ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Vlastimil Hofman, " Spowiedź", 1906
Vlastimil Hofman, " Spowiedź", 1906
Ostatnio przeleciałam przez spis telefonów w mojej komórce i ze zgrozą stwierdziłam, ilu bliskich odeszło z tego świata. Powinnam wykasować te telefony, ale to tak, jak bym zamiatała po nich ślady. Niech zostaną. // Ten doktor, któremu K.I.G. dedykował wiersz - też zupełnie utonąłby w niepamięci, gdyby nie zginął podczas powstania warszawskiego pracując w szpitalu polowym na Miodowej, dzięki czemu jest w archiwum Muzeum Powstania.
Ostatnio przeleciałam przez spis telefonów w mojej komórce i ze zgrozą stwierdziłam, ilu bliskich odeszło z tego świata. Powinnam wykasować te telefony, ale to tak, jak bym zamiatała po nich ślady. Niech zostaną. // Ten doktor, któremu K.I.G. dedykował wiersz - też zupełnie utonąłby w niepamięci, gdyby nie zginął podczas powstania warszawskiego pracując w szpitalu polowym na Miodowej, dzięki czemu jest w archiwum Muzeum Powstania.
Sygnalizuję (po krótkim namyśle), że może po Nowym Roku? Mam jeszcze kilka pożyczonych książek anglojęzycznych (wśród nich np. Ruth Rendell i Dorothy L. Sayers) i dobrze byłoby wywiązać się ew. z wcześniejszych zobowiązań. A jak wiadomo: czas - trochę podobnie jak półeczki na książki - nie jest z gumy. Dziękuję raz jeszcze, Pani Małgosiu, za miłą propozycję i gest! Bardzo się ucieszyłam! :)))
Sygnalizuję (po krótkim namyśle), że może po Nowym Roku? Mam jeszcze kilka pożyczonych książek anglojęzycznych (wśród nich np. Ruth Rendell i Dorothy L. Sayers) i dobrze byłoby wywiązać się ew. z wcześniejszych zobowiązań. A jak wiadomo: czas - trochę podobnie jak półeczki na książki - nie jest z gumy. Dziękuję raz jeszcze, Pani Małgosiu, za miłą propozycję i gest! Bardzo się ucieszyłam! :)))
Miodowa 24... Wiedziałam, że znam ten adres. Tam mieści się dzisiaj warszawska Akademia Teatralna. Fascynujące są dzieje tego budynku (dla ciekawych, można poczytać o historii Collegium Nobilium, wyższej szkole założonej przez pijarów).
Miodowa 24... Wiedziałam, że znam ten adres. Tam mieści się dzisiaj warszawska Akademia Teatralna. Fascynujące są dzieje tego budynku (dla ciekawych, można poczytać o historii Collegium Nobilium, wyższej szkole założonej przez pijarów).
O, tak, i ja dziękuję Mamie Isi, a Ciebie, Madziu, proszę o sygnał, kiedy tylko zapragniesz czytać kolejne dzieło M.A.// I bardzo serdecznie witam OlęzOpola, dziękując jej za miłe słówko.
O, tak, i ja dziękuję Mamie Isi, a Ciebie, Madziu, proszę o sygnał, kiedy tylko zapragniesz czytać kolejne dzieło M.A.// I bardzo serdecznie witam OlęzOpola, dziękując jej za miłe słówko.
Śliczny wieniec! Śliczne płomyczki miechunek. I te światełka w ciemności. "...i każdemu z woli Boga powinąć się może noga" kołacze mi się wytrwale w głowie od dwóch dni, napawając - paradoks - zarazem grozą i otuchą. Podoba mi się ten - nieznany wcześniej - wiersz jako piękny prolog do Adwentu. Dziękuję; także Mamie Isi za jakże wymowny kontekst.
