ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
"(...) Przed niedosiężnym tronem Tego, Kto nasze dusze w niebie rozjaśnionem Przyjmie i Swoim błogim widokiem napasie, A od przyziemnej nędzy na zawsze ocali: Odziani w gwiazdy, wiecznie będziem triumfowali Nad Śmiercią, nad Przypadkiem, i nad tobą, Czasie." Isia słusznie zauważyła, że ciarki przechodzą, jak się ten wiersz czyta. Piękny jest.
"(...)
Przed niedosiężnym tronem
Tego, Kto nasze dusze w niebie rozjaśnionem
Przyjmie i Swoim błogim widokiem napasie,
A od przyziemnej nędzy na zawsze ocali:
Odziani w gwiazdy, wiecznie będziem triumfowali
Nad Śmiercią, nad Przypadkiem, i nad tobą, Czasie."
Isia słusznie zauważyła, że ciarki przechodzą, jak się ten wiersz czyta. Piękny jest.
O, jaki pyszny wpis! I przepis. Próbowałam dwukrotnie powtórzyć numer z dynią mamy Isi, ale dynia jest upartą rośliną i nie dała się, poszła płasko. A w tym roku posadziłam przy płocie dynię ozdobną - obrosła krzak bzu i powędrowała do sąsiadów. Trudno, świetnie. Teraz rozmyślam nad uprawą batatów, bo przepadam za pieczonymi w oliwie i z rozmarynem. Lubię kolor pomarańczowy. I jeszcze donoszę, że właśnie - po raz trzeci w tym roku - zakwitł mi Graham Thomas. Dobrze, gdy piękno w ciemnościach świeci.
O, jaki pyszny wpis! I przepis. Próbowałam dwukrotnie powtórzyć numer z dynią mamy Isi, ale dynia jest upartą rośliną i nie dała się, poszła płasko. A w tym roku posadziłam przy płocie dynię ozdobną - obrosła krzak bzu i powędrowała do sąsiadów. Trudno, świetnie. Teraz rozmyślam nad uprawą batatów, bo przepadam za pieczonymi w oliwie i z rozmarynem. Lubię kolor pomarańczowy. I jeszcze donoszę, że właśnie - po raz trzeci w tym roku - zakwitł mi Graham Thomas. Dobrze, gdy piękno w ciemnościach świeci.
Dzień dobry, ja dynię odkryłam dzięki mojej przyjaciółce, która od kilku lat z zapałem je uprawia. Podobnie jak cukinie. Dzięki niej odkrywam nowe smaki.
Dzień dobry, ja dynię odkryłam dzięki mojej przyjaciółce, która od kilku lat z zapałem je uprawia. Podobnie jak cukinie. Dzięki niej odkrywam nowe smaki.
Przypomniała mi się opowieść Mamy Isi o dyni, która pomknęła na drzewo. Chyba iglaste.
Przypomniała mi się opowieść Mamy Isi o dyni, która pomknęła na drzewo. Chyba iglaste.
Zrobię tę tartę, rzecz postanowiona. Ilustracje są prześliczne, a ja dziękuję za słówko o ilustratorce. Lubię, kiedy przedstawia Pani jakiegoś twórcę, bo pisze Pani o nim zwykle tak dobrze i miło. Czyta się wspaniale, a obecnie i z ulgą. Tak, tak! - Pani impresji ciągle mi mało. (Mogą być też takie o obrazach i książkach, niekoniecznie o autorach). Pociechą jest na szczęście wizja planowanego "Na Jowisza 2". Mam nadzieję, że dobrze się pisze i tego najserdeczniej życzę. :)
Zrobię tę tartę, rzecz postanowiona.
