Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Tatiana napisał/a 9 listopada 2022 o 21:14:
Ja też czytam Jeżycjadę non stop, wszystkie części już znam na pamięć. Przy Jeżycjadzie wszystkie lektury szkolne idą w kąt i czekają na lepsze czasy. Właśnie chcę znowu przeczytać "McDusię", więc chyba "Pan Tadeusz" musi jeszcze postać na półce...
Ja też czytam Jeżycjadę non stop, wszystkie części już znam na pamięć. Przy Jeżycjadzie wszystkie lektury szkolne idą w kąt i czekają na lepsze czasy. Właśnie chcę znowu przeczytać "McDusię", więc chyba "Pan Tadeusz" musi jeszcze postać na półce...
MałgM napisał/a 9 listopada 2022 o 20:48:
Mimi, jestem tak zajęta, że nawet nie sprawdzam, co się ukazuje. Wiem tylko, że właśnie skończyliśmy uroczyście nagrywanie "Idy" (dostałam brawa od pana dźwiękowca!), a już w poniedziałek zabieramy się za "Opium". Rzeczywiście, idzie nam coraz sprawniej.
Mimi, jestem tak zajęta, że nawet nie sprawdzam, co się ukazuje. Wiem tylko, że właśnie skończyliśmy uroczyście nagrywanie "Idy" (dostałam brawa od pana dźwiękowca!), a już w poniedziałek zabieramy się za "Opium". Rzeczywiście, idzie nam coraz sprawniej.
MałgM napisał/a 9 listopada 2022 o 20:45:
Sylwio, ja się bardzo cieszę z takich uzależnień, ale to z czasem minie. Jest tyle cudownych książek na świecie, trzeba przecież jak najwięcej przeczytać, a i tak się nie zdąży. Lena to niebawem zrozumie. Pozdrawiam Was obie!
Sylwio, ja się bardzo cieszę z takich uzależnień, ale to z czasem minie. Jest tyle cudownych książek na świecie, trzeba przecież jak najwięcej przeczytać, a i tak się nie zdąży. Lena to niebawem zrozumie. Pozdrawiam Was obie!
Sylwia z Poznań napisał/a 9 listopada 2022 o 20:01:
Droga Pani Małgorzato, chciałam złożyć zażalenie :) Moja 14-letnia córka Lena od kilku już lat jest uzależniona, uzależniona od Jeżycjady. Całą serię przeczytała co najmniej 5 razy i ciągle do niej powraca. Poszczególnymi tomami przeplata wszelkie inne książki, jakie czyta. Jeżycjada przesuwa czytanie lektur szkolnych na ostatni dzień i obawiam się, że też uszkadza słuch, bo co wieczór moje słowa: „zgaś już lampkę i kładź się spać” zdają się trafiać w próżnię. Czy jest na to jakieś lekarstwo?? Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!
Droga Pani Małgorzato, chciałam złożyć zażalenie :) Moja 14-letnia córka Lena od kilku już lat jest uzależniona, uzależniona od Jeżycjady. Całą serię przeczytała co najmniej 5 razy i ciągle do niej powraca. Poszczególnymi tomami przeplata wszelkie inne książki, jakie czyta. Jeżycjada przesuwa czytanie lektur szkolnych na ostatni dzień i obawiam się, że też uszkadza słuch, bo co wieczór moje słowa: „zgaś już lampkę i kładź się spać” zdają się trafiać w próżnię. Czy jest na to jakieś lekarstwo?? Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!
Mimi M. napisał/a 9 listopada 2022 o 19:36:
DUA, mam wrażenie, że nagrywanie poszczególnych części Jeżycjady nabiera tempa! Jestem bardzo, bardzo ciekawa wszystkich części, nawet nie umiałabym powiedzieć , której najbardziej. Czy dobrze rozumiem, że te do tej pory nagrane są już dostępne na stronie Legimi?
DUA, mam wrażenie, że nagrywanie poszczególnych części Jeżycjady nabiera tempa! Jestem bardzo, bardzo ciekawa wszystkich części, nawet nie umiałabym powiedzieć , której najbardziej. Czy dobrze rozumiem, że te do tej pory nagrane są już dostępne na stronie Legimi?
