ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Zachwycający wiersz Ogdena Nasha!/ A najbardziej podoba mi się rozbudowany fragment tłumaczenia:/ "Life is a concert with a trombone soloist filling in for Yehudi Menuhin."/ "(Życie jest) recitalem, na którym niedysponowanego Vladimira Horovitza zastępuje miejscowy puzonista i w dodatku wykonuje z całą sumiennością zapowiedziany program złożony z wszystkich sonat Scarlattiego." / Barańczak genialnie tłumaczy Nasha! Kawa się nadawa, lecz gorzała szybciej działa./ Candy Is dandy; But liquor Is quicker. "Refleksje na temat przełamywania lodów przy nawiązywaniu stosunków towarzyskich", tłum. Stanisław Barańczak / Psa zdefiniuję jednym słowem: Pies jest stworzeniem uczuciowem. Wiem też (z doświadczeń własnych, owszem): Pies mokry jest najuczuciowszem. "Pies" tłum. Stanisław Barańczak / Wiek średni: siedzisz w domu w sobotni wieczór, dzwoni telefon, a ty masz nadzieję, że to nie do ciebie.
Zachwycający wiersz Ogdena Nasha!/ A najbardziej podoba mi się rozbudowany fragment tłumaczenia:/
"Life is a concert with a trombone soloist filling in for Yehudi Menuhin."/
"(Życie jest) recitalem, na którym niedysponowanego Vladimira Horovitza zastępuje miejscowy puzonista i w dodatku wykonuje z całą sumiennością zapowiedziany program złożony z wszystkich sonat Scarlattiego." /
Barańczak genialnie tłumaczy Nasha!
Kawa
się nadawa,
lecz gorzała
szybciej działa./
Candy
Is dandy;
But liquor
Is quicker.
"Refleksje na temat przełamywania lodów przy nawiązywaniu stosunków towarzyskich", tłum. Stanisław Barańczak /
Psa zdefiniuję jednym słowem:
Pies jest stworzeniem uczuciowem.
Wiem też (z doświadczeń własnych, owszem):
Pies mokry jest najuczuciowszem.
"Pies" tłum. Stanisław Barańczak /
Wiek średni: siedzisz w domu w sobotni wieczór, dzwoni telefon, a ty masz nadzieję, że to nie do ciebie.
Martyno, naprawdę bardzo mi miło! Dziękuję za dobre słowo i ściskam Cię serdecznie!
Martyno, naprawdę bardzo mi miło! Dziękuję za dobre słowo i ściskam Cię serdecznie!
Miła Marto, ależ mowy nie ma o wydawaniu gorzkich pigułek! Nie ośmieliłabym się zresztą, bo sama wciąż jeszcze uważam się za terminatora, a nie - mistrza. Powiem tylko, że - moim zdaniem - kto ma potrzebę pisać wiersze, ten pisać powinien koniecznie, bo tego najwyraźniej domaga się jego dusza. I nikomu nic do tego! Życzę pomyślności i natchnienia, serdecznie pozdrawiam!
Miła Marto, ależ mowy nie ma o wydawaniu gorzkich pigułek! Nie ośmieliłabym się zresztą, bo sama wciąż jeszcze uważam się za terminatora, a nie - mistrza. Powiem tylko, że - moim zdaniem - kto ma potrzebę pisać wiersze, ten pisać powinien koniecznie, bo tego najwyraźniej domaga się jego dusza. I nikomu nic do tego! Życzę pomyślności i natchnienia, serdecznie pozdrawiam!
Witam. Liczba 40. Pozdrawiam serdecznie. PS Od Pani przyjmę nawet krytykę przełknę gorzką pigułkę :)
Witam. Liczba 40. Pozdrawiam serdecznie.