Ilustracje są prześliczne, a ja dziękuję za słówko o ilustratorce. Lubię, kiedy przedstawia Pani jakiegoś twórcę, bo pisze Pani o nim zwykle tak dobrze i miło. Czyta się wspaniale, a obecnie i z ulgą. Tak, tak! - Pani impresji ciągle mi mało. (Mogą być też takie o obrazach i książkach, niekoniecznie o autorach). Pociechą jest na szczęście wizja planowanego "Na Jowisza 2". Mam nadzieję, że dobrze się pisze i tego najserdeczniej życzę. :)
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jestem tu pierwszy raz (to znaczy, stronę odwiedzałam kilka razy, ale dopiero teraz odważyłam się napisać coś tutaj). A więc, do rzeczy: chciałam pozdrowić Panią oraz wszystkie fanki (i fanów) Jeżycjady. Sama jeszcze nie przeczytałam do końca całej serii, zostało mi raptem pięć tomów, ale już od pierwszej części zakochałam się bez reszty w tych książkach! Uwielbiam je, i czekam na kontynuację! Uściski, Michalina
Dzień dobry Pani Małgosiu! Jestem tu pierwszy raz (to znaczy, stronę odwiedzałam kilka razy, ale dopiero teraz odważyłam się napisać coś tutaj). A więc, do rzeczy: chciałam pozdrowić Panią oraz wszystkie fanki (i fanów) Jeżycjady. Sama jeszcze nie przeczytałam do końca całej serii, zostało mi raptem pięć tomów, ale już od pierwszej części zakochałam się bez reszty w tych książkach! Uwielbiam je, i czekam na kontynuację! Uściski, Michalina
Tygrysiatko to chłopiec i ma na imię Juleczek. Mowa o nim jest w mailach sióstr A "Ciotka" jest rewelacyjna, śmiałam się i płakałam na przemian, ale śmiechu było więcej. Pozdrawiam ulubioną autorkę i dziękuję.
Tygrysiatko to chłopiec i ma na imię Juleczek. Mowa o nim jest w mailach sióstr A "Ciotka" jest rewelacyjna, śmiałam się i płakałam na przemian, ale śmiechu było więcej. Pozdrawiam ulubioną autorkę i dziękuję.
Iskro, gratulacje! Dla Ciebie jako babci i dla maleńkiej Iskierki i jej szczęśliwych rodziców :). Toż dopiero radość :).
Iskro, gratulacje! Dla Ciebie jako babci i dla maleńkiej Iskierki i jej szczęśliwych rodziców :). Toż dopiero radość :).
Kochana Iskro, cieszę się Twoją radością; dobrze jest być babcią, prawda?
Kochana Iskro, cieszę się Twoją radością; dobrze jest być babcią, prawda?
To jeszcze jedna iskierka z Twojego ogniska wyskoczyła na świat! Gratulacje, Iskro!
To jeszcze jedna iskierka z Twojego ogniska wyskoczyła na świat! Gratulacje, Iskro!
Dobry wieczór. Chcę się z DUA i Wami wszystkimi podzielić radością. Zostałam babcią! Ta moja maleńka wnusia uświadamia nam wszystkim, że żadne złe czasy nie pokonają miłości, nadziei i dobra. Dokładajmy do tej budowli dobra po małej cegiełce codziennie i wierzmy , że przyczyniamy się do czegoś najważniejszego. W górę serca! Dobranoc
Dobry wieczór. Chcę się z DUA i Wami wszystkimi podzielić radością. Zostałam babcią! Ta moja maleńka wnusia uświadamia nam wszystkim, że żadne złe czasy nie pokonają miłości, nadziei i dobra. Dokładajmy do tej budowli dobra po małej cegiełce codziennie i wierzmy , że przyczyniamy się do czegoś najważniejszego. W górę serca! Dobranoc
Miła Misiu:) Adam ma włosy popielate. Dwukrotnie Nasza Kochana Autorka wspomniała o tym w „Sprężynie” na str.51. Życzę Wam wszystkim Kochani dużo dobra, pokoju serca i niegasnącej nadziei mającej źródło w Prawdziwej Wiecznej Miłości.
