Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Wójt Wiewiórka napisał/a 4 grudnia 2022 o 14:52:
Zgredzie, dlatego ( na przykład że się nie pamięta wszystkiego z Zagadek), trzeba mieć dużo różnych notesików. Mamo Isi, jako mała dziewczynka marzyłam o dwóch rzeczach: żeby zemdleć i żeby mnie złapała Policja, a właściwie wówczas Milicja. Nie mam pojęcia dlaczego.
Zgredzie, dlatego ( na przykład że się nie pamięta wszystkiego z Zagadek), trzeba mieć dużo różnych notesików. Mamo Isi, jako mała dziewczynka marzyłam o dwóch rzeczach: żeby zemdleć i żeby mnie złapała Policja, a właściwie wówczas Milicja. Nie mam pojęcia dlaczego.
Alek napisał/a 4 grudnia 2022 o 00:08:
Dobry wieczór Państwu. Pod wpływem uwagi kolegi Zgreda zacząłem się zastanawiać, gdzie jest doktor i przez chwilę poczułem lekką panikę. Ale przypomniałem sobie, że prysnął tylko na tydzień do rodziny, więc nie będę pozbawiony pamięci podręcznej na zawsze. Co za ulga. Doktor jest bardzo przydatny, pozyskałem go na drodze wrogiego przejęcia z uniwersytetu w Bristolu. Obiecuję sobie po nim bardzo wiele.
Dobry wieczór Państwu. Pod wpływem uwagi kolegi Zgreda zacząłem się zastanawiać, gdzie jest doktor i przez chwilę poczułem lekką panikę. Ale przypomniałem sobie, że prysnął tylko na tydzień do rodziny, więc nie będę pozbawiony pamięci podręcznej na zawsze. Co za ulga. Doktor jest bardzo przydatny, pozyskałem go na drodze wrogiego przejęcia z uniwersytetu w Bristolu. Obiecuję sobie po nim bardzo wiele.
Sowa P. napisał/a 3 grudnia 2022 o 20:44:
Dobrze, że nam Adminki nie zgnietli na Targach. Straszne były dziś tłumy! Ja nie wiem, skąd taki pogląd, że nasz naród nie czyta.
Dobrze, że nam Adminki nie zgnietli na Targach. Straszne były dziś tłumy! Ja nie wiem, skąd taki pogląd, że nasz naród nie czyta.
Zgred napisał/a 3 grudnia 2022 o 19:50:
Ależ DUA, to miała być refleksja nad kondycją ludzką. // 30 lat temu wyszło "Ocalone w tłumaczeniu". Teraz idzie serial, który nawiązuje do okładki.
Ależ DUA, to miała być refleksja nad kondycją ludzką. // 30 lat temu wyszło "Ocalone w tłumaczeniu". Teraz idzie serial, który nawiązuje do okładki.
MałgM napisał/a 3 grudnia 2022 o 19:32:
Bardzo dziękuję za pozdrowienia, które mi przywiozła Emilia z Targów Książki we Wrocławiu. Sowo, Beatuszko, Jesienna Ado i wszystkie inne miłe osoby, duże i małe - serdeczne dzięki i uściski Wam przesyłam! /// Zgredziku, tylko bez samobiczowania, proszę.
Bardzo dziękuję za pozdrowienia, które mi przywiozła Emilia z Targów Książki we Wrocławiu. Sowo, Beatuszko, Jesienna Ado i wszystkie inne miłe osoby, duże i małe - serdeczne dzięki i uściski Wam przesyłam! /// Zgredziku, tylko bez samobiczowania, proszę.
Zgred napisał/a 3 grudnia 2022 o 18:58:
Profesor musi wiedzieć, gdzie jest doktor ;-) Ja też, choć nie jestem doktorem. Doktor ma wrócić za godzinę po zajęciach dydaktycznych. Oby wróciła na czas. A propos Alzheimera, to ja już niestety zapominam wiele rzeczy z dawnych tutejszych zagadek. I to jest smutne.
