ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
🌹🌹🌹 Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Życzę Pani błogosławieństwa Bożego, aby była Pani otoczona miłością i by tę miłość rozsiewała Pani dalej. 🌹🌹🌹 Jest Pani moją ulubioną autorką, do której książek co jakiś czas wracam. Pani książki stanowiły inspirację (nie jedyną;) dla imion moich chłopców: Józka oraz Ignasia. Po przeczytaniu Pani wpisu ogarnął mnie smutek, że w kolejnych Pani książkach nie spotkam imion moich córek: Helenki i Klary. 😉 Pozdrawiam serdecznie ☺
🌹🌹🌹 Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Życzę Pani błogosławieństwa Bożego, aby była Pani otoczona miłością i by tę miłość rozsiewała Pani dalej. 🌹🌹🌹
Jest Pani moją ulubioną autorką, do której książek co jakiś czas wracam. Pani książki stanowiły inspirację (nie jedyną;) dla imion moich chłopców: Józka oraz Ignasia. Po przeczytaniu Pani wpisu ogarnął mnie smutek, że w kolejnych Pani książkach nie spotkam imion moich córek: Helenki i Klary. 😉
Pozdrawiam serdecznie ☺
Z powinszowaniem urodzin! Wszystkiego najlepszego! Tak sobie miarkuję, że ino zwiesna przyńdzie, a Starosta jakowymś ogrodowym żelastwem w ziemi dłubać pocznie, to mu i koncepcyje wszelakie kiełkować zaczną i na powierzchnię wychodzić. A i od trudów emerytury (przez mamę Isi celnie wspomnianych) do zacisznego gabinetu dobrze uciec. Miłego świętowania!
Z powinszowaniem urodzin! Wszystkiego najlepszego! Tak sobie miarkuję, że ino zwiesna przyńdzie, a Starosta jakowymś ogrodowym żelastwem w ziemi dłubać pocznie, to mu i koncepcyje wszelakie kiełkować zaczną i na powierzchnię wychodzić. A i od trudów emerytury (przez mamę Isi celnie wspomnianych) do zacisznego gabinetu dobrze uciec. Miłego świętowania!
Wszystkiego co piękne i dobre na kolejne dni od czytelników Biblioteki Pedagogicznej w Janowie Lubelskim. Zdrowia, szczęścia, pomyślności, w każdej chwili moc radości. Niechaj pachną róży kwiaty i wydają w rytm wiwaty! Moc ciepłych pozdrowień!
Wszystkiego co piękne i dobre na kolejne dni od czytelników Biblioteki Pedagogicznej w Janowie Lubelskim. Zdrowia, szczęścia, pomyślności,
w każdej chwili moc radości. Niechaj pachną róży kwiaty i wydają w rytm wiwaty! Moc ciepłych pozdrowień!
Wszystkiego najlepszego, Pani Małgosiu! Zdrowia, spokoju, odpoczynku, szczęścia rodzinnego. Wielu dobrych, pomyślnych lat - wciąż "na fleku"💝🌹🌹🌹
Wszystkiego najlepszego, Pani Małgosiu!
Zdrowia, spokoju, odpoczynku, szczęścia rodzinnego. Wielu dobrych, pomyślnych lat - wciąż "na fleku"💝🌹🌹🌹
Z okazji tych feralnych 78-ych urodzin, które doprowadziły naszą kochaną UA do tak straszliwych (dla nas) decyzji - melduję się z różnokolorowym bukiecikiem frezji z całego wdzięcznego serca życząc Jubilatce błogosławieństwa Bozego i Jegoż opieki. // Ech, emerytura - sądząc po znanych mi emerytach - teraz to dopiero nasz Starosta nie będzie miał na nic czasu.
Z okazji tych feralnych 78-ych urodzin, które doprowadziły naszą kochaną UA do tak straszliwych (dla nas) decyzji - melduję się z różnokolorowym bukiecikiem frezji z całego wdzięcznego serca życząc Jubilatce błogosławieństwa Bozego i Jegoż opieki. // Ech, emerytura - sądząc po znanych mi emerytach - teraz to dopiero nasz Starosta nie będzie miał na nic czasu.
Wszystkiego najlepszego z Okazji Urodzin ! Składamy serdeczne życzenia zdrowia, szczęścia, wielu czytelników, mnóstwa ciekawych pięknych książek oraz spełnienie najskrytszych marzeń !