Miła Misiu:) Adam ma włosy popielate. Dwukrotnie Nasza Kochana Autorka wspomniała o tym w „Sprężynie” na str.51. Życzę Wam wszystkim Kochani dużo dobra, pokoju serca i niegasnącej nadziei mającej źródło w Prawdziwej Wiecznej Miłości.
W księgarni Dedalus w pobliżu Hali Mirowskiej kupiłem za śmieszną cenę 11 złotych album "Luka w pamięci" na temat Kabaretu Starszych Panów. Nie był to na pewno ostatni egzemplarz.
W księgarni Dedalus w pobliżu Hali Mirowskiej kupiłem za śmieszną cenę 11 złotych album "Luka w pamięci" na temat Kabaretu Starszych Panów.
Nie był to na pewno ostatni egzemplarz.
Dzień dobry. Ze względu na dużą ilość czasu wolnego (choroba) i dla poprawy humoru sięgnęłam po raz drugi po "Feblik". Jak zwykle czytało się bardzo szybko i przyjemnie i w czasie lektury zaczęłam sobie wyobrażać jakie będzie małe Tygrysiątko - dziecko wybuchowej i pełnej temperamentu, czarnowłosej śpiewaczki, oraz bardzo opanowanego, wrażliwego nauczyciela o włosach koloru słomy ;) Postacie w Pani książkach są bardzo barwne, oraz charakterystyczne, każda jest na swój sposób wyjątkowa. Jednocześnie nie są ani trochę przerysowane, każda z nich jest naturalna i odnoszę wrażenie, że choć jeden odpowiednik każdej z nich znajdziemy w świecie rzeczywistym (niekoniecznie musi być to odpowiednik Pani znany). Uwielbiam czytać i analizować, oraz szukać tych odpowiedników w świecie rzeczywistym. Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością na Pani wizję Tygrysiątka. Misia
Dzień dobry.
Ze względu na dużą ilość czasu wolnego (choroba) i dla poprawy humoru sięgnęłam po raz drugi po "Feblik".
Jak zwykle czytało się bardzo szybko i przyjemnie i w czasie lektury zaczęłam sobie wyobrażać jakie będzie małe Tygrysiątko - dziecko wybuchowej i pełnej temperamentu, czarnowłosej śpiewaczki, oraz bardzo opanowanego, wrażliwego nauczyciela o włosach koloru słomy ;)
Postacie w Pani książkach są bardzo barwne, oraz charakterystyczne, każda jest na swój sposób wyjątkowa. Jednocześnie nie są ani trochę przerysowane, każda z nich jest naturalna i odnoszę wrażenie, że choć jeden odpowiednik każdej z nich znajdziemy w świecie rzeczywistym (niekoniecznie musi być to odpowiednik Pani znany).
Uwielbiam czytać i analizować, oraz szukać tych odpowiedników w świecie rzeczywistym.
Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością na Pani wizję Tygrysiątka.
