ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Wiadomość prywatna (chyba, że uzna Pani, że można ją opublikować. Określiłam ją jako prywatną, bo wiem, że nie chce Pani, żeby na stronie pojawiała się polityka. Z drugiej strony - tu chodzi o życie). Droga Autorko, jak miło tu przyjść, pomiędzy dobrych i mądrych ludzi. Dziękuję, że stworzyła Pani to miejsce dla nas. Ratuję się lekturą Jezycjady jako remedium na przygnębienie- epidemia mnie nie zmogła, ale to, co się dzieje teraz na ulicach miast- tak. (...) Dziękuję, że napisała Pani dla nas Jeżycjadę, gdzie jest Dobro, Piękno, Prawda i Miłość, gdzie możemy nabierać sił do bycia dzielnym i pogodnym w codzienności. I dostrzec na nowo sens pożytecznej pracy na naszych małych poletkach. Pozdrawiam serdecznie i ślę uściski.
Wiadomość prywatna (chyba, że uzna Pani, że można ją opublikować. Określiłam ją jako prywatną, bo wiem, że nie chce Pani, żeby na stronie pojawiała się polityka. Z drugiej strony - tu chodzi o życie). Droga Autorko, jak miło tu przyjść, pomiędzy dobrych i mądrych ludzi. Dziękuję, że stworzyła Pani to miejsce dla nas. Ratuję się lekturą Jezycjady jako remedium na przygnębienie- epidemia mnie nie zmogła, ale to, co się dzieje teraz na ulicach miast- tak. (...) Dziękuję, że napisała Pani dla nas Jeżycjadę, gdzie jest Dobro, Piękno, Prawda i Miłość, gdzie możemy nabierać sił do bycia dzielnym i pogodnym w codzienności. I dostrzec na nowo sens pożytecznej pracy na naszych małych poletkach. Pozdrawiam serdecznie i ślę uściski.
Droga Pani Małgorzato,aż dziw bierze że dopiero teraz tu dotarłam. Chciałabym się jedynie przywitać i podziękować za Pani cudowną twórczość i stworzenie rodziny Borejków i ich przyjaciół. Jeżycjade czytała mi Mamcik jako małej dziewczynce i tak tę miłość zaszczepiła, że sama potem kupowałam kolejne tony za oszczędności, Teraz czekam bardzo mocno na chucherko i na święta, żeby jak co roku sięgnąć po Noelkę i poczuć to Jeżycjadowe ciepełko. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka Agata
Droga Pani Małgorzato,aż dziw bierze że dopiero teraz tu dotarłam. Chciałabym się jedynie przywitać i podziękować za Pani cudowną twórczość i stworzenie rodziny Borejków i ich przyjaciół. Jeżycjade czytała mi Mamcik jako małej dziewczynce i tak tę miłość zaszczepiła, że sama potem kupowałam kolejne tony za oszczędności, Teraz czekam bardzo mocno na chucherko i na święta, żeby jak co roku sięgnąć po Noelkę i poczuć to Jeżycjadowe ciepełko. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka Agata
Dobry wieczór wszystkim! Przypomniało mi się, że kiedyś natknęłam się we współczesnej polskiej powieści na nawiązanie do Borejków. Jedna z bohaterek miała na imię Gabrysia, bo jej mama zaczytywała się w Jeżycjadzie. Było też o starym stole kuchennym i błękitnych kubkach. Niby niewiele, ale wywołało ciepłe skojarzenia. Pani Małgorzato, czy mogę prosić o polecenie kilku książek do przeczytania? Czasem wymieniam się tytułami ze znajomymi i byłoby bardzo miło mieć także coś od Pani. Z góry dziękuję :)
Dobry wieczór wszystkim!
Przypomniało mi się, że kiedyś natknęłam się we współczesnej polskiej powieści na nawiązanie do Borejków. Jedna z bohaterek miała na imię Gabrysia, bo jej mama zaczytywała się w Jeżycjadzie. Było też o starym stole kuchennym i błękitnych kubkach. Niby niewiele, ale wywołało ciepłe skojarzenia.
