ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
"A teraz maj dokoła maj, wyświęca ogrody...". Pięknie musi być u Pani w ogrodzie, Pani Małgosiu :) Jak majówka to myślami jestem trochę z Żabą i Laurą w 2004 roku a trochę z maturzystami. Powodzenia dla nich! PS. Ciekawe co jutro będzie "na polskim".
"A teraz maj dokoła maj, wyświęca ogrody...". Pięknie musi być u Pani w ogrodzie, Pani Małgosiu :) Jak majówka to myślami jestem trochę z Żabą i Laurą w 2004 roku a trochę z maturzystami. Powodzenia dla nich! PS. Ciekawe co jutro będzie "na polskim".
Dzień dobry przy święcie! Wiwat Maj, Trzeci Maj! Agnieszko miła, ależ zgadzam się, próbuj! Jak się do tego zabrać? Po prostu: przełożyć fragment i zaprezentować go wydawcom. Jeśli wyrażą zainteresowanie - ruszać z robotą i tłumaczyć całość. Jeśli nie wyrażą - tłumaczyć sobie wyłącznie dla wprawy i zabawy. A zabawa jest, zapewniam Cię!- tak, jakby się rozwiązywało łamigłówkę. Dziękuję za miłe słowa i łączę czułe pozdrowienia! MM
Dzień dobry przy święcie! Wiwat Maj, Trzeci Maj! Agnieszko miła, ależ zgadzam się, próbuj! Jak się do tego zabrać? Po prostu: przełożyć fragment i zaprezentować go wydawcom. Jeśli wyrażą zainteresowanie - ruszać z robotą i tłumaczyć całość. Jeśli nie wyrażą - tłumaczyć sobie wyłącznie dla wprawy i zabawy. A zabawa jest, zapewniam Cię!- tak, jakby się rozwiązywało łamigłówkę. Dziękuję za miłe słowa i łączę czułe pozdrowienia! MM
Pani Małgosiu! Kocham Panią i Pani książki. Mam taki pomysł od dawna by przetłumaczyć Jezycjade na język norweski. Jeśli dam radę. Czy w ogóle wyraziłaby Pani na to zgodę? Nie mam pojęcia jak się do tego formalnie zabrać. Ale wiem że w tłumaczenie włożyłabym całe serce. Ale bez Pani zgody nie śmiem zaczynać.
Pani Małgosiu! Kocham Panią i Pani książki. Mam taki pomysł od dawna by przetłumaczyć Jezycjade na język norweski. Jeśli dam radę. Czy w ogóle wyraziłaby Pani na to zgodę? Nie mam pojęcia jak się do tego formalnie zabrać. Ale wiem że w tłumaczenie włożyłabym całe serce. Ale bez Pani zgody nie śmiem zaczynać.
MadziuZ, jakie miłe życzenia i znak pamięci - przesyłam uściski! Przy okazji: już nagrywamy drugą połowę "Języka Trolli". (Pan dźwiękowiec też uważa, że żarówka jest gładka, a usta rozciągliwe. Ale obiecał nie eksperymentować. Wesoło nam się pracuje). Roboty fura, a termin się zbliża, więc daję z siebie wszystko! Wszystkich serdecznie pozdrawiam!
MadziuZ, jakie miłe życzenia i znak pamięci - przesyłam uściski! Przy okazji: już nagrywamy drugą połowę "Języka Trolli". (Pan dźwiękowiec też uważa, że żarówka jest gładka, a usta rozciągliwe. Ale obiecał nie eksperymentować. Wesoło nam się pracuje). Roboty fura, a termin się zbliża, więc daję z siebie wszystko! Wszystkich serdecznie pozdrawiam!
Marto z Krakowa, dziękuję za tę recenzję i opinię - już się odzywam. Przepraszam za zwłokę.
Marto z Krakowa, dziękuję za tę recenzję i opinię - już się odzywam. Przepraszam za zwłokę.