Misia
Dzień dobry, Pani Małgosiu. Może nieco nietypowe pytanie, ale czy zdradziłaby Pani, w jaki sposób nauczyła się Pani angielskiego na tak wysokim poziomie? Miała Pani jakąś ulubioną metodę nauki? Serdecznie pozdrawiam :)
Dzień dobry, Pani Małgosiu. Może nieco nietypowe pytanie, ale czy zdradziłaby Pani, w jaki sposób nauczyła się Pani angielskiego na tak wysokim poziomie? Miała Pani jakąś ulubioną metodę nauki? Serdecznie pozdrawiam :)
Witam serdecznie Pani Małgosi, czy przyjmie Pani jeszcze jeden wyraz wdzięczności z serca płynący? Pani książki towarzyszą mi i moim trzem siostrom od młodości, a teraz, o właśnie, siedzą obok mnie i czytają Jeżycjadę dwaj z moich czterech synów. Dziękuję z serca za te lata, za pogodę ducha, styl i wartości płynące z książek. Wiele trudnych chwil pomogły mi one przetrwać. Pozdrawiam serdecznie!! Agata
Witam serdecznie Pani Małgosi, czy przyjmie Pani jeszcze jeden wyraz wdzięczności z serca płynący? Pani książki towarzyszą mi i moim trzem siostrom od młodości, a teraz, o właśnie, siedzą obok mnie i czytają Jeżycjadę dwaj z moich czterech synów. Dziękuję z serca za te lata, za pogodę ducha, styl i wartości płynące z książek. Wiele trudnych chwil pomogły mi one przetrwać. Pozdrawiam serdecznie!! Agata
Pani Małgorzato! Jestem tutaj pierwszy raz, to znaczy pierwszy raz wspisuję się do Księgi Gości, bo (o zgrozo!), mimo że nie pierwszy raz odwiedzam Pani stronę, to dopiero teraz odkryłam istnienie tego cudownego chatu! Chcę powiedzieć, i zapewne powtórzę się za poprzednikami, że to, co Pani tutaj stworzyła jest po prostu niesamowite. Ileż to razy podczas lektury Jeżycjady marzyłam o tym, żeby złapać z Panią kontakt i móc podziękować za całą Pani twórczość, w której znajduję tyle ciepła i uśmiechu, jak w żadnych książkach innych autorów. I proszę! Taka możliwość mi się właśnie nadarza! A więc dziękuję z całego serca! Czuję się ponadto zmotywowana, aby zacząć czytać Jeżycjadę od początku! Pierwszy raz przeczytałam ją w podstawówce dobre dziesięć lat temu i od tamtego czasu wracam do swoich ulubionych pozycji, ale teraz wiem, że muszę dać się jej porwać od początku do końca. Tęsknię za jej bohaterami, szczególnie za moją ulubioną Idusią. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję i życzę zdrowia w tym niełatwym okresie!
Pani Małgorzato! Jestem tutaj pierwszy raz, to znaczy pierwszy raz wspisuję się do Księgi Gości, bo (o zgrozo!), mimo że nie pierwszy raz odwiedzam Pani stronę, to dopiero teraz odkryłam istnienie tego cudownego chatu! Chcę powiedzieć, i zapewne powtórzę się za poprzednikami, że to, co Pani tutaj stworzyła jest po prostu niesamowite. Ileż to razy podczas lektury Jeżycjady marzyłam o tym, żeby złapać z Panią kontakt i móc podziękować za całą Pani twórczość, w której znajduję tyle ciepła i uśmiechu, jak w żadnych książkach innych autorów. I proszę! Taka możliwość mi się właśnie nadarza! A więc dziękuję z całego serca! Czuję się ponadto zmotywowana, aby zacząć czytać Jeżycjadę od początku! Pierwszy raz przeczytałam ją w podstawówce dobre dziesięć lat temu i od tamtego czasu wracam do swoich ulubionych pozycji, ale teraz wiem, że muszę dać się jej porwać od początku do końca. Tęsknię za jej bohaterami, szczególnie za moją ulubioną Idusią. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję i życzę zdrowia w tym niełatwym okresie!
Chcę podziękować za wszystkie książki, które dodają otuchy w każdym czasie.
Chcę podziękować za wszystkie książki, które dodają otuchy w każdym czasie.
A jeszcze chciałam powiedzieć, że zaglądam tu, do pani MM, od dawna i że Mama Isi jest tu dla mnie gwiazdą radości... Dziękuję za scenkę z dzikami, tak się uśmiałam! Tego nam właśnie teraz trzeba...
A jeszcze chciałam powiedzieć, że zaglądam tu, do pani MM, od dawna i że Mama Isi jest tu dla mnie gwiazdą radości... Dziękuję za scenkę z dzikami, tak
się uśmiałam! Tego nam właśnie teraz trzeba...
Dominiko i Chesterko, przecież DUA zabrała głos: znalazła nam najwłaściwszy wiersz. Więcej nie trzeba.
Dominiko i Chesterko, przecież DUA zabrała głos: znalazła nam najwłaściwszy wiersz.
Więcej nie trzeba.







