odwrocie " Szóstej klepki" był obrazek z cyklu " Mała historia Jeżycjady w obrazkach". Na zdjęciu widać strzałki. Przy jednej jest napis " łysa lalka". Czy to owa lalka oskalpowana przez pana Musierowicza na potrzeby Gwiazdora? Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
Mimi M napisał/a 22 grudnia 2020 o 19:54:
Podpisuję się pod słowami Anette- gdyby nie Pani, nie byłabym tym, kim jestem.
Podpisuję się pod słowami Anette- gdyby nie Pani, nie byłabym tym, kim jestem.
Mimi M napisał/a 22 grudnia 2020 o 19:11:
Pani Małgosiu, cudowna wiadomość! Gratulacje!!! Zajrzałam pod wskazany link, a tam tyle pięknych, ważnych i szczerych słów, że trudno cokolwiek dodać. W pełni zasłużone BRAWO! Zresztą, nawet gdyby oficjalnie nie przyznano Pani nagrody, to w sercach wiernych pokoleń czytelników wybudowała sobie Pani pomnik "trwalszy niż ze spizu" ... Raz jeszcze życzę zdrowych, radosnych, pięknych Świąt Narodzenia Bożej Dzieciny- Pani i wszystkim Księgowym.
Pani Małgosiu, cudowna wiadomość! Gratulacje!!! Zajrzałam pod wskazany link, a tam tyle pięknych, ważnych i szczerych słów, że trudno cokolwiek dodać. W pełni zasłużone BRAWO! Zresztą, nawet gdyby oficjalnie nie przyznano Pani nagrody, to w sercach wiernych pokoleń czytelników wybudowała sobie Pani pomnik "trwalszy niż ze spizu" ... Raz jeszcze życzę zdrowych, radosnych, pięknych Świąt Narodzenia Bożej Dzieciny- Pani i wszystkim Księgowym.
atena napisał/a 22 grudnia 2020 o 17:59:
Gratulacje, ależ miła i ciepła wiadomość na Święta. W niebie się cieszą. Gieniusia się uśmiecha z półki.
Gratulacje, ależ miła i ciepła wiadomość na Święta. W niebie się cieszą. Gieniusia się uśmiecha z półki.
Anette napisał/a 22 grudnia 2020 o 17:52:
Pani Małgorzato, gratuluję nagrody- w pełni zasłużona! I zgadza się - Pani literatura jest formacyjna. Gdyby nie Pani, byłabym innym, mniej szczęśliwym, człowiekiem.
Pani Małgorzato, gratuluję nagrody- w pełni zasłużona! I zgadza się - Pani literatura jest formacyjna. Gdyby nie Pani, byłabym innym, mniej szczęśliwym, człowiekiem.
Barbara z Dolny Śląsk napisał/a 22 grudnia 2020 o 16:59:
Pani Małgorzato, bliska memu sercu Pisarko ! Właśnie przeczytałam na niezależna.pl o skrzydłach Dedala. Wielkie, serdeczne gratulacje. Któż zasłużył na nie bardziej niż Pani ? Ja i moi uczniowie (język polski, historia) kochamy Pani naturalność i oczywiście całokształt twórczości (literackiej, plastycznej i epistologicznej). Błogosławionych Świąt Narodzenia Pana i jeszcze wielu, wielu sukcesów !
Pani Małgorzato, bliska memu sercu Pisarko ! Właśnie przeczytałam na niezależna.pl o skrzydłach Dedala. Wielkie, serdeczne gratulacje. Któż zasłużył na nie bardziej niż Pani ? Ja i moi uczniowie (język polski, historia) kochamy Pani naturalność i oczywiście całokształt twórczości (literackiej, plastycznej i epistologicznej). Błogosławionych Świąt Narodzenia Pana i jeszcze wielu, wielu sukcesów !
WiolaM. napisał/a 22 grudnia 2020 o 15:51:
Kochanej DUA i całej Rodzinie oraz wszystkim Księgowym (tzn. teraz wpisowym czy jak by nas nie nazwać) Bożego błogosławieństwa na czas Świąt i na każdy dzień roku. I gratulacje dla Pani!
Kochanej DUA i całej Rodzinie oraz wszystkim Księgowym (tzn. teraz wpisowym czy jak by nas nie nazwać) Bożego błogosławieństwa na czas Świąt i na każdy dzień roku. I gratulacje dla Pani!
mama Kniżki napisał/a 22 grudnia 2020 o 14:39:
Kochana Pani Małgorzato! Przede wszystkim gratuluję serdecznie Skrzydeł Dedala :). Dziękuję za piękne życzenia i za przypomnienie, że dobro jest zawsze. Dobrych, pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia dla Pani i Pani Rodziny, i dla wszystkich wiernych czytelników, którzy tu zaglądają :).
Kochana Pani Małgorzato! Przede wszystkim gratuluję serdecznie Skrzydeł Dedala :). Dziękuję za piękne życzenia i za przypomnienie, że dobro jest zawsze. Dobrych, pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia dla Pani i Pani Rodziny, i dla wszystkich wiernych czytelników, którzy tu zaglądają :).
Zuzia12 napisał/a 22 grudnia 2020 o 14:39:
Droga Pani Małgosiu! Na początku chcę złożyć życzenia tego samego, czego i nam Pani życzy, bo zawarł się w tym cały sens. Betlejem to normalność, do której teraz tak tęsknimy. Z całego serca gratuluję nagrody! Jakie ładne uzasadnienie dodano. Nie zgadzam się tylko z jednym - napisano, że wymyśliła Pani "lepszy świat" na podstawie tego znanego, a przecież ten lepszy świat cały czas, niezmiennie tu jest! Właśnie o tym Pani przypomina, nawet w poprzednim wpisie. Dla Księgowych także życzenia pięknych, spokojnych Świąt, niech będą wytchnieniem i prawdziwym Narodzeniem.
Droga Pani Małgosiu! Na początku chcę złożyć życzenia tego samego, czego i nam Pani życzy, bo zawarł się w tym cały sens. Betlejem to normalność, do której teraz tak tęsknimy. Z całego serca gratuluję nagrody! Jakie ładne uzasadnienie dodano. Nie zgadzam się tylko z jednym - napisano, że wymyśliła Pani "lepszy świat" na podstawie tego znanego, a przecież ten lepszy świat cały czas, niezmiennie tu jest! Właśnie o tym Pani przypomina, nawet w poprzednim wpisie. Dla Księgowych także życzenia pięknych, spokojnych Świąt, niech będą wytchnieniem i prawdziwym Narodzeniem.
Jane z Łódź napisał/a 22 grudnia 2020 o 13:19:
Życzenia zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia dla Kochanej Pani Małgorzaty, Administracji i Ludu składa Jane z rodziną. Dziękuję za WSZYSTKO i przesyłam gorące uściski.
Życzenia zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia dla Kochanej Pani Małgorzaty, Administracji i Ludu składa Jane z rodziną. Dziękuję za WSZYSTKO i przesyłam gorące uściski.
babcia gąska z Kraków napisał/a 22 grudnia 2020 o 12:48:
Kochanej DUA, Administracji /czytamy kolędy- super!/ i wszystkim PT Księgowym najserdeczniejsze życzenia zdrowia, spokoju oraz wszelkiej pomyślności przesyła babcia g. z rodziną
Kochanej DUA, Administracji /czytamy kolędy- super!/ i wszystkim PT Księgowym najserdeczniejsze życzenia zdrowia, spokoju oraz wszelkiej pomyślności przesyła babcia g. z rodziną
Gosza z Stalowa Wola napisał/a 22 grudnia 2020 o 11:23:
Pani Małgosiu dziękuję za piękne życzenia ja również życzę Pani pięknych Świąt Narodzenia Pańskiego: pokoju w sercu oraz jeszcze więcej nadziei aby mogła nią Pani obdarowywać innych ludzi =) Pani Małgosiu gratuluje ogromnie Nagrody Literackiej Skrzydła Dedala 2020 ciesze się ogromnie, że Pani twórczość jest cały czas doceniana i nagradzana. Pozdrawiam serdecznie moc uścisków =)
Pani Małgosiu dziękuję za piękne życzenia ja również życzę Pani pięknych Świąt Narodzenia Pańskiego: pokoju w sercu oraz jeszcze więcej nadziei aby mogła nią Pani obdarowywać innych ludzi =) Pani Małgosiu gratuluje ogromnie Nagrody Literackiej Skrzydła Dedala 2020 ciesze się ogromnie, że Pani twórczość jest cały czas doceniana i nagradzana. Pozdrawiam serdecznie moc uścisków =)
MarTusia z Kraków napisał/a 22 grudnia 2020 o 11:07:
Dzień dobry! Uprzejmie upraszam o wpisanie mnie do Księgi Gości. Prosbę swoją motywuję nieustającą skłonnością do książek Drogiej Autorki tudzież niemalejącą estymą dla niej samej.
Dzień dobry! Uprzejmie upraszam o wpisanie mnie do Księgi Gości. Prosbę swoją motywuję nieustającą skłonnością do książek Drogiej Autorki tudzież niemalejącą estymą dla niej samej.
Magda Z napisał/a 22 grudnia 2020 o 10:33:
Kochana Pani Małgosiu! Serdecznie gratuluję otrzymania Nagrody Literackiej Skrzydła Dedala. Przeczytałam laudację i jestem niezmiernie uradowana. I trochę onieśmielona przyznaję, że w tym roku zdecydowałam się wysłać do Pani pewną przesyłkę przed świętami. Mam nadzieję, że nie sprawiam tym pani jakiegoś dużego kłopotu. (...) Przesyłam moc pozdrowień, wyrazy szacunku i życzenia zdrowych, wesołych, spokojnych Świąt! M.
Kochana Pani Małgosiu! Serdecznie gratuluję otrzymania Nagrody Literackiej Skrzydła Dedala. Przeczytałam laudację i jestem niezmiernie uradowana. I trochę onieśmielona przyznaję, że w tym roku zdecydowałam się wysłać do Pani pewną przesyłkę przed świętami. Mam nadzieję, że nie sprawiam tym pani jakiegoś dużego kłopotu. (...) Przesyłam moc pozdrowień, wyrazy szacunku i życzenia zdrowych, wesołych, spokojnych Świąt! M.
kris napisał/a 22 grudnia 2020 o 09:09:
Kochana Pani Malgosiu, z calego serca gratuluje Pani wspanialej Nagrody Literackiej Skrzydła Dedala 2020, jakze zasluzonej! Ogromnie sie ciesze! Dziekuje za piekne zyczenia swiateczne, ktore odwzajemniam, odezwe sie jeszcze na pewno przed Swietami. Pozdrawiam bardzo cieplo z Wyspy!
Kochana Pani Malgosiu, z calego serca gratuluje Pani wspanialej Nagrody Literackiej Skrzydła Dedala 2020, jakze zasluzonej! Ogromnie sie ciesze! Dziekuje za piekne zyczenia swiateczne, ktore odwzajemniam, odezwe sie jeszcze na pewno przed Swietami. Pozdrawiam bardzo cieplo z Wyspy!
Tysia napisał/a 21 grudnia 2020 o 22:37:
Dobry wieczór, pani Małgorzato, muszę przyznać, że lubię ten przedświąteczny czas. Również dzięki Pani; wyciągam m.in. książki "Na Boże Narodzenie" (czytam na głos fragmenty moim chłopakom - historia o Jarmużkach) i "Noelkę" - co pyszniejsze fragmenty wsadzam im do kalendarza adwentowego. W garnku pyrkocze bigos Babci B., w lodówce czeka piernik panny na wydaniu... Na deser, póżną porą zostawiam fragmenty "Na Jowisza...". Dziękuję za przesłanie Jana Pawła II. Chciałam się też podzielić pięknym prezentem, który dostałam od bliskiej osoby. Jest to "Światłość prawdziwa - tajemnica pisana kolorem i światłem" (Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów) autorstwa Pauliny Krajewskiej i Hieronima St.Kreisa OSB. Przepiękne ikony pani Pauliny z króciutkimi tekstami - przemyśleniami ojca Hieronima uzupełnionymi cytatami Pisma Świętego. Historia całego Zbawienia w małym tomiku, jakże głęboka i skromna w wyrazie. Gorąco polecam. I życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
Dobry wieczór, pani Małgorzato, muszę przyznać, że lubię ten przedświąteczny czas. Również dzięki Pani; wyciągam m.in. książki "Na Boże Narodzenie" (czytam na głos fragmenty moim chłopakom - historia o Jarmużkach) i "Noelkę" - co pyszniejsze fragmenty wsadzam im do kalendarza adwentowego. W garnku pyrkocze bigos Babci B., w lodówce czeka piernik panny na wydaniu... Na deser, póżną porą zostawiam fragmenty "Na Jowisza...". Dziękuję za przesłanie Jana Pawła II. Chciałam się też podzielić pięknym prezentem, który dostałam od bliskiej osoby. Jest to "Światłość prawdziwa - tajemnica pisana kolorem i światłem" (Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów) autorstwa Pauliny Krajewskiej i Hieronima St.Kreisa OSB. Przepiękne ikony pani Pauliny z króciutkimi tekstami - przemyśleniami ojca Hieronima uzupełnionymi cytatami Pisma Świętego. Historia całego Zbawienia w małym tomiku, jakże głęboka i skromna w wyrazie. Gorąco polecam. I życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
Anna z Ruda Slaska napisał/a 21 grudnia 2020 o 20:37:
Pani ksiazki to powrot do wspanialych lat dziecinstwa. Moje corki maja 8 i 6 lat czas zatem isc na strych po wspaniale historie pewnych siostr, ktore poznalam dzieki Pani. Na szczescie lubia sluchac i chca czytac. Ktos kiedys powiedzial, ze ksiazki sa jedynym towarzystwem, ktore czlowiek dobiera sobie sam... ja obracam sie tylko w najlepszym. Dziekuje za Pani wyobraznie, ktora moglam poznac a teraz moge przekazac.
Pani ksiazki to powrot do wspanialych lat dziecinstwa. Moje corki maja 8 i 6 lat czas zatem isc na strych po wspaniale historie pewnych siostr, ktore poznalam dzieki Pani. Na szczescie lubia sluchac i chca czytac. Ktos kiedys powiedzial, ze ksiazki sa jedynym towarzystwem, ktore czlowiek dobiera sobie sam... ja obracam sie tylko w najlepszym. Dziekuje za Pani wyobraznie, ktora moglam poznac a teraz moge przekazac.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 21 grudnia 2020 o 18:53:
Droga Pani Małgorzato z rodziną, wszyscy Goście Księgi, życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, miłej atmosfery pomimo wszystko, a na Nowy Rok nowej nadziei i dobrych wydarzeń! Jak dobrze móc wracać do "Jeżycjady"! Ona krzepi!
Droga Pani Małgorzato z rodziną, wszyscy Goście Księgi, życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, miłej atmosfery pomimo wszystko, a na Nowy Rok nowej nadziei i dobrych wydarzeń! Jak dobrze móc wracać do "Jeżycjady"! Ona krzepi!
Karolcia (od Osiołków) napisał/a 21 grudnia 2020 o 18:10:
Kochana Autorko! Dziękuję za tak mądry wpis i piękne życzenia. Dobrych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia dla Pani, dla całej Rodziny oraz wszystkich tu zaglądających.
Kochana Autorko! Dziękuję za tak mądry wpis i piękne życzenia. Dobrych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia dla Pani, dla całej Rodziny oraz wszystkich tu zaglądających.
mama Isi napisał/a 21 grudnia 2020 o 17:14:
Kochani, niech Boże Narodzenie sprawi, aby spełniły się nam te słowa Ojca Swiętego "Niech nasza droga będzie wspólna, niech nasza modlitwa będzie pokorna, niech nasza miłość będzie potężna, niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei będzie sprzeciwiać."
Kochani, niech Boże Narodzenie sprawi, aby spełniły się nam te słowa Ojca Swiętego "Niech nasza droga będzie wspólna, niech nasza modlitwa będzie pokorna, niech nasza miłość będzie potężna, niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei będzie sprzeciwiać."
karikari napisał/a 21 grudnia 2020 o 11:22:
Pani Małgosiu! Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i dobrego nowego roku! Przedszkolak Kozio przesyła słodkiego buziaka, a ja mocne uściski :)
Pani Małgosiu! Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i dobrego nowego roku! Przedszkolak Kozio przesyła słodkiego buziaka, a ja mocne uściski :)
Justyna z Brodnica napisał/a 21 grudnia 2020 o 00:12:
Dobry wieczór, chciałam podziękować za pełne ciepła i życzliwości życzenia. Niesamowite jest to, że dokładnie te same słowa Jana Pawła II cytowane były w życzeniach w szkole, w której pracuję. Oczywiście ze względu na sytuację były to życzenia wirtualne. Niemniej jednak ta zbieżność słów dała mi do myślenia. Długo zastanawiałam się, czego życzyć Wam wszystkim, żeby to było naprawdę od serca. Pozostanę chyba przy tradycyjnych życzeniach Bożego błogosławieństwa, bo ono jest najważniejsze. Niech w tym wyjątkowym czasie pokłady dobra i życzliwości gromadzą się w naszych sercach byśmy mogli nieść je dalej przez cały nadchodzący rok... Radosnych świąt!
Dobry wieczór, chciałam podziękować za pełne ciepła i życzliwości życzenia. Niesamowite jest to, że dokładnie te same słowa Jana Pawła II cytowane były w życzeniach w szkole, w której pracuję. Oczywiście ze względu na sytuację były to życzenia wirtualne. Niemniej jednak ta zbieżność słów dała mi do myślenia. Długo zastanawiałam się, czego życzyć Wam wszystkim, żeby to było naprawdę od serca. Pozostanę chyba przy tradycyjnych życzeniach Bożego błogosławieństwa, bo ono jest najważniejsze. Niech w tym wyjątkowym czasie pokłady dobra i życzliwości gromadzą się w naszych sercach byśmy mogli nieść je dalej przez cały nadchodzący rok... Radosnych świąt!
KokoszaNel napisał/a 20 grudnia 2020 o 19:06:
Tak, dobro JEST. Życzę DUA z rodziną oraz wszystkim tutejszym stałym i sporadycznym bywalcom,żeby o tym nie zapominać. I dużo nadziei. I wdzięczności, bo ona pozwala zobaczyć siłę dobra. Admince dziękuję za piękną gawędę w sam raz pod choinkę. Rozpływam się wśród woni pierników. Mrucząc.
Tak, dobro JEST. Życzę DUA z rodziną oraz wszystkim tutejszym stałym i sporadycznym bywalcom,żeby o tym nie zapominać. I dużo nadziei. I wdzięczności, bo ona pozwala zobaczyć siłę dobra. Admince dziękuję za piękną gawędę w sam raz pod choinkę. Rozpływam się wśród woni pierników. Mrucząc.
Ania z Swarzędz napisał/a 20 grudnia 2020 o 18:20:
Droga Pani Małgorzato! Po raz pierwszy Pani książki zaczęłam czytać ponad 30 lat temu, a teraz w świat Jeżycjady wprowadzam swoje dwie córki Alę i Olę (trzecia - Marysia jeszcze za mała:-). Na święta do wspólnego głośnego czytania wypożyczyłam trzy Pani książki, już się nie mogę doczekać tego spędzanego przy cudownej lekturze i choince czasu. Bardzo dziękuję za Pani piękne słowa na te święta, życzę wszystkiego co najlepsze. Pozdrawiam serdecznie - Ania z córkami
Droga Pani Małgorzato! Po raz pierwszy Pani książki zaczęłam czytać ponad 30 lat temu, a teraz w świat Jeżycjady wprowadzam swoje dwie córki Alę i Olę (trzecia - Marysia jeszcze za mała:-). Na święta do wspólnego głośnego czytania wypożyczyłam trzy Pani książki, już się nie mogę doczekać tego spędzanego przy cudownej lekturze i choince czasu. Bardzo dziękuję za Pani piękne słowa na te święta, życzę wszystkiego co najlepsze. Pozdrawiam serdecznie - Ania z córkami
atena napisał/a 20 grudnia 2020 o 16:44:
Dobro się rozprzestrzenia, jest ciche ale potężne. “Małe życia drobiazgi” są wielką częścią dobra. Możemy drobnymi rzeczami, na własnym podwórku, ten świat pokolorować. Uświadomić komuś smutnemu z powodu krótkich dni zimowych, ze już wkrótce będą się wydłużać. Dać obcemu prezent. Dostać kubek do kawy, cieszy mimo ze się ich ma sto. Cieszy gest.
Dobro się rozprzestrzenia, jest ciche ale potężne. “Małe życia drobiazgi” są wielką częścią dobra. Możemy drobnymi rzeczami, na własnym podwórku, ten świat pokolorować. Uświadomić komuś smutnemu z powodu krótkich dni zimowych, ze już wkrótce będą się wydłużać. Dać obcemu prezent. Dostać kubek do kawy, cieszy mimo ze się ich ma sto. Cieszy gest.
Anna Łucja z Warszawa, ale duszą z Jedrzejowa napisał/a 19 grudnia 2020 o 23:15:
Najukochańsza Pisarko, drodzy Goście tej strony, chciałam Wam życzyć dużo dobra w ten czas zbliżających sie Świąt Narodzenia Pana Jezusa, wiary, potrzebnej, by zgłębić boskie tajemnice, oraz miłości - żeby narodziła się w sercach ludzi raz jeszcze, od nowa. Znów będę czytała "Noelkę" i "Dzieci z Bullerbyn" z moją rodziną. "Gawędy o kolędach" pięknie się udały Pani Emilii Kiereś. Dziękujemy za nie z serca. Wracam tu po czułość, dobro i ciepło. Oby nam tego nigdy nie zabrało. Spokojnych Świąt wszystkim - Anna Łucja
Najukochańsza Pisarko, drodzy Goście tej strony, chciałam Wam życzyć dużo dobra w ten czas zbliżających sie Świąt Narodzenia Pana Jezusa, wiary, potrzebnej, by zgłębić boskie tajemnice, oraz miłości - żeby narodziła się w sercach ludzi raz jeszcze, od nowa. Znów będę czytała "Noelkę" i "Dzieci z Bullerbyn" z moją rodziną. "Gawędy o kolędach" pięknie się udały Pani Emilii Kiereś. Dziękujemy za nie z serca. Wracam tu po czułość, dobro i ciepło. Oby nam tego nigdy nie zabrało. Spokojnych Świąt wszystkim - Anna Łucja
Monika z Kórnik napisał/a 18 grudnia 2020 o 23:00:
Szanowna Pani, Będąc Pani wierną czytelniczką od nieomal ćwierćwiecza (jak to brzmi!), w przeddzień swych 35 urodzin, postanowiłam zrobić sobie, w ramach prezentu, tę przyjemność i napisać do Pani. Nie udało mi się nigdy trafić na spotkanie z Panią, stąd nie miałam dotychczas okazji powiedzieć Pani, że Pani książki nie tylko wychowywały mnie i budowały mój świat wartości, ale w bardzo tragicznych okolicznościach, których nie mogę tu opisać, w dosłowny sposób uratowały mnie przed poważnym załamaniem. Jestem Pani bardzo wdzięczna, że zechciała Pani podzielić się m. in. ze mną pięknem własnej duszy. Przesyłam dla Pani i calej Pani Rodziny najserdeczniejsze życzenia zdrowia, nadziei i radości! Monika Śliwińska z Mężem Witoldem, Córkami Elzbietką i Zosią i Synkiem Kaziczkiem
Szanowna Pani, Będąc Pani wierną czytelniczką od nieomal ćwierćwiecza (jak to brzmi!), w przeddzień swych 35 urodzin, postanowiłam zrobić sobie, w ramach prezentu, tę przyjemność i napisać do Pani. Nie udało mi się nigdy trafić na spotkanie z Panią, stąd nie miałam dotychczas okazji powiedzieć Pani, że Pani książki nie tylko wychowywały mnie i budowały mój świat wartości, ale w bardzo tragicznych okolicznościach, których nie mogę tu opisać, w dosłowny sposób uratowały mnie przed poważnym załamaniem. Jestem Pani bardzo wdzięczna, że zechciała Pani podzielić się m. in. ze mną pięknem własnej duszy. Przesyłam dla Pani i calej Pani Rodziny najserdeczniejsze życzenia zdrowia, nadziei i radości! Monika Śliwińska z Mężem Witoldem, Córkami Elzbietką i Zosią i Synkiem Kaziczkiem
DoBa z Nowa Ruda napisał/a 18 grudnia 2020 o 20:20:
Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Te książki to cudowny świat, który towarzyszy mi na każdym etapie życia.
Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Te książki to cudowny świat, który towarzyszy mi na każdym etapie życia.
Wanda z Warszawa napisał/a 18 grudnia 2020 o 18:50:
Szanowna i Droga Pani, zgubiłam sie chyba, po powinnam być zapisana i móc komentować wpisy na blogu. Mam 3 sprawy. Po pierwsze, co się stało z "Chucherkiem"? Po drugie - nie podoba mi się żaden ze Sławków : za subtelni, a drugi zbyt tatarski. Widzi mi się grubokościsty, barczysty, z małymi oczami, poziomymi, ale mniej zaznaczonymi brwiami i solidną szczęką ; powolny, ale niegłupi. Typ jednego z braci Baldwinów??? 3. Co słychać u "Podeszwy" i wojowniczej Nory? Jak chowa się Julek? Jak wygląda? Jak rozwija się znajomość Jacka Tanaki i eterycznej Łusi - Sprężynki? Czy najmłodsi Schoppowie sie nie wynarodowili? Co z moim ulubionym Mundkiem Ptaszkowskim - książkomaniakiem? Zostawiła go Pani samotnym? I czy... będzie Pani unikała tematu śmierci?... Przyznam, ze jestem bardziej ciekawa ich dalszych losów niż drugiego "Na Jowisza" B-) Ot, rozpieściła nas Pani, była powieść co dwa lata jak w zegarku :-)) ...Portret młodszego Marka też poprosimy! - tego od biblioteki i zapachu mandarynek (ach, jak trudno znaleźć takie perfumy! mandarynkowo-miętowa była kiedyś "Nature" Y. Rochera) . Przesyłam ukłony i moc serdeczności- Wanda, Pani Admiratorka i mama dwóch Pani admiratorów z młodszego pokolenia (jak załącza się obrazki?!)
Szanowna i Droga Pani, zgubiłam sie chyba, po powinnam być zapisana i móc komentować wpisy na blogu. Mam 3 sprawy. Po pierwsze, co się stało z "Chucherkiem"? Po drugie - nie podoba mi się żaden ze Sławków : za subtelni, a drugi zbyt tatarski. Widzi mi się grubokościsty, barczysty, z małymi oczami, poziomymi, ale mniej zaznaczonymi brwiami i solidną szczęką ; powolny, ale niegłupi. Typ jednego z braci Baldwinów??? 3. Co słychać u "Podeszwy" i wojowniczej Nory? Jak chowa się Julek? Jak wygląda? Jak rozwija się znajomość Jacka Tanaki i eterycznej Łusi - Sprężynki? Czy najmłodsi Schoppowie sie nie wynarodowili? Co z moim ulubionym Mundkiem Ptaszkowskim - książkomaniakiem? Zostawiła go Pani samotnym? I czy... będzie Pani unikała tematu śmierci?... Przyznam, ze jestem bardziej ciekawa ich dalszych losów niż drugiego "Na Jowisza" B-) Ot, rozpieściła nas Pani, była powieść co dwa lata jak w zegarku :-)) ...Portret młodszego Marka też poprosimy! - tego od biblioteki i zapachu mandarynek (ach, jak trudno znaleźć takie perfumy! mandarynkowo-miętowa była kiedyś "Nature" Y. Rochera) . Przesyłam ukłony i moc serdeczności- Wanda, Pani Admiratorka i mama dwóch Pani admiratorów z młodszego pokolenia (jak załącza się obrazki?!)
Miłka napisał/a 18 grudnia 2020 o 10:33:
Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za wszystkie Pani książki, dzisiaj szczególnie za "Noelkę". Wracam do świetnego, dla mnie wyjątkowego fragmentu powieści, w którym Elka i Tomek rozmawiają w zepsutej windzie, w niej "zrobiło się gorąco". Tak jak czasem w naszym życiu. Zawsze jest jednak wyjście, znajdzie się ktoś, kto otworzy nam oczy i serce, uruchomi windę i pomoże uwolnić się z pułapki. Dziękuję za wiersz W. Blake'a "Boski wizerunek" z tomu " Z Tobą, więc ze wszystkim". Przesyłam Pani i Pani Rodzinie, wszystkim Gościom tej Księgi dobre życzenia. Błogosławionych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia!
Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za wszystkie Pani książki, dzisiaj szczególnie za "Noelkę". Wracam do świetnego, dla mnie wyjątkowego fragmentu powieści, w którym Elka i Tomek rozmawiają w zepsutej windzie, w niej "zrobiło się gorąco". Tak jak czasem w naszym życiu. Zawsze jest jednak wyjście, znajdzie się ktoś, kto otworzy nam oczy i serce, uruchomi windę i pomoże uwolnić się z pułapki. Dziękuję za wiersz W. Blake'a "Boski wizerunek" z tomu " Z Tobą, więc ze wszystkim". Przesyłam Pani i Pani Rodzinie, wszystkim Gościom tej Księgi dobre życzenia. Błogosławionych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia!