Profesor musi wiedzieć, gdzie jest doktor ;-) Ja też, choć nie jestem doktorem. Doktor ma wrócić za godzinę po zajęciach dydaktycznych. Oby wróciła na czas. A propos Alzheimera, to ja już niestety zapominam wiele rzeczy z dawnych tutejszych zagadek. I to jest smutne.
mama Isi napisał/a 3 grudnia 2022 o 15:39:
Ach, Mimi, na władzę mam alergię, toteż mój anioł stróż przez cały czas dusił poduszką mój zmysł polemiczny, żeby przypadkiem cholernikowi nie wymknęła się jakaś cięta riposta, po której władza poczułaby się zmuszoną do gwałtownej reakcji. Bowiem kopanie się z koniem nie ma specjalnego sensu.
Ach, Mimi, na władzę mam alergię, toteż mój anioł stróż przez cały czas dusił poduszką mój zmysł polemiczny, żeby przypadkiem cholernikowi nie wymknęła się jakaś cięta riposta, po której władza poczułaby się zmuszoną do gwałtownej reakcji. Bowiem kopanie się z koniem nie ma specjalnego sensu.
mama Isi napisał/a 3 grudnia 2022 o 15:30:
Nie znałam "Panieneczki z pudełeczka"! Przeczytałam z ukontentowaniem. Co prawda na początku kot jest czarny i puszysty, a w środku już jest bury, ale w świecie bajek nie takie cuda sie zdarzają.
Nie znałam "Panieneczki z pudełeczka"! Przeczytałam z ukontentowaniem. Co prawda na początku kot jest czarny i puszysty, a w środku już jest bury, ale w świecie bajek nie takie cuda sie zdarzają.
MałgM napisał/a 3 grudnia 2022 o 14:55:
Mimi, podoba mi się ta charakterystyka Bernarda!// Alku, dzięki za podanie źródła. Słuchaj, ale jak Ty wobec tego doszedłeś na sam szczyt drabiny naukowej? Jasny dowód, że PT Matka się myliła. Zresztą, poznałam Cię korespondencyjnie jako utalentowanego pisarsko nastolatka. Byłeś bystry, bardzo bystry (całkiem jak ŁusiaP.).
Mimi, podoba mi się ta charakterystyka Bernarda!// Alku, dzięki za podanie źródła. Słuchaj, ale jak Ty wobec tego doszedłeś na sam szczyt drabiny naukowej? Jasny dowód, że PT Matka się myliła. Zresztą, poznałam Cię korespondencyjnie jako utalentowanego pisarsko nastolatka. Byłeś bystry, bardzo bystry (całkiem jak ŁusiaP.).
Alek napisał/a 3 grudnia 2022 o 11:47:
Madame, mój Alzheimer nie jest aż tak łaskawy (kiedy miałem 10 lat, matka twierdziła, że mam po prostu sklerozę, nadal tak twierdzi). Czyli pamięć nie ma tu wiele do rzeczy. Znalazłem to gdzieś w czeluściach sieci, a jest to długaśna rymowana bajka Brzechwy, zatytułowana "Panieneczka z pudełeczka".
Madame, mój Alzheimer nie jest aż tak łaskawy (kiedy miałem 10 lat, matka twierdziła, że mam po prostu sklerozę, nadal tak twierdzi). Czyli pamięć nie ma tu wiele do rzeczy. Znalazłem to gdzieś w czeluściach sieci, a jest to długaśna rymowana bajka Brzechwy, zatytułowana "Panieneczka z pudełeczka".
Mimi M. napisał/a 3 grudnia 2022 o 11:14:
"Wiosną pieniądze rosną". Zimą pieniądze giną:) Bernard to człowiek tak obrotny, że kryzysu się nie boi. To kryzys boi się jego. Mamo Isi, współczuję przykrej sytuacji drogowej❤️ osobiscie zawsze nieco obawiam się spotkania z policją, choć staram się jeździć przepisowo i nie popełniać wykroczeń. Jakoś mimo to osoba policjanta napawa mnie niejasnym lękiem:)
"Wiosną pieniądze rosną". Zimą pieniądze giną:) Bernard to człowiek tak obrotny, że kryzysu się nie boi. To kryzys boi się jego. Mamo Isi, współczuję przykrej sytuacji drogowej❤️ osobiscie zawsze nieco obawiam się spotkania z policją, choć staram się jeździć przepisowo i nie popełniać wykroczeń. Jakoś mimo to osoba policjanta napawa mnie niejasnym lękiem:)
Mama Rudziaszka z Poznań napisał/a 2 grudnia 2022 o 21:11:
Dziękuję, Droga Autorko! Tak. To wszystko zdecydowanie pasuje do Mężczyzny z tortami.
