Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Ducholuszka napisał/a 4 grudnia 2020 o 09:20:
Jak dobrze, że Pani jest!!!
Jak dobrze, że Pani jest!!!
Administracja napisał/a 3 grudnia 2020 o 22:12:
Oczywiście, Dewajtis. Archiwum jest, jak zwykle, w dole strony (dział "Aktualności"). Komplet wpisów i komentarzy z ostatnich sześciu lat!
Oczywiście, Dewajtis. Archiwum jest, jak zwykle, w dole strony (dział "Aktualności"). Komplet wpisów i komentarzy z ostatnich sześciu lat!
Dewajtis z Warszawa napisał/a 3 grudnia 2020 o 20:59:
A ja chciałam zapytać, czy gdzieś są zarchiwizowane nasze wpisy z poprzedniej wersji Księgi Gości? (Tej przedwakacyjnej). Chętnie poczytalabym sobie ku pokrzepieniu.
A ja chciałam zapytać, czy gdzieś są zarchiwizowane nasze wpisy z poprzedniej wersji Księgi Gości? (Tej przedwakacyjnej). Chętnie poczytalabym sobie ku pokrzepieniu.
Sowa P. napisał/a 3 grudnia 2020 o 10:57:
Blanko, wciąż tu jestem, tylko ciszej. Jako pamiątkę po Ostatniej Galerii Piernika, wydrukowałam sobie anioła z harfą Ateny. Oprawię go i powieszę na ścianie.
Blanko, wciąż tu jestem, tylko ciszej. Jako pamiątkę po Ostatniej Galerii Piernika, wydrukowałam sobie anioła z harfą Ateny. Oprawię go i powieszę na ścianie.
Blanka z Wawa napisał/a 2 grudnia 2020 o 13:27:
Ten wiersz jest przepiękny... Dziękuję za niego. Postawię w oknie świecznik adwentowy. Zapomniałam to uczynić w codziennym pędzie. Przeglądałam chwilkę temu galerię piernika z 2019 roku... i ogarnęła mnie tęsknota za Wami, Drodzy, za DUA, za Sową, KokoszaNel... wszystkimi, którzy tu zaglądają. Za normalnością. Wieczorem wrócę do Noelki i wstawię świecznik w okno kuchenne. Posyłam uściski
Ten wiersz jest przepiękny... Dziękuję za niego. Postawię w oknie świecznik adwentowy. Zapomniałam to uczynić w codziennym pędzie. Przeglądałam chwilkę temu galerię piernika z 2019 roku... i ogarnęła mnie tęsknota za Wami, Drodzy, za DUA, za Sową, KokoszaNel... wszystkimi, którzy tu zaglądają. Za normalnością. Wieczorem wrócę do Noelki i wstawię świecznik w okno kuchenne. Posyłam uściski
Kinga napisał/a 2 grudnia 2020 o 10:39:
Dzień dobry! Poznałam Pani książki najpierw jako lekturę szkolną. teraz jestem w liceum i cała seria dalej mi towarzyszy. Nie wiem jakbym bez niej przeszła ten czas pandemii. Może bym się załamała, bo szkoły też nie lubię jak pandemii. Więc chciałam tylko podziękować. Życzę Pani zdrowia i siły!
Dzień dobry! Poznałam Pani książki najpierw jako lekturę szkolną. teraz jestem w liceum i cała seria dalej mi towarzyszy. Nie wiem jakbym bez niej przeszła ten czas pandemii. Może bym się załamała, bo szkoły też nie lubię jak pandemii. Więc chciałam tylko podziękować. Życzę Pani zdrowia i siły!
Agnieszka Haack z Freiburg im Breisgau napisał/a 2 grudnia 2020 o 10:10:
Dzien dobry, pani Malgorzato. Swieta racja. Ksiazki to ambrozja, swiat, w ktorym mozna sie schowac i odpoczac. Zrobic przerwe przed rzeczywistoscia. Oczyscic dusze. Szkoda, ze moje meiszkanie takie male, jak narazie udaje mi sie upachc wszystkie ksiazki, jakie mam. Moze kiedys uda mi sie dostac nowa sciane???? Tak pod schodami? Serdecznie pozdrawiam. Zdrowia zycze i sily.
