ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Dobry wieczór, Cieszę się, że zgodziła się Pani z moim odkryciem zbiegów okoliczności. Jest jeszcze jeden, o którym zapomniałam - do ubiegłego roku miałam naturalnie rude włosy. Niestety, nieubłagany czas zmienił to, a szkoda. Z ogromną przyjemnością czytam wpisy w Księdze gości. Dobrze jest wiedzieć, że są jeszcze ludzie, którzy czytają książki dla samej radości czytania. Mimo wszystko, mam nadzieję, że Chucherko jeszcze taką radość przyniesie. Serdecznie Panią pozdrawiam. Katarzyna
Dobry wieczór,
Cieszę się, że zgodziła się Pani z moim odkryciem zbiegów okoliczności. Jest jeszcze jeden, o którym zapomniałam - do ubiegłego roku miałam naturalnie rude włosy. Niestety, nieubłagany czas zmienił to, a szkoda.
Z ogromną przyjemnością czytam wpisy w Księdze gości. Dobrze jest wiedzieć, że są jeszcze ludzie, którzy czytają książki dla samej radości czytania. Mimo wszystko, mam nadzieję, że Chucherko jeszcze taką radość przyniesie.
Serdecznie Panią pozdrawiam.
Katarzyna
Ta opowieść Mamy Isi o róży kwitnącej na kompostowniku, i dwóch niekwitnących choć zadbanych to jak bajka o Kopciuszku.
Ta opowieść Mamy Isi o róży kwitnącej na kompostowniku, i dwóch niekwitnących choć zadbanych to jak bajka o Kopciuszku.
Ta nieznana róża to Louise Odier! Dawno, dawno temu, kiedy posadziłam pierwszą Louise, nasza zwariowana psica natychmiast odgryzła jej pierwszy pęd. Bez większych nadziei potraktowałam go ukorzeniaczem i posadziłam ją (nie psicę, tylko różę) na miejscu, gdzie był dawniej kompostownik. I teraz ta odgryziona Louise kwitnie (rozpoznałam ją dopiero jak się rozwinęły kwiaty z pąka), a dwie porządnie posadzone i zadbane - nie. I bądź tu człowieku mądry.
Ta nieznana róża to Louise Odier! Dawno, dawno temu, kiedy posadziłam pierwszą Louise, nasza zwariowana psica natychmiast odgryzła jej pierwszy pęd. Bez większych nadziei potraktowałam go ukorzeniaczem i posadziłam ją (nie psicę, tylko różę) na miejscu, gdzie był dawniej kompostownik. I teraz ta odgryziona Louise kwitnie (rozpoznałam ją dopiero jak się rozwinęły kwiaty z pąka), a dwie porządnie posadzone i zadbane - nie. I bądź tu człowieku mądry.
A Duch był królem, choć to nie Słowacki.
A Duch był królem, choć to nie Słowacki.
O, była zabawa, Zgredziku! W istocie - pełna gama aktorskich wyzwań, bo i Pawełek był Hamletem, i Danusia Ofelią, i Hajduk Horacjem, zaś Aniela i Duchem, i Hamletem. Niezła gimnastyka.
O, była zabawa, Zgredziku! W istocie - pełna gama aktorskich wyzwań, bo i Pawełek był Hamletem, i Danusia Ofelią, i Hajduk Horacjem, zaś Aniela i Duchem, i Hamletem. Niezła gimnastyka.
Ach, ciekaw też jestem Hamleta w wykonaniu Anielli. Zwłaszcza na próbie z Dmuchawcem.
Ach, ciekaw też jestem Hamleta w wykonaniu Anielli. Zwłaszcza na próbie z Dmuchawcem.
O, świetnie. Dodatkowa sekunda ciszy w mowie (i w muzyce) potrafi zdziałać cuda.
O, świetnie. Dodatkowa sekunda ciszy w mowie (i w muzyce) potrafi zdziałać cuda.
Chyba najlepiej zacząć od "Szóstej klepki", Kasiu. Akcja będzie się rozwijać w czasie, a bohaterowie będą dorastali w stosownym tempie i zgodnie z logiką./// Alku, z uśmiechem przyjmuję Twoją wiadomość i traktuję ją oczywiście jako prywatną.:)
Chyba najlepiej zacząć od "Szóstej klepki", Kasiu. Akcja będzie się rozwijać w czasie, a bohaterowie będą dorastali w stosownym tempie i zgodnie z logiką./// Alku, z uśmiechem przyjmuję Twoją wiadomość i traktuję ją oczywiście jako prywatną.:)
Dzisiaj otrzymałam (zakupione kilka dni temu) dwie książki Pani Małgorzaty Musierowicz 😊 Moja kolekcja Jeżycjady się powoli powiększa!:) Zastanawiam się,którą książkę zacząć czytać pierwszą. Chyba Pulpecję,bo pamiętam ją z książek IDA SIERPNIOWA i KWIAT KALAFIORA.Pozdrawiam Panią Musierowicz!
Dzisiaj otrzymałam (zakupione kilka dni temu) dwie książki Pani Małgorzaty Musierowicz 😊
Moja kolekcja Jeżycjady się powoli powiększa!:)
Zastanawiam się,którą książkę zacząć czytać pierwszą.