Pani Małgorzato, czy mogę prosić o polecenie kilku książek do przeczytania? Czasem wymieniam się tytułami ze znajomymi i byłoby bardzo miło mieć także coś od Pani. Z góry dziękuję :)
Dobry wieczór, czy można wypowiedzieć się jeszcze w kwestii wyglądu Sławka Lewandowskiego? Znam go od dobrych kilku lat i wiem na pewno, że jest wysokim blondynem z wąsami. Całe "upierzenie" ma przyzwoicie przystrzyżone, co w połączeniu z lekko sportową sylwetką i wysokim wzrostem daje efekt więcej niż zadowalający. Nie stosuje żadnych ekstrawagancji w ubiorze czy fryzurze (oczywiście tak jak wszyscy w rodzinie). Sławek jest klasycznie przystojny w sposób niewymuszony i to pociągnęło ku niemu Idę. Jednak domowe pierogi, które gorące i parujące już czekają, gdy mężczyzna wraca z pracy do domu, miały dla niego zbyt wysoki priorytet. To Idę skutecznie odepchnęło i bryknęła pogrążając się w tematyce komputeryzacji kilku placówek medycznych. Ja bardzo lubię podawać mężowi gorące pierogi, ale czasem to on podaje je mi i nikt nie robi z tego wielkiej sprawy :)
Dobry wieczór,
czy można wypowiedzieć się jeszcze w kwestii wyglądu Sławka Lewandowskiego?
Znam go od dobrych kilku lat i wiem na pewno, że jest wysokim blondynem z wąsami. Całe "upierzenie" ma przyzwoicie przystrzyżone, co w połączeniu z lekko sportową sylwetką i wysokim wzrostem daje efekt więcej niż zadowalający. Nie stosuje żadnych ekstrawagancji w ubiorze czy fryzurze (oczywiście tak jak wszyscy w rodzinie). Sławek jest klasycznie przystojny w sposób niewymuszony i to pociągnęło ku niemu Idę. Jednak domowe pierogi, które gorące i parujące już czekają, gdy mężczyzna wraca z pracy do domu, miały dla niego zbyt wysoki priorytet. To Idę skutecznie odepchnęło i bryknęła pogrążając się w tematyce komputeryzacji kilku placówek medycznych.
Ja bardzo lubię podawać mężowi gorące pierogi, ale czasem to on podaje je mi i nikt nie robi z tego wielkiej sprawy :)
Wspaniała Autorko Wciąż Czytanych Książek od lat...czterdziestu, z okładem! Właśnie dlatego, że stale do nich rodzinnie wracamy, upominam sie o Stryja Józeczka, którego nie ma na weselu Józinka i Dorotki. A przeciez chodzi o syna Idy, która z stryjem Józeczkiem i ciotką Felą miała poniekąd bliższe relacje (te konfitury wiśniowe niemal organoleptycznie opisane w "Idzie", od samego opisu człowiek chce je smazyc, nie mówiąc o jedzeniu). Dlaczego nie ma ich na weselu, tak pięknie obstawionym znanymi postaciami - może pojechali do Nowej Zelandii, żeby odwiedzić córkę Joannę! pozdrawiam RW
Wspaniała Autorko Wciąż Czytanych Książek od lat...czterdziestu, z okładem! Właśnie dlatego, że stale do nich rodzinnie wracamy, upominam sie o Stryja Józeczka, którego nie ma na weselu Józinka i Dorotki. A przeciez chodzi o syna Idy, która z stryjem Józeczkiem i ciotką Felą miała poniekąd bliższe relacje (te konfitury wiśniowe niemal organoleptycznie opisane w "Idzie", od samego opisu człowiek chce je smazyc, nie mówiąc o jedzeniu). Dlaczego nie ma ich na weselu, tak pięknie obstawionym znanymi postaciami - może pojechali do Nowej Zelandii, żeby odwiedzić córkę
Joannę! pozdrawiam RW
Tydzień temu, jak noce zaczęły być przyzerowe, zdecydowałam się wyhodowanego z przywiezionego przez dzieci ziarenka kanaryjskiego żmijowca rubinowego przesadzić z gruntu do donicy i przenieść do domu. Wybrałam sporą donicę i z wielkim uszanowaniem dokonałam przesadzenia, po czym umieściłam pierona na parapecie południowym, bo to w końcu roślinka podrównikowa. Tymczasem żmijowiec po tym wszystkim wziął i zamienił się w mokrą szmatkę. Jednym słowem padł. Zmartwiłam się, ale nie mogłam pojąć, co mu złego zrobiłam. W końcu on lubi, wręcz wymaga dobowej zmiany temperatury (w oryginale rośnie pod wulkanem Teide i rano ma w granicach zera, a w południe najmarniej 20 stopni). Toteż radość moja nie zna granic, bo znienacka, po kilku dniach żmijowiec znienacka odżył. Zwariuję z tymi roślinami.