Wszystkiego najlepszego z Okazji Urodzin ! Składamy serdeczne życzenia zdrowia, szczęścia, wielu czytelników, mnóstwa ciekawych pięknych książek oraz spełnienie najskrytszych marzeń !
Droga Pani Małgorzato, Po pierwsze, chciałabym Pani złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin - dużo zdrowia, radości, szczęścia i spełnienia. Dopiero dziś przeczytałam Pani wpis i chciałabym wyrazić wdzięczność i podziękować za Pani książki, ilustracje, za tę stronę i Pani kontakt z czytelnikami, za Pani dobroć i szlachetność którymi obdarzała nas Pani przez te lata z książek ale i z Pani osobistych wpisów. Zawsze czułam się tu jak w domu. Czytam Pani książki ponad 30 lat i jestem szczęśliwa, że Pani książeczki były w moim rodzinnym domu, że moja mama kupiła mi kiedyś "Kwiat Kalafiora". Przyznam, że nie pamiętam ile razy czytałam całą serię (było ich mnóstwo, przy każdym nowym tomie powtarzałam całość), mam też swój rytuał - czytam co roku "Noelke" w okresie Świąt, nie wyobrażam sobie tego czasu bez właśnie tej książki. Chciałabym Pani podziękować za to że Pani książki uczyły mnie życia, wiary w dobroć ludzką i miłość, dostarczyły mi wielu chwil radości, łez ze śmiechu i wzruszenia, zadumy, refleksji, pomagały w samotności i dojrzewały wraz ze mną. Szczególnie pragnę Pani podziękować za to, że Pani książki pomogły mi przejść przez ciemność i przetrwać żałobę po ukochanej osobie - pamiętam, że w dniu pogrzebu zaczęłam czytać "Szóstą klepkę" i dało mi to ogromną siłę i ukojenie. Przez kolejne dni i noce czytałam Jeżycjadę i uratowało mnie to - czułam, że świat Pani książek daje mi bezpieczeństwo i oparcie by nie zatopić się w "otchłani rozpaczy". To było jakbym wróciła kolejny raz do domu - dobroć bijąca z Pani książek podnosiła mnie na duchu przez całe moje czytelnicze życie. Odnajdywałam się w Gieniusi - byłyśmy bardzo podobne do siebie, co dawało mi siłę. Jeżycjada ukształtowała moje dzieciństwo, młodość i dorosłość - dawała mi siłę w trudnych momentach, pomagała w samotności i cierpieniu. Dziękuję Pani za to - uratowała... Czytaj więcej
Droga Pani Małgorzato,
Po pierwsze, chciałabym Pani złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin - dużo zdrowia, radości, szczęścia i spełnienia.
Dopiero dziś przeczytałam Pani wpis i chciałabym wyrazić wdzięczność i podziękować za Pani książki, ilustracje, za tę stronę i Pani kontakt z czytelnikami, za Pani dobroć i szlachetność którymi obdarzała nas Pani przez te lata z książek ale i z Pani osobistych wpisów. Zawsze czułam się tu jak w domu. Czytam Pani książki ponad 30 lat i jestem szczęśliwa, że Pani książeczki były w moim rodzinnym domu, że moja mama kupiła mi kiedyś "Kwiat Kalafiora". Przyznam, że nie pamiętam ile razy czytałam całą serię (było ich mnóstwo, przy każdym nowym tomie powtarzałam całość), mam też swój rytuał - czytam co roku "Noelke" w okresie Świąt, nie wyobrażam sobie tego czasu bez właśnie tej książki.
Chciałabym Pani podziękować za to że Pani książki uczyły mnie życia, wiary w dobroć ludzką i miłość, dostarczyły mi wielu chwil radości, łez ze śmiechu i wzruszenia, zadumy, refleksji, pomagały w samotności i dojrzewały wraz ze mną. Szczególnie pragnę Pani podziękować za to, że Pani książki pomogły mi przejść przez ciemność i przetrwać żałobę po ukochanej osobie - pamiętam, że w dniu pogrzebu zaczęłam czytać "Szóstą klepkę" i dało mi to ogromną siłę i ukojenie. Przez kolejne dni i noce czytałam Jeżycjadę i uratowało mnie to - czułam, że świat Pani książek daje mi bezpieczeństwo i oparcie by nie zatopić się w "otchłani rozpaczy". To było jakbym wróciła kolejny raz do domu - dobroć bijąca z Pani książek podnosiła mnie na duchu przez całe moje czytelnicze życie. Odnajdywałam się w Gieniusi - byłyśmy bardzo podobne do siebie, co dawało mi siłę. Jeżycjada ukształtowała moje dzieciństwo, młodość i dorosłość - dawała mi siłę w trudnych momentach, pomagała w samotności i cierpieniu. Dziękuję Pani za to - uratowała Pani moje życie.
