Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Justyna z Brodnica napisał/a 22 listopada 2022 o 12:43:
Dzień dobry, jak dobrze, że pojawia się tyle pięknych wierszy. Od kilku miesięcy staram się uczniom czytać na początku lekcji wiersz, żeby choć troszkę posmakowali poezji. Będę miała sporo zimowych do wyboru. Dobrego dnia.
Dzień dobry, jak dobrze, że pojawia się tyle pięknych wierszy. Od kilku miesięcy staram się uczniom czytać na początku lekcji wiersz, żeby choć troszkę posmakowali poezji. Będę miała sporo zimowych do wyboru. Dobrego dnia.
Wójt Wiewiórka napisał/a 22 listopada 2022 o 11:58:
Phi, kto by nie znał? Styl nie do podrobienia,jedyny w swoim rodzaju i rozpoznawalny od pierwszego zdania.
Phi, kto by nie znał? Styl nie do podrobienia,jedyny w swoim rodzaju i rozpoznawalny od pierwszego zdania.
MałgM napisał/a 22 listopada 2022 o 11:16:
Hm. Skądś to znam...
Hm. Skądś to znam...
Zgred napisał/a 22 listopada 2022 o 10:30:
"W nocy spadł olbrzymi śnieg. Teraz, w południe, niebo było już czyste: wysokie, szafirowe i pełne chwały. Mróz jak triumfalne solo na piszczałce przeszywał powietrze, a słońce z euforią krzesało w płaszczyznach śniegu całe chmary zimnych, tańczących, oślepiających płomyczków." :-)
"W nocy spadł olbrzymi śnieg. Teraz, w południe, niebo było już czyste: wysokie, szafirowe i pełne chwały. Mróz jak triumfalne solo na piszczałce przeszywał powietrze, a słońce z euforią krzesało w płaszczyznach śniegu całe chmary zimnych, tańczących, oślepiających płomyczków." :-)
mama Isi napisał/a 22 listopada 2022 o 06:17:
Góry rozsnute na świetle księżyca Rosną jak gdyby na powierzchni blasku Bezmierna przestrzeń niebo skroś przesyca I śnieg jest jakby z zielonego piasku. Na szczytach świerki z japońskiego tuszu Czarne, wycięte w tarczy księżycowej Stoją w płonącym światła pióropuszu Jak w aureoli naokoło głowy. Świat jest z tysiąca jednej nocy przygód, Westchnień, przywidzeń, marzeń i sekretów, Świat wniebowzięty w gwiazd wysokich migot, Świat dla kochanków i świat dla poetów. Kazimierz Wierzyński – “Zima zakopiańska”
Góry rozsnute na świetle księżyca Rosną jak gdyby na powierzchni blasku Bezmierna przestrzeń niebo skroś przesyca I śnieg jest jakby z zielonego piasku. Na szczytach świerki z japońskiego tuszu Czarne, wycięte w tarczy księżycowej Stoją w płonącym światła pióropuszu Jak w aureoli naokoło głowy. Świat jest z tysiąca jednej nocy przygód, Westchnień, przywidzeń, marzeń i sekretów, Świat wniebowzięty w gwiazd wysokich migot, Świat dla kochanków i świat dla poetów. Kazimierz Wierzyński – “Zima zakopiańska”
mama Isi napisał/a 22 listopada 2022 o 06:14:
„teraz zamknij oczy spadnie śnieg zgasi zielone płomyki drzew wieżę czerwoną pod śniegiem jest noc z błyszczącym zegarem na szczycie sową krajobrazu” (Herbert, "Pudełko zwane wyobraźnią" z tomu Hermes pies i gwiazda)
„teraz zamknij oczy spadnie śnieg zgasi zielone płomyki drzew wieżę czerwoną pod śniegiem jest noc z błyszczącym zegarem na szczycie sową krajobrazu” (Herbert, "Pudełko zwane wyobraźnią" z tomu Hermes pies i gwiazda)
MałgM napisał/a 21 listopada 2022 o 23:59:
I Hemar, Madziu - "Całą noc padał śnieg...".
I Hemar, Madziu - "Całą noc padał śnieg...".