Dzien dobry, pani Malgorzato. Swieta racja. Ksiazki to ambrozja, swiat, w ktorym mozna sie schowac i odpoczac. Zrobic przerwe przed rzeczywistoscia. Oczyscic dusze. Szkoda, ze moje meiszkanie takie male, jak narazie udaje mi sie upachc wszystkie ksiazki, jakie mam. Moze kiedys uda mi sie dostac nowa sciane???? Tak pod schodami? Serdecznie pozdrawiam. Zdrowia zycze i sily.
Justyna z Brodnica napisał/a 1 grudnia 2020 o 08:23:
Dzień dobry, chciałam zwrócić się do Zuzi12. Mieszkam w mieście, ale wczoraj przyszło mi jechać przez jedną z podbrodnickich wsi. I chcę Cię zapewnić, że widziałam światełka w oknach. Czasami daleko, one też działają pokrzepiająco. Nigdy nie wiemy, kto dostrzeże światło, nawet z daleka. Swoją drogą, to piękny zwyczaj. Dobrego dnia dla wszystkich.
Dzień dobry, chciałam zwrócić się do Zuzi12. Mieszkam w mieście, ale wczoraj przyszło mi jechać przez jedną z podbrodnickich wsi. I chcę Cię zapewnić, że widziałam światełka w oknach. Czasami daleko, one też działają pokrzepiająco. Nigdy nie wiemy, kto dostrzeże światło, nawet z daleka. Swoją drogą, to piękny zwyczaj. Dobrego dnia dla wszystkich.
Zuzia12 napisał/a 30 listopada 2020 o 21:43:
Dobry wieczór! Wczoraj, w pierwszy dzień Adwentu, przypomniałam sobie Pani historię o wystawianej w oknie świecy. A może była to historia Pani Emilki? W każdym razie postanowiłam robić podobnie i co wieczór, przez wszystkie dni do Bożego Narodzenia zapalać pokrzepiające światełko.(Gdybym jeszcze mieszkała w mieście może mogłabym się przydać, a tak wesprę tylko drzewa za oknem.) A dziś zaglądam tutaj i widzę, że nie przestała Pani! Choćby wierszem. Stąd pytanie: czy nigdy, w każdych czasach, w żadnych okolicznościach, nie traciła Pani optymizmu, pogody ducha i nadziei, które to przekazuje Pani w każdym słowie?
Dobry wieczór! Wczoraj, w pierwszy dzień Adwentu, przypomniałam sobie Pani historię o wystawianej w oknie świecy. A może była to historia Pani Emilki? W każdym razie postanowiłam robić podobnie i co wieczór, przez wszystkie dni do Bożego Narodzenia zapalać pokrzepiające światełko.(Gdybym jeszcze mieszkała w mieście może mogłabym się przydać, a tak wesprę tylko drzewa za oknem.) A dziś zaglądam tutaj i widzę, że nie przestała Pani! Choćby wierszem. Stąd pytanie: czy nigdy, w każdych czasach, w żadnych okolicznościach, nie traciła Pani optymizmu, pogody ducha i nadziei, które to przekazuje Pani w każdym słowie?