Tydzień temu, jak noce zaczęły być przyzerowe, zdecydowałam się wyhodowanego z przywiezionego przez dzieci ziarenka kanaryjskiego żmijowca rubinowego przesadzić z gruntu do donicy i przenieść do domu. Wybrałam sporą donicę i z wielkim uszanowaniem dokonałam przesadzenia, po czym umieściłam pierona na parapecie południowym, bo to w końcu roślinka podrównikowa. Tymczasem żmijowiec po tym wszystkim wziął i zamienił się w mokrą szmatkę. Jednym słowem padł. Zmartwiłam się, ale nie mogłam pojąć, co mu złego zrobiłam. W końcu on lubi, wręcz wymaga dobowej zmiany temperatury (w oryginale rośnie pod wulkanem Teide i rano ma w granicach zera, a w południe najmarniej 20 stopni).
Toteż radość moja nie zna granic, bo znienacka, po kilku dniach żmijowiec znienacka odżył. Zwariuję z tymi roślinami.
Już wiem, dlaczego psy nam dziś w nocy spać nie dały. Ogród nawiedziło stado dzików. Zeżarły chyba wszystkie cebulki ziemowitów. Nie mogę pojąć, którędy wlazły.
Już wiem, dlaczego psy nam dziś w nocy spać nie dały.
Ogród nawiedziło stado dzików. Zeżarły chyba wszystkie cebulki ziemowitów. Nie mogę pojąć, którędy wlazły.
Dziękuję, kochany Starosto! Jak tylko zauważyłam Post Scriptum, pognałam do ogrodu, żeby się przyjrzeć naszemu berberysowi - obwieszony jest czerwonymi owockami, ale listki mu się przebarwiają na rudości i czerwienie. Musi, insza odmiana.
Dziękuję, kochany Starosto! Jak tylko zauważyłam Post Scriptum, pognałam do ogrodu, żeby się przyjrzeć naszemu berberysowi - obwieszony jest czerwonymi owockami, ale listki mu się przebarwiają na rudości i czerwienie. Musi, insza odmiana.
Droga Pani Małgorzato, chyba już rozgościłam się tutaj na dobre, tyle otuchy znajduję w Pani i innych Gości słowach. Ja także wspieram się Jeżycjadą w pandemicznych czasach. A ostatnio, po pierwszym, chaotycznym przewertowaniu, czytam metodycznie, hasło za hasłem "Na Jowisza". (...) "Ida" jest moją najulubieńszą książką, czytam ją co roku w wakacje, odkąd w wieku 14 lat zostałam nią obdarowana na zakończenie roku szkolnego "za bardzo dobre wyniki w nauce i pomoc w bibliotece szkolnej" (czyli-o rany- od 30 lat!!!!). Pozdrawiam Panią i Was, Drodzy Goście serdecznie w ten jesienny, słoneczny poranek!!!!
Droga Pani Małgorzato,
chyba już rozgościłam się tutaj na dobre, tyle otuchy znajduję w Pani i innych Gości słowach. Ja także wspieram się Jeżycjadą w pandemicznych czasach. A ostatnio, po pierwszym, chaotycznym przewertowaniu, czytam metodycznie, hasło za hasłem "Na Jowisza". (...) "Ida" jest moją najulubieńszą książką, czytam ją co roku w wakacje, odkąd w wieku 14 lat zostałam nią obdarowana na zakończenie roku szkolnego "za bardzo dobre wyniki w nauce i pomoc w bibliotece szkolnej" (czyli-o rany- od 30 lat!!!!).
Pozdrawiam Panią i Was, Drodzy Goście serdecznie w ten jesienny, słoneczny poranek!!!!
Dzień dobry, Bardzo dawno mnie tu nie było, gdyż jestem ciągle zajęta i brakuje mi czasu na wszystko (matura niebawem - uwierzy Pani że to już w tym roku? Przecież niedawno pisałam, że boję się egzaminów gimnazjalnych). A jak już jestem przy maturze, to tak tylko powiem, że kiedyś czytając "Pulpecję" myślałam, że człowiek w klasie maturalnej jest już taki dorosły i tyle wie, a teraz, gdy już sama jestem w tym wieku, okazuje się, że jeszcze nic nie wie i nic nie rozumie. Trochę to rozczarowujące, ale było do przewidzenia. Ale przyszłam tu nie po to, by o tym napisać. Chciałabym Pani podziękować, że znów mi Pani pomogła. Mam teraz zdecydowanie gorszy czas i już nikt nie wiedział jak można mi pomóc, i nagle przed chwilą pomyślałam o Pani. Tak po prostu, nie wiem czemu. Przypomniało mi się co Pani pisała i teraz już wiem co powinnam robić. Wystarczy tylko z tą wiedzą wziąć się w garść i zacząć jeszcze raz. P. S. Róże wciąż kwitną.