Śliczny wieniec! Śliczne płomyczki miechunek. I te światełka w ciemności. "...i każdemu z woli Boga powinąć się może noga" kołacze mi się wytrwale w głowie od dwóch dni, napawając - paradoks - zarazem grozą i otuchą. Podoba mi się ten - nieznany wcześniej - wiersz jako piękny prolog do Adwentu. Dziękuję; także Mamie Isi za jakże wymowny kontekst.
Skończyłam "Między Dnieprem i Tybrem" Wandy Wyhowskiej de Andreis. Ależ Polaków rozgania po świecie tzw. wiatr historii. Bo przecież gdyby był spokój, autorka zapewne spędziłaby szczęśliwe życie w swoim majątku na szlaku kuczmańskim. Nb.chętnie bym przeczytała memuary kogoś, kto żył sobie na swoich śmieciach nie miotając się przymusowo po całym świecie.
Skończyłam "Między Dnieprem i Tybrem" Wandy Wyhowskiej de Andreis. Ależ Polaków rozgania po świecie tzw. wiatr historii. Bo przecież gdyby był spokój, autorka zapewne spędziłaby szczęśliwe życie w swoim majątku na szlaku kuczmańskim. Nb.chętnie bym przeczytała memuary kogoś, kto żył sobie na swoich śmieciach nie miotając się przymusowo po całym świecie.
Ze względu na doktora podaję całość wiersza K.I.G.:// "Lekarzowi, dobrodziejowi mojemu, Doktorowi Jarosławowi Neczaj-Hruzewiczowi Drogi Panie Redaktorze, rękopis w spóźnionej porze wysyłam za miesiąc Grudzień, wierząc, że mi jakoś ujdzie. Onego spóźnienia powód tłumaczy się złą chorobą, co mnie od tygodni trapi, a nad łóżkiem wisi napis: "K. I. Gałczyński. Poeta. Szaleństwo. Ścisła dieta". Szczeblując do gwiezdnych powal, niejeden liryk zwariował, liryk, ten srebrzysty atom... Odpuśćmy grzechy wariatom. A ty, panie czytelniku, nie chełp się ze swą podwiką, żeście zdrowi i rumiani! Wszyscyśmy blisko otchłani i każdemu z woli Boga powinąć się może noga, lecz wiedz: diabeł spęta w lesie, Jezus na światłość wyniesie. A światłość już niedaleko: w Grudniu się narodzi Dziecko, co jednym wzniesieniem dłoni świat ku światłości nakłoni. Spójrzcie, jak pierzchają cienie! Płynie Boże Narodzenie! W purpurze, w złocie, w lazurze Anioł dmie w trąbę na chmurze; radość, radość niedaleko, radość, co pychę uśmierca... "Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego"// 1938// dr Jarosław Hruzewicz-Neczaj// Pseudonim: "Pobóg" ur.1899-05-24// Data śmierci:1944-08-00 Oddział:"Bakcyl" (Sanitariat Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej) - Grupa "Północ" - Szpital Polowy ul. Miodowa 24 Dzielnica:Stare Miasto. Poległ w sierpniu 1944 r. na ul. Miodowej 24// Miejsce pochówku :Cmentarz Wojskowy na Powązkach, kwatera D10, rząd IV, miejsce 4// Świeć, Panie nad jego duszą
Ze względu na doktora podaję całość wiersza K.I.G.://
"Lekarzowi, dobrodziejowi mojemu, Doktorowi Jarosławowi
Neczaj-Hruzewiczowi
Drogi Panie Redaktorze,
rękopis w spóźnionej porze
wysyłam za miesiąc Grudzień,
wierząc, że mi jakoś ujdzie.
Onego spóźnienia powód
tłumaczy się złą chorobą,
co mnie od tygodni trapi,
a nad łóżkiem wisi napis:
"K. I. Gałczyński. Poeta.
Szaleństwo. Ścisła dieta".
Szczeblując do gwiezdnych powal,
niejeden liryk zwariował,
liryk, ten srebrzysty atom...
Odpuśćmy grzechy wariatom.