Zuzanno z Zielonej Góry, ależ proszę bardzo. Miło, że pytasz (nie wszystkim to się udaje...). Nie mam nic przeciwko temu projektowi graficznej pracy dyplomowej. Powodzenia i najlepszych ocen życzę!
Zuzanno z Zielonej Góry, ależ proszę bardzo. Miło, że pytasz (nie wszystkim to się udaje...). Nie mam nic przeciwko temu projektowi graficznej pracy dyplomowej. Powodzenia i najlepszych ocen życzę!
Dzień dobry wszystkim! Przepraszam, że z opóźnieniem odpowiadam - rzadziej tu teraz zaglądam. Co do ostatniego wpisu Kamili - wyznaję, że celowo powstrzymuję się przed komentowaniem tu dokonań współcześnie żyjących kolegów po piórze. W przypadku "Ani" przychodzi mi to tym łatwiej, że nawet nie wiedziałam o istnieniu nowego jej przekładu. A generalnie ja też wolę te stare, ulubione wersje. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam szanowne Dziatki!
Dzień dobry wszystkim! Przepraszam, że z opóźnieniem odpowiadam - rzadziej tu teraz zaglądam. Co do ostatniego wpisu Kamili - wyznaję, że celowo powstrzymuję się przed komentowaniem tu dokonań współcześnie żyjących kolegów po piórze. W przypadku "Ani" przychodzi mi to tym łatwiej, że nawet nie wiedziałam o istnieniu nowego jej przekładu. A generalnie ja też wolę te stare, ulubione wersje. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam szanowne Dziatki!
Dzień dobry, przeczytawszy ze swoimi dziećmi całą Jeżycjadę (co było wspaniałym rodzinnym doświadczeniem) czytam z nimi nowe tłumaczenie "Ani z Zielonego Wzgórza" autorstwa Anny Bańkowskiej. Już konstrukcja pytania zdradza, że - jak wiele pokoleń Polek - wychowałam się na Ani z Zielonego Wzgórza, a nie z Zielonych Szytów... W każdym razie jestem ciekawa, co Pani myśli o tymże nowym tłumaczeniu. Być może już ktoś o wcześniej zadawał to pytanie, jeśli tak, to przepraszam za powtórzenie. Jeśli zechce Pani odpowiedzieć, bardzo dziękuję i czekam na odpowiedź. Dziękując także za wszystkie Pani książki, życząc dużo zdrowia, pozdrawiam najserdeczniej!
Dzień dobry, przeczytawszy ze swoimi dziećmi całą Jeżycjadę (co było wspaniałym rodzinnym doświadczeniem) czytam z nimi nowe tłumaczenie "Ani z Zielonego Wzgórza" autorstwa Anny Bańkowskiej. Już konstrukcja pytania zdradza, że - jak wiele pokoleń Polek - wychowałam się na Ani z Zielonego Wzgórza, a nie z Zielonych Szytów... W każdym razie jestem ciekawa, co Pani myśli o tymże nowym tłumaczeniu. Być może już ktoś o wcześniej zadawał to pytanie, jeśli tak, to przepraszam za powtórzenie. Jeśli zechce Pani odpowiedzieć, bardzo dziękuję i czekam na odpowiedź. Dziękując także za wszystkie Pani książki, życząc dużo zdrowia, pozdrawiam najserdeczniej!