Postanowiłam kolejny raz wrócić do świata Jeżycjady dzięki Legimi i Pani audiobookom, dziękuję za tę możliwość.
Wysyłam Pani moc dobrych i ciepłych myśli. Rozumiem Pani decyzję i tym bardziej jestem wdzięczna za całą Pani twórczość. Jest Pani z osób, które "znają Józefa", zawsze będzie Pani dla mnie kimś szczególnie bliskim.
Dziękuję,
A.
Ulubiona autorko, najlepsze życzenia urodzinowe. Trudno się pogodzić z tym że nie będzie nowego tomu jeżycjady, którego zawsze wypatrywałam z niecierpliwością. Ale miło pomyśleć ze spędzi Pani teraz więcej czasu z rodziną. Książki to często jak przyjaciele, a Pani książki to jak wierni przyjaciele którzy podnoszą na duchu kiedy się ma trudny dzień. Dziękuję i życzę Pani wiele szczęśliwych chwil.
Ulubiona autorko, najlepsze życzenia urodzinowe. Trudno się pogodzić z tym że nie będzie nowego tomu jeżycjady, którego zawsze wypatrywałam z niecierpliwością. Ale miło pomyśleć ze spędzi Pani teraz więcej czasu z rodziną. Książki to często jak przyjaciele, a Pani książki to jak wierni przyjaciele którzy podnoszą na duchu kiedy się ma trudny dzień. Dziękuję i życzę Pani wiele szczęśliwych chwil.
Najlepsze życzenia urodzinwe. Czytam Pani książki od dziecka, póżniej polecam je moim dzieciom. I mężowi, który chyba uważa, że ja żyję Jeżycjadą. Tak jak ktoś już wczesniej napisał, Pani książki pozwalają przetrwać trudne chwile. Zgadzam się z tym. Nie znalazłam innych tak bliskich mi książek i bohaterów, do których mogłabym powracać w każdym momencie, jak to ma miejsce w przypadku Jeżycjady. Może jednak powstanie jeszcze jedna książka? Pozdrawiam, Monika KS
Najlepsze życzenia urodzinwe. Czytam Pani książki od dziecka, póżniej polecam je moim dzieciom. I mężowi, który chyba uważa, że ja żyję Jeżycjadą. Tak jak ktoś już wczesniej napisał, Pani książki pozwalają przetrwać trudne chwile. Zgadzam się z tym. Nie znalazłam innych tak bliskich mi książek i bohaterów, do których mogłabym powracać w każdym momencie, jak to ma miejsce w przypadku Jeżycjady. Może jednak powstanie jeszcze jedna książka? Pozdrawiam, Monika KS
Pani Małgorzato. Mam jeszcze jedno pytanie: czy Pani odejście na emeryturę oznacza nie tylko to, że nie będzie Pani już pisała książek, ale przestanie się też Pani odzywać do nas, swoich fanów? Proszę nam tego nie robić! Już rezygnacja z pisania książek jest dla nas wystarczającym ciosem. Przy okazji: Wiele miłości i moc życzeń serdecznych z okazji Pani Urodzin...
Pani Małgorzato. Mam jeszcze jedno pytanie: czy Pani odejście na emeryturę oznacza nie tylko to, że nie będzie Pani już pisała książek, ale przestanie się też Pani odzywać do nas, swoich fanów? Proszę nam tego nie robić! Już rezygnacja z pisania książek jest dla nas wystarczającym ciosem. Przy okazji: Wiele miłości i moc życzeń serdecznych z okazji Pani Urodzin...
Od tygodnia próbuję coś napisać, ale wszystko co mi przychodzi do głowy jest albo patetyczne, albo niewystarczające. Jednak coś napisać muszę. Więc tak, myślę że pokrewne dusze nie potrzebują wiele słów, a prostota jest tu jedynym rozwiązaniem. Dlatego, po prostu: Dziękuję! Za wszystko.
