Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
MałgM napisał/a 18 listopada 2022 o 17:22:
Kochana Kasiu, a jakże, pamiętam doskonale problem stopy nr 49! Dziękuję Ci za miłe słówko. Tak, to całe szczęście, że masz przynajmniej piegi! Aż Ci zazdroszczę: piegi są takie urocze i twarzowe! Co do reszty spraw: pozwól, że odpowiem Ci za jakiś czas, kiedy już będę mniej zajęta - dobrze? Uściski! PS - o rysunku Konia też będę pamiętać!
Kochana Kasiu, a jakże, pamiętam doskonale problem stopy nr 49! Dziękuję Ci za miłe słówko. Tak, to całe szczęście, że masz przynajmniej piegi! Aż Ci zazdroszczę: piegi są takie urocze i twarzowe! Co do reszty spraw: pozwól, że odpowiem Ci za jakiś czas, kiedy już będę mniej zajęta - dobrze? Uściski! PS - o rysunku Konia też będę pamiętać!
Kasia Adamczak napisał/a 18 listopada 2022 o 16:12:
Dzień dobry pani Małgosiu. Pamięta pani jak ostatnio pisałam? Pomyliłam się;), wtedy miałam stopę 39, nie 49. Teraz mam 41. Czy będzie chucherko? I bukoliada? Ja już nie mam co czytać!!! A moja Jeżycjada jest już taka stara, że najstarsze części trzeba kleić taśmą:(. Czytałam też jedną książkę Emili Kiereś-Lapis, i bardzo mi się podobała. Uwielbiam pani rysunki- czy mogłaby pani narysować Konia? I wrzucić na stronę? A poza tym, niewiem czy pani pamięta- ja mam 11 lat, dwadzieścia kilka lat temu była pani w Krakowie, w liceum nr5. A mój tata , dał swojej koleżance Kwiat Kalafiora do podpisania przez panią, dla mojej cioci. I mam teraz książkę z pani podpisem;) , jest to dla mnie bardzo ważne.Dziękuje za pisanie takich pięknych książek. P.S. Zawsze chciałam być ruda! Ale jestem na szczęście bardzo piegowata:) Kasia.
Dzień dobry pani Małgosiu. Pamięta pani jak ostatnio pisałam? Pomyliłam się;), wtedy miałam stopę 39, nie 49. Teraz mam 41. Czy będzie chucherko? I bukoliada? Ja już nie mam co czytać!!! A moja Jeżycjada jest już taka stara, że najstarsze części trzeba kleić taśmą:(. Czytałam też jedną książkę Emili Kiereś-Lapis, i bardzo mi się podobała. Uwielbiam pani rysunki- czy mogłaby pani narysować Konia? I wrzucić na stronę? A poza tym, niewiem czy pani pamięta- ja mam 11 lat, dwadzieścia kilka lat temu była pani w Krakowie, w liceum nr5. A mój tata , dał swojej koleżance Kwiat Kalafiora do podpisania przez panią, dla mojej cioci. I mam teraz książkę z pani podpisem;) , jest to dla mnie bardzo ważne.Dziękuje za pisanie takich pięknych książek. P.S. Zawsze chciałam być ruda! Ale jestem na szczęście bardzo piegowata:) Kasia.
MałgM napisał/a 17 listopada 2022 o 16:30:
Bardzo dziękuję za miłe słówko, Marto - i cieszę się! Dziś minęliśmy w nagrywaniu 2/3 "Opium w rosole"- jeszcze dwie sesje i będzie nagrana całość. Natomiast w korekcie do e-booka mam teraz "Kalamburkę". Legimi chce wydać e-booki wszystkich tomów Jeżycjady do końca roku. Więc robota pali się nam w rękach! W tym całym zamęcie dobrze jest pomyśleć o czekających, jak Ty, miłych czytelniczkach!
Bardzo dziękuję za miłe słówko, Marto - i cieszę się! Dziś minęliśmy w nagrywaniu 2/3 "Opium w rosole"- jeszcze dwie sesje i będzie nagrana całość. Natomiast w korekcie do e-booka mam teraz "Kalamburkę". Legimi chce wydać e-booki wszystkich tomów Jeżycjady do końca roku. Więc robota pali się nam w rękach! W tym całym zamęcie dobrze jest pomyśleć o czekających, jak Ty, miłych czytelniczkach!