Dziękuję, Droga Autorko! Tak. To wszystko zdecydowanie pasuje do Mężczyzny z tortami.
MałgM napisał/a 2 grudnia 2022 o 20:56:
No, widzisz, Mamo Rudziaszka, dobrze jest z lekkim zawieszeniem zakończyć serię powieści: to daje ogromne pole do domysłów. Na przykład, że Bernard założył niedużą cukierenkę i sprzedaje najpiękniejsze torty. Ale co mu przyniesie obecny kryzys, nie wiem. Myślę, że mimo wszystko nie straci dobrego humoru (choćby i stracił cukierenkę).
No, widzisz, Mamo Rudziaszka, dobrze jest z lekkim zawieszeniem zakończyć serię powieści: to daje ogromne pole do domysłów. Na przykład, że Bernard założył niedużą cukierenkę i sprzedaje najpiękniejsze torty. Ale co mu przyniesie obecny kryzys, nie wiem. Myślę, że mimo wszystko nie straci dobrego humoru (choćby i stracił cukierenkę).
Mama Rudziaszka z Poznań napisał/a 2 grudnia 2022 o 20:42:
Mrozik ciągnie od ziemi, a ja myślę o ogródku babci Jedwabińskiej- jak może prezentować się o tej porze roku? I o Grzegorzu i Gabrieli- jak upływa im czas w małym domku na wsi? Scena, w której odjeżdżali „bezdomni” z Roosevelta na zawsze, z korkową tablicą spakowaną w worek, była tak po mistrzowsku wymowna… I myślę jeszcze o moim najulubieńszym ulubieńcu, szalonym Bernardzie Ż. Co też on teraz porabia na życie? Czy nadal można spotkać go na Jeżycach? Może Droga Autorka ma jakieś wieści od nich?
Mrozik ciągnie od ziemi, a ja myślę o ogródku babci Jedwabińskiej- jak może prezentować się o tej porze roku? I o Grzegorzu i Gabrieli- jak upływa im czas w małym domku na wsi? Scena, w której odjeżdżali „bezdomni” z Roosevelta na zawsze, z korkową tablicą spakowaną w worek, była tak po mistrzowsku wymowna… I myślę jeszcze o moim najulubieńszym ulubieńcu, szalonym Bernardzie Ż. Co też on teraz porabia na życie? Czy nadal można spotkać go na Jeżycach? Może Droga Autorka ma jakieś wieści od nich?
MałgM napisał/a 2 grudnia 2022 o 19:59:
Alku, ach! Znasz Brzechwę na pamięć! Znam to i ja, ale nie pamiętam, skąd wiersz pochodzi. Czy z "Pana Dropsa"?
Alku, ach! Znasz Brzechwę na pamięć! Znam to i ja, ale nie pamiętam, skąd wiersz pochodzi. Czy z "Pana Dropsa"?
Zuzia12 napisał/a 2 grudnia 2022 o 19:04:
Dobry wieczór! Wiedziałam, że skoro przyszedł adwent i od czasu do czasu popaduje śnieg, to najlepsze co można zrobić, to zajrzeć do Księgi. Już czuć ten nastrój! I wiersze prześliczne!
Dobry wieczór! Wiedziałam, że skoro przyszedł adwent i od czasu do czasu popaduje śnieg, to najlepsze co można zrobić, to zajrzeć do Księgi. Już czuć ten nastrój! I wiersze prześliczne!
