Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Iwona z Malbork napisał/a 29 maja 2023 o 18:12:
P.S. "Krystyna, córka Lavransa" to również bardzo ważna książka dla mojej rodziny. , Mama Mamy czytała ją jako pierwsza, Tato mój czytał ją na głos, kiedy Mama mnie karmiła( bardzo podobało się jej imię Gunulf, w związku z tym przez jakiś czas mówiono do mnie "Gunulfie"), "pożarłam" ją osobiście w wieku lat siedemnastu( dobrze, że były wakacje, bo czytałam ją tylko z krótką przerwą na sen. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Panią!
P.S. "Krystyna, córka Lavransa" to również bardzo ważna książka dla mojej rodziny. , Mama Mamy czytała ją jako pierwsza, Tato mój czytał ją na głos, kiedy Mama mnie karmiła( bardzo podobało się jej imię Gunulf, w związku z tym przez jakiś czas mówiono do mnie "Gunulfie"), "pożarłam" ją osobiście w wieku lat siedemnastu( dobrze, że były wakacje, bo czytałam ją tylko z krótką przerwą na sen. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Panią!
Iwona z Malbork napisał/a 29 maja 2023 o 15:32:
Droga Pani Małgorzato! Jestem uzależniona. Od Pani książek, oczywiście. Jestem już trochę po pięćdziesiątce ( ale nie tej procentowej w kieliszku), a w kółko i w kółko czytam, aby dusza odetchnęła, a umysł nabrał dystansu. Tyle pogody jest w Pani książkach, tyle dobra, piękna i ciepła płynącego z tekstu i ilustracji. Dwa miesiące temu odeszła moja Mama. Bardzo byłyśmy zżyte i bardzo przypominała Babi Borejko. Jest mi niezmiernie smutno i tęsknię, ale kiedy siadam do czytania Pani książek, jest mi dużo dużo lżej. Pozdrawiam Panią z całego serca i dziękuję za ten stworzony przez Panią świat. Nadmienię jeszcze, że jestem filologiem klasycznym. Młodzież uczoną przeze mnie zachęcam do lektury Pani książek i staram się wzorować na profesorze Dmuchawcu i Aurelii Bitner, chociaż nie jest łatwo. Na koniec niezręczne pytanie, na które odpowiedzi szukam już od dawna - co z "Chucherkiem"? Czy będzie? Jeśli tak to czy wiadomo kiedy? Jeszcze raz pozdrawiam z całego serducha i życzę wszystkiego co najlepsze ❣️ Z wyrazami szacunku - Iwona Rzędzian
Droga Pani Małgorzato! Jestem uzależniona. Od Pani książek, oczywiście. Jestem już trochę po pięćdziesiątce ( ale nie tej procentowej w kieliszku), a w kółko i w kółko czytam, aby dusza odetchnęła, a umysł nabrał dystansu. Tyle pogody jest w Pani książkach, tyle dobra, piękna i ciepła płynącego z tekstu i ilustracji. Dwa miesiące temu odeszła moja Mama. Bardzo byłyśmy zżyte i bardzo przypominała Babi Borejko. Jest mi niezmiernie smutno i tęsknię, ale kiedy siadam do czytania Pani książek, jest mi dużo dużo lżej. Pozdrawiam Panią z całego serca i dziękuję za ten stworzony przez Panią świat. Nadmienię jeszcze, że jestem filologiem klasycznym. Młodzież uczoną przeze mnie zachęcam do lektury Pani książek i staram się wzorować na profesorze Dmuchawcu i Aurelii Bitner, chociaż nie jest łatwo. Na koniec niezręczne pytanie, na które odpowiedzi szukam już od dawna - co z "Chucherkiem"? Czy będzie? Jeśli tak to czy wiadomo kiedy? Jeszcze raz pozdrawiam z całego serducha i życzę wszystkiego co najlepsze ❣️ Z wyrazami szacunku - Iwona Rzędzian
Wójt Wiewiórka napisał/a 28 maja 2023 o 22:03:
Ach, ach, po wieściach z FRA można wnioskować, że BKNP :)
Ach, ach, po wieściach z FRA można wnioskować, że BKNP :)
MałgM napisał/a 28 maja 2023 o 13:24:
Dzień dobry w śliczną niedzielę! Bzy przekwitają, ale za to pysznią się kaliny. Mamo Isi, nie makolągwij, tylko śmiało wpadaj i raduj lud. /// Miła Anno z Łękawicy, chyba pozostawię te tematy domyślności i wyobraźni Czytelników. Ale- kto wie, kto wie?... /// Beatuszko kochana, najlepsze życzenia i gratulacje dla Maturzysty! Ach, Orwell na maturze...no, no! (swoją drogą, co za niebezpieczny temat, prawda?! - ze względu na skojarzenia, oczywiście). /// Eviku, a jakże, jesteś jedną z zasłużonych Księgowych! Powinnaś dostać order za wytrwałość! /// Rysiu, Kasiu (fanko Idy )- dziękuję i serdecznie pozdrawiam! /// Panie Marku, kolego po piórze - dziękuję za miłe słowa i za palindrom, a dla pani Beaty przesyłam specjalne pozdrowienia i wyrazy wdzięczności za cennego Nowego Czytelnika! /// Aleksandro z Łodzi, dziękuję za te podziękowania i życzenia. Przyjmij uściski i wiele serdeczności od wdzięcznej autorki! /// I na koniec wiadomość z Frontu Robót Audio: "Sprężyna" nagrana, zaczęliśmy "McDusię' i mieliśmy już dwie sesje po 3 godziny. Od poniedziałku c.d., - pewnie całość "McD" nagramy do końca tygodnia. Pozdrawiam wszystkich!
Dzień dobry w śliczną niedzielę! Bzy przekwitają, ale za to pysznią się kaliny. Mamo Isi, nie makolągwij, tylko śmiało wpadaj i raduj lud. /// Miła Anno z Łękawicy, chyba pozostawię te tematy domyślności i wyobraźni Czytelników. Ale- kto wie, kto wie?... /// Beatuszko kochana, najlepsze życzenia i gratulacje dla Maturzysty! Ach, Orwell na maturze...no, no! (swoją drogą, co za niebezpieczny temat, prawda?! - ze względu na skojarzenia, oczywiście). /// Eviku, a jakże, jesteś jedną z zasłużonych Księgowych! Powinnaś dostać order za wytrwałość! /// Rysiu, Kasiu (fanko Idy )- dziękuję i serdecznie pozdrawiam! /// Panie Marku, kolego po piórze - dziękuję za miłe słowa i za palindrom, a dla pani Beaty przesyłam specjalne pozdrowienia i wyrazy wdzięczności za cennego Nowego Czytelnika! /// Aleksandro z Łodzi, dziękuję za te podziękowania i życzenia. Przyjmij uściski i wiele serdeczności od wdzięcznej autorki! /// I na koniec wiadomość z Frontu Robót Audio: "Sprężyna" nagrana, zaczęliśmy "McDusię' i mieliśmy już dwie sesje po 3 godziny. Od poniedziałku c.d., - pewnie całość "McD" nagramy do końca tygodnia. Pozdrawiam wszystkich!
Aleksandra z Łódź napisał/a 27 maja 2023 o 19:41:
Kochana Pani Małgorzato. Tyle mam Pani do przekazania, że aż nie wiem jak to zrobić, by nie wyszło z tego całe wypracowanie. Spróbuję więc krótko... Jeżycjada zawsze będzie w moim sercu i umyśle. Nadal do niej wracam, biorąc z półki tę część, która akurat w tym momencie mnie woła. Choć to raczej moja potrzeba ją wybiera. BARDZO PANI DZIĘKUJĘ za to, co ofiarowała mi Pani specyficznym dowcipem, mądrością życiową i rodzinnym ciepłem tak każdemu potrzebnym. Dla mnie Borejkowie istnieją naprawdę. Bo jakże mogłoby być inaczej... Z całego serca życzę Pani zdrowia i dalszego spełniania się w tym, co dla Pani ważne. Aleksandra z Łodzi
Kochana Pani Małgorzato. Tyle mam Pani do przekazania, że aż nie wiem jak to zrobić, by nie wyszło z tego całe wypracowanie. Spróbuję więc krótko... Jeżycjada zawsze będzie w moim sercu i umyśle. Nadal do niej wracam, biorąc z półki tę część, która akurat w tym momencie mnie woła. Choć to raczej moja potrzeba ją wybiera. BARDZO PANI DZIĘKUJĘ za to, co ofiarowała mi Pani specyficznym dowcipem, mądrością życiową i rodzinnym ciepłem tak każdemu potrzebnym. Dla mnie Borejkowie istnieją naprawdę. Bo jakże mogłoby być inaczej... Z całego serca życzę Pani zdrowia i dalszego spełniania się w tym, co dla Pani ważne. Aleksandra z Łodzi