Dzień dobry Pani Małgorzato, Nazywam się Marta Sicińska i jestem... ciężko to określić. Poszukująca, najłatwiej mówiąc. Ale już nie obijam się po omacku po pokoju życia, w zupełnej ciemności, lecz rozpoznałam już pewne kształty i pozostało mi ich zidentyfikowanie. I znalezienie włącznika światła. Tym też ma być pytanie, jakie do Pani kieruję: czy zgodziłaby się Pani na spotkanie, abym mogła napisać reportaż o Pani i Pani twórczości? Od jakiegoś czasu współpracuję z czasopismem "Pressje", półrocznikiem wydawanym przez Klub Jagielloński. W ostatnim numerze ukazał się mój tekst poświęcony twórczości artystycznej Kamili Kansy, tworzącej tzw. fotografię mistyczną. Można go przeczytać tutaj: https://klubjagiellonski.pl/2023/02/02/mistyczna-podroz-od-obojetnosci-do-religijnej-ekstazy/. Współczesna sztuka sakralna jest jednym z moich (licznych, niestety) zainteresowań, choć dopiero niedawnym - tym, które było ze mną od zawsze, jest literatura. A "Jeżycjada" w szczególności :) Teraz, jako młoda dorosła, po raz kolejny czytam całą serię, bogatsza o wiedzę z kilku kierunków studiów, inne książki, seanse filmowe i własne doświadczenia i nie mogę nadziwić się bogactwu, które skrywają w sobie te cieniutkie książki (zapewne jak będę ją czytać w wieku lat czterdziestu odkryję kolejne jej warstwy). Są bogate w historię, odniesienia kulturalne, filozoficzne, filmowe, jedyny w swoim rodzaju język i styl, wreszcie - są kroniką. Przez już niemal 50 lat opisywała Pani zmieniającą się Polskę i jej społeczeństwo przez pryzmat rodziny Borejków i jej licznych przyjaciół, znajomych, osoby pozornie niezwiązane ze sobą, a jednak żyjące zawsze tu i teraz. Jest to ważne dla mnie w kontekście motywu nadchodzących "Pressji", które mają być poświęcone właśnie idei polskości. Wyobrażam sobie ten tekst jako składający się z trzech przeplatających się części: ujęcie "Jeżycjady" jako kroniki polskości, relacja ze spotkania z Panią i moje subiektywne doświadczenie serii. Oprócz motywacji związanej z pisaniem tekstu muszę wyznać, że spotkanie z Panią od zawsze było moim marzeniem, które wróciło do mnie ze zdwojoną siłą po... Czytaj więcej
Dzień dobry Pani Małgorzato,
Nazywam się Marta Sicińska i jestem... ciężko to określić. Poszukująca, najłatwiej mówiąc. Ale już nie obijam się po omacku po pokoju życia, w zupełnej ciemności, lecz rozpoznałam już pewne kształty i pozostało mi ich zidentyfikowanie. I znalezienie włącznika światła.
Tym też ma być pytanie, jakie do Pani kieruję: czy zgodziłaby się Pani na spotkanie, abym mogła napisać reportaż o Pani i Pani twórczości? Od jakiegoś czasu współpracuję z czasopismem "Pressje", półrocznikiem wydawanym przez Klub Jagielloński. W ostatnim numerze ukazał się mój tekst poświęcony twórczości artystycznej Kamili Kansy, tworzącej tzw. fotografię mistyczną. Można go przeczytać tutaj: https://klubjagiellonski.pl/2023/02/02/mistyczna-podroz-od-obojetnosci-do-religijnej-ekstazy/. Współczesna sztuka sakralna jest jednym z moich (licznych, niestety) zainteresowań, choć dopiero niedawnym - tym, które było ze mną od zawsze, jest literatura. A "Jeżycjada" w szczególności :) Teraz, jako młoda dorosła, po raz kolejny czytam całą serię, bogatsza o wiedzę z kilku kierunków studiów, inne książki, seanse filmowe i własne doświadczenia i nie mogę nadziwić się bogactwu, które skrywają w sobie te cieniutkie książki (zapewne jak będę ją czytać w wieku lat czterdziestu odkryję kolejne jej warstwy). Są bogate w historię, odniesienia kulturalne, filozoficzne, filmowe, jedyny w swoim rodzaju język i styl, wreszcie - są kroniką. Przez już niemal 50 lat opisywała Pani zmieniającą się Polskę i jej społeczeństwo przez pryzmat rodziny Borejków i jej licznych przyjaciół, znajomych, osoby pozornie niezwiązane ze sobą, a jednak żyjące zawsze tu i teraz. Jest to ważne dla mnie w kontekście motywu nadchodzących "Pressji", które mają być poświęcone właśnie idei polskości. Wyobrażam sobie ten tekst jako składający się z trzech przeplatających się części: ujęcie "Jeżycjady" jako kroniki polskości, relacja ze spotkania z Panią i moje subiektywne doświadczenie serii.
