ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
A czy przed 2 września czekają nas jeszcze jakieś niespodzianki?
A czy przed 2 września czekają nas jeszcze jakieś niespodzianki?
Olciu, to bardzo mnie cieszy i dziękuję Ci za nową Czytelniczkę (a raczej Słuchaczkę!). /// Anette (wiad.pryw.)- tak, to to! Ale jeszcze nie wiem, czy wolno mi ujawniać istotę sprawy. W każdym razie - to się już dzieje. Co do terminu niespodzianki: Zgredzie, 2 września na razie obowiązuje, ale nie wiadomo, czy zdążą na pewno. Poczekaj z rezerwacją! (Miło będzie Cię zobaczyć).
Olciu, to bardzo mnie cieszy i dziękuję Ci za nową Czytelniczkę (a raczej Słuchaczkę!). /// Anette (wiad.pryw.)- tak, to to! Ale jeszcze nie wiem, czy wolno mi ujawniać istotę sprawy. W każdym razie - to się już dzieje. Co do terminu niespodzianki: Zgredzie, 2 września na razie obowiązuje, ale nie wiadomo, czy zdążą na pewno. Poczekaj z rezerwacją! (Miło będzie Cię zobaczyć).
Ewo, a to ci historia! Tak, ilustrowałam książeczkę Tadeusza Kraszewskiego- i jak to dobrze, że o tym wspomniałam w "Na Jowisza", bo oto mam przyjemność poznać prawnuczkę autora! Niestety, nie miałam okazji go poznać, nie było takiej możliwości zresztą: ot, dano maszynopis tekstu debiutującej ilustratorce i po prostu czekano na efekty. Miło mi, że się tu pojawiłaś, Ewo, i zapewniam, że będę trzymała za Ciebie kciuki w czasie egzaminów! (To skutkuje!)
Ewo, a to ci historia! Tak, ilustrowałam książeczkę Tadeusza Kraszewskiego- i jak to dobrze, że o tym wspomniałam w "Na Jowisza", bo oto mam przyjemność poznać prawnuczkę autora! Niestety, nie miałam okazji go poznać, nie było takiej możliwości zresztą: ot, dano maszynopis tekstu debiutującej ilustratorce i po prostu czekano na efekty. Miło mi, że się tu pojawiłaś, Ewo, i zapewniam, że będę trzymała za Ciebie kciuki w czasie egzaminów! (To skutkuje!)
Szanowna Pani Małgorzato! Jeżycjadę przeczytałam już kilka lat temu, później z przyjemnością zatopiłam się w lekturze obu części ,,Na Jowisza'' . Od czasu do czasu z wielką przyjemnością wracam do Pani książek, które emanując radością i swego rodzaju swojskością, są jedyne w swoim rodzaju. Od ponad roku śledzę Pani i Czytelników wpisy na tej stronie internetowej, lecz do tej chwili nie miałam odwagi sama do Pani napisać. Ostatnio jednak przejeżdżałam przez Poznań i postanowiłam odważyć się na to. Czytając jedną z części ,,Na Jowisza'' lub przeglądając tę stronę internetową skonstatowałam, iż ilustrowała Pani książkę mojego prapradziadka- Tadeusza Kraszewskiego. Ciekawa jestem czy poznała go Pani. Cieszę się, że w wersji audiobooka będę mogła na nowo poznać Jeżycjadę. Z pewnością, kiedy odetchnę po egzaminach ósmoklasisty, sięgnę po Pani słuchowiska. Nagrywanie tak wielu książek zapewne nie jest łatwe, więc życzę Pani dużo siły, zapału i radości. Ewa
Szanowna Pani Małgorzato!
Jeżycjadę przeczytałam już kilka lat temu, później z przyjemnością zatopiłam się w lekturze obu części ,,Na Jowisza'' . Od czasu do czasu z wielką przyjemnością wracam do Pani książek, które emanując radością i swego rodzaju swojskością, są jedyne w swoim rodzaju. Od ponad roku śledzę Pani i Czytelników wpisy na tej stronie internetowej, lecz do tej chwili nie miałam odwagi sama do Pani napisać. Ostatnio jednak przejeżdżałam przez Poznań i postanowiłam odważyć się na to.
