ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy! I jak tu się znów nie odezwać, nie podziękować za tyle dobrych uczuć, myśli i słów? - a miałam już stronić od komputera (nareszcie), jak na starowinę przystało, i oszczędzać wzrok, pozostawiając moderowanie strony Admince... Wpis p. Katarzyny Olbrycht przeważył szalę - musiałam zobaczyć na własne oczy ten delikatny wyrzut. Nie tylko ten zresztą. Wszystko przeczytałam! - A więc dobrze, będę oczywiście tu zaglądać. A co do przechodzenia na emeryturę: ojejku, przecież przeszłam na nią już dawno temu i nikt tego nie zauważył, nawet ja sama (tak jest malutka). Więc nie ma nad czym ubolewać, Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy. To, że się dyskretnie usuwam na stronę, nie znaczy przecież, że definitywnie znikam w niebycie i nieróbstwie! Ho-ho, daleko mi do tego! (wciąż nagrywam audiobooki dla Legimi, dziś była w robocie "Pulpecja"). Jak będzie coś ważnego do powiedzenia, to się oczywiście odezwę, jakże by nie! Raz jeszcze dziękuję za te gorące wpisy - i te, jakże liczne, wiadomości prywatne - i ściskam Was naprawdę mocno a czule! Pozdrowienia dla wszystkich! Wasza - MM
Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy! I jak tu się znów nie odezwać, nie podziękować za tyle dobrych uczuć, myśli i słów? - a miałam już stronić od komputera (nareszcie), jak na starowinę przystało, i oszczędzać wzrok, pozostawiając moderowanie strony Admince... Wpis p. Katarzyny Olbrycht przeważył szalę - musiałam zobaczyć na własne oczy ten delikatny wyrzut. Nie tylko ten zresztą. Wszystko przeczytałam! - A więc dobrze, będę oczywiście tu zaglądać. A co do przechodzenia na emeryturę: ojejku, przecież przeszłam na nią już dawno temu i nikt tego nie zauważył, nawet ja sama (tak jest malutka). Więc nie ma nad czym ubolewać, Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy. To, że się dyskretnie usuwam na stronę, nie znaczy przecież, że definitywnie znikam w niebycie i nieróbstwie! Ho-ho, daleko mi do tego! (wciąż nagrywam audiobooki dla Legimi, dziś była w robocie "Pulpecja"). Jak będzie coś ważnego do powiedzenia, to się oczywiście odezwę, jakże by nie! Raz jeszcze dziękuję za te gorące wpisy - i te, jakże liczne, wiadomości prywatne - i ściskam Was naprawdę mocno a czule! Pozdrowienia dla wszystkich! Wasza - MM
Miła Pani Małgorzato, Przeczytałam kolejny raz ostatni wpis w Aktualnościach i powoli zaczyna do mnie docierać, że rzeczywiście myśli Pani o emeryturze. Nie wiem tylko, czy jeżeli ma się tak wielu czytelników, którzy, podejrzewam, w ogień by skoczyli za ukochaną Autorką, można przestać pisać o ludziach, którzy właściwie kierują poczynaniami ich twórczyni (czy to jest rodzaj żeński rzeczownika "twórca"?). Mam nadzieję, że żadne złe losy nie spotkają nikogo z nich, a kolejne pokolenia czytelników zaprzyjaźnią się z nimi równie mocno jak my. Życzę Pani radości, pogody ducha i samych uśmiechniętych dni. Katarzyna
Miła Pani Małgorzato,
Przeczytałam kolejny raz ostatni wpis w Aktualnościach i powoli zaczyna do mnie docierać, że rzeczywiście myśli Pani o emeryturze. Nie wiem tylko, czy jeżeli ma się tak wielu czytelników, którzy, podejrzewam, w ogień by skoczyli za ukochaną Autorką, można przestać pisać o ludziach, którzy właściwie kierują poczynaniami ich twórczyni (czy to jest rodzaj żeński rzeczownika "twórca"?). Mam nadzieję, że żadne złe losy nie spotkają nikogo z nich, a kolejne pokolenia czytelników zaprzyjaźnią się z nimi równie mocno jak my.
Życzę Pani radości, pogody ducha i samych uśmiechniętych dni.