Mimi M napisał/a 17 grudnia 2020 o 18:38:
Odebrałam dziś paczkę z książką Pani Emilii "O kolędach. Gawęda". Już na pierwszy rzut oka przykuwaja uwagę piękne, kolorowe ilustracje i rownie barwna narracja. Będzie świetna lektura na wolne, świąteczne chwile. A i Córeczka znalazła tam coś dla siebie - opowiadamy sobie o tym, co przedstawiają obrazki. Kiedyś pewnie i ona będzie ja chetnie czytać :) poki co nie może jeszcze zrozumiec, jak to jest, że kolęda jest napisana- "przecież ja się spiewa" :D
Odebrałam dziś paczkę z książką Pani Emilii "O kolędach. Gawęda". Już na pierwszy rzut oka przykuwaja uwagę piękne, kolorowe ilustracje i rownie barwna narracja. Będzie świetna lektura na wolne, świąteczne chwile. A i Córeczka znalazła tam coś dla siebie - opowiadamy sobie o tym, co przedstawiają obrazki. Kiedyś pewnie i ona będzie ja chetnie czytać :) poki co nie może jeszcze zrozumiec, jak to jest, że kolęda jest napisana- "przecież ja się spiewa" :D
Roza Wiatrów z Warszawa napisał/a 16 grudnia 2020 o 23:30:
A je w te dni grudniowych smutnych i strasznych rocznic chce dodatkowo podziękować Autorce za „Opium w rosole” i za „Kalamburke”. Kiedy „Opium” do nas czytelników dotarło, stan wojenny już zelżał - ale unikalne podejście Autorki sprawiło, ze piękną książkę o miłości i dojrzewaniu czytało się jak kronikę wydarzeń jakie dotykały każda rodzinę. Potem „Kalamburka”, która idzie przez pokolenia i pozwala się odnaleźć w trudnej historii. Teraz, dodatkowo, trudno nie zobaczyć, ile zawdzięczamy Autorce, która powoli i systematycznie wychowywała nas do bezwarunkowej afirmacji życia: cudne uwagi Mili Borejko o pachnących niemowlakach, wyraziste wsparcie dla Gabrysi w 1982 roku, jednoznaczna postawa Róży w ciąży i jej świadomość oparcia w dziadku i babci, a na koniec tych przykładów kojące słowa Ignasia, którymi uspokajał żonę przed porodem oraz genialne w swej formie odkrycie Nory czym jest więź mamy ze świeżo narodzonym jej dzieckiem. Zasługi MM dla wychowania kolejnych pokoleń w tym duchu są absolutnie wyjątkowe. Bardzo, bardzo jestem za to wdzięczna i pełna uznania. MM niech nam żyje!
A je w te dni grudniowych smutnych i strasznych rocznic chce dodatkowo podziękować Autorce za „Opium w rosole” i za „Kalamburke”. Kiedy „Opium” do nas czytelników dotarło, stan wojenny już zelżał - ale unikalne podejście Autorki sprawiło, ze piękną książkę o miłości i dojrzewaniu czytało się jak kronikę wydarzeń jakie dotykały każda rodzinę. Potem „Kalamburka”, która idzie przez pokolenia i pozwala się odnaleźć w trudnej historii. Teraz, dodatkowo, trudno nie zobaczyć, ile zawdzięczamy Autorce, która powoli i systematycznie wychowywała nas do bezwarunkowej afirmacji życia: cudne uwagi Mili Borejko o pachnących niemowlakach, wyraziste wsparcie dla Gabrysi w 1982 roku, jednoznaczna postawa Róży w ciąży i jej świadomość oparcia w dziadku i babci, a na koniec tych przykładów kojące słowa Ignasia, którymi uspokajał żonę przed porodem oraz genialne w swej formie odkrycie Nory czym jest więź mamy ze świeżo narodzonym jej dzieckiem. Zasługi MM dla wychowania kolejnych pokoleń w tym duchu są absolutnie wyjątkowe. Bardzo, bardzo jestem za to wdzięczna i pełna uznania. MM niech nam żyje!
Agusia napisał/a 16 grudnia 2020 o 13:26:
Dziękuję za piękny cytat i krzepiące słowa! Zauważyłam, iż przed świętami ludzie są sobie znacznie życzliwsi. Ktoś pomoże pozbierać wysypane zakupy, ktoś powie parę życzliwych słów, albo po prostu się uśmiechnie. Wielu szuka okazji do dobrych uczynków, i właśnie to jest w tych świętach piękne, i sprawia ,że są wyjątkowe! Bo dobro, zauważa się właśnie w malutkich, pozornie nieważnych gestach. Niech ta bożonarodzeniowa atmosfera zagości i w naszych sercach. Pozwolę sobie przytoczyć cytat Matki Teresy z Kalkuty: ''Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie.'' Pozdrawiam ciepło i świątecznie Agusia
Dziękuję za piękny cytat i krzepiące słowa! Zauważyłam, iż przed świętami ludzie są sobie znacznie życzliwsi. Ktoś pomoże pozbierać wysypane zakupy, ktoś powie parę życzliwych słów, albo po prostu się uśmiechnie. Wielu szuka okazji do dobrych uczynków, i właśnie to jest w tych świętach piękne, i sprawia ,że są wyjątkowe! Bo dobro, zauważa się właśnie w malutkich, pozornie nieważnych gestach. Niech ta bożonarodzeniowa atmosfera zagości i w naszych sercach. Pozwolę sobie przytoczyć cytat Matki Teresy z Kalkuty: ''Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie.'' Pozdrawiam ciepło i świątecznie Agusia
Weronika napisał/a 16 grudnia 2020 o 11:08:
Mimi M, na szczęście, że nie ostatnia, przecież, jeśli MM zakończyła by na tym Jeżycjadę, to nie poznalibyśmy: Ziutka, Staszki Trolli, Doroty, Babć Doroty, P. Chrobota, Agi, Małej Nory, a co najważniejsze, dalszych losów Borejków. Nie wyobrażam sobie tego 😮. Ale jak wiadomo nasza Autorka nie zakończyła na tym i całe szczęście.😍. Pozdrawiam Weronika.
Mimi M, na szczęście, że nie ostatnia, przecież, jeśli MM zakończyła by na tym Jeżycjadę, to nie poznalibyśmy: Ziutka, Staszki Trolli, Doroty, Babć Doroty, P. Chrobota, Agi, Małej Nory, a co najważniejsze, dalszych losów Borejków. Nie wyobrażam sobie tego 😮. Ale jak wiadomo nasza Autorka nie zakończyła na tym i całe szczęście.😍. Pozdrawiam Weronika.
Mimi M napisał/a 15 grudnia 2020 o 22:42:
Sylwio, Pani Małgorzata wyznała nam tu kiedyś, iż w jej pierwotnym zamierzeniu "Kalamburka" miała zamykać serię "Jezycjady". Ale życie, jak to życie, zadecydowało jednak inaczej. I całe szczęście! :-)
Sylwio, Pani Małgorzata wyznała nam tu kiedyś, iż w jej pierwotnym zamierzeniu "Kalamburka" miała zamykać serię "Jezycjady". Ale życie, jak to życie, zadecydowało jednak inaczej. I całe szczęście! :-)
Sylwia z Beskidy napisał/a 15 grudnia 2020 o 16:57:
Kochana Pani Małgosiu! Z całego serca dziękuję Pani za całą serię "Jeżycjada", każdą, każdziuśką książkę. Kocham wszystkie, wszystkie czytałam kilka razy :) i marzy mi się podróż po Poznaniu, śladami bohaterów (pewnie nie mnie jednej ;)). Już już prawie się wybrałam, a tu pandemia, więc plany znowu odpłynęły.. Chcę się podzielić jeszcze jedną rzeczą: Kilka wpisów poniżej natrafiłam na refleksję dot. "Kalamburki" -zgadzam się w 100%, to wybitna książka, również czytałam ją wielokrotnie, zarówno tradycyjne, jak i od tyłu, to absolutnie genialne dzieło, wzruszające i chwytające za serce; ciężko byłoby mi wybrać jedną, jedyną "ulubioną książkę na świecie", ale gdyby ktoś mnie zmusił - byłaby to "Kalamburka". Pozdrawiam, dziękuję i przesyłam moc uśmiechów.
Kochana Pani Małgosiu! Z całego serca dziękuję Pani za całą serię "Jeżycjada", każdą, każdziuśką książkę. Kocham wszystkie, wszystkie czytałam kilka razy :) i marzy mi się podróż po Poznaniu, śladami bohaterów (pewnie nie mnie jednej ;)). Już już prawie się wybrałam, a tu pandemia, więc plany znowu odpłynęły.. Chcę się podzielić jeszcze jedną rzeczą: Kilka wpisów poniżej natrafiłam na refleksję dot. "Kalamburki" -zgadzam się w 100%, to wybitna książka, również czytałam ją wielokrotnie, zarówno tradycyjne, jak i od tyłu, to absolutnie genialne dzieło, wzruszające i chwytające za serce; ciężko byłoby mi wybrać jedną, jedyną "ulubioną książkę na świecie", ale gdyby ktoś mnie zmusił - byłaby to "Kalamburka". Pozdrawiam, dziękuję i przesyłam moc uśmiechów.
Lorelai z Kraków napisał/a 15 grudnia 2020 o 13:06:
Kocimiętko, też dzisiaj pisałam próbny egzamin z języka polskiego. Również przywołałam przykład Alka, Zośki i Rudego w rozprawce. Chciałam opisać Milę, Ignacego lub Gabrysię, niestety bałam się, że nie zdążę wystarczająco opisać ich wspaniałe cechy. Może innym razem się uda wykorzystać ten przykład. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie ósmoklasistów.
Kocimiętko, też dzisiaj pisałam próbny egzamin z języka polskiego. Również przywołałam przykład Alka, Zośki i Rudego w rozprawce. Chciałam opisać Milę, Ignacego lub Gabrysię, niestety bałam się, że nie zdążę wystarczająco opisać ich wspaniałe cechy. Może innym razem się uda wykorzystać ten przykład. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie ósmoklasistów.
Magda z Radom napisał/a 15 grudnia 2020 o 12:17:
PS. Dziękuję też za cytat 'Jesteś dumny ze swojej wrażliwości, pielęgnujesz ją. I wyolbrzymiasz. Udajesz sam przed sobą. Nawet żałoba po Magdusi sprawia ci przyjemność. Skończ z tym, bo to niezdrowe.' Pomógł mi wyleczyć się z fatalnego zauroczenia.
PS. Dziękuję też za cytat 'Jesteś dumny ze swojej wrażliwości, pielęgnujesz ją. I wyolbrzymiasz. Udajesz sam przed sobą. Nawet żałoba po Magdusi sprawia ci przyjemność. Skończ z tym, bo to niezdrowe.' Pomógł mi wyleczyć się z fatalnego zauroczenia.
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 15 grudnia 2020 o 11:40:
Pani Małgosiu! Chciałam tylko pani powiedzieć, że na próbnym egzaminie ósmoklasisty z języka polskiego, temat rozprawki brzmiał "czy bohaterowie utworów literackich mogą być autorytetem dla współczesnej młodzieży? ". Jako przykład podałam chłopców z " Kamieni na Szaniec" i Milę Borejko. :) oni naprawdę zasługują na to, by nazwać ich autorytetami dla młodzieży. Pozdrawiam i życzę ciepłych, rodzinnych i błogosławionych świąt. Kocimiętka
Pani Małgosiu! Chciałam tylko pani powiedzieć, że na próbnym egzaminie ósmoklasisty z języka polskiego, temat rozprawki brzmiał "czy bohaterowie utworów literackich mogą być autorytetem dla współczesnej młodzieży? ". Jako przykład podałam chłopców z " Kamieni na Szaniec" i Milę Borejko. :) oni naprawdę zasługują na to, by nazwać ich autorytetami dla młodzieży. Pozdrawiam i życzę ciepłych, rodzinnych i błogosławionych świąt. Kocimiętka
Magda z Radom napisał/a 15 grudnia 2020 o 10:53:
Dzień dobry Pani Małgorzato. Aż dziw, że wpisuję się do księgi dopiero dziś, mając 33 lata, a będąc Pani fanką od lat gimnazjalnych. Pani książki towarzyszą mi od wielu lat i ze zniecierpliwieniem czekam na każdą kolejną. Mam wiele wspomnień z nimi związanych. W 2 lub 3 klasie gimnazjum mieliśmy próbny egzamin i na koniec była charakterystyka postaci. Opisałam Pulpecję. Jest to pamiętny dla mnie egzamin, ponieważ uzyskałam 40 czy 42 punkty, najwięcej w całej klasie. Innym wspomnieniem jest biwak klasowy i nagrywanie się na kasety magnetofonowe i moje zachwyty nad Małgorzatą Musierowicz. Wiele lat później udało mi się wylądować w końcu w Poznaniu. Pojechałam ze swoim narzeczonym, obecnym mężem oraz jego siostrą i jej chłopakiem do ich brata który studiował w Poznaniu. Jednego dnia zaciągnęłam wszystkich na ul. Roosevelta, żeby chociaż przejazdem zerknąć sobie na kamienicę rodziny Borejko. Dziś jestem już mamą, mam synka, ale chłopcy też czytają Jeżycjadę, więc może synkowi też się spodoba. A jeśli będę miała tez córkę to myślę, że nie ma innej możliwości, pokocha Jeżycjadę tak jak ja. Pozdrawiam Panią cieplutko i bardzo dziękuję za rodzinę Borejko. Dużo czytam, ale ich postawiłabym na pierwszym miejscu jako bohaterów, których chciałabym poznać osobiście. Wczoraj wypożyczyłam 'Na Jowisza...' i dziękuję za różne ciekawostki z Pani życia. Dla zagorzałej wieloletniej fanki to jest naprawdę uczta. Do zobaczenia na stronicach kontynuacji Jeżycjady - Bukoliady. Oby powstało jak najwięcej pozycji.
Dzień dobry Pani Małgorzato. Aż dziw, że wpisuję się do księgi dopiero dziś, mając 33 lata, a będąc Pani fanką od lat gimnazjalnych. Pani książki towarzyszą mi od wielu lat i ze zniecierpliwieniem czekam na każdą kolejną. Mam wiele wspomnień z nimi związanych. W 2 lub 3 klasie gimnazjum mieliśmy próbny egzamin i na koniec była charakterystyka postaci. Opisałam Pulpecję. Jest to pamiętny dla mnie egzamin, ponieważ uzyskałam 40 czy 42 punkty, najwięcej w całej klasie. Innym wspomnieniem jest biwak klasowy i nagrywanie się na kasety magnetofonowe i moje zachwyty nad Małgorzatą Musierowicz. Wiele lat później udało mi się wylądować w końcu w Poznaniu. Pojechałam ze swoim narzeczonym, obecnym mężem oraz jego siostrą i jej chłopakiem do ich brata który studiował w Poznaniu. Jednego dnia zaciągnęłam wszystkich na ul. Roosevelta, żeby chociaż przejazdem zerknąć sobie na kamienicę rodziny Borejko. Dziś jestem już mamą, mam synka, ale chłopcy też czytają Jeżycjadę, więc może synkowi też się spodoba. A jeśli będę miała tez córkę to myślę, że nie ma innej możliwości, pokocha Jeżycjadę tak jak ja. Pozdrawiam Panią cieplutko i bardzo dziękuję za rodzinę Borejko. Dużo czytam, ale ich postawiłabym na pierwszym miejscu jako bohaterów, których chciałabym poznać osobiście. Wczoraj wypożyczyłam 'Na Jowisza...' i dziękuję za różne ciekawostki z Pani życia. Dla zagorzałej wieloletniej fanki to jest naprawdę uczta. Do zobaczenia na stronicach kontynuacji Jeżycjady - Bukoliady. Oby powstało jak najwięcej pozycji.
Alicja napisał/a 14 grudnia 2020 o 21:54:
Pani Małgosiu, ten obraz jest po prostu cudowny, Dziękuję Pani za to wyszukiwanie arcydzieł dla nas. Wielu byśmy nigdy nie poznali.W tym jest tyle miłości i smutku, a raczej zamyślenia nad tajemnicą.
Pani Małgosiu, ten obraz jest po prostu cudowny, Dziękuję Pani za to wyszukiwanie arcydzieł dla nas. Wielu byśmy nigdy nie poznali.W tym jest tyle miłości i smutku, a raczej zamyślenia nad tajemnicą.
Casciolina napisał/a 14 grudnia 2020 o 09:30:
W tym dziwnym czasie, kiedy tak trudno o fizyczną bliskość drogich nam ludzi, chciałabym życzyć wszystkim tu zaglądającym, z DUA na czele, głębokiego przeświadczenia, że Bóg jest z nami zawsze. Jest bardzo blisko, już dzisiaj, już teraz. I zawsze pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają. Muzyka, która rozświetla mi grudniowe dni, jest bardzo różnorodna. Znajduję miejsce na dzieła Monteverdiego i Bacha, ale i na zupełnie współczesną płytę "The Pianoman at Christmas", którą niedawno wydał Jamie Cullum, ogromnie utalentowany człowiek. Szczególnie przypadła mi do gustu jego aranżacja brytyjskiej kolędy z XIX wieku, In the Bleak Midwinter, do słów Christiny Rossetti. Polecam!
W tym dziwnym czasie, kiedy tak trudno o fizyczną bliskość drogich nam ludzi, chciałabym życzyć wszystkim tu zaglądającym, z DUA na czele, głębokiego przeświadczenia, że Bóg jest z nami zawsze. Jest bardzo blisko, już dzisiaj, już teraz. I zawsze pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają. Muzyka, która rozświetla mi grudniowe dni, jest bardzo różnorodna. Znajduję miejsce na dzieła Monteverdiego i Bacha, ale i na zupełnie współczesną płytę "The Pianoman at Christmas", którą niedawno wydał Jamie Cullum, ogromnie utalentowany człowiek. Szczególnie przypadła mi do gustu jego aranżacja brytyjskiej kolędy z XIX wieku, In the Bleak Midwinter, do słów Christiny Rossetti. Polecam!
KrzysztO z Morze Południowo-Chińskie napisał/a 14 grudnia 2020 o 04:14:
Ma, bardzo mi miło, że byliśmy tam razem. Mamo Isi, z przesyłaniem wierszy faktycznie trzeba sobie dać spokój.
Ma, bardzo mi miło, że byliśmy tam razem. Mamo Isi, z przesyłaniem wierszy faktycznie trzeba sobie dać spokój.
Mimi M napisał/a 13 grudnia 2020 o 22:24:
"Prowadź mnie Światło"- co za piękny utwór! Ja także nie znałam go wcześniej.
"Prowadź mnie Światło"- co za piękny utwór! Ja także nie znałam go wcześniej.
Ma z Warszawa napisał/a 13 grudnia 2020 o 18:59:
Przepraszam, DUA , Ludu Księgi i przede wszystkim KrzysztO . Czułam, że ktoś już musiał to napisać i zamiast przeczytać, to nudzę. Czułam przecież, że ktoś jeszcze to słyszał. Swoja drogą to ogromnie pokrzepiające.
Przepraszam, DUA , Ludu Księgi i przede wszystkim KrzysztO . Czułam, że ktoś już musiał to napisać i zamiast przeczytać, to nudzę. Czułam przecież, że ktoś jeszcze to słyszał. Swoja drogą to ogromnie pokrzepiające.
Mimi M napisał/a 13 grudnia 2020 o 18:24:
Pani Małgosiu Kochana, brakuje nam tu tych rozmów z Panią, tej wymiany myśli i fluidow:) oczywiście w pełni szanuje Pani decyzję, tylko tak chciałam wspomnieć:)
Pani Małgosiu Kochana, brakuje nam tu tych rozmów z Panią, tej wymiany myśli i fluidow:) oczywiście w pełni szanuje Pani decyzję, tylko tak chciałam wspomnieć:)
Maria (Ma) z Warszawa napisał/a 13 grudnia 2020 o 18:18:
DUA i Kochany Ludu Księgi, długo byłam tu tylko sercem, muszę bardzo oszczędzać wzrok. Dziś nie wytrzymałam. W czasie mszy świętej u dominikanów w Łodzi ojciec przypomniał wiersz Stanisława Barańczaka "Daję ci słowo" i dał zadanie domowe- przeczytać.
DUA i Kochany Ludu Księgi, długo byłam tu tylko sercem, muszę bardzo oszczędzać wzrok. Dziś nie wytrzymałam. W czasie mszy świętej u dominikanów w Łodzi ojciec przypomniał wiersz Stanisława Barańczaka "Daję ci słowo" i dał zadanie domowe- przeczytać.
Anette napisał/a 13 grudnia 2020 o 18:16:
Pani Małgorzato, dziękuję za wpis i za życzenia. Życzę Pani i Pani rodzinie oraz wszystkim Księgowym, abyśmy w te Święta poczuli wdzięczność za to, żeby mamy tak dużo, choć czasem wydaje się nam, że mamy tak mało. Nie jesteśmy głodni, mamy dach nad głową, czujemy się bezpieczni, bo wokół nie ma wojny - to tak dużo, kiedy uświadomimy sobie ilu milionom ludzi tego brakuje. A do tego otacza nas życzliwość, miłość. Niech ta Święta Noc, kiedy urodziło się Małe, które zmieniło świat, będzie pełna wdzięczności. aknordeiB - dziękuję za wspomnianego Newmana "Prowadź mnie, Światło" - piękny wiersz, nie znałam!
Pani Małgorzato, dziękuję za wpis i za życzenia. Życzę Pani i Pani rodzinie oraz wszystkim Księgowym, abyśmy w te Święta poczuli wdzięczność za to, żeby mamy tak dużo, choć czasem wydaje się nam, że mamy tak mało. Nie jesteśmy głodni, mamy dach nad głową, czujemy się bezpieczni, bo wokół nie ma wojny - to tak dużo, kiedy uświadomimy sobie ilu milionom ludzi tego brakuje. A do tego otacza nas życzliwość, miłość. Niech ta Święta Noc, kiedy urodziło się Małe, które zmieniło świat, będzie pełna wdzięczności. aknordeiB - dziękuję za wspomnianego Newmana "Prowadź mnie, Światło" - piękny wiersz, nie znałam!
mama Isi napisał/a 13 grudnia 2020 o 16:55:
Jak dziwnie wygląda wiersz spisany ciurkiem bez oddechu. A u nas kazanie było o macierzyństwie - jako wielkiej łasce Bożej. No i dziś są w Polonia Christiana trzecie rekolekcje ks.Bortkiewicza - o Magnificat. A kochany Starosta pisze o cudzie narodzin i wielkiej radości mającej źródło w Dobru. Tyle radości w jeden dzień! Dziękuję!
Jak dziwnie wygląda wiersz spisany ciurkiem bez oddechu. A u nas kazanie było o macierzyństwie - jako wielkiej łasce Bożej. No i dziś są w Polonia Christiana trzecie rekolekcje ks.Bortkiewicza - o Magnificat. A kochany Starosta pisze o cudzie narodzin i wielkiej radości mającej źródło w Dobru. Tyle radości w jeden dzień! Dziękuję!
KrzysztO z Morze Południowo-Chińskie napisał/a 13 grudnia 2020 o 13:52:
Wirtualnie byłem dzisiaj u dominikanów w Łodzi. Kaznodzieja przywołał w kazaniu ten wiersz: "Daję ci słowo, że nie ma mowy takiej i takich słów, które by można dać komuś tak, jak rękę na zgodę się daje, dam sobie uciąć rękę, że nie ma mowy o takich słowach, że dać słowo znaczy dać gardło za coś, co i tak nie przejdzie przez nie, co jest z góry dawaniem za wygraną; kto daje słowo, nie daje nikomu posłuchu ani spokoju, niczemu nie daje wiary i w niczym nie daje sobie rady i wszystkim daje do myślenia, więc daję ci słowo, że nie ma mowy, że nie ma rady, że nie ma sensu, że nie ma tu do kogo ust otworzyć i że jednak dano nam tylko słowo do wyboru" Stanisław Barańczak
Wirtualnie byłem dzisiaj u dominikanów w Łodzi. Kaznodzieja przywołał w kazaniu ten wiersz: "Daję ci słowo, że nie ma mowy takiej i takich słów, które by można dać komuś tak, jak rękę na zgodę się daje, dam sobie uciąć rękę, że nie ma mowy o takich słowach, że dać słowo znaczy dać gardło za coś, co i tak nie przejdzie przez nie, co jest z góry dawaniem za wygraną; kto daje słowo, nie daje nikomu posłuchu ani spokoju, niczemu nie daje wiary i w niczym nie daje sobie rady i wszystkim daje do myślenia, więc daję ci słowo, że nie ma mowy, że nie ma rady, że nie ma sensu, że nie ma tu do kogo ust otworzyć i że jednak dano nam tylko słowo do wyboru" Stanisław Barańczak
Piętaszek napisał/a 13 grudnia 2020 o 13:11:
Nie znałam tych bułeczek Sowo, ale teraz już wiem skąd się wzięły. Pięknie i apetycznie wyglądają z tym szafranem. Co do światła, nie martw się. Już niedługo dnia zacznie przybywać. A tymczasem doświetlajmy się światłem sztucznym i cytrusowymi oraz dyniowymi kompozycjami. No i zapalajmy świece. Wszak jest to najlepszy czas na nie. Ile światła jest w muzyce, wiesz o tym doskonale. Szukajmy go też w malarstwie, poezji, książkach oraz codziennych prostych czynnościach. To wystarczy, aby przetrwać do wiosny, a nawet sporo zostanie, aby obdarzać nim innych.
Nie znałam tych bułeczek Sowo, ale teraz już wiem skąd się wzięły. Pięknie i apetycznie wyglądają z tym szafranem. Co do światła, nie martw się. Już niedługo dnia zacznie przybywać. A tymczasem doświetlajmy się światłem sztucznym i cytrusowymi oraz dyniowymi kompozycjami. No i zapalajmy świece. Wszak jest to najlepszy czas na nie. Ile światła jest w muzyce, wiesz o tym doskonale. Szukajmy go też w malarstwie, poezji, książkach oraz codziennych prostych czynnościach. To wystarczy, aby przetrwać do wiosny, a nawet sporo zostanie, aby obdarzać nim innych.
aknordeiB z daleka napisał/a 13 grudnia 2020 o 12:55:
Bardzo dziękuję za ten wpis. I za świetnego Georges'a de la Tour! (obok Gerrita van Honthorsta to mój ulubiony malarz barokowy) A propos, ten płomień świecy, który pojawia się w Pani ostatnich adwentowych wpisach przywodzi mi na myśl wiersz J. H. Newmana "Prowadź mnie, Światło, swą błogą opieką (...)" Czy Starosta i Lud znają może? Bardzo polecam. Z życzeniami pięknego Bożego Narodzenia -Biedronka.
Bardzo dziękuję za ten wpis. I za świetnego Georges'a de la Tour! (obok Gerrita van Honthorsta to mój ulubiony malarz barokowy) A propos, ten płomień świecy, który pojawia się w Pani ostatnich adwentowych wpisach przywodzi mi na myśl wiersz J. H. Newmana "Prowadź mnie, Światło, swą błogą opieką (...)" Czy Starosta i Lud znają może? Bardzo polecam. Z życzeniami pięknego Bożego Narodzenia -Biedronka.
Mimi M napisał/a 13 grudnia 2020 o 10:53:
Pani Małgorzato, jaki piękny obraz. Tak, jak Pani pisze, pełen symboli i znaczeń, a jednak przecudny w swej prostocie. Mama i babcia (bo to TA św. Anna, matka Maryi, prawda?) zapatrzone w Maleńką Miłość , która zagościła właśnie na tym jakże wówczas wrogim, nieprzyjaznym świecie. Piękna to scena. W moim domu też wisi obraz, który przedstawia Święta Rodzinę w takim zwyczajnym, ludzkim wymiarze: Maryja tuli nowo narodzone Dzieciątko, a Józef patrzy na nich z czułością i radością. Nie mają aureoli, ale pada na nich blask (z niewidocznego okna, tak myślę). Wybraliśmy go sobie na ślubny obraz :) Jan Paweł II niezwykle trafnie ujął istotę Bożego Narodzenia... Podziwiam Jego głęboką mądrość i zrozumienie dla tak wielu ludzkich spraw. Jak dobrze, że przywołała Pani te słowa. I dziękuję za Pani piękne, szczere życzenia i słowa otuchy. Życzę Pani i całej Pani Rodzinie zdrowych, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w ukochanym gronie, Miłości, nadziei, wiary i optymizmu na każdy dzień - Mimi z rodziną:*
Pani Małgorzato, jaki piękny obraz. Tak, jak Pani pisze, pełen symboli i znaczeń, a jednak przecudny w swej prostocie. Mama i babcia (bo to TA św. Anna, matka Maryi, prawda?) zapatrzone w Maleńką Miłość , która zagościła właśnie na tym jakże wówczas wrogim, nieprzyjaznym świecie. Piękna to scena. W moim domu też wisi obraz, który przedstawia Święta Rodzinę w takim zwyczajnym, ludzkim wymiarze: Maryja tuli nowo narodzone Dzieciątko, a Józef patrzy na nich z czułością i radością. Nie mają aureoli, ale pada na nich blask (z niewidocznego okna, tak myślę). Wybraliśmy go sobie na ślubny obraz :) Jan Paweł II niezwykle trafnie ujął istotę Bożego Narodzenia... Podziwiam Jego głęboką mądrość i zrozumienie dla tak wielu ludzkich spraw. Jak dobrze, że przywołała Pani te słowa. I dziękuję za Pani piękne, szczere życzenia i słowa otuchy. Życzę Pani i całej Pani Rodzinie zdrowych, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w ukochanym gronie, Miłości, nadziei, wiary i optymizmu na każdy dzień - Mimi z rodziną:*
Sowa P. napisał/a 13 grudnia 2020 o 10:21:
My wciąż trwamy w oczekiwaniu. Pieczemy dziś bułeczki św. Łucji - potrzeba nam światła w każdej postaci.