PS Od Pani przyjmę nawet krytykę przełknę gorzką pigułkę :)
Pani Małgorzato, postanowiłam napisać kilka słów. Po Pani twórczość sięgnęłam po raz pierwszy w czwartej klasie szkoły podstawowej, wypożyczając ze szkolnej biblioteki „Opium w rosole”. I zaprzestałam czytania, ponieważ do innych tomów nie sposób było się dopchać! Lata minęły, a ja, już dwudziestodziewięcioletnia, po raz pierwszy odkrywam wszystkie te książki. Jestem zachwycona, jakbym ponownie mogła zadbać o swoje „wewnętrzne dziecko”, co cieszy dodatkowo, gdy właśnie przeżywam żałobę po Mamie. Wszyscy Pani bohaterowie stają się moimi dobrymi przyjaciółmi. Jak widać, nigdy nie jest za późno na „nowe” odkrycia. Pozdrawiam ciepło w chłodne popołudnie!
Pani Małgorzato, postanowiłam napisać kilka słów. Po Pani twórczość sięgnęłam po raz pierwszy w czwartej klasie szkoły podstawowej, wypożyczając ze szkolnej biblioteki „Opium w rosole”. I zaprzestałam czytania, ponieważ do innych tomów nie sposób było się dopchać! Lata minęły, a ja, już dwudziestodziewięcioletnia, po raz pierwszy odkrywam wszystkie te książki. Jestem zachwycona, jakbym ponownie mogła zadbać o swoje „wewnętrzne dziecko”, co cieszy dodatkowo, gdy właśnie przeżywam żałobę po Mamie. Wszyscy Pani bohaterowie stają się moimi dobrymi przyjaciółmi. Jak widać, nigdy nie jest za późno na „nowe” odkrycia. Pozdrawiam ciepło w chłodne popołudnie!
Magdo Z Odnoszę się do Twojego wpisu z 13 października. Ja również byłam sceptycznie nastawiona do Legimi. Bibliotekarka na siłę wcisnęła mi kod, mimo sugestii, że należy się on innemu. Z aktywacją czekałam prawie 3 tygodnie (bałam się, ale pomyślałam, że nie powinnam odrzucać prezentu i choć spróbować) i... wsiąkłam. Bibliotekarce jestem bardzo wdzięczna. Co do audiobooków - sporo w tym prawdy. Też za nimi nie przepadam. Ale zrobiłam sobie prywatnego synchronbooka. Włączyłam audiobook i śledziłam tekst. Bardzo mi to pomogło zmierzenie się z księgą Goldsteina (Rok 1984), nie mogłam przez nią przebrnąć. I wiesz, co się okazało? Że lektor opuścił jeden akapit :(
Magdo Z
Odnoszę się do Twojego wpisu z 13 października.
Ja również byłam sceptycznie nastawiona do Legimi.
Bibliotekarka na siłę wcisnęła mi kod, mimo sugestii, że należy się on innemu.
Z aktywacją czekałam prawie 3 tygodnie (bałam się, ale pomyślałam, że nie powinnam odrzucać prezentu i choć spróbować) i...
wsiąkłam.
Bibliotekarce jestem bardzo wdzięczna.
Co do audiobooków - sporo w tym prawdy. Też za nimi nie przepadam. Ale zrobiłam sobie prywatnego synchronbooka. Włączyłam audiobook i śledziłam tekst. Bardzo mi to pomogło zmierzenie się z księgą Goldsteina (Rok 1984), nie mogłam przez nią przebrnąć.
I wiesz, co się okazało? Że lektor opuścił jeden akapit :(
Marto, bardzo dziękuję za podzielenie się z nami fragmentami Twojej twórczości. Czy mogę się się dowiedzieć, w jakim wieku jesteś?
Marto, bardzo dziękuję za podzielenie się z nami fragmentami Twojej twórczości. Czy mogę się się dowiedzieć, w jakim wieku jesteś?
