ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Tombe la neige...
Tombe la neige...
U mnie w mieście znajduje się ławeczka J. I. Kraszewskiego. To już nie jest tajemnicą, gdzie mieszkam :D
U mnie w mieście znajduje się ławeczka J. I. Kraszewskiego.
To już nie jest tajemnicą, gdzie mieszkam :D
Prawda! Wiersz Kraszewskiego jest w pełni optymistyczny i jakże zgodny z moim poglądem na temat nadziei jaką niesie świeży, niezbrukany śnieg (płomień wiosennej, jasnej zieleni w puencie). A jednak! - z dwóch zim to ta w utworze Brzechwy jest moim poetyckim faworytem. Zastanawiające ;) // Ładnie napadało w Wielkopolsce. U nas nie ma tak dobrze.
Prawda! Wiersz Kraszewskiego jest w pełni optymistyczny i jakże zgodny z moim poglądem na temat nadziei jaką niesie świeży, niezbrukany śnieg (płomień wiosennej, jasnej zieleni w puencie). A jednak! - z dwóch zim to ta w utworze Brzechwy jest moim poetyckim faworytem. Zastanawiające ;) // Ładnie napadało w Wielkopolsce. U nas nie ma tak dobrze.
Bo też to był prawdziwy poeta, Madziu. Tyle, że dużo swojego talentu podarował dzieciom. I to jak wielu!!! Nota bene, niech Cię nie zasmuca jego obietnica, on tylko tak się odgraża, moim zdaniem. Wiersz Kraszewskiego za to jest w pełni optymistyczny. /// Aniu (wiad.pryw.) - może jesteś po prostu zmęczona listopadem? Ale pocieszę Cię: pisać można zawsze - to tylko zły nastrój sprawia, że się człowiekowi nie chce. Ważne, żeby nam się "chciało chcieć"! Idź na długi spacer, a potem siadaj z rozmachem do wypracowania i tak długo nad nim siedź, aż spodoba Ci się to, co napisałaś. Innej rady nie mam. Powodzenia! PS - zepsuj telewizor!
Bo też to był prawdziwy poeta, Madziu. Tyle, że dużo swojego talentu podarował dzieciom. I to jak wielu!!! Nota bene, niech Cię nie zasmuca jego obietnica, on tylko tak się odgraża, moim zdaniem. Wiersz Kraszewskiego za to jest w pełni optymistyczny. /// Aniu (wiad.pryw.) - może jesteś po prostu zmęczona listopadem? Ale pocieszę Cię: pisać można zawsze - to tylko zły nastrój sprawia, że się człowiekowi nie chce. Ważne, żeby nam się "chciało chcieć"! Idź na długi spacer, a potem siadaj z rozmachem do wypracowania i tak długo nad nim siedź, aż spodoba Ci się to, co napisałaś. Innej rady nie mam. Powodzenia! PS - zepsuj telewizor!
Szeleszczący świat - jakie to ładne. Zmylenie śladów i kategoryczne zapewnienie o ostatecznym odejściu ("nigdy nie powrócę już") - smutne okrutnie i takie ostateczne. Świeży śnieg kojarzył mi się raczej zawsze z łagodnością i obietnicą czegoś dobrego (w końcu tak ślicznie skrywa szarobury, bezlistny pejzaż), a tu masz! Ale i tak nieznany mi wcześniej wiersz Brzechwy zachwyca i jakoś tak chwyta za serce.
Szeleszczący świat - jakie to ładne. Zmylenie śladów i kategoryczne zapewnienie o ostatecznym odejściu ("nigdy nie powrócę już") - smutne okrutnie i takie ostateczne. Świeży śnieg kojarzył mi się raczej zawsze z łagodnością i obietnicą czegoś dobrego (w końcu tak ślicznie skrywa szarobury, bezlistny pejzaż), a tu masz! Ale i tak nieznany mi wcześniej wiersz Brzechwy zachwyca i jakoś tak chwyta za serce.
DUA, przepraszam, że spamuję :P Odnośnie stóp (śledzę dyskusję i akurat czytam "Noelkę") jestem właścicielką małej stopy (35) i też mam trudności z kupieniem ładnych, dorosłych butów. Takie z "Elzą z Krainy Lodu" już jakoś średnio mi odpowiadają ;). Zimowe mogą być numer większe. Ale wiosenne już raczej nie.
