Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Magda Z. napisał/a 12 grudnia 2020 o 21:50:
Cała przyjemność po mojej stronie, bo książka jest właśnie naprawdę śliczna. I pożyteczna :) A dzisiaj wysłuchałam na FB wydawnictwa dwudziestoparominutowego podcastu, w którym Emilia ciekawie opowiada i o kolędach, i o pisaniu książki. Przemiło się słuchało.
Cała przyjemność po mojej stronie, bo książka jest właśnie naprawdę śliczna. I pożyteczna :) A dzisiaj wysłuchałam na FB wydawnictwa dwudziestoparominutowego podcastu, w którym Emilia ciekawie opowiada i o kolędach, i o pisaniu książki. Przemiło się słuchało.
Anette napisał/a 12 grudnia 2020 o 18:54:
Pani Małgorzato, tęsknimy za nowym wpisem! Czy u Pani przygotowania do Świąt również idą pełną parą?
Pani Małgorzato, tęsknimy za nowym wpisem! Czy u Pani przygotowania do Świąt również idą pełną parą?
Agusia napisał/a 11 grudnia 2020 o 11:15:
Lubię zaglądać na tę stronę. Jest jak balsam na złe nastroje, pochmurne dni. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. Pozdrawiam ciepło 😊 Agusia
Lubię zaglądać na tę stronę. Jest jak balsam na złe nastroje, pochmurne dni. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. Pozdrawiam ciepło 😊 Agusia
Jolanta z Wieś przy Puszczy Białowieskiej napisał/a 10 grudnia 2020 o 20:11:
Dobry wieczór! Czytam Pani książki od wielu lat. Niektóre kilkakrotnie, szczególnie w trudniejszych sytuacjach życiowych. Działają też jak lekarstwo gdy jestem chora. Moje ulubione to: "Kalamburka", "Szósta klepka" i "Ciotka Zgryzotka". Dzisiaj chcę jednak podziękować za "Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę". Cieszę się, że powstała tak wspaniała książka. Szata graficzna jak zwykle otwiera oczy, cieszy i wywołuje refleksje. Życzę dużo zdrowia i czekam na następne książki. Jola, wierna czytelniczka od 40 lat.
Dobry wieczór! Czytam Pani książki od wielu lat. Niektóre kilkakrotnie, szczególnie w trudniejszych sytuacjach życiowych. Działają też jak lekarstwo gdy jestem chora. Moje ulubione to: "Kalamburka", "Szósta klepka" i "Ciotka Zgryzotka". Dzisiaj chcę jednak podziękować za "Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę". Cieszę się, że powstała tak wspaniała książka. Szata graficzna jak zwykle otwiera oczy, cieszy i wywołuje refleksje. Życzę dużo zdrowia i czekam na następne książki. Jola, wierna czytelniczka od 40 lat.
Józefina z Dolina Muminków napisał/a 10 grudnia 2020 o 19:21:
Dobrego wieczoru, Mili Państwo! Dobrego wieczoru również i Szanownej Autorce! Przysiadłam dzisiaj srodze zmotywowana, by nadrobić chwile, które już tu upłynęły od czasów sierpniowych! I jestem, melduję, wierszami serdecznie opatulona, obrazami olśniona, pięknem kwiatów i ich historii przemijania natchniona i tak dalej! Mam tendencję do bełkotów o charakterze nazbyt długim, dlatego tylko wspomnę o kilku sprawach, które mi serdeczność w duszy wzbudziły. Wspaniałości!! - i mam tu na myśli książkę pani Kazuko i pani Tomomi! Cóż za idea miła, cóż za wesołość w samym Fluidzie temu wszystkiemu towarzyszącym. Cieszą mnie owe skany (uchylenie rąbka tajemnicy japońskiej książki), w które postaram się zanurzyć uważniej już wkrótce i dowiedzieć tego i owego, co będzie mi i przydatne i przyjemne! Wychwalić pod niebiosa muszę też majestatyczne lwie głowy róży