Magda Z napisał/a 21 listopada 2022 o 22:00:
"Na całej połaci śnieg..."
"Na całej połaci śnieg..."
MałgM napisał/a 21 listopada 2022 o 21:41:
KIG. Tak jest, Zgredzie - i byłeś wtedy mały jak muszelka...
KIG. Tak jest, Zgredzie - i byłeś wtedy mały jak muszelka...
Zgred napisał/a 21 listopada 2022 o 21:40:
"Ona mi pierwsza pokazała księżyc // i pierwszy śnieg na świerkach"
"Ona mi pierwsza pokazała księżyc // i pierwszy śnieg na świerkach"
MałgM napisał/a 21 listopada 2022 o 21:39:
Aniu (wiad.pryw.)- wybacz, kochanie, ale mam naprawdę bardzo, bardzo dużo do czytania... i to pilnego. Zresztą, wiesz - właśnie na tej surowej samokontroli polega w dużej mierze sztuka pisania. "Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem!". Osoby, poproszone o opinię w sprawie prób literackich, zazwyczaj są przede wszystkim uprzejme, a dopiero potem szczere. Tak więc konstruktywną krytykę musisz sobie zapewnić sama. To naprawdę najlepsze! Ściskam serdecznie - i teraz już siadaj do wypracowania! Trzymam z daleka kciuki! Musi się udać!
Aniu (wiad.pryw.)- wybacz, kochanie, ale mam naprawdę bardzo, bardzo dużo do czytania... i to pilnego. Zresztą, wiesz - właśnie na tej surowej samokontroli polega w dużej mierze sztuka pisania. "Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem!". Osoby, poproszone o opinię w sprawie prób literackich, zazwyczaj są przede wszystkim uprzejme, a dopiero potem szczere. Tak więc konstruktywną krytykę musisz sobie zapewnić sama. To naprawdę najlepsze! Ściskam serdecznie - i teraz już siadaj do wypracowania! Trzymam z daleka kciuki! Musi się udać!
MałgM napisał/a 21 listopada 2022 o 21:30:
Kajetanie, dobry wieczór. Dziękuję za jakże miły komunikat z frontu lektur. Co do ciasteczek owsianych: dzielę to upodobanie z p. Ignacym (zresztą, ciasteczka nie muszą być koniecznie owsiane, byle były). Ale, w odróżnieniu od niego, dzielenie się ciasteczkami przychodzi mi bez trudu! Pozdrawiam całą miłą rodzinę i przesyłam uśmiech!
Kajetanie, dobry wieczór. Dziękuję za jakże miły komunikat z frontu lektur. Co do ciasteczek owsianych: dzielę to upodobanie z p. Ignacym (zresztą, ciasteczka nie muszą być koniecznie owsiane, byle były). Ale, w odróżnieniu od niego, dzielenie się ciasteczkami przychodzi mi bez trudu! Pozdrawiam całą miłą rodzinę i przesyłam uśmiech!
MałgM napisał/a 21 listopada 2022 o 21:27:
Aaa, Leśmian oczywiście! Dzięki, Mimimiła./// Blablubo, jak to przyjemnie, że wpadłaś i znów jesteś z nami! Pozostań!
Aaa, Leśmian oczywiście! Dzięki, Mimimiła./// Blablubo, jak to przyjemnie, że wpadłaś i znów jesteś z nami! Pozostań!
Mimi M. napisał/a 21 listopada 2022 o 21:19:
A mnie się ten wiersz Brzechwy kojarzy z wierszem innego poety, jakże mu bliskiego: "Mrok na schodach, pustka w domu/ Nie pomoże nikt nikomu./ Ślady twoje śnieg zaprószył,/ Żal się w śniegu zawieruszył./ Trzeba teraz w śnieg uwierzyć,/ I tym śniegiem się ośnieżyć,/ I ocienić się tym cieniem,/ I pomilczeć tym milczeniem..." . Dobrego wieczoru dla wszystkich 💝
A mnie się ten wiersz Brzechwy kojarzy z wierszem innego poety, jakże mu bliskiego: "Mrok na schodach, pustka w domu/ Nie pomoże nikt nikomu./ Ślady twoje śnieg zaprószył,/ Żal się w śniegu zawieruszył./ Trzeba teraz w śnieg uwierzyć,/ I tym śniegiem się ośnieżyć,/ I ocienić się tym cieniem,/ I pomilczeć tym milczeniem..." . Dobrego wieczoru dla wszystkich 💝
Blabluba z Kraków napisał/a 21 listopada 2022 o 21:12:
Pani Małgorzato, Szanowni Goście! Jak ja tu dawno nie zaglądałam! Aż coś mnie dziś wzięło z nagła, weszłam i podczytuję radośnie. Dobrze, że jesteście, ubierajcie się ciepło (szalik obowiązkowy, mróz!)