Czytając jedną z części ,,Na Jowisza'' lub przeglądając tę stronę internetową skonstatowałam, iż ilustrowała Pani książkę mojego prapradziadka- Tadeusza Kraszewskiego. Ciekawa jestem czy poznała go Pani.
Cieszę się, że w wersji audiobooka będę mogła na nowo poznać Jeżycjadę. Z pewnością, kiedy odetchnę po egzaminach ósmoklasisty, sięgnę po Pani słuchowiska. Nagrywanie tak wielu książek zapewne nie jest łatwe, więc życzę Pani dużo siły, zapału i radości. Ewa
Znaczy się, można już rezerwować termin?
Znaczy się, można już rezerwować termin?
Jeśli chodzi o audiobooki to są one złotem! Dzięki nim moja mama, która nie lubi siedzieć i "nic nie robić", poznaje moją ukochaną Jeżycjadę, jednocześnie będąc w ruchu. I również się w niej zakochuje! Dziękujemy, więc bardzo za tę możliwość!
Jeśli chodzi o audiobooki to są one złotem! Dzięki nim moja mama, która nie lubi siedzieć i "nic nie robić", poznaje moją ukochaną Jeżycjadę, jednocześnie będąc w ruchu. I również się w niej zakochuje! Dziękujemy, więc bardzo za tę możliwość!
Do usług Jejmości :) ( zdejmuje wójtowy kapelusz i z szacunkiem się skłania)
Do usług Jejmości :) ( zdejmuje wójtowy kapelusz i z szacunkiem się skłania)
Dzień dobry! Ależ oczywiście, Olciu, od lat szkolnych mam ten zwyczaj: robię listę książek, które muszę przeczytać, filmów, które koniecznie muszę obejrzeć, i tak dalej. Mam specjalny zeszyt, ale też i specjalny schowek na taką listę, w komputerze. Co do "Żaby"- zabawna zbieżność, nagrywamy teraz audiobooki z tej właśnie powieści i to zgodnie z datami (rozdział z 3 maja na przykład nagrywaliśmy właśnie 3 maja). Jeszcze dwie sesje i koniec "Żaby" będzie, przejdziemy do "Czarnej polewki". Widać już koniec tej potężnej roboty! A co do niespodzianki wrześniowej: nie ode mnie ona będzie. To Legimi robi miłą niespodziankę i Wam, i mnie! Widziałam już wstępny projekt: coś wspaniałego! Cieszę się także, bo będzie to okazja do spotkania się z czytelnikami, i to na Jeżycach! /// Pozdrawiam wszystkich, Gabrielę i Lucynę witam i dziękuję za sympatię! Przesyłam uściski! PS. Wójciku Wiewiórko, dzięki za wiadomość prywatną :) !!! Jesteś moje złoto.
Dzień dobry! Ależ oczywiście, Olciu, od lat szkolnych mam ten zwyczaj: robię listę książek, które muszę przeczytać, filmów, które koniecznie muszę obejrzeć, i tak dalej. Mam specjalny zeszyt, ale też i specjalny schowek na taką listę, w komputerze. Co do "Żaby"- zabawna zbieżność, nagrywamy teraz audiobooki z tej właśnie powieści i to zgodnie z datami (rozdział z 3 maja na przykład nagrywaliśmy właśnie 3 maja). Jeszcze dwie sesje i koniec "Żaby" będzie, przejdziemy do "Czarnej polewki". Widać już koniec tej potężnej roboty! A co do niespodzianki wrześniowej: nie ode mnie ona będzie. To Legimi robi miłą niespodziankę i Wam, i mnie! Widziałam już wstępny projekt: coś wspaniałego! Cieszę się także, bo będzie to okazja do spotkania się z czytelnikami, i to na Jeżycach! /// Pozdrawiam wszystkich, Gabrielę i Lucynę witam i dziękuję za sympatię! Przesyłam uściski! PS. Wójciku Wiewiórko, dzięki za wiadomość prywatną :) !!! Jesteś moje złoto.