Lemon Parody! Zachwycił mnie ten blask ich, odwagę żółtej barwy doceniam, a jeszcze to wszystko na tle błękitnego nieba było nam przedstawione, ach! A ten zielony wazon smukły, hipnotyzujący, który utulił w swym wnętrzu gałązkę miechunki. Pięknostka, podziwiam i uprzejmie zazdroszczę! Przemiłe wydały mi się również ilustracje Jessie Willcox Smith i zaraz zamierzam po skończeniu pisania owej wiadomości poświęcić się studiowaniu dzieł tejże pani. Pani Małgorzacie, życzę dużo zdrowia, cierpliwości i pogody ducha! Niech Pani tworzy, ale i odpoczywa, pośpiech nam tak towarzyszy wszędzie i zawsze, że go już jak kompana lojalnego traktuję... a to niezdrowo. Słowem, niech się dzieje tak w Pani życiu, żeby było dobrze i pokrzepiająco, i żeby smutki się czasem nie zakradały bezczelnie przez szparę w oknie! Czego zresztą i Wszystkim Wam tutaj, Szanowni Goście, życzę! U mnie padał dziś śnieg w mojej ulubionej formie, tj. pod postacią płatków potężnych, co miło się na głowie, która wypadła w euforii na podwórko, układają niczym małe stworzonka do snu! I jeszcze szelest temu zjawisku magicznemu towarzyszy. Tak mi serdecznie, gdy zima w... Czytaj więcej
Dobrego wieczoru, Mili Państwo! Dobrego wieczoru również i Szanownej Autorce! Przysiadłam dzisiaj srodze zmotywowana, by nadrobić chwile, które już tu upłynęły od czasów sierpniowych! I jestem, melduję, wierszami serdecznie opatulona, obrazami olśniona, pięknem kwiatów i ich historii przemijania natchniona i tak dalej! Mam tendencję do bełkotów o charakterze nazbyt długim, dlatego tylko wspomnę o kilku sprawach, które mi serdeczność w duszy wzbudziły. Wspaniałości!! - i mam tu na myśli książkę pani Kazuko i pani Tomomi! Cóż za idea miła, cóż za wesołość w samym Fluidzie temu wszystkiemu towarzyszącym. Cieszą mnie owe skany (uchylenie rąbka tajemnicy japońskiej książki), w które postaram się zanurzyć uważniej już wkrótce i dowiedzieć tego i owego, co będzie mi i przydatne i przyjemne! Wychwalić pod niebiosa muszę też majestatyczne lwie głowy róży Lemon Parody! Zachwycił mnie ten blask ich, odwagę żółtej barwy doceniam, a jeszcze to wszystko na tle błękitnego nieba było nam przedstawione, ach! A ten zielony wazon smukły, hipnotyzujący, który utulił w swym wnętrzu gałązkę miechunki. Pięknostka, podziwiam i uprzejmie zazdroszczę! Przemiłe wydały mi się również ilustracje Jessie Willcox Smith i zaraz zamierzam po skończeniu pisania owej wiadomości poświęcić się studiowaniu dzieł tejże pani. Pani Małgorzacie, życzę dużo zdrowia, cierpliwości i pogody ducha! Niech Pani tworzy, ale i odpoczywa, pośpiech nam tak towarzyszy wszędzie i zawsze, że go już jak kompana lojalnego traktuję... a to niezdrowo. Słowem, niech się dzieje tak w Pani życiu, żeby było dobrze i pokrzepiająco, i żeby smutki się czasem nie zakradały bezczelnie przez szparę w oknie! Czego zresztą i Wszystkim Wam tutaj, Szanowni Goście, życzę! U mnie padał dziś śnieg w mojej ulubionej formie, tj. pod postacią płatków potężnych, co miło się na głowie, która wypadła w euforii na podwórko, układają niczym małe stworzonka do snu! I jeszcze szelest temu zjawisku magicznemu towarzyszy. Tak mi serdecznie, gdy zima w ten sposób się wita!
Zgred napisał/a 10 grudnia 2020 o 16:42:
No tak - jednym tchem - Barańczak.
No tak - jednym tchem - Barańczak.