Marta z koło Krakowa napisał/a 17 listopada 2022 o 14:06:
Witam w ten deszczowy dzień. Jak cudownie jest słuchać Pani głosu w audiobooku i widzieć w wyobraźni Pani twarz! To bardzo miłe uczucie, kiedy ulubiona pisarka czyta swoją powieść.
Witam w ten deszczowy dzień. Jak cudownie jest słuchać Pani głosu w audiobooku i widzieć w wyobraźni Pani twarz! To bardzo miłe uczucie, kiedy ulubiona pisarka czyta swoją powieść.
MałgM napisał/a 16 listopada 2022 o 23:36:
Ależ oczywiście,Alku, że warto. Toteż przeczytałam wszyściutkie jej dzieła, w porządku chronologicznym (i w oryginale), co dało mi wiele do myślenia. Dorothy Sayers wspaniale rozwinęła warsztat, kto wie, czy i nie pod wpływem innych członków Klubu Detektywistycznego - kwitła tam twórcza współpraca, koleżeńska rywalizacja i musowało ogólne ożywienie intelektualne, zaś pani Sayers przez pewien czas przewodniczyła tej grupie autorów (w sporej części wykładowców Oxfordu), piszących znakomite powieści kryminalne. Była też dla Klubu prawdziwym autorytetem i wnikliwym krytykiem. Efekt ogólny: złota era angielskiej powieści detektywistycznej. Coś pysznego! Zgłębiam z przyjemnością i zapałem.
Ależ oczywiście,Alku, że warto. Toteż przeczytałam wszyściutkie jej dzieła, w porządku chronologicznym (i w oryginale), co dało mi wiele do myślenia. Dorothy Sayers wspaniale rozwinęła warsztat, kto wie, czy i nie pod wpływem innych członków Klubu Detektywistycznego - kwitła tam twórcza współpraca, koleżeńska rywalizacja i musowało ogólne ożywienie intelektualne, zaś pani Sayers przez pewien czas przewodniczyła tej grupie autorów (w sporej części wykładowców Oxfordu), piszących znakomite powieści kryminalne. Była też dla Klubu prawdziwym autorytetem i wnikliwym krytykiem. Efekt ogólny: złota era angielskiej powieści detektywistycznej. Coś pysznego! Zgłębiam z przyjemnością i zapałem.
Alek napisał/a 16 listopada 2022 o 22:45:
Łaskawa Pani, muszę zgodzić się, że nie wszystkie książki Sayers są na tak samo wysokim poziomie, czego dowodem właśnie świeżo wydane "Zastępy świadków" ("Clouds of witness"). Przydługie. Ale oczywiście warto przeczytać informacyjnie, bo ta historia z oskarżeniem brata Petera Wimsey'a o morderstwo wraca w innych książkach, a tak przynajmniej wiadomo, jak to było. No i jest to początek znajomości lady Mary i inspektora Parkera.
Łaskawa Pani, muszę zgodzić się, że nie wszystkie książki Sayers są na tak samo wysokim poziomie, czego dowodem właśnie świeżo wydane "Zastępy świadków" ("Clouds of witness"). Przydługie. Ale oczywiście warto przeczytać informacyjnie, bo ta historia z oskarżeniem brata Petera Wimsey'a o morderstwo wraca w innych książkach, a tak przynajmniej wiadomo, jak to było. No i jest to początek znajomości lady Mary i inspektora Parkera.
MałgM napisał/a 16 listopada 2022 o 19:42:
Marto miła, przykro mi, ale nic nie wiem o systemie organizacyjnym Legimi. sądzę jednak, że będzie potrzebny taki abonament - ale lepiej jeszcze się upewnij na stronie Legimi, dobrze?
Marto miła, przykro mi, ale nic nie wiem o systemie organizacyjnym Legimi. sądzę jednak, że będzie potrzebny taki abonament - ale lepiej jeszcze się upewnij na stronie Legimi, dobrze?
MałgM napisał/a 16 listopada 2022 o 19:39:
Mamo Rudziaszka, pp. Kowalscy to byli znakomici artyści - architekci wnętrz, pan wykładał projektowanie mebla na naszej PWSSP, pani była świetną malarką i architektem wnętrz także. A mieszkali o dwa kroki od nas, przy sąsiedniej ul. Sienkiewicza, blisko tego bloku, w którym wynajmował pokoik Jerzy Hajduk!