A ty, panie czytelniku,
nie chełp się ze swą podwiką,
żeście zdrowi i rumiani!
Wszyscyśmy blisko otchłani
i każdemu z woli Boga
powinąć się może noga,
lecz wiedz: diabeł spęta w lesie,
Jezus na światłość wyniesie.
A światłość już niedaleko:
w Grudniu się narodzi Dziecko,
co jednym wzniesieniem dłoni
świat ku światłości nakłoni.
Spójrzcie, jak pierzchają cienie!
Płynie Boże Narodzenie!
W purpurze, w złocie, w lazurze
Anioł dmie w trąbę na chmurze;
radość, radość niedaleko,
radość, co pychę uśmierca...
"Jezu cichy i pokornego serca,
uczyń serca nasze według serca Twego"//
1938//
dr Jarosław Hruzewicz-Neczaj//
Pseudonim:
"Pobóg" ur.1899-05-24//
Data śmierci:1944-08-00
Oddział:"Bakcyl" (Sanitariat Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej) - Grupa "Północ" - Szpital Polowy ul. Miodowa 24
Dzielnica:Stare Miasto. Poległ w sierpniu 1944 r. na ul. Miodowej 24//
Miejsce pochówku :Cmentarz Wojskowy na Powązkach, kwatera D10, rząd IV, miejsce 4//
Świeć, Panie nad jego duszą
Cały czas jest ciemno, zimno i mokro, a dni są coraz krótsze; pogrzeję się tutaj i nafutruję miłymi wieściami, coby nie uświerknąć. // Zupełnie zapomniałam o miechunkach! Dopiero wczoraj zmonitowana wpisem pognałam po nie do ogrodu. Śliczny ten adwentowy wieniec!//
Cały czas jest ciemno, zimno i mokro, a dni są coraz krótsze; pogrzeję się tutaj i nafutruję miłymi wieściami, coby nie uświerknąć. // Zupełnie zapomniałam o miechunkach! Dopiero wczoraj zmonitowana wpisem pognałam po nie do ogrodu. Śliczny ten adwentowy wieniec!//
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jak tu u Pani na stronie miło i przytulnie. Dziękuję za Pani książki, są ze mną od dawna. Życzę Pani wszelkiej pomyślności! Pozdrawiam serdecznie Ola
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jak tu u Pani na stronie miło i przytulnie. Dziękuję za Pani książki, są ze mną od dawna. Życzę Pani wszelkiej pomyślności! Pozdrawiam serdecznie Ola
Aaa! Co za dobra nowina, Tatiano! Czułam, czułam, że Ci się spodoba! Ściskam serdecznie!
Aaa! Co za dobra nowina, Tatiano! Czułam, czułam, że Ci się spodoba! Ściskam serdecznie!
Informuję, że czytam "Pana Tadeusza":). Czytam i owszem, zachwycam się. I nawet zapomniałam, że to lektura.
Informuję, że czytam "Pana Tadeusza":). Czytam i owszem, zachwycam się. I nawet zapomniałam, że to lektura.
Miła Joanno, na Targach nie będę, ale książkę z autografem bez trudu kupisz w wydawnictwie Akapit Press - podpisałam im na zapas sporo egzemplarzy. Wystarczy do nich napisać. Pozdrawiam serdecznie!
Miła Joanno, na Targach nie będę, ale książkę z autografem bez trudu kupisz w wydawnictwie Akapit Press - podpisałam im na zapas sporo egzemplarzy. Wystarczy do nich napisać. Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry. Joanna z Piły. Droga Pani Małgorzato, od czasów szkoły podstawowej do teraz czytam Pani książki. Ich bohaterowie są jakby moimi przyjaciółmi. Bardzo chciałabym zdobyć Pani autograf. Dlatego chciałam zapytać, czy na Targach Książki w Poznaniu 10-12.03.2023 będzie Pani podpisywać swoje książki. Z serdecznymi pozdrowieniami. Joanna
Dzień dobry. Joanna z Piły. Droga Pani Małgorzato, od czasów szkoły podstawowej do teraz czytam Pani książki. Ich bohaterowie są jakby moimi przyjaciółmi. Bardzo chciałabym zdobyć Pani autograf. Dlatego chciałam zapytać, czy na Targach Książki w Poznaniu 10-12.03.2023 będzie Pani podpisywać swoje książki. Z serdecznymi pozdrowieniami. Joanna
To jest urocza roślinka - bardzo ją lubię. Zawsze zdobi! Mam zwyczaj nakładać te "płomyki" na male lampki choinkowe - ślicznie się żarzą takie lampioniki!