My wciąż trwamy w oczekiwaniu. Pieczemy dziś bułeczki św. Łucji - potrzeba nam światła w każdej postaci.
mama Isi napisał/a 13 grudnia 2020 o 08:26:
"Wiek XX był w jakimś sensie widownią narastania procesów dziejowych, a także procesów ideowych, które zmierzały w kierunku wielkiego „wybuchu” zła, ale także był widownią ich pokonywania. Czy zatem spojrzenie na Europę jedynie od strony zła, które pojawiło się w jej nowożytnych dziejach, jest spojrzeniem słusznym? Czy nie zawiera się tutaj jakaś jednostronność? Nowożytne dzieje Europy, naznaczone - zwłaszcza na Zachodzie - wpływami oświecenia, zrodziły także wiele dobrych owoców. Jest to poniekąd zgodne z naturą zła, tak jak je definiuje, zgodnie z ujęciem św. Augustyna, św. Tomasz. Zło jest zawsze brakiem jakiegoś dobra, które w danym bycie powinno się znajdować, jest niedostatkiem. Nigdy nie jest jednak całkowitą nieobecnością dobra. W jaki sposób zło wyrasta i rozwija się na zdrowym podłożu dobra, stanowi poniekąd tajemnicę. Tajemnicą jest również owo dobro, którego zło nie potrafiło zniszczyć, które się krzewi niejako wbrew złu, i to na tej samej glebie. Przypomina się ewangeliczna przypowieść o pszenicy i kąkolu (por. Mt 13, 24-30)." (Pamięć i tożsamość", s.5)
"Wiek XX był w jakimś sensie widownią narastania procesów dziejowych, a także procesów ideowych, które zmierzały w kierunku wielkiego „wybuchu” zła, ale także był widownią ich pokonywania. Czy zatem spojrzenie na Europę jedynie od strony zła, które pojawiło się w jej nowożytnych dziejach, jest spojrzeniem słusznym? Czy nie zawiera się tutaj jakaś jednostronność? Nowożytne dzieje Europy, naznaczone - zwłaszcza na Zachodzie - wpływami oświecenia, zrodziły także wiele dobrych owoców. Jest to poniekąd zgodne z naturą zła, tak jak je definiuje, zgodnie z ujęciem św. Augustyna, św. Tomasz. Zło jest zawsze brakiem jakiegoś dobra, które w danym bycie powinno się znajdować, jest niedostatkiem. Nigdy nie jest jednak całkowitą nieobecnością dobra. W jaki sposób zło wyrasta i rozwija się na zdrowym podłożu dobra, stanowi poniekąd tajemnicę. Tajemnicą jest również owo dobro, którego zło nie potrafiło zniszczyć, które się krzewi niejako wbrew złu, i to na tej samej glebie. Przypomina się ewangeliczna przypowieść o pszenicy i kąkolu (por. Mt 13, 24-30)." (Pamięć i tożsamość", s.5)
Piętaszek napisał/a 13 grudnia 2020 o 03:45:
O, tutaj jestem, Blanko miła. Jak zwykle w porze nocnej, w towarzystwie Czworonożnych Przyjaciół i tykającego zegara, na ulubioną stronę zaglądam ciekawa tego, co porabiacie, co czytacie, jakiej słuchacie muzyki oraz jakie też dzieło lub dziełko sztuki Was ostatnio zachwyciło. Bardzo dziękuję za świąteczne życzenia i odwzajemniam je z nadzieją, że uchylicie, Mili Tu Zaglądający, rąbka tajemnicy, jak wyglądają Wasze przygotowania do Bożego Narodzenia i jakie prezenty upychacie w szafach. Tobie zaś Ulubiona Autorko bardzo dziękuję za przypomnienie obrazu od lat bliskiego mi artysty oraz zamieszczenie pięknych SŁÓW pod nim. i jeszcze - bardzo bardzo chciałabym wiedzieć co obecnie czyta MM oraz co tam słychać na wsi u Patrycji i Baltony. I jeszcze dodam, że piekłam dzisiaj pierniczki i tak się w tej czynności zatraciłam, iż nie wierzę że już taka godzina. Oj, dobranoc.
O, tutaj jestem, Blanko miła. Jak zwykle w porze nocnej, w towarzystwie Czworonożnych Przyjaciół i tykającego zegara, na ulubioną stronę zaglądam ciekawa tego, co porabiacie, co czytacie, jakiej słuchacie muzyki oraz jakie też dzieło lub dziełko sztuki Was ostatnio zachwyciło. Bardzo dziękuję za świąteczne życzenia i odwzajemniam je z nadzieją, że uchylicie, Mili Tu Zaglądający, rąbka tajemnicy, jak wyglądają Wasze przygotowania do Bożego Narodzenia i jakie prezenty upychacie w szafach. Tobie zaś Ulubiona Autorko bardzo dziękuję za przypomnienie obrazu od lat bliskiego mi artysty oraz zamieszczenie pięknych SŁÓW pod nim. i jeszcze - bardzo bardzo chciałabym wiedzieć co obecnie czyta MM oraz co tam słychać na wsi u Patrycji i Baltony. I jeszcze dodam, że piekłam dzisiaj pierniczki i tak się w tej czynności zatraciłam, iż nie wierzę że już taka godzina. Oj, dobranoc.
Blanka napisał/a 12 grudnia 2020 o 22:22:
Kochana Pani Małgosiu, dziękuję za te wspaniałe słowa na święta. Pani i Pani najbliższym ślę najlepsze życzenia. Niech Was Bóg ma w swojej opiece. Radosnych Świąt dla całego ludu księgi. P.s. Hop, hop, Piętaszku gdzie jesteś?
Kochana Pani Małgosiu, dziękuję za te wspaniałe słowa na święta. Pani i Pani najbliższym ślę najlepsze życzenia. Niech Was Bóg ma w swojej opiece. Radosnych Świąt dla całego ludu księgi. P.s. Hop, hop, Piętaszku gdzie jesteś?
Magda Z. napisał/a 12 grudnia 2020 o 21:50:
Cała przyjemność po mojej stronie, bo książka jest właśnie naprawdę śliczna. I pożyteczna :) A dzisiaj wysłuchałam na FB wydawnictwa dwudziestoparominutowego podcastu, w którym Emilia ciekawie opowiada i o kolędach, i o pisaniu książki. Przemiło się słuchało.
Cała przyjemność po mojej stronie, bo książka jest właśnie naprawdę śliczna. I pożyteczna :) A dzisiaj wysłuchałam na FB wydawnictwa dwudziestoparominutowego podcastu, w którym Emilia ciekawie opowiada i o kolędach, i o pisaniu książki. Przemiło się słuchało.
Anette napisał/a 12 grudnia 2020 o 18:54:
Pani Małgorzato, tęsknimy za nowym wpisem! Czy u Pani przygotowania do Świąt również idą pełną parą?
Pani Małgorzato, tęsknimy za nowym wpisem! Czy u Pani przygotowania do Świąt również idą pełną parą?
Agusia napisał/a 11 grudnia 2020 o 11:15:
Lubię zaglądać na tę stronę. Jest jak balsam na złe nastroje, pochmurne dni. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. Pozdrawiam ciepło 😊 Agusia
Lubię zaglądać na tę stronę. Jest jak balsam na złe nastroje, pochmurne dni. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. Pozdrawiam ciepło 😊 Agusia
Jolanta z Wieś przy Puszczy Białowieskiej napisał/a 10 grudnia 2020 o 20:11:
Dobry wieczór! Czytam Pani książki od wielu lat. Niektóre kilkakrotnie, szczególnie w trudniejszych sytuacjach życiowych. Działają też jak lekarstwo gdy jestem chora. Moje ulubione to: "Kalamburka", "Szósta klepka" i "Ciotka Zgryzotka". Dzisiaj chcę jednak podziękować za "Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę". Cieszę się, że powstała tak wspaniała książka. Szata graficzna jak zwykle otwiera oczy, cieszy i wywołuje refleksje. Życzę dużo zdrowia i czekam na następne książki. Jola, wierna czytelniczka od 40 lat.
Dobry wieczór! Czytam Pani książki od wielu lat. Niektóre kilkakrotnie, szczególnie w trudniejszych sytuacjach życiowych. Działają też jak lekarstwo gdy jestem chora. Moje ulubione to: "Kalamburka", "Szósta klepka" i "Ciotka Zgryzotka". Dzisiaj chcę jednak podziękować za "Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę". Cieszę się, że powstała tak wspaniała książka. Szata graficzna jak zwykle otwiera oczy, cieszy i wywołuje refleksje. Życzę dużo zdrowia i czekam na następne książki. Jola, wierna czytelniczka od 40 lat.
Józefina z Dolina Muminków napisał/a 10 grudnia 2020 o 19:21:
Dobrego wieczoru, Mili Państwo! Dobrego wieczoru również i Szanownej Autorce! Przysiadłam dzisiaj srodze zmotywowana, by nadrobić chwile, które już tu upłynęły od czasów sierpniowych! I jestem, melduję, wierszami serdecznie opatulona, obrazami olśniona, pięknem kwiatów i ich historii przemijania natchniona i tak dalej! Mam tendencję do bełkotów o charakterze nazbyt długim, dlatego tylko wspomnę o kilku sprawach, które mi serdeczność w duszy wzbudziły. Wspaniałości!! - i mam tu na myśli książkę pani Kazuko i pani Tomomi! Cóż za idea miła, cóż za wesołość w samym Fluidzie temu wszystkiemu towarzyszącym. Cieszą mnie owe skany (uchylenie rąbka tajemnicy japońskiej książki), w które postaram się zanurzyć uważniej już wkrótce i dowiedzieć tego i owego, co będzie mi i przydatne i przyjemne! Wychwalić pod niebiosa muszę też majestatyczne lwie głowy róży Lemon Parody! Zachwycił mnie ten blask ich, odwagę żółtej barwy doceniam, a jeszcze to wszystko na tle błękitnego nieba było nam przedstawione, ach! A ten zielony wazon smukły, hipnotyzujący, który utulił w swym wnętrzu gałązkę miechunki. Pięknostka, podziwiam i uprzejmie zazdroszczę! Przemiłe wydały mi się również ilustracje Jessie Willcox Smith i zaraz zamierzam po skończeniu pisania owej wiadomości poświęcić się studiowaniu dzieł tejże pani. Pani Małgorzacie, życzę dużo zdrowia, cierpliwości i pogody ducha! Niech Pani tworzy, ale i odpoczywa, pośpiech nam tak towarzyszy wszędzie i zawsze, że go już jak kompana lojalnego traktuję... a to niezdrowo. Słowem, niech się dzieje tak w Pani życiu, żeby było dobrze i pokrzepiająco, i żeby smutki się czasem nie zakradały bezczelnie przez szparę w oknie! Czego zresztą i Wszystkim Wam tutaj, Szanowni Goście, życzę! U mnie padał dziś śnieg w mojej ulubionej formie, tj. pod postacią płatków potężnych, co miło się na głowie, która wypadła w euforii na podwórko, układają niczym małe stworzonka do snu! I jeszcze szelest temu zjawisku magicznemu towarzyszy. Tak mi serdecznie, gdy zima w... Czytaj więcej
Dobrego wieczoru, Mili Państwo! Dobrego wieczoru również i Szanownej Autorce! Przysiadłam dzisiaj srodze zmotywowana, by nadrobić chwile, które już tu upłynęły od czasów sierpniowych! I jestem, melduję, wierszami serdecznie opatulona, obrazami olśniona, pięknem kwiatów i ich historii przemijania natchniona i tak dalej! Mam tendencję do bełkotów o charakterze nazbyt długim, dlatego tylko wspomnę o kilku sprawach, które mi serdeczność w duszy wzbudziły. Wspaniałości!! - i mam tu na myśli książkę pani Kazuko i pani Tomomi! Cóż za idea miła, cóż za wesołość w samym Fluidzie temu wszystkiemu towarzyszącym. Cieszą mnie owe skany (uchylenie rąbka tajemnicy japońskiej książki), w które postaram się zanurzyć uważniej już wkrótce i dowiedzieć tego i owego, co będzie mi i przydatne i przyjemne! Wychwalić pod niebiosa muszę też majestatyczne lwie głowy róży Lemon Parody! Zachwycił mnie ten blask ich, odwagę żółtej barwy doceniam, a jeszcze to wszystko na tle błękitnego nieba było nam przedstawione, ach! A ten zielony wazon smukły, hipnotyzujący, który utulił w swym wnętrzu gałązkę miechunki. Pięknostka, podziwiam i uprzejmie zazdroszczę! Przemiłe wydały mi się również ilustracje Jessie Willcox Smith i zaraz zamierzam po skończeniu pisania owej wiadomości poświęcić się studiowaniu dzieł tejże pani. Pani Małgorzacie, życzę dużo zdrowia, cierpliwości i pogody ducha! Niech Pani tworzy, ale i odpoczywa, pośpiech nam tak towarzyszy wszędzie i zawsze, że go już jak kompana lojalnego traktuję... a to niezdrowo. Słowem, niech się dzieje tak w Pani życiu, żeby było dobrze i pokrzepiająco, i żeby smutki się czasem nie zakradały bezczelnie przez szparę w oknie! Czego zresztą i Wszystkim Wam tutaj, Szanowni Goście, życzę! U mnie padał dziś śnieg w mojej ulubionej formie, tj. pod postacią płatków potężnych, co miło się na głowie, która wypadła w euforii na podwórko, układają niczym małe stworzonka do snu! I jeszcze szelest temu zjawisku magicznemu towarzyszy. Tak mi serdecznie, gdy zima w ten sposób się wita!
Zgred napisał/a 10 grudnia 2020 o 16:42:
No tak - jednym tchem - Barańczak.
No tak - jednym tchem - Barańczak.
Justyna z Brodnica napisał/a 10 grudnia 2020 o 13:03:
Dzień dobry, ja też słówko o książkach w klimacie świąt. Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z Muzeum Etnograficznego w Toruniu z książką pt. "Akwizytorzy szczęścia". Jest to opracowanie dotyczące zwyczaju kolędowania. I nestety, choć tak apetycznie wygląda, musi poczekać. Mam mnóstwo zaległości w sprawdzaniu prac uczniów, a tu przed świętami trzeba wystawić oceny. Bardzo tego nie lubię. Tymczasem ćwiczę się w cierpliwości i mam dodatkową motywację do pracy. Dobrego dnia dla wszystkich :)
Dzień dobry, ja też słówko o książkach w klimacie świąt. Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z Muzeum Etnograficznego w Toruniu z książką pt. "Akwizytorzy szczęścia". Jest to opracowanie dotyczące zwyczaju kolędowania. I nestety, choć tak apetycznie wygląda, musi poczekać. Mam mnóstwo zaległości w sprawdzaniu prac uczniów, a tu przed świętami trzeba wystawić oceny. Bardzo tego nie lubię. Tymczasem ćwiczę się w cierpliwości i mam dodatkową motywację do pracy. Dobrego dnia dla wszystkich :)
Niebieska Żabka napisał/a 10 grudnia 2020 o 11:34:
Dzień dobry, czy także w tym roku będzie można wysyłać do Pani zdjęcia pierników? Życzę Wesołych Świąt i pozdrawiam z całą rodziną
Dzień dobry, czy także w tym roku będzie można wysyłać do Pani zdjęcia pierników? Życzę Wesołych Świąt i pozdrawiam z całą rodziną
Magda Z. napisał/a 9 grudnia 2020 o 23:10:
Dobry wieczór. Pojawiam się ze słówkiem o książce "O kolędach. Gawęda", która stała się jeszcze jedną cegiełką w moich fortyfikacjach. Jest naprawdę piękna, wzruszająca i wartościowa; pełna historyjek i historii związanych z powstawaniem kolęd oraz ze zwyczajami bożonarodzeniowymi. W plastycznym, gawędziarskim stylu przybliżone zostają - zwłaszcza najmłodszym czytelnikom - bogate w symbolikę opowieści, którymi często są kolędy. Opowiada Autorka trochę tak jak opowiada się bajkę na dobranoc, ale pełno tu też przecież całkiem poważnej i merytorycznej wiedzy. Dowiedziałam się tego i owego! - a także napotkałam dwie słabiej mi znane kolędy. Chociaż - tak często poprzestajemy na śpiewaniu pierwszych zwrotek - że może nawet więcej niż dwie? (Pełne teksty kolęd to też walor tej książki). Ale tak najbardziej, najbardziej ucieszyła mnie chyba legenda o Czwartym Królu (Artabanie). Postać tego - nieznanego mi wtedy w ogóle - "czwartego króla" zaciekawiła mnie już mocno wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy czytałam "Kalamburkę" - a Aniela przygotowywała się do premiery spektaklu. Dobrze było przeczytać szczegółowo o losach owego Artabana :) Czas chyba jednak kończyć - słówko nieco się rozrasta w krótki tekst - wygłoszony w dodatku jednym tchem (bo bez akapitów). Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Dobry wieczór. Pojawiam się ze słówkiem o książce "O kolędach. Gawęda", która stała się jeszcze jedną cegiełką w moich fortyfikacjach. Jest naprawdę piękna, wzruszająca i wartościowa; pełna historyjek i historii związanych z powstawaniem kolęd oraz ze zwyczajami bożonarodzeniowymi. W plastycznym, gawędziarskim stylu przybliżone zostają - zwłaszcza najmłodszym czytelnikom - bogate w symbolikę opowieści, którymi często są kolędy. Opowiada Autorka trochę tak jak opowiada się bajkę na dobranoc, ale pełno tu też przecież całkiem poważnej i merytorycznej wiedzy. Dowiedziałam się tego i owego! - a także napotkałam dwie słabiej mi znane kolędy. Chociaż - tak często poprzestajemy na śpiewaniu pierwszych zwrotek - że może nawet więcej niż dwie? (Pełne teksty kolęd to też walor tej książki). Ale tak najbardziej, najbardziej ucieszyła mnie chyba legenda o Czwartym Królu (Artabanie). Postać tego - nieznanego mi wtedy w ogóle - "czwartego króla" zaciekawiła mnie już mocno wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy czytałam "Kalamburkę" - a Aniela przygotowywała się do premiery spektaklu. Dobrze było przeczytać szczegółowo o losach owego Artabana :) Czas chyba jednak kończyć - słówko nieco się rozrasta w krótki tekst - wygłoszony w dodatku jednym tchem (bo bez akapitów). Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Klaudia Piątek z Kraków napisał/a 9 grudnia 2020 o 09:54:
jak kawa zbożowa o poranku ☕ jak herbata jesiennym wieczorem 🍃 jak chwila ciszy w codziennej zawierusze 🎶 jak poduszka po długim dniu przygód i wyzwań 💪 jak jeszcze ciepła szarlotka babci 🍎🍏 jak pierwsze wiosenne promienie słońca twarz muskające 🌞 jak ślad spokoju w chaosie i nadziei w smutku 💚 jak mruczenie kota 🐈 jak bajka na "dobranoc" 👨‍👩‍👧 ...taka jest "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz 😍 Mogę z czystym sumieniem polecić wszystkie książki "Jeżycjady", które potrafią opatulić ciepłą kołderką nasze serca. Pozdrawiam, Piątkowa
jak kawa zbożowa o poranku ☕ jak herbata jesiennym wieczorem 🍃 jak chwila ciszy w codziennej zawierusze 🎶 jak poduszka po długim dniu przygód i wyzwań 💪 jak jeszcze ciepła szarlotka babci 🍎🍏 jak pierwsze wiosenne promienie słońca twarz muskające 🌞 jak ślad spokoju w chaosie i nadziei w smutku 💚 jak mruczenie kota 🐈 jak bajka na "dobranoc" 👨‍👩‍👧 ...taka jest "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz 😍 Mogę z czystym sumieniem polecić wszystkie książki "Jeżycjady", które potrafią opatulić ciepłą kołderką nasze serca. Pozdrawiam, Piątkowa
Zgred napisał/a 8 grudnia 2020 o 23:20:
Raczej za motoryzacją.
Raczej za motoryzacją.
Anette napisał/a 8 grudnia 2020 o 22:04:
Agnieszko (z Freiburg) - świetnie ujęłaś myśl o wyjątkowości Borejków. Mam podobne zdanie - jeśli dla kogoś Borejkowie są zwyczajną rodziną to jest szczęściarzem.
Agnieszko (z Freiburg) - świetnie ujęłaś myśl o wyjątkowości Borejków. Mam podobne zdanie - jeśli dla kogoś Borejkowie są zwyczajną rodziną to jest szczęściarzem.
Reema napisał/a 8 grudnia 2020 o 21:19:
A ja jestem ciekawa czy któreś z wnucząt Borejków zostanie zakonnikiem/zakonnicą.
A ja jestem ciekawa czy któreś z wnucząt Borejków zostanie zakonnikiem/zakonnicą.
Mimi M napisał/a 8 grudnia 2020 o 21:16:
KokoszaNel, a to dobre, o tym Mikołaju! Podzielę się z Mężem, hi hi :) Zgadzam się z tym, że Borejkowie są niezwykli właśnie poprzez swoją zwyczajnosc. Są naturalni, szczerzy, autentyczni - i dlatego tak dobrze im że sobą. I dobrze jest tym, którzy do nich wpadają na herbatkę. Od razu czuja się częścią rodziny. Dobrego wieczoru :-)
KokoszaNel, a to dobre, o tym Mikołaju! Podzielę się z Mężem, hi hi :) Zgadzam się z tym, że Borejkowie są niezwykli właśnie poprzez swoją zwyczajnosc. Są naturalni, szczerzy, autentyczni - i dlatego tak dobrze im że sobą. I dobrze jest tym, którzy do nich wpadają na herbatkę. Od razu czuja się częścią rodziny. Dobrego wieczoru :-)
Agnieszka Smithothska z London napisał/a 8 grudnia 2020 o 20:59:
Pani jest fantastyczna! Moje dziecko uwielbia pani książkę, Kwiat Kalafiora. Pozdrawiam, Agnieszka
Pani jest fantastyczna! Moje dziecko uwielbia pani książkę, Kwiat Kalafiora. Pozdrawiam, Agnieszka
Aneta napisał/a 8 grudnia 2020 o 10:31:
Dzień dobry! Pani Małgorzato, chciałabym Pani bardzo podziękować za całokształt Jeżycjady! Jako dziecko czytałam każdą książkę z przejęciem i byłam zainspirowana przedstawionymi bohaterami. Uczyły mnie one dobroci, miłości i wartości jaką stanowi rodzina. Nie umiem sobie wyobrazić dzieciństwa bez Pani twórczości! Mam też ogromną prośbę, moje zamiłowanie do Pani książek przeniosło się na moją młodszą siostrę, Karolcię. Czy mogłabym poprosić Panią o krótką dedykację dla niej? Czyta wszystkie Pani tytuły z ogromnym zaangażowaniem i z pewnością bardzo ucieszy się z krótkiej wiadomości od swojej ulubionej Autorki. Serdeczne pozdrowienia!
Dzień dobry! Pani Małgorzato, chciałabym Pani bardzo podziękować za całokształt Jeżycjady! Jako dziecko czytałam każdą książkę z przejęciem i byłam zainspirowana przedstawionymi bohaterami. Uczyły mnie one dobroci, miłości i wartości jaką stanowi rodzina. Nie umiem sobie wyobrazić dzieciństwa bez Pani twórczości! Mam też ogromną prośbę, moje zamiłowanie do Pani książek przeniosło się na moją młodszą siostrę, Karolcię. Czy mogłabym poprosić Panią o krótką dedykację dla niej? Czyta wszystkie Pani tytuły z ogromnym zaangażowaniem i z pewnością bardzo ucieszy się z krótkiej wiadomości od swojej ulubionej Autorki. Serdeczne pozdrowienia!
Agnieszka z Freiburg im Breisgau napisał/a 8 grudnia 2020 o 09:39:
Borejkowie sa wyjatkowa rodzina. Jak ktos uwaza, ze nie sa, jest szczesliwym czlowiekiem. Milosc, wzajemna pomoc, inteligencja, rozmowy, ksiazki na polkach nie sa w naszych czasach normalne, nie byly tez i 50 lat temu. Coraz mniej ludzi zwraca uwage na innych. Ja mam 52 lata. Czytam Jezycjade juz od zawsze. Chcialam byc czlonkiem rodziny Borejkow. Zawsze mi pomagaly przezyc moje zycie. Dawaly nadzieje, ze moze byc inaczej. Dlatego Borejkowie to wyjatkowa rodzina. Daj Boze zeby bylo takich wiecej.
Borejkowie sa wyjatkowa rodzina. Jak ktos uwaza, ze nie sa, jest szczesliwym czlowiekiem. Milosc, wzajemna pomoc, inteligencja, rozmowy, ksiazki na polkach nie sa w naszych czasach normalne, nie byly tez i 50 lat temu. Coraz mniej ludzi zwraca uwage na innych. Ja mam 52 lata. Czytam Jezycjade juz od zawsze. Chcialam byc czlonkiem rodziny Borejkow. Zawsze mi pomagaly przezyc moje zycie. Dawaly nadzieje, ze moze byc inaczej. Dlatego Borejkowie to wyjatkowa rodzina. Daj Boze zeby bylo takich wiecej.
eufuizm z Gdansk napisał/a 8 grudnia 2020 o 09:03:
Dziękuję Anete!
Dziękuję Anete!
Anette napisał/a 7 grudnia 2020 o 22:29:
Eufuizmie- nie, z ostatniej powieści Pani Małgorzaty wiemy, że Żaba mieszka w Wielkiej Brytanii i ma męża Walijczyka.
Eufuizmie- nie, z ostatniej powieści Pani Małgorzaty wiemy, że Żaba mieszka w Wielkiej Brytanii i ma męża Walijczyka.
eufuizm z Gdańsk napisał/a 7 grudnia 2020 o 21:42:
Dobry Wieczór, mam do Państwa pytanie- czy Hildegarda ,,Żaba” Schoppe wybiera któregoś z braci Żeromskich? Ostatnio się nad tym zastanawiałam i niestety nie znalazłam odpowiedzi. Może ktoś tutaj, w Księdze Gości, będzie wiedział. Ulubioną autorkę wstyd mi pytać. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!
Dobry Wieczór, mam do Państwa pytanie- czy Hildegarda ,,Żaba” Schoppe wybiera któregoś z braci Żeromskich? Ostatnio się nad tym zastanawiałam i niestety nie znalazłam odpowiedzi. Może ktoś tutaj, w Księdze Gości, będzie wiedział. Ulubioną autorkę wstyd mi pytać. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 7 grudnia 2020 o 14:30:
Dziekuję Weroniko! :)
Dziekuję Weroniko! :)
Weronika napisał/a 7 grudnia 2020 o 13:04:
Kocimiętko! Dzisiaj idę na wieczorne roraty dla dzieci pomodlę się w intencji ks. Lucjana.
Kocimiętko! Dzisiaj idę na wieczorne roraty dla dzieci pomodlę się w intencji ks. Lucjana.
*** napisał/a 7 grudnia 2020 o 12:38:
Pani Małgosiu, prosimy o nowy wpis! Smutno bez niego!
Pani Małgosiu, prosimy o nowy wpis! Smutno bez niego!
Kocimiętka z Słupsk napisał/a 7 grudnia 2020 o 10:50:
Dzień dobry Chciałabym gorąco poprosić, o choćby krótką modlitwę w intencji ks. Lucjana Huszczonka proboszcza parafii pw. św. Maksymiliana w Słupsku. Jest on też dyrektorem szkoły katolickiej, do której chodzę. Trafił dzisiaj w nocy do szpitala po udarze mózgu. Byłabym bardzo wdzięczna za wsparcie go modlitwą. Pozdrawiam Kocimiętka.
Dzień dobry Chciałabym gorąco poprosić, o choćby krótką modlitwę w intencji ks. Lucjana Huszczonka proboszcza parafii pw. św. Maksymiliana w Słupsku. Jest on też dyrektorem szkoły katolickiej, do której chodzę. Trafił dzisiaj w nocy do szpitala po udarze mózgu. Byłabym bardzo wdzięczna za wsparcie go modlitwą. Pozdrawiam Kocimiętka.
Kasia z Ryczów napisał/a 7 grudnia 2020 o 08:55:
:)
:)
Bożena napisał/a 6 grudnia 2020 o 22:37:
Dzięki, Kochani :). A Święty Mikołaj był, był! Wszak wszyscyśmy grzeczni :)
Dzięki, Kochani :). A Święty Mikołaj był, był! Wszak wszyscyśmy grzeczni :)
KokoszaNel napisał/a 6 grudnia 2020 o 19:08:
Korekta: koncert w Fś będzie 11.06 (piątek) o godzinie 19.00.
Korekta: koncert w Fś będzie 11.06 (piątek) o godzinie 19.00.
KokoszaNel napisał/a 6 grudnia 2020 o 18:54:
O 19.00 dziś kolejny koncert z Filharmonii Śląskiej. Zasłyszane na kazaniu- cztery etapy życia mężczyzny: 1. Wierzysz w św Mikołaja 2. Już nie wierzysz w św Mikołaja 3. Jesteś św Mikołajem 4. Wyglądasz jak św Mikołaj
O 19.00 dziś kolejny koncert z Filharmonii Śląskiej. Zasłyszane na kazaniu- cztery etapy życia mężczyzny: 1. Wierzysz w św Mikołaja 2. Już nie wierzysz w św Mikołaja 3. Jesteś św Mikołajem 4. Wyglądasz jak św Mikołaj
Sowa P. napisał/a 6 grudnia 2020 o 13:44:
A Święty Mikołaj dziś tu zajrzał?
A Święty Mikołaj dziś tu zajrzał?
