ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Tatiano, hurra! Czytaj i się delektuj :D
Tatiano, hurra! Czytaj i się delektuj :D
Zgredzie, tak. "Młodzież" tyczy się młodych mężczyzn, zaś młode kobiety określa się damami lub pannami. Czemu tak jest, nie wiem :-)
Zgredzie, tak. "Młodzież" tyczy się młodych mężczyzn, zaś młode kobiety określa się damami lub pannami. Czemu tak jest, nie wiem :-)
Kto by się tym przejmował.
Kto by się tym przejmował.
Tak, zdecydowanie ciężkostrawny i tłusty obiadek; jakoś nigdy mi się nie zdarzyło, żebym po przeczytaniu opisu leciała do kuchni, żeby to właśnie danie przygotować.
Tak, zdecydowanie ciężkostrawny i tłusty obiadek; jakoś nigdy mi się nie zdarzyło, żebym po przeczytaniu opisu leciała do kuchni, żeby to właśnie danie przygotować.
Uuuu, ależ niezdrowe danie.
Uuuu, ależ niezdrowe danie.
Mniam, mniam. Jak to u Rhys Bowen, wszystkie posiłki opisane akuratnie. Bez chwili przerwy muszę sprawdzać, bo pojęcia nie mam, czym się obżera. Właśnie bohaterka podjada obiedek: creamed turnip soup followed by a terrine, poached fillet of sole with pommes dauphine and finally a baba au rhum and coffee. Musiałam sprawdzić, co to jest terrine oraz pommes dauphine. Te ostatnie bardzo apetyczne: Pommes dauphine to chrupiące kulki ziemniaczane powstałe w wyniku zmieszania tłuczonych ziemniaków z pikantnym ciastem parzonym, uformowania mieszanki w elipsoidy, a następnie smażenia ich w głębokim tłuszczu w temperaturze od 170 do 180 °C.
Mniam, mniam. Jak to u Rhys Bowen, wszystkie posiłki opisane akuratnie. Bez chwili przerwy muszę sprawdzać, bo pojęcia nie mam, czym się obżera. Właśnie bohaterka podjada obiedek: creamed turnip soup followed by a terrine, poached fillet of sole with pommes dauphine and finally a baba au rhum and coffee. Musiałam sprawdzić, co to jest terrine oraz pommes dauphine. Te ostatnie bardzo apetyczne: Pommes dauphine to chrupiące kulki ziemniaczane powstałe w wyniku zmieszania tłuczonych ziemniaków z pikantnym ciastem parzonym, uformowania mieszanki w elipsoidy, a następnie smażenia ich w głębokim tłuszczu w temperaturze od 170 do 180 °C.
Mniam, mniam.
Mniam, mniam.
Do mnie już doszło i właśnie pożeram! Smakowite bardzo. Paryż lat trzydziestych.
Do mnie już doszło i właśnie pożeram! Smakowite bardzo. Paryż lat trzydziestych.
Tatiano, bardzo się cieszę!// Zgredziku, a do mnie już idzie najnowsze dzieło Rhys Bowen - "Peril in Paris". No, ciekawa jestem.
Tatiano, bardzo się cieszę!// Zgredziku, a do mnie już idzie najnowsze dzieło Rhys Bowen - "Peril in Paris". No, ciekawa jestem.
Mam wrażenie, że w Panu Tadeuszu słowo "młodzież" oznacza trochę co innego, niż obecnie, a mianowicie młodzież wyłącznie męską. // Dziś skończyłem "The Last Mrs. Summers". Bardzo dziękuję DUA za polecenie tej serii.
Mam wrażenie, że w Panu Tadeuszu słowo "młodzież" oznacza trochę co innego, niż obecnie, a mianowicie młodzież wyłącznie męską. // Dziś skończyłem "The Last Mrs. Summers". Bardzo dziękuję DUA za polecenie tej serii.
Czytając tyle zachęcających do czytania "Pana Tadeusza" wpisów zaraz wezmę się do czytania. Bo czytać lubię i czytam lektury, ale ma Pani rację-po prostu świadomość że to lektura trochę zniechęca, niestety...