MałgM napisał/a 9 listopada 2022 o 17:41:
Łusiu, a ja lubię te wiersze nieustannie.Tyle w nich mądrości i liryzmu.// Zgredziku, uwaga, chrzanimy ich czekoladę, a nie garniturek.
Łusiu, a ja lubię te wiersze nieustannie.Tyle w nich mądrości i liryzmu.// Zgredziku, uwaga, chrzanimy ich czekoladę, a nie garniturek.
ŁusiaPRysuje z Tczew napisał/a 9 listopada 2022 o 16:12:
Tak Pani Małgorzato , chodzi mi o ten wiersz. Kiedyś bardzo lubiłam wiersze ks. Twardowskiego, a zwłaszcza "Zeszyt w kratkę".
Tak Pani Małgorzato , chodzi mi o ten wiersz. Kiedyś bardzo lubiłam wiersze ks. Twardowskiego, a zwłaszcza "Zeszyt w kratkę".
Zgred napisał/a 7 listopada 2022 o 21:39:
Chrzanić garniturek!
Chrzanić garniturek!
MałgM napisał/a 7 listopada 2022 o 19:55:
Dziękuję, kochane dziewczyny!
Dziękuję, kochane dziewczyny!
Weronika napisał/a 7 listopada 2022 o 16:56:
Wracam do Szóstej Klepki, czytanej przez Panią, i od razu jestem na wieżyczce, urządzonej tak, jak sobie wyobrażałam dokładnie 20 lat temu. To było miejsce, do którego uciekałam w myślach, marząc o mojej własnej bezpiecznej dziupli, pełnej kochanych przyjaciółek, muzyki i marzeń. Dziękuję za to miejsce i za te przyjaciółki.
Wracam do Szóstej Klepki, czytanej przez Panią, i od razu jestem na wieżyczce, urządzonej tak, jak sobie wyobrażałam dokładnie 20 lat temu. To było miejsce, do którego uciekałam w myślach, marząc o mojej własnej bezpiecznej dziupli, pełnej kochanych przyjaciółek, muzyki i marzeń. Dziękuję za to miejsce i za te przyjaciółki.
Joanna z Swarzewo napisał/a 7 listopada 2022 o 16:13:
Droga Pani Małgorzato! Miód to na me uszy! Czekam zatem i już się uśmiecham. Nawiasem, dziwi mnie, że się niektórzy czytacze na greckich filozofów nie poobrażali, których to niepoprawne opinie o "kościstych" zostały przez Panią zgrabnie wplecione w jeżycjadowe opowieści. Ci poprawni nie byli za nic. A co dalej? Co z pisanką z Hitlerem otoczonym kwiatkami? Co z pisanką z wozami bojowymi oraz bombami? Jak Pani mogła?! Niektórzy po tym tydzień nie spali, albo i wymagali terapii. Nabawili się PTSD. Tak podejrzewam. Ja się z tych pisanek nigdy nie przestanę śmiać. Jak i z wierszyka Aurelki: "Stary jesteś, śmierć cię czeka..." Serdeczności!
Droga Pani Małgorzato! Miód to na me uszy! Czekam zatem i już się uśmiecham. Nawiasem, dziwi mnie, że się niektórzy czytacze na greckich filozofów nie poobrażali, których to niepoprawne opinie o "kościstych" zostały przez Panią zgrabnie wplecione w jeżycjadowe opowieści. Ci poprawni nie byli za nic. A co dalej? Co z pisanką z Hitlerem otoczonym kwiatkami? Co z pisanką z wozami bojowymi oraz bombami? Jak Pani mogła?! Niektórzy po tym tydzień nie spali, albo i wymagali terapii. Nabawili się PTSD. Tak podejrzewam. Ja się z tych pisanek nigdy nie przestanę śmiać. Jak i z wierszyka Aurelki: "Stary jesteś, śmierć cię czeka..." Serdeczności!