Anna z Radomińska-Lasek napisał/a 30 listopada 2020 o 12:29:
Dzień dobry, Pani Małgosiu:). Bardzo dziękuję Pani za podarowane chwile w moim życiu, kiedy jestem w świecie Jeżycjady z gorącym kubkiem herbaty w ręku w domu, lub z książką na kolanach w podróży. Cytat "Ten kto czyta książki, żyje jakby podwójnie" idealnie odzwierciedla moje zawarte przyjaźnie z bohaterami Pani książek. Czasami z mamą mówimy: "O jak to miło by było znaleźć się teraz w kuchni Borejków przy tym dużym stole..." - o tak, byłoby miło. Nawet czasem nie mogę uwierzyć, że te postacie są tylko fikcją, choć myślę, że jest dużo, dużo podobnych rodzin na świecie stwarzających taką atmosferę. A mam do Pani taki nieśmiałe pytanie. Ja mam 14 lat i jestem harcerką. W tym trudnym dla wszystkich czasie, kiedy mamy zbiórki harcerskie online, szukam osób z pasją, które mogłyby nam urozmaicić ten czas opowiadając nam o sobie. I czy byłaby Pani chętna spotkać się z nami online na jednaj ze zbiórek i opowiedzieć o historii tworzenia książek/przeprowadzić ogólne warsztaty jak pisać książki, jak długi proces jest od pomysłu do wydania książki. Byłabym bardzo wdzięczna za taką pomoc, gdyby była tylko Pani chętna. Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję! Ania P.S. Ostatnio z koleżankami mówiłyśmy sobie, jak każda wyobraża sobie mieszkanie Borejków - każda inaczej:). A jak Pani sobie wyobraża? (Choć pewnie jest ono takie, jak każdy sobie wyobraża i każde wyobrażenie jest właściwe:).
Dzień dobry, Pani Małgosiu:). Bardzo dziękuję Pani za podarowane chwile w moim życiu, kiedy jestem w świecie Jeżycjady z gorącym kubkiem herbaty w ręku w domu, lub z książką na kolanach w podróży. Cytat "Ten kto czyta książki, żyje jakby podwójnie" idealnie odzwierciedla moje zawarte przyjaźnie z bohaterami Pani książek. Czasami z mamą mówimy: "O jak to miło by było znaleźć się teraz w kuchni Borejków przy tym dużym stole..." - o tak, byłoby miło. Nawet czasem nie mogę uwierzyć, że te postacie są tylko fikcją, choć myślę, że jest dużo, dużo podobnych rodzin na świecie stwarzających taką atmosferę. A mam do Pani taki nieśmiałe pytanie. Ja mam 14 lat i jestem harcerką. W tym trudnym dla wszystkich czasie, kiedy mamy zbiórki harcerskie online, szukam osób z pasją, które mogłyby nam urozmaicić ten czas opowiadając nam o sobie. I czy byłaby Pani chętna spotkać się z nami online na jednaj ze zbiórek i opowiedzieć o historii tworzenia książek/przeprowadzić ogólne warsztaty jak pisać książki, jak długi proces jest od pomysłu do wydania książki. Byłabym bardzo wdzięczna za taką pomoc, gdyby była tylko Pani chętna. Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję! Ania P.S. Ostatnio z koleżankami mówiłyśmy sobie, jak każda wyobraża sobie mieszkanie Borejków - każda inaczej:). A jak Pani sobie wyobraża? (Choć pewnie jest ono takie, jak każdy sobie wyobraża i każde wyobrażenie jest właściwe:).
Renata K. z Tomaszów Lubelski napisał/a 29 listopada 2020 o 22:19:
Dzień dobry, Pani Małgorzato. Chciałabym Pani podziękować za Pani twórczość. Właśnie po raz kolejny czytam ,,Jeżycjadę". Tym razem po kolei, bo dokupiłam brakujące książki, które do tej pory wypożyczałyśmy z córką. Chciałabym również powiedzieć, że oprócz mnie w naszej rodzinie dwie starsze córki także czytają Pani serię, syn jest w jej środku, a młodsze córki od czasu do czasu mają cytowane fragmenty o młodszych bohaterach ,,Jeżycjady". Z całą pewnością mogę się również przyznać do tego, że miała Pani kolosalny wpływ na to, jaka jestem. Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry, Pani Małgorzato. Chciałabym Pani podziękować za Pani twórczość. Właśnie po raz kolejny czytam ,,Jeżycjadę". Tym razem po kolei, bo dokupiłam brakujące książki, które do tej pory wypożyczałyśmy z córką. Chciałabym również powiedzieć, że oprócz mnie w naszej rodzinie dwie starsze córki także czytają Pani serię, syn jest w jej środku, a młodsze córki od czasu do czasu mają cytowane fragmenty o młodszych bohaterach ,,Jeżycjady". Z całą pewnością mogę się również przyznać do tego, że miała Pani kolosalny wpływ na to, jaka jestem. Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie!