Czytając tyle zachęcających do czytania "Pana Tadeusza" wpisów zaraz wezmę się do czytania. Bo czytać lubię i czytam lektury, ale ma Pani rację-po prostu świadomość że to lektura trochę zniechęca, niestety...
Ach, Zgredziku, też Mamie czytałyśmy "Pana Tadeusza", kiedy leżała na OIOMie. I mimo śpiączki słyszała to.// Mimi, oczywiście, drachma! Dziękuję!
Ach, Zgredziku, też Mamie czytałyśmy "Pana Tadeusza", kiedy leżała na OIOMie. I mimo śpiączki słyszała to.//
Mimi, oczywiście, drachma! Dziękuję!
O tak, Pani Małgosiu, "Pan Tadeusz" jest idealny na dzisiejsze święto:)
O tak, Pani Małgosiu, "Pan Tadeusz" jest idealny na dzisiejsze święto:)
To była drachma, Mamo Isi :)
To była drachma, Mamo Isi :)
Jaka dobra lektura na dziś, prawda? I na co dzień też. I jak się cieszę, że Aka odkryła Andriollego!
Jaka dobra lektura na dziś, prawda? I na co dzień też. I jak się cieszę, że Aka odkryła Andriollego!
Też Mamie czytałem.
Też Mamie czytałem.
Znalazłam "Pana Tadeusza" z ilustracjami Andriollego! Niesłusznie oczerniłam Isię, bo sama go tam wepchnęłam, kiedy usiłowałam zmieścić na regale kolejną stertę książek. No ale teraz cieszę się, jak ta niewiasta z przypowieści biblijnej, co to odnalazła denara (był to denar, czy inna jednostka monetarna?)
Znalazłam "Pana Tadeusza" z ilustracjami Andriollego! Niesłusznie oczerniłam Isię, bo sama go tam wepchnęłam, kiedy usiłowałam zmieścić na regale kolejną stertę książek. No ale teraz cieszę się, jak ta niewiasta z przypowieści biblijnej, co to odnalazła denara (był to denar, czy inna jednostka monetarna?)
Ach, "Pan Tadeusz" jest jak łyk czystej wody w upał, jak powiew czystego powietrza, gdy człowieka zewsząd osacza smog. Idę sobie poczytam. Zawsze przypomina mi się ten fragment Jeżycjady, gdy Gabrysia leżała w szpitalu po wypadku, a tata czytał jej "Pana Tadeusza". Jakie to jest piękne!
Ach, "Pan Tadeusz" jest jak łyk czystej wody w upał, jak powiew czystego powietrza, gdy człowieka zewsząd osacza smog. Idę sobie poczytam.
Zawsze przypomina mi się ten fragment Jeżycjady, gdy Gabrysia leżała w szpitalu po wypadku, a tata czytał jej "Pana Tadeusza". Jakie to jest piękne!
Dzisiaj św.Marcina z Tours, czyli dzisiaj można w Poznaniu pożreć rogale świętomarcińskie. Kształt rogala nawiązuje, jak głosi legenda, do kształtu podkowy zgubionej przez siwego konia św. Marcina. To już siedem lat od pamiętnego spotkania w Poznaniu w klubie Empik. Piękne to wspomnienie.
Dzisiaj św.Marcina z Tours, czyli dzisiaj można w Poznaniu pożreć rogale świętomarcińskie. Kształt rogala nawiązuje, jak głosi legenda, do kształtu podkowy zgubionej przez siwego konia św. Marcina. To już siedem lat od pamiętnego spotkania w Poznaniu w klubie Empik. Piękne to wspomnienie.
Wiedziona dobrym przykładem zabrałam ze sobą Pana Tadeusza do poduszki. A dzisiaj, ubolewając, że książka nie ma żadnych ilustracji, poszukałam na regałach i znalazłam jeszcze jeden egzemplarz. Tym razem z rycinami Andriollego! Niech żyje Polska i piękny język polski!
Wiedziona dobrym przykładem zabrałam ze sobą Pana Tadeusza do poduszki. A dzisiaj, ubolewając, że książka nie ma żadnych ilustracji, poszukałam na regałach i znalazłam jeszcze jeden egzemplarz. Tym razem z rycinami Andriollego! Niech żyje Polska i piękny język polski!







