ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Kochana Autorko, jakie cudne wieści!! Wspaniale jest oczekiwać na dobre książki! Życzę dużo dobrych natchnień i sprzyjających okoliczności:) zdjęcia cudowne i takie już jesienne... miechunka naprawdę mogłaby zostać królową jesieni. A wiersz Obertyńskiej poruszający i piękny. Nie znałam go wcześniej. Dziękuję, Pani Małgosiu! Zgredzie, Biedronko... Oj, Bernard to by chyba zebrał sporą kolekcję maseczek i nawet by sobie do fartucha przyszył ;) ten człowiek nie zmarnowałby ani dnia kwarantanny, a jeszcze by ja twórczo wykorzystał! Dla Józefa maseczka w młotki i krasnale ("bić klasnala!"), dla Agi w księżyce, a dla Nory Górskiej- w aparaty ortodontyczne?! :D A kto sobie wyobraża Pana Chrobota w maseczce? On się na pewno dobrze dezynfekuje w zaciszu własnego domu, he he ;)
Kochana Autorko, jakie cudne wieści!! Wspaniale jest oczekiwać na dobre książki! Życzę dużo dobrych natchnień i sprzyjających okoliczności:) zdjęcia cudowne i takie już jesienne... miechunka naprawdę mogłaby zostać królową jesieni. A wiersz Obertyńskiej poruszający i piękny. Nie znałam go wcześniej. Dziękuję, Pani Małgosiu!
Zgredzie, Biedronko... Oj, Bernard to by chyba zebrał sporą kolekcję maseczek i nawet by sobie do fartucha przyszył ;) ten człowiek nie zmarnowałby ani dnia kwarantanny, a jeszcze by ja twórczo wykorzystał! Dla Józefa maseczka w młotki i krasnale ("bić klasnala!"), dla Agi w księżyce, a dla Nory Górskiej- w aparaty ortodontyczne?! :D A kto sobie wyobraża Pana Chrobota w maseczce? On się na pewno dobrze dezynfekuje w zaciszu własnego domu, he he ;)
Jeśli można mieć małą prośbę odnośnie "Na Jowisza 2" to byłabym wdzięczna za umieszczenie zdjęcia willi Kowalików, bo zauważyłam, że zdecydowana większość czytelników identyfikuje ją z pierwszą od prawej willą na Noskowskiego, która obecnie ma rzeczywiście nr 2, zamiast z drugą od prawej (szara z zaokrąglonym balkonikiem od frontu, o której pisała Pani kiedyś w Księdze Gości). I gdyby jeszcze Jezioro Pulpecji się pojawiło, byłoby cudnie.
Jeśli można mieć małą prośbę odnośnie "Na Jowisza 2" to byłabym wdzięczna za umieszczenie zdjęcia willi Kowalików, bo zauważyłam, że zdecydowana większość czytelników identyfikuje ją z pierwszą od prawej willą na Noskowskiego, która obecnie ma rzeczywiście nr 2, zamiast z drugą od prawej (szara z zaokrąglonym balkonikiem od frontu, o której pisała Pani kiedyś w Księdze Gości). I gdyby jeszcze Jezioro Pulpecji się pojawiło, byłoby cudnie.
Dzień dobry Szanowna Pani Małgorzato. Ponieważ w dworku w Koszutach będąc na pielgrzymce po Wielkopolsce ,nabyliśmy hurtem książkę Marianna i róże, chciałam zapytać czy Pani Joanna Konopińska autorka tejże książki oraz pamiętników z powojennego Wrocławia to Pani krewna? Pozdrawiam serdecznie dziękując za ogrom literackich wzruszeń przez lata.
Dzień dobry Szanowna Pani Małgorzato. Ponieważ w dworku w Koszutach będąc na pielgrzymce po Wielkopolsce ,nabyliśmy hurtem książkę Marianna i róże, chciałam zapytać czy Pani Joanna Konopińska autorka tejże książki oraz pamiętników z powojennego Wrocławia to Pani krewna? Pozdrawiam serdecznie dziękując za ogrom literackich wzruszeń przez lata.