Katarzyna
Szanowna Pani Małgorzato, Droga Autorko, dołączam swoje życzenia, wyrazy wdzięczności i ciepłe myśli do wszystkich wpisanych w tę Księgę z okazji Pani podwójnego Jubileuszu - Urodzin i początku Jeżycjady. Jestem pedagogiem , już na emeryturze ale jeszcze trochę pracującym ze studentami na Uniwersytecie Śląskim. Nie tylko mam w domowej bibliotece wszystkie tomy Jeżycjady, zdobywane z satysfakcją jak tylko się ukazywały, ale cieszę się, że przez lata mogłam je polecać kolejnym pokoleniom studentów, absolwentów i współpracowników, którzy tę pałeczkę podawali dalej. Wyniknęło z tego, oprócz prywatnych radości, wiele ciekawych rozmów, dyskusji a i seminaryjnych prac. Teraz z tą samą intencją - nabierania ducha i wzmacniania się zachwytem pięknem - polecam Pani stronę. Mam nadzieję, że ta będzie trwała, bo jest bardzo ważna, a nawet, myślę, coraz ważniejsza! Z wyrazami głębokiego szacunku, wdzięczności i serdecznej sympatii Katarzyna Olbrycht
Szanowna Pani Małgorzato, Droga Autorko, dołączam swoje życzenia, wyrazy wdzięczności i ciepłe myśli do wszystkich wpisanych w tę Księgę z okazji Pani podwójnego Jubileuszu - Urodzin i początku Jeżycjady. Jestem pedagogiem , już na emeryturze ale jeszcze trochę pracującym ze studentami na Uniwersytecie Śląskim. Nie tylko mam w domowej bibliotece wszystkie tomy Jeżycjady, zdobywane z satysfakcją jak tylko się ukazywały, ale cieszę się, że przez lata mogłam je polecać kolejnym pokoleniom studentów, absolwentów i współpracowników, którzy tę pałeczkę podawali dalej. Wyniknęło z tego, oprócz prywatnych radości, wiele ciekawych rozmów, dyskusji a i seminaryjnych prac. Teraz z tą samą intencją - nabierania ducha i wzmacniania się zachwytem pięknem - polecam Pani stronę. Mam nadzieję, że ta będzie trwała, bo jest bardzo ważna, a nawet, myślę, coraz ważniejsza!
Z wyrazami głębokiego szacunku, wdzięczności i serdecznej sympatii
Katarzyna Olbrycht
Pani Małgorzato, wystarczająco dużo Pani napisała, żeby można było wciąż na nowo czytać w nowych okolicznościach życia i cieszyć się darem Pani książek, czerpać z nich mądrość i dobro. Z serca dziękuję. Dobrego kolejnego kawałka życia życzę.
Pani Małgorzato, wystarczająco dużo Pani napisała, żeby można było wciąż na nowo czytać w nowych okolicznościach życia i cieszyć się darem Pani książek, czerpać z nich mądrość i dobro. Z serca dziękuję. Dobrego kolejnego kawałka życia życzę.
Kochana Pani Małgorzato! Przybiegam ze spóźnionymi, ale serdecznymi życzeniami i gratuluję pięknego jubileuszu: i życiowego, i twórczego. W Pani książkach i opowiadaniach są niewyczerpane pokłady dobra i radości. Możemy je sobie przecież czytać w kółko (co też większość z nas czyni). Dziękuję za Pani piękne książki i za każde słowo :) Błogosławionego całego nowego roku dla Pani i Pani Rodziny!
Kochana Pani Małgorzato! Przybiegam ze spóźnionymi, ale serdecznymi życzeniami i gratuluję pięknego jubileuszu: i życiowego, i twórczego. W Pani książkach i opowiadaniach są niewyczerpane pokłady dobra i radości. Możemy je sobie przecież czytać w kółko (co też większość z nas czyni). Dziękuję za Pani piękne książki i za każde słowo :)
Błogosławionego całego nowego roku dla Pani i Pani Rodziny!
Jak to u siostry Borkowskiej- mądry mówi krótko, więc : po prostu kocham Panią, i dziękuję, życząc wszystkiego najlepszego. Tyle dobra jest w Pani dziele- można czerpać wciąż i wciąż. Jak dobrze, że odkryłam kiedyś Jeżycjadę! Ściskam Panią, jak ukochaną ciocię i dziękuję, że była i jest Pani tak blisko nas.
Jak to u siostry Borkowskiej- mądry mówi krótko, więc : po prostu kocham Panią, i dziękuję, życząc wszystkiego najlepszego.
Tyle dobra jest w Pani dziele- można czerpać wciąż i wciąż. Jak dobrze, że odkryłam kiedyś Jeżycjadę!