MałgM napisał/a 6 listopada 2022 o 19:51:
Joanno droga, bardzo, ale to bardzo się cieszę, że mogłam Ci sprawić trochę radości! Teraz będę nagrywać z jeszcze większym zapałem, z myślą o tych, którzy czytać nie mogą. Co do poprawności politycznej - jakoś nigdy w życiu się jej nie poddawałam, nawet w naprawdę złych czasach. Nie lubię być do czegokolwiek zmuszana, wolny duch jestem. Pozdrawiam Cię z uśmiechem! PS -W tym tygodniui kończymy nagrywanie "Idy sierpniowej' i zabieramy się za "Opium w rosole".
Joanno droga, bardzo, ale to bardzo się cieszę, że mogłam Ci sprawić trochę radości! Teraz będę nagrywać z jeszcze większym zapałem, z myślą o tych, którzy czytać nie mogą. Co do poprawności politycznej - jakoś nigdy w życiu się jej nie poddawałam, nawet w naprawdę złych czasach. Nie lubię być do czegokolwiek zmuszana, wolny duch jestem. Pozdrawiam Cię z uśmiechem! PS -W tym tygodniui kończymy nagrywanie "Idy sierpniowej' i zabieramy się za "Opium w rosole".
Joanna z Swarzewo napisał/a 6 listopada 2022 o 17:49:
Najmilsza Moja Autorko! Wracam po odsłuchaniu "Kłamczuchy". Ależ to była uczta! Nawiasem, nie wiem, czy wspominałam, że gdyby nie Pani decyzja o publikacji Jeżycjady w formatach cyfrowych, zwłaszcza audio, nie dany byłby mi powrót do tych wspaniałych książek. Od kilku lat czytam tylko uchem i chwała komuś, że choć uszy mi łaskawie nie nawalają. Czekając na "Kwiat kalafiora" I resztę dumam nad "Kłamczuchą". Jakie to były piękne literacko czasy bez poprawności politycznej. Dziecko mogło dostać klapa i nikt Autora nie biczował, od czci i wiary nie odsądzał. "Tłusta Marzenka leżała na dywanie" i tłustość Marzenki była stwierdzeniem faktu, a nie stygmatyzacją otyłości. Dzisiaj pisarze mają związane słowa. Nie ma grubych, chudych, kulawych i ślepych. Nie wiadomo co jest. Zadanie dla Państwa: napiszcie o tłustej Marzence tak, by było zgodnie z dzisiejszą tendencją. Nie da się. Ja jestem aktualnie ślepa i tłusta. Po prostu. Czy wiecie, jak często słyszę, że nie wolno mi w ten sposób mówić o sobie? Podobno robię sobie krzywdę. Prawda mnie krzywdzi? Padliśmy ofiarą poprawności politycznej. Wszyscy, ale w najtrudniejszej sytuacji są jednak artyści, zwłaszcza artyści rzeźbiący w słowie. Proszę wybaczyć elaborat. Uściski dla Autorki!
Najmilsza Moja Autorko! Wracam po odsłuchaniu "Kłamczuchy". Ależ to była uczta! Nawiasem, nie wiem, czy wspominałam, że gdyby nie Pani decyzja o publikacji Jeżycjady w formatach cyfrowych, zwłaszcza audio, nie dany byłby mi powrót do tych wspaniałych książek. Od kilku lat czytam tylko uchem i chwała komuś, że choć uszy mi łaskawie nie nawalają. Czekając na "Kwiat kalafiora" I resztę dumam nad "Kłamczuchą". Jakie to były piękne literacko czasy bez poprawności politycznej. Dziecko mogło dostać klapa i nikt Autora nie biczował, od czci i wiary nie odsądzał. "Tłusta Marzenka leżała na dywanie" i tłustość Marzenki była stwierdzeniem faktu, a nie stygmatyzacją otyłości. Dzisiaj pisarze mają związane słowa. Nie ma grubych, chudych, kulawych i ślepych. Nie wiadomo co jest. Zadanie dla Państwa: napiszcie o tłustej Marzence tak, by było zgodnie z dzisiejszą tendencją. Nie da się. Ja jestem aktualnie ślepa i tłusta. Po prostu. Czy wiecie, jak często słyszę, że nie wolno mi w ten sposób mówić o sobie? Podobno robię sobie krzywdę. Prawda mnie krzywdzi? Padliśmy ofiarą poprawności politycznej. Wszyscy, ale w najtrudniejszej sytuacji są jednak artyści, zwłaszcza artyści rzeźbiący w słowie. Proszę wybaczyć elaborat. Uściski dla Autorki!