Oprócz motywacji związanej z pisaniem tekstu muszę wyznać, że spotkanie z Panią od zawsze było moim marzeniem, które wróciło do mnie ze zdwojoną siłą po niedawnej lekturze "Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę". Myślę, że mogę zaliczyć się do grona osób, które zostały uformowane przez Jeżycjadę, a dodatkowo - zrozumiałam dzięki niej, co znaczy przyjaźnić się z bohaterami książek i do czego może doprowadzić rozpoczynanie lektury ukochanej książki o 22 (podpowiedź: następny poranek bywa ciężki). Nauczyłam się pięknej polszczyzny, pokochałam tragiczną miłością filologów klasycznych i nauczyłam się patrzeć na świat i życie jak na opowieść, w której nic nie dzieje się przypadkiem.
Z tych wszystkich, i wielu innych, niewymienionych tutaj, bo zajęłoby to zbyt dużo miejsca, względów, chciałabym poprosić Panią o spotkanie. I będę się bardzo, bardzo cieszyć, jeśli się Pani zgodzi. W formularzu podaję swój adres e-mail.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Marta Sicińska
Najlepsze życzenia z okazji Światowego Dnia Książki dla wszystkich miłośników książek i czytania! A szczególnie najlepsze - dla Ulubionej Pisarki, która nam tylu sposobności do wspaniałej lektury przysporzyła: pisząc, czytając i polecając!!! // Czy wszędzie jest taka piękna wiosna?
Najlepsze życzenia z okazji Światowego Dnia Książki dla wszystkich miłośników książek i czytania! A szczególnie najlepsze - dla Ulubionej Pisarki, która nam tylu sposobności do wspaniałej lektury przysporzyła: pisząc, czytając i polecając!!! // Czy wszędzie jest taka piękna wiosna?
Pani Małgosiu, każde słówko od Pani bardzo nas cieszy :) wspaniale, że prace nad nagrywaniem kolejnych tomów "Jezycjady" przebiegają tak sprawnie i szybko. Obawiam się jednak, że na zasłużony odpoczynek wciąż ma Pani mało czasu ;) serdecznie pozdrawiam! Życzę sił i zdrowia, zwłaszcza, że i ogród wzywa! Przy tej okazji pochwalę się, że również i ja doczekałam się ogródka - jesienią nabyliśmy z mężem niewielką działkę rekreacyjną. Cieszymy się, zarówno ze względu na dzieci, które będą miały swoje miejsce zabaw, jak i ze względu na nas samych :) raz jeszcze przesyłam uściski! :)
Pani Małgosiu, każde słówko od Pani bardzo nas cieszy :) wspaniale, że prace nad nagrywaniem kolejnych tomów "Jezycjady" przebiegają tak sprawnie i szybko. Obawiam się jednak, że na zasłużony odpoczynek wciąż ma Pani mało czasu ;) serdecznie pozdrawiam! Życzę sił i zdrowia, zwłaszcza, że i ogród wzywa! Przy tej okazji pochwalę się, że również i ja doczekałam się ogródka - jesienią nabyliśmy z mężem niewielką działkę rekreacyjną. Cieszymy się, zarówno ze względu na dzieci, które będą miały swoje miejsce zabaw, jak i ze względu na nas samych :) raz jeszcze przesyłam uściski! :)
Do Sz. P. Małgorzaty Musierowicz: Dzień dobry. Piszę tutaj, ponieważ nie mogę znaleźć adresu e-mail do Pani. Jestem studentką Instytutu Sztuk Wizualnych Uniwersytetu Zielonogórskiego. Kierunek: Sztuki Wizualne, moduł grafiki. Od najmłodszych lat jestem także fanką ,,Jeżycjady". Na studiach szczególnie lubię tworzyć ilustracje, dlatego w ramach artystycznej części mojej pracy magisterskiej postanowiłam wykonać serię okładek do książek, a ,,Jeżycjada" byłaby dla mnie świetną bazą ku temu. Nie planuję oczywiście ,,poprawiać mistrzyni", Pani książki wykorzystane byłyby tylko i wyłącznie w celach edukacyjnych. :) Czy zgodziłaby się Pani na stworzenie okładek w moim stylu i wystawienie ich w Instytucie w ramach obrony pracy magisterskiej w przyszłym roku? Oczywiście z dopiskiem, że jest to tylko i wyłącznie forma ,,fan artu". Jeśli chce Pani odpisać mi na prywatny adres, to podaję go w formularzu. Pozdrawiam, Zuzanna
Do Sz. P. Małgorzaty Musierowicz:
Dzień dobry.