Justyna z Brodnica napisał/a 10 grudnia 2020 o 13:03:
Dzień dobry, ja też słówko o książkach w klimacie świąt. Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z Muzeum Etnograficznego w Toruniu z książką pt. "Akwizytorzy szczęścia". Jest to opracowanie dotyczące zwyczaju kolędowania. I nestety, choć tak apetycznie wygląda, musi poczekać. Mam mnóstwo zaległości w sprawdzaniu prac uczniów, a tu przed świętami trzeba wystawić oceny. Bardzo tego nie lubię. Tymczasem ćwiczę się w cierpliwości i mam dodatkową motywację do pracy. Dobrego dnia dla wszystkich :)
Dzień dobry, ja też słówko o książkach w klimacie świąt. Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z Muzeum Etnograficznego w Toruniu z książką pt. "Akwizytorzy szczęścia". Jest to opracowanie dotyczące zwyczaju kolędowania. I nestety, choć tak apetycznie wygląda, musi poczekać. Mam mnóstwo zaległości w sprawdzaniu prac uczniów, a tu przed świętami trzeba wystawić oceny. Bardzo tego nie lubię. Tymczasem ćwiczę się w cierpliwości i mam dodatkową motywację do pracy. Dobrego dnia dla wszystkich :)
Niebieska Żabka napisał/a 10 grudnia 2020 o 11:34:
Dzień dobry, czy także w tym roku będzie można wysyłać do Pani zdjęcia pierników? Życzę Wesołych Świąt i pozdrawiam z całą rodziną
Dzień dobry, czy także w tym roku będzie można wysyłać do Pani zdjęcia pierników? Życzę Wesołych Świąt i pozdrawiam z całą rodziną
Magda Z. napisał/a 9 grudnia 2020 o 23:10:
Dobry wieczór. Pojawiam się ze słówkiem o książce "O kolędach. Gawęda", która stała się jeszcze jedną cegiełką w moich fortyfikacjach. Jest naprawdę piękna, wzruszająca i wartościowa; pełna historyjek i historii związanych z powstawaniem kolęd oraz ze zwyczajami bożonarodzeniowymi. W plastycznym, gawędziarskim stylu przybliżone zostają - zwłaszcza najmłodszym czytelnikom - bogate w symbolikę opowieści, którymi często są kolędy. Opowiada Autorka trochę tak jak opowiada się bajkę na dobranoc, ale pełno tu też przecież całkiem poważnej i merytorycznej wiedzy. Dowiedziałam się tego i owego! - a także napotkałam dwie słabiej mi znane kolędy. Chociaż - tak często poprzestajemy na śpiewaniu pierwszych zwrotek - że może nawet więcej niż dwie? (Pełne teksty kolęd to też walor tej książki). Ale tak najbardziej, najbardziej ucieszyła mnie chyba legenda o Czwartym Królu (Artabanie). Postać tego - nieznanego mi wtedy w ogóle - "czwartego króla" zaciekawiła mnie już mocno wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy czytałam "Kalamburkę" - a Aniela przygotowywała się do premiery spektaklu. Dobrze było przeczytać szczegółowo o losach owego Artabana :) Czas chyba jednak kończyć - słówko nieco się rozrasta w krótki tekst - wygłoszony w dodatku jednym tchem (bo bez akapitów). Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Dobry wieczór. Pojawiam się ze słówkiem o książce "O kolędach. Gawęda", która stała się jeszcze jedną cegiełką w moich fortyfikacjach. Jest naprawdę piękna, wzruszająca i wartościowa; pełna historyjek i historii związanych z powstawaniem kolęd oraz ze zwyczajami bożonarodzeniowymi. W plastycznym, gawędziarskim stylu przybliżone zostają - zwłaszcza najmłodszym czytelnikom - bogate w symbolikę opowieści, którymi często są kolędy. Opowiada Autorka trochę tak jak opowiada się bajkę na dobranoc, ale pełno tu też przecież całkiem poważnej i merytorycznej wiedzy. Dowiedziałam się tego i owego! - a także napotkałam dwie słabiej mi znane kolędy. Chociaż - tak często poprzestajemy na śpiewaniu pierwszych zwrotek - że może nawet więcej niż dwie? (Pełne teksty kolęd to też walor tej książki). Ale tak najbardziej, najbardziej ucieszyła mnie chyba legenda o Czwartym Królu (Artabanie). Postać tego - nieznanego mi wtedy w ogóle - "czwartego króla" zaciekawiła mnie już mocno wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy czytałam "Kalamburkę" - a Aniela przygotowywała się do premiery spektaklu. Dobrze było przeczytać szczegółowo o losach owego Artabana :) Czas chyba jednak kończyć - słówko nieco się rozrasta w krótki tekst - wygłoszony w dodatku jednym tchem (bo bez akapitów). Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Klaudia Piątek z Kraków napisał/a 9 grudnia 2020 o 09:54:
jak kawa zbożowa o poranku ☕ jak herbata jesiennym wieczorem 🍃 jak chwila ciszy w codziennej zawierusze 🎶 jak poduszka po długim dniu przygód i wyzwań 💪 jak jeszcze ciepła szarlotka babci 🍎🍏 jak pierwsze wiosenne promienie słońca twarz muskające 🌞 jak ślad spokoju w chaosie i nadziei w smutku 💚 jak mruczenie kota 🐈 jak bajka na "dobranoc" 👨‍👩‍👧 ...taka jest "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz 😍 Mogę z czystym sumieniem polecić wszystkie książki "Jeżycjady", które potrafią opatulić ciepłą kołderką nasze serca. Pozdrawiam, Piątkowa
jak kawa zbożowa o poranku ☕ jak herbata jesiennym wieczorem 🍃 jak chwila ciszy w codziennej zawierusze 🎶 jak poduszka po długim dniu przygód i wyzwań 💪 jak jeszcze ciepła szarlotka babci 🍎🍏 jak pierwsze wiosenne promienie słońca twarz muskające 🌞 jak ślad spokoju w chaosie i nadziei w smutku 💚 jak mruczenie kota 🐈 jak bajka na "dobranoc" 👨‍👩‍👧 ...taka jest "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz 😍 Mogę z czystym sumieniem polecić wszystkie książki "Jeżycjady", które potrafią opatulić ciepłą kołderką nasze serca. Pozdrawiam, Piątkowa
Zgred napisał/a 8 grudnia 2020 o 23:20:
Raczej za motoryzacją.
Raczej za motoryzacją.
Anette napisał/a 8 grudnia 2020 o 22:04:
Agnieszko (z Freiburg) - świetnie ujęłaś myśl o wyjątkowości Borejków. Mam podobne zdanie - jeśli dla kogoś Borejkowie są zwyczajną rodziną to jest szczęściarzem.
Agnieszko (z Freiburg) - świetnie ujęłaś myśl o wyjątkowości Borejków. Mam podobne zdanie - jeśli dla kogoś Borejkowie są zwyczajną rodziną to jest szczęściarzem.
Reema napisał/a 8 grudnia 2020 o 21:19:
A ja jestem ciekawa czy któreś z wnucząt Borejków zostanie zakonnikiem/zakonnicą.
A ja jestem ciekawa czy któreś z wnucząt Borejków zostanie zakonnikiem/zakonnicą.
Mimi M napisał/a 8 grudnia 2020 o 21:16:
KokoszaNel, a to dobre, o tym Mikołaju! Podzielę się z Mężem, hi hi :) Zgadzam się z tym, że Borejkowie są niezwykli właśnie poprzez swoją zwyczajnosc. Są naturalni, szczerzy, autentyczni - i dlatego tak dobrze im że sobą. I dobrze jest tym, którzy do nich wpadają na herbatkę. Od razu czuja się częścią rodziny. Dobrego wieczoru :-)
KokoszaNel, a to dobre, o tym Mikołaju! Podzielę się z Mężem, hi hi :) Zgadzam się z tym, że Borejkowie są niezwykli właśnie poprzez swoją zwyczajnosc. Są naturalni, szczerzy, autentyczni - i dlatego tak dobrze im że sobą. I dobrze jest tym, którzy do nich wpadają na herbatkę. Od razu czuja się częścią rodziny. Dobrego wieczoru :-)
Agnieszka Smithothska z London napisał/a 8 grudnia 2020 o 20:59:
Pani jest fantastyczna! Moje dziecko uwielbia pani książkę, Kwiat Kalafiora. Pozdrawiam, Agnieszka
Pani jest fantastyczna! Moje dziecko uwielbia pani książkę, Kwiat Kalafiora. Pozdrawiam, Agnieszka
Aneta napisał/a 8 grudnia 2020 o 10:31:
Dzień dobry! Pani Małgorzato, chciałabym Pani bardzo podziękować za całokształt Jeżycjady! Jako dziecko czytałam każdą książkę z przejęciem i byłam zainspirowana przedstawionymi bohaterami. Uczyły mnie one dobroci, miłości i wartości jaką stanowi rodzina. Nie umiem sobie wyobrazić dzieciństwa bez Pani twórczości! Mam też ogromną prośbę, moje zamiłowanie do Pani książek przeniosło się na moją młodszą siostrę, Karolcię. Czy mogłabym poprosić Panią o krótką dedykację dla niej? Czyta wszystkie Pani tytuły z ogromnym zaangażowaniem i z pewnością bardzo ucieszy się z krótkiej wiadomości od swojej ulubionej Autorki. Serdeczne pozdrowienia!