Pani Małgorzato, uwielbiam czytać Pani książki. Zawsze poprawiają mi nastrój kiedy przychodzą trudniejsze chwilę. Tak właśnie i teraz czytam jedną z moich ulubionych książek z serii ( Nutria i Nerwus) i od razu jakoś mi weselej. Dziękuję
Pani Małgorzato, uwielbiam czytać Pani książki. Zawsze poprawiają mi nastrój kiedy przychodzą trudniejsze chwilę. Tak właśnie i teraz czytam jedną z moich ulubionych książek z serii ( Nutria i Nerwus) i od razu jakoś mi weselej. Dziękuję
Tak zwana pandemia.... :) Pani Małgosiu, uwielbiam Panią! P.s. Urocza kompozycja z miechunką. Ściskam wszystkich, bardzo ucieszona perspektywą drugiego tomu Na Jowisza.
Tak zwana pandemia.... :)
Pani Małgosiu, uwielbiam Panią!
P.s. Urocza kompozycja z miechunką. Ściskam wszystkich, bardzo ucieszona perspektywą drugiego tomu Na Jowisza.
O, jakie dobre wieści książkowe! Takie lubimy bardzo! Świat od razu weselszy. :-)
O, jakie dobre wieści książkowe! Takie lubimy bardzo! Świat od razu weselszy. :-)
Zgredziu, skromnie myślisz. Widziałam w japońskich wiadomościach, że tam jest już salon z maseczkami, a najdroższe stoją w gablotach wysadzane diamentami :D A jest jeszcze propozycja maseczki, która zapisuje wypowiedziane słowa i tłumaczy na 7 języków. Wyszukaj „C-mask Donut”.
Zgredziu, skromnie myślisz. Widziałam w japońskich wiadomościach, że tam jest już salon z maseczkami, a najdroższe stoją w gablotach wysadzane diamentami :D A jest jeszcze propozycja maseczki, która zapisuje wypowiedziane słowa i tłumaczy na 7 języków. Wyszukaj „C-mask Donut”.
Odkąd facet w przepisowej maseczce i rękawiczkach obrabował tutejszy bank w Orłowie, uważam że maseczki też dają się wykorzystać w pracy zawodowej;) Jakież wspaniałe dramatyczne spięcia w sytuacji, kiedy z twarzy widać jeno oczy i nijak nie da się domyślić, co ukryta pod namordnikiem osoba ma na myśli. A nawet nie jest pewne, czy jest to ta osoba, którą my mamy na myśli. Równolegle "Chucherko" i "Na Jowisza 2", Hip hip hurra, niech żyje nam Starosta nasz kochany!
Odkąd facet w przepisowej maseczce i rękawiczkach obrabował tutejszy bank w Orłowie, uważam że maseczki też dają się wykorzystać w pracy zawodowej;) Jakież wspaniałe dramatyczne spięcia w sytuacji, kiedy z twarzy widać jeno oczy i nijak nie da się domyślić, co ukryta pod namordnikiem osoba ma na myśli. A nawet nie jest pewne, czy jest to ta osoba, którą my mamy na myśli.
Równolegle "Chucherko" i "Na Jowisza 2", Hip hip hurra, niech żyje nam Starosta nasz kochany!
To IG miałby maseczkę we wzory ludowe? A dziadek miałby maseczki: dorycką, koryncką i jońską? A Łusia - z japońską kaligrafią? A to pole do ekspresji!
To IG miałby maseczkę we wzory ludowe?
A dziadek miałby maseczki: dorycką, koryncką i jońską?
A Łusia - z japońską kaligrafią?
A to pole do ekspresji!