Piszę tutaj, ponieważ nie mogę znaleźć adresu e-mail do Pani.
Jestem studentką Instytutu Sztuk Wizualnych Uniwersytetu Zielonogórskiego. Kierunek: Sztuki Wizualne, moduł grafiki. Od najmłodszych lat jestem także fanką ,,Jeżycjady". Na studiach szczególnie lubię tworzyć ilustracje, dlatego w ramach artystycznej części mojej pracy magisterskiej postanowiłam wykonać serię okładek do książek, a ,,Jeżycjada" byłaby dla mnie świetną bazą ku temu. Nie planuję oczywiście ,,poprawiać mistrzyni", Pani książki wykorzystane byłyby tylko i wyłącznie w celach edukacyjnych. :)
Czy zgodziłaby się Pani na stworzenie okładek w moim stylu i wystawienie ich w Instytucie w ramach obrony pracy magisterskiej w przyszłym roku? Oczywiście z dopiskiem, że jest to tylko i wyłącznie forma ,,fan artu".
Jeśli chce Pani odpisać mi na prywatny adres, to podaję go w formularzu. Pozdrawiam, Zuzanna
Dzień dobry! Przepraszam, dopiero dziś tu zajrzałam ("robota, tak wiele roboty"- wczoraj skończyliśmy nagrywanie "Kalamburki"- uff! Dzisiaj już "Język Trolli").) Łukaszu, dziękuję za miły wpis - ucieszyłam się. Czy trafnie się domyślam, że "Opium" masz właśnie w lekturach szkolnych? Hanno, Kasiu, Marto - dziękuję i podskakuję z radości, zwłaszcza na wiadomość, że zamysł mój się powiódł i że "Jeżycjada" zachęca do czytania najpiękniejszych książek świata (a przynajmniej: moich ulubionych). Jas, tak, czas leci! Ta strona w czerwcu skończy 15 lat! - mały jubileusz. /// Barbaro miła, dziękuję za zaproszenie do szkoły, ale... muszę odmówić. Wybacz! Staram się oszczędzać siły, co w moim wieku już jest wielce wskazane, toteż zostawiam przyjemność takich spotkań młodszym kolegom i koleżankom po piórze. Oszczędzam też wzrok, roztropnie stronię od komputera i dlatego rzadziej tu zaglądam. Ale zaglądam! Wszystkich, którzy też zaglądają, serdecznie pozdrawiam!
Dzień dobry! Przepraszam, dopiero dziś tu zajrzałam ("robota, tak wiele roboty"- wczoraj skończyliśmy nagrywanie "Kalamburki"- uff! Dzisiaj już "Język Trolli").) Łukaszu, dziękuję za miły wpis - ucieszyłam się. Czy trafnie się domyślam, że "Opium" masz właśnie w lekturach szkolnych? Hanno, Kasiu, Marto - dziękuję i podskakuję z radości, zwłaszcza na wiadomość, że zamysł mój się powiódł i że "Jeżycjada" zachęca do czytania najpiękniejszych książek świata (a przynajmniej: moich ulubionych). Jas, tak, czas leci! Ta strona w czerwcu skończy 15 lat! - mały jubileusz. /// Barbaro miła, dziękuję za zaproszenie do szkoły, ale... muszę odmówić. Wybacz! Staram się oszczędzać siły, co w moim wieku już jest wielce wskazane, toteż zostawiam przyjemność takich spotkań młodszym kolegom i koleżankom po piórze. Oszczędzam też wzrok, roztropnie stronię od komputera i dlatego rzadziej tu zaglądam. Ale zaglądam! Wszystkich, którzy też zaglądają, serdecznie pozdrawiam!