KrzysztO z Morze Żółte napisał/a 6 grudnia 2020 o 01:37:
Bożenko, w takim razie anonsuję transmisję - wedle zapowiedzi - przebojowego koncertu bohaterów musicalowych bajek dobrze znanych ze sceny Opery i Filharmonii Podlaskiej "Opera to moja bajka – mikołajkowy koncert online" dzisiaj o 12. I coś z Twojego terenu: "Janowska. Synowie Aliny" Teatru Rozrywki z Chorzowa. Spektakl z października, ale ciągle dostępny na YT.
Bożenko, w takim razie anonsuję transmisję - wedle zapowiedzi - przebojowego koncertu bohaterów musicalowych bajek dobrze znanych ze sceny Opery i Filharmonii Podlaskiej "Opera to moja bajka – mikołajkowy koncert online" dzisiaj o 12. I coś z Twojego terenu: "Janowska. Synowie Aliny" Teatru Rozrywki z Chorzowa. Spektakl z października, ale ciągle dostępny na YT.
Bożena napisał/a 5 grudnia 2020 o 21:06:
KokoszaNel, dzięki za przypomnienie o koncertach w filharmonii. Książki, muzykę i dobre słowo warto teraz serwować sobie wzajem na odporność - w każdych dawkach.
KokoszaNel, dzięki za przypomnienie o koncertach w filharmonii. Książki, muzykę i dobre słowo warto teraz serwować sobie wzajem na odporność - w każdych dawkach.
Klaudynka napisał/a 5 grudnia 2020 o 18:42:
Dobry wieczór, Starosto! Witaj, Ludu Księgi! Ależ mnie tu dawno nie było! Ale wracam, wracam jak bumerang. Co widzę? - jakieś przemeblowanie na Regale i Księga Gości niemal jak ta sprzed lat. Dobrze, że to miejsce, ta bezpieczna przystań, wciąż trwa. Coś czuję, że urządzę sobie jeżycjadowy maraton. Hu, hu, Borejkowie, nadchodzę!
Dobry wieczór, Starosto! Witaj, Ludu Księgi! Ależ mnie tu dawno nie było! Ale wracam, wracam jak bumerang. Co widzę? - jakieś przemeblowanie na Regale i Księga Gości niemal jak ta sprzed lat. Dobrze, że to miejsce, ta bezpieczna przystań, wciąż trwa. Coś czuję, że urządzę sobie jeżycjadowy maraton. Hu, hu, Borejkowie, nadchodzę!
Mar. napisał/a 5 grudnia 2020 o 11:05:
W nawiązaniu do niedawnej dyskusji: "Kalamburka" to rzeczywiście świetna książka. Jeśli ktoś lubi taką stylistykę, to ja polecam też trylogię "Cukiernia Pod Amorem. Gutowo dwadzieścia lat później" (Wydawnictwo Pruszyński i s-ka) autorstwa Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. W trylogii współczesność przeplata się z przeszłością. Od tego nie można się po prostu oderwać! Podobnie rzecz ma się z "Tak trzymać!" Stanisławy Fleszarowej-Muskat. Skoro Pani Małgorzata nie chce opisywać w "Chucherku" epidemicznej Polski, to może by umieścić akcję w innej strefie czasowej i zrobić coś na kształt na przykład uzupełnienia lub ciągu dalszego "Kalamburki"? To dopiero byłby ambitny i zaskakujący projekt! Pozdrawiam serdecznie!
W nawiązaniu do niedawnej dyskusji: "Kalamburka" to rzeczywiście świetna książka. Jeśli ktoś lubi taką stylistykę, to ja polecam też trylogię "Cukiernia Pod Amorem. Gutowo dwadzieścia lat później" (Wydawnictwo Pruszyński i s-ka) autorstwa Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. W trylogii współczesność przeplata się z przeszłością. Od tego nie można się po prostu oderwać! Podobnie rzecz ma się z "Tak trzymać!" Stanisławy Fleszarowej-Muskat. Skoro Pani Małgorzata nie chce opisywać w "Chucherku" epidemicznej Polski, to może by umieścić akcję w innej strefie czasowej i zrobić coś na kształt na przykład uzupełnienia lub ciągu dalszego "Kalamburki"? To dopiero byłby ambitny i zaskakujący projekt! Pozdrawiam serdecznie!
KrzysztO z Tianjin napisał/a 5 grudnia 2020 o 03:23:
Przecież Borejkowie wcale nie są wyjątkową rodziną, ich siła właśnie w zwyczajności. Miłość, szacunek, wdzięczność, chęć bycia ze sobą, radość życia - no, co w tym nadzwyczajnego?
Przecież Borejkowie wcale nie są wyjątkową rodziną, ich siła właśnie w zwyczajności. Miłość, szacunek, wdzięczność, chęć bycia ze sobą, radość życia - no, co w tym nadzwyczajnego?
KokoszaNel napisał/a 4 grudnia 2020 o 21:44:
To znowu ja. Filharmonia Śląska gra koncerty on-line z okazji dni M. Góreckiego, najbliższy 6.12 godz. 11.00. Link będzie na stronie filharmonii.
To znowu ja. Filharmonia Śląska gra koncerty on-line z okazji dni M. Góreckiego, najbliższy 6.12 godz. 11.00. Link będzie na stronie filharmonii.
s. Marysia z Kielce napisał/a 4 grudnia 2020 o 20:09:
Szczęść Boże! Droga Pani Małgorzato, książki z serii "Jeżycjada" towarzyszyły mi od czasu nauki w liceum. Także teraz, gdy jestem siostrą zakonną, powracam do nich z radością. Serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za każdy tomik "Jeżycjady" 🙂 S. Marysia
Szczęść Boże! Droga Pani Małgorzato, książki z serii "Jeżycjada" towarzyszyły mi od czasu nauki w liceum. Także teraz, gdy jestem siostrą zakonną, powracam do nich z radością. Serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za każdy tomik "Jeżycjady" 🙂 S. Marysia
KokoszaNel z Katowice napisał/a 4 grudnia 2020 o 17:27:
Blanko, ja też zaglądam, choć czasu jak na lekarstwo (na jesień po długim macierzyńskim wróciłam do pracy). PatrycjoF - sądzę, że trafiłaś w sedno. Oglądałam dziś najnowszą książkę Adminki - będzie piękny prezent na święta, a jakie ilustracje! I za 100 lat prawnuki chętnie zobaczą. ;) Choć za 100 lat to chyba już prapraprawnuki.
Blanko, ja też zaglądam, choć czasu jak na lekarstwo (na jesień po długim macierzyńskim wróciłam do pracy). PatrycjoF - sądzę, że trafiłaś w sedno. Oglądałam dziś najnowszą książkę Adminki - będzie piękny prezent na święta, a jakie ilustracje! I za 100 lat prawnuki chętnie zobaczą. ;) Choć za 100 lat to chyba już prapraprawnuki.
Anette napisał/a 4 grudnia 2020 o 14:14:
Patrycjo F. - rzeczywiście ciekawa odpowiedź odnośnie Borejków. U mnie pierwsza odpowiedź na pytanie "Dlaczego oni są tacy wyjątkowi?" brzmi: "Bo potrafią autentycznie cieszyć się zwykłym, codziennym życiem". Nie narzekają, nie marudzą, ale czynią swój mały świat, swoją codzienność wyjątkową, bo dostrzegają małe cuda, są wdzięczni za to co mają, są ciekawi wszystkiego, żyją uważnie i świadomie, z refleksją i z humorem przyglądają się temu co widzą i co przeżywają.
Patrycjo F. - rzeczywiście ciekawa odpowiedź odnośnie Borejków. U mnie pierwsza odpowiedź na pytanie "Dlaczego oni są tacy wyjątkowi?" brzmi: "Bo potrafią autentycznie cieszyć się zwykłym, codziennym życiem". Nie narzekają, nie marudzą, ale czynią swój mały świat, swoją codzienność wyjątkową, bo dostrzegają małe cuda, są wdzięczni za to co mają, są ciekawi wszystkiego, żyją uważnie i świadomie, z refleksją i z humorem przyglądają się temu co widzą i co przeżywają.
Dewajtis napisał/a 4 grudnia 2020 o 14:08:
O, cudownie! Dziękuję za odpowiedź, zaraz tam lecę.
O, cudownie! Dziękuję za odpowiedź, zaraz tam lecę.
Patrycja F. napisał/a 4 grudnia 2020 o 10:46:
Dzień dobry! KG tak bardzo się zmieniła, że z pewnym onieśmieleniem (z przyjaciółkami poznanymi w tejże) się tu wpisujemy. Chociaż widzę, że już nie tylko ja się przełamałam (Zuziu! ;)). Chcę się podzielić pewną sytuacją - wczoraj podczas jazd szkoleniowych na prawko wjechaliśmy na ul. Roosevelta i z entuzjazmem w głosie krzyknęłam: "Tak, w końcu! Od początku chciałam tutaj przyjechać autem i świetnie, że wreszcie się udało". Instruktor zapytał oczywiście, co w tej ulicy tak wyjątkowego; opowiedziałam mu nieco o Pani pomyśle na sagę a kiedy już mieliśmy kończyć jazdę, nalegał, bym określiła, co w rodzinie Borejków tak szczególnego. Zajęta drogą, odruchowo odpowiedziałam, że Borejkowie przede wszystkim się szanują i szczerze chcą ze sobą być. Do tej pory dziwię się temu zdaniu - czy właśnie to w jeżycjadowych bohaterach najważniejsze? Ciekawe, jak Pani odpowiedziałaby na to pytanie. :)
Dzień dobry! KG tak bardzo się zmieniła, że z pewnym onieśmieleniem (z przyjaciółkami poznanymi w tejże) się tu wpisujemy. Chociaż widzę, że już nie tylko ja się przełamałam (Zuziu! ;)). Chcę się podzielić pewną sytuacją - wczoraj podczas jazd szkoleniowych na prawko wjechaliśmy na ul. Roosevelta i z entuzjazmem w głosie krzyknęłam: "Tak, w końcu! Od początku chciałam tutaj przyjechać autem i świetnie, że wreszcie się udało". Instruktor zapytał oczywiście, co w tej ulicy tak wyjątkowego; opowiedziałam mu nieco o Pani pomyśle na sagę a kiedy już mieliśmy kończyć jazdę, nalegał, bym określiła, co w rodzinie Borejków tak szczególnego. Zajęta drogą, odruchowo odpowiedziałam, że Borejkowie przede wszystkim się szanują i szczerze chcą ze sobą być. Do tej pory dziwię się temu zdaniu - czy właśnie to w jeżycjadowych bohaterach najważniejsze? Ciekawe, jak Pani odpowiedziałaby na to pytanie. :)
Ducholuszka napisał/a 4 grudnia 2020 o 09:20:
Jak dobrze, że Pani jest!!!
Jak dobrze, że Pani jest!!!
Administracja napisał/a 3 grudnia 2020 o 22:12:
Oczywiście, Dewajtis. Archiwum jest, jak zwykle, w dole strony (dział "Aktualności"). Komplet wpisów i komentarzy z ostatnich sześciu lat!
Oczywiście, Dewajtis. Archiwum jest, jak zwykle, w dole strony (dział "Aktualności"). Komplet wpisów i komentarzy z ostatnich sześciu lat!
Dewajtis z Warszawa napisał/a 3 grudnia 2020 o 20:59:
A ja chciałam zapytać, czy gdzieś są zarchiwizowane nasze wpisy z poprzedniej wersji Księgi Gości? (Tej przedwakacyjnej). Chętnie poczytalabym sobie ku pokrzepieniu.
A ja chciałam zapytać, czy gdzieś są zarchiwizowane nasze wpisy z poprzedniej wersji Księgi Gości? (Tej przedwakacyjnej). Chętnie poczytalabym sobie ku pokrzepieniu.
Sowa P. napisał/a 3 grudnia 2020 o 10:57:
Blanko, wciąż tu jestem, tylko ciszej. Jako pamiątkę po Ostatniej Galerii Piernika, wydrukowałam sobie anioła z harfą Ateny. Oprawię go i powieszę na ścianie.
Blanko, wciąż tu jestem, tylko ciszej. Jako pamiątkę po Ostatniej Galerii Piernika, wydrukowałam sobie anioła z harfą Ateny. Oprawię go i powieszę na ścianie.
Blanka z Wawa napisał/a 2 grudnia 2020 o 13:27:
Ten wiersz jest przepiękny... Dziękuję za niego. Postawię w oknie świecznik adwentowy. Zapomniałam to uczynić w codziennym pędzie. Przeglądałam chwilkę temu galerię piernika z 2019 roku... i ogarnęła mnie tęsknota za Wami, Drodzy, za DUA, za Sową, KokoszaNel... wszystkimi, którzy tu zaglądają. Za normalnością. Wieczorem wrócę do Noelki i wstawię świecznik w okno kuchenne. Posyłam uściski
Ten wiersz jest przepiękny... Dziękuję za niego. Postawię w oknie świecznik adwentowy. Zapomniałam to uczynić w codziennym pędzie. Przeglądałam chwilkę temu galerię piernika z 2019 roku... i ogarnęła mnie tęsknota za Wami, Drodzy, za DUA, za Sową, KokoszaNel... wszystkimi, którzy tu zaglądają. Za normalnością. Wieczorem wrócę do Noelki i wstawię świecznik w okno kuchenne. Posyłam uściski
Kinga napisał/a 2 grudnia 2020 o 10:39:
Dzień dobry! Poznałam Pani książki najpierw jako lekturę szkolną. teraz jestem w liceum i cała seria dalej mi towarzyszy. Nie wiem jakbym bez niej przeszła ten czas pandemii. Może bym się załamała, bo szkoły też nie lubię jak pandemii. Więc chciałam tylko podziękować. Życzę Pani zdrowia i siły!
Dzień dobry! Poznałam Pani książki najpierw jako lekturę szkolną. teraz jestem w liceum i cała seria dalej mi towarzyszy. Nie wiem jakbym bez niej przeszła ten czas pandemii. Może bym się załamała, bo szkoły też nie lubię jak pandemii. Więc chciałam tylko podziękować. Życzę Pani zdrowia i siły!
Agnieszka Haack z Freiburg im Breisgau napisał/a 2 grudnia 2020 o 10:10:
Dzien dobry, pani Malgorzato. Swieta racja. Ksiazki to ambrozja, swiat, w ktorym mozna sie schowac i odpoczac. Zrobic przerwe przed rzeczywistoscia. Oczyscic dusze. Szkoda, ze moje meiszkanie takie male, jak narazie udaje mi sie upachc wszystkie ksiazki, jakie mam. Moze kiedys uda mi sie dostac nowa sciane???? Tak pod schodami? Serdecznie pozdrawiam. Zdrowia zycze i sily.
Dzien dobry, pani Malgorzato. Swieta racja. Ksiazki to ambrozja, swiat, w ktorym mozna sie schowac i odpoczac. Zrobic przerwe przed rzeczywistoscia. Oczyscic dusze. Szkoda, ze moje meiszkanie takie male, jak narazie udaje mi sie upachc wszystkie ksiazki, jakie mam. Moze kiedys uda mi sie dostac nowa sciane???? Tak pod schodami? Serdecznie pozdrawiam. Zdrowia zycze i sily.
Justyna z Brodnica napisał/a 1 grudnia 2020 o 08:23:
Dzień dobry, chciałam zwrócić się do Zuzi12. Mieszkam w mieście, ale wczoraj przyszło mi jechać przez jedną z podbrodnickich wsi. I chcę Cię zapewnić, że widziałam światełka w oknach. Czasami daleko, one też działają pokrzepiająco. Nigdy nie wiemy, kto dostrzeże światło, nawet z daleka. Swoją drogą, to piękny zwyczaj. Dobrego dnia dla wszystkich.
Dzień dobry, chciałam zwrócić się do Zuzi12. Mieszkam w mieście, ale wczoraj przyszło mi jechać przez jedną z podbrodnickich wsi. I chcę Cię zapewnić, że widziałam światełka w oknach. Czasami daleko, one też działają pokrzepiająco. Nigdy nie wiemy, kto dostrzeże światło, nawet z daleka. Swoją drogą, to piękny zwyczaj. Dobrego dnia dla wszystkich.
Zuzia12 napisał/a 30 listopada 2020 o 21:43:
Dobry wieczór! Wczoraj, w pierwszy dzień Adwentu, przypomniałam sobie Pani historię o wystawianej w oknie świecy. A może była to historia Pani Emilki? W każdym razie postanowiłam robić podobnie i co wieczór, przez wszystkie dni do Bożego Narodzenia zapalać pokrzepiające światełko.(Gdybym jeszcze mieszkała w mieście może mogłabym się przydać, a tak wesprę tylko drzewa za oknem.) A dziś zaglądam tutaj i widzę, że nie przestała Pani! Choćby wierszem. Stąd pytanie: czy nigdy, w każdych czasach, w żadnych okolicznościach, nie traciła Pani optymizmu, pogody ducha i nadziei, które to przekazuje Pani w każdym słowie?
Dobry wieczór! Wczoraj, w pierwszy dzień Adwentu, przypomniałam sobie Pani historię o wystawianej w oknie świecy. A może była to historia Pani Emilki? W każdym razie postanowiłam robić podobnie i co wieczór, przez wszystkie dni do Bożego Narodzenia zapalać pokrzepiające światełko.(Gdybym jeszcze mieszkała w mieście może mogłabym się przydać, a tak wesprę tylko drzewa za oknem.) A dziś zaglądam tutaj i widzę, że nie przestała Pani! Choćby wierszem. Stąd pytanie: czy nigdy, w każdych czasach, w żadnych okolicznościach, nie traciła Pani optymizmu, pogody ducha i nadziei, które to przekazuje Pani w każdym słowie?
Anna z Radomińska-Lasek napisał/a 30 listopada 2020 o 12:29:
Dzień dobry, Pani Małgosiu:). Bardzo dziękuję Pani za podarowane chwile w moim życiu, kiedy jestem w świecie Jeżycjady z gorącym kubkiem herbaty w ręku w domu, lub z książką na kolanach w podróży. Cytat "Ten kto czyta książki, żyje jakby podwójnie" idealnie odzwierciedla moje zawarte przyjaźnie z bohaterami Pani książek. Czasami z mamą mówimy: "O jak to miło by było znaleźć się teraz w kuchni Borejków przy tym dużym stole..." - o tak, byłoby miło. Nawet czasem nie mogę uwierzyć, że te postacie są tylko fikcją, choć myślę, że jest dużo, dużo podobnych rodzin na świecie stwarzających taką atmosferę. A mam do Pani taki nieśmiałe pytanie. Ja mam 14 lat i jestem harcerką. W tym trudnym dla wszystkich czasie, kiedy mamy zbiórki harcerskie online, szukam osób z pasją, które mogłyby nam urozmaicić ten czas opowiadając nam o sobie. I czy byłaby Pani chętna spotkać się z nami online na jednaj ze zbiórek i opowiedzieć o historii tworzenia książek/przeprowadzić ogólne warsztaty jak pisać książki, jak długi proces jest od pomysłu do wydania książki. Byłabym bardzo wdzięczna za taką pomoc, gdyby była tylko Pani chętna. Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję! Ania P.S. Ostatnio z koleżankami mówiłyśmy sobie, jak każda wyobraża sobie mieszkanie Borejków - każda inaczej:). A jak Pani sobie wyobraża? (Choć pewnie jest ono takie, jak każdy sobie wyobraża i każde wyobrażenie jest właściwe:).
Dzień dobry, Pani Małgosiu:). Bardzo dziękuję Pani za podarowane chwile w moim życiu, kiedy jestem w świecie Jeżycjady z gorącym kubkiem herbaty w ręku w domu, lub z książką na kolanach w podróży. Cytat "Ten kto czyta książki, żyje jakby podwójnie" idealnie odzwierciedla moje zawarte przyjaźnie z bohaterami Pani książek. Czasami z mamą mówimy: "O jak to miło by było znaleźć się teraz w kuchni Borejków przy tym dużym stole..." - o tak, byłoby miło. Nawet czasem nie mogę uwierzyć, że te postacie są tylko fikcją, choć myślę, że jest dużo, dużo podobnych rodzin na świecie stwarzających taką atmosferę. A mam do Pani taki nieśmiałe pytanie. Ja mam 14 lat i jestem harcerką. W tym trudnym dla wszystkich czasie, kiedy mamy zbiórki harcerskie online, szukam osób z pasją, które mogłyby nam urozmaicić ten czas opowiadając nam o sobie. I czy byłaby Pani chętna spotkać się z nami online na jednaj ze zbiórek i opowiedzieć o historii tworzenia książek/przeprowadzić ogólne warsztaty jak pisać książki, jak długi proces jest od pomysłu do wydania książki. Byłabym bardzo wdzięczna za taką pomoc, gdyby była tylko Pani chętna. Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję! Ania P.S. Ostatnio z koleżankami mówiłyśmy sobie, jak każda wyobraża sobie mieszkanie Borejków - każda inaczej:). A jak Pani sobie wyobraża? (Choć pewnie jest ono takie, jak każdy sobie wyobraża i każde wyobrażenie jest właściwe:).
Renata K. z Tomaszów Lubelski napisał/a 29 listopada 2020 o 22:19:
Dzień dobry, Pani Małgorzato. Chciałabym Pani podziękować za Pani twórczość. Właśnie po raz kolejny czytam ,,Jeżycjadę". Tym razem po kolei, bo dokupiłam brakujące książki, które do tej pory wypożyczałyśmy z córką. Chciałabym również powiedzieć, że oprócz mnie w naszej rodzinie dwie starsze córki także czytają Pani serię, syn jest w jej środku, a młodsze córki od czasu do czasu mają cytowane fragmenty o młodszych bohaterach ,,Jeżycjady". Z całą pewnością mogę się również przyznać do tego, że miała Pani kolosalny wpływ na to, jaka jestem. Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry, Pani Małgorzato. Chciałabym Pani podziękować za Pani twórczość. Właśnie po raz kolejny czytam ,,Jeżycjadę". Tym razem po kolei, bo dokupiłam brakujące książki, które do tej pory wypożyczałyśmy z córką. Chciałabym również powiedzieć, że oprócz mnie w naszej rodzinie dwie starsze córki także czytają Pani serię, syn jest w jej środku, a młodsze córki od czasu do czasu mają cytowane fragmenty o młodszych bohaterach ,,Jeżycjady". Z całą pewnością mogę się również przyznać do tego, że miała Pani kolosalny wpływ na to, jaka jestem. Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie!
Anette napisał/a 29 listopada 2020 o 20:17:
Pani Małgorzato, dziękuję za odpowiedź. Wiersz "Boski wizerunek" piękny i wzruszający, szczególnie ostatnia zwrotka ściska za gardło. Uwielbiam tropy literackie w Jeżycjadzie! Niedawno odkryłam kilka myśli Mertona w "Febliku" albo "Tao Kubusia Puchatka" w "Ciotce Zgryzotce" :)
Pani Małgorzato, dziękuję za odpowiedź. Wiersz "Boski wizerunek" piękny i wzruszający, szczególnie ostatnia zwrotka ściska za gardło. Uwielbiam tropy literackie w Jeżycjadzie! Niedawno odkryłam kilka myśli Mertona w "Febliku" albo "Tao Kubusia Puchatka" w "Ciotce Zgryzotce" :)
mama Isi napisał/a 29 listopada 2020 o 19:38:
Opowieści z krypty - no właśnie, z porządnego wiersza istna czarna komedia się zrobiła;)
Opowieści z krypty - no właśnie, z porządnego wiersza istna czarna komedia się zrobiła;)
Zgred napisał/a 29 listopada 2020 o 17:59:
Istne opowieści skrypty.
Istne opowieści skrypty.
mama Isi napisał/a 29 listopada 2020 o 17:21:
Łomatko, co ten skrypt zrobił z wierszem Stanisława Barańczaka! Złożył wszystko bezlitośnie i bezsensownie do kupy.
Łomatko, co ten skrypt zrobił z wierszem Stanisława Barańczaka! Złożył wszystko bezlitośnie i bezsensownie do kupy.
Agusia napisał/a 29 listopada 2020 o 17:09:
Zaczyna się Adwent... Niech będzie on dla wszystkich owocnym czasem oczekiwania na Boże Narodzenie. Pozdrawiam
Zaczyna się Adwent... Niech będzie on dla wszystkich owocnym czasem oczekiwania na Boże Narodzenie. Pozdrawiam
Beatuszka z Wrocławia napisał/a 29 listopada 2020 o 16:24:
"Nawet lekki płomyk, który tylko migoce, uchyla ciężką zasłonę nocy" Jan Paweł II Toronto Światowy Dzień Młodzieży
"Nawet lekki płomyk, który tylko migoce, uchyla ciężką zasłonę nocy" Jan Paweł II Toronto Światowy Dzień Młodzieży
mama Isi napisał/a 29 listopada 2020 o 15:37:
Dzięki, Dominiko! Ten wiersz Stanisława Barańczaka jest prawdziwie eschatologiczny; bardzo stosowny na tę chwilę:) PRZEPRASZAM, KTO JEST OSTATNI Przepraszam, kto jest ostatni, ten gorszy wprawdzie, kto pierwszy, ten lepszy, zgoda, ale i tak ostatni będą pierwszymi, jeśli tylko odstoją swoje bez przepychanki i z zachowaniem porządku, i nikt ich wtedy nie zwymyśla od ostatnich; więc przepraszam bardzo, ale musimy w końcu bronić się do ostatniego przed utratą tej ostatniej nadziei, jaka nam jeszcze została
Dzięki, Dominiko! Ten wiersz Stanisława Barańczaka jest prawdziwie eschatologiczny; bardzo stosowny na tę chwilę:) PRZEPRASZAM, KTO JEST OSTATNI Przepraszam, kto jest ostatni, ten gorszy wprawdzie, kto pierwszy, ten lepszy, zgoda, ale i tak ostatni będą pierwszymi, jeśli tylko odstoją swoje bez przepychanki i z zachowaniem porządku, i nikt ich wtedy nie zwymyśla od ostatnich; więc przepraszam bardzo, ale musimy w końcu bronić się do ostatniego przed utratą tej ostatniej nadziei, jaka nam jeszcze została
Mimi M. napisał/a 29 listopada 2020 o 13:50:
Dzień dobry! Dziękuję, Pani Małgosiu, za piękny adwentowy sonet. Jakże bogata w symbole ta zapalona swieca w oknie... dobrego, radosnego oczekiwania, nadziei mimo przeciwności życzę Pani i wszystkim Księgowym.
Dzień dobry! Dziękuję, Pani Małgosiu, za piękny adwentowy sonet. Jakże bogata w symbole ta zapalona swieca w oknie... dobrego, radosnego oczekiwania, nadziei mimo przeciwności życzę Pani i wszystkim Księgowym.