DUA, przepraszam, że spamuję :P
Odnośnie stóp (śledzę dyskusję i akurat czytam "Noelkę")
jestem właścicielką małej stopy (35) i też mam trudności z kupieniem ładnych, dorosłych butów.
Takie z "Elzą z Krainy Lodu" już jakoś średnio mi odpowiadają ;).
Zimowe mogą być numer większe. Ale wiosenne już raczej nie.
Odnośnie Legimi (jeszcze) - Niektóre książki są dostępne za darmo. Ja sobie pobrałam "Lalkę", "Quo vadis". Książki te mam także w wersji papierowej, ale te na komórce ulatwiają literackie powroty. - Czasami Legimi daje prezenty, np. z okazji rocznicy powstania portalu można było pobrać książkę gratis (niestety, wybór ograniczony) - Legimi zorganizowało akcję "czytamy dla Ukrainy" - można było pobrać dwie spośród kilkunastu książek na temat Rosji, (także za darmo) Legimi przekazywało wtedy 10 zł na pomoc Ukrainie. Nie wiem, czy jeszcze to działa, ale możesz Marto spróbować (wpisać w Google Legimi dla Ukrainy, np.). Ja na razie mam prezent z biblioteki, co miesiąc dostaję kod. Za jakiś czas będę musiała pomyśleć o abonamencie. Inaczej stracę dostęp do wszystkich przeczytanych książek (poza tymi darmowymi) :).
Odnośnie Legimi (jeszcze)
- Niektóre książki są dostępne za darmo. Ja sobie pobrałam "Lalkę", "Quo vadis". Książki te mam także w wersji papierowej, ale te na komórce ulatwiają literackie powroty.
- Czasami Legimi daje prezenty, np. z okazji rocznicy powstania portalu można było pobrać książkę gratis (niestety, wybór ograniczony)
- Legimi zorganizowało akcję "czytamy dla Ukrainy" - można było pobrać dwie spośród kilkunastu książek na temat Rosji, (także za darmo) Legimi przekazywało wtedy 10 zł na pomoc Ukrainie.
Nie wiem, czy jeszcze to działa, ale możesz Marto spróbować (wpisać w Google Legimi dla Ukrainy, np.).
Ja na razie mam prezent z biblioteki, co miesiąc dostaję kod. Za jakiś czas będę musiała pomyśleć o abonamencie. Inaczej stracę dostęp do wszystkich przeczytanych książek (poza tymi darmowymi) :).
Dzień dobry, nie sądziłam, że aż tyle osób nie tylko kojarzy Brodnicę, ale jest z nią związana. Dobrego dnia życzę.
Dzień dobry, nie sądziłam, że aż tyle osób nie tylko kojarzy Brodnicę, ale jest z nią związana. Dobrego dnia życzę.
Marto, wydaje mi się, że nie trzeba mieć rocznego abonamentu. Ja co miesiąc odnawiam. Pozdrawiam.
Marto, wydaje mi się, że nie trzeba mieć rocznego abonamentu.
Ja co miesiąc odnawiam.
Pozdrawiam.
Justyno i Katarzyno, ja również pochodzę z Brodnicy i we Wigilię przychodził do nas Gwiazdor. Ale dziś, w Poznaniu, do mojego Rudziaszka dwa razy w grudniu przychodzi Mikołaj. Wolę wpuszczać do domu Mikołaja, w końcu święty. A Gwiazdor stał się dla mnie jakiś podejrzany, to brzmi jakby był z telewizji… Skomplikowane te nasze tradycje. Co domek, to inna.
Justyno i Katarzyno, ja również pochodzę z Brodnicy i we Wigilię przychodził do nas Gwiazdor. Ale dziś, w Poznaniu, do mojego Rudziaszka dwa razy w grudniu przychodzi Mikołaj. Wolę wpuszczać do domu Mikołaja, w końcu święty. A Gwiazdor stał się dla mnie jakiś podejrzany, to brzmi jakby był z telewizji… Skomplikowane te nasze tradycje. Co domek, to inna.