Marek z Warszawa napisał/a 27 maja 2023 o 17:37:
Pani Małgorzato, dzięki mojej ukochanej żonie Beacie, zabrałem się do lektury Pani książek, mijając właśnie własną siedemdziesiątkę. Jestem literatem, serdecznie doceniam Pani pisanie. Było ratunkiem, w jej młodych latach, dla Beaty, którą poznałem niedawno, pięć lat temu. Nurzam się się z przyjemnością w świecie przedstawionym, pani autorstwa, z piękną zabawą słowem. Niejako w rewanżu posyłam mój autorski palindrom, sprowokowany książką pani brata, Stanisława Barańczaka - "Pegaz zdębiał". Ten palindrom można znaleźć w moich wspomnieniach "Przy stolikach na Francuskiej". Oto palindrom: Tu las, kępy mam o też, obym kulawo łgał, ad rem, unikat, cisza rety! Mamo, ten dom, to ma wieża, kopce, i pukaj no sam, mowa, ba, zadyma, raj! Atut, że tor, tu ja, welodromu huk, ryczą moce i widz, arena, pokazał i samą jazdę na tak solo Otokar But. Ikar o tam! Auta te miną wał. Są, widzę. Już meta zatem żuję z diwą Sławą nim etatu amatora kitu brak, oto o los - kat a nędza ją ma, siła. Zakopane, raz diwie co mą z cyrku, humor dolewa. Jutro też tutaj a ramy da zabawom mason, jak upiec pokaże i wam. Ot modne to mamy teraz (sic!), taki numer dała głowa, luk my, Boże, to mamy pęk. Salut! Pozdrawiam szalenie serdecznie Marek Samselski
Pani Małgorzato, dzięki mojej ukochanej żonie Beacie, zabrałem się do lektury Pani książek, mijając właśnie własną siedemdziesiątkę. Jestem literatem, serdecznie doceniam Pani pisanie. Było ratunkiem, w jej młodych latach, dla Beaty, którą poznałem niedawno, pięć lat temu. Nurzam się się z przyjemnością w świecie przedstawionym, pani autorstwa, z piękną zabawą słowem. Niejako w rewanżu posyłam mój autorski palindrom, sprowokowany książką pani brata, Stanisława Barańczaka - "Pegaz zdębiał". Ten palindrom można znaleźć w moich wspomnieniach "Przy stolikach na Francuskiej". Oto palindrom: Tu las, kępy mam o też, obym kulawo łgał, ad rem, unikat, cisza rety! Mamo, ten dom, to ma wieża, kopce, i pukaj no sam, mowa, ba, zadyma, raj! Atut, że tor, tu ja, welodromu huk, ryczą moce i widz, arena, pokazał i samą jazdę na tak solo Otokar But. Ikar o tam! Auta te miną wał. Są, widzę. Już meta zatem żuję z diwą Sławą nim etatu amatora kitu brak, oto o los - kat a nędza ją ma, siła. Zakopane, raz diwie co mą z cyrku, humor dolewa. Jutro też tutaj a ramy da zabawom mason, jak upiec pokaże i wam. Ot modne to mamy teraz (sic!), taki numer dała głowa, luk my, Boże, to mamy pęk. Salut! Pozdrawiam szalenie serdecznie Marek Samselski
Kasia fanka Idy z Kraków napisał/a 26 maja 2023 o 15:27:
Maj piękny miesiąc! :) Dzisiaj wspominam z sentymentem Pulpecje, to moja druga ulubiona cześć po Idzie :) Dzień Matki, oblana matura, pierwsza miłość... Jaki ja mam sentyment do Jeżycjady - mając ponad 30 lat nadal powoduje we mnie wzruszenie i wspniałe wspomnienia! Niestety nigdy nie dotarlam do Poznania żeby pochodzić drogami Borejków. Wszystkiego najlepszedo dla wszystkich MAM!!
Maj piękny miesiąc! :) Dzisiaj wspominam z sentymentem Pulpecje, to moja druga ulubiona cześć po Idzie :) Dzień Matki, oblana matura, pierwsza miłość... Jaki ja mam sentyment do Jeżycjady - mając ponad 30 lat nadal powoduje we mnie wzruszenie i wspniałe wspomnienia! Niestety nigdy nie dotarlam do Poznania żeby pochodzić drogami Borejków. Wszystkiego najlepszedo dla wszystkich MAM!!