Anette napisał/a 29 listopada 2020 o 20:17:
Pani Małgorzato, dziękuję za odpowiedź. Wiersz "Boski wizerunek" piękny i wzruszający, szczególnie ostatnia zwrotka ściska za gardło. Uwielbiam tropy literackie w Jeżycjadzie! Niedawno odkryłam kilka myśli Mertona w "Febliku" albo "Tao Kubusia Puchatka" w "Ciotce Zgryzotce" :)
Pani Małgorzato, dziękuję za odpowiedź. Wiersz "Boski wizerunek" piękny i wzruszający, szczególnie ostatnia zwrotka ściska za gardło. Uwielbiam tropy literackie w Jeżycjadzie! Niedawno odkryłam kilka myśli Mertona w "Febliku" albo "Tao Kubusia Puchatka" w "Ciotce Zgryzotce" :)
mama Isi napisał/a 29 listopada 2020 o 19:38:
Opowieści z krypty - no właśnie, z porządnego wiersza istna czarna komedia się zrobiła;)
Opowieści z krypty - no właśnie, z porządnego wiersza istna czarna komedia się zrobiła;)
Zgred napisał/a 29 listopada 2020 o 17:59:
Istne opowieści skrypty.
Istne opowieści skrypty.
mama Isi napisał/a 29 listopada 2020 o 17:21:
Łomatko, co ten skrypt zrobił z wierszem Stanisława Barańczaka! Złożył wszystko bezlitośnie i bezsensownie do kupy.
Łomatko, co ten skrypt zrobił z wierszem Stanisława Barańczaka! Złożył wszystko bezlitośnie i bezsensownie do kupy.
Agusia napisał/a 29 listopada 2020 o 17:09:
Zaczyna się Adwent... Niech będzie on dla wszystkich owocnym czasem oczekiwania na Boże Narodzenie. Pozdrawiam
Zaczyna się Adwent... Niech będzie on dla wszystkich owocnym czasem oczekiwania na Boże Narodzenie. Pozdrawiam
Beatuszka z Wrocławia napisał/a 29 listopada 2020 o 16:24:
"Nawet lekki płomyk, który tylko migoce, uchyla ciężką zasłonę nocy" Jan Paweł II Toronto Światowy Dzień Młodzieży
"Nawet lekki płomyk, który tylko migoce, uchyla ciężką zasłonę nocy" Jan Paweł II Toronto Światowy Dzień Młodzieży
mama Isi napisał/a 29 listopada 2020 o 15:37:
Dzięki, Dominiko! Ten wiersz Stanisława Barańczaka jest prawdziwie eschatologiczny; bardzo stosowny na tę chwilę:) PRZEPRASZAM, KTO JEST OSTATNI Przepraszam, kto jest ostatni, ten gorszy wprawdzie, kto pierwszy, ten lepszy, zgoda, ale i tak ostatni będą pierwszymi, jeśli tylko odstoją swoje bez przepychanki i z zachowaniem porządku, i nikt ich wtedy nie zwymyśla od ostatnich; więc przepraszam bardzo, ale musimy w końcu bronić się do ostatniego przed utratą tej ostatniej nadziei, jaka nam jeszcze została
Dzięki, Dominiko! Ten wiersz Stanisława Barańczaka jest prawdziwie eschatologiczny; bardzo stosowny na tę chwilę:) PRZEPRASZAM, KTO JEST OSTATNI Przepraszam, kto jest ostatni, ten gorszy wprawdzie, kto pierwszy, ten lepszy, zgoda, ale i tak ostatni będą pierwszymi, jeśli tylko odstoją swoje bez przepychanki i z zachowaniem porządku, i nikt ich wtedy nie zwymyśla od ostatnich; więc przepraszam bardzo, ale musimy w końcu bronić się do ostatniego przed utratą tej ostatniej nadziei, jaka nam jeszcze została
Mimi M. napisał/a 29 listopada 2020 o 13:50:
Dzień dobry! Dziękuję, Pani Małgosiu, za piękny adwentowy sonet. Jakże bogata w symbole ta zapalona swieca w oknie... dobrego, radosnego oczekiwania, nadziei mimo przeciwności życzę Pani i wszystkim Księgowym.