Ściskam Panią, jak ukochaną ciocię i dziękuję, że była i jest Pani tak blisko nas.
To była niepoważna twórczość limerykowa. A poważnie: jeśli czuje Pani, że powinna odpocząć, to naprawdę proszę odpocząć. Samo nagrywanie audiobooków (tysiące stron! i jeszcze z pół roku!) może zmęczyć. Również pracuję głosem, więc wiem na pewno ;) A kręgosłup! A obowiązki rodzinne!...
To była niepoważna twórczość limerykowa. A poważnie: jeśli czuje Pani, że powinna odpocząć, to naprawdę proszę odpocząć. Samo nagrywanie audiobooków (tysiące stron! i jeszcze z pół roku!) może zmęczyć. Również pracuję głosem, więc wiem na pewno ;) A kręgosłup! A obowiązki rodzinne!...
Przed zniknięciem Pisarki z Poznania // Lud Księgowy poniekąd się wzbrania. // Bo czyż jest w tym logika, // że Autorka unika// twórczych słów swych Ludowi poznania?
Przed zniknięciem Pisarki z Poznania //
Lud Księgowy poniekąd się wzbrania. //
Bo czyż jest w tym logika, //
że Autorka unika//
twórczych słów swych Ludowi poznania?
Pod ostatnimi dwoma zdaniami Wójta podpisuję się obiema rękami! Święte słowa!
Pod ostatnimi dwoma zdaniami Wójta podpisuję się obiema rękami! Święte słowa!
Pani Małgosiu...proszę odpoczywać, pielęgnować róże, i czasami tu do nas zaglądać. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Ślę serdeczności🌹
Pani Małgosiu...proszę odpoczywać, pielęgnować róże, i czasami tu do nas zaglądać.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Ślę serdeczności🌹
Ponieważ wydaje się, że wszyscy którzy mieli złożyć życzenia, już je złożyli, pozwolę sobie napisać w temacie poza - życzeniowym. Mimo że całym sercem popieram zachęcające sugestie Alka ( kryminał lub cokolwiek innego), to się jednak przy tym nie upieram. Każdemu absolutnie należy się emeryturka ( prawdziwa, a nie udawana). Praca pisarza, wbrew temu co niektórzy sobie wyobrażają, jest także bardzo wyczerpująca fizycznie. Przy dłuższym pisaniu bolą palce i dłonie, dokuczają nadgarstki, a kręgosłup to już w ogóle. Tak więc odpoczynek - w pełni zasłużony! Mam tylko nadzieję, że Kochana Autorka będzie tu do nas zaglądała, bo wciąż potrzebujemy mądrych, trzeźwych, dobrych słów, które płyną z tego złotego serca. Bo my Cię kochamy, Droga Autorko!
Ponieważ wydaje się, że wszyscy którzy mieli złożyć życzenia, już je złożyli, pozwolę sobie napisać w temacie poza - życzeniowym. Mimo że całym sercem popieram zachęcające sugestie Alka ( kryminał lub cokolwiek innego), to się jednak przy tym nie upieram. Każdemu absolutnie należy się emeryturka ( prawdziwa, a nie udawana). Praca pisarza, wbrew temu co niektórzy sobie wyobrażają, jest także bardzo wyczerpująca fizycznie. Przy dłuższym pisaniu bolą palce i dłonie, dokuczają nadgarstki, a kręgosłup to już w ogóle. Tak więc odpoczynek - w pełni zasłużony! Mam tylko nadzieję, że Kochana Autorka będzie tu do nas zaglądała, bo wciąż potrzebujemy mądrych, trzeźwych, dobrych słów, które płyną z tego złotego serca. Bo my Cię kochamy, Droga Autorko!
Pani Małgosiu, ilość dobra jaką w tym świecie Pani rozdała i ulokowała w ludzkich sercach niech wraca do Pani pomnożona wielokrotnie, szczególnie wtedy, kiedy będzie bardzo, bardzo potrzebna - życzy Iskra
Pani Małgosiu, ilość dobra jaką w tym świecie Pani rozdała i ulokowała w ludzkich sercach niech wraca do Pani pomnożona wielokrotnie, szczególnie wtedy, kiedy będzie bardzo, bardzo potrzebna - życzy Iskra
Droga Pani Małgorzato! Opium w rosole jest piękną książką,ponieważ niesie w sobie wspaniałą lekcje życia. Książka bardzo mi się podobała i będę sięgać po następne. Życzę miłego dnia:)
Droga Pani Małgorzato! Opium w rosole jest piękną książką,ponieważ niesie w sobie wspaniałą lekcje życia. Książka bardzo mi się podobała i będę sięgać po następne.