Dobry wieczór, taki piękny, jesienny wpis mnie zmotywował, żeby znów się odezwać. Niesamowite są barwy jesieni, a kiedy dodany do tego poezję... prawdziwe cuda. Spokojnej nocy dla wszystkich Księgowych
Dobry wieczór, taki piękny, jesienny wpis mnie zmotywował, żeby znów się odezwać. Niesamowite są barwy jesieni, a kiedy dodany do tego poezję... prawdziwe cuda. Spokojnej nocy dla wszystkich Księgowych
Aha, to bardzo dobrze, że w żadnym z wariantów "Chucherka" nie będzie tych obrzydłych maseczek, jednak wyobraźnia podpowiada mi, że u Bernarda Ż. mógłby to być szczegół nader barwny! :)
Aha, to bardzo dobrze, że w żadnym z wariantów "Chucherka" nie będzie tych obrzydłych maseczek, jednak wyobraźnia podpowiada mi, że u Bernarda Ż. mógłby to być szczegół nader barwny!
:)
Będzie drugi tom "Jowisza", super, świetnie!!! :) Pod literką "M" bardzo chciałabym trafić na hasło "Muzyka" (lub np. "Mozart"). A pod nim- analogicznie do tematu "zakładanie książek" w tomie pierwszym- na przegląd muzycznych motywów u Borejków (i u Autorki). :) To taka luźna propozycja, ale może się akurat Staroście spodoba. :) Jesienne pozdrowienia z zielonych wzgórz, teraz już z lekka pozłacanych i nieco czerwieniejących! -Biedronka.
Będzie drugi tom "Jowisza", super, świetnie!!! :)
Pod literką "M" bardzo chciałabym trafić na hasło "Muzyka" (lub np. "Mozart"). A pod nim- analogicznie do tematu "zakładanie książek" w tomie pierwszym- na przegląd muzycznych motywów u Borejków (i u Autorki). :)
To taka luźna propozycja, ale może się akurat Staroście spodoba. :)
Jesienne pozdrowienia z zielonych wzgórz, teraz już z lekka pozłacanych i nieco czerwieniejących!
-Biedronka.
Na Jowisza 2! Wspaniała wiadomość! Zagrzewamy! I tak bardzo się cieszę, że się Pani nie poddaje - tylko pisze. I to - podwójnie. Żeby tak mogła Pani zobaczyć, jaki mam teraz szeroki uśmiech dzięki tym dobrym wiadomościom. :)) Cóż tam, że koniec lata!... A kolory ognia są śliczne.
Na Jowisza 2!
Wspaniała wiadomość! Zagrzewamy!
I tak bardzo się cieszę, że się Pani nie poddaje - tylko pisze. I to - podwójnie. Żeby tak mogła Pani zobaczyć, jaki mam teraz szeroki uśmiech dzięki tym dobrym wiadomościom. :)) Cóż tam, że koniec lata!... A kolory ognia są śliczne.
"Na Jowisza 2"!!!! To jest zdecydowanie Wiadomość Dnia!!! :) Cieszę się ogromnie! I z tego, że Chucherko nabiera już ogólnego kształtu!!! Dziękuję za informacje o "Walcu Francois". Dobrze wiedzieć, że to tak zwany klasyk, i to światowej sławy. Podobną chyba popularność miała "Ostatnia niedziela". Miechunki - bardzo optymistyczne, racja. U mnie obecnie trwają zachwyty nad pierwszymi żółtymi liśćmi na drzewach, przebłyskującymi między zielenią. Żółty kolor - mój ulubiony, obok niebieskiego.
"Na Jowisza 2"!!!! To jest zdecydowanie Wiadomość Dnia!!! :) Cieszę się ogromnie! I z tego, że Chucherko nabiera już ogólnego kształtu!!!
Dziękuję za informacje o "Walcu Francois". Dobrze wiedzieć, że to tak zwany klasyk, i to światowej sławy. Podobną chyba popularność miała "Ostatnia niedziela".
Miechunki - bardzo optymistyczne, racja. U mnie obecnie trwają zachwyty nad pierwszymi żółtymi liśćmi na drzewach, przebłyskującymi między zielenią. Żółty kolor - mój ulubiony, obok niebieskiego.
Dobry wieczór. Śliczne jest to zdjęcie z zielonymi wazonami. Takie wesołe i minimalistyczne zarazem <3 Bardzo podekscytowała mnie myśl o Chucherku w wersji przeszłej i przyszłej! I wymyśliłam taką swoją propozycję: a może by je tak pomieszać? Pół odbywałoby się przed, a pół po. Taki fajny skok w czasie jak w „Kalamburce”! Byłoby superowo :)
Dobry wieczór.