DOMINIKA z CZĘSTOCHOWA napisał/a 29 listopada 2020 o 13:02:
Droga Pani Małgosiu, Jeżycjadę czytałam z wypiekami na twarzy będąc nastolatką.Teraz razem z trzynastoletnią córką czytam ją ponownie, każda z nas czyta osobno;).Potem dzielimy się wrażeniami i się śmiejemy.Dużo jest w nich miłości,dobroci i dobrych rad życiowych.Czasy opisywane w Jeżycjadzie to moje dzieciństwo i dorastanie.To uczta dla duszy.Byłam w Poznaniu trzy razy i też zachwycałam się secesyjnymi kamieniczkami.Muszę koniecznie zabrać tam dzieci. Córka jest tak zafascynowana Jeżycjadą, że kupiłyśmy ,,NA JOWISZA UZUPEŁNIAM JEŻYCJADĘ".Gratulacje!!!Czytając ją wzruszyłam się wielokrotnie.Wspólne rozrywki umysłowe,piękne zdjęcia brata i siostry;str.275,328 czy po prostu bijąca z niej miłość do czytania literatury i oczywiście wspomnienia...Z poezją Pani brata zetknęłam się w liceum. Utkwił mi wiersz ,,Przepraszam kto jest ostatni", wszystkie utwory Stanisława Barańczaka były wymowne i wspaniałe.Ludzie w tamtych latach żyli nadzieją i czekali na lepsze czasy. Czytamy również piękne opowiadani Pani córki Emilki. Życzymy z córką dużo zdrowia dla Pani i Emilki oraz weny twórczej. Dominika i Magdalena z Częstochowy. P.S. Czy dostanę przepis na ketchup jarzynowy,który dostała Pani od syna?;)
Droga Pani Małgosiu, Jeżycjadę czytałam z wypiekami na twarzy będąc nastolatką.Teraz razem z trzynastoletnią córką czytam ją ponownie, każda z nas czyta osobno;).Potem dzielimy się wrażeniami i się śmiejemy.Dużo jest w nich miłości,dobroci i dobrych rad życiowych.Czasy opisywane w Jeżycjadzie to moje dzieciństwo i dorastanie.To uczta dla duszy.Byłam w Poznaniu trzy razy i też zachwycałam się secesyjnymi kamieniczkami.Muszę koniecznie zabrać tam dzieci. Córka jest tak zafascynowana Jeżycjadą, że kupiłyśmy ,,NA JOWISZA UZUPEŁNIAM JEŻYCJADĘ".Gratulacje!!!Czytając ją wzruszyłam się wielokrotnie.Wspólne rozrywki umysłowe,piękne zdjęcia brata i siostry;str.275,328 czy po prostu bijąca z niej miłość do czytania literatury i oczywiście wspomnienia...Z poezją Pani brata zetknęłam się w liceum. Utkwił mi wiersz ,,Przepraszam kto jest ostatni", wszystkie utwory Stanisława Barańczaka były wymowne i wspaniałe.Ludzie w tamtych latach żyli nadzieją i czekali na lepsze czasy. Czytamy również piękne opowiadani Pani córki Emilki. Życzymy z córką dużo zdrowia dla Pani i Emilki oraz weny twórczej. Dominika i Magdalena z Częstochowy. P.S. Czy dostanę przepis na ketchup jarzynowy,który dostała Pani od syna?;)
maddushka napisał/a 29 listopada 2020 o 11:59:
Światło za szybą! Widzę już zatem, skąd popłynęła inspiracja do przemyśleń Gabrysi w ''Noelce". 🙂 Dziwny to będzie Adwent, bo znów w rozłące - a przecież to radosne oczekiwanie jest zawsze wspólne i dziwnie przenieść je na realia własnego jedynie domu (domu i wnętrza, jak to ujął Hopkins) i uczynić z niego odosobnione oczekiwanie (choć przecież wobec niektórych Tajemnic człowiek i tak musi zawsze stanąć sam). I może to właśnie teraz jest czas, który dostajemy, żeby w końcu się z czymś zmierzyć (na przykład z ciemną komorą serca!). Niewątpliwie ważne, ale - trudne. Próbując uciec przed tym dziwnym adwentowym smuteczkiem, skonstruowałam już cały świąteczny jadłospis, a nie ma jeszcze grudnia. ''Na Gwiazdkę" oczywiście wydatnie się do tego przyczyniła - mam od dawna, ale to dopiero tego lata czytałam wciąż i wciąż. Dobrze jest się zagrzać między kartkami! Ale zanim święta, trzeba przeżyć grudzień, a UAM niezbyt się kwapi do ułatwienia mi tego zadania. No właśnie! W ''Na Gwiazdkę" wspominała pani o osławionej na Jeżycach rodzinie Jarmużków. No to mam bombę: studiuję z kimś o nazwisku Jarmużek! I to nawet pochodzącym z Wielkopolski. Naturalnie, może być tak, że jest to nazwisko najzwyczajniej w świecie charakterystyczne dla tego regionu (jak to jest np. z imieniem Jędrzej u Górali), ale nie mogę oprzeć się snuciu fantazji, że oto życie złączyło mnie z kulisami Jeżycjady w bardzo realny sposób. Rety - jakbym balansowała na granicy dwóch światów. Wracając jednak ku duchowemu wymiarowi świąt - szalenie spodobały mi się oba wiersze w poście ''Fortyfikacje". Proste i dobre (czy to już tautologia?). A i inna kwestia w ''Fortyfikacjach" skłoniła mnie do napisania komentarza. Ja bowiem książek zbyt wiele nie posiadam - nie umiem. Miałam ich sporo, ale od dwóch lat jestem zapaloną minimalistką i czułam potrzebę wyzbycia się wielu z nich, by pozostawić te tylko, które... Czytaj więcej
Światło za szybą! Widzę już zatem, skąd popłynęła inspiracja do przemyśleń Gabrysi w ''Noelce". 🙂 Dziwny to będzie Adwent, bo znów w rozłące - a przecież to radosne oczekiwanie jest zawsze wspólne i dziwnie przenieść je na realia własnego jedynie domu (domu i wnętrza, jak to ujął Hopkins) i uczynić z niego odosobnione oczekiwanie (choć przecież wobec niektórych Tajemnic człowiek i tak musi zawsze stanąć sam). I może to właśnie teraz jest czas, który dostajemy, żeby w końcu się z czymś zmierzyć (na przykład z ciemną komorą serca!). Niewątpliwie ważne, ale - trudne. Próbując uciec przed tym dziwnym adwentowym smuteczkiem, skonstruowałam już cały świąteczny jadłospis, a nie ma jeszcze grudnia. ''Na Gwiazdkę" oczywiście wydatnie się do tego przyczyniła - mam od dawna, ale to dopiero tego lata czytałam wciąż i wciąż. Dobrze jest się zagrzać między kartkami! Ale zanim święta, trzeba przeżyć grudzień, a UAM niezbyt się kwapi do ułatwienia mi tego zadania. No właśnie! W ''Na Gwiazdkę" wspominała pani o osławionej na Jeżycach rodzinie Jarmużków. No to mam bombę: studiuję z kimś o nazwisku Jarmużek! I to nawet pochodzącym z Wielkopolski. Naturalnie, może być tak, że jest to nazwisko najzwyczajniej w świecie charakterystyczne dla tego regionu (jak to jest np. z imieniem Jędrzej u Górali), ale nie mogę oprzeć się snuciu fantazji, że oto życie złączyło mnie z kulisami Jeżycjady w bardzo realny sposób. Rety - jakbym balansowała na granicy dwóch światów. Wracając jednak ku duchowemu wymiarowi świąt - szalenie spodobały mi się oba wiersze w poście ''Fortyfikacje". Proste i dobre (czy to już tautologia?). A i inna kwestia w ''Fortyfikacjach" skłoniła mnie do napisania komentarza. Ja bowiem książek zbyt wiele nie posiadam - nie umiem. Miałam ich sporo, ale od dwóch lat jestem zapaloną minimalistką i czułam potrzebę wyzbycia się wielu z nich, by pozostawić te tylko, które faktycznie czytam i które sprawiają mi radość. Zostały mi niecałe dwie półki! (Nie licząc książek z tak zwanego ''dużego pokoju", które są własnością mamy.) Stąd też niezwykły wydał mi się widok Pani biblioteki - imponująca! I nie wątpię, że wszystkie sprawiają Pani radość i są często czytane. Może zatem brakuje mi po prostu bibliofilii? Dziwne; lubię zapełnione po sufit regały u innych, a u siebie ich sobie nie wyobrażam. Może jakiś ambitny psychoanalityk podjąłby się wytłumaczenia tego dziwnego zjawiska. W każdym razie, cudownie przytulne jest to miejsce, które pokazała Pani na zdjęciach. Usiąść przy takim stole z herbatą i ciastem w jakieś miłe popołudnie - marzenie. Pozdrawiam z mojego mglistego miasta i życzę owocnego Adwentu - i pielęgnowania światła od świecy, tego własnego i wewnętrznego. :)
Anette napisał/a 29 listopada 2020 o 10:27:
Ha! Czyżby wiersz "Świeca we wnętrzu" miał coś wspólnego ze świecą w oknie w willi Kowalików, którą Gaba widziała w Wigilię 1991 roku?!
Ha! Czyżby wiersz "Świeca we wnętrzu" miał coś wspólnego ze świecą w oknie w willi Kowalików, którą Gaba widziała w Wigilię 1991 roku?!
Ola z Lublin napisał/a 29 listopada 2020 o 09:27:
Łasucha zdaje się można kupić w antykwariacie online Tezeusz.
Łasucha zdaje się można kupić w antykwariacie online Tezeusz.
Zgred napisał/a 29 listopada 2020 o 01:12:
Sonet adwentowy, ale na całe życie.
Sonet adwentowy, ale na całe życie.
Zgred napisał/a 29 listopada 2020 o 01:08:
Łasucha najłatwiej spotkać w spiżarni. Tam łasuje.
Łasucha najłatwiej spotkać w spiżarni. Tam łasuje.
Justyna z Brodnica napisał/a 29 listopada 2020 o 00:29:
Dobry wieczór, właśnie skończyłam przygotowywać wieniec adwentowy i powoli przygotowuję się do snu. I tak po cichu liczyłam na wpis rozpoczynający adwent... Piękny, pełen nadziei wiersz. Owocnego czasu oczekiwania życzę wszystkim...
Dobry wieczór, właśnie skończyłam przygotowywać wieniec adwentowy i powoli przygotowuję się do snu. I tak po cichu liczyłam na wpis rozpoczynający adwent... Piękny, pełen nadziei wiersz. Owocnego czasu oczekiwania życzę wszystkim...
Agata z Radom napisał/a 28 listopada 2020 o 22:28:
Droga Pani Małgosiu, synowie moi czują się zaszczyceni pozdrowieniami, które przekazałam Im od Pani:) Ależ się ucieszyli. Ogień w kominku płonie, wieniec adwentowy czeka na pierwszą Niedzielę, postanowienia na Adwent gotowe. Nie dajmy się złu. Szukajmy Dobra i Piękna. I Miłości. I twórzmy fortyfikacje! Pozdrawiam serdecznie z życzeniami pięknego Adwentu. Agata
Droga Pani Małgosiu, synowie moi czują się zaszczyceni pozdrowieniami, które przekazałam Im od Pani:) Ależ się ucieszyli. Ogień w kominku płonie, wieniec adwentowy czeka na pierwszą Niedzielę, postanowienia na Adwent gotowe. Nie dajmy się złu. Szukajmy Dobra i Piękna. I Miłości. I twórzmy fortyfikacje! Pozdrawiam serdecznie z życzeniami pięknego Adwentu. Agata
Administracja napisał/a 28 listopada 2020 o 22:11:
N.K. - niestety, nie wklejamy tu linków. Zresztą, Twój i tak nie działa! Możemy tylko ogłosić, że polecasz nową siedzibę "Naszej Księgarni" i że można ją obejrzeć na FB. Pozdrawiamy!
N.K. - niestety, nie wklejamy tu linków. Zresztą, Twój i tak nie działa! Możemy tylko ogłosić, że polecasz nową siedzibę "Naszej Księgarni" i że można ją obejrzeć na FB. Pozdrawiamy!
Kasztanowłosa napisał/a 28 listopada 2020 o 20:48:
Robiliśmy dzisiaj pierniki i od razu ciepło pomyślałam o Was, Drodzy Księgowi, o DUA i o Waszych małych i dużych jadalnych arcydziełach. Pewnie Galerii nie będzie w tym roku, ale może chociaż Pani mogłaby nam coś tu pokazać?
Robiliśmy dzisiaj pierniki i od razu ciepło pomyślałam o Was, Drodzy Księgowi, o DUA i o Waszych małych i dużych jadalnych arcydziełach. Pewnie Galerii nie będzie w tym roku, ale może chociaż Pani mogłaby nam coś tu pokazać?
Paweł z Starogard Gdański napisał/a 28 listopada 2020 o 20:32:
Witam Pani Małgorzato. Mam problem ponieważ nigdzie nie mogę znalezc łasucha Literackiego. Nigdzie go nie ma a żonę kocham i tu problem. Pomocy :) Pozdrawiam
Witam Pani Małgorzato. Mam problem ponieważ nigdzie nie mogę znalezc łasucha Literackiego. Nigdzie go nie ma a żonę kocham i tu problem. Pomocy :) Pozdrawiam
Gosza z Stalowa Wola napisał/a 28 listopada 2020 o 19:26:
Pani Małgosiu bardzo dziękuję za wpis o fortyfikacjach!!! Nawet nie wiedziałam, że tak bardzo był mi potrzebny - dziękuję jeszcze raz!!! Pani książki są w moich fortyfikacjach. Życzę wspaniałego czasu Adwentu =)
Pani Małgosiu bardzo dziękuję za wpis o fortyfikacjach!!! Nawet nie wiedziałam, że tak bardzo był mi potrzebny - dziękuję jeszcze raz!!! Pani książki są w moich fortyfikacjach. Życzę wspaniałego czasu Adwentu =)
N.K. napisał/a 28 listopada 2020 o 14:30:
Widzieliście nową siedzibę "Naszej Księgarni"? To najstarsze wydawnictwo książki dziecięcej w Polsce, w którym również zaczynała pani Musierowicz:) Świetne miejsce i pełen profesjonalizm książek, gier i puzzli. Teraz tak to wygląda:
Widzieliście nową siedzibę "Naszej Księgarni"? To najstarsze wydawnictwo książki dziecięcej w Polsce, w którym również zaczynała pani Musierowicz:) Świetne miejsce i pełen profesjonalizm książek, gier i puzzli. Teraz tak to wygląda:
Mirka z Rybnik napisał/a 28 listopada 2020 o 12:42:
Droga, droga memu sercu Pani Małgosiu.. Chcę podzielić się małą, a wielką radością, mianowicie już druga z moich dwu córek, młodsza - Emilka łapie właśnie bakcyla ,,Jeżycjady". Poznaje po raz pierwszy ten zaczarowany świat, ja zaś delektuję się nim po raz kolejny. Czytamy na głos, na zmianę, oświetlając sobie blaskiem bijącym z Pani literatury zarówno ponure listopadowe wieczory, jak i samotność i smutek naszego obecnego położenia. Dziękuję. Jestem i pozostanę wdzięczna Pani tak wiele dobra, piękna i miłości, które żyją w Pani książkach. Są eliksirem pojącym nadzieją. To wielka sprawa.. Jedynie dusza wrażliwa i bogata w człowieczeństwo zdolna jest obdarzać bliźnich takim lekiem. Serdecznie pozdrawiamy, życzymy zdrowia i wszystkiego czego potrzeba, Mama z córką 🌻
Droga, droga memu sercu Pani Małgosiu.. Chcę podzielić się małą, a wielką radością, mianowicie już druga z moich dwu córek, młodsza - Emilka łapie właśnie bakcyla ,,Jeżycjady". Poznaje po raz pierwszy ten zaczarowany świat, ja zaś delektuję się nim po raz kolejny. Czytamy na głos, na zmianę, oświetlając sobie blaskiem bijącym z Pani literatury zarówno ponure listopadowe wieczory, jak i samotność i smutek naszego obecnego położenia. Dziękuję. Jestem i pozostanę wdzięczna Pani tak wiele dobra, piękna i miłości, które żyją w Pani książkach. Są eliksirem pojącym nadzieją. To wielka sprawa.. Jedynie dusza wrażliwa i bogata w człowieczeństwo zdolna jest obdarzać bliźnich takim lekiem. Serdecznie pozdrawiamy, życzymy zdrowia i wszystkiego czego potrzeba, Mama z córką 🌻
Kasia D-P napisał/a 28 listopada 2020 o 03:09:
Ulubiona Autorko, ponieważ w kraju, w ktòrym obecnie mieszkam obchodzone jest właśnie święto Dziekczynienia (cudny pomysł, jeśli się pominie historyczne jego początki), postanowiłam i Pani podziękować za czynienie życia lepszym za pomocą wspaniałej literatury; bohateròw, ktòrych chciałoby się mieć za przyjaciòł na jawie; za szerzenie dobroci, życzliwosci i przesłania, że aby w pełni żyć, trzeba skupiać się na innych. Dziękuję. A teraz pytanie do Pani Ani z Zielonego Wzgórza: jak poszło kolokwium z logiki? Co do pytań stawianych przez Panią, to w moim przypadku jest tak, że są postacie, ktòre polubiłam od razu (jak Gabrysia, Jej mama, czy Robrojek) i nic się mòj stosunek do nich nie zmienił z biegiem lat; są takie, ktòre mnie smutkiem napawały (na przykład Tygrysek), ale gdy dojrzały, zaczęłam je lubić; są oczywiście i takie, o ktòrych wiem, że nie dam rady ich polubić, bo nie widzę w nich chęci zmiany (np. Janusz Pyziak wraz z siostrą). To taka kròtka odpowiedź.
Ulubiona Autorko, ponieważ w kraju, w ktòrym obecnie mieszkam obchodzone jest właśnie święto Dziekczynienia (cudny pomysł, jeśli się pominie historyczne jego początki), postanowiłam i Pani podziękować za czynienie życia lepszym za pomocą wspaniałej literatury; bohateròw, ktòrych chciałoby się mieć za przyjaciòł na jawie; za szerzenie dobroci, życzliwosci i przesłania, że aby w pełni żyć, trzeba skupiać się na innych. Dziękuję. A teraz pytanie do Pani Ani z Zielonego Wzgórza: jak poszło kolokwium z logiki? Co do pytań stawianych przez Panią, to w moim przypadku jest tak, że są postacie, ktòre polubiłam od razu (jak Gabrysia, Jej mama, czy Robrojek) i nic się mòj stosunek do nich nie zmienił z biegiem lat; są takie, ktòre mnie smutkiem napawały (na przykład Tygrysek), ale gdy dojrzały, zaczęłam je lubić; są oczywiście i takie, o ktòrych wiem, że nie dam rady ich polubić, bo nie widzę w nich chęci zmiany (np. Janusz Pyziak wraz z siostrą). To taka kròtka odpowiedź.
Joanna z Kielce napisał/a 28 listopada 2020 o 01:13:
Jak widzę telefon chce być ode mnie mądrzejszy i sam wpisuje wyrazy. Przepraszam za brak stylu w wypowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.
Jak widzę telefon chce być ode mnie mądrzejszy i sam wpisuje wyrazy. Przepraszam za brak stylu w wypowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.
Joanna z Kielce napisał/a 27 listopada 2020 o 22:56:
Kochana Pani Małgosiu, z radością przeczytałam tutaj temat Kalamburki. To zdecydowanie moja ulubiona cześć sagi. Jest wybitna. Wprawdzie nie jestem niestety krytykiem literackim, piszę, jako czytelniczka. Kalamburka zachwyciła od pierwszego opisu Poznania, aż po opis ostatniego dnia roku , dniu narodzin Mili i dniu narodzin nowej Gizeli i końca Jej smutnej samotności. Czytałam Kalamburkę wielokrotnie. Czasem zgodnie z kolejnością, a czasem odwrotnie. To jest moim zdaniem arcydzieło. Dziękuję za nie. Resztę Jezycjado-Bukoliady tez kocham, ale Kalamburka jest ta częścią ukochaną. Pozdrawiam wszystkich!
Kochana Pani Małgosiu, z radością przeczytałam tutaj temat Kalamburki. To zdecydowanie moja ulubiona cześć sagi. Jest wybitna. Wprawdzie nie jestem niestety krytykiem literackim, piszę, jako czytelniczka. Kalamburka zachwyciła od pierwszego opisu Poznania, aż po opis ostatniego dnia roku , dniu narodzin Mili i dniu narodzin nowej Gizeli i końca Jej smutnej samotności. Czytałam Kalamburkę wielokrotnie. Czasem zgodnie z kolejnością, a czasem odwrotnie. To jest moim zdaniem arcydzieło. Dziękuję za nie. Resztę Jezycjado-Bukoliady tez kocham, ale Kalamburka jest ta częścią ukochaną. Pozdrawiam wszystkich!
Ola z Lublin napisał/a 27 listopada 2020 o 12:42:
Droga MM, ja tak zupełnie z innej beczki, ale bardzo jestem ciekawa. Wiemy mniej więcej, jacy są Pani książkowi ulubieńcy, a jak jest z filmami? Czy posiada Pani jakieś najulubieńsze produkcje, do których Pani chętnie powraca? Ukłony i uściski
Droga MM, ja tak zupełnie z innej beczki, ale bardzo jestem ciekawa. Wiemy mniej więcej, jacy są Pani książkowi ulubieńcy, a jak jest z filmami? Czy posiada Pani jakieś najulubieńsze produkcje, do których Pani chętnie powraca? Ukłony i uściski
Małgorzata z Poznań napisał/a 26 listopada 2020 o 21:23:
Dzień dobry. Bardzo proszę o wydanie Chucherka przed Bożym Narodzeniem. Byłby to idealny prezent dla mojej mamy, siostry a nawet taty. Pani książki są lekarstwem na jesienną chandrę i kwarantannę. Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i sił do napisania jeszcze wielu książek Małgorzata
Dzień dobry. Bardzo proszę o wydanie Chucherka przed Bożym Narodzeniem. Byłby to idealny prezent dla mojej mamy, siostry a nawet taty. Pani książki są lekarstwem na jesienną chandrę i kwarantannę. Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i sił do napisania jeszcze wielu książek Małgorzata
Dominika Now. z Wrocław napisał/a 25 listopada 2020 o 19:06:
Kochana Pani Małgosiu! Jak to dobrze, że Pani jest. Chociaż nie znamy się osobiście;), jest Pani jedną z ważniejszych osób w moim życiu. Takich, które miały ważny wpływ na moje życie. Czytam Pani książki od 33 lat:). Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją "fortyfikacją":). Zawsze byłam jej ciekawa. Jest Pani bardzo wielkoduszna. To dobry pomysł z tą stroną. Przepiękny patchwork. Jako że jestem mamą dzieci dorastających, dziękuję za ostatnie książki o dorastających bohaterach... Musierowicz krzepi. I uzdrawia;) Pozdrawiam serdecznie
Kochana Pani Małgosiu! Jak to dobrze, że Pani jest. Chociaż nie znamy się osobiście;), jest Pani jedną z ważniejszych osób w moim życiu. Takich, które miały ważny wpływ na moje życie. Czytam Pani książki od 33 lat:). Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją "fortyfikacją":). Zawsze byłam jej ciekawa. Jest Pani bardzo wielkoduszna. To dobry pomysł z tą stroną. Przepiękny patchwork. Jako że jestem mamą dzieci dorastających, dziękuję za ostatnie książki o dorastających bohaterach... Musierowicz krzepi. I uzdrawia;) Pozdrawiam serdecznie
Ania z Zielonego Wzgórza z Zielona Góra napisał/a 25 listopada 2020 o 00:29:
Dobry wieczór, jestem lekko podekscytowana czynnością, na którą (całkiem spontanicznie) właśnie się zdobyłam - pragnę przywitać wszystkich znajdujących się w tej przestrzeni internetowej. Bywających regularnie i też tych wpadających raz na jakiś czas, takich jak ja. Z tym, że ja dotychczas nie zostawiałam śladów po sobie – jedynie wchłaniałam dyskretnie piękne inspiracje literackie, malarskie, poetyckie i te całkiem codzienne od MM oraz od Gości.:) Listopadowe wieczory są w moim odczuciu tak monotonne, że wręcz rutyną stało się dla nich łamanie rutyny (och, chyba niemało mnie jeszcze czeka nauki na to jutrzejsze kolokwium z logiki!) – a to właśnie o to kolokwium się rozchodzi. Uciekając wzrokiem od męcząco białego ekranu z notatkami dotyczącymi obwersji czy innej konwersji, bez celu chłonęłam znajome elementy pokoju - jak spóźniający się zegar, kurcząca się świeczka, kolorowy cykl Jeżyc… Otóż to – właśnie na niej mój wzrok zatrzymał się ciut dłużej niż zwykle. Znajdująca się naprzeciw mnie (centralnie naprzeciw mej twarzy, nawet na jej poziomie!) seria pochłonęła dobrą godzinę, a ja tylko podeszłam do regału i wyciągnęłam losową część (Nutrię i Nerwusa) na losowej stronie (nocne zwierzenia sióstr)… I tak jakoś mnie naszło, by podzielić się moimi zmiennymi (ale niezmiennie cudownymi) emocjami wobec Jeżycjady, z kimś innym niż Mama i niż parę dobrych ludzi, które (całkiem nieświadomie) emanują ESD. Otworzyłam tę stronę, przeczytałam parę zaległych wpisów MM, pozachwycałam się znajomymi książkami na regałach, zamyśliłam przy Staffie, uśmiechnęłam do forumowiczów i postanowiłam stać się jedną z nich. Choćby czasami. By wpleść w mój (może zbyt przydługi, wybaczcie) monolog element dialogiczny, postanawiam zapytać każdego, kto ma ochotę odpowiedzieć: Ile czasu zwykle upływa w Waszym przypadku, by zmienić stosunek do konkretnego bohatera Jeżycjady?, np. przestać utożsamiać się z kimś, a może zacząć rozumieć tok rozumowania któregoś z bohaterów? To, że do pewnych osób na konkretnych etapach życia pałamy większą... Czytaj więcej
Dobry wieczór, jestem lekko podekscytowana czynnością, na którą (całkiem spontanicznie) właśnie się zdobyłam - pragnę przywitać wszystkich znajdujących się w tej przestrzeni internetowej. Bywających regularnie i też tych wpadających raz na jakiś czas, takich jak ja. Z tym, że ja dotychczas nie zostawiałam śladów po sobie – jedynie wchłaniałam dyskretnie piękne inspiracje literackie, malarskie, poetyckie i te całkiem codzienne od MM oraz od Gości.:) Listopadowe wieczory są w moim odczuciu tak monotonne, że wręcz rutyną stało się dla nich łamanie rutyny (och, chyba niemało mnie jeszcze czeka nauki na to jutrzejsze kolokwium z logiki!) – a to właśnie o to kolokwium się rozchodzi. Uciekając wzrokiem od męcząco białego ekranu z notatkami dotyczącymi obwersji czy innej konwersji, bez celu chłonęłam znajome elementy pokoju - jak spóźniający się zegar, kurcząca się świeczka, kolorowy cykl Jeżyc… Otóż to – właśnie na niej mój wzrok zatrzymał się ciut dłużej niż zwykle. Znajdująca się naprzeciw mnie (centralnie naprzeciw mej twarzy, nawet na jej poziomie!) seria pochłonęła dobrą godzinę, a ja tylko podeszłam do regału i wyciągnęłam losową część (Nutrię i Nerwusa) na losowej stronie (nocne zwierzenia sióstr)… I tak jakoś mnie naszło, by podzielić się moimi zmiennymi (ale niezmiennie cudownymi) emocjami wobec Jeżycjady, z kimś innym niż Mama i niż parę dobrych ludzi, które (całkiem nieświadomie) emanują ESD. Otworzyłam tę stronę, przeczytałam parę zaległych wpisów MM, pozachwycałam się znajomymi książkami na regałach, zamyśliłam przy Staffie, uśmiechnęłam do forumowiczów i postanowiłam stać się jedną z nich. Choćby czasami. By wpleść w mój (może zbyt przydługi, wybaczcie) monolog element dialogiczny, postanawiam zapytać każdego, kto ma ochotę odpowiedzieć: Ile czasu zwykle upływa w Waszym przypadku, by zmienić stosunek do konkretnego bohatera Jeżycjady?, np. przestać utożsamiać się z kimś, a może zacząć rozumieć tok rozumowania któregoś z bohaterów? To, że do pewnych osób na konkretnych etapach życia pałamy większą sympatią – rozumiem/ utożsamiam się. Jednak jak często te „etapy” się u Was zmieniają? A może wcale nie czujecie zmienności w kontekście Jeżycjady, może jej niepodważalna aura zatrzymuje czas niezależenie od jakichkolwiek czynników zewnętrznych? ściskam z gwieździstej Zielonej Góry dobrej nocy, Ania G.
Magda Z napisał/a 24 listopada 2020 o 19:06:
Tak sądziłam, że to jakiś mały kłopot techniczny. Odświeżyłam, zobaczyłam, dziękuję Adminko!
Tak sądziłam, że to jakiś mały kłopot techniczny. Odświeżyłam, zobaczyłam, dziękuję Adminko!
Adminka napisał/a 24 listopada 2020 o 18:45:
Odpowiadam na zapytania o brak ilustracji z psem we wpisie z 20 listopada: obrazek z przyczyn technicznych musiał zostać podmieniony; teraz, żeby znów się pojawił, wystarczy odświeżyć stronę (np. poprzez przyciśnięcie klawisza F5). Pozdrowienia!
Odpowiadam na zapytania o brak ilustracji z psem we wpisie z 20 listopada: obrazek z przyczyn technicznych musiał zostać podmieniony; teraz, żeby znów się pojawił, wystarczy odświeżyć stronę (np. poprzez przyciśnięcie klawisza F5). Pozdrowienia!
Magda Z napisał/a 24 listopada 2020 o 16:27:
"Polski młyn", "O sztuce Japonii", "Księga tysiąca i jednej nocy", a wreszcie i "Raptularz" Zbigniewa Raszewskiego - jak to w gruncie rzeczy miło i przyjemnie zobaczyć te same wydania książek, które znajdują się na moich półeczkach, także i u Pani! Oglądam sobie "fortyfikacje" w zbliżeniu od czasu do czasu przez ostatnie dni i kilka inspiracji też już znalazłam! Dziękuję raz jeszcze - rzeczywiście, co za ulga dla oczu. I to w podwójnym znaczeniu. Przy okazji raportuję, że chyba coś poszło tymczasem nie tak, bo zamiast pierwszego zdjęcia (czyli "Leona") na stronie widnieje tylko opis ("piescała strona). Może uda się naprawić? Pozdrawiam najserdeczniej.
"Polski młyn", "O sztuce Japonii", "Księga tysiąca i jednej nocy", a wreszcie i "Raptularz" Zbigniewa Raszewskiego - jak to w gruncie rzeczy miło i przyjemnie zobaczyć te same wydania książek, które znajdują się na moich półeczkach, także i u Pani! Oglądam sobie "fortyfikacje" w zbliżeniu od czasu do czasu przez ostatnie dni i kilka inspiracji też już znalazłam! Dziękuję raz jeszcze - rzeczywiście, co za ulga dla oczu. I to w podwójnym znaczeniu. Przy okazji raportuję, że chyba coś poszło tymczasem nie tak, bo zamiast pierwszego zdjęcia (czyli "Leona") na stronie widnieje tylko opis ("piescała strona). Może uda się naprawić? Pozdrawiam najserdeczniej.