Dzień dobry! Pani Małgorzato, chciałabym Pani bardzo podziękować za całokształt Jeżycjady! Jako dziecko czytałam każdą książkę z przejęciem i byłam zainspirowana przedstawionymi bohaterami. Uczyły mnie one dobroci, miłości i wartości jaką stanowi rodzina. Nie umiem sobie wyobrazić dzieciństwa bez Pani twórczości! Mam też ogromną prośbę, moje zamiłowanie do Pani książek przeniosło się na moją młodszą siostrę, Karolcię. Czy mogłabym poprosić Panią o krótką dedykację dla niej? Czyta wszystkie Pani tytuły z ogromnym zaangażowaniem i z pewnością bardzo ucieszy się z krótkiej wiadomości od swojej ulubionej Autorki. Serdeczne pozdrowienia!
Agnieszka z Freiburg im Breisgau napisał/a 8 grudnia 2020 o 09:39:
Borejkowie sa wyjatkowa rodzina. Jak ktos uwaza, ze nie sa, jest szczesliwym czlowiekiem. Milosc, wzajemna pomoc, inteligencja, rozmowy, ksiazki na polkach nie sa w naszych czasach normalne, nie byly tez i 50 lat temu. Coraz mniej ludzi zwraca uwage na innych. Ja mam 52 lata. Czytam Jezycjade juz od zawsze. Chcialam byc czlonkiem rodziny Borejkow. Zawsze mi pomagaly przezyc moje zycie. Dawaly nadzieje, ze moze byc inaczej. Dlatego Borejkowie to wyjatkowa rodzina. Daj Boze zeby bylo takich wiecej.
Borejkowie sa wyjatkowa rodzina. Jak ktos uwaza, ze nie sa, jest szczesliwym czlowiekiem. Milosc, wzajemna pomoc, inteligencja, rozmowy, ksiazki na polkach nie sa w naszych czasach normalne, nie byly tez i 50 lat temu. Coraz mniej ludzi zwraca uwage na innych. Ja mam 52 lata. Czytam Jezycjade juz od zawsze. Chcialam byc czlonkiem rodziny Borejkow. Zawsze mi pomagaly przezyc moje zycie. Dawaly nadzieje, ze moze byc inaczej. Dlatego Borejkowie to wyjatkowa rodzina. Daj Boze zeby bylo takich wiecej.
eufuizm z Gdansk napisał/a 8 grudnia 2020 o 09:03:
Dziękuję Anete!
Dziękuję Anete!
Anette napisał/a 7 grudnia 2020 o 22:29:
Eufuizmie- nie, z ostatniej powieści Pani Małgorzaty wiemy, że Żaba mieszka w Wielkiej Brytanii i ma męża Walijczyka.
Eufuizmie- nie, z ostatniej powieści Pani Małgorzaty wiemy, że Żaba mieszka w Wielkiej Brytanii i ma męża Walijczyka.
eufuizm z Gdańsk napisał/a 7 grudnia 2020 o 21:42:
Dobry Wieczór, mam do Państwa pytanie- czy Hildegarda ,,Żaba” Schoppe wybiera któregoś z braci Żeromskich? Ostatnio się nad tym zastanawiałam i niestety nie znalazłam odpowiedzi. Może ktoś tutaj, w Księdze Gości, będzie wiedział. Ulubioną autorkę wstyd mi pytać. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!
Dobry Wieczór, mam do Państwa pytanie- czy Hildegarda ,,Żaba” Schoppe wybiera któregoś z braci Żeromskich? Ostatnio się nad tym zastanawiałam i niestety nie znalazłam odpowiedzi. Może ktoś tutaj, w Księdze Gości, będzie wiedział. Ulubioną autorkę wstyd mi pytać. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!