Pani Małgorzato, Szanowni Goście! Jak ja tu dawno nie zaglądałam! Aż coś mnie dziś wzięło z nagła, weszłam i podczytuję radośnie. Dobrze, że jesteście, ubierajcie się ciepło (szalik obowiązkowy, mróz!)
Kajetan z Łódź napisał/a 21 listopada 2022 o 21:00:
Witam Panią, serdecznie dziękujemy za cykl Jeżycjdy. Czytaliśmy go całą rodziną. Pozostała nam tylko "Ciotka Zgryzotka". Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy że gdy już ją przeczytamy będzie nam brakowało wspólnych wieczorów z rodziną Borejków (Cała nasza piątka zastanawiała się czy senior rodu podarował jeszcze jakieś ciasteczko owsiane z pozostałych trzech? 🙂)
Witam Panią, serdecznie dziękujemy za cykl Jeżycjdy. Czytaliśmy go całą rodziną. Pozostała nam tylko "Ciotka Zgryzotka". Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy że gdy już ją przeczytamy będzie nam brakowało wspólnych wieczorów z rodziną Borejków (Cała nasza piątka zastanawiała się czy senior rodu podarował jeszcze jakieś ciasteczko owsiane z pozostałych trzech? 🙂)
rta napisał/a 21 listopada 2022 o 20:37:
Jaki cudny wpis o świętach Mamo Isi .Nareszcie chwile wspomnień i radości.
Jaki cudny wpis o świętach Mamo Isi .Nareszcie chwile wspomnień i radości.
MałgM napisał/a 21 listopada 2022 o 16:48:
O, dziękuję, Mamo Isi! Jeszcze jeden piękny polski wiersz o śniegu! Jak mogłam o nim zapomnieć!
O, dziękuję, Mamo Isi! Jeszcze jeden piękny polski wiersz o śniegu! Jak mogłam o nim zapomnieć!
mama Isi napisał/a 21 listopada 2022 o 13:11:
Pierwszy śnieg, który jednak zaraz prawie taje, i torba pachnąca świętym Mikołajem.// Znowu śnieg i matowy poblask na suficie. Piec, w którym się pali wieczór i o świcie...// Do szyb przymarzły płasko zimy sen liściaty, niebieska pustka ulic, mroźny wiatr, roraty,// organista z opłatkiem, snop w kącie, a potem kolędy wonne mirrą, żywicą i złotem;// rojem wąskich płomyków drzewko się dojarza... Sylwester... i ostatnia kartka kalendarza...// Beata Obertyńska, Grudzień, ze zbioru "Pszczoły w słoneczniku" (1927)
Pierwszy śnieg, który jednak zaraz prawie taje, i torba pachnąca świętym Mikołajem.// Znowu śnieg i matowy poblask na suficie. Piec, w którym się pali wieczór i o świcie...// Do szyb przymarzły płasko zimy sen liściaty, niebieska pustka ulic, mroźny wiatr, roraty,// organista z opłatkiem, snop w kącie, a potem kolędy wonne mirrą, żywicą i złotem;// rojem wąskich płomyków drzewko się dojarza... Sylwester... i ostatnia kartka kalendarza...// Beata Obertyńska, Grudzień, ze zbioru "Pszczoły w słoneczniku" (1927)
mama Isi napisał/a 21 listopada 2022 o 09:51:
Jakie śliczne te czerwone jabłuszka w śniegowych czapeczkach!
Jakie śliczne te czerwone jabłuszka w śniegowych czapeczkach!