Prachi z Poznan napisał/a 24 listopada 2020 o 14:03:
Dear Małgorzata Musierowicz, I am writing on behalf of TEDxPoznanUniversityOfMedicalSciences, an independently organized TED event happening in Spring 2021. We are impressed and inspired by the work your achievements as an author and would like to invite you to apply as a speaker at our event. If you could email us back, we can send you our speaker package which will provide further explanations about the event. I hope to hear a response from you soon. Kind Regards, Prachi Patel
Dear Małgorzata Musierowicz, I am writing on behalf of TEDxPoznanUniversityOfMedicalSciences, an independently organized TED event happening in Spring 2021. We are impressed and inspired by the work your achievements as an author and would like to invite you to apply as a speaker at our event. If you could email us back, we can send you our speaker package which will provide further explanations about the event. I hope to hear a response from you soon. Kind Regards, Prachi Patel
Weronika napisał/a 24 listopada 2020 o 12:30:
MM mam pytanko: czy Monika Pałys, babcia Józefa Pałysa, była obecna na jego ślubie i czy w ogóle żyła wtedy? Zastanawiam się nad tym od tygodnia. Pozdrawiam, Weronika
MM mam pytanko: czy Monika Pałys, babcia Józefa Pałysa, była obecna na jego ślubie i czy w ogóle żyła wtedy? Zastanawiam się nad tym od tygodnia. Pozdrawiam, Weronika
Justyna TR z Lubaczów napisał/a 23 listopada 2020 o 23:25:
Dobry wieczór, Chciałam podziękować za Pani książki i za tę stronę prezentująca sztukę, poezję, Pani przemyślenia. To prawdziwa przyjemość odwiedzać ją. Dziękuję za to, że z Pani książek bije taki spokój, że tyle w nich ciepła. Dziękuję za to, że ukazują dobro. Podziwiam niesamowitą fortyfikację - oferuje taki spokój i wypoczynek. Czekam na dalsze wpisy i cieszę się tymi, które już mogę czytać, przeglądać. Pozdrawiam ciepło Justyna
Dobry wieczór, Chciałam podziękować za Pani książki i za tę stronę prezentująca sztukę, poezję, Pani przemyślenia. To prawdziwa przyjemość odwiedzać ją. Dziękuję za to, że z Pani książek bije taki spokój, że tyle w nich ciepła. Dziękuję za to, że ukazują dobro. Podziwiam niesamowitą fortyfikację - oferuje taki spokój i wypoczynek. Czekam na dalsze wpisy i cieszę się tymi, które już mogę czytać, przeglądać. Pozdrawiam ciepło Justyna
Mimi M napisał/a 23 listopada 2020 o 22:46:
Pani Małgosiu, niezlomna fortyfikacja. W dodatku jeszcze Ojciec Święty czuwa nad wszystkim, czego chcieć więcej? :) z zachwytem przebiegalam wzrokiem Pani regały i radością odkryłam znajomą okładkę "Polskiego mlyna" i inne dzieła ks. Tischnera, którego cenie i lubię. Zaciekawiła mnie też książka "Dziecko i baśń ". A pies na okładce z pierwszej fotografii jest tak uduchowiony (też myślę, że to słowo jest lepsze), że nie dziwię się, iż stoi przodem (to jest profilem) :D moja własna fortyfikacja jest o wiele ubozsza, ale czuje, że spełnia swoje zadanie. Ciekawa jestem, z którego roku jest Pani wydanie "Pana Tadeusza"?
Pani Małgosiu, niezlomna fortyfikacja. W dodatku jeszcze Ojciec Święty czuwa nad wszystkim, czego chcieć więcej? :) z zachwytem przebiegalam wzrokiem Pani regały i radością odkryłam znajomą okładkę "Polskiego mlyna" i inne dzieła ks. Tischnera, którego cenie i lubię. Zaciekawiła mnie też książka "Dziecko i baśń ". A pies na okładce z pierwszej fotografii jest tak uduchowiony (też myślę, że to słowo jest lepsze), że nie dziwię się, iż stoi przodem (to jest profilem) :D moja własna fortyfikacja jest o wiele ubozsza, ale czuje, że spełnia swoje zadanie. Ciekawa jestem, z którego roku jest Pani wydanie "Pana Tadeusza"?
Królewna napisał/a 23 listopada 2020 o 20:14:
Pani Małgosiu, dziękuję za ostatnie wpisy. Ta strona to - rzeczywiście - azyl w tym internetowym świecie. To bardzo krzepiące, że któregokolwiek z Pani wpisów (i książek!) bym nie przeczytała, zawsze bije z niego Prawda, Dobro i Piękno. Ilekroć tu wejdę, czuję, że lektura wpisów zarówno Pani, jak i innych czytelników, w jakiś sposób mnie uszlachetnia. Czyli - to chyba przyjaźń :) Dobra i prawdziwa. Dziękuję za wartości, które przyświecają Pani twórczości - to też daje pokrzepienie i jest ważne dla mnie. Czasem się zastanawiam, czy da się w takim świecie wychować dzieci na dobrych ludzi, a wczesniej samemu nie pogubić? Dzięki Pani i temu miejscu łatwiej sobie przypomnieć, co jest najważniejsze, że zawsze warto, a dzieci - to przecież wspaniałe istoty! A dopóki są książki oraz dobro i miłość w ludziach - warto się starać! I jeszcze na koniec pozwolę sobie wyrazić pewien żal, że ograniczyła Pani w takim stopniu interakcje z czytelnikami. Miło było czytać Pani odpowiedzi lub wyczekiwać ("czy DUA odpowie na mój wpis?"). Jednak bardzo dobrze to rozumiem - życzę zdrowia, dużo spokoju i jeśli sił starczy - owocnej pracy nad nowymi częściami Jeżycjady! Bardzo bardzo serdecznie pozdrawiam!
Pani Małgosiu, dziękuję za ostatnie wpisy. Ta strona to - rzeczywiście - azyl w tym internetowym świecie. To bardzo krzepiące, że któregokolwiek z Pani wpisów (i książek!) bym nie przeczytała, zawsze bije z niego Prawda, Dobro i Piękno. Ilekroć tu wejdę, czuję, że lektura wpisów zarówno Pani, jak i innych czytelników, w jakiś sposób mnie uszlachetnia. Czyli - to chyba przyjaźń :) Dobra i prawdziwa. Dziękuję za wartości, które przyświecają Pani twórczości - to też daje pokrzepienie i jest ważne dla mnie. Czasem się zastanawiam, czy da się w takim świecie wychować dzieci na dobrych ludzi, a wczesniej samemu nie pogubić? Dzięki Pani i temu miejscu łatwiej sobie przypomnieć, co jest najważniejsze, że zawsze warto, a dzieci - to przecież wspaniałe istoty! A dopóki są książki oraz dobro i miłość w ludziach - warto się starać! I jeszcze na koniec pozwolę sobie wyrazić pewien żal, że ograniczyła Pani w takim stopniu interakcje z czytelnikami. Miło było czytać Pani odpowiedzi lub wyczekiwać ("czy DUA odpowie na mój wpis?"). Jednak bardzo dobrze to rozumiem - życzę zdrowia, dużo spokoju i jeśli sił starczy - owocnej pracy nad nowymi częściami Jeżycjady! Bardzo bardzo serdecznie pozdrawiam!
Tosieńka❤ z Poznań napisał/a 23 listopada 2020 o 10:26:
Dzień dobry, dzień dobry! Piszę z pochmurnego Poznania, a właściwie spod Poznania- jaka szkoda, że nie mieszkam w pobliżu najmilszej ulicy Roosevelta! Odkąd przeczytałam Jeżycjadę, tamte rejony nieustannie mnie kuszą, zapraszają na spacery i na przecieranie Borejkowskich szlaków! Kiedyś jeszcze mogłam udawać się tam, niestety covid zniweczył moje plany... Pozostaje mi tylko czytać Pani świetne książki które towarzyszą mi... sekundka... od trzeciej klasy szkoły podstawowej! Moja przygoda z Jeżycami trwa już bardzo długo, jestem za to Pani niezmiernie wdzięczna i oczekuję na kolejne umilające czas pozycje! Pozdrawiam słonecznie☀ Tosieńka Spod Poznania
Dzień dobry, dzień dobry! Piszę z pochmurnego Poznania, a właściwie spod Poznania- jaka szkoda, że nie mieszkam w pobliżu najmilszej ulicy Roosevelta! Odkąd przeczytałam Jeżycjadę, tamte rejony nieustannie mnie kuszą, zapraszają na spacery i na przecieranie Borejkowskich szlaków! Kiedyś jeszcze mogłam udawać się tam, niestety covid zniweczył moje plany... Pozostaje mi tylko czytać Pani świetne książki które towarzyszą mi... sekundka... od trzeciej klasy szkoły podstawowej! Moja przygoda z Jeżycami trwa już bardzo długo, jestem za to Pani niezmiernie wdzięczna i oczekuję na kolejne umilające czas pozycje! Pozdrawiam słonecznie☀ Tosieńka Spod Poznania
Nina z Warszawa napisał/a 22 listopada 2020 o 21:39:
Czytam Pani książki od niemal 40 lat. I zawsze mam to samo wrażenie - w Pani twórczości jest harmonia, piękno i czar. Europa. Kultura. Spokój i umiar. Dziękuję za to, że Pani jest, zwłaszcza teraz. Pozdrawiam z tzw. stolicy i zapewniam, że nie każdy, kto urodził się w stajni, jest koniem.
Czytam Pani książki od niemal 40 lat. I zawsze mam to samo wrażenie - w Pani twórczości jest harmonia, piękno i czar. Europa. Kultura. Spokój i umiar. Dziękuję za to, że Pani jest, zwłaszcza teraz. Pozdrawiam z tzw. stolicy i zapewniam, że nie każdy, kto urodził się w stajni, jest koniem.
Jesienna Ada napisał/a 22 listopada 2020 o 20:38:
Fortyfikacja fantastyczna, narzuta patchworkowa urzekająca. Takie miejsca to ja rozumiem, bo cóż lepszego niż obudzić się w pokoju pełnym książek. Za kilka dni będzie nowiutka księga Emilii Kiereś O kolędach. Gawęda. Już zamówiłam i zacierając rączki czekam. Pozdrawiam.
Fortyfikacja fantastyczna, narzuta patchworkowa urzekająca. Takie miejsca to ja rozumiem, bo cóż lepszego niż obudzić się w pokoju pełnym książek. Za kilka dni będzie nowiutka księga Emilii Kiereś O kolędach. Gawęda. Już zamówiłam i zacierając rączki czekam. Pozdrawiam.
Dewajtis napisał/a 22 listopada 2020 o 20:13:
Dodam jeszcze, że jestem zachwycona patchworkiem. Zaraz skojarzył mi się z powieściami L. M. Montgomery, w których wszystkie chyba heroiny zszywały "kapy ze skrawków". Główne bohaterki, poetycznie istoty, najczęściej z polecenia surowych (ale kochających) opiekunek (pamietam, że chyba Maryla zleciła to Ani, w nadziei, że prozaiczne to zajęcie uspokoi ją i sprowadzi na ziemię:). Postaci poboczne konkurowały ze sobą, która zszyje większą narzutę.
Dodam jeszcze, że jestem zachwycona patchworkiem. Zaraz skojarzył mi się z powieściami L. M. Montgomery, w których wszystkie chyba heroiny zszywały "kapy ze skrawków". Główne bohaterki, poetycznie istoty, najczęściej z polecenia surowych (ale kochających) opiekunek (pamietam, że chyba Maryla zleciła to Ani, w nadziei, że prozaiczne to zajęcie uspokoi ją i sprowadzi na ziemię:). Postaci poboczne konkurowały ze sobą, która zszyje większą narzutę.
Joanna napisał/a 22 listopada 2020 o 20:13:
DUA, wśród Pani książek widzę Vassariego! Mam takie samo wydanie...:)
DUA, wśród Pani książek widzę Vassariego! Mam takie samo wydanie...:)
Basia napisał/a 22 listopada 2020 o 20:06:
Znalazłam, Mamo Isi ale to nie wywiad tylko reklama książki Emilii Kiereś >O kolędach gawęda<. W dziale KULTURA mi wyskoczyło.
Znalazłam, Mamo Isi ale to nie wywiad tylko reklama książki Emilii Kiereś >O kolędach gawęda<. W dziale KULTURA mi wyskoczyło.
Agusia napisał/a 22 listopada 2020 o 17:36:
Dzień dobry. Bardzo lubię "Jeżycjadę". Nim się obejrzałam, przeczytałam wszystkie części. Oby takich mądrych książek było jeszcze więcej!
Dzień dobry. Bardzo lubię "Jeżycjadę". Nim się obejrzałam, przeczytałam wszystkie części. Oby takich mądrych książek było jeszcze więcej!
Jane z Łódź napisał/a 22 listopada 2020 o 17:31:
Dobry wieczór. Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za ostatnie wpisy - bardzo podniosły mnie na duchu. We czwartek miałam badanie rezonansem i było trochę niepokoju, a tymczasem pierwsze wersy wiersza "Łaska" i od razu spokój w sercu. Jak dobrze, że są wiersze, które tak pomagają. I jak dobrze, że nam Pani je przedstawia. Sowo, doznałam szoku na widok tej łuny nad szklarniami w Siechnicach. Faktycznie o Perseidach nie ma mowy. Różo Wiatrów, kupiłam Sagę na dvd (8 płyt) w prezencie dla rodziców, jednak było to dobrych parę lat temu. Może gdzieś jeszcze dostaniesz. Niestety jest to wydanie z lektorem (bądź w oryginale oczywiście), a pamiętam, że oglądałam w tv z dubbingiem. Na pewno są różne różne fragmenty serialu na YT. Przesyłam dla Wszystkich gorące pozdrowienia. Dobrego tygodnia.
Dobry wieczór. Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za ostatnie wpisy - bardzo podniosły mnie na duchu. We czwartek miałam badanie rezonansem i było trochę niepokoju, a tymczasem pierwsze wersy wiersza "Łaska" i od razu spokój w sercu. Jak dobrze, że są wiersze, które tak pomagają. I jak dobrze, że nam Pani je przedstawia. Sowo, doznałam szoku na widok tej łuny nad szklarniami w Siechnicach. Faktycznie o Perseidach nie ma mowy. Różo Wiatrów, kupiłam Sagę na dvd (8 płyt) w prezencie dla rodziców, jednak było to dobrych parę lat temu. Może gdzieś jeszcze dostaniesz. Niestety jest to wydanie z lektorem (bądź w oryginale oczywiście), a pamiętam, że oglądałam w tv z dubbingiem. Na pewno są różne różne fragmenty serialu na YT. Przesyłam dla Wszystkich gorące pozdrowienia. Dobrego tygodnia.
Miłka napisał/a 22 listopada 2020 o 17:26:
Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za fortyfikację w zbliżeniu. To jest umocnienie! Jeszcze patchwork, jest śliczny i solidnie wykonany. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.
Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za fortyfikację w zbliżeniu. To jest umocnienie! Jeszcze patchwork, jest śliczny i solidnie wykonany. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.
Gosia z Poznań napisał/a 22 listopada 2020 o 16:52:
Droga Pani Małgorzato! Dziękuję za ten przewodnik po Pani regałach. Uważam, że to jakie książki posiada, dużo mówi o człowieku - posiadanie wszelkości zawsze oznacza miłość do książek :) Mam pytanie, takie z ciekawości. Sama mam na imię Małgorzata i szczerze nie znoszę zdrobnienia "Małgosia" (a moi nauczyciele mnie tak uparcie nazywają, eh...). Czy ma Pani podobne przemyślenia? Może właśnie na odwrót? Jestem niezmiernie ciekawa! Pozdrawiam ciepło w jesienne dni! Gosia
Droga Pani Małgorzato! Dziękuję za ten przewodnik po Pani regałach. Uważam, że to jakie książki posiada, dużo mówi o człowieku - posiadanie wszelkości zawsze oznacza miłość do książek :) Mam pytanie, takie z ciekawości. Sama mam na imię Małgorzata i szczerze nie znoszę zdrobnienia "Małgosia" (a moi nauczyciele mnie tak uparcie nazywają, eh...). Czy ma Pani podobne przemyślenia? Może właśnie na odwrót? Jestem niezmiernie ciekawa! Pozdrawiam ciepło w jesienne dni! Gosia
mama Isi napisał/a 22 listopada 2020 o 16:16:
Doczytałam się w wywiadzie na Niezależnej, że ulubionym hobby Adminki jest strzelanie z łuku! Przypomina się wyliczanka: Tere-fere kuku, strzela baba z łuku, gdy zestrzeli gwiazdy z nieba, zrobi dżemu ile trzeba. Raz, dwa, trzy, wychodź ty!
Doczytałam się w wywiadzie na Niezależnej, że ulubionym hobby Adminki jest strzelanie z łuku! Przypomina się wyliczanka: Tere-fere kuku, strzela baba z łuku, gdy zestrzeli gwiazdy z nieba, zrobi dżemu ile trzeba. Raz, dwa, trzy, wychodź ty!
mama Isi napisał/a 22 listopada 2020 o 11:14:
Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem. /przysłowie chińskie/
Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem. /przysłowie chińskie/
Nellie z Łagów napisał/a 21 listopada 2020 o 23:45:
Kochana Pani Małgorzato! Jedną z wielu cegiełek mojej fortyfikacji jest odwiedzanie tej miłej, kulturalnej strony! A jeśli chodzi o Pani księgozbiór, to (kładąc rękę na sercu) tęsknie mówię: ach... Ślę ciepłe pozdrowienia!
Kochana Pani Małgorzato! Jedną z wielu cegiełek mojej fortyfikacji jest odwiedzanie tej miłej, kulturalnej strony! A jeśli chodzi o Pani księgozbiór, to (kładąc rękę na sercu) tęsknie mówię: ach... Ślę ciepłe pozdrowienia!
Bożena napisał/a 21 listopada 2020 o 22:28:
Fortyfikacje najdoskonalsze: moc, mądrość, piękno, marzenie. Pisał Makuszyński: "Dom, w którym jest książka, jest przybytkiem słońca". I tu jest tak właśnie! A jaka to przyjemność, znajdować tu tylu przyjaciół znanych z własnej biblioteki. I jak krzepiąca myśl, że te wszystkie nasze własne fortyfikacje tworzą wspólnotę.
Fortyfikacje najdoskonalsze: moc, mądrość, piękno, marzenie. Pisał Makuszyński: "Dom, w którym jest książka, jest przybytkiem słońca". I tu jest tak właśnie! A jaka to przyjemność, znajdować tu tylu przyjaciół znanych z własnej biblioteki. I jak krzepiąca myśl, że te wszystkie nasze własne fortyfikacje tworzą wspólnotę.
Róza Wiatrów z Warszawa napisał/a 21 listopada 2020 o 21:50:
Droga Wspaniała Autorko, bardzo bardzo dziekuję za odpowiedz na moje natarczywe pytania o obecność stryja Józeczka na weselu Dorotki i Jozefa - juz teraz Pałysów. Odpowiedź urocza i jakże borejkowska: byli, ale znikli w tłumie tych wszystkich, których nie wydobyłam na pierwszy plan!!! Ha! Gabrysia by tak nie odpowiedziała, bo ona się przecież przejmuje innymi ludźmi (a zwłaszcza bliskimi) - a poza tym właśnie została babcią i to gdzie: u Ignasia ! Ida nie miała głowy, bo to przecież jej pierwsze jako matki wesele - a w dodatku objawił się nagle i niespodziewanie kawaler córeczki, oszałamiający Jacek Tanaka. Patrycja i Nutria miały może inną więź ze stryjem, czyli zostaje...no oczywiście! Mama, czyli Babi, czyli Mila!!! Wprawdzie tez miała wszystkich na głowie (raczej w sercu, bo nic nie musiała przygotowywać, a jednak o nich myślała), ale z właściwą sobie dyskrecją upewniła się, że Józeczek z Felą zniknęli już w tłumie gości . Ha!!! Przy okazji, skoro już tak świetnie przywołana została rodzina Forsyte'ów, zapytam: czy ktoś może orientuje się, czy jest dziś do zdobycia (obejrzenia) angielski serial, czarno-biały jeszcze, z lat sześćdziesiątych, właśnie "Saga rodu Forsyte'ów". Miał takie powodzenie, że w akademiku sala telewizyjna wypełniała się do ostatniego wiszącego miejsca i zgoła nie tylko nami dziewczynami. Może ktoś wie?
Droga Wspaniała Autorko, bardzo bardzo dziekuję za odpowiedz na moje natarczywe pytania o obecność stryja Józeczka na weselu Dorotki i Jozefa - juz teraz Pałysów. Odpowiedź urocza i jakże borejkowska: byli, ale znikli w tłumie tych wszystkich, których nie wydobyłam na pierwszy plan!!! Ha! Gabrysia by tak nie odpowiedziała, bo ona się przecież przejmuje innymi ludźmi (a zwłaszcza bliskimi) - a poza tym właśnie została babcią i to gdzie: u Ignasia ! Ida nie miała głowy, bo to przecież jej pierwsze jako matki wesele - a w dodatku objawił się nagle i niespodziewanie kawaler córeczki, oszałamiający Jacek Tanaka. Patrycja i Nutria miały może inną więź ze stryjem, czyli zostaje...no oczywiście! Mama, czyli Babi, czyli Mila!!! Wprawdzie tez miała wszystkich na głowie (raczej w sercu, bo nic nie musiała przygotowywać, a jednak o nich myślała), ale z właściwą sobie dyskrecją upewniła się, że Józeczek z Felą zniknęli już w tłumie gości . Ha!!! Przy okazji, skoro już tak świetnie przywołana została rodzina Forsyte'ów, zapytam: czy ktoś może orientuje się, czy jest dziś do zdobycia (obejrzenia) angielski serial, czarno-biały jeszcze, z lat sześćdziesiątych, właśnie "Saga rodu Forsyte'ów". Miał takie powodzenie, że w akademiku sala telewizyjna wypełniała się do ostatniego wiszącego miejsca i zgoła nie tylko nami dziewczynami. Może ktoś wie?
kris napisał/a 21 listopada 2020 o 18:41:
Kochana Pani Malgosiu, jak milo zobaczyc Pani Fortyfikacje... Jest krzepiaca. Pozdrawiam bardzo cieplo!
Kochana Pani Malgosiu, jak milo zobaczyc Pani Fortyfikacje... Jest krzepiaca. Pozdrawiam bardzo cieplo!
Sowa P. napisał/a 21 listopada 2020 o 18:14:
Można również zapomnieć o podziwianiu Perseid w promieniu stu kilometrów.
Można również zapomnieć o podziwianiu Perseid w promieniu stu kilometrów.
mama Isi napisał/a 21 listopada 2020 o 18:06:
Tak, ś.p.Tata męża też opowiadał, że da się spać podczas prowadzonego ostrzału artyleryjskiego.
Tak, ś.p.Tata męża też opowiadał, że da się spać podczas prowadzonego ostrzału artyleryjskiego.
Dewajtis napisał/a 21 listopada 2020 o 17:48:
Kochana Autorko, wielką mi Pani radość sprawiła powiększeniem zdjęcia Papieża. Dziękuję! Zaraz sobie skopiowałam do komputera i telefonu. I teraz sobie mogę zerkać, kiedy tylko chcę, ku pokrzepieniu serca i kręgosłupa. Jestem zachwycona albumem o psie w sztuce, szczególnie dumnym profilem na okładce i tajemniczym Eastern Dog. Rozbawila mnie rzeźba- pękaty piesek na krótkich nóżkach przypomina mi pitbulla. Ucieszyłam się, widząc kilka znajomych książek, których grzbiety wryły mi się w pamięć w dziecinstwie, w domu rodzinnym (gdy jeszcze niewiele z nich rozumiałam), zaintrygowało mnie kilka, których nie znam. Uradowałam się też, widząc książki Przemysława Dakowicza-bardzo go cenię.
Kochana Autorko, wielką mi Pani radość sprawiła powiększeniem zdjęcia Papieża. Dziękuję! Zaraz sobie skopiowałam do komputera i telefonu. I teraz sobie mogę zerkać, kiedy tylko chcę, ku pokrzepieniu serca i kręgosłupa. Jestem zachwycona albumem o psie w sztuce, szczególnie dumnym profilem na okładce i tajemniczym Eastern Dog. Rozbawila mnie rzeźba- pękaty piesek na krótkich nóżkach przypomina mi pitbulla. Ucieszyłam się, widząc kilka znajomych książek, których grzbiety wryły mi się w pamięć w dziecinstwie, w domu rodzinnym (gdy jeszcze niewiele z nich rozumiałam), zaintrygowało mnie kilka, których nie znam. Uradowałam się też, widząc książki Przemysława Dakowicza-bardzo go cenię.
Kasztanowłosa napisał/a 21 listopada 2020 o 17:08:
Mamo Isi, jako w miarę okoliczna ludność mogę powiedzieć, że do strzałów da się przyzwyczaić, a ta kosmiczna łuna w ciemności wygląda intrygująco. Gorzej w przypadku bezpośrednio okolicznej ludności, bo wtedy jest rzeczywiście trudno zasnąć w tej jasności (potwierdzone przez kolegę z klasy).
Mamo Isi, jako w miarę okoliczna ludność mogę powiedzieć, że do strzałów da się przyzwyczaić, a ta kosmiczna łuna w ciemności wygląda intrygująco. Gorzej w przypadku bezpośrednio okolicznej ludności, bo wtedy jest rzeczywiście trudno zasnąć w tej jasności (potwierdzone przez kolegę z klasy).
AgnieszkaO z Rzeszów napisał/a 21 listopada 2020 o 17:01:
Fortyfikacja to od niedawna moje ulubione słowo. Takie piękne w interpretacji Pani Małgorzaty. Mam i ja podobną fortyfikację, też z Autorytetem :) Książki na regałach i nie tylko są takie apetyczne! Drodzy Goście, jeśli chcecie, podzielcie się, jakie są Wasze ulubione książki, te zaraz po Jeżycjadzie. A może i Ulubiona Autorka poleci coś konkretnego do przeczytania? Pozdrawiam serdecznie :)
Fortyfikacja to od niedawna moje ulubione słowo. Takie piękne w interpretacji Pani Małgorzaty. Mam i ja podobną fortyfikację, też z Autorytetem :) Książki na regałach i nie tylko są takie apetyczne! Drodzy Goście, jeśli chcecie, podzielcie się, jakie są Wasze ulubione książki, te zaraz po Jeżycjadzie. A może i Ulubiona Autorka poleci coś konkretnego do przeczytania? Pozdrawiam serdecznie :)
mama Isi napisał/a 21 listopada 2020 o 15:06:
Zajrzałam! Łomatko, dojrzewalnie pomidorów, czego to ludzie nie wymyślą. Mają też działko przeciwgradowe z wbudowanym radarem, który skanuje niebo na poziomie wysokich partii chmur w przestrzeni kilku kilometrów. Jeśli wyczuje jonizację, która sprzyja tworzeniu gradzin, wówczas uruchamia się automatycznie nie bacząc na porę dnia czy nocy i emituje długie serie huków w kilkusekundowych odstępach. Brzmi to jak ostrzał artylerii. Biedna okoliczna ludność.
Zajrzałam! Łomatko, dojrzewalnie pomidorów, czego to ludzie nie wymyślą. Mają też działko przeciwgradowe z wbudowanym radarem, który skanuje niebo na poziomie wysokich partii chmur w przestrzeni kilku kilometrów. Jeśli wyczuje jonizację, która sprzyja tworzeniu gradzin, wówczas uruchamia się automatycznie nie bacząc na porę dnia czy nocy i emituje długie serie huków w kilkusekundowych odstępach. Brzmi to jak ostrzał artylerii. Biedna okoliczna ludność.
Sowa P. napisał/a 21 listopada 2020 o 13:20:
Mamo Isi, wpisz sobie w wyszukiwarkę Siechnice plus pomidory (albo kosmos).
Mamo Isi, wpisz sobie w wyszukiwarkę Siechnice plus pomidory (albo kosmos).
Magda Z. napisał/a 21 listopada 2020 o 13:09:
Dziękuję!!!
Dziękuję!!!
mama Isi napisał/a 21 listopada 2020 o 12:41:
Zgadzam się, kochany Starosto, że młody człowiek Belliniego po pierwsze wygląda na człowieka w średnim wieku, a po drugie żadne z niego cudo. Natomiast Leon jest zachwycający.
Zgadzam się, kochany Starosto, że młody człowiek Belliniego po pierwsze wygląda na człowieka w średnim wieku, a po drugie żadne z niego cudo. Natomiast Leon jest zachwycający.
mama Isi napisał/a 21 listopada 2020 o 12:38:
Zgadza się, Sowo, niewątpliwie łuna bije nad domem Starosty, ale dlaczego nad szklarnią pomidorów?
Zgadza się, Sowo, niewątpliwie łuna bije nad domem Starosty, ale dlaczego nad szklarnią pomidorów?
mama Kniżki napisał/a 21 listopada 2020 o 12:20:
Kochana Pani Małgorzato! Wszystko to cudeńka!
Kochana Pani Małgorzato! Wszystko to cudeńka!
E.m. napisał/a 21 listopada 2020 o 12:10:
Ten wpis ucieszyłby naszą ś.p. Marysię Wiaderek i na pewno zdjęcia regałów znalazłyby się w jej "Biblioteczniku polskim".
Ten wpis ucieszyłby naszą ś.p. Marysię Wiaderek i na pewno zdjęcia regałów znalazłyby się w jej "Biblioteczniku polskim".
Sowa P. z Dziupli napisał/a 21 listopada 2020 o 10:37:
Pomyśl, mamo Isi, jak wielka łuna światłości bije od domu Starosty. Zupełnie jak nad szklarnią pomidorów. W otoczeniu tych wszystkich regałów musi być ciężko zmrużyć oko... ("Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy" - Henryk Sienkiewicz).
Pomyśl, mamo Isi, jak wielka łuna światłości bije od domu Starosty. Zupełnie jak nad szklarnią pomidorów. W otoczeniu tych wszystkich regałów musi być ciężko zmrużyć oko... ("Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy" - Henryk Sienkiewicz).
*** napisał/a 20 listopada 2020 o 22:03:
DUA ten obraz z psem jest cudowny. Pies ma minę dumną, nie bohaterską moim zdaniem. I podoba mi się Pani mieszkanie skromne i przytulne i pełno pięknych przedmiotów, a jakie książki, jejku!
DUA ten obraz z psem jest cudowny. Pies ma minę dumną, nie bohaterską moim zdaniem. I podoba mi się Pani mieszkanie skromne i przytulne i pełno pięknych przedmiotów, a jakie książki, jejku!