Bardzo dziękuję za pozdrowienia, Katarzyno. Brodnica też dziś zaśnieżona Jak miło, że ktoś tak dobrze kojarzy moje rodzinne miasteczko. Swoją drogą, często się zastanawiam, skąd ta tradycja nazywania Gwiazdora właśnie w taki sposób. Być może jest ona związana z tym, że rodzina mamy pochodzi z Wielkopolski?
Bardzo dziękuję za pozdrowienia, Katarzyno. Brodnica też dziś zaśnieżona
Jak miło, że ktoś tak dobrze kojarzy moje rodzinne miasteczko. Swoją drogą, często się zastanawiam, skąd ta tradycja nazywania Gwiazdora właśnie w taki sposób. Być może jest ona związana z tym, że rodzina mamy pochodzi z Wielkopolski?
Wójcie, widzę tutaj opcję na nowa parę mieszaną do roznoszenia prezentów świątecznych: Gwiazdozbiór i Mgławica. Zamiast Dziadka Mroza i Traktorzystki.
Wójcie, widzę tutaj opcję na nowa parę mieszaną do roznoszenia prezentów świątecznych: Gwiazdozbiór i Mgławica. Zamiast Dziadka Mroza i Traktorzystki.
Niedawno jedna z moich wiewiórek chciała mi dać do zrozumienia czego by sobie życzyła w prezencie na święta, więc zaczęła tak: "Mamo, bo wiesz, jakby Mikołaj chciał wiedzieć, czy też ten ... no jak on się nazywa ... Gwiazdozbiór?". Ale to dlatego, że wiewiórka wychowała się we wschodniej części Polski, ale mamy też rodzinę we Wrocławiu, więc coś jej tam się obiło o uszy...
Niedawno jedna z moich wiewiórek chciała mi dać do zrozumienia czego by sobie życzyła w prezencie na święta, więc zaczęła tak:
"Mamo, bo wiesz, jakby Mikołaj chciał wiedzieć, czy też ten ... no jak on się nazywa ... Gwiazdozbiór?".
Ale to dlatego, że wiewiórka wychowała się we wschodniej części Polski, ale mamy też rodzinę we Wrocławiu, więc coś jej tam się obiło o uszy...
Gwiazdor to będzie chyba Super Trouper?
Gwiazdor to będzie chyba Super Trouper?
Witaj Justyno z Brodnicy! Fajnie,że też mówisz Gwiazdor na tego Pana związanego ze Świętami. W Grudziądzu też chyba też mało kto mówi inaczej niż Mikołaj. Mój mąż jest z Grudziądza i on nie znał nazwy Gwiazdor,tylko Mikołaj. Justyno,tym bardziej się cieszę,że w Twojej Rodzinie mówi się Gwiazdor,bo ja uwielbiam Brodnicę. Tam mieszkali moi Dziadkowie(rodzice Taty).Pozdrawiam Cię z zaśnieżonego od dzisiaj Grudziądza :)
Witaj Justyno z Brodnicy! Fajnie,że też mówisz Gwiazdor na tego Pana związanego ze Świętami. W Grudziądzu też chyba też mało kto mówi inaczej niż Mikołaj. Mój mąż jest z Grudziądza i on nie znał nazwy Gwiazdor,tylko Mikołaj. Justyno,tym bardziej się cieszę,że w Twojej Rodzinie mówi się Gwiazdor,bo ja uwielbiam Brodnicę. Tam mieszkali moi Dziadkowie(rodzice Taty).Pozdrawiam Cię z zaśnieżonego od dzisiaj Grudziądza :)
Dzień dobry, u mnie w rodzinie też mówiliśmy Gwiazdor, ale w moim regionie to nie jest często spotykana nazwa. Miłego dnia
Dzień dobry, u mnie w rodzinie też mówiliśmy Gwiazdor, ale w moim regionie to nie jest często spotykana nazwa. Miłego dnia
Alku...:)! Jesteś naprawdę miłym Nietoperzem. // Katarzyno, dziękuję za wpis, a zwłaszcza za ciekawą wiadomość, że PT Gwiazdor pojawia się także w Grudziądzu. Myślałam, że tylko w Wielkopolsce! Człowiek się uczy do końca życia.