Chyba Pulpecję,bo pamiętam ją z książek IDA SIERPNIOWA i KWIAT KALAFIORA.Pozdrawiam Panią Musierowicz!
Co miłe, nie jest przyciężkie. Proszę żartować do woli!
Co miłe, nie jest przyciężkie. Proszę żartować do woli!
Oj, biedny Starostowy grzbiecik! Już nie obciążam go swoimi przyciężkawymi żartami, ściskam i przytulam!
Oj, biedny Starostowy grzbiecik! Już nie obciążam go swoimi przyciężkawymi żartami, ściskam i przytulam!
Tak jest, Sowo luba, nowa jakość, mkniemy naprzód wraz z Postępem. Aha, pan dźwiękowiec przyjął do wiadomości Twój postulacik w sprawie przerw. Teraz będą ciut dłuższe - obiecał. Nota bene, współpracuje nam się znakomicie. Jeszcze jeden seansik, i "Ida" będzie nagrana. I zaczniemy nagrywać "Opium". Dostaję z powodu audiobooków radosne komunikaty od osób niewidzących lub słabo widzących - i mam z tego sporo satysfakcji.
Tak jest, Sowo luba, nowa jakość, mkniemy naprzód wraz z Postępem.
Aha, pan dźwiękowiec przyjął do wiadomości Twój postulacik w sprawie przerw. Teraz będą ciut dłuższe - obiecał. Nota bene, współpracuje nam się znakomicie. Jeszcze jeden seansik, i "Ida" będzie nagrana. I zaczniemy nagrywać "Opium". Dostaję z powodu audiobooków radosne komunikaty od osób niewidzących lub słabo widzących - i mam z tego sporo satysfakcji.
W bakłażana można odziać Chucherko, bo oberżyna z fiołkiem też współgra. // Tymczasem finiszuję pierwszego synchrobooka. Nowa jakość, panie tego. Mihi placet!
W bakłażana można odziać Chucherko, bo oberżyna z fiołkiem też współgra. // Tymczasem finiszuję pierwszego synchrobooka. Nowa jakość, panie tego. Mihi placet!
Eh bien, Mamo Isi, niektórzy są po prostu mocno przepracowani. Aż im się ten stary grzbiet ugina.
Eh bien, Mamo Isi, niektórzy są po prostu mocno przepracowani. Aż im się ten stary grzbiet ugina.
Podobne jak Gio, jestem niepocieszona, że nie będzie "Na Jowisza III" w okładce koloru bakłażana. A już się zdążyłam przywiązać doń, już mościłam miejsce na półce, już liczyłam miesiące do spotkania, a tu takie okrutne rozczarowanie. I kto tu nie ma sumnienia, ja się zapytowuję?
Podobne jak Gio, jestem niepocieszona, że nie będzie "Na Jowisza III" w okładce koloru bakłażana. A już się zdążyłam przywiązać doń, już mościłam miejsce na półce, już liczyłam miesiące do spotkania, a tu takie okrutne rozczarowanie. I kto tu nie ma sumnienia, ja się zapytowuję?
Paczko Chusteczek, Mama już doszła do domu Ojca; my wciąż tam idziemy. Ale Benedykt XVI w Spe Salvi napisał, że miłość dociera aż na tamten świat, że jest możliwe wzajemne obdarowanie, w którym jesteśmy połączeni więzami uczucia poza granice śmierci. W obcowaniu dusz zwykły czas ziemski po prostu zostaje przekroczony.
Paczko Chusteczek, Mama już doszła do domu Ojca; my wciąż tam idziemy. Ale Benedykt XVI w Spe Salvi napisał, że miłość dociera aż na tamten świat, że jest możliwe wzajemne obdarowanie, w którym jesteśmy połączeni więzami uczucia poza granice śmierci. W obcowaniu dusz zwykły czas ziemski po prostu zostaje przekroczony.
Dziękuję bardzo 😊
Dziękuję bardzo 😊
Ech, ech... a już to sobie zwizualizowałam na półeczce... ;-) Ale mówi się "trudno" i kocha się dalej.
Ech, ech... a już to sobie zwizualizowałam na półeczce... ;-) Ale mówi się "trudno" i kocha się dalej.
Gio, Gio... nie, nie. // ŁusiuP, wpisz po prostu swoją wiadomość jak zwykle, tylko dodaj, że jest ona prywatna. To wystarczy. Nie ukaże się ona, ale ją przeczytam, a jeśli odpowiem, to dyskretnie.
Gio, Gio... nie, nie. // ŁusiuP, wpisz po prostu swoją wiadomość jak zwykle, tylko dodaj, że jest ona prywatna. To wystarczy. Nie ukaże się ona, ale ją przeczytam, a jeśli odpowiem, to dyskretnie.
"Na Jowisza 3"? I to z grzbietem w kolorze bakłażana? Kupuję od razu!
"Na Jowisza 3"? I to z grzbietem w kolorze bakłażana? Kupuję od razu!