Rozalia z Chęciny napisał/a 20 listopada 2020 o 20:09:
Dzień dobry pani Musierowicz! Chciałam tylko napisać, że czytam pani książki stosunkowo niedawno (listopad 2017)ale i tak je z całego serca kocham. Oby się pojawiły kolejne części, bo czekam na nie z niecierpliwością i w ramach otuchy powtarzam co chwila od nowa całą serię. Moja historia z Jeżycjadą zaczęła się od fragmentu Kłamczuchy w podręczniku od polskiego, po przeczytaniu jej już przepadłam i popadłam (cytując moją mamę) ,,w Jeżycjadoholizm'' uważam, że to określenie jest trafne. Tak naprawdę to nie wiem jak ale idealnie wpasowuje pani postacie męskie w takie nieznajdywalne ideały. Borejkowie są dla mnie jak rodzina bo tak naprawdę to nikt nie chce ze mną rozmawiać o książkach historii lub historii antycznej, a tutaj znajduję wszystko. Jeszcze raz dziękuję pani za te książki. Są przecudowne, a Na Jowisza idealnie dopełnia niedomówienia. Niecierpliwie czekam na Chucherko i Na Jowisza 2. Szczere pozdrowienia, zdrowia w tym nieprzyjemnym czasie i weny twórczej Rozalia, 14l.
Dzień dobry pani Musierowicz! Chciałam tylko napisać, że czytam pani książki stosunkowo niedawno (listopad 2017)ale i tak je z całego serca kocham. Oby się pojawiły kolejne części, bo czekam na nie z niecierpliwością i w ramach otuchy powtarzam co chwila od nowa całą serię. Moja historia z Jeżycjadą zaczęła się od fragmentu Kłamczuchy w podręczniku od polskiego, po przeczytaniu jej już przepadłam i popadłam (cytując moją mamę) ,,w Jeżycjadoholizm'' uważam, że to określenie jest trafne. Tak naprawdę to nie wiem jak ale idealnie wpasowuje pani postacie męskie w takie nieznajdywalne ideały. Borejkowie są dla mnie jak rodzina bo tak naprawdę to nikt nie chce ze mną rozmawiać o książkach historii lub historii antycznej, a tutaj znajduję wszystko. Jeszcze raz dziękuję pani za te książki. Są przecudowne, a Na Jowisza idealnie dopełnia niedomówienia. Niecierpliwie czekam na Chucherko i Na Jowisza 2. Szczere pozdrowienia, zdrowia w tym nieprzyjemnym czasie i weny twórczej Rozalia, 14l.
mama Isi napisał/a 20 listopada 2020 o 19:44:
No i jak w tych okolicznościach przyrody oszczędzać?! Dziękuję, kochany Starosto, jesteś Starostą Zawsze Niezawodnym:) Tym niemniej, dręczą mnie wyrzuty sumienia. Przepiękny psi album! Wyżeł niemiecki krótkowłosy! Ale się rąbłam z tym gończym. Jak to! Na półce z prof.Raszewskim nie ma jego "Listów do M.M."!
No i jak w tych okolicznościach przyrody oszczędzać?! Dziękuję, kochany Starosto, jesteś Starostą Zawsze Niezawodnym:) Tym niemniej, dręczą mnie wyrzuty sumienia. Przepiękny psi album! Wyżeł niemiecki krótkowłosy! Ale się rąbłam z tym gończym. Jak to! Na półce z prof.Raszewskim nie ma jego "Listów do M.M."!
mama Isi napisał/a 20 listopada 2020 o 18:23:
Dobrze, Zgredziku, oszczędzamy! Brzmi to prawie jak hasło z dawnej Szkolnej Kasy Oszczędności;)
Dobrze, Zgredziku, oszczędzamy! Brzmi to prawie jak hasło z dawnej Szkolnej Kasy Oszczędności;)
Zgred napisał/a 20 listopada 2020 o 17:32:
Mamo Isi, musimy oszczędzać Starostę.
Mamo Isi, musimy oszczędzać Starostę.
mama Isi napisał/a 20 listopada 2020 o 13:57:
A to ci niedocieczona zagadka:) No chyba, że nasz kochany Starosta zapoda, co to takiego w Post Scriptum.
A to ci niedocieczona zagadka:) No chyba, że nasz kochany Starosta zapoda, co to takiego w Post Scriptum.
Magda Z. napisał/a 20 listopada 2020 o 12:16:
Też szukałam, Mamo Isi:)
Też szukałam, Mamo Isi:)
mama Isi napisał/a 20 listopada 2020 o 11:36:
A mnie męczy ten album o polskim gończym z psim profilem na okładce. Spojrzałam na obcojęzyczne wydania w temacie, ale nic nie znalazłam.
A mnie męczy ten album o polskim gończym z psim profilem na okładce. Spojrzałam na obcojęzyczne wydania w temacie, ale nic nie znalazłam.
Magda Z. napisał/a 19 listopada 2020 o 21:49:
Doroszewski - oczywiście:) I dalej słowniki obcojęzyczne. Co do Axera to jednak - zacytuję - przypuszczam, że wątpię. Ale zdaje się, że wypatrzyłam jeszcze "Polaków portret własny" obok książki "W Kazimierzu nad Wisłą". I już nic nie wypatruję, tylko chwalę obraz z trzema postaciami w tle - bardzo piękny.
Doroszewski - oczywiście:) I dalej słowniki obcojęzyczne. Co do Axera to jednak - zacytuję - przypuszczam, że wątpię. Ale zdaje się, że wypatrzyłam jeszcze "Polaków portret własny" obok książki "W Kazimierzu nad Wisłą". I już nic nie wypatruję, tylko chwalę obraz z trzema postaciami w tle - bardzo piękny.
Joanna napisał/a 19 listopada 2020 o 20:20:
A ja widzę za miniaturą wszystkie tomy Doroszewskiego, plus suplement. Mam to samo wydanie, tylko mniej zużyte niż u DUA...:)
A ja widzę za miniaturą wszystkie tomy Doroszewskiego, plus suplement. Mam to samo wydanie, tylko mniej zużyte niż u DUA...:)
Anette napisał/a 19 listopada 2020 o 18:38:
Muszę to powiedzieć z całą mocą: "McDusia" jest piękna! Skończyłam czytać po raz kolejny i coraz bliższa mi jest ta część Jeżycjady. Myśli o przemijaniu i zmianach, których nie unikniemy. Lęk przed tym co przyszłość przyniesie, żal za tym co odchodzi. Symbolika Światła i ciemności. Pochwała Domu i więzów rodzinnych. Piękna książka!
Muszę to powiedzieć z całą mocą: "McDusia" jest piękna! Skończyłam czytać po raz kolejny i coraz bliższa mi jest ta część Jeżycjady. Myśli o przemijaniu i zmianach, których nie unikniemy. Lęk przed tym co przyszłość przyniesie, żal za tym co odchodzi. Symbolika Światła i ciemności. Pochwała Domu i więzów rodzinnych. Piękna książka!
WiolaM. napisał/a 19 listopada 2020 o 18:29:
Wszystko przepiękne - i obrazy, i wiersze, i ta potężna fortyfikacja! O tak, warto, warto o taką zabiegać. I te miłe drobiazgi, które także cieszą. Cudownie się pewnie odpoczywa w takim miejscu, jak u Pani! Nie trzeba zaglądać nawet, bo wnętrze się już zna, przekaz, to też prawda. Obecność krzepi.
Wszystko przepiękne - i obrazy, i wiersze, i ta potężna fortyfikacja! O tak, warto, warto o taką zabiegać. I te miłe drobiazgi, które także cieszą. Cudownie się pewnie odpoczywa w takim miejscu, jak u Pani! Nie trzeba zaglądać nawet, bo wnętrze się już zna, przekaz, to też prawda. Obecność krzepi.
Anette napisał/a 19 listopada 2020 o 18:19:
Odnośnie Wigilii pod Rondem - rozumiem, no tak, idea niestety często zostaje wypaczona w swoim urzeczywistnieniu. Ja również mam swoją fortyfikację, która daje pokrzepienie - a składają się na nią przede wszystkim Jeżycjada (to jej fundament, ściany i dach zarazem!), de Mello ("Przebudzenie"), Seneka i Marek Aureliusz, taoizm, "Krystyna, córka Lavransa", "Dziwne losy Jane Eyre", "Lalka", "Noce i dnie", ks. Twardowski, Miłosz, Osiecka, Iwaszkiewicz, Paweł Huelle, Jerzy Sosnowski i wielu innych. Do tego Mozart i Chopin. I kilka wybranych pięknych filmów. Bez literatury, muzyki, sztuki życie byłoby zdecydowanie trudniejsze, smutniejsze i brzydsze.
Odnośnie Wigilii pod Rondem - rozumiem, no tak, idea niestety często zostaje wypaczona w swoim urzeczywistnieniu. Ja również mam swoją fortyfikację, która daje pokrzepienie - a składają się na nią przede wszystkim Jeżycjada (to jej fundament, ściany i dach zarazem!), de Mello ("Przebudzenie"), Seneka i Marek Aureliusz, taoizm, "Krystyna, córka Lavransa", "Dziwne losy Jane Eyre", "Lalka", "Noce i dnie", ks. Twardowski, Miłosz, Osiecka, Iwaszkiewicz, Paweł Huelle, Jerzy Sosnowski i wielu innych. Do tego Mozart i Chopin. I kilka wybranych pięknych filmów. Bez literatury, muzyki, sztuki życie byłoby zdecydowanie trudniejsze, smutniejsze i brzydsze.
Zgred napisał/a 19 listopada 2020 o 16:06:
W górnym rzędzie, methinks, Encyklopedia Glogera. Te fortyfikacje stają się bramą, jak mówi Poeta.
W górnym rzędzie, methinks, Encyklopedia Glogera. Te fortyfikacje stają się bramą, jak mówi Poeta.
Kasia D-P napisał/a 19 listopada 2020 o 15:10:
Droga Autorko oraz Drodzy Czytelnicy, Zwracam się do Państwa z pytaniem: czy moglibyście Państwo polecić dobry antykwariat mający stronę internetową? Serdeczne podziękowania za pyszne dyktanda w “Na Jowisza!”.
Droga Autorko oraz Drodzy Czytelnicy, Zwracam się do Państwa z pytaniem: czy moglibyście Państwo polecić dobry antykwariat mający stronę internetową? Serdeczne podziękowania za pyszne dyktanda w “Na Jowisza!”.
Magda Z. napisał/a 19 listopada 2020 o 15:01:
A jeszcze: "Zła nie zwycięża się złem: na tej drodze bowiem, zamiast pokonać zło, zostaje się przez nie pokonanym" - orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju w 2005 roku. (Rozwinięcie pouczenia z Listu do Rzymian św. Pawła: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj"). "Bastion ze słów, myśli, obrazów i symboli" - potęga dobra.
A jeszcze: "Zła nie zwycięża się złem: na tej drodze bowiem, zamiast pokonać zło, zostaje się przez nie pokonanym" - orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju w 2005 roku. (Rozwinięcie pouczenia z Listu do Rzymian św. Pawła: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj"). "Bastion ze słów, myśli, obrazów i symboli" - potęga dobra.
Justyna z Brodnica napisał/a 19 listopada 2020 o 14:53:
Przypomniało mi się, że drugą fortecę mam w pokoju, w którym śpię. Tam głównym "budulcem" jest "Jeżycjada". Dobrze zacząć dzień od spojrzenia na świat, który pomaga przetrwać trudny czas.
Przypomniało mi się, że drugą fortecę mam w pokoju, w którym śpię. Tam głównym "budulcem" jest "Jeżycjada". Dobrze zacząć dzień od spojrzenia na świat, który pomaga przetrwać trudny czas.
Magda Z napisał/a 19 listopada 2020 o 12:34:
Dzień dobry! Chciałam się wziąć na sprytny sposób i powiększając sobie zdjęcie odcyfrować tytuły tudzież nazwiska wypisane na grzbietach książek. Ale niestety - ach niestety! - nie jest to sposób na moje oczy. Zresztą przy dużym powiększeniu litery są rozmyte. Domyślam się, że po prawej znajdują się albumy - o aniołach; odcyfrowałam też nazwisko Wojtkiewicza. Po prawej najlepiej widoczny jest Racine, a półeczkę niżej może Axer?
Dzień dobry! Chciałam się wziąć na sprytny sposób i powiększając sobie zdjęcie odcyfrować tytuły tudzież nazwiska wypisane na grzbietach książek. Ale niestety - ach niestety! - nie jest to sposób na moje oczy. Zresztą przy dużym powiększeniu litery są rozmyte. Domyślam się, że po prawej znajdują się albumy - o aniołach; odcyfrowałam też nazwisko Wojtkiewicza. Po prawej najlepiej widoczny jest Racine, a półeczkę niżej może Axer?
Dewajtis z Warszawa napisał/a 19 listopada 2020 o 09:48:
Pani Małgorzato, dziękuję za fortyfikację! Pani też nam, czytelnikom, ją buduje poprzez swoje książki. Jestem zachwycona zwłaszcza zdjęciem Papieża - piękne ujęcie - zaczęłam zaraz szukać w sieci takiego samego, żeby sobie wydrukować, jednak nie znalazłam. Będę szukać dalej.
Pani Małgorzato, dziękuję za fortyfikację! Pani też nam, czytelnikom, ją buduje poprzez swoje książki. Jestem zachwycona zwłaszcza zdjęciem Papieża - piękne ujęcie - zaczęłam zaraz szukać w sieci takiego samego, żeby sobie wydrukować, jednak nie znalazłam. Będę szukać dalej.
Mimi M napisał/a 19 listopada 2020 o 08:52:
"Nade mną piecza tajnych rąk " - jak miło po myśleć, że wielki poeta też znał to uczucie :)
"Nade mną piecza tajnych rąk " - jak miło po myśleć, że wielki poeta też znał to uczucie :)
Mimi M napisał/a 19 listopada 2020 o 08:48:
Te słowa Papieża wypowiedziane na Westerplatte są i moim mottem przewodnim na życie. Trzeba nam bardzo w dzisiejszych czasach takiego mocnego przekonania, że mamy zobowiązania, powołanie życiowe, i że trzeba je wypełnić mądrze i do końca. Zgadzam się, Wannabe, że dziś często świat robi karykaturę z tego, co powinno być powodem do dumy. Ale róbmy swoje, śmiało i z podniesioną głową. Gdy pomyślę, że jest wielu takich właśnie ludzi (Jak Wy tutaj, na czele z Ulubioną) to od razu się lżej na sercu robi, i tej ufności więcej się czuje.
Te słowa Papieża wypowiedziane na Westerplatte są i moim mottem przewodnim na życie. Trzeba nam bardzo w dzisiejszych czasach takiego mocnego przekonania, że mamy zobowiązania, powołanie życiowe, i że trzeba je wypełnić mądrze i do końca. Zgadzam się, Wannabe, że dziś często świat robi karykaturę z tego, co powinno być powodem do dumy. Ale róbmy swoje, śmiało i z podniesioną głową. Gdy pomyślę, że jest wielu takich właśnie ludzi (Jak Wy tutaj, na czele z Ulubioną) to od razu się lżej na sercu robi, i tej ufności więcej się czuje.
Marcin z Poznan napisał/a 18 listopada 2020 o 23:37:
Dobry wieczór Pani Małgorzato, Chcę tylko napisać, że w młodości przeczytałem całą Jeżycjadę. Zainspirowały mnie dwie posiadane przeze mnie siostry:) I pochwalę się, że maturę ustną z polskiego oparłem właśnie o Pani twórczość :) Kobieca część komisji była zachwycona! Realizm miejscowy - zdany na 5. Aha, moja córka ma na imię Ida - cudownie! Dziękuję ❤️
Dobry wieczór Pani Małgorzato, Chcę tylko napisać, że w młodości przeczytałem całą Jeżycjadę. Zainspirowały mnie dwie posiadane przeze mnie siostry:) I pochwalę się, że maturę ustną z polskiego oparłem właśnie o Pani twórczość :) Kobieca część komisji była zachwycona! Realizm miejscowy - zdany na 5. Aha, moja córka ma na imię Ida - cudownie! Dziękuję ❤️
Justyna z Brodnica napisał/a 18 listopada 2020 o 23:00:
Dobry wieczór, czuję się zaszczycona, że Pani mnie pamięta. Tym bardziej, że i u mnie stoi podobna fortyfikacja (nie jest co prawda tak rozległa, ale zakładam, że z czasem się rozrośnie), a na niej zdjęcie tego samego Autorytetu - nieco inne, ale też chyba wycięte z jakiegoś czasopisma. P. S. Pierwszy wiersz jest, moim skromnym zdaniem, wyjątkowo trafny w tym dziwnym czasie...
Dobry wieczór, czuję się zaszczycona, że Pani mnie pamięta. Tym bardziej, że i u mnie stoi podobna fortyfikacja (nie jest co prawda tak rozległa, ale zakładam, że z czasem się rozrośnie), a na niej zdjęcie tego samego Autorytetu - nieco inne, ale też chyba wycięte z jakiegoś czasopisma. P. S. Pierwszy wiersz jest, moim skromnym zdaniem, wyjątkowo trafny w tym dziwnym czasie...
Wannabe napisał/a 18 listopada 2020 o 21:55:
Piękna fortyfikacja :) Przyciąga wzrok ten wspaniały łeb psa :) Ostatnio prawie adoptowałam psa ze schroniska, ale akurat w tym samym czasie dopadło mnie okropne uczulenie (chyba od miodu!) i musiałam zmienić plany. Teleporady okazały się bardzo profesjonalne, tak że polecam śmiało dzwonić po wsparcie i nie bać się! Bardzo sympatyczny jest ten regalik ze zdjęcia. U mnie przy książkach stoi indeks mojej babci ze studiów. Postawiłam go sobie, bo babcia była zawsze bardzo dumna, że ukończyła studia i jest magistrem farmacji. Czuję się poruszona kiedy dziś myślę o tym, jak szybko takie wartości jak duma z własnej pracy i wykształcenia potrafią być zastąpione ich karykaturą. Ufam jednak, że taki stan rzeczy nie jest trwały.
Piękna fortyfikacja :) Przyciąga wzrok ten wspaniały łeb psa :) Ostatnio prawie adoptowałam psa ze schroniska, ale akurat w tym samym czasie dopadło mnie okropne uczulenie (chyba od miodu!) i musiałam zmienić plany. Teleporady okazały się bardzo profesjonalne, tak że polecam śmiało dzwonić po wsparcie i nie bać się! Bardzo sympatyczny jest ten regalik ze zdjęcia. U mnie przy książkach stoi indeks mojej babci ze studiów. Postawiłam go sobie, bo babcia była zawsze bardzo dumna, że ukończyła studia i jest magistrem farmacji. Czuję się poruszona kiedy dziś myślę o tym, jak szybko takie wartości jak duma z własnej pracy i wykształcenia potrafią być zastąpione ich karykaturą. Ufam jednak, że taki stan rzeczy nie jest trwały.
Miłka napisał/a 18 listopada 2020 o 20:28:
Mamo Isi, dziękuję, że przywołałaś te mocne, mądre słowa. Są nadal ważne, jak te z wiersza "Dzieci": "Tego, co w was się zaczęło, czy potraficie nie popsuć, czy będziecie zawsze oddzielać dobro od zła?"
Mamo Isi, dziękuję, że przywołałaś te mocne, mądre słowa. Są nadal ważne, jak te z wiersza "Dzieci": "Tego, co w was się zaczęło, czy potraficie nie popsuć, czy będziecie zawsze oddzielać dobro od zła?"
Julia z Poznań napisał/a 18 listopada 2020 o 19:41:
Nie znałam tych wierszy, są takie proste, mocne, dreszcze mnie przeszły. DUA, ma Pani piękny bastion:). A czy ten obraz to Pani namalowała? Niesamowity i dziwny, więc obstawiam że nie...Ale podoba mi się.
Nie znałam tych wierszy, są takie proste, mocne, dreszcze mnie przeszły. DUA, ma Pani piękny bastion:). A czy ten obraz to Pani namalowała? Niesamowity i dziwny, więc obstawiam że nie...Ale podoba mi się.
Krystyna napisał/a 18 listopada 2020 o 18:37:
Pani Małgosiu, dziękuję za ten wpis! Tak bardzo na czasie.
Pani Małgosiu, dziękuję za ten wpis! Tak bardzo na czasie.
Mimi M napisał/a 18 listopada 2020 o 18:09:
Pięknie to ujęłas, Mamo Isi, jak zawsze.
Pięknie to ujęłas, Mamo Isi, jak zawsze.
mama Isi napisał/a 18 listopada 2020 o 17:48:
To jest chyba zdjęcie z przemówienia do młodych na Westerplatte 12 czerwca 1987: "(...)Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.(...)Każdy z was znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych."
To jest chyba zdjęcie z przemówienia do młodych na Westerplatte 12 czerwca 1987: "(...)Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.(...)Każdy z was znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych."
mama Isi napisał/a 18 listopada 2020 o 17:12:
Ten płomyczek miechunki na lichtarzyku chwyta za serce.
Ten płomyczek miechunki na lichtarzyku chwyta za serce.
mama Isi napisał/a 18 listopada 2020 o 16:50:
Dziękuję, kochany Starosto, za wsparcie duchowe! Potężny książkowy bastion! I zdjęcia. I ulubione drobiazgi. i kwiaty. I pewnie każdy z Księgowych u siebie też sobie taką fortyfikację buduje. Dom, w którym jest ciepło i jasno, w którym plączą się dzieci, psy i koty, a przyjaciele wpadają na herbatkę - nie ma potężniejszej ochrony przed światem, który się zrobił nieprzyjazny. Ale jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
Dziękuję, kochany Starosto, za wsparcie duchowe! Potężny książkowy bastion! I zdjęcia. I ulubione drobiazgi. i kwiaty. I pewnie każdy z Księgowych u siebie też sobie taką fortyfikację buduje. Dom, w którym jest ciepło i jasno, w którym plączą się dzieci, psy i koty, a przyjaciele wpadają na herbatkę - nie ma potężniejszej ochrony przed światem, który się zrobił nieprzyjazny. Ale jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
Mimi M. napisał/a 18 listopada 2020 o 16:28:
Dzień dobry! (A może raczej juz: dobry wieczór?). I poezja dobra- na listopad, na wszystko. Ma Pani piękna fortyfikacje, Pani Małgosiu, chyba rzeczywiście najpewniejsza na te smutne czasy. Dobrze się za książka schronić. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry! (A może raczej juz: dobry wieczór?). I poezja dobra- na listopad, na wszystko. Ma Pani piękna fortyfikacje, Pani Małgosiu, chyba rzeczywiście najpewniejsza na te smutne czasy. Dobrze się za książka schronić. Pozdrawiam serdecznie.
Dorota z Toruń napisał/a 18 listopada 2020 o 16:19:
Witam w trudnym czasie pandemii. Ja już, niestety, po covidzie. Teraz dochodzę do siebie. Czytam z córką lat 13 od początku całą Jezycjadę. Aktualnie skończyłyśmy KALAMBURKĘ. Piękna, ale ja ciągle płakałam, bo opis czasów powojennych i PRLu często mnie przygnębiał. Ech, ta nasza trudna historia. Dzsiaj pomyślałam sobie, że Borejkówie zmagają się też z pandemią i dlatego mała prośba o parę ilustracji Rodziny B. w maseczkach.... No i pytanie o Idę czy leczy teraz w szpitalu jednoimiennym? Może jednak warto w kolejnym tomie utrwalić ten czas? Czekam na odpowiedź i dobre wieści. Pozdrawiam serdecznie z Torunia!
Witam w trudnym czasie pandemii. Ja już, niestety, po covidzie. Teraz dochodzę do siebie. Czytam z córką lat 13 od początku całą Jezycjadę. Aktualnie skończyłyśmy KALAMBURKĘ. Piękna, ale ja ciągle płakałam, bo opis czasów powojennych i PRLu często mnie przygnębiał. Ech, ta nasza trudna historia. Dzsiaj pomyślałam sobie, że Borejkówie zmagają się też z pandemią i dlatego mała prośba o parę ilustracji Rodziny B. w maseczkach.... No i pytanie o Idę czy leczy teraz w szpitalu jednoimiennym? Może jednak warto w kolejnym tomie utrwalić ten czas? Czekam na odpowiedź i dobre wieści. Pozdrawiam serdecznie z Torunia!
Karolcia napisał/a 18 listopada 2020 o 12:49:
Kocham Kalamburkę i Żabę. Oczywiście każdą z innych powodów. Pani Małgorzato, Pani zdjęcia są piękne. I mam aż trzy pytania, jeśli można. Dokąd prowadzi ta śliczna zielona furtka? Jak nazywa się ten odcień zieleni, którym jest pomalowana? I czy ten krzew z lewej strony to hortensja bukietowa? I już o nic nie pytam tylko bardzo, bardzo gorąco Panią pozdrawiam. Życzę zdrowia Pani i wszystkim tu zaglądającym.
Kocham Kalamburkę i Żabę. Oczywiście każdą z innych powodów. Pani Małgorzato, Pani zdjęcia są piękne. I mam aż trzy pytania, jeśli można. Dokąd prowadzi ta śliczna zielona furtka? Jak nazywa się ten odcień zieleni, którym jest pomalowana? I czy ten krzew z lewej strony to hortensja bukietowa? I już o nic nie pytam tylko bardzo, bardzo gorąco Panią pozdrawiam. Życzę zdrowia Pani i wszystkim tu zaglądającym.
Anette napisał/a 18 listopada 2020 o 11:09:
Również widziałam informacje o śmierci Pastora Gamble. Bardzo mnie wzrusza fakt, że Wigilia pod Rondem z "Noelki" miała swój odpowiednik w rzeczywistości i to przez wiele lat! Krzepiące to. KrzysztOfie - o tak! Jeżycjada to zdecydowanie kilka ton Piękna i Dobra.
Również widziałam informacje o śmierci Pastora Gamble. Bardzo mnie wzrusza fakt, że Wigilia pod Rondem z "Noelki" miała swój odpowiednik w rzeczywistości i to przez wiele lat! Krzepiące to. KrzysztOfie - o tak! Jeżycjada to zdecydowanie kilka ton Piękna i Dobra.
KrzysztO z Yellow Sea napisał/a 18 listopada 2020 o 04:23:
Sowo P., popieram. Aczkolwiek - utopia. Dowodem obecne traktowanie kultury w naszym pięknym kraju. Jeśli jednak "przyczynić się możemy bodaj ziarnkiem piasku", to Jeżycjada nawiozła tego parę ton. Skutki są widoczne.
Sowo P., popieram. Aczkolwiek - utopia. Dowodem obecne traktowanie kultury w naszym pięknym kraju. Jeśli jednak "przyczynić się możemy bodaj ziarnkiem piasku", to Jeżycjada nawiozła tego parę ton. Skutki są widoczne.
Adam z Poznań napisał/a 17 listopada 2020 o 19:00:
Dziś zmarł Pan Robert Gamble... A ja przypomniałem sobie Panią Musierowicz, czytającą w Jego/naszym Radiu Obywatelskim "Noelkę"; pamiętam Emilię, działającą w Radiu i niezwykłe wieloletnie święto, jakim była Wigilia pod Rondem. Pastorze Bobie - R.I.P.
Dziś zmarł Pan Robert Gamble... A ja przypomniałem sobie Panią Musierowicz, czytającą w Jego/naszym Radiu Obywatelskim "Noelkę"; pamiętam Emilię, działającą w Radiu i niezwykłe wieloletnie święto, jakim była Wigilia pod Rondem. Pastorze Bobie - R.I.P.
mama Isi napisał/a 17 listopada 2020 o 15:21:
Doszłam bowiem do wniosku, że czytanie któregokolwiek z tomów Jeżycjady jeszcze lepiej smakuje wspomagane realiami z "Na Jowisza". No i teraz, kiedy nasturcje w ogrodzie kwitną jak szalone, przyjdzie mróz i je zwarzy - po prostu świństwo. Gdzie jest to zakichane ocieplenie klimatu, którego nie mogę się doczekać! Jak ja nie lubię listopada.
Doszłam bowiem do wniosku, że czytanie któregokolwiek z tomów Jeżycjady jeszcze lepiej smakuje wspomagane realiami z "Na Jowisza". No i teraz, kiedy nasturcje w ogrodzie kwitną jak szalone, przyjdzie mróz i je zwarzy - po prostu świństwo. Gdzie jest to zakichane ocieplenie klimatu, którego nie mogę się doczekać! Jak ja nie lubię listopada.
mama Isi napisał/a 17 listopada 2020 o 15:08:
Przeczytałam ciurkiem"Kalamburkę" i "Na Jowisza" i nareszcie sprawdziłam, gdzie ta ulica Polna, a ściślej, gdzie stała ta oficynka, czyli pierwszy domeczek Mili i naszego Starosty - a to też Jeżyce!
Przeczytałam ciurkiem"Kalamburkę" i "Na Jowisza" i nareszcie sprawdziłam, gdzie ta ulica Polna, a ściślej, gdzie stała ta oficynka, czyli pierwszy domeczek Mili i naszego Starosty - a to też Jeżyce!
AgnieszkaO z Rzeszów napisał/a 16 listopada 2020 o 19:44:
Droga Pani Małgorzato! Proszę nigdy nie wątpić w wartość Kalamburki, to perła w Jeżycjadzie. Dla mnie bardzo wzruszająca i pouczająca była ta wędrówka przez różne etapy życia bohaterów na tle wydarzeń historycznych. A w Na Jowisza 2 proponuję znacznie zmniejszyć marginesy w porównaniu do pierwszej części. Zmieści się więcej treści :) Pozdrawiam.
Droga Pani Małgorzato! Proszę nigdy nie wątpić w wartość Kalamburki, to perła w Jeżycjadzie. Dla mnie bardzo wzruszająca i pouczająca była ta wędrówka przez różne etapy życia bohaterów na tle wydarzeń historycznych. A w Na Jowisza 2 proponuję znacznie zmniejszyć marginesy w porównaniu do pierwszej części. Zmieści się więcej treści :) Pozdrawiam.