Życzę miłego dnia:)
Spieszę ze spóźnionymi, ale gorącymi i szczerymi życzeniami! Niech będzie Pani jak najlepiej w życiu! Niech się spełni to, o czym Pani marzy i co się jeszcze nie spełniło. A w prezencie przynoszę...lata wzruszeń, które przeżyłam nad Pani książkami, wszystkie łzy wylane z poruszeń i wzruszeń, wszystkie uśmiechy i radości, które mi one przyniosły, całe dobro, które we mnie wzbudziły. Wychowała mnie Pani tymi książkami i otworzyła mi Pani oczy na prawdziwe piękno i dobro w tym świecie i za to dziękuję. Za to, że pozwoliła mi Pani spojrzeć na świat swoimi oczami - piękne ma Pani oczy i piękną duszę. Pierwszą książkę jeżycjadową przeczytałam mając 9 lat (wcześniej czytałam albo czytano mi opowiadania np. "Boję się") i się zakochałam. Mój prawie 70 letni Tato sięgnął niedawno po "Szóstą klepkę" i wzruszył się bardzo, czytał mojej mamie fragmenty, bardzo poruszony, i stwierdził pod koniec, że to piękna książka. Jest Pani cudotwórcą - jednoczy Pani i porusza kolejne pokolenia. To Boży dar. Niech Bóg Pani błogosławi łaskami i dobrymi ludźmi, których Pani potrzebuje. Dziękuję jeszcze raz, za mój piękniejszy świat.
Spieszę ze spóźnionymi, ale gorącymi i szczerymi życzeniami! Niech będzie Pani jak najlepiej w życiu! Niech się spełni to, o czym Pani marzy i co się jeszcze nie spełniło. A w prezencie przynoszę...lata wzruszeń, które przeżyłam nad Pani książkami, wszystkie łzy wylane z poruszeń i wzruszeń, wszystkie uśmiechy i radości, które mi one przyniosły, całe dobro, które we mnie wzbudziły. Wychowała mnie Pani tymi książkami i otworzyła mi Pani oczy na prawdziwe piękno i dobro w tym świecie i za to dziękuję. Za to, że pozwoliła mi Pani spojrzeć na świat swoimi oczami - piękne ma Pani oczy i piękną duszę. Pierwszą książkę jeżycjadową przeczytałam mając 9 lat (wcześniej czytałam albo czytano mi opowiadania np. "Boję się") i się zakochałam. Mój prawie 70 letni Tato sięgnął niedawno po "Szóstą klepkę" i wzruszył się bardzo, czytał mojej mamie fragmenty, bardzo poruszony, i stwierdził pod koniec, że to piękna książka. Jest Pani cudotwórcą - jednoczy Pani i porusza kolejne pokolenia. To Boży dar. Niech Bóg Pani błogosławi łaskami i dobrymi ludźmi, których Pani potrzebuje. Dziękuję jeszcze raz, za mój piękniejszy świat.
Miła Autorko, przesyłam trochę spóźnione życzenia, wszystko przez robotę, niektórym naukowcom teraz dopiero kończy się rok i zarywają noce. Już od dawna tak zarywam, rude kocisko leży na kolanach i krępuje ruchy, dając wzrokiem do zrozumienia, że powinienem się opamiętać i nie stukać w klawisze, kiedy się śpi. Będę długo jeszcze stukał, ale życzenia przekazuję już. Ze wstępu Romain Rollanda do "Colasa" pamiętam, jak autor uskarżał się na pancerz "Jana Krzysztofa", zrazu wygodny i zrobiony przez autora na własną miarę, który jednak w miarę pisania kolejnych tomów stał się zbyt niewygodny i ciasny. I że z ulgą się z niego uwolnił, gdy głos wewnętrzny go pogonił do zupełnie innej pracy. W związku z tym liczę po cichu na te kryminały pisane pod pseudonimem, o których kiedyś mówiliśmy. Łączę serdeczne ukłony.