Witam, Pani Małgorzato. Wcześniej wspomniałam, że piszę wiersze i próbuję swoich sił w tworzeniu powieści. Chciałam się z Panią podzielić moją małą twórczością. Na początek tylko 3 krótkie wiersze spośród wielu. Zależy mi na szczerej opinii i wrażeniach pisarki, którą podziwiam. Takie zdanie zawsze jest ważne. Jeżeli kiedyś uda mi się napisać powieść z wielką przyjemnością podzielę się z Panią. "Dziewczyna wiatru". Pędzi przez łąki, przez pola, przez góry i lasy, nikt jej nie dogoni, nikt jej nie powstrzyma, ucieknie każdemu. To dziewczyna wiatru. "Pegaz" Śnił mi się Pegaz skrzydlaty koń marzeń. Potrząsał swą białą, lśniącą grzywą i biegł w moją stronę. Wyciągnęłam rękę, by go dotknąć... i wtedy się obudziłam. "Rozstanie". Ona pakowała swoje rzeczy w ciszy i pośpiechu, by nie widział jej drżenia. On stał odwrócony plecami, po jej wyjściu po jego policzku spłynęła pojedyncza łza. Ona musiała przytrzymać się ściany, cichy płacz zamienił się w łkanie, szloch - w coraz głośniejsze wycie. Świat stał się dla niej ciemnością. P.S. Pomysł z czytaniem audiobooków przez Panią jest cudowny! To po prostu niesamowite słyszeć Pani głos!
Witam, Pani Małgorzato.
Wcześniej wspomniałam, że piszę wiersze i próbuję swoich sił w tworzeniu powieści. Chciałam się z Panią podzielić moją małą twórczością. Na początek tylko 3 krótkie wiersze spośród wielu. Zależy mi na szczerej opinii i wrażeniach pisarki, którą podziwiam. Takie zdanie zawsze jest ważne. Jeżeli kiedyś uda mi się napisać powieść z wielką przyjemnością podzielę się z Panią.
"Dziewczyna wiatru".
Pędzi przez łąki, przez pola,
przez góry i lasy,
nikt jej nie dogoni,
nikt jej nie powstrzyma,
ucieknie każdemu.
To
dziewczyna wiatru.
"Pegaz"
Śnił mi się Pegaz
skrzydlaty koń marzeń.
Potrząsał swą białą, lśniącą grzywą
i biegł w moją stronę.
Wyciągnęłam rękę, by go dotknąć...
i wtedy się obudziłam.
"Rozstanie".
Ona pakowała swoje rzeczy
w ciszy i pośpiechu,
by nie widział jej drżenia.
On stał odwrócony plecami,
po jej wyjściu
po jego policzku
spłynęła pojedyncza łza.
Ona musiała przytrzymać się ściany,
cichy płacz zamienił się w łkanie,
szloch - w coraz głośniejsze wycie.
Świat stał się dla niej
ciemnością.
P.S. Pomysł z czytaniem audiobooków przez Panią jest cudowny! To po prostu niesamowite słyszeć Pani głos!
Aleksandro G, dzięki za wiadomość prywatną! Cieszę się bardzo! "Razem przetrwamy wszystko"- piszesz. Tak jest! Trzymajmy się, nie dajmy się, i nie zapominajmy o tym, co najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie!
Aleksandro G, dzięki za wiadomość prywatną! Cieszę się bardzo! "Razem przetrwamy wszystko"- piszesz. Tak jest! Trzymajmy się, nie dajmy się, i nie zapominajmy o tym, co najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie!
"po tym, że serce pęka i świat nie ustaje"
"po tym, że serce pęka i świat nie ustaje"
Ludu Księgi, w niecierpliwym oczekiwaniu na Anielkę można posłuchać na youtube ,, Dumy i uprzedzenia ''. Czyta Jennifer Ehle, więc dla mnie miód na serce. Bardzo lubię ekranizację z 1995 roku.
Ludu Księgi, w niecierpliwym oczekiwaniu na
Anielkę można posłuchać na youtube ,, Dumy i uprzedzenia ''. Czyta Jennifer Ehle, więc dla mnie miód na serce. Bardzo lubię ekranizację z 1995 roku.