Od tygodnia próbuję coś napisać, ale wszystko co mi przychodzi do głowy jest albo patetyczne, albo niewystarczające. Jednak coś napisać muszę. Więc tak, myślę że pokrewne dusze nie potrzebują wiele słów, a prostota jest tu jedynym rozwiązaniem. Dlatego, po prostu: Dziękuję! Za wszystko.
Kochana Pani Małgosiu! Serdecznie gratuluję zakończenia kariery w pięknym stylu i we właściwym momencie życiowym. To zawsze jest trudna decyzja. Bardzo dziękuję za całokształt Pani twórczości. Z Jeżycjadą zetknęłam się jeszcze na studiach, ale polubiłam na dobre będąc mężatką z trójką dzieci, które też czytały. Z trudem porzucam nadzieję na „Chucherko”, w którym zapewne dowiedziałabym się, co słychać u mojej ulubionej pary: Józinka i Dorotki. W wigilię Pani urodzin życzę spokojnego wytchnienia i złagodzonej tęsknoty za pisaniem. Gdyby jednak była przemożna i zaowocowała nową powieścią, z radością powitamy Pani „come back”. Małgorzata – babcia Siunia
Kochana Pani Małgosiu! Serdecznie gratuluję zakończenia kariery w pięknym stylu i we właściwym momencie życiowym. To zawsze jest trudna decyzja. Bardzo dziękuję za całokształt Pani twórczości. Z Jeżycjadą zetknęłam się jeszcze na studiach, ale polubiłam na dobre będąc mężatką z trójką dzieci, które też czytały. Z trudem porzucam nadzieję na „Chucherko”, w którym zapewne dowiedziałabym się, co słychać u mojej ulubionej pary: Józinka i Dorotki. W wigilię Pani urodzin życzę spokojnego wytchnienia i złagodzonej tęsknoty za pisaniem. Gdyby jednak była przemożna i zaowocowała nową powieścią, z radością powitamy Pani „come back”. Małgorzata – babcia Siunia
To i ja coś napiszę. Dziękuję! Pierwsze tomy Jezycjady dostałam lata temu od Gwiazdora. Były to Kwiat Kalafiora i Klamczucha. Pamiętam do dziś! I były to chyba pierwsze przeczytane przeze mnie książki nie będące lekturami. Potem będąc dzieckiem wylądowałam w szpitalu i mama przyniosła mi Opium w rosole. Byłam wtedy w podstawówce. Dziś mam 36 lat. Jestem żona, mama trójki dzieci, lekarzem. I nie wyobrażam sobie nie moc sięgnąć bo Pani książki. Jest w nich tyle dobra. Takiego prostego dobra. Kilka cytatów noszę przy sobie w portfelu. Kilka cytatów pomogło mi odpowiedzieć sobie na trudne pytania. Mam nadzieję że moje dzieci też kiedyś wyniosą z Pani książek tyle dobra ile ja wyniosłam dla siebie. Dziękuję. Kłaniam się w pas. :-)
To i ja coś napiszę.
Dziękuję!
Pierwsze tomy Jezycjady dostałam lata temu od Gwiazdora. Były to Kwiat Kalafiora i Klamczucha. Pamiętam do dziś! I były to chyba pierwsze przeczytane przeze mnie książki nie będące lekturami. Potem będąc dzieckiem wylądowałam w szpitalu i mama przyniosła mi Opium w rosole. Byłam wtedy w podstawówce. Dziś mam 36 lat. Jestem żona, mama trójki dzieci, lekarzem. I nie wyobrażam sobie nie moc sięgnąć bo Pani książki. Jest w nich tyle dobra. Takiego prostego dobra. Kilka cytatów noszę przy sobie w portfelu. Kilka cytatów pomogło mi odpowiedzieć sobie na trudne pytania. Mam nadzieję że moje dzieci też kiedyś wyniosą z Pani książek tyle dobra ile ja wyniosłam dla siebie.