Dzień dobry,
Bardzo dawno mnie tu nie było, gdyż jestem ciągle zajęta i brakuje mi czasu na wszystko (matura niebawem - uwierzy Pani że to już w tym roku? Przecież niedawno pisałam, że boję się egzaminów gimnazjalnych).
A jak już jestem przy maturze, to tak tylko powiem, że kiedyś czytając "Pulpecję" myślałam, że człowiek w klasie maturalnej jest już taki dorosły i tyle wie, a teraz, gdy już sama jestem w tym wieku, okazuje się, że jeszcze nic nie wie i nic nie rozumie. Trochę to rozczarowujące, ale było do przewidzenia.
Ale przyszłam tu nie po to, by o tym napisać.
Chciałabym Pani podziękować, że znów mi Pani pomogła. Mam teraz zdecydowanie gorszy czas i już nikt nie wiedział jak można mi pomóc, i nagle przed chwilą pomyślałam o Pani. Tak po prostu, nie wiem czemu. Przypomniało mi się co Pani pisała i teraz już wiem co powinnam robić. Wystarczy tylko z tą wiedzą wziąć się w garść i zacząć jeszcze raz.
P. S. Róże wciąż kwitną.
Witam wszystkich serdecznie ! Rzecz jasna oczywiście specjalne, nie-koronowe uściski dla DUA-i :DD Mam nadzieję, że zdrowie się was trzyma niczym krzewu jeżyna :p Wysyłam wsparcie emocjonalne i pozytywne fluidy (całe ich Tsunami). Wiersz Lechonia pasuje mi jak ulał na dzisiaj. "Nic mi nie pomoże na tęsknotę moją, Już mnie żadne szczęście od niej nie oduczy." Dlaczego ja na to wcześniej nie wpadłam, że mamy tendencje do oduczania się tęsknoty? Człowiek bestia rozumna ale jednak czasami jak nie przeczyta to nie wie. Hehe. Buziaki !
Witam wszystkich serdecznie ! Rzecz jasna oczywiście specjalne, nie-koronowe uściski dla DUA-i :DD
Mam nadzieję, że zdrowie się was trzyma niczym krzewu jeżyna :p
Wysyłam wsparcie emocjonalne i pozytywne fluidy (całe ich Tsunami).
Wiersz Lechonia pasuje mi jak ulał na dzisiaj.
"Nic mi nie pomoże na tęsknotę moją,
Już mnie żadne szczęście od niej nie oduczy."
Dlaczego ja na to wcześniej nie wpadłam, że mamy tendencje do oduczania się tęsknoty? Człowiek bestia rozumna ale jednak czasami jak nie przeczyta to nie wie. Hehe.
Buziaki !
dzień dobry jestem zachwycona jak Pani pisze! pokazuje Pani najważniejsze wartości życia, oraz to że zwyczajne życie jest tak nieziemsko ciekawe(nawiasem mówiąc gdzie na tej stronie mogłabym znaleźć Pani e-mail? robię projekt naukowy do mojej szkoły pod tematem: Przedstaw w oryginalnej formie życie twojego ulubionego pisarza. chciałabym przeprowadzić z Panią wywiad niestety w obecnej sytuacji online) czekam na odpowiedź:)
dzień dobry jestem zachwycona jak Pani pisze! pokazuje Pani najważniejsze wartości życia, oraz to że zwyczajne życie jest tak nieziemsko ciekawe(nawiasem mówiąc gdzie na tej stronie mogłabym znaleźć Pani e-mail? robię projekt naukowy do mojej szkoły pod tematem: Przedstaw w oryginalnej formie życie twojego ulubionego pisarza. chciałabym przeprowadzić z Panią wywiad niestety w obecnej sytuacji online) czekam na odpowiedź:)
Dobry wieczór, tak się zastanawiam, czy w związku z tym, że znów wprowadzono naukę zdalną i będę więcej w domu, uda mi się zrealizować pomysł z wiosennej izolacji. Podobnie jak wielu z Was ratowałam się, czytając "Jeżycjadę". W każdym tomie zaznaczałam budujące cytaty i chciałam je sobie zebrać w jakiejś formie graficznej. Na razie czekają na wolny czas. Dobrej nocy
Dobry wieczór, tak się zastanawiam, czy w związku z tym, że znów wprowadzono naukę zdalną i będę więcej w domu, uda mi się zrealizować pomysł z wiosennej izolacji. Podobnie jak wielu z Was ratowałam się, czytając "Jeżycjadę". W każdym tomie zaznaczałam budujące cytaty i chciałam je sobie zebrać w jakiejś formie graficznej. Na razie czekają na wolny czas. Dobrej nocy
Hejka przyszłam się pochwalić,że książki MM towarzyszą mi od już 3 lat. Dla mnie to dużo ale pewnie większość ma większy staż jeżycjadowy. Nadal czytam w kółko od początku tą serię i ciągle mi się nie znudziła (czy kiedykolwiek mi się znudzi?). Czekam na kolejne książki. Miłego dnia wszystkim to czytającym.