Alku...:)!
Jesteś naprawdę miłym Nietoperzem.
// Katarzyno, dziękuję za wpis, a zwłaszcza za ciekawą wiadomość, że PT Gwiazdor pojawia się także w Grudziądzu. Myślałam, że tylko w Wielkopolsce! Człowiek się uczy do końca życia.
Kasiu, to dobrze, że nie nosisz rozmiaru 49. Nikt nie ma rozmiaru 49, nawet ja, chociaż trzeba przyznać, że się starałem. Ale nie dociągnąłem i na szczęście, bo miałbym poważny problem z nabyciem butów. Osobiście sądzę (jako człowiek, o którego butach mówiono w szkole, że to kajaki), że twoje czterdzieści jeden jest absolutnie w sam raz.
Kasiu, to dobrze, że nie nosisz rozmiaru 49. Nikt nie ma rozmiaru 49, nawet ja, chociaż trzeba przyznać, że się starałem. Ale nie dociągnąłem i na szczęście, bo miałbym poważny problem z nabyciem butów. Osobiście sądzę (jako człowiek, o którego butach mówiono w szkole, że to kajaki), że twoje czterdzieści jeden jest absolutnie w sam raz.
Witam Pani Małgorzato! Ja cały czas uzupełniam moją kolekcję Jeżycjady. Jest po prostu niesamowita! Jak zacznę czytać którąś część Jeżycjady,to nie mogę się od niej oderwać. Moim zdaniem jest Pani Genialną Pisarką. W tylu częściach potrafiła Pani powiązać ze sobą dzieje bohaterów i różne wydarzenia z ich życia.Super się te książki czyta. Gdy czytałam Kwiat Kalafiora i tam był profesor Dmuchawiec a potem w innej części profesor pojawił się również,to bardzo się wzruszyłam;bo to jakbym spotkała dawnego znajomego.Zbliżają się Święta,więc z tej okazji kupiłam "McDusię" i "Noelkę".Tak,żeby poczuć już magię Świąt. Taki wcześniejszy prezent od Gwiazdora.Tak,u mnie w Rodzinie mówiło się Gwiazdor a nie Mikołaj.Super,że w Poznaniu też tak się mówi.To mnie sprawia,że znów się wzruszam,bo Gwiazdor+ Święta u moich ukochanych Dziadków,to dla mnie cudowne wspomnienia z dzieciństwa:) .No,dzisiaj zabieram się za czytanie Noelki.
Witam Pani Małgorzato! Ja cały czas uzupełniam moją kolekcję Jeżycjady. Jest po prostu niesamowita! Jak zacznę czytać którąś część Jeżycjady,to nie mogę się od niej oderwać. Moim zdaniem jest Pani Genialną Pisarką. W tylu częściach potrafiła Pani powiązać ze sobą dzieje bohaterów i różne wydarzenia z ich życia.Super się te książki czyta. Gdy czytałam Kwiat Kalafiora i tam był profesor Dmuchawiec a potem w innej części profesor pojawił się również,to bardzo się wzruszyłam;bo to jakbym spotkała dawnego znajomego.Zbliżają się Święta,więc z tej okazji kupiłam "McDusię" i "Noelkę".Tak,żeby poczuć już magię Świąt. Taki wcześniejszy prezent od Gwiazdora.Tak,u mnie w Rodzinie mówiło się Gwiazdor a nie Mikołaj.Super,że w Poznaniu też tak się mówi.To mnie sprawia,że znów się wzruszam,bo Gwiazdor+ Święta u moich ukochanych Dziadków,to dla mnie cudowne wspomnienia z dzieciństwa:) .No,dzisiaj zabieram się za czytanie Noelki.
Więc trzeba dojść do wniosku, Że w tym właśnie jest uroda, Że piegi są na nosku. Moje Pisklątko się też ucieszy z rysunku konia! Kocha konie od zawsze!
Więc trzeba dojść do wniosku,
Że w tym właśnie jest uroda,
Że piegi są na nosku.
Moje Pisklątko się też ucieszy z rysunku konia! Kocha konie od zawsze!