Marta z koło Krakowa napisał/a 6 listopada 2022 o 11:54:
Zabawa ze słowami. Natchnienie, kiedy przychodzi znienacka, jest bardzo przyjemne. Szczególnie wtedy, gdy niespodziewanie do głowy przychodzą myśli, które same układają się w gotowe zdania, słowa, które przelewamy na papier, żeby nam nie uciekły, bo one jak motyle szybko potrafią odlecieć. Nie zostają z nami na zawsze. Kiedy natchnienie przychodzi ogarnia nas przyjemne uczucie. Słowa są przyjemne, powinniśmy się nimi bawić a nie ranić.
Zabawa ze słowami. Natchnienie, kiedy przychodzi znienacka, jest bardzo przyjemne. Szczególnie wtedy, gdy niespodziewanie do głowy przychodzą myśli, które same układają się w gotowe zdania, słowa, które przelewamy na papier, żeby nam nie uciekły, bo one jak motyle szybko potrafią odlecieć. Nie zostają z nami na zawsze. Kiedy natchnienie przychodzi ogarnia nas przyjemne uczucie. Słowa są przyjemne, powinniśmy się nimi bawić a nie ranić.
asia napisał/a 6 listopada 2022 o 08:04:
Błędy popełnione poza świadomością były koniecznością aby w końcu stać się nieskończoną możliwością. Wciąż jesteśmy nieporadnymi uczniami w szkole Życia - a to taka radosna myśl :)
Błędy popełnione poza świadomością były koniecznością aby w końcu stać się nieskończoną możliwością. Wciąż jesteśmy nieporadnymi uczniami w szkole Życia - a to taka radosna myśl :)
Mimi M. napisał/a 5 listopada 2022 o 13:24:
Dzień dobry Drogim Księgowym! W Małopolsce zimno i deszczowo, taka typowa słota jesienna. Ale też ma swój urok, listopadowy! :) Dziękuję za wiersz Ogdena Nasha, taki pobudzający do refleksji. Będę go przywoływać pamięcią, ilekroć pociągnę za klamkę drzwi z napisem "PCHAĆ" - z miłą, pokrzepiająca świadomością, że nawet wielkim ludziom się to zdarzało :D bo w istocie rzeczywistość ze swoimi paradoksami, dziwnością, a nieraz wręcz -u licha! - złośliwościami jest czymś więcej ponad ich zbiór. No i przecież był Shelley. I Barańczak:D nigdy nie wyjdę z podziwu nad Jego kunsztem poetycko-translatorskim i niebywałym wyczuciem Słowa. Pani Małgosiu -Pani wie, jak nas ogrzać mentalnie :)) mamo Isi, też zwróciłam uwagę na zamianę nazwisk kompozytorów i znaczne rozbudowanie tego właśnie fragmentu przez Barańczaka. Genialne! Przemawia też do mnie fragment o rodzicielskiej - błędnej -diagnozie stanu dziecka. Życie weryfikuje.
Dzień dobry Drogim Księgowym! W Małopolsce zimno i deszczowo, taka typowa słota jesienna. Ale też ma swój urok, listopadowy! :) Dziękuję za wiersz Ogdena Nasha, taki pobudzający do refleksji. Będę go przywoływać pamięcią, ilekroć pociągnę za klamkę drzwi z napisem "PCHAĆ" - z miłą, pokrzepiająca świadomością, że nawet wielkim ludziom się to zdarzało :D bo w istocie rzeczywistość ze swoimi paradoksami, dziwnością, a nieraz wręcz -u licha! - złośliwościami jest czymś więcej ponad ich zbiór. No i przecież był Shelley. I Barańczak:D nigdy nie wyjdę z podziwu nad Jego kunsztem poetycko-translatorskim i niebywałym wyczuciem Słowa. Pani Małgosiu -Pani wie, jak nas ogrzać mentalnie :)) mamo Isi, też zwróciłam uwagę na zamianę nazwisk kompozytorów i znaczne rozbudowanie tego właśnie fragmentu przez Barańczaka. Genialne! Przemawia też do mnie fragment o rodzicielskiej - błędnej -diagnozie stanu dziecka. Życie weryfikuje.