Mamo Rudziaszka, pp. Kowalscy to byli znakomici artyści - architekci wnętrz, pan wykładał projektowanie mebla na naszej PWSSP, pani była świetną malarką i architektem wnętrz także. A mieszkali o dwa kroki od nas, przy sąsiedniej ul. Sienkiewicza, blisko tego bloku, w którym wynajmował pokoik Jerzy Hajduk!
Mama Rudziaszka z Poznań napisał/a 16 listopada 2022 o 19:17:
Wypożyczyłam dziś z biblioteki książkę pt. „Meble Kowalskich”, o polskim designie lat 60, otwieram na chybił-trafił, a tu, na stronie 199: „Meble Kowalskich w Jeżycjadzie”. I opis wnętrz Żaków. Ach, jak ja uwielbiam zaglądać do tych cudzych jeżycjadowych domów. A do mieszkania Żaków, pełnego nieoczywistych skrytek, szczególnie. I jak widać, nie tylko ja.
Wypożyczyłam dziś z biblioteki książkę pt. „Meble Kowalskich”, o polskim designie lat 60, otwieram na chybił-trafił, a tu, na stronie 199: „Meble Kowalskich w Jeżycjadzie”. I opis wnętrz Żaków. Ach, jak ja uwielbiam zaglądać do tych cudzych jeżycjadowych domów. A do mieszkania Żaków, pełnego nieoczywistych skrytek, szczególnie. I jak widać, nie tylko ja.
Marta z koło Krakowa napisał/a 16 listopada 2022 o 15:45:
Dzień dobry. Założyłam konto na legimi ze względu na Pani ebooki i audiobooki. Na początku mam 7dni za darmo więc mogę słuchać i czytać, ale potem zaznaczyłam ebooki i audiobooki bez limitu, ale bez umowy. Czy wtedy będę mogła słuchać Pani audiobooków czy będzie to możliwe tylko i wyłącznie z abonamentem rocznym?
Dzień dobry. Założyłam konto na legimi ze względu na Pani ebooki i audiobooki. Na początku mam 7dni za darmo więc mogę słuchać i czytać, ale potem zaznaczyłam ebooki i audiobooki bez limitu, ale bez umowy. Czy wtedy będę mogła słuchać Pani audiobooków czy będzie to możliwe tylko i wyłącznie z abonamentem rocznym?
MałgM napisał/a 16 listopada 2022 o 00:00:
Dzięki, Alku, za wiadomość - "Whose Body" nie jest najlepszą z kryminalnych powieści znakomitej autorki. Następnych parę - cóż, też nieszczególnie zajmujące, miejscami wręcz nudnawe. Ale te późniejsze - ho, ho! Przeczytałam wszystkie chronologicznie, więc mogę to stwierdzić z pełną odpowiedzialnością. Co do "nowych przekładów"- unikam ich. Wiesz z pewnością, dlaczego.
Dzięki, Alku, za wiadomość - "Whose Body" nie jest najlepszą z kryminalnych powieści znakomitej autorki. Następnych parę - cóż, też nieszczególnie zajmujące, miejscami wręcz nudnawe. Ale te późniejsze - ho, ho! Przeczytałam wszystkie chronologicznie, więc mogę to stwierdzić z pełną odpowiedzialnością. Co do "nowych przekładów"- unikam ich. Wiesz z pewnością, dlaczego.
Alek napisał/a 15 listopada 2022 o 22:38:
Łaskawa Drużyno oraz Ty, UA. Chciałbym podzielić się informacją, która już może tutaj się pojawiła, a ja przegapiłem, otóż "Znak" niedawno zaczął wydawać książki Dorothy Sayers. Oczywiście te, co już się ukazały, będą MUSOWO w nowych tłumaczeniach ("Whose Body" zdążyli już wydać pod nadmiernie bezpretensjonalnym tytułem "Trup w wannie"), jednak tak czy inaczej wiadomość dobra. Po tym jak kilka lat temu wyszedł nieduży, ale przyjemny wybór książek Reksa Stouta, jest to druga oznaka, że polscy wydawcy powoli orientują się, że Agatha Christie nie była samotną sierotką klasycznego kryminału. Może kiedyś w kraju nad Wisłą szerzej zaistnieje nawet Ellery Quinn?