Rysia napisał/a 25 maja 2023 o 20:39:
Zdaje się, że mam te dawne "przedwybuchowe" wpisy szóstkowe, zachowane zapobiegawczo w pliku doc. Chętnie udostępnię za pozwoleniem Szanownej Autorki :)
Zdaje się, że mam te dawne "przedwybuchowe" wpisy szóstkowe, zachowane zapobiegawczo w pliku doc. Chętnie udostępnię za pozwoleniem Szanownej Autorki :)
Beatuszka napisał/a 25 maja 2023 o 13:03:
Tysiąc uśmiechów i serdecznych uścisków dla najmilszej Autorki za wszystko! Za trzymanie kciuków też. Nasz maturzysta w poniedziałek zdał ostatni egzamin maturalny - ustny z języka polskiego (30/30 punktów). Między innymi o Orwellu mówił, Jelly by się ucieszyła. Ściskamy mocno razem z Adamem :) Wiewióreczko, i ja pamiętam.
Tysiąc uśmiechów i serdecznych uścisków dla najmilszej Autorki za wszystko! Za trzymanie kciuków też. Nasz maturzysta w poniedziałek zdał ostatni egzamin maturalny - ustny z języka polskiego (30/30 punktów). Między innymi o Orwellu mówił, Jelly by się ucieszyła. Ściskamy mocno razem z Adamem :) Wiewióreczko, i ja pamiętam.
Wójt Wiewiórka napisał/a 24 maja 2023 o 23:25:
Ach nie, mnie nie chodziło o Księgę Gości sprzed wielkiego wybuchu. Tamtą trudno byłoby wskrzesić, to pewne. Jakoś mi się wydawało, że i z tej nowej pierwsze miesiące mi gdzieś zniknęły, ale to pewnie mój Internet pełzał, albo aktualizacji jakiejś nie miałam. Wszystko już teraz widzę, nic nie zniknęło, przepraszam za zamieszanie. Właśnie zapisuję przepis na sałatkę "Bolesław" autorstwa Kochanej Autorki ( ciekawe czy panięta, że taką wymyśliła, hihi). A co do możliwości nowych wpisów ...ach! Jak Kochana Autorka widzi, jeśli chodzi o nas, starych ( pardon) Księgowiczów, to "nadzieja wciąż w serc kapeli na werbelku cicho gra". Wróbelek Walerek miał mały werbelek ... czy serwerek? Kto pamięta, ten pamięta :)
Ach nie, mnie nie chodziło o Księgę Gości sprzed wielkiego wybuchu. Tamtą trudno byłoby wskrzesić, to pewne. Jakoś mi się wydawało, że i z tej nowej pierwsze miesiące mi gdzieś zniknęły, ale to pewnie mój Internet pełzał, albo aktualizacji jakiejś nie miałam. Wszystko już teraz widzę, nic nie zniknęło, przepraszam za zamieszanie. Właśnie zapisuję przepis na sałatkę "Bolesław" autorstwa Kochanej Autorki ( ciekawe czy panięta, że taką wymyśliła, hihi). A co do możliwości nowych wpisów ...ach! Jak Kochana Autorka widzi, jeśli chodzi o nas, starych ( pardon) Księgowiczów, to "nadzieja wciąż w serc kapeli na werbelku cicho gra". Wróbelek Walerek miał mały werbelek ... czy serwerek? Kto pamięta, ten pamięta :)
Evik napisał/a 24 maja 2023 o 18:33:
Och, pamiętam trochę archiwalnych wpisów szóstkowych! Galeria przedmiotu, galeria warkocza... Dobrze, że tutaj na galerie pisanki można popatrzeć. Ale będzie, co będzie. U czekam na niespodziankę przygotowaną przez LEGIMI. Dzięki LEGIMI mogłam jeszcze raz powrócić do Jeżycjady. Jestem wdzięczna bibliotekarce, która wręczyła mi pierwszy kod. Nie chciałam, podchodziłam do tego jak pies do jeża. A teraz wsiąkłam. Lubię sobie włączyć audiobooka i jednocześnie śledzić tekst w prawdziwej książce, np.