Kochana Pani Małgosiu! Ostatnio ponownie wróciłam do Jeżycjady (tym razem czytam zgodnie z porami roku w książkach, więc teraz przede mną "Żaba"). Z każdą kolejną częścią przybywa mi książek na liście "do przeczytania" i zaciekawiło mnie czy Pani zapisuje sobie takie listy książek do przeczytania, książek już przeczytanych? Jeśli tak to w jakiej formie? Pozdrawiam z dziś trochę zachmurzonego Rzeszowa (gdzie studiuję i gdzie, pomimo, że dopiero przyjecham już tęsknię do rodzinnego domu i do ogrodu wokół niego). P.S. Już nie mogę się doczekać 2 września i niespodzianki od Pani
Kochana Pani Małgosiu! Ostatnio ponownie wróciłam do Jeżycjady (tym razem czytam zgodnie z porami roku w książkach, więc teraz przede mną "Żaba"). Z każdą kolejną częścią przybywa mi książek na liście "do przeczytania" i zaciekawiło mnie czy Pani zapisuje sobie takie listy książek do przeczytania, książek już przeczytanych? Jeśli tak to w jakiej formie? Pozdrawiam z dziś trochę zachmurzonego Rzeszowa (gdzie studiuję i gdzie, pomimo, że dopiero przyjecham już tęsknię do rodzinnego domu i do ogrodu wokół niego).
P.S. Już nie mogę się doczekać 2 września i niespodzianki od Pani
Czekamy na nową książkę ja i moje dziewczyny czyli córki..z utęsknieniem,mamy wszystkie...wierzymy i ufamy,że będą dalsze,ożywcze,dające povera
Czekamy na nową książkę ja i moje dziewczyny czyli córki..z utęsknieniem,mamy wszystkie...wierzymy i ufamy,że będą dalsze,ożywcze,dające povera
Pani Małgosiu kochana, po raz kolejny wróciłam do Jeżycjady, tym razem SŁUCHAM w zachwycie! Uwielbiam te ksiàżki i Pani poczucie humoru, to balsam na moje smutki i dolegliwości. Pozdrawiam serdecznie! Lucyna (l.64)
Pani Małgosiu kochana,
po raz kolejny wróciłam do Jeżycjady, tym razem SŁUCHAM w zachwycie!
Uwielbiam te ksiàżki i Pani poczucie humoru, to balsam na moje smutki i dolegliwości.
Pozdrawiam serdecznie!
Lucyna (l.64)
Mimi, Bóg zapłać! Wczoraj obśmiałam się jak norka; słyszę, jak Isiątka idą dziarsko do spowiedzi i zbiegając ze schodów śpiewają: Kiedy szliśmy przez Pacyfik, Way-hey, roluj go! Zwiało nam z pokładu skrzynki Pełne śledzia i sardynki, Kosze krabów, beczkę sera, Kalesony oficera, Sieć jeżowców, jedną żabę, Kapitańską zmyło babę, Beczki rumu nam nie zwiało - Pół załogi ją trzymało! Ref Taki był cholerny sztorm!
Mimi, Bóg zapłać! Wczoraj obśmiałam się jak norka; słyszę, jak Isiątka idą dziarsko do spowiedzi i zbiegając ze schodów śpiewają: Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
Way-hey, roluj go!
Zwiało nam z pokładu skrzynki
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
Sieć jeżowców, jedną żabę,
Kapitańską zmyło babę,
Beczki rumu nam nie zwiało -
Pół załogi ją trzymało!
Ref Taki był cholerny sztorm!
Mnie też chodzi po głowie od kilku dni ta piękna piosenka Starego Dobrego Małżeństwa:) Pani Małgosiu, rzeczywiście praca wre u Pani! Ciekawe, cóż to za niespodzianka nas czeka 2go września... :) Życzę wszystkiego, co najpiękniejsze, Pani i Ludowi Księgi na ten majowy, cudowny czas :** wszystkich Maturzystów pozdrawiam i trzymam kciuki! Mamo Isi, wiele dobrego dla "białych" Isiątek!
Mnie też chodzi po głowie od kilku dni ta piękna piosenka Starego Dobrego Małżeństwa:) Pani Małgosiu, rzeczywiście praca wre u Pani! Ciekawe, cóż to za niespodzianka nas czeka 2go września... :) Życzę wszystkiego, co najpiękniejsze, Pani i Ludowi Księgi na ten majowy, cudowny czas :** wszystkich Maturzystów pozdrawiam i trzymam kciuki! Mamo Isi, wiele dobrego dla "białych" Isiątek!