Szanowna Pani Małgorzato Musierowicz, Chciałbym złożyć szczere podziękowania za Pani wspaniałą książkę "Opium w rosole". Pragnę podziękować Pani za stworzenie tak wciągającej i inspirującej opowieści, która pozwala czytelnikom zapomnieć o codzienności i przenieść się w świat pełen przygód i emocji. To niesamowite, jak Pani talent literacki pozwala nam odkrywać historie, które wciągają i inspirują. "Opium w rosole" to nie tylko interesująca fabuła, ale także wiele ważnych przesłań, które skłaniają do refleksji i pozytywnych zmian. Chciałbym też podziękować Pani za wspaniałe postacie, które stworzyła Pani w tej książce. Ich charaktery i emocje są tak autentyczne, że trudno nie zapałać sympatią do nich. Czytając tę książkę, czułem, że każdy z bohaterów ma coś do przekazania i nauczenia mnie. Dziękuję!
Szanowna Pani Małgorzato Musierowicz,
Chciałbym złożyć szczere podziękowania za Pani wspaniałą książkę "Opium w rosole". Pragnę podziękować Pani za stworzenie tak wciągającej i inspirującej opowieści, która pozwala czytelnikom zapomnieć o codzienności i przenieść się w świat pełen przygód i emocji.
To niesamowite, jak Pani talent literacki pozwala nam odkrywać historie, które wciągają i inspirują. "Opium w rosole" to nie tylko interesująca fabuła, ale także wiele ważnych przesłań, które skłaniają do refleksji i pozytywnych zmian.
Chciałbym też podziękować Pani za wspaniałe postacie, które stworzyła Pani w tej książce. Ich charaktery i emocje są tak autentyczne, że trudno nie zapałać sympatią do nich. Czytając tę książkę, czułem, że każdy z bohaterów ma coś do przekazania i nauczenia mnie. Dziękuję!
Dzień dobry, czytam Pani książki od 30 lat. Teraz pierwszy raz czytam je na głos mojej niespełna dziesięcioletniej córce. Ach cóż to za radość, jeszcze większa niż gdy czytałam je sama! Dziękuję!
Dzień dobry, czytam Pani książki od 30 lat. Teraz pierwszy raz czytam je na głos mojej niespełna dziesięcioletniej córce. Ach cóż to za radość, jeszcze większa niż gdy czytałam je sama! Dziękuję!
Droga Pani Małgosiu. Pani książki będą mi towarzyszyć zawsze bo mam całą kolekcję Jeżycjady i zawsze będę do nich wracać. Dziękuję. Pierwsza powieść jaką przeczytałam to była lektura Idy sierpniowej która mnie wciągnęła i sprawiła że tak pokochałam Jeżycjadę i nie mogłam się od niej oderwać. Szczególnie pamiętam fragment kiedy zaczytana Ida czytała Dziwne losy Jane Eyre. Ja do tej pory lubię tę powieść. Skoro Pani umieściła ją w książce to znaczy że też ją Pani lubi. Przez pewien czas byłam w Londynie i miałam wyjątkową okazję zobaczyć na żywo sztukę teatralną po angielsku w National Theatre. Ciekawie to przedstawili byłam zachwycona i na końcu długo oklaskiwałam aktorów i nawet wyrwał mi się okrzyk radości że mogłam to zobaczyć. Ekranizacji było wiele a sztuka tylko jedna.