Och, pamiętam trochę archiwalnych wpisów szóstkowych! Galeria przedmiotu, galeria warkocza... Dobrze, że tutaj na galerie pisanki można popatrzeć. Ale będzie, co będzie. U czekam na niespodziankę przygotowaną przez LEGIMI. Dzięki LEGIMI mogłam jeszcze raz powrócić do Jeżycjady. Jestem wdzięczna bibliotekarce, która wręczyła mi pierwszy kod. Nie chciałam, podchodziłam do tego jak pies do jeża. A teraz wsiąkłam. Lubię sobie włączyć audiobooka i jednocześnie śledzić tekst w prawdziwej książce, np.
Anna z Łękawica napisał/a 24 maja 2023 o 16:33:
Dzień dobry! :) Kochana Pani Małgorzato! Dziękuję, że Pani odpisała! Dziatwa dziękuje za pozdrowienia i także pozdrawia! Pani Malgorzato, czy mogłaby Pani czasem napisać co słychać u Kochanych Bohaterów? W Jowiszu wspominała Pani, że Ida została babcią :). Takie wieści raz na jakiś czas są wielką osłodą. Zastanawiam się ile dzieci mają Jozinek i Dorotka, czy Łusia wyszła za Jacka itd :). Tak jak Pani Magda, ja także rozumiem dlaczego podjęła Pani taką decyzję. Rodzina zawsze powinna być pierwsza :) Pozdrawiam serdecznie Panią, Pani Rodzinę, Czytelników i Borejków :) Anna z Łękawicy
Dzień dobry! :) Kochana Pani Małgorzato! Dziękuję, że Pani odpisała! Dziatwa dziękuje za pozdrowienia i także pozdrawia! Pani Malgorzato, czy mogłaby Pani czasem napisać co słychać u Kochanych Bohaterów? W Jowiszu wspominała Pani, że Ida została babcią :). Takie wieści raz na jakiś czas są wielką osłodą. Zastanawiam się ile dzieci mają Jozinek i Dorotka, czy Łusia wyszła za Jacka itd :). Tak jak Pani Magda, ja także rozumiem dlaczego podjęła Pani taką decyzję. Rodzina zawsze powinna być pierwsza :) Pozdrawiam serdecznie Panią, Pani Rodzinę, Czytelników i Borejków :) Anna z Łękawicy
mama Isi napisał/a 24 maja 2023 o 12:47:
"jak już minie ten audiobookowy kołowrót, w który wpadłam, może jeszcze będę miała dość sił (i czasu), by kontynuować regularne wpisy." Co za cudowny dzień! Bez regularnych możliwości przycupnięcia w salonie celem ogrzania stroskanego ducha czuję się jak makolągwa. Na Antarktydzie. Na wszelki wypadek sprawdziłam, bo a nuż makolągwy akurat tam bywają na wakacjach. Nie bywają.
"jak już minie ten audiobookowy kołowrót, w który wpadłam, może jeszcze będę miała dość sił (i czasu), by kontynuować regularne wpisy." Co za cudowny dzień! Bez regularnych możliwości przycupnięcia w salonie celem ogrzania stroskanego ducha czuję się jak makolągwa. Na Antarktydzie. Na wszelki wypadek sprawdziłam, bo a nuż makolągwy akurat tam bywają na wakacjach. Nie bywają.
MałgM napisał/a 23 maja 2023 o 23:28:
Aneto, dzięki! - sądząc po reakcji pana dźwiękowca, w wersji czytanej jest to nadal śmieszne. Madziu, bez ogrodu by się nie obeszło. Jestem ogrodowy Feniks. Mamo Rudziaszka, Raszeja oficjalnie przyklepany, więc tak już będzie. Dobranoc, kochani Goście! - Padam na nos, a jutro od rana kolejny seansik. Jak skończymy "Sprężynę", znów tu wpadnę. Pa!
Aneto, dzięki! - sądząc po reakcji pana dźwiękowca, w wersji czytanej jest to nadal śmieszne. Madziu, bez ogrodu by się nie obeszło. Jestem ogrodowy Feniks. Mamo Rudziaszka, Raszeja oficjalnie przyklepany, więc tak już będzie. Dobranoc, kochani Goście! - Padam na nos, a jutro od rana kolejny seansik. Jak skończymy "Sprężynę", znów tu wpadnę. Pa!