„Śmierć nadaje piękno życiu. Tylko sztuczne kwiaty nie umierają." , MM,Nutria i Nerwus
„Śmierć nadaje piękno życiu. Tylko sztuczne kwiaty nie umierają." , MM,Nutria i Nerwus
Mario Anno (wiad.pryw.), dopiero teraz opowiadam, bo nie zaglądałam tu przez jakiś czas. Dziękuję za wszystko! - i nie śmiem prosić o więcej. Pozdrawiam wszystkich!
Mario Anno (wiad.pryw.), dopiero teraz opowiadam, bo nie zaglądałam tu przez jakiś czas. Dziękuję za wszystko! - i nie śmiem prosić o więcej. Pozdrawiam wszystkich!
Dzień dobry! Tak, Ma. To się liczy. "Miej serce i patrzaj w serce". Co do wiad. pryw. - pełna zgoda. Filmu nie widziałam, ale mogę to sobie wyobrazić. Na szczęście w ostatecznym rozrachunku zazwyczaj zwycięża zdrowy rozsądek oraz obserwacja rzeczywistości.
Dzień dobry! Tak, Ma. To się liczy. "Miej serce i patrzaj w serce". Co do wiad. pryw. - pełna zgoda. Filmu nie widziałam, ale mogę to sobie wyobrazić. Na szczęście w ostatecznym rozrachunku zazwyczaj zwycięża zdrowy rozsądek oraz obserwacja rzeczywistości.
Tak, dużo ciepłych uczuć i radość, bo żaden grób nie został bez światła. Często na tych, na które od lat nikt nie przychodzi, we Wszystkich Świętych i w Zaduszki pali się nawet po kilka. Takie zjednoczenie zawsze podnosi na duchu. Podobnie jak intencje przy wypominkach - za dusze, za które się nikt nie modli. I nie szkodzi, że za każdym razem korygowane - Kościół modli się za wszystkich. Liczy się serce.
Tak, dużo ciepłych uczuć i radość, bo żaden grób nie został bez światła. Często na tych, na które od lat nikt nie przychodzi, we Wszystkich Świętych i w Zaduszki pali się nawet po kilka. Takie zjednoczenie zawsze podnosi na duchu. Podobnie jak intencje przy wypominkach - za dusze, za które się nikt nie modli. I nie szkodzi, że za każdym razem korygowane - Kościół modli się za wszystkich. Liczy się serce.
Dziękuję, Rajmundzie. Jeśli tak jest, to pewnie dlatego, że lubię ludzi. Zwłaszcza dzisiaj. Właśnie wróciliśmy z tutejszego cmentarza, gdzie spoczywa moja Mama. Ogromna, ogromna ilość światełek wszędzie - i tak jest przecież dzisiaj w całej Polsce. Tyle dobrych myśli i dobrej pamięci, tyle uczuć w tym cichym, ciepłym powietrzu ponad krajem.
Dziękuję, Rajmundzie. Jeśli tak jest, to pewnie dlatego, że lubię ludzi. Zwłaszcza dzisiaj. Właśnie wróciliśmy z tutejszego cmentarza, gdzie spoczywa moja Mama. Ogromna, ogromna ilość światełek wszędzie - i tak jest przecież dzisiaj w całej Polsce. Tyle dobrych myśli i dobrej pamięci, tyle uczuć w tym cichym, ciepłym powietrzu ponad krajem.