To jest urocza roślinka - bardzo ją lubię. Zawsze zdobi! Mam zwyczaj nakładać te "płomyki" na male lampki choinkowe - ślicznie się żarzą takie lampioniki!
Dzień dobry! Płomyki miechunki w wieńcu adwentowym... Jak miłoładnie...
Dzień dobry! Płomyki miechunki w wieńcu adwentowym... Jak miłoładnie...
Ech, Agata to jeszcze nic, było jeszcze co najmniej kilkunastu wspaniałych pisarzy (często wykładowców Oxfordu), którzy dla intelektualnej zabawy zajęli się pisaniem powieści detektywistycznych. Co za pióra! Co za czasy! Co za przyjemność czytania!
Ech, Agata to jeszcze nic, było jeszcze co najmniej kilkunastu wspaniałych pisarzy (często wykładowców Oxfordu), którzy dla intelektualnej zabawy zajęli się pisaniem powieści detektywistycznych. Co za pióra! Co za czasy! Co za przyjemność czytania!
Dzień dobry, UA zaraziła mnie Pani miłością do klasycznych angielskich kryminałów. Raz na miesiąc zażywam Agatę, wybierając tytuł zgodnie z okolicznościami przyrody lub według innych skojarzeń z aktualną sytuacją. Polubiłam Herkulesa. Pozdrawiam wszystkich stoików z księgi i również wielbicieli innych filozofii życiowych. Miłego poniedziałku!
Dzień dobry, UA zaraziła mnie Pani miłością do klasycznych angielskich kryminałów. Raz na miesiąc zażywam Agatę, wybierając tytuł zgodnie z okolicznościami przyrody lub według innych skojarzeń z aktualną sytuacją. Polubiłam Herkulesa. Pozdrawiam wszystkich stoików z księgi i również wielbicieli innych filozofii życiowych. Miłego poniedziałku!
Tak jest, Stoicka Sowo!
Tak jest, Stoicka Sowo!
Podeszłabym do sprawy stoicko, Moniko. Jeśli jest deficyt na rynku na jakiś towar, kwestią czasu jest, kiedy wytworzy się na niego moda. A jak będzie moda, to biznes natychmiast zareaguje. Doczekaliśmy się wznowienia Wierzyńskiego (mówiłam!), doczekamy się i przekładów poezji S. Barańczaka. Tymczasem, w oczekiwaniu na wznowienie tychże, należy rozsądnie uzupełniać wciąż istniejące braki na innych odcinkach. Można na przykład zakupić komplet przekładów komedii i tragedii Szekspira. To już drugie wydanie, a nie wiadomo, kiedy i ono się skończy.
Podeszłabym do sprawy stoicko, Moniko. Jeśli jest deficyt na rynku na jakiś towar, kwestią czasu jest, kiedy wytworzy się na niego moda. A jak będzie moda, to biznes natychmiast zareaguje. Doczekaliśmy się wznowienia Wierzyńskiego (mówiłam!), doczekamy się i przekładów poezji S. Barańczaka. Tymczasem, w oczekiwaniu na wznowienie tychże, należy rozsądnie uzupełniać wciąż istniejące braki na innych odcinkach. Można na przykład zakupić komplet przekładów komedii i tragedii Szekspira. To już drugie wydanie, a nie wiadomo, kiedy i ono się skończy.