Aneta z Skoczów napisał/a 23 maja 2023 o 22:42:
Dobry wieczór. Dawno tutaj nie zaglądałam. Czytam o audiobookach. Jestem niesamowicie ciekawa, jak brzmi fragment książki Brulion Bebe B,, w którym Bernard idzie na wywiadówkę. Ilekroć czytam te sceny, gdy "gumka w bluzeczce nie wytrzymuje" płaczę ze śmiechu. Ciekawe, jak to brzmi w wersji czytanej.. Muszę koniecznie sprawdzić. A tak na marginesie, czy był kiedyś przeprowadzony ranking najzabawniejszych scen, opisanych w Jeżycjadzie? To mogłoby być bardzo ciekawe zestawienie. Pozdrawiam ciepło Aneta
Dobry wieczór. Dawno tutaj nie zaglądałam. Czytam o audiobookach. Jestem niesamowicie ciekawa, jak brzmi fragment książki Brulion Bebe B,, w którym Bernard idzie na wywiadówkę. Ilekroć czytam te sceny, gdy "gumka w bluzeczce nie wytrzymuje" płaczę ze śmiechu. Ciekawe, jak to brzmi w wersji czytanej.. Muszę koniecznie sprawdzić. A tak na marginesie, czy był kiedyś przeprowadzony ranking najzabawniejszych scen, opisanych w Jeżycjadzie? To mogłoby być bardzo ciekawe zestawienie. Pozdrawiam ciepło Aneta
Magda Z napisał/a 23 maja 2023 o 22:16:
"...może jeszcze będę miała dość sił (i czasu), by kontynuować regularne wpisy". Ha! Hura! (wstępnie) Nie dość, że maj, to jeszcze takie miłe wiadomości! Aż się uśmiechnęłam - da się żyć :) // Podzielam wójtowe zainteresowanie księgowymi archiwaliami - ach, zajrzałoby się z przyjemnością, tym bardziej że po wielkim spisie zagadkowym nastąpiło jeszcze parę spotkań w KZ, a po nich spisy kolejne, których sobie nie skopiowałam w całości. (Zapisywałam sobie tylko numery wpisów ze spisem i została mi taka cała lista bezużytecznych numerków). Dobrze jednak pomyśleć, że ta podregałowa Księga być może gdzieś jest jeszcze, choćby i niedostępna szerszemu ogółowi. // No, to już tylko cztery powieści + Małomówny i koniec :) Do późna Pani jednak nagrywa, sądząc po godzinie odpowiedzi. Czy znajduje się choć trochę czasu, żeby mogła Pani odpocząć w majowym ogrodzie?? Uściski najserdeczniejsze!
"...może jeszcze będę miała dość sił (i czasu), by kontynuować regularne wpisy". Ha! Hura! (wstępnie) Nie dość, że maj, to jeszcze takie miłe wiadomości! Aż się uśmiechnęłam - da się żyć :) // Podzielam wójtowe zainteresowanie księgowymi archiwaliami - ach, zajrzałoby się z przyjemnością, tym bardziej że po wielkim spisie zagadkowym nastąpiło jeszcze parę spotkań w KZ, a po nich spisy kolejne, których sobie nie skopiowałam w całości. (Zapisywałam sobie tylko numery wpisów ze spisem i została mi taka cała lista bezużytecznych numerków). Dobrze jednak pomyśleć, że ta podregałowa Księga być może gdzieś jest jeszcze, choćby i niedostępna szerszemu ogółowi. // No, to już tylko cztery powieści + Małomówny i koniec :) Do późna Pani jednak nagrywa, sądząc po godzinie odpowiedzi. Czy znajduje się choć trochę czasu, żeby mogła Pani odpocząć w majowym ogrodzie?? Uściski najserdeczniejsze!
Mama Rudziaszka z Poznań napisał/a 23 maja 2023 o 22:10:
Ach, Autorko, zdębiałam! Czy doprawdy nigdy nie było sprecyzowane, że Ida pracuje w Raszei? A dałabym sobie za to wyciąć migdałki…
Ach, Autorko, zdębiałam! Czy doprawdy nigdy nie było sprecyzowane, że Ida pracuje w Raszei? A dałabym sobie za to wyciąć migdałki…
MałgM napisał/a 23 maja 2023 o 21:52:
Dziękuję! Uściski przyjęte i odwzajemnione! Nb, skan poszedł mailem, proszę zajrzeć.