Zgred napisał/a 16 listopada 2020 o 13:14:
Chyba muszę wzmocnić sobie Podeszwę, jak powiedziałby kapitan pewnej drużyny piłkarskiej z Jeżyc.
Chyba muszę wzmocnić sobie Podeszwę, jak powiedziałby kapitan pewnej drużyny piłkarskiej z Jeżyc.
Basia napisał/a 16 listopada 2020 o 12:29:
A przecież "Piękno kształtem jest Miłości", jak powiedział Podeszwa, Sowo. ;)
A przecież "Piękno kształtem jest Miłości", jak powiedział Podeszwa, Sowo. ;)
Weronika z Radom napisał/a 16 listopada 2020 o 11:21:
Kochana MM! Już się cieszę! Z czego? A no z tego, że w grudniu będę omawiała w szkole "Opium w rosole"! Może dzięki temu moje koleżanki przekonają się co do "Jeżycjady". Na 100% przeczytam lekturkę z 5 jak nie więcej razy!!!!!!!!!!! Moja wychowawczyni, a zarazem pani od Polskiego, również lubi "Jeżycjadę". Pozdrawiam Autorkę i życzę wszystkim miłego dnia/wieczoru.
Kochana MM! Już się cieszę! Z czego? A no z tego, że w grudniu będę omawiała w szkole "Opium w rosole"! Może dzięki temu moje koleżanki przekonają się co do "Jeżycjady". Na 100% przeczytam lekturkę z 5 jak nie więcej razy!!!!!!!!!!! Moja wychowawczyni, a zarazem pani od Polskiego, również lubi "Jeżycjadę". Pozdrawiam Autorkę i życzę wszystkim miłego dnia/wieczoru.
Sowa P. napisał/a 15 listopada 2020 o 22:20:
"O, gdyby ludzie oddali się w służbę pięknu z takim zapałem, z jakim oddają się pieniądzowi, uciechom, marnościom! O, gdyby świat cały osypała taka zawieja piękna, jak te groźne śnieżyce dziwności i grozy! O, ludzie, gdybyście się wszyscy dali tak usidlać poezji, sztuce i innym przejawom piękności, jak dajecie się usidlać wszystkiemu, prócz tego właśnie - radosne byłoby to millennium i skutki takiego przeobrażenia świata byłyby nieobliczalne, a wstrząsnęłyby wszystkim, co jest, mocniej niż wszelkie przeszłe i przyszłe rewolucje... Jeśli do tego przyczynić się możemy bodaj ziarnkiem piasku, bodaj jednym wierszem w całym życiu naszym, wielka jest nasza nagroda, poeci!" Józef Czechowicz, z przedmowy do "Antologii współczesnych poetów lubelskich", Lublin 1939.
"O, gdyby ludzie oddali się w służbę pięknu z takim zapałem, z jakim oddają się pieniądzowi, uciechom, marnościom! O, gdyby świat cały osypała taka zawieja piękna, jak te groźne śnieżyce dziwności i grozy! O, ludzie, gdybyście się wszyscy dali tak usidlać poezji, sztuce i innym przejawom piękności, jak dajecie się usidlać wszystkiemu, prócz tego właśnie - radosne byłoby to millennium i skutki takiego przeobrażenia świata byłyby nieobliczalne, a wstrząsnęłyby wszystkim, co jest, mocniej niż wszelkie przeszłe i przyszłe rewolucje... Jeśli do tego przyczynić się możemy bodaj ziarnkiem piasku, bodaj jednym wierszem w całym życiu naszym, wielka jest nasza nagroda, poeci!" Józef Czechowicz, z przedmowy do "Antologii współczesnych poetów lubelskich", Lublin 1939.
Polinka z Tarnów napisał/a 14 listopada 2020 o 16:50:
Dzień dobry pani MM! Jestem uczennicą siódmej klasy i zaznaczam że mi i moim koleżankom właśnie to bardzo sie podoba to,że w Pani książkach tych nowszych pojawiają się tablety i smartfony. Jest tak naprawdę w naszym życiu i dobrze, że to pani pokazuje. To przecież wcale nam nie przeszkadza w życiu. Wrecz przeciwnie, pomaga na przykład w zdobyaniu przyjaciół. Lubię pani książki, bo pokazują prawdziwe życie na wesoło. Super humor! Miłego wieczoru. Paula.
Dzień dobry pani MM! Jestem uczennicą siódmej klasy i zaznaczam że mi i moim koleżankom właśnie to bardzo sie podoba to,że w Pani książkach tych nowszych pojawiają się tablety i smartfony. Jest tak naprawdę w naszym życiu i dobrze, że to pani pokazuje. To przecież wcale nam nie przeszkadza w życiu. Wrecz przeciwnie, pomaga na przykład w zdobyaniu przyjaciół. Lubię pani książki, bo pokazują prawdziwe życie na wesoło. Super humor! Miłego wieczoru. Paula.
Jola z Andrychow napisał/a 14 listopada 2020 o 16:16:
Kochana pani Małgorzato, czytanie pani książek, to jedne z najmilszych chwil dzieciństwa i okresu młodości. Mam już trochę po trzydziestce i lubię wracać do tych tomów. Czekam na każde nowe wydanie. Ale szczerze mówiąc ostanie tomy nie dają mi takiej radości i na prawdę nie jest to kwestia fabuły , postaci, stylu pisania. Nie. Po prostu nie lubię filmów i książek osadzonych w XXIwieku. Autorzy muszą brać pod uwagę że każdy ma smartfon, dostęp do informacji jest na wyciągnięcie ręki, skontaktować się jest tak prosto. Żadna historia osadzona w tym czasie mnie nie ujęła, bo choć te rzeczy ułatwiaką nam w dużym stopniu życie, to jednak w książkach i filmach, czy serialach (o seriale wspolczesne- nie znoszę) odbierają urok.. Marzą mi się książki napisane przez Panią, których akcja osadzona jest w latach 80tych, początek 90tych. Każda fanką chętnie przeczytalaby spin off jezycjady. Oczywiście rozumiem że autor pisze o czym chce, a ja cieszę się z tego co dostaje. Pozdrawiam serdecznie
Kochana pani Małgorzato, czytanie pani książek, to jedne z najmilszych chwil dzieciństwa i okresu młodości. Mam już trochę po trzydziestce i lubię wracać do tych tomów. Czekam na każde nowe wydanie. Ale szczerze mówiąc ostanie tomy nie dają mi takiej radości i na prawdę nie jest to kwestia fabuły , postaci, stylu pisania. Nie. Po prostu nie lubię filmów i książek osadzonych w XXIwieku. Autorzy muszą brać pod uwagę że każdy ma smartfon, dostęp do informacji jest na wyciągnięcie ręki, skontaktować się jest tak prosto. Żadna historia osadzona w tym czasie mnie nie ujęła, bo choć te rzeczy ułatwiaką nam w dużym stopniu życie, to jednak w książkach i filmach, czy serialach (o seriale wspolczesne- nie znoszę) odbierają urok.. Marzą mi się książki napisane przez Panią, których akcja osadzona jest w latach 80tych, początek 90tych. Każda fanką chętnie przeczytalaby spin off jezycjady. Oczywiście rozumiem że autor pisze o czym chce, a ja cieszę się z tego co dostaje. Pozdrawiam serdecznie
Joanna z Poznań napisał/a 14 listopada 2020 o 15:39:
Kochana autorko, wróżko dobrych myśli i wzruszeń. Zasygnalizowanie umieszczenia kota w fabule kolejnej książki ucieszył mnie niepomiernie- tego tak mi brakowało... (pomimo marginalnych 3 ,,kocich" epizodów...A! Czwarty był w ,,Na Jowisza" u nauczycielki niemieckiego). Tak ,jestem ,,kociarą" i uważam , że różnorodność kocich osobowości może być świetnym dodatkiem do barwnych , ludzkich postaci. Moje serce pierwszy kot zdobył gdy w przeddzień Wigilii odcięłam go ledwie żywego od drzewa w lesie. Podobny do żbika Obi był mi przyjacielem 17 lat. Ciepły, mądry, opowiadacz bajek gdy wracałam z pracy. Wychował mi córki. Łajza został wyrzucony z samochodu ( lub potrącony) , bez części żuchwy i z bliznami przetrwał kilka lat nad morzem dokarmiany przez dobrych ludzi. Wybrał mnie gdy na wakacjach skusiłam się na obowiązkowego gofra z bitą śmietaną .Uwiódł spojrzeniem jak kot ze ,,Schreka" i przyjechał do Poznania grzecznie siedząc na kolanach, opierając łapki na ramieniu i patrząc w okno. Za ,,Paprykarz szczeciński " i kurczaka z grilla dałby się pokroić. Szangala (wczesniej przez kogoś adaptowany) został zwrócony do schroniska gdy przestał być kociątkiem a stał się młodym kotem, który niekoniecznie chce być ciągle międlony na rękach. Cały czarny , o mrocznym charakterze i tylko kilka białych włosków na końcu ogona odkrywało, że nie jest stracony. U mnie adaptował się przez 3 lata . Nieufny, zdystansowany, niechętny.Gdy po tym czasie zniknął na tydzień myślałam, że nie wróci...ale wrócił...kompletnie odmieniony; serdeczny, czarujący , mruczący przytulas! Gałgan wczołgał się na próg w dziernikową ulewę. Chwyciłam za szczotkę sądząc , że to szczur ale gdy zaczął drżący sunąć do kuchni pozostawiając za sobą mokry ślad jak pomrowik odkryłam, że to zagłodzony kociak. Jego ogonek złamany w 2 miejscach wygladał jak znak błyskawicy na czole Harrego Pottera. Nakarmiony i osuszony odsłonił brzuszek gdzie plamka białego futra w kształcie serca(sic!) zapewniła mu dom. Gdy się cieszy... Czytaj więcej
Kochana autorko, wróżko dobrych myśli i wzruszeń. Zasygnalizowanie umieszczenia kota w fabule kolejnej książki ucieszył mnie niepomiernie- tego tak mi brakowało... (pomimo marginalnych 3 ,,kocich" epizodów...A! Czwarty był w ,,Na Jowisza" u nauczycielki niemieckiego). Tak ,jestem ,,kociarą" i uważam , że różnorodność kocich osobowości może być świetnym dodatkiem do barwnych , ludzkich postaci. Moje serce pierwszy kot zdobył gdy w przeddzień Wigilii odcięłam go ledwie żywego od drzewa w lesie. Podobny do żbika Obi był mi przyjacielem 17 lat. Ciepły, mądry, opowiadacz bajek gdy wracałam z pracy. Wychował mi córki. Łajza został wyrzucony z samochodu ( lub potrącony) , bez części żuchwy i z bliznami przetrwał kilka lat nad morzem dokarmiany przez dobrych ludzi. Wybrał mnie gdy na wakacjach skusiłam się na obowiązkowego gofra z bitą śmietaną .Uwiódł spojrzeniem jak kot ze ,,Schreka" i przyjechał do Poznania grzecznie siedząc na kolanach, opierając łapki na ramieniu i patrząc w okno. Za ,,Paprykarz szczeciński " i kurczaka z grilla dałby się pokroić. Szangala (wczesniej przez kogoś adaptowany) został zwrócony do schroniska gdy przestał być kociątkiem a stał się młodym kotem, który niekoniecznie chce być ciągle międlony na rękach. Cały czarny , o mrocznym charakterze i tylko kilka białych włosków na końcu ogona odkrywało, że nie jest stracony. U mnie adaptował się przez 3 lata . Nieufny, zdystansowany, niechętny.Gdy po tym czasie zniknął na tydzień myślałam, że nie wróci...ale wrócił...kompletnie odmieniony; serdeczny, czarujący , mruczący przytulas! Gałgan wczołgał się na próg w dziernikową ulewę. Chwyciłam za szczotkę sądząc , że to szczur ale gdy zaczął drżący sunąć do kuchni pozostawiając za sobą mokry ślad jak pomrowik odkryłam, że to zagłodzony kociak. Jego ogonek złamany w 2 miejscach wygladał jak znak błyskawicy na czole Harrego Pottera. Nakarmiony i osuszony odsłonił brzuszek gdzie plamka białego futra w kształcie serca(sic!) zapewniła mu dom. Gdy się cieszy macha kawałkiem ogonka jak piesek. Jest najbardziej radosnym i ufnym z moich kotów. Duszek trafił na mój taras zagłodzony w środku wiosennej pandemii. Byliśmy z mężem w kwarantannie i nie mogliśmy wesprzeć się weterynarzem. Ale mieliśmy weterynaryjną , płynną karmę dla kotów ozdrowieńców i nią z kościotrupa o wystajacych kościach żeber, kregosłupa i obojczyka stworzyliśmy śmietankowo-rudego kocura . Nie potrafił polować, nie wiedział co zrobić z surowym mięsem- wniosek - kolejny domowy pieszczoch,, wyrzucony" w trudnych czasach przy drodze na wsi. Nie wiem jaki będzie kot w Pani książce ale proszę by zechciała Pani dać mu trochę wiecej osobowości niż dotychczasowi ,,koci statyści". Ja czytam Pani ksiązki od lat. Mam też Pani autograf w ,,Języku Trolli" , który okupiłam wstydem, bo ze wzruszenia rozpłakałam się przy Pani. I wtedy i teraz Pani teksty rozświetlają mi duszę i pozwalają cieszyć się ,,powszednim, codziennym cudem" i to w każdej dziejowej , polskiej rzeczywistości . Dziękuję za to , dziękuje... I oczywiście czekam na wiecej :-)
Administracja napisał/a 14 listopada 2020 o 10:20:
Zakładka "Książki" funkcjonuje oczywiście, Jesionku - jest podzielona na dwoje: "Twórczość własna" i "Przekłady". Tylko kliknąć!
Zakładka "Książki" funkcjonuje oczywiście, Jesionku - jest podzielona na dwoje: "Twórczość własna" i "Przekłady". Tylko kliknąć!
Jesionek , oficjalnie Anna z głęboki Siedenburg w Dolnej Saksonii napisał/a 14 listopada 2020 o 08:09:
Melduję, że zakładka "Książki" nie funkcjonuje! Pozdrawiam moderatora :)
Melduję, że zakładka "Książki" nie funkcjonuje! Pozdrawiam moderatora :)
Jesionek , oficjalnie Anna z głęboki Siedenburg w Dolnej Saksonii napisał/a 14 listopada 2020 o 08:01:
Be-to z Gorzowa! Odkryła Pani już książki Romy Ligockiej? Przypuszczam, że będą się Pani podobać. Jej obrazy też są piękne. Polecam.
Be-to z Gorzowa! Odkryła Pani już książki Romy Ligockiej? Przypuszczam, że będą się Pani podobać. Jej obrazy też są piękne. Polecam.
Jesionek , oficjalnie Anna z głęboki Siedenburg w Dolnej Saksonii napisał/a 14 listopada 2020 o 07:57:
Dziękuję za schronienie i ciepło przez moje ostatnie ponad 30 lat, szczególnie w okresie nastoletnim. Teraz mi lepiej z rzeczywistością, ale kiedy wsiąkam w pani świat , uczucie jest nadal to samo. Bardzo się cieszę, że właśnie się dowiedziałam, że mam do nadrobienia "Na Jowisza" i chyba jeszcze coś, już dawno tu nie zaglądałam. A zajrzałam, bo chciałam poćwiczyć rysowanie przez naśladowanie. I na nowo doceniłam i odkryłam Pani rysunki. Jak bardzo są przemyślane i jak niezwykle oddają emocje, chociaż nie ma na nich zwykle nawet krzty (żeż takie słowo istnieje!) cieniowania! Bardzo Panią, Pani Rodzinę i wszystkie Czytelniczki (w szczególności te najmłodsze, nowo zainfekowane), z wiejskich, aktualnie szarych regionów Niemiec, pozdrawiam.
Dziękuję za schronienie i ciepło przez moje ostatnie ponad 30 lat, szczególnie w okresie nastoletnim. Teraz mi lepiej z rzeczywistością, ale kiedy wsiąkam w pani świat , uczucie jest nadal to samo. Bardzo się cieszę, że właśnie się dowiedziałam, że mam do nadrobienia "Na Jowisza" i chyba jeszcze coś, już dawno tu nie zaglądałam. A zajrzałam, bo chciałam poćwiczyć rysowanie przez naśladowanie. I na nowo doceniłam i odkryłam Pani rysunki. Jak bardzo są przemyślane i jak niezwykle oddają emocje, chociaż nie ma na nich zwykle nawet krzty (żeż takie słowo istnieje!) cieniowania! Bardzo Panią, Pani Rodzinę i wszystkie Czytelniczki (w szczególności te najmłodsze, nowo zainfekowane), z wiejskich, aktualnie szarych regionów Niemiec, pozdrawiam.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 14 listopada 2020 o 06:53:
Sosrąb/ sosręb - główna belka podtrzymująca inne belki stropowe, często dawniej zdobiona.
Sosrąb/ sosręb - główna belka podtrzymująca inne belki stropowe, często dawniej zdobiona.
Gio napisał/a 13 listopada 2020 o 18:31:
Pragnę "Chucherka".
Pragnę "Chucherka".
KokoszaNel napisał/a 13 listopada 2020 o 18:17:
Kto sprawdzał co to sosrąb? Palec do budki. A pewnie,że się nie damy! Tak a propos tytułu wpisu. :)
Kto sprawdzał co to sosrąb? Palec do budki. A pewnie,że się nie damy! Tak a propos tytułu wpisu. :)
Be-ta z Gorzów Wlkp. napisał/a 13 listopada 2020 o 13:03:
Droga Autorko! Czy wyobraża Pani sobie kobietę 55+,która czyta ponownie po ponad 40 latach książkę Małomówny i rodzina. Jeszcze pamiętam okładkę tamtej książki (z kurczakami). Teraz czytam tylko biografie, sięgam tylko po Pani nowe książki. Jest w nich coś optymistycznego. Fajnie, że Pani jest i nadal tworzy.Pozdrawiam. B.
Droga Autorko! Czy wyobraża Pani sobie kobietę 55+,która czyta ponownie po ponad 40 latach książkę Małomówny i rodzina. Jeszcze pamiętam okładkę tamtej książki (z kurczakami). Teraz czytam tylko biografie, sięgam tylko po Pani nowe książki. Jest w nich coś optymistycznego. Fajnie, że Pani jest i nadal tworzy.Pozdrawiam. B.
Irys napisał/a 13 listopada 2020 o 12:38:
Dzisiaj 74 urodziny Brata Kochanej Autorki, Stanisława Barańczaka. Pamiętamy.
Dzisiaj 74 urodziny Brata Kochanej Autorki, Stanisława Barańczaka. Pamiętamy.
Katka z S. napisał/a 13 listopada 2020 o 11:29:
Droga Pani Małgosiu, od prawie 30 lat czytam Pani książki, regularnie do nich wracam i zabieram z nich coraz więcej mądrości i refleksji. Mam w sercu wielką wdzięczność dla Pani za książki, które podnoszą mnie na duchu i dodają energii do codziennych zmagań. Pozdrawiam bardzo serdecznie:)
Droga Pani Małgosiu, od prawie 30 lat czytam Pani książki, regularnie do nich wracam i zabieram z nich coraz więcej mądrości i refleksji. Mam w sercu wielką wdzięczność dla Pani za książki, które podnoszą mnie na duchu i dodają energii do codziennych zmagań. Pozdrawiam bardzo serdecznie:)
Tosia z Otrębusy napisał/a 13 listopada 2020 o 09:21:
Droga Autorko najlepszych książek! Pani książki są naprawdę magiczne! Jest mi niezmiernie miło że mogę czasem wpisać się do księgi gości. Pani książki są miejscem schronienia ( a szczególnie " Kwiat kalafiora" i " Ida sierpniowa")
Droga Autorko najlepszych książek! Pani książki są naprawdę magiczne! Jest mi niezmiernie miło że mogę czasem wpisać się do księgi gości. Pani książki są miejscem schronienia ( a szczególnie " Kwiat kalafiora" i " Ida sierpniowa")
Jesiennie z Kraków napisał/a 12 listopada 2020 o 21:08:
Zawsze chowałam się przed rzeczywistością do Pani książek, znajdując w nich oczekiwane ciepłe schronienie. A teraz czasy są tak trudne jak nigdy dotąd w moim życiu, dlatego z utęsknieniem czekam na "Chucherko". Potrzebuję tej, właściwej tylko Pani, otuchy. Pozdrawiam <3
Zawsze chowałam się przed rzeczywistością do Pani książek, znajdując w nich oczekiwane ciepłe schronienie. A teraz czasy są tak trudne jak nigdy dotąd w moim życiu, dlatego z utęsknieniem czekam na "Chucherko". Potrzebuję tej, właściwej tylko Pani, otuchy. Pozdrawiam <3
Weronika z Radom napisał/a 12 listopada 2020 o 18:36:
Kochana Autorko! Jeżycjadę czytam od przeszło 2 lat - od 3 klasy. Mam cała serię i do tego jedno dodatkowe wydanie Kłamczuchy (dostała je kiedyś moja Mama) oczywiście w mojej biblioteczce nie brakuje "Na Jowisza" oraz "Całusków Pani Darling". Odkąd zaczęłam czytać Jeżycjadę żadne inne książki nie umieją mnie bardziej zaciekawić. Obecnie czytam całą serię już 3 raz i jestem na "Febliku". Osobiście najbardziej lubię "Wnuczkę do Orzechów", a szczególnie scenę końcową kiedy to Józinek, pardon Józef spotyka Dorotkę na polanie i dalej, aż do końca książki. Jeśli natomiast chodzi o moją ulubioną postać jest to nieodwracalnie Tygrysek-Laura. Oj tak. Te jej awantury, fochy, ostry charakter ni bardzo mnie z nią utożsamiają. To samo jeśli chodzi o Mamę (a u mnie dochodzi jeszcze tata). No i to byłoby na tyle z mojego pierwszego wpisu. Pozdrawiam Ciepluteńko Kochaną Autorkę, i czekam na "Chucherko" i "Na Jowisza 2". Jeszcze raz Cieplutko pozdrawiam i już myślę o moim kolejnym wpisie :)
Kochana Autorko! Jeżycjadę czytam od przeszło 2 lat - od 3 klasy. Mam cała serię i do tego jedno dodatkowe wydanie Kłamczuchy (dostała je kiedyś moja Mama) oczywiście w mojej biblioteczce nie brakuje "Na Jowisza" oraz "Całusków Pani Darling". Odkąd zaczęłam czytać Jeżycjadę żadne inne książki nie umieją mnie bardziej zaciekawić. Obecnie czytam całą serię już 3 raz i jestem na "Febliku". Osobiście najbardziej lubię "Wnuczkę do Orzechów", a szczególnie scenę końcową kiedy to Józinek, pardon Józef spotyka Dorotkę na polanie i dalej, aż do końca książki. Jeśli natomiast chodzi o moją ulubioną postać jest to nieodwracalnie Tygrysek-Laura. Oj tak. Te jej awantury, fochy, ostry charakter ni bardzo mnie z nią utożsamiają. To samo jeśli chodzi o Mamę (a u mnie dochodzi jeszcze tata). No i to byłoby na tyle z mojego pierwszego wpisu. Pozdrawiam Ciepluteńko Kochaną Autorkę, i czekam na "Chucherko" i "Na Jowisza 2". Jeszcze raz Cieplutko pozdrawiam i już myślę o moim kolejnym wpisie :)
Ada z Poznań napisał/a 12 listopada 2020 o 11:52:
Pani Małgorzato, Uwielbiam Panią od dzieciństwa i zaraziłam Pani książkami mnóstwo znajomych. Kiedy mam gorszy dzień uwielbiam sięgnąć losowo po Pani książki; śmieję się wtedy po raz kolejny z tych samych scen do łez -czego nie rozumie mój mąż: "jak można śmiać się czytając książkę"... Mówię mu, że nie można, bo łzy zniekształcają mi tekst :) Muszę się z Panią czymś podzielić. Pochodzę z Radomia. Często nowi znajomi pytają mnie czemu wybrałam Poznań... odpowiadam szczerze, choć brzmi to mało wiarygodnie, że to przez Panią i dzięki Pani :) Zawsze są zaskoczeni! Dla mnie to tylko znak, że jeszcze Pani nie czytali i proponuję, że pożyczę im książki :) Nigdy wcześniej przed przyjazdem na studia nie byłam tu, ale czułam, że tu jest moje miejsce.. i zostałam :) Dziękuję i pozdrawiam!
Pani Małgorzato, Uwielbiam Panią od dzieciństwa i zaraziłam Pani książkami mnóstwo znajomych. Kiedy mam gorszy dzień uwielbiam sięgnąć losowo po Pani książki; śmieję się wtedy po raz kolejny z tych samych scen do łez -czego nie rozumie mój mąż: "jak można śmiać się czytając książkę"... Mówię mu, że nie można, bo łzy zniekształcają mi tekst :) Muszę się z Panią czymś podzielić. Pochodzę z Radomia. Często nowi znajomi pytają mnie czemu wybrałam Poznań... odpowiadam szczerze, choć brzmi to mało wiarygodnie, że to przez Panią i dzięki Pani :) Zawsze są zaskoczeni! Dla mnie to tylko znak, że jeszcze Pani nie czytali i proponuję, że pożyczę im książki :) Nigdy wcześniej przed przyjazdem na studia nie byłam tu, ale czułam, że tu jest moje miejsce.. i zostałam :) Dziękuję i pozdrawiam!
Ania z Rudzica napisał/a 11 listopada 2020 o 20:40:
Dobry wieczór! Miło tutaj wśród Pani Gości i choć nie zamierzałam rymować, na stole same słodkości.Dzisiaj ja też upiekłam dwa ciasta z jabłkami (złotymi renetami). Pozdrawiam Was Mądre Panie
Dobry wieczór! Miło tutaj wśród Pani Gości i choć nie zamierzałam rymować, na stole same słodkości.Dzisiaj ja też upiekłam dwa ciasta z jabłkami (złotymi renetami). Pozdrawiam Was Mądre Panie
April z Gdańsk napisał/a 11 listopada 2020 o 19:11:
Witam Pani Małgosiu! Dziękuję za całą serię wspaniałych wzruszających książek, które towarzyszą mi od dzieciństwa (sama jestem w wieku zbliżonym do Patrycji). Zżyłam się z wszystkimi bohaterami tymi czołowymi jak i drugoplanowymi. Nie mogę doczekać się Chucherka! Wciąż jestem w 2017 na weselu Józinka...pozdrawiam serdecznie!
Witam Pani Małgosiu! Dziękuję za całą serię wspaniałych wzruszających książek, które towarzyszą mi od dzieciństwa (sama jestem w wieku zbliżonym do Patrycji). Zżyłam się z wszystkimi bohaterami tymi czołowymi jak i drugoplanowymi. Nie mogę doczekać się Chucherka! Wciąż jestem w 2017 na weselu Józinka...pozdrawiam serdecznie!
Zgred napisał/a 11 listopada 2020 o 13:25:
Mamo Isi, po prostu niektóre egzemplarze mają krótszy okres połowicznego rozpadu. U izotopów wiąże się to rzeczywiście ze świeceniem.
Mamo Isi, po prostu niektóre egzemplarze mają krótszy okres połowicznego rozpadu. U izotopów wiąże się to rzeczywiście ze świeceniem.
Sowa P. napisał/a 11 listopada 2020 o 12:49:
Podoba mi się Twój pomysł, mamo Isi. Oraz jesienna furtka, eksplozja miechunek, poezja i krzyżówki Bożenki.
Podoba mi się Twój pomysł, mamo Isi. Oraz jesienna furtka, eksplozja miechunek, poezja i krzyżówki Bożenki.
Bożena napisał/a 11 listopada 2020 o 12:39:
Pewnie, że chrzanimy ich czekoladę. I dropsy :))) Mamo Isi, Zgredzie, dzięki. Oczywiście, że dam znać! Toć to przecie w znacznej mierze dla Ludu Księgi. A że w sporej części testowane przez Przyjaciół z Ludu (jeszcze raz dzięki Chesterko, Just, Magda.leno, KrzysztOfie, Zgredzie!), powinno być OK :) [tu marszczy brew papa Borejko, a ja przezornie znikam mu z horyzontu, idąc na zalecaną przez Panią MM herbatkę z miodem, cytryną i rumem. W ręce samo wskoczyło "Opium w rosole"].
Pewnie, że chrzanimy ich czekoladę. I dropsy :))) Mamo Isi, Zgredzie, dzięki. Oczywiście, że dam znać! Toć to przecie w znacznej mierze dla Ludu Księgi. A że w sporej części testowane przez Przyjaciół z Ludu (jeszcze raz dzięki Chesterko, Just, Magda.leno, KrzysztOfie, Zgredzie!), powinno być OK :) [tu marszczy brew papa Borejko, a ja przezornie znikam mu z horyzontu, idąc na zalecaną przez Panią MM herbatkę z miodem, cytryną i rumem. W ręce samo wskoczyło "Opium w rosole"].
Basia napisał/a 11 listopada 2020 o 11:48:
Śmiech to zdrowie. A Jeżycjada lepsza od aspiryny!
Śmiech to zdrowie. A Jeżycjada lepsza od aspiryny!
mama Isi napisał/a 11 listopada 2020 o 10:54:
(...) i dropsy, Zgredzie;)
(...) i dropsy, Zgredzie;)
mama Isi napisał/a 11 listopada 2020 o 10:53:
Narobiłyście mi smaku; idę po "Kalamburkę". Książki powinny mieć licznik, ile razy były czytane i te najbardziej zaczytane powinny świecić światłem własnym.