Dziękuję. Kłaniam się w pas. :-)
Artysta zawsze zostaje artystą, dlatego mamy nadzieję, że jeszcze powstanie nowy tom. Pani książki niosą duże pokłady ciepła. Ukryty w nich humor jest jedyny w swoim rodzaju. Wczoraj córka mówiła , że brakuje tego typu książek. Nawet cytowałyśmy sobie ostatnio wiersz Danusi , nadawałby się na tekst piosenki:) Pozdrawiamy serdecznie
Artysta zawsze zostaje artystą, dlatego mamy nadzieję, że jeszcze powstanie nowy tom. Pani książki niosą duże pokłady ciepła. Ukryty w nich humor jest jedyny w swoim rodzaju. Wczoraj córka mówiła , że brakuje tego typu książek. Nawet cytowałyśmy sobie ostatnio wiersz Danusi , nadawałby się na tekst piosenki:) Pozdrawiamy serdecznie
Pani Małgosiu Kochana,spoznione, ale z serca życzenia wszystkiego co najlepsze z okazji kolejnych urodzin i przede wszystkim dużo zdrowia oraz jak najmniej trosk w Nowym Roku. Oby przyniósł Pani i światu wytchnienie, otrzezwienie, spokój i pokój. Dla mnie najpiekniejszym prezentem jeszcze w Sylwestra bylo kilka przeczytanych stron ze świeżo dostarczonej "Ciotki Zgryzotki" i az serce sie raduje na kolejna chwile z Borejkami, Gorskimi, Palysami i Gabrysiami, ze o Robrojkach nie wspomne. W rok przeczytalismy z dziecmi (poki co moim glosem i oczyma) wszystkie tomy Jezycjady i chyba zaraz zaczniemy od nowa. Tak juz mam, ze ledwo skoncze jeden tom, juz lakomie zabieram sie za kolejny niepomna zarwanej nocy i zaniedbanych obowiazkow domowych. Jak wszyscy wierni fani i czytelnicy, czekam na dalsza twórczość Pani. Tyle dobra i mądrości, miłości wyplywa z kazdej strony Pani ksiazek. Tego nie da sie zapomniec, pomaga przetrwać zle chwile, smutki i troski jak w kazdej rodzinie. Wiem, ze ta kolejna powiesc juz gdzies tam czai sie, juz coraz wyrazniej to co chce Pani napisac, wkrotce wyklaruje sie, wyostrzy. Da Bog, napisze Pani jeszcze niejedną książkę
Pani Małgosiu Kochana,spoznione, ale z serca życzenia wszystkiego co najlepsze z okazji kolejnych urodzin i przede wszystkim dużo zdrowia oraz jak najmniej trosk w Nowym Roku. Oby przyniósł Pani i światu wytchnienie, otrzezwienie, spokój i pokój. Dla mnie najpiekniejszym prezentem jeszcze w Sylwestra bylo kilka przeczytanych stron ze świeżo dostarczonej "Ciotki Zgryzotki" i az serce sie raduje na kolejna chwile z Borejkami, Gorskimi, Palysami i Gabrysiami, ze o Robrojkach nie wspomne. W rok przeczytalismy z dziecmi (poki co moim glosem i oczyma) wszystkie tomy Jezycjady i chyba zaraz zaczniemy od nowa. Tak juz mam, ze ledwo skoncze jeden tom, juz lakomie zabieram sie za kolejny niepomna zarwanej nocy i zaniedbanych obowiazkow domowych. Jak wszyscy wierni fani i czytelnicy, czekam na dalsza twórczość Pani. Tyle dobra i mądrości, miłości wyplywa z kazdej strony Pani ksiazek. Tego nie da sie zapomniec, pomaga przetrwać zle chwile, smutki i troski jak w kazdej rodzinie. Wiem, ze ta kolejna powiesc juz gdzies tam czai sie, juz coraz wyrazniej to co chce Pani napisac, wkrotce wyklaruje sie, wyostrzy. Da Bog, napisze Pani jeszcze niejedną książkę
Piękny jubileusz Jeżycjady i bilans tak przyjemny, zaszczytne nagrody i kapelusz z piórami… Czytam wiersz-wpis po raz kolejny i z trudem znajduję słowa. Spełnionej Twórczyni należy się zasłużony wypoczynek, czas spokojny na łonie stęsknionej Rodziny. Niby wiemy to, a jednak jak nie westchnąć z melancholią… Dziękując za wspólne lata, za wspólną przestrzeń wartości i wyobraźni, już teraz ze świadomością, że Jeżycjada stała się oficjalnie zamkniętą całością, podejmuję grę profesora Dmuchawca „Co zostanie?”. Li i jedynie, fubrawiec, herbatka. Obiadki Geniusi, Seneka, świeże firanki w kruchym domku na wulkanie. I to, że chrzanimy ich czekoladę. I że zawsze można (trzeba!) myśleć – wybierać – walczyć – doskonalić się – kochać. I codzienne kuchenne czarowanie. Jakiż ogrom skojarzeń, jeżycjadowych impulsów, które będą rozbłyskiwać w okruchach codzienności. Nadszedł nowy etap, nowa relacja, nowy początek. A, jak powiada Wisława Szymborska, "każdy przecież początek / to tylko ciąg dalszy / a księga zdarzeń / zawsze otwarta w połowie". Samych szczęśliwych kart w Pani Księdze Zdarzeń, Pani Małgosiu.