Miła Autorko, przesyłam trochę spóźnione życzenia, wszystko przez robotę, niektórym naukowcom teraz dopiero kończy się rok i zarywają noce. Już od dawna tak zarywam, rude kocisko leży na kolanach i krępuje ruchy, dając wzrokiem do zrozumienia, że powinienem się opamiętać i nie stukać w klawisze, kiedy się śpi. Będę długo jeszcze stukał, ale życzenia przekazuję już.
Ze wstępu Romain Rollanda do "Colasa" pamiętam, jak autor uskarżał się na pancerz "Jana Krzysztofa", zrazu wygodny i zrobiony przez autora na własną miarę, który jednak w miarę pisania kolejnych tomów stał się zbyt niewygodny i ciasny. I że z ulgą się z niego uwolnił, gdy głos wewnętrzny go pogonił do zupełnie innej pracy. W związku z tym liczę po cichu na te kryminały pisane pod pseudonimem, o których kiedyś mówiliśmy. Łączę serdeczne ukłony.
Droga Pani Małgorzato! Miło mi, że mogę do Pani napisać. Chciałabym powiedzieć, że Pani seria Jeżycjady jest wspaniała. Czytałam tylko jedną książkę ,,Opium w rosole", ale bardzo mi się podobała. W planach mam przeczytać kolejne książki Pani autorstwa. Dołączam również najserdeczniejsze życzenia urodzinowe:)
Droga Pani Małgorzato!
Miło mi, że mogę do Pani napisać. Chciałabym powiedzieć, że Pani seria Jeżycjady jest wspaniała. Czytałam tylko jedną książkę ,,Opium w rosole", ale bardzo mi się podobała. W planach mam przeczytać kolejne książki Pani autorstwa. Dołączam również najserdeczniejsze życzenia urodzinowe:)
Ojej, jakie tu przyjęcie urodzinowe trwa od wczoraj. Przeczytałam wszystkie wpisy z nowego roku. Tyle pięknych słów! Pod wieloma mogłabym się podpisać obiema rękami. Tyle tu bratnich i siostrzanych dusz. Jeszcze raz razem z Adamem ślemy najlepsze życzenia i najmocniejsze uściski. A torcik jaki wspaniały - pyszności! Capnęliśmy po malutkim kawałeczku, żeby dla wszystkich starczyło, mmm...
Ojej, jakie tu przyjęcie urodzinowe trwa od wczoraj. Przeczytałam wszystkie wpisy z nowego roku. Tyle pięknych słów! Pod wieloma mogłabym się podpisać obiema rękami. Tyle tu bratnich i siostrzanych dusz. Jeszcze raz razem z Adamem ślemy najlepsze życzenia i najmocniejsze uściski. A torcik jaki wspaniały - pyszności! Capnęliśmy po malutkim kawałeczku, żeby dla wszystkich starczyło, mmm...
Kochanej Autorce, wielu cudownych chwil w ogrodzie, rozkosznych odkryć książkowych, delektowania się zasłużonym odpoczynkiem ( wreszcie bez terminów i męczącego poczucia że "powinnam pisać") oraz wielu pogodnych dni w otoczeniu kochających Najbliższych, życzy trochę spóźniony ale zawsze wierny wójt z rodziną.
Kochanej Autorce, wielu cudownych chwil w ogrodzie, rozkosznych odkryć książkowych, delektowania się zasłużonym odpoczynkiem ( wreszcie bez terminów i męczącego poczucia że "powinnam pisać") oraz wielu pogodnych dni w otoczeniu kochających Najbliższych, życzy trochę spóźniony ale zawsze wierny wójt z rodziną.
Bożego błogosławieństwa z okazji urodzin, samych pięknych chwil :-)
Bożego błogosławieństwa z okazji urodzin, samych pięknych chwil :-)
Kochana Autorko! Przyjmij proszę urodzinowy bukiet kolorowych irysów z życzeniami wszelkiego dobra, radości, zdrowia, siły i młodego, twórczego ducha. Dziękuję za wszystko, za mądrość, prawość, humor i ciepło, które podarowałaś nam nie tylko w swoich książkach ale i w ilustracjach. Jeszcze raz dziękuję, za pyszny torcik też:)
Kochana Autorko! Przyjmij proszę urodzinowy bukiet kolorowych irysów z życzeniami wszelkiego dobra, radości, zdrowia, siły i młodego, twórczego ducha. Dziękuję za wszystko, za mądrość, prawość, humor i ciepło, które podarowałaś nam nie tylko w swoich książkach ale i w ilustracjach. Jeszcze raz dziękuję, za pyszny torcik też:)