Pani Małgorzato. Muszę Pani napisać coś, co już dawno mi chodziło po głowie, a mianowicie, że podziwiam Panią i zazdroszczę umiejętności opisywania i kreowania postaci. Tego, jak w kilku zdaniach a czasami nawet w słowach potrafi Pani zobrazować człowieka. Opis Idy, który rozpoczyna "Idę Sierpniową" to prawdziwy majstersztyk. Józek Pałys z "McDusi" to kolejny przykład. Aż "czuje się" i widzi Natalię - Nutrię, z tymi jej za długimi rękami i nogami i ruchami młodego źrebaka. A jak wspaniałe kreuje Pani emocje! Zawsze wzruszam się gdy czytam opis pożegnania Józka z Trollą w "Czarnej polewce". Równie pięknie opisuje Pani jego uczucia do Trolli i krótkie chwile wspólnych spotkań we wspomnianej "McDusi". O Laurze "Tygrysie" nawet nie wspomnę, bo to wartość sama w sobie. To nieprawda, że czuje Pani, rozumie i opisuje po mistrzowsku tylko kobiece dusze i emocje. Męskie też. Pozdrawiam serdecznie.
Pani Małgorzato. Muszę Pani napisać coś, co już dawno mi chodziło po głowie, a mianowicie, że podziwiam Panią i zazdroszczę umiejętności opisywania i kreowania postaci. Tego, jak w kilku zdaniach a czasami nawet w słowach potrafi Pani zobrazować człowieka. Opis Idy, który rozpoczyna "Idę Sierpniową" to prawdziwy majstersztyk. Józek Pałys z "McDusi" to kolejny przykład. Aż "czuje się" i widzi Natalię - Nutrię, z tymi jej za długimi rękami i nogami i ruchami młodego źrebaka. A jak wspaniałe kreuje Pani emocje! Zawsze wzruszam się gdy czytam opis pożegnania Józka z Trollą w "Czarnej polewce". Równie pięknie opisuje Pani jego uczucia do Trolli i krótkie chwile wspólnych spotkań we wspomnianej "McDusi". O Laurze "Tygrysie" nawet nie wspomnę, bo to wartość sama w sobie. To nieprawda, że czuje Pani, rozumie i opisuje po mistrzowsku tylko kobiece dusze i emocje. Męskie też. Pozdrawiam serdecznie.
A nie, bo tylko cztery. Mamo Isi, wiad.pryw. przekazałam.// Aniu z Olsztyna, miło mi Cię tu widzieć, dzień dobry! Na razie nagrywam i robię korekty całkiem nowych składów Jeżycjady, dla Legimi. Dużo roboty! Pozdrawiam Ciebie i rodzinę! //Katarzyno z Bydgoszczy, uściski i dla Ciebie!
A nie, bo tylko cztery. Mamo Isi, wiad.pryw. przekazałam.// Aniu z Olsztyna, miło mi Cię tu widzieć, dzień dobry! Na razie nagrywam i robię korekty całkiem nowych składów Jeżycjady, dla Legimi. Dużo roboty! Pozdrawiam Ciebie i rodzinę! //Katarzyno z Bydgoszczy, uściski i dla Ciebie!
Poczekam sobie do Bożego Narodzenia i pod choinkę sprawię sobie dziką frajdę odsłuchania Jeżycjady czytanej przez naszą kochaną UA. I wtedy usłyszę, jak Aniela jest Duchem i Hamletem. Szczególnie, że do tego czasu pewnie będzie dostępne już z dziesięć tomów.
Poczekam sobie do Bożego Narodzenia i pod choinkę sprawię sobie dziką frajdę odsłuchania Jeżycjady czytanej przez naszą kochaną UA.
I wtedy usłyszę, jak Aniela jest Duchem i Hamletem. Szczególnie, że do tego czasu pewnie będzie dostępne już z dziesięć tomów.
Dzień dobry, Cóż za miła wiadomość! Jeżycjada w formie audiobooków! A czy Droga Autorka ma w planach jeszcze powrót do kontynuowania serii książkowej? Czy wydanie "Chucherka" jest wciąż aktualne? Pozdrawiam serdecznie, Ania
Dzień dobry,
Cóż za miła wiadomość! Jeżycjada w formie audiobooków!
A czy Droga Autorka ma w planach jeszcze powrót do kontynuowania serii książkowej? Czy wydanie "Chucherka" jest wciąż aktualne?
Pozdrawiam serdecznie,
Ania