Dziękuję! Uściski przyjęte i odwzajemnione! Nb, skan poszedł mailem, proszę zajrzeć.
Iwona z KRAKOW napisał/a 23 maja 2023 o 21:42:
Droga Pani Małgorzato, dziękuję za ciepłe słowa o naszym podręczniku. Cieszymy się wszyscy niezmiernie i to my jesteśmy zaszczyceni - wszyscy serdecznie pozdrawiamy (z Joanną Graficzką na czele) i naturalnie trzymamy kciuki za dalsze nagrania "Jeżycjady". Troszkę mi wstyd, że odpisuję dopiero dziś, przyznam, że już w weekend odczytałam Pani wpis i nie będę ukrywać, ża aż mi się ciepło zrobiło na sercu :) Jednak nie potrafię odpisywać w pośpiechu, stukając jednym palcem w telefon, wydaje mi się że każda wiadomość powinna być jak rozmowa... dlatego zwlekałam aż do dzisiejszego spokojnego i cudownie pachnącego wiosną wieczoru. Przesyłam najserdeczniejsze uściski!
Droga Pani Małgorzato, dziękuję za ciepłe słowa o naszym podręczniku. Cieszymy się wszyscy niezmiernie i to my jesteśmy zaszczyceni - wszyscy serdecznie pozdrawiamy (z Joanną Graficzką na czele) i naturalnie trzymamy kciuki za dalsze nagrania "Jeżycjady". Troszkę mi wstyd, że odpisuję dopiero dziś, przyznam, że już w weekend odczytałam Pani wpis i nie będę ukrywać, ża aż mi się ciepło zrobiło na sercu :) Jednak nie potrafię odpisywać w pośpiechu, stukając jednym palcem w telefon, wydaje mi się że każda wiadomość powinna być jak rozmowa... dlatego zwlekałam aż do dzisiejszego spokojnego i cudownie pachnącego wiosną wieczoru. Przesyłam najserdeczniejsze uściski!
MałgM napisał/a 23 maja 2023 o 21:26:
Uff, koniec nagrywania na dzisiaj (jesteśmy w połowie "Sprężyny"). Wójciku Wiewiórko, skarbie - bardzo się cieszę, że KG pomogła choć odrobinę. Nie wiem, jak tam z archiwalnymi wpisami z pierwszych lat działalności pierwszej wersji tej strony (tj. aż do wysadzenia jej przez dywersantów), Adminki będą wiedzieli. Natomiast uspokajam, że obecna wersja strony już pozostanie, z archiwalnymi wpisami i archiwalną KG włącznie. Nota bene, jak już minie ten audiobookowy kołowrót, w który wpadłam, może jeszcze będę miała dość sił (i czasu), by kontynuować regularne wpisy. Zobaczymy! Ściskam mocno i zalecam Ci codzienne spacery - śliczna wiosna działa na człowieka jak balsam !/// Miła Rta, dziękuję za uśmiech i odwzajemniam go najserdeczniej! /// Mamo Rudziaszka, właściwie sama nie wiem, w którym szpitalu Ida pracuje. Chyba nigdy tego nie sprecyzowałam. Ale wobec tego, niech będzie, że u Raszei! Przesyłam uściski! Dla Rudziaszka też!
Uff, koniec nagrywania na dzisiaj (jesteśmy w połowie "Sprężyny"). Wójciku Wiewiórko, skarbie - bardzo się cieszę, że KG pomogła choć odrobinę. Nie wiem, jak tam z archiwalnymi wpisami z pierwszych lat działalności pierwszej wersji tej strony (tj. aż do wysadzenia jej przez dywersantów), Adminki będą wiedzieli. Natomiast uspokajam, że obecna wersja strony już pozostanie, z archiwalnymi wpisami i archiwalną KG włącznie. Nota bene, jak już minie ten audiobookowy kołowrót, w który wpadłam, może jeszcze będę miała dość sił (i czasu), by kontynuować regularne wpisy. Zobaczymy! Ściskam mocno i zalecam Ci codzienne spacery - śliczna wiosna działa na człowieka jak balsam !/// Miła Rta, dziękuję za uśmiech i odwzajemniam go najserdeczniej! /// Mamo Rudziaszka, właściwie sama nie wiem, w którym szpitalu Ida pracuje. Chyba nigdy tego nie sprecyzowałam. Ale wobec tego, niech będzie, że u Raszei! Przesyłam uściski! Dla Rudziaszka też!