Zgred napisał/a 5 listopada 2022 o 13:12:
„Literatura jest także po to, żeby godzić człowieka z życiem”- napisał prof. Zbigniew Raszewski w swoich „Listach”. Wielka Sztuka jest zawsze aktualna. Ogden Nash jest nasz. Pisze o nas. Chciałbym tylko dodać, że z własnego dośwadczenia wiem, że nasze błędy mogą mieć tragiczne w skutkach konsekwencje. Nawet, jeżeli ktoś uważa nas za pięknego, bezradnego anioła.
„Literatura jest także po to, żeby godzić człowieka z życiem”- napisał prof. Zbigniew Raszewski w swoich „Listach”. Wielka Sztuka jest zawsze aktualna. Ogden Nash jest nasz. Pisze o nas. Chciałbym tylko dodać, że z własnego dośwadczenia wiem, że nasze błędy mogą mieć tragiczne w skutkach konsekwencje. Nawet, jeżeli ktoś uważa nas za pięknego, bezradnego anioła.
Katarzyna z Grudziądz napisał/a 4 listopada 2022 o 22:30:
Pani Małgorzato! Dzięki za radę! Kupiłam niedawno Szóstą Klepkę i Kłamczuchę. I dziś zabieram się za czytanie. Udało mi się też kupić Dziecko Piątku.Narazie mam 9 książek z Jeżycjady.Powoli kolekcja się powiększa... :) Muszę coś napisać zabawnego. Takie wspomnienie z czasów,gdy byłam nastolatką.Wtedy moją pierwszą książką z Jeżycjady była Ida sierpniowa. Najbardziej zapamiętałam z tej książki to, nad czym bolała Ida:że jej ciało zgniło by zapewne zanim ktoś by je znalazł.Moja wyobraźnia wtedy zadziałała na maxa i po prostu widziałam oczami wyobraźni zgniłe ciało Idy zwisające z krzesła :))) Takie zabawne wspomnienie na udany piątek :)))
Pani Małgorzato! Dzięki za radę! Kupiłam niedawno Szóstą Klepkę i Kłamczuchę. I dziś zabieram się za czytanie. Udało mi się też kupić Dziecko Piątku.Narazie mam 9 książek z Jeżycjady.Powoli kolekcja się powiększa... :) Muszę coś napisać zabawnego. Takie wspomnienie z czasów,gdy byłam nastolatką.Wtedy moją pierwszą książką z Jeżycjady była Ida sierpniowa. Najbardziej zapamiętałam z tej książki to, nad czym bolała Ida:że jej ciało zgniło by zapewne zanim ktoś by je znalazł.Moja wyobraźnia wtedy zadziałała na maxa i po prostu widziałam oczami wyobraźni zgniłe ciało Idy zwisające z krzesła :))) Takie zabawne wspomnienie na udany piątek :)))
MałgM napisał/a 4 listopada 2022 o 20:38:
Łusiu, masz zapewne na myśli wiersz ks Twardowskiego? On rzeczywiście wzrusza. //Mamo Isi, dzięki za wypisy.
Łusiu, masz zapewne na myśli wiersz ks Twardowskiego? On rzeczywiście wzrusza. //Mamo Isi, dzięki za wypisy.
ŁusiaPRysuje z Tczew napisał/a 4 listopada 2022 o 19:02:
Pani Małgorzato, dziękuję za ten piękny wiersz.Wzruszyłam się.
Pani Małgorzato, dziękuję za ten piękny wiersz.Wzruszyłam się.