Droga Pani Małgosiu. Pani książki będą mi towarzyszyć zawsze bo mam całą kolekcję Jeżycjady i zawsze będę do nich wracać. Dziękuję. Pierwsza powieść jaką przeczytałam to była lektura Idy sierpniowej która mnie wciągnęła i sprawiła że tak pokochałam Jeżycjadę i nie mogłam się od niej oderwać. Szczególnie pamiętam fragment kiedy zaczytana Ida czytała Dziwne losy Jane Eyre. Ja do tej pory lubię tę powieść. Skoro Pani umieściła ją w książce to znaczy że też ją Pani lubi. Przez pewien czas byłam w Londynie i miałam wyjątkową okazję zobaczyć na żywo sztukę teatralną po angielsku w National Theatre. Ciekawie to przedstawili byłam zachwycona i na końcu długo oklaskiwałam aktorów i nawet wyrwał mi się okrzyk radości że mogłam to zobaczyć. Ekranizacji było wiele a sztuka tylko jedna.
Pani Malgorzato, mam nadzieję że święta upłynęły Pani miło i rodzinnie. Wczoraj wspominalam Śmingus Dyngus z Pulpecji w roli gownej Baltona i Tata Borejko :))) A w Ciotce Zgryzotce Ci sami panowie w super komitywie :) Z sentymentem wracam do Jeżycjady. Pozdrawiam :)
Pani Malgorzato, mam nadzieję że święta upłynęły Pani miło i rodzinnie.
Wczoraj wspominalam Śmingus Dyngus z Pulpecji w roli gownej Baltona i Tata Borejko :)))
A w Ciotce Zgryzotce Ci sami panowie w super komitywie :)
Z sentymentem wracam do Jeżycjady.
Pozdrawiam :)
Dzień dobry Pani Małgorzato, uwielbiam Pani powieści. Zwłaszcza, że mieszkałam na Mickiewicza, w sąsiedztwie Pani bohaterów Jeżycjady. W każde wakacje zaglądam do wybranej książki z cyklu. Mam pytanie: Czy dałaby się Pani zaprosić na spotkanie z młodzieżą? Jestem nauczycielka w XX LO.
Dzień dobry Pani Małgorzato, uwielbiam Pani powieści. Zwłaszcza, że mieszkałam na Mickiewicza, w sąsiedztwie Pani bohaterów Jeżycjady. W każde wakacje zaglądam do wybranej książki z cyklu. Mam pytanie: Czy dałaby się Pani zaprosić na spotkanie z młodzieżą? Jestem nauczycielka w XX LO.
Kochana Pani Małgosiu, Drodzy Księgowi! Święta Wielkanocne 2023 powoli przechodzą do historii... Przed nami jednak jeszcze cała oktawa Wielkanocna, którą zamknie Święto Miłosierdzia Bożego. Na ten czas i wszystkie inne dni życzę z głębi serca pokoju, pogody ducha, miłości, wiary, niegasnącej nadziei. Wszelkiego dobra i życzliwości od ludzi, a od Zmartwychwstalego - błogosławieństwa Waszym planom, zamierzeniom, tęsknotom i nadziejom. I oczywiście pięknej wiosny!
Kochana Pani Małgosiu, Drodzy Księgowi! Święta Wielkanocne 2023 powoli przechodzą do historii... Przed nami jednak jeszcze cała oktawa Wielkanocna, którą zamknie Święto Miłosierdzia Bożego. Na ten czas i wszystkie inne dni życzę z głębi serca pokoju, pogody ducha, miłości, wiary, niegasnącej nadziei. Wszelkiego dobra i życzliwości od ludzi, a od Zmartwychwstalego - błogosławieństwa Waszym planom, zamierzeniom, tęsknotom i nadziejom. I oczywiście pięknej wiosny!
Pokoju serca, radości i siły! Patrzę po córce, że to już ponad 10 lat mojego zaglądania.
Pokoju serca, radości i siły!
Patrzę po córce, że to już ponad 10 lat mojego zaglądania.