Dzień dobry! Dziękuję, Pani Małgosiu, za piękny adwentowy sonet. Jakże bogata w symbole ta zapalona swieca w oknie... dobrego, radosnego oczekiwania, nadziei mimo przeciwności życzę Pani i wszystkim Księgowym.
DOMINIKA z CZĘSTOCHOWA napisał/a 29 listopada 2020 o 13:02:
Droga Pani Małgosiu, Jeżycjadę czytałam z wypiekami na twarzy będąc nastolatką.Teraz razem z trzynastoletnią córką czytam ją ponownie, każda z nas czyta osobno;).Potem dzielimy się wrażeniami i się śmiejemy.Dużo jest w nich miłości,dobroci i dobrych rad życiowych.Czasy opisywane w Jeżycjadzie to moje dzieciństwo i dorastanie.To uczta dla duszy.Byłam w Poznaniu trzy razy i też zachwycałam się secesyjnymi kamieniczkami.Muszę koniecznie zabrać tam dzieci. Córka jest tak zafascynowana Jeżycjadą, że kupiłyśmy ,,NA JOWISZA UZUPEŁNIAM JEŻYCJADĘ".Gratulacje!!!Czytając ją wzruszyłam się wielokrotnie.Wspólne rozrywki umysłowe,piękne zdjęcia brata i siostry;str.275,328 czy po prostu bijąca z niej miłość do czytania literatury i oczywiście wspomnienia...Z poezją Pani brata zetknęłam się w liceum. Utkwił mi wiersz ,,Przepraszam kto jest ostatni", wszystkie utwory Stanisława Barańczaka były wymowne i wspaniałe.Ludzie w tamtych latach żyli nadzieją i czekali na lepsze czasy. Czytamy również piękne opowiadani Pani córki Emilki. Życzymy z córką dużo zdrowia dla Pani i Emilki oraz weny twórczej. Dominika i Magdalena z Częstochowy. P.S. Czy dostanę przepis na ketchup jarzynowy,który dostała Pani od syna?;)
Droga Pani Małgosiu, Jeżycjadę czytałam z wypiekami na twarzy będąc nastolatką.Teraz razem z trzynastoletnią córką czytam ją ponownie, każda z nas czyta osobno;).Potem dzielimy się wrażeniami i się śmiejemy.Dużo jest w nich miłości,dobroci i dobrych rad życiowych.Czasy opisywane w Jeżycjadzie to moje dzieciństwo i dorastanie.To uczta dla duszy.Byłam w Poznaniu trzy razy i też zachwycałam się secesyjnymi kamieniczkami.Muszę koniecznie zabrać tam dzieci. Córka jest tak zafascynowana Jeżycjadą, że kupiłyśmy ,,NA JOWISZA UZUPEŁNIAM JEŻYCJADĘ".Gratulacje!!!Czytając ją wzruszyłam się wielokrotnie.Wspólne rozrywki umysłowe,piękne zdjęcia brata i siostry;str.275,328 czy po prostu bijąca z niej miłość do czytania literatury i oczywiście wspomnienia...Z poezją Pani brata zetknęłam się w liceum. Utkwił mi wiersz ,,Przepraszam kto jest ostatni", wszystkie utwory Stanisława Barańczaka były wymowne i wspaniałe.Ludzie w tamtych latach żyli nadzieją i czekali na lepsze czasy. Czytamy również piękne opowiadani Pani córki Emilki. Życzymy z córką dużo zdrowia dla Pani i Emilki oraz weny twórczej. Dominika i Magdalena z Częstochowy. P.S. Czy dostanę przepis na ketchup jarzynowy,który dostała Pani od syna?;)