Hejka przyszłam się pochwalić,że książki MM towarzyszą mi od już 3 lat. Dla mnie to dużo ale pewnie większość ma większy staż jeżycjadowy. Nadal czytam w kółko od początku tą serię i ciągle mi się nie znudziła (czy kiedykolwiek mi się znudzi?). Czekam na kolejne książki.
Miłego dnia wszystkim to czytającym.
I że wtedy przydaje się poczucie humoru.
I że wtedy przydaje się poczucie humoru.
Pani Małgosia jest taka mądra! Wie, że gdy się o czymś mówi, to nadaje się temu energię. Pani Rowling też o tym wiedziała pisząc: Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Pozdrawiam serdecznie :)
Pani Małgosia jest taka mądra! Wie, że gdy się o czymś mówi, to nadaje się temu energię. Pani Rowling też o tym wiedziała pisząc: Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Pozdrawiam serdecznie :)
Dziś w ramach prasówki dorwałam tytuł następujący: "Żuraw z pretensjami do sędziego."
Dziś w ramach prasówki dorwałam tytuł następujący:
"Żuraw z pretensjami do sędziego."
Witajcie! Wkradła się literówka - Jolyon*. Serdeczności dla UA i Wszystkich tu :-)
Witajcie! Wkradła się literówka - Jolyon*. Serdeczności dla UA i Wszystkich tu :-)
Cieszę się że mój faworyt wygrał ;) Sławek nr 1 mógłby wystąpić w roli praktykanta z "Opium"- tego z wąsami jak elektryk. Żeby się portrecik nie zmarnował, bo by było szkoda.
Cieszę się że mój faworyt wygrał ;)
Sławek nr 1 mógłby wystąpić w roli praktykanta z "Opium"- tego z wąsami jak elektryk. Żeby się portrecik nie zmarnował, bo by było szkoda.
Pani Małgosiu a ja kupiłam dziś w naszej bibliotece Sagę rodu Forsyte’ów - każdy tom za złotówkę. Chciałam wypożyczyć a tu taka oferta. Dziadkowie, którzy zaszczepili mi miłość do czytania mieli Galsworthy’ego ale gdzieś się zagubił... Jestem wzruszona mając pierwszy tom przed sobą. I z powodu kochanych Dziadków i z powodu Ignacego i Mili. W końcu poznam Irenę i Joylona. Już sama dedykacja autora jest piękna. Dziadek zaczytywał się zawsze w Whiteoakach, to była jego koronna lektura obok Trylogii. Z Forsyte’ami widywałam go rzadziej. Mazo do mnie akurat nie trafiła. Tak jakoś chciałam się z Panią tym podzielić. A nigdy nam nie dość, o tak! Pani Twórczości nigdy przenigdy mi nie dość! Dobranoc :-)
Pani Małgosiu a ja kupiłam dziś w naszej bibliotece Sagę rodu Forsyte’ów - każdy tom za złotówkę. Chciałam wypożyczyć a tu taka oferta. Dziadkowie, którzy zaszczepili mi miłość do czytania mieli Galsworthy’ego ale gdzieś się zagubił... Jestem wzruszona mając pierwszy tom przed sobą. I z powodu kochanych Dziadków i z powodu Ignacego i Mili. W końcu poznam Irenę i Joylona. Już sama dedykacja autora jest piękna. Dziadek zaczytywał się zawsze w Whiteoakach, to była jego koronna lektura obok Trylogii. Z Forsyte’ami widywałam go rzadziej. Mazo do mnie akurat nie trafiła. Tak jakoś chciałam się z Panią tym podzielić. A nigdy nam nie dość, o tak! Pani Twórczości nigdy przenigdy mi nie dość! Dobranoc :-)