Alek napisał/a 2 grudnia 2022 o 18:54:
Ja również sądzę, że "kręcone" odnosiło się do efektu "kręcenia" lub podkręcania wąsów. To nawet narodowy bohater nasz, Michał Wołodyjowski, swego owsianego wąsika podkręcał. Poza tym: "Lalka staje cała w pąsach, A generał kręci wąsa I powiada: "Piękna pani, Oto moi są ułani, Zechciej, pani, bez urazy Przyjąć ich pod swe rozkazy. Tak jak ułan - nikt nie pląsa!" I podkręcił dumnie wąsa" (Brzechwa) Jak widać, generał kręcił lub podkręcał zależnie od tego, co do metrum pasowało. Znaczy wszystko to jedno, zaś wąs poddany kręceniu był bez wątpienia kręcony.
Ja również sądzę, że "kręcone" odnosiło się do efektu "kręcenia" lub podkręcania wąsów. To nawet narodowy bohater nasz, Michał Wołodyjowski, swego owsianego wąsika podkręcał. Poza tym: "Lalka staje cała w pąsach, A generał kręci wąsa I powiada: "Piękna pani, Oto moi są ułani, Zechciej, pani, bez urazy Przyjąć ich pod swe rozkazy. Tak jak ułan - nikt nie pląsa!" I podkręcił dumnie wąsa" (Brzechwa) Jak widać, generał kręcił lub podkręcał zależnie od tego, co do metrum pasowało. Znaczy wszystko to jedno, zaś wąs poddany kręceniu był bez wątpienia kręcony.
KokoszaNel z Katowice napisał/a 2 grudnia 2022 o 17:47:
Mamo Isi, oni myśleli że gonią groźnych przestępców a tu w aucie babcia z wnuczętami. Więc co? Głupio tak po prostu powiedzieć: Przepraszamy! Pomyłka, proszę dalej gnać po estakadzie jakgdybynigdynic. Tylko ostrożnie, bo tu grasują groźni przestępcy! Zatem służbowo poburczeli, dokumenty sprawdzili, bo jak nie wiedzą co zrobić zawsze sprawdzają dokumenty (jak wiedzą to też sprawdzają - takie procedury). A wąs kręcony, dandysi zawsze będzie mi się kojarzył z Mr Poirrot.
Mamo Isi, oni myśleli że gonią groźnych przestępców a tu w aucie babcia z wnuczętami. Więc co? Głupio tak po prostu powiedzieć: Przepraszamy! Pomyłka, proszę dalej gnać po estakadzie jakgdybynigdynic. Tylko ostrożnie, bo tu grasują groźni przestępcy! Zatem służbowo poburczeli, dokumenty sprawdzili, bo jak nie wiedzą co zrobić zawsze sprawdzają dokumenty (jak wiedzą to też sprawdzają - takie procedury). A wąs kręcony, dandysi zawsze będzie mi się kojarzył z Mr Poirrot.
Sowa P. napisał/a 2 grudnia 2022 o 11:58:
Dla służby, mamo Isi, dla służby.
Dla służby, mamo Isi, dla służby.
mama Isi napisał/a 2 grudnia 2022 o 10:55:
Podkręcone do góry wąsy kojarzę, bo takież ma na zdjęciu pradziadek, zacny asesor c.k. sądu nowotarskiego i później polskiego. Zapewne musiał dla utrzymania ich kształtu używać fiksatuaru i na noc bindy. // Ale doczytałam się, że były i kręcone wąsy, które panowie nawijali na noc na wałki. Myślę jednakowoż, że zbójcy nie mieli czasu ani możliwości, aby oddawać się takim fanaberiom. // Mickiewicz jest bezwąsy, więc zapewne nie był ekspertem w kwestii. Bo co mu szkodziło napisać miast "kręcone" - sumiaste?
Podkręcone do góry wąsy kojarzę, bo takież ma na zdjęciu pradziadek, zacny asesor c.k. sądu nowotarskiego i później polskiego. Zapewne musiał dla utrzymania ich kształtu używać fiksatuaru i na noc bindy. // Ale doczytałam się, że były i kręcone wąsy, które panowie nawijali na noc na wałki. Myślę jednakowoż, że zbójcy nie mieli czasu ani możliwości, aby oddawać się takim fanaberiom. // Mickiewicz jest bezwąsy, więc zapewne nie był ekspertem w kwestii. Bo co mu szkodziło napisać miast "kręcone" - sumiaste?