Śliczne jest to zdjęcie z zielonymi wazonami. Takie wesołe i minimalistyczne zarazem <3
Bardzo podekscytowała mnie myśl o Chucherku w wersji przeszłej i przyszłej! I wymyśliłam taką swoją propozycję: a może by je tak pomieszać? Pół odbywałoby się przed, a pół po. Taki fajny skok w czasie jak w „Kalamburce”! Byłoby superowo :)
Ho, ho! Co za wspaniałe wieści! Będzie dalszy ciąg Na Jowisza! Takie gleboznawstwo to ja lubię. I Chucherko rodzi się bliźniaczo. Koncepta wirują. Zagrzewamy, jak możemy.
Ho, ho! Co za wspaniałe wieści! Będzie dalszy ciąg Na Jowisza! Takie gleboznawstwo to ja lubię. I Chucherko rodzi się bliźniaczo. Koncepta wirują.
Zagrzewamy, jak możemy.
Droga Autorko, Mam małe pytanie, mianowicie: jak można dodać komentarz prywatny? Chciałabym podzielić się z Panią kilkoma moimi przemyśleniami...
Droga Autorko,
Mam małe pytanie, mianowicie: jak można dodać komentarz prywatny? Chciałabym podzielić się z Panią kilkoma moimi przemyśleniami...
Mamo Isi, znów się zgadzam :) Czekamy, Droga Ulubiona, czekamy! I przesyłamy mnóstwo ciepłych myśli i duchowego wsparcia na ten proces tworzenia :))) Swoją drogą, Pani Małgosiu, chyba wytwarzamy właśnie coś w rodzaju dyskretnego nacisku... :) ale proszę nas lubić dalej! :)
Mamo Isi, znów się zgadzam :)
Czekamy, Droga Ulubiona, czekamy! I przesyłamy mnóstwo ciepłych myśli i duchowego wsparcia na ten proces tworzenia :)))
Swoją drogą, Pani Małgosiu, chyba wytwarzamy właśnie coś w rodzaju dyskretnego nacisku... :) ale proszę nas lubić dalej! :)
Nie wytrzymałam nerwowo i jak tylko znalazłam (w duchu) owo godne miejsce, natychmiast nabyłam kolejne trzy róże: Zephirine Droughin, New Dawn i Casanova. Dwie pierwsze z pnących, powyżej 4 m. Pachnące, oczywiście. No i teraz walczę z zarastającym to wybrane miejsce bluszczem i chmielem, w związku z czym czuję się jak glebogryzałka mrówka. Albo i gorzej. Ale jeśli Rambling Rector przetrwa zimę, znajdę mu inne godne miejsce;)
Nie wytrzymałam nerwowo i jak tylko znalazłam (w duchu) owo godne miejsce, natychmiast nabyłam kolejne trzy róże: Zephirine Droughin, New Dawn i Casanova. Dwie pierwsze z pnących, powyżej 4 m. Pachnące, oczywiście.
No i teraz walczę z zarastającym to wybrane miejsce bluszczem i chmielem, w związku z czym czuję się jak glebogryzałka mrówka. Albo i gorzej.
Ale jeśli Rambling Rector przetrwa zimę, znajdę mu inne godne miejsce;)
Mimi, te uwagi w temacie przelatywały przez głowę bohaterowi Wodehouse'a, kiedy policjant prowadził go do pudła. I zasadniczo tym usprawiedliwiał to, że nie zabawiał policjanta miłą rozmową - jakoś nic interesującego, uwznioślającego ani zabawnego nie przychodziło mu do głowy w tych okolicznościach przyrody;)
Mimi, te uwagi w temacie przelatywały przez głowę bohaterowi Wodehouse'a, kiedy policjant prowadził go do pudła. I zasadniczo tym usprawiedliwiał to, że nie zabawiał policjanta miłą rozmową - jakoś nic interesującego, uwznioślającego ani zabawnego nie przychodziło mu do głowy w tych okolicznościach przyrody;)