Piękny jubileusz Jeżycjady i bilans tak przyjemny, zaszczytne nagrody i kapelusz z piórami… Czytam wiersz-wpis po raz kolejny i z trudem znajduję słowa. Spełnionej Twórczyni należy się zasłużony wypoczynek, czas spokojny na łonie stęsknionej Rodziny. Niby wiemy to, a jednak jak nie westchnąć z melancholią… Dziękując za wspólne lata, za wspólną przestrzeń wartości i wyobraźni, już teraz ze świadomością, że Jeżycjada stała się oficjalnie zamkniętą całością, podejmuję grę profesora Dmuchawca „Co zostanie?”. Li i jedynie, fubrawiec, herbatka. Obiadki Geniusi, Seneka, świeże firanki w kruchym domku na wulkanie. I to, że chrzanimy ich czekoladę. I że zawsze można (trzeba!) myśleć – wybierać – walczyć – doskonalić się – kochać. I codzienne kuchenne czarowanie. Jakiż ogrom skojarzeń, jeżycjadowych impulsów, które będą rozbłyskiwać w okruchach codzienności. Nadszedł nowy etap, nowa relacja, nowy początek. A, jak powiada Wisława Szymborska, "każdy przecież początek / to tylko ciąg dalszy / a księga zdarzeń / zawsze otwarta w połowie". Samych szczęśliwych kart w Pani Księdze Zdarzeń, Pani Małgosiu.
Pani Małgorzato, Chciałam wyrazić wdzięczność, bo dzięki Pani twórczości mogłam przysiąść się cichutko do stołu w kuchni Borejków i odnaleźć dom. Bożego błogosławieństwa!
Pani Małgorzato,
Chciałam wyrazić wdzięczność, bo dzięki Pani twórczości mogłam przysiąść się cichutko do stołu w kuchni Borejków i odnaleźć dom.
Bożego błogosławieństwa!
Ja tylko uściski zostawię
Ja tylko uściski zostawię
@Niezapominajka. Jaki piękny wiersz! Autentycznie się wzruszyłem. Pozdrawiam serdecznie ❤️❤️❤️
@Niezapominajka. Jaki piękny wiersz! Autentycznie się wzruszyłem. Pozdrawiam serdecznie ❤️❤️❤️
Szanowna Autorko, połamałam obcasy i musiałam Panią znaleźć i rozwikłać wszystko co się poplątało. Potem nastąpił cud- zamiast buntu- radość, zamiast złości-...( cichutko, bo to dopiero początek!). To wszystko dzięki możliwości przebywania w gronie Pani przyjaciół i orbicie Pani przemożnego, mądrego wpływu- otoczonego dystansem i humorem. I Pani zadziwiająca skromność w przypisywaniu sobie zasług wzmacniana wskazówką : dalej sama! Jak mi teraz smakuje wolność kontrolowana i ile daje siły a skutkiem ubocznym, szczęśliwsi ludzie wokół mnie. Dziękuję Pani za wszystko. P.S. Na obrazie, za zakrętem schodów to światło wiele obiecuje :)
Szanowna Autorko, połamałam obcasy i musiałam Panią znaleźć i rozwikłać wszystko co się poplątało. Potem nastąpił cud- zamiast buntu- radość, zamiast złości-...( cichutko, bo to dopiero początek!). To wszystko dzięki możliwości przebywania w gronie Pani przyjaciół i orbicie Pani przemożnego, mądrego wpływu- otoczonego dystansem i humorem. I Pani zadziwiająca skromność w przypisywaniu sobie zasług wzmacniana wskazówką : dalej sama!
Jak mi teraz smakuje wolność kontrolowana i ile daje siły a skutkiem ubocznym, szczęśliwsi ludzie wokół mnie.
Dziękuję Pani za wszystko.
P.S. Na obrazie, za zakrętem schodów to światło wiele obiecuje :)