Łaskawa Drużyno oraz Ty, UA. Chciałbym podzielić się informacją, która już może tutaj się pojawiła, a ja przegapiłem, otóż "Znak" niedawno zaczął wydawać książki Dorothy Sayers. Oczywiście te, co już się ukazały, będą MUSOWO w nowych tłumaczeniach ("Whose Body" zdążyli już wydać pod nadmiernie bezpretensjonalnym tytułem "Trup w wannie"), jednak tak czy inaczej wiadomość dobra. Po tym jak kilka lat temu wyszedł nieduży, ale przyjemny wybór książek Reksa Stouta, jest to druga oznaka, że polscy wydawcy powoli orientują się, że Agatha Christie nie była samotną sierotką klasycznego kryminału. Może kiedyś w kraju nad Wisłą szerzej zaistnieje nawet Ellery Quinn?
Mimi M. napisał/a 15 listopada 2022 o 22:13:
Pani Małgosiu , toż to istny "jezycjadoholizm" :) to jest poniekąd zaraźliwe. Bo choć my nie nagrywamy, to z przyjemnością się zatapiamy w lekturze :-)
Pani Małgosiu , toż to istny "jezycjadoholizm" :) to jest poniekąd zaraźliwe. Bo choć my nie nagrywamy, to z przyjemnością się zatapiamy w lekturze :-)
Jas napisał/a 15 listopada 2022 o 16:33:
Ciekawe, bo córka robi ziemniaczki podobne do Pommes dauphine. Przepis L.M. Mongomery z książki "Kuchnia z Zielonego Wzgórza".
Ciekawe, bo córka robi ziemniaczki podobne do Pommes dauphine. Przepis L.M. Mongomery z książki "Kuchnia z Zielonego Wzgórza".
mama Isi napisał/a 15 listopada 2022 o 13:20:
Chyba też sobie poczytam Jeżycjadę; nie ma to jak dobry przykład.
Chyba też sobie poczytam Jeżycjadę; nie ma to jak dobry przykład.
MałgM napisał/a 14 listopada 2022 o 23:39:
Cha, cha, Ako! Pracę mam wspaniałą, to prawda, i nadzwyczajnie ją lubię (a jeszcze mi za to płacą!), ale są chwile - takie jak teraz właśnie - że wolałabym poczytać coś zupełnie innego. Na przykład Rhys Bowen.
Cha, cha, Ako! Pracę mam wspaniałą, to prawda, i nadzwyczajnie ją lubię (a jeszcze mi za to płacą!), ale są chwile - takie jak teraz właśnie - że wolałabym poczytać coś zupełnie innego. Na przykład Rhys Bowen.
Aka z Łodzi napisał/a 14 listopada 2022 o 22:49:
Ach, Pani Małgosiu, czy Pani zdaje sobie sprawę, że ma Pani najprzyjemniejszą pracę na świecie? Przed południem czytanie Jeżycjady na głos, po południu czytanie Jeżycjady po cichu. Coś wspaniałego!
Ach, Pani Małgosiu, czy Pani zdaje sobie sprawę, że ma Pani najprzyjemniejszą pracę na świecie? Przed południem czytanie Jeżycjady na głos, po południu czytanie Jeżycjady po cichu. Coś wspaniałego!
MałgM napisał/a 14 listopada 2022 o 21:36:
Aaa, nie - książka jeszcze do mnie nie dotarła. Jestem zajęta po prostu - nagrywamy "Opium w rosole". A dzień taki krótki!- Dopiero teraz tu zajrzałam. Przed południem nagrywanie audiobooka, po południu - korekta e-booka "Tygrysa i Róży". Praca wre!
Aaa, nie - książka jeszcze do mnie nie dotarła. Jestem zajęta po prostu - nagrywamy "Opium w rosole". A dzień taki krótki!- Dopiero teraz tu zajrzałam. Przed południem nagrywanie audiobooka, po południu - korekta e-booka "Tygrysa i Róży". Praca wre!
mama Isi napisał/a 14 listopada 2022 o 20:07:
Drugi dzień cisza; czuję że nasza DUA ugrzęzła w "Peril in Paris". Póki bohaterka na ostatnich stronicach książki nadludzkim wysiłkiem woli nie wydostanie się z tarapatów, nici z kontaktów.
Drugi dzień cisza; czuję że nasza DUA ugrzęzła w "Peril in Paris". Póki bohaterka na ostatnich stronicach książki nadludzkim wysiłkiem woli nie wydostanie się z tarapatów, nici z kontaktów.
Zgred napisał/a 13 listopada 2022 o 22:54:
Czytam "Wszystkie lektury nadobowiązkowe".
Czytam "Wszystkie lektury nadobowiązkowe".