DUA Ja również uważam, że "żarówka jest gładka, a usta rozciągliwe". Ale nie będę próbować. Swego czasu obejrzałam odcinek "Pogromcy mitów". Może oni spróbowaliby :P Pozdrowienia dla maturzystów!
DUA
Ja również uważam, że "żarówka jest gładka, a usta rozciągliwe". Ale nie będę próbować. Swego czasu obejrzałam odcinek "Pogromcy mitów". Może oni spróbowaliby :P
Pozdrowienia dla maturzystów!
2 września szansa na koniec nadetatowych obowiązków! Hurra! U nas też fiołki kwitły całymi łatami. Ledwo łażę, bo mi kobyła wyłamała w galopie i grzmotnęłam o czarnoziem, ale ogrodowych obowiązków nie odpuszczam, bo jak powiada Laura, mala herba cito crescit. W sobotą Isiątka do pierwszej Komunii przystępują. A przecież ledwie przedwczoraj uczyły się chodzić. Ściskam i pozdrawiam wiosennie!
2 września szansa na koniec nadetatowych obowiązków! Hurra! U nas też fiołki kwitły całymi łatami. Ledwo łażę, bo mi kobyła wyłamała w galopie i grzmotnęłam o czarnoziem, ale ogrodowych obowiązków nie odpuszczam, bo jak powiada Laura, mala herba cito crescit. W sobotą Isiątka do pierwszej Komunii przystępują. A przecież ledwie przedwczoraj uczyły się chodzić. Ściskam i pozdrawiam wiosennie!
Ojejku, faktycznie, Wójciku.
Ojejku, faktycznie, Wójciku.
Oho! To zaraz " Czarna polewka". Z Bodziem! Oho!.
Oho! To zaraz " Czarna polewka". Z Bodziem! Oho!.
Ciekawe co to za niespodzianka ...? Miło, że nastąpi ona 2 września, będzie się czym pocieszyć wracając do obowiązków po wakacjach. Już "Żaba"? Szybko idzie.
Ciekawe co to za niespodzianka ...? Miło, że nastąpi ona 2 września, będzie się czym pocieszyć wracając do obowiązków po wakacjach.
Już "Żaba"? Szybko idzie.
Oho, to czekamy na 2 września! To chyba dopiero wtedy Pani odpocznie :) - wyobrażam sobie jaki to ogrom pracy nagrać całą Jeżycjadę.
Oho, to czekamy na 2 września! To chyba dopiero wtedy Pani odpocznie :) - wyobrażam sobie jaki to ogrom pracy nagrać całą Jeżycjadę.
Aha, Anette, ta sama piosenka siedzi mi w głowie właśnie teraz.To prawda, ogród bajeczny!- drzewa kwitną, tak urosły! Tulipany i szafirki, niezapominajki i tawuły. I barwinki!I wszędzie pełno fiołków! Żałuję, że nie mam czasu na dłuższe pobyty w ogrodzie. Pilnie nagrywamy! (nawet dzisiaj!- właśnie jest to "Żaba" i Wolfi, który się przygotowuje do matury, oraz jego żółte karteluszki na podłodze). 2 września przypada ważny termin pewnej niespodzianki, którą szykuje Legimi - i musimy zdążyć z całością nagrań na tę okazję! Przesyłam uściski!
Aha, Anette, ta sama piosenka siedzi mi w głowie właśnie teraz.To prawda, ogród bajeczny!- drzewa kwitną, tak urosły! Tulipany i szafirki, niezapominajki i tawuły. I barwinki!I wszędzie pełno fiołków!
Żałuję, że nie mam czasu na dłuższe pobyty w ogrodzie. Pilnie nagrywamy! (nawet dzisiaj!- właśnie jest to "Żaba" i Wolfi, który się przygotowuje do matury, oraz jego żółte karteluszki na podłodze). 2 września przypada ważny termin pewnej niespodzianki, którą szykuje Legimi - i musimy zdążyć z całością nagrań na tę okazję! Przesyłam uściski!







